Widok
Dzięki dziewczyny za wsparcie. Staram się nie filmować i cały czas gadam do Fasolinki, żeby się ogarnęła i zaczęła rosnąć. Trzeba czekać do 28 grudnia. Mam nadzieję, że wtedy mi troche ulży.
To fakt, że plemniczki mogły poczekać ale max. 4 dni. Z mężem przytulałam się 21.11 i tempke 36,6. Potem wyjechałam i 4 dni nie mierzyłam temperatury-a po powrocie było już 37,1. Także opca jest tylko w tych 4 dniach.
Mar-chew serdeczne gratulki :-DDD Życzę spokojnej ciąży
To fakt, że plemniczki mogły poczekać ale max. 4 dni. Z mężem przytulałam się 21.11 i tempke 36,6. Potem wyjechałam i 4 dni nie mierzyłam temperatury-a po powrocie było już 37,1. Także opca jest tylko w tych 4 dniach.
Mar-chew serdeczne gratulki :-DDD Życzę spokojnej ciąży
hej Dziewczyny:)
dzisiaj trochę z lepszym nastrojem piszę hihi bo byłam na wizycie u mojej kochanej gin, cudowna kobieta:) dzidziuś ma dokładnie 1cm i serducho bije bardzo ładnie:-D!!! termin taki jaki podałam, czyli na 7.08 chociaż usg pokazało trochę wcześniej, ale tym nie ma co sie sugerować;)
ach, jestem taka szczęśliwa, że zrobie zaraz suwaczek nowy!!!
Gosiar, nie martw się na pewno wszystko ok! serduszko zazwyczaj zaczyna bić w po 6-7 tyg więc jeszcze czas.
Malaniunia, Gabi - trzymajcie się, wiem co czujecie. moja gin dała mi dzisiaj jakieś czopki na wymioty, ponoć pomagają, ale jeszcze ich nie kupiłam, jutro zobaczę. zaczęłam pić herbatę z imbirem i chyba trochę pomaga, bo po niej nie rzygam, a po zwykłej herbacie tak.
Mjakmama- Twój dzidziuś ma 35mm? a mój 1cm? nie bardzo rozumiem;)
pozdrawiam gorąco!!! i gratuluję nowym Mamusiom!!!!!!:-D
dzisiaj trochę z lepszym nastrojem piszę hihi bo byłam na wizycie u mojej kochanej gin, cudowna kobieta:) dzidziuś ma dokładnie 1cm i serducho bije bardzo ładnie:-D!!! termin taki jaki podałam, czyli na 7.08 chociaż usg pokazało trochę wcześniej, ale tym nie ma co sie sugerować;)
ach, jestem taka szczęśliwa, że zrobie zaraz suwaczek nowy!!!
Gosiar, nie martw się na pewno wszystko ok! serduszko zazwyczaj zaczyna bić w po 6-7 tyg więc jeszcze czas.
Malaniunia, Gabi - trzymajcie się, wiem co czujecie. moja gin dała mi dzisiaj jakieś czopki na wymioty, ponoć pomagają, ale jeszcze ich nie kupiłam, jutro zobaczę. zaczęłam pić herbatę z imbirem i chyba trochę pomaga, bo po niej nie rzygam, a po zwykłej herbacie tak.
Mjakmama- Twój dzidziuś ma 35mm? a mój 1cm? nie bardzo rozumiem;)
pozdrawiam gorąco!!! i gratuluję nowym Mamusiom!!!!!!:-D
melduje sie w nowym watku ja nieczuje potrzeby picia duzo plynow jedynie co to piersi mnie bola i chodze czesto do toalety brzuch na szczescie mnie mocno nie pobolewa troche mi niedobrze ale niewymiotuje czuje sie dobrze inaczej jak za pierwszym razem wtedy brzuch mnie bardziej bolal a juz wogole mocno jak stracilam dzieciatko mysle ze panikowalabym strasznie gdyby brzuch mnie tak bolal jak wtedy ale narazie jest ok wiec jestem spokojna :)
Hej,
ja tez odczuwam jakies wieksze pragnienie niz zwykle, bola mnie piersi i czasami lekko pobolewa mnie brzuch, poza tym zadnych objawow. Mam nadzieje, ze nic sie nie zmieni i nie bede miala nudnosci. Moja mama dobrze znosila ciaze, moze odziedziczylam to po niej i nie dopadna mnie zadne negatywne dolegliwosci. Wspolczuje Wam dziewczyny, ktore gorzej to przechodzicie. Mam nadzieje, ze szybko minie...
Ech w poniedzialek ide do gin i juz nie moge sie doczekac, chociaz nie wiem czy bedzie cos widac, ale mysle ze bedzie to i tak mega przezycie
A swoja droga, mam pytanie odnosnie gin, chodzicie do jednego? Moja znajoma mowila mi, ze dla bezpieczenstwa chodzila do dwoch i cale szczescie, bo tylko jeden zobaczyl, ze dziecko jest zle ulozone i musi rodzic przez cc. Hm, dziwne ze ten drugi tego nie zauwazyl. W sumie ufam swojej gin, ale tak sie zastanawiam nad plusami i minusami dwoch prowadzacych... Co o tym myslicie?
ja tez odczuwam jakies wieksze pragnienie niz zwykle, bola mnie piersi i czasami lekko pobolewa mnie brzuch, poza tym zadnych objawow. Mam nadzieje, ze nic sie nie zmieni i nie bede miala nudnosci. Moja mama dobrze znosila ciaze, moze odziedziczylam to po niej i nie dopadna mnie zadne negatywne dolegliwosci. Wspolczuje Wam dziewczyny, ktore gorzej to przechodzicie. Mam nadzieje, ze szybko minie...
Ech w poniedzialek ide do gin i juz nie moge sie doczekac, chociaz nie wiem czy bedzie cos widac, ale mysle ze bedzie to i tak mega przezycie
A swoja droga, mam pytanie odnosnie gin, chodzicie do jednego? Moja znajoma mowila mi, ze dla bezpieczenstwa chodzila do dwoch i cale szczescie, bo tylko jeden zobaczyl, ze dziecko jest zle ulozone i musi rodzic przez cc. Hm, dziwne ze ten drugi tego nie zauwazyl. W sumie ufam swojej gin, ale tak sie zastanawiam nad plusami i minusami dwoch prowadzacych... Co o tym myslicie?
ja widzę, że najstarsza jestem ;) bo na początek lipca mam termin. Mdłości nie mam zupełnie, tylko brzuch mnie pobolewa cały czas - to sprawka jelit, zawsze miałam wrażliwe i lekarz powiedział, że w ciąży się to wzmaga.
Brzuszek jest juz dość widoczny i czekam tylko z utęsknieniem na początek II trymestru, żebym mogła poczuć się trochę spokojniejsza, bo na innym forum, którym jestem prawie codziennie rozgrywają się jakieś dramaty :(
Gosiar, nie stresuj się, u mnie fasol też na początku był mniejszy, a potem nagle szybko przybrał na rozmiarach. Dobrze będzie!
Brzuszek jest juz dość widoczny i czekam tylko z utęsknieniem na początek II trymestru, żebym mogła poczuć się trochę spokojniejsza, bo na innym forum, którym jestem prawie codziennie rozgrywają się jakieś dramaty :(
Gosiar, nie stresuj się, u mnie fasol też na początku był mniejszy, a potem nagle szybko przybrał na rozmiarach. Dobrze będzie!