Widok
Los frajerów
Zachęceni uprzednimi udanymi inwestycjami spółdzielni i znęceni ogłoszeniem kolejnej inwestycji zdecydowaliśmy się zainwestować nasze pieniądze w mieszkanie. Oczywiście wiedzieliśmy who is who i że zarząd jest platformerski, ale jesteśmy tolerancyjni, a business is business. Okazało się jednak, że nie wszyscy rozumieją przez to to samo.
Budowa ruszyła, dobiegały z niej nas odłosy pracującej ekipy w języku rosyjskim i ukraińskim, a w międzyczasie uiszczaliśmy stosowne raty. W pewnym momencie okazało się, że robota na budowie zamarła, by po pewnym czasie znowu ruszyć. I ten cykl się powtarzał aż do chwili obecnej. W tej chwili od paru tygodni na budowie nic się nie dzieje. Okazało się, że przerwy wynikały z braku pieniędzy, więc dla uruchomienia dalszego ciągu nasi wspaniali biznesmeni z zarządu zastosowali mechanizm piramidy finansowej i zapowiadali kolejną inwestycję, zbierali pieniądze od kolejnych chętnych, po czym rozkopywali teren, a następnie kontynuowali kolejne zaległe zadania.
Tak więc morał jest prosty: jeżeli będą Państwo wchodzili w jakieś operacje finansowe, proszę sprawdzić poglądy polityczne partnerów, bo te mają, jak się okazuje, zasadnicze znaczenie dla losu waszych pieniędzy. Mamy nadzieję, ze nie skończy się tak, jak zapowiadał przed laty min. Rostowski: "Nie ma piniędzy i nie będzie" i uzyskamy lokal albo przynajmniej odzyskamy pieniądze. Się okaże.
Budowa ruszyła, dobiegały z niej nas odłosy pracującej ekipy w języku rosyjskim i ukraińskim, a w międzyczasie uiszczaliśmy stosowne raty. W pewnym momencie okazało się, że robota na budowie zamarła, by po pewnym czasie znowu ruszyć. I ten cykl się powtarzał aż do chwili obecnej. W tej chwili od paru tygodni na budowie nic się nie dzieje. Okazało się, że przerwy wynikały z braku pieniędzy, więc dla uruchomienia dalszego ciągu nasi wspaniali biznesmeni z zarządu zastosowali mechanizm piramidy finansowej i zapowiadali kolejną inwestycję, zbierali pieniądze od kolejnych chętnych, po czym rozkopywali teren, a następnie kontynuowali kolejne zaległe zadania.
Tak więc morał jest prosty: jeżeli będą Państwo wchodzili w jakieś operacje finansowe, proszę sprawdzić poglądy polityczne partnerów, bo te mają, jak się okazuje, zasadnicze znaczenie dla losu waszych pieniędzy. Mamy nadzieję, ze nie skończy się tak, jak zapowiadał przed laty min. Rostowski: "Nie ma piniędzy i nie będzie" i uzyskamy lokal albo przynajmniej odzyskamy pieniądze. Się okaże.
Typowe zachowanie łowcy jak dla zwolenników obietnic bez pokrycia. Wiara w cuda. To dla takich glabow adresowane są pigułki na odchudzanie i inteligentne proszki do prania. Brak intuicji i zwykłej wiedzy, tutaj o podstawowych zasadach funkcjonowania rynku mieszkaniowego. Tak też było z klientami Amber Gold. Nikt racjonalnie myślący nie inwestowal u nich. Bo to co oferował w postaci oprocentowania było nie realne.Intuicja nie poparta wiedzą i chłodną kalkulacja, zazwyczaj kończy się umoczeniem.
Gwoli uzupełnienia, przyklad wspaniałej okazji . Tekst z tego forum z działu motoryzacja:
"Kupiłem samochód, który ma 5 lat. Mój samochód był wcześniej w Szwajcarii. Działa od 5 lat już 13 tys. Jego stary właściciel postanowił sprzedać, ponieważ samochód ma zły dźwięk z głośników (!!!). A to auto Audi Q5. Samochód jest wspaniały. Tak, był zły dźwięk. Nie zrozumiałem powodów. Właśnie kupiłem nowe kolumny https://allmega.pl/autoacoustics/ i zmieniłem. Ta naprawa kosztowała mnie grosze. I mam świetny samochód."
"Kupiłem samochód, który ma 5 lat. Mój samochód był wcześniej w Szwajcarii. Działa od 5 lat już 13 tys. Jego stary właściciel postanowił sprzedać, ponieważ samochód ma zły dźwięk z głośników (!!!). A to auto Audi Q5. Samochód jest wspaniały. Tak, był zły dźwięk. Nie zrozumiałem powodów. Właśnie kupiłem nowe kolumny https://allmega.pl/autoacoustics/ i zmieniłem. Ta naprawa kosztowała mnie grosze. I mam świetny samochód."
Żeby było zabawniej, to sporo zainwestowali w te nowe piramidalne inwestycje ludzie o poglądach zdecydowanie platformianych. No i teraz mają zagwozdkę, bo czują się wyrolowani przez takich samych jak oni. Ale żeby było jeszcze śmieszniej, to o pomoc prawną zgłosili się, nie uwierzycie, drodzy Państwo, do kogo. ... Do kancelarii Kacpra Płaźyńskiego. Ale jaja. Jak trwoga, to ...
Dlaczego niemożliwa?
Jest to dobra strategia dla dewelopera, bo uniezależnia budowę od angażowania własnych środków (których często deweloper po prostu nie ma) czy zewnętrznego kredytowania (co podnosi koszt budowy).
Problem zatorów płatniczych powstaje, kiedy deweloper nie sprzeda planowanej ilości mieszkań. I nie składałbym tego na karb uczciwości dewelopera czy jego sympatii politycznych. Raczej to kwestia atrakcyjności lokali i ogólnej sytuacji na rynku.
Oczywiście.. w takiej sytuacji deweloper powinien jak najszybciej uporac się z problemem. Im dłużej on trwa, tym gorsze jego postrzeganie przez potencjalnych kolejnych klientów, co przełoży się na kolejne niesprzedane inwestycje i kółko się zamyka.
Znaczaco i szybko rośnie zatem prawdopodobieństwo, że "frajerzy" zostaną na lodzie z dziurą w ziemi na własność.
Jest to dobra strategia dla dewelopera, bo uniezależnia budowę od angażowania własnych środków (których często deweloper po prostu nie ma) czy zewnętrznego kredytowania (co podnosi koszt budowy).
Problem zatorów płatniczych powstaje, kiedy deweloper nie sprzeda planowanej ilości mieszkań. I nie składałbym tego na karb uczciwości dewelopera czy jego sympatii politycznych. Raczej to kwestia atrakcyjności lokali i ogólnej sytuacji na rynku.
Oczywiście.. w takiej sytuacji deweloper powinien jak najszybciej uporac się z problemem. Im dłużej on trwa, tym gorsze jego postrzeganie przez potencjalnych kolejnych klientów, co przełoży się na kolejne niesprzedane inwestycje i kółko się zamyka.
Znaczaco i szybko rośnie zatem prawdopodobieństwo, że "frajerzy" zostaną na lodzie z dziurą w ziemi na własność.
A kto tu mówił o deweloperze, czytajcie ze zrozumieniem.
Wszystko, co się dzieje, co ludzie robią, wynika z ich mentalności. A w relacjach z innymi ludźmi decyduje stosunek do innych czyli właściwości polityczne tych ludzi. Proszę myśleć w sposób spójny. Mamy tu do czynienia z ludźmi nieodpowiedzialnymi w sensie jak najbardziej politycznym.
Wszystko, co się dzieje, co ludzie robią, wynika z ich mentalności. A w relacjach z innymi ludźmi decyduje stosunek do innych czyli właściwości polityczne tych ludzi. Proszę myśleć w sposób spójny. Mamy tu do czynienia z ludźmi nieodpowiedzialnymi w sensie jak najbardziej politycznym.
Dywagacje małych Dyziów z piaskownicy.
Od dawna funkcjonuje ustawa tzw. deweloperska, która broni konsumenta.
Pieniądze konsumenta trafiają na konto powiernicze i to bank po weryfikacji zaawansowania wypłaca je deweloperowi.
U Ratlerka mamy jednak do czynienia z inna sytuacją.
Jest on członkiem spółdzielni, która wykonuje inwestycje.
Jako członek spółdzielni podejmuje ryzyko biznesowe prowadzonego przedsięwzięcia jak przedsiębiorca, a nie jak konsument.
Ma wpływ na zarząd, ba..... może sam być zarządem.
Wklepywanie przez Ratlerka poglądów politycznych w swoje nieudacznictwo biznesowe to jest zwykle trollowanie.
Nic nowego, tak działa propaganda Ministerstwa Hejtu.
Nie każdy deal daje dochód.
Ratlerek, każda wiedza kosztuje. Właśnie kupiłeś sobie lekcje przedsiębiorczości.
Na naukę nigdy nie jest za późno, nawet w tak podeszłym wieku.
Od dawna funkcjonuje ustawa tzw. deweloperska, która broni konsumenta.
Pieniądze konsumenta trafiają na konto powiernicze i to bank po weryfikacji zaawansowania wypłaca je deweloperowi.
U Ratlerka mamy jednak do czynienia z inna sytuacją.
Jest on członkiem spółdzielni, która wykonuje inwestycje.
Jako członek spółdzielni podejmuje ryzyko biznesowe prowadzonego przedsięwzięcia jak przedsiębiorca, a nie jak konsument.
Ma wpływ na zarząd, ba..... może sam być zarządem.
Wklepywanie przez Ratlerka poglądów politycznych w swoje nieudacznictwo biznesowe to jest zwykle trollowanie.
Nic nowego, tak działa propaganda Ministerstwa Hejtu.
Nie każdy deal daje dochód.
Ratlerek, każda wiedza kosztuje. Właśnie kupiłeś sobie lekcje przedsiębiorczości.
Na naukę nigdy nie jest za późno, nawet w tak podeszłym wieku.
Ha, ha, ha i zawsze wychodzi szydło z worka czyli komunista z hejtera.
Otóż opisany przypadek dowodzi klasycznej operacji podejmowanej przez ludzi zdemoralizowanych, którzy transakcje dwustronne, podejmowane w przestrzeni publicznej, traktują jako transakcje jednostronne, w których liczy się tylko ich interes. Mamy do czynienia z typowymi free riders czyli zwolennikami jazdy na gapę, opisywanymi przez teorię gier. Tak się składa, że tego typu ludzie, o takiej mentalności lubią się grupować w określonych śtodowiskach politycznych - lewackich, komunistycznych i postkomunistycznych.
Otóż opisany przypadek dowodzi klasycznej operacji podejmowanej przez ludzi zdemoralizowanych, którzy transakcje dwustronne, podejmowane w przestrzeni publicznej, traktują jako transakcje jednostronne, w których liczy się tylko ich interes. Mamy do czynienia z typowymi free riders czyli zwolennikami jazdy na gapę, opisywanymi przez teorię gier. Tak się składa, że tego typu ludzie, o takiej mentalności lubią się grupować w określonych śtodowiskach politycznych - lewackich, komunistycznych i postkomunistycznych.
Warto sobie uświadomić, że teoria opiera się na przypadkach statystycznych, z którymi nie musimy mieć kontaktu. W przypadkach indywidualnych, gdy mamy kontakt bezpośredni z jakimś pzypadkiem, to mamy do czynienia ze zjawiskiem nieoznaczoności, bo nie dysponuemy żadnymi twardymi danymi, jak w przypadkach ujętych statystycznie. Więc w przypadkach indywidualnych trudno przewidzieć jak się zachowają nieznani partnerzy.
Dlatego łatwiej dokonać reformy na poziomie polityki centralnej niż na poziomie samorządowym, w którym występuje większe ryzyko nieprzewidywalności. Wiadomo z epidemiologii, że można bezpiecznie przewidywać, iż będzie np ok. 400 przypadków danej choroby, ale kto konkretnie zachoruje tego nie da się przewidzieć.
Proszę się douczyć.
Dlatego łatwiej dokonać reformy na poziomie polityki centralnej niż na poziomie samorządowym, w którym występuje większe ryzyko nieprzewidywalności. Wiadomo z epidemiologii, że można bezpiecznie przewidywać, iż będzie np ok. 400 przypadków danej choroby, ale kto konkretnie zachoruje tego nie da się przewidzieć.
Proszę się douczyć.
Czy w codzienności życia mamy do czynienia z przypadkami indywidualnymi ( nie do przewidzenia) czy w skali polityki centralnej ( z mniejszym ryzykiem nieprzewidywalności) ? Pytanie raczej retoryczne, ale konkluzja jest prosta : naczytałeś się o teoriach i statystyce i ch Ci z tego przyszło.
https://www.youtube.com/watch?v=Y5W5hsSL9BM
https://www.youtube.com/watch?v=Y5W5hsSL9BM
Tu nie chodzi o teorie, lecz o organizację i skalę.
Sfery dobrze zinstytucjonalizowane działają w sposób bardziej przewidywalny, niezależnie od skali i miejsca.
Sfery słabiej zinstytucjonalizowane działają mniej przewidywalnie.
W tzw. III RP wszystkie instytucje były słabo zinstytucjonalizowane i podatne na układy korupcyjne i im niższy szczebel tym mniej przewidywalnie działały. A już instytucje spółdzielcze zawsze były siedliskiem komunistycznej nomenklatury i ukladów i tak jest po dzień dzisiejszy, bo sądy jakie są każdy widzi.
Sfery dobrze zinstytucjonalizowane działają w sposób bardziej przewidywalny, niezależnie od skali i miejsca.
Sfery słabiej zinstytucjonalizowane działają mniej przewidywalnie.
W tzw. III RP wszystkie instytucje były słabo zinstytucjonalizowane i podatne na układy korupcyjne i im niższy szczebel tym mniej przewidywalnie działały. A już instytucje spółdzielcze zawsze były siedliskiem komunistycznej nomenklatury i ukladów i tak jest po dzień dzisiejszy, bo sądy jakie są każdy widzi.
>Otóż opisany przypadek dowodzi klasycznej operacji podejmowanej przez ludzi zdemoralizowanych
To pokolenie postpeerelowskie musi wymrzeć.
Dla was realna gospodarka to jest magia. Ty jej po prostu nie rozumiesz.
To o czym piszesz to belkot.
Jako spółdzielcy podjęliście się inwestycji, która okazała się być biznesowym niepowodzeniem.
Nic nowego, nie każde przedsięwzięcie gospodarcze w gospodarce rynkowej kończy się sukcesem.
Możesz odczuwać frustracje, bo to nic miłego stracić swoje oszczędności i z racji podeszłego wieku nie mieć w życiu już czasu na ich odrobienie.
Możesz mieć jednak pretensje do siebie. To efekt tego, ze w peerelu wykładano wam ekonomie komunizmu
Po ludzku, tak po prostu zal mi ciebie.
To pokolenie postpeerelowskie musi wymrzeć.
Dla was realna gospodarka to jest magia. Ty jej po prostu nie rozumiesz.
To o czym piszesz to belkot.
Jako spółdzielcy podjęliście się inwestycji, która okazała się być biznesowym niepowodzeniem.
Nic nowego, nie każde przedsięwzięcie gospodarcze w gospodarce rynkowej kończy się sukcesem.
Możesz odczuwać frustracje, bo to nic miłego stracić swoje oszczędności i z racji podeszłego wieku nie mieć w życiu już czasu na ich odrobienie.
Możesz mieć jednak pretensje do siebie. To efekt tego, ze w peerelu wykładano wam ekonomie komunizmu
Po ludzku, tak po prostu zal mi ciebie.
Zadanie, które Mrówka Ratlerek dostała z Ministerstwa Hejtu jest proste.
Ma tworzyć asocjacje pomiędzy wyrazami : Frajer - Sycylia - Platforma.
Do tego nie potrzeba specjalnej inteligencji, dlatego grupa hejterska w MH wybiera właśnie takich pseudointelektalistow.
Taki schemat jest skuteczny jednak tylko wobec tzw. Elektoratu.
Frajerstwo jak na dłoni widoczne jest w zastępach partyjnych i w coraz to nowszych nominacjach.
Bolszewickie gejzery gooowna tryskają jeden po drugim.
Główny kontroler kraju nie zaczął jeszcze urzędować, a już został urlopowany.
Kochany Marszałku za swoje loty został zrzucony z sań przez Towarzysza Kaczyńskiego.
Z Ministerstwa Hejtu wywalili jakąś grupkę, gdy sprawa się rypła.
To ci dopiero frajerstwo
Ma tworzyć asocjacje pomiędzy wyrazami : Frajer - Sycylia - Platforma.
Do tego nie potrzeba specjalnej inteligencji, dlatego grupa hejterska w MH wybiera właśnie takich pseudointelektalistow.
Taki schemat jest skuteczny jednak tylko wobec tzw. Elektoratu.
Frajerstwo jak na dłoni widoczne jest w zastępach partyjnych i w coraz to nowszych nominacjach.
Bolszewickie gejzery gooowna tryskają jeden po drugim.
Główny kontroler kraju nie zaczął jeszcze urzędować, a już został urlopowany.
Kochany Marszałku za swoje loty został zrzucony z sań przez Towarzysza Kaczyńskiego.
Z Ministerstwa Hejtu wywalili jakąś grupkę, gdy sprawa się rypła.
To ci dopiero frajerstwo
"Zadanie, które Mrówka Ratlerek dostała z Ministerstwa Hejtu jest proste.
Ma tworzyć asocjacje pomiędzy wyrazami : Frajer - Sycylia - Platforma."
Zadanie jakie mrówka Skydiver dostał z platformianego wydziału hejtu to tworzenie asocjacji pomiędzy słowami PiS, PRL, komuna i bolszewizm.
Do tego nie potrzeba specjalnej inteligencji, dlatego grupa hejterska w MH wybiera właśnie takich pseudointelektalistow.
Ma tworzyć asocjacje pomiędzy wyrazami : Frajer - Sycylia - Platforma."
Zadanie jakie mrówka Skydiver dostał z platformianego wydziału hejtu to tworzenie asocjacji pomiędzy słowami PiS, PRL, komuna i bolszewizm.
Do tego nie potrzeba specjalnej inteligencji, dlatego grupa hejterska w MH wybiera właśnie takich pseudointelektalistow.
> PiS, PRL, komuna i bolszewizm.
Brawo, krzyż.
Odczytałeś bezbłędnie naturalne asocjacje.
Np.
Piotrowicz, w PRL, komunistyczny prokurator stanu wojennego, dziś prominentny działacz PiS.
Albo
Bezpieka komunistycznej PRL nie pofatygowała się nawet po Kaczyńskiego, pozwalając mu spać do południa 13 grudnia.
To pozwala określić stopień zagrożenia tego funkcjonariusza PiS dla bolszewickiego państwa.
Wymienione przez ciebie asocjacje są naturalne, ponieważ wynikają z naturalnych korzeni partii PiS.
Brawo, krzyż.
Odczytałeś bezbłędnie naturalne asocjacje.
Np.
Piotrowicz, w PRL, komunistyczny prokurator stanu wojennego, dziś prominentny działacz PiS.
Albo
Bezpieka komunistycznej PRL nie pofatygowała się nawet po Kaczyńskiego, pozwalając mu spać do południa 13 grudnia.
To pozwala określić stopień zagrożenia tego funkcjonariusza PiS dla bolszewickiego państwa.
Wymienione przez ciebie asocjacje są naturalne, ponieważ wynikają z naturalnych korzeni partii PiS.
sadylku, nieboże,
Zdezaktualizowanymi paradygmatami systemowymi się posługujesz. System demoliberalny pada, bo się potknął o własne fałszywe założenia, że wszystko załatwi wolny rynek. Polityka to nie jest pole do działania dla dogmatyków. Żeby uprawiać skuteczną politykę, trzeba umieć odczytywać tendencje ewolucyjne i znaki czasu.
Zdezaktualizowanymi paradygmatami systemowymi się posługujesz. System demoliberalny pada, bo się potknął o własne fałszywe założenia, że wszystko załatwi wolny rynek. Polityka to nie jest pole do działania dla dogmatyków. Żeby uprawiać skuteczną politykę, trzeba umieć odczytywać tendencje ewolucyjne i znaki czasu.
Pajączku kochany,
Dokonaj prosteego obliczenia: która wartośc w tym meczu jest większa - konserwatyzm 6 : liberalizm/lewactwo 3 ?
Matematyka jest królową nauk i większość zjawisk da się ująć matematycznie, o czym warto pamiętać w epoce cyfrowej. Z tej matematycznej proporcji wyznaczonej przez Jonathana Haidta dla polityczno-społecznego systemu amerykańskiego da się również skorzystać, z pewną modyfikacją, w przypadku Polski i obecnych na forum politycznym opcji ideowych.
Dokonaj prosteego obliczenia: która wartośc w tym meczu jest większa - konserwatyzm 6 : liberalizm/lewactwo 3 ?
Matematyka jest królową nauk i większość zjawisk da się ująć matematycznie, o czym warto pamiętać w epoce cyfrowej. Z tej matematycznej proporcji wyznaczonej przez Jonathana Haidta dla polityczno-społecznego systemu amerykańskiego da się również skorzystać, z pewną modyfikacją, w przypadku Polski i obecnych na forum politycznym opcji ideowych.
Bardzo mi się to pytanie podoba, bo to niezwykle ciekawe zagadnienie.
Odpowiedź zależy od założeń klasyfikacyjnych.
Generalnie gospodarka sterowania centralnie to taka, która funkcjonuje w oparciu o plany makroekonomiczne, i nakłada swoisty wzorzec motywacyjny dla przedsiębiorstw, aby modyfikować ich interes prywatny, osobisty. Robi to poprzez system podatków, dotacji, wprowadzanie obszarów działalności koncesjonowanych i wiele innych, których celem jest zakłócenie przeciwieństwa gospodarki planowej, czyli wolnego rynku, a w konsekwencji wymuszenie funkcjonowania gospodarki planowej.
Przyjmując, że państwa leżące częściowo w Europie (np. Rosja) też są uwzględniane w tej klasyfikacji mamy 46 państw. Z tego wszystkie 46 są sterowane centralnie, przy czym jedynie 1 (jedno) wprowadziło mechanizm społecznej kontroli tego sterowania na szczeblu obywatelskim.
Edit: przepraszam za zabranie głosu bez pytania ale czasem człowiek musi ... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Odpowiedź zależy od założeń klasyfikacyjnych.
Generalnie gospodarka sterowania centralnie to taka, która funkcjonuje w oparciu o plany makroekonomiczne, i nakłada swoisty wzorzec motywacyjny dla przedsiębiorstw, aby modyfikować ich interes prywatny, osobisty. Robi to poprzez system podatków, dotacji, wprowadzanie obszarów działalności koncesjonowanych i wiele innych, których celem jest zakłócenie przeciwieństwa gospodarki planowej, czyli wolnego rynku, a w konsekwencji wymuszenie funkcjonowania gospodarki planowej.
Przyjmując, że państwa leżące częściowo w Europie (np. Rosja) też są uwzględniane w tej klasyfikacji mamy 46 państw. Z tego wszystkie 46 są sterowane centralnie, przy czym jedynie 1 (jedno) wprowadziło mechanizm społecznej kontroli tego sterowania na szczeblu obywatelskim.
Edit: przepraszam za zabranie głosu bez pytania ale czasem człowiek musi ... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Przez gospodarkę centralnie sterowaną rozumie się gospodarkę opartą na wyznaczanych planach, a to wymaga aparatu sterującego, odpowiednich narzędzi i kanałów sterowania firmami i wyznaczania im zadań i w tym systemie nie ma mowy o żadnym wolnym rynku. Takich państw z takim systemem w Europie nie ma.
Wszystkie państwa europejskie oparte są na regulacji gospodarki w innym systemie - poprzez prawodawstwo nakladające rozmaite ograniczenia i wymagania, w czym celuje Unia Europejska, do której wszyscy tak wzdychali, a która przecież wyznacza krzywiznę banana a ślimaka uznaje za rybę. Jest też wolny rynek, ale działający w ramach wyznaczonych przez to prawodawstwo, czyli przez państwo, no bo to państwo jest najwyższym regulatorem..
Więc proszę nie mieszać tych dwóch systemów. Nie ma W Europie państw z czystym, po libertariańsku pojętym wolnym rynkiem, bo nie ekonomia decyduje o być lub nie być państw, lecz czynniki kulturowe.
Wszystkie państwa europejskie oparte są na regulacji gospodarki w innym systemie - poprzez prawodawstwo nakladające rozmaite ograniczenia i wymagania, w czym celuje Unia Europejska, do której wszyscy tak wzdychali, a która przecież wyznacza krzywiznę banana a ślimaka uznaje za rybę. Jest też wolny rynek, ale działający w ramach wyznaczonych przez to prawodawstwo, czyli przez państwo, no bo to państwo jest najwyższym regulatorem..
Więc proszę nie mieszać tych dwóch systemów. Nie ma W Europie państw z czystym, po libertariańsku pojętym wolnym rynkiem, bo nie ekonomia decyduje o być lub nie być państw, lecz czynniki kulturowe.
Krytyka jest zasadna jeśli pokazuje brak kompatybilności między strukturami działalnośći a strukturami odpowiedzialności za wyniki dzialań, jak w demoliberalizmie i konsumpcjonizmie - zyski firm są ich własne, koszty działalności ponoszone są przez społeczeństwo. Brak też kompatybilności między realiami działań a ideologią i propagandą, jak mowa o wolności a praktyka totalitarna, co pokazuje ruch LGBT. Z tego można wysmażyć dłuższy esej.
Punkty odniesienia są znane nauce od dawna, tylko ciemnota postkomunistyczna tkwi w okowach ideologii.
Jest natura ludzka, która wyznacza określone nieprzekraczalne ramy, o czym już pisałem, więc proszę sobie poczytać na forum. Są badania naukowe wyznaczające ramy dla sensownego światopoglądu. Wszystko jest, dla chcącego nie ma nic trudnego, żeby to odnależć. Tylko trzeba myśleć logicznie i algorytmicznie.
Jest natura ludzka, która wyznacza określone nieprzekraczalne ramy, o czym już pisałem, więc proszę sobie poczytać na forum. Są badania naukowe wyznaczające ramy dla sensownego światopoglądu. Wszystko jest, dla chcącego nie ma nic trudnego, żeby to odnależć. Tylko trzeba myśleć logicznie i algorytmicznie.
Nie wyobrażam sobie gospodarki czy systemu polityczno-gospodarczego współczesnego świata, który opierał by się na światopoglądzie I naturze ludzkiej. Wpływ ideologii komunistycznej przebija u łowcy niczym jego siatkowa czerwona podkoszulka spod białej koszuli non iron. Wszystko to przykrywa jego niesmiertelny płaszcz ortalionowy.
Poziom znajomości globalnych realiów gospodarczych wśród forumowych postkomunistów jest wręcz zatrważający.
Jarosław Kaczyński zapowiada dogonienie krajów Zachodzniej Europy w poziomie dobrobytu, ale warto zastanowić się nad realnością tego postulatu w obliczu sytuacji w jaką Polskę wpędziły reformy transformacji ustrojowej. Inaczej niż w krajach azjatyckich tygrysów, po r. 1989 Polska zrezygnowała z prowadzenia polityki gospodarczej, w wyniku czego straciła ok.40% przemysłu wraz z zapleczem badawczo-rozwojowym. co oznaczało katastrofę gospodarczą i stała się terenem eksploatacji dla zachodnich koncernów znęconych wysokim poziomem kadr pracowczych i i ch taniością.
W efekcie Polska stała się jedną wielką montownią i zajęła środowe miejsce w globalnym łańcuchu wartości, i tym oto sposobem wpadła w pułapkę średniego rozwoju, bo koncerny zachodnie nie są zainteresowane podnoszeniem efektywności naszej gospodarki, a polskie firmy nie mają tej siły przebicia, co dobrze zadomowione w globalnej gospodarce zachodnie koncerny i nie mogą z nimi konkurować. Zachodnie koncerny przyczyniły się wprawdzie do unowocześnienia technologii stosowanych w Polsce, i podniesienia poziomu życia, ale jest to poziom, jak zaznaczono wyżej, średni. Z dobrej jakości towarów produkowanych w Polsce, korzystają wyłącznie zachodnie koncerny, zgarniające marżę zysku z bycia liderami w tym globalnym łańcuchu wartości.
Żeby przebić się do wyższej ligi, polski wzrost gospodarczy musiałby osiągnąć wartość dwucyfrową, bo wzrost aktualny, choć relatywnie wyższy niż krajów zachodnch pozwala jedynie na utrzymanie się na tym samym poziomie, ale jest zbyt niski, by sfinansować przedsięwzięcia, które pozwoliłyby dogonić Zachód. Błędna strategicznie polityka po r. 1989 skazała nas na szklany sufit, przez który trudno będzie się przebić.
Jarosław Kaczyński zapowiada dogonienie krajów Zachodzniej Europy w poziomie dobrobytu, ale warto zastanowić się nad realnością tego postulatu w obliczu sytuacji w jaką Polskę wpędziły reformy transformacji ustrojowej. Inaczej niż w krajach azjatyckich tygrysów, po r. 1989 Polska zrezygnowała z prowadzenia polityki gospodarczej, w wyniku czego straciła ok.40% przemysłu wraz z zapleczem badawczo-rozwojowym. co oznaczało katastrofę gospodarczą i stała się terenem eksploatacji dla zachodnich koncernów znęconych wysokim poziomem kadr pracowczych i i ch taniością.
