Widok
MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ.14 (53)
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 (termin 17.07) - atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) - dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) - Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) - Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) - gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) - Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) - fita1 – Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) - gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
15.07 (termin 15.07) - malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) - Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) - mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) – kk – synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) - stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) - mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) - gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) - karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) - Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) - ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) - aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) - nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) - ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) - aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) - Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) - majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 ( termin 27.07 ) - Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
03.08 (termin 21.07) - sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) - basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) - agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) - Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
07.08 (termin 05.08) - Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) - weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
17.08 (termin 9.08) - przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) - Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) - Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
21.08 (termin 18.08) - Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) –caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) - Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) - Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) - Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) - Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) - Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09 ) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-I-DZIECIACZKI-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-CZ-13-52-t204395,1,130.html
25.04 (termin 17.07) - atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) - dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) - Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) - Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) - gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) - Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) - fita1 – Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) - gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
15.07 (termin 15.07) - malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) - Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) - mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) – kk – synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) - stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) - mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) - gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) - karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) - Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) - ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) - aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) - nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) - ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) - aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) - Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) - majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 ( termin 27.07 ) - Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
03.08 (termin 21.07) - sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) - basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) - agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) - Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
07.08 (termin 05.08) - Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) - weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
17.08 (termin 9.08) - przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) - Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) - Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
21.08 (termin 18.08) - Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) –caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) - Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) - Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) - Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) - Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) - Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09 ) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-I-DZIECIACZKI-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-CZ-13-52-t204395,1,130.html
a moj jak nie chciał, tak dalej nie chce smoka...tylko na wyjscie...spacer, wozek, auto dydal musi być:)
ja dziś daje młodemu własnie jakies jarzyny z krolikiem i sama jestem ciekawa czy wsunie...bo do tej pory sam przecier warzywny wciagał:) zapach tego średnio mi pasi ale zobaczymy...na wszelki wypadek mam jeszcze marchew ziemniak pod reką:p
ja dziś daje młodemu własnie jakies jarzyny z krolikiem i sama jestem ciekawa czy wsunie...bo do tej pory sam przecier warzywny wciagał:) zapach tego średnio mi pasi ale zobaczymy...na wszelki wypadek mam jeszcze marchew ziemniak pod reką:p
pochwale się swoim słodziakiem jak ładnie jadła marchewkę ;) byłam taka dumna ze nic prawie nie pobrudziła ;))

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
A ja zainspirowana sukcesami ze smoczkiem, postanowiłam odzwyczaić wczoraj małego od zasypiania ze smokiem. O 20:00 zasnął włąściwie bez kwękania, ale to tylko dlatego, że był bardzo zmęczony. Obudził się po 45 min i w ryk. Męża nie było, bo akurat mój sportowy maniak załatwiał sobie karnet na nowy stadion Arki i utknął w realu, więc uspakajałam go sama - co nie jest proste, bo mały szuka wtedy piersi :-) No ale jakoś się udało.
Siedzimy z mężem i czekamy. Normalnie pierwsza pobudka jest o 23:00. I nic. Zrobiliśmy sobie popcorn, oglądamy Misery, i dalej nic. O 24:00 zasnęłam na kanapie. I dopiero o 1:00 w nocy mąż mnie obudził, że mały płacze. Potem było tak sobie - bo kolejne pobudki były o 3:00, 5:00 i 7:00. No ale i tak ta noc była inna niż pozostałe. Zobaczymy. Dziś już dwie drzemki za nami bez smoka.
Najgorsze jest to, że teraz przypominam sobie wszystkie swoje postanowienia przedciążowe - że mały nie dostanie butelki, że nie będę dawała mu smoka, że nie będzie usypinia na rękach, ani spania z rodzicami. W pierwszym miesiącu złamałam wszystkie z nich i dopiero teraz powoli wracam do tego, co i tak wiedziałam przed porodem :-)))
I po co to wszystko było, tego nie wiem :-)
Siedzimy z mężem i czekamy. Normalnie pierwsza pobudka jest o 23:00. I nic. Zrobiliśmy sobie popcorn, oglądamy Misery, i dalej nic. O 24:00 zasnęłam na kanapie. I dopiero o 1:00 w nocy mąż mnie obudził, że mały płacze. Potem było tak sobie - bo kolejne pobudki były o 3:00, 5:00 i 7:00. No ale i tak ta noc była inna niż pozostałe. Zobaczymy. Dziś już dwie drzemki za nami bez smoka.
Najgorsze jest to, że teraz przypominam sobie wszystkie swoje postanowienia przedciążowe - że mały nie dostanie butelki, że nie będę dawała mu smoka, że nie będzie usypinia na rękach, ani spania z rodzicami. W pierwszym miesiącu złamałam wszystkie z nich i dopiero teraz powoli wracam do tego, co i tak wiedziałam przed porodem :-)))
I po co to wszystko było, tego nie wiem :-)
za nami pierwsza marchewka hmm Patrycja mimo że wydawałoby się wszystkożerna tak marchewki nie zamierzała tknąć!!! ona cała pobrudzona, ja i podłoga SUPER!!! wszystko wypychała jęzorem a jak coś jej w buzi zostało tak płuła i parskała. No cóż może nie była głodna :D
A kiedy dajcie słoiczek? jak maluchy są głodne, bo ja dałam ponad 1,5h po mleku, bo bałam sie że jak bede jej dawać na głodnego to będzie więcej ryku niż to warte. A Wy jak robicie?
Ja uśpiłam młodą bez smoka - co prawda w gondoli wiec łatwiej ale tylko 2 min ryku :)
A kiedy dajcie słoiczek? jak maluchy są głodne, bo ja dałam ponad 1,5h po mleku, bo bałam sie że jak bede jej dawać na głodnego to będzie więcej ryku niż to warte. A Wy jak robicie?
Ja uśpiłam młodą bez smoka - co prawda w gondoli wiec łatwiej ale tylko 2 min ryku :)
hehe akacja jest dokładnie tak jak piszesz :)
ja tez nie chcialam dawać małej smoka i co?? szybko wymiękłam- chociaz tego nie żałuję, bo w miare sprawnie idzie nam odzywczajanie.
chociaz dzis jest mały hardcore, bo małej ciężkow dzień zasnąć bez smoka- a w sumie dzień dziś tak troszkę rozbity, bo jechaliśmy obejrzeć dla mnie autko, więc mała ledo zdążyła w samochodzie usnąć to ją przekładałam do wózka, w wózku nie spała i zasnęła z jakies 5 min przed dojazdem do domu- to nawet wzielam ja w foteliku do góry, czego już dawno nie robię, zeby sobie pospała. Ale gdzie tam? ledwo doczłapałyśmy się na to nasze 3-cie piętro i juz na mnie patrzały te jej pięciozłotówki i teraz od 1 h walczy ze sobą, bo jest mega śpiąca, a usnąć nie może ... :( ach smok byłby teraz wybawieniem! ale jestem twarda! wyrodna matka!
Manka u nas od tyg też mała jakby się cofnęła w rozwoju pod tym względem, bo wcześniej już ładnie jadła, sama otwierała buźkę- a teraz otwiera tak tyci tyci i wsysa to co na łyżeczce- przy okazji brudne jest wszystko co tylko możliwe- ale nic- walcze dalej
ja tez nie chcialam dawać małej smoka i co?? szybko wymiękłam- chociaz tego nie żałuję, bo w miare sprawnie idzie nam odzywczajanie.
chociaz dzis jest mały hardcore, bo małej ciężkow dzień zasnąć bez smoka- a w sumie dzień dziś tak troszkę rozbity, bo jechaliśmy obejrzeć dla mnie autko, więc mała ledo zdążyła w samochodzie usnąć to ją przekładałam do wózka, w wózku nie spała i zasnęła z jakies 5 min przed dojazdem do domu- to nawet wzielam ja w foteliku do góry, czego już dawno nie robię, zeby sobie pospała. Ale gdzie tam? ledwo doczłapałyśmy się na to nasze 3-cie piętro i juz na mnie patrzały te jej pięciozłotówki i teraz od 1 h walczy ze sobą, bo jest mega śpiąca, a usnąć nie może ... :( ach smok byłby teraz wybawieniem! ale jestem twarda! wyrodna matka!
Manka u nas od tyg też mała jakby się cofnęła w rozwoju pod tym względem, bo wcześniej już ładnie jadła, sama otwierała buźkę- a teraz otwiera tak tyci tyci i wsysa to co na łyżeczce- przy okazji brudne jest wszystko co tylko możliwe- ale nic- walcze dalej
Nie ma mnie chwilę i już nowy wątek:)
Zważyłam młodą i waży 7200:)))) czyli dalej jest w 50 centylu:))) ale ze mnie panikara!!! już nie będę jej ważyła w domu bo się niepotrzebnie stresuje!
Ale za to w przychodni spotkałam 2 koleżanki i trochę się powymieniałyśmy doświadczeniami:)
Akacja ja przez pierwszy miesiąc byłam załamana bo nic z moich ciążowych postanowień mi nie wychodziło z karmieniem piersią na czele. potem jak odpuściłam to było mi lepiej. a teraz - oprócz tego że czasami zapanikuje - to już w ogóle się nie stresuje tym że nie postępuje z młodą książkowo:)))
Nie wiem czy doczytałyście ale Panna wczoraj pisała że jest spotkanie w czwartek w Galerii Malucha:)))
Zważyłam młodą i waży 7200:)))) czyli dalej jest w 50 centylu:))) ale ze mnie panikara!!! już nie będę jej ważyła w domu bo się niepotrzebnie stresuje!
Ale za to w przychodni spotkałam 2 koleżanki i trochę się powymieniałyśmy doświadczeniami:)
Akacja ja przez pierwszy miesiąc byłam załamana bo nic z moich ciążowych postanowień mi nie wychodziło z karmieniem piersią na czele. potem jak odpuściłam to było mi lepiej. a teraz - oprócz tego że czasami zapanikuje - to już w ogóle się nie stresuje tym że nie postępuje z młodą książkowo:)))
Nie wiem czy doczytałyście ale Panna wczoraj pisała że jest spotkanie w czwartek w Galerii Malucha:)))
Moje dziecko spi juz dwie godziny. Szooook.
Mnie niestety na spotkaniu nie bedzie :(
A z moich ciążowych postanowień to calkiem sporo dotrzymałam, Mat z nami nie śpi, no chyba, że zasnę z nim podczas karmienia, ale jak tylko sie przebudze, maly emigruje do swojego lozeczka. Tylko ze smokiem mi sie nie udalo, wytrzymalismy miesiac bez i po miesiacu dalismy.
Nilkaa ambitnie, moj pije z butli jak ja mam wychodne, ale za to zawsze moje mleczko, mm jeszcze nie probowal :)
Mnie niestety na spotkaniu nie bedzie :(
A z moich ciążowych postanowień to calkiem sporo dotrzymałam, Mat z nami nie śpi, no chyba, że zasnę z nim podczas karmienia, ale jak tylko sie przebudze, maly emigruje do swojego lozeczka. Tylko ze smokiem mi sie nie udalo, wytrzymalismy miesiac bez i po miesiacu dalismy.
Nilkaa ambitnie, moj pije z butli jak ja mam wychodne, ale za to zawsze moje mleczko, mm jeszcze nie probowal :)
hehe
My też złamaliśmy ze smokiem - ale nie było innego wyjścia - drugi raz zrobiłabym tak samo i bym podała :)
Ale nie usypiałam ani razu na rękach i ani razu nie podałam butelki. Śpi z nami od czasu do czasu nad ranem - ale akurat takiego postanowienia nie miałam bo do dziś nie wiem czy lepiej jest jak śpi z rodzicami czy nie ...
Fotka świetna :) - ja kupiłam takie śliniaczki z rękawkami z Tchibo : http://www.tchibo.pl/Sliniaki-z-rekawami-2-sztuki-p200005848.html- zasłaniają wszyyystko - jest szansa że mała się nie pobrudzi. Są duże więc na długo starczą.
Doidy to specjalny kubeczek z którego można poić dzieci piersiowe bez zaburzania ssania. Ale jeszcze tego nie opanowaliśmy.
Mam plan - nie wiem czy wyjdzie- aby moje dziecko w ogóle nie dostało butelki - chcę od piersi przejść od razu na kubek.
My też złamaliśmy ze smokiem - ale nie było innego wyjścia - drugi raz zrobiłabym tak samo i bym podała :)
Ale nie usypiałam ani razu na rękach i ani razu nie podałam butelki. Śpi z nami od czasu do czasu nad ranem - ale akurat takiego postanowienia nie miałam bo do dziś nie wiem czy lepiej jest jak śpi z rodzicami czy nie ...
Fotka świetna :) - ja kupiłam takie śliniaczki z rękawkami z Tchibo : http://www.tchibo.pl/Sliniaki-z-rekawami-2-sztuki-p200005848.html- zasłaniają wszyyystko - jest szansa że mała się nie pobrudzi. Są duże więc na długo starczą.
Doidy to specjalny kubeczek z którego można poić dzieci piersiowe bez zaburzania ssania. Ale jeszcze tego nie opanowaliśmy.
Mam plan - nie wiem czy wyjdzie- aby moje dziecko w ogóle nie dostało butelki - chcę od piersi przejść od razu na kubek.
Nyzosia nawet o pierwszym miesiącu mi nie wspomniaj :))) ja tez nie chciałam podać smoka, butelki , spac w jednym lozku, i tez w pierwszym miesiacu złamałam wszystko co postanowiłam :)))
NYzosia widzisz nie na co się stresować :) i nie waż jej w domu
ja ostatnio kupialm wage ....... ale dla siebie :P to krok w przod aby w koncu schudnac :)) karola jak dieta???
