Widok

MAMUSIE STYCZNIOWE I LUTOWE 2012 CZ.XIV

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=309133&c=1&k=130

ROZPAKOWANE:

*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
11.lutka - połowa lutego
12.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
13.Dori_K - 25.02.2012 - szpital Wojewódzki, Synek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja też ma potówki, codziennie pojawiają się nowe, wygląda to strasznie. Pediatra zalecił tylko przemywać to kilka razy dziennie wodą przegotowaną. Przemywam ale poprawa mizerna.

Współczuję Wam diety na wszelkiego rodzaju uczulenia:(

Monika - ta wizyta w szpitalu może wyczerpie limit nieszczęść na następne lata i potem będzie już tylko jak w bajce?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak jak myslałam, mam zapalenie w piersi- dostałam antybiotyk. Tak jak Olcia piszesz, lekarz go zapisał, a na ulotce napisane jest ze nie stosowac podczas karmienia. Ale musze go brac, bo inaczej ropien powstanie. No i oczywiscie okłady z kapusty robic, mam nadzieje ze jutro juz jakies efekty beda widac.

Julka tez sztywno trzyma głowe i podnosi ja dosyc wysoko. Madziakin- nasza mała tez głowe cały czas kładzie na jeden bok- lekarz i polozne mówily ze to normalne, widocznie tak w brzuszku była ułozona. Tez staram sie podkładac kocyk za plecy by lezała na tym drugim boku, ale czesto sie przekreca.

Co do szczepien to ja na pewno wezme pneumokoki i chyba te 5w 1 ale jeszcze sie nad tym zastanawiam. Jak pediatrze mówiłam ze moze wezme te refundowane szczepienia ( czyli np 3 kłucia) to patrzyła na mnie jak na wyrodna matkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeju a ja współczuję Wam tych uczuleń/wysypek/potówek... Julka na szczęście jeszcze nic nie miała..

Brygida piszesz,że Zuzka jeszcze nie podnosi tak główki jak Zosia Agatkowa- już się wystraszyłam,że z Julką coś nie tak bo myślałam,że Twoja też już tak podnosi...

dziewczyny a czy Wasze dzieci się ślinią??? moja Julka coś zaczęła ostatnio się trochę ślinić aż parę razy się nawet zakrztusiła bo chyba nie umie tak jej połykać, no nie wiem sama...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1 no niby to normalne, ale co zrobić, moja Julka już ma glówkę trochę krzywą, przecież tak nie może być... a Twoja leży na wznak czasem? tzn. trzyma główkę prosto jak leży?? mi pediatra mówiła,żeby zabawki i wszytsko kłaść z tamtej drugiej strony ale ona woli się wtedy patrzeć w ścianę byle by po jej stronie;(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziakin- nie, ona na wprost głowy nie kładzie, czasem na chwilke gdy jej grzechocze grzechotka z drugiej strony- to sie obroci, ale potem zawsze wraca na tamta stone
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziakin - Zuzka sie ślini i to mocno,az takie bąbelki sobie puszcza:) Teraz branie ja na rece bez pieluchy jest pewniakiem,ze sie bedzie oplutym:)

Moja mała tez woli trzymac glowe na prawej stronie,ale obraca tez w druga,pozatym zmieniamy jej polozenie w lozeczku,raz jest na jednej,raz na drugiej stronie, wiec nie ma odksztalcen glowki - moze tak sprobujcie?

Zle sie czuje i moj maz tez. a tak sie cieszylam,ze nas chorobska ominely...Byle mala sie nei rozlozyla do tego szczepienia:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida Julka też sobie takie bąbelki puszcza;)))

Niestety, gdzie jej nie położę, niezależnie jak i w którym miejscu zawsze przekręci główkę na swoją 'stronę' :( mam nadzieję,że jakoś niedługo to się zmieni i ta główka wróci do normalnych kształtów... nawet jak troszkę jej tak zostanie , to dobrze,że jest dziewczynką, bo pod włoskami nie będzie tak widać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas niestety choroba pełną parą. Byłam z małą u lekarza dziś i dostałyśmy antybiotyk żeby na płucka nie zeszło. lekarka mówiła że jakbym zwlekała do jutra z przyjściem to najprawdopodobniej byłybyśmy w szpitalu a tak antybiotyk ma to zatrzymać. Zośka musi spać praktycznie pionowo bo ma problemy z oddychaniem przez wydzieline z nosa i kaszel. Więc śpi w gondoli z podniesionym oparciem i blokadą z poduszek pod pupą żeby się nei zsuwała. Na gorączkę moge dac jej tylko w ostateczności paracetamol bo ma za małą wagę jeszcze do dawki jaka jest w czopku więc cały czas mierze czy nie wzrasta. dziś czeka mnei czuwanie przy niej bo mąż w delegacji i sama siedze :(Mam nadzieje że choroba się zatrzyma i nic więcej się nie rozkręci.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O ja Cię, Agatka, dobrze że poszłaś do lekarza! Jak sobie radziliście w nocy - czuwaliście czy spała spokojnie? Czy na gorączkę można stosować okłady z mokrego zimnego ręcznika? Wiem że moją siostrę tak ratowałyśmy z babcią, jak siostra dostała gorączki prawie 42 stopnie i miała aż drgawki, ale ona była wtedy o parę lat starsza. No i to była angina z czymś jeszcze, ale na pewno nie płucka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida, Madziakin - moja też puszcza bąbelki;)
Czasem się nawet tą śliną zakrztusi i wtedy kaszle kilka razy.

Zmniejszyliśmy ogrzewanie w domu i dziś nie widzę żadnych nowych potówek na buzi Zulki:)

Oolenka - niektórych leków można spokojnie używać karmiąc piersią, tylko producent zabezpiecza się w ten sposób że na ulotce pisze że nie można tego brać. Mi na stan zapalny krocza po porodzie kazali brać augmentin i pani doktor powiedziała że w ulotce jest napisane żeby nie brać podczas karmienia, ale to tylko jest dla zabezpieczenia producenta, a tak naprawdę to były robione badania i ten lek wcale nawet do mleka nie przechodzi.
A moja gin mówiła mi kiedyś że producenci leków muszą płacić sporą kasę za możliwość wpisania na ulotce że "można stosować w ciąży i w okresie karmienia piersią", więc niektórzy sobie to odpuszczają.

Zula mało je, czasem mam wrażenie że moje cycki eksplodują. Akurat teraz sporo mi ściągnęła, ale jeśli sytuacja się powtórzy to chyba będę zmuszona użyć laktatora. Boję się że zrobi mi się jakiś stan zapalny właśnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewstety całą noc czuwałam. może jakby był ze mną ktoś to byłoby inaczej ale tak byłam sama w domu i jakoś bałam się zasnąć. Co 20 min mierzyłam temp na szczeście już nie była wysoka bo dochodziła tylko do 37,9. ale mała strasznie się meczyła, kaszelek cały czas ją wybudzała do tego ciągnący się katar :( jestem nieprzytomna. Naszczescie mąż dziś juz wraca do domu to będe mogła pospac

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No fakt, Agatka, nie spojrzałam o której pisałaś:) Niesamowite ile siły mamy teraz jako matki - możemy czuwać praktycznie całą noc. A jak dziś Zosia się czuje? Płacze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale się dzisiaj wyspałam. Mały zasnął przed 22 a pierwszą pobudkę na mleko miał o 4 :D, później o 6 i od tamtej pory śpi

Mój mały też zaczyna bąbelki puszczać:)

MartaB jak będziesz sobie ściągała nadmiar pokarmu to po ściąganiu zrób sobie zimny okład na piersi, żeby zamknąć kanaliki. Ja niestety tak nie zrobiłam i miałam "nadprodukcje" mleka
Też zmniejszyłam temp w domu ale tych potówek ma dużo:/ Niestety nadopiekuńcza matka ze mnie i wcześniej miałam saunę w domu czyli 25 stopni. Teraz mam 21-22 przy wyłączonych kaloryferach

Agatka88 współczuje, że malutka chora ale teraz przy antybiotyku z dnia na dzień będzie lepiej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
image

Uploaded with ImageShack.us

Tak trzymał główkę jak miał równo 4 tyg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
miało byc 3 tyg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jejku dziewczyny, ale macie przygody. Współczuje.
A ja narzekam.... Moja mała ma codziennie napady płaczu. Czasem rano (wtedy gorzej bo sama jestem) ale najczęściej pod wieczór koło 19 - 20. Nie wiem czy tak prędko kolki mogą się zacząć? Wczoraj płakałam razem z nią przez prawie 5 godzin. Później mój M. mnie musiał pocieszać i uspokajać :) Za to w nocy mi tak słodko śpi, budzi się dwa max trzy razy do cycka, najada się i zasypia. Czasem tatuś rano pyta się czy ona w ogóle w nocy się budziła bo on nic nie słyszał. Przynajmniej są siły do walki w dzień.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka88 - biedna mała, mam nadzieje,ze po antybiotyku jej przejdzie i nie bedzie juz tak sie meczyc.

olcia_ Bartek silacz, twardo trzyma:)

A ja sie rozlozylam,normalnie nie mam sily wstac z lozka...
Pytanie podstawowe: wie ktos co mozemy wogole brac?:) (bufetowe z piersiami:))
Za to moje dziecko przespalo mi pierwsza noc - od 21 do 7:) Ale to tylko dlatego,ze caly wczorajszy dzien nie spala i wyła jak szalona, wydaje mi sie,ze ze zmeczenia juz..
Pozatym coraz bardziej mi to podchodzi pod skok,przeszkadza jej to jak robi sie glosniej - ktos zaczyna rozmawiac itp. wszystko ja rozprasza, juz zaczyna zasypiac a za chwile jest ryk... Biedna taka jest..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zazdroszczę Wam tego spania w nocy. My z mężem budzimy się coraz częściej, już nawet nie co 3 godziny, a co 2. W dzień różnie to bywa, ale Staś jest coraz bardziej aktywny i rzadko kiedy prześpi pełne 3 godziny, już nie mówię o 4.
Staś w trzecim tygodniu sztywno trzyma głowę, trzymany na rękach. Już nie buja nią jak kiwaczek samochodowy. :)
Ja niedość, że tak mało śpię to jeszcze w nocy się przejmuję moją teściową. Dziś nie mogłam zasnąć od 4-6 w nocy, bo cały czas analizowałam jej wczorajsze zachowanie. Nie dość, że jest to typ "cioci dobrej rady" to dodatkowo twierdzi, że tylko na jej rękach mały się uspokaja. Wyrywa mi dziecko z rąk i twierdzi, że Staś jest podobny tylko do jej rodziny, nie ma nic ze mnie. Nie mogłam go nawet spokojnie przewinąć, bo cały czas go dotykała, a jak skończyłam go przebierać, wyrwała mi go z rąk, z tekstem - "chodź idziemy do tatusia". Stałam jak oniemiała, jakbym była conajmniej trędowata. Musiałam się Wam wyżalić. ;(
Tym, które mają fajne, miłe teściowe zazdroszczę. Moja przymilała się do mnie tylko w ciąży, a teraz jestem przez nią traktowana jak przezroczysta.
Odnośnie zaś laktacji, to wydaje mi się, że im więcej ściągam laktatorem, tym mniej mam pokarmu. Chyba niedługo całkowicie się skończy.Tak ponoć jest, że laktator nie ciągnie tak jak dziecko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline85 - jakbym o sobie czytala z tym nocnym analizowaniem teściówki:) ja najpierw godzinami analizowalam,a potem jeszcze mi sie sniły kłótnie (ot,taki czlowiek w snach odwazny:))

Ale kurcze... z tego co piszesz, to Twoja teściowa przegina i to ostro..
Na pewno powinnas porozmawiac z mężem, no przeciez tak nie moze byc, ze Ci dziecko wyrywa;/ A co on na to wogole? czy tego nie zauwaza po prostu i twierdzi,ze wszystko jest ok (jak moj:))?

Ja juz powoli moja teściowa olalam,puszczam to wszystko gdzies kolo ucha..Ostatnio tylko wkurzylam sie na idiotyczny zarcik dot. moich rodzicow i na jej podniecanie sie,zeby mala zostala u nich.
A tak to spoko, zaciskam zeby i tyle - z tesciowa sie niestety nie wygra:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida - jest niestety tak jak piszesz, mój mąż w ogóle tego nie dostrzega. Dodatkowo widział jak wczoraj jego mama nosi Stasia i powiedział, że chyba częściej musimy mamę do nas zapraszać...nic się nie odezwałam, udałam, że tego nie słyszę.
Dziś jednak chciałabym na ten temat z nim porozmawiać, bo wczoraj wieczorem byłam za bardzo "nabuzowana".
Teściowa wymyśliła dodatkowo, że 4 marca, ona porwie nasze dziecko, bo to jest miesiąc od narodzin, a my mamy iść sobie gdzieś z mężem na kolację. Był to pomysł oczywiście jej, nie mojego męża. Ja nie mam zamiaru zostawiać dziecka u niej, ale teraz jak wybrnąć z tej całej sytuacji? Mój mąż nakręcił się już na wyjście i teraz to ja będę ta zła, która nie chce zostawić z jego matką dziecka i wyjść z nim na miasto. :(
A ja wiem, że w takich sytuacjach wolę oddawać dziecko mojej mamie, która jest notabene 15 lat młodsza od teściowej i ma trochę inne podejście do dzieci, tym bardziej, że jest nauczycielką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry