Re: MALUSZKI LISTOPADOWE I GRUDNIOWE 48 (6)
czesc, a moja w chuscie nie cierpi byc, wiec nosze w nosidelku, ale b.rzadko.ja dzis na shoppingu malym bylam, kupilam dwie pary jeansow i z mloda bylysmy razem w przymierzalni w kabinie i wszyscy...
rozwiń
czesc, a moja w chuscie nie cierpi byc, wiec nosze w nosidelku, ale b.rzadko.ja dzis na shoppingu malym bylam, kupilam dwie pary jeansow i z mloda bylysmy razem w przymierzalni w kabinie i wszyscy zachwyceni lala itp.pozniej poszlam do supermarketu i przepsala calya wycieczke, a wczesniej na 2h spacerku, czyli w sumie nie bylo nas ok4h w domu i ja jezdze samochodem z mala sama, ale klade ja na tylnym siedzeniu, bo z przodu nie moge wylaczyc poduszki i ok, juz nie boje sie, nawet jak placsze, bo jest w foteliku , ryk silnika uspakaja ja i oglada swiat.
moja cos ostatnio grymasi przy jedzeniu, ale nie panikuje, bo i tak zjada ok. litra dziennie, juz 68 za may robi sie troszke...
a na badania do szpitala ide 17 marca, chcialam przyspieszyc, ale nie dalo rady i mam nadzieje, ze zrobia specjalistyczne badania, a nie osluchala i pomacaja i do widzenia, bo wkurze sie strasznie . przez to jade do Gda dopero po 17 marca, a chcalam po nastepnym szczepieniu, ktore mam 5 marca, moglabym juz jechac, ale koszta plus meczenie dziecka i siebie zdecydowalismy z mezem, ze po 17 pojade z lala, a tak tesknie za domem, caly czas tylko spedzam cale dnie z mala, mialam zaproszenia do pubu, ale bylo to od razu po smierci tescia, wiec ani checi i mysli nie mialam , aby gdzies wyrawac sie...ach a w Gda nie bylam juz 9 miesiecy :-((czekam na lato i tak i sloneczko...
zobacz wątek