Widok
Hej
A ja jeszcze męczę się w dwupaku nie mam już siły tak mi ciężko.Z dnia na dzień kręgosłup coraz mocniej mi boli.Dzisiaj w nocy nie dawałam rady przekręcić się na drugi bok,a rano jak wstałam to cała spuchnięta oczy palce kostki.Pół nocy tylko przespałam ale jeszcze dobre i to.A teraz w dzień to już nie daję rady chodzić nie dość że boli krocze pachwiny to i ten nieszczęsny kręgosłup.Jestem zła na moje dziecko że nie chce się urodzić już prawie tydzień po terminie,o ono nadal rośnie i ten mój brzuchol jest gigantyczny już nawet nie mówiąc o rozstępach których coraz to więcej.
Ale się rozpisałam przynajmniej tu mogę się wyżalić.
A ja jeszcze męczę się w dwupaku nie mam już siły tak mi ciężko.Z dnia na dzień kręgosłup coraz mocniej mi boli.Dzisiaj w nocy nie dawałam rady przekręcić się na drugi bok,a rano jak wstałam to cała spuchnięta oczy palce kostki.Pół nocy tylko przespałam ale jeszcze dobre i to.A teraz w dzień to już nie daję rady chodzić nie dość że boli krocze pachwiny to i ten nieszczęsny kręgosłup.Jestem zła na moje dziecko że nie chce się urodzić już prawie tydzień po terminie,o ono nadal rośnie i ten mój brzuchol jest gigantyczny już nawet nie mówiąc o rozstępach których coraz to więcej.
Ale się rozpisałam przynajmniej tu mogę się wyżalić.
Witajcie dwupaki i rozpakowane.
My wczoraj dostaliśmy skierowanie do szpitala - żółtaczka, wynik 16, w szpitalu wynik 15,6 wiec po dwóch godzinach oczekiwania na IP odesłali nas do domku i kazali znów sprawdzić poziom bilirubiny.
Dodatkowo - mały ma obrzęknięte sutki, wiem że to wina hormonów, ale u jego wujka zrobiło się zapalenie sutków 26 lat temu, więc teraz dmucham na zimne.
My wczoraj dostaliśmy skierowanie do szpitala - żółtaczka, wynik 16, w szpitalu wynik 15,6 wiec po dwóch godzinach oczekiwania na IP odesłali nas do domku i kazali znów sprawdzić poziom bilirubiny.
Dodatkowo - mały ma obrzęknięte sutki, wiem że to wina hormonów, ale u jego wujka zrobiło się zapalenie sutków 26 lat temu, więc teraz dmucham na zimne.
Witam! Melduje się w kolejnym dniu w dwupaku. Dzisiaj tak ślicznie za oknem, może moja córeczka jakoś to wyczuje i się skusi wyjść dwa dni przed terminem. Humorek dopisuje, już troszkę odpuściło to moje wielkie zniecierpliwienie, nasza gwiazda sama zdecyduje kiedy zechce wyjść. Miłego dnia, trzymam kciuki za wszystkie które dziś będą miały wielki dzień!
Co tam Dziewczyny, zasypało Was? A może pojechałyście na porodówkę? Chyba jednak lepsze to drugie, prawda? U mnie wczoraj dość mocne skurcze ale znowu kąpiel pomogła. Chyba szykuję się już na całego. Zobaczymy co w sobotę powie lekarz - mam KTG i USG... już nie mogę się doczekać. Codziennie opowiadam mojej córci, że jak się pospieszy to na Mikołaja zdąży - szczerze na to liczę :):):)
O super Michałowa - pewnie ściska jużswoje maleństwo, ciekawe kiedy Agusia się odezwie.
Sbj my po wizycie położnej i jestem mile zaskoczona fajna babeczka.
Pokazywała jak masować brzuszek małego, żeby kolek nie miał itp. I najważniejsze stwierdziła, że moja rana po cc ładnie się goi a bałam się bo jakaś taka twardawa się ta blizna zrobiła.
Kurcze dziewczyny wiecie, że ja jutro dopiero na pierwszy spacerek z małym wyjdę :/ do pediatry. Przez ten pobyt w szpitalu i pogodę nie mieliśmy jeszcze okazji. Wprawdzie od poniedziałku weranduje małego ale to nie to samo. A Wy kiedy na pierwszy spacerek się udałyście/udajecie ??
Sbj my po wizycie położnej i jestem mile zaskoczona fajna babeczka.
Pokazywała jak masować brzuszek małego, żeby kolek nie miał itp. I najważniejsze stwierdziła, że moja rana po cc ładnie się goi a bałam się bo jakaś taka twardawa się ta blizna zrobiła.
Kurcze dziewczyny wiecie, że ja jutro dopiero na pierwszy spacerek z małym wyjdę :/ do pediatry. Przez ten pobyt w szpitalu i pogodę nie mieliśmy jeszcze okazji. Wprawdzie od poniedziałku weranduje małego ale to nie to samo. A Wy kiedy na pierwszy spacerek się udałyście/udajecie ??
Ja również chętnie dołączyaabym do Michałowej! (trzymam kciuki, aby szybko poszło ;])
bo już mam dosyć..całą nockę i cały dzień męcze sie z tymi nieregularnymmi skurczami...i pewnie dziś też nie będę mogła przez nie spac... już wolałabym aby rozkreciło się na maksa a tu nic... a jestem wymeczona i przezywam te bole, a co tu dopiero rodzić?! przerazona jestem...
jezeli bedziecie slyszec na caly szpital..JA NIE CHCĘ RODZIĆ...to pewnie będe ja :P
bo już mam dosyć..całą nockę i cały dzień męcze sie z tymi nieregularnymmi skurczami...i pewnie dziś też nie będę mogła przez nie spac... już wolałabym aby rozkreciło się na maksa a tu nic... a jestem wymeczona i przezywam te bole, a co tu dopiero rodzić?! przerazona jestem...
jezeli bedziecie slyszec na caly szpital..JA NIE CHCĘ RODZIĆ...to pewnie będe ja :P
Jeśli chodzi o wojewódzki to koleżanka z szkoły rodzenia tam rodziła i jej maż mówił ze wszystko było ok. Nie mogą nic złego powiedzieć.
Wojewódzki jedynie słynie z tego ze tam meczysz się dopóki nie urodzisz-zero wspomagaczy typu oksytocyna czy decyzja cesarki.
Byłam tam na oddziale i jest ładnie.
Ja tez jeszcze w dwupaku, mały jakby pulsuje mi w brzuchu-ciągle delikatnie pulsuje mi na dole brzuch, ale ogólnie to jako takich bolących skurczy to nie mam.
Wojewódzki jedynie słynie z tego ze tam meczysz się dopóki nie urodzisz-zero wspomagaczy typu oksytocyna czy decyzja cesarki.
Byłam tam na oddziale i jest ładnie.
Ja tez jeszcze w dwupaku, mały jakby pulsuje mi w brzuchu-ciągle delikatnie pulsuje mi na dole brzuch, ale ogólnie to jako takich bolących skurczy to nie mam.