Widok
MAJOWE I CZERWCOWE MAMY 2011 I DZIECIACZKI ( 25 )
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
Mamuska1 brakuje imienia Twojej córczeczki :)
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
Mamuska1 brakuje imienia Twojej córczeczki :)
Mamuśka, w akpolu jest wybór, nawet w Rossmanie są skarpetki z opaską za 15zł komplet :)
ja mam taką huśtawkę http://allegro.pl/fisher-price-hustawka-delux-3w1-lezaczek-pozytywka-i1720031788.html co prawda odkupiłam używaną, ale sprawuje się świetnie :)
Moja Nastka dziś z zachwytem zajmowała się sama sobą na macie przez godzinę, aż się śmiała w głos, tak jej się spodobało uderzanie lwa, który wtedy wydaje dźwięki :)
ja mam taką huśtawkę http://allegro.pl/fisher-price-hustawka-delux-3w1-lezaczek-pozytywka-i1720031788.html co prawda odkupiłam używaną, ale sprawuje się świetnie :)
Moja Nastka dziś z zachwytem zajmowała się sama sobą na macie przez godzinę, aż się śmiała w głos, tak jej się spodobało uderzanie lwa, który wtedy wydaje dźwięki :)
również witam w nowym wątku :))
u nas Adaś zachwycony matą i karuzelą a na leżaczku spokojnie leży bez zachwytu, poprostu obserwuje sobie świat
nie pamiętam która z Was była z dzieciaczkiem w szpitalu na rota? proszę o info jak się objawiało? jak się wówczas zachowuje dziecko? zaczęłam się dzisiaj niepokoić bo Adaś zrobił dzisiaj w sumie 5 kupek (a zazwyczaj robi jedną na dobę) i wszystkie bardzo wodniste i do tego mocno ulewa a tak pozatym w zachowaniu się nie zmienił, jest pogodny i raczej nie widzę by coś jemu było ale niepokoją mnie te kupki...??
u nas Adaś zachwycony matą i karuzelą a na leżaczku spokojnie leży bez zachwytu, poprostu obserwuje sobie świat
nie pamiętam która z Was była z dzieciaczkiem w szpitalu na rota? proszę o info jak się objawiało? jak się wówczas zachowuje dziecko? zaczęłam się dzisiaj niepokoić bo Adaś zrobił dzisiaj w sumie 5 kupek (a zazwyczaj robi jedną na dobę) i wszystkie bardzo wodniste i do tego mocno ulewa a tak pozatym w zachowaniu się nie zmienił, jest pogodny i raczej nie widzę by coś jemu było ale niepokoją mnie te kupki...??
hejka
u nas karuzela tak średnio na jeża, leżaczek z pałąkiem z zabawkami bardzo cieszy, bo może łapkami dotykać zabawek, mata - musi być najedzony i wyspany, wtedy się bawi
moje włosy też niestety zaczęły wypadać, jeszcze nie jakoś tragicznie, ale już coraz bardziej lecą :/
Madzia - Twoja huśtawka też świetna. Ja niestety nie mogłam za bardzo sobie pozwolić na huśtawkę, bo Maryśka szybko by ją wykończyła :) Wystarczy, że leży na leżaczku i na macie.
u nas karuzela tak średnio na jeża, leżaczek z pałąkiem z zabawkami bardzo cieszy, bo może łapkami dotykać zabawek, mata - musi być najedzony i wyspany, wtedy się bawi
moje włosy też niestety zaczęły wypadać, jeszcze nie jakoś tragicznie, ale już coraz bardziej lecą :/
Madzia - Twoja huśtawka też świetna. Ja niestety nie mogłam za bardzo sobie pozwolić na huśtawkę, bo Maryśka szybko by ją wykończyła :) Wystarczy, że leży na leżaczku i na macie.
Niestety cena naszej hustawki nie byla zbyt mala,ale Marcel dostal troszke kasy na chrzciny i postanowilismy mu ja kupic,a pozniej jak wyrosnie to sprzedamy.
Mi juz tez powolutku zaczely wlosy wypadac:(
Nasz babel na macie sie wnerwia no i za bujaczkiem tez nie przepada jak narazie,wiec hustawka jest bardzo pomocna,abym mogla cokolwiek zrobic,tym bardziej,ze za pare dni maz wyjezdza na pare dni,a pozniej juz na dluzej,wiec musze sie jakos ogarniac.
Dziewczyny co z tym naszym spotkaniem?
W poniedzialek musze wyjechac i byloby mi troszke ciezko to przelozyc ,wiec proponuje wtorek,ale postaram sie dostosowac:)
Mi juz tez powolutku zaczely wlosy wypadac:(
Nasz babel na macie sie wnerwia no i za bujaczkiem tez nie przepada jak narazie,wiec hustawka jest bardzo pomocna,abym mogla cokolwiek zrobic,tym bardziej,ze za pare dni maz wyjezdza na pare dni,a pozniej juz na dluzej,wiec musze sie jakos ogarniac.
Dziewczyny co z tym naszym spotkaniem?
W poniedzialek musze wyjechac i byloby mi troszke ciezko to przelozyc ,wiec proponuje wtorek,ale postaram sie dostosowac:)
kamcia idź do lekarza i zrób badanie kalu.Oliwka nie miala zadnych innych objawów, żadnej gorączki, wymiotow, zachowywała się zupełnie normalnie, tylko te kupki...
Przystawiaj często do piersi żeby zapobiec odwodnieniu, ja jeszcze daje Lacidobaby, ale to już lekarz Ci powie.
Co do włosów to nie ma tragedii jeszcze ale już widzę po paznokciach że będzie ciężko bo przy skórkach rosną jakby ciensze.
Moja mała mi się zatkala i dwa dni kupki nie robi, chyba przez żelazo bo biorę, muszę odstawic i zobaczę...tylko jak tu odstawic jak mam anemie :/
Przystawiaj często do piersi żeby zapobiec odwodnieniu, ja jeszcze daje Lacidobaby, ale to już lekarz Ci powie.
Co do włosów to nie ma tragedii jeszcze ale już widzę po paznokciach że będzie ciężko bo przy skórkach rosną jakby ciensze.
Moja mała mi się zatkala i dwa dni kupki nie robi, chyba przez żelazo bo biorę, muszę odstawic i zobaczę...tylko jak tu odstawic jak mam anemie :/
Maga moja Oliwka na brata zareagowała bardzo pozytywnie. Tylko raz w szpitalu jak przyjechała poznać brata powiedziała odrazu na przywitanie, że nie wpuści Adasia do swojego pokoju ale jak wróciłam ze szpitala to koniecznie Adaś miał odwiedzić ją w jej pokoju :)) jest bardzo pomocna, przytrzymuje smoczka, gada i rozśmiesza Adasia... jak wstawię leżaczek z Adasiem do jej pokoju to puszcza jemu piosenki i włącza grające zabawki i on tak u niej z godzinkę pobędzie. W domu naprawdę było wszystko w najlepszym porządku ale za to w szkole w czasie jak się pojawił Adaś Oliwia stała się niemożliwa... nie słuchała Pani i miała gdzieś co ona do niej mówiła... najczęściej zatykała uszy i chowała się pod ławką... więc w taki sposób odreagowała. W domu cud, miód i malina a w szkole rogi (prawie codziennie uwaga).
u nas też chyba zaczyna się swędzenie dziąsełek... Adaś wpycha paluszki i piąstkę do buźki i często jak go karmię to się denerwuje (ale tylko podczas karmienia) a jak już jego nakarmię to wszystko jest OK. Zaraz pojadę do apteki i kupię nasadkę silikonową na palce i żel chłodzący na dziąsełka i nasmaruje jemu. Coś mi się to za szybko wydaje bo Oliwia miała pierwszego ząbka dopiero jak miała 10 m-cy
u nas też chyba zaczyna się swędzenie dziąsełek... Adaś wpycha paluszki i piąstkę do buźki i często jak go karmię to się denerwuje (ale tylko podczas karmienia) a jak już jego nakarmię to wszystko jest OK. Zaraz pojadę do apteki i kupię nasadkę silikonową na palce i żel chłodzący na dziąsełka i nasmaruje jemu. Coś mi się to za szybko wydaje bo Oliwia miała pierwszego ząbka dopiero jak miała 10 m-cy
madzia super jest tahuśtawka
ja używam pasa: http://www.nokaut.pl/pozostale-artykuly-medyczne/pas-p-teresa-brzuszny-poporodowy-xl-1szt.html
systematycznie uzywałam po pierwszym porodzie i naprawdę się sprawdzil
ja używam pasa: http://www.nokaut.pl/pozostale-artykuly-medyczne/pas-p-teresa-brzuszny-poporodowy-xl-1szt.html
systematycznie uzywałam po pierwszym porodzie i naprawdę się sprawdzil
hej hej z rana:)
wiecie co zastanawiam się jak wygląda kupka wodnista? może to głupie,ale serio.
zaczynam się tak zastanawiać i sobie przypominać, że u nas od paru dni nie ma kupek taki grudkowatych, tylko są takie które wchłaniają się w pieluszke i coś tam jeszcze jest.
Kurka wodna czy to moze byc to???
ale się teraz zmartwiłam:(
czy Wasze dzieciaczki robią za każdym razem taką grudkowatą kupe i to jest prawidłowa konsystencja kupy? sorry za takie pytania,ale teraz jestem sama w kropce
wiecie co zastanawiam się jak wygląda kupka wodnista? może to głupie,ale serio.
zaczynam się tak zastanawiać i sobie przypominać, że u nas od paru dni nie ma kupek taki grudkowatych, tylko są takie które wchłaniają się w pieluszke i coś tam jeszcze jest.
Kurka wodna czy to moze byc to???
ale się teraz zmartwiłam:(
czy Wasze dzieciaczki robią za każdym razem taką grudkowatą kupe i to jest prawidłowa konsystencja kupy? sorry za takie pytania,ale teraz jestem sama w kropce
Paulina idziemy za tydzień :) trochę sobie przeciągnęłyśmy ten stan bo mała nie zawsze ma stelaż... ostatnio masakra jak mam jej to założyć :( szału dostaje :(
mrówka - jak puszcza bąki to dobrze !! znaczy że się gazy nie zatrzymują w brzuszku.. mi lekarz mówił że im więcej i spokojiej tym lepiej. Źle jak nie puszcza..
co do huśtawki to my dostaliśmy taką :
http://allegro.pl/bright-starts-hustawka-kaczuszka-do-11kg-gratis-i1726881859.html i sprwdza się dobrze :)
ja może też się dopisze do spotkania :) dajcie znać kiedy :)
mrówka - jak puszcza bąki to dobrze !! znaczy że się gazy nie zatrzymują w brzuszku.. mi lekarz mówił że im więcej i spokojiej tym lepiej. Źle jak nie puszcza..
co do huśtawki to my dostaliśmy taką :
http://allegro.pl/bright-starts-hustawka-kaczuszka-do-11kg-gratis-i1726881859.html i sprwdza się dobrze :)
ja może też się dopisze do spotkania :) dajcie znać kiedy :)
ryba, cudowne kropelki Delicol - drogie, bo starczają na 4-5 dni, a kosztują 40-50zł :( Ale na prawdę pomagają. Ja ograniczyłam spożycie nabiału, piję mleko bezlaktozowe, unikam kupnych wędlin. Najgorsze jest to, że mleko, śmietana, mleko w proszku, serwatka itp są niemal we wszystkich produktach, nawet w wędlinach :( Dlatego podaję Delicol i ściągam mleko I fazy, bo w nim est najwięcej laktozy - dopiero jak odciągnę, przystawiam małą do piersi. W ten sposób ograniczam laktozę, ale jej nie eliminuję, bo dziecko jednak musi mieć pobudzane jelitka do produkcji laktazy, która rozkłada laktozę. Ale nie jest tak źle, da się przeżyć.
ja mam taki termometr na podczerwień- przykładam do czółka, 3 sek i jest. Polecam, bo to naprawde pożytezne urządzenie ;-)
u nas /olek też od paru dni robi kupkę ze śluzem. Poza tym nie ma żadnych objawów że boli go brzucśpi ładnie, nie płącze, bączki puszcza jak zwykle, nie pręży się itp. NIC. Buźkę też ma gładziutką, żadnej wysypki więc nie wiem co się dzieje. W razie co staram sie wyeliminować nabiał i zobaczymy. Po ilu dniach będzie widać różnicę?
Wyczytałam tez gdzies w necie, ze u dzieci w tym okresie ząbki zaczynają dawać znać o sobie i mimo ze jeszcze nie wychodzą to coś tam zaczyna sie dziać w dziąsełkach i ponoć wtedy moze być śluz. A mały faktycznie pcha rączki do buzi i wygląda to tak jakby go te dziąsełka swędziały... jak nie pomoze odstawienie nabiału to faktycznie zapakuje kupe i pójdę ją zbadać. A jak się nazywa takie badanie? Powiedzcie mi dokładnie bo ja mam ostatnio tendencje do robienia z siebie debila u lekarzy...
u nas /olek też od paru dni robi kupkę ze śluzem. Poza tym nie ma żadnych objawów że boli go brzucśpi ładnie, nie płącze, bączki puszcza jak zwykle, nie pręży się itp. NIC. Buźkę też ma gładziutką, żadnej wysypki więc nie wiem co się dzieje. W razie co staram sie wyeliminować nabiał i zobaczymy. Po ilu dniach będzie widać różnicę?
Wyczytałam tez gdzies w necie, ze u dzieci w tym okresie ząbki zaczynają dawać znać o sobie i mimo ze jeszcze nie wychodzą to coś tam zaczyna sie dziać w dziąsełkach i ponoć wtedy moze być śluz. A mały faktycznie pcha rączki do buzi i wygląda to tak jakby go te dziąsełka swędziały... jak nie pomoze odstawienie nabiału to faktycznie zapakuje kupe i pójdę ją zbadać. A jak się nazywa takie badanie? Powiedzcie mi dokładnie bo ja mam ostatnio tendencje do robienia z siebie debila u lekarzy...
Tak takie jakby nitki ;)
Ja mam termometr do ucha i do czoła, temperature mierzy dobrze bo sprawdzałam. Podobno najbardziej wiarygodna jest ta w uchu. Tak mówili w szpitalu. Oliwka ma ciągle temp. koło 35-36' i to jest ok :)
Dzisiaj mi sie odetkała, to nie wiedziałam co mam zrobić, nazbierało sie po 3 dniach i musiałam biec pod kran hehe ;)
Wczoraj byłam u gina w końcu na kontroli i wszystko ok, jakoś mocniej mnie nie bolało no ale ja po cc, ale mówiła ze jak sie karmi piersią to tam jest wrażliwiej ;) I zapisała mi tabletki anty, tylko zastanawiam sie czy brać bo róznie opinie o nich słyszałam.
Ja mam termometr do ucha i do czoła, temperature mierzy dobrze bo sprawdzałam. Podobno najbardziej wiarygodna jest ta w uchu. Tak mówili w szpitalu. Oliwka ma ciągle temp. koło 35-36' i to jest ok :)
Dzisiaj mi sie odetkała, to nie wiedziałam co mam zrobić, nazbierało sie po 3 dniach i musiałam biec pod kran hehe ;)
Wczoraj byłam u gina w końcu na kontroli i wszystko ok, jakoś mocniej mnie nie bolało no ale ja po cc, ale mówiła ze jak sie karmi piersią to tam jest wrażliwiej ;) I zapisała mi tabletki anty, tylko zastanawiam sie czy brać bo róznie opinie o nich słyszałam.
a no właśnie. Mi po wizycie też się kazała zastanawić nad antykoncepcją. Poradziła spirale... bo ja tabletek nie chce brać... jakoś nie mogę się przekonać... im jestem starsza tym bardziej zaczynam zastanawiac się nad konsekwencjami... jak na razie chyba zostaniemy przy prezerwatywach a potem wróce do mierzenia tempki i chyba do najpopularniejszej "metody" antykoncepcji- wyskoku :-) no bo co... tabletki najbardziej pewne ale ja miałam kongo po nich więc juz nie pragne więcej. No jeszcze ta spirala ale jakoś nie przemawia do mnie.. nie wiem...
