Widok
MAMUSIE STYCZNIOWE I LUTOWE 2012 CZ.XIV
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=309133&c=1&k=130
ROZPAKOWANE:
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
11.lutka - połowa lutego
12.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
13.Dori_K - 25.02.2012 - szpital Wojewódzki, Synek
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=309133&c=1&k=130
ROZPAKOWANE:
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
11.lutka - połowa lutego
12.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
13.Dori_K - 25.02.2012 - szpital Wojewódzki, Synek
Gratulacje Sasa!!! Juz coraz mniej dziewczyn zostało do rozpakowania.
Czy któras z was ma problem ze spaniem dziecka, tzn Zuzia w dzień spi tak te 3 czasem 4 godzinki, ale w nocy tylko 2 a pozxniej 3 godziny marudzi ( a to napina sie, bo kupki zrobic nie moze, a to je ) i tak juz któras noc z rzedu ze ja od 3 do 6 nocy z nią urzęduje. Moze cos jej sie przestawiło tzn pory dnia, jak to zmienic? A moze to normalne wsród noworodków?? jak jest u was?
Oczywiście ciebie dirty_little_secret nie pytam , bo dobrze pamętam ile godzin twoja pociecha spi- do pozazdroszczenia
Czy któras z was ma problem ze spaniem dziecka, tzn Zuzia w dzień spi tak te 3 czasem 4 godzinki, ale w nocy tylko 2 a pozxniej 3 godziny marudzi ( a to napina sie, bo kupki zrobic nie moze, a to je ) i tak juz któras noc z rzedu ze ja od 3 do 6 nocy z nią urzęduje. Moze cos jej sie przestawiło tzn pory dnia, jak to zmienic? A moze to normalne wsród noworodków?? jak jest u was?
Oczywiście ciebie dirty_little_secret nie pytam , bo dobrze pamętam ile godzin twoja pociecha spi- do pozazdroszczenia
oolenka1 ja dostałam bardzo fajny poradnik ''dziecko'' spocka, w którym jest rozdział poświęcony myleniu dnia i nocy. radzi, aby w nocy jak najmniej mówić do dziecka, nie zapalać dużego światła- natomiast w ciągu dnia wyraźnie dawać do zrozumienia, że jest to jego czas na zabawę, przytulanki itd. podobno okres ten jest przejściowy. pewnie poradnik swoje, a praktyka swoje.
~oolenka1
Kubuś też mi lepiej śpi w dzień-potrafi nawet 4 godz spać jak jest cicho. W nocy jak sie obudzi to potrafi nie spać do 2 godz-wtedy pokazuje mu zabawki, chodzę z nim po mieszkaniu, przewijam, karmię... strasznie męczące, bo jak go odłożę do spania to się napina i płacze.. i nie mam pomysłu jak to zmienić.
Madziakin- macie chyba z Brygidą ten sam leżaczek, Czy możesz mi podesłac linka do niego, bo zamierzam kupić a obawiam się tego głosnego wibrowania....
Musze wam napisać że mój x-lander sprawuje się naprawdę dobrze na śniegu:) zadowolona jestem z zakupu:)
Karmie piersią, ale staje się to dla mnie MĘCZĄCE. Jak dam kubusiowi butelkę to sie przyssie i pije i wiem , że 120 ml wypił a jak go karmię piersią to ssie, potem mam "fontanny" i sie dławi, krztusi, więc go karmię na siedząco(bynajmniej staram się w dzień), potem zamuli(mimo, że staram się go budzić) i np. za 15 min czy póżniej dalej chce.... a cyc już schowany....
Ze staników do karmienia powoli robią się szmaty... piorę je w pralce z ciuchami małego i chyba to był błąd.
Ciuszki małego piorę już w normalnym proszku persilu +lenor sensitive i jego ciuszki prasuję tylko po prawej stronie. Zastanawiam się nad praniem jego ciuchów z naszymi już.
Brygida- dziekuję za książkę, mimo, że jestem na 82 stronie to super się czyta, bardzo fajne porady:)
Waga stoi- żadnej diety nie stosuje mimo karmienia piersią, nie zauważyłam żadnej różnicy wprowadzając normalne jedzenie. Jem i słodycze i nawet frytki, naleśniki, kotlety, surówki.
Potrzebuje jakiś ćwiczeń na tłuszcz na brzuchu. Macie coś? Albo aerobik z lektorem co możnaby ćwiczyć z "wizją"?
Kubuś też mi lepiej śpi w dzień-potrafi nawet 4 godz spać jak jest cicho. W nocy jak sie obudzi to potrafi nie spać do 2 godz-wtedy pokazuje mu zabawki, chodzę z nim po mieszkaniu, przewijam, karmię... strasznie męczące, bo jak go odłożę do spania to się napina i płacze.. i nie mam pomysłu jak to zmienić.
Madziakin- macie chyba z Brygidą ten sam leżaczek, Czy możesz mi podesłac linka do niego, bo zamierzam kupić a obawiam się tego głosnego wibrowania....
Musze wam napisać że mój x-lander sprawuje się naprawdę dobrze na śniegu:) zadowolona jestem z zakupu:)
Karmie piersią, ale staje się to dla mnie MĘCZĄCE. Jak dam kubusiowi butelkę to sie przyssie i pije i wiem , że 120 ml wypił a jak go karmię piersią to ssie, potem mam "fontanny" i sie dławi, krztusi, więc go karmię na siedząco(bynajmniej staram się w dzień), potem zamuli(mimo, że staram się go budzić) i np. za 15 min czy póżniej dalej chce.... a cyc już schowany....
Ze staników do karmienia powoli robią się szmaty... piorę je w pralce z ciuchami małego i chyba to był błąd.
Ciuszki małego piorę już w normalnym proszku persilu +lenor sensitive i jego ciuszki prasuję tylko po prawej stronie. Zastanawiam się nad praniem jego ciuchów z naszymi już.
Brygida- dziekuję za książkę, mimo, że jestem na 82 stronie to super się czyta, bardzo fajne porady:)
Waga stoi- żadnej diety nie stosuje mimo karmienia piersią, nie zauważyłam żadnej różnicy wprowadzając normalne jedzenie. Jem i słodycze i nawet frytki, naleśniki, kotlety, surówki.
Potrzebuje jakiś ćwiczeń na tłuszcz na brzuchu. Macie coś? Albo aerobik z lektorem co możnaby ćwiczyć z "wizją"?
http://www.kulturystyka.pl/atlas/brzuch.asp
ćwiczenia na brzuszek- oczywiście trzeba ''przerobić'' na warunki domowe, ale spokojnie zamiast ciężarków można wykorzystać 2 butelki 0,5- 1 l wody.
ćwiczenia na brzuszek- oczywiście trzeba ''przerobić'' na warunki domowe, ale spokojnie zamiast ciężarków można wykorzystać 2 butelki 0,5- 1 l wody.
http://allegro.pl/bright-starts-lezaczek-ptaszek-komfort-i2107068483.html
link do lezaczka, ktoras z Was pytala:)
Od soboty nie mialam internetu, normalnie czlowiek sie czuje jak bez ręki:)
Weekend zlecial w 5 min, w sobote szkola, w niedziele pojechalismy z małą do Alfy na obiad i zakupy + sobota i niedziela goście i tym sposobem wreszcie prawie zamknelismy listę odwiedzinową Zuzy:)
Kupilam sobie stanik do karmienia w h&M - jakims cudem najwiekszy E jest na mnie dobry:)
A ostatnio kupiłam od tego sprzedawcy : http://allegro.pl/listing/user.php/run?
category=78015&us_id=13204602
Tylko,ze czarny stanik (nie ma go aktualnie w sprzedazy) za 30 zł juz z przesylka. Tragiczny nie jest, ale nie tak ladny jak na zdjeciu:) Da sie jednak przezyc, przynajmniej stanik jest twardy no i ma duze rozmiary ( w moim przypadku F)
link do lezaczka, ktoras z Was pytala:)
Od soboty nie mialam internetu, normalnie czlowiek sie czuje jak bez ręki:)
Weekend zlecial w 5 min, w sobote szkola, w niedziele pojechalismy z małą do Alfy na obiad i zakupy + sobota i niedziela goście i tym sposobem wreszcie prawie zamknelismy listę odwiedzinową Zuzy:)
Kupilam sobie stanik do karmienia w h&M - jakims cudem najwiekszy E jest na mnie dobry:)
A ostatnio kupiłam od tego sprzedawcy : http://allegro.pl/listing/user.php/run?
category=78015&us_id=13204602
Tylko,ze czarny stanik (nie ma go aktualnie w sprzedazy) za 30 zł juz z przesylka. Tragiczny nie jest, ale nie tak ladny jak na zdjeciu:) Da sie jednak przezyc, przynajmniej stanik jest twardy no i ma duze rozmiary ( w moim przypadku F)
niewiem1303 - a robisz te ćwiczenia z pasa Pani Teresy? Ja staram się robić, ale nie zawsze uda mi się codziennie. :(
Też jem raczej mało, w porównaniu do okresu ciąży to jem baardzo mało. Ściągam pokarm również około 6 razy na dobę, ale mam go mniej niż u Ciebie około 60 ml.
Chyba coś w tym jest, że odciągając laktatorem, pokarmu jest coraz mniej. Chciałabym już całkowicie przestać karmić piersią i przejść tylko na modyfikowane. Jednak wiem, jak ważne jest moje mleko dla małego i muszę postarać się wytrzymać, chociaż do końca 3 miesiąca.
Też jem raczej mało, w porównaniu do okresu ciąży to jem baardzo mało. Ściągam pokarm również około 6 razy na dobę, ale mam go mniej niż u Ciebie około 60 ml.
Chyba coś w tym jest, że odciągając laktatorem, pokarmu jest coraz mniej. Chciałabym już całkowicie przestać karmić piersią i przejść tylko na modyfikowane. Jednak wiem, jak ważne jest moje mleko dla małego i muszę postarać się wytrzymać, chociaż do końca 3 miesiąca.
Pauline 85 nie cwicze jeszcze, bo niespelna 4 tyg po cc, poczekam jeszcze ze 2 tyg, bede miala wizyte u gin i sie zapytam czy juz moge.
Tez myslalam ze sciagajac laktatorem jest mniej, ale zauwazylam ze zaczelam sciagac tylko jak czuje ze jest pelno, wiec coraz rzadziej, dzis mam znow nawal, bo zaczelam w sobote duuuzo pic i czesciej sciagac.
Ja juz tez mam serdecznie dosc laktatora, ale tak samo jak Ty wiem, ze to wazne i walcze z soba, zreszta jak widze jak Iwo moje wypija szybciutko to nie mam sumienia mu tego zbierac, wystarczy ze mu cyca zabralam i dalam butle ;/
W sumie na dobe Iwo dostaje wiecej mm, a 4 butle mojego, reszte zamrazam - mam juz sporo zapasow...
Ja nie wiem czy dam rade do konca 3 miesiaca :(
Tez myslalam ze sciagajac laktatorem jest mniej, ale zauwazylam ze zaczelam sciagac tylko jak czuje ze jest pelno, wiec coraz rzadziej, dzis mam znow nawal, bo zaczelam w sobote duuuzo pic i czesciej sciagac.
Ja juz tez mam serdecznie dosc laktatora, ale tak samo jak Ty wiem, ze to wazne i walcze z soba, zreszta jak widze jak Iwo moje wypija szybciutko to nie mam sumienia mu tego zbierac, wystarczy ze mu cyca zabralam i dalam butle ;/
W sumie na dobe Iwo dostaje wiecej mm, a 4 butle mojego, reszte zamrazam - mam juz sporo zapasow...
Ja nie wiem czy dam rade do konca 3 miesiaca :(
U mnie waga spada, ale myślę że leci w dość szybkim tempie dlatego że mam naprawdę sporo do zrzucenia. Przez ostatnie 2 dni poszedł kolejny kilogram. Mimo to ważę pewnie więcej niż większość z Was - 84,6. Zrzuciłam już 14 (przed porodem 98!!!), zostało 16 do wagi sprzed ciąży, a potem jeszcze 8 żeby dociągnąć do wagi sprzed starania się o dziecko i brania Bromergonu:(
u mnie waga też chwilowo stanęła.
karmię 7 razy dziennie po 120ml staram sie odciagnac. w tym 2 razy mm tez jakos 100-120 ml i+ herbatka 100ml ale czasem mam wrażenie że mogłaby zjeść dużo dużo wiecej.
też się zastanawiam nad kupnem leżaczka. w tygodniu przejdę się do Mama i ja i popatrzę co mają ciekawego a Wy jakie polecacie??
karmię 7 razy dziennie po 120ml staram sie odciagnac. w tym 2 razy mm tez jakos 100-120 ml i+ herbatka 100ml ale czasem mam wrażenie że mogłaby zjeść dużo dużo wiecej.
też się zastanawiam nad kupnem leżaczka. w tygodniu przejdę się do Mama i ja i popatrzę co mają ciekawego a Wy jakie polecacie??
oolenka - ten Bright Starts jest do 9 kilo niby,ale nie wiem jak to w praktyce wyglada (moj fotelik sam. jest do 13,a to totalna bzdura:))
My bierzemy 6 w 1 - bo tak nam polecala pediatra, nie ze wzgledu na mniejsza ilosc wkluc, ale na jakies bonusy w niej zawarte:)
Dodatkowo szczepimy na pneumo (niby najlepiej nie szczepic razem, tylko 2 tyg pozniej i tak tez zrobimy), rota sobie odpuszczamy, szkoda kasy..
My bierzemy 6 w 1 - bo tak nam polecala pediatra, nie ze wzgledu na mniejsza ilosc wkluc, ale na jakies bonusy w niej zawarte:)
Dodatkowo szczepimy na pneumo (niby najlepiej nie szczepic razem, tylko 2 tyg pozniej i tak tez zrobimy), rota sobie odpuszczamy, szkoda kasy..
oolenka ja miałam ten sam problem ze spaniem.. Julka potrafiła mi od 24 do 4 rano nie spać... no ale od 2 nocy śpi mi od 22 do prawie 4 rano, później mleko i do 7.30:) normalnie jestem w szoku:) mam nadzieję,że tak już będzie... nic specjalnie nie robiłam, ale Julka już mniej śpi w dzień niż wcześniej... może dlatego,że lepiej już widzi i rozgląda się więcej:) ja w nocy zawsze mało mówię, światło przygaszone, cichutko, tak żeby wiedziała,że jest noc. W dzień się z nią bawię, mówię, śpiewam itp. Tak żeby rozróżniała dzień od nocy.
Moja waga też stoi i cały czas... :(
Co do zabawek to my mamy na razie ten leżaczek Bright Starts co Brygida linka wkleiła, matę edukacyjną http://www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/3486937/c_1/1|category_root|Nursery|14417537/c_2/2|14417537|Baby+toys|14417556/c_3/3|cat_14417556|Playmats+and+gyms|14417567.htm - polecam jest bardzo fajna, Julka zapatrzona, szczególnie jak świeci:) mamy też kilka zabawek lamaze to jej się staram pokazywać, oczywiście kilka maskotek i pomału trzeba zacząć kupować jakieś różności.
A my jutro mamy szczepionkę na gruźlicę, ciekawe jak to będzie,aż się boję... później za 2 tygodnie szczepionkę 5w1 plus dodatkowo na pneumokoki.
Jutro mamy też USG bioderek.
Moja waga też stoi i cały czas... :(
Co do zabawek to my mamy na razie ten leżaczek Bright Starts co Brygida linka wkleiła, matę edukacyjną http://www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/3486937/c_1/1|category_root|Nursery|14417537/c_2/2|14417537|Baby+toys|14417556/c_3/3|cat_14417556|Playmats+and+gyms|14417567.htm - polecam jest bardzo fajna, Julka zapatrzona, szczególnie jak świeci:) mamy też kilka zabawek lamaze to jej się staram pokazywać, oczywiście kilka maskotek i pomału trzeba zacząć kupować jakieś różności.
A my jutro mamy szczepionkę na gruźlicę, ciekawe jak to będzie,aż się boję... później za 2 tygodnie szczepionkę 5w1 plus dodatkowo na pneumokoki.
Jutro mamy też USG bioderek.
Dziś za nami pierwsze werandowanie. Na moim balkonie termometr pokazuje 21 stopni w słońcu!
My mamy matę z pałąkiem z zabawkami, grzechotki pluszakowe, lamaze - kostkę i maskotki. Mały jak na razie reaguje na dźwięk grzechotki i wodzi już za nią wzrokiem!
Czy któraś z Was była na usg bioderek u dr Sieliwończuka we Wrzeszczu? Jak przebiegała wizyta?
My mamy matę z pałąkiem z zabawkami, grzechotki pluszakowe, lamaze - kostkę i maskotki. Mały jak na razie reaguje na dźwięk grzechotki i wodzi już za nią wzrokiem!
Czy któraś z Was była na usg bioderek u dr Sieliwończuka we Wrzeszczu? Jak przebiegała wizyta?
Witajcie :).Nie mam czasu na komp :).Ktos pisal o wadze....niestety ja mam do zrzucenia tez sporo by wrocic do wagi sprzed ciazy....moja waga stoi w miejscu ...jakies 15kg musze zgubic...Karmie piersia ale podaje butelke tez czasem-mam wrazenie ,ze za malo mam pokarmu.Czy jak sie dokarmia to nalezy odstawic witaminy k i d??Dziewczyny,jakie uzywacie pampersy??Powoli zamierzam znowu zakupic pampki-ale nie wiem czy kupic znowu dade czy jakies moze nowe??Mam dade i pampersa-pampers jednak delikatniejszy jest...Dzis dowiedzialam sie,ze na macierzynski musze podanie napisac-rozumiem ,ze do pracodawcy kierowac to??Jak to napisac??
Hejka!
Mój mały cały czas był grzeczniutki, do wczoraj. Chyba coś zjadłam i bidula sie męczy, wodniste kupki wczoraj, a dziś znowu nic nie idzie. Mały się pręży i stęka, a efektów nie widać - mam nadzieję, że przejdzie biduli.
Co do przepajania, mi pediatra powiedziała, że jak dziecko jest w bardzo gorącym pomieszczeniu, np jesli u nas w domu jest 25 stopni to wówczas warto by było przepajać wodą. W przeciwnym przypadku niekoniecznie. To samo mówiła środowiskowa. Ale sądzę, że każda z nas powinna się posłuchać swojego pediatry, jesli mówi, żeby dać troszkę wody czy herbatki to pewnie to też nie jest źle. KAżdy ma swoją szkołe, byle małe stworki nie płakały.
Co do usg bioderek, to jest to w Polsce refundowane. Można iść prywatnie bez skierowania, ale my dostaliśmy skierowanie i idziemy na NFZ.
Mój mały cały czas był grzeczniutki, do wczoraj. Chyba coś zjadłam i bidula sie męczy, wodniste kupki wczoraj, a dziś znowu nic nie idzie. Mały się pręży i stęka, a efektów nie widać - mam nadzieję, że przejdzie biduli.
Co do przepajania, mi pediatra powiedziała, że jak dziecko jest w bardzo gorącym pomieszczeniu, np jesli u nas w domu jest 25 stopni to wówczas warto by było przepajać wodą. W przeciwnym przypadku niekoniecznie. To samo mówiła środowiskowa. Ale sądzę, że każda z nas powinna się posłuchać swojego pediatry, jesli mówi, żeby dać troszkę wody czy herbatki to pewnie to też nie jest źle. KAżdy ma swoją szkołe, byle małe stworki nie płakały.
Co do usg bioderek, to jest to w Polsce refundowane. Można iść prywatnie bez skierowania, ale my dostaliśmy skierowanie i idziemy na NFZ.
madziakin- a pralas mate przed pierwszym uzyciem?
Ta rainforest jest super, sami o niej myśleliśmy,ale dostalismy taką:
http://allegro.pl/mata-edukacyjna-timlily-nattou-i2117888052.html
też fajna, tylko bez "bajerów":)
Ale czeka Was jutro dzien.. daj znac jak po szczpionce.. ja juz zakupilam czopki przeciwgoraczkowe na w razie czego.
Ta rainforest jest super, sami o niej myśleliśmy,ale dostalismy taką:
http://allegro.pl/mata-edukacyjna-timlily-nattou-i2117888052.html
też fajna, tylko bez "bajerów":)
Ale czeka Was jutro dzien.. daj znac jak po szczpionce.. ja juz zakupilam czopki przeciwgoraczkowe na w razie czego.
madziakin - nasza mała też olewa karuzelke - myslalam,ze to wina samej karuzelkii, bo dostala w prezencie taką tą bardziej turystyczna Tiny Love i mam wrazenie,ze ona jakos niemrawo sie kreci, muzyczki sa super, ale te stworki i krecenie kiepskie.. Ale skoro mowisz,ze Jula tez ma ja gdzies, to moze to jeszcze nie ten czas?:)
My bylismy na wizycie u Silewończuka - wizyta przebiega bardzo sympatycznie, troche to trwa, bo doktor duuuzo gada:) no i trzeba sie nastawic na opoznienie. Aha - na prawo od kozetki jest waga - mozna przy okazji młodzież zwazyc:)
My bylismy na wizycie u Silewończuka - wizyta przebiega bardzo sympatycznie, troche to trwa, bo doktor duuuzo gada:) no i trzeba sie nastawic na opoznienie. Aha - na prawo od kozetki jest waga - mozna przy okazji młodzież zwazyc:)
Brygida też fajna Wasza mata:) ja nie prałam maty... w sumie jakoś nie pomyślałam:/ ale nic jej nie jest, zresztą uważam,że nie ma co przesadzać z tym wszystkim:) moja mama mi mówiła,że nowych ciuszków dla mnie nie prała a ja jakoś żyję;)
my mamy karuzelę hello kitty i też myślałam,że może jej się nie podoba ale może tak jak piszesz to nie ten czas:)
my mamy karuzelę hello kitty i też myślałam,że może jej się nie podoba ale może tak jak piszesz to nie ten czas:)
Wizyta kosztuje 100zł.
Madziakin - tez nie zamierzam jej prac, ale chcialam zasiegnac opinii, czy nie jestem aby wyrodna:)
Moja mama to samo stwierdzila,ze to pranie to przesada:) aaa tam, na razie jeszcze i nowe bede prala, nadejdzie dzien,ze to sie skonczy:D
Mam Paracetamol Farmina - =rzeciwgoraczkowy i przeciwbolowy dla niemowlat.
Po szczepionce na gruzlice nie bylo nic, nawet nie plakala za specjalnie:)
Pocieszam sie wiec, ze i po zwyklej nie bedzie zle:)
Ostatnio szukalam tej krosty po szczepionce - jest praktycznie nie wyczuwalna - a podobno miala rosnac i cos tam jeszcze...?
Madziakin - tez nie zamierzam jej prac, ale chcialam zasiegnac opinii, czy nie jestem aby wyrodna:)
Moja mama to samo stwierdzila,ze to pranie to przesada:) aaa tam, na razie jeszcze i nowe bede prala, nadejdzie dzien,ze to sie skonczy:D
Mam Paracetamol Farmina - =rzeciwgoraczkowy i przeciwbolowy dla niemowlat.
Po szczepionce na gruzlice nie bylo nic, nawet nie plakala za specjalnie:)
Pocieszam sie wiec, ze i po zwyklej nie bedzie zle:)
Ostatnio szukalam tej krosty po szczepionce - jest praktycznie nie wyczuwalna - a podobno miala rosnac i cos tam jeszcze...?
u mnie tej krosty/blizny po szczepionce nie widac mocno. co do proszków to ja tylko wykorzystam ten wielki wór Jelpa a potem też mam zamiar prać z naszymi.
wziełam się za oglądanie leżaczków na allegro i czytanie opinii ... masakra!!! mam oczopląs :)
zażyczę sobie na prezent taką matę :) tylko pewnie większą frajdę sprawi ona mojemu kotu a niżeli małej Wiki :):):)
wziełam się za oglądanie leżaczków na allegro i czytanie opinii ... masakra!!! mam oczopląs :)
zażyczę sobie na prezent taką matę :) tylko pewnie większą frajdę sprawi ona mojemu kotu a niżeli małej Wiki :):):)
no to dobrze, mam nadzieję,że mojej małej też nic nie będzie po tej szczepionce:)
Brygida no dokładnie, kiedyś ten dzień musi się skończyć,że nawet nowe ciuszki będzie się prało... Póki co na razie wszystko dla Julki piorę osobno z proszku non bio i płynie do płukania fairy sensitive... no ale kiedyś pewnie zacznę prać normalnie z naszymi ale to jeszcze troszkę.
olcia_ moja Julka też lubi jak jest głośno:) jak mąż ma wolne to już w ogóle głośno, puszcza muzykę a małej to w ogóle nie przeszkadza, wręcz powiedziałabym,że lubi to bo jest spokojniejsza jak jest mąż i lepiej śpi;)
Brygida no dokładnie, kiedyś ten dzień musi się skończyć,że nawet nowe ciuszki będzie się prało... Póki co na razie wszystko dla Julki piorę osobno z proszku non bio i płynie do płukania fairy sensitive... no ale kiedyś pewnie zacznę prać normalnie z naszymi ale to jeszcze troszkę.
olcia_ moja Julka też lubi jak jest głośno:) jak mąż ma wolne to już w ogóle głośno, puszcza muzykę a małej to w ogóle nie przeszkadza, wręcz powiedziałabym,że lubi to bo jest spokojniejsza jak jest mąż i lepiej śpi;)
u nas w domu też głośno. albo gra muzyka w tle albo tv. głośno rozmawiamy - mała śpi. nie chodzimy na paluszkach. nie przyzwyczajamy małej do grobowej ciszy bo sobie tylko problemu narobimy.
jakies 3 tyg. temu podobna akcja z fałszywą bombą była gdzieś na Śląsku, a były wtedy te straszne mrozy. ja bym chyba zabiła własnoręcznie takiego dowcipnisia gdyby mnie to akurat spotkało!!!! biedni pacjenci :(
jakies 3 tyg. temu podobna akcja z fałszywą bombą była gdzieś na Śląsku, a były wtedy te straszne mrozy. ja bym chyba zabiła własnoręcznie takiego dowcipnisia gdyby mnie to akurat spotkało!!!! biedni pacjenci :(
A my sie rozszalelismy:)
W niedziele obiad w Alfie i wycieczka po sklepach, dzis spacer do Lidla:) Zuza ma soba pierwszy powazny 1,5 h spacer:) Wreszcie!
I w nagrode, ze wczoraj i dzisiaj byla taka grzeczna dostala Lidlowki spiworek (cale 17zl:) i dwupak bluzeczek:)
Swoja droga juz chyba kiedys pisalam,ze chusteczki z Lidla -rozowe Tourjous, to totalna porazka, meeega mokre i mimo tego,ze powinny byc bezzapachowe, to smierdza. Ostatnio mialam tez Lidlowe - Softino,myslalam,ze juz gorsze byc nie moga - otoz moga:) Pachną, ale tak ostrym zapachem,ze az w nosie kreci a ich struktura jest podobna do papieru sciernego - mialam wrazenie,ze dzieciowi skóre z pupy zdzieram.
Za to meeeega sa chusteczki Bambino (ostatno w Tesco dwupak za 9pln), ślicznie pachną,tak dzieciowo, są mieciutkie,delikatne i dobrze wycieraja:) Teraz w kolejce do testowania mam Gagi z Tesco:)
W niedziele obiad w Alfie i wycieczka po sklepach, dzis spacer do Lidla:) Zuza ma soba pierwszy powazny 1,5 h spacer:) Wreszcie!
I w nagrode, ze wczoraj i dzisiaj byla taka grzeczna dostala Lidlowki spiworek (cale 17zl:) i dwupak bluzeczek:)
Swoja droga juz chyba kiedys pisalam,ze chusteczki z Lidla -rozowe Tourjous, to totalna porazka, meeega mokre i mimo tego,ze powinny byc bezzapachowe, to smierdza. Ostatnio mialam tez Lidlowe - Softino,myslalam,ze juz gorsze byc nie moga - otoz moga:) Pachną, ale tak ostrym zapachem,ze az w nosie kreci a ich struktura jest podobna do papieru sciernego - mialam wrazenie,ze dzieciowi skóre z pupy zdzieram.
Za to meeeega sa chusteczki Bambino (ostatno w Tesco dwupak za 9pln), ślicznie pachną,tak dzieciowo, są mieciutkie,delikatne i dobrze wycieraja:) Teraz w kolejce do testowania mam Gagi z Tesco:)
A ja do gina juz pojutrze:( Normalnie mam lęki:)
Wogole mamy mega problem z chrzestnym, chrzestną ma byc siostra męza, a jako,ze ja jedynaczka, chcialam wziąść kuzyna, ktory jest klerykiem - no i tu klops, poniewaz on musi pytac o zgodę, ktorej podobno czesto nie wydaja:( A najgorsze jest, to,ze innych kandydatow za bardzo nie mam i jezeli on nie wypali, to jej chrzestnym, bedzie musial byc moj kuzyn, ktory ma lat 17, co wydaje mi sie za mlodym wiekiem jak na chrzestnego..
Wogole mamy mega problem z chrzestnym, chrzestną ma byc siostra męza, a jako,ze ja jedynaczka, chcialam wziąść kuzyna, ktory jest klerykiem - no i tu klops, poniewaz on musi pytac o zgodę, ktorej podobno czesto nie wydaja:( A najgorsze jest, to,ze innych kandydatow za bardzo nie mam i jezeli on nie wypali, to jej chrzestnym, bedzie musial byc moj kuzyn, ktory ma lat 17, co wydaje mi sie za mlodym wiekiem jak na chrzestnego..
Jeżeli chodzi o chusteczki to ja używam Pampersa ale te zwykłe bo sensitiv mi nie podeszły. Teraz są w promocji w rossmanie 6 opakowan za 26 zł
Brygida kupiłam ten Disnema i jest naprawdę fajny. Bardzo delikatnie pryska
A ta wysypka hormonalna u mojego malca ciągle się nasila i wygląda już jak muchomorek:( Niemoge się doczekać aż zniknie
Brygida kupiłam ten Disnema i jest naprawdę fajny. Bardzo delikatnie pryska
A ta wysypka hormonalna u mojego malca ciągle się nasila i wygląda już jak muchomorek:( Niemoge się doczekać aż zniknie
olcia_ mi te sensitive tez tak srednio,ale jako,ze mam juz porownanie do innych, to i tak sa na 3 miejscu:) bo bardzo dobrze czyszcza.
Jak skonczy mi sie zapas to tez te zwykle pampersowe kupie:)
Co do hormonow, czy tradzika to mojej malej tez ciagle znika i wylazi.
A teraz ma na brzuszku taka kaszke, wydaje mi sie,ze to chyba potowki?
Takze cala jest okropkowana:)
Jak skonczy mi sie zapas to tez te zwykle pampersowe kupie:)
Co do hormonow, czy tradzika to mojej malej tez ciagle znika i wylazi.
A teraz ma na brzuszku taka kaszke, wydaje mi sie,ze to chyba potowki?
Takze cala jest okropkowana:)
hej, dawno mnie tu nie było. Nawet nie mam czasu żeby przeczytać wszystko. Gratuluję kolejnym mamusiom. Już nas coraz mniej zostało. Jutro idziemy na szczepienie, mam nadzieje ze tragedi nie będzie. Kupilam dziś chuste, teraz tylko czekam na ładniejszą pogodę i będziemy spacerować. Ktoś pisał o chusteczkach. Ja używam dada chyba fioletowych z biedronki i jestem zadowolona. Całkiem przyjemnie pachną i wszystko czyszczą
A ja jak za jakąś kare dostałam dziś okres. leje się ze mnie strasznie i brzuch tak mega boli. Jakie to dziwne po takim czasie, już zapomniałam jak to jest.
Zośka już się tak fajnie uśmiecha i nawet gaworzyć zaczyna pomału.
A ja jak za jakąś kare dostałam dziś okres. leje się ze mnie strasznie i brzuch tak mega boli. Jakie to dziwne po takim czasie, już zapomniałam jak to jest.
Zośka już się tak fajnie uśmiecha i nawet gaworzyć zaczyna pomału.
Brygida u nas też jest problem z chrzestnymi... bardziej jeśli chodzi o chrzestną,bo po prostu nie mamy kogo wziąć... moja siostra jest za młoda, kuzynki też jeszcze za młode, no nie mam w rodzinie nikogo takiego kto by mógł być chrzestną... mąż ma kuzynki ale o nich wolę się nie wypowiadać... więc nie wiem co zrobimy:( a chrzciny w kwietniu.
co do chusteczek to ja tylko pampersa. miałam na próbę te sensitive ale nie podeszły mi. Miałam też jedno opakowanie J&J bezzapachowe, (dostałam w szpitalu) w sumie nie były najgorsze, ale i tak pampersa lepsze:) Ostatnio była promocja u nas w sklepie po 1 funta to nakupowałam zapas:)
co do chusteczek to ja tylko pampersa. miałam na próbę te sensitive ale nie podeszły mi. Miałam też jedno opakowanie J&J bezzapachowe, (dostałam w szpitalu) w sumie nie były najgorsze, ale i tak pampersa lepsze:) Ostatnio była promocja u nas w sklepie po 1 funta to nakupowałam zapas:)
Mały ma dwa tygodnie. Do tej pory dziecko bezobsługowe, aż tu nagle wczoraj biegunka, a od 17:00 nie zrobił kupki. Spina się, bąki ida i nic. Całą noc cierpiał. Teraz usnął na chwilkę , ale efektów bąków nie ma ;-(
Mam pytanko, czy wasze małe chrapią, tzn mimo że czyszczę nosek fridą, nie ma nic w nosku a i tak chrapie cały czas. Nie wiem czy to normalne dla małych dzieci czy iść z tym do pediatry?
Mam pytanko, czy wasze małe chrapią, tzn mimo że czyszczę nosek fridą, nie ma nic w nosku a i tak chrapie cały czas. Nie wiem czy to normalne dla małych dzieci czy iść z tym do pediatry?
Moja mala wlasnie spi,grzeczna mala :).co do chrapania-moja spi z zamknieta buzka-jak powiedziala polozna to znaczy ,ze oddycha noskiem i nic tam nie ma.na temat kupek mozna ksiazke napisac he he,dzis nad ranem moja taka zrobila,ze cala musialam przebierac :/.Dziewczyny jeszczce raz zapytam-ile dokladnie mamy macierzynskiego??Musze podanie napisac o nie i nie wiem do kiedy pisac,jak ur 02.02 to jak obliczyc caly ten macierzynski??
moj Iwo tez chrapie, czyszcze nosek frida jak cos jest, spi z zamknieta buzka, mysle ze moze to wina suchego powietrza w naszych mieszkaniach teraz w okresie grzewczym? moze trzeba nawilzac sluzowke jakims preparatem - sola morska? musze sie zaopatrzyc
co do urlopu macierzynskiego 20 tygodni od daty urodzenia, jezeli chcesz skorzystac z dodatkowego urlopu, to najpozniej 7 dni przed ukonczeniem tego podstawowego musisz powiadomoc pracodawce, ze chcesz skorzystac z dodatkowego.
masz link gdzie Ci wyliczy dokladnie
http://www.ciazowy.pl/kalkulator,urlop-macierzynski.html
co do urlopu macierzynskiego 20 tygodni od daty urodzenia, jezeli chcesz skorzystac z dodatkowego urlopu, to najpozniej 7 dni przed ukonczeniem tego podstawowego musisz powiadomoc pracodawce, ze chcesz skorzystac z dodatkowego.
masz link gdzie Ci wyliczy dokladnie
http://www.ciazowy.pl/kalkulator,urlop-macierzynski.html
Madziakin - to widze,ze mamy podobny problem...Wyczytalam w necie,ze mozliwe jest czasem,ze kosciol zgadza sie na dwoch chrzestnych tej samej płci,nooo ale jak moj maz to uslyszal, to sie oczywiscie oburzylze to maja byc "rodzice" chrzestni, a nie matki;/ a szkoda, bo wtedy caly problem by zniknął..
tekila - ja podanie pisalam rozwijając dostepny na necie wzor o urlop dodatkowy, np. taki:
http://www.rzeczpospolita.pl/pliki/prawo/wzory/wzor%20wniosku%20pracownicy.jpg
Po prostu najpierw pisalam o urlopie zwyklym a ponadto dodatkowym:)
Zwykly macierzynski wynosi 20 tyg, a dodatkowy 4tyg.
Ja jak obliczalam, to po prostu lecialam tygodniami od 3.01.
tekila - ja podanie pisalam rozwijając dostepny na necie wzor o urlop dodatkowy, np. taki:
http://www.rzeczpospolita.pl/pliki/prawo/wzory/wzor%20wniosku%20pracownicy.jpg
Po prostu najpierw pisalam o urlopie zwyklym a ponadto dodatkowym:)
Zwykly macierzynski wynosi 20 tyg, a dodatkowy 4tyg.
Ja jak obliczalam, to po prostu lecialam tygodniami od 3.01.
Agatka 88 a ja myślałam że sam połóg trwa 6 tyg. Bardzo szybko dostałaś okres a byłaś na kontroli u ginekologa?
Struś ja już wcześniej pisałam, że mój mały zrobił kupkę jak mu w szpitalu patyczek lekko włożyli w tyłeczek bo robili wymaz to od razu zrobił kupkę.
Jeżeli chodzi o chrapanie to nie pomogę bo mój mały nie chrapie czasami tylko śmiesznie popiskuje
Ale polecam Ci sól morską którą Brygida polecała Disnemar bo naprawdę dobrze działa
My chrzciny planujemy na 8 kwietnia. Mam nadzieję, że do tego czasu małemu buźka wyzdrowieje bo jak narazie z dnia na dzień jest coraz gorzej:( do tego doszedł łupież we włosach i boję się, że to początek ciemieniuchy
Struś ja już wcześniej pisałam, że mój mały zrobił kupkę jak mu w szpitalu patyczek lekko włożyli w tyłeczek bo robili wymaz to od razu zrobił kupkę.
Jeżeli chodzi o chrapanie to nie pomogę bo mój mały nie chrapie czasami tylko śmiesznie popiskuje
Ale polecam Ci sól morską którą Brygida polecała Disnemar bo naprawdę dobrze działa
My chrzciny planujemy na 8 kwietnia. Mam nadzieję, że do tego czasu małemu buźka wyzdrowieje bo jak narazie z dnia na dzień jest coraz gorzej:( do tego doszedł łupież we włosach i boję się, że to początek ciemieniuchy
czy ktoras z Was probowala?
http://www.hub30.com/zdjecia-produktu/183070,NasalProdukter-AB-Sposob-na-kolke-Windi
http://www.hub30.com/zdjecia-produktu/183070,NasalProdukter-AB-Sposob-na-kolke-Windi
http://www.babypol.pl/pl/searchquery/windi/1/phot/5?url=windi
tu kosztuje 30,99
tu kosztuje 30,99
olcia poki co nie mamy problemow i oby nie bylo... pytam, bo chce zakupic "w razie co"
Pauline przemywalam przegotowana woda i smarowalam kremem emolium, zeszlo po 2 dniach. Nie kombinowalam z zadnymi masciami itd, zwyczajnie nawilzalam skore - pomoglo. Ale to od srodka "wywala" i samo musi przejsc...
Pauline przemywalam przegotowana woda i smarowalam kremem emolium, zeszlo po 2 dniach. Nie kombinowalam z zadnymi masciami itd, zwyczajnie nawilzalam skore - pomoglo. Ale to od srodka "wywala" i samo musi przejsc...
Pauline85 u nas to jest taka biała krostka i do okoła zaczerwienienie. Byłam z tym u pediatry i niby to zmiany hormonalne i nie ma sensu niczym smarować bo to samo zejdzie i nie czym sie nie przyspieszy gojenia tym bardziej jak się karmi piersią. Ale próbowałam smarować kremem emolium i kilka razy przemyłam kalią ale zero efektów.
Teraz tylko przemywam przegotowaną wodą
Brygida w sklepie rodzyneczki zauważyłam, ze wszystko jest dużo tańsze nawet pampersy o 5 zł na paczce
Teraz tylko przemywam przegotowaną wodą
Brygida w sklepie rodzyneczki zauważyłam, ze wszystko jest dużo tańsze nawet pampersy o 5 zł na paczce
Brygida dzieki za linka leżaczka-faktycznie jest super ładny chociaż tylko do 9 kg. Ciekawe jak to w praktyce wygląda. Patrzałam na allegro, ale większych nie ma- Kuba ma juz 5 kg i takiego małego leżaczka nie opłaca sie kupić:(
Kupiłam Kubusiowi kilka zabawek- 4 grzechotki FP, dwa rożki zabawki welurowe- takie szmatki, dwie pluszowe z grzechotką małe maskotki, zółwika z pozytywką. Jak sie obudzi pokazuje mu po kolei nad główką, maham nimi itd i widze, że mu sie podoba bo macha rączkami i wydaje z siebie okrzyki:)
W smyku wyprzedaż-rajstopki, skarpetki 10zł, pajace welurowe po 20-25 naprawdę ładne. W C&A też wyprzedaże-kupiłam sobie za ciasne spodnie i mam nadzieję, że staną się motywacją do niejedzenia słodyczy. Dzisiaj pierwszy dzień tej próby-trzymajcie kciuki bo waga niestety stoi 68 kg:(
Kupiłam Kubusiowi kilka zabawek- 4 grzechotki FP, dwa rożki zabawki welurowe- takie szmatki, dwie pluszowe z grzechotką małe maskotki, zółwika z pozytywką. Jak sie obudzi pokazuje mu po kolei nad główką, maham nimi itd i widze, że mu sie podoba bo macha rączkami i wydaje z siebie okrzyki:)
W smyku wyprzedaż-rajstopki, skarpetki 10zł, pajace welurowe po 20-25 naprawdę ładne. W C&A też wyprzedaże-kupiłam sobie za ciasne spodnie i mam nadzieję, że staną się motywacją do niejedzenia słodyczy. Dzisiaj pierwszy dzień tej próby-trzymajcie kciuki bo waga niestety stoi 68 kg:(
ja używałam chusteczek hugges- zbyt mokre i zimne, dada- mogą być i teraz nivea- z tych 3 sa najlepsze.
Dzis była znowu położna, juz 3 raz i za tydzien tez przyjedzie. Myslałam ze ona przychodzi do domu tylko raz, a tu prosze, taka niespodzianka. Zuzia ma dzis 3 tygodnie i wazy juz prawie 5 kg, rośnie jak na drozdzach.
Te lezaczki fajne, ale tylko do 9 kg, mała szybko rosnie wiec pewnie nie kupie jej bo zaraz bedzie za ciezka .
Dzis była znowu położna, juz 3 raz i za tydzien tez przyjedzie. Myslałam ze ona przychodzi do domu tylko raz, a tu prosze, taka niespodzianka. Zuzia ma dzis 3 tygodnie i wazy juz prawie 5 kg, rośnie jak na drozdzach.
Te lezaczki fajne, ale tylko do 9 kg, mała szybko rosnie wiec pewnie nie kupie jej bo zaraz bedzie za ciezka .
Rozmawiałam dziś z ginem i mówił ze to na 99% okres już ale jeśli nie przejdzie to mocne krwawienie przez dwa dni to mam się zgłosić bo to znaczy ze coś się dzieje i po prostu dostaje krwotoku a nie okres. narazie mam brać wapno i rutinoscorbin bo to zmniejsz niby krwawienia. A mi leci dosłownie jak z kran pół godz i mam już mega plamy na spodniach. jak byłam w przychodni to na krześle zostawiłam mega wielka plamę krwi normalnie masakra chyba jakieś pieluchy muszę kopić bo podpaski mam duże i chłonne a nie trzymają
Byliśmy u lekarza mała waży 4120 wiec w sumie nie aż tak dużo. szczepionki brałam normalne 3 ukłucia tylko zapłaciłam za oczyszczony krztusiec i żółtaczkę bez rtęci w sumie wyszło 120 zl. Przy kolejnych będzie już 70 za sam krztusiec w skojarzone jakoś nie wierze. mała płakała tylko dlatego ze leżała na stole a nie była na rekach bo jak ja już wzięłam to odrazu była cichutko. Lekarka kazała nam zwiększyć do dwóch kropli na dobę wit D bo Zosia ma duże ciemiączko. Wiec co przychodnia to co innego bo w szpitalu mówili żeby nie dawać D jak sie karmi mieszanka.
Dziewczyny a tak z innej beczki jak zaczyna sie PESEL waszego dziecka? u mnie jest 122109 i to 21 jeden mi sie jakos nie widzi nawet w przychodni zwrócili mi o to uwagę (pielęgniarki zakręcone tam sa) bo to 21 to powinien być miesiąc. Babka w urzędzie mówiła ze to tak ma być ale juz sama zgłupiałam
Byliśmy u lekarza mała waży 4120 wiec w sumie nie aż tak dużo. szczepionki brałam normalne 3 ukłucia tylko zapłaciłam za oczyszczony krztusiec i żółtaczkę bez rtęci w sumie wyszło 120 zl. Przy kolejnych będzie już 70 za sam krztusiec w skojarzone jakoś nie wierze. mała płakała tylko dlatego ze leżała na stole a nie była na rekach bo jak ja już wzięłam to odrazu była cichutko. Lekarka kazała nam zwiększyć do dwóch kropli na dobę wit D bo Zosia ma duże ciemiączko. Wiec co przychodnia to co innego bo w szpitalu mówili żeby nie dawać D jak sie karmi mieszanka.
Dziewczyny a tak z innej beczki jak zaczyna sie PESEL waszego dziecka? u mnie jest 122109 i to 21 jeden mi sie jakos nie widzi nawet w przychodni zwrócili mi o to uwagę (pielęgniarki zakręcone tam sa) bo to 21 to powinien być miesiąc. Babka w urzędzie mówiła ze to tak ma być ale juz sama zgłupiałam
Agatka88 - tu masz wyjasnione pokrótce:
http://pit.dobry.pl/forum/viewtopic.php?f=3&t=288&p=9447
Do miesiąca dodajemy 20 - czyli wszystko sie zgadza, bo urodzilas w styczniu:)
Marti30 - to prawda, na dlugo to ten lezaczek nie starczy,ale ja pocieszam sie tym,ze za chwile dzieciaczki zaczna wolnie przybierac, a po drugie, jak juz zaczna byc bardziej aktywne, to i tak straca zainteresowanie lezaczkiem:) wiec do ilu jest kg i tak nie ma za bardzo znaczenia... no niestety, to impreza raczej na krotko.
Ale widzialam jakies lezaczki/hustawki rainforest do 13kg chyba.
oolenka - kurcze,ale masz polozna:) u mnie byla dwa razy,chociaz nie wiem po co ten drugi raz:)
http://pit.dobry.pl/forum/viewtopic.php?f=3&t=288&p=9447
Do miesiąca dodajemy 20 - czyli wszystko sie zgadza, bo urodzilas w styczniu:)
Marti30 - to prawda, na dlugo to ten lezaczek nie starczy,ale ja pocieszam sie tym,ze za chwile dzieciaczki zaczna wolnie przybierac, a po drugie, jak juz zaczna byc bardziej aktywne, to i tak straca zainteresowanie lezaczkiem:) wiec do ilu jest kg i tak nie ma za bardzo znaczenia... no niestety, to impreza raczej na krotko.
Ale widzialam jakies lezaczki/hustawki rainforest do 13kg chyba.
oolenka - kurcze,ale masz polozna:) u mnie byla dwa razy,chociaz nie wiem po co ten drugi raz:)
Marti30 - ten jest nawet do 18kg niby..
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=2124221344&ars_source=ars&ars_socket_id=6&ars_rule_id=8
trzymam kciuki za spadek wagi, u mnie stanelo na 62kg i tez stoi jak wryte:) caly czas 6kg do wagi wlasciwej i cos czuje,ze juz nie wroce:( prawie nic nie jem,a waga jak stala tak stoi...
