Widok

Lojalność

Towarzyskie Temat dostępny też na forum:
Kapitan tonącego statku wie, że za chwilę pochłonie go woda jego, jego honor, odpowiedzialność, obowiązek. Zdaje sobie sprawę z faktu, że w zasadzie tego wszystkiego już nie ma, ponieważ już woda do łydek mu się dobiera... Zatem dlaczego do ostatniej chwili tkwi na posterunku bądź idzie z łajbą na dno? Ponieważ, gdy już nie ma czego się uczepić, człowiek może jeszcze uczepić się siebie. Kiedy znika wszystko, pozostaje jednak to- ja kimś byłem, byłem taki, nie inny. Przede wszystkim zostaje lojalność wobec siebie samego. Objawia się nam jako ostatnie prawo, któremu jeszcze możemy podlegać...
Kiedyś człowiek chcący coś znaczyć w społeczeństwie musiał jawić się jako człowiek honoru.

Czy wydaje się Wam, że to słowo... lojalność... ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie? W związku, przyjaźni, w biznesie. Lojalność kobiet wobec kobiet i analogicznie taka solidarność męska (szorstka przyjaźń). W końcu czy w pogoni za pieniądzem istnieje lojalność wobec własnych przekonań?

popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 8
Doskonałość jest pojęciem względnym, ale dążenie do tego, co przez nią rozumiemy popieram.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak Sissel. Podzieliłaś tu lojalność na tę wobec siebie, a tę wobec innych.. W biznesie lojalność wobec siebie może znaczyć nielojalność wobec innych. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz.... I zgadzam się z Tobą w pełni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
'Matik, albo zwyczajnie ktoś ominął lekcje genetyki w podstawówce;)'

Nie Anty. To strach przed prawdą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sissel, doskonałość jest raczej nieosiągalna, to jak koniec nieskończoności:)

Kaja, i jak pisałem powyżej, lojalność to bzdura, błędne założenie które w praktyce nie może zostać wykonane.

Podobnie jest na przykład z tolerancją, gdy oznacza (według oryginalnego znaczenia tego słowa) cierpliwe znoszenie czyjegoś istnienia i powstrzymywanie się od rozłupania mu czaszki, to jest to wzniosła cecha, gdy jest tym co obecnie to tylko slogan. W pewnym momencie dochodzimy do tego że nie jesteśmy w stanie tolerować wszystkich, bo te grupy realizując własne cele są konkurencją dla siebie wzajemnie. I ostatecznie dochodzimy do tego że daliśmy się podpuścić, bo pod wzniosłym hasłem tolerancji pomniejszaliśmy własne potrzeby.

Ten sam mechanizm działa w lojalności, im ją bardziej rozwijamy, i im więcej bytów wywołuje naszą lojalność, tym mniej na tym zyskujemy, czy mówiąc wprost - tracimy. I w pewnym momencie wymyślamy sobie lojalność wobec siebie samych, aby lojalność wobec innych nas nie pochłonęła tworząc z nas niewolników.

Gdyby ten kapitan był bardziej lojalny wobec siebie niż zmyślonych zasad, swojej pracy, czy istot ludzkich (jako całości) - zwyczajnie by uciekł;)
A mimo to, według teorii lojalności która się wytworzyła w tym temacie, nadal byłby lojalny:d

Trzeba myśleć podczas każdej podejmowanej decyzji, a nie zasłaniać się lojalnością.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piszesz jakby pogoń za pieniądzem była wynalazkiem ostatnich czasów, a wcześniej tylko Bóg, honor i lojalność.

Czy mentalność ludzi naprawdę zaliczyła taki zwrot ostatnimi czasy?
Moim zdaniem nie. Mentalność zmienia się bardzo wolno.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
albo wcale
image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O rety, wrócił Antyspołeczny hahah;) o bejbe nie próbuj chłopie tu wygłaszać swoich mizoginistycznych manifestów, bo się przyczepie do Ciebie jak dawniej. Znikaj stąd . Naprawdę nie chce Cie na HP.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Stvoriczko, na pogoń za pieniądzem ma wpływ czas i miejsce. W Buthanie raczej takiej pogoni nie ma, w Afryce pewnie większa jest za władzą. Polska często była targana konfliktami zbrojnymi i okupacją, więc pogoń za pieniądzem była niższa niż pogoń za "wolnością".
Obecnie, funkcjonujemy w systemie kapitalistycznym, który żyje tylko dzięki konsumpcjonizmowi. Gdyby zapanowała moda na ascezę system by się zawalił.

Mentalność zmienia się dość szybko, czasem wystarczy impuls - kilka lat i żyjesz w innym świecie. Cofnij się o kilkadziesiąt lat i nie zobaczysz komórek, komputerów, markowych towarów i całej masy innych rzeczy. Świat pędzi i mentalność musi się zmieniać szybciej niż dawniej.

Przy czym "pogoń za pieniądzem" to pojęcie względne. Wszystko zależy z czym porównujesz. Gdyby w naszej historii szukać podobnej sytuacji do obecnej, to pewnie byłoby trudno - o ile by się znalazło. Były jednak mniejsze i większe przejawy pogoni. Obawiam się jednak że obecna pogoń dopiero się rozpędza i to jest dopiero problemem.

~K&K, nie piszę na HP, nawet tam nie zaglądam. Ten wątek jest widoczny na Towarzyskim.
Nie za bardzo też wiem kim jesteś, wiele osób się do mnie przyczepiało - trolli w internecie nie brakuje:)
Chociaż Twój nick przypomina mi taką "wyjątkową" osobę, która przez jakiś czas pisała na "Poznajmy się". Pisała pod wieloma nickami (tyldami), odpowiadając na swoje własne wypowiedzi, chwaląc się i komplementując trafność argumentów (tak kiepskich że nikt inny by ich nie pochwalił). Potem chyba się na siebie obraziła, albo się sobą znudziła i znikła. A może przeniosła się na HP?:d

I moje poglądy nie są mizoginistyczne - traktuje obie płcie z równym uprzedzeniem:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stefanie, jak podroz powrotna z ogniska?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kto, co?
Dużo było %?:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty, każda odp musi być do Ciebie?
ja chciałam Stefana pozdrowić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odpisałaś na mojego posta:P
Chyba że pisałaś na starym wyglądzie HP - tam wszystkie posty były w jednym zbiorczym temacie i bez drzewa hierarchii.
Zawsze też można jakimś cytatem pojechać, czy coś;) a nie od Stefanów mnie wyzywać:p
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niezbyt często mi się to zdarza ale przeczytałem cały wątek :) Tak mnie zainteresował albo raczej zaintrygował pierwszy wpis Sisel...bo od razu pojawiła się w mojej wyobraźni scena z "Titanica" :) Wiem, banał, ale większość zrozumie metaforę...no może jednak nie wszyscy;). Chciałem napisać coś o honorze i lojalności ale po przeczytaniu całości stwierdziłem ,że to nie ma sensu. Bo jakoś nie mogę się pozbyć wizji tonących kobiet, dzieci... i oddalającej się jedynej szalupy z jednym uśmiechniętym człowiekiem wewnątrz ;)

Mo___ - udało się rozwiązać zgadkę? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie lubię się rozpisywać stąd może nie do końca jasno napisałem - oczywiście jako załogę wyobraziłem sobie forumowiczów :) ...a kapitan pozostał na posterunku :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty

Ok. luz i przepraszam;) Nie wypowiadasz się już tak kategorycznie jak parę lat temu wiec wycofuje swoją poprzednią prymitywna kwestie i życzę miłego dnia ;)

P.S. poważnie nie pamiętasz tej awantury chyba ze dwa lata temu miedzy mną Tobą i ~~C ? Tam poszło o jakąs feimistyczną kwestie własnie, eh tam było mineło ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Mo___ - udało się rozwiązać zgadkę? ;)

Zagdaka czy lepiej sikac w tojtoju czy w krzakach nadal bez rozwiazania. Wszystko udalo sie dowiezc do domu ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aj, a próbowałeś sobie wyobrazić tą scenę i siebie jako tego kapitana. Tytanik to super przykład, bo pokazuje jak to działa w praktyce. Ludzie z pierwszej klasy, bogacze, poczuli się w obowiązku by się uratować, bo "świat" tego od nich wymaga, bo wielkich Panów i Damy należy uratować. A zwykli ludzie, mający bilety trzeciej klasy, którzy płynęli do ameryki by zacząć nowy życie (a w praktyce dalej być robolami) w ramach swojej lojalności (a raczej wyuczonej służalczości) zaakceptowali ten fakt i spokojnie zginęli.
Może o to chodzi w tym całym przykładzie o kapitanie, by on i jego załoga nie śmieli zając miejsca w szalupie przed pasażerami (płacącymi za rejs). Dawniej zawsze było za mało miejsca w szalupie, więc kapitan wraz z załogą, uznawany był za kogoś gorszego - do poświęcenia.