NYzosia widzisz nie na co się stresować :) i nie waż jej w domu
ja ostatnio kupialm wage ....... ale dla siebie :P to krok w przod aby w koncu schudnac :)) karola jak dieta???
no ja juz mam 4 dzien dukana, pierwsze 2 dni koszmar bo bylam ciagle glodna..ale 3 i 4 juz okej, dzis np. nic jeszcze ne jadlam bo nie mam kompletnie apetytu..nawet jak patrze na miske z ciastkami na stole to mi jakos niedobrze sie robi.. jutro juz wprowadzam warzywa i owoce.. i wtedy na zmiane jedne dien proteiny drugi dzien proteiny+ warzywa i owoce.. do tej pory zjechalam 2 kg i to mnie nakrecilo.. fakt, ze nieciekawie sie czuje bo glowa mnie pobolewa wieczorami ale moze to bardziej od zatok niz od diety...zobaczymy :)
kurcze ja ostatnio się zważyłam i przytyłam 4 kg :/ choć i tak jeszcze -3 na minusie w stosunku do wagi sprzed ciązy, ale i tak dół :( no, ale póki karmię to na żadne diety się nie wybieram- teaz tylko staram się ograniczyć słodkie i nie jeść po nocy ...
ja tez mam dla Wiki taki śliniak, który wszystko zasłania, z rekawkami długimi i jescze związywany na plecach, bo gdyby nie to, to chyba mogłabym wszystkie ciuchy młodej wyrzucić :) właśnie co to jest w tych słoikach, że nie chcą schodzić z ubrań, przecież jak się poplamisz normalną marchewkę to się spiera?
ja tez mam dla Wiki taki śliniak, który wszystko zasłania, z rekawkami długimi i jescze związywany na plecach, bo gdyby nie to, to chyba mogłabym wszystkie ciuchy młodej wyrzucić :) właśnie co to jest w tych słoikach, że nie chcą schodzić z ubrań, przecież jak się poplamisz normalną marchewkę to się spiera?
Raz w tygodniu - zajęcia są w soboty i niedziele rano. oni proszą żeby zapisywać się do 16 stycznia, że wykupienie do tej daty karnetu gwarantuje miejsce w grupie. nasze maluchy będą w grupie 6-12 miesięcy- to jest kontynuacja grupy 3-6 i maluchy są mniej więcej w tym wieku.
Pewnie jak nie będzie za dużo dzieci to będzie się można zapisać później.
Teraz w weekend są ostatnie zajęcia a potem 2 tygodnie przerwy.
Pewnie jak nie będzie za dużo dzieci to będzie się można zapisać później.
Teraz w weekend są ostatnie zajęcia a potem 2 tygodnie przerwy.
Troche mnie pocieszyłyście :-) A już myślałam, że tylko ja jestem taka miękka faja :-)
Mały ma teraz 3 drzemkę bez smoka. Walczył dzielnie, krzyczał na mnie - tak aaaa, patrzył groźnie, ale kiedy on krzyczał, to ja też krzyczałam - tak na żarty, po czym mały zaczynał się śmiać, jakby wedział że go parioduję, i w końcu sie poddał :-) Więc może nie jest ze mna tak źle :-)
Co do diety, to od tygodnia odstawiłam słodycze i przytyłam kilo. Nie za bardzo rozumiem o co chodzi, ale coś mi tu nie gra :-)
W ramach odchudzania robię dziś na obiad pieczonego indyka, ryż i marchewkę hehehe :-) Skąd my to znamy? Ale jakoś mnie tak naszło.
A na spotkanie chętnie się wybierzemy. Chociaż częstotliwość spotkań dziewczyny narzuciły niezłą :-)
Mały ma teraz 3 drzemkę bez smoka. Walczył dzielnie, krzyczał na mnie - tak aaaa, patrzył groźnie, ale kiedy on krzyczał, to ja też krzyczałam - tak na żarty, po czym mały zaczynał się śmiać, jakby wedział że go parioduję, i w końcu sie poddał :-) Więc może nie jest ze mna tak źle :-)
Co do diety, to od tygodnia odstawiłam słodycze i przytyłam kilo. Nie za bardzo rozumiem o co chodzi, ale coś mi tu nie gra :-)
W ramach odchudzania robię dziś na obiad pieczonego indyka, ryż i marchewkę hehehe :-) Skąd my to znamy? Ale jakoś mnie tak naszło.
A na spotkanie chętnie się wybierzemy. Chociaż częstotliwość spotkań dziewczyny narzuciły niezłą :-)
no nie ma :-)
Ale strasznie drogo wyszedł ten karnet. Jakoś mi utkwiła cena 280 zł, ale to może dlatego że pytałam w październiku - więc pewnie w połowie semestru. No i trochę się martwię, że cięzko mi będzie samej. Mąż często w weeknedy wyjeżdża, albo zarywa nocki grając jako dj, boje się, że cięzko będzie mi go zciągnąć z łózka o tej 8:00 rano. Hm...
Ale strasznie drogo wyszedł ten karnet. Jakoś mi utkwiła cena 280 zł, ale to może dlatego że pytałam w październiku - więc pewnie w połowie semestru. No i trochę się martwię, że cięzko mi będzie samej. Mąż często w weeknedy wyjeżdża, albo zarywa nocki grając jako dj, boje się, że cięzko będzie mi go zciągnąć z łózka o tej 8:00 rano. Hm...
Akacja ja raczej też będę chodziła sama bo mój mąż w niedziele jeździ na paintballa:))) więc pójdzie z nami tylko jak sam nie będzie jechał. może od czasu do czasu poproszę mamę żeby ze mną poszła.
Ale ja dałam radę sama za pierwszym razem to później też damy rade.
A te 280 zł to może stąd że można kupić karnet na raty:) może to było 260 zł?? bo można kupić najpierw na 10 wejść a potem resztę nie trzeba od razu całego.
Ale ja dałam radę sama za pierwszym razem to później też damy rade.
A te 280 zł to może stąd że można kupić karnet na raty:) może to było 260 zł?? bo można kupić najpierw na 10 wejść a potem resztę nie trzeba od razu całego.
Drugi rodzic nie pływa.
Tak może iść tak po prostu. przychodzisz i mówisz że Ty na lekcję próbną i płacisz 40 zł. tylko ja nie jestem pewna czy o wszystkich godzinach jest grupa dla takich maluchów jak nasze. musiałabyś podjechać - w tyg po 13:00 - albo spróbować do nich zadzwonić. Ja byłam w niedziele o 11:45.
A może Akacja wie jak to jest?
Link do strony basenu: http://www.centrumsportowe.jezuici.pl/oferta/basen/zajecia-dla-bobaskow.html
Tak może iść tak po prostu. przychodzisz i mówisz że Ty na lekcję próbną i płacisz 40 zł. tylko ja nie jestem pewna czy o wszystkich godzinach jest grupa dla takich maluchów jak nasze. musiałabyś podjechać - w tyg po 13:00 - albo spróbować do nich zadzwonić. Ja byłam w niedziele o 11:45.
A może Akacja wie jak to jest?
Link do strony basenu: http://www.centrumsportowe.jezuici.pl/oferta/basen/zajecia-dla-bobaskow.html
smialo moge powiedzieć że jestem miekka faja!!! :/ i mam już dzisiejszego dnia dośc, na dodatek mąż bedzie bardzo pozno wrrrr
po tym jak zasnela w gondoli bez smoka budzila sie ciagle , az w koncu tak sie rozwrzeszczala ze nie szlo jej uspokoic wiec postanowilam ze koniec drzemki - i tu byl blad :/ byla zmeczona, kaprysna, wszystko na nie, postanowilam dac jej jeszcze raz marchewke - pomyslalam ze jak glodna moze zje - nic z tego, potem dostala mleko a po mleku wyrzygała całą zjedzoną marchewkę prosto w moje cycki!!!! przebralam ją i nie polozylam na przewiajak tylko na lozko , zdjelam papersa a ta zlosnica zsikala sie na lozko!!! teraz padla w lozeczku na drzemke ze smoczkiem - odsmoczkowanie to nie dla mnie . Mam dzisiejszego dnia dość :)
po tym jak zasnela w gondoli bez smoka budzila sie ciagle , az w koncu tak sie rozwrzeszczala ze nie szlo jej uspokoic wiec postanowilam ze koniec drzemki - i tu byl blad :/ byla zmeczona, kaprysna, wszystko na nie, postanowilam dac jej jeszcze raz marchewke - pomyslalam ze jak glodna moze zje - nic z tego, potem dostala mleko a po mleku wyrzygała całą zjedzoną marchewkę prosto w moje cycki!!!! przebralam ją i nie polozylam na przewiajak tylko na lozko , zdjelam papersa a ta zlosnica zsikala sie na lozko!!! teraz padla w lozeczku na drzemke ze smoczkiem - odsmoczkowanie to nie dla mnie . Mam dzisiejszego dnia dość :)
maly juz spi caly dzien malo je a dzis wieczorem nadrobil. o 17 zjadl soiczek o 18 troche cycka o 19.30 kaszke i przedchwila troche cycka.
Mam pytanie jezeli dziecko np powinno jesc 4 razy po 180ml mleka to wlicza sie w to mleko np ktore sie robi do kaszki? bo to 160ml w naszym wypadku.
A moja mama cos ciezko, Najpierw 3 godz na pogotowiu potem 4 godz w szpitalu, podobno bardzo powazne zlamanie naraziee ma cala noge w gipsie, ma robic zastrzyki w brzuch na krazenie bo krew nie dociera plus srodki przeciwbolowe, dotego ma czekac w kolejce i jutro znow przyjechac do szpitala zapisac sie na zabieg, beda otwierac jakas blaszke itp masakra, kurde jedna chwila nie uwagi i takie cos to tego bedzie miala 6tyg w gipsie potem w czyms innym i mowil ze naprawa nogi bedzie trwala od 6miesiecy do roku
Mam pytanie jezeli dziecko np powinno jesc 4 razy po 180ml mleka to wlicza sie w to mleko np ktore sie robi do kaszki? bo to 160ml w naszym wypadku.
A moja mama cos ciezko, Najpierw 3 godz na pogotowiu potem 4 godz w szpitalu, podobno bardzo powazne zlamanie naraziee ma cala noge w gipsie, ma robic zastrzyki w brzuch na krazenie bo krew nie dociera plus srodki przeciwbolowe, dotego ma czekac w kolejce i jutro znow przyjechac do szpitala zapisac sie na zabieg, beda otwierac jakas blaszke itp masakra, kurde jedna chwila nie uwagi i takie cos to tego bedzie miala 6tyg w gipsie potem w czyms innym i mowil ze naprawa nogi bedzie trwala od 6miesiecy do roku
Kurczę, to naprawdę poważne złamanie... Współczuję i też zdrówka życzę.
Jeszcze co do chrapania - mój Filip nie chrapie, ale przypomniało mi się, jak w ósmym miesiącu sama zaczęłam chrapać ;) Na szczęście przestałam zaraz po porodzie :))
Nyzosia - mówiłam Ci - wywal tę wagę przez okno ;)
Która się wybiera na spotkanie w czwartek do Galerii Malucha? :)
Jeszcze co do chrapania - mój Filip nie chrapie, ale przypomniało mi się, jak w ósmym miesiącu sama zaczęłam chrapać ;) Na szczęście przestałam zaraz po porodzie :))
Nyzosia - mówiłam Ci - wywal tę wagę przez okno ;)
Która się wybiera na spotkanie w czwartek do Galerii Malucha? :)
Właśnie nadrobiłam tą megaprodukcję :-)
Sabinka zdrówka dla Mamy!!!
Jak jutro uda się nam obebrac samochód to się pojawimy w czwartek, no chyna że bedziemy musieli do banku jechać, bo czekamy na podpisanie umówy kredytowej, więc zobaczymy jak to będzie...
My dziś zrobilismy zapasy słoiczków z mięskiem, które zaczniemy podawać za jakieś 2-3 tygodnie. Na razie całkiem dobrze wchodzą nam warzywka :-)
Sabinka zdrówka dla Mamy!!!
Jak jutro uda się nam obebrac samochód to się pojawimy w czwartek, no chyna że bedziemy musieli do banku jechać, bo czekamy na podpisanie umówy kredytowej, więc zobaczymy jak to będzie...
My dziś zrobilismy zapasy słoiczków z mięskiem, które zaczniemy podawać za jakieś 2-3 tygodnie. Na razie całkiem dobrze wchodzą nam warzywka :-)
o majn got sabinka niefajnie z ta noga:( zyczymy zdrowka:)
nastawiłam sie na ten basen a tu dzis patrze przy kompaniu ze młodemu azs rzucił sie na łokiec...kurde a nie jem od 3 tygodni nabiału, mleczko ma bebilon pepti i kaszke tez taka kurde co jest??? i teraz niewiem czy powinnismy ruszac na basen:(??? co myslicie??
ja dzis zrobiłam napad na auchana i kupiłam sobie spodnie, bluzki i nawet sexy bielizne na sklepach...od razu mi lepiej:)a młody w tym czasie grzecznie u dziadkow siedział:)
nastawiłam sie na ten basen a tu dzis patrze przy kompaniu ze młodemu azs rzucił sie na łokiec...kurde a nie jem od 3 tygodni nabiału, mleczko ma bebilon pepti i kaszke tez taka kurde co jest??? i teraz niewiem czy powinnismy ruszac na basen:(??? co myslicie??
ja dzis zrobiłam napad na auchana i kupiłam sobie spodnie, bluzki i nawet sexy bielizne na sklepach...od razu mi lepiej:)a młody w tym czasie grzecznie u dziadkow siedział:)
U nas jak na razie nowosci zywieniowe sa przez Mateusza mile widziane :) Jego mozliwosci sa chyba duuuze, bo zawsze ma ochote na wiecej niz mu przygotuje.
Mnie jak pisalam wczesniej w czwartek niestety nie bedzie :( Mam korepetycje. Niedawno zaczelam szukac dodatkowych zajec no i kilka osob sie zglosilo, wiec bedzie jakas dodatkowa kasa, a do tego zrobilam dzis jedno tlumaczenie :) Oby tak dalej :)
Mnie jak pisalam wczesniej w czwartek niestety nie bedzie :( Mam korepetycje. Niedawno zaczelam szukac dodatkowych zajec no i kilka osob sie zglosilo, wiec bedzie jakas dodatkowa kasa, a do tego zrobilam dzis jedno tlumaczenie :) Oby tak dalej :)
Morela to będzie pierwsze spotkanie bez Ciebie!!