W efekcie Polska stała się jedną wielką montownią i zajęła środowe miejsce w globalnym łańcuchu wartości, i tym oto sposobem wpadła w pułapkę średniego rozwoju, bo koncerny zachodnie nie są zainteresowane podnoszeniem efektywności naszej gospodarki, a polskie firmy nie mają tej siły przebicia, co dobrze zadomowione w globalnej gospodarce zachodnie koncerny i nie mogą z nimi konkurować. Zachodnie koncerny przyczyniły się wprawdzie do unowocześnienia technologii stosowanych w Polsce, i podniesienia poziomu życia, ale jest to poziom, jak zaznaczono wyżej, średni. Z dobrej jakości towarów produkowanych w Polsce, korzystają wyłącznie zachodnie koncerny, zgarniające marżę zysku z bycia liderami w tym globalnym łańcuchu wartości.
Żeby przebić się do wyższej ligi, polski wzrost gospodarczy musiałby osiągnąć wartość dwucyfrową, bo wzrost aktualny, choć relatywnie wyższy niż krajów zachodnch pozwala jedynie na utrzymanie się na tym samym poziomie, ale jest zbyt niski, by sfinansować przedsięwzięcia, które pozwoliłyby dogonić Zachód. Błędna strategicznie polityka po r. 1989 skazała nas na szklany sufit, przez który trudno będzie się przebić.
Z punktu widzenia łowcy, byliśmy w latach 80 tych potęgą gospodarczą. Oprócz zaspokajania w nadmiarze rynku wewnętrznego, eksport polskich towarów zdominował światową wymianę towarową. Naszymi ziemniakami zajadal się co trzeci Europejczyk, Polonezy sprzedawane były nawet w Holandii, europalety były hitem eksportowym. My wam węgiel, wy nam banana.....Nie wiem gdzie był I co robił łowca w latach 80 tych, oczywiście oprócz walki z opozycją, ale ja nie byłem klientem Konsumow, nie dostałem talonow na samochód, nie ja tankowalem samochód na stacji benzynowej bez kartek ( stacje przy Karola Marksa i krzyżu UW).
.Nie wiem gdzie był I co robił łowca w latach 80 tych
Jak to nie wiesz? Wtedy probowal sie przypodoboc szefo kc pzpr, ci go nie chcieli wiec po 89 r probowal sie przypodobac szefom "S". Ci tez go nie chcieli. Wiec teraz juz bedac starcem - pozostaly zale w necie. Juz sie nie da nic zrobic. Za późno. Z kolei kiedy byl czas to umiejetnosci zabrakło. Typowy frustrat.
Jak to nie wiesz? Wtedy probowal sie przypodoboc szefo kc pzpr, ci go nie chcieli wiec po 89 r probowal sie przypodobac szefom "S". Ci tez go nie chcieli. Wiec teraz juz bedac starcem - pozostaly zale w necie. Juz sie nie da nic zrobic. Za późno. Z kolei kiedy byl czas to umiejetnosci zabrakło. Typowy frustrat.
> Z punktu widzenia łowcy, byliśmy w latach 80 tych potęgą gospodarczą.
Bzdurna konstatacja.
Czy azjatyckie tygrysy były na początku swojej ścieżki rozwojowej potęgami przemysłowymi ? Były znacznie biedniejsze od Polski, a przede wszystkim nie miały wykształconych kadr. Teraz Korea Południowa jest o parę długości przed nami.
Bzdurna konstatacja.
Czy azjatyckie tygrysy były na początku swojej ścieżki rozwojowej potęgami przemysłowymi ? Były znacznie biedniejsze od Polski, a przede wszystkim nie miały wykształconych kadr. Teraz Korea Południowa jest o parę długości przed nami.
łowca jak zwykle, ślepo wierzy w jedynie słuszną linię swojej partii. To właśnie kłamca Morawiecki w swojej strategii rozwoju oprzeć się chce na wzorcu Korei płd, tworząc protekcjonizm dla upaństwawianych firm. Zapewne UE na to nie pozwoli, by robić takie myki jakie były w Korei, czyli gwarancje państwa dla kredytów inwestycyjnych dla wybranych firm i inwestycji, monopolizacja rynku energii ( połączenie Orlenu i Lotosu) . Sygnałem Z KE będzie zgoda lub nie na połączenie tych firm. Łowco, myśl samodzielnie. Cholera, o co ja Ciebie posądzam......