Widok
MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ. 83 (120)
MAMY Z DZIECIACZKAMI:
25.04 (termin 17.07) atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) fita1 Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
12.07 (termin 28.06) Misikaii - córeczka Michalina, 3810 g, 58 cm, szpital w Wejherowie
15.07 (termin 15.07) malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) kk synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
29.07 (termin 09.08) Zośkaa - córeczka Aleksandra, 3230g, 49cm, Nordfjord sjukehus
29.07 (termin 09.08) malgo1981 - córeczka Natalia, 3540g, 58 cm szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 (termin 27.07) Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
02.08 (termin 25.07) czarnakawa-córeczka Milenka, 4040g,55cm, szpital Wejherowo
03.08 (termin 21.07) sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
6.08 (termin 30.07) pyziol67,synek Krzyś,3390g,55cm,Szpital na Zaspie
07.08 (termin 05.08) Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
13.08 (termin 17.08) Dzynka - synek Antoś, 3400 g i 56 cm
17.08 (termin 9.08) przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
19.08 (termin 20.08) 88malutka88 - córeczka Antonina, 3250g i 56cm, Wejherowo
21.08 (termin 18.08) Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
09.09 (termin 29.09) Superbejbe - Larysa (3030g, 54cm) CC, Zaspa
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
poprzedni watek http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=398132&c=1&k=16
25.04 (termin 17.07) atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) fita1 Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
12.07 (termin 28.06) Misikaii - córeczka Michalina, 3810 g, 58 cm, szpital w Wejherowie
15.07 (termin 15.07) malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) kk synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
29.07 (termin 09.08) Zośkaa - córeczka Aleksandra, 3230g, 49cm, Nordfjord sjukehus
29.07 (termin 09.08) malgo1981 - córeczka Natalia, 3540g, 58 cm szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 (termin 27.07) Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
02.08 (termin 25.07) czarnakawa-córeczka Milenka, 4040g,55cm, szpital Wejherowo
03.08 (termin 21.07) sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
6.08 (termin 30.07) pyziol67,synek Krzyś,3390g,55cm,Szpital na Zaspie
07.08 (termin 05.08) Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
13.08 (termin 17.08) Dzynka - synek Antoś, 3400 g i 56 cm
17.08 (termin 9.08) przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
19.08 (termin 20.08) 88malutka88 - córeczka Antonina, 3250g i 56cm, Wejherowo
21.08 (termin 18.08) Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
09.09 (termin 29.09) Superbejbe - Larysa (3030g, 54cm) CC, Zaspa
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
poprzedni watek http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=398132&c=1&k=16
Moj gin pare razy patrzal wiec chyba ma racje:) na koncu tez pokazal i spojzal na nas i powiedzial jak znajdzie tu sie siusiak to daje tylo 10 %:) wiec mu ufam:) hehe
No mi podoba sie najbardziej Liliana - lila lilka lilus:) itp
Moze byc tez rozalia ale kamilowi te sie nie podoba
Bianka czy blanka ale tak nie nadam
Oczywiscie podobaja mi sie te co sa w pierwszej 10 ale tak tez nie chce:)
Kamil dal propozycje nataszy ladne ale zdrobnienia nie
Olimpia tez bardzo zadkie itp ale zdobnienia mi sie nie widza:)
Moze wy cos doradzicie??:)
No mi podoba sie najbardziej Liliana - lila lilka lilus:) itp
Moze byc tez rozalia ale kamilowi te sie nie podoba
Bianka czy blanka ale tak nie nadam
Oczywiscie podobaja mi sie te co sa w pierwszej 10 ale tak tez nie chce:)
Kamil dal propozycje nataszy ladne ale zdrobnienia nie
Olimpia tez bardzo zadkie itp ale zdobnienia mi sie nie widza:)
Moze wy cos doradzicie??:)
Ssabinka gratulacje oby się sprawdziła dziewczynka:-)
u nas dzisiaj dzień oczywiście z przygodami i chyba moje dziecko na chorobe lokomocyjną bo w samochodze zauważyłam ze źle się czuje mąż dał po hamulcach wyskoczyłam i wyjełam szybko mała na powietrze ale drzwi lekko zarzygane a reszta na ulice naszczęście kurcze a tak sie modliłam żeby po mnie tego nie miała bo ja mam do dzisiaj maskara
u nas dzisiaj dzień oczywiście z przygodami i chyba moje dziecko na chorobe lokomocyjną bo w samochodze zauważyłam ze źle się czuje mąż dał po hamulcach wyskoczyłam i wyjełam szybko mała na powietrze ale drzwi lekko zarzygane a reszta na ulice naszczęście kurcze a tak sie modliłam żeby po mnie tego nie miała bo ja mam do dzisiaj maskara
a my już po bilansie dwulatka :)
11,5 kg i 88 cm wzrostu i wszystko ok :)
Gratuluję dziewczynki :).
Piotruś będzie miał dopiero miesiąc, więc może z wiekiem będzie łatwiej, ale póki co, to on by cały czas jadł, a Elizka nie zawsze okazując mu czułość jest delikatna. Poza tym ona jest taka żywiołowa że cały czas potrzebuje ruchu.
Teraz pomaga mi teściowa i też jest wykończona po każdym dniu z Eliziakiem.
11,5 kg i 88 cm wzrostu i wszystko ok :)
Gratuluję dziewczynki :).
Piotruś będzie miał dopiero miesiąc, więc może z wiekiem będzie łatwiej, ale póki co, to on by cały czas jadł, a Elizka nie zawsze okazując mu czułość jest delikatna. Poza tym ona jest taka żywiołowa że cały czas potrzebuje ruchu.
Teraz pomaga mi teściowa i też jest wykończona po każdym dniu z Eliziakiem.
Ok!
U nas fajna pogoda. Jak P. wroci z pracy idziemy na baseny, dwie ulice od nas jest taki fajny odkryty kompleks basenow:
https://maps.google.com/maps?q=windisch&hl=pl&ll=47.467423,8.217709&spn=0.002033,0.001955&sll=37.0625,-95.677068&sspn=54.533615,64.072266&t=h&hnear=Windisch,+Argowia,+Szwajcaria&z=19
U nas fajna pogoda. Jak P. wroci z pracy idziemy na baseny, dwie ulice od nas jest taki fajny odkryty kompleks basenow:
https://maps.google.com/maps?q=windisch&hl=pl&ll=47.467423,8.217709&spn=0.002033,0.001955&sll=37.0625,-95.677068&sspn=54.533615,64.072266&t=h&hnear=Windisch,+Argowia,+Szwajcaria&z=19
Akacja jest fajnie:) Tesknic troche tesknie, zwlaszcza jak pogadam troche z rodzicami i przyjaciolmi na skypie to pozniej mi tak troche smutno;) No i zaluje ze Amela nie ma z nimi takiego kontaktu jak w domu, tak pare razy w tyg widziala dziadkow, mojego brata itp. Ale pozatym jest naprawde super:) Ladna okolica, spokoj, blisko wiekszego miasta. A maz to sie jakos specjalnie odnajdywac nie musial bo pracowal dla tej firmy z domu od 4 miesiecy, byl w tym czasie tutaj 2 razy na 2 tygodnie wiec znal i firme i ludzi.
Mi się Zofia podoba, ale dość wysoko w rankingu:
http://gorny.edu.pl/imiona/
No ale u nas też nie udało się wybrać oryginalnego imienia dla Piotrusia, też wysoko w rankingach.
Mi się Liliana podoba.
http://gorny.edu.pl/imiona/
No ale u nas też nie udało się wybrać oryginalnego imienia dla Piotrusia, też wysoko w rankingach.
Mi się Liliana podoba.
Mjakmama patrze tu http://gorny.edu.pl/imiona/index.php?rok=2012
uuu Amelia spadla na 13 miejsce, a byla w pierwszej 10;) to dobrze!
Ja jestem zdania ze juz lepiej dac popularne imie ale takie ktore pasuje do dziecka i sie dobrze rodzicom kojarzy i podoba. My obstawialismy Amelie lub Matylde, ale jak ja zobaczylismy po porodzie to juz wiedzielismy ze Matylda do niej nie pasuje;)
Nie podobaja mi sie strasznie imiona typu Vanessa, Samanta, Yessica, Nikola...
Ja jestem zdania ze juz lepiej dac popularne imie ale takie ktore pasuje do dziecka i sie dobrze rodzicom kojarzy i podoba. My obstawialismy Amelie lub Matylde, ale jak ja zobaczylismy po porodzie to juz wiedzielismy ze Matylda do niej nie pasuje;)
Nie podobaja mi sie strasznie imiona typu Vanessa, Samanta, Yessica, Nikola...
Matylda tez kiedys mi sie spodobalo ale wydaje sie takie twarde:p
Hania odpada moja ciocia tak samo z maria, dominika tak moja kolezanka nadala dla swojej coreczki. Amelka tez u nas jest w rodzinie.
A Filip ostatnio nuci rytm piosenki zuzu i mowi tylko zuzia:) a ja do niego dzis mowie zeby powiedzial lili a on ze nie ze zuzia:) a ja do niego a gdzie ty masz ta zuzie filip mowi ze w domu pytam dalej gdzie a on pokazuje na brzuszek moj heheh:)/):)
Hania odpada moja ciocia tak samo z maria, dominika tak moja kolezanka nadala dla swojej coreczki. Amelka tez u nas jest w rodzinie.
A Filip ostatnio nuci rytm piosenki zuzu i mowi tylko zuzia:) a ja do niego dzis mowie zeby powiedzial lili a on ze nie ze zuzia:) a ja do niego a gdzie ty masz ta zuzie filip mowi ze w domu pytam dalej gdzie a on pokazuje na brzuszek moj heheh:)/):)
Asku ja tulko te popularne wymienilam bo ladne sa:)
Monika nie :p znam pare, a z jedna bym chyba tylko kojarzyla:)
Nie chce napewno nadawac imion swoich kolezanek czyli ewa magda iza natalia karolina:)
Tatiana mi sie mega podoba a,e opiekowalam sie dziewczynka oare ato tym imieniu i mamy kontakt caly czas z rodzicami nia itp wiec tak dziwnie a teraz jej kuzynka otylia.
Mozna by bylotak wymieniac i wymieniac:) wiec lista coraz mniejsza hehe
Monika nie :p znam pare, a z jedna bym chyba tylko kojarzyla:)
Nie chce napewno nadawac imion swoich kolezanek czyli ewa magda iza natalia karolina:)
Tatiana mi sie mega podoba a,e opiekowalam sie dziewczynka oare ato tym imieniu i mamy kontakt caly czas z rodzicami nia itp wiec tak dziwnie a teraz jej kuzynka otylia.
Mozna by bylotak wymieniac i wymieniac:) wiec lista coraz mniejsza hehe
ssabinka - ciężki wybór...
mi Lilka się podoba :) Zuzia zresztą też
w sumie wybierając imię jakoś specjalnie nie sugeruję się rankingami - ważne, żeby imię nam się podobało.
Z Wiktorią nie było najmniejszych problemów - ja od lat wiedziałam, że jak kiedyś będę miała córeczkę to będzie to Wiktoria, mąż też od razu przystał na to i nawet nie szukaliśmy innego dziewczęcego imienia.
I mimo to, że jest to dość popularne imię, to ani w żłobku, ani wśród znajomych (a praktycznie wszyscy nasi przyjaciele mają małe dzieci), ani na osiedlowym placu zabaw nie ma żadnej Wiktorii, więc z tą popularnością różnie bywa!
No, ale już z chłopcem to co innego. JUż w pierwszej ciązy były dyskusje i teraz też nie możemy dojśc do porozumienia :/ a to się z kimś kojarzy, a to fajne, ale np. ma tak na imię ktos z najbiższych, więc tak nie chcemy...
Dyskusja tu na forum zmotywowała mnie powrotu do imieniowych rozmów, ale tego jednego jedynego jeszcze nie mamy :(
Kompromis to Maciej, ale rozwazamy jeszcze Jan, Jakub, Wojciech, Nikodem..
ciężka sprawa heheh :)
mi Lilka się podoba :) Zuzia zresztą też
w sumie wybierając imię jakoś specjalnie nie sugeruję się rankingami - ważne, żeby imię nam się podobało.
Z Wiktorią nie było najmniejszych problemów - ja od lat wiedziałam, że jak kiedyś będę miała córeczkę to będzie to Wiktoria, mąż też od razu przystał na to i nawet nie szukaliśmy innego dziewczęcego imienia.
I mimo to, że jest to dość popularne imię, to ani w żłobku, ani wśród znajomych (a praktycznie wszyscy nasi przyjaciele mają małe dzieci), ani na osiedlowym placu zabaw nie ma żadnej Wiktorii, więc z tą popularnością różnie bywa!
No, ale już z chłopcem to co innego. JUż w pierwszej ciązy były dyskusje i teraz też nie możemy dojśc do porozumienia :/ a to się z kimś kojarzy, a to fajne, ale np. ma tak na imię ktos z najbiższych, więc tak nie chcemy...
Dyskusja tu na forum zmotywowała mnie powrotu do imieniowych rozmów, ale tego jednego jedynego jeszcze nie mamy :(
Kompromis to Maciej, ale rozwazamy jeszcze Jan, Jakub, Wojciech, Nikodem..
ciężka sprawa heheh :)
Ja chcialam zeby filip byl brunonem:) po moim pra dziadku a jego pra pra jeszcze wtedy zyjacym , ale kamil sie nie zgadzal i ma tak na drugie a pra pra dziadek zdazyl chociaz go zobaczyc i potrzymac:)
Teraz nadal to imie mi sie podoba do tego tez chcielismy teraz leon jak chlopiec a reszte nie wiem:)
Teraz nadal to imie mi sie podoba do tego tez chcielismy teraz leon jak chlopiec a reszte nie wiem:)
Aniaa barzo mozliwe:):):)
Yyyyy ratujcie mam dosc mlodego, to co on ostatnimi dniami wyczynia to sie w glowie nie miesci:( boje sie ze moze. Byc jeszcze gorzej chodz nie umiem sobie tego wyobrazic:(
Ostatnio w realu histeria na calego bo nie pozwolila mu sie bawic kremem i zabralam wiec zazal ze. Zlosci rzucac rzeczami w kooszyku, to go kamil wyciagnal to wedy wpadl w szal rzual sie to odeszlismy to on sie polozyc i zaczal raczkowac wyjac i krzyczac wszyscy ludzie sie gapili a ja chetnie bym sie nie przyznala:) wncu samo mu przeszlo i wstal itp ale troche to trwalo.
Dzis poszlam z nim po bulki i nagle chcial tego misia ciasteczko z nadzieniem powiedzialam ze dzis nie kupujemy to on za picie lapie mowie mu ze zaraz bedziemy w domu ize teo tez nie kupujemy co ze sklepu wyszlismy on chce znow tam i wrzeszczy krzyczy odpycha az pare razy uderzyl cisnienie mi tak skoczylo zenie wiem, najjgorsze jest to ze nie moge go zabrac pod pache i isc:( noralnie ciagnelam go po ziemi by. Roche odejsc od sklepu i musialam go normalnie sila trzyac by nie uciekl pol drogi sie zemna droczyl:(
Jestem padnieta:(. Czy ktos tez tak ma????????
Yyyyy ratujcie mam dosc mlodego, to co on ostatnimi dniami wyczynia to sie w glowie nie miesci:( boje sie ze moze. Byc jeszcze gorzej chodz nie umiem sobie tego wyobrazic:(
Ostatnio w realu histeria na calego bo nie pozwolila mu sie bawic kremem i zabralam wiec zazal ze. Zlosci rzucac rzeczami w kooszyku, to go kamil wyciagnal to wedy wpadl w szal rzual sie to odeszlismy to on sie polozyc i zaczal raczkowac wyjac i krzyczac wszyscy ludzie sie gapili a ja chetnie bym sie nie przyznala:) wncu samo mu przeszlo i wstal itp ale troche to trwalo.
Dzis poszlam z nim po bulki i nagle chcial tego misia ciasteczko z nadzieniem powiedzialam ze dzis nie kupujemy to on za picie lapie mowie mu ze zaraz bedziemy w domu ize teo tez nie kupujemy co ze sklepu wyszlismy on chce znow tam i wrzeszczy krzyczy odpycha az pare razy uderzyl cisnienie mi tak skoczylo zenie wiem, najjgorsze jest to ze nie moge go zabrac pod pache i isc:( noralnie ciagnelam go po ziemi by. Roche odejsc od sklepu i musialam go normalnie sila trzyac by nie uciekl pol drogi sie zemna droczyl:(
Jestem padnieta:(. Czy ktos tez tak ma????????
Ssabinka u nas takiego hardcoru nie ma, ale ja jak mowie nie to jest nie i koniec wiec sie nie uzalam za bardzo nad nia, czasem sie zdarza ze zaczyna piszczec ze cos tam chce, ale ja jej mowie stanowczym glosem ze nie dostanie i juz. I wtedy to juz raczej musisz twardo obstawac przy swoim bo jak raz zmniekniesz to dziecko to wykorzysta. Czasem dostaje cos slodkiego albo cos jej kupie, ale nigdy kiedy zaczyna sie drzec. Niestety trzeba to chyba przetrwac:( z nadzieja ze szybko minie;) moze jak zajarzy ze nie dostanie to przestanie wymuszac.
Ssabinko, u nas rzadko się zdarza coś takiego - lekarstwem na to jest, że jak już razem idziemy do sklepu to młodej daję zadania - np. kochanie, jakie jabłuszko weźmiemy, wybierz, daj Pani.... albo pytam wcześniej na co ma ochotę, albo po co idziemy. Wg mnie taki maluch nie rozumie, dlaczego mama może wybierać rzeczy a on nie i stąd ta awantura... spróbuj mu pozwolić coś wybrać, tylko sama wskaż jaki rodzaj. Może pomoże :-)
unas zdarzaja sie napady ale my jestesmy twardzi i nie pertraktujemy - czekamy az przejdzie i tyle - dziecko musi wiedziec ze piszczenie nic nie da
zazwyczaj w domu jak zdarzaja sie ataki szalu to udaje ze nie widze - podgladam tylko czy nei robi demolki, Emilka jak widzi ze zero reakcji to przechodzi jej
zazwyczaj w domu jak zdarzaja sie ataki szalu to udaje ze nie widze - podgladam tylko czy nei robi demolki, Emilka jak widzi ze zero reakcji to przechodzi jej
u nas też jeszcze takiej sytuacji nie było i mam nadzieję że się nie wydarzy
my dzisiaj załatwiliśmy sprawy w urzędzie a teraz mała śpi wczoraj w dzień wogóle nie spała bo nie było kiedy a pogoda dzisiaj smętna jakaś ale cieplej jest więc fajnie oby weekend był ładny
mi się też Zuzia podoba i tak chciałam dać córci na imię ale znajomi tak dali my jakoś szybko się dogadaliśmy co do imienia zapisaliśmy 3 imiona które nam się najbardziej podobały i na trzy powiedzieliśmy to które nam się podobało najbardziej i oboje powiedzieliśmy Natalia a jak by pojawiło się drugie to już wstępnie też mamy wybrane i dla chłopca i dla dziewczynki ale wszystko się może zdarzyć ja nie patrzałam czy popularne czy nie
my dzisiaj załatwiliśmy sprawy w urzędzie a teraz mała śpi wczoraj w dzień wogóle nie spała bo nie było kiedy a pogoda dzisiaj smętna jakaś ale cieplej jest więc fajnie oby weekend był ładny
mi się też Zuzia podoba i tak chciałam dać córci na imię ale znajomi tak dali my jakoś szybko się dogadaliśmy co do imienia zapisaliśmy 3 imiona które nam się najbardziej podobały i na trzy powiedzieliśmy to które nam się podobało najbardziej i oboje powiedzieliśmy Natalia a jak by pojawiło się drugie to już wstępnie też mamy wybrane i dla chłopca i dla dziewczynki ale wszystko się może zdarzyć ja nie patrzałam czy popularne czy nie
No filipowi tez przechodzi i tez nie ustepuje mu, a to sie nasila:)
A mowilam mu sto razy ze idziemy po bulki mial pomagac wkladac do siateczki ale on mial swoj swiat i juz szukal misia, do sklepu zabral dwa luziki lego i w trakcie awantury zabalam mu je za kare lumaczac dlaczeo itp mysliscie ze. Dobrze czy nie??? Juz sie normalnie pogubilam:)
A mowilam mu sto razy ze idziemy po bulki mial pomagac wkladac do siateczki ale on mial swoj swiat i juz szukal misia, do sklepu zabral dwa luziki lego i w trakcie awantury zabalam mu je za kare lumaczac dlaczeo itp mysliscie ze. Dobrze czy nie??? Juz sie normalnie pogubilam:)
A i jeszcze wracajac jak mu przechodzilo zaczepil na faet i cos am gadal ze taki duzy i placze itp i mowil do niego jakiego ma ladnego pieska itp i jak zazal go laskac to fifi tez stanowczym glosem pan jogi yyy i tak ciagle tzn ze pan nie moze go glaskac,ma tez tak jak pies wita sie z innymio filip mu nie pozwala normalnie maly egoista
Tzn ja nic jej nie zabieram, jak jest niegrzeczna to jestem stanowcza. A jak juz sie uspokoi to wtedy mowie do niej juz innym tonem "czy juz bedziesz grzeczna i bedziesz sluchac mamusi" albo "czy juz dobrze" i ona jakby tez juz od razu sie robi pogodna i zagaduje mnie o jakies ptaszki czy co tam zobaczy;) czasem sie nawet przytula tak jakby w ramach przeprosin;) no ale tak jak mowie u nas to jest raczej chwila marudzenia albo troche popiszczy ze cos tam chce, nie rzuca sie na podloge i nie wpada w jakas furie
sssabinka- witaj w klubie! U nas takie histerie się zdarzają - i absolutnie nie chodzi tu o to, że nie pozwalam małej czegoś wybrać w sklepie, po prostu czasem coś sobie wymyśli w tej małej główce i żadne logiczne wytłumaczenia nie skutkują, bo jest tylko rzucanie się na ziemię, bicie i wycie! :/
w domu to jak mjakmama staram się nie zauważać, albo ma też swoje miejsce, gdzie ją odkładam i tłumaczę dlaczego, ona wstaje, a ja ją odkładam do skutku i za jakiś czas przechodzi samo, niewiadomo kiedy i Wiki przychodzi do nas przytula się i mówi przepraszam - ja jej zawsze tumaczę wtedy co się stało, bo jest już spokojna i słucha.
a wracając do imion - Szymon i Mateusz też nam się podobały, ale mamy już w rodzinie. Nikodem męzowi też się z Dyzmą kojarzy i tak oooo... zawsze coś!
w domu to jak mjakmama staram się nie zauważać, albo ma też swoje miejsce, gdzie ją odkładam i tłumaczę dlaczego, ona wstaje, a ja ją odkładam do skutku i za jakiś czas przechodzi samo, niewiadomo kiedy i Wiki przychodzi do nas przytula się i mówi przepraszam - ja jej zawsze tumaczę wtedy co się stało, bo jest już spokojna i słucha.
a wracając do imion - Szymon i Mateusz też nam się podobały, ale mamy już w rodzinie. Nikodem męzowi też się z Dyzmą kojarzy i tak oooo... zawsze coś!
sabinka my stosujemy kary mam małego terrorystę w domu u nas z reguły jak czegoś nie może to wrzeszczy i to tak że bębenki siadają, jak wrzask nie daje skutku próbuje uderzyć jak to też nie aje nic to kładzie się na podłogę wrzeszczy tupie i kopie. W domu jak przegina siada do kąta doskonale rozumie co i jak bo jak się uspokoi to mówi nununu aaaa w sensie że nie wolno się tak zachowywać. Na ulicy tak samo ignoruję ale sadzam w bezpiecznym miejscu i niech się tarza do woli, jak próbowałam z nim rozmawiać było jeszcze gorzej dostawał większego szału. Ostatnio dostał w tyłek (z czego nie jestem dumna ale cóż) jak po dziesiątym razie Dawid nie wolno znów zdeptał kolejną żabkę na dworze. Po tym już je tylko głaskał.
Ssabinko, musisz małego zrozumieć - jesteś w ciąży, cała twoja uwaga w naturalny sposób kieruje się na córeczkę. Mały to czuję i jest zazdrosny, czuje się zagrożony i stąd próbuje odzyskać kontrolę nad tobą i sprawić, byś robiła, to co on chce. Dla dziecka posiadanie rodzeństwo to ogromny stres - było jedyne, rodzice zajmowali się tylko nim, a tu mama podekscytowana nową dzidzią. Twoje myśli są już gdzies indziej.
U nas jest zresztą tak samo. Pisałam wam, że chcemy w sierpniu kupić psa. No i nasza sunia już urosła, w sobotę jedziemy ją oglądać. Dużo rozmawiamy z mężem o psie, wybieramy miejsce, gdzie będzie spał itp. i wiecie co, mały od dwóch dni udaje pieska. Chodzi i liże mnie po policzku i mówi hau, hau. Zawsze uwielbiał wszystkie psy, przytulał je i całował, a gdy teraz pytam, czy chce pieska, on stanowczo mówi, że nie, bo on jest pieskiem ;-) mówi "ja hau, hau". :-)))
U nas jest zresztą tak samo. Pisałam wam, że chcemy w sierpniu kupić psa. No i nasza sunia już urosła, w sobotę jedziemy ją oglądać. Dużo rozmawiamy z mężem o psie, wybieramy miejsce, gdzie będzie spał itp. i wiecie co, mały od dwóch dni udaje pieska. Chodzi i liże mnie po policzku i mówi hau, hau. Zawsze uwielbiał wszystkie psy, przytulał je i całował, a gdy teraz pytam, czy chce pieska, on stanowczo mówi, że nie, bo on jest pieskiem ;-) mówi "ja hau, hau". :-)))
Moze akacja ma racje z ta uwaga...aczkolwiek ja dziecka sie nie spodziewam, psa tez nie kupuje...a moje dziecko jest od jakiegos miesiaca poprostu paskudne. jak mu czegos zabraniam...to tak wlasnie robi i patrzy sie bezczelnie co ja na to. histerie wrzask....kladzenie sie na podloge....sa czesto...natomiast zwrot " yyyyyyy" czyli nie jest na porzadku dziennym....
aha dalej nas tlucze;-) za kare siedzi w swoim pokoju ok 1,5 minuty...to zwykle wystarcza zeby mu atak przeszedl
aha dalej nas tlucze;-) za kare siedzi w swoim pokoju ok 1,5 minuty...to zwykle wystarcza zeby mu atak przeszedl
No jasne. Najpierw Ssabinka martwiła się plamieniami, teraz z zapałem wymyśla imię dla córeczki i znając ją, pewnie już wszystko sobie planuje ;-) Emocjonalnie jest już zupełnie gdzieś indziej. Fifi już nie jest najważniejszy, co jest zupełnie naturalne w tej sytuacji.
Aśku - ale ty idziesz do pracy :-) Ty to przeżywasz i twój synek na pewno też.
Aśku - ale ty idziesz do pracy :-) Ty to przeżywasz i twój synek na pewno też.
akacja - a ja się trochę nie zgodzę - bo nasza W zachowuje się tak mniej więcej od roku, a wtedy nic się nie działo - żadnych zmian mniejszych lub większych - myślałam, że ignorowaniem spowoduję, że po miesiącu lub dwóch jej przejdzie, ale gdzie tam - teraz jest o tyle gorzej, że ma ten "swój czas na NIE" i jak na nią przyjdzie to choćbym na rzęsach stawała nic jej nie przekona, jest tylko histeryczny płacz i rzucanie.... Pisałam już kiedyś, że nawet u psychologa byliśmy, bo bałam się, że po prostu robimy coś nie tak, że nasze błędne reakcje powodują, że ona się tak nakręca i trwa to tyle miesięcy - ale pani psycholog nas uspokoiła o tyle, że reagujemy prawidłowo i musimy ten czas przeczekać - kiedyś w końcu minie...
u nas jest o tyle dobrze, że jak już jej przejdzie to ja zawsze tłumaczę jej co się zadziało, nazywam jej i nasz emocje, mówię co było nie tak itd i ona faktycznie rozumie i tak jak już pisałam mówi przepraszam i wie za co przeprasza...
każde dziecko inne - co tu zrobić? :)
u nas jest o tyle dobrze, że jak już jej przejdzie to ja zawsze tłumaczę jej co się zadziało, nazywam jej i nasz emocje, mówię co było nie tak itd i ona faktycznie rozumie i tak jak już pisałam mówi przepraszam i wie za co przeprasza...
każde dziecko inne - co tu zrobić? :)
Modern Lady - to chyba dwie zupełnie inne sprawy. W przypadku twojej córki być może jest to utrwalony wzorzec reagowania. Piszę być może, bo nie znam was ani twojej córeczki, więc się nie wypowiadam. A to zupełnie coś innego, niż dziecko które "nagle" zaczyna zachowywać się gorzej. W takim przypadku najczęściej przyczyny tkwią w niecodziennych zdarzeniach, na które dziecko reaguje agresywnie lub lękowo.
ja wracam do pracy dopiero od lutego :P
Aniu - a Ty teraz też możesz już planować drugie dziecko - jednak jest lepiej jak się rodzi latem (podejrzewam, że późną wiosną jest jeszcze lepiej).
U nas po kilku dniach buntu znów spokój, ale wolę nie zapeszać. Histerii w sklepach nie mamy, ale głównie dlatego że rzadko tam z Elizką chodzimy. Nikt nie ma odwagi biegać za nią i jeszcze w tym czasie coś wybierać i kupować :P
I co najciekawsze - póki co Elizka w ogóle nie jest zazdrosna o Piotrusia. Bardzo go kocha, często całuje i dba abym go karmiła, przewijała, sama mi pokazuje że mam mu dać pierś aby nie płakał, albo że mam go na przewijak położyć.
No i najczęstsze zdanie dotyczące Piotrusia "Tupuś je " :)
Aniu - a Ty teraz też możesz już planować drugie dziecko - jednak jest lepiej jak się rodzi latem (podejrzewam, że późną wiosną jest jeszcze lepiej).
U nas po kilku dniach buntu znów spokój, ale wolę nie zapeszać. Histerii w sklepach nie mamy, ale głównie dlatego że rzadko tam z Elizką chodzimy. Nikt nie ma odwagi biegać za nią i jeszcze w tym czasie coś wybierać i kupować :P
I co najciekawsze - póki co Elizka w ogóle nie jest zazdrosna o Piotrusia. Bardzo go kocha, często całuje i dba abym go karmiła, przewijała, sama mi pokazuje że mam mu dać pierś aby nie płakał, albo że mam go na przewijak położyć.
No i najczęstsze zdanie dotyczące Piotrusia "Tupuś je " :)
szczerze mówiąc to w Twoim wypadku nie wiem czy bym się od razu decydowała, bo jednak z dwójką dzieci, w nowym miejscu, bez pomocy rodziny itd to jednak jest zdecydowanie trudniej, nawet wyjście do sklepu staje się problemem ...
A tak byś teraz miała rok aby się nacieszyć nowym miejscem, pozwiedzać itd.
A tak byś teraz miała rok aby się nacieszyć nowym miejscem, pozwiedzać itd.
Zakladam ze od razu by sie nie udalo, a jakbym zaszla w ciaze to pod koniec pewnie bysmy wrocili do Polski bo w ogole nie biore pod uwage zostania tutaj z dwojka bez zadnej nawet najmniejszej pomocy. Jedynie mieszkanie musimy wypowiedziec 3 miechy wczesniej jak cos a nic pozatym nas tu nie trzyma ze musimy byc koniecznie rok. Narazie jest ok:)
a moim skromnym zdaniem :)) to takie dziecko nie wyczywa ciąży, fakt jeśli Sabinka poświeca czemuś innemu czas to może coś czuć ale żeby zagrożonym to wątpie. To po prostu bunt dwulatka. U nas to on już też długo trwa , napewno ze 3-4 miesiące .
Darcie się, kładzenie na podłodze, wycie, bicie są na porządku dziennym :) A ja wyrodna matka stosuje kary i dwulatek doskonale rozumie że zrobił źle! Pati ma swoje miejsce gdzie odsiaduje karę i czasem jak zrobi źle to sama tam idzie :)) Podrze się a jak przestaje i się uspokoi to przychodzi i się przytula. W domu to luz staram się nie zwracać na to uwagi, gorzej na dworze lub w sklepie.
Ostatnio nam taki cyrk odwaliła w ikei że jeszcze chwila aby dostała takiego klapsa!! zresza chyba Wam nawet pisałam
W sklepie jak się o coś drze to nigdy jej nie kupię, po prostu wychodzę z nią ze sklepu, na zewnątrz wydrze się i jej przechodzi. Ale u nas to naprawdę długo trwa :( czasami to też mi cierpliwości brakuje
to po prostu trzeba przetrwać - mam nadzieję że to minie :) łącze się w bólu ze wszystkimi mamami buntowników :)))
Darcie się, kładzenie na podłodze, wycie, bicie są na porządku dziennym :) A ja wyrodna matka stosuje kary i dwulatek doskonale rozumie że zrobił źle! Pati ma swoje miejsce gdzie odsiaduje karę i czasem jak zrobi źle to sama tam idzie :)) Podrze się a jak przestaje i się uspokoi to przychodzi i się przytula. W domu to luz staram się nie zwracać na to uwagi, gorzej na dworze lub w sklepie.
Ostatnio nam taki cyrk odwaliła w ikei że jeszcze chwila aby dostała takiego klapsa!! zresza chyba Wam nawet pisałam
W sklepie jak się o coś drze to nigdy jej nie kupię, po prostu wychodzę z nią ze sklepu, na zewnątrz wydrze się i jej przechodzi. Ale u nas to naprawdę długo trwa :( czasami to też mi cierpliwości brakuje
to po prostu trzeba przetrwać - mam nadzieję że to minie :) łącze się w bólu ze wszystkimi mamami buntowników :)))
aaaa Ania z jednej strony to pozwiedzać , pokorzystać z życia jak najbardziej
Ale ja na Twoim miejscu to myślę że bym zaszła w ciążę - sama mówiłaś że będziecie tam pół roku - rok więc pewnie już byscie tu byli abyś miała pomoc. Byłoby 3 lata różnicy - jak dla mnie zawsze mi się wydawało że idealnie. Odchowasz dwójkę i możesz się rozwijać, pracować.
Ale ja na Twoim miejscu to myślę że bym zaszła w ciążę - sama mówiłaś że będziecie tam pół roku - rok więc pewnie już byscie tu byli abyś miała pomoc. Byłoby 3 lata różnicy - jak dla mnie zawsze mi się wydawało że idealnie. Odchowasz dwójkę i możesz się rozwijać, pracować.
Madziulka niby tak, tylko korzystanie z zycia tu oznacza co innego niz w polsce;) Tutaj nie ma z kim zostawic ameli, isc do kina, na impreze itp. Mozemy za to pozwiedzac, pojezdzic w trojke wiec to jest fajne. A w polsce juz czesciej zostawialismy amele u dziadkow na noc, czy na caly dzien, albo ja gdzies sama wychodzilam z kolezankami wieczorem, albo P. z kolegami, albo na zakupy, troche mi smutno ze tu tego nie bedzie;) Mamy tu innych znajomych ale wiadomo, to nie to samo. No i wlasnie teraz jestesmy troche uwiazani z Amela, a wroce do domu w zaawansowanej ciazy i znowu bede uwiazana przez ponad rok, jakos mnie to przeraza...
No fifi chyba raczej nie rozumie co go czeka, nie wiem czy rozumie pojecie siostra brat chyba nie:) ro co on wie to tyle ze dzidzia w brzuszku i mama nie moze go opa nosic i tyle:) ale jakos wie o tym i idzie do taty na opa:)
No ja z nim tez wyszlam ale sila go wyciagnelam ciagmac na reke a on z calych sil chcial znow do sklepu wieszajac sie na reku a ja nie moge z jim tak sie szarpac:( a on troche wazy:( i jest jak dla mnie barzo silny az nie wiem skad ma tyle sily.
Tak gadalismy dzis z kamilem i chyba na 95% zostaie liliana:) podoba mi sie tez nela:) teraz zostanie pozniej wybranie drugieo imienia bo u nas wszyscy maja po 2:)
No ja z nim tez wyszlam ale sila go wyciagnelam ciagmac na reke a on z calych sil chcial znow do sklepu wieszajac sie na reku a ja nie moge z jim tak sie szarpac:( a on troche wazy:( i jest jak dla mnie barzo silny az nie wiem skad ma tyle sily.
Tak gadalismy dzis z kamilem i chyba na 95% zostaie liliana:) podoba mi sie tez nela:) teraz zostanie pozniej wybranie drugieo imienia bo u nas wszyscy maja po 2:)
Aniaa ja tez jeśtem caly czas uwiazana:) a zebysmy z kamilem gdzies wyszli to nie ma jak, u kamila rodzicow nie zostawie a u moich ńarazie sa takie sobie warunki, czasem by nie bylo gdzie polozyc mlodego, ae juz 2 razyu babci nocowal i chyba mu sie podoalo:) jak zdarzy sie jakas okazja to ok:) z kolezankami ciezko bo mieszkam teraz dalej ja bez auta o kamil jezdzi nim do pracy, abo kolezanki w pracy albo pozno koncza. A teraz to nawet na piwo nie moge wyskoczyc:)
No i licze wlasnie na to ze odchowam drugie filip pojdzie do szkoly a ja zajme sie soba i praca:) wkoncu bede jeszcze mloda bo jestem jedna z mlodszych:) hehe
Dziewvzyny co byly w 2 ciazy, kiedy poczulyscie ruchy?? Pamietacie moze??
No i licze wlasnie na to ze odchowam drugie filip pojdzie do szkoly a ja zajme sie soba i praca:) wkoncu bede jeszcze mloda bo jestem jedna z mlodszych:) hehe
Dziewvzyny co byly w 2 ciazy, kiedy poczulyscie ruchy?? Pamietacie moze??
Hehe nie no Asku spoko, nie czuje sie osaczona jeszcze;) jestem ciekawa co myslicie, taka luzna dyskusja;)
NO niby teraz nie poszalejemy ale tez jakbym byla w ciazy to w polsce chociaz ktos moglby sie zajac Amela jakbym sie gorzej czula. A jak przypomne sobie jak przez pierwsze miesiace mialam mdlosci calymi dniami i bylam na samych jogurtach i pomaranczach plus pol dnia spalam to nie wiem jak bym sie miala przy tym Amela zajac;)
NO niby teraz nie poszalejemy ale tez jakbym byla w ciazy to w polsce chociaz ktos moglby sie zajac Amela jakbym sie gorzej czula. A jak przypomne sobie jak przez pierwsze miesiace mialam mdlosci calymi dniami i bylam na samych jogurtach i pomaranczach plus pol dnia spalam to nie wiem jak bym sie miala przy tym Amela zajac;)
a poza tym każda ciąża może być inna i chyba tez trochę inaczej się ją przechodzi jak 1 dziecko już biega koło Ciebie :)
Ja drugą ciążę przechodzę trochę gorzej niż pierwszą, ale dzięki Wiki i dla niej i tak mam chyba o wiele więcej energii niz za pierwszym razem.
Może to kwestia psychicznego nastawienia, sama nie wiem...
ssabinka co do ruchów to ja poczułam teraz w 16tc
Ja drugą ciążę przechodzę trochę gorzej niż pierwszą, ale dzięki Wiki i dla niej i tak mam chyba o wiele więcej energii niz za pierwszym razem.
Może to kwestia psychicznego nastawienia, sama nie wiem...
ssabinka co do ruchów to ja poczułam teraz w 16tc
No no, Aniu - zaczyna się od takiego gdybania, a kończy na maluszku ;-)
Ja gdyby nie okoliczności zewnętrzne już dawno bym zaszła w ciąże. Nawet wczoraj o tym rozmawiałam z przyjaciółką podczas wieczornego spotkania. Mały jest już duży, spokojnie zostawiamy go dziadkom, kiedy jest potrzeba, a on się cieszy i nie chce wracać do domu. Ja zaczynam się już chyba nudzić, szczególnie teraz podczas urlopu. Przesadziłam już połowę kwiatów, zrobiłam gruntowne porządki w szafach, posiałam z zioła na parapecie, codziennie wymyślam inne obiadki i piekę ciasto i co tu robić hehe Więc będzie pies, jako kompromis :-)
Ja gdyby nie okoliczności zewnętrzne już dawno bym zaszła w ciąże. Nawet wczoraj o tym rozmawiałam z przyjaciółką podczas wieczornego spotkania. Mały jest już duży, spokojnie zostawiamy go dziadkom, kiedy jest potrzeba, a on się cieszy i nie chce wracać do domu. Ja zaczynam się już chyba nudzić, szczególnie teraz podczas urlopu. Przesadziłam już połowę kwiatów, zrobiłam gruntowne porządki w szafach, posiałam z zioła na parapecie, codziennie wymyślam inne obiadki i piekę ciasto i co tu robić hehe Więc będzie pies, jako kompromis :-)
Aniaa my szukalismy przez takie dwie strony z opiniami o hotelach ale nazwy tych stron zna maz wiec dopiero wieczorem bym podała :)
Najpierw wybierałam miejsce gdzie chce jechac, szukałam lini ktore leca na dane lotnisko i potem hotelu ktory by nam najbardziej pasowal - z hotelami bylo o tyle latwo ze u nas bylo ich sporo, wiekszosc pensjonatow
Bilety patrzylismy tylko wizz i rainera
Lecimy Raianerem - kupilismy taka karte przedplatowa za 20 zl i dizeki temu ze nia placimy za bilety oszczedzilismy kolo 280 zl na prowizjach, z tego co wiem Wizz tez mial podobna karte
Najpierw wybierałam miejsce gdzie chce jechac, szukałam lini ktore leca na dane lotnisko i potem hotelu ktory by nam najbardziej pasowal - z hotelami bylo o tyle latwo ze u nas bylo ich sporo, wiekszosc pensjonatow
Bilety patrzylismy tylko wizz i rainera
Lecimy Raianerem - kupilismy taka karte przedplatowa za 20 zl i dizeki temu ze nia placimy za bilety oszczedzilismy kolo 280 zl na prowizjach, z tego co wiem Wizz tez mial podobna karte
Aniaa nam tez zalezalo na hotelu przy plazy i taki wlasnei wybralismy - wychodzi sie z hotelu od razu na plaze :D
N atej drugiej stronie sa komentarzy tez zagranicznych osob o pobytach w hotelach tlumaczone na polski ale tak jakos pokretnei tlumaczone ;) i zauwazylam ze np Anglicy maja duze wymagania bo np jak wiekszosci ludziom danyc hotel sie podobal tak np anglicy oceniali nisko
Ja mialam przerwe 3,5 roku potem jakies 4 mce pracy a potem znowu 9 mcy wolnego - zalowalam ze nei udalo sie zajsc w ciaze w czasie wychowawczego z chlopakami
N atej drugiej stronie sa komentarzy tez zagranicznych osob o pobytach w hotelach tlumaczone na polski ale tak jakos pokretnei tlumaczone ;) i zauwazylam ze np Anglicy maja duze wymagania bo np jak wiekszosci ludziom danyc hotel sie podobal tak np anglicy oceniali nisko
Ja mialam przerwe 3,5 roku potem jakies 4 mce pracy a potem znowu 9 mcy wolnego - zalowalam ze nei udalo sie zajsc w ciaze w czasie wychowawczego z chlopakami
Czesc:)
Moja mama przywiozla juz pierwsze ubranka dla malej:) ale dla wnusia tez cos sie znalazlo:)
Przywiozla jeszcze dewolaje na obiad wiec super:)
Nilkaa a ty jeszcze wnosisz elizke po schodach?? Sama nie wchodzi?? Filip od dluzszego czasu wchodzi i schodzi i nie ma z tym problemu, a na dworzu tak na cozien to nie ucieka:) twoja mala chyba chce zadbac o kondycje rodzicow:)
Moja mama przywiozla juz pierwsze ubranka dla malej:) ale dla wnusia tez cos sie znalazlo:)
Przywiozla jeszcze dewolaje na obiad wiec super:)
Nilkaa a ty jeszcze wnosisz elizke po schodach?? Sama nie wchodzi?? Filip od dluzszego czasu wchodzi i schodzi i nie ma z tym problemu, a na dworzu tak na cozien to nie ucieka:) twoja mala chyba chce zadbac o kondycje rodzicow:)
Wiki też już dawno po schodach wchodzi, ale fakt trochę nam to czasu zajmuje :) ale w związku z dodatkowymi kilogramami i spadkiem kondycji jakoś nie protestuję tylko powoli sobie wchodzimy :)
często mój mąż ją brał na ręce wchodząc po schodach i potem to wykorzystywała :)) więc teraz solidarnie wszyscy się wleczemy w tempie często ślimaczym...
często mój mąż ją brał na ręce wchodząc po schodach i potem to wykorzystywała :)) więc teraz solidarnie wszyscy się wleczemy w tempie często ślimaczym...
Aniaa to ta druga strona z opiniami hoteli i restauracji http://pl.tripadvisor.com/
Po wczorajszym pobycie teściowej Hubcio zrobił dziś wszystkie siusiu do nocnika. Zachęcona zachowaniem Hubcia nie założyłam mu dziś pieluchy na spacer. No i dwie pary ciuchów poszłyyyy ;-)
Zobaczymy jak będzie jutro. Ale jestem zaskoczona, że Hubcio tak ładnie robi siusiu. Coś mu się odblokowało, albo co, bo inaczej tego wyjaśnić nie umiem. Nawet sobie tak ładnie przytrzymuje siusiaka, żeby nie lać na dywan.
Mam też pytanie, jak wasi chłopcy robią siusiu? na siedząco czy na stojąco do nocnika?
Rozpracowałam też swoją dynię i polecam wszystkim przepis:
http://atinabc.blox.pl/2008/10/Placki-ziemniaczano-dyniowe.html
Dodałam tylko więcej mąki - ok 1/3 szklanki i gotowe placki polałam lekko ubitą śmietaną z dodatkiem czerwonej papryki, gałki i pieprzu. Naprawdę super danie. Mąż się zakochał.
Zobaczymy jak będzie jutro. Ale jestem zaskoczona, że Hubcio tak ładnie robi siusiu. Coś mu się odblokowało, albo co, bo inaczej tego wyjaśnić nie umiem. Nawet sobie tak ładnie przytrzymuje siusiaka, żeby nie lać na dywan.
Mam też pytanie, jak wasi chłopcy robią siusiu? na siedząco czy na stojąco do nocnika?
Rozpracowałam też swoją dynię i polecam wszystkim przepis:
http://atinabc.blox.pl/2008/10/Placki-ziemniaczano-dyniowe.html
Dodałam tylko więcej mąki - ok 1/3 szklanki i gotowe placki polałam lekko ubitą śmietaną z dodatkiem czerwonej papryki, gałki i pieprzu. Naprawdę super danie. Mąż się zakochał.
No właśnie tak się zastanawiałam mjakmamo jak to jest z tym sikaniem. Z jednej strony na siedząco wygodniej, ale z drugiej pewnie chodzi o męską dumę, a na to nie ma rady ;-)
Hubcio wchodzi sam na wszystkie schody - mieszkamy na 2 pietrze przedwojennej kamienicy z wysokimi schodami. Czasem mu się nie chce i udaje, że nie ma siły, ale ja już nie mam ochoty go nosić, więc wszędzie wchodzi sam. Do auta tez zresztą wchodzi sam. właściciel naszego domu zawsze się śmieje, że dzięki Hubciowi ma tak ładnie wypolerowane poręcze na schodach ;-)
Hubcio wchodzi sam na wszystkie schody - mieszkamy na 2 pietrze przedwojennej kamienicy z wysokimi schodami. Czasem mu się nie chce i udaje, że nie ma siły, ale ja już nie mam ochoty go nosić, więc wszędzie wchodzi sam. Do auta tez zresztą wchodzi sam. właściciel naszego domu zawsze się śmieje, że dzięki Hubciowi ma tak ładnie wypolerowane poręcze na schodach ;-)
mój też w górę i dół sam, też w kamienicy mieszkamy i schody nie dość że wysokie to i kręte ale co poradzić, ja jak już w ciąży byłam szkoliłam go że ma chodzić sam (nie mogłam go nosić ze względu na zagrożoną ciąże) i jakoś dało się przekonać.
Mój na początku na kucaka siusiał ale i z tym był problem nie chciał na dworze się załatwiać, pięknie wołał ale jak go wysadzałam to nic nie robił i z reguły później lał w majtki, później podpatrzył jak kolega jego siusia i od tej pory też się załatwia, mąż z kolei go na stojąco wysadza i też umie, tylko mi zawsze rękę obsika :))
Mój na początku na kucaka siusiał ale i z tym był problem nie chciał na dworze się załatwiać, pięknie wołał ale jak go wysadzałam to nic nie robił i z reguły później lał w majtki, później podpatrzył jak kolega jego siusia i od tej pory też się załatwia, mąż z kolei go na stojąco wysadza i też umie, tylko mi zawsze rękę obsika :))
My wróciliśmy ze Świecia. Pojechaliśmy oglądać pieski. Do jutra mamy dać znać właścicielem, czy się decyzujemy. Normalnie nerwy jak przed porodem ;-) Zresztą z małym psem jest jak z dzieckiem tylko w ekspresowym tempie. Podobno, żeby psa nauczyć załatwiać się na zewnątrz, trzeba go wynosić z domu co 4 godziny równiez w nocy! Tak więc będziemy powtorkę z rozrywki hehe
No i jeszcza jedna wiadomość po której prawie umarłam ze śmiech - jest w Gdyni klub właścicieli goldenów, gdzie wszyscy umawiają się na spacer np w 20 psów na bulwarze. Coś mi to przypomina ;-)
Hubcio zaraz jedzie do dziadków a ja też sobie robię sobie babski wieczór w Sopocie z przyjaciółkami ;-)
No i jeszcza jedna wiadomość po której prawie umarłam ze śmiech - jest w Gdyni klub właścicieli goldenów, gdzie wszyscy umawiają się na spacer np w 20 psów na bulwarze. Coś mi to przypomina ;-)
Hubcio zaraz jedzie do dziadków a ja też sobie robię sobie babski wieczór w Sopocie z przyjaciółkami ;-)
my po urodzinach ;) było super, tort rewelacja ! zamówiłam z sowy ciasteczkowy, Liwia za pierwszym, razem zdmuchnęła świeczki ;) popisywała się przed wszystkimi, śpiewała, tańczyła, robiła minki, mała aktorka mi rośnie ;) nie mogę uwierzyć ze to już 2 lata !:(
u nas nie ma problemu ze schodami, Liwia wchodzi i sama schodzi bez problemu z każdych schodów już od ok 8 msc, ogólnie zauważyłam ze jest bardzo samodzielna i zaskakująco dużo rzeczy potrafi i rozumie ;)
u nas nie ma problemu ze schodami, Liwia wchodzi i sama schodzi bez problemu z każdych schodów już od ok 8 msc, ogólnie zauważyłam ze jest bardzo samodzielna i zaskakująco dużo rzeczy potrafi i rozumie ;)
a my dzisiaj rano zakupy jak wrócilismy spakowalismy sie i cały dzień na działeczce mała zachwycona podlała swoja konewką chyba cała działkę i jak wróciliśmy to zjadła kąpiel i odleciała także mamy chwile dla siebie i na odpoczynek...
ale mała afera przy kąpieli bo coś mała ostatnio nie chce głowy myć....
ale mała afera przy kąpieli bo coś mała ostatnio nie chce głowy myć....
Akacja no my bralismy szczeniaka i przezylismy:) w sumie ro nadal jest szczeniakiem:) ale my w nocy nie wychodzilismy nie slyszalam o tym:p wychodzil co jakis czas a jak narobil w domu to sie pokazywalo i mowilo fu stanowczym glosem az wkoncu sie nauczyl:) teraz np kamil wychodzi z nim na sekundke o 6,30 przed praca potem ja z filipem ok 11 . Potem wszyscy idziemy na spacer ok 16. I ok 20 na chwile wychodzi.
No to mnie pocieszyłaś Ssabinko, bo trochę mnie to zaskoczyło, a doświadczenia nie mam, bo zawsze mieszkaliśmy w domu i w sumie nie pamiętam, żeby ktoś uczył psy robić na zewnątrz. Po prostu samo to jakoś naturalnie wychodziło. Tak czy inaczej i tak musimy poczekać jeszcze tydzień, bo właściciel kamienicy i naszego mieszkania kręci nosem na psa. Dziś wyjechał na tydzień na urlop i ma nam dać znać, jak wróci. Ech, mam nadzieję, że go jakoś przekonamy.
ja ledwo żyję po wczorajszych tańcach, a jeszcze zaraz na obiad przychodzą znajomi z tójką dzieci :-) Trzy córeczki - 8 i 2 lata i 3 miesiące - to jest dopiero wesoła rodzinka ;-)
ja ledwo żyję po wczorajszych tańcach, a jeszcze zaraz na obiad przychodzą znajomi z tójką dzieci :-) Trzy córeczki - 8 i 2 lata i 3 miesiące - to jest dopiero wesoła rodzinka ;-)
u nas dziś było plażowanie - Gdynia - chcieliśmy jechać na Hel albo do Jastarnii ale można było pomarzyć o biletach więc Rewa, potem Kolibki jazda na tyrolkach a na koniec elefun . Jak przyszliśmy do domu, Patrycja położyła się na podłodze i mów" mamo spać, proszeeeee " hehe nie ma to jak wymęczyć dziecko :))))))
Wiecie co ja już wymiękam z tym odpieluchowaniem , 2 tyg chodzenia w majtkach, ciągle leje w gacie, ja już nie mam siły ani cierpliwości do tego. Nie woła nic a nic!!! jeśli ją wysadzę to zrobi ale jak nic nie powie wszystko idzie w gacie, nawet kupa :((((( co robić???? doradzcie. może nie jest gotowa?a może po złości robi?
Wiecie co ja już wymiękam z tym odpieluchowaniem , 2 tyg chodzenia w majtkach, ciągle leje w gacie, ja już nie mam siły ani cierpliwości do tego. Nie woła nic a nic!!! jeśli ją wysadzę to zrobi ale jak nic nie powie wszystko idzie w gacie, nawet kupa :((((( co robić???? doradzcie. może nie jest gotowa?a może po złości robi?
mi sie wydaje ze jej przejdzie lanie w gacie szybko bo siada na nocnik a nie ucieka - mzoe zabieraj ja ze soba do wc pokazuj co i jak
ja bym nie odpuszczala bo taka sama syt bedizesz miec za 2-3 mce jak bedziesz zaczynac na nowo zwlaszcza ze specjalnie si enie buntuje przed siadaniem na nocnik poprostu nie wola sama
my jestesmy na etapie ze mloda sama sika i sama po sobie wynosi - z tym ze po kazym wynoszeniu musze toalete sprzatac ;) dlategoz achecam ja do zalatwiania sie do wc
ja bym nie odpuszczala bo taka sama syt bedizesz miec za 2-3 mce jak bedziesz zaczynac na nowo zwlaszcza ze specjalnie si enie buntuje przed siadaniem na nocnik poprostu nie wola sama
my jestesmy na etapie ze mloda sama sika i sama po sobie wynosi - z tym ze po kazym wynoszeniu musze toalete sprzatac ;) dlategoz achecam ja do zalatwiania sie do wc
Jejku a ja ledwo żyje...wróciliśmy z półwyspu dzisiaj w południe ale to sprzątanie, pranie i ogarnianie się po powrocie jest mega męczące...
Na półwyspie było super, Hela zadowolona nie chciała wracać:) nam też się ciężko wracało bo fajnie było - nic nie robiliśmy wieczorem imprezka, Helą zajmowali się wszyscy dookoła a my mieliśmy święty spokój:))) No i chyba kupimy przyczepę bo podoba nam się ten sposób spędzania czasu:)
Madziulka moja też tak ma (no na kupę woła). jak ją wysadzę to jest pięknie a jak nie to zapomina, nie woła i sika w majty. ale moja jest wtedy zawstydzona czasami nawet płacze mimo że nikt na nią nie krzyczy. więc wie że źle zrobiła. ale pani w przedszkolu robi tak samo - wysadza dzieci, przypomina im itd - ostatnio tak było na zajęciach więc chyba to jest taka metoda. teraz do pieluch już nie ma co wracać. tylko trzeba pilnować wysadzania.
Na półwyspie było super, Hela zadowolona nie chciała wracać:) nam też się ciężko wracało bo fajnie było - nic nie robiliśmy wieczorem imprezka, Helą zajmowali się wszyscy dookoła a my mieliśmy święty spokój:))) No i chyba kupimy przyczepę bo podoba nam się ten sposób spędzania czasu:)
Madziulka moja też tak ma (no na kupę woła). jak ją wysadzę to jest pięknie a jak nie to zapomina, nie woła i sika w majty. ale moja jest wtedy zawstydzona czasami nawet płacze mimo że nikt na nią nie krzyczy. więc wie że źle zrobiła. ale pani w przedszkolu robi tak samo - wysadza dzieci, przypomina im itd - ostatnio tak było na zajęciach więc chyba to jest taka metoda. teraz do pieluch już nie ma co wracać. tylko trzeba pilnować wysadzania.
a moja jak się ssika, zadowolona mówi " zsikałam się" nie ma nawet zamiaru majtek przebierać, nie przeszkadza jej że ma mokro, mogłaby tak chodzić i chodzić. więc u ciebie wie że źl zrobiła u mnie nie :/
Napewno fajnie jest z przyczepą więc kupujcie :) a jak to jest jestesmy na jakimś polu cempingowym i to się coś płaci?
Napewno fajnie jest z przyczepą więc kupujcie :) a jak to jest jestesmy na jakimś polu cempingowym i to się coś płaci?
Płaci się płaci. w zależności od tego gdzie i co bierzesz stawki są różne. teraz nam wyszło 50 zł za dobę. ale znajomi mówili że np w Niemczech (jadę teraz we wtorek) kemping kosztuje 5 euro za dobę z wodą i z prądem więc taniocha na maksa. myślimy właśnie żeby kupić i w przyszłym roku gdzieś w Europę pojechać.
No nie wiem czy w pensjonacie zapłacisz tyle za 2-3 osoby:) ale na pewno półwysep jest drogi - wiadomo ceny dla warszawki:) no i w przyczepie jednak lepiej niż w pensjonacie - stajesz nad samą zatoką, masz widok, klimat itd.
Pewnie byśmy się nad tą przyczepą też tak nie zastanawiali gdyby nie to że kolega chce sprzedać bardzo fajną zadbaną przyczepę w dobrej cenie.
Pewnie byśmy się nad tą przyczepą też tak nie zastanawiali gdyby nie to że kolega chce sprzedać bardzo fajną zadbaną przyczepę w dobrej cenie.
Hej Wam.
Troszkę mnie nie było. Nadrobiłam ten wątek i poprzedni. Więcej nie dałam rady :)
U nas z odpieluchowaniem poszło bez większego problemu. Antoś sam zadeklarował chęć siadania na nocnik no i to wykorzystałam. Obecnie pampersa zakładamy tylko na noc, ale i z tym chyba się niedługo pożegnamy.
Gorzej z gadaniem. Antoś niby coś powtarza, niby dochodzą nowe słowa ale daleko nam jeszcze do penego dialogu :)
Ostatnio z racji tego, że więcej spędzam z nim czasu to zrobił się strasznym maminsynkiem. Tak się ostatnio rozpłakał teściowej, że nie była go w stanie uspokoić. muisałam się wyrwać z pracy bo ten wpadł w histerię aż zwymiotował. Wcześniej nigdy się to nie zdarzało.
Od dwóch dni Antoś śpi na nowym łóżku. Nawet dwie noce przespał w całości. Nie wiem czy to przypadek czy nie ale jestem zadowolona.
Nyzosia my też mamy przyczepę kampingową i super wspominam czasy kiedy robiliśmy wypady. Też musimy spróbować pojechać gdzieś z małym. Pewnie dopiero za rok, ale spróbować trzeba.
Troszkę mnie nie było. Nadrobiłam ten wątek i poprzedni. Więcej nie dałam rady :)
U nas z odpieluchowaniem poszło bez większego problemu. Antoś sam zadeklarował chęć siadania na nocnik no i to wykorzystałam. Obecnie pampersa zakładamy tylko na noc, ale i z tym chyba się niedługo pożegnamy.
Gorzej z gadaniem. Antoś niby coś powtarza, niby dochodzą nowe słowa ale daleko nam jeszcze do penego dialogu :)
Ostatnio z racji tego, że więcej spędzam z nim czasu to zrobił się strasznym maminsynkiem. Tak się ostatnio rozpłakał teściowej, że nie była go w stanie uspokoić. muisałam się wyrwać z pracy bo ten wpadł w histerię aż zwymiotował. Wcześniej nigdy się to nie zdarzało.
Od dwóch dni Antoś śpi na nowym łóżku. Nawet dwie noce przespał w całości. Nie wiem czy to przypadek czy nie ale jestem zadowolona.
Nyzosia my też mamy przyczepę kampingową i super wspominam czasy kiedy robiliśmy wypady. Też musimy spróbować pojechać gdzieś z małym. Pewnie dopiero za rok, ale spróbować trzeba.
Fajnie, że masz takiego mamisyniusia :-)
Hubert nie daje się dotknąć, raz na dwa przyjdzie się przytulić, a i to najwyżej wtedy, kiedy jest zmęczony. eee, wszystko na nie, nic mu się nie podoba.Byliśmy dziś w GM na zajęciach dla maluchów. Hubert oczywiście obraził się o coś. Pani go woła, choć Hubcio, naprawimy garaż, porysujemy itp, a on najpierw odwrocił się do niej plecami, założył rękę na rękę i powiedział bleee, a potem zamknął drzwi do sali, gdzie stała pani, żeby mu nie zawracała głowy. Jakoś go udobruchałyśmy, ale łatwo nie jest. Jak to delikatnie ujęła właścicielka GM - "Hubcio taki smiały się zrobił". Taaaak, aż za bardzo.
Ja chce mojego kochanego syneczka, który jeszcze miesiąc temu przytulał się do mnie cały dzień i nie odstępował mnie na krok ;-)
Hubert nie daje się dotknąć, raz na dwa przyjdzie się przytulić, a i to najwyżej wtedy, kiedy jest zmęczony. eee, wszystko na nie, nic mu się nie podoba.Byliśmy dziś w GM na zajęciach dla maluchów. Hubert oczywiście obraził się o coś. Pani go woła, choć Hubcio, naprawimy garaż, porysujemy itp, a on najpierw odwrocił się do niej plecami, założył rękę na rękę i powiedział bleee, a potem zamknął drzwi do sali, gdzie stała pani, żeby mu nie zawracała głowy. Jakoś go udobruchałyśmy, ale łatwo nie jest. Jak to delikatnie ujęła właścicielka GM - "Hubcio taki smiały się zrobił". Taaaak, aż za bardzo.
Ja chce mojego kochanego syneczka, który jeszcze miesiąc temu przytulał się do mnie cały dzień i nie odstępował mnie na krok ;-)
No naprawdę, jest tylko mama i mama.
Mamy jest nóżka Antosia, rączka, główka itp. Aż żal mi mojego męża, bo on się bardzo stara, żeby Antoś był choć trochę za nim, a ten tylko mama i mama.
Takiej wiekiej zmiany jak u Ciebie to bym nie chciała :) ale choć troszkę, by zuważał innych, bym mogła spokojnie iść do pracy i nie martwić się czy teściowa da sobie radę.
Mamy jest nóżka Antosia, rączka, główka itp. Aż żal mi mojego męża, bo on się bardzo stara, żeby Antoś był choć trochę za nim, a ten tylko mama i mama.
Takiej wiekiej zmiany jak u Ciebie to bym nie chciała :) ale choć troszkę, by zuważał innych, bym mogła spokojnie iść do pracy i nie martwić się czy teściowa da sobie radę.
Oj, wszystko możliwe :-) Mówi się, że dwulatek to taka mniejsza wersja nastolatka. A wiadomo jakie sa nastolatki - mój brat na przykład przytaszczył sobie do domu znak drogowy stopu i powiesił go sobie na drzwiach ;-) A ja nagmiennie mówiałam moim rodzicom, że się na niczym nie znają i nie mam zamiaru z nimi rozmawiać na takim poziomie (czytaj niskim) hehe
Ja, nie chwaląc się, byłam grzecznym dzieckiem :), natomiast mój mąż to od chmur nawracania. Jak był mały to jego dziadek powiedział, że on go bardzo kocha ale nie chce się nim zajmować bo się go boi :D później było tylko gorzej :) Antoś wykazuje podobne cechy więc zaczynam się martwić ;/ Jest bardzo pogodnym dzieckiem, ale urwis z niego.
Grunt, że mąż wyrósł na pożądnego człowieka... jest nadzieja :))))
Grunt, że mąż wyrósł na pożądnego człowieka... jest nadzieja :))))
Dzynka kopę lat! co tam u Ciebie??
Moja Hela jest cygańskim dzieckiem. ona zostanie z każdym. na wyjeździe miałam nową babcię, ciocię i przyszywane siostry. wszyscy się nią chętnie zajmowali a my zapomnieliśmy że mieliśmy dziecko:))) a jak już do kogoś leci na ratunek to raczej do taty więc ja mam spokój:)))
Moja Hela jest cygańskim dzieckiem. ona zostanie z każdym. na wyjeździe miałam nową babcię, ciocię i przyszywane siostry. wszyscy się nią chętnie zajmowali a my zapomnieliśmy że mieliśmy dziecko:))) a jak już do kogoś leci na ratunek to raczej do taty więc ja mam spokój:)))
A ja właśnie złapałam wolny oddech. Siedzę sobie i piję herbatkę :) i nadrabiam wasze wpisy :) chociaż 5 minut :) taka dwójka to zajęcie na cały dzień,chwili wolnego nie ma. Starszy śpi, a młodszy wozi się za bacią swoją karocą!
Madziulka ja próbowałam Stasia odpielucowywac kilka razy, ale ponieważ nie miałam ani cierpliwosci ani siły to dawalam spokoj. Teraz poszło z dnia na dzien. Uwazam , z dzieci potrzebuja na wszystko czasu i nic na sile. Moze daj swojej pobiegac troche jeszcze w pieluchach. zobaczy jaka jest roznica i za jakis czas sama zrezygnuje.
Straszny cwaniak ten moj Stas. Szukam ostatnio przyprawy po calym domu ( widzialam, ze Stas zwinal ze stolu i ja nosil) i nie moge znalezc. Zrezygnowana i pogodzona ze musze isc do sklepu jeszcze raz, pytam Stasia " gdzie jest przyprawa?" A ten sie zerwal , polecial do kuchni i wyciaga spod szafki opakowanie. Wszystko fajnie, ale komentarza" trzeba dobrze szukac" od dziecka sie nie spodziewalam :)
Akacja czy na te zajecia trzeba sie wczesniej zapisac, bo chyba pojde jutro ze Stachem?
Madziulka ja próbowałam Stasia odpielucowywac kilka razy, ale ponieważ nie miałam ani cierpliwosci ani siły to dawalam spokoj. Teraz poszło z dnia na dzien. Uwazam , z dzieci potrzebuja na wszystko czasu i nic na sile. Moze daj swojej pobiegac troche jeszcze w pieluchach. zobaczy jaka jest roznica i za jakis czas sama zrezygnuje.
Straszny cwaniak ten moj Stas. Szukam ostatnio przyprawy po calym domu ( widzialam, ze Stas zwinal ze stolu i ja nosil) i nie moge znalezc. Zrezygnowana i pogodzona ze musze isc do sklepu jeszcze raz, pytam Stasia " gdzie jest przyprawa?" A ten sie zerwal , polecial do kuchni i wyciaga spod szafki opakowanie. Wszystko fajnie, ale komentarza" trzeba dobrze szukac" od dziecka sie nie spodziewalam :)
Akacja czy na te zajecia trzeba sie wczesniej zapisac, bo chyba pojde jutro ze Stachem?
Moja młoda to ma dobrze...nasza koleżanka pracuje w Clementoni - taki włoski producent zabawek nie wiem czy znacie. ostatnio dała już Heli super klocki, kształty do wkładania do wiaderka - takie jak FP ale nie dość że gumowe to jeszcze super pachną:) a jak się dowiedziała że Hela uwielbia Myszkę Miki to dzisiaj dostała od niej takiego interaktywnego Mikiego - coś jak szczeniaczek uczniaczek. Hela jest zachwycona!!!!
A my dostaliśmy zwrot kasy z reklamacji wycieczki...super ale jak oni obliczyli ile kosztował hotel to dostałam 25% tego co żądałam...zawsze coś ale liczyłam na więcej...
A my dostaliśmy zwrot kasy z reklamacji wycieczki...super ale jak oni obliczyli ile kosztował hotel to dostałam 25% tego co żądałam...zawsze coś ale liczyłam na więcej...
Te całkiem fajne: http://ccc.eu/pl/kids/catalog/all/304846 ale to już na zimę:)
fajne te butki......
właśnie na własnej skorze zauważam minusy otwierania firmy, użerania się z ludźmi, być odpowiedzialnym za to o czym nie miałam pojęcia pracując w jednym dziale.
A mieć do czynienia z partaczami to już nie na moje nerwy!! Dzisiejszy dzień zakończyłam mega wk.... oby jutro było lepiej.
A mówiłam Wam że mi się auto zepsuło, że jak byłam na urlopie pożyczyłam auto szwagrowi on nim pojechał na działkę , była duża burza, piorun walnął w działke i samochód szlag trafił?? w ogole nie odpalił nic a nic. 3 mechaników go miało i nie wiedzieli co jest grane. A tu się okazało że komputer się spalił :/ przy wydatkach z firmą jeszcze to! na dodatek przez 3 tyg nie miałam auta. Wczoraj odebrałam i gaz nie działa i znów trzeba go odstawić i znów tydzień auta mieć nie będę.
Soryy musiałam się wyżalić, dziś mnie wszystko wkurza :((((
właśnie na własnej skorze zauważam minusy otwierania firmy, użerania się z ludźmi, być odpowiedzialnym za to o czym nie miałam pojęcia pracując w jednym dziale.
A mieć do czynienia z partaczami to już nie na moje nerwy!! Dzisiejszy dzień zakończyłam mega wk.... oby jutro było lepiej.
A mówiłam Wam że mi się auto zepsuło, że jak byłam na urlopie pożyczyłam auto szwagrowi on nim pojechał na działkę , była duża burza, piorun walnął w działke i samochód szlag trafił?? w ogole nie odpalił nic a nic. 3 mechaników go miało i nie wiedzieli co jest grane. A tu się okazało że komputer się spalił :/ przy wydatkach z firmą jeszcze to! na dodatek przez 3 tyg nie miałam auta. Wczoraj odebrałam i gaz nie działa i znów trzeba go odstawić i znów tydzień auta mieć nie będę.
Soryy musiałam się wyżalić, dziś mnie wszystko wkurza :((((
My mamy takie:http://shopeu.ecco.com/pl/pl/ecco/mimic_453770/617528?navId=404
W deichmanie nie wiem czy coś jest. Ja teraz pracuje w befado:)))
W deichmanie nie wiem czy coś jest. Ja teraz pracuje w befado:)))
nyzosia ale befado na jesien?? ja chcialam cos nieprzemakalnego
ja patrzylam w ccc i deihmanie i moim zdaniem porazka nic mi sie nie podoba wszystko rozowe
te ecco sa fajne ja widzialam je we fiolecie http://allegro.pl/buty-ecco-model-mimic-rozmiar-23-i2550553759.html
ja patrzylam w ccc i deihmanie i moim zdaniem porazka nic mi sie nie podoba wszystko rozowe
te ecco sa fajne ja widzialam je we fiolecie http://allegro.pl/buty-ecco-model-mimic-rozmiar-23-i2550553759.html
No my je mamy w różu niestety:))) fioletowych już nie było.
My mamy te ecco na jesień (skórzane), trampki befado jak będzie sucho i kalosze befado takie: http://sklep.befado.pl/index.php?c=produkt&id_pro=6564
My mamy te ecco na jesień (skórzane), trampki befado jak będzie sucho i kalosze befado takie: http://sklep.befado.pl/index.php?c=produkt&id_pro=6564
Ja na szczęście mam Gucie i płaszczyk jeszcze z wiosny dla Huberta. No i jeszcze jedną kurtkę z Zary kupiona na wiosennej wyprzedaży. Może dokupię na szybkiego jeszcze jedną parę butów i będzie ok. Ja bardzo lubię buty z Zary, które są o wiele tańsze niż te z Ecco.
No i jednak nie dotarliśmy dziś do GM. Moja teściowa zrobiła mi niespodziankę, wpadła rano mówiąc, że się stęskniła za Hubciem i mam wolne. Więc pierwszy raz od ciąży spędziałm dziś sama 3 godziny na plaży ;-) Żyć nie umierać.
No i jednak nie dotarliśmy dziś do GM. Moja teściowa zrobiła mi niespodziankę, wpadła rano mówiąc, że się stęskniła za Hubciem i mam wolne. Więc pierwszy raz od ciąży spędziałm dziś sama 3 godziny na plaży ;-) Żyć nie umierać.
W październiku teściowie przywiozą mi z niemiec kilka swetrów dla małego i też już będę miała wszystko. U nas też jakoś wyjątkowo szybko to poszło w tym roku.
Aśku - a u ciebie wielkie zmiany :-)
Moja dziecko przechodzi dziś samego siebie. Ta mała przekora wszystko musi robić na zlość. Nocnik? Nieeee, po co, lepiej lać na dywan. Mama nie chce się bawić, więc ją walnę, może się zacznie słuchać. Stoi sobie kanapa, hm, więc może wywróce ją do gory nogami. I tak w kółko. A najgorsze jest to, że kiedyś wytarczyło, że wyszłam do innego pokoju i zaczynał sie płacz i calowanie mamy na przepraszam. Teraz siedzę sama w pokoju już 10 min a tu nic. Mało go to obchodzi najwyraźniej. No nie mogę w to uwierzyć.
Aśku - a u ciebie wielkie zmiany :-)
Moja dziecko przechodzi dziś samego siebie. Ta mała przekora wszystko musi robić na zlość. Nocnik? Nieeee, po co, lepiej lać na dywan. Mama nie chce się bawić, więc ją walnę, może się zacznie słuchać. Stoi sobie kanapa, hm, więc może wywróce ją do gory nogami. I tak w kółko. A najgorsze jest to, że kiedyś wytarczyło, że wyszłam do innego pokoju i zaczynał sie płacz i calowanie mamy na przepraszam. Teraz siedzę sama w pokoju już 10 min a tu nic. Mało go to obchodzi najwyraźniej. No nie mogę w to uwierzyć.
My tam kurtki jakies mamy i na jesien i na zime ale jak beda wyprzedaze to chyba kupie na nastepny rok:) a tak to czapke, buty trzeba kupic:)
Jakies dresy sweter czy bluzy by sie przydaly:)
I mamy chlopcow kupujecie rajstopy na zime czy kalesony??:)
Akacja filip np dzis spal u siebie do 6 przyszedl do mnie i chcial pic z kubka na lezaco ja mu nie pozwolilam to byla histeria i dostalam w twarz pare razy bardzo milo sie zaczynal dzien:) potem w koncu usiadl do picia i zasnal jeszcze:)
Dzis jestem zadowolona bo tylko raz zsiusiany:) reszta na nocniku ale jak mu mowilam ale raz sam zawolal:) ale bylam dumna/:) pierwszy raz:)
Jakies dresy sweter czy bluzy by sie przydaly:)
I mamy chlopcow kupujecie rajstopy na zime czy kalesony??:)
Akacja filip np dzis spal u siebie do 6 przyszedl do mnie i chcial pic z kubka na lezaco ja mu nie pozwolilam to byla histeria i dostalam w twarz pare razy bardzo milo sie zaczynal dzien:) potem w koncu usiadl do picia i zasnal jeszcze:)
Dzis jestem zadowolona bo tylko raz zsiusiany:) reszta na nocniku ale jak mu mowilam ale raz sam zawolal:) ale bylam dumna/:) pierwszy raz:)
nam chyba brakuje czapki i szalika itp
mam kombinezon i plaszczyk na zime
na jesien 2 kurtki i 3 plaszczyki
no i te nieszczesne buty
ssabinka moje chlopaki do 5 lat zima nosily rajstopy uwazam ze to praktyczniejsze bo nie podciagaja sie i jak snieg wpadnie do butow to nie dotknie ciala - ale podejrzewam ze za rok moze nawet w tym roku zacznie sie bunt ;)
mam kombinezon i plaszczyk na zime
na jesien 2 kurtki i 3 plaszczyki
no i te nieszczesne buty
ssabinka moje chlopaki do 5 lat zima nosily rajstopy uwazam ze to praktyczniejsze bo nie podciagaja sie i jak snieg wpadnie do butow to nie dotknie ciala - ale podejrzewam ze za rok moze nawet w tym roku zacznie sie bunt ;)
O rany, życie bez internetu to nie życie :) Dzisiaj cały dzień byłam odcięta od świata :(
Nyzosia u mnie spore zmiany, a jak to bywa przy kryzysie, są to zmiany na gorsze, ale jakoś trzeba to ogarnąć.
Nic lepiej nie mówcie o zakupach zimowych bo ja daleko w lesie jestem. Aż boję się pomyśleć ile wydam, wrrr.
Nyzosia u mnie spore zmiany, a jak to bywa przy kryzysie, są to zmiany na gorsze, ale jakoś trzeba to ogarnąć.
Nic lepiej nie mówcie o zakupach zimowych bo ja daleko w lesie jestem. Aż boję się pomyśleć ile wydam, wrrr.
Byliśmy ostatnio w oceanarium i po raz kolejny stwierdzam, że za tą cenę nie warto. Mam wrażenie, że nic się tam nie zmieniło od lat. No ale Hubcio się cieszył, przyznaję.
Pogoda dziś cudna, mam nadzieję, że do końca sierpnia tak będzie.
Zaliczyliśmy dziś wizytę w GM i spacer. Ale generalnie mam takiego lenia, że najchętniej to bym poszła spać :-)
Nawet obiadu nie chciało mi się dziś robić, tylko ruszyłam zapasy z lodówki.
Pogoda dziś cudna, mam nadzieję, że do końca sierpnia tak będzie.
Zaliczyliśmy dziś wizytę w GM i spacer. Ale generalnie mam takiego lenia, że najchętniej to bym poszła spać :-)
Nawet obiadu nie chciało mi się dziś robić, tylko ruszyłam zapasy z lodówki.
My korzystamy z ostatnich dni pięknej pogody. wczoraj byłyśmy na działce u moich rodziców a potem na zebraniu w sprawie przedszkola. Startujemy 3 września i zaczynam mieć małego pietra jak to będzie...nie wiem na ile godzin w końcu zapisać Helę...No i muszę skompletować wyprawkę:)
Akacja z tego co mówiły wczoraj dziewczyny to z "ulicy" będzie można dać dziecko tylko na zajęcia tematyczne typu muzyka na godzinę czy dwie i to wsio. nie będzie opcji że możesz dać dziecko na dłużej. tak zrozumiałam z tego co mówiły.
Akacja z tego co mówiły wczoraj dziewczyny to z "ulicy" będzie można dać dziecko tylko na zajęcia tematyczne typu muzyka na godzinę czy dwie i to wsio. nie będzie opcji że możesz dać dziecko na dłużej. tak zrozumiałam z tego co mówiły.
pierwszy raz kupilam buty mlodej na alllegro i sa rewelacja miekkie i lekkie
pozostalo mi tylko kupic jakies skorzane na jesien :) http://allegro.pl/urocze-wygodne-lekkie-polbuty-buciki-roz-r-25-i2521485577.html
szkoda tylko ze nie bylo mojego koloru http://allegro.pl/urocze-wygodne-lekkie-polbuty-buciki-r-23-i2521483921.html
mloda rozgadala sie ze hoho zaczyna mowic pelnymi zdaniami :)
i non stop daje wszytskim czesc jak jedziemy czasami wozkiem to musze sie zatrzymywac lub zagadywac by do wszystkich mijanych ludzi nie wyciagala lapki i mowila siesc :)
pozostalo mi tylko kupic jakies skorzane na jesien :) http://allegro.pl/urocze-wygodne-lekkie-polbuty-buciki-roz-r-25-i2521485577.html
szkoda tylko ze nie bylo mojego koloru http://allegro.pl/urocze-wygodne-lekkie-polbuty-buciki-r-23-i2521483921.html
mloda rozgadala sie ze hoho zaczyna mowic pelnymi zdaniami :)
i non stop daje wszytskim czesc jak jedziemy czasami wozkiem to musze sie zatrzymywac lub zagadywac by do wszystkich mijanych ludzi nie wyciagala lapki i mowila siesc :)
My wieczorem byłyśmy na molo w orłowie i naliczyłam 6 młodych par które były na zdjęciach! wysyp jakiś:) ale pogoda cudna!
Hela gada jak szalona. Pięknie układa zdania i co ciekawe potrafi odmieniać przez przypadki. Np. mówi: mama nie ma palucha:)
No i mamy ciekawy etap totalnego świra na punkcie myszki miki i wszystkich innych z klubu myszki miki. nie da się do sklepu z nią wejść bo zaraz gdzieś wypatrzy coś z myszką miki i krzyczy proszę proszę:))) masakra! muszę poprosić moją przyjaciółkę żeby jej ciuchów z myszką miki nakupowała w UK i nam przysłała. mam nadzieję że tam będą tańsze.
Hela gada jak szalona. Pięknie układa zdania i co ciekawe potrafi odmieniać przez przypadki. Np. mówi: mama nie ma palucha:)
No i mamy ciekawy etap totalnego świra na punkcie myszki miki i wszystkich innych z klubu myszki miki. nie da się do sklepu z nią wejść bo zaraz gdzieś wypatrzy coś z myszką miki i krzyczy proszę proszę:))) masakra! muszę poprosić moją przyjaciółkę żeby jej ciuchów z myszką miki nakupowała w UK i nam przysłała. mam nadzieję że tam będą tańsze.
u nas po zawołaniu rano kupy , po 5 min zlała się na kanapę :/ no ale wieczorem dwa razy zawołała siku.
U nas gadanie zdaniami to chyba od poł roku, a odmienia przez przypadku tez. Mówi już też w pierwszej osobie zrobiłam ,mówiłam, bawiłam się itp. Wcześniej mówiła Pati zrobiła, Pati chce, Pati bawi
U nas gadanie zdaniami to chyba od poł roku, a odmienia przez przypadku tez. Mówi już też w pierwszej osobie zrobiłam ,mówiłam, bawiłam się itp. Wcześniej mówiła Pati zrobiła, Pati chce, Pati bawi
My za to rozwijamy język migowy hehe Ale Hubcio już się wkurza, że nie może się wypowiedzieć, więc może go to zmoblizuje do nauki :-)
Wczoraj się dowiedziałam, że po raz 3 zostanę ciocią. W ciąży jest żona mojego średniego brata - dowiedzieliśmy się 2 miesiące temu, a wczoraj mój brat mieszkający nad nami, tata 8 - miesięcznej Kalinki powiedział, że też będą mieli dziecko. Tak więc moja rodzina rozrasta się w tempie błyskawicznym hehe A mam jeszcze jednego brata jakby co ;-)
Jedziemy dziś z Hubciem na półwysep do przyczepy mojej przyjaciółki, zaczynam się denerwować, czy nie będzie lało.
Wczoraj się dowiedziałam, że po raz 3 zostanę ciocią. W ciąży jest żona mojego średniego brata - dowiedzieliśmy się 2 miesiące temu, a wczoraj mój brat mieszkający nad nami, tata 8 - miesięcznej Kalinki powiedział, że też będą mieli dziecko. Tak więc moja rodzina rozrasta się w tempie błyskawicznym hehe A mam jeszcze jednego brata jakby co ;-)
Jedziemy dziś z Hubciem na półwysep do przyczepy mojej przyjaciółki, zaczynam się denerwować, czy nie będzie lało.
wiki też odmienia przez przypadki, ale wychodzi to jej róznie np. nie ma dziadeka (czyt.dziadka) :) a zdania też już tworzy, czasem to naprawdę potrafi nas zaskoczyć i słownictwem i spostrzegawczością :D
ja do pepco też czasami zaglądam, niektóre rzeczy mają super, ale czasami też zwykłe "szmatki" się trafiają.
Chodzą plotki, że na Morenie mają niedługo otwierać, zaraz koło mojego osiedla - fjanie by było :) bo teraz też dallleeeekoooo....
wczoraj robiłam glukozę 75g - już zapomniałam jakie to niedobre- bleee ...
a w sobote smigamy na impreze integracyjna z naszego zlobka do wiezycy do stadniny koni, najsmieszniejsze jest to, ze wszyscy mamy sie przebrac za indian - jakos pomyslow i inspiracji brak, cos tam wymyslilam, ale szalu nie ma
ja do pepco też czasami zaglądam, niektóre rzeczy mają super, ale czasami też zwykłe "szmatki" się trafiają.
Chodzą plotki, że na Morenie mają niedługo otwierać, zaraz koło mojego osiedla - fjanie by było :) bo teraz też dallleeeekoooo....
wczoraj robiłam glukozę 75g - już zapomniałam jakie to niedobre- bleee ...
a w sobote smigamy na impreze integracyjna z naszego zlobka do wiezycy do stadniny koni, najsmieszniejsze jest to, ze wszyscy mamy sie przebrac za indian - jakos pomyslow i inspiracji brak, cos tam wymyslilam, ale szalu nie ma
akacja:
czyli u Twojego brata już wszystko ok?, to ten o którym pisałaś że jego żona się wyprowadziła do swojej mamy?
Super, że wszystko się u nich już ułożyło.
A ja padam :(. Elizka zaczęła się budzić o 6tej rano :(, a tak pięknie wcześniej spała do 7.40 ...
Wstawanie o 6 rano i 3 pobudki w ciągu nocy na karmienie to już ponad moje siły. Żyję tylko dzięki kawie.
czyli u Twojego brata już wszystko ok?, to ten o którym pisałaś że jego żona się wyprowadziła do swojej mamy?
Super, że wszystko się u nich już ułożyło.
A ja padam :(. Elizka zaczęła się budzić o 6tej rano :(, a tak pięknie wcześniej spała do 7.40 ...
Wstawanie o 6 rano i 3 pobudki w ciągu nocy na karmienie to już ponad moje siły. Żyję tylko dzięki kawie.
Hela ostatnio ma melodię do spania i śpi do 8-9!!! nie wiem jak to będzie 3 września jak będziemy musiały wstać o 7! i jeszcze wyjść w ciągu godziny!
Akacja gratulacje! no właśnie tak jak Nilkaa pisze też rozumiem że jakoś się wszystko u Twojego bata ułożyło:) super!
W przyczepie jest super!! będzie fajnie zobaczysz. Hela uwielbia przyczepy i mówiła że nie chce wracać do domu:))) My jednak kupujemy tą przyczepę i pewnie jeszcze w przyszły weekend skoczymy na półwysep.
Moja na razie jeszcze mówi Hela pomoże, Hela zrobi itd. Ale za to w pierwszej osobie świetnie mówi: to moje:))))
Madziulka pocieszę Cię że u nas w końcu jest lepiej z sikaniem więc jest nadzieja. tyle że ja ją pilnuję i wysadzam co 2-3 godziny, na dworze sikamy pod krzaki. No i Hela zaczęła w końcu wołać. ale zauważyłam że woła wtedy kiedy ma już na maksa pełny pęcherz.
Akacja gratulacje! no właśnie tak jak Nilkaa pisze też rozumiem że jakoś się wszystko u Twojego bata ułożyło:) super!
W przyczepie jest super!! będzie fajnie zobaczysz. Hela uwielbia przyczepy i mówiła że nie chce wracać do domu:))) My jednak kupujemy tą przyczepę i pewnie jeszcze w przyszły weekend skoczymy na półwysep.
Moja na razie jeszcze mówi Hela pomoże, Hela zrobi itd. Ale za to w pierwszej osobie świetnie mówi: to moje:))))
Madziulka pocieszę Cię że u nas w końcu jest lepiej z sikaniem więc jest nadzieja. tyle że ja ją pilnuję i wysadzam co 2-3 godziny, na dworze sikamy pod krzaki. No i Hela zaczęła w końcu wołać. ale zauważyłam że woła wtedy kiedy ma już na maksa pełny pęcherz.
U nas z mowieniem nie bardzo:( mowi nie wyraznie a zdania mu dziwne wychodza:) mam nadzieje ze nauczy sie wkoncu bo Mloda co przychozi do nas mowi tak pieknie ze jestem w szoku normalnie jakby do szly chodzila, wszystko wyraznie bardzo duzo rozumie i wie akie rzeczy ze w szoku jestem i tak pieknie tlumaczy zawsze filipkowi:)
Wczoraj na placu zabaw przyszla 8 letnia dziewczynka z 2 letnim atem z wozkiem sama, ja bym nie poscila takiego malego dziecka, dziewczynka naprawde bardzo madra wie jak sie nim zajmowac, ale pozwala mu na wspinazke a bujala go tak mocno ,,,, myslalam ze zawalu dostane i juz mialam wizje jak wylatuje z hustawki
Wczoraj na placu zabaw przyszla 8 letnia dziewczynka z 2 letnim atem z wozkiem sama, ja bym nie poscila takiego malego dziecka, dziewczynka naprawde bardzo madra wie jak sie nim zajmowac, ale pozwala mu na wspinazke a bujala go tak mocno ,,,, myslalam ze zawalu dostane i juz mialam wizje jak wylatuje z hustawki
No tak, bracia dają czadu ;-)
U mojego brata hm, długo by opowiadać. Historia jak z brazylijskiego serialu hehe
Aśku - ja to bym chciała baby, widzisz jakie mam geny. No lae najwczesniej chyba za rok.
Nyzosiu - u nas ze spaniem jest tak. Jak mały ma iść spać, to jest bunt, ale jak my go rano budzimy to bunt jest jeszcze większy. A jakie strzela fochy na śpiocha. Można umrzeć ze śmiechu. Nawet odezwać się nie można do niego, bo zaraz krzyczy, że mu przeszkadzam :-)
U mojego brata hm, długo by opowiadać. Historia jak z brazylijskiego serialu hehe
Aśku - ja to bym chciała baby, widzisz jakie mam geny. No lae najwczesniej chyba za rok.
Nyzosiu - u nas ze spaniem jest tak. Jak mały ma iść spać, to jest bunt, ale jak my go rano budzimy to bunt jest jeszcze większy. A jakie strzela fochy na śpiocha. Można umrzeć ze śmiechu. Nawet odezwać się nie można do niego, bo zaraz krzyczy, że mu przeszkadzam :-)
U nas ze spaniem ostatnio bajka, dzisiaj spala prawie do 9 co w Gdyni jej sie praktycznie nie zdarzalo;) Tyle ze chodzi spac o 21 wczesniej sie jej nie da polozyc, ale mysle ze jak beda krotsze dni to szybciej bedzie chodzic spac.
Nyzosia a gdzie bedziecie trzymac ta przyczepe poza sezonem?
U nas dzisiaj kiepska pogoda, ale moze sie jeszcze wypogodzi.
Nyzosia a gdzie bedziecie trzymac ta przyczepe poza sezonem?
U nas dzisiaj kiepska pogoda, ale moze sie jeszcze wypogodzi.
Aniu, jak tam Włochy?
Moja koleżanka mówiła mi, że przyczepy zostają na tym samym kempingu, tylko są grupowane w jednym miejscu. Ale czynsz to oni niezły płacą za swoją miejscówkę. Fakt, stoją najbliżej morza, przy samej plaży, ale płacą chyba 10 tysięcy za rok, więc przez pół sezonu wynajmują, żeby im się przyczepa zwróciła.
No nic, my powli lecimy, muszę się wstrzelić w drzemkę małego. Miłego weekendu dziewczyny!
Moja koleżanka mówiła mi, że przyczepy zostają na tym samym kempingu, tylko są grupowane w jednym miejscu. Ale czynsz to oni niezły płacą za swoją miejscówkę. Fakt, stoją najbliżej morza, przy samej plaży, ale płacą chyba 10 tysięcy za rok, więc przez pół sezonu wynajmują, żeby im się przyczepa zwróciła.
No nic, my powli lecimy, muszę się wstrzelić w drzemkę małego. Miłego weekendu dziewczyny!
Nyzosia wyslalam dzis mame do pepco zeby zobaczyla te plaszczyki hehe:) myslalam ze moze malutkie tez beda ale tylko od 2 lat, babka zdziwiona ze mama o nich wie jak jeszcze ich nie wystawili:) ale pokazala jej hehe i mowila wlasnie ze sa z nexta, i jeszcze zdarzaja im sie ciuszki z zary:) a ty skad o tym wiedzialas??:)
Ssabinka widziałam je wcześniej w kolekcji nexta.
Mjakmama u nas będzie drzemka ale o 12:30. nie wiem jak Hela ją przeżyje bo ona jak śpi to o 15:))) ale to już nie mój problem:)
Akacja jak się stawia na cały sezon to niestety tyle kosztuje. my na pewno na tyle nie postawimy. raczej będziemy jeździć na weekendy.
Mjakmama u nas będzie drzemka ale o 12:30. nie wiem jak Hela ją przeżyje bo ona jak śpi to o 15:))) ale to już nie mój problem:)
Akacja jak się stawia na cały sezon to niestety tyle kosztuje. my na pewno na tyle nie postawimy. raczej będziemy jeździć na weekendy.
W ostatnio znowu zaczela przesypiac cale nocki (odpukac), bo byl czas, ze kilkukrotnie sie budzila z placzem - mam nadzieje, ze jej już tak zostanie...
co prawda budzi się kolo 7, ale mi to jakos specjalnie nie przeszkadza
a kladziemy ja wieczorem ostatnio tak o 20,, ale ona potrafi jeszcze z 1,5h sobie siedziec w lozeczku, przekladac Misie czy "czytac" ksiazki - teraz szybciej ciemno się robi, wiec krocej jej to zajmuje, ale i tak zdarzaja sie dni, ze slysze jak sobie jeszcze cos opowiada i opowiada i opowiada :) i nagle cisza to znak, ze zasnela :)
u nas z mowieniem to o tyle problem, ze przy ludziach wiki prawie nic nie mowi- nawet przy babciach czy znajomych naszych mowi duzo mniej niz normal nie w domu - nie wiem z czego to wynika?
co prawda budzi się kolo 7, ale mi to jakos specjalnie nie przeszkadza
a kladziemy ja wieczorem ostatnio tak o 20,, ale ona potrafi jeszcze z 1,5h sobie siedziec w lozeczku, przekladac Misie czy "czytac" ksiazki - teraz szybciej ciemno się robi, wiec krocej jej to zajmuje, ale i tak zdarzaja sie dni, ze slysze jak sobie jeszcze cos opowiada i opowiada i opowiada :) i nagle cisza to znak, ze zasnela :)
u nas z mowieniem to o tyle problem, ze przy ludziach wiki prawie nic nie mowi- nawet przy babciach czy znajomych naszych mowi duzo mniej niz normal nie w domu - nie wiem z czego to wynika?
w zlobku tez u nas spia kolo 12:30, przez co czasem Wiki u nich nie spi, albo spi z jakas godzinke
jak byla w grupie maluszkow to tam ja kladli po prostu jak byla zmeczona, a w starszaczkach juz maja bardziej "uporzadkowany" dzien i wszystkie dzieci klada kolo 12:30, no chyba ze tak jak Wiki nie chce jeszcze spac to sie bawi i idzie troszke pozniej, ale zanim ona zasnie to inne dzieci zaczynaja sie budzic :) wiec szkoda czasu na spanie w zlobku :)
a w domu jak jest ze mna to spi po 3h
jak byla w grupie maluszkow to tam ja kladli po prostu jak byla zmeczona, a w starszaczkach juz maja bardziej "uporzadkowany" dzien i wszystkie dzieci klada kolo 12:30, no chyba ze tak jak Wiki nie chce jeszcze spac to sie bawi i idzie troszke pozniej, ale zanim ona zasnie to inne dzieci zaczynaja sie budzic :) wiec szkoda czasu na spanie w zlobku :)
a w domu jak jest ze mna to spi po 3h
modern lady a gdzie na morenie maja pepco otworzyć bo ja mieszkam na morenie i nic nie wiem a było by super bo też mam kawałek drogi żeby pojechać a kiedys babeczka z pepco mi mówiła że dostawy maja co drugi dzień więc można coś fajnego wychaczyć też musze się wybrać małej pokupować na jesień jakieś cieplejsze ciuszki
a ja pomału szukam dla malej jakiejś sofy albo kanapy cos co sis składa i mało miejsca zajmuje bo widze że łózeczko jest za małe a mała jak zasypia to się wierci muszę popatrzeć może coś fajnego znajdę zreszta my też będziemi kupowali kanape jak się będziemy za 2 miesiące przeprowadzali więc kupimy wtedy i dla małej
a ja pomału szukam dla malej jakiejś sofy albo kanapy cos co sis składa i mało miejsca zajmuje bo widze że łózeczko jest za małe a mała jak zasypia to się wierci muszę popatrzeć może coś fajnego znajdę zreszta my też będziemi kupowali kanape jak się będziemy za 2 miesiące przeprowadzali więc kupimy wtedy i dla małej
U mnie i u męża też powiększy się niedługo rodzina. Moja młodsza siostra rodzi na początku października, a męża siostra koniec września. U męża siostry wyszła niespodzianka bo do 33 tygodnia miała być dziewczynka, nawet mieli niby zdjęcie usg potwierdzające ten fakt, a tu zonk :) Zakupy od nowa.
Z gadaniem Antosia to tak jak mówiłam: słabiutko :( Antoś zamiast mówić JA, mówi TI, czyli TY. Wcześniej jak jeszcze prawie nic nie mówił to się zapowietrzał i było tylko "bo bo bo..." aż w końcu jak się zdenerwował to machał ręką żeby za nim iść i pokazywało co mu chodzi. Najbardziej to lubię jak jest noc, a Antoś mówi: "ooo cień" :)
I u nas chyba zaczął się bunt dwulatka :( Ostatnio jak byłam z nim u lekarza to aż ze wstydu musiałam wyjść z nim, a mąż słuchał instrukcji pani doktor. Oby do następnego roku. Może będzie lepiej :)
Z gadaniem Antosia to tak jak mówiłam: słabiutko :( Antoś zamiast mówić JA, mówi TI, czyli TY. Wcześniej jak jeszcze prawie nic nie mówił to się zapowietrzał i było tylko "bo bo bo..." aż w końcu jak się zdenerwował to machał ręką żeby za nim iść i pokazywało co mu chodzi. Najbardziej to lubię jak jest noc, a Antoś mówi: "ooo cień" :)
I u nas chyba zaczął się bunt dwulatka :( Ostatnio jak byłam z nim u lekarza to aż ze wstydu musiałam wyjść z nim, a mąż słuchał instrukcji pani doktor. Oby do następnego roku. Może będzie lepiej :)
boże laski co za dzień...
dostałam ofertę pracy, już się cieszyłam...zapisałam Liwie do przedszkola, normalnego od 7-17, miała chodzić tylko na 4h później odbierał by ja mój tata...i co...dziś poszła pierwszy dzień...po 50min zadzwonili bym ją odebrała, myślałam że płacze itp, jakież było moje zdziwienie, jak weszłam a ona nawet mnie nie zauważyła tylko w najlepsze się bawiła, pytam co jest a kierownik do mnie ze Liwia wymaga indywidualnej opieki, jest nie do ogarnięcia...broi, nie słucha się, bije...i niestety ale oni nie mogą sobie pozwolić na osobną opiekę nad nią, w ciągu 50min odkręciła krany w łazience tak że oblała całą siebie i wszystko naokoło, pobiła dziecko 4 letnie...zabrała chłopcu danonka, trzaska drzwiami, zabiera zabawki...jezu, ile się tego nasłuchałam ! zrobiło mi się okropnie głupio i przykro, wiem już że do pracy nie pójdę, póki co wróci do pana dinka na 3,5h 3* w tyg, chyba że tam tez jej nie będą chcieli ;(
byliśmy też na bilansie, waży 11.300 i ma 88cm, jest zdrowym, energicznym ;) dzieckiem jak to powiedziała pani doktor...
dziewczyny, nie planujecie jakiegoś spotkania w większym gronie ?:) dawno Was nie widzieliśmy !:)
dostałam ofertę pracy, już się cieszyłam...zapisałam Liwie do przedszkola, normalnego od 7-17, miała chodzić tylko na 4h później odbierał by ja mój tata...i co...dziś poszła pierwszy dzień...po 50min zadzwonili bym ją odebrała, myślałam że płacze itp, jakież było moje zdziwienie, jak weszłam a ona nawet mnie nie zauważyła tylko w najlepsze się bawiła, pytam co jest a kierownik do mnie ze Liwia wymaga indywidualnej opieki, jest nie do ogarnięcia...broi, nie słucha się, bije...i niestety ale oni nie mogą sobie pozwolić na osobną opiekę nad nią, w ciągu 50min odkręciła krany w łazience tak że oblała całą siebie i wszystko naokoło, pobiła dziecko 4 letnie...zabrała chłopcu danonka, trzaska drzwiami, zabiera zabawki...jezu, ile się tego nasłuchałam ! zrobiło mi się okropnie głupio i przykro, wiem już że do pracy nie pójdę, póki co wróci do pana dinka na 3,5h 3* w tyg, chyba że tam tez jej nie będą chcieli ;(
byliśmy też na bilansie, waży 11.300 i ma 88cm, jest zdrowym, energicznym ;) dzieckiem jak to powiedziała pani doktor...
dziewczyny, nie planujecie jakiegoś spotkania w większym gronie ?:) dawno Was nie widzieliśmy !:)
przyszla mama ja bym sie nie przejmowala za bardzo tym co sie dzialo bo to nowe srodowisko dla niej, poza tym troche dziwne ze panie nie umieja zapanowac na energicznym dzieckiem ;)
poza tym to pierwsze zajecia i mysle ze przy kolejnych wdrozyla by sie i panie by zapanowaly - a teraz podejrzewam ze czesc dzieci plakala, czesc rozrabiala (ona wiecej) wiec one wolay sie pozbyc klopotu
ps na pocieszenie ci powiem ze moje chlopaki jak byli w 1 grupie w przedszkolu zapchali papierem ubikacje ;)
poza tym to pierwsze zajecia i mysle ze przy kolejnych wdrozyla by sie i panie by zapanowaly - a teraz podejrzewam ze czesc dzieci plakala, czesc rozrabiala (ona wiecej) wiec one wolay sie pozbyc klopotu
ps na pocieszenie ci powiem ze moje chlopaki jak byli w 1 grupie w przedszkolu zapchali papierem ubikacje ;)
malgo1981 na końcu Mysliwskiej, tam gdzie teraz buduje się osiedle Alfa Park, w tym samym budynku co będzie Biedronka (jej szyld akurat już wisi) ponoć ma być tam jeszcze Pepco, Drogeria Natura i jakaś apteka, ale ile w tym prawdy to nie wiem, bo to tylko osiedlowe plotki :) choć w przypadku Biedzi się potwierdziły :)
ja to bym w ogole bliziutko miała, także fajnie by było :)
przyszła mama- szok, że tak od razu się poddali - wiadomo, że dzieci są różne, ale właśnie cała rola przedszkola, żeby nad wszystkimi starać się zapanować, a nie najlepiej powiedzieć, że się nie nadaje! no szok!!
ja to bym w ogole bliziutko miała, także fajnie by było :)
przyszła mama- szok, że tak od razu się poddali - wiadomo, że dzieci są różne, ale właśnie cała rola przedszkola, żeby nad wszystkimi starać się zapanować, a nie najlepiej powiedzieć, że się nie nadaje! no szok!!
O kurcze to niezle z Liwia. Z jednej strony to dziwne ze juz po 50 minutach Panie sie poddaly, no ale z drugiej sama mowilas ze Liwia to maly diabełek;) ja to rozumiem bo gdyby sie znalazlo kilkoro bardziej energicznych dzieci to te Panie by lataly tylko za tymi dziecmi i nie ogarnelyby grupy. Skoro tez pobila jakiegos chlopca to moze wola nie ryzykowac. A jak Liwia w czasie 50 minut dala taki popis to moze sie przestraszyly ze to dopiero zapowiedz:D
powiem Wam, że ja jako pedagog, nie wyobrażam sobie nie zapanować nad dzieckiem...
z drugiej strony Liwia rzeczywiście okres buntu przechodzi masakrycznie, jednak to nie zmienia faktu że gdzieś musi chodzić by się wybawić, wyszumieć - to nie szkoła ;D a że niektóre dzieci nie potrafią sobie poradzić z 2-latka to poniekąd ich problem ;)
z drugiej strony Liwia rzeczywiście okres buntu przechodzi masakrycznie, jednak to nie zmienia faktu że gdzieś musi chodzić by się wybawić, wyszumieć - to nie szkoła ;D a że niektóre dzieci nie potrafią sobie poradzić z 2-latka to poniekąd ich problem ;)
Aśku ja to prawie cały czas robię...ręce mi już opadają...najgorzej że my ją uczymy jak dobrze się zachowywać, nie rozpieszczamy jej, nie pozwalamy, uczymy się dzielić...a ona wszystko na nie i wszystko daj albo to moje...a jak nie, to bije, wyrywa, krzyczy...naprawdę próbowałam już wszystkiego ;(
w poniedziałek próbujemy z innym przedszkolem
w poniedziałek próbujemy z innym przedszkolem
Przyszła mamo tak jak napisałam już na FB mnie się też wydaje że to z paniami było coś nie teges jak poddały się po 50 min! no sorry. ja rozumiem po tygodniu ale po godzinie? tak jak laski mówią nowe miejsce, nowe twarze...zmień przedszkole!
Hela niby aniołek ale jak się dzisiaj poszarpała z Kostkiem to Kostek się popłakał a Hela się darła że to jej zabawka - choć nie była jej:)) akcja na całą galerię malucha..
Ale się rozpadało!
Hela niby aniołek ale jak się dzisiaj poszarpała z Kostkiem to Kostek się popłakał a Hela się darła że to jej zabawka - choć nie była jej:)) akcja na całą galerię malucha..
Ale się rozpadało!
Dziewczyny 2 dni nic nie napisalyscie w watku??? Helooooooł!! Ladna pogoda w Polsce ze taka cisza?:)
U nas dzisiaj tak sobie, szkoda bo mialam ochote isc poplywac w rzece. Super jest bo jest bliziutko nas i sobie spływamy, nawet zaliczylam skok z mostu do wody a to chyba z 6 metrow, jak skoczylam i lecialam do wody to mi sie troche dluzylo;)
Wczoraj bylismy u jednych znajomych, zaraz idziemy do drugich. Urodzilo im sie drugie dziecko i maja lekki sajgon;) Moze mnie to zniecheci;)
Wlasnie zrobilam zakupy na amazonie, kupilam troche plyt z muzyka bo tutaj nie mam tv i non stop audio chodzi a juz wiekszosc plyt sie nam znudzila. Zamawiacie z tego brytyjskiego amazona czy z usa? Cos placicie za wysylke? Ja myslalam ze cos zaplace, bo zamawialam z niemieckiego ale niby jest za darmo i jeszcze jakas znizke dostalam na koniec.
U nas dzisiaj tak sobie, szkoda bo mialam ochote isc poplywac w rzece. Super jest bo jest bliziutko nas i sobie spływamy, nawet zaliczylam skok z mostu do wody a to chyba z 6 metrow, jak skoczylam i lecialam do wody to mi sie troche dluzylo;)
Wczoraj bylismy u jednych znajomych, zaraz idziemy do drugich. Urodzilo im sie drugie dziecko i maja lekki sajgon;) Moze mnie to zniecheci;)
Wlasnie zrobilam zakupy na amazonie, kupilam troche plyt z muzyka bo tutaj nie mam tv i non stop audio chodzi a juz wiekszosc plyt sie nam znudzila. Zamawiacie z tego brytyjskiego amazona czy z usa? Cos placicie za wysylke? Ja myslalam ze cos zaplace, bo zamawialam z niemieckiego ale niby jest za darmo i jeszcze jakas znizke dostalam na koniec.
Pogoda jest masakryczna. Mieliśmy dziś jechać na 3 dni do Morąga i zrezygnowaliśmy. No trudno.
Na półwyspie też nas zresztą deszcz złapał i na dodatek mieliśmy masakryczną przygodę z synkiem mojej przyjaciółki. Maluchy biegły sobie po chodniku i Tymek tam pchnął Hubcia, że mały wywinął kozła i wylądował głową na betonie. Tylko zadudniło. Podbiegłam do Hubcia, a ten zaczął mi się przelewać na rękach. Pierwszy raz zdarzyła nam się coś takiego. Na szczęście chyba wszystko jest ok. Mały poleżał 15 minut w przyczepie i zaczął brykać. Zjadł obiad i humor miał wyśmienity, ale i tak najadłam się strachu jak nigdy. Po tym wszystkim postanowiliśmy, że maluchy nie będą się na razie bawić razem. Synek mojej przyjaciółki jest coraz bardziej niegrzeczny i agresywny. Na dodatek ma 3 lata i jest większy i silniejszy niż Hubcio. Więc robimy cięcie.
Nie bagatelizowałabym jakichkolwiek oznak agresji u dzieci, bo to jak widać może się skończyć bardzo różnie. Nie chce sobie wyobrażać co by było, gdyby na przykład Hubcio walną głową o krawędź chodnika. Tu nie ma żartów i dzieci trzeba trzymać krótko.
No ale sama przyczepa ok, nad samym morzem, super widoki, więc też zostałam fanką przyczep ;-)
Na półwyspie też nas zresztą deszcz złapał i na dodatek mieliśmy masakryczną przygodę z synkiem mojej przyjaciółki. Maluchy biegły sobie po chodniku i Tymek tam pchnął Hubcia, że mały wywinął kozła i wylądował głową na betonie. Tylko zadudniło. Podbiegłam do Hubcia, a ten zaczął mi się przelewać na rękach. Pierwszy raz zdarzyła nam się coś takiego. Na szczęście chyba wszystko jest ok. Mały poleżał 15 minut w przyczepie i zaczął brykać. Zjadł obiad i humor miał wyśmienity, ale i tak najadłam się strachu jak nigdy. Po tym wszystkim postanowiliśmy, że maluchy nie będą się na razie bawić razem. Synek mojej przyjaciółki jest coraz bardziej niegrzeczny i agresywny. Na dodatek ma 3 lata i jest większy i silniejszy niż Hubcio. Więc robimy cięcie.
Nie bagatelizowałabym jakichkolwiek oznak agresji u dzieci, bo to jak widać może się skończyć bardzo różnie. Nie chce sobie wyobrażać co by było, gdyby na przykład Hubcio walną głową o krawędź chodnika. Tu nie ma żartów i dzieci trzeba trzymać krótko.
No ale sama przyczepa ok, nad samym morzem, super widoki, więc też zostałam fanką przyczep ;-)
przyszła mamo:
zamierzasz pracować i dodatkowo prowadzić działalność? A jak tam z tym sklepem internetowym?
Nasza na bilansie uzyskała dokładnie tę samą wagę i wzrost (tzn wagę plus/minus - bo nie dała się rozebrać :P ).
Też mnie dziwi że od razu się poddali, no i że dopuścili do takiej sytuacji - w przypadku nowego dziecka w okresie adaptacyjnym chyba powinna być zwrócona na nie szczególna uwaga ? Niezależnie czy jest bardziej aktywne czy nieśmiałe, pierwszego dnia na pewno należy na nie bardziej uważać. Więc dobrze, że tak nie będziecie chodzić.
A my dziś widzieliśmy Helę - wygląda już jak mały przedszkolak :). Śliczna dziewczynka.
Akacja - ja bym mimo wszystko jechała do szpitala. Może i przewrażliwiona jestem, ale po takiej "przygodzie" wolałabym aby lekarz sprawdził czy nic poważniejszego się nie stało.
zamierzasz pracować i dodatkowo prowadzić działalność? A jak tam z tym sklepem internetowym?
Nasza na bilansie uzyskała dokładnie tę samą wagę i wzrost (tzn wagę plus/minus - bo nie dała się rozebrać :P ).
Też mnie dziwi że od razu się poddali, no i że dopuścili do takiej sytuacji - w przypadku nowego dziecka w okresie adaptacyjnym chyba powinna być zwrócona na nie szczególna uwaga ? Niezależnie czy jest bardziej aktywne czy nieśmiałe, pierwszego dnia na pewno należy na nie bardziej uważać. Więc dobrze, że tak nie będziecie chodzić.
A my dziś widzieliśmy Helę - wygląda już jak mały przedszkolak :). Śliczna dziewczynka.
Akacja - ja bym mimo wszystko jechała do szpitala. Może i przewrażliwiona jestem, ale po takiej "przygodzie" wolałabym aby lekarz sprawdził czy nic poważniejszego się nie stało.
u nas okres adaptacyjny trwal 3 dni i dopiero po 3 dniach panie kazdemu z rodzicow dawaly uwagi na temat dziecka np ze malo samodzilne, czy ze nei sprzata zabawek itp
moj jasiek tez 2 razy stracil przytomnosc i lekarz powiedzial ze jesli trwa to chwile i dziecko nie jest senne i apatyczne i nie wymiotuje to nie nalezy panikowac - ale poszlismy do neurologa jakies 3 mce po zdarzeniu dla sw spokoju - na pogotowiu chyba od razu przeswietlenia glowy nie zrobia - no chyba ze s ajakies objawy
moj jasiek tez 2 razy stracil przytomnosc i lekarz powiedzial ze jesli trwa to chwile i dziecko nie jest senne i apatyczne i nie wymiotuje to nie nalezy panikowac - ale poszlismy do neurologa jakies 3 mce po zdarzeniu dla sw spokoju - na pogotowiu chyba od razu przeswietlenia glowy nie zrobia - no chyba ze s ajakies objawy
Pogoda taka se ale wczoraj było przyjemnie i nawet byliśmy na spencerku z moją przyjaciółką i mają Julką w sopocie! mała jest strasznie mała:))) jakoś mnie takie małe dzieci nie kręcą więc na drugie mnie nie ruszyło:)
Nilkaa dzięki za miłe słowa:))) Za to Wy jesteście super rodzinką:)))
Akacja akcja słaba ale niestety takie sytuacje są nie do uniknięcia. ja tam jestem zdania że Hela musi się nauczyć radzić w różnych sytuacjach i z różnymi dziećmi bo zawsze może spotkać jakieś agresywne dziecko. przecież nie będziesz mogła zawsze być przy Hubciu i go bronić.
Dzisiaj miałyśmy dziwną sytuację na placu zabaw. Hela się bawiła z chłopcem takim na oko pól roku starszym i nagle chłopiec ni z tego ni z owego podszedł do Heli i ją uderzył. Ja w szoku, Hela w szoku ale mama chłopca zareagowała. Potem chłopiec chciał przeprosić Helę ale ona nie chciała się już do niego zbliżać i za jakiś czas chłopak znowu - bach ją w twarz! Wtedy chłopiec zrobił wyjazd z placu zabaw a Hela płakała biedna. no ale musi się na takie akcje też przygotować bo w przedszkolu będą różne dzieci. za jakiś czas trzeba będzie nauczyć ją się bronić:)
Nilkaa dzięki za miłe słowa:))) Za to Wy jesteście super rodzinką:)))
Akacja akcja słaba ale niestety takie sytuacje są nie do uniknięcia. ja tam jestem zdania że Hela musi się nauczyć radzić w różnych sytuacjach i z różnymi dziećmi bo zawsze może spotkać jakieś agresywne dziecko. przecież nie będziesz mogła zawsze być przy Hubciu i go bronić.
Dzisiaj miałyśmy dziwną sytuację na placu zabaw. Hela się bawiła z chłopcem takim na oko pól roku starszym i nagle chłopiec ni z tego ni z owego podszedł do Heli i ją uderzył. Ja w szoku, Hela w szoku ale mama chłopca zareagowała. Potem chłopiec chciał przeprosić Helę ale ona nie chciała się już do niego zbliżać i za jakiś czas chłopak znowu - bach ją w twarz! Wtedy chłopiec zrobił wyjazd z placu zabaw a Hela płakała biedna. no ale musi się na takie akcje też przygotować bo w przedszkolu będą różne dzieci. za jakiś czas trzeba będzie nauczyć ją się bronić:)
ja też uważam że nie uchronić dziecka przed wszystkim i musi sobie umieć radzić w różnych sytuacjach.
Przyszła mamo nie przejmuj się ale to niewiarygodne że osoby, które profesjonalnie zajmują się dziećmi nie mogą poradzić sobie z 2 letnim dzieckiem, nawet jesli jest niegrzeczne. Co to ma bc, wybieranie grzecznych i słuchających się dzieci, jakaś selekcja czy co. Napewno bym tego tak nie popuściła i powiedziała im co nieco. Spróbuj z innym przedszkolem - może lepiej że tak wyszło, niż miała byc z takimi niekompetentnymi osobami.
Czemu weekendy tak szybko mijają :(
Przyszła mamo nie przejmuj się ale to niewiarygodne że osoby, które profesjonalnie zajmują się dziećmi nie mogą poradzić sobie z 2 letnim dzieckiem, nawet jesli jest niegrzeczne. Co to ma bc, wybieranie grzecznych i słuchających się dzieci, jakaś selekcja czy co. Napewno bym tego tak nie popuściła i powiedziała im co nieco. Spróbuj z innym przedszkolem - może lepiej że tak wyszło, niż miała byc z takimi niekompetentnymi osobami.
Czemu weekendy tak szybko mijają :(
Ja tez uwazam ze dziecko musi sie nauczyc sobie radzic w trudnych sytuacjach. Nie wyeliminujesz kazdego zagrozenia ktore moga spotkac Twoje dziecko, lepiej zeby nauczylo sie sobie z tym radzic. Ja uwazam ze ucinanie kontaktu w zwiazku z tym ze jedno dziecko drugie popchnelo to przesada, rownie dobrze dziecko moze sie samo o cos potknac i zrobic sobie krzywde, taki wiek.
Kazdy chce jak najlepiej dla malucha, ale ja rozumiem akacje:) tak jak nasz sasiad z gory ktory byl tak agresywny do filpa ze fifi na jeo widok juz byl smutny zly itp, i musze przyznac ze troche ucielismy kontakt bo filip byl ciagle pokrzywdzony czym on sie bawil ten mu ciale wyrywal i zabieral jak filip mocno trzymal to ich maluh plakal wrzeszczal az przychodzila kolezanka i prosila filipa o zabawke itp milion innych sytuacji pozwalaja mlodemu na wszystko i zawsze ma to co chce, nie chce sie klocic z nia, ze tak nie powinna robic itp wiec mlodzi spotykaja sie sporadycznie, a po drugie nie chce by tak zaczal bic i wymuszac jak on:)
We wtorek idziemy na bilans więc pogadam z lekarką co i jak. Tez mnie korci, żemy zrobic jakieś przeswietlenie dla świętego spokoju.
Ja tez myślę, ze Hubcio się nauczy sobie dobierać towarzystwo w przedszkolu, ale na razie to ja mu "dobieram" kolegów do zabawy - w sensie to ja decyduje z kim się spotykamy, więc biorę za to odpowiedzialność. Dziękuję bardzo za kolejne takie sytuacje. Nie na moje nerwy.
Ja tez myślę, ze Hubcio się nauczy sobie dobierać towarzystwo w przedszkolu, ale na razie to ja mu "dobieram" kolegów do zabawy - w sensie to ja decyduje z kim się spotykamy, więc biorę za to odpowiedzialność. Dziękuję bardzo za kolejne takie sytuacje. Nie na moje nerwy.
No tak ale z tego co pisze Ssabinka to nie tylko wina młodego ale i mamy. Bo powinna jakoś zareagować a nie pomagać zabierać zabawkę drugiemu dziecku.
Ja rozumiem że nie ma co na siłę dziecka zmuszać do zabawy z innymi agresywnymi dziećmi ale nie ma co też przesadzać i wybierać mu tylko dobrych, grzecznych, ładnych i słabszych od naszych dzieci, dzieci do zabawy:)))
Mam wrażenie że przez takie przesadne chronienie wychowamy pierdoły. Ja Heli nie pomagam specjalnie w takich sytuacjach. pozwalam na rozwój sytuacji:)
Naszych znajomych syn też rok starszy od Heli przy pierwszym spotkaniu jakieś pół roku temu tłukł ją strasznie:) ale rodzice ostro reagowali. na drugim spotkaniu za jakiś czas było już lepiej. a teraz pięknie się bawią i młody już Heli nie leje:)
Hela jest generalnie pozbawiona agresji ale z Kostkiem walczą niesamowicie:))) I ostatnio Kostek się przez nią popłakał a ta się darła że zabawka jest jej. oczywiście potem było tłumaczenie co i jak i że tak nie wolno ale uważam że musi nauczyć się walczyć o swoje:))))
Ja rozumiem że nie ma co na siłę dziecka zmuszać do zabawy z innymi agresywnymi dziećmi ale nie ma co też przesadzać i wybierać mu tylko dobrych, grzecznych, ładnych i słabszych od naszych dzieci, dzieci do zabawy:)))
Mam wrażenie że przez takie przesadne chronienie wychowamy pierdoły. Ja Heli nie pomagam specjalnie w takich sytuacjach. pozwalam na rozwój sytuacji:)
Naszych znajomych syn też rok starszy od Heli przy pierwszym spotkaniu jakieś pół roku temu tłukł ją strasznie:) ale rodzice ostro reagowali. na drugim spotkaniu za jakiś czas było już lepiej. a teraz pięknie się bawią i młody już Heli nie leje:)
Hela jest generalnie pozbawiona agresji ale z Kostkiem walczą niesamowicie:))) I ostatnio Kostek się przez nią popłakał a ta się darła że zabawka jest jej. oczywiście potem było tłumaczenie co i jak i że tak nie wolno ale uważam że musi nauczyć się walczyć o swoje:))))
Dokładnie tak jak pisze ssabinka, mały sobie tego towarzystwa nie wybiera, poza tym jest różnica pomiędzy przepychankami równolatków, gdzie każdy ma mniej więcej tyle samo siły, a dziećmi z większą różnicą wieku. Trudno zostawić je same w takiej sytuacji ponieważ mniejszy zawsze przegra.
Ja absolutnie takiego zachowania nie pochwalam i kolejnej rozbitej głowy nie będę zbierać z chodnika.
Ja absolutnie takiego zachowania nie pochwalam i kolejnej rozbitej głowy nie będę zbierać z chodnika.
Obawiam się Akacja że będziesz zbierać jeszcze nie jedną rozbitą głowę z chodnika:))) jak nie przez kogoś to Hubcio wywali się sam-biegając, jeżdżąc na rowerze, na rolkach itd:) tego nie unikniemy. to są dzieci.
Ja kiedyś w zabawie pchnęłam moją przyjaciółkę a ta upadła tak niefortunnie że złamała rękę. I to było już w podstawówce! jakoś jej rodzice nie zabronili mi się z nią bawić bo to po prostu był wypadek. zdarza się.
Ja się też zgadzam że nie ma co pchać dziecka na siłę w gniazdo os ale nie ma co go tez ubierać w kombinezon, kask i ochraniacze:) trzeba znaleźć złoty środek i pokazać dzieciom że świat i ludzie są też źli.
I co z tą pogodą dzisiaj?
Ja kiedyś w zabawie pchnęłam moją przyjaciółkę a ta upadła tak niefortunnie że złamała rękę. I to było już w podstawówce! jakoś jej rodzice nie zabronili mi się z nią bawić bo to po prostu był wypadek. zdarza się.
Ja się też zgadzam że nie ma co pchać dziecka na siłę w gniazdo os ale nie ma co go tez ubierać w kombinezon, kask i ochraniacze:) trzeba znaleźć złoty środek i pokazać dzieciom że świat i ludzie są też źli.
I co z tą pogodą dzisiaj?
No właśnie opowiedziałam że mieliśmy taki przypadek. Pewnie że bałam się tych wizyt ale jakoś się dzieciaki dogadały i już młody nie leje Heli. Ale nie wpadłabym na to żeby im powiedzieć że sorry nie spotkamy się bo wasz młody leje Helkę. Muszą sobie jakoś dzieciaki poradzić.
Tyle że nasi znajomi ostro reagowali. Poza tym my też mu mówiliśmy że nie wolno Heli bić. I jakoś to zadziałało. często właśnie reakcja obcych działa lepiej niż rodziców. dlatego uważam że nie ma co się cackać.
Tyle że nasi znajomi ostro reagowali. Poza tym my też mu mówiliśmy że nie wolno Heli bić. I jakoś to zadziałało. często właśnie reakcja obcych działa lepiej niż rodziców. dlatego uważam że nie ma co się cackać.
No ja tez nie mowie zeby pchac dziecko na sile do zabawy z dzieckiem z ktorym nie chce sie bawic. Ale widzicie, tak sie burzylyscie ze Panie w przedszkolu poddaly sie zeby opanowac Liwie, a przeciez ona tez mogla pchnac jakies dziecko, zdarza sie. I co wtedy nie dacie do przedszkola? Jednak te mniej grzeczne dzieci powinny byc odseparowane? Musza sie nauczyc z soba radzic i dogadywac, takie jest moje zdanie. Dzieci sa rozne, dorosli ludzie tez sa rozni, kazdego zagrozenia nie wyeliminujecie.
mi sie wydaje ze w takim przypadku odseparowanie dziecka jest troche bez sensu bo dizecko nie nauczy radzic sobie z innymi dizecmi a 2 latek jest juz dizeckiem na tyle duzym ze powinien umiec chociaz troche reagowac na zaczepki innych dzieci;) poza tym nie wszedzie mamusia bedzie i uratuje
my uczymy by nie bili sami innych dzieci, ale jak ktos sie zaczyna to maja prawo oddac
my uczymy by nie bili sami innych dzieci, ale jak ktos sie zaczyna to maja prawo oddac
A zadaniem rodzicow jest ogarniac swoje dzieci:) Ja moze wyksztalcenia pedagogicznego nie mam, ale czemu wymagac od Pan w przedszkolu skoro samemu nie jest sie w stanie opanowac dziecka? Z tym ze rodzice nie reaguja to sie zgadzam ze to niedobrze, bo powinni reagowac zawsze i tak wlasnie jak mowi Nyzosia-ostro. A porownanie czemu jest bez sensu? Ja nie mowie zeby dziecko pchnac na sile, jak sie nie chca ze soba bawic to nie, chodzi mi o taka sytuacje jaka opisala Akacja, ze ograniczamy kontakt bo jedno dziecko popchnelo drugie. Chodzi mi o to ze w przedszkolu dziecko tez musi nauczyc sie sobie radzic i to laczy te dwie kwestie.
bez sensu, bo przyrównałas panmia do matki która nie ogarnia swojego dziecka, a w tym wypadku- nieogarnia ta kolezanka ssabiny a nie ssabina...
o to chodzi, ja swoje dziecko ogarniam, cudzych wychowywac nie musze - po za tymi w pracy.oczywiscie:)
jak ktos walnie młodego na podworku to nie lece sie awanturowac do innej mamy, no bez jaj- choc i takie przypadki sie zdarzaja...co innego w przypadku notorycznego bicia przez dane dziecko i braku reakcji ze strony rodzica/opiekuna.
w szkole, dzieci wykazujace sie agresja, zbadane przez specjalistów, sa jednak odsepoarowywane przez nauczanie indywidualne.
o to chodzi, ja swoje dziecko ogarniam, cudzych wychowywac nie musze - po za tymi w pracy.oczywiscie:)
jak ktos walnie młodego na podworku to nie lece sie awanturowac do innej mamy, no bez jaj- choc i takie przypadki sie zdarzaja...co innego w przypadku notorycznego bicia przez dane dziecko i braku reakcji ze strony rodzica/opiekuna.
w szkole, dzieci wykazujace sie agresja, zbadane przez specjalistów, sa jednak odsepoarowywane przez nauczanie indywidualne.
racja, że ucza asertywnosci, ale nie jestem przekonana czy już na poziomie dwulatka...
moje dziecko jest bardzooo wrazliwe...wystarczy krzyknac na nie i jest ryk, dzieci potrafia wyrywac mu jego własne zabawki a on stoi jak pierdoła....
gdy dostaje w dziob tłumacze mu ze dziecko zachowało sie brzydko i nie grzecznie bo bic innych nie wolno, moge go tylko przytulic...bo tego potrzebuje i tłumaczyc.
sytaucja zaczyna sie powoli zmieniac, młody ma poczucie "tego co moje"..nie daje sobie podbierac, jednak zawsze da drugiemu swoja zabawke bo wie ze trzeba sie dzielic...cóz ja jeszcze moge zrobic?
robić mu szkołe zycia??? i chodzic specjalnie na plac gdzie jest 4 letni bartek, tłuczacy wszystkie maluchy, by nauczył sie asertywnosci???
myśle, ze wszyscy ,mamy takie samo zdanie, by uczyc dzieci samodzielnosci, ale nie kosztem ich zdrowia psychicznego,
a kwestie tu poruszone, np. ta o tym bartusiu, czy koledze ssabinki to skrajne przypadki, które na szczescie zdarzaja sie nie tak az znowu czesto
moje dziecko jest bardzooo wrazliwe...wystarczy krzyknac na nie i jest ryk, dzieci potrafia wyrywac mu jego własne zabawki a on stoi jak pierdoła....
gdy dostaje w dziob tłumacze mu ze dziecko zachowało sie brzydko i nie grzecznie bo bic innych nie wolno, moge go tylko przytulic...bo tego potrzebuje i tłumaczyc.
sytaucja zaczyna sie powoli zmieniac, młody ma poczucie "tego co moje"..nie daje sobie podbierac, jednak zawsze da drugiemu swoja zabawke bo wie ze trzeba sie dzielic...cóz ja jeszcze moge zrobic?
robić mu szkołe zycia??? i chodzic specjalnie na plac gdzie jest 4 letni bartek, tłuczacy wszystkie maluchy, by nauczył sie asertywnosci???
myśle, ze wszyscy ,mamy takie samo zdanie, by uczyc dzieci samodzielnosci, ale nie kosztem ich zdrowia psychicznego,
a kwestie tu poruszone, np. ta o tym bartusiu, czy koledze ssabinki to skrajne przypadki, które na szczescie zdarzaja sie nie tak az znowu czesto
Nie zrozumialas mnie:) powiedzialas ze zadanie Pan to ogarniecie grupy dzieci. A zadaniem rodzicow jest wychowywanie swojego dziecka i mialam na mysli reagowanie w takich sytuacjach kiedy jest agresywne. Wyzej napisalam przeciez ze rodzice musza reagowac. I top nie bylo odnoscnie Ssabinki ani tego ze cos robi zle, tej sytuacji sie nie dziwie bo Filip sie nie chce bawic z tym chlopcem i wszytsko jasne. Chodzi mi tylko i wylacznie o dobieranie dzieciom kolegow bo ten go popchnal to juz sie nie beda razem bawic. Wiec powiedz mi co takie dziecko zrobi w przedszkolu jak ktos je popchnie? Poleci z placzem do Pani albo bedzie szukac mamy zeby go obronila? Ja nie chce wychowac takiej sierotki co to sie sama nie umie obronic i nie umie ocenic zagrozenia.
zrozumiałam, tylko nie zrozumiałam pytania, ze rzucałysmy sie do nauczycielki....bo o tym mówie, ze zadaniem rodzica jest reagowanie.
nikt nie karze Ci wychowywac sierotki, ale zadaniem rodzica jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa, czyz nie? nie jest to podstawowy obowiazek rodzica? gdzieś chyba jakaś granica reagowania jest, nie? u każdego inna, ale jednak jest...czy nie?
nikt nie karze Ci wychowywac sierotki, ale zadaniem rodzica jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa, czyz nie? nie jest to podstawowy obowiazek rodzica? gdzieś chyba jakaś granica reagowania jest, nie? u każdego inna, ale jednak jest...czy nie?
Aśku ja bym nie poleciała z awanturą do innej mamy ale jakby jakieś dziecko biło Helę a matka by nie reagowała to bym opieprzyła dzieciaka.
Ja chce żeby Hela umiała się zachować w takiej sytuacji a żeby umiała się zachować musi się z nimi spotkać. Teraz jeszcze nie zrozumie że może oddać ale za jakiś czas tak. I tak jak wczoraj po tym jak chłopiec ją raz uderzył to jak się do niej potem zbliżał powiedziała mu Nie - nie bawię się z Tobą bo mnie bijesz. Uważam że super reakcja. I to reakcja która wyszła od niej. A nie że ja ją biorę pod pachę i mówię wychodzimy bo tu biją:)
Ja chce żeby Hela umiała się zachować w takiej sytuacji a żeby umiała się zachować musi się z nimi spotkać. Teraz jeszcze nie zrozumie że może oddać ale za jakiś czas tak. I tak jak wczoraj po tym jak chłopiec ją raz uderzył to jak się do niej potem zbliżał powiedziała mu Nie - nie bawię się z Tobą bo mnie bijesz. Uważam że super reakcja. I to reakcja która wyszła od niej. A nie że ja ją biorę pod pachę i mówię wychodzimy bo tu biją:)
asku uczepilas sie stwierdzenia ze specjalnie wystawiac dziecko na konfrontacje czy bicie - otoz nie - nie specjalnie ale nei zabierac dzieciaka i w nogi bo bija go
nyzosia ma racje w syt gdy jakies dziecko bije moje a mamusia nie reaguje to upomnialabym dzieciaka bo mzoe go ktos nei nauczyl ze tak sie nie robi
nyzosia ma racje w syt gdy jakies dziecko bije moje a mamusia nie reaguje to upomnialabym dzieciaka bo mzoe go ktos nei nauczyl ze tak sie nie robi
Ja jednak pozwalam Heli samej się bronić. Wiadomo że w granicach rozsądku w sensie że jak dochodzi do ostrych rękoczynów czy gryzienia to bym Helę odciągnęła od drugiego dziecka ale jak zaczynają się szarpać to czekam na rozwój sytuacji. I tak jak pisałam ostatnio Hela z Kostkiem mają co chwila takie akcje a ja uważam że to niezły trening:))) Tyle że oni się nie biją a szarpią zabawkę ale ja ich zostawiam. Niech sobie radzą. Raz Hela wygra raz Kostek. Raz Hela ryczy raz Kostek. No ale taki life.
A jeszcze co do dzielenia to ja wzięłam sobie do serca uwagi Magdy psycholożki i nie karzę się Heli wszystkim dzielić. Jak nie ma ochoty nie musi dawać swojej zabawki. Proponuję jej wymianę. Jak wymiana nie działa to trudno. ALE uczę ją że inne dziecko też nie musi mieć ochoty dać jej zabawki. I jak ktoś nie chce się z nią podzielić to trudno musi to uszanować. Nawet jak ryczy że to chce to nie namawiam innego dziecka żeby dało jej swoją zabawkę jak nie chce.
A jeszcze co do dzielenia to ja wzięłam sobie do serca uwagi Magdy psycholożki i nie karzę się Heli wszystkim dzielić. Jak nie ma ochoty nie musi dawać swojej zabawki. Proponuję jej wymianę. Jak wymiana nie działa to trudno. ALE uczę ją że inne dziecko też nie musi mieć ochoty dać jej zabawki. I jak ktoś nie chce się z nią podzielić to trudno musi to uszanować. Nawet jak ryczy że to chce to nie namawiam innego dziecka żeby dało jej swoją zabawkę jak nie chce.
tak uczepiłam sie, bo mówimy o dwoch róznych przypadkach.
nie znam nikogo, moze na szczescie kto by zabrał dziecko z placu zabaw czy skads bo inne dziecko je : sypneło piachem, zrzuciło ze zjezdzalni, popchneło, uderzyło itp, itp. wkońcu takie są dzieci. i chyba wszyscy idac do innych dzieci licza sie z mozliwoscia "wypadku" na placu zabaw.
nie znam nikogo, moze na szczescie kto by zabrał dziecko z placu zabaw czy skads bo inne dziecko je : sypneło piachem, zrzuciło ze zjezdzalni, popchneło, uderzyło itp, itp. wkońcu takie są dzieci. i chyba wszyscy idac do innych dzieci licza sie z mozliwoscia "wypadku" na placu zabaw.
nyzosia ja czasami sie zastanawiam nad tym dzieleniem, bo moja jak idzie do piaskownicy to wrzuca swoje zabawki i dzieci biora jej a ona bierze dizeci zabawki, a niektore mamy non stop pytaja czy moga pozyczyc - zastanawiam sie czy powinnam Emi kazac za kazdym razem jak jest 20 dzieci w piaskownicy pytac po kolei czy moze czyjas zabawke
Aśku jakby młody przylał Heli jeszcze raz to bym mu sama coś powiedziała:) i może delikatnie go złapała:)))
Mjakmama ja nie każe Heli pytać jak zabawki leżą i nikt się nimi nie interesuje. ale jak znajduje się właściciel i krzyczy że to jego to wtedy musi się zapytać. generalnie nie interweniuje jak nie muszę:)
Mjakmama ja nie każe Heli pytać jak zabawki leżą i nikt się nimi nie interesuje. ale jak znajduje się właściciel i krzyczy że to jego to wtedy musi się zapytać. generalnie nie interweniuje jak nie muszę:)
Ja wolałabym, żeby Hubcio poszedł do pani w przedszkolu i zwrócił uwagę, że ktoś go bije albo unikał kontaktu z niegrzecznym dzieckiem niż wdawał się w bójki. Nie akceptuje agresji w jakiekolwiek postaci i tego będę uczyć Huberta.
No a w przypadku Tymka sytuacja jest bardzo trudna, bo mały jest coraz bardziej agresywny i od roku jest coraz gorzej. Znajomi sobie z nim nie radzą. Najczęściej reagują zbyt ostro - krzyczą, zamykają go w pokoju albo dają klapsy. Wiele razy rozmawiałam o tym z moją przyjaciółką, która zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma cierpliwości do synka. Jeśli ona robi takie ostre akcje, trudno się dziwić, że dziecko też jest agresywne. Nie chodzi przecież o to, by dziecko karać, ale o ty by dziecko zrozumiało, że robi źle. Karaniem się tego nie uzyska.
No a w przypadku Tymka sytuacja jest bardzo trudna, bo mały jest coraz bardziej agresywny i od roku jest coraz gorzej. Znajomi sobie z nim nie radzą. Najczęściej reagują zbyt ostro - krzyczą, zamykają go w pokoju albo dają klapsy. Wiele razy rozmawiałam o tym z moją przyjaciółką, która zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma cierpliwości do synka. Jeśli ona robi takie ostre akcje, trudno się dziwić, że dziecko też jest agresywne. Nie chodzi przecież o to, by dziecko karać, ale o ty by dziecko zrozumiało, że robi źle. Karaniem się tego nie uzyska.
Ja mam jednak inne zdanie jak Hela powinna sobie radzić. Nie mówię że ma od razu bić ale raczej powinna sama dojść do tego żeby się z danym dzieckiem nie bawić niż iść do pani. Podobała mi się jej reakcja na placu zabaw. Poradziła sobie sama i nie leciała do mnie. Fakt że młody dorwał ją jeszcze raz no ale trudno:)
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę Akacja, że dzieci które lecą na skargę do Pani nie są zbyt lubiane:) więc tak źle i tak nie dobrze:)
To co piszesz o swojej przyjaciółce to rzeczywiście słabo. A próbowałaś Ty zwrócić mu uwagę? Jak tak to zareagował jakoś?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę Akacja, że dzieci które lecą na skargę do Pani nie są zbyt lubiane:) więc tak źle i tak nie dobrze:)
To co piszesz o swojej przyjaciółce to rzeczywiście słabo. A próbowałaś Ty zwrócić mu uwagę? Jak tak to zareagował jakoś?
hehe coraz poważniejsze dylematy mamy z wiekiem dzieci ;)
dziś byłyśmy w innym przedszkolu, oczywiście Liwia od wejścia do dzieci...jednak Pani nie pozwoliła jej od razu biec do zabawek i dzieci, najpierw się z nią przywitała i powiedziała że "oprowadzi" ja po przedszkolu, na co Liwia niemal zamarła i posłusznie poszła z nią...myślę ze tak jak wszędzie kluczem jest odpowiednie podejście do dziecka...zauważyłam tez ( zresztą mamy to potwierdzone przez psychologa ) ze Liwia lepiej odnajduje się z dziećmi starszymi, bardziej zaradnymi, myślę ze jak pójdzie do przedszkola/szkoły po wstępnej klimatyzacji sama dobierze sobie towarzystwo.
jestem bardzo przeciwna agresji, ale nie u dzieci, u rodziców, wkur... mnie jak rodzic nie reaguje na bicie, popychanie dziecka, jestem za tym że dziecko "radzi sobie samo" ale trzeba je wychowywać a nie pozostawiać obojętnym, dla tego ilekroć Liwia zabiera, popycha itd zwracam jej uwagę i tego samego oczekuje od innych wobec swoich dzieci, jednak zrywanie kontaktów jest dla mnie bezsensowne, przewrażliwione, to nie zmieni sytuacji. Jedno dziecko nauczy "wygrywania agresją" a inne uciekania od problemu
dziś byłyśmy w innym przedszkolu, oczywiście Liwia od wejścia do dzieci...jednak Pani nie pozwoliła jej od razu biec do zabawek i dzieci, najpierw się z nią przywitała i powiedziała że "oprowadzi" ja po przedszkolu, na co Liwia niemal zamarła i posłusznie poszła z nią...myślę ze tak jak wszędzie kluczem jest odpowiednie podejście do dziecka...zauważyłam tez ( zresztą mamy to potwierdzone przez psychologa ) ze Liwia lepiej odnajduje się z dziećmi starszymi, bardziej zaradnymi, myślę ze jak pójdzie do przedszkola/szkoły po wstępnej klimatyzacji sama dobierze sobie towarzystwo.
jestem bardzo przeciwna agresji, ale nie u dzieci, u rodziców, wkur... mnie jak rodzic nie reaguje na bicie, popychanie dziecka, jestem za tym że dziecko "radzi sobie samo" ale trzeba je wychowywać a nie pozostawiać obojętnym, dla tego ilekroć Liwia zabiera, popycha itd zwracam jej uwagę i tego samego oczekuje od innych wobec swoich dzieci, jednak zrywanie kontaktów jest dla mnie bezsensowne, przewrażliwione, to nie zmieni sytuacji. Jedno dziecko nauczy "wygrywania agresją" a inne uciekania od problemu
"jednak zrywanie kontaktów jest dla mnie bezsensowne, przewrażliwione, to nie zmieni sytuacji. Jedno dziecko nauczy "wygrywania agresją" a inne uciekania od problemu"
Przyszła mama to jest świetne podsumowanie!
No widzisz to jednak z tymi paniami było coś nie teges! :)))
A propo starszych dzieci to ja też widzę że Hela je uwielbia. wpatrzona w nie jak w obraz. I widzę że teraz jak już mówi znacznie łatwiej jej się z nimi bawić i może też dzięki temu rzadziej dochodzi do awantur.
Przyszła mama to jest świetne podsumowanie!
No widzisz to jednak z tymi paniami było coś nie teges! :)))
A propo starszych dzieci to ja też widzę że Hela je uwielbia. wpatrzona w nie jak w obraz. I widzę że teraz jak już mówi znacznie łatwiej jej się z nimi bawić i może też dzięki temu rzadziej dochodzi do awantur.
Oj, rozmawiałam z nią nie raz. Mam jednak wrażenie, że kończy się na gadaniu i przyjaciółce ciężko się zmienić.
Poza tym ja się za przewrażliwoną nie uważam. Aktualnie mam wyrzuty sumienia, że wiedząc jaki jest jest Tymek i jakie sa z nim problemy, wcześniej nie odseparowałam go od Hubcia. Nie uważam, że fundowanie mu takich atracji w czymkolwiek może być pomocne. Mam nadzieję, że z czasem mały nauczy się ode mnie, że dzieci agresywne należy unikać.
Poza tym ja się za przewrażliwoną nie uważam. Aktualnie mam wyrzuty sumienia, że wiedząc jaki jest jest Tymek i jakie sa z nim problemy, wcześniej nie odseparowałam go od Hubcia. Nie uważam, że fundowanie mu takich atracji w czymkolwiek może być pomocne. Mam nadzieję, że z czasem mały nauczy się ode mnie, że dzieci agresywne należy unikać.
myśmy mieli tylko jedną przygodę w piaskownicy mąż był a Natalcia i ona bawiła się z chłopcem schodziła po dużych drewnianych schodkach na czworaka i mały ni z tego ni z owego z całej siły stanął Natalci na rączkę mąż już miał wnerwa ale naszczeście zareagowała mama chłopca i przeprosił a tak to mała sama z dziećmi się dogaduje jedynie ja reaguje na zjeżdżalni jak jest taka potrzeba a zabawki wrzucam do piaskownicy i niech się nimi bawi kto chce chyba że mała chce akurat się czymś pobawić a tym się bawi kto inny to jej tłumacze żeby pobawiła się czymś innym raz ktoś chciał jej zabrać łopatke sama sobie poradziła i nie dała wyrwać z rączki
mąż od dzisiaj wrócił do pracy a mała od wczoraj jest strasznie niegrzeczna masakra bunt połaczony z wychodzącymi zębolami chyba mieszanka wybuchowa w nocy płakała i się denerwowała wieczorem nie chciała zasnąć dzisiaj chce jeść tylko z babcią ciagle coś jest nie tak ja wychodze już z siebie
mąż od dzisiaj wrócił do pracy a mała od wczoraj jest strasznie niegrzeczna masakra bunt połaczony z wychodzącymi zębolami chyba mieszanka wybuchowa w nocy płakała i się denerwowała wieczorem nie chciała zasnąć dzisiaj chce jeść tylko z babcią ciagle coś jest nie tak ja wychodze już z siebie
Asku ja nie mam nic do nauczycieli ani do Pan w przedszkolu, chodzilo mi o to ze napisalas ze Panie w przedszkolu sa od tego zeby ogarnac grupe i pilnowac, i zgadzam sie z tym i tak samo uwazam ze rodzic powiniec ogarnac swoje dziecko czyt. zwracac mu uwage jak jest agresywne, zabiera zabawki, popycha itp.
Nie chce mi sie juz pisac elaboratow bo zgadzam sie w 100% z Nyzosia i tez chce zeby Ami sama rozwiazywala ewentualne konflikty i wcale nie agresja, tylko wlasnie tak fajnie jak Helka powiedziala.
A poczucie bezpieczenstwa a wyreczanie we wszytskim dziecka, uwazasz ze to to samo? Przeciez dziewcyzny non stop pisza ze nie chodzi o reagowanie agresja na agresje i uczenie dziecka jak przylać drugiemu. Chodzi o pozwolenie dziecku aby samo sie wykazalo, kiedy bedzie dobry czas? Chyba lepiej ze teraz mamy to pod kontrola i mozemy nauczyc dzieci jak sobie radzic? Poczucie bezpieczenstwa to to ze dziecko wie ze jestes przy nim gdy samo nie umie sobie poradzic. A takie piaskownicowe awanturki to jeszcze nie tragedia. Ami tez sobie radzi poki co wiec nie sadze zeby nie czula sie bezpiecznie z tego powodu ze nie wyeliminowalam z piaskownicy niegrzecznych dzieci.
Nie chce mi sie juz pisac elaboratow bo zgadzam sie w 100% z Nyzosia i tez chce zeby Ami sama rozwiazywala ewentualne konflikty i wcale nie agresja, tylko wlasnie tak fajnie jak Helka powiedziala.
A poczucie bezpieczenstwa a wyreczanie we wszytskim dziecka, uwazasz ze to to samo? Przeciez dziewcyzny non stop pisza ze nie chodzi o reagowanie agresja na agresje i uczenie dziecka jak przylać drugiemu. Chodzi o pozwolenie dziecku aby samo sie wykazalo, kiedy bedzie dobry czas? Chyba lepiej ze teraz mamy to pod kontrola i mozemy nauczyc dzieci jak sobie radzic? Poczucie bezpieczenstwa to to ze dziecko wie ze jestes przy nim gdy samo nie umie sobie poradzic. A takie piaskownicowe awanturki to jeszcze nie tragedia. Ami tez sobie radzi poki co wiec nie sadze zeby nie czula sie bezpiecznie z tego powodu ze nie wyeliminowalam z piaskownicy niegrzecznych dzieci.
to co napisałas w pierwszym paragrafie, to to samo co ja, panie sa od reagowania, rodzice.
'A poczucie bezpieczenstwa a wyreczanie we wszytskim dziecka, uwazasz ze to to samo? Przeciez dziewcyzny non stop pisza ze nie chodzi o reagowanie agresja na agresje i uczenie dziecka jak przylać drugiemu.' - czy ja gdzies napisałam ze Wy tak myślicie?? no prosze Cię.
.
ja rozumiem ssabinki, akacji racje i to co pisze nyzosia. Stoję pomiedzy tymi stanowiskami. Niech dzieci ucza sie same radzic sobie w piaskownicy, ale nie wtedy gdy zabawa staje sie niebezpieczna dla któregos z uczestników zabawy- wtedy powinni zaqreagowac rodzice, od tego są
moze zostawmy ten temat po prostu, bo każdy ma inna wizje wychowywania dzieci i tyle:)
wiec moze....powiedzcie mi...czy sprawdzała lekarka oczka na bilansie???
wydaje mi sie ze lewe młodemu troszke ucieka...musze prosic o skierowanie do okulisty
'A poczucie bezpieczenstwa a wyreczanie we wszytskim dziecka, uwazasz ze to to samo? Przeciez dziewcyzny non stop pisza ze nie chodzi o reagowanie agresja na agresje i uczenie dziecka jak przylać drugiemu.' - czy ja gdzies napisałam ze Wy tak myślicie?? no prosze Cię.
.
ja rozumiem ssabinki, akacji racje i to co pisze nyzosia. Stoję pomiedzy tymi stanowiskami. Niech dzieci ucza sie same radzic sobie w piaskownicy, ale nie wtedy gdy zabawa staje sie niebezpieczna dla któregos z uczestników zabawy- wtedy powinni zaqreagowac rodzice, od tego są
moze zostawmy ten temat po prostu, bo każdy ma inna wizje wychowywania dzieci i tyle:)
wiec moze....powiedzcie mi...czy sprawdzała lekarka oczka na bilansie???
wydaje mi sie ze lewe młodemu troszke ucieka...musze prosic o skierowanie do okulisty
zapomniałam Wam powiedziec, jaka przygode mieliśmy wczoraj...
pojechalismy w sobote na domek, wczoraj wróciliśmy...domek w Lubianie, w środku lasu...połazilismy na grzyby, jeziorko, grillek...i znalazłam na sobie kleszcza jak sie wspinał...od tego momentu zaczełam małego ogladac uwazniej.
wczoraj o 19.30 wracaliśmy...młodego o 18 jak ubierałam obejrzałam i nic nie było...21.40 kapiel...i prosze kleszcz pod łopatka:/ skubaniec dopiero wlazł...niewiem czemu wczesniej go nie widziałam...moze sobie wedrował gdzies w ubranku, szukajac lepszego miejsca do wgryzienia:/
pojechalismy w sobote na domek, wczoraj wróciliśmy...domek w Lubianie, w środku lasu...połazilismy na grzyby, jeziorko, grillek...i znalazłam na sobie kleszcza jak sie wspinał...od tego momentu zaczełam małego ogladac uwazniej.
wczoraj o 19.30 wracaliśmy...młodego o 18 jak ubierałam obejrzałam i nic nie było...21.40 kapiel...i prosze kleszcz pod łopatka:/ skubaniec dopiero wlazł...niewiem czemu wczesniej go nie widziałam...moze sobie wedrował gdzies w ubranku, szukajac lepszego miejsca do wgryzienia:/
Ja akurat stoję po tej drugiej stronie, tzn. mam takiego synka, który bije innych. Już wcześniej Wam pisałam, że ciężko jest go oduczyć. Próbowałam wielu rzeczy. Zawsze, ale to zawsze reaguję jak mały kogoś uderzy, czy zabierze cokolwiek. Niby jest lepiej ale jeszcze mu się zdarza kogoś uderzyć. Uwierzcie, że nie jest mi miło jak Antoś ciągle kogoś bije (tzn. bił bo teraz jest tego mniej), jak muszę non stop za nim ganiać i pilnować aby nikomu nie zrobił krzywdy.
Ja też nie toleruję agresji. Uważam, że łatwo jest powiedzieć mamie, która ma grzeczne dziecko, że trzeba dziecko oduczać złych zachowań itp. Ja to robię non stop. Nigdy nie odpóściłam Antosiowi jak źle się zachowywał.
Kiedyś doszłam do wniosku, że ograniczę kontakty Antosiowi z dziećmi. Ale później sobie pomyślałam, że wyjdzie to tylko na gorsze. Musi wiedzieć, że są inne dzieci na tym świecie i musi się nauczyć, że one też mają coś do powiedzenia.
Moja koleżanka ma synka starszego o parę miesięcy od Antka i nie ograniczyła kontaktów z nami pomimo, że jej synek nie raz dostał od Antosia. Może dlatego, że widzi, że ja za każdą razą reaguję, że naprawdę widzę problem i próbuję się z nim uporać, nie wiem. Z drugiej strony widzę, że czasami jest troszkę zła (zła to może za dużo powiedziane), że jej synek nie potrafi się obronić przed młodszym kolegą, że jest całkowicie nieporadny.
Jeszcze raz to napiszę. Naprawdę chciałabym żeby mój synek był grzeczniejszy, abym mogła sobie spokojnie wypić kawę z siostrą czy koleżanką, żebym na placu zabaw nie robiła za cień mojego syna, żebym w końcu usłyszała: "grzecznego masz synka".
Ja też nie toleruję agresji. Uważam, że łatwo jest powiedzieć mamie, która ma grzeczne dziecko, że trzeba dziecko oduczać złych zachowań itp. Ja to robię non stop. Nigdy nie odpóściłam Antosiowi jak źle się zachowywał.
Kiedyś doszłam do wniosku, że ograniczę kontakty Antosiowi z dziećmi. Ale później sobie pomyślałam, że wyjdzie to tylko na gorsze. Musi wiedzieć, że są inne dzieci na tym świecie i musi się nauczyć, że one też mają coś do powiedzenia.
Moja koleżanka ma synka starszego o parę miesięcy od Antka i nie ograniczyła kontaktów z nami pomimo, że jej synek nie raz dostał od Antosia. Może dlatego, że widzi, że ja za każdą razą reaguję, że naprawdę widzę problem i próbuję się z nim uporać, nie wiem. Z drugiej strony widzę, że czasami jest troszkę zła (zła to może za dużo powiedziane), że jej synek nie potrafi się obronić przed młodszym kolegą, że jest całkowicie nieporadny.
Jeszcze raz to napiszę. Naprawdę chciałabym żeby mój synek był grzeczniejszy, abym mogła sobie spokojnie wypić kawę z siostrą czy koleżanką, żebym na placu zabaw nie robiła za cień mojego syna, żebym w końcu usłyszała: "grzecznego masz synka".
moja nikogo nie bije a i tak nie ma szans aby przy niej spokojnie wypić kawę z koleżanką ... po prostu taka żywa jest.
A odnośnie dyskusji to wg mnie prawda jest gdzieś pośrodku - bo to co innego gdy Kostek z Helą kłócą się o zabawkę a co innego gdy starsze i silniejsze dziecko bije młodsze( a dodatkowo rodzice starszego nie potrafią na to odpowiednio zareagować).
Też jestem za tym aby mała uczuła się jak radzić sobie w życiu, ale wolałabym aby ćwiczyła to z równymi wiekiem sobie, a nie żeby służyła jako worek treningowy starszym, agresywnym dzieciom.
Elizka póki co ma kilkoro znajomych z placu zabaw - w większości są to dzieci starsze od niej o rok, i się super dogadują. Dużo się od nich uczy, na szczęście póki co z agresją się nie spotkała.
Z kolei z sąsiadem o kilka miesięcy od niej młodszym, to jak tylko się widzą to się całują :).
A odnośnie dyskusji to wg mnie prawda jest gdzieś pośrodku - bo to co innego gdy Kostek z Helą kłócą się o zabawkę a co innego gdy starsze i silniejsze dziecko bije młodsze( a dodatkowo rodzice starszego nie potrafią na to odpowiednio zareagować).
Też jestem za tym aby mała uczuła się jak radzić sobie w życiu, ale wolałabym aby ćwiczyła to z równymi wiekiem sobie, a nie żeby służyła jako worek treningowy starszym, agresywnym dzieciom.
Elizka póki co ma kilkoro znajomych z placu zabaw - w większości są to dzieci starsze od niej o rok, i się super dogadują. Dużo się od nich uczy, na szczęście póki co z agresją się nie spotkała.
Z kolei z sąsiadem o kilka miesięcy od niej młodszym, to jak tylko się widzą to się całują :).
Eee Nilkaa u nas na placu zabaw są grzeczne dzieci i pilnujące i mamuśki (albo babcie czy nianie) a wczoraj na placu zabaw w Sopocie był niezły hardcore:)
Pewnie prawda leży gdzieś po środku ale ja i tak chce żeby Hela nauczyła się sama bronić. nie ważne jak ważne żeby nie dała sobie krzywdy zrobić bo ja nie zawsze będę z nią. dlatego kiedyś pójdzie na aikido:)))
Aśku a Wy jeszcze nie byliście na bilansie? u nas sprawdzała oczy ale jakoś nie specjalnie:)
A propo oczu - jak u Waszych dzieci z kolorami? Hela ma problem z odróżnieniem czerwonego od żółtego i w sumie inne też jej się mieszają i trochę zaczyna mnie to niepokoić...
Pewnie prawda leży gdzieś po środku ale ja i tak chce żeby Hela nauczyła się sama bronić. nie ważne jak ważne żeby nie dała sobie krzywdy zrobić bo ja nie zawsze będę z nią. dlatego kiedyś pójdzie na aikido:)))
Aśku a Wy jeszcze nie byliście na bilansie? u nas sprawdzała oczy ale jakoś nie specjalnie:)
A propo oczu - jak u Waszych dzieci z kolorami? Hela ma problem z odróżnieniem czerwonego od żółtego i w sumie inne też jej się mieszają i trochę zaczyna mnie to niepokoić...
Elizka super sobie radzi z kolorami ...tzn nauczyłam ją już dawno - na podstawie teletubisiów i zamiast ich nazw mówi "po, lala, dipsy i nono).
No i jak stoimy na przejściu dla pieszych krzyczy "po" i jak się pojawi "dipsy" to idzie :P
Teraz nie wiem jak ją tego oduczyć :P Mam nadzieję że z wiekiem jej przejdzie ... No ale na pewno odróżnia. Zawsze dobrego teletubisia przyniesie jak ją o to poproszę.
Nie odróżnia jeszcze różowego od czerwonego - oba to "po"
No i jak stoimy na przejściu dla pieszych krzyczy "po" i jak się pojawi "dipsy" to idzie :P
Teraz nie wiem jak ją tego oduczyć :P Mam nadzieję że z wiekiem jej przejdzie ... No ale na pewno odróżnia. Zawsze dobrego teletubisia przyniesie jak ją o to poproszę.
Nie odróżnia jeszcze różowego od czerwonego - oba to "po"
Asku mysle ze w przypadku tych duzych problemow kazda z nas niebo i ziemie poruszy;)
A czemu przelozyliscie bilans? To ma takie duze znaczenie co wyjdzie na tym bilansie?
U nas Amelka nauczyla sie narazie koloru bialego, czarnego i czerwonego. Rozpoznaje i jak przejezdza samochod to mowi "to biale auto". Albo ze ma biale zabki, czerwona sukienke itp
A czemu przelozyliscie bilans? To ma takie duze znaczenie co wyjdzie na tym bilansie?
U nas Amelka nauczyla sie narazie koloru bialego, czarnego i czerwonego. Rozpoznaje i jak przejezdza samochod to mowi "to biale auto". Albo ze ma biale zabki, czerwona sukienke itp
nie...bilans przełożylismy bo wypad na mazury tak nam sie trafił, chciałam przełozyc o 2 dni a tu mi d*pa 2 tygodnie kazali czekac w kolejce.
dla mnie ten bilans to pic na wode fotomontaż. ale w sumie teraz dobrze ze mamy go w srode, bo ta chirurg kazała sie apropos kleszcza skonsultowac ze swoim pediatra
dla mnie ten bilans to pic na wode fotomontaż. ale w sumie teraz dobrze ze mamy go w srode, bo ta chirurg kazała sie apropos kleszcza skonsultowac ze swoim pediatra
Ale sie rozpisalyscie:) niedawno do domu dopiero wrocilismy wykonczona juz dzis jestem:)
Ale dyskusja sie zrobila:). Ja mowie o ograniczeniu bo mlody mieszka dwa pietra wyrzej:) i spotykalismy sie prawie codziennie:) a teraz raz na dwa tyg mi styknie:).
Powiem wam ze z kamilem na mlodego juz nie mielismy sily jak zabieal cos filipowi to jak wchodzila, to mu zabieralam i mowilam ze jie spytal i teraz filip sie tym bawi to ten w ryk mama wchodzi i pyta czemu placze ja mowie ze nie wiem:) nie mam sil juz tlumaczyc:) on jest silniejszy od niego i czasem trzeba filipowi pomoc, a ich mlody pije spora ilosc coli wiec moze od niej taki jest bo fifi nawet nigdy nie polizal:)
Ale zauwazylam tez ze filip zaczal go odpuchac jak cos jest nie tak, ale jakos nie chce by zaczal kogos bic.
Ale dyskusja sie zrobila:). Ja mowie o ograniczeniu bo mlody mieszka dwa pietra wyrzej:) i spotykalismy sie prawie codziennie:) a teraz raz na dwa tyg mi styknie:).
Powiem wam ze z kamilem na mlodego juz nie mielismy sily jak zabieal cos filipowi to jak wchodzila, to mu zabieralam i mowilam ze jie spytal i teraz filip sie tym bawi to ten w ryk mama wchodzi i pyta czemu placze ja mowie ze nie wiem:) nie mam sil juz tlumaczyc:) on jest silniejszy od niego i czasem trzeba filipowi pomoc, a ich mlody pije spora ilosc coli wiec moze od niej taki jest bo fifi nawet nigdy nie polizal:)
Ale zauwazylam tez ze filip zaczal go odpuchac jak cos jest nie tak, ale jakos nie chce by zaczal kogos bic.
Faktycznie Akacja rozruszała wątek dyskusją.
Moje dziecię to w ogóle wielki boidudek. Jak tylko ktoś krzyczy albo bije on zwiewa. Jakos mnie to nie martwi. Jeszcze się będzie musiał naszarpac w tym życiu, na razie jak ma ochote to niech unika takich ludzi. Zreszta dziewczyny każda z nas (albo wiekszosc) też unika takich ludzi. Nikt nie z nas nie chodzi tam gdzie bija i jest agresja to dlaczego posylac w takie towarzystwo dzieci. Dlatego stoje po stronie Sabinki i Akacji :)
My juz kolory rozrozniamy, ale bilansu jeszcze nie robilismy. Lekarz powiedzial ze nie ma sensu bo Stas reaguje histeria na lekarza :) taka pozostalosc po wczesniactwie
A dzisiaj zaliczylismy bliskie spotkanie z chodnikiem. Aż zadudniło.
Moje dziecię to w ogóle wielki boidudek. Jak tylko ktoś krzyczy albo bije on zwiewa. Jakos mnie to nie martwi. Jeszcze się będzie musiał naszarpac w tym życiu, na razie jak ma ochote to niech unika takich ludzi. Zreszta dziewczyny każda z nas (albo wiekszosc) też unika takich ludzi. Nikt nie z nas nie chodzi tam gdzie bija i jest agresja to dlaczego posylac w takie towarzystwo dzieci. Dlatego stoje po stronie Sabinki i Akacji :)
My juz kolory rozrozniamy, ale bilansu jeszcze nie robilismy. Lekarz powiedzial ze nie ma sensu bo Stas reaguje histeria na lekarza :) taka pozostalosc po wczesniactwie
A dzisiaj zaliczylismy bliskie spotkanie z chodnikiem. Aż zadudniło.
Mjakmama, my tez bysmy sobie poradzili...wkoncu troche sie nawyciagalam tego guana chocby z psa....ale lekarz radzil by u malych Dzieci obejrZal to chirurg i goraco polecam takie rozwiazanie...bo maja taka swietna maszynke na kleszcze- taki dlugopis...pstryk i nie ma...nawet kropeczka krwi nie poszla a zalatwione w sekunde i beZbilesnie
Aniaa a u rodziców nie możesz zrobić?
