(13 lat temu) 9 października 2013 o 22:39
Cześć Dziewczyny,
powiem Wam, że bycie ostatnią w wątku jest strasznie dołujące, bo większość z Was jest już ho ho do przodu i macie już tak jakoś wszystko lepiej poukładane i piszecie o rzeczach, które są jeszcze na długo przede mną. Ja mam dzisiaj totalnego doła. Mąż ma teraz zapierdziel w pracy i wraca mega zmęczony, niewiele pomaga. Chata zarasta brudem, bo ja nie wiele jestem w stanie posprzątać, bo Monia nie chce za bardzo w dzień spać. Dzisiaj spała jakoś ze 3x po 30 min. Wieczorem oczywiście była tak zmęczona, że ze zmęczenia nie mogła zasnąć. Nakarmiłam ją piersią, potem dostała butlę 90 ml, potem jeszcze raz pierś, więc głodna być nie mogła. Z tym moim pokarmem widzę, że też lipa. Piję w kółko bocianka, przystawiam często, a i tak jest ciągle za mało :(
Byłam u ginki i powiedziała, że w środku mnie mocno pochlastali i długo się jeszcze będzie goić, więc o jakimś fitnessie mogę póki co zapomnieć. Szycie nadal się babrze, dostałam maść i globulki. Póki co nie widać poprawy.
Do tego wszystkiego w żadne ciuchy się nie mieszczę. Ech nie mogę się jakoś pozbierać...
Słodkie te nasze dzieciaczki i te młodsze i te starsze, fajnie że powklejałyście zdjęcia. Zdjęcie Lilki naprawdę udane. Przesłodko wyszła. Widzę, że leżaczek bright starts, u nas też tylko, że z innym wzorem :)
mTusia zazdroszczę Ci tej jazdy konnej. Od dziecka uwielbiałam konie. Rodzice nie chcieli mnie puścić na jazdy do szkółki, więc dopiero w dorosłym życiu zaczęłam chodzić na lekcje do stajni na Jaśkowej Dolinie. Za długo nie pochodziłam, bo nie dość, że ostatnie jazdy były na 18, a ja wtedy pracowałam w Oliwie i ciężko mi było zdążyć po pracy, to jeszcze to akurat była zima i co poszłam na zajęcia, to tak zmarzłam, że zaraz byłam chora. Może kiedyś jeszcze uda mi się tego nauczyć.
agusia-gdansk, Jotenka współczuję nieprzespanych nocek. Przeraża mnie to, że może być jeszcze gorzej.
Madzik gratuluję mieszkania :) Dobrze, że się nie spieszyliście, to decyzja na wiele lat.
Życzę dobrej nocki, lecę spać póki Monia śpi.
0
0