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=2124221344&ars_source=ars&ars_socket_id=6&ars_rule_id=8
trzymam kciuki za spadek wagi, u mnie stanelo na 62kg i tez stoi jak wryte:) caly czas 6kg do wagi wlasciwej i cos czuje,ze juz nie wroce:( prawie nic nie jem,a waga jak stala tak stoi...
Dziewczyny, które karmicie pociechy mlekiem modyfikowanym - jak to jest z tym mlekiem - czy są jakieś odmiany mleka, które można przygotować wcześniej i nie psują się? Ja używam Bebiko (takie stosowano w szpitalu). To mleko ma jeden feler, że trzeba je przygotować od razu. Nie ma możliwości pozostawienia go na dłużej, bo od razu fermentuje...brzydko cuchnie już po 15 minutach.
Mam dylemat bo co mam zrobić, gdy będę szła gdzieś na zewnątrz? Osobno mam nosić ciepłą wodę, a osobno mleko w proszku? Nie orientuję się, ale może są takie mleka, które dłużej wytrzymują, gdy są przygotowane? :>
Mam dylemat bo co mam zrobić, gdy będę szła gdzieś na zewnątrz? Osobno mam nosić ciepłą wodę, a osobno mleko w proszku? Nie orientuję się, ale może są takie mleka, które dłużej wytrzymują, gdy są przygotowane? :>
Pauline85 ja jak wychodze to zabieram wode w mały termos małą butelke wody mineralnej i pojemniczek z odmierzonym mlekiem. Termoopakowanie testowałam i w tą pogodę woda ciepla byla tylko przez godzine, a jednak w termosie o wiele dłużej wytrzyma. Wydaje mi się że każde mleko trzeba zużyć odrazu. Chociaż ostatnio czytalam w jakiejś "mądrej" gazecie że może postać godzine a w lodówce kilka godzin i później podgrzac, ale jakoś w to nie wierze
Ja małego dokarmiam Bebiko i przechowuje w lodówce parę godz i nic sie z nim nie dzieje. Tak samo robiłam z mlekiem Bebilon, które podawałam mu wcześniej. Bebiko faktycznie jak stoi w temp. pokojowej sie psuje bardzo szybko.
Jak bylismy na nartach cały dzień to miałam duzy termos(był w aucie bo się obawiałam, że nam po kilku godz woda wystygnie) + naczyn iedo którego pasuje butelka+ butelke z mlekiem rozrobionym już(jechało w bagażniku) + but z proszkiem na potem i sobie poradziłam:)
Jak jeżdzimy na którtsze wypady mam osobno wodę i osobno proszek w butli i zalewam i daje małemu.
Zastanawiam sie tylko czy faktycznie zostac na Bebiku czy kupic jednak Bebilon-w smaku sie różnią, bebiko sie strasznie pieni no i własnie szybko sie psuje i smierdzi. Bebilon wychodzi 42zł chyba 800gr a babiko 13 zł za 350g.
Jak bylismy na nartach cały dzień to miałam duzy termos(był w aucie bo się obawiałam, że nam po kilku godz woda wystygnie) + naczyn iedo którego pasuje butelka+ butelke z mlekiem rozrobionym już(jechało w bagażniku) + but z proszkiem na potem i sobie poradziłam:)
Jak jeżdzimy na którtsze wypady mam osobno wodę i osobno proszek w butli i zalewam i daje małemu.
Zastanawiam sie tylko czy faktycznie zostac na Bebiku czy kupic jednak Bebilon-w smaku sie różnią, bebiko sie strasznie pieni no i własnie szybko sie psuje i smierdzi. Bebilon wychodzi 42zł chyba 800gr a babiko 13 zł za 350g.
kazde mm trzeba wylac jak sie nie zuzyje :( ja uzywam hipp combiotic i max pol godziny trzymam jak nie wypije, potem wylewam, albo sama wypijam, bo jest smaczne ;) nie jest zepsute, choc producent informuje zeby wylewac od razu.
czytalam ze nie mozna dzieciom dawac wody mineralnej, chyba ze jest przegotowana. Jelita takiego malenstwa nie maja niezbednych enzymow aby strawic zw min... zreszta z autopsji - bratowa tak swojemu synkowi zalatwila problemy z przewodem pokarmowym
czytalam ze nie mozna dzieciom dawac wody mineralnej, chyba ze jest przegotowana. Jelita takiego malenstwa nie maja niezbednych enzymow aby strawic zw min... zreszta z autopsji - bratowa tak swojemu synkowi zalatwila problemy z przewodem pokarmowym
no właśnie te termoopkowanie nie jest zbyt dobre, muszę zawsze wlać do butelki wrzątek i wtedy tak do 3 h trzyma ciepło ale jest taka letnia wtedy. Muszę kupić jednak taki mały termosik.
Ja też dostałam okres... ale leje się ze mnie jak z kranu.. mamy teraz wyjść na miasto pozwiedzać ale aż się boję bo tak leci... nigdy nie miałam takich obfitych miesiączek, nie wiem czy to dlatego,że pierwsza po porodzie czy dlaczego.. o ile to w ogóle jest okres??
Ja też dostałam okres... ale leje się ze mnie jak z kranu.. mamy teraz wyjść na miasto pozwiedzać ale aż się boję bo tak leci... nigdy nie miałam takich obfitych miesiączek, nie wiem czy to dlatego,że pierwsza po porodzie czy dlaczego.. o ile to w ogóle jest okres??
Kurcze dziewczyny współczuje okresu:(
Ja plamie od 3 dni pewnie po tych tabletkach cerazette:(((( niby nic nie boli ale z podpaską mini chodzę... Któraś z Was bierze/stosuje jakąś antykoncepcję? Na ulotce pisze, żeby tabletki brać dalej, więc biorę.
Brygida- no wasnie jutro jedziemy do megaplanety po ten leżaczek-ten wydaje sie fajny, chociaz wizualnie bardziej podoba mi się twoja wersja.
Co do mleka mm to tak -każde niewypite powinno się wylewać, ale w Wejherowskim szpitalu jak zapytałam dlaczego mają juz rozrobione mm w lodówkach usłyszałam , że do paru godz można w odpowiedniej temperaturze. Ja wziełam lodówke na 4 i przetrzymuje max. do 5 godz. Kurcze mam nadzieję, że Kubusiowi tym nie zaszkodzę...
Ja plamie od 3 dni pewnie po tych tabletkach cerazette:(((( niby nic nie boli ale z podpaską mini chodzę... Któraś z Was bierze/stosuje jakąś antykoncepcję? Na ulotce pisze, żeby tabletki brać dalej, więc biorę.
Brygida- no wasnie jutro jedziemy do megaplanety po ten leżaczek-ten wydaje sie fajny, chociaz wizualnie bardziej podoba mi się twoja wersja.
Co do mleka mm to tak -każde niewypite powinno się wylewać, ale w Wejherowskim szpitalu jak zapytałam dlaczego mają juz rozrobione mm w lodówkach usłyszałam , że do paru godz można w odpowiedniej temperaturze. Ja wziełam lodówke na 4 i przetrzymuje max. do 5 godz. Kurcze mam nadzieję, że Kubusiowi tym nie zaszkodzę...
Madziakin mi to obfite krwawienie zmniejszylo sie po dwóch dniach, bo okres dostalam w sobote własnie taki jak z kranu bo aż spodnie za kazdym razem mialam cale w plamach po pol godzin ale dzis już jest takie normalne.
dirty_little_secret kupiłam chuste wiązaną tkaną i jestem z niej zadowolona. Mała strasznie krzyczy jak ją wiąże ale po chwili się uspokoja i śpi. Mierzyłam też chute elastyczną i tez była fajna. A z kąd jesteś bo w sobote w Rumi jest spotkanie Klubu kangura bylam na takim w tamtym tygodniu i dziewczyny bardzo mi pomogły nauczyć się wiązać i doradzały odnośnie chust.
dirty_little_secret kupiłam chuste wiązaną tkaną i jestem z niej zadowolona. Mała strasznie krzyczy jak ją wiąże ale po chwili się uspokoja i śpi. Mierzyłam też chute elastyczną i tez była fajna. A z kąd jesteś bo w sobote w Rumi jest spotkanie Klubu kangura bylam na takim w tamtym tygodniu i dziewczyny bardzo mi pomogły nauczyć się wiązać i doradzały odnośnie chust.
Jezu, dziewczyny, nie straszcie z tym okresem:) Pocieszam sie tylko tym, ze obie karmicie juz mm, moze na piersi faktycznie jest sie dluzej pod ochrona:D
Mari30 - i jak po tym cerazette? Ja stwierdzilam,ze chyba poczekam az przestane karmic piersia (zamierzam zakrecic kranik w 5 mies.), przebujam jakos sie do tego czasu,a potem wezme plastry... ale to chyba sredni pomysl, nigdy nie uzywalismy "bariery gumczastej":) i boje sie,ze cos mogloby z tego wyjsc:) Z drugiej strony cerazette maja kiepskie opinie,jezeli chodzi o srodki uboczne...
No i zaczelam sie zastanawiac nad jakas wkladką itp...
Sama juz nie wiem.
Dziecie mi wysypalo:( Od soboty miala caly brzuch,a dzis patrze,ze zaczyna sie tez na nogach:( Czy ktoras z Was miala doczynienia z potówkami? Nie wiem ,czy to jakas alergia czy potowy... ale jestem za tym drugim, bo jest w tym caaaałaaa..:(
Mari30 - i jak po tym cerazette? Ja stwierdzilam,ze chyba poczekam az przestane karmic piersia (zamierzam zakrecic kranik w 5 mies.), przebujam jakos sie do tego czasu,a potem wezme plastry... ale to chyba sredni pomysl, nigdy nie uzywalismy "bariery gumczastej":) i boje sie,ze cos mogloby z tego wyjsc:) Z drugiej strony cerazette maja kiepskie opinie,jezeli chodzi o srodki uboczne...
No i zaczelam sie zastanawiac nad jakas wkladką itp...
Sama juz nie wiem.
Dziecie mi wysypalo:( Od soboty miala caly brzuch,a dzis patrze,ze zaczyna sie tez na nogach:( Czy ktoras z Was miala doczynienia z potówkami? Nie wiem ,czy to jakas alergia czy potowy... ale jestem za tym drugim, bo jest w tym caaaałaaa..:(
Dziewczyny, w którym tygodniu robi sie usg bioderek??? Byłam wczoraj u pediatry no i zapomiałam sie o to spytac. Sama tez nic nie mówiła i skierowania nie dała. A dzwonie tam od rana i zajete. I drugie pytanie, czy dostane na to skierowanie czy prywatnie sie chodzi????
A pytałam o szczepienia i wg lekarza najlepiej wziac skojarzona szczepionke 5w1, no i na pneumokoki w pierwszej kolejnosci, a na rotawirusa (jesl nie mamy kontaktu z dziecmi chodzacymi do szkoly) mozna sobie odpuscic, jesli nie ma kasy, bo niby na to nikt nie umarł. A cy któras z was nie bierze tej szczepionki skojarzonej???????????????
A pytałam o szczepienia i wg lekarza najlepiej wziac skojarzona szczepionke 5w1, no i na pneumokoki w pierwszej kolejnosci, a na rotawirusa (jesl nie mamy kontaktu z dziecmi chodzacymi do szkoly) mozna sobie odpuscic, jesli nie ma kasy, bo niby na to nikt nie umarł. A cy któras z was nie bierze tej szczepionki skojarzonej???????????????
dirty_little_secret- ja mam elasyczna,ale jak juz pisalam nie mam z nia za duzego doswiadczenia, wiec w sumie nie wiem czy polecam:) Ale wydaje sie fajna:)
Agatka88 - mi by sie takie warsztaty przydaly..Bo jednak boje sie zawiazac moja małą w pionie.
No ale dobra, na razie tak cieplo nie jest,zeby wyjsc tylko w chuscie, wiec mam jeszcze czas:) moze mala zacznie trzymac glowe do tego czasu, haha:)
Agatka88 - mi by sie takie warsztaty przydaly..Bo jednak boje sie zawiazac moja małą w pionie.
No ale dobra, na razie tak cieplo nie jest,zeby wyjsc tylko w chuscie, wiec mam jeszcze czas:) moze mala zacznie trzymac glowe do tego czasu, haha:)
oolenka - sa różne zdania na temat tego kiedy powinno sie isc na usg bioderek (na wypisie ze szpitala mialam,ze po 6tyg, z przychodni,ze po 4tyg). Ja bylam w ok. 3tyg. bo wg. doktora Silewonczyka (czy jak to tam sie pisze) u ktorego bylam im szybciej tym lepiej.
Mi polozna od razu stwierdzila,ze usg nie jest refundowane, ale ktoras z dziewczyn tu pisala,ze jednak jest.
Mi polozna od razu stwierdzila,ze usg nie jest refundowane, ale ktoras z dziewczyn tu pisala,ze jednak jest.
Brygida jakbyś była zainteresowana to:
Trójmiejski klub Kangura zaprasza:
* w I sobotę miesiąca do Centrum Pan Dinek Wawelska 10A/1, Gdańsk Orunia;
godz. 11.00 13.00
* w II piątek miesiąca do Galerii Malucha Traugutta 2, Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana;
godz. 11.00 13.00
* w III sobotę miesiąca do Szkoły Podstawowej nr 40 Rozewska 33, Gdynia Chylonia;
godz. 11.00 13.00
* w ostatni czwartek miesiąca do Klubu Projektornia GAK Dworska 29A, Gdańsk Brzeźno;
godz. 10.00 11.30
no i teraz w sobote na 16 w rumi
tyle że to nie są typowo warsztaty wiązania bo za warsztaty się placi :P to sa spotkania dziewczyn z dzieciaczkami, poprostu taka odskocznia od codzienności. Dziewczyny uczą sięszydelkować itd gadają o pieluchch eko chustach itd. no i pomagają też się wiązać. Mi to bardzo pomogło i dzięki temu przelamałam opory nad wiązaniem w pionie, i teraz z mała sobie spacerujemy tak po domu, jaka ulga rece nie bolą kręgosłub wyprostowany no i oczywiście pelna swoboda ruchow bo malucha nie musisz trzymac. Za to mam obawy przed zawiązaneim jęj w tzn kolysce bo tam nóżki nie są odwiedzone więc dla bioderek to nei jest dobre i mala w tej pozycji jakoś dziwnie leży. Ide w sobote może naucze się ja dobrze ukaldac
Trójmiejski klub Kangura zaprasza:
* w I sobotę miesiąca do Centrum Pan Dinek Wawelska 10A/1, Gdańsk Orunia;
godz. 11.00 13.00
* w II piątek miesiąca do Galerii Malucha Traugutta 2, Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana;
godz. 11.00 13.00
* w III sobotę miesiąca do Szkoły Podstawowej nr 40 Rozewska 33, Gdynia Chylonia;
godz. 11.00 13.00
* w ostatni czwartek miesiąca do Klubu Projektornia GAK Dworska 29A, Gdańsk Brzeźno;
godz. 10.00 11.30
no i teraz w sobote na 16 w rumi
tyle że to nie są typowo warsztaty wiązania bo za warsztaty się placi :P to sa spotkania dziewczyn z dzieciaczkami, poprostu taka odskocznia od codzienności. Dziewczyny uczą sięszydelkować itd gadają o pieluchch eko chustach itd. no i pomagają też się wiązać. Mi to bardzo pomogło i dzięki temu przelamałam opory nad wiązaniem w pionie, i teraz z mała sobie spacerujemy tak po domu, jaka ulga rece nie bolą kręgosłub wyprostowany no i oczywiście pelna swoboda ruchow bo malucha nie musisz trzymac. Za to mam obawy przed zawiązaneim jęj w tzn kolysce bo tam nóżki nie są odwiedzone więc dla bioderek to nei jest dobre i mala w tej pozycji jakoś dziwnie leży. Ide w sobote może naucze się ja dobrze ukaldac
Ja wezme ta 6 w 1 (chociaz na poczatku nawet myslalam o tej refundowanej), jakies mega wielka kasa to nie jest, a jezeli faktycznie ma jakies plusy.. no i to mniej kluc dla malucha.
Co do pneumo, to trzeba faktycznie, bo dziecko ktore raz zalapie juz nigdy nie bedzie calkowicie zdrowe..
No a co do rota, to mi pediatra stwierdzila,ze jest tyle szczepow,ktore ta szczepionka omija,ze to bezsensu. Zreszta tak jak piszesz oolenka, nikt na to nie umarl, dwa dni i po chorobie, takze odpuscimy sobie, mimo,ze Zula bedzie miala kontakt z przedszkolakiem (ktory swoja droga tez na rota szczepiony nie byl:))
Co do pneumo, to trzeba faktycznie, bo dziecko ktore raz zalapie juz nigdy nie bedzie calkowicie zdrowe..
No a co do rota, to mi pediatra stwierdzila,ze jest tyle szczepow,ktore ta szczepionka omija,ze to bezsensu. Zreszta tak jak piszesz oolenka, nikt na to nie umarl, dwa dni i po chorobie, takze odpuscimy sobie, mimo,ze Zula bedzie miala kontakt z przedszkolakiem (ktory swoja droga tez na rota szczepiony nie byl:))
oolenka1 ja nei brałam skojazonej szczepionki. Obecnie jestem po świezo skończonym kursie szczepień i jeśli mogę coś polecić to naprawde nie warto przeplacać za te 5 czy 6 w 1 a lepiej zaplacić za szczepionke dtpa to jest błonica tężec i krztusieć tyle że krztusieć jest tam oczyszczony i to kosztuje 70 zl i za zóltaczke 50 zł ktora nei zawiera rtęci tak jak te sanepidowskie. przy pierwszym szczepieniu wychodzi to ok 120 przy drugim 70 trzecim 70 i czwartm juz 50 a HiB sanepidowski bo on jest dobry. No i polecilabym pneumokoki ale rotawirusy już nie, jakoś za dużo naoglądałam się dzieci które były zaszczepione i jeszcze gorzej przechodziły tą chorobę niż te bez szczepionek. Jak dla meni to 5 i 6 w 1 to strata kasy lepiej za to kupić coś dla malucha bo jak już tak się raz zaszczepi to już zawsze trzeba isc tym ciągiem nawet jak kasy nie będzie. oczywiście liczba ukłuć jest mniejsza no ale np moja Zosia aż tak źle nei reagowala na to to bardziej psychika rodziców cierpi :P:p ale to tylko moje zdanie
co do usg bioderek to nei wiem czy gdzieś dają skierowanei ale chyba nei bo to jest zalecane badanie a nie konieczne. ja robilam prywatnie w wejherowie koszt 60 zł. A pediatra na wizycie nawet mnei nie zapytala jak wyszlo usg
co do usg bioderek to nei wiem czy gdzieś dają skierowanei ale chyba nei bo to jest zalecane badanie a nie konieczne. ja robilam prywatnie w wejherowie koszt 60 zł. A pediatra na wizycie nawet mnei nie zapytala jak wyszlo usg
oolenka1 - dr Silewończuk z Wrzeszcza robi usg bioderek dzieciom w 3 i 4 tygodniu. Natomiast położna z przychodni powiedziała, że można zrobić usg do 6 tygodnia. Niestety ta przychodnia, której adres mi podała ma terminy dopiero na koniec marca, a to już byłoby dla mojego dziecka za późno. Musimy dlatego iść odpłatnie (100 zł) do Silewończuka.
Czy możesz coś więcej napisać o tej szczepionce 5 w 1? Jaki jest koszt? i ile razy trzeba ją zrobić?
Ja się jeszcze nie orientuję w szczepieniach, pierwszą wizytę u pediatry mamy dopiero w przyszłym tygodniu. Wtedy postaram się więcej dowiedzieć.
Czy możesz coś więcej napisać o tej szczepionce 5 w 1? Jaki jest koszt? i ile razy trzeba ją zrobić?
Ja się jeszcze nie orientuję w szczepieniach, pierwszą wizytę u pediatry mamy dopiero w przyszłym tygodniu. Wtedy postaram się więcej dowiedzieć.
Brygida ja się nei umawialam tylko poprostu przyszłam, dziewczyny są naprawde mile i pomocne.
Co do rota to jesli maluch nie zachoruje na rotawirusa to zachoruje na adenowirusa to jest to samo a ma inna nazwe a na adeno nie ma szczepionki.
Chyba wraca mi laktacja :P właśnie ściągnelam całą butle z jednego cycka
Co do rota to jesli maluch nie zachoruje na rotawirusa to zachoruje na adenowirusa to jest to samo a ma inna nazwe a na adeno nie ma szczepionki.
Chyba wraca mi laktacja :P właśnie ściągnelam całą butle z jednego cycka
Dziewczyny z Gda, nie chcialbyscie sie wybrac do tego Klubu Kangura na orunie?:) Zawsze to razem razniej:)
Agatka88 - cala butle? rozumiem,ze 120ml? to suuuper... ja przy pomyslnych wiatrach i tylko w nocy czasami 100 wyciagne,ale to juz takie wymęczone..
Moje dziecko chyba uczy sie plakac, wyć i kwilic. Wymusza strasznie, mam wrazenie,ze robi to specjalnie:)
Agatka88 - cala butle? rozumiem,ze 120ml? to suuuper... ja przy pomyslnych wiatrach i tylko w nocy czasami 100 wyciagne,ale to juz takie wymęczone..
Moje dziecko chyba uczy sie plakac, wyć i kwilic. Wymusza strasznie, mam wrazenie,ze robi to specjalnie:)
Usg bioderek - ja zapisałam nas do przychodni na Morenie, na pierwszej wizycie w pierwszym tygodniu małego pani pediatra dała mi skierowanie na usg bioderek. W google znalazłam gdzie w gdańsku znajduje się przychodnia preluksacyjna na nfz. Znalazłam przychodnię na orunii górnej, gdzie to skierowanie jest akceptowane i mamy termin umówiony na 24.02.
Dziewczyny po cc - czy orientowałyście się w maściach na zabliźnenie rany?
Znajoma poleciała wykres opisujący rozwój niemowalaka - nie wiem czy był wcześniej link, więc podaję:http://40tygodni.pl/Poradnik/22,Skoki-rozwojowe-niemowlakow.html
A poza tym jest klub mam w gdyni, który organizuje spotkania dla mam. Może być ciekawe, jak MAćko skończy miesiąc to zaczniemy uczęszczać. http://klubmamgdynia.pl/index.php
Może kogoś by to też zainteresowało, było by raźniej w grupie.
Dziewczyny po cc - czy orientowałyście się w maściach na zabliźnenie rany?
Znajoma poleciała wykres opisujący rozwój niemowalaka - nie wiem czy był wcześniej link, więc podaję:http://40tygodni.pl/Poradnik/22,Skoki-rozwojowe-niemowlakow.html
A poza tym jest klub mam w gdyni, który organizuje spotkania dla mam. Może być ciekawe, jak MAćko skończy miesiąc to zaczniemy uczęszczać. http://klubmamgdynia.pl/index.php
Może kogoś by to też zainteresowało, było by raźniej w grupie.
150??:) jak Tyś to zrobila?:)
Że tak zapytam, jak zachowują się Wasi mężowie w sytuacjach bardziej "kryzysowych", kiedy np. dzieć wyje jak opętany?
Moj doprowadza mnie to szewskiej pasji! Jego stałe teksty to: " Co jej jest" - grobowym tonem, po kilku "co jej jest" dochodzi diagnozujące: " Coś jej jest" - grobowym tonem. A potem moge byc w zasadzie pewna, ze usysze : "Ona jest glodna", "Moze masz puste cycki (facet)" "Dziwne... ona sie tak nie zachowuje"
A mi ręce opadaja:) Zwlaszcza jak widze,ze dzieć nakarmiony, pampek suchy, kupa byla, brzucho miękki itp a nic nie pomaga - no to co jej jeszcze moze byc??
Że tak zapytam, jak zachowują się Wasi mężowie w sytuacjach bardziej "kryzysowych", kiedy np. dzieć wyje jak opętany?
Moj doprowadza mnie to szewskiej pasji! Jego stałe teksty to: " Co jej jest" - grobowym tonem, po kilku "co jej jest" dochodzi diagnozujące: " Coś jej jest" - grobowym tonem. A potem moge byc w zasadzie pewna, ze usysze : "Ona jest glodna", "Moze masz puste cycki (facet)" "Dziwne... ona sie tak nie zachowuje"
A mi ręce opadaja:) Zwlaszcza jak widze,ze dzieć nakarmiony, pampek suchy, kupa byla, brzucho miękki itp a nic nie pomaga - no to co jej jeszcze moze byc??
tez zaczlema sie zastanawiac nad chusta...
z moim mlekiem chyba cos nie tak, Iwo wypija 120 ml mojego i za 0,5h 70 mm - chyba moje go tak nie syci jak wczesniej :(
dojrzalam juz do decyzji o powolnym odstawieniu malego od mojego mleka, zamrazarka jest pelna, codziennie staram sie 150 ml zamrozic a reszte co uda sie sciagnac (a jest coraz mniej) to synus dostaje.
mysle ze ze 2 tyg jeszcze pociagne z tym laktatorem...
z moim mlekiem chyba cos nie tak, Iwo wypija 120 ml mojego i za 0,5h 70 mm - chyba moje go tak nie syci jak wczesniej :(
dojrzalam juz do decyzji o powolnym odstawieniu malego od mojego mleka, zamrazarka jest pelna, codziennie staram sie 150 ml zamrozic a reszte co uda sie sciagnac (a jest coraz mniej) to synus dostaje.
mysle ze ze 2 tyg jeszcze pociagne z tym laktatorem...
Brygida jeju jak mała płacze w niebo głosy to mam to samo!!;) Mój mąż tylko 'co jej jest??!!" i tak parę razy w kółko... i później "idz zobacz czy coś tam ma" mówi podniesionym tonem a przecież pieluszka zmieniana parę minut temu i dobrze wiem,że nic tam nie ma... ach Ci mężczyźni;))
Agatka to fajnie że tyle mleczka ściągnęłaś:) a Ty podawałaś teraz tylko mm czy swoje mleczko też?? ściągałaś coś cały czas??? chcesz teraz się przestawić na Twoje mleczko tylko?
Agatka to fajnie że tyle mleczka ściągnęłaś:) a Ty podawałaś teraz tylko mm czy swoje mleczko też?? ściągałaś coś cały czas??? chcesz teraz się przestawić na Twoje mleczko tylko?
Dzieki za odpowiedz dotyczaca bioderek i szczepionek. Dodzwoniłam sie w koncu do przychodni i powiedzieli ze dopiero jak przyjde na szczepienie ( czyli po 6 tyg) dostane skierowanie na bioderka, za które nic płacic nie bede, bo nasza gmina je refunduje ( jesli dziecko jest w niej zameldoane).
Ja tam max 50 ml mleka moge sciagnac i to z wielkim bólem( przez cały dzien), takze zamrozone nic nie mam, karmie mała na bierzaco .Zreszta kilka razy zostawiałam ja z mężem i zostwawiłam mu moje mleko w butelce, mała wypiła a i tak płakała i szukała cycka. Ona juz jest tak przyzwyczajona, ze nawet gdy jest najedzona to zasypia tylko przy piersi. Cięzka spawa.....
Ja tam max 50 ml mleka moge sciagnac i to z wielkim bólem( przez cały dzien), takze zamrozone nic nie mam, karmie mała na bierzaco .Zreszta kilka razy zostawiałam ja z mężem i zostwawiłam mu moje mleko w butelce, mała wypiła a i tak płakała i szukała cycka. Ona juz jest tak przyzwyczajona, ze nawet gdy jest najedzona to zasypia tylko przy piersi. Cięzka spawa.....
Ja dzisiaj byłam na wizycie u pediatry i dostałam skierowanie na usg bioderek do poradni preluksacyjnej lub ortopedycznej. Ta pierwsza jest na pewno w przychodni świętokrzyskiej na orunii.
Mam mętlik w głowie odnośnie tych szczepionek:( Trzeba się szybko zdecydować a ja boje się skutków ubocznych tych rota i pneumo...
Mam mętlik w głowie odnośnie tych szczepionek:( Trzeba się szybko zdecydować a ja boje się skutków ubocznych tych rota i pneumo...
Podaje małej tylko modyfikowane. moje sciągam czasem żeby zobaczyc czy cos leci nie daje jej go bo juz jadam wszystko więc nei chce kolek i mialam dwa dni przerwy w ściaganiu bo cycki puste i tak dzis wzielam laktator i fontanna więc jak tak dalej będzie to przejde na diete i bede malej cycka dawac bo tak bardzo chciałam piersia karmic a to nie wyszlo a jak juz sie poddałam to tu taka niespodzianka:P
Ok jak juz bedziesz chciała sie wybrac na takie spotkanie to daj znac my z checia pojdziemy a faktycznie jak dwie nowe przyjdziemy to tak razniej
właśnie Zosia dostala goraczki (mnie tez cos bierze) mam nadzieje ze to tylko po szczepionce jest a nie jakies chorubsko
Ok jak juz bedziesz chciała sie wybrac na takie spotkanie to daj znac my z checia pojdziemy a faktycznie jak dwie nowe przyjdziemy to tak razniej
właśnie Zosia dostala goraczki (mnie tez cos bierze) mam nadzieje ze to tylko po szczepionce jest a nie jakies chorubsko
olcia_ no właśnie ja tez mała kąpie w J&J, nawet sie wczoraj zastanawialismy, czy to nie od tego,ale kapiemy ja w tym od samego poczatku i wczesniej tez nie bylo, to mozliwe,ze uczula dopiero po jakims czasie? z nowych rzeczy zaczelam smarowac ja Emolium kremem specjalnym,ale on chyba nie uczula?
Wkleje zdjecie jak tylko sie obudzi, bo teraz nie chce draznic lwa:)
To taka drobna kaszka,czasem zlewa sie ze skora i wtedy jej nie widac,a czasami robi sie czerwona,takie plamy wyłażą.
A co to ta kalia?
Wkleje zdjecie jak tylko sie obudzi, bo teraz nie chce draznic lwa:)
To taka drobna kaszka,czasem zlewa sie ze skora i wtedy jej nie widac,a czasami robi sie czerwona,takie plamy wyłażą.
A co to ta kalia?
u mnie była dziś położna na wizycie :) nie było tak źle jak myślałam. z Małą wszystko ok.
ja na szczepienie wybieram się 15 marca - nie będę brała tych skojarzonych szczepionek, położna zalecała na rotawirusy (potocznie grypa żołądkowa) ale nie jestem do końca przekonana. porozmawiam jeszcze z pediatrą. usg bioderek 1 marca wiec w 4 tyg.
wczoraj miałam straszny dzień. nie dość że się fatalnie czułam od pogody to mała mi chciała ciągle jeść i nic prawie w dzień nie spała. brzuszek ją raczej nie bolał bo nie płakała tylko chciała być ciągle przy mnie a ja nic w domu nie mogłam zrobić. wieczorem wyręczył mnie mąż karmieniem, przewijaniem i usypianiem. ja z potężnym bólem głowy w końcu zasnęłam. na szczęście nocka cała przespana :) dziś już lepiej :)
Na jutro zapowiadają ładną pogodę i jak nie będzie takiego wiatru jak dziś to wybieramy się na pierwszy wózkowy spacerek :):) już się nie mogę doczekać bo dostaję szału już tak ciągle w domu siedząc
ja na szczepienie wybieram się 15 marca - nie będę brała tych skojarzonych szczepionek, położna zalecała na rotawirusy (potocznie grypa żołądkowa) ale nie jestem do końca przekonana. porozmawiam jeszcze z pediatrą. usg bioderek 1 marca wiec w 4 tyg.
wczoraj miałam straszny dzień. nie dość że się fatalnie czułam od pogody to mała mi chciała ciągle jeść i nic prawie w dzień nie spała. brzuszek ją raczej nie bolał bo nie płakała tylko chciała być ciągle przy mnie a ja nic w domu nie mogłam zrobić. wieczorem wyręczył mnie mąż karmieniem, przewijaniem i usypianiem. ja z potężnym bólem głowy w końcu zasnęłam. na szczęście nocka cała przespana :) dziś już lepiej :)
Na jutro zapowiadają ładną pogodę i jak nie będzie takiego wiatru jak dziś to wybieramy się na pierwszy wózkowy spacerek :):) już się nie mogę doczekać bo dostaję szału już tak ciągle w domu siedząc
Brygida u mnie alergia na JJ to wyglądało tak że najpierw zrobił się taki wielki czerwony placek na klatce piersiowej i potem na tym wyszły krostki a nawet tysiące malutkich białych krostek. Kalia to nadmanganian potasu do kupienia w aptece. To są takie granulki które rozpuszczasz w wodzie i woda robi się fioletowa. Myśle, że alergia wyszła by po pierwszym stosowaniu płynu
U mojego małego na twarzy zrobiły się potówki i wysypka alergiczna(2w1) Dostałam na to antybiotyk do smarowania(na te potówki bo zrobił się stan zapalny) i muszę przez min 3 dni myć w kalii i odstawić oilatum
Agatka88 dzięki za opinie na temat szczepionek. Zdecydujemy się tylko na pneumokoki i te refundowane z dopłatą tak jak napisałaś.
Na usg bioderek umówiłam się na 6.03 mały będzie miał 4 tyg i 5 dni
U mojego małego na twarzy zrobiły się potówki i wysypka alergiczna(2w1) Dostałam na to antybiotyk do smarowania(na te potówki bo zrobił się stan zapalny) i muszę przez min 3 dni myć w kalii i odstawić oilatum
Agatka88 dzięki za opinie na temat szczepionek. Zdecydujemy się tylko na pneumokoki i te refundowane z dopłatą tak jak napisałaś.
Na usg bioderek umówiłam się na 6.03 mały będzie miał 4 tyg i 5 dni
Brygida u nas jest wysypka taka kaszka na czole i dekolcie i pediatra pow że to jest alergia kontaktowa i uczuliła sie albo na płyn do kąpieli/ mleczko albo na proszek i że alergia może się pojawić po jakimś czasie tłumaczyła mi to tak "10 lat jemy truskawki i nic a po 11 latach się na nie uczulamy) narazie zmieniłam płyn i mleczko, mieliśmy nivee a teraz kąpiemy w oliatum, mam nadz że minie jak nie to zmienię jeszcze proszek
Boje się, że nasz brzdąc będzie miał kolki:/ on mi jeszcze nie płakał bez powodu tylko jak jest głodny a tu wczoraj wieczorem zaczął się prężyć i płakać. Dałam mu butelke z mlekiem które wcześniej ściągnęłam i kropelki Sab simplex i zasnął odrazu. Teraz nie wiem czy nie miałam pokarmu w piersiach i był głodny czy kolki
my dzis tez w domu, wieje jak diabli, wczoraj za to bylismy ponad 1,5 h na spacerze. Juz sie nie moege doczekac az przestane go pakowac w te kombinezony, rozki i koce, cala wyprawa zeby chwile pochodzic...
moj maz tez czasem sie pyta "co mu jest" jak Iwo jeczy, a ja na to "nie wiem, zapytaj go" i na tym sie konczy...
kurde dzis zwariuje on jest non stop glodny, myslalam ze kolka go lapie to mu krople dalam a tu nic, dalej ryk dalam herbate ale sie wierci, zaraz pewnie bedzie akcja na mleko, jak ta herbata przez niego przeleci...
dziewczyny, ktore karmia mm - na ile wystarcza Wam puszka 800g mleka? ja jestem w szoku - u nas na 5 dni. Z tym, ze sie przyznaje, ze czasem sobie podkradne miarke suchego w nocy jak mnie ssie ;)
moj maz tez czasem sie pyta "co mu jest" jak Iwo jeczy, a ja na to "nie wiem, zapytaj go" i na tym sie konczy...
kurde dzis zwariuje on jest non stop glodny, myslalam ze kolka go lapie to mu krople dalam a tu nic, dalej ryk dalam herbate ale sie wierci, zaraz pewnie bedzie akcja na mleko, jak ta herbata przez niego przeleci...
dziewczyny, ktore karmia mm - na ile wystarcza Wam puszka 800g mleka? ja jestem w szoku - u nas na 5 dni. Z tym, ze sie przyznaje, ze czasem sobie podkradne miarke suchego w nocy jak mnie ssie ;)
olcia_ hope_89@o2.pl
niewiem - ale ten Twoj maluch wcina:) Ja w sumie zastanawiam sie ile jedza te dzieci tylko na piersi... w dodatku Zuza juz nie je co 3 godz. wczesiej domagala sie jak w zegarku,a teraz nawet w dzien robi sobie 4-5 godz przerwy. W nocy karmie ja 2 razy, a w dzien 4 a czasami tylko 3 razy..
niewiem - ale ten Twoj maluch wcina:) Ja w sumie zastanawiam sie ile jedza te dzieci tylko na piersi... w dodatku Zuza juz nie je co 3 godz. wczesiej domagala sie jak w zegarku,a teraz nawet w dzien robi sobie 4-5 godz przerwy. W nocy karmie ja 2 razy, a w dzien 4 a czasami tylko 3 razy..
Haaaloo, co tu taka cisza?:)
Cos mi sie wydaje,ze wszystkie pozostale dwupaki poszly rodzic:)
A ja spedzilam wczorajszy wieczor na rozkladaniu na mniejsze czesci metod antykoncepcji:) I niby jakies sa,ale zadna mi nie pasuje w 100%..chyba ostatecznie zdecyduje sie na wkładke.
Moze ma ktoras z Was z nia jakies doswiadczenia?
Cos mi sie wydaje,ze wszystkie pozostale dwupaki poszly rodzic:)
A ja spedzilam wczorajszy wieczor na rozkladaniu na mniejsze czesci metod antykoncepcji:) I niby jakies sa,ale zadna mi nie pasuje w 100%..chyba ostatecznie zdecyduje sie na wkładke.
Moze ma ktoras z Was z nia jakies doswiadczenia?
A no to taka sama ma moja mała na brzuchu i nogach juz tez:( domyslam sie,ze to potowki w takim razie. Czy ta kalia pomaga tez na potowki, czy tylko na zmiany alergiczne?
Wogole zauwazylam,ze malej juz tak nie wychodza hormony na buzi, tzn ma jeszcze,ale juz nie tak muchomorkowo i mi tak samo:) Po porodzie zaczela wylazic mi caala masa pryszczy na twarzy (nigdy nie mialam) i to jeszcze takich mega bolacych wulkanikow;/ a teraz znikaja nam obu:)
Wogole zauwazylam,ze malej juz tak nie wychodza hormony na buzi, tzn ma jeszcze,ale juz nie tak muchomorkowo i mi tak samo:) Po porodzie zaczela wylazic mi caala masa pryszczy na twarzy (nigdy nie mialam) i to jeszcze takich mega bolacych wulkanikow;/ a teraz znikaja nam obu:)
hello, jeszcze czekamy. od wczoraj są skurcze, ale niestety nieregularne i brak rozwarcia- w nocy kazali albo wracać do domku albo patologia... wróciłam do domku i czekam, czy się coś ruszy. od wczoraj od 19 to trwa mniej więcej 10-5 minutowe przerwy, ale nieregularnie :( zmęczona już jestem chociaż ból znośny. trzymajcie kciuki!
no 2 dni poślizgu. na izbie powiedzieli, że dzisiaj na pewno wyjdzie, ale jak patrze na moje zapiski ze skurczami to ehhhh mój gin mówił, że wszystko już ładnie gotowe i tylko na skurcze czekamy, a tu się okazuje że lipa... też się boję żeby małej nic nie było jak to tyle trwa- schizy już dostaję :)
Fizzy - ja też tak miałam, najpierw skurcze co 10 min całą noc, później przeszło, a o 14 znów się zaczęły co 5 - 10 min z malym efektem rozwarcia. Najgorsze było to, że te skurcze trzymały mnie w takich odstepach bez efektów kolejną noc, rano jak mi dali oksytocyne to ja już sił nie miałam. Więc jak możesz to śpij teraz, żeby zbierać siły. Wiem, że to nie jest łatwo bo skurcze budzą, ale w póki jestes w domu ułóż sie wygodnie i staraj się jak najwięcej pospać. NAprawdę polecam!!!
Hej Dziewczyny:)
Dołączam do grona szczęśliwych ROZPAKOWANYCH:)
Filip Maksymilian urodził się 19 lutego o godz.13.40 w Szpitalu Wojewódzkim. Ważył 3600 i był długi na 54 cm. Poród siłami natury.
Jest cudowny i przesłodki:)))
Jak tylko się ogarnę, napiszę więcej. Na pewno jestem pod wielkim, pozytywnym wrażeniem Szpitala Wojewódzkiego. Otrzymałam tam dużo więcej niż niezbędną w czasie porodu i tuż po pomoc.
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki przede wszystkim za dwupaki:) Życzę Wam dużo siły i jeszcze trochę cierpliwości:)
Dołączam do grona szczęśliwych ROZPAKOWANYCH:)
Filip Maksymilian urodził się 19 lutego o godz.13.40 w Szpitalu Wojewódzkim. Ważył 3600 i był długi na 54 cm. Poród siłami natury.
Jest cudowny i przesłodki:)))
Jak tylko się ogarnę, napiszę więcej. Na pewno jestem pod wielkim, pozytywnym wrażeniem Szpitala Wojewódzkiego. Otrzymałam tam dużo więcej niż niezbędną w czasie porodu i tuż po pomoc.
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki przede wszystkim za dwupaki:) Życzę Wam dużo siły i jeszcze trochę cierpliwości:)
monika87 ja nie pomoge, sciagam laktatorem i daje, teraz juz w wiekszosci daje mm, srednio co 3-4 h
dzis zmusilam sie do przystawienia do piersi, tak mi pogryzl, ze mam znow to co miesiac temu, wylam cale popoludnie z bolu.
czy ktoras z Was zapisala swoje malenstwo do przychodni przy szpitalu na zaspie? nie wiem jakiego pediatre wybrac :(
dzis zmusilam sie do przystawienia do piersi, tak mi pogryzl, ze mam znow to co miesiac temu, wylam cale popoludnie z bolu.
czy ktoras z Was zapisala swoje malenstwo do przychodni przy szpitalu na zaspie? nie wiem jakiego pediatre wybrac :(
Brygida ja co do anty to tez sie zastanawiam, z jednej str nie chce sie faszerowac hormonami, a jakos wkladki sie boje i nie mam pojecia czemu... ponoc sa obfite i bardziej bolesne miesiaczki, a ja na bol nie jestem odporna, teraz jak mialam okres to faszerowalam sie ketonalem, wiec nie wyobrazam sobie gdyby mialo mnie bardziej bolec ;/
mojemu tradzik zniknal po zdaje sie dniach
mojemu tradzik zniknal po zdaje sie dniach
Olcia- ja tez miałam taką gorącą , bolacą , czerwoną plame na jednej piersi. Masowałam to miejsce gorącym okładem, potem próbowałam śiągnąc z tej piersi pokarm, cały czas masując ii przykładając okład. A na koniec przykładałam zmrożoną butelke wody do tego miejsca i o dziwo po jednej nocy takich zabiegów i chyba pól dnia- wszystko wrócło do normy.
Monika 1987- ja tez karmie tylko piersią, wtedy gdy mała tego chce ( mam wrazenie ze cały czas;) ). Przez pierwsze 4 doby w szpitalu karmiłam ja mlekiem sztucznym, bo nie miałam pokarmu, ale cały czas stymulowałam piersi laktatorem i przystawiałam mała, choc mleka nie było. W 5 dobie pokarm pojawił sie, ale nastał inny problem- dziecko ssało tylko z jednej pirsi, z drugiej wogóle nie chciało. zreszta miałam pogryzione sutki prawie do krwi. Dlatego- przez chyba 4 dni karmiłam ja tylko ta jedna piersia, a z drugiej ścagałam laktatorem i w spokoju jak juz była podjedzona to próbowalam ja przystawic do tej nie lubianej piersi. udalo sie. A co do pogryzionych sutków, to połozna doradziła mi i odrazu zakupiłam- muszle na piersi- to takie cos sylikonowe z otworami ( nie kapturki), w czym sutek oddycha, a nie dotyka stanika. Super!
Od wczoraj boli mnie mocno podbrzusze co jakis czas- moze to macica sie obkurcza??/ ma ktoras z was tez takie bóle???
Monika 1987- ja tez karmie tylko piersią, wtedy gdy mała tego chce ( mam wrazenie ze cały czas;) ). Przez pierwsze 4 doby w szpitalu karmiłam ja mlekiem sztucznym, bo nie miałam pokarmu, ale cały czas stymulowałam piersi laktatorem i przystawiałam mała, choc mleka nie było. W 5 dobie pokarm pojawił sie, ale nastał inny problem- dziecko ssało tylko z jednej pirsi, z drugiej wogóle nie chciało. zreszta miałam pogryzione sutki prawie do krwi. Dlatego- przez chyba 4 dni karmiłam ja tylko ta jedna piersia, a z drugiej ścagałam laktatorem i w spokoju jak juz była podjedzona to próbowalam ja przystawic do tej nie lubianej piersi. udalo sie. A co do pogryzionych sutków, to połozna doradziła mi i odrazu zakupiłam- muszle na piersi- to takie cos sylikonowe z otworami ( nie kapturki), w czym sutek oddycha, a nie dotyka stanika. Super!
Od wczoraj boli mnie mocno podbrzusze co jakis czas- moze to macica sie obkurcza??/ ma ktoras z was tez takie bóle???
Monika 1987 piersią karmie od samego początku.
Jeżeli chodzi o popękane brodawki to dziewczyny w szpitalu bardzo sobie chwaliły te silikonowe nakładki(muszle) z Medeli ponoć działają cuda
Ja też całą noc po karmieniu robiłam masaż tej chrej piersi kostką lodu, żeby zamknąć kanalik ten chory bo zepsułam sobie pierś przez nadmierne odciąganie laktatorem i pierś już nie wyrobiła hehe ale ból to był nieziemski
Jeżeli chodzi o popękane brodawki to dziewczyny w szpitalu bardzo sobie chwaliły te silikonowe nakładki(muszle) z Medeli ponoć działają cuda
Ja też całą noc po karmieniu robiłam masaż tej chrej piersi kostką lodu, żeby zamknąć kanalik ten chory bo zepsułam sobie pierś przez nadmierne odciąganie laktatorem i pierś już nie wyrobiła hehe ale ból to był nieziemski
Dori_K - Gratulacje:)
Monika - tak jak mowi olcia_ nad głodnym dzieckiem bys sie nie zastanawiala czy jest glodne, szybko by Ci o tym powiedzialo:)
A na popękane brodawki podobno najlepsze jest chodzenie po domu z cyckami na wierzchu:)
A co do karmienia piersi,a, to nie poddawaj sie tak szybko, sprawdz czy dobrze przybiera,a piersi w koncu sie wygoja:) Tez mam czasem juz dosyc, latwiej by bylo dac butle i z glowy, a nie siedziec godzinami z laktatorem, zeby moc gdzies wyjsc.. no,ale jeszcz troche:)
Agatka88 -ale Zocha trzyma głowke:) Zuzol nawet do polowy tej wysokoci lebka nie dociagnie!
Przy karmieniu piersia z anty mozna brac cerazette,ale jak sobie poczytalam o skutkach ubocznych, to ja jednak podziekuje..
Juz wole te obfite okresy:)
U mnie tabletki nei wchodza w gre, bo jestem pewna,ze jakiejs zapomne i wtedy bylby klops:) Takze ew. plastry, no ale to dopiero po karmienu... a tez chcialabym sie zabezpieczyc jakos do tego czasu.
Monika - tak jak mowi olcia_ nad głodnym dzieckiem bys sie nie zastanawiala czy jest glodne, szybko by Ci o tym powiedzialo:)
A na popękane brodawki podobno najlepsze jest chodzenie po domu z cyckami na wierzchu:)
A co do karmienia piersi,a, to nie poddawaj sie tak szybko, sprawdz czy dobrze przybiera,a piersi w koncu sie wygoja:) Tez mam czasem juz dosyc, latwiej by bylo dac butle i z glowy, a nie siedziec godzinami z laktatorem, zeby moc gdzies wyjsc.. no,ale jeszcz troche:)
Agatka88 -ale Zocha trzyma głowke:) Zuzol nawet do polowy tej wysokoci lebka nie dociagnie!
Przy karmieniu piersia z anty mozna brac cerazette,ale jak sobie poczytalam o skutkach ubocznych, to ja jednak podziekuje..
Juz wole te obfite okresy:)
U mnie tabletki nei wchodza w gre, bo jestem pewna,ze jakiejs zapomne i wtedy bylby klops:) Takze ew. plastry, no ale to dopiero po karmienu... a tez chcialabym sie zabezpieczyc jakos do tego czasu.
a ja chyba sobie strzele w łeb... wczoraj 2 raz odesłali mnie ze szpitala do domu... nie ma rozwarcia, a ja się zwijam z bólu, bo skurcze są cały czas. drugą noc nie śpię. naprawdę nie myślałam,że będzie aż tak ciężko :( od czwartku się tak męczę i rozważam czy nie jechać do innego szpitala, bo już nie wyrabiam :(
Fizzy na Twoim miejscu jechałabym do innego szpitala. U mnie była podobna sytuacja, miałam skurcze już regularne, ale po jakimś czasie się zatrzymały, a później ponownie wznowiły. Byłam na Klinicznej i już leżałam na sali porodowej, a odesłano mnie do domu. Tylko, że to zdarzenie miało miejsce u mnie tydzień przed terminem - dlatego chcieli jeszcze poczekać i nie wywoływać porodu. Tylko u Ciebie jest już po terminie, więc tym bardziej powinni dobrze się Tobą zająć i zatrzymać w szpitalu.
Podczytuję Was i jedz do innego szpitala bo ja przy dwóch porodach miałam mega skurcze a nie miałam wogle rozwarcia-nawet jak podali mi oksy-bo taka moja natura-nigdy nie mam rozwarcia.I przy drugim porodzie tylko dlatego ze położna na izbie przebiła mi pęcherz płodowy to wzieli mnie na porodówke-gdyby nie ona to nie wiem jak to by sie skończyło, bo miałam juz stare łożysko ktore się rwało, a z małej mega schodziła skóra a top oznacza ze dziecko jest przenoszone..
Gratulacje dla nowych mamus!
Fizzy, trzymaj sie dzielnie i jedz do innego szpitala, cos musza zaczac robic, bo takie czekanie wykonczy, powodzenia!
My bylismy wczoraj u pediatry z pepuszkiem, odpadl ale ciut ropial i odeslali nas do chirurga, ale okazalo sie, ze jest ok, tylko mamy przyjechac jeszcze raz do przemycia.
Moj babelek przytyl przez tydzien 420g, to chyba duzo nie? Jak u Was?
Fizzy, trzymaj sie dzielnie i jedz do innego szpitala, cos musza zaczac robic, bo takie czekanie wykonczy, powodzenia!
My bylismy wczoraj u pediatry z pepuszkiem, odpadl ale ciut ropial i odeslali nas do chirurga, ale okazalo sie, ze jest ok, tylko mamy przyjechac jeszcze raz do przemycia.
Moj babelek przytyl przez tydzien 420g, to chyba duzo nie? Jak u Was?
Cześć dziewczyny.
Ufff... ledwo Was nadganiam. Nie zaglądam do neta prawie wcale. Większość czasu spędzałam śpiąc razem z dzieckiem.
Co prawda nie mogę narzekać bo mała cudownie przesypia noce, w dzień jest bardzo grzeczna, ale wieczorami mamy kilku godzinne płacze :( Wizyta u lekarza dopiero w przyszły piątek ale położna środowiskowa podejrzewa kolki :( Serducho pęka jak patrzę jak się maleństwo męczy.
Mam już kilka sposobów które małą uspakajają na kilka chwil, między innymi te rurki o które ktoś się pytał. Pomagają, przyznaje choć boję się je nadużywać. Może ominęłam Wasze wpisy na ten temat ale czy któraś też przez to przechodzi? Jakie sposoby macie?
Moja waga spadła juz o 11 kg zostało 4 kio do wagi sprzed ciąży. Tylko brzuszek obwisły.
Ufff... ledwo Was nadganiam. Nie zaglądam do neta prawie wcale. Większość czasu spędzałam śpiąc razem z dzieckiem.
Co prawda nie mogę narzekać bo mała cudownie przesypia noce, w dzień jest bardzo grzeczna, ale wieczorami mamy kilku godzinne płacze :( Wizyta u lekarza dopiero w przyszły piątek ale położna środowiskowa podejrzewa kolki :( Serducho pęka jak patrzę jak się maleństwo męczy.
Mam już kilka sposobów które małą uspakajają na kilka chwil, między innymi te rurki o które ktoś się pytał. Pomagają, przyznaje choć boję się je nadużywać. Może ominęłam Wasze wpisy na ten temat ale czy któraś też przez to przechodzi? Jakie sposoby macie?
Moja waga spadła juz o 11 kg zostało 4 kio do wagi sprzed ciąży. Tylko brzuszek obwisły.
fizzy wspolczuje, ale jeszcze troche i bedziesz miec malenstwo przy sobie :)
Brygida to ja pisalam o wendi, mi pediatra powiedzial, ze jezeli placz bedzie nie do opanowania to podac czopek z paracetamolem. U nas jakos kolki sa do zniesienia, zazwyczaj pomagaja kropelki sab simplex i masaz brzuszka. U nas sa rano - okolo 6-8 rano i ok 15-17 po poludniu.
ponawiam pytanie odnosnie pediatry w przychodni przy szpitalu na zaspie....
chyba sobie cos z prawym cyckiem narobilam, tak mnie boli ze dotknac nie moge, nie dosc ze brodawka to jakos tak dziwnie w srodku boli, ale nie jest twarde, masakra jakas, juz mam dosc :(
Brygida to ja pisalam o wendi, mi pediatra powiedzial, ze jezeli placz bedzie nie do opanowania to podac czopek z paracetamolem. U nas jakos kolki sa do zniesienia, zazwyczaj pomagaja kropelki sab simplex i masaz brzuszka. U nas sa rano - okolo 6-8 rano i ok 15-17 po poludniu.
ponawiam pytanie odnosnie pediatry w przychodni przy szpitalu na zaspie....
chyba sobie cos z prawym cyckiem narobilam, tak mnie boli ze dotknac nie moge, nie dosc ze brodawka to jakos tak dziwnie w srodku boli, ale nie jest twarde, masakra jakas, juz mam dosc :(
Dori_K gratulacje:))))
ja teraz mało czasu mam, bo mam gości w domku, siostrę i teściową więc nie ma czasu na forum, dziś byłyśmy kilka godzin na zakupach, Juleczka ładnie spała w wózeczku i nawet nie marudziła:) Ogólnie Juleczka jest rozrywana i noszona cały czas co mnie martwi... mam nadzieję,że później jak babcia wyjedzie nie będę miała z małą problemu... staram się zwracać uwagę czasem ale to i tak nie skutkuje...
ja teraz mało czasu mam, bo mam gości w domku, siostrę i teściową więc nie ma czasu na forum, dziś byłyśmy kilka godzin na zakupach, Juleczka ładnie spała w wózeczku i nawet nie marudziła:) Ogólnie Juleczka jest rozrywana i noszona cały czas co mnie martwi... mam nadzieję,że później jak babcia wyjedzie nie będę miała z małą problemu... staram się zwracać uwagę czasem ale to i tak nie skutkuje...
Witam wszystkie dziewczyny. Ależ duzo piszecie-ledwo nadrabiam:)
Chciałam napisac najpierw o spacerach.
Ja po 10 dniach wyszłam z Kubusiem na spacer na 20 min i potem stopniowo wydłużałam, ale starałam sie wychodzić codziennie. Jak wiało i tem. spadała poniżej -6 to nie wychodziłam. Ale przy -5 byłam z nim 40 min i spał mi wtedy ponad 3 godz-rekord jak dla niego.
Teraz przy tej temperaturze ( czyt. min. +5) Kubuś wyjezdza w cienszym kombinezonie(nie puchowy) i jest ok. Wczesniej go przegrzewałam-czyli jak kark jest mokry to za gorąco a mój Kuba non stop kark mokry czy w wózku czy w kołysce, więc od kilku dni traktuje go lżej i chyba mu jest lepiej.
Olcia-pisałaś chyba o myciu w kali. Mój mały ma pryszczyki na buzi-nie czerwone-raczej twardawe takie. Sa na całej buzi, oprócz czoła. Jak ty myłaś dzidzię? Watką przemywałaś bo akurat natmanganiam w proszku mam.
Mój mąż też pyta co mu jest jak mały na cały bol wyje, ale mu odpowiadam , że nie wiem:)
Brygida-ja biorę cerazzette już od kilkunastu dni i plamię. Dużo czytałam o antykoncepcji i dla kobiet karmiących jest cer.. i azalia. No azalia ma ma gorsze opinie niż ceraz... więc na nie się zdecydowałam. Mój gin mówił, że ok 90% kobiet po porodzie ma lekkie krwawienie po tych tabletkach na samym początku, ale jak "ujdą" hormony poporodowe to wszystko będzie ok. Biorę więc je dalej i zobaczymy..ale nie jest zadowolona :(((
Zastanawiałam się nad wkładką , ale dałam sobie spokój ze względu na to, że boję się powikłań-zawsze to obce ciało w organizmie. No sama nie wiem-jakie macie opinie dot. spirali. Wkońcu dochodzi do zapłodnienia....bynajmnie tak było kiedyś ale teraz są jakieś nowe hormonalne....
Mały nie miał usg bioderek ani żadnego szczepienia. Czekamy na wizyte u neurologa, bo Kuba mocno patrzy do tyłu i zezuje a do tego ma wysoka bilirubinę, bo 7 i przy takim stanie nie chcą mi go szczepić. Usg bioderek dopiero za 2 tygodnie gdzieś. Mam tez skierowanie do kardiologa, bo ma szmer na sercu a w naszym szpitalu kolejka do czerwca jest...więc musze szukać na właśną rękę- gdańsk, sopot..w pon podzwonię po szpitalach.
Kuba w nocy spi krócej niż w dzień, bo tylko 1,5-2 godz:((( nie wiem co mogę zrobić by spał dłużej.. kapię go o stałej porze, mam lamkę nocną w nocy , mówię szeptem do niego , karmię i cycem i mm i nie ma róznicy jakie mleko dostanie i tak się tak szybko obudzi... Jakieś rady? Chyba Iwo tak długo tylko śpi:)
Chciałam napisac najpierw o spacerach.
Ja po 10 dniach wyszłam z Kubusiem na spacer na 20 min i potem stopniowo wydłużałam, ale starałam sie wychodzić codziennie. Jak wiało i tem. spadała poniżej -6 to nie wychodziłam. Ale przy -5 byłam z nim 40 min i spał mi wtedy ponad 3 godz-rekord jak dla niego.
Teraz przy tej temperaturze ( czyt. min. +5) Kubuś wyjezdza w cienszym kombinezonie(nie puchowy) i jest ok. Wczesniej go przegrzewałam-czyli jak kark jest mokry to za gorąco a mój Kuba non stop kark mokry czy w wózku czy w kołysce, więc od kilku dni traktuje go lżej i chyba mu jest lepiej.
Olcia-pisałaś chyba o myciu w kali. Mój mały ma pryszczyki na buzi-nie czerwone-raczej twardawe takie. Sa na całej buzi, oprócz czoła. Jak ty myłaś dzidzię? Watką przemywałaś bo akurat natmanganiam w proszku mam.
Mój mąż też pyta co mu jest jak mały na cały bol wyje, ale mu odpowiadam , że nie wiem:)
Brygida-ja biorę cerazzette już od kilkunastu dni i plamię. Dużo czytałam o antykoncepcji i dla kobiet karmiących jest cer.. i azalia. No azalia ma ma gorsze opinie niż ceraz... więc na nie się zdecydowałam. Mój gin mówił, że ok 90% kobiet po porodzie ma lekkie krwawienie po tych tabletkach na samym początku, ale jak "ujdą" hormony poporodowe to wszystko będzie ok. Biorę więc je dalej i zobaczymy..ale nie jest zadowolona :(((
Zastanawiałam się nad wkładką , ale dałam sobie spokój ze względu na to, że boję się powikłań-zawsze to obce ciało w organizmie. No sama nie wiem-jakie macie opinie dot. spirali. Wkońcu dochodzi do zapłodnienia....bynajmnie tak było kiedyś ale teraz są jakieś nowe hormonalne....
Mały nie miał usg bioderek ani żadnego szczepienia. Czekamy na wizyte u neurologa, bo Kuba mocno patrzy do tyłu i zezuje a do tego ma wysoka bilirubinę, bo 7 i przy takim stanie nie chcą mi go szczepić. Usg bioderek dopiero za 2 tygodnie gdzieś. Mam tez skierowanie do kardiologa, bo ma szmer na sercu a w naszym szpitalu kolejka do czerwca jest...więc musze szukać na właśną rękę- gdańsk, sopot..w pon podzwonię po szpitalach.
Kuba w nocy spi krócej niż w dzień, bo tylko 1,5-2 godz:((( nie wiem co mogę zrobić by spał dłużej.. kapię go o stałej porze, mam lamkę nocną w nocy , mówię szeptem do niego , karmię i cycem i mm i nie ma róznicy jakie mleko dostanie i tak się tak szybko obudzi... Jakieś rady? Chyba Iwo tak długo tylko śpi:)
ROZPAKOWANE:
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
*17.02.2012 (termin25.02.2012) -Dori_K- szpital Wojewódzki, SYNEK FILIP MAKSYMILIAN, 3600g, 54cm, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
11.lutka - połowa lutego
12.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
*17.02.2012 (termin25.02.2012) -Dori_K- szpital Wojewódzki, SYNEK FILIP MAKSYMILIAN, 3600g, 54cm, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
11.lutka - połowa lutego
12.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
Marti30 - to mnie dobilas tym plamieniem non stop po cerazette..
Ja dzis po wizycie u gina i tez w koncu na cerazette wyladowalam:(
Moj gin stwierdzil,ze wkladek nie zaklada, wlasnie z tych powodow o ktorych piszesz, no i chyba mnie przekonal.. na czas karmienia bede brala tabletki, a potem przechodze na plastry,chociaz takie ulatwienie.
No i za 10 dni czeka mnie po luteinowy okres, ktory i tak w ciagu 3 tyg by wystapil. Myslalam,ze przy karmieniu to jednak troche dluzej ma sie okres ochronny:)
Madziakin - no niestety babcie sa niereformowalne:)
olcia_ umyslam mala w kalii, niestety u mnie nie dziala;(
Ja dzis po wizycie u gina i tez w koncu na cerazette wyladowalam:(
Moj gin stwierdzil,ze wkladek nie zaklada, wlasnie z tych powodow o ktorych piszesz, no i chyba mnie przekonal.. na czas karmienia bede brala tabletki, a potem przechodze na plastry,chociaz takie ulatwienie.
No i za 10 dni czeka mnie po luteinowy okres, ktory i tak w ciagu 3 tyg by wystapil. Myslalam,ze przy karmieniu to jednak troche dluzej ma sie okres ochronny:)
Madziakin - no niestety babcie sa niereformowalne:)
olcia_ umyslam mala w kalii, niestety u mnie nie dziala;(
moja mała niestety nabawiła się pleśniawek w buzi/na języku :( w poniedziałek wybieramy się do pediatry.
co do "naturalnej" antykoncepcji to położna mi powiedziała, że jedynie w przypadku REGULARNEGO karmienia piersią można liczyć na zabezpieczenie. czyli jesli ktos w nocy przesypia 6 godzin i nie karmi/odciąga co 3-4h to niestety ... :)
ja się cały czas zastanawiam jaką antykoncepcję stosować. będę się konsultowała z lekarzem już niedługo.
co do "naturalnej" antykoncepcji to położna mi powiedziała, że jedynie w przypadku REGULARNEGO karmienia piersią można liczyć na zabezpieczenie. czyli jesli ktos w nocy przesypia 6 godzin i nie karmi/odciąga co 3-4h to niestety ... :)
ja się cały czas zastanawiam jaką antykoncepcję stosować. będę się konsultowała z lekarzem już niedługo.
Przyłączam się do pytania o maść na blizny, czy ktoś stosuje? i czy widać efekty?
Mi niestety tez mamy wizytę u neurologa, bo małej drży czasem nóżka i bródka i tak łapczywie pije. Pediatra mówi że to jeszcze nie ukształtowany ukł nerwowy i mam poczekać 6 tyg do szczepienia i jak nie minie to da skierowanie. ale ja jakoś wole dmuchać na zimne i dla świętego spokoju zapisałam się prywatnie na czwartek na wizyte bo państwowo czeka się ok poł roku. To w ogóle jest jakaś kpina z tymi terminami. Kurde jak coś sie dzieje z maluchem np jak są szmery na sercu jak u Marti30 to każą czekać pół roku no masakra, a przecież wiadomo że im szybciej się cos zdiagnozuje tym lepiej. chociaż muszę pochwalić poradnie hematologii dziecięcej w akademi bo tam jak zadzwoniłam to wizyte miałyśmy już na drugi dzień więc bylam w szoku. Małej pobrali z 6 probowek krwi tak mi jej szkoda było ale w miare dzielna była
Mi niestety tez mamy wizytę u neurologa, bo małej drży czasem nóżka i bródka i tak łapczywie pije. Pediatra mówi że to jeszcze nie ukształtowany ukł nerwowy i mam poczekać 6 tyg do szczepienia i jak nie minie to da skierowanie. ale ja jakoś wole dmuchać na zimne i dla świętego spokoju zapisałam się prywatnie na czwartek na wizyte bo państwowo czeka się ok poł roku. To w ogóle jest jakaś kpina z tymi terminami. Kurde jak coś sie dzieje z maluchem np jak są szmery na sercu jak u Marti30 to każą czekać pół roku no masakra, a przecież wiadomo że im szybciej się cos zdiagnozuje tym lepiej. chociaż muszę pochwalić poradnie hematologii dziecięcej w akademi bo tam jak zadzwoniłam to wizyte miałyśmy już na drugi dzień więc bylam w szoku. Małej pobrali z 6 probowek krwi tak mi jej szkoda było ale w miare dzielna była
Marti30 moj tez sie patrzy do tylu i jakis wygiety lezy czasem, tez zauwazylam ze zezuje... kurde teraz sie przestraszylam :(
Agatka88 prosze Cie o namiary do neurologa...
choc pediatra nie zwrocil na nic uwagi :(
ja blizny niczym nie smaruje, mozna po 4 tyg mascia no scar lub cepan.
mam prawie niewidoczna ta blizne bardziej przeraza mnie moj odstajacy brzuch.
Dziewczyny a jak on u was wyglada? wrocil do rozm z przed ciazy?
Agatka88 prosze Cie o namiary do neurologa...
choc pediatra nie zwrocil na nic uwagi :(
ja blizny niczym nie smaruje, mozna po 4 tyg mascia no scar lub cepan.
mam prawie niewidoczna ta blizne bardziej przeraza mnie moj odstajacy brzuch.
Dziewczyny a jak on u was wyglada? wrocil do rozm z przed ciazy?
niewiem1303 ja sie umówiłam w swiss medzie w gdyni. koszt 130 zł doktor przyjmuje w kazdy pierwszy czwartek miesiac wiec jakbys zadz w poniedziałek to pewni jeszcze dało by rade. Ja szukałam tam gdzie mnei przyjmą najszybciej bo lepiej dmuchać na zimne a po co siędługo stresować. Mala nie ma jakiś niepokojących objawów czasem jak krzyczy to tez tak dziwnie sie wygina ale ponoc to normalne wiec to pewnie moje przewarażliwienie wychodzi. Numer do wiss medu to 58 340 55 31 jak powiesz ze to pilne to odrazu zapisuja. Poleciła mi ją doktor do której dzwonilam wcześneij dr med. Grażyna Sikorska ale ona jest z gdańska i ma tylko wizyty domowe i powiedziaal że do mnie ma za daleko zeby dojechacx ale jakby mnie w swiss medzie nei przyjeli to mam do niej do domu pojechac a to jej numer 504-031-617
Co do brzucha to mi sie wydaje ze jest on juz wiekszy niz po porodzie, jakbym juz przytyła. ale mąż mówi ze jest normalny taki jak zawsze. ale ja to na siebie jakos w lustrze patrzec nie moge, włosy jakieś takie szaro bure cera tez nie za specjalna ehhh ale we wtorek mam wychodne do fryzjera wiec sie troche odstresuje
U mnie brzuch niestety sflaczały. Codziennie noszę po kilka godzin pas poporodowy. Na pewno jest lepiej niż na początku.
Do wagi sprzed ciąży zostały 4 kg, a i tak do tej pory nie mogę ubrać obrączki i pierścionka, czyli nadal mam opuchnięte dłonie. Jak jest z tym u Was? Po nocy nie mogę jeszcze czasem zgiąć palców.
Do wagi sprzed ciąży zostały 4 kg, a i tak do tej pory nie mogę ubrać obrączki i pierścionka, czyli nadal mam opuchnięte dłonie. Jak jest z tym u Was? Po nocy nie mogę jeszcze czasem zgiąć palców.
Marti30 dokładnie tak jak piszesz przemywałam buzie wacikiem.
Brygida szkoda, że u Ciebie nie zadziałała kalia
Mój mały przeszedł dzisiaj w nocy samego siebie... Pobudka co 1 h, 1,5 :/ i leżał w łóżeczku i nie miał w planach spać. Nie płakał ale wydawał z siebie dziwne dźwięki przez które nie szło zasnąć. Dopiero od 7 do 10.30 mogłam zasnąć.
Marti30 ja nie znam sposobu, żeby dłużej spał:/ Myślę, że robisz wszystko dobrze ale to od dzecka zależy czy będzie spał czy nie
Brygida szkoda, że u Ciebie nie zadziałała kalia
Mój mały przeszedł dzisiaj w nocy samego siebie... Pobudka co 1 h, 1,5 :/ i leżał w łóżeczku i nie miał w planach spać. Nie płakał ale wydawał z siebie dziwne dźwięki przez które nie szło zasnąć. Dopiero od 7 do 10.30 mogłam zasnąć.
Marti30 ja nie znam sposobu, żeby dłużej spał:/ Myślę, że robisz wszystko dobrze ale to od dzecka zależy czy będzie spał czy nie
Hej dziewczyny,
Dawno mnie tu nie było i nie mam nawet czasu nadrobić zaległości w czytaniu. Dla mnie macierzyństwo zaczeło się kiepsko. Po wyjściu ze szpitala dostałam zapalenia piersi....gorączka prawie 40 stopni. Dostałam antybiotyki. Jak już przeszło to położna na wizycie stwierdziła, ze mała jest zbyt żółta, pojechaliśmy zrobic badania...no i wyszło,że żółtaczka. Teraz leze z małą w szpitalu, od zeszłego wtorku...do piątku co najmniej. Warunki do d*py..łózko rozkładana tylko na noc...a w dzień jak beduin na krześle można tylko posiedzieć....a przecież karmie mała w nocy to się nie bardzo wysypiam. No i się okazało, ze mała niie bardzo przybierała na wadze, pomimo tego że przy cycku spędzała nawet godzine. Pani od laktacji stwierdziła, ze wszystko ok...no ale chyba nie bardzo skoro po karmieniu ona z butli zje jeszcze 40 ml. Także wszystko nie tak, siedzę tu jak za kare. Do tego wkurzają mnie te wszystkie pielęgniarki typu "ciocia dobra rada". O swój brzuch to nawet nie mam jak zadbać. Maże o tym żeby wrócić już do domu.
Dawno mnie tu nie było i nie mam nawet czasu nadrobić zaległości w czytaniu. Dla mnie macierzyństwo zaczeło się kiepsko. Po wyjściu ze szpitala dostałam zapalenia piersi....gorączka prawie 40 stopni. Dostałam antybiotyki. Jak już przeszło to położna na wizycie stwierdziła, ze mała jest zbyt żółta, pojechaliśmy zrobic badania...no i wyszło,że żółtaczka. Teraz leze z małą w szpitalu, od zeszłego wtorku...do piątku co najmniej. Warunki do d*py..łózko rozkładana tylko na noc...a w dzień jak beduin na krześle można tylko posiedzieć....a przecież karmie mała w nocy to się nie bardzo wysypiam. No i się okazało, ze mała niie bardzo przybierała na wadze, pomimo tego że przy cycku spędzała nawet godzine. Pani od laktacji stwierdziła, ze wszystko ok...no ale chyba nie bardzo skoro po karmieniu ona z butli zje jeszcze 40 ml. Także wszystko nie tak, siedzę tu jak za kare. Do tego wkurzają mnie te wszystkie pielęgniarki typu "ciocia dobra rada". O swój brzuch to nawet nie mam jak zadbać. Maże o tym żeby wrócić już do domu.
moj dzis tez dal mi w nocy popalic od 2 do 6 nie spal, mielismy dzis gosci a ja nieprzytomna:(
musze kupic znow mniejszy pas bo m z pani teresy juz za duzy, ja na siebie patrzec nie moge wielki brzuch, wielkie cycki i d**a - tragedia, do tego strasznie mnie kregoslup boli ostatnio.
pauline ja tez jeszcze opuchnieta - ciekawe ile to bedzie trwac, bardzo zle sie czuje we wlasnym ciele
monii to masz jazde :( a o ciociach dobra rada nic nie mow....
musze kupic znow mniejszy pas bo m z pani teresy juz za duzy, ja na siebie patrzec nie moge wielki brzuch, wielkie cycki i d**a - tragedia, do tego strasznie mnie kregoslup boli ostatnio.
pauline ja tez jeszcze opuchnieta - ciekawe ile to bedzie trwac, bardzo zle sie czuje we wlasnym ciele
monii to masz jazde :( a o ciociach dobra rada nic nie mow....
Dziewczyny,
przesyłam Wam zdjęcie mojego Skarbeńka:)
http://imageshack.us/photo/my-images/9/dsc0967c.jpg/
Madziakin - proszę zmień datę porodu - nie 17 a 19 lutego na świat przyszedł mój Filipek:)
Ooleńka, jeśli kręci Ci się w głowie, to może być oznaka anemii, braku hemoglobiny. Zrób sobie morfologię albo idż do lekarza. Ja witaminy biorę, falvit z ciąży plus właśnie hemofer z hemoglobiną, ale to dlatego że miałam przeboje po porodzie i przetaczali mi krew.
przesyłam Wam zdjęcie mojego Skarbeńka:)
http://imageshack.us/photo/my-images/9/dsc0967c.jpg/
Madziakin - proszę zmień datę porodu - nie 17 a 19 lutego na świat przyszedł mój Filipek:)
Ooleńka, jeśli kręci Ci się w głowie, to może być oznaka anemii, braku hemoglobiny. Zrób sobie morfologię albo idż do lekarza. Ja witaminy biorę, falvit z ciąży plus właśnie hemofer z hemoglobiną, ale to dlatego że miałam przeboje po porodzie i przetaczali mi krew.
Dori- sliczny synek.
Ja druga noc mam nie przespaną, mała w dzien spi po 4 godziny a w nocy meczy sie z kupa i przez cała noc spała tylko 3 godziny. Moze jestem przemęczona i stąd te zawroty ból głowy. Dzis to samo.
Olcia- byłas u lekarza z twoja piersią?? Przypisał tobie cos?? Tak wogóle to do jakiego lekarza sie idzie gdy ma ie problem z piersiami ( podcas karmienia)? Do ginekologa czy ogólnego? Bo ja tez od wczoraj mam jakis zator i domowe sposoby nie pomagają
Ja druga noc mam nie przespaną, mała w dzien spi po 4 godziny a w nocy meczy sie z kupa i przez cała noc spała tylko 3 godziny. Moze jestem przemęczona i stąd te zawroty ból głowy. Dzis to samo.
Olcia- byłas u lekarza z twoja piersią?? Przypisał tobie cos?? Tak wogóle to do jakiego lekarza sie idzie gdy ma ie problem z piersiami ( podcas karmienia)? Do ginekologa czy ogólnego? Bo ja tez od wczoraj mam jakis zator i domowe sposoby nie pomagają
oolenka1 współczuje wiem jaki to ból
ja poszłam do rodzinnego ale możesz też iść do ginekologa. Przepisał mi antybiotyk. Najlepszy jest Duomox ale ja go źle toleruje więc dostałam jakiś inny lekarz mówił, że nie przenika do mleka matki a ja w ulotce przeczytałam, że przenika więc go nie brałam i samo przeszło.
Po karmieniu robiłam delikatny masaż kostką lodu i w ciągu dnia okład z kapusty
ja poszłam do rodzinnego ale możesz też iść do ginekologa. Przepisał mi antybiotyk. Najlepszy jest Duomox ale ja go źle toleruje więc dostałam jakiś inny lekarz mówił, że nie przenika do mleka matki a ja w ulotce przeczytałam, że przenika więc go nie brałam i samo przeszło.
Po karmieniu robiłam delikatny masaż kostką lodu i w ciągu dnia okład z kapusty
Do dziewczyn karmiących piersią
Czy stosujecie jakąś dietę czy jecie raczej wszystko co przed porodem?
Ja staram się jeść dania lekkostrawne i brakuje mi już pomysłów.
Na śniadanie zazwyczaj chlebek z dżemem lub pasztetem(sama piekę) wcześniej jadłam płatki z mlekiem ale nie chce pić za dużo mleka
Obiad zupka lub gulasz z (kaszą,ziemniakami) potrwaka z ud kurczaka lub piersi, ryba z parowaru bleee raz poszalałam i zjadłam naleśniki:)
Macie może jakieś sprawdzone przepisy na dania lekkostrawne
Czy stosujecie jakąś dietę czy jecie raczej wszystko co przed porodem?
Ja staram się jeść dania lekkostrawne i brakuje mi już pomysłów.
Na śniadanie zazwyczaj chlebek z dżemem lub pasztetem(sama piekę) wcześniej jadłam płatki z mlekiem ale nie chce pić za dużo mleka
Obiad zupka lub gulasz z (kaszą,ziemniakami) potrwaka z ud kurczaka lub piersi, ryba z parowaru bleee raz poszalałam i zjadłam naleśniki:)
Macie może jakieś sprawdzone przepisy na dania lekkostrawne
olcia_ ja malo juz karmie swoim mlekiem, ale mimo to uwazam co jem...
pieczywo razowe, czasem to ryzowe, platki z mlekiem (rzadko), dzem, wedline chuda, ser zołty (rzadko), dzemy (nie truskawkowe), ziemniaki, ryz z jablkami i troche cynamonu, kasze - gryczana, peczak, jaglana, platki owsiane, makaron pelnoziarnisty ze szpinakiem, makrele wedzona, jaja - ale nie za czesto, mielone pulpety gotowane z m warzywami tartymi (mielone sama miele), jednego czego sobie nie zaluje to kawa zbozowa i suszone sliwki - u nas sie sprawdzily, ja latam do kibelka i Iwo ma mniejsze problemy z brzuszkiem, reszte jem co Ty.
pieczywo razowe, czasem to ryzowe, platki z mlekiem (rzadko), dzem, wedline chuda, ser zołty (rzadko), dzemy (nie truskawkowe), ziemniaki, ryz z jablkami i troche cynamonu, kasze - gryczana, peczak, jaglana, platki owsiane, makaron pelnoziarnisty ze szpinakiem, makrele wedzona, jaja - ale nie za czesto, mielone pulpety gotowane z m warzywami tartymi (mielone sama miele), jednego czego sobie nie zaluje to kawa zbozowa i suszone sliwki - u nas sie sprawdzily, ja latam do kibelka i Iwo ma mniejsze problemy z brzuszkiem, reszte jem co Ty.
witajcie.Ja mam tez cos z piersiami.Z prawej mala mi chetniej ssala ,lewa jakos jej nie pasila od poczatku a teraz widze,ze prawa jest nabrzmiala od pokarmu a lewa mniejsza:(.do tego jeszczcze wczoraj sciagalam pokarm i jest jaki wodnisty.Wyglada jak wyplukana woda z butelki po mleku.Chyba powoli calkiem przestawie sie na mleko modyfikowane.Ja daje malej mleko enfamil premium z lipilem,puszka kosztuje w aptece 22zł(jest to najnizsza cena jaka moze byc),moze jeszcze marzec pokarmie ja tym mlekiem i bede szukac tanszego , bo przeciez wkrotce jej zapotrzebowanie bedzie wieksze.Teraz juz puszka wystarcza na ok tydz.
A co do wagi..hm.....jakos powoli mi spada.... :(. Do pasa jeszczce jakos wygladam....ale uda i d..a..... :/ ale i tak nie wchodze nic co mam w szafie ,teraz co kupilam to jedynie dzinsy.Wkurzaja mnie juz bo marszczca mi sie na nogach,musialam taki romiar kupic bo nie moglam w mniejszych dopiac sie na brzuchu.I ten brzuch...wchlanal sie..ale "kolysze" sie jak łozko wodne :/.Od dzis postanowilam prejsc na jakas diete.Przynioslam z piwnicy wioslarza,ale czy dam rade cwiczyc wytrwale??Sama nie wiem...chrzicny planowane na swieta,to moja motywacja :).
Brygida-mój Kubus patrzy do tyłu tj. za siebie jak lezy płasko na pleckach i do tego sie wygina i zezuje .
Dostałam skierowanie do neurologa i jutro idę. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok- byc może(jezeli lekarz stwierdzi, że faktycznie mocno zezuje i patrzy w tył ) dostanę skierowanie na usg przezciemiączkowe. Moja pediatra mówi, że jest to tez zwiazane z mieśniami (jak u wcześniaków) i takie wyginanie się nie jest dobre i trzeba to sprawdzić.
Mój mąż jest zły na lekarzy, bo co idziemy z Kubusiem to przynosimy min. jedno skierowanie do specjalisty. Trzy razy bylismy już w Wejherowie w szpitalu , b ow/g pediatry koniecznie tego samego dnia trzeba jechać. Mamy juz za soba kilka usg brzucha, chirurga, neonatologię i 6 wkłuć pobrań krwi i innych badań. Ja mam takie wrażenie, że lekarze wolą daC skierowanie i miec spokój w razie gdyby się cos faktycznie dalej się z dzieckiem działo. Mają wtedy podkładkę-chyba boja się o własne tyłki. Przecież jak ostatnio byliśmy w Wejherowie ze skierowaniem na odział pediatri z powodu mocnych ulewań to sie z nas tam śmieli...i po kilku godz do domu, bo dzieciak zdrowy! Teraz musimy załatwiać kardiologa, bo jakiś szmer jest na sercu... jeden lekarz szmer słyszy, drugi nie.... i tak wkółko. Dobrze, że mój mąż może sobie robić wolne kiedy chce i możemy jeżdzić, ale kto pomysli o tych co nawet auta nie mają? Jak mają się wieczorem wydostac z Pucka do Wejherowa , bo pediatrzy, aby byc kryci wypisują skierowania i każą jechać?
My zastanawiamy się nad poszukaniem prywatnego dobrego pediatry . Podobno dr. Kreńska z Władysławowa ma dużą wiedzę.
Muszę sie Wam pochwalić , bo ograniczyłam słodycze i schudłam 2 kg:)
Od marca zamierzam jeżdzić na moim rowerku , który sie kurzy w piwnicy i chodzić 3 xtyg na aerobik. Teraz chodze dwa razy w tyg i jest to dla mnie wycisk na maxa. Ostatnio nie ćwiczyłam, bo wyjściową pozycją do innych cwiczeń było leżenie na plecach przy nogach ugietych w kolanach (stopy oparte na podłodze) podniesienie się do góry. Wyobrażcie sobie, że ja sie ani razu nie podniosę....Nie wiem czy to tak po porodzie jakies mięśnie są tak słabe czy taka sztywna jestem.
Kubusia karmię cycem chociaż przez to, że dawałam mu dwie butle 100ml na dobę moje cycki wróciły do C i są miekkie a nie tak jak wcześniej często napiete.
Brzuch mam kurcze sflaczały -macie jakieś pomysły co zrobic?
Jak rozpoznajecie, że dziecko ma kolkę? Kuba ani razu nie miał twardego brzucha a czasem jak mocno płacze i kopie nogami wezmę go do pionu i pochodzę i mu przechodzi-mozliwe, żeby nie miał kolek?
Dostałam skierowanie do neurologa i jutro idę. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok- byc może(jezeli lekarz stwierdzi, że faktycznie mocno zezuje i patrzy w tył ) dostanę skierowanie na usg przezciemiączkowe. Moja pediatra mówi, że jest to tez zwiazane z mieśniami (jak u wcześniaków) i takie wyginanie się nie jest dobre i trzeba to sprawdzić.
Mój mąż jest zły na lekarzy, bo co idziemy z Kubusiem to przynosimy min. jedno skierowanie do specjalisty. Trzy razy bylismy już w Wejherowie w szpitalu , b ow/g pediatry koniecznie tego samego dnia trzeba jechać. Mamy juz za soba kilka usg brzucha, chirurga, neonatologię i 6 wkłuć pobrań krwi i innych badań. Ja mam takie wrażenie, że lekarze wolą daC skierowanie i miec spokój w razie gdyby się cos faktycznie dalej się z dzieckiem działo. Mają wtedy podkładkę-chyba boja się o własne tyłki. Przecież jak ostatnio byliśmy w Wejherowie ze skierowaniem na odział pediatri z powodu mocnych ulewań to sie z nas tam śmieli...i po kilku godz do domu, bo dzieciak zdrowy! Teraz musimy załatwiać kardiologa, bo jakiś szmer jest na sercu... jeden lekarz szmer słyszy, drugi nie.... i tak wkółko. Dobrze, że mój mąż może sobie robić wolne kiedy chce i możemy jeżdzić, ale kto pomysli o tych co nawet auta nie mają? Jak mają się wieczorem wydostac z Pucka do Wejherowa , bo pediatrzy, aby byc kryci wypisują skierowania i każą jechać?
My zastanawiamy się nad poszukaniem prywatnego dobrego pediatry . Podobno dr. Kreńska z Władysławowa ma dużą wiedzę.
Muszę sie Wam pochwalić , bo ograniczyłam słodycze i schudłam 2 kg:)
Od marca zamierzam jeżdzić na moim rowerku , który sie kurzy w piwnicy i chodzić 3 xtyg na aerobik. Teraz chodze dwa razy w tyg i jest to dla mnie wycisk na maxa. Ostatnio nie ćwiczyłam, bo wyjściową pozycją do innych cwiczeń było leżenie na plecach przy nogach ugietych w kolanach (stopy oparte na podłodze) podniesienie się do góry. Wyobrażcie sobie, że ja sie ani razu nie podniosę....Nie wiem czy to tak po porodzie jakies mięśnie są tak słabe czy taka sztywna jestem.
Kubusia karmię cycem chociaż przez to, że dawałam mu dwie butle 100ml na dobę moje cycki wróciły do C i są miekkie a nie tak jak wcześniej często napiete.
Brzuch mam kurcze sflaczały -macie jakieś pomysły co zrobic?
Jak rozpoznajecie, że dziecko ma kolkę? Kuba ani razu nie miał twardego brzucha a czasem jak mocno płacze i kopie nogami wezmę go do pionu i pochodzę i mu przechodzi-mozliwe, żeby nie miał kolek?
Dzisiaj czytałam o hula hop z masażem i ponoć jest dobre tylko na początku ma się siniaki. Jutro podjadę do sportowego kupić. Na forum czytałam, że ładnie ujędrnia brzuch i pośladki
Marti30 niestety nasi lekarze pozostawiają wiele do życzenia:/
Super, że znajdujesz czas na aerobic
Jeżeli chodzi o kolki to oby ich nie miał tylko "wymuszał" na Tobie, żebyś go na ręce wzięła:)
Marti30 niestety nasi lekarze pozostawiają wiele do życzenia:/
Super, że znajdujesz czas na aerobic
Jeżeli chodzi o kolki to oby ich nie miał tylko "wymuszał" na Tobie, żebyś go na ręce wzięła:)
Uff ledwie zdążyłam nadgonić z czytaniem Waszych postów;)
Zulka przez niecałe 3 tygodnie przybrała 900g od wyjścia ze szpitala i teraz waży 4440;) Duża dziewczynka:)
Moje cycki zamieniły się w dwie fabryki i mogłabym chyba wykarmić jeszcze jedno dziecko. Niestety nie ma to samych plusów, bo po karmieniu nadal bolą, Zula nie nadąża ze ściąganiem. Nie wiem czy mam w takim wypadku ściągać laktatorem - wolałabym tego uniknąć, bo słyszałam że im więcej się ściąga tym więcej mleka przybywa.
Zula skończyła 3 tygodnie i dziwnie się zachowuje. Chce być cały czas przy mnie, najlepiej przy cycku, ale nawet nie tyle żeby jeść, tylko się przytulić albo cycka pomemlać. Zastanawiam się czy może u Zulki w ten sposób objawia się pierwszy skok rozwojowy. Ponieważ termin porodu z moich wyliczeń wychodził na 23-24 stycznia, teraz wypada akurat piąty tydzień od tamtego czasu, więc czas na ten skok. Zauważyłam że Zula wczoraj rano jeszcze widziała tylko moją twarz i rozpoznawała mój głos (no i mojego M też, tylko troszeczkę mniej). Za to pod wieczór reagowała już na głosy wszystkich domowników, patrzyła na ich twarze i na rzeczy które jej się ruszały przed oczami. Niesamowite - taka przemiana w ciągu kilku godzin!
No i ta główka... nie wiem czy to nie jest za szybko, ale Zula podnosi główkę tak jak Zosia Agatki i jak Zula Brygidy, tylko kurczę martwię się bo ona tak już miała w 2 tygodniu:/ Czy ona sobie nic nie zrobi? Normalnie trzyma główkę sztywno, nie kiwa nią, a raz nawet odepchnęła się od mojego M brzucha i trwała tak w podparciu na dłoniach, rączki wyprostowane i główka w górze bez kiwania. Masakra jakaś, przestraszyliśmy się. A myślałam że będę się cieszyć jak podniesie główkę.
Zulka przez niecałe 3 tygodnie przybrała 900g od wyjścia ze szpitala i teraz waży 4440;) Duża dziewczynka:)
Moje cycki zamieniły się w dwie fabryki i mogłabym chyba wykarmić jeszcze jedno dziecko. Niestety nie ma to samych plusów, bo po karmieniu nadal bolą, Zula nie nadąża ze ściąganiem. Nie wiem czy mam w takim wypadku ściągać laktatorem - wolałabym tego uniknąć, bo słyszałam że im więcej się ściąga tym więcej mleka przybywa.
Zula skończyła 3 tygodnie i dziwnie się zachowuje. Chce być cały czas przy mnie, najlepiej przy cycku, ale nawet nie tyle żeby jeść, tylko się przytulić albo cycka pomemlać. Zastanawiam się czy może u Zulki w ten sposób objawia się pierwszy skok rozwojowy. Ponieważ termin porodu z moich wyliczeń wychodził na 23-24 stycznia, teraz wypada akurat piąty tydzień od tamtego czasu, więc czas na ten skok. Zauważyłam że Zula wczoraj rano jeszcze widziała tylko moją twarz i rozpoznawała mój głos (no i mojego M też, tylko troszeczkę mniej). Za to pod wieczór reagowała już na głosy wszystkich domowników, patrzyła na ich twarze i na rzeczy które jej się ruszały przed oczami. Niesamowite - taka przemiana w ciągu kilku godzin!
No i ta główka... nie wiem czy to nie jest za szybko, ale Zula podnosi główkę tak jak Zosia Agatki i jak Zula Brygidy, tylko kurczę martwię się bo ona tak już miała w 2 tygodniu:/ Czy ona sobie nic nie zrobi? Normalnie trzyma główkę sztywno, nie kiwa nią, a raz nawet odepchnęła się od mojego M brzucha i trwała tak w podparciu na dłoniach, rączki wyprostowane i główka w górze bez kiwania. Masakra jakaś, przestraszyliśmy się. A myślałam że będę się cieszyć jak podniesie główkę.
Cześć dziewczynki,
Mam do Was kilka pytań odnośnie dzieciaczków. Z uwagi na moją tarczyce i przebytą przez małą w szpitalu żółtaczkę miałam dziś z malutką pierwszą wizytę u naszej pediatry. Swoją drogą pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, zobaczymy jak będzie dalej.
Odnośnie Waszej dyskusji nt. pediatrów powiem Wam, że ja jestem bardzo zadowolona z pediatry mojej starszej córki, i co niektórych dziwi to pediatra na nfz :-) Więc są lekarze i lekarze :-)
Na wizycie poruszyłyśmy temat szczepionek, bo przy następnej wizycie - za 2 tyg. - będziemy się szczepić i nie bardzo wiem na co się zdecydować ?
I kolejny dylemat - pneumokoki i rotawirusy ? Szczepić nie szczepić ?
Kolejna rzecz, ortopeda, dobry ortopeda - bo musimy się udać na usg bioderek ?
Ja już przeszłam na mm - Nan 1 Pro - moje źródełko już wyschło :(
Z opinii mojego endo powinnam się cieszyć że miałam szansę pokarmić małą ; miałam nie mieć pokarmu.
Mam do Was kilka pytań odnośnie dzieciaczków. Z uwagi na moją tarczyce i przebytą przez małą w szpitalu żółtaczkę miałam dziś z malutką pierwszą wizytę u naszej pediatry. Swoją drogą pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, zobaczymy jak będzie dalej.
Odnośnie Waszej dyskusji nt. pediatrów powiem Wam, że ja jestem bardzo zadowolona z pediatry mojej starszej córki, i co niektórych dziwi to pediatra na nfz :-) Więc są lekarze i lekarze :-)
Na wizycie poruszyłyśmy temat szczepionek, bo przy następnej wizycie - za 2 tyg. - będziemy się szczepić i nie bardzo wiem na co się zdecydować ?
I kolejny dylemat - pneumokoki i rotawirusy ? Szczepić nie szczepić ?
Kolejna rzecz, ortopeda, dobry ortopeda - bo musimy się udać na usg bioderek ?
Ja już przeszłam na mm - Nan 1 Pro - moje źródełko już wyschło :(
Z opinii mojego endo powinnam się cieszyć że miałam szansę pokarmić małą ; miałam nie mieć pokarmu.
hej dziewczyny:)
no rodzinka już wyjechała,więc w końcu mam troszkę czasu dla siebie:) chociaż teraz ciężko znów coś zrobić, bo tak to zawsze miał się kto Julką zająć:)
Marta-B to rzeczywiście Twoja Zuzia szybko tą główkę podnosi:) moja Julka jeszcze tak ładnie nie podniosła tak wysoko jak Zosia Agatki..
Ja też mam mały problem z Julką... ona ciągle trzyma główkę z lewej strony jak leży... nie chce trzymać ani prosto na wznak ani z drugiego boku tylko ciągle z jednego... możesz jej zmieniać co chwilę ona i tak zaraz weźmie na drugą stronę... już nie wiem co mam z nią robić, podkładam zwinięte kocyki z tej strony żeby nie mogła tak przechylić główki ale wtedy ona się odsunie troszkę i i tak położy z tej strony... można już zobaczyć,że ma trochę krzywą tą główkę...:(
Co do wagi to ja się czuję jeszcze grubsza niż jak byłam w ciąży... masakra jakaś:/
Dori przepraszam za pomyłkę, śliczne masz maleństwo:)))))
no rodzinka już wyjechała,więc w końcu mam troszkę czasu dla siebie:) chociaż teraz ciężko znów coś zrobić, bo tak to zawsze miał się kto Julką zająć:)
Marta-B to rzeczywiście Twoja Zuzia szybko tą główkę podnosi:) moja Julka jeszcze tak ładnie nie podniosła tak wysoko jak Zosia Agatki..
Ja też mam mały problem z Julką... ona ciągle trzyma główkę z lewej strony jak leży... nie chce trzymać ani prosto na wznak ani z drugiego boku tylko ciągle z jednego... możesz jej zmieniać co chwilę ona i tak zaraz weźmie na drugą stronę... już nie wiem co mam z nią robić, podkładam zwinięte kocyki z tej strony żeby nie mogła tak przechylić główki ale wtedy ona się odsunie troszkę i i tak położy z tej strony... można już zobaczyć,że ma trochę krzywą tą główkę...:(
Co do wagi to ja się czuję jeszcze grubsza niż jak byłam w ciąży... masakra jakaś:/
Dori przepraszam za pomyłkę, śliczne masz maleństwo:)))))
ROZPAKOWANE:
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
*19.02.2012 (termin25.02.2012) -Dori_K- szpital Wojewódzki, SYNEK FILIP MAKSYMILIAN, 3600g, 54cm, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
11.lutka - połowa lutego
12.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
*19.02.2012 (termin25.02.2012) -Dori_K- szpital Wojewódzki, SYNEK FILIP MAKSYMILIAN, 3600g, 54cm, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
11.lutka - połowa lutego
12.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
Marta-B - mój synek kończy dziś 3 tygodnie, był o tydzień przenoszony i jak przeczytałam twój wpis to jakbym czytała o swoim przypadku. Od paru dni mały zaczął chyba więcej kumać, wodzi za mną wzrokiem i czasem wydaje mi się, że jak usłyszy mój głos płacząc uspokaja się. A ponadto wczesniej był tzn dzieckiem bezobsługowym, karmiłam, przewijałam, odkładalam. On leżał i się sobą zajmował. A teraz muszę się nim co jakiś czas zająć, ponosic chwilkę lub przytulić do serducha. Niesamowicie się uspokaja, jak go kładę na sobie. Mam wrażenie, że bicie serca go uspokaja.
Główke też wozi w tą i tamtą - tez się zastanawiam, czy mu pozwalać, ale jak byłam na usg bioderek to lekarz stwierdził po prostu - silny chłopak, więc sie tym nie przejmuję i ćwiczę go jak najwięcej na leżacym brzuszku.
Także chyba po prostu dzieciaki nasze przechodzą ten pierwszy skok i trzeba teraz więcej małeu poświęcać czasu ;-)
Główke też wozi w tą i tamtą - tez się zastanawiam, czy mu pozwalać, ale jak byłam na usg bioderek to lekarz stwierdził po prostu - silny chłopak, więc sie tym nie przejmuję i ćwiczę go jak najwięcej na leżacym brzuszku.
Także chyba po prostu dzieciaki nasze przechodzą ten pierwszy skok i trzeba teraz więcej małeu poświęcać czasu ;-)
Witam po weekendzie:)
Moja mala zaczyna przechodzic samą siebie, cale szczescie,ze chociaz w nocy spi normalnie (hosanna!)
Za to w dzien i wieczorem sa ataki placzu i za nic w swiecie nie moge zgadnac dlaczego (Marta-B podobne do tego co opisujesz, tylko po jakims czasie juz noszenie nie pomaga) W koncu robi sie glodna i uspokaja sie na cycku, czasami sie zmeczy i zasypia na rekach.
Brzuch miekki,kupa byla...
A mnie cholera bierze, bo mnie wiem o co chodzi, ta ryczy wnieboglosy i jeszcze do tego dochodzi moj maz ze swoimi mądrymi teoriami grrrr...
Oby to byl kolejny skok rozwojowy, bo inaczej to a nie wiem:)
Dodatkowo mam juz dosc tych potowek/hormonow/wysypek czy czym to cholerstwo jest.
Wysypany ma caly brzuch, zaczyna jej to juz wlazic na nogi i rece, no i ciagle cos sie na buzi pojawia. Wczoraj jakis plam dostala na poliakch i czole, ktore na szczescie dzis juz zniknela, no ale od czego to??
Cale szczescie w czw. jedziemy na szczepienie wiec obejrzy ja tez pediatra, bo juz zacznam powoli glupiec...
moniii1985 - trzymam kciuki za szybkie wyjscie ze szpitala!
Dori_K - sliczny maluch:)
oolenka1 - mi tez czesto krecilo sie w glowie i bylam oslabiona (hemofer bralam od dnia porodu, wiec to nie wina anemii) Zaczela brac witaminy i przeszlo.
olcia_ ja sie na temat jedzenia wogole nie wypowiadam. Straaaasznie brakuje mi mleka itp. (nie moge przez te przypuszczenie skazy u malej) do tego dochodza wszystkie alergeny i produkty wzdymajace i zostaje naprawde niewiele...
Zamierzam karmic piersia 5 miesięcy,ale cos czuje,ze jak sie okaze, ze ta wysypka u malej to kolejne alergie to juz nie bede miala sily i skoncze jeszcze wczesniej:(
Marta-B - a mała podnosi tak glowke jak jest u Was na rękach/brzuchu, czy jak sama lezy?
Zula zaczela tez tak bardzo wysoko podnosic glowke juz w 2/3 tyg. ale lezac u mnie/męza na piersi. Niestety, na brzuchu dalej nie podnosi tak wysoko jak Zosia Agatkowa:) W pionie jednak juz trzyma calkiem sztywo, fakt gibnie jej sie czasem ten lepek, albo pokiwa jak piesek, ale coraz rzadziej. Ma jeszcze troche czasu, tak wiec spoko:)
Moja mala zaczyna przechodzic samą siebie, cale szczescie,ze chociaz w nocy spi normalnie (hosanna!)
Za to w dzien i wieczorem sa ataki placzu i za nic w swiecie nie moge zgadnac dlaczego (Marta-B podobne do tego co opisujesz, tylko po jakims czasie juz noszenie nie pomaga) W koncu robi sie glodna i uspokaja sie na cycku, czasami sie zmeczy i zasypia na rekach.
Brzuch miekki,kupa byla...
A mnie cholera bierze, bo mnie wiem o co chodzi, ta ryczy wnieboglosy i jeszcze do tego dochodzi moj maz ze swoimi mądrymi teoriami grrrr...
Oby to byl kolejny skok rozwojowy, bo inaczej to a nie wiem:)
Dodatkowo mam juz dosc tych potowek/hormonow/wysypek czy czym to cholerstwo jest.
Wysypany ma caly brzuch, zaczyna jej to juz wlazic na nogi i rece, no i ciagle cos sie na buzi pojawia. Wczoraj jakis plam dostala na poliakch i czole, ktore na szczescie dzis juz zniknela, no ale od czego to??
Cale szczescie w czw. jedziemy na szczepienie wiec obejrzy ja tez pediatra, bo juz zacznam powoli glupiec...
moniii1985 - trzymam kciuki za szybkie wyjscie ze szpitala!
Dori_K - sliczny maluch:)
oolenka1 - mi tez czesto krecilo sie w glowie i bylam oslabiona (hemofer bralam od dnia porodu, wiec to nie wina anemii) Zaczela brac witaminy i przeszlo.
olcia_ ja sie na temat jedzenia wogole nie wypowiadam. Straaaasznie brakuje mi mleka itp. (nie moge przez te przypuszczenie skazy u malej) do tego dochodza wszystkie alergeny i produkty wzdymajace i zostaje naprawde niewiele...
Zamierzam karmic piersia 5 miesięcy,ale cos czuje,ze jak sie okaze, ze ta wysypka u malej to kolejne alergie to juz nie bede miala sily i skoncze jeszcze wczesniej:(
Marta-B - a mała podnosi tak glowke jak jest u Was na rękach/brzuchu, czy jak sama lezy?
Zula zaczela tez tak bardzo wysoko podnosic glowke juz w 2/3 tyg. ale lezac u mnie/męza na piersi. Niestety, na brzuchu dalej nie podnosi tak wysoko jak Zosia Agatkowa:) W pionie jednak juz trzyma calkiem sztywo, fakt gibnie jej sie czasem ten lepek, albo pokiwa jak piesek, ale coraz rzadziej. Ma jeszcze troche czasu, tak wiec spoko:)
Brygida - Zulka podnosi tak głowę niezależnie od tego gdzie leży. Tzn. na tatusiu ładniej trzyma, ale np. na łóżku trzyma prosto tylko że na zgiętych a nie na wyprostowanych rączkach. Dotychczas bałam się że sobie coś zrobi więc nie pozwalałam na to, ale skoro mówicie że wszystko ok to będziemy ćwiczyć główkę:)
Moja też ma potówki, codziennie pojawiają się nowe, wygląda to strasznie. Pediatra zalecił tylko przemywać to kilka razy dziennie wodą przegotowaną. Przemywam ale poprawa mizerna.
Współczuję Wam diety na wszelkiego rodzaju uczulenia:(
Monika - ta wizyta w szpitalu może wyczerpie limit nieszczęść na następne lata i potem będzie już tylko jak w bajce?:)
Współczuję Wam diety na wszelkiego rodzaju uczulenia:(
Monika - ta wizyta w szpitalu może wyczerpie limit nieszczęść na następne lata i potem będzie już tylko jak w bajce?:)
Tak jak myslałam, mam zapalenie w piersi- dostałam antybiotyk. Tak jak Olcia piszesz, lekarz go zapisał, a na ulotce napisane jest ze nie stosowac podczas karmienia. Ale musze go brac, bo inaczej ropien powstanie. No i oczywiscie okłady z kapusty robic, mam nadzieje ze jutro juz jakies efekty beda widac.
Julka tez sztywno trzyma głowe i podnosi ja dosyc wysoko. Madziakin- nasza mała tez głowe cały czas kładzie na jeden bok- lekarz i polozne mówily ze to normalne, widocznie tak w brzuszku była ułozona. Tez staram sie podkładac kocyk za plecy by lezała na tym drugim boku, ale czesto sie przekreca.
Co do szczepien to ja na pewno wezme pneumokoki i chyba te 5w 1 ale jeszcze sie nad tym zastanawiam. Jak pediatrze mówiłam ze moze wezme te refundowane szczepienia ( czyli np 3 kłucia) to patrzyła na mnie jak na wyrodna matkę.
Julka tez sztywno trzyma głowe i podnosi ja dosyc wysoko. Madziakin- nasza mała tez głowe cały czas kładzie na jeden bok- lekarz i polozne mówily ze to normalne, widocznie tak w brzuszku była ułozona. Tez staram sie podkładac kocyk za plecy by lezała na tym drugim boku, ale czesto sie przekreca.
Co do szczepien to ja na pewno wezme pneumokoki i chyba te 5w 1 ale jeszcze sie nad tym zastanawiam. Jak pediatrze mówiłam ze moze wezme te refundowane szczepienia ( czyli np 3 kłucia) to patrzyła na mnie jak na wyrodna matkę.
jeju a ja współczuję Wam tych uczuleń/wysypek/potówek... Julka na szczęście jeszcze nic nie miała..
Brygida piszesz,że Zuzka jeszcze nie podnosi tak główki jak Zosia Agatkowa- już się wystraszyłam,że z Julką coś nie tak bo myślałam,że Twoja też już tak podnosi...
dziewczyny a czy Wasze dzieci się ślinią??? moja Julka coś zaczęła ostatnio się trochę ślinić aż parę razy się nawet zakrztusiła bo chyba nie umie tak jej połykać, no nie wiem sama...
Brygida piszesz,że Zuzka jeszcze nie podnosi tak główki jak Zosia Agatkowa- już się wystraszyłam,że z Julką coś nie tak bo myślałam,że Twoja też już tak podnosi...
dziewczyny a czy Wasze dzieci się ślinią??? moja Julka coś zaczęła ostatnio się trochę ślinić aż parę razy się nawet zakrztusiła bo chyba nie umie tak jej połykać, no nie wiem sama...
oolenka1 no niby to normalne, ale co zrobić, moja Julka już ma glówkę trochę krzywą, przecież tak nie może być... a Twoja leży na wznak czasem? tzn. trzyma główkę prosto jak leży?? mi pediatra mówiła,żeby zabawki i wszytsko kłaść z tamtej drugiej strony ale ona woli się wtedy patrzeć w ścianę byle by po jej stronie;(
Madziakin - Zuzka sie ślini i to mocno,az takie bąbelki sobie puszcza:) Teraz branie ja na rece bez pieluchy jest pewniakiem,ze sie bedzie oplutym:)
Moja mała tez woli trzymac glowe na prawej stronie,ale obraca tez w druga,pozatym zmieniamy jej polozenie w lozeczku,raz jest na jednej,raz na drugiej stronie, wiec nie ma odksztalcen glowki - moze tak sprobujcie?
Zle sie czuje i moj maz tez. a tak sie cieszylam,ze nas chorobska ominely...Byle mala sie nei rozlozyla do tego szczepienia:(
Moja mała tez woli trzymac glowe na prawej stronie,ale obraca tez w druga,pozatym zmieniamy jej polozenie w lozeczku,raz jest na jednej,raz na drugiej stronie, wiec nie ma odksztalcen glowki - moze tak sprobujcie?
Zle sie czuje i moj maz tez. a tak sie cieszylam,ze nas chorobska ominely...Byle mala sie nei rozlozyla do tego szczepienia:(
Brygida Julka też sobie takie bąbelki puszcza;)))
Niestety, gdzie jej nie położę, niezależnie jak i w którym miejscu zawsze przekręci główkę na swoją 'stronę' :( mam nadzieję,że jakoś niedługo to się zmieni i ta główka wróci do normalnych kształtów... nawet jak troszkę jej tak zostanie , to dobrze,że jest dziewczynką, bo pod włoskami nie będzie tak widać...
Niestety, gdzie jej nie położę, niezależnie jak i w którym miejscu zawsze przekręci główkę na swoją 'stronę' :( mam nadzieję,że jakoś niedługo to się zmieni i ta główka wróci do normalnych kształtów... nawet jak troszkę jej tak zostanie , to dobrze,że jest dziewczynką, bo pod włoskami nie będzie tak widać...
U nas niestety choroba pełną parą. Byłam z małą u lekarza dziś i dostałyśmy antybiotyk żeby na płucka nie zeszło. lekarka mówiła że jakbym zwlekała do jutra z przyjściem to najprawdopodobniej byłybyśmy w szpitalu a tak antybiotyk ma to zatrzymać. Zośka musi spać praktycznie pionowo bo ma problemy z oddychaniem przez wydzieline z nosa i kaszel. Więc śpi w gondoli z podniesionym oparciem i blokadą z poduszek pod pupą żeby się nei zsuwała. Na gorączkę moge dac jej tylko w ostateczności paracetamol bo ma za małą wagę jeszcze do dawki jaka jest w czopku więc cały czas mierze czy nie wzrasta. dziś czeka mnei czuwanie przy niej bo mąż w delegacji i sama siedze :(Mam nadzieje że choroba się zatrzyma i nic więcej się nie rozkręci.
O ja Cię, Agatka, dobrze że poszłaś do lekarza! Jak sobie radziliście w nocy - czuwaliście czy spała spokojnie? Czy na gorączkę można stosować okłady z mokrego zimnego ręcznika? Wiem że moją siostrę tak ratowałyśmy z babcią, jak siostra dostała gorączki prawie 42 stopnie i miała aż drgawki, ale ona była wtedy o parę lat starsza. No i to była angina z czymś jeszcze, ale na pewno nie płucka.
Brygida, Madziakin - moja też puszcza bąbelki;)
Czasem się nawet tą śliną zakrztusi i wtedy kaszle kilka razy.
Zmniejszyliśmy ogrzewanie w domu i dziś nie widzę żadnych nowych potówek na buzi Zulki:)
Oolenka - niektórych leków można spokojnie używać karmiąc piersią, tylko producent zabezpiecza się w ten sposób że na ulotce pisze że nie można tego brać. Mi na stan zapalny krocza po porodzie kazali brać augmentin i pani doktor powiedziała że w ulotce jest napisane żeby nie brać podczas karmienia, ale to tylko jest dla zabezpieczenia producenta, a tak naprawdę to były robione badania i ten lek wcale nawet do mleka nie przechodzi.
A moja gin mówiła mi kiedyś że producenci leków muszą płacić sporą kasę za możliwość wpisania na ulotce że "można stosować w ciąży i w okresie karmienia piersią", więc niektórzy sobie to odpuszczają.
Zula mało je, czasem mam wrażenie że moje cycki eksplodują. Akurat teraz sporo mi ściągnęła, ale jeśli sytuacja się powtórzy to chyba będę zmuszona użyć laktatora. Boję się że zrobi mi się jakiś stan zapalny właśnie.
Czasem się nawet tą śliną zakrztusi i wtedy kaszle kilka razy.
Zmniejszyliśmy ogrzewanie w domu i dziś nie widzę żadnych nowych potówek na buzi Zulki:)
Oolenka - niektórych leków można spokojnie używać karmiąc piersią, tylko producent zabezpiecza się w ten sposób że na ulotce pisze że nie można tego brać. Mi na stan zapalny krocza po porodzie kazali brać augmentin i pani doktor powiedziała że w ulotce jest napisane żeby nie brać podczas karmienia, ale to tylko jest dla zabezpieczenia producenta, a tak naprawdę to były robione badania i ten lek wcale nawet do mleka nie przechodzi.
A moja gin mówiła mi kiedyś że producenci leków muszą płacić sporą kasę za możliwość wpisania na ulotce że "można stosować w ciąży i w okresie karmienia piersią", więc niektórzy sobie to odpuszczają.
Zula mało je, czasem mam wrażenie że moje cycki eksplodują. Akurat teraz sporo mi ściągnęła, ale jeśli sytuacja się powtórzy to chyba będę zmuszona użyć laktatora. Boję się że zrobi mi się jakiś stan zapalny właśnie.
Niewstety całą noc czuwałam. może jakby był ze mną ktoś to byłoby inaczej ale tak byłam sama w domu i jakoś bałam się zasnąć. Co 20 min mierzyłam temp na szczeście już nie była wysoka bo dochodziła tylko do 37,9. ale mała strasznie się meczyła, kaszelek cały czas ją wybudzała do tego ciągnący się katar :( jestem nieprzytomna. Naszczescie mąż dziś juz wraca do domu to będe mogła pospac
Ale się dzisiaj wyspałam. Mały zasnął przed 22 a pierwszą pobudkę na mleko miał o 4 :D, później o 6 i od tamtej pory śpi
Mój mały też zaczyna bąbelki puszczać:)
MartaB jak będziesz sobie ściągała nadmiar pokarmu to po ściąganiu zrób sobie zimny okład na piersi, żeby zamknąć kanaliki. Ja niestety tak nie zrobiłam i miałam "nadprodukcje" mleka
Też zmniejszyłam temp w domu ale tych potówek ma dużo:/ Niestety nadopiekuńcza matka ze mnie i wcześniej miałam saunę w domu czyli 25 stopni. Teraz mam 21-22 przy wyłączonych kaloryferach
Agatka88 współczuje, że malutka chora ale teraz przy antybiotyku z dnia na dzień będzie lepiej
Mój mały też zaczyna bąbelki puszczać:)
MartaB jak będziesz sobie ściągała nadmiar pokarmu to po ściąganiu zrób sobie zimny okład na piersi, żeby zamknąć kanaliki. Ja niestety tak nie zrobiłam i miałam "nadprodukcje" mleka
Też zmniejszyłam temp w domu ale tych potówek ma dużo:/ Niestety nadopiekuńcza matka ze mnie i wcześniej miałam saunę w domu czyli 25 stopni. Teraz mam 21-22 przy wyłączonych kaloryferach
Agatka88 współczuje, że malutka chora ale teraz przy antybiotyku z dnia na dzień będzie lepiej
Jejku dziewczyny, ale macie przygody. Współczuje.
A ja narzekam.... Moja mała ma codziennie napady płaczu. Czasem rano (wtedy gorzej bo sama jestem) ale najczęściej pod wieczór koło 19 - 20. Nie wiem czy tak prędko kolki mogą się zacząć? Wczoraj płakałam razem z nią przez prawie 5 godzin. Później mój M. mnie musiał pocieszać i uspokajać :) Za to w nocy mi tak słodko śpi, budzi się dwa max trzy razy do cycka, najada się i zasypia. Czasem tatuś rano pyta się czy ona w ogóle w nocy się budziła bo on nic nie słyszał. Przynajmniej są siły do walki w dzień.
A ja narzekam.... Moja mała ma codziennie napady płaczu. Czasem rano (wtedy gorzej bo sama jestem) ale najczęściej pod wieczór koło 19 - 20. Nie wiem czy tak prędko kolki mogą się zacząć? Wczoraj płakałam razem z nią przez prawie 5 godzin. Później mój M. mnie musiał pocieszać i uspokajać :) Za to w nocy mi tak słodko śpi, budzi się dwa max trzy razy do cycka, najada się i zasypia. Czasem tatuś rano pyta się czy ona w ogóle w nocy się budziła bo on nic nie słyszał. Przynajmniej są siły do walki w dzień.
Agatka88 - biedna mała, mam nadzieje,ze po antybiotyku jej przejdzie i nie bedzie juz tak sie meczyc.
olcia_ Bartek silacz, twardo trzyma:)
A ja sie rozlozylam,normalnie nie mam sily wstac z lozka...
Pytanie podstawowe: wie ktos co mozemy wogole brac?:) (bufetowe z piersiami:))
Za to moje dziecko przespalo mi pierwsza noc - od 21 do 7:) Ale to tylko dlatego,ze caly wczorajszy dzien nie spala i wyła jak szalona, wydaje mi sie,ze ze zmeczenia juz..
Pozatym coraz bardziej mi to podchodzi pod skok,przeszkadza jej to jak robi sie glosniej - ktos zaczyna rozmawiac itp. wszystko ja rozprasza, juz zaczyna zasypiac a za chwile jest ryk... Biedna taka jest..
olcia_ Bartek silacz, twardo trzyma:)
A ja sie rozlozylam,normalnie nie mam sily wstac z lozka...
Pytanie podstawowe: wie ktos co mozemy wogole brac?:) (bufetowe z piersiami:))
Za to moje dziecko przespalo mi pierwsza noc - od 21 do 7:) Ale to tylko dlatego,ze caly wczorajszy dzien nie spala i wyła jak szalona, wydaje mi sie,ze ze zmeczenia juz..
Pozatym coraz bardziej mi to podchodzi pod skok,przeszkadza jej to jak robi sie glosniej - ktos zaczyna rozmawiac itp. wszystko ja rozprasza, juz zaczyna zasypiac a za chwile jest ryk... Biedna taka jest..
Zazdroszczę Wam tego spania w nocy. My z mężem budzimy się coraz częściej, już nawet nie co 3 godziny, a co 2. W dzień różnie to bywa, ale Staś jest coraz bardziej aktywny i rzadko kiedy prześpi pełne 3 godziny, już nie mówię o 4.
Staś w trzecim tygodniu sztywno trzyma głowę, trzymany na rękach. Już nie buja nią jak kiwaczek samochodowy. :)
Ja niedość, że tak mało śpię to jeszcze w nocy się przejmuję moją teściową. Dziś nie mogłam zasnąć od 4-6 w nocy, bo cały czas analizowałam jej wczorajsze zachowanie. Nie dość, że jest to typ "cioci dobrej rady" to dodatkowo twierdzi, że tylko na jej rękach mały się uspokaja. Wyrywa mi dziecko z rąk i twierdzi, że Staś jest podobny tylko do jej rodziny, nie ma nic ze mnie. Nie mogłam go nawet spokojnie przewinąć, bo cały czas go dotykała, a jak skończyłam go przebierać, wyrwała mi go z rąk, z tekstem - "chodź idziemy do tatusia". Stałam jak oniemiała, jakbym była conajmniej trędowata. Musiałam się Wam wyżalić. ;(
Tym, które mają fajne, miłe teściowe zazdroszczę. Moja przymilała się do mnie tylko w ciąży, a teraz jestem przez nią traktowana jak przezroczysta.
Odnośnie zaś laktacji, to wydaje mi się, że im więcej ściągam laktatorem, tym mniej mam pokarmu. Chyba niedługo całkowicie się skończy.Tak ponoć jest, że laktator nie ciągnie tak jak dziecko.
Staś w trzecim tygodniu sztywno trzyma głowę, trzymany na rękach. Już nie buja nią jak kiwaczek samochodowy. :)
Ja niedość, że tak mało śpię to jeszcze w nocy się przejmuję moją teściową. Dziś nie mogłam zasnąć od 4-6 w nocy, bo cały czas analizowałam jej wczorajsze zachowanie. Nie dość, że jest to typ "cioci dobrej rady" to dodatkowo twierdzi, że tylko na jej rękach mały się uspokaja. Wyrywa mi dziecko z rąk i twierdzi, że Staś jest podobny tylko do jej rodziny, nie ma nic ze mnie. Nie mogłam go nawet spokojnie przewinąć, bo cały czas go dotykała, a jak skończyłam go przebierać, wyrwała mi go z rąk, z tekstem - "chodź idziemy do tatusia". Stałam jak oniemiała, jakbym była conajmniej trędowata. Musiałam się Wam wyżalić. ;(
Tym, które mają fajne, miłe teściowe zazdroszczę. Moja przymilała się do mnie tylko w ciąży, a teraz jestem przez nią traktowana jak przezroczysta.
Odnośnie zaś laktacji, to wydaje mi się, że im więcej ściągam laktatorem, tym mniej mam pokarmu. Chyba niedługo całkowicie się skończy.Tak ponoć jest, że laktator nie ciągnie tak jak dziecko.
Pauline85 - jakbym o sobie czytala z tym nocnym analizowaniem teściówki:) ja najpierw godzinami analizowalam,a potem jeszcze mi sie sniły kłótnie (ot,taki czlowiek w snach odwazny:))
Ale kurcze... z tego co piszesz, to Twoja teściowa przegina i to ostro..
Na pewno powinnas porozmawiac z mężem, no przeciez tak nie moze byc, ze Ci dziecko wyrywa;/ A co on na to wogole? czy tego nie zauwaza po prostu i twierdzi,ze wszystko jest ok (jak moj:))?
Ja juz powoli moja teściowa olalam,puszczam to wszystko gdzies kolo ucha..Ostatnio tylko wkurzylam sie na idiotyczny zarcik dot. moich rodzicow i na jej podniecanie sie,zeby mala zostala u nich.
A tak to spoko, zaciskam zeby i tyle - z tesciowa sie niestety nie wygra:)
Ale kurcze... z tego co piszesz, to Twoja teściowa przegina i to ostro..
Na pewno powinnas porozmawiac z mężem, no przeciez tak nie moze byc, ze Ci dziecko wyrywa;/ A co on na to wogole? czy tego nie zauwaza po prostu i twierdzi,ze wszystko jest ok (jak moj:))?
Ja juz powoli moja teściowa olalam,puszczam to wszystko gdzies kolo ucha..Ostatnio tylko wkurzylam sie na idiotyczny zarcik dot. moich rodzicow i na jej podniecanie sie,zeby mala zostala u nich.
A tak to spoko, zaciskam zeby i tyle - z tesciowa sie niestety nie wygra:)
Brygida - jest niestety tak jak piszesz, mój mąż w ogóle tego nie dostrzega. Dodatkowo widział jak wczoraj jego mama nosi Stasia i powiedział, że chyba częściej musimy mamę do nas zapraszać...nic się nie odezwałam, udałam, że tego nie słyszę.
Dziś jednak chciałabym na ten temat z nim porozmawiać, bo wczoraj wieczorem byłam za bardzo "nabuzowana".
Teściowa wymyśliła dodatkowo, że 4 marca, ona porwie nasze dziecko, bo to jest miesiąc od narodzin, a my mamy iść sobie gdzieś z mężem na kolację. Był to pomysł oczywiście jej, nie mojego męża. Ja nie mam zamiaru zostawiać dziecka u niej, ale teraz jak wybrnąć z tej całej sytuacji? Mój mąż nakręcił się już na wyjście i teraz to ja będę ta zła, która nie chce zostawić z jego matką dziecka i wyjść z nim na miasto. :(
A ja wiem, że w takich sytuacjach wolę oddawać dziecko mojej mamie, która jest notabene 15 lat młodsza od teściowej i ma trochę inne podejście do dzieci, tym bardziej, że jest nauczycielką.
Dziś jednak chciałabym na ten temat z nim porozmawiać, bo wczoraj wieczorem byłam za bardzo "nabuzowana".
Teściowa wymyśliła dodatkowo, że 4 marca, ona porwie nasze dziecko, bo to jest miesiąc od narodzin, a my mamy iść sobie gdzieś z mężem na kolację. Był to pomysł oczywiście jej, nie mojego męża. Ja nie mam zamiaru zostawiać dziecka u niej, ale teraz jak wybrnąć z tej całej sytuacji? Mój mąż nakręcił się już na wyjście i teraz to ja będę ta zła, która nie chce zostawić z jego matką dziecka i wyjść z nim na miasto. :(
A ja wiem, że w takich sytuacjach wolę oddawać dziecko mojej mamie, która jest notabene 15 lat młodsza od teściowej i ma trochę inne podejście do dzieci, tym bardziej, że jest nauczycielką.
Pauline - to normalne,ze lepiej sie czujemy zostawiajac dziecko swojej mamie a nie tesciowej (no,chyba,ze ma sie z nia super kontakt..)
Wydaje mi sie,ze jak nasz maz normalnie podchodzi do relacji on-matka,to i tesciowa bedzie inna. A jezeli nie dostrzega i jeszcze bardzo ma zachowanie mamy odpowiada, no to juz koooniec...
W sumie dobrze,ze odczekalas z ta rozmowa.. U mnie te nabuzowane rozmowki zakonczyly sie durnymi zasadami w stylu: jak mala jest u jednych, to kolejny raz u drugich - co jest totalnie chore uwazam,no ale coz.
Mam nadzieje,ze Twoj maz jest troche inny od mojego:) Mniej trzymajacy sie maminej spodnicy, no i ze bardziej dostrzega fakt tego,ze ma juz swoja rodzinę, a matka jest dalej matką,ale juz troche bardziej powinien liczyc sie z zona:)
Wydaje mi sie,ze jak nasz maz normalnie podchodzi do relacji on-matka,to i tesciowa bedzie inna. A jezeli nie dostrzega i jeszcze bardzo ma zachowanie mamy odpowiada, no to juz koooniec...
W sumie dobrze,ze odczekalas z ta rozmowa.. U mnie te nabuzowane rozmowki zakonczyly sie durnymi zasadami w stylu: jak mala jest u jednych, to kolejny raz u drugich - co jest totalnie chore uwazam,no ale coz.
Mam nadzieje,ze Twoj maz jest troche inny od mojego:) Mniej trzymajacy sie maminej spodnicy, no i ze bardziej dostrzega fakt tego,ze ma juz swoja rodzinę, a matka jest dalej matką,ale juz troche bardziej powinien liczyc sie z zona:)
Brygida - dam znać, jaki będzie rezultat rozmowy z mężem. Niestety, a może stety mój mąż jest z tych "dobrych" synów i na każde zawołanie mamusi jest w domu - wręcz do tego stopnia, by pokroił marchew do sałatki (nie przesadzam, taka sytuacja też miała miejsce). Dużo by opowiadać o takiej relacji - wiem jedno, że jednak z matką (teściową) się nie wygra i to ona dla syna jest najważniejsza, dopiero za nią żona.
Pauline współczuję Ci z ta teściową:( ja na moją jak na razie nie narzekam, chociaż jak była u nas tydzień, to już denerwowało mnie to,że tyle Julkę nosiła.. mądrować się dużo nie mądrowała bo doświadczenia z dziećmi nie ma... Oczywiście jakbym miała zostawić na dłużej Julkę no z moją mamą, jej bardziej ufam i wiem,że ma doświadczenie z dziećmi, bo cały czas ma z nimi kontakt...
Agatka jak tam Twoja Zosia się czuje??
Agatka jak tam Twoja Zosia się czuje??
chwilkę mnie nie było, a tu już tyle wpisów :) 26/02 w niedzielę o 4.55 przyszła na świat nasza córeczka :) sn, waga 3340. nie było lekko, ale daliśmy radę- mąż super się spisał i bardzo mi pomagał. o bólu zapomniałam jak tylko zobaczyłam malutką- jest słodka i kochana. nie mogę się na nią napatrzeć! w szpitalu była płaczliwa- okazało się, że nie mam wystarczająco mleczka- pracujemy nad tym i może się rozkręci. Póki co głownie mm i tylko naturalne dodatkowo żeby stymulować. Personel na który trafiłam w szpitalu 1 klasa!
ROZPAKOWANE:
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
*19.02.2012 (termin25.02.2012) -Dori_K- szpital Wojewódzki, SYNEK FILIP MAKSYMILIAN, 3600g, 54cm, SN
*26.02.2012 (termin22.02.2012) -fyzzy- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ROMA, 3340g, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
11.lutka - połowa lutego
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
*19.02.2012 (termin25.02.2012) -Dori_K- szpital Wojewódzki, SYNEK FILIP MAKSYMILIAN, 3600g, 54cm, SN
*26.02.2012 (termin22.02.2012) -fyzzy- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ROMA, 3340g, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
11.lutka - połowa lutego
fizzy gratulacje - no w koncu :)
bylismy dzis na usg bioderek we Wrzeszczu, wszystko jest ok :)
mleka mam juz coraz mniej i mnie to cieszy, mam wiecej czasu na przytulanie synka a nie siedzenie z laktatorem!
sciagam co ok 6 h miedzy 40-60 ml. Zamowilam na allegro ziolowe tabletki z wyciagiem z szalwi na zahamowanie laktacji (antilactin). Bede miala niebawem wizyte u gin to zapytam co mam dalej robic.
bylismy dzis na usg bioderek we Wrzeszczu, wszystko jest ok :)
mleka mam juz coraz mniej i mnie to cieszy, mam wiecej czasu na przytulanie synka a nie siedzenie z laktatorem!
sciagam co ok 6 h miedzy 40-60 ml. Zamowilam na allegro ziolowe tabletki z wyciagiem z szalwi na zahamowanie laktacji (antilactin). Bede miala niebawem wizyte u gin to zapytam co mam dalej robic.
fizzy - serdeczne gratulacje, doczekałaś się :)
Brygida - jestem po rozmowie z moim mężem i tak jak przypuszczałam, on nie widział problemu. Powiedział, że przesadzam i następnym razem mam jej powiedzieć, żeby mi dziecka nie zabierała. Ehh, ale wyżaliłam się mu i od razu jest mi lepiej.
Dodatkowo sobie porządnie poćwiczyłam i czuję się od razu szczuplejsza ;)
Byliśmy dziś u pediatry - pierwsza wizyta. Staś w 3 tygodniu i 3 dniu waży 4015 g. Musimy zakrapiać mu oczka, bo strasznie ropieją i już zwykła sól fizjologiczna nie pomaga. Dziś na wyjście z domu zastosowałam też pierwszy raz smoczek. Byłam mu strasznie przeciwna i w ogóle nie chciałam małego do niego przyzwyczajać, ale smoczek się spisał - w drodze powrotnej samochodem. Dajecie smoczki Waszym dzieciom? Często? Czy śpią z nimi?
Niewiem1303 - mam coraz mniej pokarmu, przez laktator niestety. Chyba do końca tygodnia skończy się moja przygoda z karmieniem piersią.
Brygida - jestem po rozmowie z moim mężem i tak jak przypuszczałam, on nie widział problemu. Powiedział, że przesadzam i następnym razem mam jej powiedzieć, żeby mi dziecka nie zabierała. Ehh, ale wyżaliłam się mu i od razu jest mi lepiej.
Dodatkowo sobie porządnie poćwiczyłam i czuję się od razu szczuplejsza ;)
Byliśmy dziś u pediatry - pierwsza wizyta. Staś w 3 tygodniu i 3 dniu waży 4015 g. Musimy zakrapiać mu oczka, bo strasznie ropieją i już zwykła sól fizjologiczna nie pomaga. Dziś na wyjście z domu zastosowałam też pierwszy raz smoczek. Byłam mu strasznie przeciwna i w ogóle nie chciałam małego do niego przyzwyczajać, ale smoczek się spisał - w drodze powrotnej samochodem. Dajecie smoczki Waszym dzieciom? Często? Czy śpią z nimi?
Niewiem1303 - mam coraz mniej pokarmu, przez laktator niestety. Chyba do końca tygodnia skończy się moja przygoda z karmieniem piersią.
fizzy gratuluje
Zosia dziś lepiej, prawie cały dzień przespała. Budziła sie praktycznie tylko na mleko i leki. temp dochodziła juz tylko do 37,7 więc myślę że pomału do przodu. za to teraz jest strasznie marudna, od 1.5 godz nosze ja na reka i bujam no i na chwile spokój i znowu ryk. może coś ją poprostu boli. Najważniejsze że goraczki juz nie ma. w piatek kontrola zobaczymy co nam lek powie
Zosia dziś lepiej, prawie cały dzień przespała. Budziła sie praktycznie tylko na mleko i leki. temp dochodziła juz tylko do 37,7 więc myślę że pomału do przodu. za to teraz jest strasznie marudna, od 1.5 godz nosze ja na reka i bujam no i na chwile spokój i znowu ryk. może coś ją poprostu boli. Najważniejsze że goraczki juz nie ma. w piatek kontrola zobaczymy co nam lek powie
fizzy- gratki:) nareszcie tulisz swoja córę:)
Pauline - dobrze,ze juz lepiej:) Ale swoja droga, jakie dla nich to wszystko jest proste, przeciez wystarczy powiedziec:)
Nie wiem jak Ciebie,ale mnie przy teściowej zatyka i moje 5000 odpowiedzi przygotowanych wczesniej gdzies ucieka:)
Agatka88 - dobrze,ze z Zosia juz lepiej.
Moja tez dzis caly dzien na ,spiocha,wyspala sie i cale szczescie nie bylo wycia jak wczoraj i przedwczoraj tylko sympatyczne smieszki.
Aaah od razu czlowiek czuje sie lepiej:)
Pauline - dobrze,ze juz lepiej:) Ale swoja droga, jakie dla nich to wszystko jest proste, przeciez wystarczy powiedziec:)
Nie wiem jak Ciebie,ale mnie przy teściowej zatyka i moje 5000 odpowiedzi przygotowanych wczesniej gdzies ucieka:)
Agatka88 - dobrze,ze z Zosia juz lepiej.
Moja tez dzis caly dzien na ,spiocha,wyspala sie i cale szczescie nie bylo wycia jak wczoraj i przedwczoraj tylko sympatyczne smieszki.
Aaah od razu czlowiek czuje sie lepiej:)
Agatka88 duzo zdrowia wam zycze....
Pauline85 ja mam ochote pocwiczyc, ale poczekam na wizyte u gin, chce zaczac cwiczyc 6 waidera, bo moj brzuch wyglada tragicznie...
Moj Iwo juz wypija 135 ml mleka na raz i dalej cmoka ze chce jeszcze, a mam male butelki i nie ma miejsca, musze dorabiac, a on jest w trakcie czekania marudny ;p musze kupic wieksze butelki
Pauline85 ja mam ochote pocwiczyc, ale poczekam na wizyte u gin, chce zaczac cwiczyc 6 waidera, bo moj brzuch wyglada tragicznie...
Moj Iwo juz wypija 135 ml mleka na raz i dalej cmoka ze chce jeszcze, a mam male butelki i nie ma miejsca, musze dorabiac, a on jest w trakcie czekania marudny ;p musze kupic wieksze butelki
Fizzy- serdeczne gratulacje!!!
Pauline85- moja Zuzia nie bardzo chce smoka, ale postanowiłam jej go wprowadzic jak miała ponad 2 tygodnie, bo cały czas na piersiach siedzi i myslałam ze w na ego smoka, a szkoda
Dzis po raz pierwszy Zuzie wysypało na całej buźce i troszke na dekoldzie. Gdzies przeczytałam zeby przemywac to krohmalem. Czy któras z was tak robiła??
Pauline85- moja Zuzia nie bardzo chce smoka, ale postanowiłam jej go wprowadzic jak miała ponad 2 tygodnie, bo cały czas na piersiach siedzi i myslałam ze w na ego smoka, a szkoda
Dzis po raz pierwszy Zuzie wysypało na całej buźce i troszke na dekoldzie. Gdzies przeczytałam zeby przemywac to krohmalem. Czy któras z was tak robiła??
niewiem - kurcze,zycze wystrwalosci w 6 waidera - ja kiedys robilam,niestety z marnym rezultatem, bo jak juz bylo za duzo serii to sie poddalam:)
Ja,mimo,ze tak zle ze mna nie jest, czuje sie atrakcyjna na poziomie zerowym - ostatnio maz sie ze mnie smial, czemu sie chowam i od razu po kryjomu ubieram,skoro nawet moj brzuch jest taki jak przed ciaza (nie mialam plaskiego,przytylo mi sie troche i wszystko w brzuch wlazlo)
No,ale jednak to nie jest to samo.. Ja widze,ze jest wiekszy, do tego dochodza skarpetkowe cycki, no i rozstepy na nich+ nogach..
Marze o tym,zeby isc na solarium,chociaz nigdy nie bylam fanka,bo wtedy chociaz skora jakos zmieni koloryt no i rozstepy sie troche ukryja..
Ja,mimo,ze tak zle ze mna nie jest, czuje sie atrakcyjna na poziomie zerowym - ostatnio maz sie ze mnie smial, czemu sie chowam i od razu po kryjomu ubieram,skoro nawet moj brzuch jest taki jak przed ciaza (nie mialam plaskiego,przytylo mi sie troche i wszystko w brzuch wlazlo)
No,ale jednak to nie jest to samo.. Ja widze,ze jest wiekszy, do tego dochodza skarpetkowe cycki, no i rozstepy na nich+ nogach..
Marze o tym,zeby isc na solarium,chociaz nigdy nie bylam fanka,bo wtedy chociaz skora jakos zmieni koloryt no i rozstepy sie troche ukryja..
oolenka1 - ja kapałam w krohmalu - bez efektów,ale sprobuj, nie zaszkodzi, a moze Tobie pomoze.
U nas smok stal sie najlepszym przyjacielem,a tez myslalam,ze sie bez niego obędzie. Mamy az 4:) 2 lovi - i te sa jej ulubione, aventu i jeden nowy Mam - nie ma takiej tej rączki wic myslalam,ze nie bedzie go sobie wyciagala - przeliczylam sie:)
U nas smok stal sie najlepszym przyjacielem,a tez myslalam,ze sie bez niego obędzie. Mamy az 4:) 2 lovi - i te sa jej ulubione, aventu i jeden nowy Mam - nie ma takiej tej rączki wic myslalam,ze nie bedzie go sobie wyciagala - przeliczylam sie:)
Brygida- a dlaczego kąpałas w krochmalu, Zuzia miała potówki czy wysypkę hormonalną? Co jej pomogło, jesli wogole cokolwiek pomogło? Parafina z wodą nie pomogła, wiec myslałam o tym krochmalu ale tylko do przemywania twarzy. Jak robłas ten roztwór??
Smarujecie czymś buzię dziecka? jakims kremem czy oliwką czy nie potrzeba?
Smarujecie czymś buzię dziecka? jakims kremem czy oliwką czy nie potrzeba?
Mój mały też coraz bardziej wysypany na buzi i karku. Pediatra też do końca nie była przekonana, co to jest - podpowiedziałam jej, że może to trądzik poporodowy i przytaknęła. :(
Powiedziała, że myć buzię w nadmanganianie potasu. Stosowałyście? Myślałam, że to środek bardziej nawilżający. Ja przemywam wodą przygotowaną i smaruję kremem SVR dla dzieci do skóry atopowej. Przynajmniej buzia jest bardzo ładnie nawilżona, ale krostki są nadal.
Smok jednak przydaje się na wyjścia i bez niego już na pewno się nie ruszymy. Mamy nuka ortodontycznego.
Powiedziała, że myć buzię w nadmanganianie potasu. Stosowałyście? Myślałam, że to środek bardziej nawilżający. Ja przemywam wodą przygotowaną i smaruję kremem SVR dla dzieci do skóry atopowej. Przynajmniej buzia jest bardzo ładnie nawilżona, ale krostki są nadal.
Smok jednak przydaje się na wyjścia i bez niego już na pewno się nie ruszymy. Mamy nuka ortodontycznego.
Chciałam bez smoka, awaryjnie jednak kupiłam. Mała wykazuje słabe zainteresowanie smokiem, mamy w domu kilka i o dziwo najbardziej przypasował jej zwykły rossmanowski. Podudla sobie chwilkę i wypluwa, więc zbyt często nie podaję, w zasadzie tylko wtedy kiedy czeka aż się mleczko zrobi.
Z tego co ja wiem nadmanganian ma właściwości wysuszające a nie nawilżające.
Z tego co ja wiem nadmanganian ma właściwości wysuszające a nie nawilżające.
Zgadzam się, że nadmanganian (kalia) jest na potówki, ja swoja starszą kąpałam w nadmanganianie kiedy miała też odparzoną pupę :-)
Zdziwiłam się tylko że nadmanganian nawilża :-)
Trądzik niemowlęcy może się utrzymywać do ok. 3 m-c życia, co ma związek z fizjologicznym zanikaniem gruczołów łojowych ; różni lekarze różne metody leczenia.
Potówki najczęściej są od przegrzania.
Ja u swojej małej obstawiam albo właśnie trądzik albo wysypkę hormonalną.
Zdziwiłam się tylko że nadmanganian nawilża :-)
Trądzik niemowlęcy może się utrzymywać do ok. 3 m-c życia, co ma związek z fizjologicznym zanikaniem gruczołów łojowych ; różni lekarze różne metody leczenia.
Potówki najczęściej są od przegrzania.
Ja u swojej małej obstawiam albo właśnie trądzik albo wysypkę hormonalną.
Kapałam w krochmalu bo mała ma potówki (tak, niestety nadal ma). Przynajmniej tak mi sie wydaje,ze to potówki,no ale dowiem sie dopiero jutro przy okazji wizyty u pediatry na szczepieniach.
Na szklanke wody dawalam łyżkę mąki ziemniaczanej i to do gotującej sie wody.
Niestety, u nas ani to ani kalia nie pomogły:( no,ale olcia_ pisala,ze u niej kalia pomogla,wiec najwyrażniej Zula jest odporna na tego typu specyfiki:D
Wczorajsza noc przespana, no a dzisiejsza juz srednia, bo pierwsza pobudka juz o 23.30;/ kolejna co prawda o 6, ale mam leki,ze sie teraz mi przestawi:( jak sie budzila 3/4 a potem o 8 to bylo spoko...
Dowiadywalyscie sie moze o ceny szczepionek? U nas w aptece kolo przychodni 6 w 1 kosztuje 199 i juz mi sie nie chce jutro jezdzic i szukac, ale zastanawiam sie bo moze gdzies jest taniej? Warto wiedziec juz przy kolejnych..
Na szklanke wody dawalam łyżkę mąki ziemniaczanej i to do gotującej sie wody.
Niestety, u nas ani to ani kalia nie pomogły:( no,ale olcia_ pisala,ze u niej kalia pomogla,wiec najwyrażniej Zula jest odporna na tego typu specyfiki:D
Wczorajsza noc przespana, no a dzisiejsza juz srednia, bo pierwsza pobudka juz o 23.30;/ kolejna co prawda o 6, ale mam leki,ze sie teraz mi przestawi:( jak sie budzila 3/4 a potem o 8 to bylo spoko...
Dowiadywalyscie sie moze o ceny szczepionek? U nas w aptece kolo przychodni 6 w 1 kosztuje 199 i juz mi sie nie chce jutro jezdzic i szukac, ale zastanawiam sie bo moze gdzies jest taniej? Warto wiedziec juz przy kolejnych..
mamaO ja nei brałam skojazonej szczepionki. lepiej zaplacić za szczepionke dtpa to jest błonica tężec i krztusieć tyle że krztusieć jest tam oczyszczony i to kosztuje 70 zl i za zóltaczke 50 zł ktora nei zawiera rtęci tak jak te sanepidowskie. przy pierwszym szczepieniu wychodzi to ok 120 przy drugim 70 trzecim 70 i czwartm juz 50 a HiB sanepidowski bo on jest dobry. No i polecilabym pneumokoki ale rotawirusy już nie, jakoś za dużo naoglądałam się dzieci które były zaszczepione i jeszcze gorzej przechodziły tą chorobę niż te bez szczepionek. Jak dla meni to 5 i 6 w 1 to strata kasyi chwyt marketingowy ze lepsze, lepiej za to kupić coś dla malucha bo jak już tak się raz zaszczepi to już zawsze trzeba isc tym ciągiem nawet jak kasy nie będzie. oczywiście liczba ukłuć jest mniejsza no ale np moja Zosia aż tak źle nei reagowala na to to bardziej psychika rodziców cierpi :P:p ale to tylko moje zdanie
a wiesz moze co za szczepionki on ci zaproponowal?? bo az dziwne ze pierwsze bezplatne a reszta platna. z tego co sie orientuje to albo sie idzie platnymi albo nie bo nawet pierwsza powinna byc wtedy platna bo chyba nie mozesz wziasc najpierw bezplatnej a pozniej np 5w1. a wyglada na to ze zaproponowal ci ze pierwse dostaniesz sanepidowskie a pozniej 5 lub 6 w 1. dziwne to
mama0 - a ja biorę własnie 6 w 1 + pneumo.
Dlaczego? Szczepionki skojarzone np. 6 w 1 zastępują szczepionkę DTP o ktorej mowi Agatka, pozatym zawieraja mniej antygenow wiec sa bezpieczniejsze, dodatkowo dochodzi mniejsza liczba wkłuć.
Skoro i tak trzeba zaplacic ( czy przy 5 w 1, 6 w 1 czy przy DTP) to wole dolozyc i wziasc 6 w 1.
Na rota nie szczepie z tych samych powodow co Agatka, na pneumo trzeba zaszczepic, dziecko ktore przejdzie ta chorobe, juz nigdy nie bedzie calkowicie zdrowe.
Swoja droga juz w jakims wątku wczesniej bylo o szczepionkach wlasnie.
Dlaczego? Szczepionki skojarzone np. 6 w 1 zastępują szczepionkę DTP o ktorej mowi Agatka, pozatym zawieraja mniej antygenow wiec sa bezpieczniejsze, dodatkowo dochodzi mniejsza liczba wkłuć.
Skoro i tak trzeba zaplacic ( czy przy 5 w 1, 6 w 1 czy przy DTP) to wole dolozyc i wziasc 6 w 1.
Na rota nie szczepie z tych samych powodow co Agatka, na pneumo trzeba zaszczepic, dziecko ktore przejdzie ta chorobe, juz nigdy nie bedzie calkowicie zdrowe.
Swoja droga juz w jakims wątku wczesniej bylo o szczepionkach wlasnie.
Monika20- Gratulacje!:)
Pauline - szczepie teraz, gdzies wyczytalam,ze najbardziej podatne są dzieci do 2 roku zycia, wiec wydaje mi sie,ze im wczesniej tym lepiej.
Szczepie teraz,ale nie od razu z 6 w 1 tylko odczekam 2 tyg. i wtedy.
http://www.szczepienia.pl/html/kalendarz_03.html
Podoba mi sie ten kalendarz szczepień, jest chyba najbardziej przejrzysty:)
Pauline - szczepie teraz, gdzies wyczytalam,ze najbardziej podatne są dzieci do 2 roku zycia, wiec wydaje mi sie,ze im wczesniej tym lepiej.
Szczepie teraz,ale nie od razu z 6 w 1 tylko odczekam 2 tyg. i wtedy.
http://www.szczepienia.pl/html/kalendarz_03.html
Podoba mi sie ten kalendarz szczepień, jest chyba najbardziej przejrzysty:)
Monika20 gratulacje. Jak znajdziesz chwilkę to prosimy o relacje i zdjęcie:)
Mój brzdąc budził się dzisiaj tyle razy, ze przestałam już liczyć. Myślę, że czuł, że ja jestem zdenerwowana i mu się też udzieliło. Dowiedziałam się wczoraj, że rodzice mojego pieska musieli uspać:( mam takiego doła, że od wczoraj nie mogę przestać płakać:(
Jeżeli chodzi o szczepionki to napewno wezmę pneumokoki i te bezpłatne( dokupie te co pisała agatka88) a to dlatego, że ja sama jestem alergikiem i miałam duże skutki uboczne po szczepionce i boję się szczepić na dodatkowe typu rota.
Mój mały narobił mi wczoraj stracha. Po jedzeniu zwymiotował na mnie. Przestraszyłam się bo on mi jeszcze nigdy nie ulał. Zawsze po jedzeniu ładnie mu się odbija a tu taka fontanna. Pewnie dlatego, że miałam nawał pokarmu i strasznie łapczywie jadł. Boje się żeby nie powtórzyło się to jak będzie spał:/ Czy waszym dziecią też tak się zdarza?
Mój brzdąc budził się dzisiaj tyle razy, ze przestałam już liczyć. Myślę, że czuł, że ja jestem zdenerwowana i mu się też udzieliło. Dowiedziałam się wczoraj, że rodzice mojego pieska musieli uspać:( mam takiego doła, że od wczoraj nie mogę przestać płakać:(
Jeżeli chodzi o szczepionki to napewno wezmę pneumokoki i te bezpłatne( dokupie te co pisała agatka88) a to dlatego, że ja sama jestem alergikiem i miałam duże skutki uboczne po szczepionce i boję się szczepić na dodatkowe typu rota.
Mój mały narobił mi wczoraj stracha. Po jedzeniu zwymiotował na mnie. Przestraszyłam się bo on mi jeszcze nigdy nie ulał. Zawsze po jedzeniu ładnie mu się odbija a tu taka fontanna. Pewnie dlatego, że miałam nawał pokarmu i strasznie łapczywie jadł. Boje się żeby nie powtórzyło się to jak będzie spał:/ Czy waszym dziecią też tak się zdarza?
Fizzy, Monika20 - gratulacje!!:)
Mi Zuzka 2 razy zwymiotowała (nie ulała tylko naprawdę zwymiotowała, tak jej chlusnęło kilka razy na odległość). Pediatra też mówił że to od łapczywego jedzenia.
Też się chyba zdecydujemy na ten rodzaj szczepienia o którym pisze Agatka.
Do kiedy trzeba się zgłosić po becikowe?
Mi Zuzka 2 razy zwymiotowała (nie ulała tylko naprawdę zwymiotowała, tak jej chlusnęło kilka razy na odległość). Pediatra też mówił że to od łapczywego jedzenia.
Też się chyba zdecydujemy na ten rodzaj szczepienia o którym pisze Agatka.
Do kiedy trzeba się zgłosić po becikowe?
kinia83 - Miałam podobne bóle do miesiączkowych i były to skurcze przepowiadające. Te właściwe trochę się różniły, były intensywniejsze. Bólu kręgosłupa w ogóle nie miałam.
Nasz mały dziś ulał - pierwszy raz tak mocno. Po prostu pił za łapczywie. W mleku było wszystko dookoła i cały umorusany on.
Staś zaczął sam trzymać butelkę, tak trzyma rączki, że potrafi sam sobie poradzić z piciem mleczka. :)
Nasz mały dziś ulał - pierwszy raz tak mocno. Po prostu pił za łapczywie. W mleku było wszystko dookoła i cały umorusany on.
Staś zaczął sam trzymać butelkę, tak trzyma rączki, że potrafi sam sobie poradzić z piciem mleczka. :)
Hmm 12 miesięcy od zgłoszenia, ale kiedy muszę najpóźniej złożyć papiery? Jest jakiś określony termin, np. miesiąc od urodzenia dziecka? Jeszcze nic nie złożyłam...
Kinia - u mnie te pierwsze skurcze (co 15 i co 10 minut) bolały mniej niż na okres, ale ja mam mega bolesne okresy więc nie wiem jak to się ma do Twoich bóli. Chyba każda z nas ma troszkę inaczej:) Obserwuj siebie i sprawdzaj czy skurcze są coraz częściej. A masz jakieś przeczucia? Ja od razu przy pierwszych skurczach wiedziałam że to jest to i powiedziałam domownikom że "dziś lub góra jutro urodzę" a oni zaczęli się śmiać. Potem dopiero zobaczyli że miałam rację. A już mój mąż i położne na sali porodowej zaniemówili jak kilka godzin wcześniej przepowiedziałam że urodzę między godz. 19 a 20, bliżej 20. Chciałam dodać że pomiędzy 19:40 a 19:50, ale już nie chciałam z siebie robić jakiejś nawiedzonej;) no i wyszło że urodziłam o 19:45;) Nie wiem jakim cudem miałam takie przeczucie;) Myślę że intuicja jest bardzo ważna.
Brygida - przypomniało mi się, że słyszałam żeby się broń boże nie opalać jak się ma świeże rozstępy, bo zrobią się czerwono brązowe i takie już zostaną na całe życie! Mój jeden znajomy chodził na solarium chyba miesiąc czy dwa miesiące po pojawieniu się rozstępów i jak go widziałam półtora roku później to miał takie wielkie czerwono-brązowo-sine szramy. Moja siostra kosmetyczka poleca za to mikrodermabrazję na rozstępy. Podobno efekty super, tylko trzeba wziąć kilka zabiegów. Właśnie czekam aż mi zrobi "wycenę" takiej serii i chyba pójdę do niej.
Kinia - u mnie te pierwsze skurcze (co 15 i co 10 minut) bolały mniej niż na okres, ale ja mam mega bolesne okresy więc nie wiem jak to się ma do Twoich bóli. Chyba każda z nas ma troszkę inaczej:) Obserwuj siebie i sprawdzaj czy skurcze są coraz częściej. A masz jakieś przeczucia? Ja od razu przy pierwszych skurczach wiedziałam że to jest to i powiedziałam domownikom że "dziś lub góra jutro urodzę" a oni zaczęli się śmiać. Potem dopiero zobaczyli że miałam rację. A już mój mąż i położne na sali porodowej zaniemówili jak kilka godzin wcześniej przepowiedziałam że urodzę między godz. 19 a 20, bliżej 20. Chciałam dodać że pomiędzy 19:40 a 19:50, ale już nie chciałam z siebie robić jakiejś nawiedzonej;) no i wyszło że urodziłam o 19:45;) Nie wiem jakim cudem miałam takie przeczucie;) Myślę że intuicja jest bardzo ważna.
Brygida - przypomniało mi się, że słyszałam żeby się broń boże nie opalać jak się ma świeże rozstępy, bo zrobią się czerwono brązowe i takie już zostaną na całe życie! Mój jeden znajomy chodził na solarium chyba miesiąc czy dwa miesiące po pojawieniu się rozstępów i jak go widziałam półtora roku później to miał takie wielkie czerwono-brązowo-sine szramy. Moja siostra kosmetyczka poleca za to mikrodermabrazję na rozstępy. Podobno efekty super, tylko trzeba wziąć kilka zabiegów. Właśnie czekam aż mi zrobi "wycenę" takiej serii i chyba pójdę do niej.
Brygida- a ile kosztuje ta szczepionka 6 w 1? 199zł? Mi zaproponowali kupno szczepionki w przychodni za 160zł 3 w 1 i zgłupiałam a juz w przyszłym tyg musze iść.
Brygida-jak po tabletkach zaczełaś brać-dzieje się coś?
Ja mam niewielkie rozstępy na piersiach , ale w sumie mi nie przeszkadzają. wkurza mnie tylko to, że wszystkie kremy co mam na rozstępy trzeba zmywac przed karmieniem-musze co chwila sie myć, rozbierać... a do tego fissan sie ta słabo wchłania.
Ja na solarium chodzę-ale piersi przykrywam wkładkami laktacyjnymi(mój mąż mówi na to talerzyki:PP) -rozstępów oczywiście nie wolno opalać. Ja chce się pozbyć swojej kreski brzusznej. Ostatnio na hydroasażu sie kryłam....głupio to wygląda.
Waga spadła o 4 kg-chyba aerobik i ograniczenie słodyczy robi swoje. Obecnie waże 65 kg przy 162, więc jeszcze 5 kg chciałabym schudnąc ale nie wiem czy się uda.
W sumie mój mały aż tak wysoko głowki nie trzyma jak na waszych fotach , uda mu sie tylko chwilę i kladzie. Dalej co 2-3 godz sie budzi w nocy -zazdroszczę więc tym , które mogą przysnać dłużej:)
Brygida-jak po tabletkach zaczełaś brać-dzieje się coś?
Ja mam niewielkie rozstępy na piersiach , ale w sumie mi nie przeszkadzają. wkurza mnie tylko to, że wszystkie kremy co mam na rozstępy trzeba zmywac przed karmieniem-musze co chwila sie myć, rozbierać... a do tego fissan sie ta słabo wchłania.
Ja na solarium chodzę-ale piersi przykrywam wkładkami laktacyjnymi(mój mąż mówi na to talerzyki:PP) -rozstępów oczywiście nie wolno opalać. Ja chce się pozbyć swojej kreski brzusznej. Ostatnio na hydroasażu sie kryłam....głupio to wygląda.
Waga spadła o 4 kg-chyba aerobik i ograniczenie słodyczy robi swoje. Obecnie waże 65 kg przy 162, więc jeszcze 5 kg chciałabym schudnąc ale nie wiem czy się uda.
W sumie mój mały aż tak wysoko głowki nie trzyma jak na waszych fotach , uda mu sie tylko chwilę i kladzie. Dalej co 2-3 godz sie budzi w nocy -zazdroszczę więc tym , które mogą przysnać dłużej:)
Monika20 gratulacje:)
Martra-30 dobrze,że napisałaś o tym solarium, bo ja właśnie miałam zamiar zacząć chodzić na solarium... przed ciążą regularnie chodziłam więc chciałam znów zacząć, tym bardziej,że ktoś mi powiedział,że to właśnie pomaga na rozstępy hehe;) będę musiała więc jeszcze troszkę poczekać..
Julka ostatnio ładnie śpi mi w nocy:) Dziś spała od 23 do 7:) Mam nadzieję,że teraz już tak będzie:)))
Martra-30 dobrze,że napisałaś o tym solarium, bo ja właśnie miałam zamiar zacząć chodzić na solarium... przed ciążą regularnie chodziłam więc chciałam znów zacząć, tym bardziej,że ktoś mi powiedział,że to właśnie pomaga na rozstępy hehe;) będę musiała więc jeszcze troszkę poczekać..
Julka ostatnio ładnie śpi mi w nocy:) Dziś spała od 23 do 7:) Mam nadzieję,że teraz już tak będzie:)))
ROZPAKOWANE:
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
*19.02.2012 (termin25.02.2012) -Dori_K- szpital Wojewódzki, SYNEK FILIP MAKSYMILIAN, 3600g, 54cm, SN
*21.02.2012 (termin20.02.2012) -Monika20- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA ZOFIA, 3980g, 56cm
*26.02.2012 (termin22.02.2012) -fyzzy- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ROMA, 3340g, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.lutka - połowa lutego
*04.12.2011 (termin06.01.2012) -misia83- szpital Zaspa, SYNEK FILIPEK, 2kg, 46cm, CC
*18.12.2011 (termin05.01.2012) -justysia1- szpital Wejherowo, SYNEK KACPER, 3620g, 58cm, CC
*31.12.2011 (termin20.01.2012) -Marti30- szpital Wejherowo, SYNEK JAKUB ,3080g, 53cm, SN
*01.01.2012 (termin09.01.2012) -Hatari- szpital Wojewódzki, SYNEK KSAWERY, 3530g, 55cm, SN
*03.01.2012 (termin09.01.2012) -Brygida -szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA, 3660g, 54cm, SN
*06.01.2012 (termin17.01.2012) -madziakin- Royal Free Hampstead, CÓRECZKA JULIA, 2578g, CC
*09.01.2012 (termin06.01.2012) -Agatka88- szpital Wejherowo CÓRECZKA ZOSIA ,2715g, 55cm, CC
*12.01.2012- RENNI-szpital Wejherowo, SYNEK STASIU, 4060g, 61cm
*20.01.2012 (termin23.01.2012) -aniax- szpital Zaspa, SYNEK JAŚ, 3750g, 56cm, SN
*22.01.2012 (termin18.01.2012) -Kola85- szpital Wejherowo, CÓRECZKA LENKA, 3880g, 57cm, SN
*26.01.2012 (termin01.02.2012) -niewiem1303- szpital Swissmed, SYNEK IWO, 3300g, 53cm, CC
*29.01.2012 (termin07-09.01.2012) -mamaO- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA LILIANA, 3640g, 60cm, SN
*31.01.2012 (termin15.01.2012) -dirty_little_secret- szpital Zaspa, CÓRECZKA WIKTORIA, 3500g, 56cm, SN
*31.01.2012 (termin03.02.2012) -oolenka1- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZANKA, 4350g, 63cm, SN
*02.02.2012 (termin30.01.2012) -tekila28- szpital Wojewódzki, CÓRECZKA AGATKA, 3300cm, 57cm, SN
*02.02.2012 (termin03.02.2012) -olcia_- szpital Kliniczna, SYNEK BARTUŚ, 3260g, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin04.02.2012) -Pauline85- szpital Redłowo, SYNEK STAŚ, 3380cm, 55cm, SN
*04.02.2012 (termin28.01.2012) -Marta-B- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ZUZIA, 3840, 58cm, SN
*06.02.2012 (termin26.01.2012) -Struś- szpital Kliniczna, SYNEK MACIEJ, 3680g, 58cm, CC
*07.02.2012 (termin12.02.2012) -Paula81- szpital Zaspa, SYNEK KUBUŚ, 3540g, 57cm, SN
*08.02.2012 (termin07.02.2012) -Luciolla- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WERONIKA, 2860g, 52cm, SN
*08.02.2012 (termin05.02.2012) -Sasa1984- szpital Wejherowo, SYNEK OSKAR, 3500g, 59cm, CC
*10.02.2012 (termin12.02.2012) - czarnaaga- szpital Redłowo, SYNEK MAKSYM, 3600g, 57cm, SN
*11.02.2012 (termin28.02.2012) -moniii1985- szpital Morski, CÓRECZKA MARCELINKA, 3050g, 51cm, SN
*12.02.2012 (termin06.02.2012) -jasminka90- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA, 3390g, 57cm, SN
*15.02.2012 (termin19.02.2012) -Monika1987- szpital Zaspa, SYNEK WOJTUŚ, 3810g, 58cm, SN
*19.02.2012 (termin25.02.2012) -Dori_K- szpital Wojewódzki, SYNEK FILIP MAKSYMILIAN, 3600g, 54cm, SN
*21.02.2012 (termin20.02.2012) -Monika20- szpital Kliniczna, CÓRECZKA WIKTORIA ZOFIA, 3980g, 56cm
*26.02.2012 (termin22.02.2012) -fyzzy- szpital Wejherowo, CÓRECZKA ROMA, 3340g, SN
DWUPAKI:
1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
6.evilek - styczeń 2012 ?
7.elcia88 - 15.02.2012
8.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
9.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.lutka - połowa lutego
Dokumenty do becikowego, można złożyć nawet w 12 miesiącu, byle zdążyć przed ukończeniem 1 roku życia dziecka. Też jeszcze tego nie załatwiłam, muszę zdobyć zaświadczenie od ginekolog, że byłam u niej na wizycie przed 10 tygodniem ciąży.
Nie mam rozstępów, uchowałam się, ale mam bardzo wyraźną czarną linię na brzuchu - nic nie zbladła po ciąży. Ciekawe jak długo będzie się jeszcze utrzymywała.
Nie mam rozstępów, uchowałam się, ale mam bardzo wyraźną czarną linię na brzuchu - nic nie zbladła po ciąży. Ciekawe jak długo będzie się jeszcze utrzymywała.
Monika20 -śliczny bąbelek:)
Marta-B - dzieki za info dot. solarium, ja głupia myślałam, ze ona wlasnie bledną.. Daj znać ile ta przyjemnosc mikrodermabrazji kosztuje - sama myslalam o jakis zabiegach, na pewno na piersi, bo te wygladaja koszmarnie.
Marti30 - ceny sa rozne w zaleznosci od apteki (bo u mnie w przychodni jest tak,ze dostaje sie recepte i kupuje samemu), takze ta sama szczepionke ktora ja kupilam za 199 mozna dostac tez np. za 170.
A o do tabletek to jeszcze nie wzielam, mialam najpierw wywolac okres luteina,ale ze mi do niego nie spieszno, to jeszcze nawet jej nie wzielam:) Ale chyba dzis to zrobie..
Dziewczyny, jestem taka wsciekla,ze sie w glowie nie miesci..
My dzis po szczepieniu,dzieć wył jak szalony, teraz spi, ale co chwile sie budzi i pochlipuje - biedulka taka, no ale to nie o tym.
Zwazyli ja i okazalo sie, ze jakims cudem wazy tyle samo co 2 tyg temu - czyli 5200. I nie mam pojecia, czy wtedy pielegniarka sie pomylila, czy teraz czy mala nie przybiera?? Oczywiscie olali to,twierdzac,ze tamta wtedy sie pomylila i tyle;/
Lekarka zbaddala ja,obejrzala i nic, cisza. No wiec pytam o te krosty na brzuchu, a ona, ze tak, skora tez jest troche sucha i to moga byc poczatki skazy białkowej. Ani slowa co zrobic w tym przypadku, czy dieta, czy co. Na moja pozniejsza uwage,ze od miesiaca jestem na diecie eliminacyjnej i nie jem białka (krosty ma od 2 tyg.), stwierdzila tylko aha;/
oprocz tego, nastepna recepte na szczepionke wypisala nam 5 w1, na moje pytanie dlaczego (czytalam w masie miejsc,ze jak sie zacznie isc jednym trybem, to juz taki trzeba kontynuowac) stwierdzila, no jezeli chca panstwo placic...
Jakby tego bylo malo, powiedziala jeszcze, ze teraz juz nie mozemy za dwa tyg. doszczepic na pneumo, bo to trzeba tylko razem ( nie wymyslilam sobie tego sama, radzila mi tak pediatra, z tym,ze prywatna)
Zesz kurrrrr... jestem taka wsciekla;/ Malo tego,ze teraz siedze i mysle, czy aby na pewno mala przybiera, czy aby na pewno to skaza - jak tak to skad...
Jak sie nie pojdze do lekarza prywatnie, to juz nic sensownego czlowiek sie nie dowie, skad tak beznadziejni lekarze sie biora???
Mam dosyc, znowu bedziemy musieli wisiec na sluchawce probujac sie dodzwonic do tej prywatnej.
Coraz mniej mam sily na karmienie piersia, jakbym dala butelke to nie byloby problemu z bialkiem i wiedzialabym ile zjadla, a tak to.. Juz praie nic nie jem, bo prawie wszystko zawiera gdzies tam bialko;/
Marta-B - dzieki za info dot. solarium, ja głupia myślałam, ze ona wlasnie bledną.. Daj znać ile ta przyjemnosc mikrodermabrazji kosztuje - sama myslalam o jakis zabiegach, na pewno na piersi, bo te wygladaja koszmarnie.
Marti30 - ceny sa rozne w zaleznosci od apteki (bo u mnie w przychodni jest tak,ze dostaje sie recepte i kupuje samemu), takze ta sama szczepionke ktora ja kupilam za 199 mozna dostac tez np. za 170.
A o do tabletek to jeszcze nie wzielam, mialam najpierw wywolac okres luteina,ale ze mi do niego nie spieszno, to jeszcze nawet jej nie wzielam:) Ale chyba dzis to zrobie..
Dziewczyny, jestem taka wsciekla,ze sie w glowie nie miesci..
My dzis po szczepieniu,dzieć wył jak szalony, teraz spi, ale co chwile sie budzi i pochlipuje - biedulka taka, no ale to nie o tym.
Zwazyli ja i okazalo sie, ze jakims cudem wazy tyle samo co 2 tyg temu - czyli 5200. I nie mam pojecia, czy wtedy pielegniarka sie pomylila, czy teraz czy mala nie przybiera?? Oczywiscie olali to,twierdzac,ze tamta wtedy sie pomylila i tyle;/
Lekarka zbaddala ja,obejrzala i nic, cisza. No wiec pytam o te krosty na brzuchu, a ona, ze tak, skora tez jest troche sucha i to moga byc poczatki skazy białkowej. Ani slowa co zrobic w tym przypadku, czy dieta, czy co. Na moja pozniejsza uwage,ze od miesiaca jestem na diecie eliminacyjnej i nie jem białka (krosty ma od 2 tyg.), stwierdzila tylko aha;/
oprocz tego, nastepna recepte na szczepionke wypisala nam 5 w1, na moje pytanie dlaczego (czytalam w masie miejsc,ze jak sie zacznie isc jednym trybem, to juz taki trzeba kontynuowac) stwierdzila, no jezeli chca panstwo placic...
Jakby tego bylo malo, powiedziala jeszcze, ze teraz juz nie mozemy za dwa tyg. doszczepic na pneumo, bo to trzeba tylko razem ( nie wymyslilam sobie tego sama, radzila mi tak pediatra, z tym,ze prywatna)
Zesz kurrrrr... jestem taka wsciekla;/ Malo tego,ze teraz siedze i mysle, czy aby na pewno mala przybiera, czy aby na pewno to skaza - jak tak to skad...
Jak sie nie pojdze do lekarza prywatnie, to juz nic sensownego czlowiek sie nie dowie, skad tak beznadziejni lekarze sie biora???
Mam dosyc, znowu bedziemy musieli wisiec na sluchawce probujac sie dodzwonic do tej prywatnej.
Coraz mniej mam sily na karmienie piersia, jakbym dala butelke to nie byloby problemu z bialkiem i wiedzialabym ile zjadla, a tak to.. Juz praie nic nie jem, bo prawie wszystko zawiera gdzies tam bialko;/
dobrze ze piszecie o solarium bo wlasnie chcialam sie wybrac.... a po porodzie na biodrach mi wyszly male rozstepy. Juz troszke zbladly bo smaruje mustela. Wlasnie slyszalam ze mikrodermabrazja jest super - musze isc i cos dla siebie zrobic ;)
Kreche tez jeszcze mam - kiedy ona zniknie???
Nie moge sie zmobilizowac zeby zaczac chodzic na aerobik, zreszta jeszcze poczekam mam wizyte w polowie marca u gin i zapytam czy juz moge.
moj maly tez ulewa, rzadko sie zdarza ze nie uleje po jedzeniu choc troche. Zauwazylam, ze regula jest jak zje moje, po mm nie ulewa tak czesto.Teraz wypija srednio 140 ml i zawsze w polowie robie przerwe na odbicie. Wymiotuje tez ale rzadko, za to raz jak pawia puscil to mialam cala posciel do wymiany...
co do szczepien my zdecydowalismy sie na 6w1 + rota + pneumo + sepsa. Z rota mialam przypadek w rodzinie u chrzesniaka i tylko ze byl szczepiony bardzo delikatnie to przeszedl, wiec wyszlam z zalozenia ze nie chce miec sobie pozniej nic do zarzucenia tym bardziej ze od 6 mies Iwo musi isc do zlobka.
Madziakin ja chyba po dniu kobiet zaczynam Dukana, nie moge patrzec na siebie, wiec tylko w Dukanie nadzieja
Kreche tez jeszcze mam - kiedy ona zniknie???
Nie moge sie zmobilizowac zeby zaczac chodzic na aerobik, zreszta jeszcze poczekam mam wizyte w polowie marca u gin i zapytam czy juz moge.
moj maly tez ulewa, rzadko sie zdarza ze nie uleje po jedzeniu choc troche. Zauwazylam, ze regula jest jak zje moje, po mm nie ulewa tak czesto.Teraz wypija srednio 140 ml i zawsze w polowie robie przerwe na odbicie. Wymiotuje tez ale rzadko, za to raz jak pawia puscil to mialam cala posciel do wymiany...
co do szczepien my zdecydowalismy sie na 6w1 + rota + pneumo + sepsa. Z rota mialam przypadek w rodzinie u chrzesniaka i tylko ze byl szczepiony bardzo delikatnie to przeszedl, wiec wyszlam z zalozenia ze nie chce miec sobie pozniej nic do zarzucenia tym bardziej ze od 6 mies Iwo musi isc do zlobka.
Madziakin ja chyba po dniu kobiet zaczynam Dukana, nie moge patrzec na siebie, wiec tylko w Dukanie nadzieja
Brygida-dzięki za info o szczepionkach. Ja sie tak zastanawiam nad ta moja przychodnią dlaczego za 160zł proponują 3w1 i tak chwalą , że są oczyszczone , ale "może Pani wziaśc bezpłatne z sanepidu". Kurcze skoro mój mały nie płacze przy wkłuciach to może wezmę te bezpłatne? Tylko ciekawe czy odrazu 3 razy kłuje czy trzeba odczekać po każdej jednej szczepionce. Jak zapytałam czy oczyszczone to znaczy , ze maja lepsza ochronę to usłyszałam, że to to samo. Dlaczego więc mamy za to płacić? No nie kumam tego. Kase mam mogę zapłacić, ale nie pamiętam żebym przy mojej córce 10 lat temu za szczepienia placiła.
Madziakin- świeżych rozstępów nie nalezy opalać , chociaz znam też szkołę, że na czerwone rozstępy wielu tak pomagało-musiałabys przykryć tę partię z rozstępami. Ja cycki kryję, ale to dlatego, że jeszcze karmię tj, męcze się:) Wogóle po takim czasie poszłam na 6 min i mnie piekło jak nic-teraz chodzę na 5 min sesje, ale słabo to widzę, żeby dojść do niebladego ciała(bo opalona wcale nie chce być)) trochę potrwa i chyba ze 2 karnety pójdą.
Zazdroszczę takiego spania dzieciaków!!! Kiedy ten mój pindelek chociaż 4 godz się prześpi:(
Madziakin- świeżych rozstępów nie nalezy opalać , chociaz znam też szkołę, że na czerwone rozstępy wielu tak pomagało-musiałabys przykryć tę partię z rozstępami. Ja cycki kryję, ale to dlatego, że jeszcze karmię tj, męcze się:) Wogóle po takim czasie poszłam na 6 min i mnie piekło jak nic-teraz chodzę na 5 min sesje, ale słabo to widzę, żeby dojść do niebladego ciała(bo opalona wcale nie chce być)) trochę potrwa i chyba ze 2 karnety pójdą.
Zazdroszczę takiego spania dzieciaków!!! Kiedy ten mój pindelek chociaż 4 godz się prześpi:(
Brygida to rzeczywiście nieciekawie:( nie rozumiem tej naszej służby zdrowia... teraz za wszystko trzeba płacić, masakra jakaś:/
oby wszystko było dobrze z Zuzką... wydaje mi się,że pielęgniarka musiała się pomylić, bo nie możliwe żeby nic a nic Zuzka nie przybrała...
niewiem ja jeszcze tej diety nie zaczęłam, czekałam aż wyjedzie teściowa z siostrą, ale od jura już biorę się za siebie:)
oby wszystko było dobrze z Zuzką... wydaje mi się,że pielęgniarka musiała się pomylić, bo nie możliwe żeby nic a nic Zuzka nie przybrała...
niewiem ja jeszcze tej diety nie zaczęłam, czekałam aż wyjedzie teściowa z siostrą, ale od jura już biorę się za siebie:)
Monika - jaki fajny okruszek:)
My się zdecydujemy chyba na szczepionki te zwykłe tylko oczyszczone. W końcu rtęć to jednak trucizna... z drugiej strony każda z nas jako dziecko pewnie dostała taką szczepionkę z rtęcią i żyjemy;) No ale jeśli można oszczędzić dziecku toksyn to chyba to zrobimy.
O tych szczepionkach skojarzonych też jest wiele opinii. Kiedyś czytałam że niektóre środowiska lekarskie uważają, że to po nich zdarzały się przypadki zachorowań na autyzm lub aspergera. Byćmoże ci lekarze nie mają racji, ale ponieważ pracuję w szkole integracyjnej i codziennie stykałam się z dziećmi tak skrzywdzonymi przez los różnymi chorobami, to wolę by Zuzkę bolały 3 wkłucia, niż żeby cierpiała całe życie z powodu jakiejś paskudnej choroby.
A po prawdzie to i tak nasze wybory zweryfikuje życie...
Ja niestety mam sporo rozstępów - na udach i na piersiach. Na brzuchu nie mam ani jednego, ale za to jest wielka ciemnobrązowa krecha i nie mam pojęcia kiedy zamierza ona się wynieść z mojej skóry;) Co do rozstępów to najgorsze jest to, że one tak do końca nigdy nie znikną:( Mam prawie połowę ud pooranych małymi, cienkimi kreseczkami:( Dobrze że nigdy nie miałam w zwyczaju chodzić w krótkich szortach i bardzo krótkich mini. Nie będzie tak żal.
My się zdecydujemy chyba na szczepionki te zwykłe tylko oczyszczone. W końcu rtęć to jednak trucizna... z drugiej strony każda z nas jako dziecko pewnie dostała taką szczepionkę z rtęcią i żyjemy;) No ale jeśli można oszczędzić dziecku toksyn to chyba to zrobimy.
O tych szczepionkach skojarzonych też jest wiele opinii. Kiedyś czytałam że niektóre środowiska lekarskie uważają, że to po nich zdarzały się przypadki zachorowań na autyzm lub aspergera. Byćmoże ci lekarze nie mają racji, ale ponieważ pracuję w szkole integracyjnej i codziennie stykałam się z dziećmi tak skrzywdzonymi przez los różnymi chorobami, to wolę by Zuzkę bolały 3 wkłucia, niż żeby cierpiała całe życie z powodu jakiejś paskudnej choroby.
A po prawdzie to i tak nasze wybory zweryfikuje życie...
Ja niestety mam sporo rozstępów - na udach i na piersiach. Na brzuchu nie mam ani jednego, ale za to jest wielka ciemnobrązowa krecha i nie mam pojęcia kiedy zamierza ona się wynieść z mojej skóry;) Co do rozstępów to najgorsze jest to, że one tak do końca nigdy nie znikną:( Mam prawie połowę ud pooranych małymi, cienkimi kreseczkami:( Dobrze że nigdy nie miałam w zwyczaju chodzić w krótkich szortach i bardzo krótkich mini. Nie będzie tak żal.
Niewiem- mój Kuba też mocno ulewa-wręcz chlusta od mojego mleka a po mm bardzo rzadko. Pytałam już lekarzy i jeśli bardzo ci zalezy żeby karmic piersią a i żeby dziecko nie chlustało to przed karmieniem podaje sie dziecku zagęstnik nutrica(jakos tak) i wtedy nasze mleko robi sie cięższe u niego w brzuszku. Jest też mm ze specjalnym znacznikiem AR ale jest bardzo drogie bo mała puszka ponad 40zł.Ja w sumie nic nie zrobiłam ale jak karmie piersia to robie przerwe, odbijam go i wtedy znowu. Nie zawsze uda mu sie odbić, ale robie mu zawsze przerwę i karmię go prawie w pionie, bo ma refluks. Jesli w nocy na leżąco go karmię to ma poduszkę, żeby głowa była wyżej i szybko po jedzeniu biorę go do pionu i tym sposobem mi się udaje jego"nieulewanie".
Dziewczyny- na mikrodermabrazję proponuje gruper.pl i tam poszukac okazji , bo musi byc kilka serii... -zalezy jeszcze od stopnia; ja zobacze jak po karmieniu będą wygladac moje piersi i czy rozstępy beda mocno widoczne, ale mam małe piersi teraz bo C, więc po karmieniu pewnie mi do B wrócą.
Dziewczyny- na mikrodermabrazję proponuje gruper.pl i tam poszukac okazji , bo musi byc kilka serii... -zalezy jeszcze od stopnia; ja zobacze jak po karmieniu będą wygladac moje piersi i czy rozstępy beda mocno widoczne, ale mam małe piersi teraz bo C, więc po karmieniu pewnie mi do B wrócą.
Na stronie citeam.pl jest promocja na zdjęcia dla maluszka.
http://citeam.pl/oferty/trojmiasto/sesja-zdjeciowa-dla-maluszka-1
Ogłaszają się Ci fotografowie co robili sesję naszego maluszka. Muszę się pochwalić, że do reklamy wykorzystali zdjęcie mojego skarba ( to czarno-białe)
http://citeam.pl/oferty/trojmiasto/sesja-zdjeciowa-dla-maluszka-1
Ogłaszają się Ci fotografowie co robili sesję naszego maluszka. Muszę się pochwalić, że do reklamy wykorzystali zdjęcie mojego skarba ( to czarno-białe)
olcia_ wlasnie widzialam dzis ta oferte :)
poznałam Twojego Bartusia :)
my mamy sesje 20/03 w http://www.trendymamy.pl/ :)
robilam tam swoja ciazowa i bylam zadowolona :)
poznałam Twojego Bartusia :)
my mamy sesje 20/03 w http://www.trendymamy.pl/ :)
robilam tam swoja ciazowa i bylam zadowolona :)
olcia_ Twoj syn staje się gwiazdą:)
Kurcze, dziewczyny, macie porownanie miedzy Pampers Premium Care,a
New Baby - te żółte? Chodzi mi konkretnie o rozmiar, jakos tak wydaje mi sie,ze 1 Premium byly nieco wieksze od 1 New Baby... Moja mala juz wyrosla z 2 (new baby),ale mamy jeszcze paczke Premium i nie wiem czy ja otwierac... Bo z kolei 3 Premium sa na nia sporo za duze, ale juz 3 rossmannowskie sa dobre.
Kurcze, dziewczyny, macie porownanie miedzy Pampers Premium Care,a
New Baby - te żółte? Chodzi mi konkretnie o rozmiar, jakos tak wydaje mi sie,ze 1 Premium byly nieco wieksze od 1 New Baby... Moja mala juz wyrosla z 2 (new baby),ale mamy jeszcze paczke Premium i nie wiem czy ja otwierac... Bo z kolei 3 Premium sa na nia sporo za duze, ale juz 3 rossmannowskie sa dobre.
Ja miałam kupione pamersy new baby 1, rossmanowskie 1 i właśnie premium care - i w sumie najbardziej podeszły nam pampersy new baby. Teraz już kupiłam new baby 2 w które mała się mieści. Wydaje mi się że te premium care są jakieś większe.
Na razie mam spory zapas pieluch :-) ale nasza mała jest mega wrażliwa, jak nasiusia to zaraz krzyczy i trzeba ją przebrać :-) Pielucha sucha podłożona a ona kupę robi :-)
Na razie mam spory zapas pieluch :-) ale nasza mała jest mega wrażliwa, jak nasiusia to zaraz krzyczy i trzeba ją przebrać :-) Pielucha sucha podłożona a ona kupę robi :-)
ja ostatnio miałam pampers baby dry 2 i są one ciupkę mniejsze od new baby 2 .
właśnie wróciłyśmy od pediatry, JUlka przybrała 400g przez 2 tyg, waży teraz 4610g:)
będziemy miały wizytę u okulisty niestety tak dla pewności.. mam nadzieję,że jednak się okaże,że wszystko ok...
olcia piękny ten Twój maluszek, nie dziwię się,że wzięli Jego zdjęcie na reklamę:)
właśnie wróciłyśmy od pediatry, JUlka przybrała 400g przez 2 tyg, waży teraz 4610g:)
będziemy miały wizytę u okulisty niestety tak dla pewności.. mam nadzieję,że jednak się okaże,że wszystko ok...
olcia piękny ten Twój maluszek, nie dziwię się,że wzięli Jego zdjęcie na reklamę:)
My zaczynalismy od happy zerówek i sa strasznie sztywne ale Zośka we wszystkim pływala.mam spory zapas hagisów (ok 80 szt może ktoś chce) bo małej one nie podchodzą pampers new beby są oki za to premium care jak dla mnie to smierdzą :P teraz mamy dade i jest oki
niewiem a jakiego mleka używasz? może spróbuj przejść na coś tańsszego. My testowaliśmy 5 rodzai i dopiero teraz jest ok zaczynaliśmy w szpitalu od nan pro i mała nim pluła potem humana i kolki, no to bebilon przeciw kolka ale nie mozna go cały czas stosować więc był zwykły bebilon i zaczeły się koki i zaparcia no to przeszliśmy na zwykły najtańsze bebiko i wszystko jest ok. z tego co pamietam to różni się od bebilonu jednym składnikiem a producent ten sam. naczytałam się o nim zlych opini no ale u nas jest wszystko ok a cena jest naprawde malutka bo np w auchanie 11 zł no ale juz w biedronce chyba z 17 więc miedzy sklepami jest rożnica. Przechodziliśmy stopniowo najpierw 3 miarki bebilonu i 1 bebiko później 2 do 2 itd i wszystko jest oki Zośka super wcina i ładnie przybiera. dziś była ważona i ma już 4500
byliśmy już u neurologa i na szczęście jest wszystko oki ale dla pewności mamy zrobić usg glówki bo ma duże ciemie ale to tak niby tylko dla potwierdzenia bo neurolog nic nie widzi złego.
niewiem a jakiego mleka używasz? może spróbuj przejść na coś tańsszego. My testowaliśmy 5 rodzai i dopiero teraz jest ok zaczynaliśmy w szpitalu od nan pro i mała nim pluła potem humana i kolki, no to bebilon przeciw kolka ale nie mozna go cały czas stosować więc był zwykły bebilon i zaczeły się koki i zaparcia no to przeszliśmy na zwykły najtańsze bebiko i wszystko jest ok. z tego co pamietam to różni się od bebilonu jednym składnikiem a producent ten sam. naczytałam się o nim zlych opini no ale u nas jest wszystko ok a cena jest naprawde malutka bo np w auchanie 11 zł no ale juz w biedronce chyba z 17 więc miedzy sklepami jest rożnica. Przechodziliśmy stopniowo najpierw 3 miarki bebilonu i 1 bebiko później 2 do 2 itd i wszystko jest oki Zośka super wcina i ładnie przybiera. dziś była ważona i ma już 4500
byliśmy już u neurologa i na szczęście jest wszystko oki ale dla pewności mamy zrobić usg glówki bo ma duże ciemie ale to tak niby tylko dla potwierdzenia bo neurolog nic nie widzi złego.
Oj dziewczyny, ja od kilku dni ledwo zyje. Zuzia nie daje spac, steka i sie napina, nie moze kupki zrobic. Tak jak wczesniej robila kilka dziennie, tak od 2 tygodni nie moze zrobic. Żal mi jej ( i siebie) i poratowałam ja raz termometrem ,a raz czopkiem glicerynowym, ale tak nie mozna. Juz nie wiem co robic, nagle wszystko sie zmieniło, a jem to samo co wczesniej. Pediatra kazała sprobowac odstawic na tydzien nabiał ale czy to pomoze?? I jeszcze to moje zapalenie piersi i okropny ból głowy utrzymujacy sie juz 3 dobe. Ledwo wyrabiam i opiekuje sie małą, a cierpliwosc moja juz na wyczerpaniu. Czy wasze dzieci tez maja problem z kupka??
A czy wy jecie surowe jabłka i gruszk( karmiąc piersią)i???
Ja od tygodnia uzywam tych pieluszek dada z biedronki, całkiem
fajne, porównywale do pampersa a cena duuuzo nizsza. Za to miałam tez kilka sztuk Happy- beznadziejne, takie jakies sztywne, grube i duze.
A czy wy jecie surowe jabłka i gruszk( karmiąc piersią)i???
Ja od tygodnia uzywam tych pieluszek dada z biedronki, całkiem
fajne, porównywale do pampersa a cena duuuzo nizsza. Za to miałam tez kilka sztuk Happy- beznadziejne, takie jakies sztywne, grube i duze.
Agatka88 Iwo je Hipp Combiotic bio, to jadl w szpitalu i to mu podchodzi, nie ma kolek, nie ma zaparc, boje sie zmieniac.... szukam w sieci taniej, ale nie ma, promocji tez nie ma nigdzie :(
puszka 800 g kosztuje w rossmanie 39,99 pln a taka puszka wystarcza na 5-6 dni.
mielismy pre nan - dla dzieci z niska waga urodzeniowa i teraz zakumalam ze po tym mleku ulewalo mu sie nosem.
puszka 800 g kosztuje w rossmanie 39,99 pln a taka puszka wystarcza na 5-6 dni.
mielismy pre nan - dla dzieci z niska waga urodzeniowa i teraz zakumalam ze po tym mleku ulewalo mu sie nosem.
niewiem ale to wyjdzie prawie porównywalnie bo np bebiko chyab jest po 300 gram więc sumując to to az takiej ogromnej różnicy nie ma. no ale jakby nie było jakaś jest :P może kup na sprobowanie coś innego tańszego i stopniowa staraj się zmienić może też mu podpasuje. bo ponoć radykalnie nie można zmieniac tylko właśnie stopniowo. no niestety ale teraz maluchy będą wypijać coraz więcej mleka o to właśnie jest minus nie karmienia piersią bo tak to przez ok 6 miesięcy mleka się nie kupuje
Madziakin - ale Julka rośnie!:) zaraz dogoni moją Zuzke:)
oolenka1 - Twoja Zuza waży tyle co moja, a jest miedzy nimi miesiąc różnicy:) duża babka będzie:)
Dzisiaj specjalnie poprosiłam ojca,zeby przyniosl z pracy wage elektroniczna taka do 15kg, zeby sprawdzic czy aby teraz nikt sie nie pomylil i faktycznie wazy 5200. Dla pewnosci bede wazyc tylko na tej wadze,bo nie bede sie denerwowac za kazdym razem jak sie pielegniarka pomyli;/ oczywyscie juz sie zdazylam naczytac, dlaczego dziecko moze na wadze nie przybierac...ale zobacze za tydzien jak ja znow zwaze - staram sie nie panikowac:)
Skoro Wy tez uzywacie,ze premium sa wieksze to otwieram to paczke:)
Jezeli chodzi o pampki to my do tej pory mielismy:
Happy- totalna porazka, twarde,grube i od razu przeciekły
Dada - super, podobne do Pampersow premium care, ale boje sie teraz kupic, bo ciagle slysze gdzies,ze wypuscili teraz jakas dziwna serie, po ktorej sa odpazenia itp.
Gaga z Tesco - bardzo fajne,miękkie i smiesznie wygladaly (cale w jakies misie czy cos)
Babydream z Rossmana- fajne, nie przeciekaja, tez podobne do premium, ale smierdza takim plastikiem (da sie przezyc:))
Pampers Premium Care i New Baby - super, ale tez wole New Baby, jakies takie bardziej elastyczne sa:)
Wogole mamy nowe chusteczki Gaga z Tesco (fioletowe) i musze powiedziec, ze sa super:) Nawilzone tak akurat, wyciaga sie pojedynczo i fajnie pachna:)
oolenka1 - Twoja Zuza waży tyle co moja, a jest miedzy nimi miesiąc różnicy:) duża babka będzie:)
Dzisiaj specjalnie poprosiłam ojca,zeby przyniosl z pracy wage elektroniczna taka do 15kg, zeby sprawdzic czy aby teraz nikt sie nie pomylil i faktycznie wazy 5200. Dla pewnosci bede wazyc tylko na tej wadze,bo nie bede sie denerwowac za kazdym razem jak sie pielegniarka pomyli;/ oczywyscie juz sie zdazylam naczytac, dlaczego dziecko moze na wadze nie przybierac...ale zobacze za tydzien jak ja znow zwaze - staram sie nie panikowac:)
Skoro Wy tez uzywacie,ze premium sa wieksze to otwieram to paczke:)
Jezeli chodzi o pampki to my do tej pory mielismy:
Happy- totalna porazka, twarde,grube i od razu przeciekły
Dada - super, podobne do Pampersow premium care, ale boje sie teraz kupic, bo ciagle slysze gdzies,ze wypuscili teraz jakas dziwna serie, po ktorej sa odpazenia itp.
Gaga z Tesco - bardzo fajne,miękkie i smiesznie wygladaly (cale w jakies misie czy cos)
Babydream z Rossmana- fajne, nie przeciekaja, tez podobne do premium, ale smierdza takim plastikiem (da sie przezyc:))
Pampers Premium Care i New Baby - super, ale tez wole New Baby, jakies takie bardziej elastyczne sa:)
Wogole mamy nowe chusteczki Gaga z Tesco (fioletowe) i musze powiedziec, ze sa super:) Nawilzone tak akurat, wyciaga sie pojedynczo i fajnie pachna:)
Madziakin - mam nadzieje,ze tak bedzie, bo jeszcze jakas przeciwnosc i cos czuje,ze sie poddam i zaczne podawac mm. Juz mam dosc tych wszystkich diet itp. a teraz jeszcze to;/ Jednak tego bym nie chciala..
Kurcze,dziewczyny, sorry za błędy i poprzekrecane slowa w moich postach, jak w nie potem zerkam to po prostu masakra, ale tak to jest jak sie ma meza i dziecko pod reka:) a dodatkowo zacinajaca sie klawiature:)
Kurcze,dziewczyny, sorry za błędy i poprzekrecane slowa w moich postach, jak w nie potem zerkam to po prostu masakra, ale tak to jest jak sie ma meza i dziecko pod reka:) a dodatkowo zacinajaca sie klawiature:)
cześć dziewczyny! mi tak teraz szybko dni uciekają, że szok- nareszcie :) mała jest słodka i kochana. mam bardzo mało pokarmu i tez muszę dokarmiać mm- a raczej w praktyce wygląda to tak, że dokarmiam naturalnym. nie chce chwytać mojej piersi, więc jazda z laktatorem i nie uzbieram więcej niż na 2 karmienia :( ale się nie poddaję piję bocianka żeby miała chociaż trochę mojego mleczka. dzisiaj na brzuszku pojawiła się jej łuszcząca skórka i czerwona plamka- prawdopodobnie to wczorajszy twarożek danio. macierzyństwo jest wspaniałe, mimo zmęczenia jak na nią patrzę to się rozpływam. ja póki co mam pampki 1, w kolejce czekają dady, mleczko bebilon 1- takie miała w szpitalu i póki co zostajemy. mała je mniejsze ilości tzn. 40-50-60 ml ale częściej. na pewno przybrało bo widzę to po zdjęciach i ubrankach. jeśli chodzi o szczepionki to chyba tez zdecydujemy się na bezpłatne i dokupimy pneumo. niedługo pierwsza wizyta u pediatry, więc zobaczymy co zaproponuje.
My też stosujemy mleko Bebiko od samego początku. Cena w biedronce - 14 zł za 350 g. Starcza już teraz na 3 i pół dnia. Nie wiedziałam, że w Auchan jest aż taka różnica na jednym opakowaniu. Dziś właśnie się tam wybieramy na zakupy - mały zostaje z dziadkami (Brygida - moimi rodzicami ;)).
U mnie już koniec karmienia piersią - coś tam jeszcze leci, jak sama odciągnę, ale przez laktator już nic nie potrafię odciągnąć. Nie wiem, czy teraz całkowicie nie próbować odciągać, czy nic się nie stanie z piersiami? Jeżeli jest około 10/20 ml na dwie piersi?
Kupiłam chusteczki dada - lawendowe i są naprawdę bardzo dobre - mocno wilgotne. W biedronce mają jeszcze inne rodzaje, czy ktoś stosował? Myślę, że są zdecydowanie lepsze niż johnson's.
U mnie już koniec karmienia piersią - coś tam jeszcze leci, jak sama odciągnę, ale przez laktator już nic nie potrafię odciągnąć. Nie wiem, czy teraz całkowicie nie próbować odciągać, czy nic się nie stanie z piersiami? Jeżeli jest około 10/20 ml na dwie piersi?
Kupiłam chusteczki dada - lawendowe i są naprawdę bardzo dobre - mocno wilgotne. W biedronce mają jeszcze inne rodzaje, czy ktoś stosował? Myślę, że są zdecydowanie lepsze niż johnson's.
Coś mi net wywala, bo miałam dopisać wyżej ale coś się zwiesiło. Luśka jest na Nan Pro 1 , kupuję w Rossmanie (1 opakowanie zawiera 2 torebki po 300 g)i kosztuje coś 26 albo 27 z groszami.
Na wizycie u pediatry Luśka miała równo 4 tygodnie i ważyła 4980 więc całkiem sporo.
A tak z innej beczki, to widzicie po sobie jakąś ,,nastrojową'' zmianę ?
Na wizycie u pediatry Luśka miała równo 4 tygodnie i ważyła 4980 więc całkiem sporo.
A tak z innej beczki, to widzicie po sobie jakąś ,,nastrojową'' zmianę ?
Ale dawno nas nie było :)
My używamy Dada, nie ma odparzeń, też uważam, że są bardzo podobne do Pampersów, choć teraz chcę kupić Pampki sleep&play bo są w tej samej cenie.
Jesteśmy po wizycie u dr Sielewończyka, i niestety wykrył u Kubusia dysplazję jednego bioderka. Trochę mnie zmroziła ta wiadomość, ale ważne, że byliśmy wcześnie i że jest to wyleczalne. Także teraz nosimy tę szynę 20h na dobę, mały już się trochę przyzwyczaił, najgorzej mi karmić (tylko na siedząco), za miesiąc kontrola i mam nadzieję, że będzie poprawa :)
My używamy Dada, nie ma odparzeń, też uważam, że są bardzo podobne do Pampersów, choć teraz chcę kupić Pampki sleep&play bo są w tej samej cenie.
Jesteśmy po wizycie u dr Sielewończyka, i niestety wykrył u Kubusia dysplazję jednego bioderka. Trochę mnie zmroziła ta wiadomość, ale ważne, że byliśmy wcześnie i że jest to wyleczalne. Także teraz nosimy tę szynę 20h na dobę, mały już się trochę przyzwyczaił, najgorzej mi karmić (tylko na siedząco), za miesiąc kontrola i mam nadzieję, że będzie poprawa :)
Madziakin - ja w takim razie też przestanę, mam nadzieję, że będzie ok. Tak w ogóle to ze względu na to, że nie muszę już siedzieć z laktatorem po kilka razy dziennie czuję się zdecydowanie lepiej. Może wyjdę na straszną matkę, ale cieszę się, że już Staś będzie tylko na mm. Ja mogę przynajmniej jeść warzywa i owoce, których przy karmieniu nie mogłam.
Byłam w Auchan tam mleko Bebiko w tej samej cenie co wszędzie, czyli w okolicy 14 zł, nie 11.
Wczoraj byliśmy u Silewończuka (czy jak on tam się dokładnie zwie) - ze Stasia bioderkami wszystko ok. Bardzo fajny dr, wszystko dokładnie wyjaśnił.
Byłam w Auchan tam mleko Bebiko w tej samej cenie co wszędzie, czyli w okolicy 14 zł, nie 11.
Wczoraj byliśmy u Silewończuka (czy jak on tam się dokładnie zwie) - ze Stasia bioderkami wszystko ok. Bardzo fajny dr, wszystko dokładnie wyjaśnił.
Witam sobotnio:)
U nas calkiem niezle dzis sie zaczal, bo mielismy chwile dla siebie - dziadki zabrały małą na spacer (haha, Pauline85 - moi rodzice:))
Paula81 - tak,Sleep&Play kosztuja tyle samo,ale nie maja elastycznych boczkow, wiec wydaje mi sie,ze beda duzo gorsze (czasami widze,ze nawet boczek ledwo utrzymuje zawartosc,wiec nie chce myslec co by bylo gdyby go zabraklo:)) Ale jezeli kupisz daj znac jak sie sprawuja:)
Pauline85- dokladnie wiem o co Ci chodzi..sama juz mam dosc karmienia i tych wszystkich minusow z tym zwiazanych..
No,ale u mnie to jest inna sytuacja, bo ja pokarm mam i dopoki bedzie, to chociaz bije sie z myslami,raczej bede karmic.
Glownie dlatego,ze zal mi malej, nie chce jej tego cycka zabierac:)
U nas calkiem niezle dzis sie zaczal, bo mielismy chwile dla siebie - dziadki zabrały małą na spacer (haha, Pauline85 - moi rodzice:))
Paula81 - tak,Sleep&Play kosztuja tyle samo,ale nie maja elastycznych boczkow, wiec wydaje mi sie,ze beda duzo gorsze (czasami widze,ze nawet boczek ledwo utrzymuje zawartosc,wiec nie chce myslec co by bylo gdyby go zabraklo:)) Ale jezeli kupisz daj znac jak sie sprawuja:)
Pauline85- dokladnie wiem o co Ci chodzi..sama juz mam dosc karmienia i tych wszystkich minusow z tym zwiazanych..
No,ale u mnie to jest inna sytuacja, bo ja pokarm mam i dopoki bedzie, to chociaz bije sie z myslami,raczej bede karmic.
Glownie dlatego,ze zal mi malej, nie chce jej tego cycka zabierac:)
Witajcie a wiec tak 8.02 trafilam na patologie ciazy ze wzgledu na cukrzyce tam zrobili mi usg i rozne badania 13.02,15.02,17.02,21.02 mialam wywolania dopiero 21 mialam lekkie skurcze i przebili mi wody 14.35 i zaczeły sie skurcze bolesne nie do zniesienia o 15.45 urodzilam Wiki bardzo szybko poszlo ale bol okropny co do 1 porodu,wody zielone i mala i ja mialysmy bakterie:( ale wszystko ok,w piatek 24 wyszlismy.Ogolnie patologia i porodowka ok opieke mialam super ale poporodowa pol na pol lezalam w sali z 4babkami moim zdaniem za duzo powinni zrobic 2os.Co do pampersow my uzywamy 1 pampers new baby a chustki dzidzius rozowe,karmie piersia ale musze dokarmiac mala bo sie nie najada moim i daje bebiko,od 2 dni mala ma kolki powiedzcie jakich kropelek uzywacie?
Brygida - gdybym mogła karmić piersią, to starałabym się jak najdłużej. A niestety od początku Staś się dobrze nie przystawiał i nie potrafił ssać. Dlatego aż tak mi żal nie jest zaprzestania karmienia, bo moje karmienie cały czas odbywało się przez laktator.
Cały czas tracę na wadze, co prawda coraz mniej - około pół kilo na tydzień. Jem mało, ale teraz przynajmniej będę mogła jeść bardziej zdrowo - więcej warzyw. Jak karmiłam, to bałam się nawet zjeść pomidora. Już nie mówię o tym, że z owoców to jadłam tylko jabłka.
Cały czas tracę na wadze, co prawda coraz mniej - około pół kilo na tydzień. Jem mało, ale teraz przynajmniej będę mogła jeść bardziej zdrowo - więcej warzyw. Jak karmiłam, to bałam się nawet zjeść pomidora. Już nie mówię o tym, że z owoców to jadłam tylko jabłka.
Ja używałam bebiko , ale bardzo szybko mi sie psuło, nawet jak postało w goracej wodzie ok pół godz, bo chodziłam z małym żeby mu się odbiło... Przeszłam teraz na Bebilon- różnica po przeliczeniu gramatury to 10zł drożej. Po pół roku chce przejść na Bebiko jednak ze wzgędu na koszta-wiadomo, bedzie więcej jadł. Póki co Kuba butelę jakos na raty je, nie potrafi 120ml za jednym zamachem wypić, nie wiem dlaczego. Mógłby wypić i iść spac chociaz na 4 godz:)
Karmię nadal piersia i mm , ale od tego karmienia bolą mnie łokcie, biodro, normalnie czuję, że mam odleżyny-męczące jak cholipa.
Karmię nadal piersia i mm , ale od tego karmienia bolą mnie łokcie, biodro, normalnie czuję, że mam odleżyny-męczące jak cholipa.
Pauline85 ja jakiś czas temu kupowałam w auchanie bebiko za 11 z groszem ale od dłuższego czasu jak chodze to są puste półki i nie patrze na cenę, może już podrożało. a w biedronce ostatnio w jedynej jakiej było bo chyba trzy obskoczyłam kosztowało 16.70 jeszcze dla pewności spojrzałam na rachunek przed chwilą.
A moja Julka ostatnio za jednym razem zjadła 180ml...:) 2 razy dorabiałam:) aż w szoku byłam ... zawsze jej robię po 120ml, jeszcze mam te małe butelki ale nie wiem czy już zmienić czy nie... czasami mała zjada wszystko, czasami tylko ok.70ml... ja raczej mleczko wyrzucam, niby ok. jak się wstawi do lodówki ale ponoć wszystkie wartości wtedy uciekają...
Też mam czasami wyrzuty sumienia,że jednak piersią nie karmię,jednak zrobiłam wszystko co w mojej mocy, niestety nie wyszło.. Ale teraz czuję się o dużo lepiej psychicznie:)
Też mam czasami wyrzuty sumienia,że jednak piersią nie karmię,jednak zrobiłam wszystko co w mojej mocy, niestety nie wyszło.. Ale teraz czuję się o dużo lepiej psychicznie:)
Madziakin ja tez mam jeszcze male butelki i dorabiam czasami, a czasami jak Twoja Julka zje 70ml. Juz kupilam wieksze butelki, czekam na dostawe ;)
co do karmienia piersia, ja juz nie mam wyrzutow sumienia, zrobilam co moglam, nie udalo sie, nie bede sie zadreczac. Chyba ciezej by mi bylo gdybym karmila piersia a nie sciagala laktatorem. Zapasy jakies mam i raz dziennie daje.
co do karmienia piersia, ja juz nie mam wyrzutow sumienia, zrobilam co moglam, nie udalo sie, nie bede sie zadreczac. Chyba ciezej by mi bylo gdybym karmila piersia a nie sciagala laktatorem. Zapasy jakies mam i raz dziennie daje.
niewiem1303ja ma dwie duże butelki ale jeszcze ich nie użyłam, bo Juka naprawdę różnie je więc już sama nie wiem kiedy mam rozpocząć te duże butle...
ja też nie miałam już wyrzutów sumienia ale wczoraj jak byłam z małą u lekarza do znów mnie napadła ta nawiedzona babka od karmienia piersią, jak jej powiedziałam,że już tylko mm daję to oczywiście wykład na temat plusów karmienia piersią(przecież ja to wszystko wiem) a dziś mi pocztą przyszły ulotki jak czyścić butelki itp...
ja też nie miałam już wyrzutów sumienia ale wczoraj jak byłam z małą u lekarza do znów mnie napadła ta nawiedzona babka od karmienia piersią, jak jej powiedziałam,że już tylko mm daję to oczywiście wykład na temat plusów karmienia piersią(przecież ja to wszystko wiem) a dziś mi pocztą przyszły ulotki jak czyścić butelki itp...
A ja wieczorowo w okroppnym nastroju.
Mala od jakiegos czasu po chwili jedzenia zaczynala mi sie wiercic przy cycku,albo plakac - dostawialam wiec ja do drugiego cycka i z niego dojadala zazwyczaj. A dzis i po drugim pochlipywala,stwierdzilam wiec,ze sciagne troche,zeby zobaczyc czy cos tam jest - i nic, pusto..
Zrobilam wiec jej mm,zeby zobaczyc czy jest glodna, no i wciagnela 120..
Potem przez godzine ryczalam mojej matce w sluchawke, bo co prawda mam juz dosyc krmienia,ale poczulam sie normalnie jakbym polegla.
No ale nic, juz sie ogarnełam,teraz tylko mam do Was pytanie, dziewczyny, które dokarmiacie- jak to robicie? sciagacie laktatorem swoje mleko i w zzaleznosci ile odciagniecie tyle dorabiacie? Czy ppo prosu co ktores karmienie dajecie mm? Nie mam zielonego pojecia odd ktorej strony to ugryzc,sciaganie laktatorem chcialabym jednak ominac..
Mala od jakiegos czasu po chwili jedzenia zaczynala mi sie wiercic przy cycku,albo plakac - dostawialam wiec ja do drugiego cycka i z niego dojadala zazwyczaj. A dzis i po drugim pochlipywala,stwierdzilam wiec,ze sciagne troche,zeby zobaczyc czy cos tam jest - i nic, pusto..
Zrobilam wiec jej mm,zeby zobaczyc czy jest glodna, no i wciagnela 120..
Potem przez godzine ryczalam mojej matce w sluchawke, bo co prawda mam juz dosyc krmienia,ale poczulam sie normalnie jakbym polegla.
No ale nic, juz sie ogarnełam,teraz tylko mam do Was pytanie, dziewczyny, które dokarmiacie- jak to robicie? sciagacie laktatorem swoje mleko i w zzaleznosci ile odciagniecie tyle dorabiacie? Czy ppo prosu co ktores karmienie dajecie mm? Nie mam zielonego pojecia odd ktorej strony to ugryzc,sciaganie laktatorem chcialabym jednak ominac..
Brygida - ja ściągałam tylko wtedy gdy miałam czas i odciągnięty pokarm trzymałam w lodówce. Przed jedzeniem - podgrzewałam, a resztę robiłam mm.
Niby mam tak mało teraz pokarmu, a jednak cały czas coś tam leci z piersi. Wyciskam na razie do zlewu ;(, bo mój laktator tego już nie odciąga (za małe ilości). Za tydzień mam mieć laktator elektryczny, może znów zacznę ściąganie, jeżeli do tego czasu pokarm się utrzyma.
Niby mam tak mało teraz pokarmu, a jednak cały czas coś tam leci z piersi. Wyciskam na razie do zlewu ;(, bo mój laktator tego już nie odciąga (za małe ilości). Za tydzień mam mieć laktator elektryczny, może znów zacznę ściąganie, jeżeli do tego czasu pokarm się utrzyma.
Brygida Ja od początku mam problem z karmieniem piersią. Niby mam mleko a mała się nie najada. W każdym karmieniu karmie z dwóch piersi po 15 minut jeśli się mimo to nie naje (jest marudna i nie chce zasnąć ) to wtedy dokarmiam ją albo swoim wcześniej ściągniętym pokarmem albo Nutramigenem (mleko na receptę, najbardziej zbliżone do mleka matki). Po każdym karmieniu ściągam pokarm po to żeby pobudzić laktacje, najpierw po 5 minut z każdej, potem po 3 a potem po 1. Poza tym pije też herbatkę na laktacje. To są porady doradcy laktacyjnego. Ale najważniejsze to wyluzować !!! też ryczałam, ze nie mogę małej wykarmić. W końcu stwierdziłam, ze jak nie będę mogła to trudno...i zauważyłam , ze najwięcej pokarmu mam jak się zdrzemnę...chyba wtedy porostu o tym nie myślę. I jeszcze informacja że według Światowej Organizacji Zdrowia maluszek który jest dokarmiany ok 100ml dziennie to tak samo jakby był tylko na piersi.
Ja dokarmiam max 200ml na dobę mm, ale staram się mniej i więcej cyca. Znacie jakiś specyfik na piersi ma rozstępy którego nie trzeba zmywac przed karmieniem?
Do wagi sprzed ciaży zostało 4 kg:) Brzuch sflaczały i nie wiem co robić z nim-niby brzuszki wykształcają tylko mięśnie, ale co z ta skórą w nadmiarze? Macie jakies pomysły????
Do wagi sprzed ciaży zostało 4 kg:) Brzuch sflaczały i nie wiem co robić z nim-niby brzuszki wykształcają tylko mięśnie, ale co z ta skórą w nadmiarze? Macie jakies pomysły????
Marti30 http://aptekagemini.pl/no-scar-krem-redukujacy-blizny-i-rozstepy-50ml.html
ja musze tez kupic, na blizne po cc i na rozstepy...
ja musze tez kupic, na blizne po cc i na rozstepy...
Niewiem- no fajny krem ale znowu nie pisze, czy trzeba bedzie zmywać przed karmieniem a o taki mi chodzi.
Madziakin- no niby 4 kg , ale nie wiem jak to zgubię a dukana przy karmieniu piersia nie mogę a chciałabym i wtedy może udałoby się zejśc nie 4 ale np. 10kg. Przy moim niskim wzroscie (162) fajnie by było mieć 55 kg:) Marzenie...
Kuba dalej się budzi co 2-3 godz.... czekam żeby sie wyspać.
Madziakin- no niby 4 kg , ale nie wiem jak to zgubię a dukana przy karmieniu piersia nie mogę a chciałabym i wtedy może udałoby się zejśc nie 4 ale np. 10kg. Przy moim niskim wzroscie (162) fajnie by było mieć 55 kg:) Marzenie...
Kuba dalej się budzi co 2-3 godz.... czekam żeby sie wyspać.
Madziakin ten krem jest w normalnej aptece.
Ja tez poki co chce zrzucic min 10 kg a moim marzeniem jest 19 kg i mam nadzieje ze sie uda. Mam 160 cm w kapeluszu i waze teraz 72 kg :( MASAKRA, w najlepszym momencie po dukanie wzylam 52 kg, czulam sie swietnie
Marti30 nie mam pojecia czy przy karmieniu piersia mozna, nie doczytalam dokladnie Twojego postu - sorki, sugerowalam sie blizna po cc
oolenka1 moj spi w takim miekkim polarowym rozku, ale robi sie juz za maly ;), jak bylo zimno przykrywalam jeszcze kocykiem
Ja tez poki co chce zrzucic min 10 kg a moim marzeniem jest 19 kg i mam nadzieje ze sie uda. Mam 160 cm w kapeluszu i waze teraz 72 kg :( MASAKRA, w najlepszym momencie po dukanie wzylam 52 kg, czulam sie swietnie
Marti30 nie mam pojecia czy przy karmieniu piersia mozna, nie doczytalam dokladnie Twojego postu - sorki, sugerowalam sie blizna po cc
oolenka1 moj spi w takim miekkim polarowym rozku, ale robi sie juz za maly ;), jak bylo zimno przykrywalam jeszcze kocykiem
Mój śpi pod jednym, lub dwoma cienkimi kocykami. W nocy coraz bardziej się rozkopuje, bo przekręca się na plecy. Jak śpi na plecach to przynajmniej się nie przesikuje na boki i teraz pieluchy dada coraz bardziej mi się podobają. :)
Ja ćwiczę codziennie, chociaż po 40 minut z xboxem - kinectem. Mam specjalny trening dla kobiet po porodzie - gra fitness evolved. Widzę na bieżąco ile kalorii spalam. Niestety nie mam jeszcze możliwości wyjścia na fitness gdzieś do klubu. Pewnie byłoby lepiej, w znaczeniu ciężej, choć i teraz jestem mocno zgrzana i spocona po moich domowych ćwiczeniach. Wczoraj równo miesiąc po porodzie zaczęłam się mieścić w niektóre spodnie sprzed ciąży - szczęśliwa jestem niesamowicie. :)
Ja ćwiczę codziennie, chociaż po 40 minut z xboxem - kinectem. Mam specjalny trening dla kobiet po porodzie - gra fitness evolved. Widzę na bieżąco ile kalorii spalam. Niestety nie mam jeszcze możliwości wyjścia na fitness gdzieś do klubu. Pewnie byłoby lepiej, w znaczeniu ciężej, choć i teraz jestem mocno zgrzana i spocona po moich domowych ćwiczeniach. Wczoraj równo miesiąc po porodzie zaczęłam się mieścić w niektóre spodnie sprzed ciąży - szczęśliwa jestem niesamowicie. :)
Dziewczyny, dzieki za wszystkie odpowiedzi. Ja poki co karmie moim, a potem jej dorabiam,ale to chyba bezsensu... Wczoraj wieczorem, po zjedeniu tej odrobiny mojego dostala takiego ataku placzu z glodu, ze ja szykujac to cholerne mleko ryczalam razem z nia.
Wiec chyba zaczne sciagac i tyle...
Mam mega dola przez to wszystko i jeszcze wczoraj bardzo mnie rozbawil teść, prześwietnym żartem : co idziemy na łatwizne troche?
Nie, kur.. bede patrzala,jak moje dziecko jest glodne.
Czasami ludzie nie wiedza co mowia, naprawde;/
No i moj maz, dla ktorego nic sie nie stalo, a to,ze chodze i rycze to tylko moje durne wymysly - faceci nie kumaja,jakie to uczucie nie moc nakarmic wlasnego dziecka..
moniii1985 - a ile kosztuje Nutramigen? Bo on jest refundowany, prawda?
Ja póki co daje malej Bebiko - bo takie kupilam "w razie czego" po porodzie i nic jej po nim nie jest, ale skoro ona ma podejrzenie skazy, to nie wiem czy nie powinnam dawac jej jakiegos specjalnego...
Zuzek śpi pod kocem lub dwoma, niestety tez zaczyna sie strasznie rokopywac, kupilam jej nawet spiworek, ale z racji tego,ze ma ciagle lodowate raczki, jakos nie mam sumienia jej do niego przenosic.
Dziewczyny, dzisiaj w Lidlu bielizna wyszczuplajaca:) Lece po nia, jakos musze w sukience na chrzcinach wygladac:)
Wiec chyba zaczne sciagac i tyle...
Mam mega dola przez to wszystko i jeszcze wczoraj bardzo mnie rozbawil teść, prześwietnym żartem : co idziemy na łatwizne troche?
Nie, kur.. bede patrzala,jak moje dziecko jest glodne.
Czasami ludzie nie wiedza co mowia, naprawde;/
No i moj maz, dla ktorego nic sie nie stalo, a to,ze chodze i rycze to tylko moje durne wymysly - faceci nie kumaja,jakie to uczucie nie moc nakarmic wlasnego dziecka..
moniii1985 - a ile kosztuje Nutramigen? Bo on jest refundowany, prawda?
Ja póki co daje malej Bebiko - bo takie kupilam "w razie czego" po porodzie i nic jej po nim nie jest, ale skoro ona ma podejrzenie skazy, to nie wiem czy nie powinnam dawac jej jakiegos specjalnego...
Zuzek śpi pod kocem lub dwoma, niestety tez zaczyna sie strasznie rokopywac, kupilam jej nawet spiworek, ale z racji tego,ze ma ciagle lodowate raczki, jakos nie mam sumienia jej do niego przenosic.
Dziewczyny, dzisiaj w Lidlu bielizna wyszczuplajaca:) Lece po nia, jakos musze w sukience na chrzcinach wygladac:)
zazdroszcze wam-tzn tym co gubia kg-ja stoje w miejscu.zle sie czuje z ta waga.Mala jest kochana,moje marzenie miec dziecko-ale te kg....az w lustro nie chce sie patrzec od pasa w dol.Brak mi motywacji,sil.a raczej tego drugiego.Gdybym miala z kim mala zostawic-wsiadlabym na rower-chcociaz tak godz pojezdzic.Pogoda juz taka niczego sobie.Niestety moj dogryza mi coraz bardziej na temat mojego brzucha,nie wiem czy chce mnie dobic tym czy to rodzaj motywacji.Pomaga mi przy malej bardzo ale miedzy nami jest gruby mur.Praktycznie spimy tylko obok siebie,nie pytajcie tylko jak dlugo juz tak :).Da sie zyc-jak czegos nie masz to juz nie tesknisz za tym :).Mam ochote wyzalic siee,ale co to da :).Te nasze chlopy nigdy nas nie zrozumieja,ogladaja sie za innymi seksi ubranymi,wylalkanymi a jak zona chce zakupic cos nowego to wielki lament typu np a po co ci kolejna torebka.
Brygida tez ryczalam, tu mi dziewczyny pomogly... sciaganie pokarmu, czy tez karmienie mieszane albo samo mm to nie pojscie na latwizne (mycie, parzenie, sterylizacja, czas poswiecony na sciaganie!!) to (do cholery) dwa razy albo i wiecej roboty niz wyciagnac cyca. Wkurza mnie takie gadanie, wiem co czujesz bo ja mialam takie same przemyslenia.
Dzis rozmrozilam swoje 80 ml z 6/02 i maly zjadl to a potem 130 jeszcze mm. Moim sie nie najada i juz przestalam sie zadreczac, nie ma co, trzeba sie cieszyc macierzynstwem, bo te maluchy tak szybko rosna i to se ne wrati ;)
tekila28 dokladnie - polac Ci ;)
Dzis rozmrozilam swoje 80 ml z 6/02 i maly zjadl to a potem 130 jeszcze mm. Moim sie nie najada i juz przestalam sie zadreczac, nie ma co, trzeba sie cieszyc macierzynstwem, bo te maluchy tak szybko rosna i to se ne wrati ;)
tekila28 dokladnie - polac Ci ;)
tekla 28 jeszcze zguubisz te kg i facetom będzie szczęka opadała na Twój widok:) więc głowa do góry.
Mi zostało do zrzucenia 1 kg do wagi z przed ciąży a i tak w spodnie się nie mieszczę:/ d*psko mieści się tylko w leginsy a w tyłku mam prawie 100 cm. Ale we wtorek kupuje hula hop z masażem i mam zamiar ćwiczyć bo inaczej tego tłuszczyku z bioder i tyłka nie zgubie
Mój synek nauczył zasypiać się przy cycku:/ i tak mój aniołek powili zaczyna pokazywać różki. Wczoraj walczyliśmy 1,5 h żeby zasnął
a i przykrywam go kołderką. Kupiłam mu śpiworek do spania taki z odpinanymi rękawkami ale muszę go jeszcze wyprać
Mi zostało do zrzucenia 1 kg do wagi z przed ciąży a i tak w spodnie się nie mieszczę:/ d*psko mieści się tylko w leginsy a w tyłku mam prawie 100 cm. Ale we wtorek kupuje hula hop z masażem i mam zamiar ćwiczyć bo inaczej tego tłuszczyku z bioder i tyłka nie zgubie
Mój synek nauczył zasypiać się przy cycku:/ i tak mój aniołek powili zaczyna pokazywać różki. Wczoraj walczyliśmy 1,5 h żeby zasnął
a i przykrywam go kołderką. Kupiłam mu śpiworek do spania taki z odpinanymi rękawkami ale muszę go jeszcze wyprać
Marti30 moja idealna waga to 55 właśnie, ale teraz marzę,żeby mieć 60 kg:) ale jeszcze długa droga przede mną...
ja kładę małą pod kołderką. Dziewczyny a właśnie jak układacie swoje dzieci w łóżeczku?? mi położna kazała kłaść nóżkami przy dole lóżeczka by zapobiec śmierci łóżeczkowej, tak by nóżki były na dole przy szczebelkach tak żeby nie mogło się wsunąć niżej pod kołderkę tak jak na tym zdjęciu http://www.huggies.com.au/baby-care/sleep/sids/safety . Ja na razie kładę JUlkę normalnie ale sama nie wiem czy nie powinnam zmienić tej pozycji... jak na razie to JUlka zawsze w górę idzie jak macha nóżkami a nie w dół...
ja kładę małą pod kołderką. Dziewczyny a właśnie jak układacie swoje dzieci w łóżeczku?? mi położna kazała kłaść nóżkami przy dole lóżeczka by zapobiec śmierci łóżeczkowej, tak by nóżki były na dole przy szczebelkach tak żeby nie mogło się wsunąć niżej pod kołderkę tak jak na tym zdjęciu http://www.huggies.com.au/baby-care/sleep/sids/safety . Ja na razie kładę JUlkę normalnie ale sama nie wiem czy nie powinnam zmienić tej pozycji... jak na razie to JUlka zawsze w górę idzie jak macha nóżkami a nie w dół...
mnie też wkurza takie gadanie osób trzecich co do karmienia piersią... wczoraj np. mnie moja mama zdenerwowała, gadałam z nią przez skypa akurat zadzwoniła jak miałam małej zrobić mleczko, trzymałam ją więc na rączkach i jak to głodne dziecko cmokała i się kręciła tak jakby cyca szukała a moja mama 'widzisz Julka co za mama nie chce Ci cyca dać ojj co za mama.." i weź tu się nie stresuj jak Cię napadają wszyscy a nikt nie rozumie,że naprawdę się nie dało tą piersią karmić...wszyscy tacy mądrzy są a nie wiedzą przez co przeszłyśmy...
ja lecę właśnie na włoski a mąż z Julką zostaje:)))
ja lecę właśnie na włoski a mąż z Julką zostaje:)))
Tak,te dobre rady wszystkich...Ja z moim jestem na stopie wojennej.Poczawszy od jego dogadywania na temat kg..tak mi dogryza,w taki beszczczelny sposob.nie moge przy nim zjesc nawet cukierka,bo zaraz mi d... urosnie.No i to karmienie cyckiem...jakos nastawilam sie na butelke,ale cycka daje.Moj mi dogaduje,ze powinnam pic duzo i dawac jej.Pewnie nie raczej dla zdrowia dziecka,ale przerazil sie ceny mleka i ilosci jaka idzie.az boje sie pomyslec jak bedzie wygladalo nasze zycie za kilka lat....ja wiecznie ryczaca po katach,zyjaca w cieniu....
Eh.....nikt nie mowil ,ze bedzie latwo.Piekne slonnce a ja nie mam nastroju.Jutro koncze moja magiczna 30 :).jesli dostane kwiaty od mojego to chyba walne go nimi...a wiecie czemu??Bo moj taki niby oszczedny!!!chodzi gasi swiatlo wsedzie by tylko bron boze nie palilo sie niepotrzebnie...dzis mialam lampke wlaczona i zasnelam,moze ze 2 godz.nie lubie lezec obok malej nie widzac jej buzki a zwlaszcza po jedzeniu..Gasil rano o 6 i psioczyl cos w drodze do kuchni...walcze ztym,ale to syzyfowa praca. Dostaje tekst-widzialy galy co braly..
Mój mąż też sknerus :(, ale akurat o małej lampce, która świeci cała noc nic nie mówi. Ja sobie nie wyobrażam by było ciemno w nocy, bo spoglądam na nia co jakis czas, czy wszystko w porządku.
Byłam dzis u ginekologa, i pytał sie czy mam parcie na sex- powiedziałam ze nie. Odpowiedział ze po takim duzym dziecku moge nawet przez pół roku nie miec na niego ochoty-wow!!
Moja Zuzia spi wlasnie nie na dole łóżeczka, tylko u góry- w rożku. Boje sie kołderki, ona tak sie wierci i zmienia położenie podczas snu, ze mam obawy ze przykryje sie cała nią.
Chciałam jeszcze zapytać, gdzie kupowałyscie ubranko do chrztu i za ile. Ja planuję na swieta wielkanocne ale jeszcze nie przesadzone.
Byłam dzis u ginekologa, i pytał sie czy mam parcie na sex- powiedziałam ze nie. Odpowiedział ze po takim duzym dziecku moge nawet przez pół roku nie miec na niego ochoty-wow!!
Moja Zuzia spi wlasnie nie na dole łóżeczka, tylko u góry- w rożku. Boje sie kołderki, ona tak sie wierci i zmienia położenie podczas snu, ze mam obawy ze przykryje sie cała nią.
Chciałam jeszcze zapytać, gdzie kupowałyscie ubranko do chrztu i za ile. Ja planuję na swieta wielkanocne ale jeszcze nie przesadzone.
No, a mąż tez mi co jakis czas ( oczywiscie nie wprost, tylko gdzies tam pod nosem) dogryza, ze brzuch mam jak galareta- pływający. Tak jak ktos pisał, mężczyźni chcieliby szczupłe, zadbane, ładnie ubrane żony- ale zeby nic na to nie wydawały. A dzieci to chyba bocian przyniósł, a nie my nosiłysmy w brzuchu, ktory rozciągniety byl do granic mozliwosci.
Wczoraj byłam u fryzjera- odrazu humor mi sie poprawił :). Mi waga teraz bardzo wolno spada (0,5 kg tygodniowo), do wymarzonej brakuje 9 kg, a do tej sprzed ciązy 6 kg. Wizualnie, wyglądam dość grubo, a tych spadających kg wogOle nie widać.
Wczoraj byłam u fryzjera- odrazu humor mi sie poprawił :). Mi waga teraz bardzo wolno spada (0,5 kg tygodniowo), do wymarzonej brakuje 9 kg, a do tej sprzed ciązy 6 kg. Wizualnie, wyglądam dość grubo, a tych spadających kg wogOle nie widać.
my też mamy lampkę mała włączoną całą noc... jak wstaję do małej to po prostu lepiej jak jest zapalona, mężowi to na szczęście nie przeszkadza:)
ja właśnie zamierzam kupować już ubranko, ale będę zamawiała tutaj w Uk ale z polskiej stronki co z Polski do UK dostarczają... pewnie wyjdzie troszkę drożej ale ja wolę przymierzyć tu żeby w razie czego wymienić a w Polsce będziemy 1 dzień przed chrzcinami więc mogłoby być już za późno.
ja właśnie zamierzam kupować już ubranko, ale będę zamawiała tutaj w Uk ale z polskiej stronki co z Polski do UK dostarczają... pewnie wyjdzie troszkę drożej ale ja wolę przymierzyć tu żeby w razie czego wymienić a w Polsce będziemy 1 dzień przed chrzcinami więc mogłoby być już za późno.
ojojoj dlugo mnie nie było, czasu brak zaglądnąć. ale już nadrobiłam ;p byłyśmy na usg bioderek u dr Sieliwiończuka. wszystko ok ;) nie trzeba powtarzać chyba że pediatra za parę m-cy coś przyuważy. dr faktycznie straaaaaaaaaaszna gaduła ale przy tym bardzo sympatyczny i widać że fach w ręku ma i lubi swoją pracę z dziećmi :)
byłyśmy również na wizycie u pediatry 3980g (4tyg i 2dni).
co do karmienia...ach temat rzeka. strasznie chciałam karmić piersią ale nie zawsze jest tak jak chcemy, a to źle sie przystawia, a to mleka mało, a to za często chce jeść a to brodawki bolą ;( z cycka prawie już w ogole nie daję - odciągam jedynie laktatorem. niestety ostatnio ze względu na "naderwaną brodawkę" nawet już odciąganie laktatorem bolesne. Proporcje karmienia zmieniły się i na te 7 karmień dziennie jedno czasem dwa są moim mlekiem :( coś czuję, że niedługo to już całkowicie przerzucę się na mm. zaczynałam od bebiko potem wypróbowałam nan pro, teraz testujemy bebilon, ale jak skończę opakowanie powrócę chyba do bebiko.
co do jedzenia to też przestałam patrzeć na to co jem. ostatnio pozwoliłam sobie nawet na ostre kfc :)
Mała śpi coraz lepiej. oddzielamy znacząco dzień od nocy. nocne spanie w łóżeczku. w dzień na naszym łóżku, leżaczku lub w foteliku. śpimy sobie też w dzień coraz częściej na brzuszku ;)
byłyśmy również na wizycie u pediatry 3980g (4tyg i 2dni).
co do karmienia...ach temat rzeka. strasznie chciałam karmić piersią ale nie zawsze jest tak jak chcemy, a to źle sie przystawia, a to mleka mało, a to za często chce jeść a to brodawki bolą ;( z cycka prawie już w ogole nie daję - odciągam jedynie laktatorem. niestety ostatnio ze względu na "naderwaną brodawkę" nawet już odciąganie laktatorem bolesne. Proporcje karmienia zmieniły się i na te 7 karmień dziennie jedno czasem dwa są moim mlekiem :( coś czuję, że niedługo to już całkowicie przerzucę się na mm. zaczynałam od bebiko potem wypróbowałam nan pro, teraz testujemy bebilon, ale jak skończę opakowanie powrócę chyba do bebiko.
co do jedzenia to też przestałam patrzeć na to co jem. ostatnio pozwoliłam sobie nawet na ostre kfc :)
Mała śpi coraz lepiej. oddzielamy znacząco dzień od nocy. nocne spanie w łóżeczku. w dzień na naszym łóżku, leżaczku lub w foteliku. śpimy sobie też w dzień coraz częściej na brzuszku ;)
No dziewczyny to sie pośmiałam.
Mój m jakiś miesiąc temu w nocy zaczął mi wyłączać lampke nocną(jest w zasięgu jego ręki po jego stronie łóżka) i dostał opr. Po dwóch dniach kupił żarówkę energooszczędną i wkręcił:) , a zrobił to po tym jak usłyszał: widzisz Kubuś tatuś to nawet prądu tobie w nocy żałuje a sam cały dzień ma laptopa i tvn24 odpalony:) Teraz lampka całą noc świeci.
Do małego prawie wogóle nie wstaje, albo udaje że spi, bo nie wierzę że faktycznie śpi -no ale się nie odzywam póki co i wstaję czasem po kilkanaście razy w nocy. Dzisiaj nad ranem byłam tak mega zmęczona, że Kuba chyba z 10 min ryczał przy moim cycu, normlanie nie miałam siły go podnieść.Wtedywstał i pomógł. Prysznic mi poprawił nastrój i ciastka.
Mój m i teściowa tez mają parcie na cyca-ostatnio jak teściowa była pilnowac małego(ja wychodziłam na aerobik) pyta: "co juz butla? " a mój m prawie codziennie powtarza, że mam karmić jak najdłużej bo przeciwciała sa bardzo ważne zaznaczając przy tym , że mu o kasę na mleko nie chodzi:)
Wogóle zauważyłam , że odkąd urodziłam i mam macierzyński tj. tylko 1600zł wędruje na moje osobne konto z którego staram się nie wypłacać, to zaczynają się pytania o ceny tego co kupuję. Ostatnio kupiłam córce buty -na pudle cena 119 i on na to: "takie drogie buty jej kupiłaś"-zwykłe trampki. Na to ja mu, że ma spawdzić paragon, że były 50% tańsze. Czy sprawdził ten paragon tego nie wiem , ale wku..sie na maxa. U Was też są tego typu pytania? Albo np. : To butelka kosztuje aż 50zł???"
Mój m jakiś miesiąc temu w nocy zaczął mi wyłączać lampke nocną(jest w zasięgu jego ręki po jego stronie łóżka) i dostał opr. Po dwóch dniach kupił żarówkę energooszczędną i wkręcił:) , a zrobił to po tym jak usłyszał: widzisz Kubuś tatuś to nawet prądu tobie w nocy żałuje a sam cały dzień ma laptopa i tvn24 odpalony:) Teraz lampka całą noc świeci.
Do małego prawie wogóle nie wstaje, albo udaje że spi, bo nie wierzę że faktycznie śpi -no ale się nie odzywam póki co i wstaję czasem po kilkanaście razy w nocy. Dzisiaj nad ranem byłam tak mega zmęczona, że Kuba chyba z 10 min ryczał przy moim cycu, normlanie nie miałam siły go podnieść.Wtedywstał i pomógł. Prysznic mi poprawił nastrój i ciastka.
Mój m i teściowa tez mają parcie na cyca-ostatnio jak teściowa była pilnowac małego(ja wychodziłam na aerobik) pyta: "co juz butla? " a mój m prawie codziennie powtarza, że mam karmić jak najdłużej bo przeciwciała sa bardzo ważne zaznaczając przy tym , że mu o kasę na mleko nie chodzi:)
Wogóle zauważyłam , że odkąd urodziłam i mam macierzyński tj. tylko 1600zł wędruje na moje osobne konto z którego staram się nie wypłacać, to zaczynają się pytania o ceny tego co kupuję. Ostatnio kupiłam córce buty -na pudle cena 119 i on na to: "takie drogie buty jej kupiłaś"-zwykłe trampki. Na to ja mu, że ma spawdzić paragon, że były 50% tańsze. Czy sprawdził ten paragon tego nie wiem , ale wku..sie na maxa. U Was też są tego typu pytania? Albo np. : To butelka kosztuje aż 50zł???"
niewiem - masz racje, to se ne wrati:) i w sumie teraz tego sie czepilam:)
No coz, w sobote byla jedna dodatkowa butla, w nd dwie, a wczoraj juz 3... Mała jakby skumala,ze moze dostac wiecej jedzenia i nie musi byc glodna, wiec jak sie konczy w cycku to od razu jest ryk.
Ale przynajmniej widze, ze jest najedzona jak bąk, az ustka wydyma:)
My mamy Bebiko, nic sie po nim jej nie dzieje, wiec nie wiem czy jest sens przechodzic na mleko dla skazowców...
Dziewczyny, kiedys pisalyscie jak to jest z podawaniem witamin przy karmieniu mieszanym - jaka ilosc mm trzeba przekroczyc dziennie,zeby juz nie dawac?
Właśnie parzę sobie wielki dzbanek herbatki na laktacje - jeszcze troche o nią powalcze:)
Co do chrzcin, to my robimy 22.04 - juz bylismy u księdza i zaklepalismy knajpe - robicie sam obiad, czy obiad i kolacje itp?
My mamy msze na godz. 10 (nie dalo rady inaczej;/) wiec robimy obiad, kawa + ciasto+ tort, zakąski na zimno.
Jezeli chodzi o ubranko do chrztu, to juz zaczelam szukac, mysle,ze taki w rozm. 68 bedzie ok. Nie podobaja mi sie te sukieneczki typowo do chrztu, wiec szukam jakiejs zwyklej, takiej troche a'la spodniczki tutu, ale mniej sterczace:)
No coz, w sobote byla jedna dodatkowa butla, w nd dwie, a wczoraj juz 3... Mała jakby skumala,ze moze dostac wiecej jedzenia i nie musi byc glodna, wiec jak sie konczy w cycku to od razu jest ryk.
Ale przynajmniej widze, ze jest najedzona jak bąk, az ustka wydyma:)
My mamy Bebiko, nic sie po nim jej nie dzieje, wiec nie wiem czy jest sens przechodzic na mleko dla skazowców...
Dziewczyny, kiedys pisalyscie jak to jest z podawaniem witamin przy karmieniu mieszanym - jaka ilosc mm trzeba przekroczyc dziennie,zeby juz nie dawac?
Właśnie parzę sobie wielki dzbanek herbatki na laktacje - jeszcze troche o nią powalcze:)
Co do chrzcin, to my robimy 22.04 - juz bylismy u księdza i zaklepalismy knajpe - robicie sam obiad, czy obiad i kolacje itp?
My mamy msze na godz. 10 (nie dalo rady inaczej;/) wiec robimy obiad, kawa + ciasto+ tort, zakąski na zimno.
Jezeli chodzi o ubranko do chrztu, to juz zaczelam szukac, mysle,ze taki w rozm. 68 bedzie ok. Nie podobaja mi sie te sukieneczki typowo do chrztu, wiec szukam jakiejs zwyklej, takiej troche a'la spodniczki tutu, ale mniej sterczace:)
A my znowu od 3 dni mamy problem z kupką. Mała cała noc marudziła, wypinała sie i płakała. Nie chciałam znowu dawac czopka, by sie nie przyzwyczaiła. Macie jakies sposoby nie inwazyjne, albo co jeść by ulżyc dziecku???
Drugi problem to taki,że mała zawsze zasypia na rekach, tzn albo gdy jest juz (powiedzmy) nakarmiona i przy cycku zasypia, albo gdy ja ktos wezmie na rece. No własnie, i cycek traktuje nie tylko jako zrodlo pokarmu, ale rowniez wtedy gdy chce sie uspokoic. Wiem, ze tak nie jest dobrze ale nie wiem jak ja tego oduczyc. A wasze dzieci same w łóżeczku zasypiają??
Drugi problem to taki,że mała zawsze zasypia na rekach, tzn albo gdy jest juz (powiedzmy) nakarmiona i przy cycku zasypia, albo gdy ja ktos wezmie na rece. No własnie, i cycek traktuje nie tylko jako zrodlo pokarmu, ale rowniez wtedy gdy chce sie uspokoic. Wiem, ze tak nie jest dobrze ale nie wiem jak ja tego oduczyc. A wasze dzieci same w łóżeczku zasypiają??
tekila28 - rozumiem Twojego męża :) Ja (nie ze sknerstwa czy oszczędności) też wiecznie chodzę i gaszę światła, szlak mnie trafia jak cała chałupa się świeci jak choinka. Moi uwielbiają światło albo są tak leniwi by je gasić? Gdybym nie gasiła światła, to by się od rana do wieczora w całym mieszkaniu świeciło, w kuchni, w łazience, na przedpokoju i w pokojach, a ja jak nawiedzona chodzę i gaszę. Na noc mała lampka obowiązkowo musi być :)
Chyba bym pogryzła mojego K. gdyby mi dokuczał na temat mojego brzucha, co prawda ja jakaś nerwowa się zrobiłam, chyba dopiero schodzą ze mnie ciążowe nastroje i hormony, bo szybko się złoszczę. Mój czasami ma ,,ciążowe'' zachowania, że łapie, głaszcze brzuch. Mnie to bardzo wkurza, bo brzuch przed ciąży jeszcze nie powrócił.
A na taki tekst - widziały gały co brały - ja zawsze mojemu odpowiadam : tak, tak, widziały, ale dopiero teraz przejrzały!
anka1984 - ja małej usg na nfz robiłam w przychodni na Wałowej, czekałam chyba 3 dni :)
dirty_little_secret - jak mogę zapytać, to dlaczego tak skaczecie z mleka na mleko ? A i zazdroszczę tego ostrego jedzenia, ja po ostrym i smażonym skręcam się z bólu. Mam nadzieję, że za jakiś czas wszystko wróci do normy...
Dziewczyny, ile Wasze maluchy śpią po mm ? Bo ja się kurczę zastanawiam czy dziecko może się nie najadać mm ?
Chyba bym pogryzła mojego K. gdyby mi dokuczał na temat mojego brzucha, co prawda ja jakaś nerwowa się zrobiłam, chyba dopiero schodzą ze mnie ciążowe nastroje i hormony, bo szybko się złoszczę. Mój czasami ma ,,ciążowe'' zachowania, że łapie, głaszcze brzuch. Mnie to bardzo wkurza, bo brzuch przed ciąży jeszcze nie powrócił.
A na taki tekst - widziały gały co brały - ja zawsze mojemu odpowiadam : tak, tak, widziały, ale dopiero teraz przejrzały!
anka1984 - ja małej usg na nfz robiłam w przychodni na Wałowej, czekałam chyba 3 dni :)
dirty_little_secret - jak mogę zapytać, to dlaczego tak skaczecie z mleka na mleko ? A i zazdroszczę tego ostrego jedzenia, ja po ostrym i smażonym skręcam się z bólu. Mam nadzieję, że za jakiś czas wszystko wróci do normy...
Dziewczyny, ile Wasze maluchy śpią po mm ? Bo ja się kurczę zastanawiam czy dziecko może się nie najadać mm ?
mamaO - jezeli chodzi o swiatlo, to ja mam tak jak Ty- tez chodze i gasze:) Pokoj w ktorym siedze aktualnie moze byc caly oswietlony, ale po co pali sie swiatlo w lazience w ktorej nikogo nie ma????
Moj mąż z kolei nie jest mega oszczedny, to czesciej ja sobie żałuje.
On ma tak,ze po prostu wchodzi do sklepu i kupuje, a ja jestem z tych co 5 razy porowna ceny w sklepach i w sieci:)
Od niedawna zoribly mu sie male jazdy na oszczedzanie, ale zuwazylam,ze to dla niego takie "hobby" - najpierw zimą chodzil i wylączal ogrzewanie - bo za duzo zuzywamy, teraz łapie fazy na drobniejsze rzeczy:) Póki co to mnie to bawi, mam nadzieje,ze nie zrobi sie gorszy:)
Moj mąż z kolei nie jest mega oszczedny, to czesciej ja sobie żałuje.
On ma tak,ze po prostu wchodzi do sklepu i kupuje, a ja jestem z tych co 5 razy porowna ceny w sklepach i w sieci:)
Od niedawna zoribly mu sie male jazdy na oszczedzanie, ale zuwazylam,ze to dla niego takie "hobby" - najpierw zimą chodzil i wylączal ogrzewanie - bo za duzo zuzywamy, teraz łapie fazy na drobniejsze rzeczy:) Póki co to mnie to bawi, mam nadzieje,ze nie zrobi sie gorszy:)
mamaO i Brygida - mamy podobnie, ja też jestem z tych co gaszą światło! :) mój mąż zostawia je wszędzie. Nie zważa na to, że gdy wychodzi z łazienki, czy z pokoju trzeba zgasić za sobą światło. Codziennie mu muszę o tym przypominać.
Nie jest też typem oszczędzającym. Myślę, że ja bardziej zwracam uwagę na ceny niż on. A jeśli chodzi o dziecko, to jak tylko powiem, co by się przydało - mata, lub zabawka lamaze, to jedzie i kupuje. Pod względem dziecka w ogóle nie oszczędza. :) Bardziej widzę, że oszczędzamy na sobie, ale dziecku wolimy kupić.
Co do Chrztu - to mamy go 30 czerwca i będzie to naprawdę duża impreza...bo tego samego dnia mamy swój ślub kościelny. :) Zatem jest to impreza z DJ, tortem i innymi atrakcjami. Śmiałam się ostatnio, że na tą okazję trzeba będzie kupić garnitur dla męża i dla synka.
Ja mam inny dylemat, dotyczący swojej wagi. Muszę wrócić do formy do końca czerwca, a mojemu mężowi podobam się taka jaka jestem teraz, Nie chce, żebym wracała do swojej wagi sprzed ciąży, bo miałam wtedy niedowagę. Ja z kolei nie czuję się dobrze teraz, w wadze, która jest dla mojego wzrostu normalna - 61 kg, przy 173 cm.
Swojego pokarmu już nie mam - jesteśmy tylko na bebiko (nie wypowiadam się już na temat tego, jak inni to przyjęli). Na szczęście teściowa o niczym nie wie i jest jeszcze przekonana, że karmię swoim. Widziałam, że oprócz bebiko, w dobrej cenie jest też mleko gerber. Ja na razie nie zmieniam, mały dobrze toleruje bebiko.
Kiedy Wasze dzieci świadomie zaczęły się uśmiechać? Ja coś dziś przyuważyłam u Stasia - ma 1 miesiąc i dwa dni.
Nie jest też typem oszczędzającym. Myślę, że ja bardziej zwracam uwagę na ceny niż on. A jeśli chodzi o dziecko, to jak tylko powiem, co by się przydało - mata, lub zabawka lamaze, to jedzie i kupuje. Pod względem dziecka w ogóle nie oszczędza. :) Bardziej widzę, że oszczędzamy na sobie, ale dziecku wolimy kupić.
Co do Chrztu - to mamy go 30 czerwca i będzie to naprawdę duża impreza...bo tego samego dnia mamy swój ślub kościelny. :) Zatem jest to impreza z DJ, tortem i innymi atrakcjami. Śmiałam się ostatnio, że na tą okazję trzeba będzie kupić garnitur dla męża i dla synka.
Ja mam inny dylemat, dotyczący swojej wagi. Muszę wrócić do formy do końca czerwca, a mojemu mężowi podobam się taka jaka jestem teraz, Nie chce, żebym wracała do swojej wagi sprzed ciąży, bo miałam wtedy niedowagę. Ja z kolei nie czuję się dobrze teraz, w wadze, która jest dla mojego wzrostu normalna - 61 kg, przy 173 cm.
Swojego pokarmu już nie mam - jesteśmy tylko na bebiko (nie wypowiadam się już na temat tego, jak inni to przyjęli). Na szczęście teściowa o niczym nie wie i jest jeszcze przekonana, że karmię swoim. Widziałam, że oprócz bebiko, w dobrej cenie jest też mleko gerber. Ja na razie nie zmieniam, mały dobrze toleruje bebiko.
Kiedy Wasze dzieci świadomie zaczęły się uśmiechać? Ja coś dziś przyuważyłam u Stasia - ma 1 miesiąc i dwa dni.
Zuzia nie ma zaparć, jedynie czasem rzadziej robi kupkę, pręży się przy tym. Żeby jej pomóc robimy masaż brzuszka w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, robimy jej rowerek nóżkami oraz trzymamy ją w pionie. Zawsze pomaga, no ale tak jak mówię - to nie są jakieś wielkie zaparcia.
61kg przy 173 ahh...:) marzenie:) Ważyłam 60 przy 171cm przed staraniem się o dziecko. Co prawda wtedy nie doceniałam jak miałam dobrze, uważałam że fajnie by było zrzucić 3-5kilo, ale teraz wiem że nie było po co. Patrzę na stare zdjęcia i nadziwić się nie mogę że tak kiedyś wyglądałam. Ach żeby tak kiedyś wrócić do tamtej wagi!:)
Jak na razie waga spada średnio 100-200gram dziennie.
Chrzest chcielibyśmy zrobić w Wielką Niedzielę. Czy któraś z Was może też wtedy robi? Nie pytaliśmy jeszcze księdza czy można w to święto, nic jeszcze nie załatwialiśmy. Imprezę robimy w domu, będzie ok. 20 osób, pewnie zrobimy tak jak Brygida: obiad, kawę, ciasto, tort i przekąski na zimno. Czekam na oferty z garmażu i zastanowię się czy warto brać gotowe jedzenie, czy może jednak przygotowywać samemu. A jak Wy robicie?
61kg przy 173 ahh...:) marzenie:) Ważyłam 60 przy 171cm przed staraniem się o dziecko. Co prawda wtedy nie doceniałam jak miałam dobrze, uważałam że fajnie by było zrzucić 3-5kilo, ale teraz wiem że nie było po co. Patrzę na stare zdjęcia i nadziwić się nie mogę że tak kiedyś wyglądałam. Ach żeby tak kiedyś wrócić do tamtej wagi!:)
Jak na razie waga spada średnio 100-200gram dziennie.
Chrzest chcielibyśmy zrobić w Wielką Niedzielę. Czy któraś z Was może też wtedy robi? Nie pytaliśmy jeszcze księdza czy można w to święto, nic jeszcze nie załatwialiśmy. Imprezę robimy w domu, będzie ok. 20 osób, pewnie zrobimy tak jak Brygida: obiad, kawę, ciasto, tort i przekąski na zimno. Czekam na oferty z garmażu i zastanowię się czy warto brać gotowe jedzenie, czy może jednak przygotowywać samemu. A jak Wy robicie?
no widzę,że kilka z nas planuje chrzciny na 22 kwietnia:)
my planujemy zrobić w restauracji, tak jak Brygida, obiad, kawę, ciasto, tort i przekąski na zimno.
Marta-B jeśli masz czas to można zrobić samemu, ja jednak chyba bym wolała zamówić, ale musiałoby to być sprawdzone źródło.
Jezu taka waga 61kg przy 173 cm to marzenie:))) Ja mam 167 i teraz marzę, żeby ważyć 60kg... Kiedyś ważyłam 50 kg... ojj kiedy to było.. teraz nawet o moich normalnych 55 nie marzę...:) Mi na Dukanie przez 3 dni 2 kg spadło... zobaczymy co będzie dalej... ale i tak nie stosuję się do niej w 100% bo wczoraj pozwoliłam sobie na jedno piwko i trochę coli ale nie light...
my planujemy zrobić w restauracji, tak jak Brygida, obiad, kawę, ciasto, tort i przekąski na zimno.
Marta-B jeśli masz czas to można zrobić samemu, ja jednak chyba bym wolała zamówić, ale musiałoby to być sprawdzone źródło.
Jezu taka waga 61kg przy 173 cm to marzenie:))) Ja mam 167 i teraz marzę, żeby ważyć 60kg... Kiedyś ważyłam 50 kg... ojj kiedy to było.. teraz nawet o moich normalnych 55 nie marzę...:) Mi na Dukanie przez 3 dni 2 kg spadło... zobaczymy co będzie dalej... ale i tak nie stosuję się do niej w 100% bo wczoraj pozwoliłam sobie na jedno piwko i trochę coli ale nie light...
Monika20 moja mała różnie jadła, czasami 90 a czasami 50-60... do tej pory tak różnie je, zawsze robię jej 120 ale nie zawsze zje do końca, czasami zostawia 20 i zdarza się czasem,że tylko 60 zje ale bardzo rzadko.
mama0 po mm dzieci niby śpią dłużej bo bardziej to mleko syci ale nie wiem jak jest w praktyce... moja JUlka i tak się budziła co 2-3 h, ale ostatnio śpi w nocy ok6-7 h.. a tak w dzień to co ok.3 h je.
mama0 po mm dzieci niby śpią dłużej bo bardziej to mleko syci ale nie wiem jak jest w praktyce... moja JUlka i tak się budziła co 2-3 h, ale ostatnio śpi w nocy ok6-7 h.. a tak w dzień to co ok.3 h je.
Madziakin - Wy tez?:) Chcielismy zrobic chrzciny wczesniej, ale teraz pod koniec marca moj ojciec wyjezdza na 3 tyg do sanatorium i akurat 19.04 wraca. Liczymy na dobra pogode, bo wlasnie dlatego nie robimy w marcu - za zimno.
Na poczatku planowalismy obiad + kolacja,ale z racji godziny to bezsensu, wiec zdecydowalismy sie na sam obiad. Doszlismy jednak do wniosku, ze trzeba postawic jakąś wódeczke na stole, wiec jakies przekąski sie przydadzą:)
Na poczatku planowalismy obiad + kolacja,ale z racji godziny to bezsensu, wiec zdecydowalismy sie na sam obiad. Doszlismy jednak do wniosku, ze trzeba postawic jakąś wódeczke na stole, wiec jakies przekąski sie przydadzą:)
Brygida na my też zaplanowaliśmy na 22:) Ale dopiero 15 marca się okaże czy nie będziemy musieli przełożyć, bo dopiero 15 mam wizytę w konsulacie żeby wyrobić małej paszport, mam nadzieję,że będzie do odebrania przed 21 kwietnia bo właśnie 21 mieliśmy lecieć... Hymm.. mówisz wódeczkę będziecie mieć?? ja właśnie się zastanawiałam jak to jest z alkoholem na chrzcinach czy się coś stawia czy nie i czy w ogóle wypada...pewnie będziemy musieli obgadać tą kwestię... hihi z mojej strony rodzina to pewnie by była za ale z mojego męża strony to nie wiem oni bardzo oni bardzo tacy pobożni i zasadniczy;) A na ile osób w ogóle robicie? kogo zapraszacie??
u nas po mm tez roznie zjada i roznie spi, czasem 160 czasem 60, roznie z tym jest... ja juz tylko raz dziennie daje swoje ok 60-80,
u nas lampka swieci sie cala noc, ale wczesniej m wymienil zarowki na ledowe.... ;) za to chodzi i kaloryfery skreca, bo mu goraco, a w domu jest 21 st, nie wazne ze malemu moze byc chlodno...
jestem mega nerwowa ostatnio, wszytsko mnie tak wk*wia ze szok, bez kija nie podchodz, chyba hormony buzuja, do tego wsciekam sie ze nie mam w co sie ubrac, wiosna idzie a ja mam tylko ta zimowa kurtke ciazowa, bo reszta za ciasna... waga na dukanie spada, ale baaardzo opornie, kiedys spadala szybciutko, moze to wina tego ze jeszcze polog nie minal i organizm sie broni jakos czy co? jak myslicie, moze tak byc?
kupilam dzis w lidlu gacie wyszczuplacjace s, nawet moga byc, ale bez rewelacji.
u nas lampka swieci sie cala noc, ale wczesniej m wymienil zarowki na ledowe.... ;) za to chodzi i kaloryfery skreca, bo mu goraco, a w domu jest 21 st, nie wazne ze malemu moze byc chlodno...
jestem mega nerwowa ostatnio, wszytsko mnie tak wk*wia ze szok, bez kija nie podchodz, chyba hormony buzuja, do tego wsciekam sie ze nie mam w co sie ubrac, wiosna idzie a ja mam tylko ta zimowa kurtke ciazowa, bo reszta za ciasna... waga na dukanie spada, ale baaardzo opornie, kiedys spadala szybciutko, moze to wina tego ze jeszcze polog nie minal i organizm sie broni jakos czy co? jak myslicie, moze tak byc?
kupilam dzis w lidlu gacie wyszczuplacjace s, nawet moga byc, ale bez rewelacji.
My chcrzciny na pewno w domu robic bedziemy, bedzie o 20 osob. Pewnie ze bym wolała w knajpie, zaplacic i miec z głowy. No ale to nie wchodzi w gre- oszczednosc meza bierze góre. Na dodatek wtraca sie i on chce w swieta ( msza o 11 czyli trzeba bedzie zrobic obiad, ciasto i kolacje) a ja wolałabym w ktoras sobote ( msza na 17- wiec zrobiłabym tylko kolacje i potem ciasto). Nie przemawia to niego do, ze ja pewnie bede małą cycem karmiła po mszy i nic nie przygotuje. Dla niego nie ma to problemu, powiedzial ze pomoze. Tylko co z tego jak pomoze, gdy nie bedzie to zrobione po mojemu. Jeszcze negocjuje z nim :)
MartaB my będziemy robić chrzciny w Wielką Niedzielę więc myślę, że ksiądz nie powinien robić wam problemu z resztą ksiądz sam nam zaproponował tą datę.
My robimy w restauracji będzie: przystawka, zupa, obiad, kawa, herbata tort i ciasta. Będzie bez alkoholu dlatego zakąsek nie będzie.
Ja karmie tylko piersią i dołuje mnie to, ze nie mogę wszystkiego jeść. Co chwilę przychodzą goście w odwiedziny, kupuję ciasto i ślina mi tylko cieknie
U mnie waga stoi w miejscu. Zatrzymało się na 61 kg i ni huhu nie chce spaść. Jutro odbieram swoje hula hop z masażem i postaram się zdawać relację czy coś pomaga.
Jeżeli chodzi o dr sieliwończyka to naprawdę sympatyczny lekarz a gaduła z niego okropny no i mały ma zdrowe bioderka:)
My robimy w restauracji będzie: przystawka, zupa, obiad, kawa, herbata tort i ciasta. Będzie bez alkoholu dlatego zakąsek nie będzie.
Ja karmie tylko piersią i dołuje mnie to, ze nie mogę wszystkiego jeść. Co chwilę przychodzą goście w odwiedziny, kupuję ciasto i ślina mi tylko cieknie
U mnie waga stoi w miejscu. Zatrzymało się na 61 kg i ni huhu nie chce spaść. Jutro odbieram swoje hula hop z masażem i postaram się zdawać relację czy coś pomaga.
Jeżeli chodzi o dr sieliwończyka to naprawdę sympatyczny lekarz a gaduła z niego okropny no i mały ma zdrowe bioderka:)
Madziakin - my robimy na 19 osob i zapraszamy: naszych rodzicow, dziadkow ( 3 babcie i dziadek), młodsza siostre męża, starszą siostre (chrzestną) z rodziną, mojego kuzyna z mama (mial byc chrzestnym,ale nie wypalilo), mojego kuzyna ( chrzestny) a z racji tego,ze ma tylko 17 lat zapraszamy tez jego rodzicow i siostre.
tekila28 JUlka w piątek (8tygodni) ważyła 4600g, no ale Ona przecież urodziła się malutka. Myślę,że Twoja niunia sporo waży :)
http://magazyn.netmama.pl/niemowle/4-8-miesiecy/tabela-wagi-2655/tabela-wagi-1/
http://magazyn.netmama.pl/niemowle/4-8-miesiecy/tabela-wagi-2655/tabela-wagi-1/
tekila28 - mój ważył 4015 g 3 dni przed 1 miesiącem. Twoje dziecko raczej należy do dużych :)
Wróciłam właśnie z lidla i nie załapałam się niestety na bieliznę modelującą :( chciałam kupić body beżowe i nie było ani jednego. Może wiecie gdzie mogą być jeszcze? Na Karwinach w każdym razie już nie ma.
Wróciłam właśnie z lidla i nie załapałam się niestety na bieliznę modelującą :( chciałam kupić body beżowe i nie było ani jednego. Może wiecie gdzie mogą być jeszcze? Na Karwinach w każdym razie już nie ma.
kurcze, a ja dopiero jutro do lidla się wybieram i też chciałam obczaić to body.
od kilku dni mam straszną ochotę na kąpiel w wannie. od 4 dni już nie krwawię/plamię - dziś mija 5 tyg od porodu i się zastanawiam czy nie poleżeć sobie chociaż z 10 min i się zrelaksować. mam już dosyć ciągle prysznic i prysznic. kiedy Wy pierwszy raz się pluskałyście w wannie ?
od kilku dni mam straszną ochotę na kąpiel w wannie. od 4 dni już nie krwawię/plamię - dziś mija 5 tyg od porodu i się zastanawiam czy nie poleżeć sobie chociaż z 10 min i się zrelaksować. mam już dosyć ciągle prysznic i prysznic. kiedy Wy pierwszy raz się pluskałyście w wannie ?
tekila28 - mysle,ze to sporo, moja 2 miesięczna waży 5200:) a wcale taka mala nie byla:)
Moja mała golaska:)

Uploaded with ImageShack.us
Moja mała golaska:)

Uploaded with ImageShack.us
Brygida faktycznie słodka ta Twoja Zuza:) i co za uśmieszek:)
Mój urodził się z wagą 3260 a w 4 tyg ważył 3860
u nas chyba zaczyna się ten skok rozwojowy:/ Niestety mały nauczył się płakać:( i uspokaja go tylko pierś i chyba już go tego nie oduczę. Miałam z nim jechać na pobranie krwi bo wczoraj się nie udało ale ledwo na oczy widzę taka ciężka noc była więc sobie odpuszczę
Mój urodził się z wagą 3260 a w 4 tyg ważył 3860
u nas chyba zaczyna się ten skok rozwojowy:/ Niestety mały nauczył się płakać:( i uspokaja go tylko pierś i chyba już go tego nie oduczę. Miałam z nim jechać na pobranie krwi bo wczoraj się nie udało ale ledwo na oczy widzę taka ciężka noc była więc sobie odpuszczę
Za mną dziś też ciężka noc, spałam łącznie około 4 godzin. Znowu zaczął się przesikiwać. Nie wiem o co chodzi...pieluchy zapinam ciągle tak samo. Teraz już nie leci na boki, tylko na plecy. Nad ranem wzięłam go do łóżka, bo tak zaczął stękać, a chodziło o jedzenie. Po nakarmieniu znowu przewijanie i przebieranie i tak w kółko. Siedzę dziś do 20 sama, zwariować można.
olcia i oleńka, ja mam niedoczynność tarczycy wykrytą w ciąży.
Na pierwszej wizycie u pediatry - musiałam podejść i sprawdzić czy żółtaczka małej schodzi , bo w sumie pierwsza wizyta zalecana przed nami!, dostałam skierowanie na usg bioderek i na zrobienie tsh a ft4 robię odpłatnie (bo NFZ nie refunduje u dzieci).
Moja mała na tej wizycie ważyła 4980, więc też całkiem sporo :)
Na pierwszej wizycie u pediatry - musiałam podejść i sprawdzić czy żółtaczka małej schodzi , bo w sumie pierwsza wizyta zalecana przed nami!, dostałam skierowanie na usg bioderek i na zrobienie tsh a ft4 robię odpłatnie (bo NFZ nie refunduje u dzieci).
Moja mała na tej wizycie ważyła 4980, więc też całkiem sporo :)
mamaO "NFZ nie refunduje u dzieci" u dorosłych chyba też nie? Mi gin podczas ciąży dawał skierowanie tylko na TSH bo mówił, że ft4 nie jest refundowane. Wczoraj pojechałam z małym do laboratorium ale niestety byłam po 14 a pielęgniarka powiedziałam, że te badania należy robić do 11 bo inaczej mągą być wyniki sfałszowane
Pauline85 mój też na początku przesikiwał pieluchę a teraz mu przeszło. Mam nadzieję, że te nieprzespane noce szybko miną
Pauline85 mój też na początku przesikiwał pieluchę a teraz mu przeszło. Mam nadzieję, że te nieprzespane noce szybko miną
olcia_ nie powiem Ci dokladnie bo już w sumie nie pamiętam. Ja badania robiłam dla endo co m-c a dla gina co 2 m-ce i nie płaciłam. Raz mi się zdażyło, ale tylko dlatego, że zapodziałam gdzieś ta karteczkę z zaznaczonymi badaniami :)
Wiesz co, ja miałam różne wersje - zgłosić się do laboratorium przed zjedzeniem tabletki, a innym razem że tabletka nie ma znaczenia na wynik.
Wiesz co, ja miałam różne wersje - zgłosić się do laboratorium przed zjedzeniem tabletki, a innym razem że tabletka nie ma znaczenia na wynik.
Ja byłam wczoraj na usg przezciemiaczkowe i jest wszystko ok:)
Usg bioderek za nami-prywatnie za 50zł i po krzyku.
Chrzciny robimy w tym nowym hotelu wasko w Redzie na 20 osób, ale nie wiem jeszcze kiedy-chce tez pod koniec kwietnia. Może właśnie ten 22 wypadnie:) Mamy problem z chrzestnymi i nie wiemy czy brac młode osoby mające po 17-18 lat i bardziej koło 40...
Usg bioderek za nami-prywatnie za 50zł i po krzyku.
Chrzciny robimy w tym nowym hotelu wasko w Redzie na 20 osób, ale nie wiem jeszcze kiedy-chce tez pod koniec kwietnia. Może właśnie ten 22 wypadnie:) Mamy problem z chrzestnymi i nie wiemy czy brac młode osoby mające po 17-18 lat i bardziej koło 40...
My juz po kontroli-Kuba waży 5400kg:))
Szczepienie w środę-biorę 5 w 1.
Pneumokoki bezpłatnie mamy ze wzgledu na to, że jest wcześnikiem, ale zaszczepię go po 3 mcu życia.
Jutro mamy złapać do pojemnika mocz i zrobić posiew moczu profilaktycznie i nie wiem jak złapiemy:( bedziemy od rana próbować...
Szczepienie w środę-biorę 5 w 1.
Pneumokoki bezpłatnie mamy ze wzgledu na to, że jest wcześnikiem, ale zaszczepię go po 3 mcu życia.
Jutro mamy złapać do pojemnika mocz i zrobić posiew moczu profilaktycznie i nie wiem jak złapiemy:( bedziemy od rana próbować...
my szczepienia jutro mamy...
u nas noce roznie, jak Iwo spi u siebie to co chwila ryk, a to dydus wypadnie a to co innego mu nie pasi, a ja wsciekla bo musze co 5 minut wstawac do niego, od 2 dni spi ze mna i spi slicznie, tylko pobudka na jedzonko, jestem zla bo nie chce go przyzwyczajac do spania ze mna, bo bede pozniej miala klopot, ale wstawanie co chwila jest mega meczace ;/
dziewczyny czy Was tez tak boli kregoslup? ja nie moge wytrzymac dzis na spacerze musialam dwa razy siadac na lawce, bo myslalam ze do domu nie dojde, dodam ze chodzi o ten dolny odcinek
u nas noce roznie, jak Iwo spi u siebie to co chwila ryk, a to dydus wypadnie a to co innego mu nie pasi, a ja wsciekla bo musze co 5 minut wstawac do niego, od 2 dni spi ze mna i spi slicznie, tylko pobudka na jedzonko, jestem zla bo nie chce go przyzwyczajac do spania ze mna, bo bede pozniej miala klopot, ale wstawanie co chwila jest mega meczace ;/
dziewczyny czy Was tez tak boli kregoslup? ja nie moge wytrzymac dzis na spacerze musialam dwa razy siadac na lawce, bo myslalam ze do domu nie dojde, dodam ze chodzi o ten dolny odcinek
niewiem1303 mnie aż tak kręgosłup nie boli jak piszesz, czasami boli trochę ale nie codziennie. Bardziej odczuwam to jak jestem zmęczona... nie wiem,myślę,że to od tego nachylania się jak karmię małą.
niewiem1303 to nieciekawie z tym spaniem, może się jeszcze to zmieni małemu, Julka też swego czasu źle spała, musiałam wstawać do niej co chwilę a teraz pięknie śpi, zdarzy się czasem,że zasypia z nami ale zaraz ją odkładam do łóżeczka.
niewiem1303 to nieciekawie z tym spaniem, może się jeszcze to zmieni małemu, Julka też swego czasu źle spała, musiałam wstawać do niej co chwilę a teraz pięknie śpi, zdarzy się czasem,że zasypia z nami ale zaraz ją odkładam do łóżeczka.
Niewiem - a to przypadkiem nie wypada akurat skok rozwojowy nr 2?:)
Nasza Zuzia też śpi z nami, już się pozbyłam wyrzutów sumienia. Czasem ją odkładam do łóżeczka i jest ok, więc wiem że z przestawieniem nie powinno być problemów. Ale teraz jest nam tak wygodniej a poza tym gdzieś czytałam że dzieci często przytulane itp są bardziej inteligentne, zaradne itd;) Prawda czy nie, ale tego się trzymajmy;)
Tekila - Zuzia ważyła 4440 gdy nie skończyła jeszcze 3 tygodni!!;) Lekarz mi mówił na tamtej wizycie że to absolutnie nie jest ZA dużo. Jest sporo, ale to dobrze, wszystko ok. Teraz waży pewnie ponad 5, a jest na samym cycku. Urodziła się duża (ponoć) - 3840.
Brygida - u nas też będzie wódka - nie ma w rodzinie osoby która po wódce by się źle zachowywała, każdy zna umiar więc nie widzę problemu. Na tą okazję zachowaliśmy nawet flaszeczkę naszej wódki weselnej;)
Marti - a mogę spytać o koszt takiej imprezy w tym hotelu wasco?
Nasza Zuzia też śpi z nami, już się pozbyłam wyrzutów sumienia. Czasem ją odkładam do łóżeczka i jest ok, więc wiem że z przestawieniem nie powinno być problemów. Ale teraz jest nam tak wygodniej a poza tym gdzieś czytałam że dzieci często przytulane itp są bardziej inteligentne, zaradne itd;) Prawda czy nie, ale tego się trzymajmy;)
Tekila - Zuzia ważyła 4440 gdy nie skończyła jeszcze 3 tygodni!!;) Lekarz mi mówił na tamtej wizycie że to absolutnie nie jest ZA dużo. Jest sporo, ale to dobrze, wszystko ok. Teraz waży pewnie ponad 5, a jest na samym cycku. Urodziła się duża (ponoć) - 3840.
Brygida - u nas też będzie wódka - nie ma w rodzinie osoby która po wódce by się źle zachowywała, każdy zna umiar więc nie widzę problemu. Na tą okazję zachowaliśmy nawet flaszeczkę naszej wódki weselnej;)
Marti - a mogę spytać o koszt takiej imprezy w tym hotelu wasco?
Mnie kręgosłup nie boli. Pobolewał przez kilka pierwszych dni po porodzie, gdy zmieniał swoje ustawienie. Podczas ciąży był inaczej wygięty a potem musiał wrócić "do siebie".
Za to pobolewa mnie lewy jajnik. Boję się że za 2 tygodnie mogę dostać okres.
Czy Wy robicie brzuszki? Mi wychodzi średnio 60-70 dziennie i dziwnie boli mnie macica - coś jak delikatne bóle przed okresem. Nie wiem czy to macica się obkurcza czy po prostu przesadziłam z ćwiczeniami. A może okres się zbliża. Czy okres może przyjść tak szybko, gdy karmię piersią?
Marti - to chyba Ty pisałaś o szwach rozpuszczalnych które nie chciały się rozpuścić. Chyba mam ten sam problem. Mam wrażenie, że jeden z nich wrasta pod skórę i wcale się nie rozpuszcza. Jak to było u Ciebie?
Za to pobolewa mnie lewy jajnik. Boję się że za 2 tygodnie mogę dostać okres.
Czy Wy robicie brzuszki? Mi wychodzi średnio 60-70 dziennie i dziwnie boli mnie macica - coś jak delikatne bóle przed okresem. Nie wiem czy to macica się obkurcza czy po prostu przesadziłam z ćwiczeniami. A może okres się zbliża. Czy okres może przyjść tak szybko, gdy karmię piersią?
Marti - to chyba Ty pisałaś o szwach rozpuszczalnych które nie chciały się rozpuścić. Chyba mam ten sam problem. Mam wrażenie, że jeden z nich wrasta pod skórę i wcale się nie rozpuszcza. Jak to było u Ciebie?
cześć dziewczyny! codziennie Was podczytuję, ale zawsze zabraknie mi czasu żeby coś napisać :) byliśmy na ważeniu- mała przybrała od wyjścia ze szpitala 200g- położna mówi, że super. ja też niestety poległam z karmieniem- mała nie chciała w ogóle łapać piersi, ściągałam laktatorem, ale też jakieś śmieszne ilości- cały dzień na 1 karmienie :( zresztą mała ulewała tylko moje mleczko... smutno mi trochę, ale cóż... od 3 dni mamy problem z gazami- mała prężyła się i budziła za każdą kupką czy bączkiem. wczoraj zmieniłam mleczko ze zwykłego bebilonu na comfort (nie wspomnę o cenie- masakra! ) dzisiaj wydaje się, że jest lepiej- ale zobaczymy. położna radziła ogrzewać brzuszek, kropelki na wzdęcia i masaż. czy któraś z Was miała taki problem? poza tym je ładnie co 3 godzinki. mąż mi bardzo pomaga- ja idę spać o 22, a on przejmuje małą. ja wstaję o 3-4 i 6-7 :)
Mnie kręgosłup boli, ale ewidentnie od zbyt długiego karmienia w pozycji siedzacej, po położeniu sie do łóżka na płasko boli dość mocno, ale po chwili ustaje.
Fizzy- a jakie kropelki dajesz dziecku?? ja od 2 dni espumisan dla niemowląt, ale poprawy nie widzę.Daje jej jeszcze lacidobaby i masuje t brzuszek , ale mała cierpi, steka, pezy sie a ledw baczki puszcza. Kupki znowu od 3 dni nie robiła. Serce m peka gdy na to wszystko musze patrzec , a nie moge jej pomóc. Obwiniam siebie ze pewnie jem cos co jej szkodzi, ale juz prawie nic nie jem-ze strachu i ciągle głodna jestem. Dzis wizyta u innego pediatry- moze on cos poradzi, bo jak nie to bede musiała jej codziennie czopki dawac - czego nie chce.
Fizzy- a jakie kropelki dajesz dziecku?? ja od 2 dni espumisan dla niemowląt, ale poprawy nie widzę.Daje jej jeszcze lacidobaby i masuje t brzuszek , ale mała cierpi, steka, pezy sie a ledw baczki puszcza. Kupki znowu od 3 dni nie robiła. Serce m peka gdy na to wszystko musze patrzec , a nie moge jej pomóc. Obwiniam siebie ze pewnie jem cos co jej szkodzi, ale juz prawie nic nie jem-ze strachu i ciągle głodna jestem. Dzis wizyta u innego pediatry- moze on cos poradzi, bo jak nie to bede musiała jej codziennie czopki dawac - czego nie chce.
mama0 - dzieki za link z sukienką:) Zaczęłam licytowac:)
Zglupialam juz z tym rozmiarem, nie mam pojecia w co ona bedzie wchodzic pod koniec kwietnia... Teraz juz nosi 62 lub 62/68.. Wczoraj cala siate za malych ciuchow z jej komody wyjęłam:)
Madziakin - włączalas Julce karuzelke? Zuzka chyba do niej dorosla, bo teraz co jej wlaczymy, to smieje sie do niej jak szalona:)
Wogole mala w ostatnich dniach straaasznie poszla do przodu, śmieje sie juz pełną gębą:), niesamowicie gada, piszczy, podnosi glowe coraz wyzej, w pionie tez coraz mniej kiwa:) no i co mnie najbardziej smieszy, jak lezy na brzuchu, to kombinuje nogami zeby sie przewrocic:) na razie udaje sie jej tylko znalezc na boku:)
Wczoraj ponad godzine ogladala tv w lezaczku az zasnela:)
Ja na bączki polecam Windi, wczoraj pierwszy raz uzylam, Zuza plakala i miala twardy brzuszek - kateter w pupkę, polecialo pare bączkow i bylo ok:)
Tylko nie oplaca sie kupowc calej paczki, tak jak ja to zrobilam. Producent zaleca,zeby uzywac je jednorazowo, ale zrobione sa z takiego gumo-plastiku, wystarczy wiec umyc, wypazyc i moga byc wielokrotnego:)
Zglupialam juz z tym rozmiarem, nie mam pojecia w co ona bedzie wchodzic pod koniec kwietnia... Teraz juz nosi 62 lub 62/68.. Wczoraj cala siate za malych ciuchow z jej komody wyjęłam:)
Madziakin - włączalas Julce karuzelke? Zuzka chyba do niej dorosla, bo teraz co jej wlaczymy, to smieje sie do niej jak szalona:)
Wogole mala w ostatnich dniach straaasznie poszla do przodu, śmieje sie juz pełną gębą:), niesamowicie gada, piszczy, podnosi glowe coraz wyzej, w pionie tez coraz mniej kiwa:) no i co mnie najbardziej smieszy, jak lezy na brzuchu, to kombinuje nogami zeby sie przewrocic:) na razie udaje sie jej tylko znalezc na boku:)
Wczoraj ponad godzine ogladala tv w lezaczku az zasnela:)
Ja na bączki polecam Windi, wczoraj pierwszy raz uzylam, Zuza plakala i miala twardy brzuszek - kateter w pupkę, polecialo pare bączkow i bylo ok:)
Tylko nie oplaca sie kupowc calej paczki, tak jak ja to zrobilam. Producent zaleca,zeby uzywac je jednorazowo, ale zrobione sa z takiego gumo-plastiku, wystarczy wiec umyc, wypazyc i moga byc wielokrotnego:)
Kręgosłup boli mnie jak jestem bardzo zmęczona, po całym dniu, chociaż od czasu do czasu boli mnie też, gdy zbyt długo noszę pas poporodowy - może to jest przyczyną? Poza tym schylanie, podnoszenie i noszenie małego też robi swoje.
Robię 6 Weidera, ale też kilka razy miałam dość mocny ból brzucha, po dłuższym przećwiczeniu. Najprawdopodobniej obkurcza się jeszcze macica. W zeszłym tygodniu miałam taki ból, że nie mogłam się wyprostować, myślałam, że już dostałam okres, a tu jednak nic.
Dobrze macie z tym spaniem, ja dziś znów ledwie żywa. Spałam łącznie 4 i pół godziny. W nocy sprawdzam, co ile budzi się mały, co ile ja i wszystko podliczam. Jakbym miała co najmniej obsesję, albo jakąś nerwicę natręstw ;) Nad ranem około 6-7, gdy jestem wykończona to mały już nie chce spać i od tego czasu jestem na nogach. Skaczę przy nim do około 10-11, dopiero po tym czasie zasypia.
Robię 6 Weidera, ale też kilka razy miałam dość mocny ból brzucha, po dłuższym przećwiczeniu. Najprawdopodobniej obkurcza się jeszcze macica. W zeszłym tygodniu miałam taki ból, że nie mogłam się wyprostować, myślałam, że już dostałam okres, a tu jednak nic.
Dobrze macie z tym spaniem, ja dziś znów ledwie żywa. Spałam łącznie 4 i pół godziny. W nocy sprawdzam, co ile budzi się mały, co ile ja i wszystko podliczam. Jakbym miała co najmniej obsesję, albo jakąś nerwicę natręstw ;) Nad ranem około 6-7, gdy jestem wykończona to mały już nie chce spać i od tego czasu jestem na nogach. Skaczę przy nim do około 10-11, dopiero po tym czasie zasypia.
położna poleciła mi esputicon- to właśnie odpowiednik espumisanu. po kropelkach jest lepiej, ale najskuteczniejszy termoforek na brzuszek, dobra też pieluszka rozgrzana żelazkiem. staramy się właśnie umówić na wizytę domową, bo szkoda mi do jutra czekać jak widzę jak się męczy bidulka. robimy też rowerek nóżkami i tzw. samolocik na przedramieniu muszą zwisać swobodnie nóżki i rączki- to też metody na ''odgazowanie''. napiszę co poleciła pediatra jeśli uda nam się dzisiaj wizyta.
Brygida - nie ma za co :)
Ja właśnie przeglądałam w poszukiwaniu czegoś na chrzest dla
małej :)
W poniedziałek idziemy do księdza dowiedzieć się co i jak i na kiedy ? i powoli coś załatwiać, bo czas leci...
Moja mała zaczęła od 62 (urodziła się 60 cm) teraz jeszcze w duże 62 wejdzie ale tak to już 68, ach ta ,,jednolita'' rozmiarówka :)
I też już 2 siatki odłożyłam :-)
U nas na szczęście problemów z brzuszkiem, bąkami nie ma. Pamiętam jak moja starsza się strasznie męczyła...
Zastanawia mnie tylko to jej jedzenie, nie wiem, ale czasami odnoszę wrażenie że Luśka się nie najada...
Ja właśnie przeglądałam w poszukiwaniu czegoś na chrzest dla
małej :)
W poniedziałek idziemy do księdza dowiedzieć się co i jak i na kiedy ? i powoli coś załatwiać, bo czas leci...
Moja mała zaczęła od 62 (urodziła się 60 cm) teraz jeszcze w duże 62 wejdzie ale tak to już 68, ach ta ,,jednolita'' rozmiarówka :)
I też już 2 siatki odłożyłam :-)
U nas na szczęście problemów z brzuszkiem, bąkami nie ma. Pamiętam jak moja starsza się strasznie męczyła...
Zastanawia mnie tylko to jej jedzenie, nie wiem, ale czasami odnoszę wrażenie że Luśka się nie najada...
my też na początku mieliśmy problem z gazami ale zaczęłam podawać małej kropelki i już jest ok.
Brygida, już włączam małej karuzelę i w końcu ją polubiła:) W ogóle zaczęła być bardziej 'kumata', wczoraj tak ładnie się do mnie uśmiechała i gaworzyła,że aż się popłakałam ze wzruszenia.... cudowne uczucie:) też już ładnie trzyma główkę, jak leży na brzuszku to tymi tak robi jakby chciała się podnieść, całą pupę podniesie , nogi tak robi jakby chciała już raczkować:) ogólnie duży postęp już zrobiła :) tylko jakoś ostatnio nie lubi tej maty edukacyjnej nie wiem czemu... marudzi zawsze jak ją tam kładę..
Brygida, już włączam małej karuzelę i w końcu ją polubiła:) W ogóle zaczęła być bardziej 'kumata', wczoraj tak ładnie się do mnie uśmiechała i gaworzyła,że aż się popłakałam ze wzruszenia.... cudowne uczucie:) też już ładnie trzyma główkę, jak leży na brzuszku to tymi tak robi jakby chciała się podnieść, całą pupę podniesie , nogi tak robi jakby chciała już raczkować:) ogólnie duży postęp już zrobiła :) tylko jakoś ostatnio nie lubi tej maty edukacyjnej nie wiem czemu... marudzi zawsze jak ją tam kładę..
U nas też problemy z brzuszkiem, czasem mały tak "strzela", cały czerwony.. ale za chwilę przechodzi i zasypia. Najszybciej uspakaja się przy piersi, jakoś nie podawałam jeszcze kropli ale jak piszecie, że pomaga, to kupię. Jak często to dawać?
Czy pamiętacie kiedy po raz pierwszy dostałyście macierzyński? Wypłacają równo miesiąc po porodzie?
Czy pamiętacie kiedy po raz pierwszy dostałyście macierzyński? Wypłacają równo miesiąc po porodzie?
szczepienia dzis nie mielismy, bo nie minelo 6 tyg - babce w rejestracji sie cos pochrzanilo, idziemy w pn, tymczasem mam wykaz aptek i bede dzwonic i pytac o ceny.
u nas tez ostatnio zaczely sie male problemy z brzuszkiem, ale od razu daje sab simplex i jest ok. Napina sie czasami jak chce baczka puscic, a jak cos grubszego, to bywa ze placze, ale tez nie zawsze. Niestety maly ulewa, je strasznie lapczywie a potem po 2h po karmieniu ulewa mimo odbicia. Je co ok 4-5h, pediatra napierw mi mowila, ze mam karmic czesciej a w mniejszych ilosciach zeby nie byl za mocno wyglodzony i nie pil lapczywie, a potem od razu ze mam przejsc na bebilon comfort, nie chce zmieniac mleka, no chyba ze to karmienie czestsze nie zda egzaminu.
co do bolu kregoslupa mnie wlasnie nie boli jak nosze pas, zreszta sporo czasu nie nosilam, bo m byl za duzy, dzis kupilam s i jest ok.
Iwo wazy 4500 , od 16/02 do 8/3 przytyl 900 g.
paula81 mi macierzynski wyplaca pracodawca i dostalam normalnie jak wyplate.
u nas tez ostatnio zaczely sie male problemy z brzuszkiem, ale od razu daje sab simplex i jest ok. Napina sie czasami jak chce baczka puscic, a jak cos grubszego, to bywa ze placze, ale tez nie zawsze. Niestety maly ulewa, je strasznie lapczywie a potem po 2h po karmieniu ulewa mimo odbicia. Je co ok 4-5h, pediatra napierw mi mowila, ze mam karmic czesciej a w mniejszych ilosciach zeby nie byl za mocno wyglodzony i nie pil lapczywie, a potem od razu ze mam przejsc na bebilon comfort, nie chce zmieniac mleka, no chyba ze to karmienie czestsze nie zda egzaminu.
co do bolu kregoslupa mnie wlasnie nie boli jak nosze pas, zreszta sporo czasu nie nosilam, bo m byl za duzy, dzis kupilam s i jest ok.
Iwo wazy 4500 , od 16/02 do 8/3 przytyl 900 g.
paula81 mi macierzynski wyplaca pracodawca i dostalam normalnie jak wyplate.
MartaB rzeczywiscie to moze byc juz 2 skok - strasznie zakrecona jestem :(
aha i co do mleka to jeszcze pozniej powiedziala ze nie zmieniac jak przybiera na wadze to to ulewanie nie jest grozne i mu przejdzie. I wez sie tu zapytaj o cos lekarza. W sumie to mam robic co chce - z tego wynika ;)
aha mam do oddania wit d+k prawie cale opakowanie, bo my z racji karmienia mm mamy tylko podawac wit d, jak ktoras chce to oddam za darmo, mieszkam niedaleko etc wiec przy okazji spaceru jak ktoras z Was mieszka blisko mozemy sie spotkac, szkoda wyrzucac.
aha i co do mleka to jeszcze pozniej powiedziala ze nie zmieniac jak przybiera na wadze to to ulewanie nie jest grozne i mu przejdzie. I wez sie tu zapytaj o cos lekarza. W sumie to mam robic co chce - z tego wynika ;)
aha mam do oddania wit d+k prawie cale opakowanie, bo my z racji karmienia mm mamy tylko podawac wit d, jak ktoras chce to oddam za darmo, mieszkam niedaleko etc wiec przy okazji spaceru jak ktoras z Was mieszka blisko mozemy sie spotkac, szkoda wyrzucac.
Ależ Wy zaiwaniacie z tym pisaniem:) człowiek tylko przeczyta a gdy ma napisać to nie ma czasu bo coś akurat jest do zrobienia...Ja czuję się już dużo lepiej,strasznie mi dokuczała kość ogonowa po porodzie,masakra,ani siedzieć,ani leżeć ,a o wstaniu już nie wspomnę...ale już z dnia na dzień jest coraz lepiej w końcu...moja waga spada całe szczęście..dużo nie jem,czasem nawet nie mam czasu zjeść bo ciągle coś jest do zrobienia w domu i korzystam póki mały śpi,bo jak nie śpi to uleżeć nie może i marudzi,a wtedy mogę zapomnieć o zrobieniu czegokolwiek.Ale ogólnie jest grzeczny,dużo śpi i je...tak co 3,4 godziny.W nocy ładnie śpi.Karmię mm bo moim mlekiem się nie najadał od samego początku i był płacz bo był głodny.Już w szpitalu mi go też dokarmiali.Mąż mi pomaga przy synku nie mogę powiedzieć..w nocy wstaje i robi mleko przynosząc mi go do łóżka( bo śpi w łóżeczku) a ja go karmię i lulam.Lampka może się świecić nawet całą noc,ale nie ma takiej potrzeby gdyż niuniek ładnie śpi.Zapalam tylko do karmienia albo mam w telefonie fajną latarkę i to zupełnie wystarcza.Na spacerki chodzimy i synek ładnie śpi na świeżym powietrzu. Usg bioderek mamy 21go i 50zł.mnie to wyniesie.Szczepienie za jakieś 2 tyg.A tak poza tym to jest ok.Troszkę poprzeziębiani jesteśmy oprócz młodego oczywiście bo on jako jedyny się trzyma i bardzo dobrze.Do pomocy nikogo bliskiego nie mam tutaj,wszyscy daleko niestety więc musimy sobie radzić sami.Była mama na początku ale już pojechała i radzimy sobie sami teraz. Córcia jest zazdrosna trochę o małego,zrobiła się nieposłuszna że szok,ale tak chce zwrócić na siebie uwagę niestety.Staram się jej też poświęcać trochę czasu by nie czuła się odsunięta.Także jak narazie jestem miło zaskoczona(odpukać),myślałam że będzie gorzej jak mały będzie z nami...ale nie jest najgorzej:) Jest dużo spokojniej niż jak córcia się urodziła.
Ja tez byłam wczoraj u pediatry- w związku z tym brzuszkiem Zuzi. Okazało sie ze ona nie ma prawdopodobnie problemu z zaparciem, tylko z gazami. Dostalismy taki roztwór do picie DEBRIDAt i doraźnie WINDI- jest to taka rurka, ktora wkłada ie do tyłka dzieciaka i niby gazy odchodza. Jest ona dość duza i w zasadzie nie wsdzałam jej, boje sie. Macie jakies doswiadczenie własnie z ta rurka??????????????????
Dostalismy tez skierowanie na usg brzuszka- zobaczymy czy wszystko wporzadku. Ale najprawdopodobniej to te gazy zbieraja sie dlatego, że ona łapczywie je i połyka duzo powietrza. A je często, co 2,5- 3 godz, a mimo to je jakby jedzenia nie widziała.
Dostalismy tez skierowanie na usg brzuszka- zobaczymy czy wszystko wporzadku. Ale najprawdopodobniej to te gazy zbieraja sie dlatego, że ona łapczywie je i połyka duzo powietrza. A je często, co 2,5- 3 godz, a mimo to je jakby jedzenia nie widziała.
Paula81- ja dostalam macierzynski jakos 1,5 mies. po porodzie, od razu za 2 mies - styczen i luty.
niewiem1303 - daj znac jak podzwonisz, ciekawa jestem jakie sa roznice cenowe i gdzie najtaniej..
oolenka1 - no tak, rurka sama w sobie jest spora, ale wsadzamy tylko tą cieńszą część, no i nie wsadzisz nawet jej calej, bo ta grubsza czesc zatrzyma sie na posladkach dziecka. Jest calkowicie bezpieczna (mi udaje sie ja wsadzic max na 1,5cm) i np. mojej Zuzi calkowicie nie sprawia problemu,ze ma ja w pupie:)
niewiem1303 - daj znac jak podzwonisz, ciekawa jestem jakie sa roznice cenowe i gdzie najtaniej..
oolenka1 - no tak, rurka sama w sobie jest spora, ale wsadzamy tylko tą cieńszą część, no i nie wsadzisz nawet jej calej, bo ta grubsza czesc zatrzyma sie na posladkach dziecka. Jest calkowicie bezpieczna (mi udaje sie ja wsadzic max na 1,5cm) i np. mojej Zuzi calkowicie nie sprawia problemu,ze ma ja w pupie:)
anka1984 - niestety zmagamy się z ropiejącymi oczkami. Pediatra przepisała nam kropelki do oczu (3 razy dziennie zakrapiamy), do tego pokazała nam jak wykonywać masaż, by udrożnić kanaliki łzowe. Stosujemy to już tydzień, dodatkowo przemywamy solą fizjologiczną. Jest trochę lepiej, ale nie nadzwyczajnie. Jak problem będzie cały czas, trzeba będzie udać się do okulisty na przetykanie kanalików. :(
obeszlismy z m wszystkie apteki w poblizu, najtaniej za szczepionki wychodzi w aptece przy szpitalu na zaspie... Zreszta potwierdzila to moja znajoma, ktora pracuje w aptece, ze te przy szpitalne maja lepsze ceny w hurtowniach, bo najwoecej tam sie zamawia.
podkusilo mi i kupilam dla Iwo bebilon a.r. - wypil ze smakiem, ale jemu wszytsko jedno jakie mleko sie da, byleby duzo bylo ;)
mleko zupelnie inne niz hipp, to ze geste to rozumiem - bo ma zapobiegac ulewaniu, ale pieni sie okropnie i smierdzi, mam nadzieje ze po nim nie bedzie ju ulewal i nie dostanie kolek.
wczoraj robilam maly eksperyment. Przed kazdym posilkiem dawalam mu 8-10 kropli sab simplex na lyzeczce i potem butla - przespal rewelacyjnie cala noc, zadnych wzdec i prezenia sie, pobudka byla tylko na butle, rano kropelek nie dalam - no i juz tak milo nie bylo, teraz tez dalam i spi (slysze jak pochrapuje ;))
Mlody nie ma typowych kolek on nalyka sie powietrza jak je i stad te dolegliowsci. Nie sprawdza sie u nas dawanie mu jedzenia czesciej a mniej, on chce duzo zjesc a rzadziej, jak nie dostanie tyle ile chce to jest ryk.
Oj uczymy sie siebie caly czas.... ;)
podkusilo mi i kupilam dla Iwo bebilon a.r. - wypil ze smakiem, ale jemu wszytsko jedno jakie mleko sie da, byleby duzo bylo ;)
mleko zupelnie inne niz hipp, to ze geste to rozumiem - bo ma zapobiegac ulewaniu, ale pieni sie okropnie i smierdzi, mam nadzieje ze po nim nie bedzie ju ulewal i nie dostanie kolek.
wczoraj robilam maly eksperyment. Przed kazdym posilkiem dawalam mu 8-10 kropli sab simplex na lyzeczce i potem butla - przespal rewelacyjnie cala noc, zadnych wzdec i prezenia sie, pobudka byla tylko na butle, rano kropelek nie dalam - no i juz tak milo nie bylo, teraz tez dalam i spi (slysze jak pochrapuje ;))
Mlody nie ma typowych kolek on nalyka sie powietrza jak je i stad te dolegliowsci. Nie sprawdza sie u nas dawanie mu jedzenia czesciej a mniej, on chce duzo zjesc a rzadziej, jak nie dostanie tyle ile chce to jest ryk.
Oj uczymy sie siebie caly czas.... ;)
Witajcie,my dzis po usg bioderek.Masakra jakas z tym usg-a raczej lekarzem.W 20 minut załatwil z 10mam.3minuty na kazde dziecko!!!bylismy u pediatry tez w zwiazku z noskiem a mianowice małylm charczeniem.moja pediatra w odeslala mnie do poradni laktacyjnej-nie pojde tam bo po co.Twierdzi,ze nie ma takiego czegos jak brak pokarmu,ze nalezy mala przystawiac czesto i mleko bedzie w dostatecznej ilosci ale trzeba chciec.Moj jak to uslyszal to zaczal mi marudzic.A tesciowa lezy chora i czyta co powinnam jesc!!!I nadaje wtedy mojemu przez tele.Mala ma zaparcia mimo,ze daje herbatke.Jak bedzie plakac na kupe-moj oczywiscie znowu siadzie na mnie,ze to moja wina!!I to dogadywanie-wiecie co mi rano przy sniadaniu powiedzial??Ze zamiast kwiatow myslał nad karnetem na basen dla mnie.Dodal dla wielorybow i fok.Zygac mi sie chce jak to slysze,oczy zaraz szkliste.Czasem nie mam ochoty sie do niego przytulic.wlasnie za to.To nic,ze pomaga przy malej....Mi po takich slowach spada samoocena.On tego nie wie,ale jak kiedys mu wygarne to kto wie jak sie to zakonczy...Mamy juz chrzciny załatwione-8kwiecien.MOPS odnosnie becikowego tez.Od 9 rano o 15 bylismy w domku,a mala slicznie spala.Nawet na plaze sie wybralismy.
tekila- współczuję, ale tak jak pisała niewiem- nie daj się!! A co do męża - to szkoda gadać. Pewnie, najlepiej niech ktoś obcy dziecko urodzi i wstaje kilka razy w nocy, a wtedy my byłybysmy piekne, zgrabne, bez rozstepow i cellulitu, wypoczete i usmiechniete.
brygida- czyli ta rurka(windi) sprawdza sie?? Jak czesto ja uzywasz???
Mała od kilku dni strasznie ulewa, idzie ustami i nosem. poza tym krztusi sie i juz przewracałam ja do gory nogami, bo nie oddychala chwile. Ona tak straszne łapczywie je, ze nie wiem co robic.
brygida- czyli ta rurka(windi) sprawdza sie?? Jak czesto ja uzywasz???
Mała od kilku dni strasznie ulewa, idzie ustami i nosem. poza tym krztusi sie i juz przewracałam ja do gory nogami, bo nie oddychala chwile. Ona tak straszne łapczywie je, ze nie wiem co robic.
tekila28 współczuje męża i presji na karmienie.
Kurcze Tekila tupnij nogą, warknij sobie, i rób to co uważasz i jak uważasz :) Głowa do góry, nie daj się, kurcze !
Ja pierdziu, nie masz mleka to nie karmisz i nikomu nic do tego, wystarczy Ci Twoich wątpliwości i złości na samą siebie za niemożliwość wykarmienia dziecka. Bynajmniej ja tak miałam.
Kurcze Tekila tupnij nogą, warknij sobie, i rób to co uważasz i jak uważasz :) Głowa do góry, nie daj się, kurcze !
Ja pierdziu, nie masz mleka to nie karmisz i nikomu nic do tego, wystarczy Ci Twoich wątpliwości i złości na samą siebie za niemożliwość wykarmienia dziecka. Bynajmniej ja tak miałam.
olenka moj tez ulewal i nosem i buzka, krztusil sie zawsze przy karmieniu... od wczoraj (tfu, tfu) jest lepiej po zmianie mleka, tylko qpy nie bylo ale baczki owszem...
mnie wkurza m bo malo mi pomaga, czuje ze jestem z tym wszytskim sama. Pranie, prasowanie, sprzatanie, opieka nad malym (spie z nim w innym pokoju)... chodze i warcze na niego i czasami sie zastanawiam : skoro mi nie pomaga, nie jest mi potrzebny do niczego...
jak o cos prosze to jest wymowne westchniecie, ze sie odechciewa...
mnie wkurza m bo malo mi pomaga, czuje ze jestem z tym wszytskim sama. Pranie, prasowanie, sprzatanie, opieka nad malym (spie z nim w innym pokoju)... chodze i warcze na niego i czasami sie zastanawiam : skoro mi nie pomaga, nie jest mi potrzebny do niczego...
jak o cos prosze to jest wymowne westchniecie, ze sie odechciewa...
Tekla, kurcze pogadaj z m i powiedz mu, że powinien Cie wspierać w "inny" sposób, może on myśli, że takim gadaniem Cie zmobilizuje, uświadom mu, że wręcz odwrotnie. Masakra z tymi chłopami, ale nie martw się, większość z nich tak ma, mój też raczej z komplementami na bakier, częściej słyszę, że brzuch mam na 6ty miesiąc itd.
Olenka, ja mam tak samo z głodem, ale najgorzej ze słodyczami.. postanowiłam sobie jeść mniej z okazji Wielkiego Postu, ale nie idzie mi w ogóle.
Ten sab simplex to w aptekach się kupuje? Mój też dużo łyka powietrza i potem brzuszek boli, skoro pomaga to chętnie wypróbuję.
Olenka, ja mam tak samo z głodem, ale najgorzej ze słodyczami.. postanowiłam sobie jeść mniej z okazji Wielkiego Postu, ale nie idzie mi w ogóle.
Ten sab simplex to w aptekach się kupuje? Mój też dużo łyka powietrza i potem brzuszek boli, skoro pomaga to chętnie wypróbuję.
Paula81 ja sprowadzam sab simplex z niemiec bo niby lepsze, ale mam tez espumisan (czy jakos tak sie pisze) tez jest ok, tylko tego leku trzeba dac wiecej. No i za rada lekarza parze zwykla herbate z koperku (nie ta slodka granulowana) i daje miedzy karmieniami.
kurde martwie sie bo qpy nie ma 2 dni :(
jak jutro nic nie wyjdzie chyba musze pomyslec o czopkach ;/
kurde martwie sie bo qpy nie ma 2 dni :(
jak jutro nic nie wyjdzie chyba musze pomyslec o czopkach ;/
Tekila - kurczę, masakra jakaś. Rób jak Ci dziewczyny doradzają, czyli tupnij nogą i rób to co uważasz za słuszne. A może po prostu facet nie zdaje sobie sprawy jak na Ciebie wpływa jego zachowanie? Może faktycznie uważa że te przytyki to motywowanie:/ Kurczę jak nie rozumie sam to powiedz mu dosadnie, najwyżej jego też zaboli jak usłyszy coś przykrego.
Poza tym... czytałaś kiedyś taką książkę "Sekret"? Jest sporo książek tego typu, ale w "Sekrecie" jest zebrana cała ideologia do kupy. Chodzi o to, że gdy się myśli pozytywnie, to przyciąga się pozytywne wydarzenia;) Brzmi jak bajka, ale działa. Coś w stylu: "mąż mi pomaga", "chudnę", "teściowa jest ok", "ze wszystkim sobie radzę!".
Poza tym... czytałaś kiedyś taką książkę "Sekret"? Jest sporo książek tego typu, ale w "Sekrecie" jest zebrana cała ideologia do kupy. Chodzi o to, że gdy się myśli pozytywnie, to przyciąga się pozytywne wydarzenia;) Brzmi jak bajka, ale działa. Coś w stylu: "mąż mi pomaga", "chudnę", "teściowa jest ok", "ze wszystkim sobie radzę!".
Jeśli chodzi o jedzenie, to wcale nie jestem głodna. Tak jakby wraz z porodem uciekł ze mnie cały apetyt;) Czasem muszę sobie przypominać że czas zjeść kolację. Czytałam że niektóre kobiety mają depresję poporodową, a inne mają np. brak apetytu. Takie "schorzenie" to ja mogę mieć, mogę na nie cierpieć nawet wieeele lat;) Z chęcią;) Oczywiście chcę wciąż mieć pokarm, więc jem śniadania, obiady i kolacje, tylko nieduże. Słodycze mogą dla mnie nie istnieć. Jedyne na co zawsze mam ochotę to kawa zbożowa z mlekiem. No ale ja zawsze byłam kawoszem;)
Schudłam już 17,5kg, zostało jeszcze dużo... Mój plan to do września wrócić do wagi 60kg, czyli do wagi sprzed starania się o dziecko i brania różnych leków. Jeszcze ponad 20 kilo... Ciekawe czy dam radę...
Schudłam już 17,5kg, zostało jeszcze dużo... Mój plan to do września wrócić do wagi 60kg, czyli do wagi sprzed starania się o dziecko i brania różnych leków. Jeszcze ponad 20 kilo... Ciekawe czy dam radę...
Zuzka ma straszne potówki, niby codziennie część znika, ale za to inna część znów się pojawia:( Przemywałam wodą przegotowaną kilka razy dziennie, obniżyłam temperaturę w pokoju, nawet znalazłam przepis na miksturę z wody i sody i przemywałam tym, ale nic nie pomaga:( Wczoraj się wkurzyłam i prawie poryczałam. Zuzka wygląda okropnie:( No nic, jutro chyba pójdę z nią do lekarza.
Mój M ważył się wczoraj z Zulką i obliczył że ona już waży 5400! Czy to możliwe żeby dziecko za szybko przybierało na wadze jeśli jest tylko na piersi? Od wyjścia ze szpitala, czyli przez miesiąc, przybrała 1800!
Mój M ważył się wczoraj z Zulką i obliczył że ona już waży 5400! Czy to możliwe żeby dziecko za szybko przybierało na wadze jeśli jest tylko na piersi? Od wyjścia ze szpitala, czyli przez miesiąc, przybrała 1800!
Jeszcze chciałam Was zapytać o jedną rzecz... Większości z nas kończy się połóg, lub już się skończył. Jak tam z seksem?;) U mnie na razie cisza, jeszcze coś tam ze mnie leci, czekam do wizyty u mojej gin, no a poza tym mam strasznego stracha jak to będzie jak już z moim M spróbujemy. Kurczę, przecież mi się tam na pewno wszystko pozmieniało. Po infekcji krocza, którą dostałam w prezencie od szpitala, musiałam obserwować w lusterku jak to się goi, no i kurczę widzę że szycie krocza ok, ale reszta... chyba już inaczej wyglądam niż wcześniej:(
Ja o seksie nie myślę, po pierwsze nie mam ochoty wogóle, a po drugie mam jeszcze szwy na szyjce macicy i ginekolog powiedział ze najlepiej jak przez pół roku bym seksu nie uprawiała, mi to pasuje ale mężowi chyba nie :)
Pisałam, ze Zuzia kupki zrobic nie moze,ze ma wzdecia i duzy brzuszek. Na tydzien odstawiłam nabiał, ale nic sie nie ruszyło, jem cały czas lekkostrawne rzeczy i nic. Espumisan nie pomógł.Od 3 dni znowu nabiał zaczełam jesc i ta zawiesine (co pediatra zapisała) podaje jej. Od wczoraj sukces- kupka codziennie, a nawet 2 razy dziennie. Nie wiedziałam ze moge byc taka szczesliwa z tego powodu
No ja słodyczy to wogóle nie jadłam od porodu czyli gdzies z 1,5 miesiaca, boje sie ze małaej zaszkodze. A gosci mamy czesto, ciasto na stole- a ja nic. Jem raczej mało i dlatego głodna chodze-ale naprawde nie wiem co jesc by jej nie zaszkodzic .W zasadzie teraz, gdy juz kupki sa to pewnie rozszerze swoja diete i bedzie lepiej.
Pisałam, ze Zuzia kupki zrobic nie moze,ze ma wzdecia i duzy brzuszek. Na tydzien odstawiłam nabiał, ale nic sie nie ruszyło, jem cały czas lekkostrawne rzeczy i nic. Espumisan nie pomógł.Od 3 dni znowu nabiał zaczełam jesc i ta zawiesine (co pediatra zapisała) podaje jej. Od wczoraj sukces- kupka codziennie, a nawet 2 razy dziennie. Nie wiedziałam ze moge byc taka szczesliwa z tego powodu
No ja słodyczy to wogóle nie jadłam od porodu czyli gdzies z 1,5 miesiaca, boje sie ze małaej zaszkodze. A gosci mamy czesto, ciasto na stole- a ja nic. Jem raczej mało i dlatego głodna chodze-ale naprawde nie wiem co jesc by jej nie zaszkodzic .W zasadzie teraz, gdy juz kupki sa to pewnie rozszerze swoja diete i bedzie lepiej.
nie chcę zapeszać, ale mała spała dzisiaj w nocy jak aniołek. w ciągu dnia też super- kupka bez płaczu. nie wiem czy to krople czy zmiana mleka. uśmiechnięta i pogodna, aż miło popatrzeć i zaraz mniej nerwowa jestem.
my już z mężem nie możemy się doczekać :) ale to dopiero 2 tydzień, więc chwile jeszcze odczekamy.
ja na mojego nie mogę narzekać, kochany pomaga- bierze 2 karmienia w nocy, a ja sobie lulam i jestem wypoczęta.
my już z mężem nie możemy się doczekać :) ale to dopiero 2 tydzień, więc chwile jeszcze odczekamy.
ja na mojego nie mogę narzekać, kochany pomaga- bierze 2 karmienia w nocy, a ja sobie lulam i jestem wypoczęta.
Fizzy dobrze masz z tym spaniem i wstawaniem męża do dziecka. :)
U nas wygląda to w ten sposób, że wstajemy razem - ja zaczynam przewijanie, a mój mąż przygotowuje mleko. Gdy przewinę małego, mleko gotowe do podania, mąż idzie dalej spać, a ja jeszcze troszkę się męczę. Jeżeli nakarmię i Staś idzie od razu spać to jest cudownie, ale czasem bywa tak, że jeszcze godzinę do niego chodzę, przykrywam, głaszczę albo biorę do nas do łóżka.
U mnie już 5 tygodni od porodu, pod koniec przyszłego tygodnia mogę umawiać się do ginekolog. Na razie kompletnie nie interesują mnie sprawy łóżkowe i jest mi z tym wygodnie. :)
Czy któraś z Was ma może leżaczek bujaczek fisher price - tropikalny las? Zastanawiam się nad kupnem.
U nas wygląda to w ten sposób, że wstajemy razem - ja zaczynam przewijanie, a mój mąż przygotowuje mleko. Gdy przewinę małego, mleko gotowe do podania, mąż idzie dalej spać, a ja jeszcze troszkę się męczę. Jeżeli nakarmię i Staś idzie od razu spać to jest cudownie, ale czasem bywa tak, że jeszcze godzinę do niego chodzę, przykrywam, głaszczę albo biorę do nas do łóżka.
U mnie już 5 tygodni od porodu, pod koniec przyszłego tygodnia mogę umawiać się do ginekolog. Na razie kompletnie nie interesują mnie sprawy łóżkowe i jest mi z tym wygodnie. :)
Czy któraś z Was ma może leżaczek bujaczek fisher price - tropikalny las? Zastanawiam się nad kupnem.
Ja też nie mogę narzekać na mojego lubego :) Wczoraj został z mała a ja dostałam wychodne na zakupy po Galerii Bałtyckiej :) Na szczęście mój aniołek śpi w nocy jak nieprzytomny i budzi się max dwa razy na jedzenie wiec wystarcza ze ja wstaje bo i tak karmie piersią a tatuś sobie kima. U nas planuje seksik na rocznicę. Taki prezencik będzie ;)
Kupiłam już mojej córci 5 różnych rodzajów smoczków i żadnego nie chce. Wypluwa albo się dławi. Ale czasem zassie na chwile jak najęta i znów wypluwa.
Kupiłam już mojej córci 5 różnych rodzajów smoczków i żadnego nie chce. Wypluwa albo się dławi. Ale czasem zassie na chwile jak najęta i znów wypluwa.
Mój mąż też mi dużo pomaga. Często zostawiam go z dzieckiem i super sobie radzi. W nocy mały się budzi 2 razy na karmienie i zasypia jak aniołek. W dzień jak jest możliwość to mąż bierze go na spacer a ja w tym czasie śpie:)
Najgorzej jest z zasypianiem. Po kąpieli synek robi się marudny i płaczliwy. Wczoraj wykąpałam go o 20 a zasnął po wielkich przebojach o 22 i o dziwo ze smoczkiem którego dotychczas nienawidził
U mnie połóg już się kończy ale jeszcze leciutko plamie więc o sexie na razie nie myślę kurcze nawet ochoty nie mam. Kupiłam sobie wczoraj piękną bieliznę na ten "pierwszy raz" ale chyba trochę poleży w szafie:)
Od kilu dni jem nabiał i mam nadzieje, że dziecku nie zaszkodzi i wypiłam kawę zbożową z mlekiem ach jakie to było przyjemne lepsze od orgazmu hihi.
Najgorsze jest to, że jedna pierś zrobiła się większa od drugiej i wyglądam dziwacznie:/ oby tylko po karmieniu zrobiły się równe
Najgorzej jest z zasypianiem. Po kąpieli synek robi się marudny i płaczliwy. Wczoraj wykąpałam go o 20 a zasnął po wielkich przebojach o 22 i o dziwo ze smoczkiem którego dotychczas nienawidził
U mnie połóg już się kończy ale jeszcze leciutko plamie więc o sexie na razie nie myślę kurcze nawet ochoty nie mam. Kupiłam sobie wczoraj piękną bieliznę na ten "pierwszy raz" ale chyba trochę poleży w szafie:)
Od kilu dni jem nabiał i mam nadzieje, że dziecku nie zaszkodzi i wypiłam kawę zbożową z mlekiem ach jakie to było przyjemne lepsze od orgazmu hihi.
Najgorsze jest to, że jedna pierś zrobiła się większa od drugiej i wyglądam dziwacznie:/ oby tylko po karmieniu zrobiły się równe
witajcie.:) Ktos tu temat seksu.... ehhhhh .Moze by sie chcialo...ale u mnie to bariera psychiczna i niechec.Raczej do mojego. Uzasadniona jego dogadywaniem,nic a nic nie probuje i nie mysle o tym.Da sie zyc i jest dobrze.Obawiam sie ,ze kolejne zblizenie bedzie ..na kolejne dziecko he he :) o ile bede chciala.Zarty zartami....ale to przykre. Ahhh nie mozna miec wszystkiego,los podarowal mi coreczke mega sliczna i zdrowa a ukarał chlopem z trudnym charakterem.Mialam wczoraj gosci-praktycznie od rana do wieczora.I wiecie co-moja ciotka kochana znalazla u mnie 1 siwego wlosa!!!!Szok!!!!chyba siwieje przy moim :/
wiekszym problemem bedzie stroj dla mnie :).Przeciez jako mloda mama nie pojde ubrana byle jak.ale co kupic ??By dobrze wygladac i sie dobrze czuc przede wszystkim.a uroczystosc po bedzie w domku.Problem to liczba gosci-oczywiscie ja przy kuchni(ciasta,miesa itd),planuje tak 13osob. Tylko naprawde najblizsza rodzina-gdybym chciala tak zaprosic cala moja najblizsza rodzine(7rodzenstwa-czesc juz ma swe polowki) to bylo by wesele :).Mojemu i tak za duzo ludzi,jakby to on siedzial w kuchni :/
hej dziewczyny, normalnie nie nadążam z czytaniem. Podczytuje cały czas ale jakoś czasu nie mam żeby coś napisać :P Ostatnio wylądowaliśmy w szpitalu po naszej chorobie z podejrzeniem zapalenia płuc ale na szczęście wszystko jest oki (ale strachu się najadłam)
Co do seksu to my juz mamy ten "pierwszy raz" :P za sobą po przerwie poł rocznej i było naprawdę fajnie. mąż tyle ile daje rade to mi pomaga. neistety pracuje na zmiany i czesto nie ma go od 12 do 22 w domu więc jestem sama. Ale jak tylko chce to zostaje z małą a ja mam wychodne. tylko niestety nie słyszy małej jak się budzi rano więc jak musze wyjść wcześnie rano to budzę go tak żeby wstał i się ubrał i już nie spał hehe. Ostatnio jak mu powiedziałam o 6 żeby małą nakarmił bo muszę wyjść zaraz to powiedział "nie chce mi sie' to rece mi opadły no ale nie moge narzekac bo naprawdę pomocny jest.
kilogramów do zrzucenia sprzed ciąży nie mam juz żadnych ale dla samej siebie jeszcze z 5 bym zrzuciła, muszę pomysleć o jakiejś diecie ale ciężko mi będzie bez słodyczy i coli (może pomysle znowu o dukanie tam można cole zero pić i zawsze jakieś słodkości też sobie robiłam z przepisów z książki)
Mała w nocy śpi pięknie dziś np od 21 do 6:30 poprostu w nocy to jest aniołek :)
Co do kąpieli to Zośka też ją uwielbia zawsze jest uśmiechnięta tylko zaczyna marudzić jak już ją na ręcznik przekładam bo to czas wycierania i czyszczenia noska a tego to niecierpi drze się jakby ją ze skóry obdzierali. W przyszłym miesiący jak pozbędziemy się katarku to wybieramy się na basen w Gdyni są takie zajęcia dla maluszków takich więc moż byc ciekawie.
Co do seksu to my juz mamy ten "pierwszy raz" :P za sobą po przerwie poł rocznej i było naprawdę fajnie. mąż tyle ile daje rade to mi pomaga. neistety pracuje na zmiany i czesto nie ma go od 12 do 22 w domu więc jestem sama. Ale jak tylko chce to zostaje z małą a ja mam wychodne. tylko niestety nie słyszy małej jak się budzi rano więc jak musze wyjść wcześnie rano to budzę go tak żeby wstał i się ubrał i już nie spał hehe. Ostatnio jak mu powiedziałam o 6 żeby małą nakarmił bo muszę wyjść zaraz to powiedział "nie chce mi sie' to rece mi opadły no ale nie moge narzekac bo naprawdę pomocny jest.
kilogramów do zrzucenia sprzed ciąży nie mam juz żadnych ale dla samej siebie jeszcze z 5 bym zrzuciła, muszę pomysleć o jakiejś diecie ale ciężko mi będzie bez słodyczy i coli (może pomysle znowu o dukanie tam można cole zero pić i zawsze jakieś słodkości też sobie robiłam z przepisów z książki)
Mała w nocy śpi pięknie dziś np od 21 do 6:30 poprostu w nocy to jest aniołek :)
Co do kąpieli to Zośka też ją uwielbia zawsze jest uśmiechnięta tylko zaczyna marudzić jak już ją na ręcznik przekładam bo to czas wycierania i czyszczenia noska a tego to niecierpi drze się jakby ją ze skóry obdzierali. W przyszłym miesiący jak pozbędziemy się katarku to wybieramy się na basen w Gdyni są takie zajęcia dla maluszków takich więc moż byc ciekawie.
W szoku jestem czytajac ze dziecko spał cała noc, oczywiście zazdroszcze, bo u nas tak nie jest.jesli Zuzia zasnie o 21 to pobudka o 24, potem o 2 i ok 6-wtedy nie spi juz do ok 9. Czesto jest tez tak, ze jak sie budzi w nocy to nie na pół godzinki, tylko tak z 1,5 .
Natomiast uwielbia kapiel i nie ma nic przeciwko balsamowaniu i ubieraniu, takze z tym problemu nie mamy.
Natomiast uwielbia kapiel i nie ma nic przeciwko balsamowaniu i ubieraniu, takze z tym problemu nie mamy.
Mi zostało do zrzucenia jeszcze z 6 kg, uwazam ze nie jest to duzo, zwazywszy na to, ze w ciąży przytyłam az 22 kg. Nie wygladam tak źle, zdarzało sie ze ważyłam tyle ile teraz przed ciążą, ale teraz jest inaczej, nie mam wyrzutów sumienia- przeciez dopiero co dziecko urodziłam, a waga i tak sama powoli spada. Oczywiscie gdybym nie karmiła piersia to pewnie juz od dawna bym słodycze jadała i musialabym tez na tego dukana znów liczyc :). Jednak tak jak pisałam wczesniej- głodna jestem non stop, mimo tego ze jem normalne posiłki ( tyle ze lekkostrawne i nie podjadam miedzy nimi).
Pamiętam że ktoś prosił mnie o numer na usg bioderek (ale nie pamiętam kto) :) jesli to dalej aktualne to : 506 076 818 doktor Damaszke (w sumie nie doktor a radiolog) przyjmuje w pon 17-19 środa 16-18 i sobota 10-13 Wejherowo sobieskiego na przeciwko zusu (tam gdzie bank pko) 2 pietro pokój 14
Co do kolek to polecam bobotic u nas zdał egzamin śpiewająco
Co do kolek to polecam bobotic u nas zdał egzamin śpiewająco
http://forum.trojmiasto.pl/Bezplatne-Spotkania-Dla-Mam-t319044,1,130.html dziewczyny może któraś jest chętna żeby się wybrać?? i czy któraś wie gdzie jest ten cały pandinek żeby mi wytłumaczyć drogę
Hej dziewczyny-no ja normalnie nie nadążam czytać:)
Ja to w domu mam teraz trójkę dzieci-wychodzi ta moja dobroć i wyręczanie męża i córki we wszystkim. Cholera mnie jednak bierze jak on ma odkurzyć a potem widzę , że żle to zrobił !!!
Dobrze, że chociaż na zakupy sama idę i na aerobik 3 razy w tygodniu, bo bym chyba ocipiała .Moja 10 letnia córka wkółko mnie woła o wszystko-pracuję nad tym, aby była bardziej samodzielna. Zastanawiam się czy mogłaby sobie sama suszyć włosy suszarką?
Brygida-czy ty juz zaczełaś brac te pyle? Krwawisz po nich? Bo ja cały czas:(
Czy któraś z Was może bierze cerazette?
Mój synuś na szczęscie przestał aż tak ulewać , ale widzę, że to moja zasługa-karmię go prawie w pionie oparci jesteśmy o zagłówek łóżka i już mnie tak ciało nie boli. Wcześniej czułam sie tak jakbym odleżyny miała-ból ręki, łokcia i pleców. Żadnej maści nie mogę stosować , bo na wszystkich są przeciwskazania jak sie karmi piersią.
Karmienie mi idzie całkiem niezle-mały dostaje tylko 120ml na dobę Bebilonu. Teraz długo go nosze po karmieniu i prawie zawsze odbije:)
Wczoraj przespał pierwszy raz 5 godz!!!!Spałam jak zabita:))
Ja to w domu mam teraz trójkę dzieci-wychodzi ta moja dobroć i wyręczanie męża i córki we wszystkim. Cholera mnie jednak bierze jak on ma odkurzyć a potem widzę , że żle to zrobił !!!
Dobrze, że chociaż na zakupy sama idę i na aerobik 3 razy w tygodniu, bo bym chyba ocipiała .Moja 10 letnia córka wkółko mnie woła o wszystko-pracuję nad tym, aby była bardziej samodzielna. Zastanawiam się czy mogłaby sobie sama suszyć włosy suszarką?
Brygida-czy ty juz zaczełaś brac te pyle? Krwawisz po nich? Bo ja cały czas:(
Czy któraś z Was może bierze cerazette?
Mój synuś na szczęscie przestał aż tak ulewać , ale widzę, że to moja zasługa-karmię go prawie w pionie oparci jesteśmy o zagłówek łóżka i już mnie tak ciało nie boli. Wcześniej czułam sie tak jakbym odleżyny miała-ból ręki, łokcia i pleców. Żadnej maści nie mogę stosować , bo na wszystkich są przeciwskazania jak sie karmi piersią.
Karmienie mi idzie całkiem niezle-mały dostaje tylko 120ml na dobę Bebilonu. Teraz długo go nosze po karmieniu i prawie zawsze odbije:)
Wczoraj przespał pierwszy raz 5 godz!!!!Spałam jak zabita:))
oolenka1 - opisałaś dokładnie przebieg mojej nocy. Mały budzi się w tych samych godzinach, co Twoje dziecko! Od 6-7 jestem już na nogach, bo moje dziecko jest wyspane. Tym przerywanym snem, śpię łącznie maksymalnie 6 godzin. :( Staś nigdy nie przespał dłużej niż 4 godziny.
Agatka88 - a możesz coś więcej powiedzieć na temat tych zajęć pływania dla dzieci? Mój Staś uwielbia wodę, widać, że nie chce wychodzić z wanienki. Płacz jest dopiero przy wycieraniu, ale też nie zawsze.
Agatka88 - a możesz coś więcej powiedzieć na temat tych zajęć pływania dla dzieci? Mój Staś uwielbia wodę, widać, że nie chce wychodzić z wanienki. Płacz jest dopiero przy wycieraniu, ale też nie zawsze.
Ach, my po wizycie u księdza i wstępnym ustaleniu terminu chrzcin :) W sumie dawno nie spotkałam takiego ludzkiego księdza :) No i nieco zaskoczył mnie fakt, oficjalnego cennika a nie tradycyjnie ,, co łaska, nie mniej niż ... '' :-)
Byliśmy wczoraj z małą w laboratorium pobrać krew na tsh i ft4, płaczu było...
Luśka pierwsze kąpiele z wielkim płaczem, teraz uwielbia :) Co do smoczków, to mam ich w domu kilka i chyba najbardziej podpasował jej nuk baby rose :)
Byliśmy wczoraj z małą w laboratorium pobrać krew na tsh i ft4, płaczu było...
Luśka pierwsze kąpiele z wielkim płaczem, teraz uwielbia :) Co do smoczków, to mam ich w domu kilka i chyba najbardziej podpasował jej nuk baby rose :)
ja pieerrr... napisalam mega dlugiego posta i mi go skasowalo...no nic;/
oolenka- uzywalam windi dopiero 3 razy,wiec nie moge mowic o jakiejs systematycznosci:)
Marti30 - ja caly czas czekam na okres, a jego ani widu ani slychu;/
Agatka88- ja bym sie wybrala...ale tam pewnie nie bedzie pokazu wiazania chusty, tylko sama gadka o ideii..
Daj znac czym jedziesz, to Ci powiem jak mniej wiecej tam dojechac.
My tez mamy problem z kupa, dzis zaczyna sie trzeci dzien jak jej nie ma. Mala nie prezy sie,nie steka wiec cierpliwie czekam, chociaz boje sie tej kupy, ostatnio po poltora dnia byla mega - to co bedzie teraz?!:)
Zwazylismy wczoraj mała, w 10 dni przybrala 400g i wazy teraz 5600 - mm jej służy:)
A ja wlazłam wreszcie w jeansy sprzed ciąży:) Hurrrraaaaa:D
oolenka- uzywalam windi dopiero 3 razy,wiec nie moge mowic o jakiejs systematycznosci:)
Marti30 - ja caly czas czekam na okres, a jego ani widu ani slychu;/
Agatka88- ja bym sie wybrala...ale tam pewnie nie bedzie pokazu wiazania chusty, tylko sama gadka o ideii..
Daj znac czym jedziesz, to Ci powiem jak mniej wiecej tam dojechac.
My tez mamy problem z kupa, dzis zaczyna sie trzeci dzien jak jej nie ma. Mala nie prezy sie,nie steka wiec cierpliwie czekam, chociaz boje sie tej kupy, ostatnio po poltora dnia byla mega - to co bedzie teraz?!:)
Zwazylismy wczoraj mała, w 10 dni przybrala 400g i wazy teraz 5600 - mm jej służy:)
A ja wlazłam wreszcie w jeansy sprzed ciąży:) Hurrrraaaaa:D
Hej. Nie mam za dużo czasu żeby tu zaglądać, też mamy ustalony już termin chrztu na 8.04, - nie wiem tylko co ubiorę bo w nic się nie mieszczę....zostało mi jeszcze jakieś 12 kilo do zrzucenia, najbardziej wkurzają mnie uda, energii i sił do ćwiczenia niestety brakuje.
Badania na tsh i ft4 mała miała robione w szpitalu i były ok, jedyny plus z jej pobytu w szpitalu to właśnie badania które miała zrobione m.in na toksoplazmozę i chyba wszystkie te które robiło się w ciąży, dodatkowo miała usg główki i brzuszka.
Jeśli chodzi o kąpiel to najpierw ją muszę podkarmić dopiero potem można kąpać, zawsze koło 19-20, potem druga pierś i mała ładnie śpi (i ja też) do 1-2, kolejne karmienie 4-5, następne 7-8. Pielęgniarka środowiskowa mówiła, że nie trzeba kąpać dzieci codziennie, że co 2-3 dni wystarczy ale mała wydawała mi się brudna wiec kąpiemy codziennie.
Na kolki też nam pomaga bobotic, prawie to samo co sab simplex a tańszy i łatwiej dostępny.
Martwi mnie, ze mała czasami ulewa w trakcie jedzenia, jeszcze przy piersi, dzisiaj ulała chyba wszystko co zjadła i bardzo często ma czkawki, wasze dzieciaczki też tak mają?
Badania na tsh i ft4 mała miała robione w szpitalu i były ok, jedyny plus z jej pobytu w szpitalu to właśnie badania które miała zrobione m.in na toksoplazmozę i chyba wszystkie te które robiło się w ciąży, dodatkowo miała usg główki i brzuszka.
Jeśli chodzi o kąpiel to najpierw ją muszę podkarmić dopiero potem można kąpać, zawsze koło 19-20, potem druga pierś i mała ładnie śpi (i ja też) do 1-2, kolejne karmienie 4-5, następne 7-8. Pielęgniarka środowiskowa mówiła, że nie trzeba kąpać dzieci codziennie, że co 2-3 dni wystarczy ale mała wydawała mi się brudna wiec kąpiemy codziennie.
Na kolki też nam pomaga bobotic, prawie to samo co sab simplex a tańszy i łatwiej dostępny.
Martwi mnie, ze mała czasami ulewa w trakcie jedzenia, jeszcze przy piersi, dzisiaj ulała chyba wszystko co zjadła i bardzo często ma czkawki, wasze dzieciaczki też tak mają?
witajcie.Moja mala w ciagu dnia jest grzeczna,niesety wieczorem czesto jest marudna.a jak nie mogla zrobic kupki to mega placz,prezenie nozek,macha lapkami wtedy-gdyby mogla to nawet pobilaby -takie mam wrazenie.Przykladam ja do cycka,widze juz,ze prawy szybciej przybiera,zawsze przed karmieniem dostaje cycka najierw a pozniej butelke.Dzis sama juz zrobila kupke,bez problemu :).Podaje tez herbatke z koperku.chyba zakupie jakies kropelki na kolki bo z tego co piszecie cos pomagaja.Moja Agatka kocha kapiel :),nawet sama nozkami odpycha sie od wanny,jak rybka w wodzie :).
nam dziś stuknęło 6 tyg :) niestety przestałam karmić piersią i przerzuciłam się tylko na mm. mam lepsze samopoczucie nie wyżywam się na wszystkich dookoła i mam w końcu czas dla siebie i dla domu.
we czwartek idziemy na szczepienia - ciekawe jak mała to zniesie?
co do sexu hehehhe... dawno mój mąż nie miał na mnie ochoty tak jak teraz ;) ja niestety mam jeszcze mały obrzęk po nacięciu i dopadły mnie hemoroidy :(:(:( i z jednej strony dobrałabym się już do Niego a z drugiej się boję. jutro wpadnę na wizytę kontrolną do gina poproszę o jakieś piguły i się zobaczy. też mam obawy aby za szybko nie zmajstrować rodzeństwa dla małej :)
a co do Chrztu... hmm ja nie wiem po co sie tak śpieszyć. my planujemy początek lipca. ładna pogoda ciepło będzie.
we czwartek idziemy na szczepienia - ciekawe jak mała to zniesie?
co do sexu hehehhe... dawno mój mąż nie miał na mnie ochoty tak jak teraz ;) ja niestety mam jeszcze mały obrzęk po nacięciu i dopadły mnie hemoroidy :(:(:( i z jednej strony dobrałabym się już do Niego a z drugiej się boję. jutro wpadnę na wizytę kontrolną do gina poproszę o jakieś piguły i się zobaczy. też mam obawy aby za szybko nie zmajstrować rodzeństwa dla małej :)
a co do Chrztu... hmm ja nie wiem po co sie tak śpieszyć. my planujemy początek lipca. ładna pogoda ciepło będzie.
Pauline to jest link do tych zajec http://www.dzidzius.info/onas kiedys byla tam kolerzanka i byla zadowolona. jak Zosia skonczy trzy miesiace to sie wybieramy tam
monii ja sobie nie wyobrazam nie kapac codziennie - mlody niefajnie (delikatnie mowiac) pachnie po swoim ulewaniu ;/
luciolla ja tez zachowuje sie jak kocia mama... z jednej strony moge malego zanosic to m rano i miec ten czas na ogarniecie siebie ale walcze z soba ;) w koncu zanosze, ale zagladam co pol h;p
dirty_little_secret ja tez mialam takie jazdy ze wyzywalam sie na wszystkich o odad jestesmy na mm to zaczelam sie cieszyc macierzynstwem
u nas po szczepieniach - maly marudny, troche mial stan podgoraczkowy ale po czopku z paracetamolu przeszlo....
za to rano mial jakas wysypke na brzuszku, teraz troche przeszlo, ja dziadostwo nie zninie do pt to idziemy do lekarza...
my planujemy chrzest na lipiec.
o sexie - ja chce, ale m nie i to mnie martwi...
luciolla ja tez zachowuje sie jak kocia mama... z jednej strony moge malego zanosic to m rano i miec ten czas na ogarniecie siebie ale walcze z soba ;) w koncu zanosze, ale zagladam co pol h;p
dirty_little_secret ja tez mialam takie jazdy ze wyzywalam sie na wszystkich o odad jestesmy na mm to zaczelam sie cieszyc macierzynstwem
u nas po szczepieniach - maly marudny, troche mial stan podgoraczkowy ale po czopku z paracetamolu przeszlo....
za to rano mial jakas wysypke na brzuszku, teraz troche przeszlo, ja dziadostwo nie zninie do pt to idziemy do lekarza...
my planujemy chrzest na lipiec.
o sexie - ja chce, ale m nie i to mnie martwi...
my chrzest mamy 13 maja- będzie w sumie jakieś 13 osób- dzisiaj byłam u proboszcza i zarezerwowałam też knajpę. dzisiaj byliśmy na kontroli u pediatry- trochę się zdenerwowałam- bo babka stwierdziła że za mało przybrała przez tydzień- 150 g- tydzień wcześniej 200 g. tydzień temu położna mówiła, że super... i kogo tu słuchać? mała zjada średnio 90 ml co 3 h- a mam w nią wcisnąć 120 ml :/ nie wiem jak mam to zrobić... je super, ale 90 ml to maks.
fizzy mnie tez w szpitalu powiedzieli ze za malo przybiera po pierwszym tyg, w dzieciaka nie wcisniesz jedzenia, jak nie chce to nie! a moze dzidzia byla wazona wczesniej przed qpa a teraz po?
mnie w ten sposob tak zetresowali ze masakra...
nie ma co sluchac, karm jak karmisz, bo tylko takim gadaniem nas ci lekarze doprowadzaja do szalu ;p
mnie w ten sposob tak zetresowali ze masakra...
nie ma co sluchac, karm jak karmisz, bo tylko takim gadaniem nas ci lekarze doprowadzaja do szalu ;p
nie ma co się przejmować wagą, mnie tez na poczatku straszyli że za mało przybiera. Lekarka do mnie "proszę nie żałować jej mleka" no kurde tak jakbym dziecko głodziła. ehh a przecież maluchy same sobie dozują mleko jak zrobie jej 90ml i dalej płacze to dorabiam więcej, czasem zjada tylko 30ml a ostatnio wtrabila aż 210 więc nie ma reguły ile maluch ma zjadać. Je tyle ile mu potrzeba, jedne mniej inne wiecej i tak samo z przyrostem wagi jest jedne tyja po mału inne szybko. Jakby mi powiedziała że za dużo przybrała to co trzeba by było głodzić to takie bez sensu gadanie.
Pauline co do basenu doczytalam że tam trzeba cały karnet kupic na 11 zajęc i może być tylko jeden rodzić, ale w Gdyni jest jeszcze kilka takich miejsc, musze poszukać czegoś bo my z mężem to chcemy razem tam iść
Pauline co do basenu doczytalam że tam trzeba cały karnet kupic na 11 zajęc i może być tylko jeden rodzić, ale w Gdyni jest jeszcze kilka takich miejsc, musze poszukać czegoś bo my z mężem to chcemy razem tam iść
hej dziewczyny:) kilka dni mnie tu nie było,bo goście nas zaskoczyli i przylecieli do nas na kilka dni, więc nie miałam czasu tu zaglądnąć... no ale teraz ile czytania miałam hih;)
moja JUlcia też uwielbia kąpiel, płakała tylko za pierwszym razem a tak to zawsze uśmiechnięta od ucha do ucha:) jak ją biorę na ręcznik to w zależności od humoru ale w większości jest zadowolona i wszelkie zabiegi jej nie przeszkadzają, nawet do czyszczenia noska się już przyzwyczaiła:)
Jeśli chodzi o kupkę to raczej nie mamy problemu, prawie zawsze codziennie zrobi, czasami się zdarzy,że jeden dzień nie zrobi ale wtedy na drugi dzień taka kupka że ho ho... aż się zastanawiam jak to się pomieściło w takim małym ciele;)
fizzy ja kiedyś czytałam,że jak dziecko przybiera 150g na tydzień to jest dobrze, jak 200g to bardzo dobrze, więc nie masz się co martwić:)
moja JUlcia też uwielbia kąpiel, płakała tylko za pierwszym razem a tak to zawsze uśmiechnięta od ucha do ucha:) jak ją biorę na ręcznik to w zależności od humoru ale w większości jest zadowolona i wszelkie zabiegi jej nie przeszkadzają, nawet do czyszczenia noska się już przyzwyczaiła:)
Jeśli chodzi o kupkę to raczej nie mamy problemu, prawie zawsze codziennie zrobi, czasami się zdarzy,że jeden dzień nie zrobi ale wtedy na drugi dzień taka kupka że ho ho... aż się zastanawiam jak to się pomieściło w takim małym ciele;)
fizzy ja kiedyś czytałam,że jak dziecko przybiera 150g na tydzień to jest dobrze, jak 200g to bardzo dobrze, więc nie masz się co martwić:)
dziewczyny zapraszam do nowego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=319428&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=319428&c=1&k=160






