Widok

MAMUSIE GRUDNIOWE CZ. 23...

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej:)
dzieki za odp. nie wiem czemu ale myslalam ze fotelik do 9kg:p a tak to jeszcz troszke czasu mamy:)

musze sie pochwalic ..dzis bawiłam się z małą na macie i po raz pierwszy przewrociła się z brzuszka na plecki i odwrotnie! jestem niej dumna:)

no i moja nadal budzi sie raz w nocy. i obojętnie ile zje..czy mniej czy wiecej jest to miedzy 2-5 roznie jedna pobudka cycus i spanie dalej..

dzis obkupilam sie w sloiczki gerbera i bede wlaczyc z mala zeby zjadla inny smak niz mleczkko:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No Lenka też zdecydowanie cześciej teraz je niż jak była malutka - tak od miesiąca jest.

No ciężkie te powroty do pracy. Strasznie wam współczuję. Ja jeszcze przed ciążą odkładałam kasę z myślą o wychowawczym. Inaczej też nie byłoby nas stać. No i na szczeście pracodawca nie robi problemów.

Ale w styczniu Lenkę posyłam do żłobka, oczywiście prywatnego, bo na państwowy nie mamy szans. Ale mam nadzieję załapać się od września następnego roku. Ja nie mam na miejscu rodziców ani teściów. A uważam, że zostawienie dziecka z babcią/dziadkiem jest najlepszym rozwiązaniem. A nani nie chcę, absolutnie sobie nie wyobrażam obcej baby w domu. Także tylko żłobek - zresztą ja zawsze chciałam. Opinie są złe tylko osób, które kojarzą żłobek z PRLem. Ja mam parę kolezanek, których dzieci chodziły do żłobka i byłam zachwycona tym, jak dzieci szybko się rozwijają, jakie są szczęśliwe itd. Oczywiście są dzieci, które się nie odnajdą w grupie i nie będą się nadawały do żłobka - jeśli Lenka taka będzie to nie będę jej unieszcześliwiać i wtedy pomyślę o innym rozwiążaniu. Powiem szczerze, że denerwują mnie osoby, które jak słyszą, że myślę o żłobku dla Lenki to robią wielkie oczy i minę jakbym posyłała dziecko do domu dziecka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
NO I SIĘ NIE UDAŁO:-0(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Misica a próbowałaś z tej str? http://imageshack.us/

później musisz skopiować kod forum
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michałowa...
jeżelii u nas babcie nie będą mogły zostać z małą, to też do żlobka dajemy :) i nie uważam to za coś złego:)

i powiem szczerze, ze moja ciotka w czasach PRL-U też dała swoją córeczkę do zlobka i wrecz przeciwnie-ciotka i dziecko były szczesliwe..a teraz to juz dorosła kobieta , wszystko bylo dobrze :) ale fakt niektorzy tak mysla..ze to cos zlego :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też jeszcze tylko na cycku, kupiłam słoiczki ale chyba jest dla nas jeszcze za wcześnie, poczekam jednak do tych 6 miesięcy. Nie szło nam to i większość trzeba było wyrzucić bo czas po otwarciu mijał.
Do pracy nie wracam zostaję w domku do 3 latek Magdusi. Przemyśleliśmy, że damy radę jakoś finansowo, jak będzie ciężej to może zdanie zmienimy póki co jest ok. Potem przedszkole ja do pracy i wtedy pomyślimy o drugim. Nie martwcie się tym, że żłobek to coś złego. Faktycznie może kojarzy się smutno ale pewnie bardziej boli mamusię niż dziecko. Zresztą to się da zauważyć na dziecku czy mu to służy czy nie. Gorzej z tym, że prywatny żłobek to taka droga impreza kolega męża daje 900 zl. Ja jako pielęgniarka mogłabym pracować tylko na to prawie, dodać dojazd do pracy itd... Będzie dobrze dziewczyny!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LidkaJ ALE CI ZAZDROSZCZĘ........ja wracam pod koniec lipca bo zwolnieniami strasza i na wychowawczy sie boje isc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też w domku z Filutkiem będę nie mam pracy stałej tylko sezonową
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja też się ciesze, że tak się udało. Chociaż powiem Wam, że czasami myślę o pracy. Nie dlatego, że chcę tylko dlatego że wiele osób spotykam i słyszę : I co w domu siedziesz tak? ojej... Ja bym tak nie mogła bez swoich pieniędzy itd. Kurczę jest mi wtedy mega przykro i czuję się jak jakaś leniwa utrzymanka. Przykre że niektórzy mamy które chcą i przede wszystkim mają możliwość poświęcić cały czas dziecku tak traktują. A inną drogą znalazłam na forum wątek w którym poruszony jest temat picia Karmi. Ja karmi nawet nie lubię specjalnie ale pije tak 1-2 w tygodniu bo mi laktacje napędza ale jak przeczytałam co forumki myślą o tym to aż mi głupio :) Wychodzę prawie na alkoholiczkę która nie może się powstrzymać od picia. Co o tym myślicie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No co Ty Lidka nie bądź nie mądra i nie zawracaj sobie głowy takimi bzdurami. Z tego co mi wiadomo to jest to piwko bezalkoholowe. Ja Karmi swego czasu też piłam aby podkręcić sobie laktację, nawet mi smakowało ale mnie strasznie brzuch po nim bolał:-/
A co to był za wątek? Z chęcią sama przeczytam.

