Widok

Łyżeczkowanie po porodzie

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam,

Niedługo zbliża się mój termin porodu i oprócz samego strachu o poród martwię sie tym ze nie urodzę całego łożyska. Boje sie zabiegu łyzeczkowania. Dodatkowo slyszałam że zszycie po nacięcia boli. Czy któraś z Was kobietki mogłaby opowiedzieć jak to wygląda w gdańskich szpitalach? Będę bardzo wdzięczna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Hela masz racje, co ma być to będzie. Tak wiele jak jest Nas na tym forum tak wiele różnych porodów było. Każdy inny, jeden lepszy drugi gorszy. Chociaż strach jest nieodzownym elementem każdego porodu i to jest zrozumiałe szczególnie o dziewczyn które rodzą po raz pierwszy bo nie wiedzą w ogóle czego sie spodziewac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przykro mi że coś takiego Cię spotkało. Na pewno są sytuacje, że trzeba naciąć, być może tak było u Ciebie. Może położna trochę "zaspała" i nie zdążyła? Mnie się udało urodzić duże dziecko z ochroną krocza i bardzo się z tego cieszę, bo nie ukrywajmy, nacięcie też wiąże się z ryzykiem powikłań (złe gojenie, złe zszycie, zakażenie rany, rozchodzenie szwów itd). Niekiedy też pęka się dalej mimo nacięcia ( tak było u mojej siostry). Więc nic nie jest czarno-białe. Na pewno nie powinno być tak jak teraz, czyli że 90% Polek ma nacięte krocze przy porodzie, tak "na wszelki wypadek". Dobrze jest masować krocze olejkiem, ćwiczyć dno miednicy i ćwiczyć z balonikiem, wtedy jest szansa że pójdzie łatwiej. Jak bedzie musiało być nacięcie, to może chociaż trochę mniejsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja właśnie ćwiczyłam z balonikiem i bardzo polecam. Co do mięśni Kegla to trzeba się nauczyć nad nimi panować bo przy porodzie trzeba je rozluźniać a na skurczu automatycznie się napinamy mi położna też mówiła że do porodu lepsze nie wyćwiczone bo często dziewczyny zaciskają za to po porodzie mogą być potem problemy z nietrzymaniem moczu. Dużo siedzi w głowi, trzeba się postarać o spokój i skupienie mimo bólu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ks a powiedz u twojej siostry doszło do pęknięcia po nacięciu bo zbyt mało zostało naciete? Czy z czego to wynika?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kas, z tymi mięśniami dna miednicy to na dwoje babka wróżyła. U kobiet, które nie ćwiczyły, częściej dochodzi do nietrzymania moczu po menopauzie, bo mięśnie są słabe. Za to u kobiet, które ćwiczyły, częściej dochodzi do zerwania więzadeł czy powięzi w trakcie trudnego porodu z mocnym parciem. Często to właśnie młode, wysportowane i silne kobiety zostają kalekami po porodzie w wyniku zbyt silnego parcia. Tak więc możesz sobie ćwiczyć, możesz stosować baloniki i co tam chcesz, a i tak nie wiesz co Cię spotka ani po porodzie, ani po menopauzie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hela masz racje. Nigdy nie da sie przewidzieć co Nas czeka podczas i po porodzie. Znajoma położna mówiła mi że jeżeli chodzi o częstość nacięcia i pęknięć to wiecej jest u kobiet ktore nie cwiczyly krocza, natomiast inne komplikacje dużo częściej zdarzaja się u kobiet które ćwiczą krocze. Więc i tak źle i tak niedobrze. Złotego środka nie ma. A reguły z rodzeniem łożyska też niestety nie ma. Najczęściej rodzą się cale łożyska i nie ma potrzeby łyżeczkowania ale sa przypadki gdzie jest to konieczne bo ratuje życie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry