Widok
Mój pan po mnie posprząta?
Opinie do artykułu: Mój pan po mnie posprząta?.
Biały zimowy puch już dawno odsłonił swoje tajemnice, czyli głównie pozostałości po naszych czworonożnych pupilach. Gdańsk z nadchodzącą wiosną po raz kolejny rusza z kampanią przypominającą o tym, że posiadanie psa to nie tylko przyjemność, ale także obowiązki. Kampania podobna do gdyńskiej Pies w Wielkim Mieście, plakaty, także drastyczne - jak ten sprzed paru lat z Pruszcza Gdańskiego, na którym dziecko wkładało sobie do ust psie odchody - czy rozdawane za darmo torebki. To tylko niektóre ...
Biały zimowy puch już dawno odsłonił swoje tajemnice, czyli głównie pozostałości po naszych czworonożnych pupilach. Gdańsk z nadchodzącą wiosną po raz kolejny rusza z kampanią przypominającą o tym, że posiadanie psa to nie tylko przyjemność, ale także obowiązki. Kampania podobna do gdyńskiej Pies w Wielkim Mieście, plakaty, także drastyczne - jak ten sprzed paru lat z Pruszcza Gdańskiego, na którym dziecko wkładało sobie do ust psie odchody - czy rozdawane za darmo torebki. To tylko niektóre ...
PRZEPRASZAM ZA TO CO POWIEM ALE JESTESMY 50 LAT ZA MURZYNAMI JESLI O JAKA KOLWIEK KULTURE A CO TU DOPIERO MÓWIC O SPRZATANIU KINDER BŁENOSÓW PO SWOICH PSACH.PRZECIESZ NA CODZIEŃ WIDAĆ TE STARE BABCIE Z HOOLIGANKI RADIA MARYJA CHODZĄCYMI Z TYMI PUDLAMI KTÓRE NA KAŻDYM KROKU CUMUJĄ BATOREGO W KTÓREGO POTEM WPADAMY :)
babcie?
a moze mlodsi ludzie od babć to sprzataja po psach ? są tak samo pełni kultury jak niektore babcie...nie szuflakuj wszystkich babc do jednego pudełka...i wsrod bab i wsrod mlodych zdarzaja sie takie masy , ktore udaja ze ich pies kupy nie robi...najwiekszy problem to jest w tym ze jest na niesprzatatanie po psach spoleczne przyzwolenie! i nie jest to egzekwowane tak jak byc powinno przez prawo. dostałby taki czlowiek mandat 500zł albo wiece to moze by go to nauczyło
niemaco obwiniac babcie czy młodzi poprostu jest małostowa ilosc osob z tej i z tej grupki mieszkam w bloku w brzeznie na parterze i wybaczcie ale jest przerażajace jak ludzie potrafia bys jak świnie łażą z tymi kundlami i niepatrza ze s****taki kundel pod czyimis oknami a co tam n**** i ide dalej ale mam nadzieje ze wkoncu sie to ukróci ze ktos sie porządnie za to weżmie bo zwracac uwage to nic nie robi na takich brudasów
Debilizm tej wypowiedzi poraża!!
Przecież to stare komusze babska są na hiperwczesnych emeryturach,mając do dyspozycji 10-krotność średniej krajowej emerytury moga sobie kupować psy z nadzwyczaj wydajnym przewodem pokarmowym,korzystają z ochrony prawnej(starego komucha nikt nie śmie ruszyć!) I to te stare babiszony i ich
pierdzielkowate osoby towarzyszące w postaci dawnych s-b-ków prowadzaja tabuny sr...ch piesków na plaże i trawniki.A w ich tepych,czerwonych łbach na pewno nie zagości żadna refleksja!!-niech "robole " sprzątają po czerwonych "hrabiach"
pierdzielkowate osoby towarzyszące w postaci dawnych s-b-ków prowadzaja tabuny sr...ch piesków na plaże i trawniki.A w ich tepych,czerwonych łbach na pewno nie zagości żadna refleksja!!-niech "robole " sprzątają po czerwonych "hrabiach"
to nie byłoby do końca skuteczne
Po jakimś czasie wiele właścicieli psów zwyczajnie nosiłaby w kieszeni torebkę ale nie po to by sprzątać odchody a jedynie w celu okazania jej w czasie kontroli.
W dodatku wielu takim osobom wydawało by się, że robią dobrze bo przecież "przeciwstawiają się w ten sposób tej złej władzy która to ich tylko okrada" itp...
W pierwszej kolejności trzeba zmienić więc mentalność ludzi a dopiero potem srogo karać jednostki które nie potrafią się dostosować.
Straż miejska (może zasilona dodatkowymi etatami tak by jej obecność i działania były odczuwalne w całym mieście) bardzo by się do takich działań nadała choć początkowo powinna głównie, upominać i tłumaczyć czemu właściciel ma sprzątać po swoim psie.
W dodatku wielu takim osobom wydawało by się, że robią dobrze bo przecież "przeciwstawiają się w ten sposób tej złej władzy która to ich tylko okrada" itp...
W pierwszej kolejności trzeba zmienić więc mentalność ludzi a dopiero potem srogo karać jednostki które nie potrafią się dostosować.
Straż miejska (może zasilona dodatkowymi etatami tak by jej obecność i działania były odczuwalne w całym mieście) bardzo by się do takich działań nadała choć początkowo powinna głównie, upominać i tłumaczyć czemu właściciel ma sprzątać po swoim psie.
Dziecko ...
... Twoje dziecko, Twoja kupa !!!! ... dla wyjaśnienia za przeproszeniem cześć z tego g....na to CŁECYZNA w której, niestety potwierdzą to właściciele psów, lubią się pieski wykąpać :( ... może zanim od prymitywnego zwierzęcia zaczniesz wymagać kultury, pomyśl o tych PODOBNO "rozwinientych", "inteligientnych" i "kurturalnych", którzy s..ją dziećmi na trawniki, pod krzakami, a czasem i gdzie popadnie ... dla uściślenia mam i małe dziecko i psa, po psie nie sprzątam, ale pilnuje, żeby nie zostawiał odchodów na chodnikach, szlakach, czy w miejscach wyznaczonych do chodzenia, zabawy czy rekreacji, a trawnik nie jest od tego, żebyś po nim łaził buciorami tylko na niego patrzył, żeby był zielony i przystrzyżony, bo leżeć też nie wolno w miejscach do tego nie przeznaczonych :) - W CZYM JEST PROBLEM? w tym, że baran jeden z drugim pozwala psu s...rać na chodnik, a trzeci z czwartym łazi po trawie zamiast po chodniku ...
jestes debil do kwadratu
jestes 100 lat za murzynami , trawnik jest po to by rozlozyc na nim kocyk i odpoczac , tak jak to jest na calym zachodzie , a ty twierdzisz ze do ogladania , telewizje se poogladaj , w Polsce nie ma twyczaju wypoczywania na trawnikach wlasnie przez debili jak ty co chca pas ale sprzatac po nim juz nie , mam nadzeie ze twoje dziecko nie raz umarze sie psim guanem , i mam tez nadzieje ze debile twego pokroju na stale wyjada na zmywaki do GB czy innych latwych dla debili krajow !!!!
Momento ...
... płacisz podatki? PŁACISZ! z podatków (także) utrzymywane są służby komunalne? SĄ! w tym tzw. hycel? TAK! to każda kupa zrobiona przez bezpańskie zwierze jest też TWOJA - czemu ich nie sprzątasz, czemu Twoje koty sr...ają na klatkach? czemu Twoje psy sz...czają na samochody? czemu wchodzę w "Twoją" ku...pę na chodnikach?
ciemnogród
Nic mnie tak nie denerwuje jak stare grzyby z głupimi kundlami. Cud musiałby się stać, żeby taki delikwent posprzątał po swoim burku. Ja rozumiem, że oni trzymają te psy, bo nie mają do kogo otworzyć gęby, ale to chyba niewiele schylić się i posprzątać. Sam nie mam psa, ale szacunek dla tych, którzy sprzątają po swoich.
powiem Ci, że starzy ludzie sprzątają częściej niż inni
najgorsze są kobiety w wieku 20-40 lat, im korona z głowy spada jak mają się po kupę schylić. Mówię to z własnych obserwacji, a mieszkam w bardzo "z****nej" dzielnicy - Wrzeszcz.
Najdziwniejsze jest to, że górny Wrzeszcz ma dostęp do lasu - 5 min. A ludzie i tak wychodzą z psami tylko na ulice. Raz że pies ma słaby spacer, dwa, że zostaje syf w mieście.
Największym utrapieniem rejonu Jaśkowej Doliny jest babka z nowofunlandem (chyba - duży, czarny, długowłosy), który wali kupy jak krowa. Grrr...mam ochotę wepchnąć ją w ten placek.
Najdziwniejsze jest to, że górny Wrzeszcz ma dostęp do lasu - 5 min. A ludzie i tak wychodzą z psami tylko na ulice. Raz że pies ma słaby spacer, dwa, że zostaje syf w mieście.
Największym utrapieniem rejonu Jaśkowej Doliny jest babka z nowofunlandem (chyba - duży, czarny, długowłosy), który wali kupy jak krowa. Grrr...mam ochotę wepchnąć ją w ten placek.
Nie zgadzam się
Mieszczę się w podanym przedziale płci i wieku i rozczaruję Cię, ale sprzątam.
Strzela mnie dosłownie jak widzę te nasze trawniki, skwery, chodniki usiane gów..i
Jak widzę kupy większe 3razy niż ja robię, bo sprowadza się do bloków wielkie psy. W dzień wyją z bezsilności zamknięte samotnie, spacer wokoło bloku na krótkiej smyczy a pan nawet nie pomyśli by zebrać po nim. Bo jak to on ? po swoim psie? on podatki płaci, niech sprząta ktoś inny! a kto? to g..o mnie obchodzi!
Taka jest nasza polska mentalność!
Mieszkałam na osiedlu z las osiemdziesiątych tak było, mieszkałam na osiedlu domków jednorodzinnych tak było, mieszkam na nowym osiedlu i jest jeszcze gorzej.
Strzela mnie dosłownie jak widzę te nasze trawniki, skwery, chodniki usiane gów..i
Jak widzę kupy większe 3razy niż ja robię, bo sprowadza się do bloków wielkie psy. W dzień wyją z bezsilności zamknięte samotnie, spacer wokoło bloku na krótkiej smyczy a pan nawet nie pomyśli by zebrać po nim. Bo jak to on ? po swoim psie? on podatki płaci, niech sprząta ktoś inny! a kto? to g..o mnie obchodzi!
Taka jest nasza polska mentalność!
Mieszkałam na osiedlu z las osiemdziesiątych tak było, mieszkałam na osiedlu domków jednorodzinnych tak było, mieszkam na nowym osiedlu i jest jeszcze gorzej.
Górny Wrzeszcz owszem ma dostęp do lasu, ale spacer z dziećmi, a właściwie ogólnie spacer, po z****nym lesie nie należy do przyjemności.
Nadmienić również należy, że pozbawieni rozumu właściciele psów puszczją swojego pupila, żeby się "wybiegał" bez kagańca i niespodziewane spotkanie dziecka z psem jest dosyć niebezpieczne.
Nadmienić również należy, że pozbawieni rozumu właściciele psów puszczją swojego pupila, żeby się "wybiegał" bez kagańca i niespodziewane spotkanie dziecka z psem jest dosyć niebezpieczne.
Wiesz, ale ja to widzę z drugiej strony. Dzieciaki zaczepiają mojego psa, mimo, ze mówię z daleka głośno i wyraźnie by tego nie robiły, bo zwyczajnie nie ma kontaktu z dziećmi na codzień i w mojej opinii pewnie się boi, a rodzice owych maluchów zero reakcji, albo straszenie, bo "cie ten miły piesek ugryzie".
Moja droga, we wrzeszczańskim lesie problemem nie są kupy
a śmieci zostawiane przez "spacerowiczów z dziećmi". niestety taka jest prawda.
Prawda jest taka, że w lesie pies nie wali na środku, tylko grzecznie pod krzaczkiem - bo mu tak wygodniej.
To że są puszczane luzem to inna historia. Osobny temat i do tego temat rzeka.
Prawda jest taka, że w lesie pies nie wali na środku, tylko grzecznie pod krzaczkiem - bo mu tak wygodniej.
To że są puszczane luzem to inna historia. Osobny temat i do tego temat rzeka.
No wiesz las jest zwierząt,a nie nasz...
Oczywiście nawet tam właściciel powinien pilnować pupila.
Pamiętaj jednak, że w lesie są inne zwierzęta i ktoś ma po nich sprzątać bo idziesz na spacerek z dzieckiem?
W lasach akurat to niech ludzie sprzątają swoje brudy w postaci puszek, papmersów, opakowań po słodyczach, a nawet podpasek.
Oczywiście nawet tam właściciel powinien pilnować pupila.
Pamiętaj jednak, że w lesie są inne zwierzęta i ktoś ma po nich sprzątać bo idziesz na spacerek z dzieckiem?
W lasach akurat to niech ludzie sprzątają swoje brudy w postaci puszek, papmersów, opakowań po słodyczach, a nawet podpasek.
o tak!
Na moim podwórku jest jedyny w okolicy placyk zabaw, to potrafią przyjść z innych okolicznych podwórek, żeby n****ć psem...Robię zdjęcia, wysyłam do SM, ale to walka z wiatrakami...Najlepszy jest młody koleś przed 30, z Matejki 9, który potrafi psa na rękach przenieść, żeby sobie nie ufaflunił łapek w kałuży i n****ć nim na środku podwórza koło zjeżdżalni...I jeszcze jakieś lalunie z Sienkiewicza chyba 10 lub 9, jedna z amstaffowatym a druga z pitbullowatym, dodatkowo jedna z nich pali fajki jak pies s****pod nogami i pety również pod nogi, bo po co przejść 4! kroki do śmietnika....
Generalizujesz, żeby sobie ulżyć. Z twojego postu przebija przede wszystkim pogarda dla starych ludzi. "Stare grzyby z głupimi kundlami", "taki delikwent", "gęby"... Tak, jakby gimnazjaliści, wystrojone paniusie, czy młodzi mężczyźni o dobrze rozwiniętej muskulaturze, prowadzących amstaffy powszechnie sprzątali po swoich psach... Czy też może oni denerwują cię mniej z innych niż psie kupy powodów?
czy masz jakieś badania na ten temat?
piszesz banały. To że mentalności szybko nie zmienisz, nie znaczy, że kampania gdyńska nie miała sensu. Warto perswadować, a mandaty oczywiście swoją drogą. Konsekwencja i determinacja w działaniu kluczem do sukcesu. Warto takie kampanie prowadzić, badać ich skutki i ewentualnie uzupełniać innymi działaniami. 100% skuteczności się nie osiągnie, ale to nie znaczy, że sytuacji nie da się poprawić żadnymi metodami.
jak marchewka nie działa to trzeba kija
podnieść podatek za psa i zacząć go egzekwować, albo w ogóle wytępić psy z miasta, poza szczególnymi okolicznościami (inwalidzi, starcy). W miastach jest coraz tłoczniej, a do tego musimy jeszcze dzielić naszą skromną życiową przestrzeń ze zwierzętami, którym egzystencja w mieście również nie sprawia przyjemności.