Korki to super sposób na dorobienie...ja niestety żadnych takich zdolności nie mam:)))
Madziulka u nas z jedzeniem czegoś innego niż mleko wiesz jak jest więc życzę Ci powodzenia:))
A do tego już na 100% wiem że młoda nie chce bebilonu ha!!! ryczała z głodu, wymieszałam jej bebilon z moim mlekiem i i tak miała to w nosie. wypchnęła butelkę i darła się dalej. za to jak dałam jej moje mleko to wsunęła wszystko!
bebilon pepti jadła i nie marudziła a ha nie chce!
Korki to super sposób na dorobienie...ja niestety żadnych takich zdolności nie mam:)))
Madziulka u nas z jedzeniem czegoś innego niż mleko wiesz jak jest więc życzę Ci powodzenia:))
A do tego już na 100% wiem że młoda nie chce bebilonu ha!!! ryczała z głodu, wymieszałam jej bebilon z moim mlekiem i i tak miała to w nosie. wypchnęła butelkę i darła się dalej. za to jak dałam jej moje mleko to wsunęła wszystko!
bebilon pepti jadła i nie marudziła a ha nie chce!
Zobaczymy, co Hela powie na NANa :) Jeszcze się okaże, że będziesz musiała, Nyzosia, wrócić do szpitalnego Bebiko ;)
U nas problemu z mm nie było, może dlatego, że młody jakoś szybko dostawał jedną porcję mm dziennie. Bardzo jestem ciekawa, jak będzie z warzywkami. Na razie wiem, że lizanie jabłka to dla niego pyszne zajęcie ;)
Większość z Was już jest po, a my załatwiamy chrzest... Nie śmiejcie się - na ponad 50 osób.. Normalnie małe wesele ;)
Aha - i jedna bardzo ważna rzecz. Wystrójcie dzieciaczki (i siebie) na czwartkowe spotkanie, bo będzie telewizja robić reportaż o Klubie :)
Morela - faktycznie, to pierwsze spotkanie bez Ciebie. Na naszym forum mamy już ekspertki od niemieckiego (Ty), rosyjskiego (Yecath) i do angielskiego się Aśku zgłosiła :) Normalnie, jak trzeba będzie coś tłumaczyć to mamy bogatą bazę :)
U nas problemu z mm nie było, może dlatego, że młody jakoś szybko dostawał jedną porcję mm dziennie. Bardzo jestem ciekawa, jak będzie z warzywkami. Na razie wiem, że lizanie jabłka to dla niego pyszne zajęcie ;)
Większość z Was już jest po, a my załatwiamy chrzest... Nie śmiejcie się - na ponad 50 osób.. Normalnie małe wesele ;)
Aha - i jedna bardzo ważna rzecz. Wystrójcie dzieciaczki (i siebie) na czwartkowe spotkanie, bo będzie telewizja robić reportaż o Klubie :)
Morela - faktycznie, to pierwsze spotkanie bez Ciebie. Na naszym forum mamy już ekspertki od niemieckiego (Ty), rosyjskiego (Yecath) i do angielskiego się Aśku zgłosiła :) Normalnie, jak trzeba będzie coś tłumaczyć to mamy bogatą bazę :)
Aniaa - 25 kwietnia, w Wielkanoc. Oczywiście w knajpie - mam za małe mieszkanko na taką imprezę. Zresztą, chrzest robimy u moich rodziców, 600 km na południe. A tam mój Filip ma akurat liczną rodzinę i chcemy się spotkać w większym gronie. No i obiad na chrzciny bez alkoholu (nie chcemy) to trochę mniejszy wydatek.
Akacja - na razie tv internetowa, ale nie chcę za dużo zdradzać. Zobaczycie w czwartek :)
Nyzosia - czyżby Hela "przyjdzie" w sukience??? ;)
Akacja - na razie tv internetowa, ale nie chcę za dużo zdradzać. Zobaczycie w czwartek :)
Nyzosia - czyżby Hela "przyjdzie" w sukience??? ;)
panna - ale jakby co, to mogę się nie filmować? :-)
A poza tym chciałabym się wam pochwalić, bo od kliku dni mój leniuszek zaczął w końcu podnosić wysoko główkę. Mieliśmy z tym problem i nawet dostałam opr od lekarki, że mały za mało leży na brzuszku. No i go przycisnęliśmy. A dzis tak pięknie próbował się podnosić :-)
Więc wrzucam foto. A poniżej mały z flipsem. Jego pierwszy flips :-))) Ach :-) Chyba troche mamy fioła z mężem na punkcie naszego syna - ale co tam. Niech ma pamiątkę. Wciągnął zresztą od razu 5. Mam nadzieję, że mu nie zaszkodzą.

A poza tym chciałabym się wam pochwalić, bo od kliku dni mój leniuszek zaczął w końcu podnosić wysoko główkę. Mieliśmy z tym problem i nawet dostałam opr od lekarki, że mały za mało leży na brzuszku. No i go przycisnęliśmy. A dzis tak pięknie próbował się podnosić :-)
Więc wrzucam foto. A poniżej mały z flipsem. Jego pierwszy flips :-))) Ach :-) Chyba troche mamy fioła z mężem na punkcie naszego syna - ale co tam. Niech ma pamiątkę. Wciągnął zresztą od razu 5. Mam nadzieję, że mu nie zaszkodzą.

Akacja - jasne ;)
Hubercik pięknie podnosi głowę i co ważniejsze- ślicznie się opiera na rękach. Wiem, co mówię, bo my mamy niestety z tym problem. W poniedziałek byłam znowu na rehabilitacji, tym razem u innej babki. I już nie było tak miło... Ta pani stosuje metodę Vojty i był straszny płacz przy ćwiczeniach. No, a teraz ćwiczymy w domu i też jest duuuużo płaczu :/
Ale wydaje mi się, że warto, bo tak jakby juz po dwóch dniach ćwiczeń młody lepiej pracuje mięśniami, których wcześniej nie używał (jak leżał na brzuchu, to ręce mógł mieć "na samolot" - zamiast na nich opierał się na kręgosłupie.
Hubercik pięknie podnosi głowę i co ważniejsze- ślicznie się opiera na rękach. Wiem, co mówię, bo my mamy niestety z tym problem. W poniedziałek byłam znowu na rehabilitacji, tym razem u innej babki. I już nie było tak miło... Ta pani stosuje metodę Vojty i był straszny płacz przy ćwiczeniach. No, a teraz ćwiczymy w domu i też jest duuuużo płaczu :/
Ale wydaje mi się, że warto, bo tak jakby juz po dwóch dniach ćwiczeń młody lepiej pracuje mięśniami, których wcześniej nie używał (jak leżał na brzuchu, to ręce mógł mieć "na samolot" - zamiast na nich opierał się na kręgosłupie.
Wow, rzeczywiscie niezle chrzciny. U nas bylo tylko 9 osob. Poczatkowo chcialam robic tez w naszych rodzinnych stronach i tam byloby duuuzo wiecej ludzi, ale mojemu mezowi zamarzyly sie chrzciny w naszym ulubionym kosciele i z naszym sasiadem fotgrafem ;) wiec odpuscilam i bylo w malym gronie, ale mimo wszystko bardzo milo :)
Ja dalej w temacie basenowym. Ponoć maluszki lepiej się czują w basenie mając ocieplacz:
http://www.bezpiecznyurwis.pl/p/pl/konfi9/stroj+neoprenowy+dla+niemowlat+babywarma.html
Tylko cholibka drogi :-((
Gwiazduś - przepisałam się na 15.20, także jak się zdecydujecie to się spotkamy :-))
http://www.bezpiecznyurwis.pl/p/pl/konfi9/stroj+neoprenowy+dla+niemowlat+babywarma.html
Tylko cholibka drogi :-((
Gwiazduś - przepisałam się na 15.20, także jak się zdecydujecie to się spotkamy :-))
Akacja na każdym foto wygląda inaczej :)) taki duży i poważny :)
dziewczyny normalnie trzeba od Was autografy pobrać bo stajecie się sławne ;))
to ja się dopisuje do listy poliglotek z j. duńskim i znajomością logopedii (spec.jąkanie) ;)
a flipsy nie przyklejają się maluchom do podniebienia ? - wiem, głupie pytanie ;)
sabinka dużo zdrowia dla mamy !
dziewczyny normalnie trzeba od Was autografy pobrać bo stajecie się sławne ;))
to ja się dopisuje do listy poliglotek z j. duńskim i znajomością logopedii (spec.jąkanie) ;)
a flipsy nie przyklejają się maluchom do podniebienia ? - wiem, głupie pytanie ;)
sabinka dużo zdrowia dla mamy !
Zuzko czego to nie wymyślą dla tych dzieciaków...
Myślę że nasze dzielne dziewczynki dadzą rade bez tych ochraniaczy:))) bez przesady:)
Za to moja teściowa kupiła młodej strój kąpielowy:))) i dostała opr od mojego męża że kupuje młodej co popadnie i się nie konsultuje:))) biedna babcia:)
Morela Matiemu może być po prostu ciężko wykonywać niektóre ćwiczenia jako że duży chłopak z niego. często tak jest że te dzieci które więcej ważą są słabiej rozwinięte ruchowo. ale nie ma co się stresować na nie tez przyjdzie czas.
Myślę że nasze dzielne dziewczynki dadzą rade bez tych ochraniaczy:))) bez przesady:)
Za to moja teściowa kupiła młodej strój kąpielowy:))) i dostała opr od mojego męża że kupuje młodej co popadnie i się nie konsultuje:))) biedna babcia:)
Morela Matiemu może być po prostu ciężko wykonywać niektóre ćwiczenia jako że duży chłopak z niego. często tak jest że te dzieci które więcej ważą są słabiej rozwinięte ruchowo. ale nie ma co się stresować na nie tez przyjdzie czas.
Wow nawet duński mamy w naszym gronie?:)))
Kurcze chyba muszę się w czymś dokształcić.....
Aaa wiem - ja się znam na organizacji imprez - tym się zajmowałam w pracy:) tak więc te co mają po 50 osób na chrzest - mogę pomóc:)
Akacja a miejsce nam morzem w Gdyni to Barakuda. Ludzie są z niej zadowoleni. Jest jeszcze Rodizjo ale nie wiem jakie mają teraz opinie. Wiem że w sea towers jest jakaś fajna włoska knajpka.
Kurcze chyba muszę się w czymś dokształcić.....
Aaa wiem - ja się znam na organizacji imprez - tym się zajmowałam w pracy:) tak więc te co mają po 50 osób na chrzest - mogę pomóc:)
Akacja a miejsce nam morzem w Gdyni to Barakuda. Ludzie są z niej zadowoleni. Jest jeszcze Rodizjo ale nie wiem jakie mają teraz opinie. Wiem że w sea towers jest jakaś fajna włoska knajpka.
Ja też polecam Godding - jest rewelacyjny!
Acha - na spotkaniu nas nie będzie - nie mam parcia na szklo :P heheh a poważnie, to maluch ma ostatnio mały kryzys - chyba jej układ nerwowy dojrzewa i daje się we znaki i nie mam autka.
Ale jutro kulamy się wózkiem do Multibabykina we Wrzeszczu - jakieś chętne do dołączenia? :-D
Acha - na spotkaniu nas nie będzie - nie mam parcia na szklo :P heheh a poważnie, to maluch ma ostatnio mały kryzys - chyba jej układ nerwowy dojrzewa i daje się we znaki i nie mam autka.
Ale jutro kulamy się wózkiem do Multibabykina we Wrzeszczu - jakieś chętne do dołączenia? :-D
A co do tego wdzianka, co je pokazałam - to mi instruktorka napisała, że maluszki małe lepiej się w czymś takim czują i jak mam możliwość to żebym maluszkowi takie coś sprawiła... no ale nie wiem... i tak do soboty nie przyjdzie, a teraz jestem spłukana z kasy (krzesełko, basen, za chwilę 3 szczepienie... ech...)
Akacja - u nas jest problem z asymetrią młodego i tym, że źle się układa. Także niby głowę podnosi, ale źle i trzeba go uczyć od nowa ;)
A co do organizowania imprez - myślałam, że sama będę wszystko załatwiać, ale moja mama się wkręciła i zaczęła łazić po knajpach. Ale może tylko wykorzystała sytuację, żeby tatę wyciągnąć na randki ;) Obeszli już kilka knajp i chyba zrobimy w innej niż wcześniej chciałam ;)
Ale jak nie da rady, to zgłoszę się do Nyzosi :)
No to ja zasunę na koniec włoskim - wiecie, że nazwę "ciccho" wymawia się "kikko? :)
A co do organizowania imprez - myślałam, że sama będę wszystko załatwiać, ale moja mama się wkręciła i zaczęła łazić po knajpach. Ale może tylko wykorzystała sytuację, żeby tatę wyciągnąć na randki ;) Obeszli już kilka knajp i chyba zrobimy w innej niż wcześniej chciałam ;)
Ale jak nie da rady, to zgłoszę się do Nyzosi :)
No to ja zasunę na koniec włoskim - wiecie, że nazwę "ciccho" wymawia się "kikko? :)
akacja:
chrzest w sobotę przed Wielkanocą raczej odpada - bo to Wielka Sobota i w kościele raczej nie udzielają ...
My też chrzciny planujemy na Wielkanoc - ale zrobimy je w domu.
Chcę tylko torty z Haffnera :)
Moja też jeszcze tak wysoko główki nie podnosi :( tzn już na prostych rączkach. Ale i tak sukces że ją przekonałam do leżenia na brzuszku - bo wcześniej też nie lubiła - teraz min. 2 godzinny dziennie spędza na brzuchu.
Ale te dzieciaczki już zdolne - tak ładnie jedzą :) i jakie zaciekawione ( ja już myślę gdzie my wszystko pochowamy ....)
chrzest w sobotę przed Wielkanocą raczej odpada - bo to Wielka Sobota i w kościele raczej nie udzielają ...
My też chrzciny planujemy na Wielkanoc - ale zrobimy je w domu.
Chcę tylko torty z Haffnera :)
Moja też jeszcze tak wysoko główki nie podnosi :( tzn już na prostych rączkach. Ale i tak sukces że ją przekonałam do leżenia na brzuszku - bo wcześniej też nie lubiła - teraz min. 2 godzinny dziennie spędza na brzuchu.
Ale te dzieciaczki już zdolne - tak ładnie jedzą :) i jakie zaciekawione ( ja już myślę gdzie my wszystko pochowamy ....)
Gwiazduś zdolny ten Twój synek:)
Moja jeszcze ani myśli o pełzaniu ale tak jak u Nilki jest sukces bo chce leżeć na brzuchu. Albo ją kładę albo sama się przewraca i bawi.
Nilkaa masz już świat odkryć?
Ssabinka pewnie że Wy też musicie się wystroić:)
A ja dzisiaj mam zamiar zaatakować pup i zus i zobaczymy czy dam radę:)
Moja jeszcze ani myśli o pełzaniu ale tak jak u Nilki jest sukces bo chce leżeć na brzuchu. Albo ją kładę albo sama się przewraca i bawi.
Nilkaa masz już świat odkryć?
Ssabinka pewnie że Wy też musicie się wystroić:)
A ja dzisiaj mam zamiar zaatakować pup i zus i zobaczymy czy dam radę:)
hej mam pytanko odnosnie karmienia maly ma prawie 5 miesiecy daje mu narazie obiadki chce wprowadzic kaszki. czytalam w jakiejs ksiazce ze powinno przy karmieniu piersia wprowadzac pokarmy od 5 miesiaca zglupialam juz. ja podaje juz 2 tydzien zaczelam tak jak wy od marchewki. cz podawac juz kaszki budzi mi sie w nocy moze potrzebuje cos wiecej na kolacje. a wode podajecie do picia tez??
weronikka ja czytałam ze dziecko karmione piersią powinno zaczynać jeść nowości po 6 miesiącu ale wydaje mi się ze nie ma reguły ;/ kaszkę podawałabym raczej po południu albo rano w tym wieku - tak zaobserwujesz reakcje a nie będziesz miała sensacje w nocy, może brzuszek malucha nie wytrzymać podczas nocy
ja podaje wodę do picia, albo wodę z plaska łyżeczką herbatek w granulkach - tak pije od urodzenia
właśnie oglądałam w ddtvn o przygotowaniu do podroży i az sie boje na sama myśl jak Liwka wytrzyma tak długa podroż w wakacje ;/
ja podaje wodę do picia, albo wodę z plaska łyżeczką herbatek w granulkach - tak pije od urodzenia
właśnie oglądałam w ddtvn o przygotowaniu do podroży i az sie boje na sama myśl jak Liwka wytrzyma tak długa podroż w wakacje ;/
Jeszcze nie kupiłam - jak sprawdzałam poprzednio na allegro to wszystkie używane miały jakieś wady więc myślałam o nowym ale w końcu nie zamówiłam (mało już kasy miałam na koncie po świątecznych wydatkach) :)
My w tym roku na wakacje zostajemy w Polsce - ze względu na małą - nie chcę jej brać w zbyt dalekie podróże ... A nasz kraj też piękny i też go można pozwiedzać :)
My w tym roku na wakacje zostajemy w Polsce - ze względu na małą - nie chcę jej brać w zbyt dalekie podróże ... A nasz kraj też piękny i też go można pozwiedzać :)
czesc dziewczyny :)
moja dieta legla w gruzach...haha...wczoraj po 4 dniach dukana wcisnelam pizze :P:P:P:P i tyle z diety :( ale dzis wiem za to, ze zyje :)
z mlodym juz ok, okazalo sie ze meczyla go wielka kupa...jak zobaczylam to "cos" dzis w pieluszce to przyznam,ze ja tez bym miala z tym klopot hehehe :):) widocznie to po nowych obiadkach..wiec wracam narazie do zupki warzywnej bez mieska a miesko dopiero od przyszlego tygodnia. Mlody az sie trzesie jak widzi sloiczek z amciu :)
u nas pada wiec ze spaceru nici :(
moja dieta legla w gruzach...haha...wczoraj po 4 dniach dukana wcisnelam pizze :P:P:P:P i tyle z diety :( ale dzis wiem za to, ze zyje :)
z mlodym juz ok, okazalo sie ze meczyla go wielka kupa...jak zobaczylam to "cos" dzis w pieluszce to przyznam,ze ja tez bym miala z tym klopot hehehe :):) widocznie to po nowych obiadkach..wiec wracam narazie do zupki warzywnej bez mieska a miesko dopiero od przyszlego tygodnia. Mlody az sie trzesie jak widzi sloiczek z amciu :)
u nas pada wiec ze spaceru nici :(
a ja chce na wakacje na 2 tyg do jakiegos agroturystycznego gospodarstwa, bo ja bylismy dwa lata temu z chloapkami w Egipscie to bylo wszytsko super ale z malym dzieckiem taka podroz to nie wypoczynek, bo po pierwsze podroz samolotem jest meczaca po drugie na miejscu zarcie dla dziecka wartovmiec swoje ze swojego kraju i gramolenie sie wszedzie z wozkiem to koszmar itp
my w przyszlym miesiacu jedziemy do Mikolajek do "gołębia" i sprawdzimy jak mlody reaguje na inne miejsce :) w wakacje raczej tu sie pokrecimy a w przyszlym roku obowiazkowo do Austrii na narty :):)
nasz pediatra mowi, ze tak do 2 lat to raczej lepiej jezdzic w takie miejsca gdzie w kilka godzin mozemy w razie czego wrocic autem do domu albo do punktu medycznego.. opowiadal nam na ostsatniej wizycie, ze mlode malzenstwo pojechalo na swieta do grecji i 2 letna dziewczynka zwichnela kostke, nikt im nie chcial odstapic rezerwacji na lot do domu, tam nie mogli sie dogadac i wakacje marzen okazaly sie koszmarem
nasz pediatra mowi, ze tak do 2 lat to raczej lepiej jezdzic w takie miejsca gdzie w kilka godzin mozemy w razie czego wrocic autem do domu albo do punktu medycznego.. opowiadal nam na ostsatniej wizycie, ze mlode malzenstwo pojechalo na swieta do grecji i 2 letna dziewczynka zwichnela kostke, nikt im nie chcial odstapic rezerwacji na lot do domu, tam nie mogli sie dogadac i wakacje marzen okazaly sie koszmarem
moja je marchewkę, dynie z ziemniakami, banana, daje jej max pól słoiczka, zazwyczaj miedzy posiłkami tj mlekiem ;) ok 14 raz dziennie, wczoraj dałam jej pierwszy raz kaszkę bobovita ale normalnie z łyżeczki nie z butli, oprócz tego normalnie mleko zjada po 170-180ml chociaż ostatnio miała jakiś kryzys z jedzeniem bo jadła np po 90ml... ale już jest ok ;)
mi znajoma lekarka mówiła z jak za szybko się zacznie wprowadzać nowości to później dopiero mogą wyjść różne uczulenia
Madziulka tak to jest z marchewka, trzeba dużo cierpliwości ;)) moja tez nie od razu ja polubiła ;)
mi znajoma lekarka mówiła z jak za szybko się zacznie wprowadzać nowości to później dopiero mogą wyjść różne uczulenia
Madziulka tak to jest z marchewka, trzeba dużo cierpliwości ;)) moja tez nie od razu ja polubiła ;)
Sprzedam kupon do EXCLUSIVE GDYNIA za 35 zł warty 70 zł. Kupon ważny jeszcze 1,5 tyg. Niestety wyjeżdżam i mi się nie przyda a wykorzystałam już 3 :)
http://allegro.pl/kupon-do-fryzjera-exclusive-gdynia-i1410223344.html
http://allegro.pl/kupon-do-fryzjera-exclusive-gdynia-i1410223344.html
Z tą telewizja jutro na spotkaniu to na serio?Akurat moj maz jedzie jutro do Gdyni i chcialm wpasc, ale teraz to już sama nie wiem...;-)
Co do korepetycji to ja przed ciąża dawałam z niemca, angielskiego i chemii.Zawsze te korki ratowaly domowy budzet.W ciąży zrezygnowalam ,bo juz nie dawalm rady laczyć ich z praca i uczelnią, ale teraz mam znowu jednego ucznia i wlasnie jutro mamy angielski.
Maja od wczoraj ma dzien bez smoczka.Znosi to dzielnie, a myslalam ze nie da mi zyć przez to.W nocy tylko z zasypianiem jest problem, bo zasypia wylacznie przy cycu.Wydluzylo to troche czas ostatniego karmienia i ilosc budzenia sie w nocy zeby pociumkac, ale jakoś nie jest az tak źle.Dzisiaj o 4 w nocy ze smiechu nie moglam bo Maja zachowywala sie jakby w nią cos wstapilo.Krecila się na wszystkie strony, przewracala na brzuszek i podnosila pupe jakby do raczkowania i robila pfffffffff buzią.Ani myslala spać.Na szczescie potem dala mi pospać az do 9.30.
Co do korepetycji to ja przed ciąża dawałam z niemca, angielskiego i chemii.Zawsze te korki ratowaly domowy budzet.W ciąży zrezygnowalam ,bo juz nie dawalm rady laczyć ich z praca i uczelnią, ale teraz mam znowu jednego ucznia i wlasnie jutro mamy angielski.
Maja od wczoraj ma dzien bez smoczka.Znosi to dzielnie, a myslalam ze nie da mi zyć przez to.W nocy tylko z zasypianiem jest problem, bo zasypia wylacznie przy cycu.Wydluzylo to troche czas ostatniego karmienia i ilosc budzenia sie w nocy zeby pociumkac, ale jakoś nie jest az tak źle.Dzisiaj o 4 w nocy ze smiechu nie moglam bo Maja zachowywala sie jakby w nią cos wstapilo.Krecila się na wszystkie strony, przewracala na brzuszek i podnosila pupe jakby do raczkowania i robila pfffffffff buzią.Ani myslala spać.Na szczescie potem dala mi pospać az do 9.30.
Madziulka jak juz kilka dni probowalas z marchewka to mysle ze spokojnie mozesz podac. My co tydzien wprowadzamy nowy produkt , zaczynamy od jednej lyzeczki i stopniowo zwiekszamy ilosc. Tylko u nas jak na razie wszystko Matiemu smakuje, w sumie duzo tego nie ma, bo ziemniak, marchew i w tym tygodniu wprowadzilismy oliwe.
ja tez wprowadzałam co tydzień ale tylko dlatego bo bałam się uczuleń przy jej nietolerancji laktozy
czemu macie takie "uczulenie" na smoczki ? ja jakoś nie przywiązuje do tego wagi, byle by nie spala ze smoczkiem i odzwyczaiła się zanim zacznie chodzić ;)) a tak jak chce to niech go ma, u nas i tak częściej się nim bawi i "jeździ" po dziąsłach niż go ssie ;)
czemu macie takie "uczulenie" na smoczki ? ja jakoś nie przywiązuje do tego wagi, byle by nie spala ze smoczkiem i odzwyczaiła się zanim zacznie chodzić ;)) a tak jak chce to niech go ma, u nas i tak częściej się nim bawi i "jeździ" po dziąsłach niż go ssie ;)
ja pierwsze pokarmy wprowadzałam po 1/3 słoiczka i dawałam 2 takie same słoiczki pod rząd czyli wychodził nowy smak na 6 dni.
Teraz daję po 2 dni po 1/2 słoika i potem taki, który już zna i tak w kółko :)
co do smoczków- to ja nie mam uczulenia :) jak byłam w ciązy to mówiłam, ze dawac nie będę nie dla zasady tylko dlatego, że potem może byc ciężko oduczyć. A teraz odstawiłam tylko i wyłącznie dlatego, że mała zaczęła budzić się w nocy "n" razy, a odkąd zabrałam jej smoczek śpi znowu przez całe noce
Teraz daję po 2 dni po 1/2 słoika i potem taki, który już zna i tak w kółko :)
co do smoczków- to ja nie mam uczulenia :) jak byłam w ciązy to mówiłam, ze dawac nie będę nie dla zasady tylko dlatego, że potem może byc ciężko oduczyć. A teraz odstawiłam tylko i wyłącznie dlatego, że mała zaczęła budzić się w nocy "n" razy, a odkąd zabrałam jej smoczek śpi znowu przez całe noce
hehe moja padła w łóżeczku po gonitwie za psem :))) biedny ten mój piesek ;) wyczaiła ze ma mięciutką sierść w sam raz do łapania...a ze mój psiak ( nawiasem mówiąc Tika ;) ) boi się dzieci to musiałam ja troszkę przymusić by mój diabełek ja w końcu dotknął a ta co...z całej swojej siły złapała ja i ciągnie do buzi !:)) pies zapiszczał ta się śmiała jak szalona w końcu jak uwolniłam jej paluszki i biednego psa ta zaczęła latać po domu szczekać, zdemolowała choinkę ( w końcu pretekst do rozebrania jej ) ehh co za szatan z tej mojej malej ;))
pytanie logistyczne ;) jak chcecie się spotykać jak wrócicie do pracy ??
pytanie logistyczne ;) jak chcecie się spotykać jak wrócicie do pracy ??
ja jeszcze nie postanowiłam czy wracam :P a tak serio to teściowa musi miec wolne rece bo poki co zajmuje sie jednym dzieckiem, teraz jest plan taki ze 3 dni w tyg by sie zajmowala. Moze uda mi sie tak zalatwic z szefem by wrocic na 3 dni ( w co watpie) ale nadzieja zawsze jest :) wiec nie widze problemu w spotkaniach :)
wcale ci sie nie dziwie, ja mam tysiac mysli czy wracac czy nie, macierzynski powinien trwać rok :)
pewnie zaraz moj brój się obudzi i koniec leniuchowania :)
mieliśmy dziś taka aferę kupową że trudno mi było oddech złapać, zazwyczaj wszystko się mieści w pampku a tu klops, albo po soczku jablkowym albo po tej marchewce - choc bylam pewna że nic nie zjadła tak pluła.
pewnie zaraz moj brój się obudzi i koniec leniuchowania :)
mieliśmy dziś taka aferę kupową że trudno mi było oddech złapać, zazwyczaj wszystko się mieści w pampku a tu klops, albo po soczku jablkowym albo po tej marchewce - choc bylam pewna że nic nie zjadła tak pluła.
Nadrobiłam!
Pytania dot. klubu - jak wrócicie do pracy, a potem my z Panną też wrócimy do pracy - można się pokusić o spotkania weekendowe. Poza tym czas będzie lepszy bo wiosna, lato i te sprawy więc będą pikniki itp.:)))
Co do telewizji to zabrzmiało groźnie ale nie ma co się stresować. Po pierwsze to telewizja internetowa a po drugie reportaż będzie robiła Panna - mam nadzieję że mnie nie zabije że to napisałam ale i tak byście się jutro dowiedziały. więc spoko:))) największego stresa mam ja bo będę musiała gadać!!!! Tak więc zróbcie to dla Panny i przyjeżdżajcie bo inaczej jej materiał nie wypali:)
Madziulka - a nie mówiłam że te nasze gwiazdy są do siebie podobne??? tylko Twoja trochę większy aparat:)))
A ja byłam w zusie i w pupie i oficjalnie jestem bezrobotna z prawem do zasiłku:)))
Pytania dot. klubu - jak wrócicie do pracy, a potem my z Panną też wrócimy do pracy - można się pokusić o spotkania weekendowe. Poza tym czas będzie lepszy bo wiosna, lato i te sprawy więc będą pikniki itp.:)))
Co do telewizji to zabrzmiało groźnie ale nie ma co się stresować. Po pierwsze to telewizja internetowa a po drugie reportaż będzie robiła Panna - mam nadzieję że mnie nie zabije że to napisałam ale i tak byście się jutro dowiedziały. więc spoko:))) największego stresa mam ja bo będę musiała gadać!!!! Tak więc zróbcie to dla Panny i przyjeżdżajcie bo inaczej jej materiał nie wypali:)
Madziulka - a nie mówiłam że te nasze gwiazdy są do siebie podobne??? tylko Twoja trochę większy aparat:)))
A ja byłam w zusie i w pupie i oficjalnie jestem bezrobotna z prawem do zasiłku:)))
Ze smoczkiem u nas tez byl ten problem budzenia sie w nocy, bo smoczek wypadł.Chcociaz teraz też sie budzi, bo chce czesciej cyca (chyba zamiast smoczka, bo troche pociumka i zasypia).Nie wiem więc czy odstawienie smoczka coś da.Może tylko na poczatku tak jest?Jak bylo u was?
Modern Lady jak dlugo stosowalas ta metodę na to żeby mała sie sama nauczyla spać?Wczoraj robilam wszystko zeby Maja zasnela sama i mi sie nie udalo.Prawie 2 godziny sie meczylsmy i dalam za wygrana.Przutulilam ja, dalam cyca i zasnela razem ze mną w łozku.Już zapowiedzilam mezowi, że bede Maję uczyć zasypiac, ale on zamiast mnie do tego motywowac to prosi zeby to przelozyc jak wyjedzie w delegacje.I jak tu dycypline wprowadzac???
Aniaa ja tez uwielbiam kupowac małej ciuszki, ale zauwazyłam ze polowy potem nie zdazę jej ubrac.Szczegolnie jak kupuje jakieś fajne sukieneczki, czy jeansy to potem i tak ubieram ją w domu wygodnie- w rajstopki i bodziak,i a te ladniejsze ciuchy trzymamane na specjalne okazje okazują sie potem za małe....Ostatnio wiec dalam sobie zakaz kupowania i ciekawe jak dlugo wytrzymam.A te promocje nie ulatwiaja mi sprawy ;-)
Modern Lady jak dlugo stosowalas ta metodę na to żeby mała sie sama nauczyla spać?Wczoraj robilam wszystko zeby Maja zasnela sama i mi sie nie udalo.Prawie 2 godziny sie meczylsmy i dalam za wygrana.Przutulilam ja, dalam cyca i zasnela razem ze mną w łozku.Już zapowiedzilam mezowi, że bede Maję uczyć zasypiac, ale on zamiast mnie do tego motywowac to prosi zeby to przelozyc jak wyjedzie w delegacje.I jak tu dycypline wprowadzac???
Aniaa ja tez uwielbiam kupowac małej ciuszki, ale zauwazyłam ze polowy potem nie zdazę jej ubrac.Szczegolnie jak kupuje jakieś fajne sukieneczki, czy jeansy to potem i tak ubieram ją w domu wygodnie- w rajstopki i bodziak,i a te ladniejsze ciuchy trzymamane na specjalne okazje okazują sie potem za małe....Ostatnio wiec dalam sobie zakaz kupowania i ciekawe jak dlugo wytrzymam.A te promocje nie ulatwiaja mi sprawy ;-)
z ciuszkami mam podobnie a potem jak sprzedaj to patrze ze neiktore rzeczy Emilka miala raz ubrane a moglam nie ubierac i sprzedac jako nowe, u mnie jest tak z ejak z chlopakami bylo malo fajnych ciuchow to z dziewczecymi jest wiecej i teraz sobie to z nawiazka odbijam i tym sposobem mam 3 sukienki w szafie ani razu nie ubrane
Wiki chyba już czwartą noc już przespała cała, najgorzej było pierwszej nocy, bo ciukiem 2 godziny płaczu, nastepnej 3 pobudki krótkie, potem dwie, potem jedna i cała noc
u nas gorzej jest w ciagu dnia, bo nie potrafi sama zasnac, a od dwóch dni jest w ogole kongo :/ wlasnie spala 10 min po 2 h placzu :/ to nie na moje nerwy :/ nie wiem co robic?? szkoda mi teraz dawac smoczka, bo w sumie 1,5 tygodnia juz za nami- ale wiecej takich dni jak dzis napewno nie zniose :/
u nas gorzej jest w ciagu dnia, bo nie potrafi sama zasnac, a od dwóch dni jest w ogole kongo :/ wlasnie spala 10 min po 2 h placzu :/ to nie na moje nerwy :/ nie wiem co robic?? szkoda mi teraz dawac smoczka, bo w sumie 1,5 tygodnia juz za nami- ale wiecej takich dni jak dzis napewno nie zniose :/
Dziewczyny przeczytajcie koniecznie. Nie chce wyjść na jakąś totalną przeciwniczkę słoiczków, ale chyba ostatecznie przejdę na własną kuchnię.
http://supermarket.blox.pl/2011/01/Pseudo-mieso-w-produktach-Gerbera-dla-niemowlat.html
Panna - widziałam cię dziś o 13:30 w okolicach Galerii Malucha. Machałam ci z auta, ale chyba nie widziałaś. Co ty tam knujesz? :-)
http://supermarket.blox.pl/2011/01/Pseudo-mieso-w-produktach-Gerbera-dla-niemowlat.html
Panna - widziałam cię dziś o 13:30 w okolicach Galerii Malucha. Machałam ci z auta, ale chyba nie widziałaś. Co ty tam knujesz? :-)
Hey
No ja to zabiegana jestem wczoraj byłam na seminarium oddałam pierwszy rozdział mojej pracy magisterskiej i zaliczyłam przy okazji egzamin na 5 :)
Dziś byłam na kontroli bioderek i wszystko ok nawet dostałam te zdjęcia z usg nie wiem po co???
Byłam na szczepieniu mała waży 7,5 kg i mierzy 66 cm, trochę płakała ale była bardzo dzielna
Co do pokarmów to ja daję rano 2 pierś poźniej obiadek ( lub zupkę, deserek) i dopajam mm mlekiem wtedy młoda idzie spać no i po południu 2- 3 razy pierś ja już powoli hamuje swoją laktację w końcu za 3 tyg wracam do pracy i powiem z dnia na dzień mleka jest coraz mniej nie wiedziałam że to aż tak szybko się dzieje mała pije z butelki i nie robi problemów :)
A co do smoczka to daję do spania chodź czasem udaje jej się zasnąć bez, w nocy wyjmuje smoczka i raczej nie wstaje i nie daje jej go znowu.
A wakacje??? Hmm :( może do cioci na działkę pojedziemy lub na Dębki jak co roku mąż ma najwięcej pracy od wiosny do jesieni a poza tym trzeba odkładać pieniążki na budowę..
Trzymam kciuki za Wasz debiut telewizyjny liczę na to że będzie można gdzieś obejrzeć ten film, och zazdroszczę Wam tych spotkań ja to nie mam zbytniej możliwości gdzieś się ruszyć i pogadać no ale jak będą może lepsze warunki to uda mi się z Wami spotkać......
No ja to zabiegana jestem wczoraj byłam na seminarium oddałam pierwszy rozdział mojej pracy magisterskiej i zaliczyłam przy okazji egzamin na 5 :)
Dziś byłam na kontroli bioderek i wszystko ok nawet dostałam te zdjęcia z usg nie wiem po co???
Byłam na szczepieniu mała waży 7,5 kg i mierzy 66 cm, trochę płakała ale była bardzo dzielna
Co do pokarmów to ja daję rano 2 pierś poźniej obiadek ( lub zupkę, deserek) i dopajam mm mlekiem wtedy młoda idzie spać no i po południu 2- 3 razy pierś ja już powoli hamuje swoją laktację w końcu za 3 tyg wracam do pracy i powiem z dnia na dzień mleka jest coraz mniej nie wiedziałam że to aż tak szybko się dzieje mała pije z butelki i nie robi problemów :)
A co do smoczka to daję do spania chodź czasem udaje jej się zasnąć bez, w nocy wyjmuje smoczka i raczej nie wstaje i nie daje jej go znowu.
A wakacje??? Hmm :( może do cioci na działkę pojedziemy lub na Dębki jak co roku mąż ma najwięcej pracy od wiosny do jesieni a poza tym trzeba odkładać pieniążki na budowę..
Trzymam kciuki za Wasz debiut telewizyjny liczę na to że będzie można gdzieś obejrzeć ten film, och zazdroszczę Wam tych spotkań ja to nie mam zbytniej możliwości gdzieś się ruszyć i pogadać no ale jak będą może lepsze warunki to uda mi się z Wami spotkać......
A ja nigdy wcześniej nie interesowałam się tym tematem i jestem szczerze poruszona, szczególnie tym filmikiem. Jak zobaczyłam, co oni tam wrzucają do tej maszyny, to mi się zrobiło niedobrze. Nigdy bym nie dała takiego mięsa dziecku do jedzenia.
No ale jeśli ten temat był już poruszany, to nic nowego nie dodam. Ale jestem w szoku, że można mieć taki tupet i sprzedawać coś takiego dla dzieci.
No ale jeśli ten temat był już poruszany, to nic nowego nie dodam. Ale jestem w szoku, że można mieć taki tupet i sprzedawać coś takiego dla dzieci.
ale moja dostała histerii :(( nie szlo jej uspokoić, rozkręcała się pomału...wymiękam ;(( teraz śpi chyba ze stresu bo byłam zdenerwowana i jej się to udzieliło ;/ pierwszy raz krzyknęłam na nią ;(((( dostała jakiś wypieków na policzkach temp ma 37,3 ja coś czuje się źle, tak z godziny na godzinę, boli mnie w klatce i czuje się jakbym miała grypę ;/ kurcze dziwne nigdy tak nie miałam, może ja tez coś łapie ;(
Moja mała zasypia ze smokiem, wypluwa go i potem w nocy jak się wybudza na karmienie to już jej nie daję i do rana jest bez smoka. W ciągu dnia jest trudno - jak nie dam jej smoka do zasypiania to nie śpi i potem okropnie marudzi - więc daję. Liczę, że sama go znielubi hehe
Słoiczki i mięsko - cóż, trzeba znaleźć taką firmę, która dodaje zwykłe mięsko a nie MOM. Ja gerberowi akurat nigdy nie ufałam - zbyt dużo dzieci ma kłopoty po tych słoiczkach. Jutro pojedziemy na zakupy to coś wybiorę - mam nadzieję. A karmienie przygotowanymi przez siebie posiłkami - składników też nie jesteśmy w stanie prześwietlić :-) A poza tym... no cóż, w takim świecie żyjemy, wcale nie Eko, więc lepiej dziecko przyzwyczajać do podłego żarcia, bo coraz więcej chemii, toksyn, nawozów, itd. w jedzeniu :-) MOM jest w 80% parówek, które dzieci uwielbiają ;-)
Słoiczki i mięsko - cóż, trzeba znaleźć taką firmę, która dodaje zwykłe mięsko a nie MOM. Ja gerberowi akurat nigdy nie ufałam - zbyt dużo dzieci ma kłopoty po tych słoiczkach. Jutro pojedziemy na zakupy to coś wybiorę - mam nadzieję. A karmienie przygotowanymi przez siebie posiłkami - składników też nie jesteśmy w stanie prześwietlić :-) A poza tym... no cóż, w takim świecie żyjemy, wcale nie Eko, więc lepiej dziecko przyzwyczajać do podłego żarcia, bo coraz więcej chemii, toksyn, nawozów, itd. w jedzeniu :-) MOM jest w 80% parówek, które dzieci uwielbiają ;-)
Filip jak ma histerie to tez od zmeczenia ale uspokaja sie tylko na rekach noszony ale to rzadko, no chyba ze brzuszek boli ale to tez rzadko zazwyczaj to marudzi ale smoka wtedy nie chce, wiec chyba nie jest smoczkowy, ale tak jak ktos pisal do auta wozka musi byc, i czasem do spania, z tym roznie:P
Uff, nadrobiłam!
