Re: MAJOWE MAMY 12
Wracając do tematu "wspólnego" porodu, to nie wyobrażam sobie aby mojego Misia nie było przy mnie. On od początku mowi, że przy porodzie chce być. Wiem, że jest opanowany i będzie mnie wspierał....
rozwiń
Wracając do tematu "wspólnego" porodu, to nie wyobrażam sobie aby mojego Misia nie było przy mnie. On od początku mowi, że przy porodzie chce być. Wiem, że jest opanowany i będzie mnie wspierał. Dla niego urodzenie dziecka jest niesamowitą sprawą, a wręcz niewiarygodną, że kobieta potrafi takiego klopsa z siebie wypchać! Myślę, że zyskam u niego dodatkowe uznanie, jak zobaczy na własne oczy przez co muszę przejść :)))
zobacz wątek