Nieprawda!
Ponad 1,5 miliona torebek na psie nieczystości zostało w ciągu minionych trzech lat kampanii "Pies w wielkim miescie" zużytych przez gdynian, a raczej ich czworonogi. Naturalnie, nie wszyscy własciciele psów respektują wezwania do korzystania z tych torebek i w ogóle do zachowania czystości, czy chocby prowadzenia psiaków na smyczy . Ale jest z roku na rok zauważalnie - lepiej. Kampania i w Gdyni i w Gdańsku - na pewno ma sens!
1,5mln
torebek zostało wydanych. A jak policzyliście ile i jak zostały użyte?. Moze menele chowali w nich flaszki z wódką żeby nie zarobić mandatu? A podatek od psa (sic!!!???) na co idzie? Może lepiej za te pieniądze zatrudnić ekipy do sprzątania tych nieczystości, niż wydawać na bezsensowne torebkii?
Pani Joanno, a co ze smietnikami na te odchody?
Jako właściciela czworonoga BARDZO rażą mnie psie odchody w przestrzeni publicznej, jest jedno ale...
Chciałabym poruszyć problem braku śmietników przy chodnikach/ulicach, gdzie woreczek z nieczystościami można by było wyrzucić. Są we Wrzeszczu takie okolice, gdzie można iść kilometry z workiem pełnym psich odchodów i najnormalniej w świecie nie ma gdzie ich wyrzucić-nie ma nawet zwykłego śmeitnika, nie mówiąc już o śmeitnikach na psie odchody a jak już się takie samotne gdzieś znajdzie to zwykle są zapchane zwykłymi śmieciami. Potem nie ma co się dziwić, że miasto tonie w śmieciach i psim gó...e- zamiast drukować plakaty niech miasto zainwestuje w śmietniki na ulicach!
Jako właściciela czworonoga BARDZO rażą mnie psie odchody w przestrzeni publicznej, jest jedno ale...
Chciałabym poruszyć problem braku śmietników przy chodnikach/ulicach, gdzie woreczek z nieczystościami można by było wyrzucić. Są we Wrzeszczu takie okolice, gdzie można iść kilometry z workiem pełnym psich odchodów i najnormalniej w świecie nie ma gdzie ich wyrzucić-nie ma nawet zwykłego śmeitnika, nie mówiąc już o śmeitnikach na psie odchody a jak już się takie samotne gdzieś znajdzie to zwykle są zapchane zwykłymi śmieciami. Potem nie ma co się dziwić, że miasto tonie w śmieciach i psim gó...e- zamiast drukować plakaty niech miasto zainwestuje w śmietniki na ulicach!
Straż Miejska, Wiejska niech łapie złodzieji!
A nie ugania się za babciami z pietruszką czy z pieskiem.
Pogibało Was totalnie! Nie ma poważniejszych problemów niż psie kupki?
Zobacz ile jest śmieci na chodnikach, trawnikach w postaci puszek po piwie, butelek po wódce! To nie zrobiły psy. Pijaczki aż zacierają ręce jak ta głupia gawiedź zajmuje się tylko psim guanem!
Pogibało Was totalnie! Nie ma poważniejszych problemów niż psie kupki?
Zobacz ile jest śmieci na chodnikach, trawnikach w postaci puszek po piwie, butelek po wódce! To nie zrobiły psy. Pijaczki aż zacierają ręce jak ta głupia gawiedź zajmuje się tylko psim guanem!
co sie głupio pytasz
gdzie te mandaty? a co mają się z tobą rozliczać? skąd wiesz jakie są statystyki pod względem tego ile i za co strażnicy miesięcznie dają mandatów? gdyby nie tacy jak ty wtrącali się do ich pracy oni tez mieli by większą motywację do podejmowania działań. Opiszę jedną sytuację w skrócie w zeszłym roku mój kuzyn na patrolu został zaatakowany przez ogłupiony naród który wtrącał się w jego pracę otóż chciał żeby koleś który regularnie co roku w sezonie zatrudnia młode naiwne osoby i podsuwa im do podpisu dokument w którym zobowiązują się oni do tego że gdyby chcieli zrezygnować z pracy przed okresem na jaki się zgodzili to płacą za karę kilka tysięcy ale stoisko było nielegalne więc codziennie dostawali mandaty za to że tam handlują przyjmowali je z płaczem więc kuzyn któregoś dnia zobaczył przy stoisku poza zatrudnionym sprzedawca właściciela tego dobytku gdy podszedł i zażądał od niego dokumentów ten z krzykiem ludzie pomocy zrobił cyrk ludzie zaczęli się schodzić nie wiedzieli jaka jest naprawdę sytuacja zaczęli przeszkadzać w czynnościach służbowych skończyło się szarpaniną i kolejną nagonką na straż gdyby nie tacy jak ty koleś który regularnie wykorzystuje i szantażuje ludzi zostałby złapany ale po co jak taki jeden z drugim słyszy ludzie pomocy i jak głupi leci na pomoc brawo z jednej strony są oczekiwania a jak strażnicy podejmują się zadania wy im to utrudniacie nie mając nawet pojęcia o co w sumie chodzi oj jak ta staż jest be
To prawda akurat :) Czczę Parys Hilton i zaszczepiony przez nią w tipsiarskiej nacji pęd na jorczusie zamiast amstaffów (cziłały wciąż zbyt skomplikowane do wyhodowania dla naszych kaszubskich domorosłych producentów nielegalnych szczeniaków sprzedawanych na Alelgro jako dodatek do miski za 1500 PLN).
podatek
W sumie to bym wolała płacić podatek od sprzątania psich kup i niech faktycznie stanie się to dodatkową fuchą Straży Miejskiej albo kogokolwiek innego ;P
Zazwyczaj sprzątam po moim psie, ale po prostu czuję, że wykonuję syzyfową robotę, bo nikt inny nie sprząta! Nie raz spotkałam się z komentarzem pełnym zdziwienia, że po co ja w ogóle sprzątam, bez sensu, bo pojedyncza osoba nic nie zmieni - w zasadzie to racja ;/
Zazwyczaj sprzątam po moim psie, ale po prostu czuję, że wykonuję syzyfową robotę, bo nikt inny nie sprząta! Nie raz spotkałam się z komentarzem pełnym zdziwienia, że po co ja w ogóle sprzątam, bez sensu, bo pojedyncza osoba nic nie zmieni - w zasadzie to racja ;/
sluchajcie, czy jest jakas strona gdzie mozna umieszczac zdjecia wlascicieli z psami przylapanych na goracym uczynku ?
cos ja ta z karnymi k**** gdzie mozna zamieszczac zle parkujacych. moze na trojmiasto w galerii umieszczac takich delikwentow. czesto jestem swiadkiem jak pies robi kupe a wlasciciel udaje ze nie widzi. czasem robie wtedy zdjecie i jak widze ze nie sprzata to mowie ze zglaszam do strazy miejskiej. czasem pomaga, ale czesto slychac oburzenie. jakby taki jeden z drugim znalezli sie na fotce wytykani palcami przez reszte to moze byc zmadrzeli.
co Ty pleciesz zaściankowy człowieku?
doucz się trochę, dla KAŻDEGO psa najważniejsze jest być w otoczeniu ludzi a nie w kojcu (o łańcuchu nie wspomnę!). Nie ważne jakie masz mieszkanie, z dużym psem się poprostu biega, wychodzi na długie spacery itd. i nawet kawalerka nie przeszkodzi ...
Głupków sie nie sieje sami sie rodzą..niestety
Głupków sie nie sieje sami sie rodzą..niestety
a skąd wiesz jak śmierdzi w budzie psa??
słyszałam, że w mieszkaniach, w których nie ma psa też niejednokrotnie śmierdzi i też niejednokrotnie kłaki fruwają nad talerzem. Nie wiem wprawdzie jak śmierdzi w budzie psa ( bo buda mojego psa nie śmierdzi) ale Tobie bardzo współczuję, że doznałaś (łeś) tak przykrych wrażeń. Miłego dnia:)
Tylko mandat 500 zł nauczy sprzątać po swoim psie.
I jeszcze jakby można było nagrać takiego co nie sprząta i podać jego dane oraz otrzymać połowę z tego mandatu.Sądzę że taki sposób skutecznie by ukrócił nie sprzątanie.Bo wielu by było chętnych na zarobek.
A służby nie będą stały na każdym kroku i patrzały kto sprząta,bo to niemożliwe.
A służby nie będą stały na każdym kroku i patrzały kto sprząta,bo to niemożliwe.
To nie jest trudne
Tylko Panu Prezydentowi musiałoby na tym zależeć i darmozjadów z SM przekierować z blokad na koła w stronę wyłapywania i karania właścicieli czworonożnych s****dupców. Prosta zasada - brak pustego albo pełnego woreczka - 200 zł. Inaczej z tymi brudasami nic się nie zmieni. Nieraz zwracałem uwagę bezpośrednio po w******iu kundla jego włascicielowi - zawsze oburzenie, jakbym to ja był chamem i syfiarzem.
w osowie jest przepiekny park, w którym znajduje się duży wybieg dla psów. I co z tego, wczoraj byliśmy na spacerze w tym parku, który cały usiany był gów..... Nie mieści się w głowie że ludzie nie sprzątają po swoich psach. A może ci właściciele załatwiają się u siebie w domu na pdłogę, skoro nie widzą problemu.
Wybieg=Bieganie. powst. na terenach srodmiejskich, gdzie psy nie maja swobody wybiegu.
Pies zrobi kupe1000razy zanim dojdzie do wybiegu.
Mam psa, sprzatam po nim. Mieszkam przy lesie, a chodzniki i tak zasr.... Postanowilam wiec, ze sama zadziałam i rozwiesilam na osiedlu plakaty promujace kupozbieractwo. Kto jest zerwał? Spółdzielnia mieszkaniowa... Nic dodac nic ujac.
Mam psa, sprzatam po nim. Mieszkam przy lesie, a chodzniki i tak zasr.... Postanowilam wiec, ze sama zadziałam i rozwiesilam na osiedlu plakaty promujace kupozbieractwo. Kto jest zerwał? Spółdzielnia mieszkaniowa... Nic dodac nic ujac.
Sprzatanie
Mojego psa wyprowadzam w ustronne miejsce-las,łąka itd.Mieszkam w dzielnicy zapomnianej przez wszystkich-Stogi.Psow jest baaardzo duzo.Sa wlasciciele (Ul.Ugory),ktorzy noca robia im porzadny spacer,puszczajac luzem.Rano wokol jest pelno odchodow.Warto tez zainteresowac odpowiednie sluzby pasmi,ktore biegaja samopas.Jedyna czapla,ktora mieszkala nad brzegiem rowu,zostala zabryziona(zdjecie posiadam).Czesto na ulicach mozna znalezc resztki zgryzionej sarny.No ale coz-dzielnica skladajaca sie w wiekszosci z patologi.
Telewizor gra, kotlety znikają, a w telewizoru - "odżywia Bruna oczy, uszy i futerko a potem WALI FANTASTYCZNE KUPALE!" (tu najazd na kupale Bruna z werwą zamiatane przez wcześnie nastoletnią fantazję prezesa firmy produkującej ścierwo zwane karmą dla psów) - następnie "żarłeś cały wieczór bigos i popijałeś piwkiem? -- Jeliton Ultra Opakowanie Rodzinne to odpowiedź na wszystkie twoje problemy!" (tu symulacja 3D lotu przez jelito grube) - i tak dalej, i tak dalej.....
OPORNA WŁAŚCICIELKA PSÓW
PRZY ULICY MATEJKI 16 MIESZKA PANIENKA ,KTÓRA SWOJE PSY WYPROWADZA TYLKO I WYŁĄCZNIE NA TEREN POSESJI .SPRZĄTA PO SWOICH PUPILACH BARDZO SPORADYCZNIE SKAZUJĄC POZOSTAŁYCH LOKATORÓW NA BRODZENIE W ODCHODACH JEJ PSÓW.NIE REAGUJE NA ŻADNE PROŚBY I UWAGI ,ŻE TO NALEŻY DO JEJ OBOWIĄZKÓW,A WRĘCZ REAGUJE AROGANCKO.JESTEŚMY JUŻ TĄ SYTUACJĄ UDRĘCZENI!CO ZROBIĆ Z TAKIM OPORNYM WŁAŚCICIELEM PSÓW?
U mnie też było kilku takich z wielkimi bydlakami s****ącymi pod samymi drzwiami bloku i oknami. Jeden mieszka w mojej klatce, myślałam, że puszcze pawia, ale to zrobiłam. Zebrałam w reklamówkę to wielkie guano i dostał całą zawartość na wycieraczkę. Wycieraczka do wyrzucenia oczywiście. Trochę na drzwi i klamkę.
Psa wyprowadza na łąkę w końcu, ale i tak pewnie nie sprząta.
Więc dobrze Ci piszą, na chamstwo trzeba takim samym chamstwem albo i większym.
Psa wyprowadza na łąkę w końcu, ale i tak pewnie nie sprząta.
Więc dobrze Ci piszą, na chamstwo trzeba takim samym chamstwem albo i większym.
Żałosne to jest zgadzanie się na wszystko! nikt nic nie widzi. Głupi właściciel (głupi, bo dla mnie sprowadzanie psa ważącego z 50 czy 60kg do mieszkania w bloku 50m to głupota i skrajna nieodpowiedzialność) nie widzi, ze jego pies wali wielkie guana i to na chodniku albo pod oknami. Nikt uwagi nie zwróci, bo po co. Straż miejska, administracja bloku ma inne ważniejsze problemy. I tak sobie leży i śmierdzi i każdy woli to omijać z daleka!?
Jak nie działa na takiego człowieka normalna prośba czy groźba by sprzątał to trzeba zniżyć się do jego poziomu! Ot co-zdania nie zmieniam.
Jak nie działa na takiego człowieka normalna prośba czy groźba by sprzątał to trzeba zniżyć się do jego poziomu! Ot co-zdania nie zmieniam.
Ależ to jest właśnie temat godny uwagi; dotyczy nas wszystkich o wiele bardziej niż wygląd lóż dla VIPów, niż całe to euro z ich stadionami, a nawet bardziej niż kwestia kończenia lub niekończenia budowy okrętu wojennego. Bo wadza zawsze znajdzie sposoby na wydanie naszych pieniędzy, luksusu bogaczy większość nigdy nie doświadczy, zaś kupa na chodniku jest codziennością.
a w jaki sposób nakładany jest mandat?
mieszkam przy miejscu, które jest istnych s****Parkiem, Straży miejskiej nie widziałem tu nigdy, a po mojej interwencji, prośbie o posprzątanie po swoim psie, nie usłyszę nic, lub jakieś mamrotanie. Przecież nie będę rzucał się na właściciela psa, bo ja dostanę mandat, ani nie zaniosę mu odchodów do jego domu. Zwyczaj wypuszczania psów pod sąsiednim blokiem jest popularny, bo po co brudzić pod swoim? Mam robić zdjęcia i wysyłać Straży miejskiej?
Gó.wn.a to jest pikuś!!!
mój sąsiad jest tak bezczelny, że w lato ( wszystkie okna w domu muszą być otwarte z wiadomych względów ) wypuszcza 2 jazgoczące jamniki do ogrodu przydomowego. Nie da się wytrzymać. Policmajstry niby interweniowały ale to i tak nic nie dało bo burek jest strasznie złosliwy. Myslałem o mocnej wiatrówce ale chyba mam lepszy pomysł na wykorzystanie syreny ultradźwiękowej. Ktos zna jej skutecznośc?
Jamniki?! Nie rozśmieszaj mnie. Mój sąsiad narkoman hodował dwa monstrualne DOGI ARGENTYŃSKIE. To bydlęta wielkości cielaka. Wychodzę na balkon i czuje się jak w Pępowie - duże zwierzęta gospodarskie, kupy, lanie po płocie (sąsiad płot walnął sobie porządny, dwumetrowy, nie będzie się mieszał z motłochem; a taki dog to za jednym zamachem niagary ze trzy litry wylewa) - patole na haju, grille na balkonach, Volty w dłoni, umcyk na całą p*zdę, przesiedleńcy z Bydgoszczy ucztują :) Kocham ten kraj.
Szacunek dla tych którzy sprzątają!!
Są to głównie osoby do 40 roku życia, ale zdarzają się nawet osoby po 50 roku życia i też sprzątną po swoim psie, jest to jednak rzadki widok. Osoby młode rozumieją że tak właśnie powinno być że się sprząta po swoim piesku i uważają to za normalne (chyba że ich komunistyczni rodzice nauczyli patologi), dla osób które wychowały się w komunie to jest "coś nie do zaakceptowania".
Niestety komuna to była patologia, jeszcze sporo wody w Wiśle musi upłynąć żebyśmy doszli do normalności...
Niestety komuna to była patologia, jeszcze sporo wody w Wiśle musi upłynąć żebyśmy doszli do normalności...
A ja mam pytanie:
Czy macie jakiś sposób na wygodne i ekologiczne sprzątanie psich kup? Bo w papierową torebkę zebrać bardzo ciężko - wie każdy, kto próbował - w plastikową bez problemu, ale pakowanie kupy w plastik to debilizm, z biodegradowalnego nawozu powstaje cuchnąca ekologiczna i epidemiologiczna bomba. Biodegradowalnych woreczków w sensownym rozmiarze nie mogę nigdzie dostać. I proszę się nie nabijać, państwo antypsiarze - są ludzie, którzy usiłują sprzątać i chcieliby to robić jak trzeba, ale czasem z dwojga złego lepiej zostawić kupsko pod krzakiem niż produkować tygodniowo 14 takich "kapsuł czasu". Z góry dziękuję za podpowiedzi typu "uśpić psa" tudzież "chować kupę do kieszeni". Przypominam, że ludzie też walą kupska i też się to gdzieś musi podziać.
Jakby każdy tak zostawił pod krzakiem - no właśnie zostawia i widzisz jak to wyglada teraz, każdy kawałek trawnika z****ny. Musisz patrzeć żeby samemu nie wdepnąć a teraz po zimie patrzeć i manewrować psem aby i on nie wlazł. Ja wolę posprzątć nawet w tą plastikową torebkę.
Niezły pomysł na wykręt aby nie sprzątać po pupilu.
-------------Ach nie mam biodegradowalnej torebki to nie posprzątam.---------
Policz ile jest psów w trójmieście i ile to jest kup dziennie. Każdy pies zostawia swoje kupy pod krzakiem. Niezły wykręt.
Niezły pomysł na wykręt aby nie sprzątać po pupilu.
-------------Ach nie mam biodegradowalnej torebki to nie posprzątam.---------
Policz ile jest psów w trójmieście i ile to jest kup dziennie. Każdy pies zostawia swoje kupy pod krzakiem. Niezły wykręt.
Dlaczego nazywasz wypowiedź husky'ego wykrętem. Nie pisze, że nie sprząta, tylko, że "czasem lepiej z dwojga złego..." i ma na myśli zostawienie pod krzakiem, a nie na chodniku, czy na trawniku. Przecież widać wyraźnie, że gość ma dobre chęci, a sygnalizuje problem. A problem dostępności torebek faktycznie istnieje.
Nic w mojej wypowiedzi nie sugeruje, że się wykręcam i nie sprzątam - po prostu szlag mnie trafia, jak pomyślę, że mój pies produkuje bomby biologiczne, na ktore nikt nie ma pomysłu. Łatwo powedzieć - zbierz z chodnika, trawnika, spod okna sąsiada - ale gdzie wyrzucać? do kosza? w foliowym worku? Krzyczcie, że tyle tego jest, to teraz sobie wyobraźcie, że np. co 10 człowiek zaczyna się załatwiać do foliowego worka i wyrzucać to do kosza na ulicy., a potem to trafia na wysypisko. Fajnie będą mieli ci, co sortują odpady. Prościej było zezwolić na wyrzucanie do każdego kosza ulicznego niż zorganizować pojemniki i firmę do zbiórki. Ja nie twierdzę, że mamy nie zbierać - oczywiście zbierać - ale trzeba jeszcze mieć pomysł na sensowną utylizację. A póki co, jak zostaje pod krzakiem, to za parę dni się samo rozłoży i przynajmniej krzak zasili.
ok
Biodegradowalne woreczki na psie odchody są dostępne w necie, oferta co prawda skierowana do przedsiębiorstw zajmujących się tematem, ale może uda się kupić indywidulanie :/ Nie podaję nazwy firmy, żeby nie było nielegalnej reklamy, ale zainteresowanym podpowiadam, że wystarczy wpisać w google "worki na psie odchody". Więc ten problem jakoś można rozwiązać. Pozostaje wyrzucanie do koszy - ale to już sprawa odpowiednich organów, bo nawet jeśli "zasadzę" sobie koło domu odpowiedni pojemnik, to mogę to co najwyżej osobiście wywieźć na Szadółki i i tak trafi na ogólną kupę, ku uciesze okolicznych mieszkańców. Pozdrawiam wszystkich sprzątających i troszczących się o środowisko. A wkurzonych na zasłane chodniki zapewniam, że nie wszyscy własciciele psów mają kupę zamiast mózgu.
A niby dlaczego? Ty zapewne nie składujesz własnych śmieci w przydomowym ogródku i nie nosisz ich z parku do swojego "domostwa" - już to widzę. Dlaczego ja mam to robić? Płacę takie same podatki jak Ty, dofinansowuję przedszkola dla cudzych dzieci, sprzątanie leśnych wysypisk po debilach, którym się nie chce jechać na Szadółki,parki powstają również z moich pieniędzy, więc dlaczego miasto, skoro chce być czyste, nie stworzy mi warunków do dbania o tę czystość?
Dziwnee..
Ja używam tylko tych papierowych toreb dostepnych u weta za free w srodku masz gruby kawałek papieru - szufelka na którą można spokojnie zebrac nawet NAJwiEKSZE "skarby" - wiec niebardzo rozumiem. A ja osobiscie mam swój patent ;] jak mój psiur robi s**it to podstawiam mu pod wylot otwarta torebke i cala zawartosc laduje odrazu do środka. Pakowanie na wynos ;] i nic nie musze zbierac!! :)
ja zamawiam biodegradowalne woreczki przez internet, są rewelacyjne.kiedys używałam zwykłych plastikowych woreczków ale to niezbyt miły widok jak niesie się taki woreczek przezroczysty z zawartością nieraz bardzo długo zanim trafi się na kosz na śmieic.wejdź na stronę http://www.psiapaczka.pl naprawdę warto
Mieszkam na Strzyży na Al. Wojska Polskiego. Ale teraz powinna się ona nazywać Aleja GUANIANA, bo cała jest z****na. Sama mam psa, i sprzątam po nim za każdym razem. Ręce mi od tego nie odpadły. Wkurza mnie na maksa jak właścicel pozwala swojemu pupilowi s**** na chodniku. Zdarza się często że psy s****ą przed wejściem do klatki. Spod 20 puszczają swoje psy bez smyczy te nie załatwią się pod swoją klatką tylko biegną obok s**** sąsiadom pod okna albo na chodnik. Miasto nie ma kasy- niech wyślą patrole i wlepiają mandaty, będzie i kasa i porządek. DOPUKI NIE BĘDZIĘ SIĘ EGZEKWOWAĆ KAR TO LUDZIE BĘDĄ MIELI TO GŁĘBOKO W D...E!
Po pierwsze nie zmieni się mentalności ludzi, tym bardziej starszych, którzy kiedyś ze wsi wprowadzili się w latach 60 i 70
do bloków i nie wyobrażają sobie, żeby w mieszkaniu nie mieć psa, albo dwóch. Na wsi pies s****dookoła zasięgu swojego łańcucha wokół budy i nikomu to nie przeszkadza. Dlaczego w mieście ma przeszkadzać?
Sprzątajcie!
Sprzątać trzeba. Sam kiedyś nie sprzątałem, ale z czasem zmienia się podejście do wielu spraw. Wierzcie mi, to nie jest problem, a o wiele przyjemniej jest żyć w czystości. Większość narzeka że w Polsce jest brudno i większość śmieci i nie sprząta... . Zadbajmy trochę o swoje otoczenie! Kiedyś, jeszcze za czasów studenckich przyjechali do nas Niemcy z wymiany. Jeden z nich nie mógł się nadziwić, widząc firmy sprzątające w spółdzielni mieszkaniowej. Skwitował to w ten sposób: musicie być bardzo bogaci, żeby śmiecić a potem jeszcze zatrudniać ludzi którzy to sprzątają. U nas we wspólnocie sprzątają na zmianę lokatorzy. Nie prościej nie śmiecić i zaoszczędzić sporo środków? Cóż, myślę że z dobrych wzorców powinniśmy korzystać. Na moim osiedlu też zaczyna się to pomału zmieniać - coraz więcej ludzi sprząta (głównie ludzie młodzi), choć to wciąż mniejszość. Starsi ludzie gdy zwróci im się uwagę na to by posprzątali po swoim pupilu, najczęściej reagują awanturą...
właścicielka psa
jako jedyna ze swojego bloku ( w którym jest kilka psów, w tym wielkie= wielkie kupy) sprzątam po swoim psie. Żeby dotrzeć na trawniku do kupy po swoim jamniku mijam kupy wielkości całego mojego psa i mało nie wymiotuję na ten widok. Nie jest mi wstyd sprzątać po psie, ale trochę głupio się czuję idąc z torebką z kupą pół osiedla, bo administracji ( Gdańska Spółdzielnia Mieszkaniowa) nie chciało się postawić więcej śmietników. Gdzie są te służby. co tak chętnie wlepiają mandaty? zamiast na fotoradarach zbiłyby dla miasta fortunę dla miasta na kupie:) jednak prawda, że pieniądze leżą na ulicy.
Kto teraz trzyma psa w mieszkaniu w bloku?
Chyba tylko komunistyczne dziady i ich dzieci, które wyniosły, to od rodziców. Wszelkie choroby i bakterie przynoszone z zewnątrz na łapach zwierzęcia. Wieczny smród ciapkowa w mieszkaniu i ujadanie kundla na cały blok, a czasami i na osiedle, bo jest trzymany na balkonie.
Ja trzymam psa w bloku i co z tego? Ty równeiz wnosisz choroby i bakterie na butach do domu! Smód w mieszkaniu? może u Ciebie! Nie wiesz że są ludzie którzy dbają o swoich pupili! Bardziej śmierdzi kot a dokładniej jego kuweta niż pies! Ujadanie? to chyba te małe zaczepno-obronne, albo psy nieprzyzwyczajone do zostawania w domu. Może i mój szczeka w domu ale tylko wtedy gdy ktoś przechodzi obcy po klatce. A co do ciapkowa, może i śmierdzi ale to wszystko przez takich ludzi którym pieski się nudza i wyrzucają je jak zabawki bądz przeteminowane jedzenie! a ja się pytam dlaczego! Wbrew pozorom łatwiej rozstać się z człowiekiem, przyjaźń można zakończyć z dnia na dzień, rozstać się z chłopakiem, wyprowadzić od rodziców. Tymczasem zwierzę jest absolutnie od ciebie uzależnione. Opuszczone nie poradzi sobie w obcym świecie. Nie możesz napisać mu listu pożegnalnego, albo wysłać mmsa z napisem żegnaj, bo go nie przeczyta. Nie zrozumie dlaczego wyrzucasz je z samochodu, przywiązujesz do płotu lub drzewa w lesie i nie wracasz. Dlaczego nagle zniknąłeś. Będzie cię szukało, za tobą tęskniło, będzie pragnęło twojego powrotu. Jesteś mu potrzebny, żeby przetrwać w świecie, którego zasad nie pojmuje. Pies, którego wyrzucisz nie zatrzyma się na czerwonym świetle, nie poczeka aż przejedzie pociąg, aby przebiec przez tory, nie znajdzie sobie dobrze płatnej pracy, nie wynajmie mieszkania, aby przetrwać zimę.
Od psa śmierdzi jeśli.
Dajesz mu do żarcia najtańsze podłe marketowe karmy, które w swoim składzie mają jedynie 3% mięsa a reszta to istny fast food dla 4 nogów - wtedy śmierdzi!! Kiedy jest się odpowiedzialnym to daje się zwierzakom tylko pełnowartościowe pożywienie.. a i potem duużo rzadziej zapadają na raka i nie trzeba ponosić kosztów leczenia..przy okazji guano nie cuchnie i można spokojnie z łątwością je sprzątnąć
WLEPIAĆ MANDATY ----JEDYNY SPOSÓB
Mam psa- sprzątam po nim. Na Strzyży każdy kawałek ziemi a i czasem chodnika jest z****ny. Teraz wychodząc z psem muszę uważać żeby i on nie wlazł w guano i nie roznósł tego po mieszkaniu. Poruszanie się jak po polu minowym, jedno ominiesz a w drugie wdepniesz. A może jak właścicel nie chce posprzątać to jak mamy jakiś worek to posprzątać i bach w właściciela, niech zabiera co jego. Następnym razem nie zapomni.
nie jestem właścicielem psa
Mieszkam na Zaspie i bardzo rzadko widze osoby sprzątające po swoim psie więc te 50 ileś procent to raczej fikcja.Inna sprawa to gdzie wyrzucać odchody .Śmietniki na Zaspie są w większości pozamykane więc osoba która by chciała posprzątać musi nieść psie odchody długi czas. Nie wiem jak to będzie w z segregacją -gdzie wyrzucać ?Potrzebne by były specjalne kosze na psie odchody które by były sprzątane co dziennie bo lato to wiadomo.... Na dzień dzisiejszy chodniki Zaspy wyglądają jak pole minowe
a ja nie sprzatam
Ja nie sprzątam po swoim psie, mój psiak jest nauczony załatwiać się w krzakach a nie przy chodniku albo co gorsze na nim. Choć jest duży to zawsze wciska się w krzaki a nie wyobrazam sobie wejsc po nim w geste krzaki. Czasami się zdarzy mu na trawie ale to wtedy mam torebeczke. Ale jak wiedze ludzi z psami które załatwiają się na chodniku to aż mnie coś ściska!
a mnie najbardziej denerwuje, że sprzątam po swoim psie a jak wychodzę z domu to muszę poruszać się slalomem żeby w coś nie wdepnąć, może straż zamiast zakładać blokady na kołach i gonić staruszki handlujące kwiatkami mogłaby wstawiać mandaty właścicielom psów którzy nie sprzątają po swoich pupilach ?
osowa
to że wiekszość olewa sprzątanie po swoich psach jest brakiem kultury , bo gdy pies się z******w domu , albo ogródku to trzeba posprzątać, na trawniku już nie.
Do tego gdyby postronni ludzie nie bali sie zwracać uwagi to może coś by się zmieniło. No i sprawa egzekwowania kar np. przez straż miejską. Jestem mieszkańcem osowy i straż miejska wlepia mandaty jak są zebrania w szkole i samochody parkują gdzie chcą, a mogliby ustawić się przy pierwszym lepszym placyku i też by zarobili.
Do tego gdyby postronni ludzie nie bali sie zwracać uwagi to może coś by się zmieniło. No i sprawa egzekwowania kar np. przez straż miejską. Jestem mieszkańcem osowy i straż miejska wlepia mandaty jak są zebrania w szkole i samochody parkują gdzie chcą, a mogliby ustawić się przy pierwszym lepszym placyku i też by zarobili.
Torebki
Nie mam obecnie psa (pewnie chwilowo ;)), ale temat psich kup nie jest mi obojętny. I tak patrzę wokół - niełatwo zdobyć te torebki. W mojej okolicy nie znam ani jednego punktu, czy dystrybutora w promieniu kilku kilometrów. Pewnie, można używać foliówek i ludzie to robią, ale co dalej? Folióweczka z zawartością do śmietnika? Co się z nią dalej dzieje? Niezbyt to ekologiczne. Natomiast papierowa przemoknie, zanim doniosę do kosza. Poza tym, w dzisiejszych czasach papierowe torebki nie są aż tak powszechne. Wiem, że dla chcącego nie ma nic trudnego, ale pierwszym etapem kampanii powinno być bombardowanie tymi torebkami na każdym kroku.
Ja mieszkam w Gdyni i u mnie na osiedlu akurat jest dystrybutor z bezpłatnymi torebkami po akcji Pies w wielkim mieście, za to w centrum już są one płatne. W wywiadzie na końcu pewna Pani mówi że nie ma torebek na psie odchody przyczepianych do smyczy, a ja powiem że są w sklepach zoologicznym w którym jeszcze niedawno pracowałam. Powiem nawet że są różnego rodzaju a także woreczki uzupełniające. A teraz do Kiry. Szukasz psa? Ja szukam domu dla pewnej suczki, która błąkała się po moim osiedlu. Jak jesteś zainteresowana to napisz titinka1988@buziaczek.pl opowiem więcej
MANDATY
Jestem właścicielką znalezionego kundla. Zawsze sprzątam po psie. Zadarłam już z kilkunastoma osobami którym przypomniałam o sprztątaniu po psie. Uważam że tylko mandaty mogą nauczyć kultury, bo większość właścicieli jest niereformowalna.
Straż miejska do roboty, nie bójcie się, trzeba nauczyć ciemnogród porządku
Straż miejska do roboty, nie bójcie się, trzeba nauczyć ciemnogród porządku
s**** NA URZAD
s**** na sprzatanie po swoim psie..place podatki i miasto dostaje siano za utrzymanie czystosci.niech te barany z urzedu w koncu rusza glowa i zatrudnia ludzi do sprzatania to bedzie czysto, a i bezrobocie spadnie a nie tylko kradna skurczybyki!!IDE TERAZ Z PSEM NA SPACER ZEBY ZROBIL WIELKA KUPE!!NAJLEPIEJ NA SRODKU CHODNIKA POD DOMEM BUDYNIA!!HAHAHHA
Można wyrzucać do zwykłych śmietników
"Można wyrzucać do zwykłych śmietników" - a od kiedy? Wtedy zmniejsza się zagrożenie epidemiologiczne !?
Na psie odchody na całym zachodzie przeznaczane są do tego specjalne kosze
Zapraszam na Stogi , tu nie ma nawet zwykłych koszy na śmieci ? Co wtedy ? Gdzie wyrzucać odchody ? Co ze sprzątaniem trawników z innych śmieci , typu butelki , puszki , siatki itp itd ?
Na psie odchody na całym zachodzie przeznaczane są do tego specjalne kosze
Zapraszam na Stogi , tu nie ma nawet zwykłych koszy na śmieci ? Co wtedy ? Gdzie wyrzucać odchody ? Co ze sprzątaniem trawników z innych śmieci , typu butelki , puszki , siatki itp itd ?
sprzatam zawsze po swoim psie i nie widze problemu by każdy to robił.
polacy sa leniwi i w dodatku nie rozumeją że jak ich pies zrobi kupe a oni odchodzą to kiedy normalny człowiek patrzy na taka sytuację to seobie myśli : ale syf i patologia. mi by wstyd było jak by mój pies zrobił kupe nawet na trawie a ja bym odszedł.
Już kiedyś pisałam o tym przy podobnym artykule. Sprzątam po swoim psie, w szczególności, że do małych nie należy (berneńczyk), bo nie chciałabym aby w przyszłości moje dzieci nie mogły pobawić się w parku lub na placu zabaw tylko dlatego, że jest tam pełno odchodów. Podejrzewam, że jak piesek załatwi się w domu na dywaniku to każdy sprząta więc na dworze też powinniśmy! Niestety dość często zdarza mi się sytuacja, że ludzie dziwnie na mnie patrzą jak to robię a niekiedy słyszę komentarze, że to ohydne ... Nie no pewnie, lepiej odpoczywać w wiosenne popołudnie w parku usłanym odchodami. To nie jest ohydne.
ja przez długi czas sprzątałam po swoim psie ale po tym jak musze przez pół dzielnicy wędrować z kupą w woreczku to trochę mi się odechciało. postawcie więcej śmietników!!! swoją drogą przestałam widzieć sens w swoim sprzątaniu gdyż nikt dookoła nie sprzątał i co z tego, że ja sprzątnęłam jak i tak wokół leżało 15 innych kup.. ?
propozycja...
jeśli się nie mylę to ten film jest z zeszłego roku....
mam propozycję żeby taka akcję zaczynać przed zimą bo to po niej jest największy problem jak przez kilka miesięcy te kupy są zmrożone i na wiosnę po śniegach wszystko się ujawnia.... uczyć ludzi sprzątać zimą, a wiosną będzie po prostu czyściej....
wg mnie nie sprzątanie po psie jest zwykłą nieświadomością ludzi.... więc takie kampanie powinny być częściej....
mam propozycję żeby taka akcję zaczynać przed zimą bo to po niej jest największy problem jak przez kilka miesięcy te kupy są zmrożone i na wiosnę po śniegach wszystko się ujawnia.... uczyć ludzi sprzątać zimą, a wiosną będzie po prostu czyściej....
wg mnie nie sprzątanie po psie jest zwykłą nieświadomością ludzi.... więc takie kampanie powinny być częściej....
Może SM niech się weźmie do roboty
Rozumiem że do dalszych dzielnic jakoś SM nie po drodze ale w Centrum Gdańska na skwerze Szklary i Szerokiej tam gdzie jest fontanna i pomnik Kaszuba, dokładnie obok kiosku ruchu jest coś co kiedyś było trawnikiem a aktualnie można to określić jako składowisko obornika. Ktoś musi tam wyprowadzać jakiegoś dużego psa. A może to taka atrakcja agroturystyczna dla turystów, którzy są w mieście a jednocześnie tak jakby byli też na wsi.
Bałagan nie tylko po psach.
Zgadzam się ,że trzeba sprzątać ale nie tylko po psach .....a te wszystkie butelki resztki po papierosach ? cały ten brud po ludziach świadomych tego co robią .
Wystarczy zobaczyć co dzieje się przy wyznaczonych śmietnikach - tak właśnie zachowują się Ludzie, którzy narzekają na wszytko inne . Nie wspomnę o parkowaniu na trawnikach itp. itd.
Wystarczy zobaczyć co dzieje się przy wyznaczonych śmietnikach - tak właśnie zachowują się Ludzie, którzy narzekają na wszytko inne . Nie wspomnę o parkowaniu na trawnikach itp. itd.
Zacznę od tego, ze sprzatam po swoim psie, ale w sumie miasto powinno zainwestowac w lepsze i wiecej podajnikow na worki dla psa. Papierowe sa do kitu i do niczego sie nie nadaja.. Zwlaszcza jak zielen miejska nie scina trawy przez 4 miesiace i wtedy... szukaj wiatru w polu ;) No i dlaczego worki w podajnikach sa odplatne? Z tego co pamietam np. w Krakowie sa plastykowe mini czarne worki na smieci za darmo!
mieszkam w blokowisku
czyli dużo ludzi i mało przestrzeni. Średnio 2x w tygodniu wchodzę na minę a bardzo uważam. Psów tam jest mnóstwo. Zwracam uwagę ale to nieraz jest niebezpieczne bo część właścicieli psów pyskuje i rzuca mięsem. Dzwonienie na Straż Miejską nic nie daje, bo do guana psiego nie będą jechać. Moim zdaniem powinny zrobić akcję "Miasto zarabia na guanie" i zrobić obławę:
1. rano na emerytów
2. po południu na uczniaków i znudzone mamuśki
3 wieczorem na żywicieli rodzin
od każdego po 500zł i ratujemy budżet miasta.
Kilka takich akcji i może lud ciemny się nauczy.
1. rano na emerytów
2. po południu na uczniaków i znudzone mamuśki
3 wieczorem na żywicieli rodzin
od każdego po 500zł i ratujemy budżet miasta.
Kilka takich akcji i może lud ciemny się nauczy.
....gdzie to wyrzucać ?????
mam psa , sprzątam po nim , ale pozbycie się "paczuszki"czasem graniczy z cudem !!!! zwłaszcza na osiedlowych "łączkach" gdzie doskonale władze osiedli wiedzą wychodzą wszyscy właściciele piesków z okolicznych bloków . W parkach jest już lepiej ale też brak specjalnych pojemników na odchody .
Zwróciłem uwagę pewnej sympatycznej pani aby sprzątneła po psach
i ...
do dzisiaj mam śmiertelnego wroga.
Gdyproszę dzieci aby sprzątały po swoim psie odpowiadają ze ta pani nie sprząta i nikt na osedlu nie sprząta. więc nie będą się ośmieszać. Skończyło się na tym że mają mimo wszystko mieć zawsze woreczek aby posprzątać i basta. Jednak zdaje sobie sprawę z tego że nie zawsze to robią.
A sąsiadów mam Ą Ę ale niestety tumanerię konkretną nauczycielki i nauczycieli oraz urzędników urzędu wojewódzkiego (podobno po studiach) i miejskiego (podobno ze zdaną maturą) i żaden nie sprząta a każdy ma psa bo dzieci chciały.
Za to sprząta facet który jest radcą prawnym i W-F ista. Dziwne nie?
do dzisiaj mam śmiertelnego wroga.
Gdyproszę dzieci aby sprzątały po swoim psie odpowiadają ze ta pani nie sprząta i nikt na osedlu nie sprząta. więc nie będą się ośmieszać. Skończyło się na tym że mają mimo wszystko mieć zawsze woreczek aby posprzątać i basta. Jednak zdaje sobie sprawę z tego że nie zawsze to robią.
A sąsiadów mam Ą Ę ale niestety tumanerię konkretną nauczycielki i nauczycieli oraz urzędników urzędu wojewódzkiego (podobno po studiach) i miejskiego (podobno ze zdaną maturą) i żaden nie sprząta a każdy ma psa bo dzieci chciały.
Za to sprząta facet który jest radcą prawnym i W-F ista. Dziwne nie?
Pod tym względem Gdańsk zupełnie leży
Psy s****ą gdzie popadnie, na trwanik nie mozna spojrzeć bo od razu cofka. Śmierdzi paskudnie. Np na Morenie to już prawdziwa tragedia. Syf, kiła i mogiła. Wstyd. Człowieka z woreczkiem na psie s**** nie uświadczysz. Równie dobrze sam właściciel mógłby narobić na trawnik czy chodnik. Fu! Obrzydliwi ludzie jak te s**** ich pupili.
zbierajmy kupy i do adamowicza i lisickiego zaniesc bo nie ma koszy niech wlodaze dalej wyzucaja
adamowiczowi lisickiemu na biuro zaniesc pytam ci co to wymyslili gdzie motoly macie kosze myslicie ze bede chodzil kilometramy z guanem w reku wnosie mam niech strasz miejska postawia a my im przekazemy kupy niech zaniosa do wladcow urzedu adamowicza i lisickiego sa od tego jak d*pa od s****ia nic nie robia niech wkoncu maja prace za nasze pieniadze a nie czepiaja sie babciow od pietruszek strasz miejska do roboty za nasze pieniadze
Nie zmieni
Albo się to wie, czuje się w obowiązku i się sprząta, albo się sprzątać nie będzie. Kilka lat temu miałam psa i sprzątałam po nim na początku. Przestałam, jak kilkadziesiąt razy po każdym spacerze musiałam myć własne buty bo inni właściciele i bezpańskie psy też miały tam toaletę. Wyprowadziłam się, mam już innego psa. Sprzątam za każdym razem (no, w zimie w ciemnościach 2 razy nie znalazłam, ale po roztopach sprzątnięte zostało, bo tu inne psy nie chodzą ;)), nie jest to uciążliwe ani mnie nie obrzydza. Po sobie też spuszczam wodę więc po swoim psie też sprzątam. I żadna kampania nie miała na to wpływu.
Woreczki
dziwię się że ludzie jęczą o braku woreczków i że miasto powinno rozkładać je przy każdym śmietniku. Torebki śniadaniowe kosztują 1,5 i jest ich tam ze 100 więc dla chcącego nic trudnego. Jasne że przegięciem jest żądanie 0,50 za torebkę z automatu jak jest to w Gdańsku lepiej jest w ogóle zlikwidować taki automat, bo tylko drażni.
Nie jęczcie też że nie ma gdzie wyrzucać, ja wyrzucam do zwykłych śmietników. Jeżeli na miejskie wysypisko trafiają tysiące pampersów po dzieciach, bo przecież wyrzuca się je do śmietników, to ja też nie mam oporów aby psia kpa trafiła na wysypisko a nie do kanalizy.
Pozdrawiam wszystkich normalnych właścicieli psów.
Nie jęczcie też że nie ma gdzie wyrzucać, ja wyrzucam do zwykłych śmietników. Jeżeli na miejskie wysypisko trafiają tysiące pampersów po dzieciach, bo przecież wyrzuca się je do śmietników, to ja też nie mam oporów aby psia kpa trafiła na wysypisko a nie do kanalizy.
Pozdrawiam wszystkich normalnych właścicieli psów.
A wyobrażasz sobie ten jeden kosz...
z kilkudziesięcioma kupami w środku?
Myślisz czy tylko bełkoczesz?
Nie trzeba upałów żeby nie móc przejść obok. To nie to samo co zostawić odchody na ziemi, co jest naturalne.
I w czym ta kupa ma być? Zafoliowana co obciąży środowisko poważnie czy w papierku, co będzie zagrożeniem epidemiologicznym przy tej liczbie kup.
Na razie jest normalnie tylko dlatego ze ludzie nie sprzątają.
Jak zaczną, to zacznie się problem.
Pierwsi zaczną krzyczeć mieszkańcy Szadółek ale miasto będzie długo miało ich gdzieś, zadowolone że mandaty daje i że tak ładnie wyszła akcja. Potem rozpoczną się choroby, zwłaszcza gdy lato przyjdzie.
Myślisz czy tylko bełkoczesz?
Nie trzeba upałów żeby nie móc przejść obok. To nie to samo co zostawić odchody na ziemi, co jest naturalne.
I w czym ta kupa ma być? Zafoliowana co obciąży środowisko poważnie czy w papierku, co będzie zagrożeniem epidemiologicznym przy tej liczbie kup.
Na razie jest normalnie tylko dlatego ze ludzie nie sprzątają.
Jak zaczną, to zacznie się problem.
Pierwsi zaczną krzyczeć mieszkańcy Szadółek ale miasto będzie długo miało ich gdzieś, zadowolone że mandaty daje i że tak ładnie wyszła akcja. Potem rozpoczną się choroby, zwłaszcza gdy lato przyjdzie.
Podsumujmy
Nie sprzątają bo:
- inni nie sprzątają
- bo nikt nie dał do rączki torebki
- bo nie ma gdzie wyrzucić torebki
- bo jak już jest gdzie wyrzucić, to to będzie "bomba ekologiczna"
- bo to powinny robić tajemnicze "służby"
- bo mój pies robi małą kupę
- bo mój pies umie robić kupę pod krzakami
Mało kto uczciwie napisał, że nie sprząta, bo nie będzie sprzątał i ma to w poważaniu głębokim.
Chcielibyśmy mieć tak jak na zachodzie, ale bez grama własnego wysiłku. Nic się w Polsce nie zmieni, póki taka mentalność będzie dominować. Zaś za wszelkie niedociągnięcia odpowiedzialny jest kto inny.
- inni nie sprzątają
- bo nikt nie dał do rączki torebki
- bo nie ma gdzie wyrzucić torebki
- bo jak już jest gdzie wyrzucić, to to będzie "bomba ekologiczna"
- bo to powinny robić tajemnicze "służby"
- bo mój pies robi małą kupę
- bo mój pies umie robić kupę pod krzakami
Mało kto uczciwie napisał, że nie sprząta, bo nie będzie sprzątał i ma to w poważaniu głębokim.
Chcielibyśmy mieć tak jak na zachodzie, ale bez grama własnego wysiłku. Nic się w Polsce nie zmieni, póki taka mentalność będzie dominować. Zaś za wszelkie niedociągnięcia odpowiedzialny jest kto inny.
Podsumuję
Piszę uczciwie - sprzątam, mimo, że:
- inni nie sprzątają
- nikt nie dał do rączki torebki
- nie ma gdzie wyrzucić torebki
- już jest gdzie wyrzucić, to to będzie "bomba ekologiczna"
- powinny robić tajemnicze "służby"
- mój pies robi małą kupę
- mój pies umie robić kupę pod krzakami
Wkładam w to sprzątanie kilka gramów wysiłku. Taką już mam mentalność. Mimo to uważam, że ma prawo sygnalizować niedociągnięcia, bo jak wszystko będę robić sama, to niedługo wielomilionowa rzesza urzędników utrzymywanych z pieniędzy moich i Twoich dojdzie do wniosku, że jak obywatel czegoś chce, to ma się wysilić sam.
- inni nie sprzątają
- nikt nie dał do rączki torebki
- nie ma gdzie wyrzucić torebki
- już jest gdzie wyrzucić, to to będzie "bomba ekologiczna"
- powinny robić tajemnicze "służby"
- mój pies robi małą kupę
- mój pies umie robić kupę pod krzakami
Wkładam w to sprzątanie kilka gramów wysiłku. Taką już mam mentalność. Mimo to uważam, że ma prawo sygnalizować niedociągnięcia, bo jak wszystko będę robić sama, to niedługo wielomilionowa rzesza urzędników utrzymywanych z pieniędzy moich i Twoich dojdzie do wniosku, że jak obywatel czegoś chce, to ma się wysilić sam.
Najlepiej wszystko zwalić na obywatela, mentalność polskich władz
W każdym cywiliozwanym kraju psy traktowane są z należnym im szacunkiem.Są wyznaczone wielkie zielone place gdzie mogą sie swobodnie wybiegac(a nie zamkniete klatki o wymiarach 10X10!!!), każdy odpowiada za swojego psa ale ma za to przywileje, z psami jak np . w Szwajcarii mozna wchodzić do sklepu, restarauacji.W Australii np za to że załozy się psu kaganiec mozna dostać wysoką karę !!!bo to jest udręczenie psa.W naszym ukochanym państwie chciałoby się tylko wymagać a nic nie dawać w zamian. Gdyby własciciele psów dostali chociażby miejsce gdzie mogliby puścic psa luzem itd to z samej świadomosci przywilejów byłoby im wstyd nie sprzatac po psie.mandaty to nie jest żaden środek wychowawczy.
To nie kosztuje dużo...
Wstyd wstyd i jeszcze raz wstyd...ktoś już napisał wcześniej, to kolejny dowód, że mimo wszystko Polska pod względem cywilizacyjnym to ciemnogród. 100 torebek plastikowych w biedronce to koszt ok. 2 zł!! i może być czysto, ale oczywiście lepiej zostawić guano i potem mieć piękne, organiczne, śmierdzące obcasy. Wstyd mi za niesprzątających psiarzy.
Skąd w tobie tyle agresji? Wyjdź na dwór, przewietrz się i podepcz sobie po tych odpadkach organicznych. Najlepiej pozbieraj trochę pod nawóz dla pomidorów na balkonie. Ja napisałem o torebkach plastikowych, ale jak najbardziej jestem za papierowymi. Clue jest w tym, że skoro uważasz że lepiej zostawić wszystko naturze i zachwycać się brązowymi trawnikami to gratuluję poczucia estetyki.
A co miasto zamierza zrobić z odchodami z miejskich śmietników?
Co miasto zamierza zrobić z workami foliowymi w które zebrali odchody sprzątający i wrzucili takie pakunki do zwykłych, osiedlowych koszy?
Czy to wszystko trafi na miejskie wysypisko (o ile ze śmietników nie wyciągną wrony i nie rozwłóczą kup w folii po chodniku)?
Najpierw życzę sobie odpowiedzi na te pytania.
Czy to wszystko trafi na miejskie wysypisko (o ile ze śmietników nie wyciągną wrony i nie rozwłóczą kup w folii po chodniku)?
Najpierw życzę sobie odpowiedzi na te pytania.
Ja chętnie bym sprzątała po swoim psie, tylko niech to nam umożliwią !!!
W Gdyni na Pogórzu nie ma nawet przydrożnych koszy na śmieci, to gdzie ja mam tą " psią kupę" wyrzucić? Zabrać mam do domu? A jak wyrzucałam do zwykłego kosza (zamykanego na klucz na osiedlu) to mnie jeden facet ochrzanił, że gdzie z g....em, bo będzie mu śmierdziało bo jego blok jest przy śmietniku.
A gdzie śmietniki?
Zanim miasto wyda ful kasy na kampanie " Posprzątaj po swoim psie" Proponuje mądremu radnemu wziąć woreczek z guanem i przejść się po największych osiedlach w Gdańsku... np wzdłuż ul Nieborowskiej mijamy 3 wielkie sklepy i duże przedszkole, ŻADNEGO ŚMIETNIKA. Więc zacznijmy od śmietników a potem od darmowych woreczków na kupki. Zbieram kupy po swoim psie i potem przez ok 1.5km maszeruje z nimi w rączce mijając ludzi i roznosząc wiosenny aromat. Marsz kończy się pod domem a kupa ląduje w przydomowym śmietniku bo reszta pozamykana na klucz !! To jest dopiero parodia!
sorry - ja sie staarm sprzątac ale mam duzego psa i robi ogromne kupy. jak wezme zwykly plastikowy worek na sniadanie to ta kupa sie po prostu nie miesci...chciałabym kupić takie papierowe woreczki z szufelką...no bo co jak pies ma rozwlonienie? ciezko to zapakowac do woreczka. tylko nie wiem gdzie takie kupic...szukałam na necie i nie znalazłam. A smietników brakuje. Mieszkam na Przymorzu. Duze smietniki są okratowane do okoła, a małe sa tylko pod jednym blokiem na moim osiedlu. Muszę naprawdę spory kawał przejść aby w końcu móc wyrzić ta wielką kupę...mimo szczerych chęci...odechciewa się sprzątac po psie...
Nie przesadzaj.
Rulonik 100 woreczków kosztuje w markecie kilka złotych. W zależności od tego, jak często Twój pies się załatwia, starcza na 1-3 miesiące. Do sprzątania znakomicie nadają się też woreczki "z odzysku" - po zakupach w sklepie.
Śmietników, owszem, jest za mało, ale istnieją.
Piszę to z autopsji, ja nie mam problemów ze sprzątaniem po psie.
Śmietników, owszem, jest za mało, ale istnieją.
Piszę to z autopsji, ja nie mam problemów ze sprzątaniem po psie.
to wszystko sa glupoty
zamiast ladowac kase w kampanie ktora i tak nie zmieni buraka w kulturalnego czlowieka ktory sprzata po sobie i swoich podopiecznych trzeba wspomoc kase miasta wywalonymi w kosmos mandatami za z****ne trawniki, jeden czy dwa razy kilka stowek z portfelika ucieknie i juz sprzatanie kupala nie bedzie problemem, a tak - to wyrzucona w bloto (lub w gowinko) kasa podatnika, burakow najbardziej przekonuje bicie po kieszeni.
sam mam psa i po nim sprzatam, nie jest to zadnym problemem
sam mam psa i po nim sprzatam, nie jest to zadnym problemem
Temat chwycił!
Jak co roku dyżurny temat "psie guano" chwycił.Patrząc na godziny wpisów jest o czym dziś w pracy (przy śniadaniu) rozmawiać.Jakie to bydło w tym mieście mieszka,biorą sobie psy w jednym celu- żeby z****ć to całe miasto.Żeby było "guaniane", bo oczywiście takie nie jest.Perła Bałtyku.Wrażliwi esteci rzecz jasna dostrzegają JEDYNIE psie odchody,z którymi problem jest głównie na wiosnę bo potem to "muchy jedzą" albo śnieg zakryje.Wrażliwym estetom nie przeszkadza to na co zwraca uwagę parę wpisów.
Nie mają pretensji o:
-zaświnione, brudne wiaty przystankowe
-całkowicie nie sprzątane komunalne czyli MIEJSKIE przestrzenie (chodniki, podwórza, ulice) mimo,że w podatkach miejskich to opłacili,miejska firma (GZNK) wybrała wykonawcę i jemu płaci, on nic nie robi, oni nie kontrolują= nie ma problemu.
-zaszczane LUDZKIM moczem bramy,zaułki (tudzież zarzygane poimprezowo)
-porzucane niedopałki (to chyba od kotów, kiedyś przecież "kot palił fajkę")
-potłuczone butelki bo młodzież z imprezy wracała (szkło leży tygodniami w myśl zasady: szkło=piasek kwarcowy a więc niech to wiatr rozwieje)
-fruwające worki foliowe,torebeczki,resztki darmowych gazet, których wspomniana firma z przetargu przez 2 tygodnie nie miała okazji sprzątnąć
-zasyfione dworce i równie przyjazne kolejki skm (jak wyglądają te po modernizacji z caglastoburym dachem- wyjściowo żółtym bądź srebrnym)
Można tak długo wymieniać.
Podsumowując. Jeżeli macie wzbudzoną na 3 godziny wrażliwość estetyczną to oceniajcie wszystko co się dzieje wokół was.
A może gdyby to miasto dzięki działalności służb sprzątających miejskich,spółdzielczych,wspólnotowych lśniło czystością to tacy właściciele też poczuwaliby się do obowiązku sprzątania po swoich psach?Dopuszczacie nieróbstwo w zakresie sprzątania z ich strony a dopominacie się wręcz o szafot dla właścicieli psów.To jest obłuda,zakłamanie, brak obiektywizmu i skrajnie prostacki tok myślowy. Wleziesz w guano to sobie buta umyjesz w kałuży, wleziesz w rozwaloną butelkę to albo but do szewca albo ewentualnie ty na szycie stopy.
Pozostawiam was z pytaniem: czy mam psa???
Do dzieła w myśl powiedzenia "wieszać na kimś psy". Czekam...
Nie mają pretensji o:
-zaświnione, brudne wiaty przystankowe
-całkowicie nie sprzątane komunalne czyli MIEJSKIE przestrzenie (chodniki, podwórza, ulice) mimo,że w podatkach miejskich to opłacili,miejska firma (GZNK) wybrała wykonawcę i jemu płaci, on nic nie robi, oni nie kontrolują= nie ma problemu.
-zaszczane LUDZKIM moczem bramy,zaułki (tudzież zarzygane poimprezowo)
-porzucane niedopałki (to chyba od kotów, kiedyś przecież "kot palił fajkę")
-potłuczone butelki bo młodzież z imprezy wracała (szkło leży tygodniami w myśl zasady: szkło=piasek kwarcowy a więc niech to wiatr rozwieje)
-fruwające worki foliowe,torebeczki,resztki darmowych gazet, których wspomniana firma z przetargu przez 2 tygodnie nie miała okazji sprzątnąć
-zasyfione dworce i równie przyjazne kolejki skm (jak wyglądają te po modernizacji z caglastoburym dachem- wyjściowo żółtym bądź srebrnym)
Można tak długo wymieniać.
Podsumowując. Jeżeli macie wzbudzoną na 3 godziny wrażliwość estetyczną to oceniajcie wszystko co się dzieje wokół was.
A może gdyby to miasto dzięki działalności służb sprzątających miejskich,spółdzielczych,wspólnotowych lśniło czystością to tacy właściciele też poczuwaliby się do obowiązku sprzątania po swoich psach?Dopuszczacie nieróbstwo w zakresie sprzątania z ich strony a dopominacie się wręcz o szafot dla właścicieli psów.To jest obłuda,zakłamanie, brak obiektywizmu i skrajnie prostacki tok myślowy. Wleziesz w guano to sobie buta umyjesz w kałuży, wleziesz w rozwaloną butelkę to albo but do szewca albo ewentualnie ty na szycie stopy.
Pozostawiam was z pytaniem: czy mam psa???
Do dzieła w myśl powiedzenia "wieszać na kimś psy". Czekam...
Sposób
Wydaje się, że jest na to pewien sposób. Warunkiem koniecznym jest wyegzekwowanie go w 100% przez straż miejską lub policję.
Podatek za psa = 400zł/msc
Mandat za niesprzątniętą kupę poza centrum miasta = 4000 zł.
Mandat za niesprzątniętą kupę w centrum miasta = 10 000 zł.
W przypadku przekroczenia terminu płatności -> przyspieszony termin windykacji należności + komornik.
Wierzcie lub nie ale właściciele prędzej zjedzą tą kupę niż narażą się na karę w takiej wysokości.
Podatek za psa = 400zł/msc
Mandat za niesprzątniętą kupę poza centrum miasta = 4000 zł.
Mandat za niesprzątniętą kupę w centrum miasta = 10 000 zł.
W przypadku przekroczenia terminu płatności -> przyspieszony termin windykacji należności + komornik.
Wierzcie lub nie ale właściciele prędzej zjedzą tą kupę niż narażą się na karę w takiej wysokości.
Funduszem reprezentacyjnym, fakturami "za konsumpcję" w Rozi, lożą VIP we wszystkich "arenach" Trójmiasta, koszami "małpek", wyjazdami integracyjnymi do Las Vegas, zleceniami na badania statystyczne psiego g*wna za milion złotych rocznie, przetargami na dostarczenie tryliona woreczków na psie g*wna ('bo dajcie mi woreczki to posprzątam!"), odprawami w wysokości dwuletniej pensji, przywilejami emerytalnymi i bonusem pół miliona za nierealizację planu :)
Niech żyje nasze biedne, uciśnione, rozrzutne, rozpasane państwo!
Niech żyje nasze biedne, uciśnione, rozrzutne, rozpasane państwo!
Nie sprzątam
A ja nie sprzątam. Jeśli miasto zainwestuje i poustawia WIĘCEJ pojemników z workami na odchody i Śmietników na nie - to owszem.Tak jest w Holandii. Sa tam również wydzielone tereny jak np plaże dla psów, gdzie zwierzeta moga sie wybiegać. A w chwili obecnej - sory, ale nie będę spacerować z kupą w kieszeni. A generalnie i tak wybieram las, w którym sprzątanie byłoby idiotyzmem, bo po sarnach, dzikach, zającach, borsukach i innych zwierzętach nikt nie sprząta.
Jaka różnica...
Psia kupa nie różni się od kupy właściciela psa. Czy właściciele psów którzy nie sprzątają po nich, załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne na trawnikach i chodnikach? Czy ja nie będąc właścicielem psa mogę również wypróżniać się na chodniku? Czy grozi mi za to mandat? Może dostanę darmowe woreczki - oszczędzę na spłukiwaniu wody w toalecie... Kupa jest Kupą nie zależnie od statusu właścicielskiego, wytwórcy itd...
CSI dla czworonowgów :-)
w USA walczą z psimi kupami na chodnikach robiąc testy DNA z materiału (kupy ;-), nie wiem na ile jest to skuteczne ale zamiast wydawać krocie na bzdurne kampanie można byłoby powoli wdrażać taki system u nas. dla zainteresowanych tematem wystarczy wpisać w wyszukiwarkę: "Dog DNA Scooping Owners"
ja bym nawet przekazała 1% podatku aby uwolnić się od wdeptywania w takie niespodzianki
ja bym nawet przekazała 1% podatku aby uwolnić się od wdeptywania w takie niespodzianki
SPRZĄTAM JAK SĄ TOREBKI
Zawsze staram się sprzątać po swoim piesku, ale bardzo często nie ma dostępnych torebek a nie zawsze mam coś przy sobie....Uważam, że gdyby miasto częściej uzupełniało takie "słupki" z torebkami a przede wszystkim gdyby były częściej spotykane to ludzie zaczęliby wyrabiać w sobie nawyk. To moje zdanie !
kupa
to zwykła ignorancja właścicieli psów....a Straż Miejska odwraca głowę, zamiast wlepiac mandat....tylko karanie i to wysokimi kwotami może coś zmienić...ewentualnie jeszcze podnisienie podatku za psa , do takiej wysokości, abu mozna było zatrudnić odpowiedni slużby do sprzatania kup...i tyle w temacie...
W REDZIE PO PSIE SIĘ SPRZĄTA
tacy wszyscy są mądrzy- sprzataj po psie, rozdawanie ulotek, mandatów, publiczne lżenie. A MOŻE SPRÓBOWAC CZEGOŚ CO DZIAŁA? Odwiedzam czasem Redę, tam na dużym osiedlu na niemal każdym rogu ulicy stoją specjalne stojaki- w kształcie dalmatyńczyków, które są jednoczesnei koszami na psie odchody i przy każdym koszu są DARMOWE torebki na psie odchody. Pomysl jest tak prosty, ze az genialny. Wychodząc z psem, nie masz możliwości nie napotkac kilku(!!!) tych koszy więc niezależnie, gdzie pies się załatwi- niemożliwe jest wytłumaczenie- nie mam torebki. Zresztą własciciel czuje niemal psychiczną presję aby wyciągnąć rękę po torebkę i sprzątnąc kupę. EFEKT? Trawniki- jeszcze do niedawna upstrzone kupami- sa czyste. BO LUDZIE SPRZATAJĄ. polecem to osobom decyzyjnym w Gdańsku. Zamiast bannweró, tabliczek, plakatów- POSTAWCIE DO CHOLERY KOSZE Z TOREBKAMI NA KUPY. koszt moze być porównywalny, ale efekt będzie! Sprawdziłam na sobie, mam psa, mam torebki (z Redy) i noszę je po Gdańsku. ale zniechęca mnie brak koszy, brak torebek i ogólnie- bezsensowne narzekanie czy ataki. zamiast narzekać- bierzcie się do roboty! pomóżcie nam sprzatac po naszych psach zamiast tylko gnoić i karać.
Śmietników brak
Ja zawsze sprzątam po swoim psie i nie mam z tym problemu. Gorzej, że potem nie mam co z TYM zrobić. Początkowo nie chciałam wrzucać do śmietników przy drzwiach wejściowych do bloków, no bo jednak nic przyjemnego zostać owianym taką bryzą wychodząc z klatki do pracy. Okazało się, że oprócz takich śmietników, są jeszcze te duże z kontenerami. Wszystkie dokładnie zamknięte na klucz. Na przystankach w mojej okolicy są dwa ogólnodostępne śmietniki i jak ten łoś chodzę z tą kupą w worku, spotykam sąsiadów, znajomych, chwilę pogadamy...a ja z tą kupą. Czasem jak ktoś czeka na autobus, to też głupio mu tak porzucić smroda pod nos. Nie jest to komfortowe, ja chciałam psa, żeby mieć przyjaciela. Ok, mogę sprzątać po nim bo sama nie lubię syfu na trawnikach, ale to nie znaczy, że mnie to nie brzydzi i że uwielbiam tak wędrować po osiedlu z guanem w ręku. Niech miasto zorganizuje więcej śmietników zamiast wydawać kasę na plakaty.
nie zapłace
ja mam psa znajde z ulicy jak bym go nie wziął to by trafił do schroniska i wszyscy by płacili z podatków na jego utrzymanie a tak ja go utrzymuje ja po nim sprzątam i czemu mam jeszcze za niego płacic podatek a poza tym myslicie że w schronisku taki pies ma lepiej niż w mieszkaniu.To chyba nikt z was nie był w schronisku!!!
.
1. bo taka moda
2. bo wszyscy mają
3. bo dziecko chce
4. bo sąsiedzi też mają
5. bo trawniki są za mało z****ne
6. bo na wsi też każdy ma psa
7. bo pies to najlepszy przyjaciel
8. bo nie mam z kim łazić wokół bloku
9. bo w bloku jest za cicho
"szczekaj, szczekaj, nie bój sie tego wrednego pana, no chodz do swojej panci, daj pysia CMOK<
zaraz zaniosę cię na piętro i damy smaczne amu...CMOK< "
2. bo wszyscy mają
3. bo dziecko chce
4. bo sąsiedzi też mają
5. bo trawniki są za mało z****ne
6. bo na wsi też każdy ma psa
7. bo pies to najlepszy przyjaciel
8. bo nie mam z kim łazić wokół bloku
9. bo w bloku jest za cicho
"szczekaj, szczekaj, nie bój sie tego wrednego pana, no chodz do swojej panci, daj pysia CMOK<
zaraz zaniosę cię na piętro i damy smaczne amu...CMOK< "
Mandaty tylko tu pomogą!!!!
Nie ma chyba dzielnicy i osiedla w trojmiescie żeby nie było tego syfu. U mnie na Zaspie jest masakra, każdy trawnik wolne miejsce nawet chodniki są poprostu z****ne.Nie dość, że wygląda to okropnie to wymiotować mi sie chce jak ide i niestety nie da się tego nie zauważyć. No niestety rano idąc do pracy zaczynam dzień patrząc na guano.Do póki nie będzie MANDATÓW to żadne kampanie nie pomogą taka Prawda!!!!
Śmieci
Sprzątanie po psie - ok. A kiedy zaczniecie karać za wyrzucanie niedopałków na ulicę, rozbijanie butelek tony innych śmieci które absolutnie się nie biodegradują?!?!?
A kiedy zaczniecie karać właścicieli samochodów po których zostaje plama oleju na chodniku albo którzy niedopałki papierosów wyrzucają przez okno samochodu?!
A kiedy zaczniecie karać właścicieli samochodów po których zostaje plama oleju na chodniku albo którzy niedopałki papierosów wyrzucają przez okno samochodu?!
MAM PYTANIE
CZY JEŻELI JESTEM WŁAŚCICIELEM 1/4 NIERUCHOMOŚCI I WŁAŚCICIELE POZOSTAŁEJ CZĘŚCI WYPUSZCZAJĄ BEZ NADZORU PSY NA CZEŚĆ WSPÓLNĄ DZIAŁKI NA KTÓREJ JEST NIERUCHOMOŚĆ (UTRUDNIAJĄC MI TYM ŻYCIE). TO CZY MAM PRAWO WEZWAĆ STRAŻ MIEJSKĄ??
CZY KTOŚ Z WAS KIEDYŚ MIAŁ TAKI PROBLEM?
DZIĘKUJĘ ZA SENSOWNE ODPOWIEDZI
CZY KTOŚ Z WAS KIEDYŚ MIAŁ TAKI PROBLEM?
DZIĘKUJĘ ZA SENSOWNE ODPOWIEDZI
dawać mandaty!!!!!
Nie rozumiem, dlaczego straż miejska nie zajmie się karaniem osób, których psy zanieczyszczają ulice i trawniki?! Sama mam naprawdę dużego psa i NIGDY nie wychodzę z domu bez przynajmniej jednej torebki na kupę. Szlag mnie trafia na widok o****nych trawników. Czy naprawdę tak bardzo brakuje nam kultury?? Szanowni właściciele piesków: czy pozwolilibyście pupilom załatwiać się w domu, na klatce, albo w przydomowym ogródku??? Nie?? To dlaczego pozwalacie, aby zwierzaki zanieczyszczały przestrzeń z której wszyscy korzystamy!
Gdańsk - miastem psich odchodów
Mieszkam w tym mieście od 4 lat i faktycznie - jedyne co można zauważyć do ogromne ilości psów, które załatwiają się na chodnikach, w parkach na placach zabaw dla dzieci - słowem gdzie popadnie i ich właścicieli którzy nic sobie z tego nie robią.
Kampania - może i dobry pomysł, ale całkowicie nie spełnia swoich zadań, gdyż właściciele psów niestety nie zmienią swoich przyzwyczajeń, gdy zobaczą plakat.
No cóż pozostaje uważać żeby przypadkiem nie wdepnąć w psią kupę.
Kampania - może i dobry pomysł, ale całkowicie nie spełnia swoich zadań, gdyż właściciele psów niestety nie zmienią swoich przyzwyczajeń, gdy zobaczą plakat.
No cóż pozostaje uważać żeby przypadkiem nie wdepnąć w psią kupę.
pies na klopa nie usiądzie a
ma prawo do życia takie jak wy , został stworzony po to żeby życ ziemia jest jego domem nie tylko waszym ! do waszych prywatnych domów nie wchodzi więc zajmijcie sie lepiej swoim bajzlem a nie zawracacie gitare .Ludziom którzy dają dom innym należy sie podziękowanie ale w was jest tylko żółc i nienawiśc
Czy właściciele psów są uposledzeni ?
Śmiała teza ale zawsze się nad tym zastanawiam gdy widzę człowieka, który wygłasza jakiś monolog do swojego psa a ten go ignoruje.
Czy można więc wymagać sprzątania kup po swoim psie od kogoś kto gada do zwierzęcia ?
Taki właściciel zapewne jest święcie przekonany że pies go rozumie ( przeciwnym razie by tego nie robił ), a skoro tak to potrafi też się zachować i posprzątać po sobie.
Czy można więc wymagać sprzątania kup po swoim psie od kogoś kto gada do zwierzęcia ?
Taki właściciel zapewne jest święcie przekonany że pies go rozumie ( przeciwnym razie by tego nie robił ), a skoro tak to potrafi też się zachować i posprzątać po sobie.
Kupa
Ja sprzątam po swoim psie. Chociaż czasem się to nie opłaca - zwłaszcza w Sopocie. Kiedyś w trakcie sprzątania mój pies (stary i z paraliżem tylnych łap) szarpnął smycz i ta wypadła mi z ręki. Wtedy wyskoczył z krzaków dzielny strażak miejski i wlepił mi mandat 200 zł za puszczanie psa luzem. Za kupę jest 50 zł
ZA CO IM PŁACĄ
Straż miejska powinna za niedopilnowanie takich spraw wziąść worki i posprzątać,jak jakaś babcia sprzedaje pietruszkę bez pozwolenia to oni są,jak jakiś samochód stoi w niedozwolonym miejscu zaraz zakładają blokadę wszędzie byle kasować a dopilnować aby kundle nie s****..y gdzie popadnie to dla nich za duża ujma na honorze.KUR....A za co w końcu im płacą ,przecież niema nic gorszego niż o****..e śmierdzące miasto nie do pomyślenia w EUROPIE po prostu ,,,,GDYNIA TU SIĘ ŻYJE....chyba w psich odchodach I i ich smrodzie
Dlaczego nasze miasta są zasrane ?
Bo władze miejskie zajmują się kulturą.
Zamiast zajmować się dostarczaniem mieszkańcom wody , odprowadzaniem ścieków ,dbaniem o czystość ulic i ładem architektonicznym władze miejskie zajmują się kulturą ( w szerokim rozumieniu tego słowa).
Taki przykładowo Szczurek funduje nagrodę literacką , Adamowicz biega po Gdańsku z okrzykiem "a kuku sztuka " , Karnowskiemu zaś coś się pomylilo ( nie po raz pierwszy ) i chce reorganizować sądownictwo oraz prokuraturę.
Zamiast zajmować się dostarczaniem mieszkańcom wody , odprowadzaniem ścieków ,dbaniem o czystość ulic i ładem architektonicznym władze miejskie zajmują się kulturą ( w szerokim rozumieniu tego słowa).
Taki przykładowo Szczurek funduje nagrodę literacką , Adamowicz biega po Gdańsku z okrzykiem "a kuku sztuka " , Karnowskiemu zaś coś się pomylilo ( nie po raz pierwszy ) i chce reorganizować sądownictwo oraz prokuraturę.
brak słów
regularnie psy wysrywają się na kawałeczku trawnika który jest między chodnikiem i bramą wjazdową na posesję mojej wspólnoty mieszkaniowej. wywiesiliśmy ostatnio nawet plakietkę zakupioną w jednym z hipermarketów - 4 dni bez kupska... niestety dzisiaj już komuś nie chciało się przeczytać. gó*niana plaga. już mi to nawet ze względów estetycznych nie przeszkadza a bardziej to że jak moje dzieci wchodząc do ogródka muszą uważać na miny pozostawione przez wielbicieli animalsów :(
Do Prezydenta i Straży Miejskiej w Gdyni
Ażeby zmienić mentalność i zmusić właścicieli psów do sprzątania ich odchodów,należy poinformować w środkach masowego przekazu, że za nie sprzątnięcie kupy po swoim pupilu będzie grzywna - bez odwołania -500 zł. I należy to poprzez Straż Miejską bezwzględnie egzekwować. W pierwszej kolejnośći polecam park im. M.L.Kaczyńskich poniżej Krzyża na Mickiewicza (Kamienna Góra). Najwiecej wychodzących z psami jest pora - rano, południe i wieczór około 2000. Na obrzeżach parku kupa na kupie. Nigdy nie widziałem tam Straży Miejskiej. Drugie miejsce na spacery to ul. Kochanowskiego i Kasprowicza. Rano psie kupy pod furtkami domów. Pewnego razu na zwrócenie uwagi, żeby właściciel psa (rotweiler) posprzatał tuż przy furtce domu (ul.Kochanowskiego)właściciel mnie nawyzywał, o mało co mnie nie pobił, że zwróciłem uwagę.
a mnie ostatnio miła starsza pani zaczepiła mówiąc, że jak piesek ma potrzebę to mam go do swojego ogródka wyprowadzać (takowego nie posiadam, bo mieszkam w bloku....)!
i zdziwiła się gdy pokazałam jej wielce praktyczne woreczki na kupeczki mojej suni w obezwładniającym kolorze pink :)
żaden problem schylić się, zebrać i wyrzucić pamiątkę :)
i zdziwiła się gdy pokazałam jej wielce praktyczne woreczki na kupeczki mojej suni w obezwładniającym kolorze pink :)
żaden problem schylić się, zebrać i wyrzucić pamiątkę :)
guaniany temat !!!!!!!
Tyle opinii i rad ilu autorów. Sprawa prosta jak drut! Miasto dzielnica, osiedle niech się zmobilizuje i zapewni miejsca wyrzucania nieczystości i zobliguje właścicieli do wywiązywania się ze swego obowiązku.
Jednak przeraża mnie myśl że razem z kupami zostana wyrzucone psy!!!!
Więc może tę sprawę należ rozwiązywać w miarę delikatny sposób bez uszczerbku dla Bogu ducha winnych zwierząt!!
Jednak przeraża mnie myśl że razem z kupami zostana wyrzucone psy!!!!
Więc może tę sprawę należ rozwiązywać w miarę delikatny sposób bez uszczerbku dla Bogu ducha winnych zwierząt!!
Szlag mnie trafia jak widzę
psa wyprowadzonego na środek chodnika, a właściciel odwraca głowę i czmycha. To znamienne dla "milionerów" na kredyt z Wielkiego Kacka. Nie mam skrupułów- ostatnio nie wytrzymalem, gościa za kołnierz doprowadziłem do zguby i poświęcając chusteczkę wsadziłem mu to co "zgubił" w buzię. Dostrzegam, że odtąd sytuacja sie poprawila, a podobne akcje wiem że zapowiadają kolejni , którym nie jest wszystko jedno.
P.S.
Serdeczne dzięki dla portalu Trojmiasto.pl za zajęcie się sprawą. To co się dzieje, to jakiś g...niany Armaggedon, taplamy się w tym po kostki. Czas przestać sie cackać z plebsem w eleganckich płaszczach, który odwraca głowę. Może jakieś podciągnięcie sprawy pod groźbę epidemii? Sanepid? Przecież my tym oddychamy, wnosimy to do domu, wszędzie!
a ja...
a ja będę sprzątać po psie, jak ludzie będą sprzątać po sobie i przede wszystkim się myć! trawniki są od tego, aby psy mogły załatwiać swoje potrzeby, natomiast miejsca publiczne- w szczególności dworce, skm i autobusy nie są po to, aby wdychać smordy ludzi, którzy nie wiedzą do czego jest mydło i szampon. Nie mówię tu o osobach bezdomnych, a o "porządnych, zwykłych obywatelach", którym wydaje się, że wszystko jest ok. Wynoszą wzorce z domu pierwotnego i tworząc rodzinę wzorce powielają. Prysznic całego ciała bierze się conajmniej 1 dziennie, codziennie. Nie raz na 2-3, może i 4 dni!
a ja...
no właśnie. I tu moja wielka bolączka- samowolka dzieci i ich zakochanych w nich rodziców. Dzieci nie są wszechmogące, jak się rodzicom wydaje. Nie każdy musi kochać psy, ale jak tu nie kochać "cudownych" dzieci?!Przecież dzieci mogą sikać na placu zabaw, ludziom pod domem, na trawniku przy chodniku, pod sklepem. No bo przecież dziecko nie potrafi wstrzymywać!Ja od najmłodszych lat byłam nauczona higieny i tego, że na załatwianie potrzeb fizjologicznych jest odpowiedni czas i miejsce. Czyżby dzisiejsze rodzące się dzieci były inne?Czy może po prostu rodzice nie wiedzą, nie chcą i nie potrafią wychowywać dzieci.
Temat jak zeszłoroczny śnieg
Co roku po zimie ( roztopionym śniegu)pojawia się ten sam temat. Bo ile w porze letniej wszystkie kupy się rozkładają i może też przeszkadzają, ale nie tak mocno jak po śniegu , który jest dobrym koserwantem. Absolutnie jestem za tym aby sprzątać po psie. Ale jeszcze jak się wprowadza przepisy to powinno się też dawać warunki gdzie je można przestrzegać. W mojej okolicy ( jest to zwykłe osiedle blokowe) nie ma ani jednego śmietnika ogólnodostępnego. Uważam, że powinny na osiedlach być specjalne śmietniki przystosowane do tego. Bo nawet te zwykłe małe śmietniki, które czasami się gdzieś znjadują nie zdają egzaminu. Moja znajoma sprzątaczka ( osoba zatrudniona w administracji) , zajmująca się ogólnie czystością wokół bloków musi również opróżniać takie kosze pełne kup. Nie raz mi opowiadała, że przy ich opróżnianiu "wylała" jej się kupa na chodnik. Firma, która ją zatrudnia nie daje jej "narzędzi" do sprzątania. Tak dla sprzątania. NIE- dla tych którzy robią nagonkę
Kupa
Tia natomiast kupy wolnobytujących kotków są sterylne i cacy. Osobiscie sprzątam po swoich psach ale dość mam nagonki na psiarzy, ludzie zajmijcie się czyms ważniejszym w tych swoich artykułach bo takie bzdury niewazne tu sadzicie że aż szkoda czytać. Popatrzcie ile zurów szcza pod blokami i s****gdzie popadnie te guana tez smierdzą, guanierzeria pije pod blokami i rzuca butelki szklane, po tym biegaja dzieci ale nieważne , że mogą sie pociąć, najgorsze są latające larwy i pasożyty w deszczu. Masakra i śmiech na sali.
To nie jest atak na psy, tylko na nie potrafiących zadbać o czystość ludzi. Właściciel psa, który po nim nie sprząta, nie różni się niczym od defekującego w bramie żula, wywalającego śmieci do lasu "przedstawiciela klasy średniej" (co dom wystawił, ale na wywóz śmieci już nie bardzo go stać), czy też tagującego pisakiem co się da idioty.
Pruszcz Gdanski -Mandaty-Sprzatanie-3miasto
Ludzie przeciez wam robia wode z mozgu. Najpierw naglosnienie tematu, potem wielka akcja a pozniej mandaty od Strazy Miejskiej i Strazy Gminej a cala kasa z mandatow idzie na Gmine czyli na pensje urzednikow i na wydatki urzednikow.
Juz nie wystarczaja wplywy z fotoradarow!
Owszem rozumie sprzatac jezeli pies zrobi na chodniku, ale dlaczego sprzatac np:
na lace ktora jest brudna od butelk, prezerwatyw i innych smieci,gdzie nawet gmina nie kosi np.trawy?? A mieszkancom Pruszcza Gdanskiego wspolczuje.
Szkoda ze straz nie zrobi porzadku z pijakami ktorzy krzycza po nocach pod oknami.
Juz nie wystarczaja wplywy z fotoradarow!
Owszem rozumie sprzatac jezeli pies zrobi na chodniku, ale dlaczego sprzatac np:
na lace ktora jest brudna od butelk, prezerwatyw i innych smieci,gdzie nawet gmina nie kosi np.trawy?? A mieszkancom Pruszcza Gdanskiego wspolczuje.
Szkoda ze straz nie zrobi porzadku z pijakami ktorzy krzycza po nocach pod oknami.
Właściciele jamnika
z Gdyni na Damroki 15B- nie dość że Mika ujada, skowycze, piszczy, wyje, zawodzi, szczeka od 8-22, co narusza co najmniej kilka pkt. Regulaminu Spółdzielni, nie mówiąc o powszechnie stosowanych, to jeszcze wyprowadzają ją na chodnik w przejściu do bloku i tam co wieczór kupa! Kultura jak się patrzy. Cała nasza klatka ma dość, sasiednia także, zastanawiamy sie nad pozwem zbiorowym, do spółdzielni już poszło.
Aha- a jak zrobi się cieplej,
pańcia Miki będzie ją wypuszczać na balkon, żeby sobie poszczekała. Mika jako niezrównoważony, strachliwy pies, reaguje agresją i ujada na wszystko co się rusza, nie rusza, na wiatr, muchę, samochód. Wtedy my- ludzie, sąsiedzi owych ludzi musimy zamknąć okna, żeby Mika nie szczekała nam prosto w ono, a echo jest na całą dzielnicę. Ot, taka kultura!
Wielka kupa w małym mieście
Onegdaj pisałem o cudownej w swym piarowskim geniuszu akcji made in Gdynia. Efekt - żaden, "kupa" pieniedzy poszła w błoto. Zapraszam na Bema - proszę się przejść chodnikem po przeciwnej stronie Teatru. Idzie zwymiotować. Dwa rzuty beretem od UM, często tam widać Straż Miejską (magadarmozjady). Jak widać utajnione silnie pieski robią swoje mając w d---e SM. Może lekiem na całe to paskudne zło jest poślzignięcie się na tych minach dziecka Prezydenta Miasta. Pad na płask w to morze guana powinien zrobić wrażenie na naszym lokalnym geniuszu. A rada jest prosta - 1200 zł podatku od pieska za rok i temat znika, jak bańka mydlana. W Gdyni pieska można mieć za darmo. Staram się bardzo, ale tego jakoś nie mogę zrozumieć.
dobraspzatac
tylko takie male ale sam mam psai sprzatalem po nim ale szczeze jak mam to rozumiecpijus tlucze butelki mama z dzieckiem daje mu wafelka ale na ziemie opakowanie ktos pil piwo ale co tam sa krzak mozna s......c i l......c itp wiec co ja mam spzatac to pies zrobil ale to coczlowiek nabrudzil to niemusi po sobie pospszatac no tak zapomnialem chomo sapiens
jest tylko jeden sposób
niestety te wszystkie gadki na nic się nie zdadzą - ulice dalej będą z****..
Jeśli ktoś chce to zmienić to jedynym sposobem są kary finansowe. Kara za psa bez smyczy, bez kagańca, za kupę na trawniku, za brak woreczka na odchody, podlanie kwiatków. Polacy są narodem brudasów i nikt tego nie zmieni.
przy okazji - Animalsi zajmują się psami na łańcuchach a może powinni zająć się kundlami zamykanymi na cały dzień w domu i wypuszczanymi tylko po to by obsikały klatkę
Jeśli ktoś chce to zmienić to jedynym sposobem są kary finansowe. Kara za psa bez smyczy, bez kagańca, za kupę na trawniku, za brak woreczka na odchody, podlanie kwiatków. Polacy są narodem brudasów i nikt tego nie zmieni.
przy okazji - Animalsi zajmują się psami na łańcuchach a może powinni zająć się kundlami zamykanymi na cały dzień w domu i wypuszczanymi tylko po to by obsikały klatkę
a może zamiast w plakaty
zainwestować w tanie i łatwo dostępne torebki? Kiedyś dostałam od weterynarza takie papierowe zakończone kartonikiem do zgarnięcia odchodów. Później trochę inne mozna było dostac w kiosku. Teraz nie ma żadnych, a spróbujcie zgarnąć do foliowego woreczka rzadszą kupę. na szczęście mój pies ma las do dyspozycji ( nie park).
Też mam psa i mieszkam w bloku...
Pies nie wyje, nie śmierdzi i gów.no (niekoniecznie psie) mnie obchodzi czy to się komuś podoba czy też nie. Kwestii sprzątania nie rozwiąze nawet milion plakatów ani straż miejska, tylko zapewnienie dostępności torebek- kiedyś były za free w administracjach, a teraz ze świecą w ręku trudno je dopaść (nawet za kasę). Nie gwarantuję, że wszyscy zaczną sprzątać, ale na pewno więcej niż teraz.
filmik czytelnika
filmik czytelnika = porazka. skierowany do.... nie wiem jakich odbiorcow, chyba tylko do tych prostakow, co nie spraztaja kup po swoich psach. wlasnie ta "grupa spoleczna", ze tak ja nazwe, dzieki wam szanowne trojmiasto.pl, utwierdza sie tylko w tym ze o****ne chodniki sa mega smieszne i mozna dzieki nim zrobic "cool" filmik i "wrzucic na neta" dla "beki".
ps. ostrzeżenie pod filmikiem powinno brzmieć: uwaga zawiera wulgarne słowa i jest...beznadziejny, denny oraz nic nie wnoszący do coraz bardziej palącego tematu.
ps. ostrzeżenie pod filmikiem powinno brzmieć: uwaga zawiera wulgarne słowa i jest...beznadziejny, denny oraz nic nie wnoszący do coraz bardziej palącego tematu.
