Re: MALUSZKI LISTOPADOWE I GRUDNIOWE 48 (6)
My z Jasiek wylądowaliśmy u moich Rodziców 200km od Gdańska w poniedziałek - taki spontan, bo mąż i tak jechał do Wawy, więc przy okazji. Jutro wieczorem wracamy. Dziadkowie nie mogą się nacieszyć...
rozwiń
My z Jasiek wylądowaliśmy u moich Rodziców 200km od Gdańska w poniedziałek - taki spontan, bo mąż i tak jechał do Wawy, więc przy okazji. Jutro wieczorem wracamy. Dziadkowie nie mogą się nacieszyć Jaśkiem, bo ostatnio go na Święta widzieli no i bardzo się zmienił.
No ale mamy z nim problem, bo histeryzuje przed zaśnięciem, ale to jak, tak samo jak w zeszłym tygodniu poniedziałek, wtorek, później trochę lepiej i wczoraj się znowu zaczęło. Tak się wydziera, tak płacze, że aż czerwony, bródka mu lata i się boje że zacznie się zanosić :/ Już nawet noszenie na rączkach nie pomaga czasami. Zaczynam się zastanawiać czy to ma związek z wyjazdami mojego męża, jak myślicie? Może Jasiek już to czuje że taty nie ma :(
Biedronko - co do jedzenia, to ja się zapytam teraz na szczepieniu co i kiedy zacząć podawać.
Crazy - dzięki za odp o kupkach, mam nadzieję, że poprawią się u Was niebawem.
Co do zaproszeń, to my ślubne robiliśmy sami i papier i wstążeczki i kwiatki kupowaliśmy na allegro.
Kasiu222 - mi strasznie wypadają włosy, Jasiek czasami jest cały w moich włosach :/ Biorę feminatal + DHA ale jakoś nic mi nie pomaga, brałam całą ciążę i teraz. Dodatkowo nic innego nie biorę, może powinnam :/
Mój smok się obudził, więc resztą poczytam później :)
zobacz wątek