Widok

MAMUSIE STYCZNIOWE I LUTOWE 2012 CZ.XII

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=299838&c=1&k=130

ROZPAKOWANE:

04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC
18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC
31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN
01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN
03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN
06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC
09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC
12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.mamaO - 07-09.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka LILIANA
4.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
5. Asica - 12.01.2012 - Synek
6.dirty_little_secret - 15.01.2011, szpital Zaspa, Córeczka WIKTORIA
7.Kola -18.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka LENKA
8.aniax -23.01.2012 - Synek Jaś
9.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
10. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
11.Marta-B -28.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZIA
12.Tekla28 - 30.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka AGATKA
13.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
14.evilek - styczeń 2012 ?
15.niewiem1303 - 01.02.2012 - szpital Swissmed, Synek IWO
16.oolenka1 - 03.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZANKA
17.Pauline85 - 04.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek STAŚ
18.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
19.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
20.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
21.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
22.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
23.elcia88 - 15.02.2012
24.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
25.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
26.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
27.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
28.lutka - połowa lutego
29.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
30.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Struś - mnie bardziej kręci SSO i SSZ niż sama wykończeniówka. Wykończeniówka to dla mnie prawie jak remont, tylko taki większy;) Więc coś co znam dość dobrze i wiem że z tym sobie poradzimy, będzie to tylko denerwujące, bo wiadomo że to etap w którym można najwięcej schrzanić;) I tyle decyzji do podjęcia... Za to stan surowy to jest coś na co czekam - tyle się dzieje no i od razu widać spektakularne efekty, a ja lubię efekty:D;)

Co do porodu to ja jestem 6 dni po ostatnim terminie. Jeju jak się cieszę że coś się zaczyna dziać!:)
Też tak jak Ty chciałabym już się dowiedzieć że z maleństwem wszystko ok, że naprawdę jest zdrowe. Ostatnio co jakiś czas śni mi się że Zuzia rodzi się taka śliczna, że aż nie mogę uwierzyć, a tu nagle otwiera oczka i okazuje się że w jednym z nich nie ma źrenicy:( Uff okropny koszmar.... albo że rodzi się i wszystko jest ok, tylko na połowie twarzyczki ma wieeelkie znamię, takie ciemne, brązowe, ufff....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta_B - Ja jestem po ogólnym budownictwie, generalnie jestem kierownikiem stanów surowych na budowach. Na wykończeniówce się nie znam, ale cos tam wiem po doświadczeniach na własnej budowie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja juz 8 dni po terminie i nic...
Byłam u swojej gin i uzgodniłysmy, żebym poczekała do niedzieli, więc czekam. Wkurzam się bo nie wiem już co ze sobą robić. Na długi spacer nie idzie wyjść - bo zimno, filmy, książki ile można się doszkalać.
Pocieszam się, że powinnam się cieszyć jeszcze czasem wolny - korzystać ile się da bo przecież zawsze się tylko pracuje, a tu taka okazja poleniuchować.
Nie zmienia to faktu, że mały mógłyby być już z nami, żeby mieć pewność, że zdrowego urodzę. Milion rozterek - bardzo cię rozumiem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie wszystkim rozpakowanym gratki.
U mnie wczoraj wieczorem skurcze nie do wytrzymania ale przeszly dzis sa lekkie we wtorek do gina zobaczymy co powie ciekawego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O kurczę, Luciolla, nie zazdroszczę koleżance... Nie dość że od kilku dni ją boli, to jeszcze pewnie co wieczór denerwuje się czy to już, czy jeszcze nie. Ale śmiesznie że macie termin na ten sam dzień!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No Marta :) w końcu coś zaczyna się dziać :)

Mnie jeszcze nie odszedł więc nie podpowiem.
Wczoraj rozmawiałam z moją koleżanką z pracy. Mamy termin porodu na ten sam dzień :) I ona biedna mi mówi że już od tygodnia męczą ją skurcze. Codziennie wieczorkiem po kilka godzin a później przechodzi. Jest wykończona.
Więc ja już przestaje narzekać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziś rano odszedł mi czop:) Nie wiem czy cały, ale trochę tego było, podbarwiony krwią. Dziewczyny czy jak odchodził Wam czop to miałyście jakieś bóle, skurcze? Ja mam skurcze co parę minut, nieregularne, ale nie boli bardzo, mniej niż przed każdym z moich mega okresów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paula - jeszcze nie zaczęliśmy budowy, zaczynamy jak śnieg zniknie i ziemia trochę przeschnie:) Nie spieszy nam się, więc możemy zacząć nawet w maju, czerwcu (chociaż planujemy w marcu). Chcemy przed zimą skończyć stan surowy. Na razie przygotowujemy działkę, bo mamy na niej stare zabudowania oraz krzewy i drzewka owocowe - część wycinamy, część trzeba przesadzić, zabudowania rozebrać itd. Jest co robić, żałuję że na razie nie mogę się nadwerężać więc pozostaje mi dopingowanie męża, ale już po porodzie dam czadu jak tylko organizm pozwoli:D

Struś - dzięki za chęć pomocy w budowie, kto wie - może skorzystamy:D Byłaby dodatkowo okazja do spotkania się z naszymi maluszkami jak już się pojawią;) A jaką masz specjalizację? Czym dokładniej się zajmujesz?

No! Koniec o budowie;)

O tym żelu prostaglandynowym doczytałam, że jeśli zadziała to pomaga dojrzeć szyjce macicy. A co się dzieje jeśli nie zadziała? Jeśli szyjka nie dojrzeje to można dać oksytocynę? Bo czytałam że oksytocynę można dać jak szyjka jest gotowa do porodu, inaczej jest duże ryzyko urazów. Hmm, pewnie nie powinnam się przejmować tylko poczekać co powiedzą lekarze, ale tak jakoś jak wiem co mnie czeka i jestem bardziej świadoma to mniej się boję i łatwiej mi znieść większość rzeczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny, dawno nie pisałam, gratulacje dla dirty little secret :) czekamy na wieści jak tylko będziecie w domku!

Marta-B, oj mamy wiele wspólnych tematów :) ja po wizycie dziś, i nie jestem tak jak Ty po terminie, ale wód mało i jeśli nic się nie będzie działo to wypisał mi skierowanie na czwartek na wywoływanie. Mam cykora.. bo skurcze są bardziej bolesne. Z Zosią też mi podali oxy ale zadziałało dopiero po paru godz. i były bolesne. Ale trudno, podnosi mnie na duchu myśl, że będzie już maluszek, nasz maluszek :)
I tak jak Ty Marta, też będziemy się budować, przeżywam to jak nie wiem co, rzuty domu oglądam co chwilę, planuję rozkład mebli, ehh :) a już zaczęliście budowę? My dopiero dostaliśmy pozwolenie, może na wiosnę zaczniemy, oby.

A odnośnie zmęczenia, pamiętam, jak na szkole rodzenia położne nas straszyły, że poród to pikuś w porównaniu z czasem po porodzie, kiedy się będzie zmęczonym, a dziecko będzie wymagało ciągłej uwagi. U mnie było wręcz odwrotnie - owszem, był człowiek zmęczony, ale bez przesady, są też chwile kiedy można trochę pospać :) i wtedy już jest lepiej, spojrzy się na swoją małą istotkę i jest dobrze, nie martw się, u Ciebie też tak będzie :)

Misia, ja mam dla córki podobną zabawkę z tej firmy, tylko ośmiornicę, ale jakoś nie było zainteresowania, może mały polubi :)

A jeszcze nt.dzisiejszej wizyty, mój maluch jest chyba dość pokaźnych rozmiarów :O kość udowa 8 cm, wyliczył na 41 tc i 2 dni :/ i że może teraz ważyć ok 3800 :/ mamma mia..
Teraz będę się schizować tym wywoływaniem, oby opcja z pełnią księżyca i mnie dotyczyła :)

Luciolla, może się spotkamy w szpitalu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gada do niej po swojemu, a jak powieszę przed nim jak malutki leży na brzuszku to stara się unieśc główkę i ramiona, żeby ją zobaczyć:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
misia83 wow już 2 miesiące kończy, jak ten czas leci:))) to super,że Twój maluszek już zaczyna nawiązywać kontakt, jak na wcześniaczka to bardzo szybko:) oby tak dalej się ładnie rozwijał:) fajny ten ptak, właśnie tego typu zabawki mam upatrzone, trzeba powoli zacząć kupować, bo jak na razie mało zabawek mamy... A co Twój mały robi z tą zabaweczką? Pewnie Ty mu machasz a on na to ładnie reaguje??? Fajnie masz, moja Julcia jeszcze nie reaguje na zabaweczki...

