Widok

Lojalność

Towarzyskie Temat dostępny też na forum:
Kapitan tonącego statku wie, że za chwilę pochłonie go woda jego, jego honor, odpowiedzialność, obowiązek. Zdaje sobie sprawę z faktu, że w zasadzie tego wszystkiego już nie ma, ponieważ już woda do łydek mu się dobiera... Zatem dlaczego do ostatniej chwili tkwi na posterunku bądź idzie z łajbą na dno? Ponieważ, gdy już nie ma czego się uczepić, człowiek może jeszcze uczepić się siebie. Kiedy znika wszystko, pozostaje jednak to- ja kimś byłem, byłem taki, nie inny. Przede wszystkim zostaje lojalność wobec siebie samego. Objawia się nam jako ostatnie prawo, któremu jeszcze możemy podlegać...
Kiedyś człowiek chcący coś znaczyć w społeczeństwie musiał jawić się jako człowiek honoru.

Czy wydaje się Wam, że to słowo... lojalność... ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie? W związku, przyjaźni, w biznesie. Lojalność kobiet wobec kobiet i analogicznie taka solidarność męska (szorstka przyjaźń). W końcu czy w pogoni za pieniądzem istnieje lojalność wobec własnych przekonań?

popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 8
To nie jest zadna lojalnosc, tylko jego zakichany obowiazek, jest odpowiedzialny za statek i ludzi, za to dostaje duze pieniadze. W dodatku procedury jakie obowiazuja gdy dzieje sie cos zlego musi kazdy na statku znac i wykonac bez protestu, statek nie tonie w 2 minuty wiec najczesciej kazdy zdazy zapakowac swoje 4 litery do lodzi ratunkowej w tym takze kapitan. Takze temat lojalnosci na podstawie kapitana i statku z ksiazek i wplatanie tego do dzisiejszych czasow jest nietrafiony. Co do samej lojalnosci to w dzisiejszych czasach nie jest o to latwo, duzo czynnikow na to wplywa, mozna wyniesc to z domu i sie tego trzymac, moze zanikac z biegiem lat, a czasem dla czlowieka najwazniejszy jest on sam i nic tego nie zmieni.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Honor nie zawsze jest w zgodzie z tzw. 'własnym wnętrzem'. Albowiem przysłowiowy kapitan CHCE żyć, ale jego przynależność do społeczeństwa jest silniejsza niż wola życia... Pełny strachu i obaw troszczy się o innych..aby jego pamięć nie została skalana...a może nie umiałby żyć wiedząc, że nie zrobił absolutnie wszystkiego żeby ocalić innych...
Brzmi to jak literacka fikcja, jednakże takich 'kapitanów' spotykamy na co dzień...w małych sprawach...na ulicy..w każdej kamienicy..jest taki 'mały kapitan z malutkim okrętem'... Pytanie czy warto? Nie zawsze... bo choć w swoim sumieniu czujemy się 'mocni' to jednak...czasem bilans strat i zysków 'wychodzi na minus'... Społeczne poklepywanie po ramieniu nie koniecznie warte jest szeroko rozumianego 'życia'....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zmieniamy się całe życie....od nowa definiujemy te same - z pozoru znane nam zagadnienia...i im bardziej jesteśmy tego świata i życia świadomi tym chętniej ściągamy maski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyspołecznyyyyy.... dobry jesteś :) to taka krótka refleksja po zapoznaniu się z Twoimi odpowiedziami ( nie tylko tutaj).

Jeśli chodzi o temat, cokolwiek to było czy faktycznie statek, łajba, czy wielka firma "kapitan" wg mnie nie okazał się człowiekiem lojalnym a SŁABYM. Liczyło się dla niego tylko to, że stracił to co miał ( cokolwiek to było). Nie raz się w życiu przewracamy ale mimo to podnosimy się i idziemy dalej! Silniejsi. Dla mnie tacy ludzie zasługuja na podziw i szacunek, Ci którzy walczą do ostatniej kropli krwi. *Dum Spiro Spero...*
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jak feniks z popiołów....niewielu ludzi to szanuje @nascimento... to trudna droga...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kaju dziękuję za 'małego kapitana z malutkim okrętem' :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I nigdy nie wiemy czy taki człowiek został na statku z lojalności, czy dlatego że zdawał sobie sprawę że jego zatonięcie to jego wina i nie chciał ponieść odpowiedzialności;)

>Dum Spiro Spero...

łacina, piękny język, od razu przypominają się słowa wielkich Rzymskich generałów, jak:
"Veni, verdi, vomui - przybyłem, zzieleniałem, zwymiotowałem"
Czy "Visi, veneri, vamoosi - odwiedziłem, złapałem wstydliwą chorobę, uciekłem":D
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
lojalność to jest postawa charakteryzująca się przestrzeganiem przepisów prawa, zgadzaniem się z działaniami rządu lub władcy państwa. Oraz wierność wobec siebie osób połączonych wzajemnym zaufaniem, uczciwość w kontaktach międzyludzkich;lojalny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ctrl+C, Ctrl+V... i jest odpowiedź.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
'I nigdy nie wiemy czy taki człowiek został na statku z lojalności, czy dlatego że zdawał sobie sprawę że jego zatonięcie to jego wina i nie chciał ponieść odpowiedzialności;)'

Myślę, że zawsze zostaje z lojalności....czasem ze strachu...przed tym jak dalej żyć...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kiedyś przez źle pojmowaną lojalność poświęciłam przyjaźń....nie warto było...do dziś tego żałuję...myślę...tęsknie...
W biznesie lojalność jest ważna, ale uczciwość jeszcze bardziej.
A miłość :) Jest wartością samą w sobie. Jeżeli jest prawdziwa to nie zastanawiasz się czy być lojalnym :) to się po prostu dzieje..:) bo nie widzisz innej drogi. A jeżeli zastanawiasz się nad tym czy twoje zachowanie jest honorowe czy nie, czy być lojalnym czy nie.. to chyba jednak nie jest miłość :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kaja ....jak zwykle ,nic dodać nic ująć .
Ciekawi mnie Twój punkt widzenia w biznesie ,chyba mamy
obie "miękkie serducha"
Co do przyjaźni ,jeżeli była szczególna i szczera ,to czasem można
ją odzyskać.Trzeba tylko wyciągnąć rękę na zgodę i dużo ,dużo pracować
nad odzyskaniem zaufania .
Czasem potrzeba wysiłku ,ale może warto spróbować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli by być lojalnym trzeba być trzema różnymi osobami?
W tym Tuskiem, bo chyba już tylko on sam zgadza się w pełni z działaniem swojego rządu:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
'chyba mamy obie "miękkie serducha" '
Serducho to mi Jolu z wiekiem stwardniało. Racjonalność bierze górę.
Czytaj Honor i Lojalność. Nigdy już jednak 'za wszelką cenę'.

'Co do przyjaźni ,jeżeli była szczególna i szczera ,to czasem można
ją odzyskać'
Czasem niestety jest za późno... Dlatego kochajmy bliźnich...zanim odejdą...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy już jednak 'za wszelką cenę'.............

Tak odnoszę się do mojej tzw konkurencji. Cóż inni mają odmienne
zdanie i "podkładanie świń" jest normalnością.
I to jest lojalność w biznesie

Co do przyjaźni - to niestety ,czasem co dopiero gdy ją tracimy
doceniamy człowieka ,z którą ta przyjaźń była zawarta.
Ja staram się zawsze o tym pamiętać i cenić wszystkie dobre
rzeczy od moich przyjaciół czy rodziny które otrzymuję.
I też staram się by oni ode mnie również otrzymywali tylko
dobre uczynki ,czy pomoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha

image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba się jednak Jolu nie rozumiemy....ale miło poznać Twój punkt widzenia.
A powyższa fotografia to STRACH mylnie nazywana lojalnością. Niestety....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Matik, albo zwyczajnie ktoś ominął lekcje genetyki w podstawówce;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"W biznesie lojalność jest ważna, ale uczciwość jeszcze bardziej."

Dla mnie lojalność jest tożsama z uczciwością. Ludzie działający w tej samej branży znają się i generalnie unikają wchodzenia w jakiekolwiek porozumienia z osobami, które wyprzedza zła opinia. Kiedyś umowa gentelmeńska była powszechna, w tej chwili prawie żadnej nie zawiera się bez udziału prawników.
Lojalność wobec siebie przede wszystkim, bez spojrzenia w przyszłość może być zgubna. Czasem lepiej stracić z kimś honorowym, niż zarobić z tym, dla którego jedyną świętością jest pieniądz.
To, że ktoś dobrze rokuje na przysłość, na wielu płaszczyznach, nie musi być niewłaściwe i wynikać z czysto egoistycznych podudek ( finansowych). Zdrowie psychiczne jest bezcenne :)
Nie mnie jednak oceniać, czy większość stanowią ci, z naciskiem na być, czy mieć.

Co do miłości. Postrzegam identycznie :) A związki mogą być przecież różne.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uczciwość jest najważniejsza, istotne jest też poszukiwanie prawdy i dążenie do doskonałości:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

gdzie warto studiowac (3 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

Vibracje (35 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (157 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

do góry