~K&K, moje poglądy się nie zmieniły. Nigdy nie lubiłem feministek, bo swoją filozofią czynią więcej szkody niż pożytku.
I naprawdę nie wiem kim jesteś, o "c" też mam jedynie mgliste wspomnienia, wiem że ktoś taki istniał, ale nawet nie pamiętam bym miał z nim jakąś awanturę. Może mało w tym było argumentów, nic mnie to nie nauczyło więc nie pamiętam;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, próbowałem. Wydaje mi się ,że autorka miała na myśli wartość słów honor ,odwaga , lojalność w dzisiejszych czasach. A czytam o całej masie pięknych słówek jak wytłumaczyć coś co można nazwać bardzo krótko : tchórz, człowiek bez honoru itd. Po co tyle pisać? Żeby się usprawiedliwić przed samym sobą?
W słowniku napisali tak :
"lojalność 1. postawa charakteryzująca się przestrzeganiem przepisów prawa, zgadzaniem się z działaniami rządu lub władcy państwa. 2. wierność wobec siebie osób połączonych wzajemnym zaufaniem, uczciwość w kontaktach międzyludzkich."

a Ty napisałeś : "...lojalność to bzdura, błędne założenie które w praktyce nie może zostać wykonane"
i o czym tu dyskutować?

Ale masz prawo do swojego punktu widzenia i swoich przekonań. Niektórzy widzą to tak jak Ty , niektórzy tak jak ja :
"Być człowiekiem honoru, to znaczy wypełniać cały szereg czynności w swojej pracy z poczucia obowiązku, wewnętrznej powinności, nie zaś ze względu na przewidywane korzyści. To znaczy nie zawodzić pokładanego przez innych zaufania i czuć się związanym podjętymi przez siebie obowiązkami.
Maria Szyszkowska"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> postawa charakteryzująca się przestrzeganiem przepisów
> prawa, zgadzaniem się z działaniami rządu lub władcy
>państwa.

Inaczej na to mówią posłuszeństwo. Oznacza to że każdy akt sprzeciwu wobec rządu jest zły. I wtedy bardzo wielu ludzi, od Jezusa po Wałesę, byli nielojalni:P
Za to ambitny nadzorca obozu koncentracyjnego jest szczytem lojalnego człowieka, do tego honorowego i odważnego:D

>wierność wobec siebie osób połączonych wzajemnym
>zaufaniem, uczciwość w kontaktach międzyludzkich

To trzy odrębne kwestie.
Wierność wobec siebie często się kłóci z wiernością wobec innych. A wierność wobec innych i siebie często nijak się ma do uczciwości.

>honor ,odwaga , lojalność

Honor jest dla mnie równie bezwartościowym słowem co lojalność. Dawniej w imię honoru ludzie się zabijali, bo jeden coś źle zrozumiał, a drugiemu niehonorowo było odmówić wzięcia udziału w pojedynku. Wirusy umysłu nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, a przez które ludzie cierpieli i umierali.

Odwaga też często mylona jest z brawurą, bezmyślnością itp.
W a drugą stronę jest mylona ze zwykłym zachowaniem, czy wykonywaniem swojej pracy.

Ludzie lojalni wobec tej władzy, państwa i współbraci często walczyli w różnych wojnach itp - tyle że Ci wobec których byli lojalni traktowali ich jak pionki w grze, w której ceną było zdobycie większej władzy i pieniędzy, lub utrzymanie/obronienie tego co mięli.
Te wzniosłe hasełka wymyślili Ci na górze, by Ci na dole za nich ginęli.

"Być człowiekiem honoru, to (...)
Maria Szyszkowska"

W naszych czasach, ludzie tworzą nowe definicje do starych upadających idei. Nie wiem czy ten cytat nie jest wyrwany z kontekstu, ale ta kobieta się myli. Robienie co do nas należy to po prostu robienie co do nas należy. Można to nazwać obowiązkiem, ale obowiązek nie ma nic wspólnego z honorem.
Zresztą obowiązek to też niezbyt dobra rzecz - kolejna forma przymusu nakładana na ludzi przez innych ludzi. Pozostałości dawnych systemów władzy.

***
Dałem w tym wątku alternatywny przykład w stosunku do tego kapitana. Ten o zdradzie. Nikt jakoś nie chciał pokazać co trzeba zrobić by być lojalnym;)

Inny przykład, co roku czcimy powstanie warszawskie. Także jako przykład lojalności honoru i odwagi. Tylko nikt nie mówi jak było na początku, że to nie była odwaga a misja samobójcza (bez przygotowania, planu i broni), że to nie było honorowe że na początek ataku specjalnie wybrali godzinę w której ludzie wracali z pracy, by mieć żywe tarcze (większością ofiar byli cywile, którzy mięli rodziny do wykarmienia i chcieli tylko żyć) i nikt nie mówi że lojalność polegała na tym, że nauczyciele (głównie historycy i poloniści) przekonali do powstania uczniów bo bali się kolejnej germanizacji podczas której byłby zakaz nauczania po polsku, polskiej historii i literatury a oni straciliby pracę. Tyle z tych wzniosłych słówek:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Wiersz o Gdyni (10 odpowiedzi)

Pilnie poszukuję wiersza dotyczącego miasta Gdynia? Jeśli ktoś zna jakiś to bardzo prosze o...

Grajdołki (165 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry