Widok
Mamusie kwietniowe 2014 (10)
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03 córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700 - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - ? - Redłowo cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka- Anna- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700 - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - ? - Redłowo cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
Pozwolicie że trochę uporządkuję listę, bo rozpakowane mamusie nadal widnieją na liście oczekujących robiąc sztuczny tłok ;) Mam nadzieję że Ru.minka się nie pogniewa za przerzucenie jej na dół :)
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
Dziś się zaczyna 40tc, a tu nic się nie dzieje. Za tydzień, dokładnie w termin, mamy rocznicę związku, 12 lat już razem, więc jakoś to trzeba oblać, liczę że jak coś zaplanuje to poród zepsuje mi plany ;)
Ikea to takie typowe miejsce ciężakówek na finiszu, spora przestrzeń do chodzenia ;)
domikaj no to ciekawe święta Ci się szykują :) ja już powiedziałam że przez 2 tygodnie po porodzie nie chcę nikogo widzieć, nie ważne czy wtedy będą święta, w końcu nie wiadomo jakie będziemy mieć samopoczucie, ale dla nas jakieś jajeczka się ugotuje ;)
ag_86 takie domowe inhalacje to z majeranku dobrze sie sprawdzaja, łyżka majeranku zaparzona w szklance, a potem przecedzić do miski i dolać jakiś listr wrzątku. Trochę niewygodne z takim brzuchem, ale na katar niezłe, chyba że masz normalny inhalator. Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie bo znowu się ładna pogoda szykuje no i termin blisko :)
Ikea to takie typowe miejsce ciężakówek na finiszu, spora przestrzeń do chodzenia ;)
domikaj no to ciekawe święta Ci się szykują :) ja już powiedziałam że przez 2 tygodnie po porodzie nie chcę nikogo widzieć, nie ważne czy wtedy będą święta, w końcu nie wiadomo jakie będziemy mieć samopoczucie, ale dla nas jakieś jajeczka się ugotuje ;)
ag_86 takie domowe inhalacje to z majeranku dobrze sie sprawdzaja, łyżka majeranku zaparzona w szklance, a potem przecedzić do miski i dolać jakiś listr wrzątku. Trochę niewygodne z takim brzuchem, ale na katar niezłe, chyba że masz normalny inhalator. Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie bo znowu się ładna pogoda szykuje no i termin blisko :)
Sharana może w prezencie na rocznicę zamierza maleństwo w końcu wyleźć? :)
Domikaj zgadzam się z Sharaną co do pogonienia gości z domu, będziesz w połogu i zajęta zupełnie czym innym. Ja zabroniłam mnie odwiedzać dopóki sama nie dam sygnału, zawsze możesz spróbować zasłonić się tym, że taki maluszek to nie powinien mieć jednak kontaktu z osobami z zewnątrz, im mniej "wrażeń" na początku drogi tym lepiej. Ale na niektórych żadna argumentacja nie działa :/
Coś się dzisiaj kiepskawo czuję, jakieś problemy żołądkowe nie wiadomo skąd wzięte... Katar już przechodzi, najgorsze mam chyba za sobą, dzisiaj mąż zameldował, że nawet w nocy nie chrapałam :)
Pierwsza warstwa farby w korytarzu położona :D
Domikaj zgadzam się z Sharaną co do pogonienia gości z domu, będziesz w połogu i zajęta zupełnie czym innym. Ja zabroniłam mnie odwiedzać dopóki sama nie dam sygnału, zawsze możesz spróbować zasłonić się tym, że taki maluszek to nie powinien mieć jednak kontaktu z osobami z zewnątrz, im mniej "wrażeń" na początku drogi tym lepiej. Ale na niektórych żadna argumentacja nie działa :/
Coś się dzisiaj kiepskawo czuję, jakieś problemy żołądkowe nie wiadomo skąd wzięte... Katar już przechodzi, najgorsze mam chyba za sobą, dzisiaj mąż zameldował, że nawet w nocy nie chrapałam :)
Pierwsza warstwa farby w korytarzu położona :D
Drosera, problemy żołądkowe mogą być zwiastunem porodu!
Mattelka, ja nie miałam zrobionego GBS. Mam dostać w szpitalu profilaktycznie antybiotyk.
A ja będę musiała postawić się rodzicom. Obraża się, ale nie mam siły na gości. Tym bardziej, ze moja siostra jest niepełnosprawna i to nie są goście, których nawet nie zauważę...
Mattelka, ja nie miałam zrobionego GBS. Mam dostać w szpitalu profilaktycznie antybiotyk.
A ja będę musiała postawić się rodzicom. Obraża się, ale nie mam siły na gości. Tym bardziej, ze moja siostra jest niepełnosprawna i to nie są goście, których nawet nie zauważę...
drosera tak tylko jedna noga mi puchnie :) a jak za długo ją trzymam na ziemi, lub za długo stoję to zmienia kolor :) ale na to mam zastrzyki więc lekarz o tym wie :)
Dzisiaj wycieczka do Władysławowa mnie czekała :) fajnie tak się przejść nad morzem :) W ogóle bym nie wracała do domu tak milo było :)
Ja żadnych bóli nie czuję, jeśli chodzi o skurcze, czy bóle jak na miesiączkę, tylko takie jak się mała rozpycha i wypycha, dosłownie wszędzie i to tylko bardzo boli :) a tak to cisza...
Ja swoją mamę sama zapraszam na święta :) ale to raczej nie na świętowanie bo za dużo zrządzać nie będę a raczej liczę na to że mama ciasto przywiezie ;) ale zobaczymy kiedy się mała będzie chciała pokazać na tym świecie ;)
miłej soboty dziewczyny i oby to czekanie szybko się zakończyło :)
Dzisiaj wycieczka do Władysławowa mnie czekała :) fajnie tak się przejść nad morzem :) W ogóle bym nie wracała do domu tak milo było :)
Ja żadnych bóli nie czuję, jeśli chodzi o skurcze, czy bóle jak na miesiączkę, tylko takie jak się mała rozpycha i wypycha, dosłownie wszędzie i to tylko bardzo boli :) a tak to cisza...
Ja swoją mamę sama zapraszam na święta :) ale to raczej nie na świętowanie bo za dużo zrządzać nie będę a raczej liczę na to że mama ciasto przywiezie ;) ale zobaczymy kiedy się mała będzie chciała pokazać na tym świecie ;)
miłej soboty dziewczyny i oby to czekanie szybko się zakończyło :)
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
witajcie:)
nie udzielam się zbytnio, ale czytam Was regularnie - nie nadrobię co prawda tych ponad 200 postów, które pojawiły się od dnia w którym czytałam ostatni raz, ale wracam do systematycznego śledzenia:)
nasza Młoda zdecydowała się przyjść na świat dwa tygodnie przed terminem, przez co z kwietniówki stałam się marcówką.
we wtorek, 25. marca, o 20:00 chlusnęły mi wody. wzięłam prysznic, dopakowałam torbę i o 21 zameldowałam na izbie przyjęć na Zaspie. tam usg i z racji tego, że Młoda nadal bujała głową w obło...pod moimi żebrami:) - decyzja o cesarce. przejazd na salę porodową, ktg, minutowe skurcze co 5 min. położna po zbadaniu szyjki stwierdziła, że gdyby Młoda ułożona była prawidłowo poród siłami natury byłby szybciutki - no ale Córka zdecydowała o nie przemęczaniu się:)
przed 23 byłam na sali operacyjnej, a o 23:10 łypnęło na mnie znad parawanu oko Młodej:)))
pobyt w szpitalu przedłużył nam się z 4 do 8 dni przez moje wysokie crp i to było mega dołujące. no ale od 4 dni jesteśmy w domu i nadal uczymy się siebie:)
opieka na Zaspie rewelacyjna, od przyjęcia po wypis. położne pomocne, kontaktowe. zaliczyłam wszytskie zmiany i do żadnej nie mam zastrzeżeń.
jedyne do czego można się przyczepić to jedzenie i tropikalne klimaty w salach położnic. ja rozumiem, że noworodek potrzebuje ciepła, ale trzeba wziąć pod uwagę, że po kilku dniach będzie musiał zmierzyć się z normalnymi temperaturami i fajnie by było, żeby nie był to szok na kilkunastostopniową ich różnicę.
jeśli macie jakieś pytania odnośnie Zaspy, no na temat tego co wziąć, a co się nie przyda - pytajcie:)
trzymam kciuki za te z was, które jeszcze czekają:)
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
witajcie:)
nie udzielam się zbytnio, ale czytam Was regularnie - nie nadrobię co prawda tych ponad 200 postów, które pojawiły się od dnia w którym czytałam ostatni raz, ale wracam do systematycznego śledzenia:)
nasza Młoda zdecydowała się przyjść na świat dwa tygodnie przed terminem, przez co z kwietniówki stałam się marcówką.
we wtorek, 25. marca, o 20:00 chlusnęły mi wody. wzięłam prysznic, dopakowałam torbę i o 21 zameldowałam na izbie przyjęć na Zaspie. tam usg i z racji tego, że Młoda nadal bujała głową w obło...pod moimi żebrami:) - decyzja o cesarce. przejazd na salę porodową, ktg, minutowe skurcze co 5 min. położna po zbadaniu szyjki stwierdziła, że gdyby Młoda ułożona była prawidłowo poród siłami natury byłby szybciutki - no ale Córka zdecydowała o nie przemęczaniu się:)
przed 23 byłam na sali operacyjnej, a o 23:10 łypnęło na mnie znad parawanu oko Młodej:)))
pobyt w szpitalu przedłużył nam się z 4 do 8 dni przez moje wysokie crp i to było mega dołujące. no ale od 4 dni jesteśmy w domu i nadal uczymy się siebie:)
opieka na Zaspie rewelacyjna, od przyjęcia po wypis. położne pomocne, kontaktowe. zaliczyłam wszytskie zmiany i do żadnej nie mam zastrzeżeń.
jedyne do czego można się przyczepić to jedzenie i tropikalne klimaty w salach położnic. ja rozumiem, że noworodek potrzebuje ciepła, ale trzeba wziąć pod uwagę, że po kilku dniach będzie musiał zmierzyć się z normalnymi temperaturami i fajnie by było, żeby nie był to szok na kilkunastostopniową ich różnicę.
jeśli macie jakieś pytania odnośnie Zaspy, no na temat tego co wziąć, a co się nie przyda - pytajcie:)
trzymam kciuki za te z was, które jeszcze czekają:)
anaju gratulacje, pocieszające jest to że się dobrze o zaspie wypowiadasz chociaż rodzić tam nie zamierzam :) nie marudzili nic o braku miejsc? osobiście nawet nie wiem gdzie ten szpital się znajduje ;) takie nieprzyjemnie to przedłużanie pobytu, chyba jeszcze przed pójściem do szpitala zrobię sobie badania krwi.
Już się cieszyłam, że lepiej sypiam w nocy a tu 3h przerwy, ale w sumie mąż mnie zdenerwował bo nie obudził się do małej jak płakała i jeszcze marudził przez sen że każę mu się przesuwać :)
Wiecie jednej żeby nie mogę zrozumieć, jak piszecie, że zaczęły Wam odchodzić wody to niedługo potem pojawiły się skurcze. Mi w pierwszej ciąży zaczęły wody odchodzić o 3 w nocy, o 7 miałam planowaną wizytę u ginekologa i już ostro wody leciały, powiedział mimo to że nie mamy się spieszyć. O 10 trafiłam do szpitala i na usg stwierdzono małowodzie. O 12 podali mi oksytocynę. Od 3 do 12, czyli po 9h, nadal nie miałam najmniejszych skurczów, nawet na ktg nic nie było. Szczerze to jestem przerażona, bo teraz też mogę ich nie mieć, może mam taki dziwny organizm który nie kuma co i kiedy ma robić :/
Już się cieszyłam, że lepiej sypiam w nocy a tu 3h przerwy, ale w sumie mąż mnie zdenerwował bo nie obudził się do małej jak płakała i jeszcze marudził przez sen że każę mu się przesuwać :)
Wiecie jednej żeby nie mogę zrozumieć, jak piszecie, że zaczęły Wam odchodzić wody to niedługo potem pojawiły się skurcze. Mi w pierwszej ciąży zaczęły wody odchodzić o 3 w nocy, o 7 miałam planowaną wizytę u ginekologa i już ostro wody leciały, powiedział mimo to że nie mamy się spieszyć. O 10 trafiłam do szpitala i na usg stwierdzono małowodzie. O 12 podali mi oksytocynę. Od 3 do 12, czyli po 9h, nadal nie miałam najmniejszych skurczów, nawet na ktg nic nie było. Szczerze to jestem przerażona, bo teraz też mogę ich nie mieć, może mam taki dziwny organizm który nie kuma co i kiedy ma robić :/
Hey anaju gratulacje :)) Ciesze sie ze tak dobrze mowisz o zaspie gdyz jak mnie nie przyjma na kliniczna a jest to wielce prawdopodobne to udam sie wlasnie do tego szpitala .
U mnie wczoraj zaczal sie 39 tydzien i w zasadzie swoja corke pierwsza urodzilam w tym wlasnie tygodniu... ciekawe czy i w tym przypadku tak bedzie. z jednej strony chce miec za soba bo rano po calej nocy nie moge wstac z lozka tak boli mnie kregoslup a z drugiej strony no trzeba to dziecko jeszcze urodzic.. a do tego trzeba siły. duuuzo sily. Staram sie wysypiac ale z tym ciezko.
Drosera egzamin chyba ok ale wyniki mam 16 kwietnia. Najgorsze bylo siedzenie tam trwalo dokladnie 6 godzin uwierzcie mi ze ledwo szlam tak mnie wszystko bolało po nim... ale ludzie wychodzili do toalety w asyscie komisji a ja nie bylam ani razu to nawet babka z komisji powiedziala... ciezarna nie wychodzi a taki juz 3 razy ;)
Co do swiat ja zapraszam moich i meza rodzicow. NIe wiem po pierwszej ciazy czulam sie bardzo dobrze wiec tez licze na to a ciesze sie bo bede miala zaliczone odwiedzenie dzidzi.Ale zapowiedzialam ze nic nie gotuje kazdy przyjezdza ze swoim jedzeniem gdyz moge nie dac rady.. poza tym pytanie czy ja do swiat urodze chociaz licze na to...
Ag mi tez sie wydaje ze w tym tygodniu zapanuje w naszym watku mega wielki wysyp ;
U mnie wczoraj zaczal sie 39 tydzien i w zasadzie swoja corke pierwsza urodzilam w tym wlasnie tygodniu... ciekawe czy i w tym przypadku tak bedzie. z jednej strony chce miec za soba bo rano po calej nocy nie moge wstac z lozka tak boli mnie kregoslup a z drugiej strony no trzeba to dziecko jeszcze urodzic.. a do tego trzeba siły. duuuzo sily. Staram sie wysypiac ale z tym ciezko.
Drosera egzamin chyba ok ale wyniki mam 16 kwietnia. Najgorsze bylo siedzenie tam trwalo dokladnie 6 godzin uwierzcie mi ze ledwo szlam tak mnie wszystko bolało po nim... ale ludzie wychodzili do toalety w asyscie komisji a ja nie bylam ani razu to nawet babka z komisji powiedziala... ciezarna nie wychodzi a taki juz 3 razy ;)
Co do swiat ja zapraszam moich i meza rodzicow. NIe wiem po pierwszej ciazy czulam sie bardzo dobrze wiec tez licze na to a ciesze sie bo bede miala zaliczone odwiedzenie dzidzi.Ale zapowiedzialam ze nic nie gotuje kazdy przyjezdza ze swoim jedzeniem gdyz moge nie dac rady.. poza tym pytanie czy ja do swiat urodze chociaz licze na to...
Ag mi tez sie wydaje ze w tym tygodniu zapanuje w naszym watku mega wielki wysyp ;
Morelka to teraz trzymamy kciuki za wyniki :) 6 godzin, ładnie, to mi przypomina mój egzamin zawodowy, 4 dni - 90 minut, 360 minut, 360 minut, 480 minut. Strasznie współczułam dziewczynom w ciąży, bo ten wysiłek nawet "normalnym" osobom ciężko było znieść.
Sharana może za pierwszym razem organizm nie wiedział :) Teraz będzie inaczej! Od odejścia wód masz około 48 godzin, żeby urodzić, to w sumie sporo czasu... Mój mąż też wydziwiał, że w nocy kręcę się po łóżku i śpię w poprzek, ale mu zaproponowałam, żeby się jedną noc przespał z baniakiem na wodę przyczepionym do brzucha, i się więcej nie odezwał :) Myśli pewnie dalej swoje, ale przynajmniej nie gada :D
Domikaj mówili na SR o problemach żołądkowych, ale u mnie ten objaw najwyraźniej sporo wyprzedza poród :D
Sharana może za pierwszym razem organizm nie wiedział :) Teraz będzie inaczej! Od odejścia wód masz około 48 godzin, żeby urodzić, to w sumie sporo czasu... Mój mąż też wydziwiał, że w nocy kręcę się po łóżku i śpię w poprzek, ale mu zaproponowałam, żeby się jedną noc przespał z baniakiem na wodę przyczepionym do brzucha, i się więcej nie odezwał :) Myśli pewnie dalej swoje, ale przynajmniej nie gada :D
Domikaj mówili na SR o problemach żołądkowych, ale u mnie ten objaw najwyraźniej sporo wyprzedza poród :D
Morela trzymamy kciuki. Ja i tak Cie podziwiam, ze się odwazylas i pojechałas!
Drosera, a ja juz myslalam, ze będziesz kolejną rozpakowaną :).
Sharana nie dziwić się, że masz obawy.też bym miała. Choć mówią, że każda ciąża jest inna i może tym razem będzie inaczej.
Co do spania też się kręcę. A czasami kilka razy w nocy miejsce zmieniamy, ale mój mąż jest nieugięty... Śpi jak kamień. Czasami się rano zdziwi, że jestem w dużym pokoju :P.
A teraz zaczyna się chyba mój najdłuższy tydzień...
Drosera, a ja juz myslalam, ze będziesz kolejną rozpakowaną :).
Sharana nie dziwić się, że masz obawy.też bym miała. Choć mówią, że każda ciąża jest inna i może tym razem będzie inaczej.
Co do spania też się kręcę. A czasami kilka razy w nocy miejsce zmieniamy, ale mój mąż jest nieugięty... Śpi jak kamień. Czasami się rano zdziwi, że jestem w dużym pokoju :P.
A teraz zaczyna się chyba mój najdłuższy tydzień...
Anaju gratulacje :))) dobrze, ze w domku i współczuje ze tyle czasu w szpitalu... teraz cieszcie się sobą i życzę Wam zdrówka a Tobie dużo siły...
Tak coś czułam, ze może któraś z Mamuś nieodzywających się już jest rozpakowana no i proszę ;)
Sharana pogadaj z synkiem aby wyszedł na początku tygodnia to na rocznicę będziecie już w domu i spędzicie wszyscy razem :) dobrze się pisze ale jak będzie to kto to wie :)
Co do Twoich obaw porodowych to nie myśl o tym... miejmy nadzieję, że tym razem sytuacja lepiej się rozwinie i szybciej pójdzie niż za pierwszym razem.
Dziś już czuje się troszkę lepiej... nawet udało mi się w miarę wyspać. Chociaż najgorsze jest że jak zasnę na jednym boku to później mnie wszystko boli. Zapowiada się ładna pogoda więc daruje sobie leżenie i wybiorę się z mężem na spacer by się trochę dotlenić.
Domikaj co do świąt to też myślę, że to nie najlepszy pomysł aby rodzinka zwaliła się Wam na głowę... nie będziesz miała siły aby biegać i usługiwać gościom a tym bardziej szykować coś w kuchni.
Nam może zwalić się nie chcą ale już od dwóch miesiecy słyszę jak planują to śniadanie, to obiad, że mamy przyjechać... ale z góry zapowiedziałam, że nie wiem jak będę się czuła po porodzie i czy będziemy mieli siłę i ochotę by gdzieś jeździć... miny nie były zadowolone ale co zrobić... może kiedyś zrozumieją.
Drosera jak dziś samopoczucie? mam nadzieję, że lepiej... szybko Wam idzie z tym remontem... chyba krótko trzymasz męża i wszystko nadzorujesz :)
Mattellka ja miałam gbs ujemny.
Morelka dzielna jesteś wysiedzieć tyle czasu na egzaminie... a wyniki na pewno będę dobre :) teraz możesz spokojnie jechać rodzić :)
Kasia patrząc po ostatnim usg to mój synek jak się urodzi na pewno będzie przodować z wagą :) a jak się czujecie?
miłej niedzieli życzę :)
Tak coś czułam, ze może któraś z Mamuś nieodzywających się już jest rozpakowana no i proszę ;)
Sharana pogadaj z synkiem aby wyszedł na początku tygodnia to na rocznicę będziecie już w domu i spędzicie wszyscy razem :) dobrze się pisze ale jak będzie to kto to wie :)
Co do Twoich obaw porodowych to nie myśl o tym... miejmy nadzieję, że tym razem sytuacja lepiej się rozwinie i szybciej pójdzie niż za pierwszym razem.
Dziś już czuje się troszkę lepiej... nawet udało mi się w miarę wyspać. Chociaż najgorsze jest że jak zasnę na jednym boku to później mnie wszystko boli. Zapowiada się ładna pogoda więc daruje sobie leżenie i wybiorę się z mężem na spacer by się trochę dotlenić.
Domikaj co do świąt to też myślę, że to nie najlepszy pomysł aby rodzinka zwaliła się Wam na głowę... nie będziesz miała siły aby biegać i usługiwać gościom a tym bardziej szykować coś w kuchni.
Nam może zwalić się nie chcą ale już od dwóch miesiecy słyszę jak planują to śniadanie, to obiad, że mamy przyjechać... ale z góry zapowiedziałam, że nie wiem jak będę się czuła po porodzie i czy będziemy mieli siłę i ochotę by gdzieś jeździć... miny nie były zadowolone ale co zrobić... może kiedyś zrozumieją.
Drosera jak dziś samopoczucie? mam nadzieję, że lepiej... szybko Wam idzie z tym remontem... chyba krótko trzymasz męża i wszystko nadzorujesz :)
Mattellka ja miałam gbs ujemny.
Morelka dzielna jesteś wysiedzieć tyle czasu na egzaminie... a wyniki na pewno będę dobre :) teraz możesz spokojnie jechać rodzić :)
Kasia patrząc po ostatnim usg to mój synek jak się urodzi na pewno będzie przodować z wagą :) a jak się czujecie?
miłej niedzieli życzę :)
Samopoczucie ok, tylko katar nie chce ustąpić :) Byłam dzisiaj na KTG, wszystko w porządku, ale oznak zbliżającego się porodu brak. Heh, następne KTG w czwartek, MOŻE wtedy coś zobaczę.
Ja mam GBS ujemny.
Remont idzie szybko, bo mąż jest prawidłowo nadzorowany ;)) Jak to wojskowy potrzebuje krótki i konkretnych poleceń :D Dzisiaj przechodzimy już do sypialni.
Ja mam GBS ujemny.
Remont idzie szybko, bo mąż jest prawidłowo nadzorowany ;)) Jak to wojskowy potrzebuje krótki i konkretnych poleceń :D Dzisiaj przechodzimy już do sypialni.
Anaju gratuluję :) Cieszą mnie pozytywne opinie na temat Zaspy, pewnie też tam trafie Rzeczywiście trochę Was potrzymali ale to lepsze niż powrót do szpitala w niedługim czasie po porodzie
Na 5 rozpakowanych, aż 4 cc - czyżby akacja Włocławek ? ;)
Blondynaaa jak się czujesz? Czyzbys znalazła się w 1% kobiet które rodzą w terminie? :) Trzymam kciuki!
Ja od rana miałam akcje pt"nie czuje ruchów" Trwało to jakieś 4 godziny i powoli zaczynalam panikowac Syn zaczął się ruszać dopiero w kościele, tańczył w rytm muzyki :D Nie mniej, strach w takich sytuacjach jest ogromny
Napompowalam sobie piłkę i zamierzam skakac, a nóż coś pomoże ;)
Pozdrawiam :)
Na 5 rozpakowanych, aż 4 cc - czyżby akacja Włocławek ? ;)
Blondynaaa jak się czujesz? Czyzbys znalazła się w 1% kobiet które rodzą w terminie? :) Trzymam kciuki!
Ja od rana miałam akcje pt"nie czuje ruchów" Trwało to jakieś 4 godziny i powoli zaczynalam panikowac Syn zaczął się ruszać dopiero w kościele, tańczył w rytm muzyki :D Nie mniej, strach w takich sytuacjach jest ogromny
Napompowalam sobie piłkę i zamierzam skakac, a nóż coś pomoże ;)
Pozdrawiam :)
Ja tez gratuluje kolejnym rozpakowanym :) aktualnie bardziej czytam watek niż sie udzielam, ale czasu brak...:)
odnośnie muzyki - w ciąży czesto siedzialam wieczorami na fotelu przy radiu i sluchalam chilli zet, teraz kiedy to powtarzam to maly sie uspokaja, aż mi sie wierzyc nie chce ;) oczywiscie na kolki czy większe napady wscieklosci to nie dziala ale kiedy marudzi, to jak najbardziej :)
odnośnie muzyki - w ciąży czesto siedzialam wieczorami na fotelu przy radiu i sluchalam chilli zet, teraz kiedy to powtarzam to maly sie uspokaja, aż mi sie wierzyc nie chce ;) oczywiscie na kolki czy większe napady wscieklosci to nie dziala ale kiedy marudzi, to jak najbardziej :)
Eh wiecie, coś mi się zdaje że jak teraz kogoś katar dopadnie to już do porodu nie odpuści. Nieżyt nosa pod koniec ponoć cudownie ustępuje po porodzie, ale na razie obrzęk jest nie do zniesienia :/
Mały mnie nie słucha, rozmawiam z nim często że już czas, a on się rozpycha we wszystkie strony tylko nie na dół.
Muzyka rzeczywiście potrafi malucha obudzić, chociaż u nas podziałała ostatnio Adele to myślę że pieśni kościelne to nie jest taki zły pomysł ;)
W domu mam takiego osła do skakania córeczki to może zastąpi piłkę, tylko jakoś nigdy nie mam dość prywatności żeby spróbować ;) Nie chce mi się nic robić, żeby przyspieszyć poród, jutro idę do drugiego lekarza prywatnie, to może dowiem się czegoś więcej. Martwi mnie to odsyłanie ze szpitali, jak coś to po prostu pojadę do domu i wrócę później, bo wejherowo to trochę jednak daleko.
Jakie dokumenty zabieracie do szpitala żeby przy przyjęciu okazać? zastanawiam się czy czegoś nie zapomniałam.
Mały mnie nie słucha, rozmawiam z nim często że już czas, a on się rozpycha we wszystkie strony tylko nie na dół.
Muzyka rzeczywiście potrafi malucha obudzić, chociaż u nas podziałała ostatnio Adele to myślę że pieśni kościelne to nie jest taki zły pomysł ;)
W domu mam takiego osła do skakania córeczki to może zastąpi piłkę, tylko jakoś nigdy nie mam dość prywatności żeby spróbować ;) Nie chce mi się nic robić, żeby przyspieszyć poród, jutro idę do drugiego lekarza prywatnie, to może dowiem się czegoś więcej. Martwi mnie to odsyłanie ze szpitali, jak coś to po prostu pojadę do domu i wrócę później, bo wejherowo to trochę jednak daleko.
Jakie dokumenty zabieracie do szpitala żeby przy przyjęciu okazać? zastanawiam się czy czegoś nie zapomniałam.
Drosera dobrze że tak się spiął Twój mężczyzna przynajmniej osobiście wszystkiego dopilnujesz... nie ma to jak kobiece oko :)
do terminu jeszcze masz trochę czasu więc z dnia na dzień sytuacja może się zmienić... najważniejsze, ze wszystko ok.
wiecie że ja do tej pory nie miałam robionego ktg... mój lekarz wykonując usg zawsze robi pomiary, sprawdza przepływy, tętno oraz serduszko małego... i jak pytałam o ktg to stwierdził, że takie badanie jest wystarczające i jeśli nie urodzę do terminu to wtedy będziemy robić ktg...
Właśnie Blondynaaa sie nie odzywa... daj znać co tam u Ciebie... również trzymam kciuki :)
Agnieszka56 dobrze że muzyka w kościele zadziałała :) ja ostatnio wystraszyłam się ale wieczorem... zawsze mój synuś jest mega pobudzony na dobranoc a tu była cisza ;/ ale muzyki nie muszę włączać wystarczy ze mąż zacznie głaskać brzuch i do niego mówić i od razu działa :) tak samo reagował jak byłam sama i z mężem rozmawialam na skypie to zaczynały się wariactwa w brzuchu.
Co do piłki to nam położna na szkole rodzenia mówiła, że skacząc się spinamy i lepiej siedzieć wygodnie na piłce i delikatnie się kołysać na boki, wtedy wszystko się rozluźnia. Przyznała że większość położnych każe skakać na piłkach ale mówi że to o wiele dłużej trwa i mniej komfortowo.
Ja dziś zebrałam siły i pojechaliśmy z mężem na spacer na westerplatte więc dłuższy spacer za mną, a od kilku dni czuję wieczorami jak mały się pcha aż mnie boli całe podbrzusze więc mam nadzieję, że w końcu się zdecyduje wyjść.
Sharana Ty to w szczególności masz szczęście do przeziębień w ciąży... oby po porodzie już minęło na dobre.
Ja do szpitala biorę : dowód osobisty, numer nip pracodawcy (ostatnie rmua), karte ciąży, wszystkie wyniki badań robione w czasie ciąży oraz opisy badania usg.
do terminu jeszcze masz trochę czasu więc z dnia na dzień sytuacja może się zmienić... najważniejsze, ze wszystko ok.
wiecie że ja do tej pory nie miałam robionego ktg... mój lekarz wykonując usg zawsze robi pomiary, sprawdza przepływy, tętno oraz serduszko małego... i jak pytałam o ktg to stwierdził, że takie badanie jest wystarczające i jeśli nie urodzę do terminu to wtedy będziemy robić ktg...
Właśnie Blondynaaa sie nie odzywa... daj znać co tam u Ciebie... również trzymam kciuki :)
Agnieszka56 dobrze że muzyka w kościele zadziałała :) ja ostatnio wystraszyłam się ale wieczorem... zawsze mój synuś jest mega pobudzony na dobranoc a tu była cisza ;/ ale muzyki nie muszę włączać wystarczy ze mąż zacznie głaskać brzuch i do niego mówić i od razu działa :) tak samo reagował jak byłam sama i z mężem rozmawialam na skypie to zaczynały się wariactwa w brzuchu.
Co do piłki to nam położna na szkole rodzenia mówiła, że skacząc się spinamy i lepiej siedzieć wygodnie na piłce i delikatnie się kołysać na boki, wtedy wszystko się rozluźnia. Przyznała że większość położnych każe skakać na piłkach ale mówi że to o wiele dłużej trwa i mniej komfortowo.
Ja dziś zebrałam siły i pojechaliśmy z mężem na spacer na westerplatte więc dłuższy spacer za mną, a od kilku dni czuję wieczorami jak mały się pcha aż mnie boli całe podbrzusze więc mam nadzieję, że w końcu się zdecyduje wyjść.
Sharana Ty to w szczególności masz szczęście do przeziębień w ciąży... oby po porodzie już minęło na dobre.
Ja do szpitala biorę : dowód osobisty, numer nip pracodawcy (ostatnie rmua), karte ciąży, wszystkie wyniki badań robione w czasie ciąży oraz opisy badania usg.
Martwią mnie te laki bo małego nimi faszeruje a nie wiadomo w jakim stopniu to na niego wpływa, gdyby nie krople to by nie było mowy o spaniu w nocy, ale dziś bede próbować bez nich, może jakoś przeżyję.
Znalazłam taką liste, jest tam sporo rzeczy, aż chyba nadto.
http://www.rodzicpoludzku.pl/Jak-przygotowac-sie-do-porodu/torba-do-szpitala.html
Ciągle mam wrażenie, że ten stan w jakim teraz jestem już się nie zmieni i zawsze będę w ciąży, jakoś nie może do mnie dotrzeć że kiedyś muszę urodzić :)
Znalazłam taką liste, jest tam sporo rzeczy, aż chyba nadto.
http://www.rodzicpoludzku.pl/Jak-przygotowac-sie-do-porodu/torba-do-szpitala.html
Ciągle mam wrażenie, że ten stan w jakim teraz jestem już się nie zmieni i zawsze będę w ciąży, jakoś nie może do mnie dotrzeć że kiedyś muszę urodzić :)
ag_86 u nas wszystko ok ,dzis był pierwszy spacer :)
5 maja mam tylko badania małej które zlecili ze szpitala : echo serca,usg j.brzusznej,głowy i bioder i wtedy bede już o nią spokojna. A jeszc ze musze z nią iść na podcięcie wędzidełka pod językiem bo ma za krótkie i może potem mieć problemy z jedzeniem i może seplenić.
5 maja mam tylko badania małej które zlecili ze szpitala : echo serca,usg j.brzusznej,głowy i bioder i wtedy bede już o nią spokojna. A jeszc ze musze z nią iść na podcięcie wędzidełka pod językiem bo ma za krótkie i może potem mieć problemy z jedzeniem i może seplenić.
Domikaj KTG w sumie nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia :) Ja mam następne w czwartek, muszę pamiętać, żeby wziąć ze sobą tabletki na zgagę, bo jak tylko się położyłam, to natychmiast dostałam paskudnej zgagi, no a wstać nie można. A leżałam pod KTG chyba z 40 minut, więc się umęczyłam.
Wrażenie za to zrobiła na mnie położna, która mnie przyjmowała na izbie przyjęć. Muszę Wam się przyznać, że jak ostatnia sierota nie wzięłam ze sobą karty ciąży, no cóż, tak się zdarzyło. Jak się dowiedziała o tym ta położna, to zaczęła po mnie jeździć, i to naprawdę w bardzo niemiły sposób, wytykała mi jakie to głupie z mojej strony i "co to za ciężarna, co karty ciąży nie nosi zawsze przy sobie"... Powiedziane takim tonem, że ledwo utrzymałam język za zębami. Potem ta położna przyszła odłączyć mnie od KTG, rzuciła mi na brzuch kawałek ręcznika papierowego, bez słowa zdjęła KTG i powiedziała, że mam iść do poczekalni.
Za to jak wychodziłam i odbierałam papiery z dyżurki, był tam również mój doktor prowadzący. Jak położna usłyszała, że mówię do niego po imieniu i umawiamy, że się zesemesujemy na czwartek, żebym przyszła, to widziałam, jak ona na to zareagowała. Uwierzcie mi, że zbladła na chwilę na twarzy i zaczęła być taaaakaa milutka i się uśmiechała, i nawet ze mną żartowała, a o karcie ciąży "proszę zawsze pamiętać, bo to dla pani i maleństwa bezpieczeństwa..."
Wyszłam z izby przyjęć i sobie myślę do dzisiaj, czy to kuffa wszędzie trzeba mieć znajomości, żeby potraktowali jak człowieka?? Nic jej nie zrobiłam, byłam dla niej uprzejma, a zmiana podejścia wynikała tylko z tego, że znam lekarza. Jakby to ona miała mój poród przyjmować, to bym sobie w łeb strzeliła...
Wrażenie za to zrobiła na mnie położna, która mnie przyjmowała na izbie przyjęć. Muszę Wam się przyznać, że jak ostatnia sierota nie wzięłam ze sobą karty ciąży, no cóż, tak się zdarzyło. Jak się dowiedziała o tym ta położna, to zaczęła po mnie jeździć, i to naprawdę w bardzo niemiły sposób, wytykała mi jakie to głupie z mojej strony i "co to za ciężarna, co karty ciąży nie nosi zawsze przy sobie"... Powiedziane takim tonem, że ledwo utrzymałam język za zębami. Potem ta położna przyszła odłączyć mnie od KTG, rzuciła mi na brzuch kawałek ręcznika papierowego, bez słowa zdjęła KTG i powiedziała, że mam iść do poczekalni.
Za to jak wychodziłam i odbierałam papiery z dyżurki, był tam również mój doktor prowadzący. Jak położna usłyszała, że mówię do niego po imieniu i umawiamy, że się zesemesujemy na czwartek, żebym przyszła, to widziałam, jak ona na to zareagowała. Uwierzcie mi, że zbladła na chwilę na twarzy i zaczęła być taaaakaa milutka i się uśmiechała, i nawet ze mną żartowała, a o karcie ciąży "proszę zawsze pamiętać, bo to dla pani i maleństwa bezpieczeństwa..."
Wyszłam z izby przyjęć i sobie myślę do dzisiaj, czy to kuffa wszędzie trzeba mieć znajomości, żeby potraktowali jak człowieka?? Nic jej nie zrobiłam, byłam dla niej uprzejma, a zmiana podejścia wynikała tylko z tego, że znam lekarza. Jakby to ona miała mój poród przyjmować, to bym sobie w łeb strzeliła...
Sharana mały wyciąga z Ciebie to co dla niego dobre i leki pewnie nie będą miały na niego wpływu.
Kasia super że pierwszy spacer za Wami :) teraz pogoda ma być ładna to akurat :) przerażają mnie te wszystkie badania maleństwa... dla dzieci to musi być szok jak je tak męczą...
Blondynaaa dobrze że się odezwałaś :) czyli termin planowo na jutro... czekamy na wieści :)
Drosera zostawię zachowanie położnej bez komentarza ;/ dziwię się że ludzie nie próbują się postawić po tej drugiej stronie jak one by się czuły w danej sytuacji... ehh...
Kasieńkas dawno do nas nie zaglądałaś... a jak Ty się odnajdujesz w nowej roli? :)
Kasia super że pierwszy spacer za Wami :) teraz pogoda ma być ładna to akurat :) przerażają mnie te wszystkie badania maleństwa... dla dzieci to musi być szok jak je tak męczą...
Blondynaaa dobrze że się odezwałaś :) czyli termin planowo na jutro... czekamy na wieści :)
Drosera zostawię zachowanie położnej bez komentarza ;/ dziwię się że ludzie nie próbują się postawić po tej drugiej stronie jak one by się czuły w danej sytuacji... ehh...
Kasieńkas dawno do nas nie zaglądałaś... a jak Ty się odnajdujesz w nowej roli? :)
Miałam koszmarny sen, śniło mi się, że odeszły mi wody w łazience i od razu urodziłam. Maluch okazał się "niedokończony" :/ jakoś dziwnie miał oczy, chyba nawet więcej i zamiast rąk długie palce, okropność. nie wiem skąd to się bierze, ale pewnie za bardzo się o maluszka martwie :(
kasia o wędzidełku też mówią? o to dobrze, bo przynajmniej od razu sprawa będzie z głowy, a reszta badań to norma przy cc i wcześniejszym porodzie, tylko trochę się pomęczysz z tymi lekarzami.
Blondynaaa to i tak ma czas do jutra ;) ja mam jeszcze 5 dni ale i tak mnie ciąża już wnerwia bo czuję się ograniczona i strasznie nerwowa, wszystko mnie wkurza, bez sensu.
drosera to długo na tym ktg Cie trzymaja, ja leze 15min i tak sie dluzy :) ale na wredne babsko trafiłaś, zawsze sie zastanawiam co jej przychodzi z takiego chamstwa, ale miło że dostała ostatecznie po głowie ;) prawdopodobnie ona jest tylko od przyjmowania pacjentek na izbie wiec pewnie nie bedziesz miala przyjemnosci sie spotkac przy porodzie ;)
ag_86 dzieki za pocieszenie, mam nadzieje ze trucizny ze mnie nie wyciaga :)
kasia o wędzidełku też mówią? o to dobrze, bo przynajmniej od razu sprawa będzie z głowy, a reszta badań to norma przy cc i wcześniejszym porodzie, tylko trochę się pomęczysz z tymi lekarzami.
Blondynaaa to i tak ma czas do jutra ;) ja mam jeszcze 5 dni ale i tak mnie ciąża już wnerwia bo czuję się ograniczona i strasznie nerwowa, wszystko mnie wkurza, bez sensu.
drosera to długo na tym ktg Cie trzymaja, ja leze 15min i tak sie dluzy :) ale na wredne babsko trafiłaś, zawsze sie zastanawiam co jej przychodzi z takiego chamstwa, ale miło że dostała ostatecznie po głowie ;) prawdopodobnie ona jest tylko od przyjmowania pacjentek na izbie wiec pewnie nie bedziesz miala przyjemnosci sie spotkac przy porodzie ;)
ag_86 dzieki za pocieszenie, mam nadzieje ze trucizny ze mnie nie wyciaga :)
No i wizyta prywatna zaliczona. Zupełnie inna niż ta normalna. Maluch waży na usg jakieś 3700, ale lekarz powiedział że raczej celowałby w 3500-3600. Rozwarcie na 2 palce, główka nisko, mówił że nawet już włoski wyczuł ;) Długo trzymał mnie na fotelu i coś tam sporo majstrował ;) Nie wiem czy przypadkiem jakiegoś masażu nie zrobił, bo pytał kiedy chcę urodzić... W sumie to od razu :D Co ważne powiedział że leki na maleństwo nie wpływają, więc od razu się uspokoiłam. Generalnie wizyta bardzo optymistyczna :)
Witajcie dziewczyny od niedawna do Was zaglądam i wreszcie postanowiłam się uaktywnić :) gratuluje wszystkim rozpakowanym :) i dużo sił dla tych, które odliczają dni :) termin mam na 21.04 także już bliziutko..... jestem z Gdyni ale raczej na zaspę się wybieram widziałam tu raczej pozytywne opinie a co do redłowa mam mieszane uczucia
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
z Obłuża :) może ktoś tu gdzieś niedaleko? Ogólnie to pochodzę z Gdańska wiec oba miasta bliskie memu sercu:) pierwszy poród Zaspa co prawda nie wspominam najlepiej wiele godzin mnie męczyli aż wkońcu ze względu na spadające tętno dziecka i tak zrobili cc. Po tamtym porodzie mówiłam że nigdy więcej, ale 5lat wymazalo trochę te ciężkie chwile.Teraz mam nadzieję, że uda się szybciej i bez cięcia :)
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
z Obłuża :) może ktoś tu gdzieś niedaleko? Ogólnie to pochodzę z Gdańska wiec oba miasta bliskie memu sercu:) pierwszy poród Zaspa co prawda nie wspominam najlepiej wiele godzin mnie męczyli aż wkońcu ze względu na spadające tętno dziecka i tak zrobili cc. Po tamtym porodzie mówiłam że nigdy więcej, ale 5lat wymazalo trochę te ciężkie chwile.Teraz mam nadzieję, że uda się szybciej i bez cięcia :)
Drosera... widzę, że masz bezcenne wspomnienia z KTG. Miejmy nadzieję, że ta położna już Ciebie zapamiętała :D.
Mnie położna przed KTG zapytała, czy jestem w ciąży. Początkowo myślałam, że żartuje... :)
Fajnie, że remont u Ciebie postępuje.
SHarana nareszcie dowiedziałaś się czegoś konkretnego!. Dobrze, że z Twoim malym wszystko w porządku. Kto wie... może na dniach nam się rozpakujesz.
Witaj Ossana! To masz termin na lany poniedziałek. Słyszałam, że ponoć w szpitalach bardzo obchodzony jest ten dzień :D.
A ja znów zapomniałam o tej piłce. Dzisiaj wpadła do mnie koleżanka i sobie zafundowałyśmy ciachową rozpustę.... miałyśmy 4 rodzaje ciasta z cukierni... po takiej ilości słodyczy powinnam mieć skurcze z przesłodzenia... i nic. Mała niestrawność i na tym się skończyło.
Mnie położna przed KTG zapytała, czy jestem w ciąży. Początkowo myślałam, że żartuje... :)
Fajnie, że remont u Ciebie postępuje.
SHarana nareszcie dowiedziałaś się czegoś konkretnego!. Dobrze, że z Twoim malym wszystko w porządku. Kto wie... może na dniach nam się rozpakujesz.
Witaj Ossana! To masz termin na lany poniedziałek. Słyszałam, że ponoć w szpitalach bardzo obchodzony jest ten dzień :D.
A ja znów zapomniałam o tej piłce. Dzisiaj wpadła do mnie koleżanka i sobie zafundowałyśmy ciachową rozpustę.... miałyśmy 4 rodzaje ciasta z cukierni... po takiej ilości słodyczy powinnam mieć skurcze z przesłodzenia... i nic. Mała niestrawność i na tym się skończyło.
katelajda to jest dość powszechna rzecz, teraz nie mam ale miałam w pierwszej ciąży, dostałam w trakcie porodu antybiotyk (chyba, bo nie do końca kojarzę ten fakt) i na pewno pare godzin po porodzie też. Już wcześniej dziewczyny też pisały jak to wyglądało przy porodzie, także trochę już ten temat krąży. Nie ma powodu to stresu, tylko weź wynik ze sobą do szpitala, ale profilaktycznie dają antybiotyk jeśli nie masz zrobionego badania.
Ja od wczorajszego wieczora czekam kiedy pojadę do szpitala... cały czas boli mnie podbrzusze jak na okres, mały kręcił się jak szalony do 2 w nocy, rano troszkę się uspokoiło, pojechaliśmy z mężem na zakupy i znów to samo... tak się zastanawiam czy to chwilowe czy może lada chwila sytuacja się rozkręci ;O
Spokojnie nic się nie dzieje, nie wierze w cuda :) Wczoraj miałam normalną wizytę która została skwitowana "ale rozwarcie to nadal lipa", doła oczywiście złapałam mimo że dzień wcześniej usłyszałam co innego. Od wczoraj czuje się jakoś źle, niedobrze mi, brzuch boli, w nocy zaczął mnie boleć ząb :/ mam wrażenie że jakoś nerwy uciskam przy spaniu ciągle na lewej stronie i stąd ten ból.
W tym ostatnim czasie strasznie tyję, nie wiem skąd to się bierze.
Fajne to oczekiwanie na nowe rozpakowania, przestaje się myśleć o sobie ;)
W tym ostatnim czasie strasznie tyję, nie wiem skąd to się bierze.
Fajne to oczekiwanie na nowe rozpakowania, przestaje się myśleć o sobie ;)
Witam wszystkie czekające :-)
U mnie dzień terminu... Nie czuje ani jednej zmiany prócz tego że mała mniej się rusza. Żadnego bólu, nic. jedynie ospala jestem ale to chyba kwestia pogody. A tak poza tym dosłownie nic... Cisza....
Staram się nie myśleć i nie czekać, czytam język niemowląt, nadrabiam zaległe seriale, póki mogę i jakoś czas leci.
Jak nic się do jutra nie zmieni to mam jechać na KTG.
Miłego dnia i czekam na wieści od innych mamusiek. :-)
U mnie dzień terminu... Nie czuje ani jednej zmiany prócz tego że mała mniej się rusza. Żadnego bólu, nic. jedynie ospala jestem ale to chyba kwestia pogody. A tak poza tym dosłownie nic... Cisza....
Staram się nie myśleć i nie czekać, czytam język niemowląt, nadrabiam zaległe seriale, póki mogę i jakoś czas leci.
Jak nic się do jutra nie zmieni to mam jechać na KTG.
Miłego dnia i czekam na wieści od innych mamusiek. :-)
ja od kilku dni mam wilczy apetyt, o ile przez całą ciąże raczej jadłam normalnie to teraz zwłaszcza na śniadanie potrafię zjeść 3 razy więcej :P dobrze że już do porodu blisko to może aż tak się na wadze nie zdąży odbić. Poza tym bym tylko spała,tak z 10h to min w nocy chyba gromadzę sen i tłuszcz na zapas :) i o ile jeszcze w niedziele jeszcze kondycja dobra i pół dnia przespacerowałam to teraz czuje sie jak słonica ide powolutku jak taka babulenka. Brzuch coraz częściej się napina i tak sie ciągle zastanawiam kiedy coś się zacznie dziać, w sobotę na badaniu wyszło rozwarcie na 1 palec. Pogoda dziś kiepska to się zabieram za jakieś małe porządki, chyba czas pochowac grube kurtki i swetry.
Wczoraj widziałam się po dłuższym czasie z mamą i ciocią, stwierdziły, że brzuch mi się obniżył... Może i tak, chociaż ja z tego powodu obiecywanego komfortu oddechowego nie czuję. Czuję za to nasilenie się bólu pleców, lepiej już chyba nie będzie :/
Sharana myślałam, że u Ciebie to już ;)
Ja jutro idę na kolejne KTG, ale coś tak czuję, że znowu nic pocieszającego się nie dowiem :/ Za to tym razem będę pamiętać, żeby wziąć kartę ciąży :D
Sharana myślałam, że u Ciebie to już ;)
Ja jutro idę na kolejne KTG, ale coś tak czuję, że znowu nic pocieszającego się nie dowiem :/ Za to tym razem będę pamiętać, żeby wziąć kartę ciąży :D
Zrobiłam sobie nadzieje a tu nic, na razie bujam się w domu na dmuchanym ośle, chociaż jak wcześniej, obawiam się że dopiero po wielkanocy trafie na wywoływanie i tyle.
Może zrób ksero tej karty i jej zostaw, żeby wiedziała że pamiętasz ;)
Połowa tygodnia minęła a tu nikt się nie wykluwa, a miał być taki obfity tydzień ;)
Może zrób ksero tej karty i jej zostaw, żeby wiedziała że pamiętasz ;)
Połowa tygodnia minęła a tu nikt się nie wykluwa, a miał być taki obfity tydzień ;)
Hej, melduje ze dzis na swiat przyszedł nasz synek Fabianek... Mierzy 54cm i 3445g szczęścia ;)
Wszystko zaczęło sie wczoraj o 17 a urodziłam siłami natury o 10:30, bol straszny ale malenstwo wynagrodzilo wielogodzinne cierpienie. Urodziłam na Klinicznej, babki sa na prawdę pomocne i szczerze polecam. Póki co jestem na sali poporodowej na obserwacji i czekam na przeniesienie na oddział.
Pozdrawiam
Wszystko zaczęło sie wczoraj o 17 a urodziłam siłami natury o 10:30, bol straszny ale malenstwo wynagrodzilo wielogodzinne cierpienie. Urodziłam na Klinicznej, babki sa na prawdę pomocne i szczerze polecam. Póki co jestem na sali poporodowej na obserwacji i czekam na przeniesienie na oddział.
Pozdrawiam
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
U mnie będzie "Dziś narodziny mojego dziecka.", taki banał :) niestety nie mogę tego zmienić. Od wczorajszego wieczora ciągle boli mnie całą dolna część, ale nie jestem specjalnie optymistką, więc nie widzę związku.
Dziś oglądałam jakiś program z serii porodówka. Trochę mnie dobiło ile potrafi przy porodzie być komplikacji o których się nie wie :/ kurcze, żeby już było szczęśliwie po.
Dziś oglądałam jakiś program z serii porodówka. Trochę mnie dobiło ile potrafi przy porodzie być komplikacji o których się nie wie :/ kurcze, żeby już było szczęśliwie po.
Wczoraj zawitałam na Izbę Przyjęć na Klinicznej i przez przypadek dowiedziałam się dlaczego w tym szpitalu wiecznie nie ma miejsca na porodówce... Otóż, położna z porodówki zeszła na Izbę i mówi, że OFICJALNIE mają podawać komunikat, że miejsc już brak, bo mają 3 porody i w sumie to im się już dzisiaj nic nie chce, poza tym to jeszcze dwie czekają na cc, ale ogólnie to miejsc brak i kropka i tak mają mówić, jak któraś będzie chciała dzisiaj rodzić, niech się w innych szpitalach męczą.
Nie muszę mówić, że byliśmy z mężem w szoku...
Nie muszę mówić, że byliśmy z mężem w szoku...
Ja pisalam w poprzednim watku. Pisalam przez tel. i nie widzialam ze jest nowy ;p
Katelajda ja mialam paciorkowca, dostajesz atybiotyk 4h przed porodem i pozniej powinna byc druga dawka, ja dostalam pierwsza, drugiej nie zdrazyli mi dac bo Malutka po 2,5h byla juz na swiecie. Zrobili Jej bad. krwi na obecnosc paciorkowca, dzięki Bogu, wynik ujemny.
Jak sie Maluszki mniej ruszaja troche(ale nadal ruszaja oczywiscie) to dobry znak bo juz sa ladie ulozone i czekaja na ladowanie :)
ag_86 gratuluje serdecznie :D Boże przeżegnaj!!! Niech sie dobrze chowa!
Ja w srode wieczorem jeszcze wybralam sie z przyjaciolka na czekolade i szarlotke, wrocilysmy,a miewalam skurcze lekkie,takie przepowiadajace, trohe czesciej po wizycie. Kolo 23-24 zrobil sie bardziej bolesne jak na okres,ale jeszcze sobie myslalam,ze przeciez przepowiadajace tez moga bolec... wiec wzielam termofor i lezalam sobie, o 3 zrobilam kapiel,zeby jesli sa przepowiadajacymi minely... no i wtedy juz troche bardziej bolaly (poza tym,ze jak na okres zaczela bolec miednica)kolo tej 4 i byly co 7 minut srednio,ale nadal nie mialam pewnosci ;) no i przed 6 pojechalismy.
Okazalo sie,ze rozwarcie 3cm (w ciagu dnia bylo 1,5) no to kolo 6;30 wyladowalam wkoncu na porodowce, ktg oczywiscie...godzine... masakra. pozniej kolo godziny prysznica, tam juz zaczely sie konkretniejsze skurcze, wiec jak wylazlam poprosilm o tens i gaz.
Rozwarcie bylo juz prawie pelne. I to mnie zmotywowalo, bo jak wyszlam spod tego prysznica to mowilam do poloznej,ze czuje ze juz parte skurcze ida. Ok, plozylam sie bo przy gazie lezec trzeba. i tak moze ze 25 min. i Anulka byla na swiecie. Wpisai mi pierwsza faza 4h druga faza 5 min. licza prawdop. od tych skurczy co 5 minut.
Wczoraj byla polozna, Malutka prybrala w ciagu 3 dni 130g, a co :)
Zdzwiona byla,ze i pierwszy porod byl tak szybki.
Poza momentem krytycznym, ktory podobno wystepuje przy 7 cm ;) bylo znosnie.
Powodzenia Dziewczyny :)
Majka2 ... nooo masakra z lekka z tymi miejscowkami.
W Wejherowie jak bylam to w nocy srednio 8 porodow bylo w dzien mniej, oksytocyna jednak podczas snu mocno rozluznia i wiekszosc porodow jednak w nocy sie odbywa.
Katelajda ja mialam paciorkowca, dostajesz atybiotyk 4h przed porodem i pozniej powinna byc druga dawka, ja dostalam pierwsza, drugiej nie zdrazyli mi dac bo Malutka po 2,5h byla juz na swiecie. Zrobili Jej bad. krwi na obecnosc paciorkowca, dzięki Bogu, wynik ujemny.
Jak sie Maluszki mniej ruszaja troche(ale nadal ruszaja oczywiscie) to dobry znak bo juz sa ladie ulozone i czekaja na ladowanie :)
ag_86 gratuluje serdecznie :D Boże przeżegnaj!!! Niech sie dobrze chowa!
Ja w srode wieczorem jeszcze wybralam sie z przyjaciolka na czekolade i szarlotke, wrocilysmy,a miewalam skurcze lekkie,takie przepowiadajace, trohe czesciej po wizycie. Kolo 23-24 zrobil sie bardziej bolesne jak na okres,ale jeszcze sobie myslalam,ze przeciez przepowiadajace tez moga bolec... wiec wzielam termofor i lezalam sobie, o 3 zrobilam kapiel,zeby jesli sa przepowiadajacymi minely... no i wtedy juz troche bardziej bolaly (poza tym,ze jak na okres zaczela bolec miednica)kolo tej 4 i byly co 7 minut srednio,ale nadal nie mialam pewnosci ;) no i przed 6 pojechalismy.
Okazalo sie,ze rozwarcie 3cm (w ciagu dnia bylo 1,5) no to kolo 6;30 wyladowalam wkoncu na porodowce, ktg oczywiscie...godzine... masakra. pozniej kolo godziny prysznica, tam juz zaczely sie konkretniejsze skurcze, wiec jak wylazlam poprosilm o tens i gaz.
Rozwarcie bylo juz prawie pelne. I to mnie zmotywowalo, bo jak wyszlam spod tego prysznica to mowilam do poloznej,ze czuje ze juz parte skurcze ida. Ok, plozylam sie bo przy gazie lezec trzeba. i tak moze ze 25 min. i Anulka byla na swiecie. Wpisai mi pierwsza faza 4h druga faza 5 min. licza prawdop. od tych skurczy co 5 minut.
Wczoraj byla polozna, Malutka prybrala w ciagu 3 dni 130g, a co :)
Zdzwiona byla,ze i pierwszy porod byl tak szybki.
Poza momentem krytycznym, ktory podobno wystepuje przy 7 cm ;) bylo znosnie.
Powodzenia Dziewczyny :)
Majka2 ... nooo masakra z lekka z tymi miejscowkami.
W Wejherowie jak bylam to w nocy srednio 8 porodow bylo w dzien mniej, oksytocyna jednak podczas snu mocno rozluznia i wiekszosc porodow jednak w nocy sie odbywa.
Majka2 no to nie jest pocieszające, jak nic trzeba kombinować lub jechać w ostatniej chwili :/
Znalazłam taką stronę na której opisane są wszystkie nasze szpitale
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/archiwum/?string_news=Je%B6li%20rodzi%E6%2C%20to%20gdzie&akcja=szukaj
Niby z 2012, ale całkiem aktualne. To co mnie zdziwiło, to wieloosobowe sale na klinicznej, wyglądają jak poczekalnie :) Łóżka są straszne, w wojewódzkim zdecydowanie lepiej to wyglądało, niestety pan ordynator nie uważa żeby podtlenek azotu był konieczny, bo w końcu każda kobieta została stworzona do rodzenia więc po co isć z duchem czasu i jej ułatwiać :/
Ru.minka no witaj, kurcze fajnie że tak szybko Ci się udało. Jestem załamana bo nic się nie dzieje i obawiam się że mimo drugiego porodu skończę na wywoływaniu :/ Ktg godzina? kurcze, no to niezła masakra :) no to można powiedzieć że jesteś stworzona do porodów, teraz niech sobie maleństwo podziwia ten przestronny świat ;)
Znalazłam taką stronę na której opisane są wszystkie nasze szpitale
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/archiwum/?string_news=Je%B6li%20rodzi%E6%2C%20to%20gdzie&akcja=szukaj
Niby z 2012, ale całkiem aktualne. To co mnie zdziwiło, to wieloosobowe sale na klinicznej, wyglądają jak poczekalnie :) Łóżka są straszne, w wojewódzkim zdecydowanie lepiej to wyglądało, niestety pan ordynator nie uważa żeby podtlenek azotu był konieczny, bo w końcu każda kobieta została stworzona do rodzenia więc po co isć z duchem czasu i jej ułatwiać :/
Ru.minka no witaj, kurcze fajnie że tak szybko Ci się udało. Jestem załamana bo nic się nie dzieje i obawiam się że mimo drugiego porodu skończę na wywoływaniu :/ Ktg godzina? kurcze, no to niezła masakra :) no to można powiedzieć że jesteś stworzona do porodów, teraz niech sobie maleństwo podziwia ten przestronny świat ;)
Jak mowi mój Mąż w Wejherowie jest wszytsko czego trzeba do rodzenia, sprzęt, czysto, toalety, prysznice, piłki,sako takie tam,ale i sale na położnictwie fajne, czyste, zwykle 2 maks.3 osobowe.
No mialo byc ktg pol godz.,ale wkoncu jakas godzine lezalam, wkurzylam sie troche wtedy i kazalam sie odlaczyc, bo babeczki lataly ode mnie do drugiej rodzacej, ona chwile wczesniej rodzila. Trafilam w sumie na fajna polozna, na koniec chlusnelam w Nia wodami ;p niewzruszona byla :)
Byl moment bardzo ciezki, ale jak to sie mowi kryzysowy, bylam wtedy swiadoma ze juz jestem na ostatniej prostej bo wlasnie wtedy on wystepuje wiec troche mnie to tzrymalo, maz spytal ile rozwarcie i jak mi przekazal,ze juz w zasadzie pelne prawie to sie wzielam do roboty.
Po gazie gadalm glupoty hehe, co prawda calkiem swiadomie ,ale troche jak pijana hehe :) Przyklad: mowia do mnie,ze zaraz przyjdzie dr ... ja pytam "Pan jest dr...?" Bylam u Pana kiedys jakos inaczej Pan wygladal :D Wszyscy mieli ubaw ;p,ale ze co wiecej wlosow mial? zy jak , Ja na to "nieee no wlosy sa spoko", On sam nie wytrzymal i zaczal sie smiac :D
Mąż oczywiście też stanął na wysokości zadania, Jego obecność była niezastapiona. Chlusnelam wodami na pol sali to nawet wzial i wycieral podloge, heh babeczki sie smialy ze pozazdroscic takiego Męża . Hehe
Kazde odgarniecie wosow na wage zlota, to bardzo emocjonalny moment.
Nie wie co ze szczepionkami ;/ :(
Boje sie szczepic ;/
Wurzam si jeszczebo u Nas w klatce oddali znow wozkarnie byla tam silownia jakis czas i kaza wstawiac a jak ja mam z dwojka dzieci do piwnicy schodzic i wozek wystawiac i wstawiac za kazdym razem. Ostatnio zostawilismy wozek starszej Córci na klatce to jakas menda schowala Nam do wozkarni. Świnie.
No mialo byc ktg pol godz.,ale wkoncu jakas godzine lezalam, wkurzylam sie troche wtedy i kazalam sie odlaczyc, bo babeczki lataly ode mnie do drugiej rodzacej, ona chwile wczesniej rodzila. Trafilam w sumie na fajna polozna, na koniec chlusnelam w Nia wodami ;p niewzruszona byla :)
Byl moment bardzo ciezki, ale jak to sie mowi kryzysowy, bylam wtedy swiadoma ze juz jestem na ostatniej prostej bo wlasnie wtedy on wystepuje wiec troche mnie to tzrymalo, maz spytal ile rozwarcie i jak mi przekazal,ze juz w zasadzie pelne prawie to sie wzielam do roboty.
Po gazie gadalm glupoty hehe, co prawda calkiem swiadomie ,ale troche jak pijana hehe :) Przyklad: mowia do mnie,ze zaraz przyjdzie dr ... ja pytam "Pan jest dr...?" Bylam u Pana kiedys jakos inaczej Pan wygladal :D Wszyscy mieli ubaw ;p,ale ze co wiecej wlosow mial? zy jak , Ja na to "nieee no wlosy sa spoko", On sam nie wytrzymal i zaczal sie smiac :D
Mąż oczywiście też stanął na wysokości zadania, Jego obecność była niezastapiona. Chlusnelam wodami na pol sali to nawet wzial i wycieral podloge, heh babeczki sie smialy ze pozazdroscic takiego Męża . Hehe
Kazde odgarniecie wosow na wage zlota, to bardzo emocjonalny moment.
Nie wie co ze szczepionkami ;/ :(
Boje sie szczepic ;/
Wurzam si jeszczebo u Nas w klatce oddali znow wozkarnie byla tam silownia jakis czas i kaza wstawiac a jak ja mam z dwojka dzieci do piwnicy schodzic i wozek wystawiac i wstawiac za kazdym razem. Ostatnio zostawilismy wozek starszej Córci na klatce to jakas menda schowala Nam do wozkarni. Świnie.
a i co do agi to tym razem przytylam 10.5 a wczoraj wazylam 6 kg mniej,ale dziwne cos z waga chyba w reczniku na glowie wzylam jakies 60 a bez 58 ;p czyli jakby juz tylko na plusie, niby gorzej niz po 1 porodzie,ale suma sumarum czuje sie szczuplejsza i brzuch i skora na nim sa w zdecydowanie lepszej formie niz po 1 ciazy.
Dzis o 7:30 przyszedł na świat Franio, waży 3500 i ma 58 cm Obudzilam się po 3 na toaletę i poleciała mi krew, po chwili wody Pojechaliśmy na Zaspe i ponoć już miałam intensywne skurcze których nie czułam :) Rozwarcie podczas przyjęcia 6 cm Koło 5 byliśmy na porodowce i poszło ekspresowo Bolało jak cholera bo popekalam i mnie nacieli dodatkowo Położne super, chwalily i pomagały Cieszę się na maksa że już po Franio slodziak, dostał 10 pkt :)
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
7. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
zaktualizowałam :)
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
7. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
zaktualizowałam :)
Czesc :-) Ja leze od ponad tygodnia na patologii na Zaspie i z moich obserwacji wynika, ze:
- jak rodzic to rano :-) Bez kolejek, porodowka sprawna, miejsca są :-)
- wieczorem na Izbie dzieje sie Armagedon, należy sie uzbroić a cierpliwość, jeśli któraś z Was tu zawita
- raczej nie odsyłają, lekarze w ogromnej większości są bardzo empatyczni, mili i pomocni
- położne fajne
- trakt porodowy całkiem ok, powiedziałabym że sale niewielkie, ale przyzwoicie komfortowo zorganizowane
- do cesarek sie absolutnie nie palą (dziewczyny z cukrzycami i holestazą chodza na wywolania, rodza w 42tc ...)
- sniadania i kolacje wymagają dokarmiania, ale obiady są ok.
Gratuluję Mamom rozpakowanym!
Ja czekam na swoją kolej. Choć odgłosy z porodówki nie zachęcają... No, ale te z noworodków z kolei bardzo!
Pozdrawiam :-)
- jak rodzic to rano :-) Bez kolejek, porodowka sprawna, miejsca są :-)
- wieczorem na Izbie dzieje sie Armagedon, należy sie uzbroić a cierpliwość, jeśli któraś z Was tu zawita
- raczej nie odsyłają, lekarze w ogromnej większości są bardzo empatyczni, mili i pomocni
- położne fajne
- trakt porodowy całkiem ok, powiedziałabym że sale niewielkie, ale przyzwoicie komfortowo zorganizowane
- do cesarek sie absolutnie nie palą (dziewczyny z cukrzycami i holestazą chodza na wywolania, rodza w 42tc ...)
- sniadania i kolacje wymagają dokarmiania, ale obiady są ok.
Gratuluję Mamom rozpakowanym!
Ja czekam na swoją kolej. Choć odgłosy z porodówki nie zachęcają... No, ale te z noworodków z kolei bardzo!
Pozdrawiam :-)
Agnieszka gratuluję synka i tak sprawnego porodu! Ruminka Tobie też zazdroszczę sprawnego porodu!
Drosera... wiesz całkiem możliwe, że wylądujemy na jednej sali. Mojemu synowi chyba wyjątkowo dobrze się w brzuchu zrobiło... i nic nie zapowiada, że ma zamiar wychodzić. Pewnie go w końcu zmuszą do przyjścia na świat. Jak się nic nie będzie działo to we wtorek mam sie zgłosić do szpitala. Jak nic nie wyjdzie, to wtedy po świętach....
SheIsLike mój lekarz też się śmiał, że najlepiej na porodówkę trafić rano, ale zwykle to nie od nas zależy :P
Drosera... wiesz całkiem możliwe, że wylądujemy na jednej sali. Mojemu synowi chyba wyjątkowo dobrze się w brzuchu zrobiło... i nic nie zapowiada, że ma zamiar wychodzić. Pewnie go w końcu zmuszą do przyjścia na świat. Jak się nic nie będzie działo to we wtorek mam sie zgłosić do szpitala. Jak nic nie wyjdzie, to wtedy po świętach....
SheIsLike mój lekarz też się śmiał, że najlepiej na porodówkę trafić rano, ale zwykle to nie od nas zależy :P
Agnieszka no patrz, jednak przed terminem, ale i tak się naczekałaś bo groźba była już dawno. Gratulacje i powodzenia :)
SheIsLike no to Cie trzymaja, mój lekarz pracuje na zaspie i powiedzial ze nigdy nie odsylaja, ale to troche dla mnie za daleko, chociaz kto wie co sie stanie, na razie mam coraz wieksze watpliwosci co do szpitala. Dlugo jeszcze bedziesz lezec?
Frustracja rosnie, ale jeszcze ponoc 5 mamuś przede mną tyle że Kikula i Sara się nie odzywają, więc nie wiadomo co z nimi.
SheIsLike no to Cie trzymaja, mój lekarz pracuje na zaspie i powiedzial ze nigdy nie odsylaja, ale to troche dla mnie za daleko, chociaz kto wie co sie stanie, na razie mam coraz wieksze watpliwosci co do szpitala. Dlugo jeszcze bedziesz lezec?
Frustracja rosnie, ale jeszcze ponoc 5 mamuś przede mną tyle że Kikula i Sara się nie odzywają, więc nie wiadomo co z nimi.
zazdroszcze tym co mają już to za sobą i tulą swoje maleństwa :)
ja codziennie się zastanawiam czy to już dziś :) brzuch ciągle robi się twardy, jestem jakaś osłabiona nic mi się nie chce a jeszcze tydzień temu tryskałam energią. I przez to czekanie i siedzenie w domu mam za dużo czasu na myślenie o porodzie i stresik jakiś powoli łapie. I ciągle miotam się czy Zaspa a może jednak Redłowo bo bliżej albo może jeszcze jednak Wejherowo :D
ja codziennie się zastanawiam czy to już dziś :) brzuch ciągle robi się twardy, jestem jakaś osłabiona nic mi się nie chce a jeszcze tydzień temu tryskałam energią. I przez to czekanie i siedzenie w domu mam za dużo czasu na myślenie o porodzie i stresik jakiś powoli łapie. I ciągle miotam się czy Zaspa a może jednak Redłowo bo bliżej albo może jeszcze jednak Wejherowo :D
Ruminka myślałam wcześniej o Wejherowie, ale mój lekarz jest w Redłowie i tam też mam zdecydowanie bliżej. Oczywiście, jak mnie nie przyjmą to zostanie tylko Wejherowo :D
Ossana też miałam przez długi czas wątpliwości :D. Ja jeszcze dodam, że to siedzenie w domu i czekanie na alarm sprawia, że co chwilę coś podjadam :P. Porodem już się aż tak nie przejmuję bardziej skupiam myśli jak to będzie z karmieniem piersią... i jak szybko uda mi się pozbyć tłuszczyku :D. Kiedy spojrzę na swoje zdjęcie z wczoraj.... to nie wyglądam najlepiej :D przypomina mi to świnkę na twarzy :D
Ossana też miałam przez długi czas wątpliwości :D. Ja jeszcze dodam, że to siedzenie w domu i czekanie na alarm sprawia, że co chwilę coś podjadam :P. Porodem już się aż tak nie przejmuję bardziej skupiam myśli jak to będzie z karmieniem piersią... i jak szybko uda mi się pozbyć tłuszczyku :D. Kiedy spojrzę na swoje zdjęcie z wczoraj.... to nie wyglądam najlepiej :D przypomina mi to świnkę na twarzy :D
Hej hej jestem :)
Dzisiaj byliśmy na KTG :) jak powiedział lekarz rewelacyjne ale na poród się nie zanosi ;)
Więc nadal czekamy :) a jak nic się nie ruszy do świat to 22.04 do szpitala jechać :)
Więc od jutra więcej chodzę po schodach, męża zabieram na szoping z czego bardzo się cieszy, umyję okna o ile nie będzie padać i wezmę się za porządki domowe przed świętami może to coś ruszy bo nie ukrywam, że do świąt wolałabym urodzić...