dziewczyny wklejacie fotki jak Wasze maluszki rosną:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny gratuluje nowych maluszkó. A co do zabaw i rozwoju to mój maluch w sobote kończy 2 miesiące i mimo,że jest wcześniaczkiem to już ładnie zaczyna nawiązywać kontakt, próbuje się uśmiechać i "gadać". Naszym hitem, poza karuzelką jest taki ptak lamaze, on ma tył czarno-biały a przód kolorowy, i jest naprawde super,polecam, taki jak ten
http://allegro.pl/lamaze-ptaszek-paw-kolorowy-nowy-wzor-sale-i2094843768.html
trenujemy też leżenie na brzuszku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303 wiem co czujesz, też na początku wyłam ciągle a jak pomyślałam o tej laktacji to już w ogóle.. cały czas myślałam,że coś robię źle.. aż w końcu doszło do mnie,że przecież się staram i robię co mogę i nie warto się przejmować i płakać bo płaczem nic nie osiągniesz... będzie dobrze głowa do góry:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B nie zamartwiaj się, tak jak pisze Brygida po porodzie wszystko się zmienia:) tydzień odpoczynku jest niemożliwy, ale siły i tak będą, nie wiem skąd one się biorą, ale są. To maleństwo staje się dla Ciebie najważniejsze i wszystko w koło przestaje się liczyć, ono jest na pierwszym miejscu. Też na początku miałam podobne obawy, też mnie dopadł baby blues ale teraz wszystko się unormowało, czuję się dobrze , mniej się już przejmuję i jestem bardzo szczęśliwa:) Tak jak Brygida czekam tylko aż się cieplej zrobi, będzie można wychodzić na spacerki i w ogóle no i jak nasza niunia zacznie kumać, śmiać się do nas... Też czasami się boję, czy będę dobrą mamą, nawet teraz zastanawiam się, czy wszystko robię dobrze i czy wszystko robię co należy, ale tak już będzie, odkąd maleństwo się urodzi zawsze będziesz się o nie martwić ale trzeba pamiętać,żeby nie zwariować i być dobrej myśli i przede wszystkim zadowolonym i szczęśliwym rodzicem, bo dziecko to wszystko czuje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida - dzięki:) Mnie, jak już mnie przerasta myśl o dziecku, zawsze podnosi na duchu budowa domu. Obiecuję sobie że jak mi będzie naprawdę źle to pójdę na budowę chociaż na pół godzinki, porobię coś, powyżywam się na pustakach tudzież jakichś cięższych narzędziach - to jest coś co uwielbiam i z czego czerpię niesamowicie dużo satysfakcji. Już samo myślenie o tym mi pomaga;)

No nic, jakoś to będzie. Ze ślubem było u mnie tak samo - przeżywałam, miałam 1500 przemyśleń na ten temat, zastanawiałam się czy warto itd., a w dniu ślubu wszystko mi przeszło - nie miałam żadnych wątpliwości, do teraz jest super, tfu tfu odpukać. Jeśli tak samo będzie po porodzie to niech już to się stanie jak najszybciej!

Twoja Zuzka na pewno już dużo kuma, tylko pewnie nie potrafi tego jeszcze wyrazić:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B - no niestety,ten tydzień wolnego jest raczej niemozliwy ( a szkoda!)
Zobaczysz, po porodzie to wszystko tak smiesznie sie zmienia, chociaz masz ochote wszystko rzucic w cholere i myslisz,ze nie masz juz sily, to ona jednak skads sie bierze, no i po prostu wiesz,ze musisz. I tak mija kolejny dzien:) Cieplo i milosc dasz swojej Zuzi z całą pewnością, a z czasem Twoje oczekiwania sie zmniejsza, do tych realnych, tak przynajmniej mi sie wydaje.

Mnie tam trzyma to,ze jeszcze 2 miesiace i Zuzka juz bedzie taka fajna kumata,ze jeszcze 2 miesiace i bedzie juz cieplej i bedzie mozna chodzic na spacery i malucha lzej ubierac:)
A z rzeczy blizszych to to,ze niedlugo samochod nam naprawia i bedzie mozna sie gdzies ruszyc:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem - myślę że babyblues po porodzie to sprawka hormonów i nowej sytuacji, najważniejsze że jesteś świadoma że to masz i dlatego na pewno sobie z tym poradzisz, przetrzymasz i przejdzie.

Ja mam babybluesa przed porodem, mam wrażenie że ta ciąża tak mnie wymęczyła że po porodzie nie będę miała sił by się zajmować dzieckiem i cieszyć nim. Jest mi przykro z tego powodu. Nie żebym nie czekała na naszą Zuzkę, ale chciałabym po porodzie mieć tydzień spokoju, taki czas dla siebie, żeby odpocząć, wyspać się wreszcie, niczym się nie przejmować, nacieszyć życiem, i wtedy zająć dzieckiem. A wiem że po porodzie nie dość że kobieta jest zmęczona, obolała, to jeszcze trzeba się zająć malutkim człowieczkiem, który będzie bardzo dużo wymagał, któremu będzie potrzebne ciepło i miłość, a ja bardzo bym chciała żeby ten nasz maluszek wszystko to otrzymał, a boję się czy będę miała siły:( Bardzo liczę na instynkt macierzyński. Zawsze wiedziałam że go mam, i to olbrzymi. Teraz wiem że gdzieś jest ale swojej córce chciałabym dać tak dużo, że nie wiem czy mam go w wystarczającej ilości by spełnić oczekiwania, głównie moje. Mam wrażenie że wszyscy się cieszą na to dziecko, nie mogą się go doczekać, tylko ja chciałabym od tego wszystkiego odpocząć. Tak po prostu.

Ale się filozoficznie rozpisałam... Przepraszam, musiałam się wygadać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie ciężko tak zająć czas maluchowi jak tak mało kuma:) już się nie mogę doczekać jak Julcia będzie się uśmiechać do nas i gaworzyć:) na razie to mało jeszcze kuma, też się czasem gdzieś zapatrzy ale nie reaguje jeszcze na przedmioty i na jakieś zabawki. Jak mówię do niej to słucha ale nie zawsze patrzy na mnie... jak ją całuję bo buźce to tak jakby się uśmiecha ale nie wiem czy reaguje na to czy tak po prostu... te z z nią chodzę po mieszkanku, albo sobie tak z nią siedzę,na brzuszku też kładziemy, wkładam do leżaczka ale nie na długo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem - bedzie dobrze, najwazniejsze to sie nie poddawac:)

madziakin - reaguje tak sobie,patrzy co prawda w strone z ktorej dobiega dzwiek, slucha jak sie do niej mowi, ale nie zwraca jeszcze uwagi na kształty itp. wiec nie bardzo interesuje sie jakimis zabawkami czy cos.
Do poludnia jak nie spi to sobie chodzimy, albo trzymam ja u siebie na brzuchu i tak sobie z nia siedze, ale najczesciej po prostu klade ja do lozeczka i tak sobie lezy,zebym ja moglacos zrobic.'
A po poludniu klade ja na brzuchu i cwiczymy glowke,albo na pleckach i masujemy brzucho. czasem tez na chwile wkladam ja do lezeczka,ale caly czas nie kupilismy baterii wiec to bezsensu:)
Ciężko jest jakos zajac czas maluchowi,ktory jeszcze niewiele kuma:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciolla - oj jak bym chciała żeby to była prawda!

Jestem właśnie po kolejnej kontroli u mojej gin. Już powoli zaczynają męczyć te kontrole:( Nadal rozwarcie tylko na 1 opuszkę, nic nie wskazuje na szybkie rozwiązanie. Zuzia jeszcze trochę miejsca ma, ale też nie wiele. Rusza się, ale delikatnie. W sobotę mam podjechać do szpitala na kontrolne ktg. W poniedziałek lub wtorek czeka mnie kolejna wizyta u mojej gin, i wtedy już mnie wyśle na patologię ciąży na wywoływanie porodu. To będzie 10 dni po terminie. Pytałam jak wygląda wywoływanie porodu w Wejherowie - podobno zakładają teraz żel z prostaglandynami. Jeśli moja macica będzie miała akurat ochotę na jakiekolwiek skurcze, to ten żel je zwiększy. Jeśli moja macica nadal będzie miała lenia to żel nic nie da i wtedy oksytocyna.

Ehh marzę żeby jednak to z tą pełnią okazało się prawdą;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Zakup mieszkania - rozterki (64 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

do góry