Akacja - nie widziałam Cię :( Gdybym widziała, to na pewno bym zareagowała :) Ja w ogóle mam problem z dostrzeganiem ludzi na ulicy, jak idę sama (albo z wózkiem) to zazwyczaj już myślę o następnym punkcie dnia i w ogóle sie nie rozglądam :) A w GM byłam na angielskim z Kostkiem ;) To była taka pokazowa lekcja angielskiego dla dzieci, byliśmy w grupie dzieci do roku i jednak to dla nas za wcześnie. Kostek był najmłodszy w grupie, ale dzieciaczki 7. i 9-miesięczne tez jakoś nie bardzo kumały o co kaman ;) Te bliżej roczku to co innego. Podsumowując - fajne zajęcia, ale jeszcze nie dla nas :)
Nyzosia - pewnie, że nie zabiję, że powiedziałaś. Tym bardziej, że to będzie dla mnie taki "sprawdzian" i jeśli wyjdzie dobrze, to będziecie mogły zobaczyć efekt w necie :) Także trzymajcie kciuki :)
Już większość rozmów o karmieniu, normalnie się nie odnajduję ;)
Co do wakacji, to niestety my nie mamy wakacji, bo latem mój F. ma sezon w biznesie (zajmuje się dekoracjami kwiatowymi - firmy, śluby). No i od maja do października ma najwięcej roboty :(
Akacja - nie widziałam Cię :( Gdybym widziała, to na pewno bym zareagowała :) Ja w ogóle mam problem z dostrzeganiem ludzi na ulicy, jak idę sama (albo z wózkiem) to zazwyczaj już myślę o następnym punkcie dnia i w ogóle sie nie rozglądam :) A w GM byłam na angielskim z Kostkiem ;) To była taka pokazowa lekcja angielskiego dla dzieci, byliśmy w grupie dzieci do roku i jednak to dla nas za wcześnie. Kostek był najmłodszy w grupie, ale dzieciaczki 7. i 9-miesięczne tez jakoś nie bardzo kumały o co kaman ;) Te bliżej roczku to co innego. Podsumowując - fajne zajęcia, ale jeszcze nie dla nas :)
Nyzosia - pewnie, że nie zabiję, że powiedziałaś. Tym bardziej, że to będzie dla mnie taki "sprawdzian" i jeśli wyjdzie dobrze, to będziecie mogły zobaczyć efekt w necie :) Także trzymajcie kciuki :)
Już większość rozmów o karmieniu, normalnie się nie odnajduję ;)
Co do wakacji, to niestety my nie mamy wakacji, bo latem mój F. ma sezon w biznesie (zajmuje się dekoracjami kwiatowymi - firmy, śluby). No i od maja do października ma najwięcej roboty :(
panna - czego to ludzie nie wymyślą :-) Ale trzymam za ciebie jutro kciuki! Ja zawsze przed takimi występami popełniałam jeden błąd - uczyłam się tekstu na pamięć, a potem się zacinałam. Jeśli mogę ci coś doradzić, to wal na spontana :-)
A za nami burzliwy wieczór. Chociaż nie, najpierw było fajnie. Postanowiłam przed weekendowym basenem wykąpać się z małym w wannie. Cieszył się ogromnie, więc mam nadzieję na większą wodę też źle nie zareaguje. Ale potem to już była masakra. Od dwóch dni mały nie dostaje smoka do snu i dziś miał totalny kryzys. Kaszka bee, tylko cyc. O spaniu nie było mowy. Przez 40 minut kręcił się w łóżeczku i nie mógł zasnąć. Wkładał sobie raczki do buzi, cmokał, próbował ssac poduszkę. Przykre. A juz myślałam, że jeśli tak łatwo pożegnał się ze smokiem, to nie było problemu - a jednak. Zobaczymy ile pośpi.
A za nami burzliwy wieczór. Chociaż nie, najpierw było fajnie. Postanowiłam przed weekendowym basenem wykąpać się z małym w wannie. Cieszył się ogromnie, więc mam nadzieję na większą wodę też źle nie zareaguje. Ale potem to już była masakra. Od dwóch dni mały nie dostaje smoka do snu i dziś miał totalny kryzys. Kaszka bee, tylko cyc. O spaniu nie było mowy. Przez 40 minut kręcił się w łóżeczku i nie mógł zasnąć. Wkładał sobie raczki do buzi, cmokał, próbował ssac poduszkę. Przykre. A juz myślałam, że jeśli tak łatwo pożegnał się ze smokiem, to nie było problemu - a jednak. Zobaczymy ile pośpi.
no ale taki psycholog musiałby chyba konkretniej młodego poobserwowac...albo zobaczyc go w akcji...co mi da wizyta jak on grzeczny:) dziś zauwazyłam ze te jego dziasła znów sie zmieniły...napuchniete sa..i jakby białe? ee nie wiem...
a moze to ze ja sie dzis mega wsciekłam??
a moze nowy słoiczek po którym strzelił 3 kupole?
a moze....????? no miliony pytań...a jakby juz gadał to by powiedział : "mamo słuchaj zeby mi ida, a ten obiadek był paskudny":)
a moze to ze ja sie dzis mega wsciekłam??
a moze nowy słoiczek po którym strzelił 3 kupole?
a moze....????? no miliony pytań...a jakby juz gadał to by powiedział : "mamo słuchaj zeby mi ida, a ten obiadek był paskudny":)
A co ja mam powiedzieć? Nawet nie mam balkonu.... ;)
A co do psychologa - to on będzie rozmawiał z Tobą raczej niż obserwował młodego, bo wiadomo, że przez godzinę to niewiele zaobserwuje. Ala podpytam w przyszłym tygodniu tę panią psycholog, do której idziemy, czy ona uważa, że w Waszym przypadku jest sens iść do psycho :)
A co do psychologa - to on będzie rozmawiał z Tobą raczej niż obserwował młodego, bo wiadomo, że przez godzinę to niewiele zaobserwuje. Ala podpytam w przyszłym tygodniu tę panią psycholog, do której idziemy, czy ona uważa, że w Waszym przypadku jest sens iść do psycho :)
Mój mąż jest czasem bosski podziwiam go za tą twardość, czasem zostawiam ich samych i później się dowiaduje co robili np. młoda nie chciała jeść a była marudna to mąż ją sru do leżaczka i buja buja coraz mocniej ta się drze w niebo głosy a on nic, mówi mi że zmęczyła się i zasnęła. Mi by serce pękło jakby za długo płakała....
A tak swoją drogą - od czasu, kiedy jestem mamą, potrafię być totalnie spokojna przy Kostku. Tzn. - on się drze w niebogłosy, mój Filip juz nie wyrabia, aja biorę młodego na ręcę i spokojnie mówię, albo cicho śpiewam i jakoś go to uspokaja. Kiedyś, to bym wyszła z mieszkania, ale widać coś mi się na trwałe zmieniło.
W ogóle mam takie podejście do tego mojego dziecka jakby było trzecim dzieckiem a nie pierwszym, albo jakbym była facetem ;) Tzn. na najmniej fajne rzeczy to ja robię - ćwiczenia, podczzas których K. płacze a Filip mi mowi: dobra, nie musimy przecież codziennie ćwiczyć, daj mu spokój, popatrz, jaki on spłakany itp... Albo z windim to też tylko ja działałam ;) Jakaś taka je stem nieczuła czy coś...
W ogóle mam takie podejście do tego mojego dziecka jakby było trzecim dzieckiem a nie pierwszym, albo jakbym była facetem ;) Tzn. na najmniej fajne rzeczy to ja robię - ćwiczenia, podczzas których K. płacze a Filip mi mowi: dobra, nie musimy przecież codziennie ćwiczyć, daj mu spokój, popatrz, jaki on spłakany itp... Albo z windim to też tylko ja działałam ;) Jakaś taka je stem nieczuła czy coś...
Jesteś twarda a nie mietka Panna ;p Po prostu wiedz że jak nie Ty to nikt nie zrobi tego....
Ja jeszcze mam coś takiego że teraz przeszkadza mi zbyt głośna muzyka wole jak tylko coś tle cicho gra. I nie potrafię tak jak kiedyś skupić się na paru rzeczach na raz np rozmawiać, oglądać tv i jeszcze paznokcie malować :) Jakaś taka lekko zacofana się stałam brak mi kontaktu z innymi, co się dzieje w polityce lub na świecie już zupełnie nie wiem.
Odkąd jestem matką mam swój świat..
Ja jeszcze mam coś takiego że teraz przeszkadza mi zbyt głośna muzyka wole jak tylko coś tle cicho gra. I nie potrafię tak jak kiedyś skupić się na paru rzeczach na raz np rozmawiać, oglądać tv i jeszcze paznokcie malować :) Jakaś taka lekko zacofana się stałam brak mi kontaktu z innymi, co się dzieje w polityce lub na świecie już zupełnie nie wiem.
Odkąd jestem matką mam swój świat..
eeee ja tez tak mam- przeszkadza mi głośna muzyka i jeszcze coś dziwnego się ze mna stało po porodzie- nie lubie zimnych napojów- wszystko musi być w temperaturze pokojowej :)) nawet jak upały były :)) dziwne to :))
no i dziś miałam pierwszy raz taki moment, że byłabym w stanie oddać kazdemu małą, byle tylko nie słyszeć jej płaczu. Dałam ja M. na ręce i po porstu wyszłam do drugiego pokoju, bo juz nie wyrabiałam- pierwszy raz coś takiego mi sie zdarzyło- ale chyba tez mogłam iść przwietrzyć mózgownicę, bo łep do teraz mnie boli, a mała ponad 2h juz smacznie śpi
no i dziś miałam pierwszy raz taki moment, że byłabym w stanie oddać kazdemu małą, byle tylko nie słyszeć jej płaczu. Dałam ja M. na ręce i po porstu wyszłam do drugiego pokoju, bo juz nie wyrabiałam- pierwszy raz coś takiego mi sie zdarzyło- ale chyba tez mogłam iść przwietrzyć mózgownicę, bo łep do teraz mnie boli, a mała ponad 2h juz smacznie śpi
Panna u nas tak samo. Mój mąż mięknie przy małej a ja jestem twarda i konsekwentna:)) Choć czasami jak go Helka wkurzy to tak stanowczo do niej mówi:))) Ale ona ma to w nosie:)))
Mnie się po porodzie chyba nic nie zmieniło...no może to że do wszystkiego mam większy dystans. Najważniejsza jest dla mnie córcia a reszta mnie nie interesuje:)
A co do jedzenia po porodzie to się nie wypowiadam. Dwa dziki dziennie to dla mnie mało!!! dzisiaj np. zjadłam 4 drożdżówki!!! a miałam jeść tylko jedną słodką rzecz dziennie....
Mnie się po porodzie chyba nic nie zmieniło...no może to że do wszystkiego mam większy dystans. Najważniejsza jest dla mnie córcia a reszta mnie nie interesuje:)
A co do jedzenia po porodzie to się nie wypowiadam. Dwa dziki dziennie to dla mnie mało!!! dzisiaj np. zjadłam 4 drożdżówki!!! a miałam jeść tylko jedną słodką rzecz dziennie....
hehe dobre jesteście...u nas to samo...jak młodemu odstawiłam jednego cycka w nocy i był ryk to moj juz wymiekał zamiast mnie wesprzec to "moze daj mu tego cycka..." ale dzieki mojej konsekwencji dzis tylko raz wstajemy w nocy a nie 10:)
panna spytaj tego psycho czy takie półroczne dziecko moze juz terroryzowac i ustawiac rodziców...:) oczywiscie chodzi o "rączki" i noszonko...
aha i dozoba jutro:) myslalam ze niezdaze obrocic na chatke ale Ł. moj odwieczny kochany kierowaca nas zawiezie wiec zdaze ze wszystkim:)
panna spytaj tego psycho czy takie półroczne dziecko moze juz terroryzowac i ustawiac rodziców...:) oczywiscie chodzi o "rączki" i noszonko...
aha i dozoba jutro:) myslalam ze niezdaze obrocic na chatke ale Ł. moj odwieczny kochany kierowaca nas zawiezie wiec zdaze ze wszystkim:)
moje dziecko odżyło...robi przewroty i podciąga się za szczebelki w łóżeczku ! a do tego piszczy z zachwytu na cały dom...no to sobie pośpię...jak ona krzyczy ! heh pewnie sobie myśli " ty krzyknęłaś to teraz ja ci pokrzyczę pół nocy, wyspałam się i mam sile..." :)) przerąbane...mnie dziecko nauczyło jednego, ze trzeba mieć stalowe nerwy !!
A ja Wam powiem ze myslalam ze u nas wiecej sie zmieni po przyjsciu na swiat Mlodej;) Ale jest fajnie. Pomijajac pogode ktora czasem mnie tak doluje ze szok, to w sumie jestesmy na bierzaco z filmami tak jak kiedys, spotykamy sie ze znajomymi, przychodza do nas, czasem gdzies pojdziemy na kregle itp;)
A w ogole telewizor to dziala na nasze dziecko uspokajajaco:P
A w ogole telewizor to dziala na nasze dziecko uspokajajaco:P
co za noc :/ tym razem nie przez smoczek ale ze 3 razy monitor oddechu sie włączył - kurde a już dobrze ponad 2 miechy się nie włączył :((( takze prawie w ogole nie spalam
ja jestem straszny nerwus, moj maz jest spokojny i opanowany ale po Patrycji widać że wdała się we mnie :P ale potwierdzam trzeba miec mega cierpliwosc
ja jestem straszny nerwus, moj maz jest spokojny i opanowany ale po Patrycji widać że wdała się we mnie :P ale potwierdzam trzeba miec mega cierpliwosc
Madziulka a może coś styki nie działają w monitorze?? Ja mam monitor ale go nie używam:) wkurza mnie bo właśnie coś nie tak mi działa.
