Widok

MAJOWE I CZERWCOWE MAMY 2011 (5)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Chyba pora na kolejny wątek :)
Lista mamusiek :) Mam nadzieje ze nikogo nie pominęłam, w razie czego mnie poprawcie :)

Janka2 - 29 kwietnia
Emilkaaa - 7 maja
Assegai - 11 maja
Marciocha - 11 maja
d@nte - 13 maja
Martam - 13 maja
Mama.wyczekana - 16 maja
Maga79 - 18 maja
kasiulkaa - 24 maja
Lalinek - 30 maja
Mrówka - 1 czerwca
Mamuśka1- 2 czerwca
fasolek - 6 czerwca
magdaxv - 16 czerwca
madzia 16/17 czerwca
agawierzbowska -21 czerwca
Paulina1010 - 23 czerwca
Kiki0 - 28 czerwca
Gosiks1 - 28 czerwca
Kasiorek555- 7 lipiec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marciocha nic się jeszcze nie orientowałam, bo wydaje mi się, że jest jeszcze tyle czasu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie to sie tak wydaje ;)
ale te zajęcia to chyba trwaja jakieś 2-3 miesiące...przynajmniej tak mi sie o uszy obiło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marciocha- dzięki ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej
ja sprawdzałam ostatnio szkoły rodzenia. Minimum 20 tc żeby móc się zapisać... w niektórych 24 - 26 tc.. więc jeszcze musmy trochę poczekać :)
miłej niedzieli :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny powidzcie mi jak to jest w Polsce po ilu dniach po porodzie wipisuja ze szpitala?Bo tutaj jesli porod przebiegal dobrze i wszystko jest dobrze z mama i dzieckiem to juz po 24godz.jest sie w domku:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No u nas standardowo trzymają 3 doby. Chyba że akurat są jakieś święta, to czasem wypuszczą dzień wcześniej, ale to już musi być naprawdę wszystko super - mnie np trzymali we wszystkich świętych (i jeszcze się zastanawiali, czy nas 4-tą dobę nie zatrzymać), bo Szymon spadł na wadze całe 10% i bardzo powoli wracał do wagi urodzeniowej, a poza tym wszystko było ok (a on po prostu taki jest, do tej pory jest szczuplaczek)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeszcze co do szkoły rodzenia, to faktycznie zajęcia zaczyna się raczej pod koniec drugiego trymestru, ale w tej na Zaspie to półtora roku temu było tyle chętnych, że trzeba było się dość wcześnie zapisywać, żeby zdążyć, więc nie odkładajcie tego na ostatnią chwilę. Ja już się nie wybieram, mam dość świeże doświadczenia z Szymkiem, więc mam nadzieję, że dam radę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny ale sie rozpisałyście....Co do szkoły rodzenia to ja też jak przy pierwszej ciąży nie ide...Przy drugiej nie pójde bo jak wyżej koleżanka napisała mam już jakieś doświadczenie...Mi przy porodzie dużo pomogła położna i pielegniarki...mówiły mi co mam i kiedy robić no i oczywiście wspierał mnie mąż :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja sie chyba do szkoly rodzenia wybiore,bo w sumie nie mam zielonego pojecia co mnie czeka:P,ale z drugiej strony mam tez kolezanki,ktore nie korzystaly i urodzily dzieci,daly rade same
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no a ja znam koleżanki które korzystały ale przy porodzie były tak "spanikowane" że po wszystkim stwierdziły że szkoła rodzenia im nie pomogła...dlatego ja przyjełam teze że sama sobie poradze :) napewno szkoła rodzenia to takze jakieś wyrwanie z domu,jakiś kontakt z innymi kobietami w ciąży...no ale ja teraz przy starszym synku nie miałabym czasu na taki komfort wyrwania sie z domku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja na pewno pojde...nie mam żadnego doświadczenia z malutkimi dziećmi ;) a tam też uczą obsługi maleństwa a nie tylko jak dać rade sobie z porodem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas na szczescie szkola rodzenia i szkola karmienia piersia sa za darmo w ramach sluzby zdrowia:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja ciocia (położna) mówi że lekarze i pielęgniarki coraz częściej zaczynają apelować żeby nie wpuszczać mężczyzn do porodu rodzinnego, którzy nie chodzili do szkoły rodzenia. Nie można oczywiście wszystkich wrzucać do jednego worka i każdy zachowuje się inaczej, ale wielu mężczyzn w takich chwilach podobno zachowuje sie nieprzewidywalnie albo wręcz skandalicznie. Totalnie nie wiedzą co się dzieje, co mają robić ani jak się zachować. Zdarzają się tacy, którzy pozjadali wszystkie rozumy i trzeba ich wyrzucać z sali bo bardzo przeszkadzają...
Są na pewno i tacy, którzy bez takiego kursu są kochani i cudowni :)
ale ja z moim idę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój mnie namawiał za pierwszym razem na SR :) Ale nie przejawiałam chęci...
Porodu bez męża sobie nie wyobrażam, szpital jest dla mnie traumatyczny sam w sobie brrrr

Agawierzbowska - nie masz pojęcia jak zazdroszczę Ci tej jednej doby...

A opieka nad maluchem jest naprawdę instynktowna, każda kolejna pielucha przewija się sprawniej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć cześć :)
ja na szkołe rodzenia na pewno pójdę i jakby nie patrzeć 2o tyd czy reż 24 to luty-marzec, więc czas leci szybko i zaraz może się spotkamy na Zaspie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej :) ale się rozpisałyście :-).
co do spotkania to ja mieszkam w Rumi wiec lokalizacja super :) tylko u mnie z czasem trochę cięzko teraz, ale coś sie znajdzie. Co do SR to ja chyba pójdę z moim bo bardzo chciałabym żeby był ze mną przy porodzie, tak jak tu któraś pisała dla mnie szpital to też straszne przezycie-on niestety nie chce ;-((.

dziewczynki a jak to jest z kąpielą w ciązy bo słyszałam, że nie powinno się kąpać w goracej wodzie, ale w ciepłej można, tak? zawsze miałam prysznic a teraz mam wanne i za każdym rqazem jak do niej wchodze to się zastanawiam czy i ile moge w niej siedzieć ?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mrówka mi ciocia i lekarz mówił też - bez długich i gorących kąpieli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
boże dziewczyny zaczynam wariowac w domu... nie mam tu znajoych ani koleżanek... wcąż siedzę w domu - tyle co wyjde na spacr albo zakupy. Sprzątam i sprzątam. Oglądam TV, śpię i znowu sprzątam.. albo gotuję heh.. bardzo urozmaicone życie :) jeszcze mam neta w domu, ale chyba tylko do jutra... potem przerwa aż nie założe sobie na stałe...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj małż buntuje się przed szkołą rodzenia...wczoraj mu powiedziałam, że jak ze mną nie pójdzie to przy porodzie nie chce go widzieć i wezmę sobie mamę! Mina bezcenna :D
Dzisiaj w nocy nawet mi sie śniło że sie zapisywałam na zajęcia :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja w poprzedniej ciąży byłam z mężem w szkole rodzenia, ale bardziej ze względu na opiekę nad dzieckiem niż na sam poród. Nie wiem, czy dużo nam to dało, jeśli chodzi o faktyczną wiedzę czy umiejętności, ale na pewno większą pewność. Natomiast nauka oddychania była prowadzona do bani (pary nowe z tymi już umiejącymi, w związku z czym nic nie było wytłumaczone po kolei), więc byliśmy tylko 3 razy i podczas porodu w ogóle tego nie używałam, tylko robiłam to, co mi mówiła położna. Ale myśmy chodzili nie do szpitala na Zaspie, a na Majewskich.
A co do obecności męża przy porodzie, to nie wyobrażam sobie, żeby Go nie było, choćby po to, żeby trzymać za rękę, albo podać mi wodę (sama nie byłabym w stanie utrzymać butelki, a pić chciało mi się strasznie) - przecież nikt inny by tego nie zrobił.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry