Widok
hej dziewczyny
mój maly ma ten stoliczek i tez chwilę się nim zajmie i cieszy się jak grają melodyjki.
mMajaa- fajne nosidełko zamówiłaś- tez sie zastanawialam nad sówkami i trochę zaluje że nich nie wzięłam, ale co tam moje też nie jest brzydkie:-))
Dziewczyny ja odnośnie kaszki - chcialabym podać na wieczór, takze mam pytanie do karmiących piersią jak ja robicie - bo chodzi o kleik ryżowy - taki czysty tak?
mój maly ma ten stoliczek i tez chwilę się nim zajmie i cieszy się jak grają melodyjki.
mMajaa- fajne nosidełko zamówiłaś- tez sie zastanawialam nad sówkami i trochę zaluje że nich nie wzięłam, ale co tam moje też nie jest brzydkie:-))
Dziewczyny ja odnośnie kaszki - chcialabym podać na wieczór, takze mam pytanie do karmiących piersią jak ja robicie - bo chodzi o kleik ryżowy - taki czysty tak?
Kabira mi się też wydaje, że spokojnie możesz dawać więcej tej marchewki. Ja na poczatku się stresowałam, że może uczulenia dostanie na jakieś warzywo czy owoc. Ale małemu tak smakowało, że najpierw zjadał po pół słoiczka a teraz cały. I daje słoiczki jak leci z mięskiem, rybką i to samo z owocami.
Ja gotuje z warzyw ze sklepu czy straganu /eko to to nie jest/ marchewka + ziemniaczek + jakieś mięsko. Jutro chce jakieś inne warzywko co dziewczyny co oprócz tej marchewki może brokuła albo kalafiora ja myślicie ?
Ja gotuje z warzyw ze sklepu czy straganu /eko to to nie jest/ marchewka + ziemniaczek + jakieś mięsko. Jutro chce jakieś inne warzywko co dziewczyny co oprócz tej marchewki może brokuła albo kalafiora ja myślicie ?
Mamka, a ja zkolei zastanawialam sie nad Twoim... jest b. ładne! nosisz je czesto?
jesli chodzi o kaszke, to ja robie na moim mleku, jesli macie problemy z zaparciami to lepiej wybierz kleik kukurydziany, ryzowy podobno podaje sie przy biegunkach. robie tak: do butelki 260 ml wlewam 230 ml mleka, dolewam ok. 30 ml goracej wody to mieszam i do tego dodaje kleiku, podaje na oko - 5=6 czubatych lyzeczek i mieszam.maly wcina, tylko pamietaj o dobrym smoczku.
jesli chodzi o kaszke, to ja robie na moim mleku, jesli macie problemy z zaparciami to lepiej wybierz kleik kukurydziany, ryzowy podobno podaje sie przy biegunkach. robie tak: do butelki 260 ml wlewam 230 ml mleka, dolewam ok. 30 ml goracej wody to mieszam i do tego dodaje kleiku, podaje na oko - 5=6 czubatych lyzeczek i mieszam.maly wcina, tylko pamietaj o dobrym smoczku.
Mamka, ja podaje kaszkę mleczno-ryżową czyli już na mleku modyfikowanym. Robię gęstą i podaje łyżeczką. Ale 3 dni temu odmroziłam porcję mojego mleka, bo kończył się już termin ważności i dodałam kleiku ryżowego - Lenka zjadła, ale dosłownie 30-40 ml. Resztę musiałam wylać. A i jak robiłam na swoim mleku, to tak jak w przepisie jest napisane - pare łyżek. Tylko oni piszą że dodać do mleka m. a ja do swojego dodałam. Podgrzałam w kąpieli wodnej i tyle. I pomimo, że dałam odpowiednią iliśość kleiku, to wyszło to rzadkie. Także spokojnie mogłabym dać z butelki. Ale nie chciało mi się już dziecka stresować, nie wiedziałam czy by zjadła z butli itd., i bałam się że ostygnie. Także dałam taką rzadką łyżeczką.
A kaszkę mleczno-ryżową to Lenka wcina aż jej się uszy trzęsą i nie nadążam podawać - cały czas buzkę otwiera jak ptaszek ;-). W ogóle nie mogę narzekać na jej apetyt. Dziś oprócz tego, że jadła z piersi, to o 12 zjadła cały słoiczek zupki jarzynowej i o 15:30 cały słoiczek deserku i jeszcze popiła cyckiem, bo czkawkę miała ;-). No i o 17:30 wróciłysmy z drugiego dzisiaj, godzinnego spacerku i znowu dobierała mi się do piersi - także zamiast kaszki dałam dziś cycka ;-). Teraz kolejne karmienie juz na noc - ok 19:30.
Co do innych warzyw - spokojnie możesz dać, bo w słoiczkowych obiadkach są i por, i seler,pietruszka, brokół, kalafior i groszek - widziałam. Ale to są mało procentowo ilości.
A kaszkę mleczno-ryżową to Lenka wcina aż jej się uszy trzęsą i nie nadążam podawać - cały czas buzkę otwiera jak ptaszek ;-). W ogóle nie mogę narzekać na jej apetyt. Dziś oprócz tego, że jadła z piersi, to o 12 zjadła cały słoiczek zupki jarzynowej i o 15:30 cały słoiczek deserku i jeszcze popiła cyckiem, bo czkawkę miała ;-). No i o 17:30 wróciłysmy z drugiego dzisiaj, godzinnego spacerku i znowu dobierała mi się do piersi - także zamiast kaszki dałam dziś cycka ;-). Teraz kolejne karmienie juz na noc - ok 19:30.
