Widok
Cześć Dziewczyny,
piszę do was jako do Mamuś z duzo większym doświadczeniem, a więc moja Madzia do niedawna super spała na pleckach, od jakiegoś czasu pojawiły się kolki i zauważyłam że dużą ulgę przynosi jej układanie na brzuszku-często też zasypia w tej pozycji-jak jestem przy niej to się nie obawiam jednak co myślicie o układaniu miesięcznej Niuni na brzuszku do snu na noc?? Dodam że Madzia to silna dziewczynka i ładnie już trzyma główkę-swobodnie ją przekręca na boczki leżąc na brzusiu.
A jak to było z waszymi Pocieszkami jak miały miesiąc?
piszę do was jako do Mamuś z duzo większym doświadczeniem, a więc moja Madzia do niedawna super spała na pleckach, od jakiegoś czasu pojawiły się kolki i zauważyłam że dużą ulgę przynosi jej układanie na brzuszku-często też zasypia w tej pozycji-jak jestem przy niej to się nie obawiam jednak co myślicie o układaniu miesięcznej Niuni na brzuszku do snu na noc?? Dodam że Madzia to silna dziewczynka i ładnie już trzyma główkę-swobodnie ją przekręca na boczki leżąc na brzusiu.
A jak to było z waszymi Pocieszkami jak miały miesiąc?
jejciu ale Łukasz ma wloski superaste, ślicznosta, Jasiek faktycznie jk aniołek na tym zdjęciu - zupełenie inaczej niż zawsze kiedy jest taki uchachany. Ania bardzo ładna pościel - fajny motyw...
Goralko ja miewam różne dni, faktycznie jak pisze Ania wieczory mamy już "wolne" czytaj mała śpi ale oczywiście ja często wtedy albo prasuję albo gotuję no ale jednak czasami zalegamy na kanapie i oglądamy filmy.
Czasem mam twz powera, ale np wczoraj po basenie i całym dniu kiedy byłam z małą sama byłam na skraju wytrzymałości. Plątały mi się już nogi ze zmęczenia i wszystko mnie bolało. Byłam tak zordrażniona, że nie byłam w stanie uśpić dziecka no i wysłałam męża do Asi bo ja bym chyba zaczęła krzyczeć. Trzeba jakoś to przetrzymać.
Goralko ja miewam różne dni, faktycznie jak pisze Ania wieczory mamy już "wolne" czytaj mała śpi ale oczywiście ja często wtedy albo prasuję albo gotuję no ale jednak czasami zalegamy na kanapie i oglądamy filmy.
Czasem mam twz powera, ale np wczoraj po basenie i całym dniu kiedy byłam z małą sama byłam na skraju wytrzymałości. Plątały mi się już nogi ze zmęczenia i wszystko mnie bolało. Byłam tak zordrażniona, że nie byłam w stanie uśpić dziecka no i wysłałam męża do Asi bo ja bym chyba zaczęła krzyczeć. Trzeba jakoś to przetrzymać.
ja nie moge.. jakie superanckie minki:D:D:D a te włoski normalnie powalają:D:D:D
Amelko, fajnie ze basenik Wam sie podoba:D.. ja jednak spróbuje to wstrzymac jeszcze o 2-3 miechy...ale też już sie nie moge doczekac:D
Wieczorem w sumie tez jestem zmęczona, ale i nakręcona... chodzę spać ok 24.....;/ a wstaje ok 7.... i tak leci:D
pozdrawiamy:D milej niedzielki:D
Amelko, fajnie ze basenik Wam sie podoba:D.. ja jednak spróbuje to wstrzymac jeszcze o 2-3 miechy...ale też już sie nie moge doczekac:D
Wieczorem w sumie tez jestem zmęczona, ale i nakręcona... chodzę spać ok 24.....;/ a wstaje ok 7.... i tak leci:D
pozdrawiamy:D milej niedzielki:D
Hej ho no i jestem, styrana jak nie wiem co ale zadowolona. Majaki to ja o czepku pisałam, że w domu się malej pokazywałam,żeby się nie wystraszyła he he a ona się tylko smieje jak mnie w nim widzi - w sumie to się jej nie dziwię.
Wrażenia z basenu - superaste. Te dziewczyny które się zapisały wierzę, że i wy będziecie zadowolone. Byłam pełna obaw, ale teraz wiem, że będziemy chodzić na 100%.
Basen u Jezuitów wymiata, czyściutko (jak wylizane), cieplutko i dobre warunki dla bobasów. W grupie jest 8 osób, Asia najmłodsza i zaraz za nia jest mała Hania 3 m-ce i tydzień, ae są też dzieci tak na oko nawet 7-8 m-cy.
Obserwowałam Asię caly czas, ogólne moje wrażenie z jej zachowania bdb - zero płaczu, cala zaciekawiona tym co się dzieje, bardzo skupiona i nogami w wodzie przebierała fajosko. Ćwiczonka w wodzie fajne, jak na początek spokojne, oswajające w wodą. Raz tylko zaplakala jak jej pan instruktor zrobil zanurzanie - wcale jej się nie dziwię trochę byla w szoku.
Najlepsze było to że mialam za duża pieluchę basenową i całe szczeście że mala jeszcze w domu zrobiła kupę bo inaczej moglo by być nieciekawie. A machanie nóżkami tak na nią wplynęło, że po powrocie do domu strzelała bakami jak z armaty a potem zrobila drugiego kupola (to się już nie zdarzyło od 3 tyg).
Tak nam pół dnia zleciało, teraz będę wyczekiwać następnej soboty.
Kurcze jak czytam o tych chorobach to tylko się modlę żebyśmy czegoś nie złapały. Zdrówka pozostałym dzieciom życzymy.
Wrażenia z basenu - superaste. Te dziewczyny które się zapisały wierzę, że i wy będziecie zadowolone. Byłam pełna obaw, ale teraz wiem, że będziemy chodzić na 100%.
Basen u Jezuitów wymiata, czyściutko (jak wylizane), cieplutko i dobre warunki dla bobasów. W grupie jest 8 osób, Asia najmłodsza i zaraz za nia jest mała Hania 3 m-ce i tydzień, ae są też dzieci tak na oko nawet 7-8 m-cy.
Obserwowałam Asię caly czas, ogólne moje wrażenie z jej zachowania bdb - zero płaczu, cala zaciekawiona tym co się dzieje, bardzo skupiona i nogami w wodzie przebierała fajosko. Ćwiczonka w wodzie fajne, jak na początek spokojne, oswajające w wodą. Raz tylko zaplakala jak jej pan instruktor zrobil zanurzanie - wcale jej się nie dziwię trochę byla w szoku.
Najlepsze było to że mialam za duża pieluchę basenową i całe szczeście że mala jeszcze w domu zrobiła kupę bo inaczej moglo by być nieciekawie. A machanie nóżkami tak na nią wplynęło, że po powrocie do domu strzelała bakami jak z armaty a potem zrobila drugiego kupola (to się już nie zdarzyło od 3 tyg).
Tak nam pół dnia zleciało, teraz będę wyczekiwać następnej soboty.
Kurcze jak czytam o tych chorobach to tylko się modlę żebyśmy czegoś nie złapały. Zdrówka pozostałym dzieciom życzymy.
cześć mamusiom, spacerek dziś był nad morzem, Kostek dwie noce z rzędu o 3:30 obudził się z krzykiem i płakał przez godzinę zanim zdołałam go uspać nie jedząc nic w tym czasie, rano pobudko kolo 7 i tez jeść nie chciał ani spać, dopiero po 9 jak zrobiłam mu kaszkę ryżową i dałam jabłko z bananem, to zjadł wszystko do ostatniej łyżki, po spacerze (spał na nim w sumie jakieś 40 minut) o 14 drugie podejście do butli z mlekiem - i dalej to samo, wiec dałam zupkę marchewkową z ryżem, zjadł, ale dalej nie chce spać :-) śpiewa na macie do kotka :-) milego weekendu :-)
pychotka to chyba Ty pisałaś, ze na basen czepek zakładasz... jej gdzie ten basen, my do aquaparku zapisani - tam na szczęście czepka nie trzeba ;-)
pychotka to chyba Ty pisałaś, ze na basen czepek zakładasz... jej gdzie ten basen, my do aquaparku zapisani - tam na szczęście czepka nie trzeba ;-)
My też już od dawna na nogach, Asia obudzila nas o 5.30 i w ogóle dzis w nocy jakaś masakra - chodzi o karmienie - mam wrażenie, że ciągle do niej wstawałam. Nad ranem zrobiłam jej butle ale nie zjadła, potem po 7 znów butla i znów wszystko zostało - kurde ja tylko wylewam to mleko:(
Teraz śpi od 7.30 i liczę, ze ze 2 h sobie pośpi. Szczepienie zniosła chyba dobrze, no chyba że ten zmniejszony apetyt jest jakimś skutkiem szczepienia.
Spijam kawkę, żeby się nieco obudzić. Kurcze trochę mam pietra przed tym basenem, chodzi o to jak sobie poradzę tak organizacyjnie - no ale jakoś damy radę. W ogóle mam jakieś czarne myśli, zeby mi się dzidziol nie wyślizgnął i nie wypadł, nawet w nocy mi się śniło, że mała spadła skądś tak to przeżywam.
Teraz śpi od 7.30 i liczę, ze ze 2 h sobie pośpi. Szczepienie zniosła chyba dobrze, no chyba że ten zmniejszony apetyt jest jakimś skutkiem szczepienia.
Spijam kawkę, żeby się nieco obudzić. Kurcze trochę mam pietra przed tym basenem, chodzi o to jak sobie poradzę tak organizacyjnie - no ale jakoś damy radę. W ogóle mam jakieś czarne myśli, zeby mi się dzidziol nie wyślizgnął i nie wypadł, nawet w nocy mi się śniło, że mała spadła skądś tak to przeżywam.
Amelko, daj znac koniecznie jak Juanitta na basenie sie miała;)
Alis, czekam i wypatruje tej mojej gwiazdki małej:)Ammellindy:)
Wstałam z rańca, bo dzisiaj maraton korkowy zaczynam;(---do 15 stej non toper..hihi...Daaaaaaaaamy radę!Matury za pasem, maturzysci atakują:)
Ukochana kawusię spije i drukne co mam i do roboty-miłego dziona dla wszystkich naszych pociech,,no i mamć tez, niech bedzie...Buuuuziaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Alis, czekam i wypatruje tej mojej gwiazdki małej:)Ammellindy:)
Wstałam z rańca, bo dzisiaj maraton korkowy zaczynam;(---do 15 stej non toper..hihi...Daaaaaaaaamy radę!Matury za pasem, maturzysci atakują:)
Ukochana kawusię spije i drukne co mam i do roboty-miłego dziona dla wszystkich naszych pociech,,no i mamć tez, niech bedzie...Buuuuziaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
mniam mniammm, haribo...ubostwiam !! A nie jadlam chyba z rok ;/ Musze sie zaopatrzyc ... jesli chodzi o zdjątko, to po chorobie mojego brzdąca obiecuję Aniu nadrobic :) Na razie powieki ma czerwone, nosek czerwony...:( Ogólnie masakra,kaszle okrutnie !! Eh, az sie dzis poplakalam przy niej jak kaszlala i plakala, bo nie wiem juz jak jej pomoc. Za to kupa od czasow sloiczkow zaczyna byc czestsza. Wczesniej co 6-7 dni < o rety>, teraz co 3-4. Mam nadzieje, ze sie unormuje.
A do nas dzis przyszedl kojec-lozeczko turystyczne, jestem mega zadowolona. W koncu mała bedzie mogla spac normalnie w salonie na parterze, bo spala w dzien w gondolce, bo sypialnia na pietrze i tam jest jej łóżeczko. Mordka mi sie smieje, choc w dzien humor paskudny ;/
Jutro znowu caly dzien sama, Piotr na uczelni, w niedziele do 15. Ale niech sie uczy i uprawnienia budowlane robi, to wtedy moze juz o kaaske tak sie człowiek nie będzie martwil jak teraz ;/
Milej nocki zycze Mamusiom i maluszkom. Oby spac dały !!!
A do nas dzis przyszedl kojec-lozeczko turystyczne, jestem mega zadowolona. W koncu mała bedzie mogla spac normalnie w salonie na parterze, bo spala w dzien w gondolce, bo sypialnia na pietrze i tam jest jej łóżeczko. Mordka mi sie smieje, choc w dzien humor paskudny ;/
Jutro znowu caly dzien sama, Piotr na uczelni, w niedziele do 15. Ale niech sie uczy i uprawnienia budowlane robi, to wtedy moze juz o kaaske tak sie człowiek nie będzie martwil jak teraz ;/
Milej nocki zycze Mamusiom i maluszkom. Oby spac dały !!!