Aśku my mam aspivenin pewnie to też mają u lekarza: http://www.aspivenin.pl/
Aśku my mam aspivenin pewnie to też mają u lekarza: http://www.aspivenin.pl/
Elizka dziś się popłakała słuchać fragmentu 4 pór roku - Vivaldiego, płakała tylko przy określonych dźwiękach -szok po prostu ..
Na szczęście po tacie odziedziczyła słuch muzyczny, ładnie już śpiewa, ale nie myślałam że jest aż tak wrażliwa na muzykę.
A co do kolorów - to jednak Elizka też umie je normalnie nazywać, dziś właśnie zaprezentowała że większość nazw kolorów też poprawnie już mówi ..
A my urodziny robimy na dwie tury - jedne dla rodziny, a drugie dla dzieci.
Na szczęście po tacie odziedziczyła słuch muzyczny, ładnie już śpiewa, ale nie myślałam że jest aż tak wrażliwa na muzykę.
A co do kolorów - to jednak Elizka też umie je normalnie nazywać, dziś właśnie zaprezentowała że większość nazw kolorów też poprawnie już mówi ..
A my urodziny robimy na dwie tury - jedne dla rodziny, a drugie dla dzieci.
Cieszę się że nie wszyscy mają takie samo zdanie w kwestii unikania dzieci, które sprawiają problemy. Gdybym też tak myślała to ograniczyłabym kontakt synkowi z jego cioteczną siostrą, która rok wcześniej też biła i wszystko wszystkim zabierała, a teraz zupełnie jej to przeszło.
My na bilansie dwulatka jeszcze nie byliśmy. Pielęgniarka powiedziała mi, że oni robią bilans później bo co taki dwulatek może powiedzieć, no przepraszam to po jaki grzyb jest to nazwane bilansem dwulatka. Muszę się chyba jeszcze przejść do samej lekarki.
My na bilansie dwulatka jeszcze nie byliśmy. Pielęgniarka powiedziała mi, że oni robią bilans później bo co taki dwulatek może powiedzieć, no przepraszam to po jaki grzyb jest to nazwane bilansem dwulatka. Muszę się chyba jeszcze przejść do samej lekarki.
Cały zestaw (różnej wielkości końcówki do ssania:) koło 70 zł:
http://www.ceneo.pl/1935430
http://www.ceneo.pl/1935430
Dzynka każda sytuacja jest inna, nie ma co generalizować. Nie odbieraj więc tego osobiście. Ja akurat tak postąpiłam w tym przypadku, bo widzę, że z każdym miesiącem jest gorzej niż lepiej, a przyjaciółka nic w tym kierunku nie robi, żeby to zmienić. Rozumiem, że dla ciebie to jest problem i pewnie źle się z tym czujesz.
My mieliśmy iść dziś na bilans, ale kolejny dzień nie ma naszej lekarki. Jesteśmy zapisani dopiero na czwartek, chyba się nie doczekamy.
My mieliśmy iść dziś na bilans, ale kolejny dzień nie ma naszej lekarki. Jesteśmy zapisani dopiero na czwartek, chyba się nie doczekamy.
my juz dawno po bilansie a lekarka czy pielęgniarka i tak najwiecej pytań zadaje rodzicowi bo wie że dziecko może się wstydzić czy stresować
my byłyśmy dzisiaj pozałatwiać sprawy i cała wyprawa autobus i tramwaj bez wózka i mała jak wróciłyśmy padła ona to ostatnio bomba z opóźnionym zapłonem a po południu idziemy na plac zabaw jak sie wyszaleje może wkońcu nocka będzie spokojna
my byłyśmy dzisiaj pozałatwiać sprawy i cała wyprawa autobus i tramwaj bez wózka i mała jak wróciłyśmy padła ona to ostatnio bomba z opóźnionym zapłonem a po południu idziemy na plac zabaw jak sie wyszaleje może wkońcu nocka będzie spokojna
My idziemy 11 wrzesnia w urodziny kamila:) to byl jedyny termin bo w sierpniu urlop miala icos tam jeszcze. Tak lubie ta lekarke ze mloda tez tam zapisze jakos nie chce mi sie przepisywac maluchow na osowa do przychodni pozatym naczytalam i nasluchalam sie zlych opini o lekarzaz tu:( teraz to auto by mi sie przydalo:(
Kiedys mialam swoje male ale mialam ale jak sie tu przeprowazilismy to zamienilismy sie z kamila rodzicami na wieksze no i zostalam bez:( bo kamil wtedy czesto ich jezdzil.
Kiedys mialam swoje male ale mialam ale jak sie tu przeprowazilismy to zamienilismy sie z kamila rodzicami na wieksze no i zostalam bez:( bo kamil wtedy czesto ich jezdzil.
U nas ze spaniem jest super, mam wrazenie ze Ami tutaj lepiej spi niz w Gdyni;) Moze dlatego ze gorskie powietrze:D Zasypia o 21 i wstaje 8.30 najczesciej, czasem o 8. Oprocz tego 1,5-2h drzemki w ciagu dnia. A w domu budzila sie o 7...
Dumna z niej jestem bo juz pieknie gada:) Komentuje wszytsko dookola jak idziemy na spacer, i nie ma ze "to pies" ale musi cos dodac np "to maly pies" albo "to bialy samochod" "to brudny samochod" ehhe smieszna jest:) i powtarza wszystko co uslyszy, ostatnio mezowi spadl zegarek na podloge i mowi "kurdeeee", Amela od razu biega po domu i krzyczy kurde kurde;) trzeba sie pilnowac:)
Dumna z niej jestem bo juz pieknie gada:) Komentuje wszytsko dookola jak idziemy na spacer, i nie ma ze "to pies" ale musi cos dodac np "to maly pies" albo "to bialy samochod" "to brudny samochod" ehhe smieszna jest:) i powtarza wszystko co uslyszy, ostatnio mezowi spadl zegarek na podloge i mowi "kurdeeee", Amela od razu biega po domu i krzyczy kurde kurde;) trzeba sie pilnowac:)
U nas to samo z powtarzaniem. Hela jest małe echo. Powtarza ostatnie słowa ze zdania jakie się mówi:)
I w ogóle jest już taka duża...dzisiaj w nocy woła mamo mamo przychodzę i pytam się o co chodzi a ona że pić chce. dziwne bo nigdy w nocy nie wołała pić. ale jej dała i wypiła całą butlę:) więc nie dość że wiedziała co jej jest to jeszcze potrafiła mi to powiedzieć...bosko:)))
Piękna dziś pogoda...plażowa:)
I w ogóle jest już taka duża...dzisiaj w nocy woła mamo mamo przychodzę i pytam się o co chodzi a ona że pić chce. dziwne bo nigdy w nocy nie wołała pić. ale jej dała i wypiła całą butlę:) więc nie dość że wiedziała co jej jest to jeszcze potrafiła mi to powiedzieć...bosko:)))
Piękna dziś pogoda...plażowa:)
oj tak trzeba się bardzooo pilnować. Pati powtarza wszystko
Dziewczyny jaki prezent na 2 urodziny kupowałyście? ja mam problem co kupić :( generalnie to ona aż tak za zabawkami nie przepada, woli wszystkim innym się bawić. Lalkami ostatnio się nie bawi, klocki ukłąda ale mam już ich full, co kupić?????
Dziewczyny jaki prezent na 2 urodziny kupowałyście? ja mam problem co kupić :( generalnie to ona aż tak za zabawkami nie przepada, woli wszystkim innym się bawić. Lalkami ostatnio się nie bawi, klocki ukłąda ale mam już ich full, co kupić?????
też nie wiem co z tymi prezentami, też muszę dziadkom doradzić .. Ja mam wrażenie że ona już ma wszystko.
Ehh - Piotruś ma chyba nietolerancję laktozy. Jak odstawiłam zupełnie wszystko mleczne to w końcu przestał chlustać ...
Do dających wcześniej sabsimplex- wiecie czym on się różni od polskiego boboticu?
Ostatnio cały czas jestem niewyspana :( - Piotruś budzi się 3 razy w nocy i to jeszcze luz. Ale Eliza dziś wstała o 5.40 :( - nie wiem co się z nią dzieje. Czemu tak mało sypia?
Za to zaczęła wreszcie sama chodzić na nocnik :) - system naklejkowy pomógł.
I też z dnia na dzień coraz ładniej mówi, postęp jest niesamowity.
Ehh - Piotruś ma chyba nietolerancję laktozy. Jak odstawiłam zupełnie wszystko mleczne to w końcu przestał chlustać ...
Do dających wcześniej sabsimplex- wiecie czym on się różni od polskiego boboticu?
Ostatnio cały czas jestem niewyspana :( - Piotruś budzi się 3 razy w nocy i to jeszcze luz. Ale Eliza dziś wstała o 5.40 :( - nie wiem co się z nią dzieje. Czemu tak mało sypia?
Za to zaczęła wreszcie sama chodzić na nocnik :) - system naklejkowy pomógł.
I też z dnia na dzień coraz ładniej mówi, postęp jest niesamowity.
Aniaa obciachalas amelke ?? Fajnie wyglada
Madziulka rowerek biegowy, ciastolina - spoko jak sie pilnuje to nie ma klopotu, jakies fajne kredki, mazaki, puzzle dla 2 latkow, kuchenka, plastikowe jedzonko do kuchenki, lozeczko dla lalek, ksiazeczki, moze jakis karnet np do loppys world, moja ostatnio smiga na hulajnodze w przedszkolu jak odbieramy chlopakow - myslalam ze jest za mala na cos takeigo ale tak jej sie spodobalo ze szok i ma swoja ulubiona z HK, stempelki + kolorowanki, klocki, przytulanke lampke z pozytywka, laptopa dla dzieci
Madziulka rowerek biegowy, ciastolina - spoko jak sie pilnuje to nie ma klopotu, jakies fajne kredki, mazaki, puzzle dla 2 latkow, kuchenka, plastikowe jedzonko do kuchenki, lozeczko dla lalek, ksiazeczki, moze jakis karnet np do loppys world, moja ostatnio smiga na hulajnodze w przedszkolu jak odbieramy chlopakow - myslalam ze jest za mala na cos takeigo ale tak jej sie spodobalo ze szok i ma swoja ulubiona z HK, stempelki + kolorowanki, klocki, przytulanke lampke z pozytywka, laptopa dla dzieci
W życiu nie poznałabym Amelki, jak te dzieci się zmieniają.
Hubcio oczywiście jeszcze tak nie nawija jak wasze dziewczyny, ale jak czasami wyciągnie się na kanapie i widzę jakie ma długie nogi, to też jestem zaskoczona, że taki z niego już jest chłop :-)
My dostaliśmy bardzo fajną rzecz na urodziny:
http://www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/naklejki-scienne/2166-naklejki-do-wielokrotnego-naklejania-auta-pociagi-samoloty.html
Mały obkleił sobie całą ścianę nad łóżkiem. Radość była wielka i teraz przed snem zawsze ogląda sobie swoje autka.
Teraz chciałabym mu kupić jeszcze te:
http://www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/naklejki-scienne/2170-naklejki-do-wielokrotnego-naklejania-lesne-zwierzeta.html
No oprócz tego standardowo dostaliśmy książeczki, lego, koparkę, autka, ubranka i inne. Hitem i tak są autka. Tu sprawę mamy ułatwioną, hehe
Hubcio oczywiście jeszcze tak nie nawija jak wasze dziewczyny, ale jak czasami wyciągnie się na kanapie i widzę jakie ma długie nogi, to też jestem zaskoczona, że taki z niego już jest chłop :-)
My dostaliśmy bardzo fajną rzecz na urodziny:
http://www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/naklejki-scienne/2166-naklejki-do-wielokrotnego-naklejania-auta-pociagi-samoloty.html
Mały obkleił sobie całą ścianę nad łóżkiem. Radość była wielka i teraz przed snem zawsze ogląda sobie swoje autka.
Teraz chciałabym mu kupić jeszcze te:
http://www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/naklejki-scienne/2170-naklejki-do-wielokrotnego-naklejania-lesne-zwierzeta.html
No oprócz tego standardowo dostaliśmy książeczki, lego, koparkę, autka, ubranka i inne. Hitem i tak są autka. Tu sprawę mamy ułatwioną, hehe
Amelka nie do poznania ;)
naklejki bardzo fajne, szczególnie zwierzątka
Liwia jest na etapie układania puzzli i tablic drewnianych http://allegro.pl/drewniane-puzzle-farma-zwierzatka-3-i2578219425.html dostała tez stolik i bardzo lubi się nim bawić http://allegro.pl/tablica-delux-biurko-stolik-krzeslo-akcesoria-krk-i2564572846.html poza tym lalka, klocki jednak największym hitem są u nas zestawy FP little people farma http://allegro.pl/listing.php/search?string=little+people&category=0&sg=0&order=bd&change_view=1
naklejki bardzo fajne, szczególnie zwierzątka
Liwia jest na etapie układania puzzli i tablic drewnianych http://allegro.pl/drewniane-puzzle-farma-zwierzatka-3-i2578219425.html dostała tez stolik i bardzo lubi się nim bawić http://allegro.pl/tablica-delux-biurko-stolik-krzeslo-akcesoria-krk-i2564572846.html poza tym lalka, klocki jednak największym hitem są u nas zestawy FP little people farma http://allegro.pl/listing.php/search?string=little+people&category=0&sg=0&order=bd&change_view=1
A u nas hitem jest właśnie ciastolina, taki zestaw z foremkami do wyciskania i robieniem makaronikow. Rewelka. Stas nic tylko chodzi i "lepimy plasteline" Ja go wsadzam do fotelika do karmienia, tak łatwiej sprzatac. Raz rozłozylam tez folie malarska na podloge, ale nie za bardzo mu sie spodobala bo kleila sie do nog :)
U nas w sumie nic nie jest hitem...Hela dostała masę zabawek na urodziny, co chwila jej coś kupujemy i to w ogóle nie ma sensu. trochę się pobawi kuchnią, garnkami i zastawą, trochę domkiem ale to jest wszystko na chwilę.ostatnio zdjęłam jej se strychu kulki jak te do basenów no i jest szał - najbardziej lubi je rozrzucać po całym pokoju.
Dlatego ja stwierdziłam że na gwiazdkę powiem rodzinie żeby dali kasę że kupimy jej łóżko:) na pewno i tak jakieś zabawki dostanie ale już mniej a przynajmniej będzie jakiś pożytek z tej kasy.
Dlatego ja stwierdziłam że na gwiazdkę powiem rodzinie żeby dali kasę że kupimy jej łóżko:) na pewno i tak jakieś zabawki dostanie ale już mniej a przynajmniej będzie jakiś pożytek z tej kasy.
Nilkaa ja wyprobowałam wszystko co polskie i nic nie działało tylko ss pomógł
Tak ciastoliną lubi się bawić i ma jej pod dostatkiem. Ania i nie muszę tego zbierać ze ścian ale z podłogi owszem zdarzało się :) plasteliną też lubi lepic, ostatnio farbkami maluje. Drewnioane zabawki, układanki, klocki ma.
Najbardziej to mi się podoba pomysł z rowerkiem biegowym, tylko czy jest sens kupować go na jesień, zaraz zima będzie. Mysleliśmy żeby kupic jej na wiosnę. A tak to naprawde nie mam pomysłu.
Tak ciastoliną lubi się bawić i ma jej pod dostatkiem. Ania i nie muszę tego zbierać ze ścian ale z podłogi owszem zdarzało się :) plasteliną też lubi lepic, ostatnio farbkami maluje. Drewnioane zabawki, układanki, klocki ma.
Najbardziej to mi się podoba pomysł z rowerkiem biegowym, tylko czy jest sens kupować go na jesień, zaraz zima będzie. Mysleliśmy żeby kupic jej na wiosnę. A tak to naprawde nie mam pomysłu.
Madziulka nie no ja sobie z ta sciana zartowalam ale podloga to pewnie tak;) Ami ostatnio pomazala kredka sciane wiec kto wie co jej tam wpadnie do tego malego lebka;)
My chcielismy a raczej moi rodzice kupic jej tutaj trampoline, czailam sie na tutejszym allegro na uzywana, ale osiagaja takie ceny ze z polsce kupie za mniejsza kase nowa i duzo wieksza, wiec stwierdzilismy ze kupimy jak wrocimy, bo i tak pewnie spowrotem bysmy nie zabrali wiec szkoda kasy. Chyba od nas tylko jakies drobiazgi jej kupie, bo juz nie mam pomyslu. Dziadkowie kupia ciastoline, mate wodna, te zabawki z little people. Myslalam wlasnie zeby jej takie ukladanki kupic jak przyszla mama pokazywala, bo tutaj u znajomych sie z ich synkiem bawila i jej sie to podobalo. Hulajnoge ma ale jeszcze nie umie sie mocno odpychac.
My chcielismy a raczej moi rodzice kupic jej tutaj trampoline, czailam sie na tutejszym allegro na uzywana, ale osiagaja takie ceny ze z polsce kupie za mniejsza kase nowa i duzo wieksza, wiec stwierdzilismy ze kupimy jak wrocimy, bo i tak pewnie spowrotem bysmy nie zabrali wiec szkoda kasy. Chyba od nas tylko jakies drobiazgi jej kupie, bo juz nie mam pomyslu. Dziadkowie kupia ciastoline, mate wodna, te zabawki z little people. Myslalam wlasnie zeby jej takie ukladanki kupic jak przyszla mama pokazywala, bo tutaj u znajomych sie z ich synkiem bawila i jej sie to podobalo. Hulajnoge ma ale jeszcze nie umie sie mocno odpychac.
moja uwielbia książeczki z naklejkami a ciastolina i drewniane puzzle juz jej się nudzą i ciężko jej teraz kupić jakąś zabawkę bo widzę że niczym poza książeczkami się nie bawi
u nas wieczorem była wielka zwantura mała wyła i próbowała wymuszać ale po jakimś czasie już zmęczona od płaczu grzecznie się położyła jak ją prosiłam i zasneła i w nocy wkońcu była cisza może coś niecos zrozumiała i teraz będą spokojne nocki
u nas wieczorem była wielka zwantura mała wyła i próbowała wymuszać ale po jakimś czasie już zmęczona od płaczu grzecznie się położyła jak ją prosiłam i zasneła i w nocy wkońcu była cisza może coś niecos zrozumiała i teraz będą spokojne nocki
bobotic juz chyba był bo tu sa opinie sprzed 3 lat:
http://www.bangla.pl/opinie/p1957/medana-krople-na-kolke-bobotic
I własnie tego nie rozumiem, bodajze ten sam skład a niektórzy i tak wolą sabsimplex.
Moze działa lepiej dlatego ze sie go duzo wiecej bierze?
http://www.bangla.pl/opinie/p1957/medana-krople-na-kolke-bobotic
I własnie tego nie rozumiem, bodajze ten sam skład a niektórzy i tak wolą sabsimplex.
Moze działa lepiej dlatego ze sie go duzo wiecej bierze?
My już po bilansie. Wszystko prawie ok. Hubcio ma 94 cm i wazy 14 kilo. ładnie rośnie. Tylko mamy się zastanowić nad wkładkami dla niego, bo stawia nieznacznie stopy do środka. Nie musimy, ale jak powiedziała lekarka, warto wyeliminować ewentualne wady kręgosłupa.
ale reszta ok, z mowieniem też. Mały wszystko co umiał to powiedział, kolory rozpoznawał, polecenia wykonywał, na płynne mówienie podobno jest jeszcze nie gotowy, więc czekamy.
ale reszta ok, z mowieniem też. Mały wszystko co umiał to powiedział, kolory rozpoznawał, polecenia wykonywał, na płynne mówienie podobno jest jeszcze nie gotowy, więc czekamy.
Aaa no to ja nie wiedziałam o tym boboticu. jakbym wiedziała to bym go spróbowała. wydawało mi się że to coś nowego...
Akacja a nie chcesz skonsultować tych wkładek z ortopedą? ja muszę się w końcu do jakieś umówi ale mają chore terminy...
My kopiłyśmy rzeczy do przedszkola dzisiaj muszę ją przygotować bo jutro jedziemy na półwysep.
Na allegro kupiłam jej cudny śpiworek z Peppą ale dopiero w przyszłym tygodniu dojedzie.
Akacja a nie chcesz skonsultować tych wkładek z ortopedą? ja muszę się w końcu do jakieś umówi ale mają chore terminy...
My kopiłyśmy rzeczy do przedszkola dzisiaj muszę ją przygotować bo jutro jedziemy na półwysep.
Na allegro kupiłam jej cudny śpiworek z Peppą ale dopiero w przyszłym tygodniu dojedzie.
my tez jutro wyjezdzamy ale do Lubiany:) zaraz po mojej radzie ped.
my tez po bilansie, o to co akacje, nas wgl. nie pytała czy mówi, co mówi itp. zero czegoś takiego, skupiła sie na rozwoju fizycznym i d*paaaa
oczko mu ucieka, kazała isc do poradni leczenia zeza u dzieci- termin : maj/czerwiec:/
umówiłam sie prywatnie, oprocz tego przyczepiła sie też: zębów, kolan, i jajek:)
my tez po bilansie, o to co akacje, nas wgl. nie pytała czy mówi, co mówi itp. zero czegoś takiego, skupiła sie na rozwoju fizycznym i d*paaaa
oczko mu ucieka, kazała isc do poradni leczenia zeza u dzieci- termin : maj/czerwiec:/
umówiłam sie prywatnie, oprocz tego przyczepiła sie też: zębów, kolan, i jajek:)
własnie minał....5 minut temu
na 10 mam rade, kumpela prosiła bysmy zostały po radzie obgadac jakies tam....teraz pisze ze mamy sie spotkac o 9 bo pare rzeczy trzeba napisac...ja mam jutro pakowanie i wyjazd i tym sposobem pol dnia tam spedze...a jeszcze jestem nie wyspana na dodatek i zła
niby ma wysunieta do przodu górna szczeke...a jak ma byc na równi???? ja tez mam gorna "z przodu" :DDD
na 10 mam rade, kumpela prosiła bysmy zostały po radzie obgadac jakies tam....teraz pisze ze mamy sie spotkac o 9 bo pare rzeczy trzeba napisac...ja mam jutro pakowanie i wyjazd i tym sposobem pol dnia tam spedze...a jeszcze jestem nie wyspana na dodatek i zła
niby ma wysunieta do przodu górna szczeke...a jak ma byc na równi???? ja tez mam gorna "z przodu" :DDD
Ja tez jestem padnięta i niewyspana i jeszcze się wrobiłam w robienie kopytek z 3 kilogramow ziemniaków. Normalnie coś mi odbiło. Mały oczywiście ze mną buszował w garnkach, ale na szczęście mąż go zabrał do Reala na zakupy, to mam chwilę. spokoju
Nie, no u nas na bilansie było wszystko - podaj zielony samochód, podaj białą łódkę, ile masz lat, pytała chyba o wszystko.
Z tymi nóżkami to mi się też wydaję, że Hubcio stawia je do środka. Na dodatek mój mąż tez nosił wkładki jako dziecko, więc pewnie Hubcio - klon swojego taty idzie jego tropem, hehe Chcemy iść jeszcze na bilans do naszej dokt Sowy, zapytam ją o te nóżki i zobaczę co mi powie.
My zrezygnowaliśmy z naszych planów wyjazdowych ze względu na pogodę, ale dziś było naprawde super i zaczynam tego zalować :-(
Nie, no u nas na bilansie było wszystko - podaj zielony samochód, podaj białą łódkę, ile masz lat, pytała chyba o wszystko.
Z tymi nóżkami to mi się też wydaję, że Hubcio stawia je do środka. Na dodatek mój mąż tez nosił wkładki jako dziecko, więc pewnie Hubcio - klon swojego taty idzie jego tropem, hehe Chcemy iść jeszcze na bilans do naszej dokt Sowy, zapytam ją o te nóżki i zobaczę co mi powie.
My zrezygnowaliśmy z naszych planów wyjazdowych ze względu na pogodę, ale dziś było naprawde super i zaczynam tego zalować :-(
Ehh, my też dzisiaj po bilansie, wszystko ok waga piórkowa 12kg i 99 cm (chyba bo sie strasznie krecil :) poza tym dobrze, wiadomo, że troszkę pozostałości po wcześniactwie jest, ale ogólnie rozwija się lepiej niż niejeden normalnie donoszony człek. Niestety ominęło nas szczepienie i czekamy na dalsze decyzje.
Za to maleństwo było dzisiaj szczepione. I już dostalismy skierowanie do szpitala. Teraz czekamy jak będzie dalej, bo darł sie niesamowicie, i miał cale czerwone łydki od wkłuc. Jak Stas przechodzil to bezbolesnie to ten nam daje popalic :)
Za to maleństwo było dzisiaj szczepione. I już dostalismy skierowanie do szpitala. Teraz czekamy jak będzie dalej, bo darł sie niesamowicie, i miał cale czerwone łydki od wkłuc. Jak Stas przechodzil to bezbolesnie to ten nam daje popalic :)
Właśnie z tym ortopedą to chodziło mi o to co mówi mjakmama.
Nilkaa myślisz że musicie iść na drugi bilans? mi się wydaje że jak nic się nie dzieje to nie ma po co:)))
Aśku a co oni chcą robić ze zgryzem u dwulatka? ja to się śmieje że przy mojej wadzie zgryzu i wadzie mojego męża już musimy zbierać na aparat dla Heli:)))
Nilkaa myślisz że musicie iść na drugi bilans? mi się wydaje że jak nic się nie dzieje to nie ma po co:)))
Aśku a co oni chcą robić ze zgryzem u dwulatka? ja to się śmieje że przy mojej wadzie zgryzu i wadzie mojego męża już musimy zbierać na aparat dla Heli:)))
nyzosia:
jak byłam w poniedziałek z Elizką u lekarza ( tylko po skierowanie do endo i na badanie TSH i FT4) to ten doktor zapraszał na bilans dwulatka.
On z kolei zwrócił uwagę że Elizka ma dość niski głos jak na dwulatkę i może ma to związek z tarczycą, mówił aby na to zwrócić uwagę przy wizycie u endokrynolog.
Jak czytam jak u Was wyglądał bilans to mam wrażenie że myśmy w ogóle nie byli, samo badanie trwał chyba z 3 minuty, Elizka tylko musiała przejść przez gabinet bez butów i powiedzieć że to jest kółko i chyba wybrać kaczuszkę. I było po wszystkim.
jak byłam w poniedziałek z Elizką u lekarza ( tylko po skierowanie do endo i na badanie TSH i FT4) to ten doktor zapraszał na bilans dwulatka.
On z kolei zwrócił uwagę że Elizka ma dość niski głos jak na dwulatkę i może ma to związek z tarczycą, mówił aby na to zwrócić uwagę przy wizycie u endokrynolog.
Jak czytam jak u Was wyglądał bilans to mam wrażenie że myśmy w ogóle nie byli, samo badanie trwał chyba z 3 minuty, Elizka tylko musiała przejść przez gabinet bez butów i powiedzieć że to jest kółko i chyba wybrać kaczuszkę. I było po wszystkim.
u nas też tak wyglądało. obejrzała oczy nogi waga wzrost wybranie obrazków i do widzenia. ale ja się nie stresuje bo wiem że my problem mamy tylko z noga i dostaliśmy skierowanie do ortopedy - choć nie wiem po co bo terminy są kosmiczne i pewnie pójdziemy do luxmedu. myślę że nie ma co dramatyzować:))
Ja nie wiem co jest z moim dzieckiem. w niej są dwie natury. w dzień anioł, grzeczna, wesoła itd a w nocy diabeł! krzyczy, płacze, nie śpi....oczywiście dalej nie mamy przespanej całej nocy za sobą...dzisiaj to już była masakra chyba 2 godziny nie spała kręciła się itd. oczywiście co noc ląduje u nas...nie wiem czy kiedyś prześpi całą noc...
Ja nie wiem co jest z moim dzieckiem. w niej są dwie natury. w dzień anioł, grzeczna, wesoła itd a w nocy diabeł! krzyczy, płacze, nie śpi....oczywiście dalej nie mamy przespanej całej nocy za sobą...dzisiaj to już była masakra chyba 2 godziny nie spała kręciła się itd. oczywiście co noc ląduje u nas...nie wiem czy kiedyś prześpi całą noc...
Nyzosia a hela spi w lozeczku?? Moze jej nie wygodnie:)
Filip dzis o 3 wola mama mama wchodze siedzi tzn kuca na lozku i mowi ze siusiu zrobil to ja mowie mu ze ma pieluszke itp ale on nadal, o mowie dobrze o zmienimy a tam kupa:) dawno nam sie nie zdarzala w nocy:) a teraz jak w dzien chodzi w majtkach to jak zobi kupe to mu wszedzie przeszkadza wczesniej nie chcial wogle przebierac:)
Filip dzis o 3 wola mama mama wchodze siedzi tzn kuca na lozku i mowi ze siusiu zrobil to ja mowie mu ze ma pieluszke itp ale on nadal, o mowie dobrze o zmienimy a tam kupa:) dawno nam sie nie zdarzala w nocy:) a teraz jak w dzien chodzi w majtkach to jak zobi kupe to mu wszedzie przeszkadza wczesniej nie chcial wogle przebierac:)
u mnie na bilansie nie było pokazywania kolorów czy kształtów mała była dokładnie zbadana
ja była z nóżką u ortopedy dokładnie ją zbadał i mówi że jest wszystko dobrze
wczoraj był super dzień mała była grzeczna popołudniu byłyśmy 3 i pół godziny na placu zabaw a dzisiaj od rana same złe wieści normalnie się wykończyć
my jutro z mężem jedziemy rozejrzeć się za wyrkiem dla małej
ja była z nóżką u ortopedy dokładnie ją zbadał i mówi że jest wszystko dobrze
wczoraj był super dzień mała była grzeczna popołudniu byłyśmy 3 i pół godziny na placu zabaw a dzisiaj od rana same złe wieści normalnie się wykończyć
my jutro z mężem jedziemy rozejrzeć się za wyrkiem dla małej
Hubcio wczoraj padł o 20:00 i spał do 7:00 rano, ale to dlatego, że miał tylko półgodzinną drzemkę w ciągu dnia. Normalnie śpi od 21:00 do 6:00 rano niestety. Chętnie bym mu tą dzienną drzemkę wyeliminowała, żeby tylko pospał dłużej, ale jak na razie nie ma na to szans.
Jeśli chodzi o spacery to podziwiam twoją determinację mjakmamo. W życiu nikt by mnie nie namówił na tyle spacerów dziennie. Jeden to maks, ale jak na przykład idziemy do GM albo w odwiedziny do kogoś to już nie ma tego dnia spaceru
Jeśli chodzi o spacery to podziwiam twoją determinację mjakmamo. W życiu nikt by mnie nie namówił na tyle spacerów dziennie. Jeden to maks, ale jak na przykład idziemy do GM albo w odwiedziny do kogoś to już nie ma tego dnia spaceru
ja wole by spedzala na dworzu bo w domu nudy, zwlaszcza jak ona wstaje kolo 6 to juz przed 9 mamy ogarniete sniadanie zjedzone, troche posprzatane itp a po poludniu jak juz nei ma duzego slonca to tez zal siedizec w domu zwlaszcza ze chlopaki chca na rowery to idziemy wszyscy
ja juz sie trzese jak bedzie jesien lub zima kiedy pogoda bedzie kiepska to wowczas dla nas tragedia bedzie
ja juz sie trzese jak bedzie jesien lub zima kiedy pogoda bedzie kiepska to wowczas dla nas tragedia bedzie
Nie, to my w ogóle nie mamy temperamentu na takie spędzanie czasu :-)
W dni wolne najpierw Hubcio je śniadanie, a ja przysypiam do 8:00. Potem ja jem śniadanie i piję kawę. Potem ewentualnie zastanowimy się co robić z dalszym dniem :-) I najcześciej lądujemy u którejść z moich koleżanek z dzieckiem, albo w GM, na końcu zostaje plac zabaw jak już nie ma żadnej innej alternatywy :-)
W dni wolne najpierw Hubcio je śniadanie, a ja przysypiam do 8:00. Potem ja jem śniadanie i piję kawę. Potem ewentualnie zastanowimy się co robić z dalszym dniem :-) I najcześciej lądujemy u którejść z moich koleżanek z dzieckiem, albo w GM, na końcu zostaje plac zabaw jak już nie ma żadnej innej alternatywy :-)
My duzo czasu spedzamy na dworzu, a tutaj jeszcze wiecej. Tez z nia wychodze z 2 razy dziennie i jeszcze czasem P. jak wroci z pracy idzie z nia sie pobawic na dwor. Tylko ze nie zawsze idziemy na spacer a po prostu do ogrodka pobiegac z pilka, albo do piaskownicy. W kazdym razie jest na swiezym powietrzu.
Akacja moze jakbys Huberta bardziej wymeczyla to by dluzej spal;)
Akacja moze jakbys Huberta bardziej wymeczyla to by dluzej spal;)
Aniaa u nas też dzisiaj pada:((
My latem też zazwyczaj wychodzimy 2 razy dziennie. Najpierw rano po 11 (Hela rano ostatnio śpi do 9:) załatwiamy sprawy albo jedziemy na działkę czy na spacer nad morze a po obiedzie wychodzimy albo na nasz plac zabaw albo jedziemy np. do Orłowa. Po południu staram się zawsze męża wyciągnąć:)
Pewnie jesienią i zimą już tak nie będzie. więc się cieszę że idzie do przedszkola:) tam się wyhasa.
My latem też zazwyczaj wychodzimy 2 razy dziennie. Najpierw rano po 11 (Hela rano ostatnio śpi do 9:) załatwiamy sprawy albo jedziemy na działkę czy na spacer nad morze a po obiedzie wychodzimy albo na nasz plac zabaw albo jedziemy np. do Orłowa. Po południu staram się zawsze męża wyciągnąć:)
Pewnie jesienią i zimą już tak nie będzie. więc się cieszę że idzie do przedszkola:) tam się wyhasa.
Aniu niestety nie działa :-) Hubcio śpi 12 godzin na dobę, w tym dwie godzinyw dzień i nie ma bata, żeby spał dłużej. Właśnie sobie odleciał na drzemkę. Popołudniu jedziemy do mojej przyjaciółki i jej synka w odwiedziny. Wrócimy pewnie wieczorem, a mąż dziś w delegacji.
Jutro za to wybieramy się całą rodziną do Sopotu, mąż ma jakieś spotkanie, my się pewnie w tym czasie poszwędamy po okolicy. Potem pewnie jakis obiad. ciekawe czy są jeszcze te duże auta do wynajęcia na molo. Hubert śmigał ostatnio na nich jak szalony.
Jutro za to wybieramy się całą rodziną do Sopotu, mąż ma jakieś spotkanie, my się pewnie w tym czasie poszwędamy po okolicy. Potem pewnie jakis obiad. ciekawe czy są jeszcze te duże auta do wynajęcia na molo. Hubert śmigał ostatnio na nich jak szalony.
No to filip chyba jest duzo na dworzu:) ja nie patrze na pogode pada czy nie pada musi wyjsc:)
Rano idzie zemna i psem na plac zabaw i do sklepu. Potem wraca je i spi,jak sie budzi to za chwile przychodzi kamil wszyscy jemy obiad i wychodzimy na spacer godz to min najczesciej nie ma nas 2 godz, chyba ze odwiedzamy babcie ( ale tam z babcia do lasu i tak idziemy:) ) potem wracamy kazdy ma czas dla siebie kamil pobawi sie z filipem i wychodzi z nim znow na ok 30 min z psem :)
Wraca olada bajki, je, myje kamil, ja czytam i spi po 9 ostatnio do 8 i w dzien od godziny do 2 :)
Dzis w tym deszczu tez chodzilismy godziny nas awie nie blo a mlody zawsze na nogach:)
Rano idzie zemna i psem na plac zabaw i do sklepu. Potem wraca je i spi,jak sie budzi to za chwile przychodzi kamil wszyscy jemy obiad i wychodzimy na spacer godz to min najczesciej nie ma nas 2 godz, chyba ze odwiedzamy babcie ( ale tam z babcia do lasu i tak idziemy:) ) potem wracamy kazdy ma czas dla siebie kamil pobawi sie z filipem i wychodzi z nim znow na ok 30 min z psem :)
Wraca olada bajki, je, myje kamil, ja czytam i spi po 9 ostatnio do 8 i w dzien od godziny do 2 :)
Dzis w tym deszczu tez chodzilismy godziny nas awie nie blo a mlody zawsze na nogach:)
Znowu ladna pogoda u Was?:) U nas leje...
Co myslicie o takiej kiecce na 2 urodziny?
http://allegro.pl/sukienka-zebra-next-jesien-2012-1-5-2-lat-i2601104096.html
Ogolnie za wzorami zwierzecymi nie przepadam ale ta mnie jakos urzekła:D
Co myslicie o takiej kiecce na 2 urodziny?
http://allegro.pl/sukienka-zebra-next-jesien-2012-1-5-2-lat-i2601104096.html
Ogolnie za wzorami zwierzecymi nie przepadam ale ta mnie jakos urzekła:D
u nas w piatek tragedia mała wyła w dzień i wieczorem i w nocy masakra nie wiem o co chodzi a że pogoda beznadziejne to cały dzień w domu siedziałysmy a ja już miała dosyć
wczoraj rano zakupki potem mała zjadał i spała a my pojechalismy kanape wybierać dla nas i dla małej i za lodówka się rozejrzeć na koniec dla odstresowania poszlismy na pizze a jak wróciliśmy mała właśnie wstała i zjadła i poszliśmy na 3 godziny na plac zabaw mała poszła spać bez awantur i płaczu w nocy coś marudziła ale ją wyciszyłam i zasneła ale między 4 a 5 zrobiła sobie przerwe w spaniu i gadała do mnie a teraz poszła z lala i tatą na spacerek karmić kaczki ciekawe czy da rade bo chodziła i od rana ziewała więc pewnie jak wrócą to padnie
ja z nia wychodzę zawsze rano międzi 8:30 a 11 jesteśmy z półtorej godzinki na spacerku wracamy mała je i ma drzemkę a popołudniu czasami mi sie nie chce z nią iść a czasami idziemy na plac zabaw w piątek było super bo było bardzo dużo dzieci i jej koleżanka z mamą mysmy sobie pogadały a małe pobawiły ale fakty teraz niema takich upałów więc korzystamy z pogody bo jesień i zima to na plac zabaw się chodzić nie będzie
wczoraj rano zakupki potem mała zjadał i spała a my pojechalismy kanape wybierać dla nas i dla małej i za lodówka się rozejrzeć na koniec dla odstresowania poszlismy na pizze a jak wróciliśmy mała właśnie wstała i zjadła i poszliśmy na 3 godziny na plac zabaw mała poszła spać bez awantur i płaczu w nocy coś marudziła ale ją wyciszyłam i zasneła ale między 4 a 5 zrobiła sobie przerwe w spaniu i gadała do mnie a teraz poszła z lala i tatą na spacerek karmić kaczki ciekawe czy da rade bo chodziła i od rana ziewała więc pewnie jak wrócą to padnie
ja z nia wychodzę zawsze rano międzi 8:30 a 11 jesteśmy z półtorej godzinki na spacerku wracamy mała je i ma drzemkę a popołudniu czasami mi sie nie chce z nią iść a czasami idziemy na plac zabaw w piątek było super bo było bardzo dużo dzieci i jej koleżanka z mamą mysmy sobie pogadały a małe pobawiły ale fakty teraz niema takich upałów więc korzystamy z pogody bo jesień i zima to na plac zabaw się chodzić nie będzie
my na dwor zawsze wychodzimy tak od 9 do 11, potem do domku na 2 sniadanie i jak nam sie chce to jeszcze 1 spacerek przed spaniem, albo czasem wkladam ja w wozek na czas spania i maszeruje te 2-3h a mala sobie smacznie w wozki spi, no i zazwyczaj tez staramy sie po poludniu isc, wiec w sumie duzo na dworzu jestesmy - o ile jest pogoda oczywiscie - a nawet jak siedzimy w domu to mala i tak na tarasie- tam ma domek, piaskownice, zjezdzalnie, bujawkę i basen, wiec szaleje :)
a my po piatkowym weselu, ale sie wybawilam :) nawet nie sadzilam, ze tyle wytrzymam :) super było
mała z tesciami, wrocila dopiero wczoraj ok 16, wiec moglismy sie spokojnie wyspac i wyleniuchowac :)
a my po piatkowym weselu, ale sie wybawilam :) nawet nie sadzilam, ze tyle wytrzymam :) super było
mała z tesciami, wrocila dopiero wczoraj ok 16, wiec moglismy sie spokojnie wyspac i wyleniuchowac :)
Hej dziewczyny...dawno mnie nie było...ale systematycznie was podczytuje...brakuje czasu na pisanie...:) Mam do was pytanko czy moze widzialyscie gdzies takie łożeczka w slepie na miejscu??http://allegro.pl/lozko-emil-160-80-z-barierka-szuflada-baby-beds-i2590813594.html
Chcemy Oliwierowi zamówić ale wolalabym kupić na miejscu ...u nas w Wejherowie raczej nie ma wiec może gdzieś w trójmieście widziałyście:)
A tak pozatym u nas wszystko w miare ok ..... mały rośnie...mówić nie chce....jedynie pojedyncze słowa....zęby brakują nam tylko 2 tzn dwie górne 5-reszta jest.....no i w październiku bedziemy ustalac termin zabiegu w związku z wada serca......
gratuluje kolejnym mamusiom i tym co czekają na kolejne dzieciątko:)
Chcemy Oliwierowi zamówić ale wolalabym kupić na miejscu ...u nas w Wejherowie raczej nie ma wiec może gdzieś w trójmieście widziałyście:)
A tak pozatym u nas wszystko w miare ok ..... mały rośnie...mówić nie chce....jedynie pojedyncze słowa....zęby brakują nam tylko 2 tzn dwie górne 5-reszta jest.....no i w październiku bedziemy ustalac termin zabiegu w związku z wada serca......
gratuluje kolejnym mamusiom i tym co czekają na kolejne dzieciątko:)
!A my po weekendzie na półwyspie. jak zawsze było super mimo że w piątek padało. teraz jest tam już cisza i spokój, bardzo mało ludzi. w sobotę byliśmy w Helu tam też już spokojnie. nawet rejs statkiem zaliczyliśmy:))
No a jutro do przedszkola...ciekawe jak będzie.
My w tym roku idziemy na basen do Aquaparku bo mają zajęcia w tygodniu po południu a nam to bardziej pasuje niż w weekendy. zobaczymy jak będzie...
A propo zakupów to moja przyjaciółka szaleje z zakupami dla Heli w UK. upolowała 3 bluzki z długim rękawem z next za 7 funtów wszystkie:) to jest porządna cena. ma całą listę i poluje:)
No a jutro do przedszkola...ciekawe jak będzie.
My w tym roku idziemy na basen do Aquaparku bo mają zajęcia w tygodniu po południu a nam to bardziej pasuje niż w weekendy. zobaczymy jak będzie...
A propo zakupów to moja przyjaciółka szaleje z zakupami dla Heli w UK. upolowała 3 bluzki z długim rękawem z next za 7 funtów wszystkie:) to jest porządna cena. ma całą listę i poluje:)
Nyzosia my właśnie tak zrobiliśmy z prezentami na urodziny. Chcieliśmy kasę i kupiliśmy małemu łóżko, własnie takie jak podała yasmin w linku tylko bez szuflady, a z takim jakby baldachimem. Małemu kupiliśmy kilka zabawek, żeby poczuł, że ma urodziny. Stwierdziliśmy, ze tak będzie lepiej bo Antoś zabawki ma na 5 minut, a tak to przynajmniej coś konkretnego.
Ze spaniem u nas też lipa. Mały nadal budzi się w nocy i też ląduje u nas w łóżku. Wstaje o 6 rano, a dla mnie to stanowczo za wcześnie :(
Dzisiejsza noc była pierwszą bez pampersa, z sukcesem :)
U mnie synek z odróżnianiem kolorów jest sto lat za murzynami :)))) Co próbuję z nim poćwiczyć to ten zabiera się i idzie. Już widzę co to będzie w szkole, ehhhhh. A jak wy uczyłyście dzieci kolorów? Normalnie mówiłuście jaki kolor ma np. kredka czy jakoś inaczej???
Ze spaniem u nas też lipa. Mały nadal budzi się w nocy i też ląduje u nas w łóżku. Wstaje o 6 rano, a dla mnie to stanowczo za wcześnie :(
Dzisiejsza noc była pierwszą bez pampersa, z sukcesem :)
U mnie synek z odróżnianiem kolorów jest sto lat za murzynami :)))) Co próbuję z nim poćwiczyć to ten zabiera się i idzie. Już widzę co to będzie w szkole, ehhhhh. A jak wy uczyłyście dzieci kolorów? Normalnie mówiłuście jaki kolor ma np. kredka czy jakoś inaczej???
Dziewczyny pomozcie! Moi rodzice maja 25 rocznice slubu i nie mam w ogole pomyslu na prezent dla nich. Robimy wspolna impreze, w sensie ich rocznica razem z urodzinami Amelki. Ogolnie maja juz chyba wszytsko wiec ciezko im cos kupic, na wakacje i na jakies spa sobie sami jezdza, na masaze itp tez. Myslalam o jakims fotoalbumie z ich zdjeciami od slubu do teraz, ale ze jestem tutaj to nie mam tych zdjec skad wziac:/ a impreza tydzien po naszym przyjezdzie do Polski.
alez dzisiaj jest pogoda, lato w pełni :-) Nawet nas wywiało na spacer. Cała plaża w białych koszulach ;-) I tylko usłyszałam, jak się dziewczyna zwierza chłopakowi, że dziś skończyło się jej życie na 10 mc hehe
Aniu teraz czekałam 3 tygodnie na paczkę z halensa, ostatnio tak samo, a może nawet dłużej - już nawet zapomniałam, że zamawiałam.
Aniu teraz czekałam 3 tygodnie na paczkę z halensa, ostatnio tak samo, a może nawet dłużej - już nawet zapomniałam, że zamawiałam.
chyba 12 zl ja kiedys zamawialam ale nie wiem czemu kilka razy z rozmiarami nie trafilam bo wg opisu mialy przyjsc 98 a dostalam duze 104 mimo ze sprawdzalam wymiary - ale teraz maja duzo fajnych rzeczy wiec moze znowu sie skusze :D
zauwazylam ze na stronie halensa s akomentarze dot rozmairow itp wiec moze warto sie nimi sugerowac
zauwazylam ze na stronie halensa s akomentarze dot rozmairow itp wiec moze warto sie nimi sugerowac
Dokładnie - 12,50 za wysyłkę. Z rozmiarami nie miałam jeszcze problemów, tzn dostawałam to, co zamawiałam. Problem jest raczej z nextem, który ma różną rozmiarówkę. Ostatnio zamawiałam dwie bluzy rozmiar 98 i teraz podwijam małemu rękawy, bo są za duże. Ale kombinezon, który kupiłam rok temu, był na styk. więc to różnie bywa.
Aniaa moi rodzice beda mieli w styczniu 25 rocznice, z tymi zdjeciami fajna sprawa:) ale akurat ja robilam moim i tescia na slub takie podziekowwanie zdjecia od mlodosci az do slubu naszego ozywiscie u moich glownie ja z nimi a u kamila on z nimi:) a wspolnych zdjec nie maja duzo :) i nie wiem tez co im dac:) mysle o jakims wekendzie gdzies ale moj tata nie mial urlopu od chyba 15 lat:( i w soboty tez pracuje wiec nie wiem cZ by wykorzystali:(
Ja dzisiaj bylam w H&M, wiecie co mi sie tutaj podoba, ze jak sa promocje to takie naprawde spore i nie ma ochlapow jak u nas tylko fajne rzeczy. Kupilam Ami kurtke na przyszla zime akurat z hello kitty byla ale bardzo ladna, przeceniona o ponad polowe. I bylo duzo rozmiarow itp. Naszemu siostrzencowi kupilam sliczny sweterek, za 1/3 ceny. Byla tez fajna kamizelka taka gruba z kapturem ale rozmiar 86 wiec byla na styk i wkoncu nie wzielam.
Ale sie zdenerwowalam bo zamowilam plyty z amazona, dzisiaj doszly, to kurna byly w wielkim kartonie i sobie luzem po nim lataly:/ zamowlam 7 plyt z czego 5 nie ma folii ochronnych a sa nowe, 3 z nich sa strasznie porysowane ale takie grube i glebokie rysy, takie pekniecia w plastiku. A 2 sa calkiem popekane. No gdzie oni maja mozgi? Same plyty sa ok, no ale kurcze kupilam nowe a opakowania wygladaja jak wyrzygane przez psa, no soryy:/
Ale sie zdenerwowalam bo zamowilam plyty z amazona, dzisiaj doszly, to kurna byly w wielkim kartonie i sobie luzem po nim lataly:/ zamowlam 7 plyt z czego 5 nie ma folii ochronnych a sa nowe, 3 z nich sa strasznie porysowane ale takie grube i glebokie rysy, takie pekniecia w plastiku. A 2 sa calkiem popekane. No gdzie oni maja mozgi? Same plyty sa ok, no ale kurcze kupilam nowe a opakowania wygladaja jak wyrzygane przez psa, no soryy:/
Ssabinka ja w ogole chce rodzicom zamowic taki smieszny tort, cos w stylu:

tylko bez zadnych golych cyckow itp, taki po prostu smieszny ale nie zboczony:P jako ze imprezka bedzie podwojna bo ich i Ameli to powiem ze ja sie zajme tortami i taki bym chciala im zamowic. No i mysle o tej fotoksiazce tylko nie wiem jak ja sie z tym uwine, musialabym szybko dzialac po powrocie, poskanowac fotki i znalezc miejsce gdzie mi ta fotoksiazke w kilka dni zrobia

tylko bez zadnych golych cyckow itp, taki po prostu smieszny ale nie zboczony:P jako ze imprezka bedzie podwojna bo ich i Ameli to powiem ze ja sie zajme tortami i taki bym chciala im zamowic. No i mysle o tej fotoksiazce tylko nie wiem jak ja sie z tym uwine, musialabym szybko dzialac po powrocie, poskanowac fotki i znalezc miejsce gdzie mi ta fotoksiazke w kilka dni zrobia
My sie dogadujemy dobrze i z jednymi i z drugimi, chociaz P. rodzice sa troche starsi. Jego rodzice tez sa fajni i zabawni wiec lubimy byc i u jednych i u drugich:) Moi rodzice wzieli ostatnio Amele na grilla do znajomych takiego w wiekszym gronie to im nie wierzyli ze to ich wnuczka, mysleli ze corka;)
moi rodzice też stosunkowo młodzi - mam urodziła mnie jak miała 20 lat, a tata miał wtedy 19. zawsze mialam z nimi dobry kontakt i mowilam, ze fajnie miec takich mlodych rodzicow :) tylko nie wiedzieć czemu sama zdecydowałam się na 1 dziecko 9 lat pozniej niz oni, heheh :)
ssabinka a Twoja mama to spokojnie mogłaby robić za mamę Filipa :)
ssabinka a Twoja mama to spokojnie mogłaby robić za mamę Filipa :)
Ale się rozpisałyście!
Ja miałam zamiar rodzicom zrobić na 30 lecie ślubu plakat ze zdjęciami z różnego okresu ale jakoś zabrakło mi siły. skończyło się na mega różach:))) nie wykazałam się weną.
My jesteśmy po pierwszym dniu w przedszkolu. Na początku był płacz ale tylko jakieś 20 min. potem zaczęło się śniadanie i Heli przeszło. siedziała do 14 dzielnie i już nie płakała:))) a po przyjściu do domu mówi że jej się w domu nie podoba i że chce do przedszkola:)))
Ja miałam zamiar rodzicom zrobić na 30 lecie ślubu plakat ze zdjęciami z różnego okresu ale jakoś zabrakło mi siły. skończyło się na mega różach:))) nie wykazałam się weną.
My jesteśmy po pierwszym dniu w przedszkolu. Na początku był płacz ale tylko jakieś 20 min. potem zaczęło się śniadanie i Heli przeszło. siedziała do 14 dzielnie i już nie płakała:))) a po przyjściu do domu mówi że jej się w domu nie podoba i że chce do przedszkola:)))
Ale jestes, wzbudzasz ciekawosc i nie mowisz:P
Fajne rozwiazanie ze mozna poslac na 5h 3 razy w tyg, tez tak bym chciala, tym bardziej ze ja bym sobie mogla pod to prace dostosowac, masaze itp moge sie umawiac w takie dni jakie mi pasuja. Jak GM sie sprawdzi to moze w przyszlym roku Amela dolaczy do Heli i Kostka;)
Fajne rozwiazanie ze mozna poslac na 5h 3 razy w tyg, tez tak bym chciala, tym bardziej ze ja bym sobie mogla pod to prace dostosowac, masaze itp moge sie umawiac w takie dni jakie mi pasuja. Jak GM sie sprawdzi to moze w przyszlym roku Amela dolaczy do Heli i Kostka;)
W przyszłym roku to moja już pójdzie do normalnego przedszkola:)
To jest na prawdę fajne rozwiązanie na te 3 dni w tygodniu na 5 godzin. myślę że dzieciakom dużo to da. choćby nawet to że w przyszłym roku będzie łatwiej jak pójdzie do przedszkola bo już będzie wiedziała co i jak - tak sobie tłumaczę:)
To jest na prawdę fajne rozwiązanie na te 3 dni w tygodniu na 5 godzin. myślę że dzieciakom dużo to da. choćby nawet to że w przyszłym roku będzie łatwiej jak pójdzie do przedszkola bo już będzie wiedziała co i jak - tak sobie tłumaczę:)
A jeszcze zobaczcie jakie cudny śpiworek kupiłam Heli do przedszkola: http://allegro.pl/spiworek-do-lozeczka-z-przescieradlem-ciekawe-i2573795982.html
Dzisiaj przyszedł - jest po prostu boski!!!!
Dzisiaj przyszedł - jest po prostu boski!!!!
Hubert będzie chodzić do GM w środy od 11:00 do 13:00. Zobaczę, jak zacznie się nudzić z nianią, to w piątki też poślę. Docelowo chciałabym go wysłać od wiosny do prawdziwego przedszkola. Mamy dwie opcje na oku, jedną państwową, drugą prywatną. Przy dobrych wiatrach finansowych może uda się nam go posłać do prywatnego przedszkola.
Mjakmamo - za bym ci chętnie oddała drzemki Hubcia za dłuższe spanie w nocy :-) U nas to jednak nie w chodzi w grę. 2 godziny drzemki muszą być, bo nam żyć nie daje.
Mjakmamo - za bym ci chętnie oddała drzemki Hubcia za dłuższe spanie w nocy :-) U nas to jednak nie w chodzi w grę. 2 godziny drzemki muszą być, bo nam żyć nie daje.
Zapraszam do nowego bo ten już mi się dłuuuugo ładuje
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=407913&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=407913&c=1&k=160