Widok
MAJOWE I CZERWCOWE MAMY 2011 (5)
Chyba pora na kolejny wątek :)
Lista mamusiek :) Mam nadzieje ze nikogo nie pominęłam, w razie czego mnie poprawcie :)
Janka2 - 29 kwietnia
Emilkaaa - 7 maja
Assegai - 11 maja
Marciocha - 11 maja
d@nte - 13 maja
Martam - 13 maja
Mama.wyczekana - 16 maja
Maga79 - 18 maja
kasiulkaa - 24 maja
Lalinek - 30 maja
Mrówka - 1 czerwca
Mamuśka1- 2 czerwca
fasolek - 6 czerwca
magdaxv - 16 czerwca
madzia 16/17 czerwca
agawierzbowska -21 czerwca
Paulina1010 - 23 czerwca
Kiki0 - 28 czerwca
Gosiks1 - 28 czerwca
Kasiorek555- 7 lipiec
Lista mamusiek :) Mam nadzieje ze nikogo nie pominęłam, w razie czego mnie poprawcie :)
Janka2 - 29 kwietnia
Emilkaaa - 7 maja
Assegai - 11 maja
Marciocha - 11 maja
d@nte - 13 maja
Martam - 13 maja
Mama.wyczekana - 16 maja
Maga79 - 18 maja
kasiulkaa - 24 maja
Lalinek - 30 maja
Mrówka - 1 czerwca
Mamuśka1- 2 czerwca
fasolek - 6 czerwca
magdaxv - 16 czerwca
madzia 16/17 czerwca
agawierzbowska -21 czerwca
Paulina1010 - 23 czerwca
Kiki0 - 28 czerwca
Gosiks1 - 28 czerwca
Kasiorek555- 7 lipiec
Przyszła Mama - niezależnie od tego które to dziecko, to i tak mamy 22 tygodnie (z czego na 2 ostatnie trzeba napisać pismo). Tylko przy ciążach mnogich jest jakoś więcej, ale nie pamiętam ile. Wszystko powinno być na stronie ZUSu.
Magda - czy po naszej ostatniej wizycie nie został u Was taki gumowy piszczący wóz strażacki, bo nigdzie nie możemy znaleźć?
U nas też sypie i wieje i dziś siedzimy w domu - dobrze, że wreszcie prąd nam włączyli, a miało nie być do 14-tej.
Magda - czy po naszej ostatniej wizycie nie został u Was taki gumowy piszczący wóz strażacki, bo nigdzie nie możemy znaleźć?
U nas też sypie i wieje i dziś siedzimy w domu - dobrze, że wreszcie prąd nam włączyli, a miało nie być do 14-tej.
hejka ;-)
Nizoralu nie wolno w ciąży, zawiera jakąś substancje szkodliwą dla dziecka. Za to head&shoulders ja używam cały czas bo mam alergie na cokolwiek innego. Można spróbowac odżywke nawilżająca na głowe i tak iść spać.
A te ruchy synusia delikatniusie są ale czuje takie smyranie i pukanie ;-)
Hehe przewodnikiem ;-) po prostu jestem pare tyg. dalej. Za 3 tyg same poczujecie ;-)
Nizoralu nie wolno w ciąży, zawiera jakąś substancje szkodliwą dla dziecka. Za to head&shoulders ja używam cały czas bo mam alergie na cokolwiek innego. Można spróbowac odżywke nawilżająca na głowe i tak iść spać.
A te ruchy synusia delikatniusie są ale czuje takie smyranie i pukanie ;-)
Hehe przewodnikiem ;-) po prostu jestem pare tyg. dalej. Za 3 tyg same poczujecie ;-)
aga87 witamy :)
O a już chciałam kupować nizoral
Dziewczynki pomóżcie mam ochote na makaron w jakimś sosie serowo śmietanowym lub coś podobnego. nigdy tego nie robiłam dajcie jakieś łatwe przepisy :))
Mam w domu makaron przyprawy i jakąś szynkę :) najlepiej taki przepis, zeby dużo nie trzeba było kupować :))
O a już chciałam kupować nizoral
Dziewczynki pomóżcie mam ochote na makaron w jakimś sosie serowo śmietanowym lub coś podobnego. nigdy tego nie robiłam dajcie jakieś łatwe przepisy :))
Mam w domu makaron przyprawy i jakąś szynkę :) najlepiej taki przepis, zeby dużo nie trzeba było kupować :))
Hej..a może coś takiego:
makaron,troche mieska,warzywa (jakie chcesz) :)
Najpierw podsmarzasz miesko z warzywami,potem gotujesz makaron.
Układasz wszystko warstwami (makaron,warzywa,makaron)np. w naczyniu żaroodpornym i zalewasz jakimś sosem do smaku...(w Twoim przypadku sos śmietanowy)Na wierzch makaron i ser i wkładasz do piekarnika na około 30min...mniam mniam...życze smacznego!!! :)
makaron,troche mieska,warzywa (jakie chcesz) :)
Najpierw podsmarzasz miesko z warzywami,potem gotujesz makaron.
Układasz wszystko warstwami (makaron,warzywa,makaron)np. w naczyniu żaroodpornym i zalewasz jakimś sosem do smaku...(w Twoim przypadku sos śmietanowy)Na wierzch makaron i ser i wkładasz do piekarnika na około 30min...mniam mniam...życze smacznego!!! :)
mrówka, ja polecam pomysł na zapiekankę z szynką, bardzo proste, robi się 10 minut, zapieka ok. 40 a naprawdę pyszne wychodzi :)
co najmniej z raz w tygodniu robię, jak czasu nie ma na nic innego
trzeba mieć tylko ten pomysł, makaron (nie gotuje się go wcześniej więc to jeszcze przyspiesza proces robienia), śmietanę, trochę szynki i sera żółtego
mi się też w ciąży zmienia skóra głowy, wysusza na maxa i taki suchy łupież się robi z tego
używam wtedy niebieskiego szamponu vichy do suchych włosów i suchej skóry głowy, jest naprawdę skuteczny
co najmniej z raz w tygodniu robię, jak czasu nie ma na nic innego
trzeba mieć tylko ten pomysł, makaron (nie gotuje się go wcześniej więc to jeszcze przyspiesza proces robienia), śmietanę, trochę szynki i sera żółtego
mi się też w ciąży zmienia skóra głowy, wysusza na maxa i taki suchy łupież się robi z tego
używam wtedy niebieskiego szamponu vichy do suchych włosów i suchej skóry głowy, jest naprawdę skuteczny
magdaxv i nie ma co sie martwić na zapas. Wiem że łatwo mówić...
ja się też przestraszyłam jak zobaczyłam ostatnio wniki morfologiii i moczu, ale lekarz stwierdził że nie jest źle i bez paniki :) wiem że z toxo jest inaczej, bo trudniej, ale wszytsko jest do przebrnięcia :)
przecież wszystkie robimy to dla naszych maluszków :)
jestem na zwolnieniu a staje przed 7... zrobić mężowi śniadanko hehhe oza tym sama jestem strasznie głodna wiec jak zwykle na dzień dobry miseczka płatków z mlekiem :) podobno bardzo dobre w ciąży bo ma wiele potrzebnych składników odżywczych - łącznie z kwasem foliowym :) bynajmniej te które ja jem mają...
3 grudnia... ale ten czas szybko leci... ledwie sie dowiedziałam że jestem w ciąży a tu już tyle czasu minęło... szok
ja się też przestraszyłam jak zobaczyłam ostatnio wniki morfologiii i moczu, ale lekarz stwierdził że nie jest źle i bez paniki :) wiem że z toxo jest inaczej, bo trudniej, ale wszytsko jest do przebrnięcia :)
przecież wszystkie robimy to dla naszych maluszków :)
jestem na zwolnieniu a staje przed 7... zrobić mężowi śniadanko hehhe oza tym sama jestem strasznie głodna wiec jak zwykle na dzień dobry miseczka płatków z mlekiem :) podobno bardzo dobre w ciąży bo ma wiele potrzebnych składników odżywczych - łącznie z kwasem foliowym :) bynajmniej te które ja jem mają...
3 grudnia... ale ten czas szybko leci... ledwie sie dowiedziałam że jestem w ciąży a tu już tyle czasu minęło... szok
Magda ja mam toxo igg ponad 200. Wysoki wskaźnik Igg znaczy tyle że chorowalaś już na toxo i masz przeciwciałą (tak jak w przypadku innych choród zakaźnych jak np ospa choruje się na nią tylko raz i nabywa odporność) to właśnie bardzo dobrze że masz 40. A im wyższy wskaźnik tym czas jaki upłynął od zarażenia jest mniejszy. GOrzej jakbyś miała igm wysokie, zanaczyłoby że chorujesz teraz a to jest groźne dla dziudziusia.
ja za tydzień zaczynam 5 miesiąc ;-) leci jak cholipcia ;-)
U nas mróz dziś - 17 było o 7, no jestem ciekawa jak moje autko ;-)
ja za tydzień zaczynam 5 miesiąc ;-) leci jak cholipcia ;-)
U nas mróz dziś - 17 było o 7, no jestem ciekawa jak moje autko ;-)
PrzyszłaMamo - jeśli umowa o pracę Ci się kończy w czasie ciąży lub macierzyńskiego to i tak masz prawo do całego macierzyńskiego, również tych dodatkowych 2 tyg - ze strony ZUS:
Zasiłek macierzyński przez okres dodatkowego urlopu przysługuje także osobom pobierającym zasiłek macierzyński po ustaniu zatrudnienia oraz osobom pobierającym zasiłek macierzyński z tytułu urodzenia dziecka w okresie urlopu wychowawczego.
A tu adres strony ze wszystkimi wyjaśnieniami:
http://www.zus.pl/files/MacierzyĹskie od 1 stycznia 2010 r.pdf
Zasiłek macierzyński przez okres dodatkowego urlopu przysługuje także osobom pobierającym zasiłek macierzyński po ustaniu zatrudnienia oraz osobom pobierającym zasiłek macierzyński z tytułu urodzenia dziecka w okresie urlopu wychowawczego.
A tu adres strony ze wszystkimi wyjaśnieniami:
http://www.zus.pl/files/MacierzyĹskie od 1 stycznia 2010 r.pdf
Coś się źle wkleiło - jeszcze jedna próba:
http://www.zus.pl/files/Macierzyńskie od 1 stycznia 2010 r.pdf
http://www.zus.pl/files/Macierzyńskie od 1 stycznia 2010 r.pdf
Coś nie wychodzi - może jeszcze raz:
http://www.zus.pl/files/MacierzyĹskie od 1 stycznia 2010 r.pdf
http://www.zus.pl/files/MacierzyĹskie od 1 stycznia 2010 r.pdf
Lalinek a jakie platki wcinasz ? :D
Ja tez jak tylko weszłam w 4 miesiąc to zaczełam używać balsamu, a wcześniej to tylko oliwki...i tak dwa razy dziennie....ale prawda jest taka że jak te rozstępy mają sie pojawić to i tak się pojawią :]
Dziewczyny jest bardzo fajna strona, może o niej słyszałyście...jest tam świetny kalendarz ciąży video gdzie możemy sobie zobaczyć tydzien po tygodniu co sie z maleństwem dzieje :)
http://www.mamazone.pl/kalendarz-ciazy.aspx
Ja tez jak tylko weszłam w 4 miesiąc to zaczełam używać balsamu, a wcześniej to tylko oliwki...i tak dwa razy dziennie....ale prawda jest taka że jak te rozstępy mają sie pojawić to i tak się pojawią :]
Dziewczyny jest bardzo fajna strona, może o niej słyszałyście...jest tam świetny kalendarz ciąży video gdzie możemy sobie zobaczyć tydzien po tygodniu co sie z maleństwem dzieje :)
http://www.mamazone.pl/kalendarz-ciazy.aspx
o jacie ile macie naskrobane...
Witam tak wogole ;)
NAjpierw Wam sie pochwale ze moja dzidzia dała mi wczoraj znac ze jest i poczułam pierwsze ruchy! :)
magdaxv też Ci napiszae ze niemasz sie co martwic mnie nastraszyły wyniki tsh(tarczycowe) bo miałam bardzo niskie ale musiałam zrobi dodatkowo badania i wyszło ok,a juz ile sie namyślałam napłakałam a nie potrzebnie ;)
lalinek ale masz serce dla męza z tym wstawaniem,mój sam musi kanapki sobie zrobic ;)
assegai mi podobnie w ciązy,moja jeden dizen młodsza..jak pomyśle ze 30 grudnia połowa ciazyto szok normalnie ;)
paulina1010 dziękuję ślicznie za odpowiedz :*
marciocha ja w poprzendiej smarowałam,a wygladam okropnie ;( Teraz smaruje jak mi sie chce ;)
Dzisiaj moja śp.mamusia ma urodzinki,zawsze jakos ten dzien mi smutno mija..
Witam tak wogole ;)
NAjpierw Wam sie pochwale ze moja dzidzia dała mi wczoraj znac ze jest i poczułam pierwsze ruchy! :)
magdaxv też Ci napiszae ze niemasz sie co martwic mnie nastraszyły wyniki tsh(tarczycowe) bo miałam bardzo niskie ale musiałam zrobi dodatkowo badania i wyszło ok,a juz ile sie namyślałam napłakałam a nie potrzebnie ;)
lalinek ale masz serce dla męza z tym wstawaniem,mój sam musi kanapki sobie zrobic ;)
assegai mi podobnie w ciązy,moja jeden dizen młodsza..jak pomyśle ze 30 grudnia połowa ciazyto szok normalnie ;)
paulina1010 dziękuję ślicznie za odpowiedz :*
marciocha ja w poprzendiej smarowałam,a wygladam okropnie ;( Teraz smaruje jak mi sie chce ;)
Dzisiaj moja śp.mamusia ma urodzinki,zawsze jakos ten dzien mi smutno mija..
Hej.A co do balsamów...to ja przy pierwszej ciąży "szalałam" na tym punkcie i sie smarowałam balsamami i takimi specjalnymi...I tak mi wyszły :( ... fakt nie dużo ich miałam\mam bo mało przytyłam może to też jest zależne...ale teraz jestem drugi raz w ciąży i jakoś nie zależy mi na tych balsamach bo w sumie i tak coś tam jeszcze wyjdzie i tak... :) aha...a co do czasu w ciąży to mi troche staną....wolno leci jak szok...w sumie dzięki mojemu starszemu synkowi to dni mi jakoś mijają...pozdrówka dziewczyny :)
hej Kobietki
dzisiejsze słońce jakoś nastraja bardziej optymistycznie do życia :)
magdaxv - chciałam napisać o toxo ale assegai już napisała...a tak w ogóle to ja mam kota, cała rodzina ma koty i kiedyś przy pierwszej ciąży pytałam weterynarza a nawet dwóch o możliwość zarażenia toxo i obaj byli zgodni - koty dużo rzadziej niż surowe mięso
także uważajcie dziewczyny jak przygotowujecie posiłki mięsne, myjcie dokładnie ręce potem, bo ponoć tak najłatwiej zarazić się toxo
też jem płatki, mam straszna fazę na nie od jakiegoś miesiąca, jakie jesz Lalinek?
Ja teraz dopiero jak poczułam ruchy malucha to zaczęłam wierzyć w tą ciążę....bo wcześniej mi się jakoś wydawało, że przecież ja już mam dziecko więc skąd to drugie :)
Pytanie do dziewczyny co czekają na drugie: zastanawiacie się czasem, jak to będzie dzielić miłość na dwójkę maluchów? bo ja czasem sobie myślę, że bardziej niż mojej córki kochać już nie potrafię...nie wiem, czy się precyzyjnie wyraziłam ;)
Chodzi o to, żeby oboje kochać jednakowo....
dzisiejsze słońce jakoś nastraja bardziej optymistycznie do życia :)
magdaxv - chciałam napisać o toxo ale assegai już napisała...a tak w ogóle to ja mam kota, cała rodzina ma koty i kiedyś przy pierwszej ciąży pytałam weterynarza a nawet dwóch o możliwość zarażenia toxo i obaj byli zgodni - koty dużo rzadziej niż surowe mięso
także uważajcie dziewczyny jak przygotowujecie posiłki mięsne, myjcie dokładnie ręce potem, bo ponoć tak najłatwiej zarazić się toxo
też jem płatki, mam straszna fazę na nie od jakiegoś miesiąca, jakie jesz Lalinek?
Ja teraz dopiero jak poczułam ruchy malucha to zaczęłam wierzyć w tą ciążę....bo wcześniej mi się jakoś wydawało, że przecież ja już mam dziecko więc skąd to drugie :)
Pytanie do dziewczyny co czekają na drugie: zastanawiacie się czasem, jak to będzie dzielić miłość na dwójkę maluchów? bo ja czasem sobie myślę, że bardziej niż mojej córki kochać już nie potrafię...nie wiem, czy się precyzyjnie wyraziłam ;)
Chodzi o to, żeby oboje kochać jednakowo....
Ja sie nie zastaniałam nad tym...chyba ta miłość bedzie taka sama...kocham mojego synka i on o tym dobrze wie...a to drugie maleństwo co przyjdzie?To też bede go albo ją kochać.A co do obowiązków i czasu spędzone z jednym i drugim to już teraz tłumacze Misiowi (synkowi) że napoczątku mamusia bedzie musiała wiecej czasu poświecić dzidzi ale on chętnie bedzie mi mógł pomagać...to oczywisćie juz teraz sie zaoferował że pomorze w kąpieli czy poda mi coś a nawet jak pozwole to bedzie ubierać...Napewno inaczej bedzie jak sie urodzi maluszek i czas pokaże jak bedzie :) mój Misio należy od dzieci spokojnych takzę chyba poradze sobie :) mam taką nadzieje
ja się nie zastanawiam na dy tym, bo nie mam porównania. To moje pierwsze dziecko i szczerze mówiąz jestem zielona strasznie :) boję się czasem że nie dam sobie rady, wchodzę do sklepu i nie wiem nawet co powinnam maluszkowi kupić... ale wiem że nie będzie wcale źle :) wręcz przeciwnie :)
A co do płatków to jem Chocapic :D uwieeeeeeeelbiam... :)
A co do płatków to jem Chocapic :D uwieeeeeeeelbiam... :)
hej Lalinek...Ja też sie strasznie bałam że sobie nie poradze a zwłaszcza jak zostane z maluszkiem sama w domu.A po urodzeniu jak miałam w ręku synka to od razu wiedziałam jak sie nim zajmować...jak go przebierać,czy karmić piersią,jak go kłaść do łóżeczka,troche miałam trudności z tym jak płakał to nie wiedziałam dlaczego a niby w poradnikach pisze ze każdy płacz jest inny i coś innego oznacza (?) do tej pory tego nie rozumiem...a czekam na drugie :)
jeśli Was to interesuje moę podac link.
galeria przymorze... apteka.
mustela na rozstępy - 2 x 150g - 119,80 !!!!
w aptece w gdyni po promocyjnej cenie zapłaciłam 79,99 za jedno...
zakup przez allegro... żeby dokonać odbioru osobistego musi wejść przedpłata na konto grrr - a tata dziś w Gdańsku...
Marcocha - gdzie Ty pracujesz :P no co za galeria :P
galeria przymorze... apteka.
mustela na rozstępy - 2 x 150g - 119,80 !!!!
w aptece w gdyni po promocyjnej cenie zapłaciłam 79,99 za jedno...
zakup przez allegro... żeby dokonać odbioru osobistego musi wejść przedpłata na konto grrr - a tata dziś w Gdańsku...
Marcocha - gdzie Ty pracujesz :P no co za galeria :P
ja podobnie jak Aga, wszystko jakoś dzieje się samo i robi instynktownie
moja jako niemowlę nie była zbyt ciężka w obsłudze, teraz jest znacznie gorzej ;p
Aga, zazdroszczę spokojnego synka :)
Pierwszą córę udało mi się urodzić przed 30, drugie już niestety po :)
Kurcze, Lalinek, faktycznie super cena, ja też za jedno płaciłam coś blisko 100 zł :/
A w ogóle jak jesteś na zwolnieniu teraz to może wpadniesz do mnie na kawkę/herbatkę? Reda rzut beretem od Rumi ;)
moja jako niemowlę nie była zbyt ciężka w obsłudze, teraz jest znacznie gorzej ;p
Aga, zazdroszczę spokojnego synka :)
Pierwszą córę udało mi się urodzić przed 30, drugie już niestety po :)
Kurcze, Lalinek, faktycznie super cena, ja też za jedno płaciłam coś blisko 100 zł :/
A w ogóle jak jesteś na zwolnieniu teraz to może wpadniesz do mnie na kawkę/herbatkę? Reda rzut beretem od Rumi ;)
dodam jeszcze że dzwoniłam tam i cena apteczna to 139 zł...
w razie czego link :
http://allegro.pl/mustela-krem-przeciw-rozstepom-rozstepy-2x150ml-i1341955612.html
jesli którąś z was interesuje oczywiście zakup tego "cuda". opinie ma świetne.. polecają ten krem w aptekach, na forach, na stronach internetowych dla ciężarnych, moje koleżanki polecają z czystym sumieniem, itp, itd...
drogo... ale ja już mam rozstepy od kilku lat, więc nie chcę myśleć co będzie bez dobrego zadbania o sebie po ciąży... stwierdziłąm że zainwestuję w siebie i swoje samopoczucie :) zawsze sobie żałowałam.. teraz mój czas !! :)
w razie czego link :
http://allegro.pl/mustela-krem-przeciw-rozstepom-rozstepy-2x150ml-i1341955612.html
jesli którąś z was interesuje oczywiście zakup tego "cuda". opinie ma świetne.. polecają ten krem w aptekach, na forach, na stronach internetowych dla ciężarnych, moje koleżanki polecają z czystym sumieniem, itp, itd...
drogo... ale ja już mam rozstepy od kilku lat, więc nie chcę myśleć co będzie bez dobrego zadbania o sebie po ciąży... stwierdziłąm że zainwestuję w siebie i swoje samopoczucie :) zawsze sobie żałowałam.. teraz mój czas !! :)
maga79 :D
z największą przyjemnością :D z Redy rzut beretem :) tylko auta nie mam węc mam nadzieję że mieszkasz gdzies blisko komunikacji :) albo nie jest strasznie daleko od skm :)
siędzę tu sama jak palec i nudzę się niemiłosiernie... niedawno się wprowadziliśmy więc nie znam tu nikogo prócz pary moich wieloletnich przyjaciół, którzy sa strasznie zapracowani... mąż wraca po 18, 19... może cos po weekendzie pomyślimy :) dziekuję za zaproszenie :)
z największą przyjemnością :D z Redy rzut beretem :) tylko auta nie mam węc mam nadzieję że mieszkasz gdzies blisko komunikacji :) albo nie jest strasznie daleko od skm :)
siędzę tu sama jak palec i nudzę się niemiłosiernie... niedawno się wprowadziliśmy więc nie znam tu nikogo prócz pary moich wieloletnich przyjaciół, którzy sa strasznie zapracowani... mąż wraca po 18, 19... może cos po weekendzie pomyślimy :) dziekuję za zaproszenie :)
maga79...mój synek do roczku dał mi popalić..to kolki,to żąbki potem refluks żołądka....także nie bylo wesoło...do pól roku nie pszespane noce :(( było ciężko...ale teraz ma taki spokojny charakterek że tam to wszystko zapomniałam...oczywiście ma swoje humorki jak każde dziecko ale na ogól np w towarzystwie jest bardzo spokojne :)
Lalinek ale ta apteka nie jest w Galerii Przymorze...bo to apteka Gemini z tego co widze...ale i tak mam blisko bo to zaraz przy moim bloku ;)
A oni maja czasami fajne promocje, to jest taka siec tanich aptek :)
Ja na razie zaopatrzyłam sie w balsam z Ziaji i mam jeszcze oliwke...nie mam jakiejs strasznej tendencji do rozstępów, a poza tym wychodze z założenia ze nawet najdroższy krem moze nie pomóc...duze znaczenie ma tu genetyka ;)
A oni maja czasami fajne promocje, to jest taka siec tanich aptek :)
Ja na razie zaopatrzyłam sie w balsam z Ziaji i mam jeszcze oliwke...nie mam jakiejs strasznej tendencji do rozstępów, a poza tym wychodze z założenia ze nawet najdroższy krem moze nie pomóc...duze znaczenie ma tu genetyka ;)
Aga, a u mnie przeciwnie. Do roku spokój, szybko przespane noce, kolek brak. Od roku Młoda pokazuje charakterek. Jest bardzo żywiołowym dzieckiem, nie usiedzi sekundy w miejscu, broi na potęgę. Dobrze, że chociaż nie choruje praktycznie wcale, zimny wychów stosujemy. Jako, że gada już normalnie po naszemu to potrafi zamęczyć człowieka na śmierć swoimi żądaniami co dwie minuty ;p
Co do starszych ludzi....nie wiem jak wy ale kiedy bylam z pierwszym dziekciem w ciąży to nie ważne że bylam już w 7-8miesiącu ciąży to i tak dziadki na mnie w autobusie gadali i sie gapili że ja "taka młoda i nie ustapie starszym ludzią"...a też rodziłam w czerwcu także bylo widać wielki brzuch i moje zakupy...ważne żeby ludzią starym ustapić...To miałaś Marciocha szczęście że trafiłaś na miłych starszych panów :)
Assegai dziękuje za info na temat toxo -będę już spokojna.
maga79 ja powoli przygotowuje adasia, że bedzie druga dzidzia, która bedzie trzeba się zajmować - że nie będzie potrafiła sama jeść ani robić siusiu na nocniczek czy toalete, tylko będzie spać, jeśc i buczeć. mały juz zadeklarował że bedzie pudrował pupe dzidzi. ostatnio nawet odłożył samochodzik Lego dla dzidzi i zaczął imiona wymyślać:) jakoś bedzie trzeba tłumaczyć aby nie było złych uczuć, zazdrości. zobaczymy
ale druga ciąża jest super - zadnych stresów jak to bedzie z obsługą malucha:)
maga79 ja powoli przygotowuje adasia, że bedzie druga dzidzia, która bedzie trzeba się zajmować - że nie będzie potrafiła sama jeść ani robić siusiu na nocniczek czy toalete, tylko będzie spać, jeśc i buczeć. mały juz zadeklarował że bedzie pudrował pupe dzidzi. ostatnio nawet odłożył samochodzik Lego dla dzidzi i zaczął imiona wymyślać:) jakoś bedzie trzeba tłumaczyć aby nie było złych uczuć, zazdrości. zobaczymy
ale druga ciąża jest super - zadnych stresów jak to bedzie z obsługą malucha:)
megadaxv widze że mamy dziecko w tym samym podobym wieku :) no ja też mówie już mojemu jak to bedzie wyglądało...on strasznie szaleje na punkcie nowych dziecki w rodzinie ciekawe jak bedzie z jego własną dzidzią w domu :) a ja właśnie mam stres z drugą ciążą bo nie wiem jeżeli drugi bobasek bedzie jak ten pierwszy (do roku ciągły płacz)...to nie wiem jak starszak na to zareaguje...
o rety dziewczyny,ale zescie naskrobaly:)nie nadazam:)co do musteli to ja kupilam w tym tyg krem na brzuszek,uda,piersi 1+1 gratis,za cene 97,99 chyba w aptece superpharm,wiec tez dobra cena,a co do spotkania to ja jestem chetna,jestem z rumi:) aa i odebralam wyniki mojego testu pappa,wszystko jest bardzo dobrze,pozdroweczki
Dzień Dobry (a wlaściwie Dobry Wieczór)
aga87 - ja tu chyba jedyna z trzecim dzieckiem w ciąży. Moje córy już duże. 8 i 13 lat.
Coś w tych przeciwieństwach chyba jest.... Starsza przez pierwsze dwa miesiące 24/h przy piersi, noce nie przespane, kolki. Druga zasypiała ok.22 i budzila sie ok.6 rano. Bez kolek i bez stresu. Poza tym miałam już troszkę inne podejście. Katarek nie przyprawiał mnie już o zawróty głowy.
No i mi się uda urodzić ,ale przed 40 (!) Tak więc wszystko przed Wami.
Tylko jakoś tę ciąże ciężko przechodzę...
Pozdrawiam
aga87 - ja tu chyba jedyna z trzecim dzieckiem w ciąży. Moje córy już duże. 8 i 13 lat.
Coś w tych przeciwieństwach chyba jest.... Starsza przez pierwsze dwa miesiące 24/h przy piersi, noce nie przespane, kolki. Druga zasypiała ok.22 i budzila sie ok.6 rano. Bez kolek i bez stresu. Poza tym miałam już troszkę inne podejście. Katarek nie przyprawiał mnie już o zawróty głowy.
No i mi się uda urodzić ,ale przed 40 (!) Tak więc wszystko przed Wami.
Tylko jakoś tę ciąże ciężko przechodzę...
Pozdrawiam
Hej Kiki0 :) No właśnie u mnie w rodzinie tak jest że to drugie dziecko to inna bajka niż pierwsze....w sumie tylko ja jedna z miałam takie płaczące dziecko i mówią mi że nie ma sie co martwić drugie da mi pospać :)...ale jak to w życiu bywa nie ma sie co nastawiać bo wyjdzie inaczej.Wiesz czego najbardziej sie boje...gorączki :(...mój synek miał poraz pierwszy przed roczkiem i ma tak 2-3razy w roku...to sie strasznie boje...szybko zimne okłady,syrop przeciwgorączkowy...Teraz przy drugim boje sie że ta gorączka bedzie szybciej i sobie nie dam rady :(...
Witajcie dziewczyny:-)
Ale jestescie szybkie w tym pisaniu ale wzysciutko nadrobilam;-)
Co do ustąpiania miejsca w autobusach lub metrze to u nas (przypominam ze jestem w Londynie)sa specjalnie wyznaczone miejsca dla kobiet ciezarnych i starszych ludzi ale wiadomo ze "normalni"ludzi tez tam siadaja,ale jak wchodzi ciezarna to nie racza ustapic chocbys juz stala z ogromnym brzuchem przed ich oczami...Ja naleze do takich osob ze jesli by mnie spotkala taka sytuacja to odrazu mowie ze chce usiasc i ma mi ustapi miejsce hihi...Uwazam ze nie ma sie co cackac bo ludzie sie stali strasznie wygodni...
W czwartek mam pierwsze USG i juz doczekac sie nie moge:-)A to jeszcze w dzien urodzin mego meza...
Ale jestescie szybkie w tym pisaniu ale wzysciutko nadrobilam;-)
Co do ustąpiania miejsca w autobusach lub metrze to u nas (przypominam ze jestem w Londynie)sa specjalnie wyznaczone miejsca dla kobiet ciezarnych i starszych ludzi ale wiadomo ze "normalni"ludzi tez tam siadaja,ale jak wchodzi ciezarna to nie racza ustapic chocbys juz stala z ogromnym brzuchem przed ich oczami...Ja naleze do takich osob ze jesli by mnie spotkala taka sytuacja to odrazu mowie ze chce usiasc i ma mi ustapi miejsce hihi...Uwazam ze nie ma sie co cackac bo ludzie sie stali strasznie wygodni...
W czwartek mam pierwsze USG i juz doczekac sie nie moge:-)A to jeszcze w dzien urodzin mego meza...
Aga - ja miałam (i mam) patent na gorączkę.
Czopek - bo najszybciej działa i wiem, ze zostal podany, bo z syropem bywa róznie, a potem do wanny z ciepła wodą. Woda ma temp. teką jak dziecko 39-40 st. Jak dziecko w wannie, to dolewałam po troszku chłodnej i cały czas mierzyłam temp. Jak spadla do 38,5 wyjmowałam z kąpieli.
Jak nie miałam możliwości kąpieli, to rozbieralam dziecko do pieluchy (teraz do majtek) i oczxywiście okłady na czoło+wątrobę. Można jeszcze na łydki, kark
Czopek - bo najszybciej działa i wiem, ze zostal podany, bo z syropem bywa róznie, a potem do wanny z ciepła wodą. Woda ma temp. teką jak dziecko 39-40 st. Jak dziecko w wannie, to dolewałam po troszku chłodnej i cały czas mierzyłam temp. Jak spadla do 38,5 wyjmowałam z kąpieli.
Jak nie miałam możliwości kąpieli, to rozbieralam dziecko do pieluchy (teraz do majtek) i oczxywiście okłady na czoło+wątrobę. Można jeszcze na łydki, kark
A ja mojemu dziecku nie wsadze czopek...Kiedyś mu wsadzilam i dostał taki uraz że przez kilka dni nie mogłam dotykać jego pupy,także czopek odpada...Miałam akcje że miał prawie 40stopni to intensywne zimne okłady i już szykowałam sie do szpitala ale na szczęscie gorączka opadła.Już z takim starszakiem sobie radze...zazwyczaj już szybciej wiem że coś nie tak i prawdopodobnie bedzie gorączka to mam go pod ściasłą obserwacją.Ale teraz jak przyjdzie maluszek :( ...