Maga Oliwia zareagowała na brata bardzo pozytywnie. Tylko raz w szpitalu oznajmiła, że nie wpuści jego do swojego pokoju ale jak ja wyszłam ze szpitala to odrazu chciała żeby Adaś zobaczył jej pokój. Jak zobaczyła Adasia pierwszy raz to była lekko zaskoczona, pytała się mnie gdzie mam brzuch i wogóle nie chciała się przytulić a na Adasia patrzyła jak na przybysza z innej planety :)) ale to było tylko za pierwszym razem, później przyjechała z moim mężem po mnie do szpitala i już mi pomagała przy jego ubieraniu i traktowała jego jakby był z nami od zawsze
W domu jest bardzo pomocna, przytrzymuje smoczka, rozśmiesz jego i zagaduje. jak wstawię leżaczek z Adasiem do jej pokoju to ona pokazuje jemu zabawki grające, włącza muzykę i ciągle do niego gada... on nawet z godzinkę potrafi spędzić w jej pokoju. Za to w szkole stała się niemożliwa... jak pojawił się Adaś to mniej więcej od tego czasu przestała słuchać Panią, była niegrzeczna a jak Pani zwracała jej uwagę to ona chowała się pod ławkę bądź zatykała sobie uszy. Tak więc w domu cud, miód i malina a w szkole rogi. Prawie codziennie uwagi... aż mi głupio było ;((
Co do dziąsełek to Adaśka tez już raczej swędzą... od kilku dni jak jego karmie to bardzo się denerwuje, wypluwa cyca i uderza nerwowo rączkami a po karmieniu odrazu jest spokój. Poza tym bardzo się ślini i wpycha piąstki i paluszki do buźki, często nawet smoczka wypluwa i wkłada paluszki.
Zaraz pojadę do apteki i kupię nakładkę silikonową na palec i żel chłodzący i wysmaruje jemu dziąsła.
W domu jest bardzo pomocna, przytrzymuje smoczka, rozśmiesz jego i zagaduje. jak wstawię leżaczek z Adasiem do jej pokoju to ona pokazuje jemu zabawki grające, włącza muzykę i ciągle do niego gada... on nawet z godzinkę potrafi spędzić w jej pokoju. Za to w szkole stała się niemożliwa... jak pojawił się Adaś to mniej więcej od tego czasu przestała słuchać Panią, była niegrzeczna a jak Pani zwracała jej uwagę to ona chowała się pod ławkę bądź zatykała sobie uszy. Tak więc w domu cud, miód i malina a w szkole rogi. Prawie codziennie uwagi... aż mi głupio było ;((
Co do dziąsełek to Adaśka tez już raczej swędzą... od kilku dni jak jego karmie to bardzo się denerwuje, wypluwa cyca i uderza nerwowo rączkami a po karmieniu odrazu jest spokój. Poza tym bardzo się ślini i wpycha piąstki i paluszki do buźki, często nawet smoczka wypluwa i wkłada paluszki.
Zaraz pojadę do apteki i kupię nakładkę silikonową na palec i żel chłodzący i wysmaruje jemu dziąsła.
Agusiaa chcialam to samo o tych pampach z carrefoura napisac:)ja narazie oblowiona,2 paki z rossmanna i te 150:) pol domu w pampersach:D
W ogole chcialam napisac,ze u nas jak tylko maly ma problem z twardym brzuszkiem to podaje mu espumisan,zazwyczaj 10 kropelek,po paru minutkach slodko spi i bol mija,wiec u nas pomagaja:)Zielone kupki sie skonczyly,ale widze,ze sluz nadal jest,jak nie minie na dniach po tym dicoflorze to zrobie malemu badanie,choc spotkalam wczoraj nasza polozna i zapytalam sie o przyczyne,to jak sie zgadalysmy o szczepienie na rota to mowila,ze to od tego i,ze do miesiaca sie moze utrzymywac,ciekawe...
W ogole chcialam napisac,ze u nas jak tylko maly ma problem z twardym brzuszkiem to podaje mu espumisan,zazwyczaj 10 kropelek,po paru minutkach slodko spi i bol mija,wiec u nas pomagaja:)Zielone kupki sie skonczyly,ale widze,ze sluz nadal jest,jak nie minie na dniach po tym dicoflorze to zrobie malemu badanie,choc spotkalam wczoraj nasza polozna i zapytalam sie o przyczyne,to jak sie zgadalysmy o szczepienie na rota to mowila,ze to od tego i,ze do miesiaca sie moze utrzymywac,ciekawe...
Mi wstępnie pasuje wtorek w Gdyni w GM.
Madzia - bawcie się dobrze ;)
Kamcia - pytałam o reakcję Oliwki, bo obserwuję moją córę i nieraz jest do rany przyłóż a nieraz ręce opadają taki diabełek z niej wyłazi, zwłaszcza w większym towarzystwie. Jestem ciekawa w jakim wieku to mija, gdybym jeszcze chciała powiększać rodzinę ;)
Madzia - bawcie się dobrze ;)
Kamcia - pytałam o reakcję Oliwki, bo obserwuję moją córę i nieraz jest do rany przyłóż a nieraz ręce opadają taki diabełek z niej wyłazi, zwłaszcza w większym towarzystwie. Jestem ciekawa w jakim wieku to mija, gdybym jeszcze chciała powiększać rodzinę ;)
Hej dziewczyny, od kiedy mogę zacząć używać leżaczka bujaczka i maty edukacyjnej? Jest jakiś określony wiek dzieciaków, od kiedy można wystartować z takimi atrakcjami? Lenka właśnie kończy miesiąc. I jeszcze jedno - czy u was sprawdziły się karuzelki nad łóżeczko - zastanawiam się, czy warto kupować...
Monika ja moglabym Was zabrac,drugi fotelik sie zmiesci,tylko niestety drugi wozek mi juz nie wejdzie:(
Grosik u nas bujaczkiem i mata maly sie srednio interesuje,nie wiem czy jeszcze za maly czy taki z niego typ:P
Karuzelke dostal na chrzciny i jak nie jest bardzo wkurzony to widac,ze slucha,nawet pare razy przy niej zasnal,ale zeby ogladal to wszystko co tam jest to raczej rzadko.
Grosik u nas bujaczkiem i mata maly sie srednio interesuje,nie wiem czy jeszcze za maly czy taki z niego typ:P
Karuzelke dostal na chrzciny i jak nie jest bardzo wkurzony to widac,ze slucha,nawet pare razy przy niej zasnal,ale zeby ogladal to wszystko co tam jest to raczej rzadko.
Dzięki Ola, spróbuje załatwi autko :)
U nas mata Filipkowi się chyba podoba, poleży sobie na niej max 30 minut. A leżaczek super sprawa :) Czasem w nim usypia a jak jest marudny a ja musze coś zrobic to biore go w lezaczku np do łazienki i przynajmniej moge wziąś prysznic bez obawy, że zostawiam go płaczącego w łóżeczku.
A karuzelą się raczej nie interesuje :P
U nas mata Filipkowi się chyba podoba, poleży sobie na niej max 30 minut. A leżaczek super sprawa :) Czasem w nim usypia a jak jest marudny a ja musze coś zrobic to biore go w lezaczku np do łazienki i przynajmniej moge wziąś prysznic bez obawy, że zostawiam go płaczącego w łóżeczku.
A karuzelą się raczej nie interesuje :P
heja :)
mi nie pasuje jutro niestety spotkanie bo mam juz inne w planie... :( a szkoda bo dawno się nie widziałyśmy... :(
moja leci na mm już praktycznie całkowicie.. :( dziewczyny jak się objawiają swedzące dziąsła ??? bo moja przy butelce to się wykręca na wszystkie strony, bordowieje, krztusi się bo źle łyka i w ogóle jazda jest straszna... wzięłam już pod uwagę wszystkie możliwości oprócz dziąseł a może szukam nie tam gdzie trzeba :)
magda - uśmiech Nastki superancki :) moja uśmiecha się bez przerwy - nie wiem co to znaczy płacz po przebudzeniu, nie wie co to płacz z głodu !!!! ona zawsze wszystko robi z uśmiechem :D cudne dziecko :)
mi nie pasuje jutro niestety spotkanie bo mam juz inne w planie... :( a szkoda bo dawno się nie widziałyśmy... :(
moja leci na mm już praktycznie całkowicie.. :( dziewczyny jak się objawiają swedzące dziąsła ??? bo moja przy butelce to się wykręca na wszystkie strony, bordowieje, krztusi się bo źle łyka i w ogóle jazda jest straszna... wzięłam już pod uwagę wszystkie możliwości oprócz dziąseł a może szukam nie tam gdzie trzeba :)
magda - uśmiech Nastki superancki :) moja uśmiecha się bez przerwy - nie wiem co to znaczy płacz po przebudzeniu, nie wie co to płacz z głodu !!!! ona zawsze wszystko robi z uśmiechem :D cudne dziecko :)
Kordi dopisałam Cię
Gratulacje
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
kordi-21 czerwca (11 czerwca)- CÓRKA Iwonka 4000g i 55 cm Swissmed
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
Mamuska1 brakuje imienia Twojej córczeczki :)
Gratulacje
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
kordi-21 czerwca (11 czerwca)- CÓRKA Iwonka 4000g i 55 cm Swissmed
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
Mamuska1 brakuje imienia Twojej córczeczki :)
kordi - gratulacje !!! :) długo po termnie urodziłaś...
dziewczyny mam dziś doradcę o 13 umówionego... i nie mogę odwołać bo już przekładałam raz spotkanie :(((( szkoda.... :(((
może następnym razem się uda...
Mamuska - miałaś podać imię córki - już kilka razy padła taka prośba, ale wciąż czekamy (chyba że nie chcesz )
a kciuk to przecież dobrze że ssie bo sama zaspokaja swoje potrzeby.
dziewczyny mam dziś doradcę o 13 umówionego... i nie mogę odwołać bo już przekładałam raz spotkanie :(((( szkoda.... :(((
może następnym razem się uda...
Mamuska - miałaś podać imię córki - już kilka razy padła taka prośba, ale wciąż czekamy (chyba że nie chcesz )
a kciuk to przecież dobrze że ssie bo sama zaspokaja swoje potrzeby.
Marciocha u nas cały czas jest katar, daje wit c, wapno i smaruje maścią majerankową, to już prawie 3 tygodnie u lekarza byłam i wszystko w porządku, chory nie jest.
Byc może alergia, już sama nie wiem jak mu pomóc :(. Mam nadzieje, że nie ma tego po mnie bo ja często mam katar a przyczyny nie znam.
Może mieliście okno otwarte i stąd u Oliwki ten katarek?
Byc może alergia, już sama nie wiem jak mu pomóc :(. Mam nadzieje, że nie ma tego po mnie bo ja często mam katar a przyczyny nie znam.
Może mieliście okno otwarte i stąd u Oliwki ten katarek?
U Laury też w kupie śluz i to już dłuższy czas praktycznie chyba od początku co jakiś czas się pojawiał i jakoś nie niepokoiło mnie dopóki temat się tak szeroko tu na forum nie rozwinął.
Wczoraj zadzwoniłam do położnej i powiedziała abym na tydzień odstawiła nabiał i zobaczyła czy jest poprawa także od wczoraj dieta :) Mękka straszna, bo ja tylko bazuje na nabiale ale czego się nie robi dla dziecka :)
Kordi moje gratulacje!
Wczoraj zadzwoniłam do położnej i powiedziała abym na tydzień odstawiła nabiał i zobaczyła czy jest poprawa także od wczoraj dieta :) Mękka straszna, bo ja tylko bazuje na nabiale ale czego się nie robi dla dziecka :)
Kordi moje gratulacje!
ja tez wczesniej nie zwracalam uwagi na kupki, ale jakos czytam forum i pozniej sie sama tego doszukuje u nas i tak jakos wyszlo,ale to dobrze, bo chcociaz mozna za wczasu zaradzic czemus. ja wczoraj nic nie jadlam z nabialu, dzis tez,ale mimo to jakis sluz byl w kuph,ale to pewnie tez za szybko na rezulataty po 1 dniu odstawienia nabialu.
dzieki dziewczyny za spotkanie,Effcia instruktaz pierwsza klasa,popoludniu juz poszlismy z Marcelkiem na spacerek i znowu spal slodziutko,wiec chyba lubi ta swoja chuste:)
Mamuska u nas tez lapki caly czas do buzi,ja az tak mu ich nie zabieram,bo on i tak co chwile swoje,ale slyszalam od znajomych,ze u nich w rodzinie ktos pozwalal corce ssac kciuka i teraz dziewczynka ma powazne problemy ze zgryzem,wiec moze te stwierdzenia,ze ssanie palca ciagle nie jest zbyt dobre dla dziecka sa prawdziwe,ale to samo niby mowia o smoku,a my tez go uzywamy czasami :P-ja sie przed nim nie wzbraniam bo pare razy uda mi sie dzieki niemu dziecko uspic albo uspokoic.Mi sie wydaje,ze wszystko z granicach rozsadku,a bedzie ok:)
Mamuska u nas tez lapki caly czas do buzi,ja az tak mu ich nie zabieram,bo on i tak co chwile swoje,ale slyszalam od znajomych,ze u nich w rodzinie ktos pozwalal corce ssac kciuka i teraz dziewczynka ma powazne problemy ze zgryzem,wiec moze te stwierdzenia,ze ssanie palca ciagle nie jest zbyt dobre dla dziecka sa prawdziwe,ale to samo niby mowia o smoku,a my tez go uzywamy czasami :P-ja sie przed nim nie wzbraniam bo pare razy uda mi sie dzieki niemu dziecko uspic albo uspokoic.Mi sie wydaje,ze wszystko z granicach rozsadku,a bedzie ok:)
Dzięki Ewa :) Fryzura Urszulki fantastyczna :)
Jak zwykle fajnie było, zdążyłam wrócić do domu przed korkami ;)
Szkoda, że tak nas mało, może następnym razem któraś z mam dołączy.
Mój Jaś też z upodobaniem pcha do buzi albo całe pięści albo palce, jak mu wyjdzie. Cmoka przy tym głośno :D
Zastanawiam się cały czas, czy pchać mu smoka, którego czasem zassie ale tak naprawdę nie potrzebuje, czy zabrać zupełnie jakoś niedługo, póki nieprzyzwyczajony.
Jak zwykle fajnie było, zdążyłam wrócić do domu przed korkami ;)
Szkoda, że tak nas mało, może następnym razem któraś z mam dołączy.
Mój Jaś też z upodobaniem pcha do buzi albo całe pięści albo palce, jak mu wyjdzie. Cmoka przy tym głośno :D
Zastanawiam się cały czas, czy pchać mu smoka, którego czasem zassie ale tak naprawdę nie potrzebuje, czy zabrać zupełnie jakoś niedługo, póki nieprzyzwyczajony.
No Uli to nikt nie pobije :)
Mój tez rączki do buźki pcha intensywnie i trochę mnie to denerwuje, bo czasem ma rączki np od kremu lub po prostu brudne mogą być i wolałabym, żeby takich nie wkładał do buzi. Zresztą smoka zabiorę a rąk nie, więc jak się przyzwyczai to będzie lipa. Ale póki co widzę, że to normalne, pewnie maluszki mają taki etap :)
No dziewczyny i może byśmy tak częściej się spotkały i w większym gronie?
Mój tez rączki do buźki pcha intensywnie i trochę mnie to denerwuje, bo czasem ma rączki np od kremu lub po prostu brudne mogą być i wolałabym, żeby takich nie wkładał do buzi. Zresztą smoka zabiorę a rąk nie, więc jak się przyzwyczai to będzie lipa. Ale póki co widzę, że to normalne, pewnie maluszki mają taki etap :)
No dziewczyny i może byśmy tak częściej się spotkały i w większym gronie?
Ewa a jaką chustę polecasz? Zastanawiam się nad kupnem chusty ale jest ich tak dużo i w tak rożnych cenach, ze mam mętlik w głowie?
Co do ssania kciuka to z doświadczenia wiem, ze ciężko dziecko oduczyć. Ja nie chciałam mojej Oliwce dawać smoczka, bo bałam się, że będzie miała krzywe ząbki i tak Oliwia ma 6 lat i do dzisiaj ssie palec.
Dlatego też jak tylko urodził się Adaś to od samego początku przyzwyczajałam jego do smoczka i chociaż bardzo często jemu wypada i on go też wypluwa i wkłada całą piąstkę to ja jemu wyjmuję piąstkę i daję smoka- często też muszę jego przytrzymać.
Co do ssania kciuka to z doświadczenia wiem, ze ciężko dziecko oduczyć. Ja nie chciałam mojej Oliwce dawać smoczka, bo bałam się, że będzie miała krzywe ząbki i tak Oliwia ma 6 lat i do dzisiaj ssie palec.
Dlatego też jak tylko urodził się Adaś to od samego początku przyzwyczajałam jego do smoczka i chociaż bardzo często jemu wypada i on go też wypluwa i wkłada całą piąstkę to ja jemu wyjmuję piąstkę i daję smoka- często też muszę jego przytrzymać.
kupke do badania najlepiej pobrać rano i zawiezc do lab, lub z nocy. u nas akurat nie bylo z tym problemu bo rano jak sie obudzil była mala kupka w pieluszce :) jutro odbieramy wyniki i mamy szczepienie. i jeszcze bilans 2 latka. uff
tez od kilku dni ograniczam nabiał do minimum, czyli tylko troche mleka 0,5% do kawy. chyba lekka poprawa jest.tak mi sie wydaje.
tez od kilku dni ograniczam nabiał do minimum, czyli tylko troche mleka 0,5% do kawy. chyba lekka poprawa jest.tak mi sie wydaje.
U nas w miare spokojna noc :)
nawet sie zdziwiłam ze Oliwka tak ładnie spała z tym katarem.
Bardzo pomaga wsadzenie czegoś pod materac zeby leżała pod skosem wtedy ta wydzielina jej nie zalega i się nie krztusi :)
Co do smoczków to są takie cieniutkie, które podobno nie powodują takich wad zgryzu ;) http://www.mambaby.pl/mam-perfect-0-6.html
nawet sie zdziwiłam ze Oliwka tak ładnie spała z tym katarem.
Bardzo pomaga wsadzenie czegoś pod materac zeby leżała pod skosem wtedy ta wydzielina jej nie zalega i się nie krztusi :)
Co do smoczków to są takie cieniutkie, które podobno nie powodują takich wad zgryzu ;) http://www.mambaby.pl/mam-perfect-0-6.html
Ja również dziękuje dziewczyny za miłę spotkanie. Mam nadzieję, że niebawem spotkamy się ponownie w większym gronie.
Może teraz w Gdańsku? Kto ma chęć?
Kamcia, co do chust to polecam dla naszych dzieciaczków tkane. Firmy są różne i ceny też. Musi byś na pewno skośnokrzyżowa, bo tanie z allegro to zwykła bawełna pościelowa bez atestów.
Najtańsze i dobre są chusty Nati lub Lenny Lamb(polecam Nati). Lub zakup używanej na forum chusty.info.
Jak byśmy się spotkały to ja mogę coś swojego pożyczyć na próbę.
My z Ulcią dziś na JArmark śmigamy, Adaś w żłobu niestety 2 dzień z płaczem :(
Może teraz w Gdańsku? Kto ma chęć?
Kamcia, co do chust to polecam dla naszych dzieciaczków tkane. Firmy są różne i ceny też. Musi byś na pewno skośnokrzyżowa, bo tanie z allegro to zwykła bawełna pościelowa bez atestów.
Najtańsze i dobre są chusty Nati lub Lenny Lamb(polecam Nati). Lub zakup używanej na forum chusty.info.
Jak byśmy się spotkały to ja mogę coś swojego pożyczyć na próbę.
My z Ulcią dziś na JArmark śmigamy, Adaś w żłobu niestety 2 dzień z płaczem :(
A my byliśmy u pediatry, Lenka przez dwa tygodnie przybrała 280 gram, trochę mało...Nadal mam ją częściej karmić, co wcale nie jest łatwe. Po wieczornej kąpieli mała zasypia tak mocno, że potrafi przespać 5-6 godzin! I nie potrafię jej dobudzić, robię już wszystko, łącznie z przemywaniem twarzy wodą, śpi jak suseł. Co najwyżej possie chwilkę na śpiocha i dalej odpływa. Nie mam już pomysłu, jak ją wtedy wybudzać. Wszyscy rodzice modlą się, aby ich dzieciaczki przesypiały ładnie noce, a ja się tym martwię :-( Wczoraj miałyśmy porządne karmienie o 20, potem 22:30 krótkie karmienie na śpiocha, i dopiero o 3 udało mi się znowu ją porządnie nakarmić. Miała któraś z was taki problem?
Ale czy to jest problem?
Adaś jak był mały jadł co 2 godziny albo i częściej. A Ula je co 4 godziny a dziś w nocy np. zjadła o 21 potem o 3 i o 7 rano. Po prostu są dzieci które mniej potrzebują jeść. Nasze dzieciaczki już teraz nie będą szybko na wadze przybierały. Ja jestem zdania że dziecko samo da znać że jest głodne i nic na siłę. Jak się niepokoisz zrób morfologię lub idź do innego pediatry.
Adaś jak był mały jadł co 2 godziny albo i częściej. A Ula je co 4 godziny a dziś w nocy np. zjadła o 21 potem o 3 i o 7 rano. Po prostu są dzieci które mniej potrzebują jeść. Nasze dzieciaczki już teraz nie będą szybko na wadze przybierały. Ja jestem zdania że dziecko samo da znać że jest głodne i nic na siłę. Jak się niepokoisz zrób morfologię lub idź do innego pediatry.
Grosik Filipek też na początku mało przybierał, 70, 90 gram tygodniowo ale potem coraz więcej, tylko my mieliśmy dość długo żółtaczkę i przez to tak zasypiał.
Ważne, że przybiera i jeśli pediatra mówi, że ok to się nie martw staraj się karmić jak najczęściej, ale maluszek jak jest głodna to na pewno da znać ( z wyjątkiem żółtaczki :>)
Magda Ola gdzie znajde instrukcje tego wiązania co Ewa nam pokazywała?
Ważne, że przybiera i jeśli pediatra mówi, że ok to się nie martw staraj się karmić jak najczęściej, ale maluszek jak jest głodna to na pewno da znać ( z wyjątkiem żółtaczki :>)
Magda Ola gdzie znajde instrukcje tego wiązania co Ewa nam pokazywała?
Monika tutaj jest filmik z tym wiązaniem
http://www.youtube.com/watch?v=ARXk-CROtFU
Kieszonka się nazywa :)
http://www.youtube.com/watch?v=ARXk-CROtFU
Kieszonka się nazywa :)
Właśnie wszyscy w rodzinie mówią mi, żeby się tym nie martwić i odpuścić, w dzień ładnie je co 2 godzinki,czasem nawet częściej, tylko nocami robi się leniuszkiem... Ogólnie i tak wychodzi minimum 9 karmień na dobę. A ten nocny pokarm podobno jest najbardziej wartościowy dla malucha. Lenka urodziła się duża, miała 4300, potem spadła do 3950, a jej waga po 4 tygodniach od narodzin wyniosła 4430, i to też jest wg pediatry źle, bo powinna więcej przybrać w stosunku do wagi urodzeniowej. Choć podobno dzieci z dużą wagą urodzeniową mają sporo swoich zapasów, i to też może być powodem takiej sytuacji. Powalczę z nią chyba jeszcze do następnej wizyty za 2 tygodnie, i jeśli nic się nie zmieni to rzeczywiście poproszę o skierowanie na badania.
Efcia dzięki :) mam watpliwosci czy dobrze to robie
Grosik mój mały wage urodzeniową miał dopiero po jakis 3 tygodniach ale też sporo stracił na wadze urodził się miał 3880 a potem ok 3550. Mi pediatra kazała po prostu co tydzien wazyc ale po tych 3, 4 tygodniach zaczął już troche więcej przybierac. więc spokojnie, ale kontroluj wage :)
Grosik mój mały wage urodzeniową miał dopiero po jakis 3 tygodniach ale też sporo stracił na wadze urodził się miał 3880 a potem ok 3550. Mi pediatra kazała po prostu co tydzien wazyc ale po tych 3, 4 tygodniach zaczął już troche więcej przybierac. więc spokojnie, ale kontroluj wage :)
my po wizycie i szczepieniu. mały był grzeczniutki i dzielny :) ladnie przybiera, waży już 4730g :) niestety wyszła nam nietolerancja laktozy :( ja na diecie, a mały kropelki Delicol i ew do dokarmiania mleko bezlaktozowe.
w chuste też planuje sie zaopatrzyć, kupie jakaś używaną na allegro lub z tej stronki co podała effcia :)
w chuste też planuje sie zaopatrzyć, kupie jakaś używaną na allegro lub z tej stronki co podała effcia :)
Ja też bym się chętnie spotkała, ale nie wiem czy dam radę gdziekolwiek dojechać z dwójką. Jak wracałam od rodziców, to mnie kierowca autobusu przytrzasnął drzwiami jak Szymon już wysiadł a wózek jeszcze był w środku, więc teraz mam stracha.
My chustę na razie musimy sobie darować. W pozycji pionowej nie będę nosić póki Michu nie będzie trzymał sam głowy, a w pozycjach kołyskowych z szyną się nie da, a i po zdjęciu szyny pewnie nie będzie to wskazane.
Ja przedwczoraj chyba miałam jakiś mleczny kryzys, bo Misiek od 17 ciągle by jadł, nawet na spacerze nie chciał się uspokoić i musieliśmy zaraz wracać. W końcu się poddałam i wyciągnęliśmy z zamrażarki jedyną zamrożoną porcję mojego mleka z czasów szpitalnych i dopiero jak to wciągnął to ładnie zasnął.
A wczoraj byliśmy na szczepieniu. Misiek był oburzony, że go obudzili ze snu, rozebrali i obmacywali i nim doczekał szczepienia to już się strasznie głodny z tej złości zrobił, więc jak zaraz po zastrzyku dostał jeść to już był zadowolony.
My chustę na razie musimy sobie darować. W pozycji pionowej nie będę nosić póki Michu nie będzie trzymał sam głowy, a w pozycjach kołyskowych z szyną się nie da, a i po zdjęciu szyny pewnie nie będzie to wskazane.
Ja przedwczoraj chyba miałam jakiś mleczny kryzys, bo Misiek od 17 ciągle by jadł, nawet na spacerze nie chciał się uspokoić i musieliśmy zaraz wracać. W końcu się poddałam i wyciągnęliśmy z zamrażarki jedyną zamrożoną porcję mojego mleka z czasów szpitalnych i dopiero jak to wciągnął to ładnie zasnął.
A wczoraj byliśmy na szczepieniu. Misiek był oburzony, że go obudzili ze snu, rozebrali i obmacywali i nim doczekał szczepienia to już się strasznie głodny z tej złości zrobił, więc jak zaraz po zastrzyku dostał jeść to już był zadowolony.
Też mamy w przyszłym tygodniu szczepienie, chyba nie dam rady dotrzeć do Gdańska we wtorek.
Mamuśka, ja bywam na Chełmie u rodziców. A w której części Chełma spacerujesz?
Mnie dopadł nocą silny ból żołądka i nie wiem skąd :/ Teraz na szczęście boli już znacznie mniej. Mam nadzieję, że nie wirus jaki, żeby dzieciaków nie zarazić.
Wróciłam do nabiału i brzuch małego nie boli, ma parę krostek niewiadomego pochodzenia ale na razie się nimi nie przejmuje.
Ewa, obiecałam Twojej koleżance, że zapytam o krzesełko. Niestety Marty nie ma teraz w domu, wraca za parę dni dopiero a nazwy krzesełka nie pamięta. Więc będę wiedziała jak wróci.
Mamuśka, ja bywam na Chełmie u rodziców. A w której części Chełma spacerujesz?
Mnie dopadł nocą silny ból żołądka i nie wiem skąd :/ Teraz na szczęście boli już znacznie mniej. Mam nadzieję, że nie wirus jaki, żeby dzieciaków nie zarazić.
Wróciłam do nabiału i brzuch małego nie boli, ma parę krostek niewiadomego pochodzenia ale na razie się nimi nie przejmuje.
Ewa, obiecałam Twojej koleżance, że zapytam o krzesełko. Niestety Marty nie ma teraz w domu, wraca za parę dni dopiero a nazwy krzesełka nie pamięta. Więc będę wiedziała jak wróci.
Mamuska robilam badanie ogólne kału, wyszly mu 0,75% ciał redukujących, to wskazuje na nietolerancje. od wczoraj wiecz stosujemy te kropelki delicol, ale ja w sumie poprawy nie widze, a raczej pogorszenie- kupy ciągle wodniste, więcej płaczu i prężenia sie, do tego lekko odparzona pupa :(
ja nabialu nie jem - oprocz mleka 0,5% rano do kawy, kupuje tylko ciastka bez mleka,serwatki itp
moze po kilku dniach dopiero kropelki zaczna dzialac, mam nadzieje.
dzis mi sie udalo wyjsc na spacer z moimi dwoma skarbami :)
ja nabialu nie jem - oprocz mleka 0,5% rano do kawy, kupuje tylko ciastka bez mleka,serwatki itp
moze po kilku dniach dopiero kropelki zaczna dzialac, mam nadzieje.
dzis mi sie udalo wyjsc na spacer z moimi dwoma skarbami :)
Marciocha są też smoczki Dr.Brown's ortodontyczne które są tańsze niż mam i wg mnie są lepsze. Mam smoczki aventu, mam, canpol i dr.brown's i Adaś toleruje tylko te ostatnie http://wszystkodladziecka.com.pl/dr-browns-smoczek-silikonowy-ortodontyczny-06-mcy-fioletfuks-p-2422.html
Jaz jestem chętna na spotkanie tylko nie wiem gdzie jest baby cafe? No i kiedy: wtorek czy środa?
Ja dzisiaj z Adasiem byłam na drugim już szczepieniu, zniósł to dzielnie ale niestety wieczorem miał stan podgorączkowy obrzęk w miejscu ukłucia. Młody waży 6050g więc od wagi urodzeniowej przybrał 1750g a w poniedziałek kończy 3 m-ce.
Ja dzisiaj z Adasiem byłam na drugim już szczepieniu, zniósł to dzielnie ale niestety wieczorem miał stan podgorączkowy obrzęk w miejscu ukłucia. Młody waży 6050g więc od wagi urodzeniowej przybrał 1750g a w poniedziałek kończy 3 m-ce.
Ryba - każdy spacer z dwójką to wyzwanie :D Ja czeszę Maryśkę, smaruje kremem itd. już na dworze jak Jasiek do wózka zapakowany.
Mamuśka moi rodzice na Cieszyńskiego, 3 minuty od pasażu mieszkają ;p zresztą ja tam mieszkałam przez kilkanaście lat ;)
Baby Cafe: http://babycafe.pl/kontakt/mapa-dojazdu.html
Mamuśka moi rodzice na Cieszyńskiego, 3 minuty od pasażu mieszkają ;p zresztą ja tam mieszkałam przez kilkanaście lat ;)
Baby Cafe: http://babycafe.pl/kontakt/mapa-dojazdu.html
Mamuśka, z Chełmu do baby cafe dojedziesz autobusem 227 bez żadnej przesiadki. A jakbyśmy się umówiły na konkretny autobus, to może i ja bym się odważyła, wiedząc, że w środku jest ktoś znajomy, kto w razie czego nakrzyczy na kierowcę :) (jestem z Moreny). A zdecydowanie przydałoby mi się teraz jak najwięcej kontaktu z ludźmi, bo sama w domu łapię doła.
Effcia, co do noszenia pionowo w chuście, to Zawitkowski raczej poleca dopiero jak dziecko samodzielnie trzyma głowę i mnie to przekonuje, zamierzam się do tego stosować.
Effcia, co do noszenia pionowo w chuście, to Zawitkowski raczej poleca dopiero jak dziecko samodzielnie trzyma głowę i mnie to przekonuje, zamierzam się do tego stosować.
No, w sumie faktycznie zimne mleko też można w ostateczności podać. Ale można wziąć wodę w normalnym termosie i do tego butelkę z zimną i przygotowując wymieszać w takich proporcjach, żeby wyszło dobre. A termoopakowania podobno i tak kiepsko się sprawdzają (może teraz latem są ok, ale zimą na pewno nie).
A co do spotkania, to jakbyś mamuśka jechała, to ja może też, a jak w środę a mąż weźmie wolne, to bym mu zostawiła Szymka i przyjechała tylko z Miśkiem.
A co do spotkania, to jakbyś mamuśka jechała, to ja może też, a jak w środę a mąż weźmie wolne, to bym mu zostawiła Szymka i przyjechała tylko z Miśkiem.
witam, wróciłam na 2 dni do domu, szkoda, może zrobimy spotkanie 16-stego, bo w tym tyg wielu nie pasuje :/
Ryba, Nastka miałą 1,5% ciał redukcyjnych, teraz zrobię badanie za tydzień, żeby sprawdzić, jak jest teraz
Muszę pochwalić moją malutką, cały tydzień dzielnie spała w namiocie :) Dzielna mała dziewczynka :)
Agusia, trzymam zatem kciuki za udaną imprezę, Gaba, miłęgo urlopu :)
Ryba, Nastka miałą 1,5% ciał redukcyjnych, teraz zrobię badanie za tydzień, żeby sprawdzić, jak jest teraz
Muszę pochwalić moją malutką, cały tydzień dzielnie spała w namiocie :) Dzielna mała dziewczynka :)
Agusia, trzymam zatem kciuki za udaną imprezę, Gaba, miłęgo urlopu :)
Czesc dziewczyny, wlasnie wybieram sie do Polski na urlop i mam do sprzedania Pepti z Nutricia, ktory kupilam w Hiszpanii. Mojemu synkowi przeszla alergia i zostalismy ze sporym zapasem mleczka. Jest to markowy odpowiednik Bebilonu Pepti 1 (to mleko z Nutricia w hiszp. nazywa sie Alrmiron Pepti Allergy 1- http://www.almiron.es
Puszki sa o pojemnosci 800g i maja date waznosci do pazdziernika 2012. Jesli jest ktos chetny to prosze o kontakt na maila aniami_pl@yahoo.com - prosze dajcie mi znac do 9 sierpnia, zebym wiedziala ile puszek ewentualnie przywiezc.