Co do innych warzyw - spokojnie możesz dać, bo w słoiczkowych obiadkach są i por, i seler,pietruszka, brokół, kalafior i groszek - widziałam. Ale to są mało procentowo ilości.
Dzięki mMajaa- jutro mu dam, bo najpierw mleko musze odciągnąć i to jest trochę klopotliwe!
Jeśli chodzi o nosidełko to własnie dzisiaj byłam z nim na hali w Gdyni po rybki - mały super się w nim czuje, rozgląda sie i na pewno jest mu dobrze i wygodnie - poza tym , co jest mniej istotne, wzbudzal zainteresowanie przechodniów!
Fajne naprawde nie pożałujesz!
Jeśli chodzi o nosidełko to własnie dzisiaj byłam z nim na hali w Gdyni po rybki - mały super się w nim czuje, rozgląda sie i na pewno jest mu dobrze i wygodnie - poza tym , co jest mniej istotne, wzbudzal zainteresowanie przechodniów!
Fajne naprawde nie pożałujesz!
Hej,
mój Bartuś od poniedzialku jest strasznie niespokojny. Myslę, że nie są to zeby , bo dziąsła wyglądaja normalnie.
Ma wysypkę na brzuszku i chyba cos go musi uczulać, tylko co?
To jest dla mnie problem, bo ja coraz więcej jem i do tego zaczełam dawać słoiczki.
Z tego co już podałam to zupka jarzynowa, brokuły, ziemniaczki z dynią, jabłko z morelą, gruszki, jabłko z winogronem i marchwią.
W sumie wszedzie jest prawie marchew a kiedys słyszałam że dziecko może byc uczulone na marchew.
Chyba musze wszystko odstawić i zrobić mu przerwę, i wtedy przez chwilę podawać tylko jeden produkt.
Macie jakies pomysły?
brr w takim tempie to za szybko nie pojemy....
mój Bartuś od poniedzialku jest strasznie niespokojny. Myslę, że nie są to zeby , bo dziąsła wyglądaja normalnie.
Ma wysypkę na brzuszku i chyba cos go musi uczulać, tylko co?
To jest dla mnie problem, bo ja coraz więcej jem i do tego zaczełam dawać słoiczki.
Z tego co już podałam to zupka jarzynowa, brokuły, ziemniaczki z dynią, jabłko z morelą, gruszki, jabłko z winogronem i marchwią.
W sumie wszedzie jest prawie marchew a kiedys słyszałam że dziecko może byc uczulone na marchew.
Chyba musze wszystko odstawić i zrobić mu przerwę, i wtedy przez chwilę podawać tylko jeden produkt.
Macie jakies pomysły?
brr w takim tempie to za szybko nie pojemy....
Dziewczyny
własnie czytam, że marchew i jablko może bardzo uczulać! W sumie to ja glównie podawałam zupke jarzynową , marchew i jabłko jako deserek. Myślę, że może to uczula mojego małego i dlatego jest niespokojny, ulewa, rozdrażniony, no i co najważniejsze dostal wysypki na brzuszku - każdego dnia więcej!!!
własnie czytam, że marchew i jablko może bardzo uczulać! W sumie to ja glównie podawałam zupke jarzynową , marchew i jabłko jako deserek. Myślę, że może to uczula mojego małego i dlatego jest niespokojny, ulewa, rozdrażniony, no i co najważniejsze dostal wysypki na brzuszku - każdego dnia więcej!!!
Mamka w takim razie musisz odstawić małemu słoiczki i ewentualnie spróbować za jakiś czas raz jeszcze.
Będąc dzisiaj na zakupach, kupiłam kaszkę manną na mm Bobovity i kilka słoiczków różnych różnistych deserków i obiadków i zupek oraz w Rossmannie "kaszkę manną na dobranoc o smaku waniliowym" firmy Babydream. Dałam Zuzi parę łyżeczek przed snem tej kaszki i jadła ze smakiem.
Będąc dzisiaj na zakupach, kupiłam kaszkę manną na mm Bobovity i kilka słoiczków różnych różnistych deserków i obiadków i zupek oraz w Rossmannie "kaszkę manną na dobranoc o smaku waniliowym" firmy Babydream. Dałam Zuzi parę łyżeczek przed snem tej kaszki i jadła ze smakiem.
Mamka prawda z tą marchewką i jabłkiem. Mikołajek nie toleruje jabłka. Jak podam coś z jabłkiem to robi zieloną kupę. Na szczęście nie ma wysypki ani innych obajwów.
Ja bym odstawiła słoiczki jak radzi Dziobus i za kilka dni spróbowała podać jakieś bez tych składników ziemniaczka ze szpinaczkiem, a z owoców gruszki.
No ja ostatnio jak wpadłam do Rossmana to 150 zł wydałam na pieluchy, deserki, zupki, jogurty dla malucha :D maskara jakaś ...
Ja bym odstawiła słoiczki jak radzi Dziobus i za kilka dni spróbowała podać jakieś bez tych składników ziemniaczka ze szpinaczkiem, a z owoców gruszki.
No ja ostatnio jak wpadłam do Rossmana to 150 zł wydałam na pieluchy, deserki, zupki, jogurty dla malucha :D maskara jakaś ...