Ja jestem dzisiaj wykończona i szczerze Wam powiem, że już nie mogłam się doczekać 20, ponieważ Zuza o tej porze już śpi. Moje dziecko było dzisiaj strasznie marudne aż wręcz płaczące. Na macie nie, na huśtawce nie, ulubiona karuzela nie, na rękach nie... Ja pierdziu, myślałam, że oszaleje. Jestem prawie pewna, że wychodzą jej ząbki a żel Bobodent chyba nie działa. No ale Zuziolek już słodko śpi:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zajrzałam na wątek jakoś: Czy na forum panuje już tylko hipokryzja... Zamieszanie okrutne. Jedne na tak że można drugie nawet jabłek nie jadły w ciąży...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaraz zobaczę...
Ja jabłka jadłam kilogramami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LidkaJ ja też Ci zazdroszcze tego, że zostaniesz z małą w domciu. Jak jeszcze pracowałam to myślałam, że bez pracy nie wytrzymam i znudzi mi się takie siedzenie z dzieckiem.Teraz wszystko się zmieniło o jakieś 180 stopni. Sama siebie nie poznaje :D Wczesniej tylko praca teraz tylko i wyłącznie dziecko. Ale trzeba będzie pogodzić jedno i drugie i musi być dobrze :D
A ludzie różne rzeczy gadają ...

Co do karmi to ja też piłam i też wydaje mi się, że to piwo bezalkoholowe. No bez przesady ...

Mój w końcu zasnął ale dzisiaj humor mu dopisywał ... oby tak dalej ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeszcze zapomniałam zapytać czy któraś z Was przeszła już na pampersy 4. Mój waży 8200 i wydaje mi się, że 3 są takie na styk. Ale widziałm, że 4 są od 9 do aż 17 kg i zastanawiam się czy onez kolej nie będą jakieś mega za duże ?? co myślicie ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie przejmujcie się głupimi opiniami innych......ja powiem tak...TO WY JESTEŚCIE MATKAMI I NAJLEPIEJ WIECIE CO JEST DOBRE DLA WAS I WASZYCH DZIECI!!!!!!!!!!
Ja jestem położną i nie karmię piersią co dla niektórych jest ni do przyjęcia(jakby położna miała wszystko ułatwione)?Próbowałam karmiłam 2,5 miesiąca ale to było coraz gorzej...pomijam niewyspanie bo mała po piersi spała 1,5 godz więc dokarmiłam...i może by się udało...ale zaczęły się straszne bóle brzucha,zielone kupy i przeraźliwy płacz Hani,a nie o to chodzi w karmieniu!!!!!!!!okazało się że to nietolerancja białka!i przerwałam karmienie,bo MACIERZYŃSTWO MA CIESZYĆ!!!!!!!!!a nie być udręką dla rodziców!!!!odtąd mała je pepti i jest ok czasem ma ból brzuszka ale taki normalny,że tak się wyrażę.Tylko nie mogę zrozumieć,że czasem wręcz musiałam się tłumaczyć????!!!dlaczego nie karmię.Jakby to największe przestępstwo było!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja Hancia przed świętami ważyła 8490g a na 4 huggies jesteśmy już chyba z miesiąc bo w 3 sobie plecki obsikiwała
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My zaczęłyśmy 4 bo 3 sie skończyły:) malutka wazy 7kg, ale 4 są od 7kg nie od 9kg do 18kg, przynajmniej te co ja mam sleep&play, sa dosyć duże ale 3 wydawały mi sie czasami za ciasne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ehh wiem cos na ten temat, ja walczę o mleko już chyba ze 2 miesiące, ściąganie, herbatki nerwy itp, niestety jest go coraz mniej ale nie czuje sie wspierana w tym ze karmie mieszanie, głowinie sztucznym, moja mama tylko pyta codziennie czemu już nie ściągam, ze jakbym ściągała to by było więcej, teściowa za każdym razem pyta czy jeszcze karmie...a czy to do cholery jest najważniejsze na świecie? nie wiem lepsza szczęśliwa matka na sztucznym mleku czy sfrustrowana na swoim?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja ostatnio zauważam, że ludzie się jakoś odważniejsi w krytykowaniu zrobili. Do żłobka źle, zostać w domu źle, karmić butelką źle. Ja przez takie krytyki teraz karmie malutką co 2 godziny nawet w nocy bo dokarmienie butelką to dla teściowej była niemal zbrodnia na naturalnym karmieniu. Nie dogodzisz... Ja jestem taka że wszystko przeżywam, biorę do siebie. No i ostatnio coraz więcej muszę przeżywać :)
A muszę sie wam pochwalić Madzia się nauczyła pierwszej sztuczki. Siedzi mi na kolankach przodem do mnie i jak mówie : Magdusiu zrób BUC to sie śmieje i główke do przodu wysuwa żeby puknąć czółkiem o moje czoło :) Komicznie to wygląda :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

do góry