Dasz rade! Jesteś już doświadczoną mamą!
Ja już też inaczej podchodzę do wielu spraw, a to tez dlatego, ze jestem stara(hihi). Wiem jak to brzmi, ale róznica między Anią (najstarszą), a tym dzieckiem będzie 14 lat. Kiedyś było inne podejście do ciężarnej, do noworodka i do wielu problemów. Nikt mi nie kazał robić badań na toxo, cyto i prenatalnych. O Usg 4d nikt nie mówił. Mało tego, mówilo się, że usg moze być szkodliwe! No i jeszcze jedno. Od 13 lat mam jednego pediatrę i ufam mu bezgranicznie. Oczywiście wiem, że może się pomylić, ale jednak komuś ufać muszę . Więc jak dzieje się coś z któraś z córek , dzwonię do niego!
Ja już też inaczej podchodzę do wielu spraw, a to tez dlatego, ze jestem stara(hihi). Wiem jak to brzmi, ale róznica między Anią (najstarszą), a tym dzieckiem będzie 14 lat. Kiedyś było inne podejście do ciężarnej, do noworodka i do wielu problemów. Nikt mi nie kazał robić badań na toxo, cyto i prenatalnych. O Usg 4d nikt nie mówił. Mało tego, mówilo się, że usg moze być szkodliwe! No i jeszcze jedno. Od 13 lat mam jednego pediatrę i ufam mu bezgranicznie. Oczywiście wiem, że może się pomylić, ale jednak komuś ufać muszę . Więc jak dzieje się coś z któraś z córek , dzwonię do niego!
hej dziewczyny,witam weekendowo,co do normalnego usg,to pani w invikcie na prenatalnych powiedziala mi,ze od 16 tygodnia takie sie robi,Lalinek co do cwiczen to w rumi w mosirze podobno cos jest,ale slyszalam,ze odpada,bo za duzo kobiet nie w ciazy przychodzi i przez to pani prowadzaca nie ma czasu zajac sie kobieta w ciazy,w gdyni w batorym w active lady na pewno sa jakies zajecia,ale ztego co sie orientuje to z rana,a ja bym chciala popoludniu:(milego dnia dziewczyny!!!
kurna dziewczyny... mi chyba zaczęła siara lecieć z piersi.... cos mi z sutków cieknie, i mam takie jakby skrócze i wtedy, podczas tych skórczów to coś leci... Już nie wspomne co się dzieje jak nacisne cycka....Ale to chyba za wcześnie jeszcze.... Jesssu jak tak dalej pójdzie to do porodu to już pełną laktacje jeszcze będę mieć... ;-( normalnie szok....
no jak bedzie trzeba to sobie bede musiała poradzić :) dziekuje za wsparcie :)) razej należe do osób które szybko działają i możliwie jak najszybciej myslą... no ja miałam kilka wpadek z moim synkiem także długo przez to cierpiałam :( .... mam nadzieje że nie popełnie takich samych błedów przy tym drugim maleństwie :) No ja też mam zaufanego pediatre i dobrze mi prowadzi synka..w razie czego dzwonie (chociaż czasami trudno sie dodzwonić)
Co do szpitali ...
Zaspa odpada. Zostaje wojewódzki, kliniczna lub swissmed
W wojewódzkim rodzilam i byłam zadowolona, opieka po porodzie też ok. Poza tym odpowiadało mi, że nie było typowych odwiedzin. Odwiedzający mogli dziecko przez szybkę obejrzeć
Kliniczna - moj lekarz tam pracuje i jest to chyba jedyny argument
Swissmed - super opieka i komfort świadomości, ze mam wpływ na to, co się ze mną dzieje. Wielki minus- brak opieki dla dziecka. jak się coś zadzieje, to wiozą do innego szpitala. A w takich chwilach liczą sie sekundy
Zaspa odpada. Zostaje wojewódzki, kliniczna lub swissmed
W wojewódzkim rodzilam i byłam zadowolona, opieka po porodzie też ok. Poza tym odpowiadało mi, że nie było typowych odwiedzin. Odwiedzający mogli dziecko przez szybkę obejrzeć
Kliniczna - moj lekarz tam pracuje i jest to chyba jedyny argument
Swissmed - super opieka i komfort świadomości, ze mam wpływ na to, co się ze mną dzieje. Wielki minus- brak opieki dla dziecka. jak się coś zadzieje, to wiozą do innego szpitala. A w takich chwilach liczą sie sekundy
ja chcę pobrać komórki macierzyste z krwi pępowinowej. Nie darowałabym sobie gdyby kiedyś było to potrzebne mojemu dziecku a ja żałowałąm pieniędzy. Żeby to zrobić trzeba zawrzec umowe wskazać szptal w którym będzie się rodziło ponieważ tam będzie czekał zestaw do pobrania. Szczegółów narazie nie znam zbyt wiele. Chciałąm rodzić w Starogardzie bo tam czułabym się najbezpieczniej, ale z Redy to nie wiem czy uda mi się dojechać więc pozostanę chyba przy Wejherowie...
Aleście się rozpisały!
Co do szpitala, to w każdym są lekarze i położne do rany przyłóż, a można też trafić na takich, że bez kija nie podchodź. I wszędzie może być super, ale też (tfu tfu) może spotkać nas coś nieprzyjemnego. Dlatego dla mnie ważne są jeszcze: odległość (tylko Gdańsk) i miejsce do zaparkowania - dlatego Zaspa a nie wojewódzki.
A co do spotkania, to ja też nie odmówię, bo siedzimy z Młodym w domu i ciągnie mnie do ludzi. A co do miejsca, to niestety dla nas Rumia to już za wielka wyprawa, bo chyba z wózkiem do kolejki to ciężko się dostać. Ja mogę zaproponować Baby cafe, bo część z nas ma już dzieci, a sporo dobrych opinii czytałam o tym miejscu. Komunikacyjnie jest też ok, bo jest blisko Galerii Bałtyckiej.
Co do szpitala, to w każdym są lekarze i położne do rany przyłóż, a można też trafić na takich, że bez kija nie podchodź. I wszędzie może być super, ale też (tfu tfu) może spotkać nas coś nieprzyjemnego. Dlatego dla mnie ważne są jeszcze: odległość (tylko Gdańsk) i miejsce do zaparkowania - dlatego Zaspa a nie wojewódzki.
A co do spotkania, to ja też nie odmówię, bo siedzimy z Młodym w domu i ciągnie mnie do ludzi. A co do miejsca, to niestety dla nas Rumia to już za wielka wyprawa, bo chyba z wózkiem do kolejki to ciężko się dostać. Ja mogę zaproponować Baby cafe, bo część z nas ma już dzieci, a sporo dobrych opinii czytałam o tym miejscu. Komunikacyjnie jest też ok, bo jest blisko Galerii Bałtyckiej.
No ja raczej wojewódzki, ale ze zwgl. na możliwość porodu w wodzie. Zresztą tak się wszystko szybko zmienia....
Jak rodziłam w 1997r to jedyny szpital, gdzie były porody rodzinne to była zaspa. A tam nie pasowały mi odwiedziny. Chyba nic się nie zmieniło w tej kwestii i nadal odwiedziny są na dużej sali.
Jak rodziłam w 1997r to jedyny szpital, gdzie były porody rodzinne to była zaspa. A tam nie pasowały mi odwiedziny. Chyba nic się nie zmieniło w tej kwestii i nadal odwiedziny są na dużej sali.
łał, ale żeście napisały :)
ja rodzę tak jak pisałam na Zaspie, chyba, że nie dojadę ;)
Wejherowo odpada, za dużo złego słyszałam z różnych źródeł
byłam na zakupach i oczywiście zamiast pokupować coś sobie to Młoda dostała śliczną sukienkę na święta i drugie urodzinki :)
z Mikołajem zdjęcia nie chciała hehe
możemy zrobić kilka spotkań, ja do Gdańska też dotrę w razie co...
Fasolek, a w jakiej części Rumi mieszkasz?
ja rodzę tak jak pisałam na Zaspie, chyba, że nie dojadę ;)
Wejherowo odpada, za dużo złego słyszałam z różnych źródeł
byłam na zakupach i oczywiście zamiast pokupować coś sobie to Młoda dostała śliczną sukienkę na święta i drugie urodzinki :)
z Mikołajem zdjęcia nie chciała hehe
możemy zrobić kilka spotkań, ja do Gdańska też dotrę w razie co...
Fasolek, a w jakiej części Rumi mieszkasz?
maga- ja mam dziwne podejście i wcale nie chcę odwiedzin. Pamiętam na tej dużej sali mnustwo ludzi, wśród nich maleństwa 1-2 dniowe. Wolałam formę odwiedzin w wojewódzkim. Dziecko zostawało za szybką. Ale jak już pisałyście - ile porodów tyle opinii. A my musimy same dokonać wyboru. Czyli wziąć pod uwagę takie rzeczy jak możliwość odwiedzin, wyposażenie sal, szpitala, czy opiekę nad noworodkiem
Fasolek, ja blisko dworca. Dokładnie między skmką a lasem.
Blisko wszędzie, a niedługo kino nam w galerii otwierają, strasznie się z mężem cieszymy, że na miejscu będzie :)
Kiki0 - też mam mieszane odczucia co do odwiedzin u takich 1-2 dniowych maleństw, rodziłam zimą, wszędzie kaszlący ludzie ale jednak tęsknota za najbliższymi i silna niechęć do szpitala, sprawiły,że już kilka godzin po porodzie wywlekłam się z małą na korytarz, żeby posiedzieć z mężem, potem rodzicami. Mała przeżyła i do dziś ani razu nie była chora poza jakimiś katarami, czy biegunką.
Blisko wszędzie, a niedługo kino nam w galerii otwierają, strasznie się z mężem cieszymy, że na miejscu będzie :)
Kiki0 - też mam mieszane odczucia co do odwiedzin u takich 1-2 dniowych maleństw, rodziłam zimą, wszędzie kaszlący ludzie ale jednak tęsknota za najbliższymi i silna niechęć do szpitala, sprawiły,że już kilka godzin po porodzie wywlekłam się z małą na korytarz, żeby posiedzieć z mężem, potem rodzicami. Mała przeżyła i do dziś ani razu nie była chora poza jakimiś katarami, czy biegunką.
hejka ;-)
Ja jestem weekendową słomianą wdówką, bo mój mąż ma inwentaryzacje w pracy i wraca koło północy ;-(
Z nudów chyba sobie dzisiaj paznokce zrobie- wczoraj sie naczytalam czy można i chyba sobie nałoże żele... robiłam sobie sama przed ciążą, bo swoje mam miękkie,łamliwe i do d... generalnie.... Czytałam ze są nieszkodliwe dla dzidzi.. no ale wiecie.. chemia to chemia... sama nie wiem :-/
Ja jestem weekendową słomianą wdówką, bo mój mąż ma inwentaryzacje w pracy i wraca koło północy ;-(
Z nudów chyba sobie dzisiaj paznokce zrobie- wczoraj sie naczytalam czy można i chyba sobie nałoże żele... robiłam sobie sama przed ciążą, bo swoje mam miękkie,łamliwe i do d... generalnie.... Czytałam ze są nieszkodliwe dla dzidzi.. no ale wiecie.. chemia to chemia... sama nie wiem :-/
Assegai bez przesady :)
W końcu żel nie przenika jakoś do organizmu więc ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić w jaki sposób by to miało zaszkodzić maleństwu...a dodatkowo nie wydziela żadnego toksycznego zapachu...wiec ja nie widze zadnego problemu :D
Moja siostra całe dwie ciąże wdychała akryl robiąc klientkom paznokcie i nic ani jej ani dzieciakom sie nie stalo ;)
Mamuąka1 a orientowałaś sie juz moze co do tej szkoły rodzenia na Zaspie ?
W końcu żel nie przenika jakoś do organizmu więc ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić w jaki sposób by to miało zaszkodzić maleństwu...a dodatkowo nie wydziela żadnego toksycznego zapachu...wiec ja nie widze zadnego problemu :D
Moja siostra całe dwie ciąże wdychała akryl robiąc klientkom paznokcie i nic ani jej ani dzieciakom sie nie stalo ;)
Mamuąka1 a orientowałaś sie juz moze co do tej szkoły rodzenia na Zaspie ?
No u nas standardowo trzymają 3 doby. Chyba że akurat są jakieś święta, to czasem wypuszczą dzień wcześniej, ale to już musi być naprawdę wszystko super - mnie np trzymali we wszystkich świętych (i jeszcze się zastanawiali, czy nas 4-tą dobę nie zatrzymać), bo Szymon spadł na wadze całe 10% i bardzo powoli wracał do wagi urodzeniowej, a poza tym wszystko było ok (a on po prostu taki jest, do tej pory jest szczuplaczek)
A jeszcze co do szkoły rodzenia, to faktycznie zajęcia zaczyna się raczej pod koniec drugiego trymestru, ale w tej na Zaspie to półtora roku temu było tyle chętnych, że trzeba było się dość wcześnie zapisywać, żeby zdążyć, więc nie odkładajcie tego na ostatnią chwilę. Ja już się nie wybieram, mam dość świeże doświadczenia z Szymkiem, więc mam nadzieję, że dam radę.
Hej dziewczyny ale sie rozpisałyście....Co do szkoły rodzenia to ja też jak przy pierwszej ciąży nie ide...Przy drugiej nie pójde bo jak wyżej koleżanka napisała mam już jakieś doświadczenie...Mi przy porodzie dużo pomogła położna i pielegniarki...mówiły mi co mam i kiedy robić no i oczywiście wspierał mnie mąż :)
no a ja znam koleżanki które korzystały ale przy porodzie były tak "spanikowane" że po wszystkim stwierdziły że szkoła rodzenia im nie pomogła...dlatego ja przyjełam teze że sama sobie poradze :) napewno szkoła rodzenia to takze jakieś wyrwanie z domu,jakiś kontakt z innymi kobietami w ciąży...no ale ja teraz przy starszym synku nie miałabym czasu na taki komfort wyrwania sie z domku
moja ciocia (położna) mówi że lekarze i pielęgniarki coraz częściej zaczynają apelować żeby nie wpuszczać mężczyzn do porodu rodzinnego, którzy nie chodzili do szkoły rodzenia. Nie można oczywiście wszystkich wrzucać do jednego worka i każdy zachowuje się inaczej, ale wielu mężczyzn w takich chwilach podobno zachowuje sie nieprzewidywalnie albo wręcz skandalicznie. Totalnie nie wiedzą co się dzieje, co mają robić ani jak się zachować. Zdarzają się tacy, którzy pozjadali wszystkie rozumy i trzeba ich wyrzucać z sali bo bardzo przeszkadzają...
Są na pewno i tacy, którzy bez takiego kursu są kochani i cudowni :)
ale ja z moim idę :)
Są na pewno i tacy, którzy bez takiego kursu są kochani i cudowni :)
ale ja z moim idę :)
Mój mnie namawiał za pierwszym razem na SR :) Ale nie przejawiałam chęci...
Porodu bez męża sobie nie wyobrażam, szpital jest dla mnie traumatyczny sam w sobie brrrr
Agawierzbowska - nie masz pojęcia jak zazdroszczę Ci tej jednej doby...
A opieka nad maluchem jest naprawdę instynktowna, każda kolejna pielucha przewija się sprawniej ;)
Porodu bez męża sobie nie wyobrażam, szpital jest dla mnie traumatyczny sam w sobie brrrr
Agawierzbowska - nie masz pojęcia jak zazdroszczę Ci tej jednej doby...
A opieka nad maluchem jest naprawdę instynktowna, każda kolejna pielucha przewija się sprawniej ;)
Hej :) ale się rozpisałyście :-).
co do spotkania to ja mieszkam w Rumi wiec lokalizacja super :) tylko u mnie z czasem trochę cięzko teraz, ale coś sie znajdzie. Co do SR to ja chyba pójdę z moim bo bardzo chciałabym żeby był ze mną przy porodzie, tak jak tu któraś pisała dla mnie szpital to też straszne przezycie-on niestety nie chce ;-((.
dziewczynki a jak to jest z kąpielą w ciązy bo słyszałam, że nie powinno się kąpać w goracej wodzie, ale w ciepłej można, tak? zawsze miałam prysznic a teraz mam wanne i za każdym rqazem jak do niej wchodze to się zastanawiam czy i ile moge w niej siedzieć ?:)
co do spotkania to ja mieszkam w Rumi wiec lokalizacja super :) tylko u mnie z czasem trochę cięzko teraz, ale coś sie znajdzie. Co do SR to ja chyba pójdę z moim bo bardzo chciałabym żeby był ze mną przy porodzie, tak jak tu któraś pisała dla mnie szpital to też straszne przezycie-on niestety nie chce ;-((.
dziewczynki a jak to jest z kąpielą w ciązy bo słyszałam, że nie powinno się kąpać w goracej wodzie, ale w ciepłej można, tak? zawsze miałam prysznic a teraz mam wanne i za każdym rqazem jak do niej wchodze to się zastanawiam czy i ile moge w niej siedzieć ?:)
boże dziewczyny zaczynam wariowac w domu... nie mam tu znajoych ani koleżanek... wcąż siedzę w domu - tyle co wyjde na spacr albo zakupy. Sprzątam i sprzątam. Oglądam TV, śpię i znowu sprzątam.. albo gotuję heh.. bardzo urozmaicone życie :) jeszcze mam neta w domu, ale chyba tylko do jutra... potem przerwa aż nie założe sobie na stałe...
Ja w poprzedniej ciąży byłam z mężem w szkole rodzenia, ale bardziej ze względu na opiekę nad dzieckiem niż na sam poród. Nie wiem, czy dużo nam to dało, jeśli chodzi o faktyczną wiedzę czy umiejętności, ale na pewno większą pewność. Natomiast nauka oddychania była prowadzona do bani (pary nowe z tymi już umiejącymi, w związku z czym nic nie było wytłumaczone po kolei), więc byliśmy tylko 3 razy i podczas porodu w ogóle tego nie używałam, tylko robiłam to, co mi mówiła położna. Ale myśmy chodzili nie do szpitala na Zaspie, a na Majewskich.
A co do obecności męża przy porodzie, to nie wyobrażam sobie, żeby Go nie było, choćby po to, żeby trzymać za rękę, albo podać mi wodę (sama nie byłabym w stanie utrzymać butelki, a pić chciało mi się strasznie) - przecież nikt inny by tego nie zrobił.
A co do obecności męża przy porodzie, to nie wyobrażam sobie, żeby Go nie było, choćby po to, żeby trzymać za rękę, albo podać mi wodę (sama nie byłabym w stanie utrzymać butelki, a pić chciało mi się strasznie) - przecież nikt inny by tego nie zrobił.
Hej dziewczyny :) Przy moim pierwszym porodzie był mąż i jak wyżej napisałam dużo mi pomógl swoją obecnością i wspierał mnie słowami :) wtedy mój mąż też ciąnął na ten poród bo sie tlumaczył że z ciekawośći...teraz nie bardzo mu sie chce iść...ale powiedziałam mu,że jak pomógł "zrobić maluszka" to i musi mi pomóc go "przyjąć na świat"...ale do porodu jeszcze daleki czas także mam nadzieje że wszystko bedzie ok :)
Ależ tu poważne tematy!
SR mnie chyba nie interesuje. Doświadczenie u mnie spore (hihihi)
Mój ex-mąż był przy obu porodach i nie wyobrazam sobie, że miałoby go nie być. Teraz natomiast lekko się waham, cz męża zabrać, bo on jest narwaniec i jak coś się będzie działo, to z łapami skoczy . Taki charakter. Nie pozwoli zrobić nic zlego mi ani dzieciom. Juz miałam próbkę jak teść szarpał córkę. Ledwie go w domu utrzyumałam
I moja kolezanka znalazła super wózek. Funkcjonalność 10!!! Coraz bardziej się do niego przekonuję
Pochwalę się jeszcze, ze od wczoraj stoi u nas choinka! I lampki sa na balkonie. I pierniczki na święta upiekłam! Więc u nas już lekko świątecznie!
SR mnie chyba nie interesuje. Doświadczenie u mnie spore (hihihi)
Mój ex-mąż był przy obu porodach i nie wyobrazam sobie, że miałoby go nie być. Teraz natomiast lekko się waham, cz męża zabrać, bo on jest narwaniec i jak coś się będzie działo, to z łapami skoczy . Taki charakter. Nie pozwoli zrobić nic zlego mi ani dzieciom. Juz miałam próbkę jak teść szarpał córkę. Ledwie go w domu utrzyumałam
I moja kolezanka znalazła super wózek. Funkcjonalność 10!!! Coraz bardziej się do niego przekonuję
Pochwalę się jeszcze, ze od wczoraj stoi u nas choinka! I lampki sa na balkonie. I pierniczki na święta upiekłam! Więc u nas już lekko świątecznie!
Kiki0 - jaki wózek?
Ja mam dwa wózki po małej, na razie nic nie kupuję, chociaż strasznie lubię wózki :)
Też mam pierniczki upieczone, ale choinka tu u nas dopiero chwilę przed wigilią będzie. Obawiam się, żeby nie dotrwała do świąt, gdybyśmy teraz ubrali :D
Przyprawę można kupić w prawie każdym spożywczym.
Ja mam dwa wózki po małej, na razie nic nie kupuję, chociaż strasznie lubię wózki :)
Też mam pierniczki upieczone, ale choinka tu u nas dopiero chwilę przed wigilią będzie. Obawiam się, żeby nie dotrwała do świąt, gdybyśmy teraz ubrali :D
Przyprawę można kupić w prawie każdym spożywczym.
Uaktualniam liste dla Grosik:)
Janka2 - 29 kwietnia
Emilkaaa - 7 maja
Assegai - 11 maja
Marciocha - 11 maja
d@nte - 13 maja
Martam - 13 maja
Mama.wyczekana - 16 maja
Maga79 - 18 maja
kasiulkaa - 24 maja
Lalinek - 30 maja
Mrówka - 1 czerwca
Mamuśka1- 2 czerwca
fasolek - 6 czerwca
magdaxv - 16 czerwca
madzia 16/17 czerwca
agawierzbowska -21 czerwca
Grosik- 23 czerwca
Paulina1010 - 23 czerwca
Kiki0 - 28 czerwca
Gosiks1 - 28 czerwca
Kasiorek555- 7 lipiec
Janka2 - 29 kwietnia
Emilkaaa - 7 maja
Assegai - 11 maja
Marciocha - 11 maja
d@nte - 13 maja
Martam - 13 maja
Mama.wyczekana - 16 maja
Maga79 - 18 maja
kasiulkaa - 24 maja
Lalinek - 30 maja
Mrówka - 1 czerwca
Mamuśka1- 2 czerwca
fasolek - 6 czerwca
magdaxv - 16 czerwca
madzia 16/17 czerwca
agawierzbowska -21 czerwca
Grosik- 23 czerwca
Paulina1010 - 23 czerwca
Kiki0 - 28 czerwca
Gosiks1 - 28 czerwca
Kasiorek555- 7 lipiec
Ok :)
Janka2 - 29 kwietnia
Emilkaaa - 7 maja
Assegai - 11 maja
Marciocha - 11 maja
d@nte - 13 maja
Martam - 13 maja
Mama.wyczekana - 16 maja
Maga79 - 18 maja
kasiulkaa - 24 maja
Lalinek - 30 maja
Mrówka - 1 czerwca
Mamuśka1- 2 czerwca
fasolek - 6 czerwca
magdaxv - 16 czerwca
madzia 16/17 czerwca
agawierzbowska -21 czerwca
Grosik- 23 czerwca
Paulina1010 - 23 czerwca
aga87 -26 czerwca
Kiki0 - 28 czerwca
Gosiks1 - 28 czerwca
Kasiorek555- 7 lipiec
Janka2 - 29 kwietnia
Emilkaaa - 7 maja
Assegai - 11 maja
Marciocha - 11 maja
d@nte - 13 maja
Martam - 13 maja
Mama.wyczekana - 16 maja
Maga79 - 18 maja
kasiulkaa - 24 maja
Lalinek - 30 maja
Mrówka - 1 czerwca
Mamuśka1- 2 czerwca
fasolek - 6 czerwca
magdaxv - 16 czerwca
madzia 16/17 czerwca
agawierzbowska -21 czerwca
Grosik- 23 czerwca
Paulina1010 - 23 czerwca
aga87 -26 czerwca
Kiki0 - 28 czerwca
Gosiks1 - 28 czerwca
Kasiorek555- 7 lipiec
jest nas coraz więcej hehehe :)
i coraz bardziej widac rozbiezności między nami :) jedne już dawno po genetycznym, inne martwią się przed :) ja mam wrażenie jakbym już tyyyle przeszła że hoho a tu jeszcze wszystko przede mną :)
dziewczyny - jesli boice się USG genetycznego - nie warto :) te które już to przeszły zapewnia Was o tym :)
i poproście o nagranie płyty !!! :) świetna pamiątka :)
i coraz bardziej widac rozbiezności między nami :) jedne już dawno po genetycznym, inne martwią się przed :) ja mam wrażenie jakbym już tyyyle przeszła że hoho a tu jeszcze wszystko przede mną :)
dziewczyny - jesli boice się USG genetycznego - nie warto :) te które już to przeszły zapewnia Was o tym :)
i poproście o nagranie płyty !!! :) świetna pamiątka :)
Hey Wam,
jeśli mogę to dołączam się również do Was. Termin mam wyznaczony narazie na 3 lipca 2011, ale kto wie może nie będzie mu się chciało siedzieć i pojawi się w czerwcu.
Dobrze że tyle Was jest przede mną bo będę o wiele rzeczy mądrzejsza. To mój pierwszy brzuszek i narazie się nim bardzo cieszę.
jeśli mogę to dołączam się również do Was. Termin mam wyznaczony narazie na 3 lipca 2011, ale kto wie może nie będzie mu się chciało siedzieć i pojawi się w czerwcu.
Dobrze że tyle Was jest przede mną bo będę o wiele rzeczy mądrzejsza. To mój pierwszy brzuszek i narazie się nim bardzo cieszę.
aga87 - ja kupilam przyprawę w sklepie osiedlowym. To mieszanka cynamony, goździków, kawy rozp i pieprzu
A to wózek:
http://allegro.pl/coletto-matteo-gondola-fotelik-gratisy-w-wa-i1339718918.html
Znalazła jeszcze lżejszy, ale tamten mi się nie podoba
W tym jest wszystko co chcę
A to wózek:
http://allegro.pl/coletto-matteo-gondola-fotelik-gratisy-w-wa-i1339718918.html
Znalazła jeszcze lżejszy, ale tamten mi się nie podoba
W tym jest wszystko co chcę
no własnie ten stelarz... mi jakoś też nie bardzo...
a dziewczyny - jak kupujecie wózek 3 w 1 z fotelikiem samochodowym to zwróćcie koniecznie uwagę na atest !!! nie wszystkie go posiadają niestety...
maga79 - ja nie mogę dzisiaj :( cos mam gorączkę - wolę nie wychodzic... a chętnie bym przyjechała do Ciebie czy coś :)
a dziewczyny - jak kupujecie wózek 3 w 1 z fotelikiem samochodowym to zwróćcie koniecznie uwagę na atest !!! nie wszystkie go posiadają niestety...
maga79 - ja nie mogę dzisiaj :( cos mam gorączkę - wolę nie wychodzic... a chętnie bym przyjechała do Ciebie czy coś :)
Cześc dziewczynki w końcu troche mrozu a nie taka chlapa jak wczoraj, ja już tak bardzo bym chciała kupić wózek, ale wydaje mi się, ze to za szybko jeszcze :( Ale od stycznia powoli zabiorę się chociaz za jakieś "delikatne"zakupy :). Najbardziej to bym chciała juz mieć dzidzie w tym wózeczku i ją wozić :) jako s mi się dłuzy ta ciąża :)
Hej dziewczynki, ja teraz mam troszke mało czasu więc i na forum troszke mnie mniej.
Ja byłam wczoraj u lekarza i wszytko oki dzidzia ma już 3 cm :-)
Robiłam też dziś wszystkie badania tokso itd.
Następną wizytę mam dopiero 10 stycznia kurcze czemu to tyle czasu trzeba czekac?
Kiedy się zakłada karte ciąży?
Ja byłam wczoraj u lekarza i wszytko oki dzidzia ma już 3 cm :-)
Robiłam też dziś wszystkie badania tokso itd.
Następną wizytę mam dopiero 10 stycznia kurcze czemu to tyle czasu trzeba czekac?
Kiedy się zakłada karte ciąży?
hej
szkoda :(
mi z kolei czas tak leci szybko, że wydaje się, jakby dopiero wakacje były, Bieszczady, upał, zimne piwko echh...byle do lata ;)
Myślicie o pierwszych wakacjach z maluchem?
Jak Maryśka miała 5 miesięcy byliśmy w Tatrach, rok później Bieszczady, teraz mam nadzieję, że uda się wyskoczyć z dwójką gdzieś w sierpniu w Karkonosze...
kartę ciąży mam od 21 września, nie wiem, który to był tydzień, chyba koło 8,9
szkoda :(
mi z kolei czas tak leci szybko, że wydaje się, jakby dopiero wakacje były, Bieszczady, upał, zimne piwko echh...byle do lata ;)
Myślicie o pierwszych wakacjach z maluchem?
Jak Maryśka miała 5 miesięcy byliśmy w Tatrach, rok później Bieszczady, teraz mam nadzieję, że uda się wyskoczyć z dwójką gdzieś w sierpniu w Karkonosze...
kartę ciąży mam od 21 września, nie wiem, który to był tydzień, chyba koło 8,9
No stelaż nie jest najładniejszy, ale reszta super. Koleżanka znalazła jeszcze lżejszy (i droższy), ale jak dla mnie stelaż jeszcze gorszy. Jak już wcześniej pisałam , dla mnie bardzo wazna jest przekładana rączka. Nie trzeba "walczyć" z wiatrem, słońcem itd.
Mamy wizytę u gina w tę sobotę. Mam nadzieję na usg genetyczne. Bo ostatnio coś mówił, że zrobi. Dobrze by bylo. Zresztą dziewczynki chcą zobaczyć dzidzię. Czy w 11/12 tyg robi usg nadal dopochwowe, czy już normalnie?
Mamy wizytę u gina w tę sobotę. Mam nadzieję na usg genetyczne. Bo ostatnio coś mówił, że zrobi. Dobrze by bylo. Zresztą dziewczynki chcą zobaczyć dzidzię. Czy w 11/12 tyg robi usg nadal dopochwowe, czy już normalnie?
Hej dziewczyny.No sporo nas sporo a tu w tv mówią że przyrostu naturalnego nie ma hihihi... A co do wuzków to ja w sumie spacerówke mam po starszaku wiec zależy mi tylko na głebokim. No w sumie wiekszość mam bo synku także moje zakupy bedą dopiero może w kwietniu,dokupie jakieś ostatnie przydatne rzeczy.Łóżeczko zaoferowała dać mi przyjaciółka także wszystko mamy i tylko czekamy do czerwca.No mi sie też strasznie dłuży ta ciąża...
dziewczyny ja już nic z tego nie rozumiem, a że mój lekarz jest nie za bardzo rozmowny to już wogóle mam teraz ból głowy,
a więc czy usg to genetyczne to jest takie zwykle badanie usg dopochwowe? bo jeżeli ja byłam wczoraj u lekarza i był to 9 tydz. dzień i następną wizyte mam na 10 stycznia i to będzie 14 tydz. 4 dzień czy to znaczy że ja nie bede miała tego usg genetycznego?
bo przecież to badanie sie robi miedzy 11 a 14 tygodniem ciąży.
Albo ten lekarz to jakiś palant
a więc czy usg to genetyczne to jest takie zwykle badanie usg dopochwowe? bo jeżeli ja byłam wczoraj u lekarza i był to 9 tydz. dzień i następną wizyte mam na 10 stycznia i to będzie 14 tydz. 4 dzień czy to znaczy że ja nie bede miała tego usg genetycznego?
bo przecież to badanie sie robi miedzy 11 a 14 tygodniem ciąży.
Albo ten lekarz to jakiś palant
Hej to jest zwykłe badanie usg tylko rozszerzone...podaje sie wszystkie wymiary płodu i tak sie wyklucza jakąś chorobe genteczyną.Ja ide jutro na usg to lekarz nie stwiewrdził konkretnie "usg genetyczne" tylko poprostu powiedział "zrobimy usg i sprazwdzimy dokładnie jak płód sie rozwija"..Ale czytałam że takie dokłądne usg jeszcze robi sie przy 20tyg,także twój lekarz później zrobi to badanie,albo zrobi tego 10 stycznia,bo takie badanie można zrobić +\- 6 dni (do przodu albo do tyłu).Ale może lepiej zapytaj sie sama tego lekarza co i jak...
kasiorek - nie każdy lekarz wykonuje to badanie !
większośc odsyła do innych lekarzy, którzy posiadają sprzęt b. dobrej klasy. To badanie w większości też kosztuje koło 200 zł. w standardzie się tego nie robi, chyba że Twój lekarz ma taki sprzęt... ale to rzadkość.
