Odpowiadasz na:

Re: MAJOWE MAMY 12

jeszcze tylko 19 dni i ide na zwolnienie juz do konca ciazy. Kurcze moze glupia jestem, ze tak sie poswiecam, chwilami widze ze nie jest to doceniane, ale w ostatnich dniach moja pozycja w zespole... rozwiń

jeszcze tylko 19 dni i ide na zwolnienie juz do konca ciazy. Kurcze moze glupia jestem, ze tak sie poswiecam, chwilami widze ze nie jest to doceniane, ale w ostatnich dniach moja pozycja w zespole sie umocnila. Pewnie nie byloby tak, gdybym poszla na poczatku ciazy na zwolnienie.

Chce aby po powrocie ta pozycja byla rownie wysoka. Co prawda nie mam co liczyc na stanowisko kierownika zespolu, ktore ma byc w najblizszym czasie obsadzone, ale to moze i dobrze. Niestety w mojej firmie szef najchetniej dowalilby tobie obowiazkow kierownika, ale zeby w slad za tym szla lepsza kasa i potwierdzenie na papierze to juz problem. Tylko glupio, ze jak wroce z macierzynskiego to bede podlegala osobie, ktora przyjdzie np. za miesiac do pracy... zobaczymy jak to bedzie.

Apropos powrotu do pracy to gdy zaczelismy planowac dziecko, wszystko wydawalo mi sie prostrze. Sadzilam ze nie bedzie problemu z opieka nad dzieckiem, a tymczasem okazuje sie ze problem bedzie, bo jednyna osoba na ktora liczylismy (ciocia męża) nie jest na dzien dzisiejszy zbyt chętna. Głównie ze wzgledów zdrowotnych. Jak na zlośc musiala sobie zlamac w listopadzie noge i do dzis ma z nia problemy (czesc tych problemow sama sobie nakręca!). A do tego od lat ma problemy z cisnieniem i to takie błędne kółko! Np. jak jej spuchnie noga to jej skacze ciśnienie z nerwów :-/

zobacz wątek
18 lat temu
zuzka_jr

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry