Widok
polecam podkłady mineralne "pyłkowe", trzeba tylko zainwestowac w odpowiedni pedzel no i troche pocwiczyc nakladanie kilku warstw, ale efekt jest super,ja mialam problemy z łzs, czerwone i suche przebarwienia, wszytskie podklady(te drozsze takze typu lrp itp) powodowały jeszcze wieksze wysuszenie i efekt skorupy na twarzy...dopiero te mineralne daja rade, maja duza pelete kolorow i sa wydajne:
http://everydaycosmetics.pl/
no i przez to ze sa w pyłku są lekkie :)
http://everydaycosmetics.pl/
no i przez to ze sa w pyłku są lekkie :)
hm... makijaż. Od zawsze preferowałam naturalny wygląd. Jednak czasami warto sie pomalować;) Trafiłam na GOSH. Troche drogi, ale warto było go kupić. Zainwestowałam w "Gosh Cover Stick" w sztyfcie(http://www.nokaut.pl/makijaz-twarzy/gosh.html)Ogólnie wychodze z założenia ze im droższe kosmetyki tym lepsze, a o wygląd trzeba dbać:)
Zdecydowanie polecam podklad firmy LA ROCHE POSSAY. Wczesniej mialam rozne, zarowno te tansze, jak i te drozsze. Jednak ten dla mojej skory okazal sie rewelacyjny i nie zmieniam go juz od kilku lat. Do kupienia w niektorych aptekach za okolo 60zl ale jest bardzo wydjny, wyglada naturalnie i swietnie kryje niedoskonalosci. Dodatkowo kupuje jeszcze z tej firmy "kamuflarz" i cera idealna;) Mozna poprosic w aptece o probke (w Carrefourze nakladaja do pojemniczka) takze najlepiej sprawdzic czy dla Ciebie tez bedzie ok. Ja POLECAM!
fajne te wszystkie podkladziki ale strasznie drogie niestety nie stac mnie na drogie kosmetyki wiec wybieram tansze opcje ktore nie zncza zle - przeciwnie :)
kiedys mialam podklad sensique - cena smieszna jakies 7 zl chyba ale uwierzcie jakoscia nie odbiega od tych za kilkadziesiat zl - choc pewnie znajda sie takie co powiedza ze co to moze byc za takie pieniadze
podklad akurat matujacy ale nie wysusza cery, nie robi maski, fajnie kryje , nie walkuje sie nie zmienia koloru na twarzy - choc osoby o bardzo jasnej karnacji nie znajda tam kolorku ale szczerze polecam zwlaszcza tym ktorzy maja ubogie portfele :):)
kiedys mialam podklad sensique - cena smieszna jakies 7 zl chyba ale uwierzcie jakoscia nie odbiega od tych za kilkadziesiat zl - choc pewnie znajda sie takie co powiedza ze co to moze byc za takie pieniadze
podklad akurat matujacy ale nie wysusza cery, nie robi maski, fajnie kryje , nie walkuje sie nie zmienia koloru na twarzy - choc osoby o bardzo jasnej karnacji nie znajda tam kolorku ale szczerze polecam zwlaszcza tym ktorzy maja ubogie portfele :):)








