Widok
p.s. i na 21:00 dzieci nie było
"Grycanka", Żyrafa i Lew niczym Bracia Mroczkowie, niczym nie zaskoczyli więc w III części są już nudni, stanowią tylko tło,- za to Zebra pokazał niezły odpał na poziomie niezawodnego Lemura. Zresztą właśnie profesjonale Pingwiny z Królem Julianem i świtą w całości ciągną ten film. Gdyby nie oni, to tzw główni bohaterowie nie trafili by nawet do koryta z żarciem a gdzie dopiero ucieczka z zoo. Fabuła ciekawa, akcja wartka, brak dłużyzn, Francuzka a'la Terminator vel Matrix twarda jak należy, wreszcie godny przeciwnik dla Pingwinów. Nie skumałem tylko o co chodziło w jej występie a'la Edith Piaf? Masa śmiesznych gagów, aluzji, świetne dialogi. Wart pójścia do kina, można
się pośmiać i na półtorej godziny zapomnieć o świecie:)
się pośmiać i na półtorej godziny zapomnieć o świecie:)
bardzo fajny!!!
Dobre, osoby starsze -20lat hihihi
U nas na sali były osoby koło 60-tki i bawiły się lepiej niż dzieci!
Film bardzo fajny, dialogi rewelacyjne!!! Gratulacje dla autora tekstów. Francuzka "hycelka" momentami żenująca i niesmaczna. Mogą się feministki zbuntować ;-) Zebra, pieski, a przede wszystkim Król Julian przysłoniły resztę bohaterów. Niesamowicie odjazdowi.
Ta część Madagaskaru chyba najbardziej odjechana od "rzeczywistości". Film warto obejrzeć.
U nas na sali były osoby koło 60-tki i bawiły się lepiej niż dzieci!
Film bardzo fajny, dialogi rewelacyjne!!! Gratulacje dla autora tekstów. Francuzka "hycelka" momentami żenująca i niesmaczna. Mogą się feministki zbuntować ;-) Zebra, pieski, a przede wszystkim Król Julian przysłoniły resztę bohaterów. Niesamowicie odjazdowi.
Ta część Madagaskaru chyba najbardziej odjechana od "rzeczywistości". Film warto obejrzeć.
numer 1
Wedlug mnie, M 3, to najlepsza III cześć spośród wszystkich III części w tej kategorii filmowej. Uwarzam że M 3 trzyma poziom z cześci pierwszej i chodź jest to już tzw. 3-ia odsłona tej historii Nowo Jorskiej grupki zwierząt, to ta część zachowuje świeżość spektakularność, wiec ogląda się go dobrze zarówno dzieciom jak i dorosłym, jak wspomniałem wcześniej, już po raz trzeci.