Widok
Mamusie majowo - czerwcowe 2016 (3)
Bo było za długo :-)
Wątek numer 2:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowe-2016-2-t641751,1,130.html
Wątek numer 2:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowe-2016-2-t641751,1,130.html
Ale fajnie Dysia ;)
Weekend w porzadku. Bez szalu, tak mam dosyc remontu ze dluzszy pobyt w domu bardziej mnie wkurza niz relaksuje.. ech. Od wczoraj mamy schody, a od dzis piecyk w kuchni, wiec juz naprawde koncowka :)
Jutro z rana idziemy z mezem po choinke, potem ja na swiateczne zakupy, a wieczorem pewnie wyjdziemy na spacer I do pubu na jedno piwko tudziez na lemoniade w moim przypadku ;)
Milej niedzieli.
Weekend w porzadku. Bez szalu, tak mam dosyc remontu ze dluzszy pobyt w domu bardziej mnie wkurza niz relaksuje.. ech. Od wczoraj mamy schody, a od dzis piecyk w kuchni, wiec juz naprawde koncowka :)
Jutro z rana idziemy z mezem po choinke, potem ja na swiateczne zakupy, a wieczorem pewnie wyjdziemy na spacer I do pubu na jedno piwko tudziez na lemoniade w moim przypadku ;)
Milej niedzieli.
U nas weekend też leci jak szalony. Wczoraj byliśmy u szwagierki, 2 miesiące temu urodziła synka, ale ten mały jest cudny!! A a jak na złość wczoraj mdłości, ból żołądka i ból głowy :(
A dziś już dobrze, więc po obiedzie do znajomych. Chcieliśmy jechać na jarmark, ale taka pogoda, że z domu się nie chce wychodzić :(
U mnie dzidzia tez daje znać o sobie ale najbardziej wieczorem, jeszcze tak bardzo delikatnie, ale już wiem, że to mój mały bąbel :)
Dziś zaczynam 18 tydzień!!!!!!! I dopiero zrobiliśmy 1 ciążowe zdjęcie. Z synem robiliśmy równo co 4 tygodnie, teraz trochę mniej na to czasu. Robiliśmy zawsze w tej samej koszulce i w tym samym miejscu. Fajna jest później pamiątka. Robicie też coś takiego??
A dziś już dobrze, więc po obiedzie do znajomych. Chcieliśmy jechać na jarmark, ale taka pogoda, że z domu się nie chce wychodzić :(
U mnie dzidzia tez daje znać o sobie ale najbardziej wieczorem, jeszcze tak bardzo delikatnie, ale już wiem, że to mój mały bąbel :)
Dziś zaczynam 18 tydzień!!!!!!! I dopiero zrobiliśmy 1 ciążowe zdjęcie. Z synem robiliśmy równo co 4 tygodnie, teraz trochę mniej na to czasu. Robiliśmy zawsze w tej samej koszulce i w tym samym miejscu. Fajna jest później pamiątka. Robicie też coś takiego??
Witam się i ja w nowym wątku :)
w piątek miałam połówkowe, najadłam się strachu lekarz mnie nastraszyła, że dziecko nerek nie ma, a takie przypadki w medycynie się zdarzają .. nie jadłam, nie spałam. Dziś byłam na kolejnym USG u innego lekarza, z bobasem wszystko w porządku, ma wszystkie narządy na swoim miejscu, nereczki również. Będziemy mieli córeczkę :)
w piątek miałam połówkowe, najadłam się strachu lekarz mnie nastraszyła, że dziecko nerek nie ma, a takie przypadki w medycynie się zdarzają .. nie jadłam, nie spałam. Dziś byłam na kolejnym USG u innego lekarza, z bobasem wszystko w porządku, ma wszystkie narządy na swoim miejscu, nereczki również. Będziemy mieli córeczkę :)
Wow Aga juz polowkowe?? Ale czas leci!! Ja nawet jeszcze pierwszego USG nie mialam...
Owocna wyprawa do sklepow dzis, mam wszystkie prezenty I zaraz zabieram sie do pisania kartek. Mamy tez choinke :) Tlumy nawet nie najgorsze, I nawet miejsce na lunch znalazlam bez problem.
Jutro znowu poniedzialek.. ale ostatni tydzien przed Swietami, od piatku wolne!!!
Owocna wyprawa do sklepow dzis, mam wszystkie prezenty I zaraz zabieram sie do pisania kartek. Mamy tez choinke :) Tlumy nawet nie najgorsze, I nawet miejsce na lunch znalazlam bez problem.
Jutro znowu poniedzialek.. ale ostatni tydzien przed Swietami, od piatku wolne!!!
Cześć brzuchatki :-)
Ja miałam męża na weekend więc nawet kompa nie odpalałam.
Niestety w czwartek w pracy troche ponosiłam i miałam później wrażenie że miałam skurcze i niestety przeszły dopiero wieczorem ale strachu się najadłam jak głupia.
Ogólnie najgorzej jest jak siedze bo jak chodze i leże to nic nie czuje a jak usiądę to mam wrażenie że moja dzidzia to 6-7miesiąc a nie 3 :-/
Jutro idę na kontrolę więc powiem lekarce o tm i mam nadzieje że to nic groźnego.
Dysia zazdraszczam że czujesz już ruchy chociaż jak miałam wrażenie w weekend że też coś poczułam ale raczej to nie możliwe tak szybko.
Dzisiaj porobiliśmy zakupy świąteczne i takie bieżące z tych cięższych żebym nie musiała sama nosić.
Powiedzieliśmy w piątek dzieciaczkom że dzidzia jest w brzuszku i córa z niedowierzaniem później pytała czy to prawda bo jeżeli tak to jej marzenie się właśnie spełniło :-)
Ciekawa jestem czy jutro uda się podejrzeć kto u mnie siedzi :-)
Ale się rozpisałam :-)
A jeżeli chodzi o zdjęcia to ja jedno mam jak byłam w 10tyg i planowałam robić właśnie co miesiąc w tym samym miejscu ale jak na razie nie wychodzi bo to pierwsze to sama przed lustrem robiłam ale jeszcze zrobimy :-)
ok kończę :-)
pozdrawiam i spokojnej nocki życzę :-)
Ja miałam męża na weekend więc nawet kompa nie odpalałam.
Niestety w czwartek w pracy troche ponosiłam i miałam później wrażenie że miałam skurcze i niestety przeszły dopiero wieczorem ale strachu się najadłam jak głupia.
Ogólnie najgorzej jest jak siedze bo jak chodze i leże to nic nie czuje a jak usiądę to mam wrażenie że moja dzidzia to 6-7miesiąc a nie 3 :-/
Jutro idę na kontrolę więc powiem lekarce o tm i mam nadzieje że to nic groźnego.
Dysia zazdraszczam że czujesz już ruchy chociaż jak miałam wrażenie w weekend że też coś poczułam ale raczej to nie możliwe tak szybko.
Dzisiaj porobiliśmy zakupy świąteczne i takie bieżące z tych cięższych żebym nie musiała sama nosić.
Powiedzieliśmy w piątek dzieciaczkom że dzidzia jest w brzuszku i córa z niedowierzaniem później pytała czy to prawda bo jeżeli tak to jej marzenie się właśnie spełniło :-)
Ciekawa jestem czy jutro uda się podejrzeć kto u mnie siedzi :-)
Ale się rozpisałam :-)
A jeżeli chodzi o zdjęcia to ja jedno mam jak byłam w 10tyg i planowałam robić właśnie co miesiąc w tym samym miejscu ale jak na razie nie wychodzi bo to pierwsze to sama przed lustrem robiłam ale jeszcze zrobimy :-)
ok kończę :-)
pozdrawiam i spokojnej nocki życzę :-)
Czyli już widzę, że każda z nas ma Święta w duszy :-) prezenty prawie gotowe :-)
Ja mam połówkowe 4 stycznia a najbliższe spotkanie z moją małą (bo upieram się że lekarz się nie mylił i będzie Zuzia) mamy w czwartek i już oczywiście nie mogę się doczekać jak ją zobaczymy :-)
Aga współczuję, że miałaś takie przeżycia. U kogo robiłaś połówkowe? Mnie będzie wykonywała Pani dr Mężyk.
Też jestem w szoki, że ten czas tak szybko leci. A dziś wspominałam z mężem jak to tak niedawno robiłam test... :-) a teraz już wierci się bobas w brzuchu :-)
Ja mam połówkowe 4 stycznia a najbliższe spotkanie z moją małą (bo upieram się że lekarz się nie mylił i będzie Zuzia) mamy w czwartek i już oczywiście nie mogę się doczekać jak ją zobaczymy :-)
Aga współczuję, że miałaś takie przeżycia. U kogo robiłaś połówkowe? Mnie będzie wykonywała Pani dr Mężyk.
Też jestem w szoki, że ten czas tak szybko leci. A dziś wspominałam z mężem jak to tak niedawno robiłam test... :-) a teraz już wierci się bobas w brzuchu :-)
Ja juz tez mam prawie wszystkie prezenty świąteczne :-)
Jutro mam kontrolę w gin, a w czwartek usg genetyczne u dr Brzóski w invicta.
Mąż patrząc dzis na mój wielki jak na ten tydzień brzuch, powiedział, że naprawdę jestem w ciąży;-) i dodal, że ma nadzieję, że tam w środku tylko jedno dziecko siedzi... Już sama mam obawy, że to bliźniaki. Ale przecież w 8. tygodniu byłoby już coś widac?
Jutro mam kontrolę w gin, a w czwartek usg genetyczne u dr Brzóski w invicta.
Mąż patrząc dzis na mój wielki jak na ten tydzień brzuch, powiedział, że naprawdę jestem w ciąży;-) i dodal, że ma nadzieję, że tam w środku tylko jedno dziecko siedzi... Już sama mam obawy, że to bliźniaki. Ale przecież w 8. tygodniu byłoby już coś widac?
U nas też był aktywny weekend. Piątek spędziłam w kuchni, na szczęście siostra przybyła z odsieczą i zajęła się moim dwulatkiem :) Właśnie w weekend wyprawialiśmy drugie urodzinki Jaśka - w sobotę dla rodziny, a w niedzielę dla przyjaciół. I powiem Wam szczerze, że cieszę się,że w święta nie będziemy nikogo gościć u nas, ale to my jedziemy do rodziny, bo ilość przygotowań i sprzątania później były dla mnie teraz powalające... Widzę, że jestem dużo słabsza i mniej cierpliwa niż przed ciążą. Na szczęście urodzinki się udały, solenizant bardzo zadowolony z zabaw z gośćmi i prezentów, więc warto było się pomęczyć.
Nie wiem czy to po tym szalonym weekendzie czy bardziej tak "poprostu", ale od rana pobolewa mnie trochę podbrzusze. Mam nadzieję, że mi przejdzie zanim zacznę się tym stresować. Na szczęście poza tym lekkim bólem nic mi nie dolega.
Nie wiem czy to po tym szalonym weekendzie czy bardziej tak "poprostu", ale od rana pobolewa mnie trochę podbrzusze. Mam nadzieję, że mi przejdzie zanim zacznę się tym stresować. Na szczęście poza tym lekkim bólem nic mi nie dolega.
Ja też weekend miałam aktywny. W sobotę większość dnia spędziłam w kuchni szykując jedzenie na urodziny męża. No i wieczorem na imprezie to już mnie plecy bolały... wysiedziałam do 23, co i tak na ostatnie czasy nie lada wyczyn ;)
My też na święta nie mamy w gości, sami idziemy w gości do rodziców i teściów. I ta opcja mnie cieszy, bo nie mam już energii na długie przygotowania.
My też na święta nie mamy w gości, sami idziemy w gości do rodziców i teściów. I ta opcja mnie cieszy, bo nie mam już energii na długie przygotowania.
Czesc :-D
Aga_kr gratuluję córeczki. Szkoda tylko ,że Cie tak lekarka nastraszyla. Ale najważniejsze, że na strachu się skończyło.
Mi mdłości wrocily. Dzis ledwo w pracy siedzę. Jest mi mega niedobrze. Marzę, żeby juz iść do domu
Dysia ja tez 4 stycznia mam polowkowe :-D
Prezenty juz chyba wszystkie mam. W sobote idziemy po choinke. Wtedy juz bedzie tak naprawde swiatecznie
Aga_kr gratuluję córeczki. Szkoda tylko ,że Cie tak lekarka nastraszyla. Ale najważniejsze, że na strachu się skończyło.
Mi mdłości wrocily. Dzis ledwo w pracy siedzę. Jest mi mega niedobrze. Marzę, żeby juz iść do domu
Dysia ja tez 4 stycznia mam polowkowe :-D
Prezenty juz chyba wszystkie mam. W sobote idziemy po choinke. Wtedy juz bedzie tak naprawde swiatecznie