Druga strona medalu
Rozumiem nagonke na sprzatanie po psie. Jestem mloda (nie tylko staruszki maja pieski...), mam partnera/rodzine/przyjaciol/znajomych (wiec nie tylko samotni psychole trzymaja psy...) i mimo ze w czasach mojego dziecinstwa (a nie bylo to dawno, 10-15 lat temu) nikt po psach nie sprzatal i ja tez nie, to zaczelam to od jakiegos czasu sumiennie robic, nie tylko za dnia, ale tez noca, gdy nikt nie patrzy, gdy sypie snieg itd. Bo macie racje, nikt nie chce zyc w zasyfionym miescie. ALE kiedy moj pies s**** ja kolo niego stoje z przygotowana juz w dloni torebka, a przechodzien komentuje: 'i kto to posprzata', ja mowie: 'JA' pokazujac mu woreczek, a on na to: 'nie wierze!', to SORRY, ALE MI SIE ODECHCIEWA. I na przekor jemu NIE SPRZATNE. Bo po co mam to robic, skoro wokol mojego s****acego psa lezy pelno gowien po innych zwierzakach i jakbym sie nie starala, idac z psem z gory jestem znienawidzonym obiektem. Dlatego proponuje Wam, ludzie pouczajacy wlascicieli psow, poczekajcie z osadem, nie wrzucajcie na psiarzy zanim nie zobaczycie, ze faktycznie nie sprzatneli, bo jezeli sie pomylicie, to takiego nielicznego dbajacego o czystosc psiarza wkurzycie i go zniechecicie.
Australia
W Australii jest od razu wysoki mandat nie tylko za nieposprzątanie po psie,ale również za nieposiadanie worka przyczepionego OBOWIĄZKOWO do smyczy!Worek musi być w kolorze jaskrawo żółtym lub pomarańczowym tak aby policja czy straż miejska z daleka widziała czy jest, czy go nie ma.Dodać należy że rzadko się zdarza aby w Australii ktoś pozwolił sobie wyjść na spacer bez worka przy smyczy.Tylko takie rozwiązanie mandat za niesprzątnięcie + mandat za brak worka + nieudawanie straży miejskiej że problemu nie ma - przyniesie pożądane skutki. Bo na razie całe Trójmiasto guanem stoi!
TRZEBA MIEC JESZCZE GDZIE WYRZUCIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OCZYWISCIE, BARDZO CHETNIE SPRZATALABYM PO SWOIM PSIE, LECZ PO PIERWSZE NIE MA STOJAKOW Z TOREBKAMI, ANI W ADMie, A PO DRUGIE JAK ZBIORE TA KUPE TO CHYBA MUSZE MEIC GZIE JA WYRZUCIC. NA DOLNYM MIESCIE NIKT NIE DBA O SMIETNIKI. NAWET NA PRZYSTANKACH ICH NIE MA! TO GDZIE MAM SOBIE TA KUPE WZIASC? DO DOMU??
POSTAWCIE MI SMIETNIKI- DAJCIE TOREBKI I OCZYWISCIE MOGE SPRZATAC.
POSTAWCIE MI SMIETNIKI- DAJCIE TOREBKI I OCZYWISCIE MOGE SPRZATAC.
bądżcie obiektywni
na filmie i w rzeczywistości więcej jest petów, papierów i różnych folii niż psich kup !
Ponad to, psie odchody są śmieciem bardziej ekologicznym !
Nie bronię nieodpowiedzialnych właścicieli psów, lecz wskazuję, że osoby wyrzucające np. torebki po chipsach szkodzą bez porównania bardziej środowisku i wyglądowi naszych miast.
... a o wszędobylskich petach, to już strach pomyśleć.
Ponad to, psie odchody są śmieciem bardziej ekologicznym !
Nie bronię nieodpowiedzialnych właścicieli psów, lecz wskazuję, że osoby wyrzucające np. torebki po chipsach szkodzą bez porównania bardziej środowisku i wyglądowi naszych miast.
... a o wszędobylskich petach, to już strach pomyśleć.
Super
Mieszkam w gdyni ,powiem tyle wladze miasta to jest wielkie gó..o.Psy s****a na plazy i nic straz miejska to przeciez elita i takimi sprawami sie ni zajmuja.A jak sie znajdze idiota co po swoim pupilku posprzata to gó..o do kieszeni musi chowac bo nie ma gdzie wywalic.
Brawo szczurek i reszta wladz nowoczesnego miasta gdynia
,
Brawo szczurek i reszta wladz nowoczesnego miasta gdynia
,
a co tam..
a ja sobie planuję chodować krowę , mam dwa pokoje , wolno mi? a na chodnik będę wyprowadzał.. a poważnie, mieszkania są dla ludzi a nie dla zwierząt , pies jest stworzony do swobody a nie do przebywania w niewoli , to są dręczyciele zwierząt " ci przyjaciele" co trzymają psy dla swojej satysfakcji , ja to bym zakazał definitywnie trzymać psy w mieście i tyle..
Wiecie co to syndrom wybitej szyby?
Jak wybrani do tego przez gdańszczan tzw "włodarze" nie dbają o miasto, to mieszkańcy też przestają o nie dbać - jedni śmiecą, nie sprzątają po psach, inni powoli się do brudu przyzwyczajają, lub nie mają siły walczyć.
Jak pies walnie kupę, a właściciel nie sprzątnie, to potem ta kupa tak długo będzie leżała, aż się rozpuści w deszczu, albo wyschnie i wiatr ją rozwieje i ludzie rozdepczą.
Apele o zbieranie kup w brudnym i niesprzątanym mieście, to tak jakby zaszczany menel mówił o zaletach higieny.
Jak pies walnie kupę, a właściciel nie sprzątnie, to potem ta kupa tak długo będzie leżała, aż się rozpuści w deszczu, albo wyschnie i wiatr ją rozwieje i ludzie rozdepczą.
Apele o zbieranie kup w brudnym i niesprzątanym mieście, to tak jakby zaszczany menel mówił o zaletach higieny.
kupa kupą poganiana
Przykładów daleko nie trzeba szukać, piękne nowe osiedle koło zielonego rynku 10tys/m2 a kultury zero. Wychodzi jedna z drugą plastikowa panienka i gdy piesek zrobi kupkę to biegnie tylko żeby nikt jej uwagi nie zwrócił. Niestety to nie tylko babcie na emeryturze nie sprzątają.
Kiedyś Cię dogonię, albo przerzucę piękną kupę na Twoje piękne osiedle....
Kiedyś Cię dogonię, albo przerzucę piękną kupę na Twoje piękne osiedle....
O to cała Polska!
Mnie okradają złodzieje, złomiarze, obszczymury na działce! A straż miejska ugania się za babciami z małymi pieskami - paranoja!
Złodziejaszki aż się śmieją i na kradzieżach działkowych, piwnicznych dokszkalają się na groźnych przestępcach.
A lobby psofobów jak co roku wszczyna dyskusję na temat psich kupek a nie zauważa sterty śmieci zalegających na ulicach, podwórkach i chodnikach.
Popatrzcie jak wygląda ul. Dmowskiego, Kilińskiego, Brzozowa w centrum Wrzeszcza - pełno tam puszek po piwie, butelek po wózie - czy to też zrobiły psy?
Złodziejaszki aż się śmieją i na kradzieżach działkowych, piwnicznych dokszkalają się na groźnych przestępcach.
A lobby psofobów jak co roku wszczyna dyskusję na temat psich kupek a nie zauważa sterty śmieci zalegających na ulicach, podwórkach i chodnikach.
Popatrzcie jak wygląda ul. Dmowskiego, Kilińskiego, Brzozowa w centrum Wrzeszcza - pełno tam puszek po piwie, butelek po wózie - czy to też zrobiły psy?
Jak jeden z drugim zapłacą 500 stów to nauczą się sprząta.
Po pierwsze niech Straż Miejska zacznie wlepiać te mandaty, u mnie na osiedlu nie widzę w ogóle patroli, a po drugie może warto by się zająć koszami na śmieci a nie plakatami. Mam dwa psy i sprzątam po nich tylko że z woreczkiem z kupą muszę przejść pół osiedla, żeby go móc wyrzucić.....
dlaczego Straż Miejska i Poilicja nie łapią na Jasieniu właścicieli psów, które znaczą odchodami trawniki, chodniki. Psy podbiegają pod balkony i sadzą, a ich właściciele tylko się uśmiechają. Masz Psa płać rocznie 1000 zł podatku. To skandal, że w niektórych klatkach schodowych jest po 8 psów. W Niemczech jeden pies na kilka tysięcy osób. Ale daleko nam do kultury niemieckiej.
Obłuda
A ja powiem wam że czepiacie się nie tej sprawy co trzeba. Jak brudasy śmiecą i rzucają pety gdzie popadnie to nikt nie reaguje. A tak kupka to na drugi dzień sie rozkłada w środowisku i jeszcze nawozi nie wpomne o korzyściach dla drobnych zwierzątek. Owszem jak zrobi na chodniku to trzeba posprzątać( nigdy nie pozwolić chodzić psu tam gdzie się bawią dzieci) ale na trawce-nigdy.
Może najpierw czepiajcie się Tych co śmiecą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Może najpierw czepiajcie się Tych co śmiecą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To zapraszam do mnie na osiedle po roztopach. Nie da się chodnikiem przejść. Ulicą można iść bo tam ludzie psów nie prowadzają i jest czyściej. A psie kupy nie rozkładają się w dwa dni, poza tym nie są nawozem tylko niszczą trawę oraz wszelkie inne elementy flory i fauny (proponuję poczytać trochę na ten temat).
Ładować mandaty
Straż miejską w teren i ładować mandaty za zanieczyszczanie środowiska. Kasa z mandatów na finansowanie kampanii i tak w kółko. Ciekawe komu się pierwszemu znudzi. Właściciel jak dostanie kilka mandatów to może się zastanowi a na pojemnikach z papierowymi torebkami w Gdyni napisać, że: "Torebki zakupiono dzięki mandatom niesprzątających właścicieli. Dziękujemy."
witam,
w większości zoologicznych można kupić takie plastikowe bryloczki (np. w kształcie kości) doczepiane do smyczy. w środku jest 50 worków na kupy, wymienne. 4x po 50 woreczków kosztuje 8 zł - starcza na dobre 4 miesiące. Czy to jest problem kupić? Ja mam, sprzątam po swoim psie i nie robię z tego problemu.
w większości zoologicznych można kupić takie plastikowe bryloczki (np. w kształcie kości) doczepiane do smyczy. w środku jest 50 worków na kupy, wymienne. 4x po 50 woreczków kosztuje 8 zł - starcza na dobre 4 miesiące. Czy to jest problem kupić? Ja mam, sprzątam po swoim psie i nie robię z tego problemu.
Propozycja dla naszych władz
Proponuję stworzyć 10-cio osobowe grupy straży miejskie i codziennie kontrolować inną dzielnicę naszego miasta.Za niesprzątanie pierwszy mandat w wysokości 100 zł ,następny 200 zł i tak dalej.Stworzyć rejestrację niesprzątających (w dobie laptopów to napewno jest możliwe).Pieniędzy wystarczy na opłacenie straży miejskiej.
Wszyscy tak gadają,atakują żeby sprzątać po swoim pupilu itp itd,a jak to robię to patrzą na mnie jak na debila,pan sprząta po psie,dobrze się pan czuje?to ja już nie wiem o co chodzi...Inną kwestią jest faktyczny brak koszy na śmieci i wcale się nie dziwię,że ludzie nie mają zamiaru iść z kupą w ręku(w torebce rzecz jasna albo i nie jak kto woli)przez pól osiedla żeby ja wyrzucić.
Tak czy inaczej sprzątajmy po psach,a jak nie możemy to co szkodzi przejść parę metrów z trawnika a już w ogóle z chodnika gdzieś w krzaki?
Tak czy inaczej sprzątajmy po psach,a jak nie możemy to co szkodzi przejść parę metrów z trawnika a już w ogóle z chodnika gdzieś w krzaki?
Popieram Lecha. Jak posprzątają te potłuczone butelki, papiery i inne śmieci to ja też posprzątam.
Chociaż w zależności od miejsca to czasem sprzątam po psie. Nie robię tego w lesie bo uważam, że to głupie(dziki, wiewiórki itp. też s****ą i nikt nie sprząta ;-P), trawnik bezpośrednio przed blokiem ok, ale dalej???
Chociaż w zależności od miejsca to czasem sprzątam po psie. Nie robię tego w lesie bo uważam, że to głupie(dziki, wiewiórki itp. też s****ą i nikt nie sprząta ;-P), trawnik bezpośrednio przed blokiem ok, ale dalej???
Nie posprząta pani, nie posprząta pan. Ani nam obojgu w głowie.
A propos sprzątania, czy ktoś może posprzątać plac zabaw gdzie z drewnianego stateczku dla małych dzieci jakieś ludzkie bydło zrobiło sobie szalet?
Wczoraj w Krainie Zabawy musiałam łapać córkę żeby tam nie weszła bo ludzie n****li, nie psy.
A trawniki po prostu omijam.
Wolę to niż kupy w koszach na śmieci, zafoliowane, czasem wywlekane przez wrony, lub w papierze, cuchnące. Trawa sobie radzi, kosze a tym bardziej wysypisko za miastem już nie.
Co z guanami na wysypisko, co z niepotrzebną folią?! CO NA TO MIASTO??!
NIE BĘDĘ SPRZĄTAĆ PO PSIE bo moja postawa ekologiczna na to mi nie pozwala!
A propos sprzątania, czy ktoś może posprzątać plac zabaw gdzie z drewnianego stateczku dla małych dzieci jakieś ludzkie bydło zrobiło sobie szalet?
Wczoraj w Krainie Zabawy musiałam łapać córkę żeby tam nie weszła bo ludzie n****li, nie psy.
A trawniki po prostu omijam.
Wolę to niż kupy w koszach na śmieci, zafoliowane, czasem wywlekane przez wrony, lub w papierze, cuchnące. Trawa sobie radzi, kosze a tym bardziej wysypisko za miastem już nie.
Co z guanami na wysypisko, co z niepotrzebną folią?! CO NA TO MIASTO??!
NIE BĘDĘ SPRZĄTAĆ PO PSIE bo moja postawa ekologiczna na to mi nie pozwala!
I dodam jeszcze...czy 10 lat temu czy nawet 5 komuś to tak strasznie przeszkadzało? Każdy kiedyś wdepnął w jakąś kupkę na podwórku i czy to był jakiś problem straszny? Jakiś frajerek wziął kasę za nagłośnienie sprawy i zrobienie problemu i jest afera. Czy mało jest innych spraw do załatwienia? Głodujące dzieci? Może lepiej zacznijmy się edukować rodziców w sprawie tolerancji bo w jednym z przedszkoli dzieci bogatsze są namawiane przez rodziców by nie bawili się z pewną dziewczynką bo jest biedna i gorzej ubrana. Dlaczego o tym się nie mówi?!