A u nas w nocy sukces - młoda raz obudziła się na mleko i spała do 9 w swoim łóżeczku!!!!! bez smoka, bez pobudek co 5 min!! ale nie ma co się cieszyć bo jutro jedziemy do teściów i pewnie znowu mi się rozreguluje! ale jak tak będzie to ukrócę te wyjazdy bo nie będę jej później 2 tygodnie naprawiać!
Ja już siedzę w pełnym make-upie:) ściągam pokarm zwijam młodą i jedziemy na spotkanie z kamerą:) i z Wami oczywiście:)))
A u nas w nocy sukces - młoda raz obudziła się na mleko i spała do 9 w swoim łóżeczku!!!!! bez smoka, bez pobudek co 5 min!! ale nie ma co się cieszyć bo jutro jedziemy do teściów i pewnie znowu mi się rozreguluje! ale jak tak będzie to ukrócę te wyjazdy bo nie będę jej później 2 tygodnie naprawiać!
Ja już siedzę w pełnym make-upie:) ściągam pokarm zwijam młodą i jedziemy na spotkanie z kamerą:) i z Wami oczywiście:)))
Madziulka może Wam prąd wyłączyli a Ty np nie miałaś baterii włożonej albo była już za słaba ? ja tak miałam 2 razy, albo Patrycja tak dobrze zasnęła zbierając siły na dzień ;))
dziewczyny powodzenia w TV ;)
nilkaa a lekarz mówił Ci coś więcej ? czemu masz poczekać z jedzeniem ?
ehh moja królewna szaleje na łóżku, ostatnio jej ulubiona zabawka jest szczeniaczek-uczniaczek ;)
oglądałyście dziś ddtvn ? :)) http://www.youtube.com/watch?v=Gd5yN43TqCk
dziewczyny powodzenia w TV ;)
nilkaa a lekarz mówił Ci coś więcej ? czemu masz poczekać z jedzeniem ?
ehh moja królewna szaleje na łóżku, ostatnio jej ulubiona zabawka jest szczeniaczek-uczniaczek ;)
oglądałyście dziś ddtvn ? :)) http://www.youtube.com/watch?v=Gd5yN43TqCk
po prostu że nie zaleca się wprowadzania innych pokarmów u dziecka karmionego piersią, że wHO zaleca do końca 6 miesiąca karmić wyłącznie piersią ... Mówiła, że wcześniej się poleca wprowadzanie nowości jeśli dziecko słabo przybiera na MM.
Mi wszystko jedno i tak zostaję z małą w domu.
Przy okazji dostaliśmy skierowanie na mofrologię i TSH oraz echo serca ( o to ostatnie sama poprosiłam - bo w czasie ciąży raz lekarka nie była pewna czy wszystko jest ok, echo serca płodu było ok, teraz też szmerów żadnych nie ma, ale moja siostra powiedziała, że lepiej i tak zrobić), więc robimy. Całkiem możliwe zresztą, że moja siostrzyczka pójdzie na pediatrię :)
Mi wszystko jedno i tak zostaję z małą w domu.
Przy okazji dostaliśmy skierowanie na mofrologię i TSH oraz echo serca ( o to ostatnie sama poprosiłam - bo w czasie ciąży raz lekarka nie była pewna czy wszystko jest ok, echo serca płodu było ok, teraz też szmerów żadnych nie ma, ale moja siostra powiedziała, że lepiej i tak zrobić), więc robimy. Całkiem możliwe zresztą, że moja siostrzyczka pójdzie na pediatrię :)
nilkaa no tak to się zgadza, ze zalecane jest, by karmic dzieci do 6 m-ca wyłacznie piersią, tylko ja niestety nie mogę sobie na to pozwolić, bo jak mała idzie do żłobka i ciezko byłby nam utrzymac ja na samym moim mleczku. A z kolei wprowadzac pierwsze nowe pokarmy od razu jak pojdzie do złobka to też lipa :(
u nas nocka elegancka- mała jak zasnęła 19:30 tak spała do 6:30- o 7 jedzonko i odlozylam ja do lozeczka, w sumie nie wiem czy spała czy tylko sobie tak grzecznie leżała, bo ja zasnęłam i obudził mnie telefon o 9 i jak mała usłyszała mój głos to od razu tez zaczęła sobie gaworzyć. Ogólnie nie zapeszając dziś to jest anioł nie dziecko :)
u nas nocka elegancka- mała jak zasnęła 19:30 tak spała do 6:30- o 7 jedzonko i odlozylam ja do lozeczka, w sumie nie wiem czy spała czy tylko sobie tak grzecznie leżała, bo ja zasnęłam i obudził mnie telefon o 9 i jak mała usłyszała mój głos to od razu tez zaczęła sobie gaworzyć. Ogólnie nie zapeszając dziś to jest anioł nie dziecko :)
Hehe Aniaa u nas telewizor tez dziala uspokajajaco, albo laptop :P Staramy sie ograniczac Malemu te atrakcje, ale nie zawsze wychodzi, teraz np. Mati oczywiscie wpatruje sie co mama pisze :P
A u nas noc w sumie mozna powiedziec, ze cala przespana. Wprawdzie Mati, jak nigdy obudzil sie po 22, pewnie dlatego ze nie mogl sie skupic na ostatnim jedzeniu bo karmiac go gadalam z siostra na skype i musial dojesc, ale za to spal do 6 rano :)
Przyszla mamo niezle dziecko :) Młodemu tez sie spodobalo, tak patrzyl, ze myslsalam, ze oczy mu wyskocza :P
Fakt z tymi pokarmami to kazdy cos innego. Ja na poczatku mialam poczekac dluzej, ale w sumie zaczelam wprowadzac jak Mat mial skonczone 4,5 miesiaca. Pediatra tak zalecila, ze wzgledu na to, ze zaczal mniej przybierac, chociaz i tak byl w 50 centylu. I tak sobie pomyslalam, ze lepiej teraz powoli sprawdzac jak na co reaguje i czy w ogole bedzie jesc a nie zaskoczyc sie po 6 miesiacu. Czy byla to dobra decyzja okaze sie zapewne pozniej.
A u nas noc w sumie mozna powiedziec, ze cala przespana. Wprawdzie Mati, jak nigdy obudzil sie po 22, pewnie dlatego ze nie mogl sie skupic na ostatnim jedzeniu bo karmiac go gadalam z siostra na skype i musial dojesc, ale za to spal do 6 rano :)
Przyszla mamo niezle dziecko :) Młodemu tez sie spodobalo, tak patrzyl, ze myslsalam, ze oczy mu wyskocza :P
Fakt z tymi pokarmami to kazdy cos innego. Ja na poczatku mialam poczekac dluzej, ale w sumie zaczelam wprowadzac jak Mat mial skonczone 4,5 miesiaca. Pediatra tak zalecila, ze wzgledu na to, ze zaczal mniej przybierac, chociaz i tak byl w 50 centylu. I tak sobie pomyslalam, ze lepiej teraz powoli sprawdzac jak na co reaguje i czy w ogole bedzie jesc a nie zaskoczyc sie po 6 miesiacu. Czy byla to dobra decyzja okaze sie zapewne pozniej.
ja myślę aby zacząć pod koniec piątego miesiąca ...
Na razie sobie podaruję. Kolejne szczepienia mamy za 6 tygodni, więc po nich zacznę wprowadzać nowości :).
Ehh- jak to dobrze- że potem taka długa przerwa- bo mała tak strasznie płacze po szczepieniu :(
No właśnie - skoro ja zostają z małą w domu to nie ma sensu przyspieszać. Co innego gdy wraca się do pracy.
Na razie sobie podaruję. Kolejne szczepienia mamy za 6 tygodni, więc po nich zacznę wprowadzać nowości :).
Ehh- jak to dobrze- że potem taka długa przerwa- bo mała tak strasznie płacze po szczepieniu :(
No właśnie - skoro ja zostają z małą w domu to nie ma sensu przyspieszać. Co innego gdy wraca się do pracy.
ja podobnie jak morela zaczelam jak mala miala 4,5 m-ca czyli po lekarzowemu w 5 m-cu :) choc i tak nie podaje dużo- dziś np. dostała 1/2 słoiczka 190g, wiec i tak juz postep, bo do tej pory jadla 1/2 małego
a TV i komputer to tez dla niej atrakcja, ze hej- staram się jej nie przyuczać do złych nawyków, ale z różnym skutkiem :) chociaż do 15-16 to raczej zawsze siedziemy bez TV
a TV i komputer to tez dla niej atrakcja, ze hej- staram się jej nie przyuczać do złych nawyków, ale z różnym skutkiem :) chociaż do 15-16 to raczej zawsze siedziemy bez TV
a ja puściłam młodej teletubisie ;P śmiała się jak szalona :)) staramy się by nie patrzyła na kompa i tv ale tak się już wygina ze czasami nie da rady ;/
najlepszą "zabawką" dla niej i tak jest pies ;)) oj biedny będzie jak zacznie raczkować/chodzić ;))
mi tez lekarze mówili ze pokarmy to regularnie po 6 miesiącu
to wychodzi na to ze nie tylko ja zostaje z małą w domku przez dłuższy okres ?;) fajnie bo już zaczynałam czuć się jako "gorsza" nie wracając do pracy przez tak długi okres
my dziś idziemy na szczepienie, zobaczymy czego nowego się dowiemy, pewnie wazy 6kg i ani grama więcej ;)
najlepszą "zabawką" dla niej i tak jest pies ;)) oj biedny będzie jak zacznie raczkować/chodzić ;))
mi tez lekarze mówili ze pokarmy to regularnie po 6 miesiącu
to wychodzi na to ze nie tylko ja zostaje z małą w domku przez dłuższy okres ?;) fajnie bo już zaczynałam czuć się jako "gorsza" nie wracając do pracy przez tak długi okres
my dziś idziemy na szczepienie, zobaczymy czego nowego się dowiemy, pewnie wazy 6kg i ani grama więcej ;)
kurcze dziewczyny...dzis rano zachowanie młodego jak wczoraj....nie wytrzymałam i dałam mu czopka i co??? bylismy na spotkaniu klubu...był mega radosny:) po powrocie do domu smiał sie i głosno chichrał, sam sie bawił...dopiero teraz padł z wycieńczenia:)
czyli cos mu tam dokuczało...bo teraz zupełnie inne dzieciatko:) czekam teraz na kumpelki z pracy:)
dzieki za spotkanie...fajnie było choc dosc tłoczno:)
czyli cos mu tam dokuczało...bo teraz zupełnie inne dzieciatko:) czekam teraz na kumpelki z pracy:)
dzieki za spotkanie...fajnie było choc dosc tłoczno:)
opowiadajcie tu ze szczegółami co i jak, a nie jakimiś szyframi mówicie :P
My po spacerku, złapał nas śnieg, a nie wzięłam folii więc szybko do domu jak doszłam do domu - przestał padać i słonko nawet się przedzierało
Asku, przyszła mama Wy dajecie pepti, gdzie teraz można najtaniej dostać? bo w tej aptece netto juz podobno jest normalna cena.
My po spacerku, złapał nas śnieg, a nie wzięłam folii więc szybko do domu jak doszłam do domu - przestał padać i słonko nawet się przedzierało
Asku, przyszła mama Wy dajecie pepti, gdzie teraz można najtaniej dostać? bo w tej aptece netto juz podobno jest normalna cena.
My po spotkaniu zrobiłysmy spacerek po bulwarze, Maja zasnela, a jak sie obudzila pojechalismy do domku i mała do teraz ma taki dobry humor, ze az w szoku jestem.Ciagle się chichra.Byl u mnie chlopaczek na korkach to sie pytał czemu Maja się z niego nabija ;-)Chyba jej sie dzisiaj bardzo podobalo;-)
Na spotkaniu super:) my jeszcze musielismy zrobic zakupy mamie i jej zaniesc potem sobie po osiedlu spacerowalismy maly ladnie pospal:)
Panna pasuje do takiej roli:) do twarzy jej z mikrofonem:) Ale widzialam ze Helka rwala sie do niego rowniez:)
A Fifi tez teraz zadowolony lezy na brzuszku juz poza mata hehe pluje i zerka co ja robie:) a slina cieknie litrami masakra:P
Panna pasuje do takiej roli:) do twarzy jej z mikrofonem:) Ale widzialam ze Helka rwala sie do niego rowniez:)
A Fifi tez teraz zadowolony lezy na brzuszku juz poza mata hehe pluje i zerka co ja robie:) a slina cieknie litrami masakra:P
Na pewno wyślę linka do gotowego "dzieła" i wszystkie będziemy mogły zobaczyć jak bardzo fotogeniczne są nasze dzieciaczki :) Ale to chyba dopiero w przyszłym tygodniu. Dziewczyny - dzięki za pomoc :))) Fajnie się złożyło, że na pierwszy raz po takiej przerwie robiłam materiał w przyjaznym środowisku :)
Mam też pytanie - od dwóch tygodni mam wahania formy - jestem słabsza, czasami kręci mi się w głowie albo bili mnie głowa. Aż zrobiłam sobie badania krwi i mam tylko lekko ponad normę leukocyty a poza tym wszystko w normie. Wydaje mi się, że chodzi o karmienie, wcześniej ciążę i że mój organizm już mówi - "dość, daj mi żyć!" ;)
Nie chcę jeszcze odstawiać Kostka od piersi. MAcie jakieś sprawdzone sposoby na taki stan? Oprócz witamin.
Mam też pytanie - od dwóch tygodni mam wahania formy - jestem słabsza, czasami kręci mi się w głowie albo bili mnie głowa. Aż zrobiłam sobie badania krwi i mam tylko lekko ponad normę leukocyty a poza tym wszystko w normie. Wydaje mi się, że chodzi o karmienie, wcześniej ciążę i że mój organizm już mówi - "dość, daj mi żyć!" ;)
Nie chcę jeszcze odstawiać Kostka od piersi. MAcie jakieś sprawdzone sposoby na taki stan? Oprócz witamin.
Nyzosiu akurat teraz tylko angielski, ale wczesniej jeszcze dawalam z niemca i czasami chemii.Jak mialm duzo dzieciakow to calkiem fajna kasa z tego byla.Teraz mam jedengo ucznia, ale zawsze na pampersy zarobię ;-)
Mjakmama gratuluje!!!!Ja tez wyslalam zgloszenie, ale nie mialam szczescia.A na info o wygranej czeka sie, czy jest tego samego dnia jezeli chodzi o te bony?Może jeszcze sprobujemy?
Mjakmama gratuluje!!!!Ja tez wyslalam zgloszenie, ale nie mialam szczescia.A na info o wygranej czeka sie, czy jest tego samego dnia jezeli chodzi o te bony?Może jeszcze sprobujemy?
Kurcze dziewczyny przedsiębiorcze ze jesteście. aż zaczynam mieć kompleksy że "nic nie robię":))
Panna czekamy na efekt końcowy z niecierpliwością!!! nie mogę się doczekać.
w weekend postaram się zobaczyć jak wrzucać filmy na naszą stronę.
Madziulka pytałaś o kaszkę przez smoczek...kupiłam ten trój przepływowy ale jeszcze go nie wypróbowałam:)
A co do przemęczenia to ja teraz codziennie muszę sobie uciąć po południową drzemkę...może taki okres przejściowy? mało słońca, słaba pogoda i przez to to osłabienie.
Ale myślę że sposoby mjakmamy są bardzo dobre:)))
Panna czekamy na efekt końcowy z niecierpliwością!!! nie mogę się doczekać.
w weekend postaram się zobaczyć jak wrzucać filmy na naszą stronę.
Madziulka pytałaś o kaszkę przez smoczek...kupiłam ten trój przepływowy ale jeszcze go nie wypróbowałam:)
A co do przemęczenia to ja teraz codziennie muszę sobie uciąć po południową drzemkę...może taki okres przejściowy? mało słońca, słaba pogoda i przez to to osłabienie.
Ale myślę że sposoby mjakmamy są bardzo dobre:)))
"Viburcol N, złożony lek homeopatyczny w postaci czopków, jest stosowany u niemowląt i małych dzieci w stanach niepokoju przebiegających zarówno z gorączką, jak i bez gorączki. Preparat jest pomocny w przypadku bolesnego ząbkowania, kolek niemowlęcych, odczynów poszczepiennych, a także infekcji. Łagodzi rozdrażnienie i przywraca spokojny sen. Może być stosowany już od 1 dnia życia dziecka. "
mój mąż 4 lata temu pracował w firmie - która robiła niezłe machlojki jak się okazało , no i chcą go przesłuchać - panowie wyglądali naprawde groźnie :)
viburcol to czopki homeopatyczne sa bezpieczne, pediatra nam je przepisała na kolki, jak mała jest niespokojna, po szczepieniach i na ząbkowanie. Także sprobuj - tylko one chyba na receptę.
Po ostatnim szczepieniu mała dostała takiej mega kolki dałam jej czopek a po 30 min przeszło i sie juz uśmiechała. Szkoda dzieciaczka żeby się męczył.
viburcol to czopki homeopatyczne sa bezpieczne, pediatra nam je przepisała na kolki, jak mała jest niespokojna, po szczepieniach i na ząbkowanie. Także sprobuj - tylko one chyba na receptę.
Po ostatnim szczepieniu mała dostała takiej mega kolki dałam jej czopek a po 30 min przeszło i sie juz uśmiechała. Szkoda dzieciaczka żeby się męczył.
ssabinka moich nigdy brzuszek nie bolal i nie wiem nawet jak taki bol brzuszka sie objawia ja pewnie bym masowala, lub ciepla pieluszke polozyla
http://www.inspirander.pl/dziecko/10-powodow-bolu-brzuszka-u-dziecka?inspager=4
http://www.inspirander.pl/dziecko/10-powodow-bolu-brzuszka-u-dziecka?inspager=4
ssabinka tu mas znapisane co na zaparcia, biegunki itp http://www.doz.pl/czytelnia/a39-Chinczycy_testuja_szepionke_przciw_wirusowi_ptasiej_grypy
duzo osob pisze ze jak brzuszek boli to moze byc od czegos z mleka mamy - ze mama niby cos zjadla
duzo osob pisze ze jak brzuszek boli to moze byc od czegos z mleka mamy - ze mama niby cos zjadla
Ach, żeby istniał jakiś magiczny lek na wszelkie dolegliwości wieku dziecięcego (plus coś na sen) :-)
A spotkanie faktycznie super! Dużo pozytywnej energii :-)
A mój maluch kompletnie mnie dziś zaskoczył. Zasnął bez smoka ale za to z krzykiem o 20:00, po godzinie wybudził go dzwonek telefonu. I ryk, najpierw próbował go uspokoić tata, potem ja. Trochę posiedział u mnie na kolanach, położyłam go do łóżeczka i dałam mu smoka - tak na wyciszenie. Mały go zaraz wypluł, possał sobie paluszek i zasnął bez płaczu. Dziwne to bardzo :-) Może się obraził, albo stwierdził, że ma w nosie smoka, bo i tak mu zabierzemy, więc on dziękuje za taki interes :-)
Poza tym ja też już myślę o wiośnie :-)
A spotkanie faktycznie super! Dużo pozytywnej energii :-)
A mój maluch kompletnie mnie dziś zaskoczył. Zasnął bez smoka ale za to z krzykiem o 20:00, po godzinie wybudził go dzwonek telefonu. I ryk, najpierw próbował go uspokoić tata, potem ja. Trochę posiedział u mnie na kolanach, położyłam go do łóżeczka i dałam mu smoka - tak na wyciszenie. Mały go zaraz wypluł, possał sobie paluszek i zasnął bez płaczu. Dziwne to bardzo :-) Może się obraził, albo stwierdził, że ma w nosie smoka, bo i tak mu zabierzemy, więc on dziękuje za taki interes :-)
Poza tym ja też już myślę o wiośnie :-)
my chyba pożegnaliśmy kolki na dobre - 3 krople tylko do wieczornej butli :)))))))) nawet nie wiecie jak mi sie micha jarzy jak mala kolek nie ma :)))))))))))))))) ahh gdyby tak bylo od poczatku :P mysle ze od nowego tyg sprobujemy bez kropel :)
a jak filip by mial problemy z kupa to daj mu np soczek jablkowy - u nas sie sprawdza - rozcienczony soczek i kupa idzie :) jak ma problemy z gazami to czesto kladz na brzuszku
panna a Wy juz windiego nie stosujecie no nie?
a jak filip by mial problemy z kupa to daj mu np soczek jablkowy - u nas sie sprawdza - rozcienczony soczek i kupa idzie :) jak ma problemy z gazami to czesto kladz na brzuszku
panna a Wy juz windiego nie stosujecie no nie?
"kolkowe" mamy są dzięki temu bardziej zahartowane, Wiki kolek nie miała, więc jak wpada w mocny płacz to ja staję dęba :)
ostatnio na nią działa jak spiewam arkę noego "taki mały taki duży może świętym być"- nie wiem w ogóle skąd mi to do głowy przyszło, ale efekt jest taki, że mała ma uśmiech od ucha do ucha :)
jak ja wam zdzroszcze tych spotkan....
ostatnio na nią działa jak spiewam arkę noego "taki mały taki duży może świętym być"- nie wiem w ogóle skąd mi to do głowy przyszło, ale efekt jest taki, że mała ma uśmiech od ucha do ucha :)
jak ja wam zdzroszcze tych spotkan....
A u nas Fifi wstal z 20min temu ja troszke szybciej zdazylam prysznic wziasc i zrobic sniadanko:) ale najpierw myslalam ze juz od 6 zaczniemy dzien bo Maz jak rano wstawal mial komorke obok szczeniaczka uczniaczka i co? wszystko powlanczal jak maly to uslyszal to juz nie chcial spac ale jakos po 30 czy 40 min udalo mi sie go jeszcze polozyc hehe
U nas pobudka o 7:00, ale to dlatego, że mąż wrócił dziś do pracy i zadzwonił jego budzik :-( A tak było fajnieeee....
No nic, laba się skończyła. Teraz czekamy na teściową, która przywiezie mi dziś królika. Mam nadzieję, że będzie chociaż bez futerka i łapek, bo nie wiem jak ja go pokroję! Nawet kurczaka ciężko mi kroić w całości, a co dopiero zwierzątko domowe :-)
Aśku, a jak wyglądałaś lub gdzie siedziałaś? Jestem bardzo ciekawa, a chyba pamiętam mniej więcej wszystkie mamuśki.
No nic, laba się skończyła. Teraz czekamy na teściową, która przywiezie mi dziś królika. Mam nadzieję, że będzie chociaż bez futerka i łapek, bo nie wiem jak ja go pokroję! Nawet kurczaka ciężko mi kroić w całości, a co dopiero zwierzątko domowe :-)
Aśku, a jak wyglądałaś lub gdzie siedziałaś? Jestem bardzo ciekawa, a chyba pamiętam mniej więcej wszystkie mamuśki.
Madziulka Maja tez tak pupe podnosi i opiera sie wtedy na glowie.śmiesznie to wygląda;-)Super ze pozegnalyscie kolki!!!
Sabinka ja tez nie uwazam na to co jem i Maja czasami ma bole brzuszka.Wtedy biore ja na rece troche poskaczemy, mała się odgazowuje i jest ok.
Nyzosiu ty nic nie robisz?A klub to co?Ja jestem tobie i pannie bardzo wdzieczna za nasz klubik.Przynajmniej jest motywacja zeby sie umalowac i troche ladniej ubrac, bo tak to niezawsze sie chce.
My chyba dzisiaj pojdziemy na basen.Mam ochote posiedziec w jacuzzi;-)
Sabinka ja tez nie uwazam na to co jem i Maja czasami ma bole brzuszka.Wtedy biore ja na rece troche poskaczemy, mała się odgazowuje i jest ok.
Nyzosiu ty nic nie robisz?A klub to co?Ja jestem tobie i pannie bardzo wdzieczna za nasz klubik.Przynajmniej jest motywacja zeby sie umalowac i troche ladniej ubrac, bo tak to niezawsze sie chce.
My chyba dzisiaj pojdziemy na basen.Mam ochote posiedziec w jacuzzi;-)
Helo,
A my tradycyjnie pobudkę mamy o 9:)))) oczywiście w nocy o 1:30 jedzonko a potem o 5 marudzenie więc przeskoczyła do mnie do łóżka:)
Też byłam w szoku jak odsłoniłam okno:)
Gosiaro klub klubem ale przydałoby się robić jeszcze coś co kasę da:) Ale się cieszymy że zmobilizowałyśmy mamuśki do wyjścia z domu i że się Wam idea podoba. Ja też bardzo lubię te nasze spotkania mimo że nie zawsze ze wszystkimi zdążę pogadać:)
A my tradycyjnie pobudkę mamy o 9:)))) oczywiście w nocy o 1:30 jedzonko a potem o 5 marudzenie więc przeskoczyła do mnie do łóżka:)
Też byłam w szoku jak odsłoniłam okno:)
Gosiaro klub klubem ale przydałoby się robić jeszcze coś co kasę da:) Ale się cieszymy że zmobilizowałyśmy mamuśki do wyjścia z domu i że się Wam idea podoba. Ja też bardzo lubię te nasze spotkania mimo że nie zawsze ze wszystkimi zdążę pogadać:)
Ale dużo się od wczoraj wydarzyło... Policja na chacie ;) No nieźle. Tylko dlaczego Wy nie skorzystaliście z tych wyprowadzonych milionów? ;)
Sabinka - niezła pobudka ;) Nie ma to jak interaktywne (głośne!) zabawki pod ręką ;)
Aśku - dzięki, że zapytałaś, ale jak Cię pytałam o nianie to zapomniałam, że Sabinka się opiekowała dzieciaczkiem i potem już się z nią dogadałam. I to dla mnie najlepsze rozwiązanie, bo z kimś obcym to jeszcze trudniej zostawić młodego :)
Madziulka - nie chcę Cię denerwować, ale my windiego ostawiliśmy już gdzieś w okolicach drugiego miesiąca, jak się kolki kończyły.
Gosiaro - cieszymy się :) Ale bez Was też nie byłoby Klubu, bo co - same z Nyzosią byśmy siedziały? :) Także właściwie to dziękujemy Wam, bo to Wy tworzycie jego atmosferę :) (Normalnie się wzruszyłam ;)
Jesteśmy po szczepieniu. Uwaga - Kostek nie zapłakał ani razu! (trzy szczepionki) Jak się cieszę :)))))))) A jak tylko wróciliśmy do domu, to od razu poszedł spać :)
Sabinka - niezła pobudka ;) Nie ma to jak interaktywne (głośne!) zabawki pod ręką ;)
Aśku - dzięki, że zapytałaś, ale jak Cię pytałam o nianie to zapomniałam, że Sabinka się opiekowała dzieciaczkiem i potem już się z nią dogadałam. I to dla mnie najlepsze rozwiązanie, bo z kimś obcym to jeszcze trudniej zostawić młodego :)
Madziulka - nie chcę Cię denerwować, ale my windiego ostawiliśmy już gdzieś w okolicach drugiego miesiąca, jak się kolki kończyły.
Gosiaro - cieszymy się :) Ale bez Was też nie byłoby Klubu, bo co - same z Nyzosią byśmy siedziały? :) Także właściwie to dziękujemy Wam, bo to Wy tworzycie jego atmosferę :) (Normalnie się wzruszyłam ;)
Jesteśmy po szczepieniu. Uwaga - Kostek nie zapłakał ani razu! (trzy szczepionki) Jak się cieszę :)))))))) A jak tylko wróciliśmy do domu, to od razu poszedł spać :)
No to co?? Nowy wątek przed weekendem??
Zapraszam:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=206606&c=1&k=160
Zapraszam:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=206606&c=1&k=160