Ogólnie mam dużo energii więc nie jest źle. :)
Dzisiaj byliśmy na KTG :) jak powiedział lekarz rewelacyjne ale na poród się nie zanosi ;)
Więc nadal czekamy :) a jak nic się nie ruszy do świat to 22.04 do szpitala jechać :)
Więc od jutra więcej chodzę po schodach, męża zabieram na szoping z czego bardzo się cieszy, umyję okna o ile nie będzie padać i wezmę się za porządki domowe przed świętami może to coś ruszy bo nie ukrywam, że do świąt wolałabym urodzić...
Ogólnie mam dużo energii więc nie jest źle. :)
ja myślałam że już wczoraj trafię na porodówkę. Poszliśmy na krótki spacer do teściowej i jak usiadłam u niej to zaczeło mnie kłuć w podbrzuszu, przez chwile też w krzyżu poczułam silny ból szybko sie zwineliśmy spowrotem do domu i wracając też łapały co chwile skurcze na chwile musiałam się nawet zatrzymać tak silnie zabolało. Ale jak wróciłam do domu i się położylam to się uspokoiło. Pierwszy raz mnie takie bóle dopadły brzuch co prawda w ostatnich dniach często jak kamień ale nic nie bolało, juz myślałam że się coś zaczyna a jednak narazie dalej spokój ale teraz to już jak na szpilkach siedze i chyba sama sie ruszam się z domu bo jak mnie znowu dopadnie to się nie doczłapie.
Drosera zadzwoń najlepiej na IP i dopytaj, ja jakiś tydzień temu dzwoniłam babka mi mówiła że właściwie tam nic nie dają wszystko trzeba mieć swoje ale o kubek i sztućce nie pytałam ja tam czy inaczej ma swoje przygotowane niezależnie gdzie pojadę. Z tego co Zaspa jest najlepsza chyba pod względem tego co oferują dla mamy i maluszka.
Drosera zadzwoń najlepiej na IP i dopytaj, ja jakiś tydzień temu dzwoniłam babka mi mówiła że właściwie tam nic nie dają wszystko trzeba mieć swoje ale o kubek i sztućce nie pytałam ja tam czy inaczej ma swoje przygotowane niezależnie gdzie pojadę. Z tego co Zaspa jest najlepsza chyba pod względem tego co oferują dla mamy i maluszka.
Ogólnie położna mówiła, że w szpitalu w teorii wszystko jest, ale z wyglądem tego i higieną można polemizować. Tym bardziej, że do szpitala trafiają różni ludzie, a nie wszyscy dbają o własną higienę.
Pierwsza torba (tzw. mała) na salę porodową (sala porodowa jest malutka :P):
- dokumenty: karta ciąży, grupa krwi, wpięta do karty ciąży, dowód osobisty
- koszulka do porodu nierozciągliwa
- szlafroczek (aby nie chodzić po korytarzu w samej koszulce, ponieważ prysznic jest przy windzie).
- ręcznik
- klapki
- płyn do kąpieli
- ciepłe skarpetki (po porodzie będzie nam zimno).
- woda mineralna niegazowana
- wysokoenergetyczny płyn (np. Herbata z cytryną w termosie )
- wziąć żelki do jedzenia/ mentosy/ psikacz miętowy do buzi (nic więcej jeść nie będzie można już na sali porodowej, a często chcemy zmienić smak w buzi lub po prostu wydaje się nam, że śmierdzi nam z ust).
- telefon komórkowy wyłączony
- drożdżówka, banan, jogurt - na po
Dla taty prowiant:
- kanapki lub tel. Do pizzerii
- woda, sok lub napój
- wygodne ubranie
- klapki
- aparat fotograficzny
Dla dziecka:
- body z krótkim rękawkiem
- pajacyk
- jeden pampers
- czapeczka niewiązana
- łapki
- skarpetki bezuciskowe
- pielucha tetrowa
Druga torba na pobyt w szpitalu (po porodzie mamy 2 godziny dla rodziny, więc można dopakować do dużej torby, to co bierzemy z pierwszej)
W bagażniku:
- 2 koszulki do karmienia
- biustonosz do karmienia
- majteczki jednorazowe
- podkłady higieniczne bardzo grube ze 3 szt.
- nakładki na deskę sedesową
- kapcie lub klapki
- kosmetyki dla nas, w zależności od upodobań
- 3 ręczniki ( duży, średni i do rąk).
- kółko do siedzenia (może być takie kąpielowe lub specjalne)
- kubek, sztućce, serwetki (serwetki do wytarcia sztućców).
- soki 100 % + woda niegazowana (najlepiej mieszać sok z wodą)
- zioła mlekopędne, szałwia
- maści na brodawki
Dla dziecka:
- pampersy 10 sztuk. (jak zabraknie, ktoś nam może dowieźć)
- maść na pośladki
- ubranka:
Body z krótkim rękawkiem x 3 szt.
Pajacyk x 3 szt.
Skarpetki, czapeczki, łapki
- chusteczki nawilżone
Na wyjście, tata może dowieźć:
Przygotować sobie ubranie,
Fotelik samochodowy
Kombinezonik z polaru dla dziecka
Czapeczka
Pieluszka tetrowa na twarz
Pierwsza torba (tzw. mała) na salę porodową (sala porodowa jest malutka :P):
- dokumenty: karta ciąży, grupa krwi, wpięta do karty ciąży, dowód osobisty
- koszulka do porodu nierozciągliwa
- szlafroczek (aby nie chodzić po korytarzu w samej koszulce, ponieważ prysznic jest przy windzie).
- ręcznik
- klapki
- płyn do kąpieli
- ciepłe skarpetki (po porodzie będzie nam zimno).
- woda mineralna niegazowana
- wysokoenergetyczny płyn (np. Herbata z cytryną w termosie )
- wziąć żelki do jedzenia/ mentosy/ psikacz miętowy do buzi (nic więcej jeść nie będzie można już na sali porodowej, a często chcemy zmienić smak w buzi lub po prostu wydaje się nam, że śmierdzi nam z ust).
- telefon komórkowy wyłączony
- drożdżówka, banan, jogurt - na po
Dla taty prowiant:
- kanapki lub tel. Do pizzerii
- woda, sok lub napój
- wygodne ubranie
- klapki
- aparat fotograficzny
Dla dziecka:
- body z krótkim rękawkiem
- pajacyk
- jeden pampers
- czapeczka niewiązana
- łapki
- skarpetki bezuciskowe
- pielucha tetrowa
Druga torba na pobyt w szpitalu (po porodzie mamy 2 godziny dla rodziny, więc można dopakować do dużej torby, to co bierzemy z pierwszej)
W bagażniku:
- 2 koszulki do karmienia
- biustonosz do karmienia
- majteczki jednorazowe
- podkłady higieniczne bardzo grube ze 3 szt.
- nakładki na deskę sedesową
- kapcie lub klapki
- kosmetyki dla nas, w zależności od upodobań
- 3 ręczniki ( duży, średni i do rąk).
- kółko do siedzenia (może być takie kąpielowe lub specjalne)
- kubek, sztućce, serwetki (serwetki do wytarcia sztućców).
- soki 100 % + woda niegazowana (najlepiej mieszać sok z wodą)
- zioła mlekopędne, szałwia
- maści na brodawki
Dla dziecka:
- pampersy 10 sztuk. (jak zabraknie, ktoś nam może dowieźć)
- maść na pośladki
- ubranka:
Body z krótkim rękawkiem x 3 szt.
Pajacyk x 3 szt.
Skarpetki, czapeczki, łapki
- chusteczki nawilżone
Na wyjście, tata może dowieźć:
Przygotować sobie ubranie,
Fotelik samochodowy
Kombinezonik z polaru dla dziecka
Czapeczka
Pieluszka tetrowa na twarz
Do Redłowa weźcie koniecznie papier toaletowy. Na proźbe czy można prosić papier bo się skoczył odp: pani od papieru dziś nie pracuje :)Sztućce, kubek reszta rzeczy jest.
Ja jestem dziś przerażona mąż w środe wyjechał w trase dziś miał wrucić ale dzwonił że ma ospe.
Jakaś masakra teraz musi do rodziców jechac rzeby dzieci nie zarazić i znowu sama . Mam nadzieje że moja najmłodsza nie złapała ba takie 3 tyg. dziecko to może pewnie ciężko przejść.
Mała dała mi dziś koncert do 1 w nocy masakra,przyszłe mamuśki wyspijcie się pożadie puki możecie :)
Ja jestem dziś przerażona mąż w środe wyjechał w trase dziś miał wrucić ale dzwonił że ma ospe.
Jakaś masakra teraz musi do rodziców jechac rzeby dzieci nie zarazić i znowu sama . Mam nadzieje że moja najmłodsza nie złapała ba takie 3 tyg. dziecko to może pewnie ciężko przejść.
Mała dała mi dziś koncert do 1 w nocy masakra,przyszłe mamuśki wyspijcie się pożadie puki możecie :)
tak to lista położnej z Redłowa. Też byłam w jedną spakowana, ale potem część rzeczy przerzuciłam do dużej reklamówki.
Nie mam tylko tego kółka do siedzenia :).
Faktycznie ta sala do porodu jest mała, a torbę mąż może donieść z bagażnika, a wtedy szlafrok i płyn do kąpieli można przełożyć.
I położna zwróciła uwagę, że warto, aby partner zabrał ze sobą buty na zmianę. Po pierwsze dlatego, że jest tam ciepło i cały dzień w zwykłym obuwiu niekoniecznie jest wygodne. A po drugie, bo być może będzie musiał z nami iść pod prysznic, a wtedy w takim codziennym obuwiu, to nie bardzo.
Mówiła też, że warto, aby tata miał rozpinaną koszulkę na kangurowanie.
Nie mam tylko tego kółka do siedzenia :).
Faktycznie ta sala do porodu jest mała, a torbę mąż może donieść z bagażnika, a wtedy szlafrok i płyn do kąpieli można przełożyć.
I położna zwróciła uwagę, że warto, aby partner zabrał ze sobą buty na zmianę. Po pierwsze dlatego, że jest tam ciepło i cały dzień w zwykłym obuwiu niekoniecznie jest wygodne. A po drugie, bo być może będzie musiał z nami iść pod prysznic, a wtedy w takim codziennym obuwiu, to nie bardzo.
Mówiła też, że warto, aby tata miał rozpinaną koszulkę na kangurowanie.
No prawda, tylko co komu "mała torba" :) Jak byłam na KTG to widziałam parkę, mieli dwie torby, to każda z nich była większa od mojej jednej :D
Przepakuję się, co mi tam... Papier toaletowy wzięłam :>
Kółka też nie mam, nie kupię już chyba.. Pytałam w sportowym w Rivierze, to powiedzieli, że na hali sprzedażowej Reala ostatnio mieli, ale tez nie było.
Przepakuję się, co mi tam... Papier toaletowy wzięłam :>
Kółka też nie mam, nie kupię już chyba.. Pytałam w sportowym w Rivierze, to powiedzieli, że na hali sprzedażowej Reala ostatnio mieli, ale tez nie było.
Wiesz, w sumie fakt, że nie sezon, ale z drugiej strony stroje kąpielowe typu bikini wiszą cały rok w sportowych :D Myślałam, że dostanę.. Te poporodowe to są droższe tylko dlatego, że się nazywają poporodowe.
Od chwili, kiedy lekarz obwieścił mi 1 cm rozwarcia mąż mi się dziwnie zachowuje :) Chyba się denerwuje, chociaż oczywiście się do tego nie przyzna... Wczoraj już przez chwilę myślałam, że nie wytrzymam :>
Od chwili, kiedy lekarz obwieścił mi 1 cm rozwarcia mąż mi się dziwnie zachowuje :) Chyba się denerwuje, chociaż oczywiście się do tego nie przyzna... Wczoraj już przez chwilę myślałam, że nie wytrzymam :>
Wiesz, rozwarcie mu uświadomiło, że to nie jeszcze 2 tygodnie, ale może się zacząć w każdej chwili :D ale przyznać się, że się stresuje... :D
Mój się denerwował tydzień temu i jeszcze na początku tego tygodnia (nawet regały złożył). Teraz się jakoś uspokoił i nawet sobie gdzieś pojechał. A tak bał się mnie zostawić, bo przecież akcja może się w każdej chwili rozpocząć :P
Mój się denerwował tydzień temu i jeszcze na początku tego tygodnia (nawet regały złożył). Teraz się jakoś uspokoił i nawet sobie gdzieś pojechał. A tak bał się mnie zostawić, bo przecież akcja może się w każdej chwili rozpocząć :P
Dziewczyny teraz w Obi są kółka dmuchane, wczoraj też w Akpolu widziałam, możliwe że w jakimś tesco na sali też. Mam już nabyte za 5.99 w obi, ale liczę że się nie przyda.
Widzicie przez 2 tygodnie miałam 1 palec, teraz od poniedziałku mam 2 ale i tak niczego to nie zmienia, chociaż rzeczywiście częściej mam jakieś bóle brzucha i krzyża a mały szaleje bardziej niż wcześniej. Jutro idę na wizytę do swojego prywatnego, może zdziała jakieś cuda, albo pocieszy chociaż :) W sumie to nie zauważyłam jeszcze ani twardnienia brzucha ani skurczy, jestem pewnie nieczuła ;)
Widzicie przez 2 tygodnie miałam 1 palec, teraz od poniedziałku mam 2 ale i tak niczego to nie zmienia, chociaż rzeczywiście częściej mam jakieś bóle brzucha i krzyża a mały szaleje bardziej niż wcześniej. Jutro idę na wizytę do swojego prywatnego, może zdziała jakieś cuda, albo pocieszy chociaż :) W sumie to nie zauważyłam jeszcze ani twardnienia brzucha ani skurczy, jestem pewnie nieczuła ;)
Mój mnie wczoraj na KTG pocieszył, że nigdy nie wie, co mówić takim kobietom w wysokiej ciąży. Bo widzi, że są już na ostatnich nogach i zmęczone i sponiewierane, a jedyne co on może powiedzieć to "no.. jeszcze trochę.. no chyba, że dziecko się zdecyduje.." :D Także mnie pocieszył ;)
Dzięki, że piszesz o tych kółkach, może się uda jednak nabyć.
Dzięki, że piszesz o tych kółkach, może się uda jednak nabyć.
Jak Obi to mój mąż się ucieszy. Bardzo lubi takie sklepy :D.
Drosera obie się doczekałyśmy ;D A co do pocieszania... hm...
Sharana ja potrafię wyłapać, że brzuch mi twardnieje (kiedy akurat dotknę :P), ale nic za tym nie idzie. Twardnieje mi coraz częściej. A postępów nie widzę. Ostatnio gdzieś przeczytałam, że takie bóle w pachwinach to też skurcze... , ale sama nie wiem.
W ogóle często chodzicie teraz do tych swoich lekarzy. Ja mam wrażenie, że ja jakoś tak bardzo rzadko.
Do niedzieli mam zwolnienie lekarskie..., więc może urodzę w weekend, aby nie trzeba było prosić o kolejne.
Drosera obie się doczekałyśmy ;D A co do pocieszania... hm...
Sharana ja potrafię wyłapać, że brzuch mi twardnieje (kiedy akurat dotknę :P), ale nic za tym nie idzie. Twardnieje mi coraz częściej. A postępów nie widzę. Ostatnio gdzieś przeczytałam, że takie bóle w pachwinach to też skurcze... , ale sama nie wiem.
W ogóle często chodzicie teraz do tych swoich lekarzy. Ja mam wrażenie, że ja jakoś tak bardzo rzadko.
Do niedzieli mam zwolnienie lekarskie..., więc może urodzę w weekend, aby nie trzeba było prosić o kolejne.
Osanna ja mam takie twardnienia, skurcze i bóle krzyża już od 4 dni i codziennie myślę, że to już ;) Wczoraj nawet miałam regularne co 5-6 minut ale trwały tylko godzinę i jak położyłam się spać do łóżka to po prostu ustąpiły.
Mam już dosyć tych pytań wszystkich czy to już, a jak nie już to kiedy :)
Sama chciałbym wiedzieć, a jakby było można, to chciałabym teraz !
Nigdy nie pomyślałabym, że będę tak wyczekiwała porodu, kiedyś to była najczarniejsza myśl mojego życia, która siała największy strach, a teraz jestem taka uradowana, jak mnie zaczyna boleć, bo to może oznaczać, że to JUŻ :D
Mam już dosyć tych pytań wszystkich czy to już, a jak nie już to kiedy :)
Sama chciałbym wiedzieć, a jakby było można, to chciałabym teraz !
Nigdy nie pomyślałabym, że będę tak wyczekiwała porodu, kiedyś to była najczarniejsza myśl mojego życia, która siała największy strach, a teraz jestem taka uradowana, jak mnie zaczyna boleć, bo to może oznaczać, że to JUŻ :D
Majka2 to mnie pocieszyłaś :P a ja już myśłałam że to tak blisko .... :) 1 poród był z zaskoczenia, nagle chlusneły wody dokładnie 2 tygodnie przed terminem a tu czekam i czekam i za dużo o tym myślę :) usg miałam w sobotę a teraz dopiero wizytę mam we wtorek, lekarka stwierdziła że jak jest wszystko dobrze to nie ma potrzeby częściej, nawet mimo że było już rozwarcie na 1 palec. Jak sie nic nie zadzieje to na wtorkowej wizycie mamy się umówić na 17.04 na ktg na zaspę.
WNIOSEK
Wnoszę o wypłatę zasiłku w wysokości 80% za cały okres.
Podpis
Wiadomości dot. tych spraw można powiedzieć, że mam z "pierwszej ręki" ;) Ogólnie to do macierzyńskiego potrzebny jest:
* akt urodzenia dziecka
* zaświadczenie do zasiłku - który to był poród i ile dzieci matka urodziła
* podania do pracodawcy o zaakceptowanie urlopu macierzyńskiego podstawowego w wymiarze 20 tygodni, macierzyńskiego dodatkowego (jeśli też go bierzecie oczywiście) w wymiarze 6 tygodni oraz rodzicielskiego (również opcjonalnie) w wymiarze 24 tygodni
* jeżeli po macierzyńskim podstawowym ojciec dziecka chce od was zagarnąć pare tygodni urlopu to również oświadczenie ojca dziecka o zamiarze korzystania z X tygodni urlopu rodzicielskiego
* no i opcjonalnie również ten wniosek na 80%
i to wsio jeśli chodzi o zasiłek :)
Osanna wiem, że Cię nie pocieszyłam :P Sama jestem niepocieszona, przez te ciągłe bóle mój mąż już nie uwierzy jak na prawdę zacznę rodzić :P Zawsze jak mu powiem, że mam skurcze, to on od razu chce mnie wieźć do szpitala, bo biedny myśli, że jak już znajdę się w tym budynku, to szybciej to pójdzie niż w domu i biedny jest już zrezygnowany, jak nie chcę tam jeździć ;) Poza tym jego rola w tym momencie opiera się na kilku magicznych słowach "Już niedługoooo kochanie", ale ja wiem że niedługo, tylko kiedyyyy :) idzie zwariować w tych ostatnich tygodniach
Wnoszę o wypłatę zasiłku w wysokości 80% za cały okres.
Podpis
Wiadomości dot. tych spraw można powiedzieć, że mam z "pierwszej ręki" ;) Ogólnie to do macierzyńskiego potrzebny jest:
* akt urodzenia dziecka
* zaświadczenie do zasiłku - który to był poród i ile dzieci matka urodziła
* podania do pracodawcy o zaakceptowanie urlopu macierzyńskiego podstawowego w wymiarze 20 tygodni, macierzyńskiego dodatkowego (jeśli też go bierzecie oczywiście) w wymiarze 6 tygodni oraz rodzicielskiego (również opcjonalnie) w wymiarze 24 tygodni
* jeżeli po macierzyńskim podstawowym ojciec dziecka chce od was zagarnąć pare tygodni urlopu to również oświadczenie ojca dziecka o zamiarze korzystania z X tygodni urlopu rodzicielskiego
* no i opcjonalnie również ten wniosek na 80%
i to wsio jeśli chodzi o zasiłek :)
Osanna wiem, że Cię nie pocieszyłam :P Sama jestem niepocieszona, przez te ciągłe bóle mój mąż już nie uwierzy jak na prawdę zacznę rodzić :P Zawsze jak mu powiem, że mam skurcze, to on od razu chce mnie wieźć do szpitala, bo biedny myśli, że jak już znajdę się w tym budynku, to szybciej to pójdzie niż w domu i biedny jest już zrezygnowany, jak nie chcę tam jeździć ;) Poza tym jego rola w tym momencie opiera się na kilku magicznych słowach "Już niedługoooo kochanie", ale ja wiem że niedługo, tylko kiedyyyy :) idzie zwariować w tych ostatnich tygodniach
Wniosek może być taki jak według podanego wyżej wzoru, tylko pamiętajcie o najważniejszym fakcie: wniosek na wszystkie urlopy ciągiem (wtedy z opcją 80%) trzeba złożyć nie później niż 14 dni po porodzie. Jak przegapicie te 14 dni to albo trzeba przywracać termin, co niekoniecznie może się udać, albo pozostaje opcja wnioskować o kolejny urlop po zakończeniu poprzedniego, ale wtedy 100% i 60%.
Niezależnie od tego jak zawnioskujecie, możecie w każdej chwili zrezygnować urlopu dodatkowego macierzyńskiego lub rodzicielskiego na rzecz ojca, czyli taka deklaracja "z góry" nie jest wiążąca.
Niezależnie od tego jak zawnioskujecie, możecie w każdej chwili zrezygnować urlopu dodatkowego macierzyńskiego lub rodzicielskiego na rzecz ojca, czyli taka deklaracja "z góry" nie jest wiążąca.
Majka tak naprawde jak sie zacznie to moze byc chwila,a mozna chodzic jeszcze troche. ja w 1 ciazy mialam nie do koną zgladzona i 2,5 cm rozwarcia i 2 tyg.tak chodzilam,a teraz u lekarza mialam 1,5 cm rozwarcia szyjka tez niezgladzona,ale po zruszeniu,pomasowaniu zaczely sie skurcze i mialam juz 3 cm a dalej juz znasz historie.
No i tak z ciekawości na sam koniec wyszło mi kilka nowych rozstępów z jednej strony brzucha. Poszłam dziś do fryzjera żeby trochę skrócić włosy, więc mówię kobiecie że o jakieś 10-15cm (włosy prawie do połowy pleców), więc się tak rozpędziła że nie mogę złapać w kucyka a na podłodze tyle było włosów że mogłabym wypchać nimi poduszkę... ech, nie ma jak się dogadać :)
Niestety u mnie mimo poniedziałkowego, chyba, masażu nic się nie ruszyło, a przynajmniej nic na ten temat nie wiem, jutro się okaże bo idę dodatkowo do lekarza. Ociąga się to moje ciało. Dzisiaj się co prawda dziwnie czuję, znowu mi niedobrze, brzuch boli i wrażenie jakby co jakiś czas skurcze były, ale pewnie po odpoczynku wszystko będzie ok, znowu za dużo chodziłam, nic nowego :)
Niestety u mnie mimo poniedziałkowego, chyba, masażu nic się nie ruszyło, a przynajmniej nic na ten temat nie wiem, jutro się okaże bo idę dodatkowo do lekarza. Ociąga się to moje ciało. Dzisiaj się co prawda dziwnie czuję, znowu mi niedobrze, brzuch boli i wrażenie jakby co jakiś czas skurcze były, ale pewnie po odpoczynku wszystko będzie ok, znowu za dużo chodziłam, nic nowego :)
Hej .Byłam wczoraj na badaniu rozwarcie na półtora palca, mała już mocno wstawiona w kanał rodny . Niestety gbs mam dodatni ,to mnie trochę zdołowało ,ale wiem dostanę antybiotyk i mam nadzieję,że dziecinki nie zarażę przy porodzie . Brzucho mnie trochę pobolewa ale jak dotąd nic specjalnego się nie dzieje... Mam nadzieję ,że na klinicznej będzie miejsce jak już się zacznie . Pozdrawiam :)
z dzialnosci skladasz 3 wnioski- są gotowe druczki, wypelniasz i pani podaje Cid daty kiedy jest poszczegolny urlop. pokazujesz akt urodzenia - kseruja i czekasz do 30 dni.
PAMIETAJ to wazne, jesli w miedzyczasie jest nowy miesiac, a nie dostaniesz jeszcze wyplaty zasilku musisz wplacic kolejna skladke- potem poprosisz o jej zwrot, inaczej zus uznaje , ze umowa przestaje obowiazywac i tracisz prawo do zasilku na 90 dni.
PAMIETAJ to wazne, jesli w miedzyczasie jest nowy miesiac, a nie dostaniesz jeszcze wyplaty zasilku musisz wplacic kolejna skladke- potem poprosisz o jej zwrot, inaczej zus uznaje , ze umowa przestaje obowiazywac i tracisz prawo do zasilku na 90 dni.
Z rozwarciami to jest tak, ze ja np. od 2 tyg mam na 1 palec i nic sie nie zmieniło nawet po próbie OTC...Pomimo pobolewania brzucha i twardnienia, bólu jakby spojenia łonowego zero prognoz na poród. Nie ma reguły, trzeba czekać, czekać, czekać... Leży z nami na oddziale dziewczyna, ktora jest w 42tc i nadal NIC! ...
Godzina widac ktora a ja nie spie,dlaczego? Bo wkrecilam sobie ze dzis mam urodzic. Bol w dole brzucha nieprzyjemny, od polowy dnia. Wzielam nospe i chcialam sie chociaz troche zdrzemnac. Udalo.mi sie moze na jakies 30 min :/ tetaz mi skurcza brzuch co 7-9 min i nadal wierze ze to falszywy alarm,ale spac mi sie chce. Zobaczymy co bedzie rano, najgorsze jest siedzenie w samotnosci,ale jest tv ;)
No i klops,skorcze sie o 3 zatrzymaly jak stwierdzilam ze musze isc na troche spac. Wzielam nospe i mam nadzieje ze to nie byl powod,ale chyba skurczy porodowych nospa by nie zatrzymala :) zobaczymy co lekarz powie,tylko musze czekac az reszta rodziny sie obudzi bo sama nie dojde. Milego poranka zycze :)
No i po wizycie. Prywatny gabinet także z dala od szpitala, bo na patologii kota można dostać jak się siedzi :) Dzisiaj termin, to rzeczywiście były przepowiadające, ale kurcze strasznie bolesne, trwające po 45s, na początku co 5-7 minut, potem coraz rzadziej, w końcu wzięłam tą nospe i się skończyło, dzięki czemu 4h przespałam. Niestety mimo nocy rozwarcie jedynie na 2,5 palca, brzuch się stawia i odczuwam skurcze co jakiś czas, ale na tyle rzadko że nie opłaca się liczyć. Mam jak coś skierowanie na kliniczną, ale muszę mieć regularne skurcze. Eh, godzine mi zajęło w nocy skumanie się jak liczyć :/ Generalnie jestem spanikowana, bo nie wiem co ze sobą teraz robić :)
pocieszajace jest to, ze o ile przy 1 ciazy miesnie macicy sa silne"nie uzywane";p i przepoiadajace skurcze niewiele wspomagaja rozwieranie o tyle w kolejnej ciazy juz cos zdzialaja i wykonuja czesc roboty przed porodem, u mnie sie potwierdzilo, lzejsze skurcze rozwieraly ,a na porodowce te 7 cm brakujave poszlo w 2,5 h.
Jak ten czas leci, Anulka ma juz tydzien i 2 dni... szok, mam wrazenie jakbym wczoraj rodzila.
Jak ten czas leci, Anulka ma juz tydzien i 2 dni... szok, mam wrazenie jakbym wczoraj rodzila.
Zaczyna się już wymiana doświadczeń mam rozpakowanych, a pozostałe milczą, nie ma jak weekend ;)
Ciekawe co z Blondynaaa bo się nie odzywa, mam nadzieję że wszystko gra.
No nie wiem czy przy drugim u każdego takie cuda się dzieją, ja tyle jak smok tylko nie wiem gdzie to wchodzi, ale optymistyczna wizja szybkiego dojścia do siebie ;)
domikaj maluszek pewnie Ci się obniżył i kręgosłup to czuje, ale mimo że to powinno być pocieszające w tej sytuacji pewnie nie jest :)
No to teraz mam skurcze co 4-6 minut, problem w tym że to chyba nadal są przepowiadające. Jaki sens jest tych skurczów skoro bolą jak jasny gwint a nie dają żadnego efektu. Wcześniej mi się rozciągnęły do 18 minut, ale to i tak za mało żeby się zdrzemnąć :/ Eh, w necie czytałam że takie skurcze potrafią nawet 3 dni trwać! Co ciekawe mam mało wód, ponoć dlatego że organizm się przygotowuje, ale przez to był problem ze znalezieniem kości udowej bo cały obraz usg był zaciemniony.
Ciekawe co z Blondynaaa bo się nie odzywa, mam nadzieję że wszystko gra.
No nie wiem czy przy drugim u każdego takie cuda się dzieją, ja tyle jak smok tylko nie wiem gdzie to wchodzi, ale optymistyczna wizja szybkiego dojścia do siebie ;)
domikaj maluszek pewnie Ci się obniżył i kręgosłup to czuje, ale mimo że to powinno być pocieszające w tej sytuacji pewnie nie jest :)
No to teraz mam skurcze co 4-6 minut, problem w tym że to chyba nadal są przepowiadające. Jaki sens jest tych skurczów skoro bolą jak jasny gwint a nie dają żadnego efektu. Wcześniej mi się rozciągnęły do 18 minut, ale to i tak za mało żeby się zdrzemnąć :/ Eh, w necie czytałam że takie skurcze potrafią nawet 3 dni trwać! Co ciekawe mam mało wód, ponoć dlatego że organizm się przygotowuje, ale przez to był problem ze znalezieniem kości udowej bo cały obraz usg był zaciemniony.
domikaj u mnie tak ;) 2 ciaza na plus hehe.
sharana zrob ciepla kapiel jak nie przeja to moga byc te. wlasnie dlatego ze moga bolec ja mialam watpliwosci,ale nie bylam pewna czy to te dopoki w szpitalu nie zladowalam bo robily sie czestsze i silniejsze,a wczesniej jak na okres bolaly. pozniej miednica doszla. a noz Ci sie rozkreci,mysle,ze te bolesniejsze moga rozwarcie posuwac do przodu.
sharana zrob ciepla kapiel jak nie przeja to moga byc te. wlasnie dlatego ze moga bolec ja mialam watpliwosci,ale nie bylam pewna czy to te dopoki w szpitalu nie zladowalam bo robily sie czestsze i silniejsze,a wczesniej jak na okres bolaly. pozniej miednica doszla. a noz Ci sie rozkreci,mysle,ze te bolesniejsze moga rozwarcie posuwac do przodu.
domikaj w nocy miałam bardzo silne przepowiadające, przeszły po nospie, a powtarzały się co 3-20 minut i tak silne że byłam pewna że to te, więc nie wiem jak z tym jest ;)
Teraz są od godziny co 5 minut ale są znacznie słabsze i bądź tu mądry. Miałam jechać do szpitala jak będą regularne przez godzine, ale dlaczego są słabe, to jest podejrzane i troche mnie martwi bo nie mam ochoty trafiać na patologie bo nie będzie postępu :/
Ru.minka dobry opis dałaś :) robiłam kąpiel ale nie pomogło, miednica już też bolała, a teraz tylko trochę brzuch ale bez problemu mogę przy skurczu chodzić. Boje się do tego szpitala jechać że nic nie będzie :/
Teraz są od godziny co 5 minut ale są znacznie słabsze i bądź tu mądry. Miałam jechać do szpitala jak będą regularne przez godzine, ale dlaczego są słabe, to jest podejrzane i troche mnie martwi bo nie mam ochoty trafiać na patologie bo nie będzie postępu :/
Ru.minka dobry opis dałaś :) robiłam kąpiel ale nie pomogło, miednica już też bolała, a teraz tylko trochę brzuch ale bez problemu mogę przy skurczu chodzić. Boje się do tego szpitala jechać że nic nie będzie :/
Jak widać niektóre kobiety mają przywileje od natury :). Tak sobie pomyślałam, że szkoda, iż sama nie umiem sobie sprawdzić rozwarcia :P.
Może powinni wymyślić jakieś jednorazowe testy na rozwarcie. Są ciążowe, owulacyjne, na wody płodowe, to jeszcze taki, który informuje, czy już jechać do szpitala
Może powinni wymyślić jakieś jednorazowe testy na rozwarcie. Są ciążowe, owulacyjne, na wody płodowe, to jeszcze taki, który informuje, czy już jechać do szpitala
Pojechałam i wróciłam. Dojechałam na miejsce, okazało się że mimo bóli od 10 do 19 nic się nie zmieniło od rana, tak samo 2,5 palca! Lekarz chociaż wyjaśnił że to 4 cm. Najgorsze że pojechałam i na miejscu kurcze praktycznie zniknęły, a były przez ponad godzinę co 5 minut, a na ktg ani jednego. Wróciłam do domu i skurcze zaczęły mnie rozrywać! Już wystarczający obciach że druga ciąża i nie wiedziałam kiedy jechać. Jestem załamana, nie mam już siły, jestem wykończona całym dniem i poprzednią nocą, jeśli nospa mi nie pomoże to nie wiem jak tą noc przetrwam. Ból jest taki że czuje brzuch, plecy i całe uda, nie patrze co ile bo boje się że znowu będzie powtórka a ja nie chce jechać znowu.
Sharana,daj spokoj,jaki wstyd? druga nie druga,kazdy porod inny. ja mialam 2 zupelnie inne historie,a tym razem jechalam z bolami znosnymi,sama mialam watpliwosci. lepiej jechac i sprawdzac i juz. w ogole sie nie przejmuj. sama widzisz,gdyby za kazdym raźem bylo tak samo,nie mialabys watpliwosci.
ktg skurcze wykrywa,ale przepowiadajace tez ;P
ktg skurcze wykrywa,ale przepowiadajace tez ;P
No i udalo sie,po ciezkiej przeprawie w domu dzis o 7.20 przyszedl na swiat Sebastial 3710 i 53cm. Na klinicznej personel porodowy genialny, oprocz naszego nie bylo innego porod u :) wybierajcie ten szpital bo opieka mistrzowska. Problem byl z ktg bo nie mozna go bylo ustawic i praktycznie przez caly porod lezalam z kablami. Polecam tez znieczulenie,ekspresowo przyspiesza akcje :)
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
7. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
8. sharana - 12.04/13.04. - Sebastian - 3710g 53 cm - Kliniczna - sn
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
7. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
8. sharana - 12.04/13.04. - Sebastian - 3710g 53 cm - Kliniczna - sn
Gratulacje mamusiom rozpakowanym przesyłam :)
i odrobinę zazdroszczę bo to już 4 dzień po terminie i póki co cisza, z tym, że dziś trochę plecy bolą.
No nic zabieram męża na kolejny spacer a może się coś ruszy ;) chociaż mała może czeka na 17 kwietnia bo to nasza data poznania się ;)
miłej niedzieli i czekamy dalej która następna ;)
i odrobinę zazdroszczę bo to już 4 dzień po terminie i póki co cisza, z tym, że dziś trochę plecy bolą.
No nic zabieram męża na kolejny spacer a może się coś ruszy ;) chociaż mała może czeka na 17 kwietnia bo to nasza data poznania się ;)
miłej niedzieli i czekamy dalej która następna ;)
Domikaj gratulacje i ja też mogę coś podrzucić gdyby była potrzeba - też mieszkam 5 min od szpitala ;)
kwiecień leci, już lista się robi pół na pół :) a nasz mały w środę ma miesiąc, jak ten czas leci.... :) z wagi 2700 podskoczył już do 3400 :) jakby ktoś uaktualniał listę to miał 50 cm przy urodzeniu ;) bo widzę, że tylko ja nie mam wpisane
sharana gratulacje!
kwiecień leci, już lista się robi pół na pół :) a nasz mały w środę ma miesiąc, jak ten czas leci.... :) z wagi 2700 podskoczył już do 3400 :) jakby ktoś uaktualniał listę to miał 50 cm przy urodzeniu ;) bo widzę, że tylko ja nie mam wpisane
sharana gratulacje!
Sharana gratulacje. Jak mówią do 3 raZy sztuka. Dobrze, ze tak sprawnie Ci poród poszedł.
Mi wczoraj te zielone wody odeszły chwile po 21.00. Szybko do szpitala. A tam juz się tak nie spieszyl jak ja. Najpierw ktg, potem badanie, papiery, lewatywa, czekanie na przyjecie na porodowke. Tak o północy znalazłam sie na porodowce. Nie miałam takich skurczy jak powinnam. Przez to, ze odeszły mi wody tak średnio mogłam korzystać z niefarmakologicznych metod usniezania bólu, bo byłam na stałe przypięta o ktg i do kroplówek, leków. Choć udało mi się skorzystać z prysznica i fotela.
Bolało cholernie! Na szczęście nie popękałam, mam tylko jedno nacięcie i 3 szwy.
Położne były ok. Wszystkie miłe, próbowały sobie zartowac, choć mi akurat średnio było do śmiechu, ale doceniam ich przyjazne nastawienie.
Mi wczoraj te zielone wody odeszły chwile po 21.00. Szybko do szpitala. A tam juz się tak nie spieszyl jak ja. Najpierw ktg, potem badanie, papiery, lewatywa, czekanie na przyjecie na porodowke. Tak o północy znalazłam sie na porodowce. Nie miałam takich skurczy jak powinnam. Przez to, ze odeszły mi wody tak średnio mogłam korzystać z niefarmakologicznych metod usniezania bólu, bo byłam na stałe przypięta o ktg i do kroplówek, leków. Choć udało mi się skorzystać z prysznica i fotela.
Bolało cholernie! Na szczęście nie popękałam, mam tylko jedno nacięcie i 3 szwy.
Położne były ok. Wszystkie miłe, próbowały sobie zartowac, choć mi akurat średnio było do śmiechu, ale doceniam ich przyjazne nastawienie.
Rahhel wiem jakie to uczucie,wczesniej wymyslilam ze urodze 2 tyg przed trtminem i sie uczepilam tego tak ze zaczelam sie ostro stresowac. Nie mam pojecia od czego zalezy ze porod sie zaczyna ale bywa to frustrujace. Trzymam kciuki za latwy porod :)
Domikaj no w szpitalu poszlo szybko,az sie sama zdziwilam ale od poprzedniej nocy nie spalam przez te durne sciemniane skorcze ktore trwaly caly dzien, na ip zanikly a po powrocie do domu zaczely te wlasciewe. Zmeczenia dlugo nie zregeneruje :)
Domikaj no w szpitalu poszlo szybko,az sie sama zdziwilam ale od poprzedniej nocy nie spalam przez te durne sciemniane skorcze ktore trwaly caly dzien, na ip zanikly a po powrocie do domu zaczely te wlasciewe. Zmeczenia dlugo nie zregeneruje :)
Domikaj sharana gratulacje ale Wam zazdroszcze ze juz jestescie po ;)))
Sharana czyli miejsca na Klinicznej byly ?? ;)
Dziewczyny jutro piekna data moze ktoras z pozostalych urodzi ;) trzymam kciuki za Was i trzymajcie za mnie chce byc przed swietami w domku ;) nie chce spedzac swiat w szpitalu ;(
Buziaki
Sharana czyli miejsca na Klinicznej byly ?? ;)
Dziewczyny jutro piekna data moze ktoras z pozostalych urodzi ;) trzymam kciuki za Was i trzymajcie za mnie chce byc przed swietami w domku ;) nie chce spedzac swiat w szpitalu ;(
Buziaki
Skharana i Dominikaj gratulacje, czytam co piszecie i sobie wyobrazam ta masakre Bol jak cholera, u mnie tez o 7:30 syn byl na swiecie Trzymajcie sie i piszvie w miare mozliwosci
My dzis wyszlismy Popekalam w srodku i mnie za mocno zszyli, bol nie do znirsienia Dzis bez ketanolu sie nie obeszlo Nie moge siedziec, jak leze czy stoje tez non stop boli
Maly nie chce ciagnac 1 cycka wiec walcze z laktatorem
My dzis wyszlismy Popekalam w srodku i mnie za mocno zszyli, bol nie do znirsienia Dzis bez ketanolu sie nie obeszlo Nie moge siedziec, jak leze czy stoje tez non stop boli
Maly nie chce ciagnac 1 cycka wiec walcze z laktatorem
Morelka byly,wczesniej ag_86 nawet napisala ze sie przerzedzilo. Swoja droga mialam skierowanie od lekarza ktory tu pracuje ale najwazniejsze ze przyjechalam wczesniej,ale odeslali mnie do domu bo nic sie nie dzialo a potem wrocilam. W takim wypadku kiedy przyjezdzasz drugi raz,,to mussa Cie przyjac.
Agnieszka kurcze to musi byc bolesne,ja ledwo chodze po zwyklym porodzie bez pekania nawet,eh zeby sie szybko goilo. Wczoraj meczylam malego sporo czasu bo tez sobie jedna piers upodobal, teraz juz lapie dwie. Ale jestem z niego dumna,bo pieknie je,otwiera dzioba szeroko,sam wola o jedzenie i odczepia sie po skonczeniu,jestem pod wrazeniem bo myslalam ze to niemozliwe :)
Agnieszka kurcze to musi byc bolesne,ja ledwo chodze po zwyklym porodzie bez pekania nawet,eh zeby sie szybko goilo. Wczoraj meczylam malego sporo czasu bo tez sobie jedna piers upodobal, teraz juz lapie dwie. Ale jestem z niego dumna,bo pieknie je,otwiera dzioba szeroko,sam wola o jedzenie i odczepia sie po skonczeniu,jestem pod wrazeniem bo myslalam ze to niemozliwe :)
no to sie działo przez weekend :) Sharana, Domikaj GRATULACJE !!! a u mnie się uspokoiło, odzyskałam energię lepiej się czuje, nawet dziś wsiadłam w samochód żeby zawieźć córę do przedszkola. Brzuch ciągle się napina, twardnieje ale nic poza tym coraz bardziej maleją szansę że na święta bedziemy w czwórkę w domu. A jeszcze się okaże że swięta w dwupaku :P Jutro wizyta u gin doczekać się nie mogę.
to zdrówka dla Was, żeby szybko infekcja minęła. no to niezłe zagęszczenie na 1 sali w tym Redłowie, masakra. A już się nad tym szpitalem zastanawiałam. A jak warunki poza tym i opieka położnych ? słyszałam, że lipa z 1 łazienką i przez remont patologi przerzucają z sali do sali? faktycznie tak fatalnie to wygląda? Są na stanie podkłady poporodowe czy trzeba mieć swoje ? Trzymaj się te kilka dni szybko zleci i na Święta bedziecie w domku :)
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
7. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
8. sharana - 12.04/13.04. - Sebastian - 3710g 53 cm - Kliniczna - sn
9. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka - Laura - Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Osanna - 21.04.2014r.- syn - Mateusz- Zaspa/Redłowo?
16. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mamusie rozpakowane
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/29.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
7. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
8. sharana - 12.04/13.04. - Sebastian - 3710g 53 cm - Kliniczna - sn
9. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
Laski, jak zawsze po 200tu postach przenosiny na nowy wątek :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=535720#npu1
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=535720#npu1