Te z nas, które już miały w zdecydowanej większości jechały specjalnie do wyznaczonych placówek i płaciły kupę kasy.
większośc odsyła do innych lekarzy, którzy posiadają sprzęt b. dobrej klasy. To badanie w większości też kosztuje koło 200 zł. w standardzie się tego nie robi, chyba że Twój lekarz ma taki sprzęt... ale to rzadkość.
Te z nas, które już miały w zdecydowanej większości jechały specjalnie do wyznaczonych placówek i płaciły kupę kasy.
kasiorek spokojnie ja tez byłam jakos w 14 tygodniu jak miałam genetyczne...także tutaj bym sie nie martwiła.
A wydaje mi sie własnie ze każdy lekarz robi to genetyczne na tyle na ile mu sprzet pozwala, przynajmniej tak było u mnie, na nfz mi moja lekarka robiła...do prywatnego poszłam tylko na konsultacje ;)
A wydaje mi sie własnie ze każdy lekarz robi to genetyczne na tyle na ile mu sprzet pozwala, przynajmniej tak było u mnie, na nfz mi moja lekarka robiła...do prywatnego poszłam tylko na konsultacje ;)
Ja też czuję w brzuchu takie jakby przelewanie. Ale podobno po ciąży to się nawet ruchy jelit bardziej odczuwa, więc nie wiem, czy to dzidzia czy jednak przewód pokarmowy :) W pierwszej ciąży ruchy poczułam bardzo późno, bo chyba w 22tyg.
A co do usg, to ja chodzę prywatnie do lekarza i on robi normalnie usg genetyczne bez dodatkowej opłaty (bierze tyle co za każdą "normalną" wizytę). Za to w poprzedniej ciąży chodziłam też do niego prywatnie i dodatkowo do przychodni, żeby chociaż na badaniach krwi oszczędzić, to się na to genetyczne miałam zapisać do innej lekarki (w tej samej przychodni) i zapłacić jakieś duże pieniądze - oczywiście nie poszłam.
A my idziemy w piątek do doktora - właśnie będę miała to genetyczne. Mąż pierwszy raz dzidzię zobaczy :)
A co do usg, to ja chodzę prywatnie do lekarza i on robi normalnie usg genetyczne bez dodatkowej opłaty (bierze tyle co za każdą "normalną" wizytę). Za to w poprzedniej ciąży chodziłam też do niego prywatnie i dodatkowo do przychodni, żeby chociaż na badaniach krwi oszczędzić, to się na to genetyczne miałam zapisać do innej lekarki (w tej samej przychodni) i zapłacić jakieś duże pieniądze - oczywiście nie poszłam.
A my idziemy w piątek do doktora - właśnie będę miała to genetyczne. Mąż pierwszy raz dzidzię zobaczy :)
hej hej
u mnie ruchy delikatne bardzo ale są już od dobrych kilku dni
w pierwszej ciąży podobnie jak Paulina jakoś późno poczułam Marysię
za to potem kopała na całego :) i tak jej zostało do dziś :d
ja za równy tydzień mam wizytę, czekam na nią jak głupia, bo lekarka obiecała, że postara się płeć dojrzeć :)
u mnie ruchy delikatne bardzo ale są już od dobrych kilku dni
w pierwszej ciąży podobnie jak Paulina jakoś późno poczułam Marysię
za to potem kopała na całego :) i tak jej zostało do dziś :d
ja za równy tydzień mam wizytę, czekam na nią jak głupia, bo lekarka obiecała, że postara się płeć dojrzeć :)
czesc mamuski:)
dlugo sie nie odzywalam bo troche sie u mnie dzialo, w rodzinie mialam pogrzeb bliskiej mi osoby i nadal nie moge w to uwierzyc.... dzis mija tydzien od smierci dziadka i w glowie mam pelno mysli- "dlaczego?" "czemu teraz?" ehh... ;(
jutro ide na wizyte do lekarza i mam nadzieje ze ten ostatni stres nie zaszkodzil naszemu malenstwu.
dlugo sie nie odzywalam bo troche sie u mnie dzialo, w rodzinie mialam pogrzeb bliskiej mi osoby i nadal nie moge w to uwierzyc.... dzis mija tydzien od smierci dziadka i w glowie mam pelno mysli- "dlaczego?" "czemu teraz?" ehh... ;(
jutro ide na wizyte do lekarza i mam nadzieje ze ten ostatni stres nie zaszkodzil naszemu malenstwu.
Hej Lalinek no to nadrabiamy :). Ja planuje pracować do końca, ale mam takie dni jak dziś, że nie chce iśc do pracy bo bolą mnie plecy od siedzenia przy kompie a wracam do domu to padam a co dopiero zrobić jedzenie, jeszcze psiaka wyprowadzić...:( niestety zwolnienia nie mam a pieniązki potrzebne, więc póki mogę tzn nie ma żadnych przeciwskazań to będę chodzić ale na prawdę wolałabym odpocząć albo chociaż krócej pracować..
ja wczoraj bez wielkich powodów przepłakałam cały dzień... wszystko mnie smuciło :) jak sobie przypomnę to smieję się sama z siebie jaki to było żałosne hehehe
w pn do lekarza.. może odgadnie płeć bo na pewno już jest taka możliwość. tyle że sprzęt ma średni więc sam mówił że to może nie być możliwe narazie... zobaczymy :)
w pn do lekarza.. może odgadnie płeć bo na pewno już jest taka możliwość. tyle że sprzęt ma średni więc sam mówił że to może nie być możliwe narazie... zobaczymy :)
Hej dziewczyny, ja jestem właśnie "na świeżo" po usg genetycznym, lekarz bardzo dokładnie robił wszystkie pomiary, i pochwalił dzidziola, że tak ładnie współpracuje. A potem jak mi pokazał ekran, dzidziol zaczął się tak śmiesznie poruszać i zginać nóżki, po prostu cudo! Jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu! Usg miałam przez brzuszek a to 12 tc, więc na następne badanie zabieram już męża :)
Jeśli chodzi o toxo to wg mnei bardzo wazne badanie tak samo cytomegalia, ale jeśli dobrze kojarze to nawet jak się chodzi na NFZ to trzeba za nie zapłacić tak jak u prywatnego, ale pewna nie jestem, ale dziewczyny na pewno będa wiedziały :)
A co do usg genetycznego to lekarz mi powiedział że można ale nie trzeba powiedział co to badanie moze wykryć itd i ja zdecydowałam się zrobić ale bez testu pappa tyego z krwi, więc samo usg.
Ja na następne usg tez chce brać swojego narzeczonego ale wejdzie tylko na usg bo na zwykłym badaniu ginekologicznym to bym się krępowała
A co do usg genetycznego to lekarz mi powiedział że można ale nie trzeba powiedział co to badanie moze wykryć itd i ja zdecydowałam się zrobić ale bez testu pappa tyego z krwi, więc samo usg.
Ja na następne usg tez chce brać swojego narzeczonego ale wejdzie tylko na usg bo na zwykłym badaniu ginekologicznym to bym się krępowała
Aha..dziekuje bo mój lekarz nic o tym nie mówi a wy tutaj o tym dużo sie rozpisujecie.A ile takie badanie na trójmieście kosztuje?
Mój mąż przy pierwszej ciąży też był na wizytach usg i patrzył na synka.To właśnie lekarz powiedział do męża (nie do mnie) że bedzie miał pierworodnego i może być dumny :)
Teraz też zamierzam wziąść męża ale następne usg pewnie bede miała dopiero w połowie lutego :( tak długo musze czekać...i pewnie dopiero sie dowiem czy to dziewczynka czy chłopczyk.
Mój mąż przy pierwszej ciąży też był na wizytach usg i patrzył na synka.To właśnie lekarz powiedział do męża (nie do mnie) że bedzie miał pierworodnego i może być dumny :)
Teraz też zamierzam wziąść męża ale następne usg pewnie bede miała dopiero w połowie lutego :( tak długo musze czekać...i pewnie dopiero sie dowiem czy to dziewczynka czy chłopczyk.
eee dziewczyny. Przecież nie wchodzi się z facetem na badanie ginekologiczne.... woła się go dopiero jak lekarz robi USG. Wewnątrz czy na zewnątrz nie widzę w tym nic krępującego - przecież to ojciec dziecka - raczej zna Was jak nikt inny widział już to i owo :P Mój był ze mną na wszystkich badaniach od samego początku. Lekarz go wołał jak już chciał robić USG. Nie robiło dla mnie róznicy jakie ono było...
A mój lekarz nie bada mnie ginekologicznie wcale. I bardzo mnie to cieszy. Za to zawsze robi usg. I oczywiście mąż jest ze mną.
Czekam na normalne usg, bo dziewczyny już też nie mogą się doczekać, żeby zobaczyć dzidzię.
A ja mam wrazenie, ze to będzie dziewczynka... NIe mam nic przeciwko. Jak dla mnie może być trzecia córcia! Okazało się, że już mi kolezanka wstawiła do garażu łózeczko (muszę tylko kupić materac), przewijak, łóżeczko turystyczne. Ale sama jeszcze nic nie kupiłam, choć już oglądam. Jakoś się boję. I to nie są przesądy, ale myśli że może coś się zdażyć i wtedy nie będę mo0gla patrzeć na te rzeczy. I ogólnie jakiś strach we mnie narasta. Jak sobie poradzę? Jak dam radę zapewnic córkom tyle czasu ile poświęcałam (nie lubie tego słowa) im do tej pory? Czy schudnę? A jeśli nie, to czy nie będzie groziło to mojemu życiu?,zdrowiu?
No dobra, nie zanudzam. Trzymajcie się
Czekam na normalne usg, bo dziewczyny już też nie mogą się doczekać, żeby zobaczyć dzidzię.
A ja mam wrazenie, ze to będzie dziewczynka... NIe mam nic przeciwko. Jak dla mnie może być trzecia córcia! Okazało się, że już mi kolezanka wstawiła do garażu łózeczko (muszę tylko kupić materac), przewijak, łóżeczko turystyczne. Ale sama jeszcze nic nie kupiłam, choć już oglądam. Jakoś się boję. I to nie są przesądy, ale myśli że może coś się zdażyć i wtedy nie będę mo0gla patrzeć na te rzeczy. I ogólnie jakiś strach we mnie narasta. Jak sobie poradzę? Jak dam radę zapewnic córkom tyle czasu ile poświęcałam (nie lubie tego słowa) im do tej pory? Czy schudnę? A jeśli nie, to czy nie będzie groziło to mojemu życiu?,zdrowiu?
No dobra, nie zanudzam. Trzymajcie się
Co do usg z partnerem, to mój mąż był ze mna na ostatnim genetycznym...ja sie śmiałam z niego że będzie musial patrzeć jak pani doktor mi "merda" tą sondą w środku :P
mało tego jak sie rozbierałam to powiedziałam do niego naciągając bluzke na tyłek "eeej nie patrz bo sie wstydze" hehe...ginka wtedy sie ze mna śmiała i powiedziała "to ja Wam zgasze światło będzie klimatyczniej" :D
mało tego jak sie rozbierałam to powiedziałam do niego naciągając bluzke na tyłek "eeej nie patrz bo sie wstydze" hehe...ginka wtedy sie ze mna śmiała i powiedziała "to ja Wam zgasze światło będzie klimatyczniej" :D
Ja sie umówiłam na genetyczne 27 grudnia :-) I też zabiore mężusia ze sobą niech też poogląda dzidzie na monitorze :-)
Ja naszczęście mam taka prace, że poszli mi na ręke i siedze sobie w domku i pracuje na laptopie.
Ale przez to jestem może troche mniej narażona na różne choróbska, tylko z piesiem musze wychodzić, ale to sama przyjemność :-)
Ja naszczęście mam taka prace, że poszli mi na ręke i siedze sobie w domku i pracuje na laptopie.
Ale przez to jestem może troche mniej narażona na różne choróbska, tylko z piesiem musze wychodzić, ale to sama przyjemność :-)
No i dziewczyny jestm po usg i jestem pod takim wrazeniem ze szok:-)sa takie emocje ze oboje z mezem zesmy sie zryczeli hihi...

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
piękne zdjątka ;-) Maluszek dał Wam "piątkę" przez brzuszek ;-) Tez mam podobne zdjecie z usg ;-)
Kasiorek555-ty na genetyczne a ja już na połówkowe za 2 tyg ;-)
A pochwale się Wam ze nie mam wątpliwości że Olek (tak Olek, chyba wybraliśmy imie ;-), wstepnie co prawda ale coś już jest) mnie kopie. I to są dosłownie lekkie kopniaki i stwierdziłam ze to moje flaczki nie mogą być skoro to ewidentny kopniak i to z dnia na dzień mocniejsze wiec to musi być to ;-)
I przyznam sie że zaszalałm ostatnio w H&m i w rezultacie mały ma już dresik bawełniany, pajaca i czapeczke i skarpeteczki ;-)))))) noo nie mogłam się powstrzymać...
a z tym terminem porodu to ja co wizyte mam inny ;-) najpierw był 3 maj, potem 11, ostatnio 10... nastawiam się na "po wielkanocy" i jak do tego momentu się nie zacznie impreza to biore zwolnienie już "do".
A mój maluszek chyba ma teraz etap czuwania bo czuje psrtykania :-) albo mu smakuje kanapka z łososiem która właśnie spożywam ;-)
Kasiorek555-ty na genetyczne a ja już na połówkowe za 2 tyg ;-)
A pochwale się Wam ze nie mam wątpliwości że Olek (tak Olek, chyba wybraliśmy imie ;-), wstepnie co prawda ale coś już jest) mnie kopie. I to są dosłownie lekkie kopniaki i stwierdziłam ze to moje flaczki nie mogą być skoro to ewidentny kopniak i to z dnia na dzień mocniejsze wiec to musi być to ;-)
I przyznam sie że zaszalałm ostatnio w H&m i w rezultacie mały ma już dresik bawełniany, pajaca i czapeczke i skarpeteczki ;-)))))) noo nie mogłam się powstrzymać...
a z tym terminem porodu to ja co wizyte mam inny ;-) najpierw był 3 maj, potem 11, ostatnio 10... nastawiam się na "po wielkanocy" i jak do tego momentu się nie zacznie impreza to biore zwolnienie już "do".
A mój maluszek chyba ma teraz etap czuwania bo czuje psrtykania :-) albo mu smakuje kanapka z łososiem która właśnie spożywam ;-)
u mnie zawsze 29 albo 30 maj :) termin niezmienny heheh
wciąż jestem głodna, albo tylko mam takie wrażenie...
Assegai my tez mamy już wybrane imiona - jeszcze zanim w ciąże zaszłam, ale jeszcze może się zmienić wszystko więc nie mówię - poza tym nie znam płci hehe :) może przy odrobinie szczęścia dowiem się w poniedziałek.. zobaczymy :)
a Olek to ładne imię :) dostojnie - Aleksander... :P
wciąż jestem głodna, albo tylko mam takie wrażenie...
Assegai my tez mamy już wybrane imiona - jeszcze zanim w ciąże zaszłam, ale jeszcze może się zmienić wszystko więc nie mówię - poza tym nie znam płci hehe :) może przy odrobinie szczęścia dowiem się w poniedziałek.. zobaczymy :)
a Olek to ładne imię :) dostojnie - Aleksander... :P
Z tymi terminami porodu to najbardziej wiarygodny jest ten pierwszy, bo potem to się zmienia, w zależności od tego, jak dzidzia rośnie. Zresztą czasem na wydruku są podane różne pomiary i wg nich daty porodu - w zależności co lekarz jak dokładnie zmierzył, na jednym zdjęciu miałam terminy różniące się o 2tyg! A wiadomo, że niektóre dzieci rodzą się większe, inne mniejsze i im bliżej rozwiązania, tym różnice są większe.
My jutro idziemy do lekarza, zobaczymy co nam powie.
My jutro idziemy do lekarza, zobaczymy co nam powie.
Tak samo twierdzi moja lekarka - że liczy się ten pierwszy termin. Potem za każdym usg to się praktycznie zmienia.
U mnie już widać brzuch, wywaliło jakoś ostatnio. I mały kopacz się wierci coraz bardziej.
Dzisiaj sobie poprawiłam humor fryzjerem :) Nareszcie przestają mi wypadać włosy. Potem znowu się zacznie ale to już po porodzie...
U mnie już widać brzuch, wywaliło jakoś ostatnio. I mały kopacz się wierci coraz bardziej.
Dzisiaj sobie poprawiłam humor fryzjerem :) Nareszcie przestają mi wypadać włosy. Potem znowu się zacznie ale to już po porodzie...
dziękuję za radę dziewczyny :) jakoś póki co nic nie pomaga... nie śpię więcej niż 3 godziny na dobę... w ciągu dnia też się raczej nie da - tyle co się zdrzemię na chwilę między wierceniem u sąsiadów a kłuciem ściany... chodzę na pół przytomna, ale kupiłam sobie melise dzisiaj. bedę piła przed snem - zobaczymy :)
jejq jak dobrze że ślub miałam miesiąc temu - brzuch dało się ukryć, bo teraz to wyglądam nie na 4 miesiąc ale na 5/6... ciesze się brzuszkiem i kocham go bardzo, ale coś szybko wyskoczył :) uwielbiam się po nim głaskać :D
jejq jak dobrze że ślub miałam miesiąc temu - brzuch dało się ukryć, bo teraz to wyglądam nie na 4 miesiąc ale na 5/6... ciesze się brzuszkiem i kocham go bardzo, ale coś szybko wyskoczył :) uwielbiam się po nim głaskać :D
My jesteśmy właśnie po wizycie u doktora. Maluszek zdrowy, ładnie się rozwija i... Wprawdzie jeszcze nic nie widać, ale Pan Dr powiedział, że jak na jego oko to będzie znowu chłopak. A miałam nadzieję, że jednak będzie do kompletu dziewczynka!
A na ważeniu wyszło mi że przytyłam już 6 kg, chociaż wg domowej wagi to ok 2.
A na ważeniu wyszło mi że przytyłam już 6 kg, chociaż wg domowej wagi to ok 2.
Ej, to na razie domysły lekarza Paulina. Może być jeszcze dziewczynka :)
Wg mojej wagi też mam 2 kg na plusie.
Od przyszłego tygodnia obiecałam sobie zwolnienie tempa bo po ostatnich tygodniach padam na twarz, czy też raczej właściwiej by było powiedzieć: na cycki, bo robią się coraz większe ;p
Dzidziol rusza się jak tylko siadam na chwilę, co przeważnie ma miejsce późnym wieczorem np. teraz ;)
Lumpek nazywa się Eurociuchy i mieści przy Sobieskiego prawie na wysokości UM Rumia. W ogóle to jest sieć i w Rumi są chyba jeszcze dwa. Moja szwagierka tam kiedyś pracowała.
Często udaje się mi wygrzebać nówkę bluzeczkę albo sukienkę np. za 3 zł.
Także polecam :)
Lalinek - moje nocki też są przerywane często. Parę dni temu o 4 rano usłyszałam radosne: "dzień dobry mamusiu" ;p
W przyszłym tygodniu w ramach zwalniania tempa musimy już koniecznie zgadać się na tą kawkę :)
Wg mojej wagi też mam 2 kg na plusie.
Od przyszłego tygodnia obiecałam sobie zwolnienie tempa bo po ostatnich tygodniach padam na twarz, czy też raczej właściwiej by było powiedzieć: na cycki, bo robią się coraz większe ;p
Dzidziol rusza się jak tylko siadam na chwilę, co przeważnie ma miejsce późnym wieczorem np. teraz ;)
Lumpek nazywa się Eurociuchy i mieści przy Sobieskiego prawie na wysokości UM Rumia. W ogóle to jest sieć i w Rumi są chyba jeszcze dwa. Moja szwagierka tam kiedyś pracowała.
Często udaje się mi wygrzebać nówkę bluzeczkę albo sukienkę np. za 3 zł.
Także polecam :)
Lalinek - moje nocki też są przerywane często. Parę dni temu o 4 rano usłyszałam radosne: "dzień dobry mamusiu" ;p
W przyszłym tygodniu w ramach zwalniania tempa musimy już koniecznie zgadać się na tą kawkę :)
maga79 - koniecznie !!!!!!!!!!
Assegai... a to nie trochę za wcześnie ??? hmmm może i ja sie nie znam, ale myślałam że to przy końcówce tak jest...
ja ruchów też nie czuje ale cierpliwie wyczekuję :)
płeć może poznam w poniedziałek..
czasem mam takie dziwne uczucie jak leże sobie wieczorem, jest cicho, trzymam ręce na brzuszku, jakbym czuła dwa tętna... albo to moja krew tak pulsuje dziwnie :) nie wiem hehe
Assegai... a to nie trochę za wcześnie ??? hmmm może i ja sie nie znam, ale myślałam że to przy końcówce tak jest...
ja ruchów też nie czuje ale cierpliwie wyczekuję :)
płeć może poznam w poniedziałek..
czasem mam takie dziwne uczucie jak leże sobie wieczorem, jest cicho, trzymam ręce na brzuszku, jakbym czuła dwa tętna... albo to moja krew tak pulsuje dziwnie :) nie wiem hehe
hej :)
założyłam nowy wątek, ponieważ na moim "pożyczonym" necie skończył się limit pobierania danych i wątek otwiera mi się koło 4-6 minut... szału dostaję bo czasem w ogóle mnie wyrzuca... :P
link poniżej :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=200043&c=1&k=160
założyłam nowy wątek, ponieważ na moim "pożyczonym" necie skończył się limit pobierania danych i wątek otwiera mi się koło 4-6 minut... szału dostaję bo czasem w ogóle mnie wyrzuca... :P
link poniżej :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=200043&c=1&k=160