Widok
MAMUSIE LIPCOWO-SIERNIOWE 2013 cz.14
ROZPAKOWANE
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) -kararinah- / CÓRECZKA Martyna 2.820kg i 52cm / Kliniczna/SN
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500 g, 56 cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540 g, 52 cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330 g, 55 cm/ Zaspa/ CC
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57 cm/ Kliniczna/ SN
*LIPIEC*
01.07. Agata
07.07. -mTusia- / CÓRECZKA Milena - Kliniczna
08.07. pillotka / SYNEK
10.07. agusia-gdansk / SYNEK Milan-Zaspa
10.07. Antoza / CÓRECZKA :) Hania -Wejherowo
10.07. emimar
11.07. izabell_ /SYNEK
12.07. anuusia
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
14.07. mentorka / SYNEK Julek - Bydgoszcz
16.07. eni_a / CÓRECZKA
17.07. Dumelek / SYNEK Tymoteusz
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
20.07 panna z mokrą głową / SYNEK
20.07. Ananao / SYNEK Kubuś/ Swissmed Gdańsk
21.07 asienkaj / CÓRECZKA - Zaspa
23.07. Yevele / CÓRECZKA
23.07. Aknah / SYNEK Kacper - Wejherowo
23.07. Kamyczek1234 / CÓRECZKA
24.07. Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - Coombe Women's Hospital Dublin
*SIERPIEŃ*
02.08. marianna / SYNEK
03.08. Aniulek_80
05.08. Gosia / SYNEK Paweł
05.08. Paulina / CÓRKA Liliana
07.08 Betti_174
07.08 Harietta / CÓRCIA Emilka
11.08. Madzik / SYNEK
14.08. MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
17.08 Sensimilia/ SYNEK
17.08. wisienka84 / SYNEK Piotruś
20.08. Francess / SYNEK
23.08 KasiOB / SYNEK Kazik
24.08. Kasiula1986 / CÓRECZKA Kinga - Szpital Zaspa
25.08 E_w_a/ CÓRECZKA
27.08 pszczoola /CÓRECZKA Monisia
28.08 lucy/Synek Franek-Kliniczna
31.08 Aisak/ raczej CÓRECZKA
link do poprzedniego wątku http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERNIOWE-2013-cz-13-t477354,1,160.html
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) -kararinah- / CÓRECZKA Martyna 2.820kg i 52cm / Kliniczna/SN
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500 g, 56 cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540 g, 52 cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330 g, 55 cm/ Zaspa/ CC
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57 cm/ Kliniczna/ SN
*LIPIEC*
01.07. Agata
07.07. -mTusia- / CÓRECZKA Milena - Kliniczna
08.07. pillotka / SYNEK
10.07. agusia-gdansk / SYNEK Milan-Zaspa
10.07. Antoza / CÓRECZKA :) Hania -Wejherowo
10.07. emimar
11.07. izabell_ /SYNEK
12.07. anuusia
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
14.07. mentorka / SYNEK Julek - Bydgoszcz
16.07. eni_a / CÓRECZKA
17.07. Dumelek / SYNEK Tymoteusz
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
20.07 panna z mokrą głową / SYNEK
20.07. Ananao / SYNEK Kubuś/ Swissmed Gdańsk
21.07 asienkaj / CÓRECZKA - Zaspa
23.07. Yevele / CÓRECZKA
23.07. Aknah / SYNEK Kacper - Wejherowo
23.07. Kamyczek1234 / CÓRECZKA
24.07. Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - Coombe Women's Hospital Dublin
*SIERPIEŃ*
02.08. marianna / SYNEK
03.08. Aniulek_80
05.08. Gosia / SYNEK Paweł
05.08. Paulina / CÓRKA Liliana
07.08 Betti_174
07.08 Harietta / CÓRCIA Emilka
11.08. Madzik / SYNEK
14.08. MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
17.08 Sensimilia/ SYNEK
17.08. wisienka84 / SYNEK Piotruś
20.08. Francess / SYNEK
23.08 KasiOB / SYNEK Kazik
24.08. Kasiula1986 / CÓRECZKA Kinga - Szpital Zaspa
25.08 E_w_a/ CÓRECZKA
27.08 pszczoola /CÓRECZKA Monisia
28.08 lucy/Synek Franek-Kliniczna
31.08 Aisak/ raczej CÓRECZKA
link do poprzedniego wątku http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERNIOWE-2013-cz-13-t477354,1,160.html
ROZPAKOWANE
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) -kararinah- / CÓRECZKA Martyna 2.820kg i 52cm / Kliniczna/SN
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500 g, 56 cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540 g, 52 cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330 g, 55 cm/ Zaspa/ CC
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57 cm/ Kliniczna/ SN
*LIPIEC*
01.07. Agata
08.07. pillotka / SYNEK
10.07. agusia-gdansk / SYNEK Milan-Zaspa
10.07. Antoza / CÓRECZKA :) Hania -Wejherowo
10.07. emimar
11.07. izabell_ /SYNEK
12.07. anuusia
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
14.07. mentorka / SYNEK Julek - Bydgoszcz
16.07. eni_a / CÓRECZKA
17.07. Dumelek / SYNEK Tymoteusz
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
20.07 panna z mokrą głową / SYNEK
20.07. Ananao / SYNEK Kubuś/ Swissmed Gdańsk
21.07 asienkaj / CÓRECZKA - Zaspa
23.07. Yevele / CÓRECZKA
23.07. Aknah / SYNEK Kacper - Wejherowo
23.07. Kamyczek1234 / CÓRECZKA
24.07. Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - Coombe Women's Hospital Dublin
*SIERPIEŃ*
02.08. marianna / SYNEK
03.08. Aniulek_80
05.08. Gosia / SYNEK Paweł
05.08. Paulina / CÓRKA Liliana
07.08 Betti_174
07.08 Harietta / CÓRCIA Emilka
11.08. Madzik / SYNEK
14.08. MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
17.08 Sensimilia/ SYNEK
17.08. wisienka84 / SYNEK Piotruś
20.08. Francess / SYNEK
23.08 KasiOB / SYNEK Kazik
24.08. Kasiula1986 / CÓRECZKA Kinga - Szpital Zaspa
25.08 E_w_a/ CÓRECZKA
27.08 pszczoola /CÓRECZKA Monisia
28.08 lucy/Synek Franek-Kliniczna
31.08 Aisak/ raczej CÓRECZKA
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) -kararinah- / CÓRECZKA Martyna 2.820kg i 52cm / Kliniczna/SN
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500 g, 56 cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540 g, 52 cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330 g, 55 cm/ Zaspa/ CC
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57 cm/ Kliniczna/ SN
*LIPIEC*
01.07. Agata
08.07. pillotka / SYNEK
10.07. agusia-gdansk / SYNEK Milan-Zaspa
10.07. Antoza / CÓRECZKA :) Hania -Wejherowo
10.07. emimar
11.07. izabell_ /SYNEK
12.07. anuusia
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
14.07. mentorka / SYNEK Julek - Bydgoszcz
16.07. eni_a / CÓRECZKA
17.07. Dumelek / SYNEK Tymoteusz
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
20.07 panna z mokrą głową / SYNEK
20.07. Ananao / SYNEK Kubuś/ Swissmed Gdańsk
21.07 asienkaj / CÓRECZKA - Zaspa
23.07. Yevele / CÓRECZKA
23.07. Aknah / SYNEK Kacper - Wejherowo
23.07. Kamyczek1234 / CÓRECZKA
24.07. Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - Coombe Women's Hospital Dublin
*SIERPIEŃ*
02.08. marianna / SYNEK
03.08. Aniulek_80
05.08. Gosia / SYNEK Paweł
05.08. Paulina / CÓRKA Liliana
07.08 Betti_174
07.08 Harietta / CÓRCIA Emilka
11.08. Madzik / SYNEK
14.08. MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
17.08 Sensimilia/ SYNEK
17.08. wisienka84 / SYNEK Piotruś
20.08. Francess / SYNEK
23.08 KasiOB / SYNEK Kazik
24.08. Kasiula1986 / CÓRECZKA Kinga - Szpital Zaspa
25.08 E_w_a/ CÓRECZKA
27.08 pszczoola /CÓRECZKA Monisia
28.08 lucy/Synek Franek-Kliniczna
31.08 Aisak/ raczej CÓRECZKA
Dziewczyny, to po kolei :)
Dziękuje za gratulacje, jestem padnieta i jem za troje :) obiad który mi panie zostawiły był jak z hiltona :)
O 23 z minutami miałam pierwsze lekko bolesne skurcze, poszłam spać, a właściwie próbowałam bo w przerwach miedzy skurczami mała kopala intensywnie :( przenioslam sie wiec na kanapę do pokoju i tam przysypialam tak na 10 min pomiędzy skurczami :) wytrzymałam do 5 wtedy skurcze były co 7-5 minut i obudzil męża, zrobiłam mu śniadanie i kanapki i pojechaliśmy :) przyjęli mnie na klinicznej o 6.10 badanie rozwarcie na 1 palec ale zostawili na porodowce, podlaczyli ktg i powiem wam te które pewnie tego nie wiedza, leczenie to masakra w czasie skurczu :( przynajmniej dla mnie :( w miedzy czasie napisałam do mojego gina ze rodze i z wizyty nie skorzystam i do Pani Joli :)
Po wizycie gina wszyscy sie mną ładnie zajęli i myśle ze to dzięki niemu pani doktor przebila mi pęcherz i dała zastrzyk na szyjke i wtedyskurcAe to była masakra :( może mało odporna jestem na ból, piłka prysznic chodzenie a i tak masakra :( miałam dostać znieczulenie ale najpierw dali mi gaz, trochę pomagał a potem miało być znieczulenie ale po gazie rozwarcie miałam pełne, pani doktor chciała spróbować urodzić ale czekała tez sala na cięcie jakby główka nie schodzila, trochę parlam, potem kazali mi iść do wc i orzec na toalecie bo główka miała zejść niżej , jakoś sie udało chociaż błagałam o cesarke lub znieczulenie krzyczalam ze sie zabije itd ale to podobno norma :) myślałam ze nie sam rady ale przyszła cudowna Pani Jola podtrzymala mnie na duchu i była przez wszystkie skurcze parte :) i jakoś sie dało :) oczywiście nacieli mnie no mała duża :) trzymalam ja na piersi i brzuchu przez całe szycia i rodzenia lozyska potem mąż poszedł zmierzyć i zważyć a potem jeszcze mieliśmy z 2 godz dla siebie :) powiem ze mi bywało tak słabo ze 4 godz po porodzie prawie zemdlalam idąc z mężem do wc :/ a dopiero ok 22 poszłam pod prysznic a i tak z przystankami co chwila wiec jak dla mnie fajnie ze maz może być na oddziale :) położne wszystkie jak na razie przemile, lekarze tez :) przynajmniej jak na razie :) mała odpukac grzeczna :) jakoś sie przyzssala jak na razie do piersi wiec mam nadzieje E jakoś pójdzie dalej :) trzymam kciuki za nierozpakowane :) w sumie mi zajęło od pierwszego bolączki skurczu do porodu 14 godzin nie całe wiec chyba jak na pierwszy raz to nie tak zle :) dziękuje za założenie wątku :) w razie pytań piszcie :)
Dziękuje za gratulacje, jestem padnieta i jem za troje :) obiad który mi panie zostawiły był jak z hiltona :)
O 23 z minutami miałam pierwsze lekko bolesne skurcze, poszłam spać, a właściwie próbowałam bo w przerwach miedzy skurczami mała kopala intensywnie :( przenioslam sie wiec na kanapę do pokoju i tam przysypialam tak na 10 min pomiędzy skurczami :) wytrzymałam do 5 wtedy skurcze były co 7-5 minut i obudzil męża, zrobiłam mu śniadanie i kanapki i pojechaliśmy :) przyjęli mnie na klinicznej o 6.10 badanie rozwarcie na 1 palec ale zostawili na porodowce, podlaczyli ktg i powiem wam te które pewnie tego nie wiedza, leczenie to masakra w czasie skurczu :( przynajmniej dla mnie :( w miedzy czasie napisałam do mojego gina ze rodze i z wizyty nie skorzystam i do Pani Joli :)
Po wizycie gina wszyscy sie mną ładnie zajęli i myśle ze to dzięki niemu pani doktor przebila mi pęcherz i dała zastrzyk na szyjke i wtedyskurcAe to była masakra :( może mało odporna jestem na ból, piłka prysznic chodzenie a i tak masakra :( miałam dostać znieczulenie ale najpierw dali mi gaz, trochę pomagał a potem miało być znieczulenie ale po gazie rozwarcie miałam pełne, pani doktor chciała spróbować urodzić ale czekała tez sala na cięcie jakby główka nie schodzila, trochę parlam, potem kazali mi iść do wc i orzec na toalecie bo główka miała zejść niżej , jakoś sie udało chociaż błagałam o cesarke lub znieczulenie krzyczalam ze sie zabije itd ale to podobno norma :) myślałam ze nie sam rady ale przyszła cudowna Pani Jola podtrzymala mnie na duchu i była przez wszystkie skurcze parte :) i jakoś sie dało :) oczywiście nacieli mnie no mała duża :) trzymalam ja na piersi i brzuchu przez całe szycia i rodzenia lozyska potem mąż poszedł zmierzyć i zważyć a potem jeszcze mieliśmy z 2 godz dla siebie :) powiem ze mi bywało tak słabo ze 4 godz po porodzie prawie zemdlalam idąc z mężem do wc :/ a dopiero ok 22 poszłam pod prysznic a i tak z przystankami co chwila wiec jak dla mnie fajnie ze maz może być na oddziale :) położne wszystkie jak na razie przemile, lekarze tez :) przynajmniej jak na razie :) mała odpukac grzeczna :) jakoś sie przyzssala jak na razie do piersi wiec mam nadzieje E jakoś pójdzie dalej :) trzymam kciuki za nierozpakowane :) w sumie mi zajęło od pierwszego bolączki skurczu do porodu 14 godzin nie całe wiec chyba jak na pierwszy raz to nie tak zle :) dziękuje za założenie wątku :) w razie pytań piszcie :)
Pillotka - nie ma gazu. Przypomniało mi się jeszcze, że położna mówiła, że z porodówki odsyłają tylko w ekstremalnych przypadkach, także nie musisz się bać, że urodzić w drodze na Zaspę :)
Podobno przez Kliniczną był tłok, ale teraz już się rozluźnia i nie jest źle.
Coś Ci się rusza z porodem? Jakieś skurcze? U mnie nic nowego, coś mi się wydaję, że dotrwam do terminu i jeszcze się przeterminuję :))
Podobno przez Kliniczną był tłok, ale teraz już się rozluźnia i nie jest źle.
Coś Ci się rusza z porodem? Jakieś skurcze? U mnie nic nowego, coś mi się wydaję, że dotrwam do terminu i jeszcze się przeterminuję :))
mTusia - wielkie GRATKI jeszcze raz....biedna musiałaś strasznie cierpieć...ja Ci powiem, że p przebiciu pęcherza też miałam potężne skurcze i już naprawdę nie wiedziałam co mam z sobą robić tak mnie bolało...i żadna pozycja nie była do zniesienia...wręcz co zmieniłam to na gorszą tylko....
Super że masz to już za sobą :)
Zdrówka dla wszystkich...
Ja niestety mam małego baby blues.... Na szczęście nie w stosunku do Szymcia, a tak ogólnie przygnębia mnie obecna sytuacja...od wczoraj łzy same lecą mi po twarzy... mam nadzieję że za kilka dni mi minie...
Super że masz to już za sobą :)
Zdrówka dla wszystkich...
Ja niestety mam małego baby blues.... Na szczęście nie w stosunku do Szymcia, a tak ogólnie przygnębia mnie obecna sytuacja...od wczoraj łzy same lecą mi po twarzy... mam nadzieję że za kilka dni mi minie...
No przez Kliniczną był mega tłok...i też dlatego przyspieszali te ważenia, a i dziewczyny które rodziły przede mną szybciej musiały być przeniesione na oddział poporodowy...żeby kolejne rodzące z IP już móc przyjąć...ale jak już ja urodziłam, to się ruch uspokoił i my mogliśmy sobie te 2 h po wszystkim pobyć razem we troje :)