Re: MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZEŚNIOWE 2010 CZ. 37
A my dziś pierwszy dzień same -mąż na cały dzień pojechał do Redy. Trzeba będzie szybko tam skończyć "brudne" roboty, to będziemy mogli tam naszą małą zabierać.
Smoczek okazał się...
rozwiń
A my dziś pierwszy dzień same -mąż na cały dzień pojechał do Redy. Trzeba będzie szybko tam skończyć "brudne" roboty, to będziemy mogli tam naszą małą zabierać.
Smoczek okazał się wybawieniem, tyle się wczoraj nassała, że w nocy krócej jadła, zamiast standardowych 40 minut najedzona była już po 20tu ...Widocznie tak silna była potrzeba ssania. To nie o mleczko chodziło.
zobacz wątek