Pozdrawiam
Aniami
Puszki sa o pojemnosci 800g i maja date waznosci do pazdziernika 2012. Jesli jest ktos chetny to prosze o kontakt na maila aniami_pl@yahoo.com - prosze dajcie mi znac do 9 sierpnia, zebym wiedziala ile puszek ewentualnie przywiezc.
Pozdrawiam
Aniami
Nastka dopiero od 3 dni po kroplach ( stosujemy d ok 2 tyg) zaczęła robić 2 kupki dziennie, wcześniej każda pielucha była z kupką. JA odstawiłam nabiał, ten tydzień było jedynie jedzenie z grilla, co mnie akurat ucieszyło, bo lubię :)
A ja mam 4 koty, psa, 2 akwaria ( jedno 120, drugie 330 litrów) - taki mały zwierzyniec :)
A ja mam 4 koty, psa, 2 akwaria ( jedno 120, drugie 330 litrów) - taki mały zwierzyniec :)
Madzia a Twój zwierzyniec nie redukuje się nawzajem? ;p Gdyby mój kot miał aż dwa akwaria...ech, pewnie mu się to śni po nocach :D
Dzielna Nastka, wytrzymała namiot...:)
Skończyłam wszelką pracę na dziś i się odmóżdżam...mam straszną ochotę na orzeszki solone, puszka stoi w szufladzie a ja walczę ze sobą, bo to przecież silny alergen...jadłyście już może orzechy?
Dzielna Nastka, wytrzymała namiot...:)
Skończyłam wszelką pracę na dziś i się odmóżdżam...mam straszną ochotę na orzeszki solone, puszka stoi w szufladzie a ja walczę ze sobą, bo to przecież silny alergen...jadłyście już może orzechy?
heja :)
my po kontroli u Siliwończyka - bioderka o niebo lepiej !!!!! Paulina - nie nosiłam małej w stelażu po 20 godzin na dobę bo się nie dało... kłopoty z brzuszkiem itd więc sama rozumiesz... podkładałam jej za to twardego "jaśka" pod nóżki żeby były conajmniej na wysokości brzuszka i to też widać skuteczne (zresztą mówiłam o tym lekarzowi). Jeszcze mamy ponosić ile się da przez 5 tygodni i wrócić na kontrolę.
Dziewczyny muszę kupić nianię - jakie polecacie ???????
my po kontroli u Siliwończyka - bioderka o niebo lepiej !!!!! Paulina - nie nosiłam małej w stelażu po 20 godzin na dobę bo się nie dało... kłopoty z brzuszkiem itd więc sama rozumiesz... podkładałam jej za to twardego "jaśka" pod nóżki żeby były conajmniej na wysokości brzuszka i to też widać skuteczne (zresztą mówiłam o tym lekarzowi). Jeszcze mamy ponosić ile się da przez 5 tygodni i wrócić na kontrolę.
Dziewczyny muszę kupić nianię - jakie polecacie ???????
Alinko, super wieści :) Co doi niani nie pomogę, bo ja dostałam od szwagierki po jej córci jakąś z Anglii
mój zwierzyniec się nie redukuje, bo na akwarium są pokrywy, ale koty siedzą i gapią się w nie czasem godzinami :)
Spaliśmy w namiocie, mamy dużą 4-kę, wysoką na 1,8m, więc wygodnie :)
Dla Nastki wzięłam śpiworek ( oczywiście masę niepotrzebnych kocy też :P), miała nawet swój przewijak. Spała na materacu między mną a mężem, w śpiworku, przykryta też naszą kołdrą. Oczywiście w czapce, bo noce były chłodne. Największym wyzwaniem było przewijanie w nocy, bo zimno, więc aby jej nie przeziębić, było trochę gimnastyki, czyli latarka, pielucha i pod kołdrą :)
W dzień cały czas była w gondolce, albo na macie edu położonej w cieniu i okrytej moskitierą :) Kąpana była w tym czasie 2 razy u zaprzyjaźnionych gospodarzy, odczekałyśmy po kąpieli i z powrotem do namiotu. W pozostałe dni, jako, że w namiocie było upalnie, Nastkę rozbierałam do golaska i myłam dokładnie chusteczkami, co bardzo polubiła, bo przy okazji był masaż :)
Mieliśmy butlę gazową, więc mieliśmy wodę na herbatkę, do przemycia itp. Nie ma rzeczy niemożliwych :) Ale wyzwanie nie małe, a zmęczenie 2x większe niż w domu, bo mimo wielu niań, upał dokładał swoje, kładliśmy się koło 1-2 giej , a o 8mej już upał wyganiał z namiotu.
mój zwierzyniec się nie redukuje, bo na akwarium są pokrywy, ale koty siedzą i gapią się w nie czasem godzinami :)
Spaliśmy w namiocie, mamy dużą 4-kę, wysoką na 1,8m, więc wygodnie :)
Dla Nastki wzięłam śpiworek ( oczywiście masę niepotrzebnych kocy też :P), miała nawet swój przewijak. Spała na materacu między mną a mężem, w śpiworku, przykryta też naszą kołdrą. Oczywiście w czapce, bo noce były chłodne. Największym wyzwaniem było przewijanie w nocy, bo zimno, więc aby jej nie przeziębić, było trochę gimnastyki, czyli latarka, pielucha i pod kołdrą :)
W dzień cały czas była w gondolce, albo na macie edu położonej w cieniu i okrytej moskitierą :) Kąpana była w tym czasie 2 razy u zaprzyjaźnionych gospodarzy, odczekałyśmy po kąpieli i z powrotem do namiotu. W pozostałe dni, jako, że w namiocie było upalnie, Nastkę rozbierałam do golaska i myłam dokładnie chusteczkami, co bardzo polubiła, bo przy okazji był masaż :)
Mieliśmy butlę gazową, więc mieliśmy wodę na herbatkę, do przemycia itp. Nie ma rzeczy niemożliwych :) Ale wyzwanie nie małe, a zmęczenie 2x większe niż w domu, bo mimo wielu niań, upał dokładał swoje, kładliśmy się koło 1-2 giej , a o 8mej już upał wyganiał z namiotu.
madzia podziwiam Was :) ja zupełnie nie "namiotowa" jestem, a jeszcze z dzieciaczkiem to już w ogóle.
co do niani to my mamy taką Aventu:
http://allegro.pl/makow84-niania-elektroniczna-philips-avent-scd-470-i1739315874.html
jest naprawde fajna, ma spory zasięg i cena przystępna :)
co do niani to my mamy taką Aventu:
http://allegro.pl/makow84-niania-elektroniczna-philips-avent-scd-470-i1739315874.html
jest naprawde fajna, ma spory zasięg i cena przystępna :)
Alina super,ze juz coraz lepiej:)
Madziu fajnie,ze Wam sie urlopik udal,no i brawa dla dzielnej Nastki,ktora towarzyszyla rodzicom:)
My mamy nianie angel care,kupilam kiedys od jednej forumki i sprawdza sie super,ma dosc duzy zasieg,sasiedzi pozyczaja jak mamy sasiedzke spotkania i w innym mieszkaniu slychac wszystko bez zarzutu.
Madziu fajnie,ze Wam sie urlopik udal,no i brawa dla dzielnej Nastki,ktora towarzyszyla rodzicom:)
My mamy nianie angel care,kupilam kiedys od jednej forumki i sprawdza sie super,ma dosc duzy zasieg,sasiedzi pozyczaja jak mamy sasiedzke spotkania i w innym mieszkaniu slychac wszystko bez zarzutu.
hejka
Mamuśka, dziewczyny polecają TT. Ja nie miałam więc nie wiem. Mam jedno od torby Brevi, z godzinę potrzyma, nie dłużej.
Ja dziś u rodziców siedzę. Wczoraj byliśmy w Rewie na plaży i złapała nas mega ulewa...nigdy jeszcze tak szybko nie biegłam z głębokim wózkiem ;p
Ja namiotowa kiedyś byłam, potem wolałam już karimatę i glebę w schronisku, mniej zwijania rano i na głowę nie pada w razie deszczu ;p
Co do środy to niestety jestem umówiona w Gdyni i dopiero po 15.00 mam czas.
Paulina a ja już myślałam, że przekonałaś się do sierściuchów :p
Mamuśka, dziewczyny polecają TT. Ja nie miałam więc nie wiem. Mam jedno od torby Brevi, z godzinę potrzyma, nie dłużej.
Ja dziś u rodziców siedzę. Wczoraj byliśmy w Rewie na plaży i złapała nas mega ulewa...nigdy jeszcze tak szybko nie biegłam z głębokim wózkiem ;p
Ja namiotowa kiedyś byłam, potem wolałam już karimatę i glebę w schronisku, mniej zwijania rano i na głowę nie pada w razie deszczu ;p
Co do środy to niestety jestem umówiona w Gdyni i dopiero po 15.00 mam czas.
Paulina a ja już myślałam, że przekonałaś się do sierściuchów :p
czym sie zajadam? dobre pytanie :) zapycham sie chlebem z dżemem (chyba z 4 słoiki mam otwarte zeby sobie urozmaicic jadlospis) i upieczona przez siebie wedlina (piers z kurczaka lub indyka lub schab). poza tym znalazlam biszkopty bez dodatku mleka, serwatki itp, ciastka owsiane i holenderskie. wczoraj nie wytrzymalam i zjadlam jogurt, sensacji większych nie było. kupilam sobie mleko niskolaktozowe, wiec spróbuje w tym tyg zrobic nalesniki.
tez staram sie duzo pic. a kawe pije bezkofeinowa.
madzia, gdzies czytalam, ze twarde sery typu cheddar mozna jeść bo zawierają bardzo malo laktozy.
tez staram sie duzo pic. a kawe pije bezkofeinowa.
madzia, gdzies czytalam, ze twarde sery typu cheddar mozna jeść bo zawierają bardzo malo laktozy.
To jak z tym spotkaniem jutro - w ogóle będzie? Bo ja akurat wyjątkowo bym mogła być, małż bierze wolne to by został z Szymkiem. Następna taka okazja nieprędko się trafi...
Madzia, jak już się tak pochwaliłaś, to chyba jak już wędzarnia będzie działać, to będziesz musiała zorganizować spotkanie specjalnie na degustacje :)
Madzia, jak już się tak pochwaliłaś, to chyba jak już wędzarnia będzie działać, to będziesz musiała zorganizować spotkanie specjalnie na degustacje :)
hej dziewczyny. Ja tez walczę ze śluzem w kupce. Byłam u Pediatry ale 2 razy u różnych i za każdym razem zbywają mnie że skoro Olek nie marudzi i przybiera to nic mu nie jest i mam się nie przejmować. Chyba zrobie mu prywatnie to badanie kupki. A orientujecie się czy w każdej przychodni mogę to zrobić i czy w aptece kupie te specjalne pojemniczki na kał?
Assegai, jeśli to nietolerancja, to nie tylko nabiał ma laktozę, jest m.in w wędlinach kupnych i wielu innych produktach.
Pojemniczek kupisz w każdej aptece, a badanie- ja zawoziłam od razu do laboratorium, u mnie to dość blisko, najlepiej zadzwoń do przychodni
Nastka też przybierała prawidłowo, ale męczyła się strasznie z bólami brzuszka i strzelającymi, pienistymi kupkami
Pojemniczek kupisz w każdej aptece, a badanie- ja zawoziłam od razu do laboratorium, u mnie to dość blisko, najlepiej zadzwoń do przychodni
Nastka też przybierała prawidłowo, ale męczyła się strasznie z bólami brzuszka i strzelającymi, pienistymi kupkami
Ja pytałam ostatnio w laboratorium pań o ten śluz w kupie to patrzyły na mnie jak na głupią i powiedziały, że jak karmię piersią to to jest normalne i nie mam szukać dziury w całym yhhh
Niby, że ten śluz to od tego co matka zje i takie tam w każdym razie powiedziały, że badanie ogólne kału nic mi nie da, i że jak to tylko śluz jest a mała przybiera na wadze i nie ma innych objawów to nie ma powodów do paniki.
Pójdę z mała na szczepienie to jeszcze pediatry zapytam, bo już sama nie wiem czy się tym przejmować czy uznać za normalne i tyle...
Niby, że ten śluz to od tego co matka zje i takie tam w każdym razie powiedziały, że badanie ogólne kału nic mi nie da, i że jak to tylko śluz jest a mała przybiera na wadze i nie ma innych objawów to nie ma powodów do paniki.
Pójdę z mała na szczepienie to jeszcze pediatry zapytam, bo już sama nie wiem czy się tym przejmować czy uznać za normalne i tyle...
witajcie dziewczyny po dluzszym czasie:-)mam do was pytanko czy macie juz za soba pierwsza miesiaczke po ciazy?bo ja wlasnie wczoraj dostalam a dzis mam doslownie jakby krwotok,jestem strasznie slaba i kreci mi sie w glowie.ponoc to normalne po porodzie bo organizm sie oczyszcza ale jakos nie jestem pewna czy az tak bardzo...
od samego poczatku karmie butelka i teraz w czwartek bedzie rowne dwa tyg.po porodzie,tez sie zdziwilam ze tak szybko dostalam ale z tego co sie teraz ze mna dzieje to sie ciesze ze to oczyszacznie bede juz miala za soba...i dobrze ze moj maz w ciagu dnia jest w domku bo dzis nie wyobrazam sobie zajmowac sie dzieckiem i domembo jestem tak bardzo oslabiona przez wydalanie takiej ilosci krwi...szok!!!
co do prezentów na Chrzciny to Oliwka dostała dużo pieniążków, ale i kilka prezentów i pamiątek. Teściowie i chrzestny kazali nam vcoś wybrać dla małej co jej sie przyda wiec kupiliśmy łóżeczko turystyczne i krzesełko do karmienia.
W ogóle jeżeli któraś z Was byłaby zainteresowana to bede wystawiać na sprzedaż sukienkę do Chrztu, zdjęcia później wstawie ;)
A unas drugi dzień Oliwka wpada w histerie na spacerze. Na zakupach musiałam jej złożyć bude zeby mogła sobie oglądać wszystko, na dworze swieciło słońce i juz był krzyk, dopiero jak ją wzięłam na rece to sie uspokajała, no ale przeciez nie bede jej nosic skoro ma wózek :/
I z taką histeria przyszłam do domu i juz jej uspokoić nie mogłam, masakra :/ Wydaje mi sie ze to kolejny skok rozwojowy, wymaga wiecej mojej uwagi i przytulańska...kolejny argument na to aby zaopatrzyć się w chuste ;)
W ogóle jeżeli któraś z Was byłaby zainteresowana to bede wystawiać na sprzedaż sukienkę do Chrztu, zdjęcia później wstawie ;)
A unas drugi dzień Oliwka wpada w histerie na spacerze. Na zakupach musiałam jej złożyć bude zeby mogła sobie oglądać wszystko, na dworze swieciło słońce i juz był krzyk, dopiero jak ją wzięłam na rece to sie uspokajała, no ale przeciez nie bede jej nosic skoro ma wózek :/
I z taką histeria przyszłam do domu i juz jej uspokoić nie mogłam, masakra :/ Wydaje mi sie ze to kolejny skok rozwojowy, wymaga wiecej mojej uwagi i przytulańska...kolejny argument na to aby zaopatrzyć się w chuste ;)
już znalazłam w Gdyni na Abrahama... w piątek mi zrobią w drodze wyjątku... wyniki kiepskie ehhhh bardzo się martwię ale zobaczymy co będzie... mała od 2 tygodni je tylko gdy śpi.. na jawie nie jestem w stanie jej zmusić do przełknięcia. na wadze od 3 tygodni przybrała tylko 100... dobrze ze zrobiłam badanie moczu z własnej inicjatywy !!! Pediatra w przychodni nas olała !!!! powiedziała że przesadzam i że dzieci czasem tak mają... jak zobaczy wyniki badań to padnie... albo i nie padnie bo nie zamierzam nigdy więcej do niej iść !!! dziś po 20 odbieram powtórzone badanie - jesli będzie tak jak na pierwszym to chyba zostaje mi szpital.. podobno tak wyoki poziom świadczy o bardzo ostrym zakażeniu lub niewydolności nerek..
Alina mam nadzieje,ze wyniki juz lepsze,daj nam tu znac.
Ja tez sie naczytalam,ze jak sie karmi piersia to okres przychodzi dosc pozno,wiec jak dostalam to sama zglupialam.
Nasz tatus juz wyjechal:( strasznie sie przyzwyczailam przez te 3 miesiace,poprostu,ze byl.
Jutro jade na dzialke,pooddychamy swiezym powietrzem przez pare dni.
Ja tez sie naczytalam,ze jak sie karmi piersia to okres przychodzi dosc pozno,wiec jak dostalam to sama zglupialam.
Nasz tatus juz wyjechal:( strasznie sie przyzwyczailam przez te 3 miesiace,poprostu,ze byl.
Jutro jade na dzialke,pooddychamy swiezym powietrzem przez pare dni.
Alina, i jak wynik?
A ja bym poszła potem do tej pediatry, żeby jej bardzo dokładnie wyjaśnić jaki problem u dziecka olała.
Ola trzymaj się! Tatuś też wyglądał na smutnego, że Was musi opuścić, ale za to jak wróci będzie cały czas z Wami a nie np. godzinę dziennie :)
Marciocha, mój też potrafi już długo nie spać na dworze, ale on sobie spokojnie leży i ogląda ten kawałek świata, który widzi z gondoli.
Dziś przymierzyłam go do spacerówki parasolki i dziecko było całe szczęśliwe jak go powoziłam chwilę po ogrodzie. Zupełnie inna perspektywa...myślę, że jeszcze z miesiąc-dwa i na krótkie wypady na zakupy, zacznę używać którejś spacerówki. Jasiek nie ma zresztą szans na zimę w gondoli, za duży jest.
A ja bym poszła potem do tej pediatry, żeby jej bardzo dokładnie wyjaśnić jaki problem u dziecka olała.
Ola trzymaj się! Tatuś też wyglądał na smutnego, że Was musi opuścić, ale za to jak wróci będzie cały czas z Wami a nie np. godzinę dziennie :)
Marciocha, mój też potrafi już długo nie spać na dworze, ale on sobie spokojnie leży i ogląda ten kawałek świata, który widzi z gondoli.
Dziś przymierzyłam go do spacerówki parasolki i dziecko było całe szczęśliwe jak go powoziłam chwilę po ogrodzie. Zupełnie inna perspektywa...myślę, że jeszcze z miesiąc-dwa i na krótkie wypady na zakupy, zacznę używać którejś spacerówki. Jasiek nie ma zresztą szans na zimę w gondoli, za duży jest.
Wiecie co, w głowie mi sie nie mieści ze są tacy pediatrzy! Kurde przecież tu o dzieci małe chodzi! Ja tez bym poszła i ją uświadomiła na czym polega jej rola, może przy następnym dziecku dłużej się zastanowi zanim coś oleje!
Alina mam nadzieje ze wszystko bedzie ok, daj znać.
Maga, moja Oliwka juz sie ledwo w gondoli mieści, na zime to nie ma szans...myślałam ze od września a na pewno od października ją wsadze do spacerówy, nawet na leżąco niech jeździ. Tylko jak ja mam teraz z nią przetrwać, masakra jakaś :/
Alina mam nadzieje ze wszystko bedzie ok, daj znać.
Maga, moja Oliwka juz sie ledwo w gondoli mieści, na zime to nie ma szans...myślałam ze od września a na pewno od października ją wsadze do spacerówy, nawet na leżąco niech jeździ. Tylko jak ja mam teraz z nią przetrwać, masakra jakaś :/
Wychodź tylko jak jest bardzo zmęczona i masz pewność, że zaraz zaśnie :) No i chodź z wózkiem w miarę blisko domu, żeby potem przez pół miasta nie lecieć z dzieckiem na ręku a w drugiej ręce wózek :)
Maryśkę włożyłam do spacerówki jak miała niecałe 5 miesięcy. Była mniejsza niż brat ale bardziej awanturnicza :D
Maryśkę włożyłam do spacerówki jak miała niecałe 5 miesięcy. Była mniejsza niż brat ale bardziej awanturnicza :D
My już po urlopie, super było szkoda że pogoda nie dopisała. Mały świetnie zniósł urlopik w różnych miejscach nie narzekał:)
Ja mam spokój z miesiączką bo biorę anty ,a cerazette bierze się bez przerwy.
Bobi wczoraj na spacerze odkrył,że ma rączki (piękny widok, ta minka zdziwiona:))
Musicie mieć duże dzieciaczki, mój maluch do pół roku spokojnie pojeździ w gondoli.
Alina mam nadzieję,że drugie wyniki są ok.
Ja mam spokój z miesiączką bo biorę anty ,a cerazette bierze się bez przerwy.
Bobi wczoraj na spacerze odkrył,że ma rączki (piękny widok, ta minka zdziwiona:))
Musicie mieć duże dzieciaczki, mój maluch do pół roku spokojnie pojeździ w gondoli.
Alina mam nadzieję,że drugie wyniki są ok.
Nastusia w gondoli dotrwa może do października, później spacerówka. Chyba drożdże podjadają te nasze maleństwa.
Alinko, nie możesz odpuścić tej lekarce, niech dotrze do niej, że pracuje z dziećmi i że może im szkodzić swoją ignorancją!!! Najlepiej zwalić na przewrażliwienie mamusiek, a nie na własną głupotę. Powinnaś dlatego zrobić jej niezłą awanturę.
Alinko, nie możesz odpuścić tej lekarce, niech dotrze do niej, że pracuje z dziećmi i że może im szkodzić swoją ignorancją!!! Najlepiej zwalić na przewrażliwienie mamusiek, a nie na własną głupotę. Powinnaś dlatego zrobić jej niezłą awanturę.
wyniki lepsze... posiew się hoduje więc zobaczymy co dalej...
a lekarka szkoda gadać... nie zważyła dziecka, osłuchała, poklepała i tyle. młoda babka bo przed 40 była na pewno.. Mój Julas strasznie dużo gaworzy i uśmiecha się tak że rozwala wszystkich. Nawet w czasie badania - ale Pani doktor nie raczyła się nawet uśmiechnąć do dziecka... później miała pretensje że straciłam pokarm bo jak usłyszałam "samo się nie dzieje" !!!! nie wspominając już o tym że stwierdziła że niepotrzebie w ogóle robiłam badanie moczu bo ona nie widzi żadnych wskazań, USG jest niepotrzebne bo robi się je w razie konieczności a nie na życzenie !!! dostałam węc skierowanie na badane ogólne moczu i powiedziała że się nie spieszy.. a mała od 4 tygodni na wadze przybrała 300 gram... je tylko i wyłącznie na śpiąco !!! na jawie nie ruszy butelki bo tak jakby ja coś bolało i nie mogła przełknąć mleka - krztusi się , wypluwa, płacze... każde jedzenie to horror jest i straszne prężenie ale to wg lekarza też normalne u niektórych dzieci... wziąć i powystrzelać taka służbę zdrowia....
a lekarka szkoda gadać... nie zważyła dziecka, osłuchała, poklepała i tyle. młoda babka bo przed 40 była na pewno.. Mój Julas strasznie dużo gaworzy i uśmiecha się tak że rozwala wszystkich. Nawet w czasie badania - ale Pani doktor nie raczyła się nawet uśmiechnąć do dziecka... później miała pretensje że straciłam pokarm bo jak usłyszałam "samo się nie dzieje" !!!! nie wspominając już o tym że stwierdziła że niepotrzebie w ogóle robiłam badanie moczu bo ona nie widzi żadnych wskazań, USG jest niepotrzebne bo robi się je w razie konieczności a nie na życzenie !!! dostałam węc skierowanie na badane ogólne moczu i powiedziała że się nie spieszy.. a mała od 4 tygodni na wadze przybrała 300 gram... je tylko i wyłącznie na śpiąco !!! na jawie nie ruszy butelki bo tak jakby ja coś bolało i nie mogła przełknąć mleka - krztusi się , wypluwa, płacze... każde jedzenie to horror jest i straszne prężenie ale to wg lekarza też normalne u niektórych dzieci... wziąć i powystrzelać taka służbę zdrowia....
Alina-brak słów na taką służbe zdrowia! lekarze bez wyobrazni! to są takie malutkie dzieci! ale najważneijsze ze wyniki sa lepsze!
wiem, ze to nie jest porównanie,ale jak ja poszlam do pediatry, nasza byla na urlopie i pytala o ciemieniuche czemu tak długo itd, i ze nawet na brwiach ma, to lekarka powiedziala,ze jak sie nie dba to tak jest! moze nie miala zlego na mysli,ale sie wkurzylam, bo skad ona wie czy ja dbam czy nie? ! a oczywiscie dbam o swoje dziecko!!
wiem, ze to nie jest porównanie,ale jak ja poszlam do pediatry, nasza byla na urlopie i pytala o ciemieniuche czemu tak długo itd, i ze nawet na brwiach ma, to lekarka powiedziala,ze jak sie nie dba to tak jest! moze nie miala zlego na mysli,ale sie wkurzylam, bo skad ona wie czy ja dbam czy nie? ! a oczywiscie dbam o swoje dziecko!!
Pediatra patologia jakaś- jakby mi ktoś powiedział ze nie dbam o dziecko albo ze moja wina że np straciłam pokarm to zrobiłabym tam mega dym. Idiotka jakaś Ci się trafiła. I to jeszcze jak pokazujesz jej wyniki a ona na Ciebie z gębą. No zabiłabym chyba :-) Widzicie, po raz kolejny przekonuje sie ze intuicja mamy to najlepszy lekarz na świecie. My od razu widzimy ze coś jest nie tak. W dzisiejszym świecie trzeba mieć tyłek ze stali i ostrą gębe bo inaczej z człowiekiem pojadą jak z .... Normalnie się w głowie nie mieści takie podejście.
Dr Kosiak w Endomedzie- faktycznie super lekarz. Byłam na usg główki u niego.
Dr Kosiak w Endomedzie- faktycznie super lekarz. Byłam na usg główki u niego.
Paulina super wiesci:)
Mamuska ja tak samo sie poczulam jak mi lekarka powiedziala,ze mam karmic dziecko co 20 minut,jak powiedzialam,ze karmie srednio co 3-4 to byla wielce oburzona,a ja sie poczulam jak wyrodna matka.Lekarze czasami nie zdaja sobie sprawy jak moga mlodym mamom namieszac w glowie,ja przez cale popoludnie myslalam,ze zwariuje tak bylo mi zle,ale czym oni sie maja przejmowac.
Mamuska ja tak samo sie poczulam jak mi lekarka powiedziala,ze mam karmic dziecko co 20 minut,jak powiedzialam,ze karmie srednio co 3-4 to byla wielce oburzona,a ja sie poczulam jak wyrodna matka.Lekarze czasami nie zdaja sobie sprawy jak moga mlodym mamom namieszac w glowie,ja przez cale popoludnie myslalam,ze zwariuje tak bylo mi zle,ale czym oni sie maja przejmowac.
Madziu, to mija samo, po prostu jelitka nie nadążają :) Ale u nas poprawa zdecydowana, kolki poszły w niepamięć, Nastka jest radosna, gaworzy, co prawda na razie nie odstawię jej kropli, bo to za wcześnie, ale jest o niebo lepiej, szkoda, że diagnoza wyszła od mojej koleżanki, a nie od pediatry - zgadzam się, lekarze to też ludzie, ale biorą odpowiedzialność za życie innych
U nas goście siedzieli wczoraj do 3-ciej nad ranem, więc dziś już ledwo na oczy patrzę
U nas goście siedzieli wczoraj do 3-ciej nad ranem, więc dziś już ledwo na oczy patrzę
Znowu nie było mnie parę dni w domu, myślałam jak tu zajrzę to będę miała dużo do czytania a tu straszna cisza !!!
Mamuśka- nie mogę Ci w tej kwestii pomóc.
Paulinka super, że już lepiej z małym.
Madzia w zeszłym tyg. przechodziłam parę razy koło Twojego domu i jakoś nie mogłam Cię wypatrzyć ,miałam nadzieję że Ci chociaż pomacham:)
Mamuśka- nie mogę Ci w tej kwestii pomóc.
Paulinka super, że już lepiej z małym.
Madzia w zeszłym tyg. przechodziłam parę razy koło Twojego domu i jakoś nie mogłam Cię wypatrzyć ,miałam nadzieję że Ci chociaż pomacham:)
mamuska -ja tak miałam wczoraj,dopoiłam małego na noc herbatką koperkową bo ciągle płakał .Jak poszedł spać wypiłam 1L wody i herbatkę laktacyjną jak się obudził po 5godz. to wypił wszystko i zasnoł uśmiechnięty i najedzony .
Byliśmy dzisiaj na kolejnym szczepieniu jak zwykle był dzielny ,od wyjścia ze szpitala przybrał 3100kg,normalnie pączuś się z niego robi:)
Byliśmy dzisiaj na kolejnym szczepieniu jak zwykle był dzielny ,od wyjścia ze szpitala przybrał 3100kg,normalnie pączuś się z niego robi:)
A ja dziś miałam straszne przeżycie. Wyszłam na spacer z Filipkiem w wózku i pieskiem. I stelaż w wózku pękł mi w 2 miejscach ;(. Dawno nie czułam się tak bezsilna, psa przyczepiłam do płotu i ryczałam ;(.
Nie miałam nawet do kogo zadzwonic bo w okolicy nikogo nie znam prócz sąsiadów których nie było :(.
Ledwo wróciłam do domu, ludzie się dziwnie patrzyli ale co tam gondola ledwo się trzymałam więc musiałam ja trzymac, żeby mały nie wypadł i jeszcze pies a wózkiem nie dało się nawet skręcac.
Mam nadzieje, ze da się coś z tym zrobic, bo nie wyobrażam sobie teraz kupna wózka :/.
Tak mi teraz smutno. a mąż wróci dopiero jutro :(.....
Wybaczcie moje marudzenie
Nie miałam nawet do kogo zadzwonic bo w okolicy nikogo nie znam prócz sąsiadów których nie było :(.
Ledwo wróciłam do domu, ludzie się dziwnie patrzyli ale co tam gondola ledwo się trzymałam więc musiałam ja trzymac, żeby mały nie wypadł i jeszcze pies a wózkiem nie dało się nawet skręcac.
Mam nadzieje, ze da się coś z tym zrobic, bo nie wyobrażam sobie teraz kupna wózka :/.
Tak mi teraz smutno. a mąż wróci dopiero jutro :(.....
Wybaczcie moje marudzenie
Mrówka, każda z nas w takiej sytuacji marudziłaby, więc nie musisz przepraszać, no i oczywiście, nie zazdroszczę
Gaba, ja raczej rzadko jestem w domu, głównie w rozjazdach :) jutro będę w domu, wychodzę na jakieś 30 minut, ale jeszcze nie wiem, o której, na priv wyślę CI nr kom, możemy się umówić na spacer :)
Gaba, ja raczej rzadko jestem w domu, głównie w rozjazdach :) jutro będę w domu, wychodzę na jakieś 30 minut, ale jeszcze nie wiem, o której, na priv wyślę CI nr kom, możemy się umówić na spacer :)
Dziewczyny co do karmienia to w okolicach 3 mc jest kryzys laktacyjny. Jeśli chcecie karmić nadal tylko piersią to podawajcie ją jak najczęściej i dużo pijcie. Mleko produkuje się na bieżąco w trakcie ssania dziecka.
Na prawdę nie ma potrzeby ani dopajać ani dokarmiać dzieci.
Również 2-3 mc po porodzie piersi przestają być nabrzmiałe od mleka bo laktacja się stabilizuje, więc mogą być złudnie puste ale nadal w nich jest mleko.
Mrówka, wyobrażam sobie bezsilność w takim momencie. Napisz mi jak dotrze chusta :)
Na prawdę nie ma potrzeby ani dopajać ani dokarmiać dzieci.
Również 2-3 mc po porodzie piersi przestają być nabrzmiałe od mleka bo laktacja się stabilizuje, więc mogą być złudnie puste ale nadal w nich jest mleko.
Mrówka, wyobrażam sobie bezsilność w takim momencie. Napisz mi jak dotrze chusta :)
Matko Mroweczko, biedna Ty:(
Effcia z tym kryzysem to chyba faktycznie prawda patrzac na moje piersi,maly wczoraj strasznie marudny, non stop wisial na cycusiu.
Dzisiaj rano za to strasznie sie przestraszylam, malutki zwymiotowal mlekiem,zaczal sie krztusic,chyba z 15 min trwalo zanim sie uspokoil, straszliwie zaczal plakac, teraz biegam od niego co chwile,bo boje sie, aby sie to nie powtorzylo, choc pewnie bylo to jednorazowe.
Effcia z tym kryzysem to chyba faktycznie prawda patrzac na moje piersi,maly wczoraj strasznie marudny, non stop wisial na cycusiu.
Dzisiaj rano za to strasznie sie przestraszylam, malutki zwymiotowal mlekiem,zaczal sie krztusic,chyba z 15 min trwalo zanim sie uspokoil, straszliwie zaczal plakac, teraz biegam od niego co chwile,bo boje sie, aby sie to nie powtorzylo, choc pewnie bylo to jednorazowe.
Madzia, to dobrze, że mija, bo brzmi groźnie :)
Monia, nieciekawie z wózkiem :( A kupowałaś nówkę? Masz gwarancję? Jeśli na gwarancji to nie ma problemu, dzwonisz do producenta/serwisu i często wysyłają nawet sami kuriera po wózek. Jeśli po gwarancji to może być tak samo, tylko niestety na Twój koszt.
Ja mam mniej mleka jak nie dojadam, a często po prostu nie mam czasu czegoś konkretnego zjeść...parę dni temu wieczorem próbowałam dać młodemu butlę bo wydawało mi się, że głodny ale skrzywił się straszliwie jak poczuł smoka od butelki w buzi...robił dziwne miny, w końcu wypił ze 30 ml, chyba tylko po to, żeby mi się przykro nie zrobiło ;p
Ola, nie denerwuj się, to na pewno było jednorazowe.
My jutro na szczepienie idziemy, przy okazji zważę klopsa, ciężko mi się już go nosi i długi jest jak niektóre półroczniaki.
Przy okazji w końcu złożę papiery o becikowe :) Nienawidzę wypełniać takich dokumentów.
Monia, nieciekawie z wózkiem :( A kupowałaś nówkę? Masz gwarancję? Jeśli na gwarancji to nie ma problemu, dzwonisz do producenta/serwisu i często wysyłają nawet sami kuriera po wózek. Jeśli po gwarancji to może być tak samo, tylko niestety na Twój koszt.
Ja mam mniej mleka jak nie dojadam, a często po prostu nie mam czasu czegoś konkretnego zjeść...parę dni temu wieczorem próbowałam dać młodemu butlę bo wydawało mi się, że głodny ale skrzywił się straszliwie jak poczuł smoka od butelki w buzi...robił dziwne miny, w końcu wypił ze 30 ml, chyba tylko po to, żeby mi się przykro nie zrobiło ;p
Ola, nie denerwuj się, to na pewno było jednorazowe.
My jutro na szczepienie idziemy, przy okazji zważę klopsa, ciężko mi się już go nosi i długi jest jak niektóre półroczniaki.
Przy okazji w końcu złożę papiery o becikowe :) Nienawidzę wypełniać takich dokumentów.
Mrówka -nie zazdroszczę nie chciałabym być w takiej sytuacji
Madzia Ja akurat jutro nie mogę jadę z Filipem do kina. Na spacery jestem chętna ale dopiero we wrześniu jak Filip pójdzie do przedszkola
Dziewczyny ile czasu czekałyście na becikowe? Złożyłam papiery na koniec lipca i do dnia dzisiejszego nie mam kasy.
Madzia Ja akurat jutro nie mogę jadę z Filipem do kina. Na spacery jestem chętna ale dopiero we wrześniu jak Filip pójdzie do przedszkola
Dziewczyny ile czasu czekałyście na becikowe? Złożyłam papiery na koniec lipca i do dnia dzisiejszego nie mam kasy.
gaba ja złożyłam ponad miesiąc temu i ostatnio jak się pytałam to będą pod koniec sierpnia. Czyli półtora miesiąca czekania. :/ Ale to dlatego, że jesteśmy w innym mieście zameldowani i oni sprawdzają czy tam nie wzięliśmy becikowego.
Dzięki dziewczyny niestety wózek używany ale i tak mi szkoda mam nadzieje, że da rade coś z nim zrobic.
U mnie z mlekiem tak różnie, raz za mało raz za duzo dziś w nocy jedną pierś miałam tak twardą a mały nie nadążał połykać.
Ewa dam znać :-)
Dzięki dziewczyny niestety wózek używany ale i tak mi szkoda mam nadzieje, że da rade coś z nim zrobic.
U mnie z mlekiem tak różnie, raz za mało raz za duzo dziś w nocy jedną pierś miałam tak twardą a mały nie nadążał połykać.
Ewa dam znać :-)
Mrówka, nie zazdroszczę przeżycia.
Ja to zawsze po południu mam już tak mało mleka, że Misiek by wisiał u mnie bez przerwy. Za to jak się budzi w nocy po 6h od poprzedniego karmienia, to się wreszcie może najeść.
Ewa, a miałabyś ochotę wpaść do mnie na herbatę i poćwiczyć ze mną wiązanie chusty, bo coś mi za bardzo nie wychodzi? I czy masz jeszcze jakieś chusty do sprzedania, bo może byłabym zainteresowana?
Ja to zawsze po południu mam już tak mało mleka, że Misiek by wisiał u mnie bez przerwy. Za to jak się budzi w nocy po 6h od poprzedniego karmienia, to się wreszcie może najeść.
Ewa, a miałabyś ochotę wpaść do mnie na herbatę i poćwiczyć ze mną wiązanie chusty, bo coś mi za bardzo nie wychodzi? I czy masz jeszcze jakieś chusty do sprzedania, bo może byłabym zainteresowana?
Ja dziś złożyłam papiery i babka mówiła, że być może załapię się na wypłatę becikowego 26, czyli za 3 dni.
Jaśko grzeczny u lekarki, krzyczał tylko przy wkłuciach. Teraz sobie śpi. Klops waży już 7600.
Niestety ostatnio sporo budzi się nocami, często je po kilka razy szczególnie nad ranem, pomyśleć, że kiedyś sypiał po 7 godzin bez przerwy ;)
Jaśko grzeczny u lekarki, krzyczał tylko przy wkłuciach. Teraz sobie śpi. Klops waży już 7600.
Niestety ostatnio sporo budzi się nocami, często je po kilka razy szczególnie nad ranem, pomyśleć, że kiedyś sypiał po 7 godzin bez przerwy ;)
Gość mój się urodził 4300 i jak miał drugie szczepienie to ważył 6050 i lekarka powiedziała że jest OK, więc nie ma się co martwić ;))
ja na spotkanko chętna...pytanie tylko gdzie i kiedy ??
Mój M dzisiaj wyjechał na 3 dni i zostałam z dwójką sama, Adasia pierwszy raz kapałam od 3 m-cy i już smacznie śpi a Oliwka narazie ogląda bajki ale zaraz idę ją usypiać... hmm smutno jakoś być tak samemu tylko z dziećmi ;((
ja na spotkanko chętna...pytanie tylko gdzie i kiedy ??
Mój M dzisiaj wyjechał na 3 dni i zostałam z dwójką sama, Adasia pierwszy raz kapałam od 3 m-cy i już smacznie śpi a Oliwka narazie ogląda bajki ale zaraz idę ją usypiać... hmm smutno jakoś być tak samemu tylko z dziećmi ;((
Paulina, ja chętnie pomogę przy wiązaniu ale teraz zaczynamy urlop 3 tygodniowy i będę międzyczasie tylko wpadać się przepakować.
Wracam ok 12 września i dopiero wtedy służę pomocą.
My na pierwszym szczepieniu po szpitalu(chyba 12 lipca byliśmy) ważyliśmy 6500 gr, myślę że teraz już 7 kg ważymy.
Ja na spotkanie chętna ale po urlopie.
Wracam ok 12 września i dopiero wtedy służę pomocą.
My na pierwszym szczepieniu po szpitalu(chyba 12 lipca byliśmy) ważyliśmy 6500 gr, myślę że teraz już 7 kg ważymy.
Ja na spotkanie chętna ale po urlopie.
Magda faktycznie Jasiek klopsik,slodki ciezar:)
Monika ja oczywiscie chetna na spotkanie,narazie jeszcze okupuje dzialke i lapie pierwsza w tym roku opalenizne,ale do piatku powinnam wrocic,bo idziemy na szczepienie.
Bez mezow jest ciezko:( u nas jutro tydzien jak nasz tatus wyjechal, jeszcze tylko 4,ale malutki grzeczny i od 3 dni sam zasypia w swoim nowym lozeczku turystycznym i chyba mu sie podoba:)
Monika ja oczywiscie chetna na spotkanie,narazie jeszcze okupuje dzialke i lapie pierwsza w tym roku opalenizne,ale do piatku powinnam wrocic,bo idziemy na szczepienie.
Bez mezow jest ciezko:( u nas jutro tydzien jak nasz tatus wyjechal, jeszcze tylko 4,ale malutki grzeczny i od 3 dni sam zasypia w swoim nowym lozeczku turystycznym i chyba mu sie podoba:)
Ewcia, miłego urlopu
Nastka od 20 minut rozmawia z lwem na macie, jest to jej ulubiona zabawka, tylko on prowadzi z nią czasem nawet godzinne konwersacje, choć bardziej przypominają monologi :)
na 2 szczepienie wybieramy się w poniedziałek, ciekawe, ile przybrała moja córuś, choć jakimś klopsikiem nie jest
Nastka od 20 minut rozmawia z lwem na macie, jest to jej ulubiona zabawka, tylko on prowadzi z nią czasem nawet godzinne konwersacje, choć bardziej przypominają monologi :)
na 2 szczepienie wybieramy się w poniedziałek, ciekawe, ile przybrała moja córuś, choć jakimś klopsikiem nie jest
hej:)
ale pogoda, strach wychodzić z domu.
my bylismy wczoraj na szczepieniu, mała waży 5 kg równe, póki co na siatce centylowej jest na końcu,ale niby w normie jeszcze- tak mówi pani dr.a mierzy 58,5 cm, czyli urosła o 2 cm. drobną mam kobitke,ale się ciesze:) no i nawet tak duzo nie plakala, bo po 1 szczepeiniu to starsznie sie zanosila.
ale pogoda, strach wychodzić z domu.
my bylismy wczoraj na szczepieniu, mała waży 5 kg równe, póki co na siatce centylowej jest na końcu,ale niby w normie jeszcze- tak mówi pani dr.a mierzy 58,5 cm, czyli urosła o 2 cm. drobną mam kobitke,ale się ciesze:) no i nawet tak duzo nie plakala, bo po 1 szczepeiniu to starsznie sie zanosila.
U nas w przychodni jeszcze nie mierzą całościowo takich maluchów.
Tak z ciekawości, kiedy chcecie zacząć rozszerzać dietę? Bo ja przypadkowo wspomniałam w rozmowie z lekarką, że za miesiąc zaczynam, to mi zrobiła wykład, że wg najnowszych wskazań itp. to najlepiej na 6 miesięcy. Oczywiście karmiąc piersią. Wiem, czytałam, ale mam swoje zdanie na ten temat i zaczynam po skończeniu 4 miesięcy przez Jaśka.
Tak z ciekawości, kiedy chcecie zacząć rozszerzać dietę? Bo ja przypadkowo wspomniałam w rozmowie z lekarką, że za miesiąc zaczynam, to mi zrobiła wykład, że wg najnowszych wskazań itp. to najlepiej na 6 miesięcy. Oczywiście karmiąc piersią. Wiem, czytałam, ale mam swoje zdanie na ten temat i zaczynam po skończeniu 4 miesięcy przez Jaśka.
Z tym rozszerzaniem diety to co lekarz to opinia. Poprzedni pediatra Szymka mówił, że jak najbardziej w 5-tym miesiącu, inni każą przez pół roku tylko pierś dawać... Ale z drugiej strony gluten należy podać już w 5-tym miesiącu jak się karmi piersią, więc jak ja laktatorem nie sciągnę nawet pół porcji, to i tak muszę w czymś innym ten gluten podać, więc czemu by nie w zupce. Zresztą u mnie mleka jest tak ledwo-ledwo, więc jak mam zacząć dokarmiać mm, to równie dobrze mogę zacząć rozszerzać dietę (o ile Misiek będzie zainteresowany).
Madzia, ja też, ja też :)
Zostawię małą u mamy i przyjedziemy z Jankiem. Czas, żeby poznał swoją śliczną koleżankę, bo wokół sami kumple ;p
Anula miłego wypoczynku :)
Ola - sporo Marcelek przybrał :)
Mamuśka - a może nie smok tylko niekapek? Pierwsze są chyba od 3 miesięcy, bodajże Avent ma takie. Albo łyżeczka. Albo Doidy Cup - też od 3 miesięcy.
Dzisiaj rano sprawdziłam konto a tu niespodzianka, Mops już kaskę przelał a we wtorek składałam papiery :) Jutro jadę na cały dzień do rodziców, zostawię im dzieciaki i spadam na jakieś zakupy :D
Zostawię małą u mamy i przyjedziemy z Jankiem. Czas, żeby poznał swoją śliczną koleżankę, bo wokół sami kumple ;p
Anula miłego wypoczynku :)
Ola - sporo Marcelek przybrał :)
Mamuśka - a może nie smok tylko niekapek? Pierwsze są chyba od 3 miesięcy, bodajże Avent ma takie. Albo łyżeczka. Albo Doidy Cup - też od 3 miesięcy.
Dzisiaj rano sprawdziłam konto a tu niespodzianka, Mops już kaskę przelał a we wtorek składałam papiery :) Jutro jadę na cały dzień do rodziców, zostawię im dzieciaki i spadam na jakieś zakupy :D
Ja tez bym sie chętnie spotkała, ale nie wiem czy do Gdańska sama się odważę.
A ja poważnie sie zastanawiam czy nie zacząć Filipka dokarmiać mm. On stale wisi przy cycu mam wrażenie ze nie dojada :(.
Wczoraj ściągnęłam laktatorem z obu piersi 90 ml i ani kropli więcej :( a mały wypił wszystko i chyba chciał jeszcze. No i mało przybiera, pediatra mówi, ze ważne ze przybiera ale wg mnie za mało :( sama juz nie wiem. Ostatnio ważył 5 kg.
W dodatku za miesiąc na uczelnie wracam będę musiała go zostawić z mężem ale jakoś tego nie widzę bo bez cyca on nie zaśnie :( ani sie nie uspokoi :(.
Magda, Ola może spotkamy się w przyszłym tygodniu?
A ja poważnie sie zastanawiam czy nie zacząć Filipka dokarmiać mm. On stale wisi przy cycu mam wrażenie ze nie dojada :(.
Wczoraj ściągnęłam laktatorem z obu piersi 90 ml i ani kropli więcej :( a mały wypił wszystko i chyba chciał jeszcze. No i mało przybiera, pediatra mówi, ze ważne ze przybiera ale wg mnie za mało :( sama juz nie wiem. Ostatnio ważył 5 kg.
W dodatku za miesiąc na uczelnie wracam będę musiała go zostawić z mężem ale jakoś tego nie widzę bo bez cyca on nie zaśnie :( ani sie nie uspokoi :(.
Magda, Ola może spotkamy się w przyszłym tygodniu?
Monika oczywiscie musimy sie spotkac,bede w Rumi jakos do srody,wiec moze poniedzialek?
aa i mozemy pojechac do Madzi razem oczywiscie,lepiej jak dzieciaczki beda mialy opieke z tylu:)
Madziu,juz wiecej nie bede marudzic,ale moglby byc 8.09?? 9.09 na wieczor bede juz jechala do rodzicow z malym przed weselem i obawiam sie,ze jak sie za bardzo u Ciebie zasiedzimy to z niczym nie zdaze,ale jakby co sie dostosuje:)
W trakcie wesela beda do Marcelka dojezdzac,ale jakby co pediatra powiedziala,ze moga mu podac troszke Nan pro HA,znacie to mleczko??
aa i mozemy pojechac do Madzi razem oczywiscie,lepiej jak dzieciaczki beda mialy opieke z tylu:)
Madziu,juz wiecej nie bede marudzic,ale moglby byc 8.09?? 9.09 na wieczor bede juz jechala do rodzicow z malym przed weselem i obawiam sie,ze jak sie za bardzo u Ciebie zasiedzimy to z niczym nie zdaze,ale jakby co sie dostosuje:)
W trakcie wesela beda do Marcelka dojezdzac,ale jakby co pediatra powiedziala,ze moga mu podac troszke Nan pro HA,znacie to mleczko??
Moze byc w parku,jakos znowu dojdziemy:)
Moniu chcialam sciagnac i moze troche sciagne,ale chodzi tez o to,ze maly czasami zanim porzadnie zasnie 3 razy je albo i wiecej,a nie chce co chwile wracac,wiec jakby sie moje juz skonczylo to chce, aby mama podala mu modyfikowane,bedzie po nim lepiej spal,tak mysle:)
Moniu chcialam sciagnac i moze troche sciagne,ale chodzi tez o to,ze maly czasami zanim porzadnie zasnie 3 razy je albo i wiecej,a nie chce co chwile wracac,wiec jakby sie moje juz skonczylo to chce, aby mama podala mu modyfikowane,bedzie po nim lepiej spal,tak mysle:)
U mnie jest ostatnio tak jak u Oli. Zanim zaśnie porządniej to zje kilka razy i w rezultacie zasypia nieraz od 19.30 do 22.00.
W ogóle mamy skok rozwojowy, aż nie poznaje mojego dziecka, na wszystko jęk, marudzenie, mało śpi, ciężko mu się zasypia itd.
Mi jak na razie pasuje 8 września, chyba, żeby coś nieprzewidzianego się wydarzyło.
Wczoraj wracałam wieczorem do domu z dzieciakami z Gdańska i auto mi się rozwaliło, blisko Szadółek :/ Odpadła mi częściowo klapa zasłaniająca silnik od spodu i szorowała po drodze. Jasiek zwykle w aucie śpi a wczoraj jak na złość ryczał jakby go ze skóry obdzierano, Maryśka też śpiąca na maxa o tej porze. Zatrzymałam się na jakiejś bocznej drodze, wyjęłam Młodego całego mokrego z fotelika i nosiłam wokoło auta aż się uspokoił. Wiało jak cholera, dobrze, że koc miałam, żeby go trochę okryć. Potem przyjechał mój tato ale nic nie udało mu się zrobić, w końcu o 21.00 ruszyliśmy z nim do Rumi a auto zostało z Jaśkowym wózkiem w bagażniku.
Uwielbiam takie survivale, zwłaszcza, że mój spec samochodowy wyjeżdża jutro na dwa dni zagranicę i dopiero w środę albo czwartek mi zrobi samochód. Wrrrr...
W ogóle mamy skok rozwojowy, aż nie poznaje mojego dziecka, na wszystko jęk, marudzenie, mało śpi, ciężko mu się zasypia itd.
Mi jak na razie pasuje 8 września, chyba, żeby coś nieprzewidzianego się wydarzyło.
Wczoraj wracałam wieczorem do domu z dzieciakami z Gdańska i auto mi się rozwaliło, blisko Szadółek :/ Odpadła mi częściowo klapa zasłaniająca silnik od spodu i szorowała po drodze. Jasiek zwykle w aucie śpi a wczoraj jak na złość ryczał jakby go ze skóry obdzierano, Maryśka też śpiąca na maxa o tej porze. Zatrzymałam się na jakiejś bocznej drodze, wyjęłam Młodego całego mokrego z fotelika i nosiłam wokoło auta aż się uspokoił. Wiało jak cholera, dobrze, że koc miałam, żeby go trochę okryć. Potem przyjechał mój tato ale nic nie udało mu się zrobić, w końcu o 21.00 ruszyliśmy z nim do Rumi a auto zostało z Jaśkowym wózkiem w bagażniku.
Uwielbiam takie survivale, zwłaszcza, że mój spec samochodowy wyjeżdża jutro na dwa dni zagranicę i dopiero w środę albo czwartek mi zrobi samochód. Wrrrr...
Hej, moja mała prawie od początku ładnie śpi w nocy. Jak zaśnie, to pierwsza przerwa nocna trwa 4-5 godzin. Z reguły zasypia koło 20, ale zdarza jej się pomarudzić znacznie dłużej. Potem karmienie, i kolejne pobudki od 2 do 3,5 godziny, ale szybko się najada i zasypia. Wcześniej musiałam ją budzić na karmienia, bo za wolno przybierała, na szczęście teraz mogę już sobie odpuścić. Także ja nie mogę narzekać na nieprzespane noce - jak na razie :-) Choć od każdej reguły są odstępstwa - w zeszłym tygodniu miała takie dwie noce, że budziła mnie równo co dwie godziny na karmienie, ale ja się tylko cieszyłam, że tak ładnie wcina, widocznie potrzebowała.
maga ale przygodna z autem, ja bym pewnie spanikowała na maksa, dziecko placzace, auto zepsute na drodze. grr, dobrze, że tato przyjechał i Ci pomógl.
kiedy są te skoki rozwojowej i to ileś dni trwa czy jak? bo u nas od 3 dni też jakoś inaczej, mała mało spi, marudna, grr, mi dziś już brakuje cierpliwosci :(((
kiedy są te skoki rozwojowej i to ileś dni trwa czy jak? bo u nas od 3 dni też jakoś inaczej, mała mało spi, marudna, grr, mi dziś już brakuje cierpliwosci :(((
http://imageshack.us/photo/my-images/84/skokiou8im61se8.jpg/
ja mam wrażenie, że Młody w ogóle snu ostatnio nie potrzebuje :D
zaczęłam się zastanawiać, czy mu może ząb nie idzie, bo jak dotknęłam dziąsła to rozryczał się, dałam mu gryzaka to trzyma go w buzi cały czas i ślini się okropnie...przebudza się też momentami z płaczem...
Ola, Monia sorki, pomydliły mi się dni...to może jutro kawka???
ja mam wrażenie, że Młody w ogóle snu ostatnio nie potrzebuje :D
zaczęłam się zastanawiać, czy mu może ząb nie idzie, bo jak dotknęłam dziąsła to rozryczał się, dałam mu gryzaka to trzyma go w buzi cały czas i ślini się okropnie...przebudza się też momentami z płaczem...
Ola, Monia sorki, pomydliły mi się dni...to może jutro kawka???
A ja nie wiem jak z jutrem,pewnie nie damy rady,maly wczoraj mial temp 38,4,dzisiaj roznie 37 do 37,7,w pewnym momencie zrobil sie tak marudny i piskliwy,ze polecialam z nim do przychodni,bo dziwnie sie wg mnie zachowywal.
Pani doktor osluchala i powiedziala,ze nie wie co to moze byc,a maly juz u niej byl spokojny,jakby sie nie uspokoilo to jutro mamy badanie moczu zrobic,a jakby jeszcze cos dzisiaj to do szpitala,bo stwierdzila,ze to juz raczej nie jest po szczepieniu,bidulek,a ja sie zamartwiam:(
Pani doktor osluchala i powiedziala,ze nie wie co to moze byc,a maly juz u niej byl spokojny,jakby sie nie uspokoilo to jutro mamy badanie moczu zrobic,a jakby jeszcze cos dzisiaj to do szpitala,bo stwierdzila,ze to juz raczej nie jest po szczepieniu,bidulek,a ja sie zamartwiam:(
Jednak wyjazd mi się udał, pogoda była super.
Madzia ja jestem chętna na spotkanie 08.09 godz. 12-ta. Autobus 161 nie jeździ już jakieś dwa lata :)
Też miałam miłą niespodziankę, kasa na kącie- w końcu moge zorganizować chrzciny.
Ja również używam butelki TT, za pierwszym razem i teraz, maluchy nie miały problemu z tą butlą.
Boryskowi gdzieś miesiąc temu unormował się sen nocny ,teraz sypia najpierw 6-7 godz, potem co 2-3 godz. się budzi ,wcześniej było ciężko budził się co 2-3 godz przez całą noc a o 5-tej pobudka(byłam wykończona) Bobiemu chyba też idą zęby pcha wszystko do buziaka i strasznie się slini.Filip miał ząbki jak miał 3,5 miesiąca , może Bobi pójdzie w ślady braciszka :)
Madzia ja jestem chętna na spotkanie 08.09 godz. 12-ta. Autobus 161 nie jeździ już jakieś dwa lata :)
Też miałam miłą niespodziankę, kasa na kącie- w końcu moge zorganizować chrzciny.
Ja również używam butelki TT, za pierwszym razem i teraz, maluchy nie miały problemu z tą butlą.
Boryskowi gdzieś miesiąc temu unormował się sen nocny ,teraz sypia najpierw 6-7 godz, potem co 2-3 godz. się budzi ,wcześniej było ciężko budził się co 2-3 godz przez całą noc a o 5-tej pobudka(byłam wykończona) Bobiemu chyba też idą zęby pcha wszystko do buziaka i strasznie się slini.Filip miał ząbki jak miał 3,5 miesiąca , może Bobi pójdzie w ślady braciszka :)
ja na spotkanie też chętna i 8 nam pasuje :)
u nas ze snem jest OK, Adaś zasypia ok. 20 i pierwsza pobudka na jedzonko ok. 2 i kolejna ok. 6 i czasami jeszcze zaśnie a czasami już nie
Adasiowi rozpulchniły się dziąsełka jakieś dwa tyg temu ale ząbków nie widać i pewnie długo jeszcze nie zobaczę (Oliwia miała pierwszego zęba jak miała 10 m-cy)
dzisiaj kupiłam ciuszki na chrzest.... dziewczyny Wy ubieracie swoje maluszki na chrzest na biało?
u nas ze snem jest OK, Adaś zasypia ok. 20 i pierwsza pobudka na jedzonko ok. 2 i kolejna ok. 6 i czasami jeszcze zaśnie a czasami już nie
Adasiowi rozpulchniły się dziąsełka jakieś dwa tyg temu ale ząbków nie widać i pewnie długo jeszcze nie zobaczę (Oliwia miała pierwszego zęba jak miała 10 m-cy)
dzisiaj kupiłam ciuszki na chrzest.... dziewczyny Wy ubieracie swoje maluszki na chrzest na biało?
Nastusia była na biało na chrzciny. Poprawka co do dojazdu , autobusy 168, 167 ( dawno nie jeździłam, stąd ta wpadka ze 161 :)).
Olu, mam nadzieję, że ta gorączka, to jednorazowa i jutro będzie dobrze. Nastusia budzi się między 2-3 i później 5-6, o 8-mej pobudka, godzina, dwie zabawy i znowu drzemka.
Olu, mam nadzieję, że ta gorączka, to jednorazowa i jutro będzie dobrze. Nastusia budzi się między 2-3 i później 5-6, o 8-mej pobudka, godzina, dwie zabawy i znowu drzemka.
a co do pobudek to u nas roznie,o 24 lub 1,wszystko zalezy o ktorej maly zasnie,pozniej jakos w srodku nocy,w sumie spi juz z nami albo ze mna i nie wiem kiedy dokladnie je,potem nad ranem np o 5 i pozniej albo po 8 albo po 9,zje i spimy dalej:)-no czasem po 9 juz wstajemy:) ale jakos godzinke lub dwie po wstaniu malutki znowu zasypia
Ola, to nie była wysoka gorączka. U dzieci czasem bywają takie jednorazowe sprawy. Będzie dobrze.
A Ty nie masz w pakiecie Medici do domu?
Na chrzest mieliśmy beżowy garniturek.
U nas każda noc praktycznie inna, nie ma reguły. Czasem prześpi jednym ciągiem do 4-5 a czasem budzi się już od 23.00 co dwie godziny.
A Ty nie masz w pakiecie Medici do domu?
Na chrzest mieliśmy beżowy garniturek.
U nas każda noc praktycznie inna, nie ma reguły. Czasem prześpi jednym ciągiem do 4-5 a czasem budzi się już od 23.00 co dwie godziny.
Olu jak Marcelek?
A Filipek mial wczoraj jakąś bardzo ciepłą głowe, zmierzyłam temp i wyszło 37,7, potem zmierzyłam jeszcze kilka razy i wychodziło za każdym razem co innego ale w granicach 37,1-37,3, więc nie wiem już o co chodzi :/ mam zwykły elektroniczny termometr i chyba jest jakiś strasznie niedokładny rano zmierzyłam i wyszło 36,8.
Ale jak wczoraj mu mierzyłam temp to był radosny, uśmiechał się czy to możliwe, że był za ciepło ubrany i stąd ta temp?
A Filipek mial wczoraj jakąś bardzo ciepłą głowe, zmierzyłam temp i wyszło 37,7, potem zmierzyłam jeszcze kilka razy i wychodziło za każdym razem co innego ale w granicach 37,1-37,3, więc nie wiem już o co chodzi :/ mam zwykły elektroniczny termometr i chyba jest jakiś strasznie niedokładny rano zmierzyłam i wyszło 36,8.
Ale jak wczoraj mu mierzyłam temp to był radosny, uśmiechał się czy to możliwe, że był za ciepło ubrany i stąd ta temp?
hej,Marcelkowi temp spadla,ma juz 36,6-36,8,ale za to dzisiaj niezle mnie od rana nastraszyl,bo dwa razy zwymiotowal,raz na lozko w sypialni,cala posciel do prania,a dwie godziny pozniej pol pokoju i przedpokoj do sprzatania,bylismy w przychodni i wszystko z nim ok,mamy zrobic badanie moczu jutro,ja chyba oszaleje:(
hej,u nas juz chyba wszystko wrocilo do normy,mam nadzieje.
Magda,Monia dzieki za dzisiaj,w koncu sie troszke odstresowalam:)
Odebralam wyniki badania moczu Marcelka,okazalo sie,ze ma i troche erytrocytow,troszke leukocytow i dosc duzo bakterii,ale nie jest tak zle,bo pani doktor powiedziala,ze obejdzie sie bez antybiotyku,bedziemy podawac tylko furagin,wit c i dalej dicoflor.
Ale niestety jego dolegliwosci podobno nie byly zwiazane z ta infekcja,wiec nadal wiaze to ze szczepionka na rota,choc w przychodni twierdza,ze to niemozliwe.
Magda,Monia dzieki za dzisiaj,w koncu sie troszke odstresowalam:)
Odebralam wyniki badania moczu Marcelka,okazalo sie,ze ma i troche erytrocytow,troszke leukocytow i dosc duzo bakterii,ale nie jest tak zle,bo pani doktor powiedziala,ze obejdzie sie bez antybiotyku,bedziemy podawac tylko furagin,wit c i dalej dicoflor.
Ale niestety jego dolegliwosci podobno nie byly zwiazane z ta infekcja,wiec nadal wiaze to ze szczepionka na rota,choc w przychodni twierdza,ze to niemozliwe.
Ale tu cisza... długo szukałam naszego wątku.
Madziu, ja też chętna na spotkanie (mąż chyba będzie mógł wziąć wolne, żeby zająć się Szymkiem), czy wiesz jak do Ciebie dojść przez poligon od Myśliwskiej? To byśmy od razu spacer zaliczyli, zamiast jeździć naokoło.
A Michał od czasu jak nie nosi w dzień szyny, to zrobił się dużo spokojniejszy. Już sobie spokojnie leży w leżaczku, pod warunkiem, że nie jest sam. Tylko do zasypiania niestety nadal musimy go kołysać.
Madziu, ja też chętna na spotkanie (mąż chyba będzie mógł wziąć wolne, żeby zająć się Szymkiem), czy wiesz jak do Ciebie dojść przez poligon od Myśliwskiej? To byśmy od razu spacer zaliczyli, zamiast jeździć naokoło.
A Michał od czasu jak nie nosi w dzień szyny, to zrobił się dużo spokojniejszy. Już sobie spokojnie leży w leżaczku, pod warunkiem, że nie jest sam. Tylko do zasypiania niestety nadal musimy go kołysać.
Ja od początku myję ręką, wodą z kranu i wycieram ręcznikiem.
Ola, Monia, przez to gadanie o pizzy wczoraj zamówiliśmy sobie na obiad :) Jednak Jaga wymiata ;p moja ulubiona wiejska jest the best :)
Dzisiaj kupiłam dzieciom pampki, no i Jasiek właśnie rozpoczął nowy rozmiar - 4. Trójki już przymałe.
Ola, Monia, przez to gadanie o pizzy wczoraj zamówiliśmy sobie na obiad :) Jednak Jaga wymiata ;p moja ulubiona wiejska jest the best :)
Dzisiaj kupiłam dzieciom pampki, no i Jasiek właśnie rozpoczął nowy rozmiar - 4. Trójki już przymałe.
Adasiowi dzisiaj rozszerzyłam dietę o jabłuszko, na początku się krzywił i był bardzo zdziwiony a na koniec to już sam otwierał buźkę... za parę dni spróbuję podać jemu zupkę marchewkową.
W następną niedzielę chrzciny i po chrzcinach planuję kupić fotelik do karmienia. Czy Wy już macie foteliki do karmienia? Jakie polecacie ?
Oto pierwsze łyżeczki jabłuszka w Adasiowej buźce:

Uploaded with ImageShack.us
W następną niedzielę chrzciny i po chrzcinach planuję kupić fotelik do karmienia. Czy Wy już macie foteliki do karmienia? Jakie polecacie ?
Oto pierwsze łyżeczki jabłuszka w Adasiowej buźce:

Uploaded with ImageShack.us
Jakie slicznosci:)
My na dzialeczce wypoczywamy:)
Wczoraj wieczorem maly sajgon,maly nie chcial zasnac,krzyczal przez okolo 2h,pierwszy raz mu sie tak zdarzylo i stwierdzylysmy z tesciowa,ze jest glodny,bo byl nerwowy,mocno pchal raczki do buzi,choc myslalam,ze juz mocniej nie mozna:P, cycka nie chcial,jeszcze bardziej sie zloscil, wiec dalam mu 60ml mleka i od razu usmiech zagoscil na twarzy mojego dziecka:) Cos mi sie wydaje,ze wieczorkiem potrzebuje juz troche wiecej i ja moze tyle poprostu nie mam,dzisiaj narazie zasnal po kapieli,ale znajac jego to po 30 min sie obudzi i bedzie jeszcze rzadzil przez jakies 2h:) chyba na noc podam mu porcje mleka,zeby spokojnie sobie spal:)
My na dzialeczce wypoczywamy:)
Wczoraj wieczorem maly sajgon,maly nie chcial zasnac,krzyczal przez okolo 2h,pierwszy raz mu sie tak zdarzylo i stwierdzylysmy z tesciowa,ze jest glodny,bo byl nerwowy,mocno pchal raczki do buzi,choc myslalam,ze juz mocniej nie mozna:P, cycka nie chcial,jeszcze bardziej sie zloscil, wiec dalam mu 60ml mleka i od razu usmiech zagoscil na twarzy mojego dziecka:) Cos mi sie wydaje,ze wieczorkiem potrzebuje juz troche wiecej i ja moze tyle poprostu nie mam,dzisiaj narazie zasnal po kapieli,ale znajac jego to po 30 min sie obudzi i bedzie jeszcze rzadzil przez jakies 2h:) chyba na noc podam mu porcje mleka,zeby spokojnie sobie spal:)
Kamcia śliczne zdjęcie :).
Olu no i najważniejsze, że Marcelek zadowolony :). U mnie chyba tez krucho z pokarmem, Filipek opróżnił wczoraj 2 piersi i płakał bo już nie leciało :(. Zresztą wczoraj to był wyjątkowo marudny :(. Zaczęłam pic herbatki na laktacje i zobaczymy, ale coraz bardziej się zastanawiam nad mm.
Próbuje ściągać i mrozić, żeby było na czas kiedy będę na uczelni, ale niestety wszystko co odciągnę i tak muszę dać małemu bo mu zawsze zabraknie.
Olu no i najważniejsze, że Marcelek zadowolony :). U mnie chyba tez krucho z pokarmem, Filipek opróżnił wczoraj 2 piersi i płakał bo już nie leciało :(. Zresztą wczoraj to był wyjątkowo marudny :(. Zaczęłam pic herbatki na laktacje i zobaczymy, ale coraz bardziej się zastanawiam nad mm.
Próbuje ściągać i mrozić, żeby było na czas kiedy będę na uczelni, ale niestety wszystko co odciągnę i tak muszę dać małemu bo mu zawsze zabraknie.
kamcia my mamy takie krzesełko http://allegro.pl/krzeselko-kwiatek-do-karmienia-babyono-regulowane-i1787842445.html
właśnie się zastanawiam czy też Oliwce nie zacząć rozszerzać diety, myślałam ze jeszcze za wcześnie, ale może spróbujemy :)
właśnie się zastanawiam czy też Oliwce nie zacząć rozszerzać diety, myślałam ze jeszcze za wcześnie, ale może spróbujemy :)
Mina Adasia bezcenna :)
Do karmienia mam Antylopę z Ikei. Zresztą ciągle w użyciu, bo Maryśka siedzi w niej przy stole, jedząc z nami. Prosta, tania, łatwa do mycia, jedyna wada - nadaje się dla dzieci już samodzielnie siedzących.
Ja czekam jeszcze parę dni i też zaczynam dawać nowe jedzonko. Mam poważne zamiary gotować sama tym razem...mam nadzieję, że na zamiarach się nie skończy ;p
Może jak Janek dostanie kaszę na noc to skończy się budzenie co godzinę nad ranem...chociaż nie jestem pewna, czy budzi go głód, czy po prostu chce sobie pociamkać i przytulić się.
Do karmienia mam Antylopę z Ikei. Zresztą ciągle w użyciu, bo Maryśka siedzi w niej przy stole, jedząc z nami. Prosta, tania, łatwa do mycia, jedyna wada - nadaje się dla dzieci już samodzielnie siedzących.
Ja czekam jeszcze parę dni i też zaczynam dawać nowe jedzonko. Mam poważne zamiary gotować sama tym razem...mam nadzieję, że na zamiarach się nie skończy ;p
Może jak Janek dostanie kaszę na noc to skończy się budzenie co godzinę nad ranem...chociaż nie jestem pewna, czy budzi go głód, czy po prostu chce sobie pociamkać i przytulić się.
No ja też często zastanawiam się nad tym, czy jednak nie podać mm, ale za każdym razem stwierdzam, że jeszcze nie dziś. Chociaż znów Misiek się częściej w nocy budzi - spał od 20 do ok 2, a teraz budzi się już przed północą, a potem co 2h i jeszcze bardzo długo ssie.
Madzia, nie wiem, czy przeoczyłam, czy ta informacja jest gdzieś ukryta, ale nie wiem, gdzie jest spotkanie - tylko, że u Ciebie na Jasieniu.
Madzia, nie wiem, czy przeoczyłam, czy ta informacja jest gdzieś ukryta, ale nie wiem, gdzie jest spotkanie - tylko, że u Ciebie na Jasieniu.
Ale najadłam się wczoraj stracha , byliśmy na działce i małego użądliła osa czy pszczoła (nie wiem)w każdym bądź razie wkuła mu się pod szyjką całe szczęście nie jest uczulony tak jak Ja.
Mały też jest jakiś rozdrażniony od piątku ciągle płacze, chyba że jest na rączkach lub śpi , to jest ok. Też miałam wrażenie ,że mam mało pokarmu, wziął cycuszka a za chwilę wypluwał i płakał.W nocy śpi dobrze tak więc to chyba nie to.
Paulina 1010- znasz to przejście z Moreny na Jasień prze os. Morenowe wzgórze?
Mały też jest jakiś rozdrażniony od piątku ciągle płacze, chyba że jest na rączkach lub śpi , to jest ok. Też miałam wrażenie ,że mam mało pokarmu, wziął cycuszka a za chwilę wypluwał i płakał.W nocy śpi dobrze tak więc to chyba nie to.
Paulina 1010- znasz to przejście z Moreny na Jasień prze os. Morenowe wzgórze?
Gaba wspolczuje,strachu sie najadlas,ale dobrze,ze nic sie nie stalo.
U nas chyba sie ustabilizowalo,bo nie musialam od tego piatku Marcelkowi podawac butelki,zobaczymy w tygodniu jeszcze jak bedzie,bo w sobote i tak bedzie musial dostac bo ide na weselicho:)a za tydzien na kolejne:)
Strasznie sie ciesze,ze sie w koncu spotkamy w wiekszym gronie:)
U nas chyba sie ustabilizowalo,bo nie musialam od tego piatku Marcelkowi podawac butelki,zobaczymy w tygodniu jeszcze jak bedzie,bo w sobote i tak bedzie musial dostac bo ide na weselicho:)a za tydzien na kolejne:)
Strasznie sie ciesze,ze sie w koncu spotkamy w wiekszym gronie:)
No najadłam się strachu, ale tego roku to na działce nikt mnie już nie zobaczy. Przyszło mi tylko do głowy przemycie woda z mydłem (tak kiedyś czytałam) i okład chłodzący.
Z moim pokarmem też ciężko ale jeszcze nie dokarmiam –WALCZĘ :)od 18.45 do 20.00 siedział przy cycku potem Go wykąpałam i położyłam do łóżeczka jak zwykle, a tu płacz i znowu cycuś. Poddałam się odłożyłam Go i poszłam zagrzać wodę na herbatkę, mały chyba wiedział co się święci i poszedł spać:).Już nie wiem czy On kombinuje czy nie mam pokarmu, bo chwile possie( specjalnie nie słychać aby przełykał) a potem patrzy mi się w oczy i się śmieje.
Mamuśka1-Misiak główkę trzyma zazwyczaj sam (zdarza się, że mu leci) ale cały czas ćwiczymy
Z moim pokarmem też ciężko ale jeszcze nie dokarmiam –WALCZĘ :)od 18.45 do 20.00 siedział przy cycku potem Go wykąpałam i położyłam do łóżeczka jak zwykle, a tu płacz i znowu cycuś. Poddałam się odłożyłam Go i poszłam zagrzać wodę na herbatkę, mały chyba wiedział co się święci i poszedł spać:).Już nie wiem czy On kombinuje czy nie mam pokarmu, bo chwile possie( specjalnie nie słychać aby przełykał) a potem patrzy mi się w oczy i się śmieje.
Mamuśka1-Misiak główkę trzyma zazwyczaj sam (zdarza się, że mu leci) ale cały czas ćwiczymy
Oliwka trzyma głowke jak ją nosze pionowo czy jak siedzi, na brzuchu leżeć nie lubi wiec ją zmuszam czasami ale wtedy tez ładnie głowe trzyma :)
Ja jeszcze ani razu nie dokarmiałam, na razie problemu z pokarmem nie mam. Za to zastanawiam sie kiedy małej podawać inne pokarmy, za miesiąc idzie do żłobka i nie wiem jak rozwiąże to z karmieniem piersią.
Ja jeszcze ani razu nie dokarmiałam, na razie problemu z pokarmem nie mam. Za to zastanawiam sie kiedy małej podawać inne pokarmy, za miesiąc idzie do żłobka i nie wiem jak rozwiąże to z karmieniem piersią.
Gaba, współczuję przejść z osą. Ja też się ich panicznie boję, a teraz z maluchami już jak z daleka widzę, to wolę uciekać. Na szczęście chyba zaraz się skończy "sezon na osy", bo one zazwyczaj są w sierpniu i do połowy września.
Przejściem przez Morenowe Wzgórze nigdy nie szłam, zresztą w ogóle na Jasieniu nie byłam, ale faktycznie spojrzałam na mapę i tamtędy to bliziutko. Tylko na mapie ulice się nie łączą, a jak rozumiem, przejść się da?
Misiek położony na brzuszku trochę głowę popodnosi, ale za chwilę mu się odechciewa i sobie leży i ssie piąstkę. Czasem też próbuje przewrócić się na plecy (kilka razy mu się udało), chociaż nie wiem po co, bo potem się wkurza, że mu się perspektywa pogorszyła.
Przejściem przez Morenowe Wzgórze nigdy nie szłam, zresztą w ogóle na Jasieniu nie byłam, ale faktycznie spojrzałam na mapę i tamtędy to bliziutko. Tylko na mapie ulice się nie łączą, a jak rozumiem, przejść się da?
Misiek położony na brzuszku trochę głowę popodnosi, ale za chwilę mu się odechciewa i sobie leży i ssie piąstkę. Czasem też próbuje przewrócić się na plecy (kilka razy mu się udało), chociaż nie wiem po co, bo potem się wkurza, że mu się perspektywa pogorszyła.
Adaś raczej ładnie trzyma główkę ale czasami jeszcze jemu ucieknie gdzieś w bok, więc ogólnie trzeba uważać.... teraz jak go trzymam w pozycji półleżącej na plecach to on próbuje siadać i odkąd tak robi to nie chce mi leżeć na plecach, bardzo się denerwuje... chyba zaczyna się już nudzić?
Dziewczyny a jak wasze dzieciaczki ze spaniem w ciągu dnia? U mnie to wygląda ostatnio kiepsko... Adaś śpi w wózku na podwórku dobrze ale trzeba go co jakiś czas pokołysać za to w domu w ogóle nie chce spać w łóżeczku w ciągu dnia... wczoraj myślałam, że mnie wykończy, jak wstał o 7 to do wieczora do 20 spał dwa razy po 30 min i to by było na tyle... jak mąż wrócił z pracy wręczyłam jemu syna i poszłam podlewać trawę żeby mieć chociaż chwilkę wytchnienia (to nic, że niebo było ciemne i po chwili już padało ale musiałam po prostu gdzieś wyjść).
Dziewczyny a jak wasze dzieciaczki ze spaniem w ciągu dnia? U mnie to wygląda ostatnio kiepsko... Adaś śpi w wózku na podwórku dobrze ale trzeba go co jakiś czas pokołysać za to w domu w ogóle nie chce spać w łóżeczku w ciągu dnia... wczoraj myślałam, że mnie wykończy, jak wstał o 7 to do wieczora do 20 spał dwa razy po 30 min i to by było na tyle... jak mąż wrócił z pracy wręczyłam jemu syna i poszłam podlewać trawę żeby mieć chociaż chwilkę wytchnienia (to nic, że niebo było ciemne i po chwili już padało ale musiałam po prostu gdzieś wyjść).
Też nie cierpię os :/ Biedny maluszek, musiało boleć :( Czasem zakładam na wózek moskitierę, jak stoi w ogrodzie, bo tam lata pełno świństwa, a jak biegam za Maryśką to nie zawsze dojrzę, czy coś nie usiądzie na małym.
Jasiul trzymany na rękach główkę trzyma nieźle, staram się go często kłaść teraz na brzuchu, polubił to, przekręca się czasem na plecy, ale chyba raczej nie świadomie jeszcze. Po prostu ciężka głowa przeważa :)
Kamcia, u nas ze snem w dzień też średnio. W wózku super śpi, w łóżeczku albo leżaczku zasypia ale zwykle po małej awanturce ;) I śpi krócej, pół godzinki tylko, nie może przejść do następnej fazy snu.
Teraz wychodzę często dwa razy, jakoś między 11 a 14 i potem koło 16 do 18 czy 19. Gorzej będzie zimą :/
Jasiul trzymany na rękach główkę trzyma nieźle, staram się go często kłaść teraz na brzuchu, polubił to, przekręca się czasem na plecy, ale chyba raczej nie świadomie jeszcze. Po prostu ciężka głowa przeważa :)
Kamcia, u nas ze snem w dzień też średnio. W wózku super śpi, w łóżeczku albo leżaczku zasypia ale zwykle po małej awanturce ;) I śpi krócej, pół godzinki tylko, nie może przejść do następnej fazy snu.
Teraz wychodzę często dwa razy, jakoś między 11 a 14 i potem koło 16 do 18 czy 19. Gorzej będzie zimą :/
Mój misiak też ma problemy ze snem w dzień, od początku mało sypiał, tylko na spacerach i musiałam ciągle jeździć wózkiem inaczej się budził. Czasami uda mu się zdrzemnąć w leżaczku, ale muszę go cały czas bujać
Paulina jak chcesz mogę po Ciebie wyjść(oczywiście jak nie będzie padać) muszę i tak zaliczyć spacer aby mały się wyspał.
Paulina jak chcesz mogę po Ciebie wyjść(oczywiście jak nie będzie padać) muszę i tak zaliczyć spacer aby mały się wyspał.
U nas ze spaniem tez kiepsko, każdy dzień jest inny, ale w wózku ostatnio jest płacz i czasem 20 minut snu, w chuście (ale muszę chodzić i dopiero jak zaśnie mogę stanąć i się kołysać) raczej zasypia, no i czasem w samochodzie, ale przeważnie przed każdym zasnięciem jest duzo płaczu :(( Bo filipek chce zasypiac z cycusiem w buzi :/ czasem mnie to tak denerwuje, ze mam ochotę przestac karmic. Jeszcze ani razu się z małym nie rozstałam na dłuzej niż 10 minut
Oliwka też juz tak nie spi w ciągu dnia, dzisiaj to chyba była jedna drzemka i to taka z 15 minut ;) na spacerze mi nie zasypia juz prawie wcale ;) za to w nocy dzisiaj ładnie spała :)
Mamuśka no musze wrócić do pracy, a raczej poszukać nowej, inaczej nie damy rady finansowo. A Oliwia idzie do żłobka nr 2 na Piastowskiej.
Mamuśka no musze wrócić do pracy, a raczej poszukać nowej, inaczej nie damy rady finansowo. A Oliwia idzie do żłobka nr 2 na Piastowskiej.
Hej :)
Dawno mnie tu nie było musialam nadrobić zaległosci :)
Spanie Laury też się pogorszyło od ostatniego tygodnia w dzień śpi bardzo mało ale za to zaczeła dłużej sypiać w nocy więc zmiana na plus wreszcie mogę się nią za dnia nacieszyć :)
Wypadanie włosów chyba dotyczy większości z nas ja też mam ten problem. Ostatnio rozmawiałam z fryzjerem ponoć ściecie włosów niewiele daje. Polecił mi zakupić zestaw witamin dla matek karmiących typu falvit itp a nie tych specjalnych na włosy, bo jak mówil to tylko reklama.
Marciocha a jak nastrój przed oddaniem małej do żłobka? Ja dziś wypełniałam wnioski i płakać mi się chciało na samą myśl, że mam ją tam oddać :((((
Madzia83 ja bym z miła chęcią też wpadła na spotkanko tyle, że na 13.30 mam szczepienie ;/
Dawno mnie tu nie było musialam nadrobić zaległosci :)
Spanie Laury też się pogorszyło od ostatniego tygodnia w dzień śpi bardzo mało ale za to zaczeła dłużej sypiać w nocy więc zmiana na plus wreszcie mogę się nią za dnia nacieszyć :)
Wypadanie włosów chyba dotyczy większości z nas ja też mam ten problem. Ostatnio rozmawiałam z fryzjerem ponoć ściecie włosów niewiele daje. Polecił mi zakupić zestaw witamin dla matek karmiących typu falvit itp a nie tych specjalnych na włosy, bo jak mówil to tylko reklama.
Marciocha a jak nastrój przed oddaniem małej do żłobka? Ja dziś wypełniałam wnioski i płakać mi się chciało na samą myśl, że mam ją tam oddać :((((
Madzia83 ja bym z miła chęcią też wpadła na spotkanko tyle, że na 13.30 mam szczepienie ;/
Dziewczyny zapraszam do nowego wątku, bo ten już mega długi się zrobił :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=267389&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=267389&c=1&k=160