Widok

Mam dość !

Mam dość ! Mam dość bycia grubasem !
Nie mam z kim ćwiczyć, a jeszcze gorsze jest to, że choruję na depresję endogenną z zaburzeniami nerwicowymi o silnej somatyce i uporczywymi bólami psychogennymi, ale mam dość mojej nadwagi...
Mój mail : anmajmm@gmail.com

- Dla stałych bywalców tego forum i uszczypliwców - Leczenie już za mną i wszelkie terapie też ;) Na Srebrzysko nie wracam :)

Mam 28 lat i jestem kobietą - szukam koleżanki ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
No i wyszło szydło z worka ;)

Nie dość, że imputujesz, to nie rozumiesz co czytasz, nie potrafisz wyciągać wniosków i dodatkowo po "20 latach doświadczenia" jedyne co potrafisz napisać własnymi słowami to bluzgi ;) Bo wszystko inne co napisałaś jest żywcem skopiowane z funta kłaków nie wartych portali ;)

"Coś przeczytasz na wirtualnej"
TO TY skopiowałaś z WP tekst który wkleiłaś wyżej :DDD
Mi zajęło 30s znalezienie dwóch źródeł IDENTYCZNYCH tekstów :DDDDD
Ja podałem tylko dwa źródła tego samego tekstu, z którego TY skopiowałaś treść słowo w słowo, ale jak widać Twój umysł nie pojmuje nawet tego ;)))))))))

Rozmowę skończyłem - nie ma zwyczajnie z kim jej kontynuować.
No chyba, że Ty jesteś autorem obu tekstów, a oni tylko wykorzystali Twoją własność intelektualną...
Przecież po 20 latach doświadczenia w zawodzie średnio rozgarnięta osoba powinna napisać co najmniej kilkanaście publikacji... i to nie na WP ale w znanych journalach branżowych...

Ja tam jestem raczkującym robaczkiem w dziedzinie odżywiania, jestem specjalistą i pracuję w innej branży :)
A mimo tego najwyraźniej wiem 10x więcej od Ciebie :D

ps. nie twierdzę, że zawarte w tekście informacje były złe - zwracam tylko uwagę na fakt, że osoba chwaląca się 20 letnim stażem najwyraźniej w tyłku była i kupę widziała ;)))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dorzucę taką ciekawostkę, że 1 kg tłuszczu to około 8000 kcal.
Kobieta nie trenująca powinna spożywać koło 2000 dziennie (mężczyzna 2500)

Istotą diety, jak wspomnieli inni, nie jest ilość ale kaloryczność.
Diety cud (bo potrzeba cudu, by zadziałały:p) skupiają się na produktach i ilości. Rezultat kaloryczny jest właściwy, sęk w tym, że taka dieta przez kubki smakowe rozwala człowieka psychicznie (niszczy motywację).

Dużo lepiej jest układać sobie dietę w oparciu o swoje przyzwyczajenia żywieniowe.
By to zrobić, należy przez jeden miesiąc zapisywać, co się zjada (oraz ile ma to kalorii). Zwykle nawet nie trzeba analizować wyników, by dostrzec kilka zabójczych elementów - np. u mnie był to majonez;)

Dostrzega się też, że problemem jest duża zmienność kaloryczności posiłków. U mnie pierwszego dnia zapisywania na talerz trafiła ryba z frytkami i wspomnianym majonezem, i dzień się zamknął na 4500 kcal. Dwa dni później miałem napięty grafik i zjadłem 800.

Można więc wyrzucić pewne elementy ze swojej diety lub wcale z nich nie rezygnować, tylko przenosić je na dni bardziej chude. W ten sposób można mieć zróżnicowaną dietę, jeść co się lubi i z niczego nie rezygnować.

Nie trzeba też tworzyć jadłospisu na cały tydzień, czy nawet na następny dzień. Z czasem człowiek potrafi wyliczyć, ile ma dany posiłek i równoważyć go pozostałymi w danym dniu.
W ten sposób nawet słodycze nie są problemem;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
gostek adarash masz facet smutne życie. Przestań się mądrzyć bo żal czytać. Już wszyscy wiedzą jaki wspaniały jesteś , wszystkich bijesz na głowę. Dobrze Ci napisała piz..........a w świecie jesteś.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Z tym miesiącem to przesadziłeś troszkę, wystarczy w 10 dni podliczyć ile jesz łączne kalorii podzielić na 10 - tyle potrzebujesz dziennie.

"u mnie był to majonez"
U mnie też - oraz keczup...
Co do majonezu ~równie dobrze można pić z gwinta olej ;)

Nie wiem czy w tym temacie czy innym pisałem: wystarczy liczyć kalorie...
Gdzieś nawet wrzuciłem podwędzony z netu arkusz, co sprawę ułatwia 100x

Linknę jeszcze raz:
http://bit.do/kaloryje
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Robi mi się przykro. Dziewczyna z problemem zaprosiła Was na swoją 'imprezę' a niektórzy nawet się z nią nie przywitali tylko od razu podskoczyli do innych gości .

Zatem zamiast wymyślać, jak wprowadzić ruch do swojego codziennego rozkładu zajęć pomyślcie raczej o OGRANICZENIU fazy nieaktywności w życiu, które Z ZASADY musi być aktywne
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Poznajmy się

Trans osoby z Trójmiasta (178 odpowiedzi)

Jestem osobą trans i poznam chętnie inne takie osoby z Trójmiasta i okolic.

Poznam geja (67 odpowiedzi)

Wiem, że to brzmi idiotycznie i schematycznie, ale trudno tak wyjaśnić w kilku słowach o co...

Szukam koleżanki (3 odpowiedzi)

Witam mam 42 lata,18 letnia córkę,partnera ale brak koleżanek.Może znajdę tu duszyczkę która...

do góry