Widok

Mamusie majowo - czerwcowe 2016 (3)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Bo było za długo :-)

Wątek numer 2:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowe-2016-2-t641751,1,130.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia ja sobie wkrecam ze cos sie stalo malenstwu bo tez nie czuje.dzis ide do lekarza i mam nadzieje ze zobacze malenstwo cale i zdrowe.odebralam wyniki krwi i chyba nie mialam lepszych wiec taki plus. Ja przeziebiona znowu a dzis chcialam na jarmark podjechac oblukac co maja.chyba ze cieplo sie ubiore i pojade
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja właśnie wizytę mam jutro o 12 i swiruje już... Ehhh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia, nie stresuje się :) Ja w pierwszej ciąży tak do 20 tyg często nie czułam Jaśka. Maleńki był to go nie było czuć. A po zjedzeniu czegoś słodkiego albo wypiciu kawy też nic? :) Ja tak w późniejszej ciąży dopingowałam Jaśka jak długo nie dawał mi kopniaka w nerki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie coś słabo nawet po zjedzeniu czegoś. Kawy nie piję w ogóle więc nie wiem :-)
Mam nadzieję, że jak podrosnie to będzie mi już dawać znak często i mama się martwić nie będzie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo dziękuję!

Jeśli chodzi o przeziębienia, to rzeczywiście nic przyjemnego, tym bardziej, że ilość leków baaardzo ograniczona. życzę Wam wszystkim dużo, dużo zdrowia i zgadzam się - grunt to pozytywne myślenie! choć wiem, że to wcale nie jest takie proste, szczególnie pod wpływem hormonów..

Super, że już czujecie ruchy maluchów! jest to moja pierwsza ciąża, więc za wiele nie wiem, ale chyba to normalne, że raz się je czuje na początku, a raz nie.. czytałam, że dopiero ok 26. tygodnia wszystko powinno się unormować i ruchy powinny być regularne. ale nie dam sobie za tą inf ręki obciąć.
najważniejsze, że wizyty u lekarzy już blisko, trzymam mocno kciuki żeby maluchy fikały koziołki :)

a na święta oprócz pierników nie robię sama nic, wyjeżdżam co roku do domu, tak już działamy całą rodziną wspólnie.

Pozdrawiam ciepło!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia ja też miewam takie dni że nic nie czuję - dr mi powiedziała, że dopiero po ok 20 tygodniu ruchy maluszka będą bardziej odczuwalne. Mówiła że przy pierwszym dziecku to w ogóle mogę później zacząć odczuwać cokolwiek, więc przestałam się martwić.

Co do świąt to my też nie robimy konkretnych prezentów - chyba największym będzie jak cała rodzina dowie się o ciąży, bo trzymamy to w tajemnicy :) Rodzinka mieszka na południu Polski, więc nie chcieliśmy im oznajmiać przez telefon. Na początku był pomysł żeby dopiero podczas wigilii wręczyć zdjęcie usg, ale okazuje się że brzuszek już za duży i raczej nie uwierzą w takie "utycie" :)

Za to mam pytanie - prośbę o poradę. Rozglądamy się za wózkiem i mamy rozterkę czy lepiej kupić droższy-zagraniczny czy zaoszczędzić 1-1,5 tys. i kupić tańszy- polski. Sprzedawcy twierdzą, że te "lepsze" polskie nie odbiegają jakością od tych z wyższej półki, ale są cięższe, gorsze materiały, itp... i że to zależy od potrzeb. Ale skąd ja mam wiedzieć jakie będą potrzeby maluszka?
Dziewczyny może macie już kupione wózki albo doświadczenia po wcześniejszych dzieciaczkach? Bo ja już mam taki mętlik, że nie wiem jaką decyzję podjąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny za uspokojenie mnie :-)

Co do wózków to ja zaliczyłam maraton po wszystkich sklepach w Gdańsku z moim mężem i też mieliśmy mętlik w głowie co jak i za ile. Zdecydowaliśmy się na model Jedo Fyn Memo. Potem znalazłam taki sam na olx i Pani sprzedała mi swój jeszcze na gwarancji do czerwca za 750 zł. W sklepie kosztował jakieś 1700 zł. I ja akurat cieszę się z wyboru. Wózek jest bardzo zwrotny i nie jest jakiś toporny. Ale wiadomo, że zweryfikuje wszystko dopiero jak się maleństwo urodzi. Ale cena była dla mnie bardzo ważna bo ostatnio i tak mieliśmy mnóstwo wydatków bo kupiliśmy mieszkanie. A tu jeszcze mebelki dla dziecka, ubranka itp. Więc musimy i tak oszczędzać bo wózek to początek góry wydatków :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Groszkowa, ja też mam wózek Jedo - jeszcze mój dwulatek często w nim jeździ, bo mam gondolę dla noworodka i spacerówkę dla starszaka. Zdecydowaliśmy się na taki wózek, bo on ma naprawdę dużą gondolę. Wiele wózków, czy to polskich czy zagranicznych ma małe gondole i okazuje się, że dziecko w 3-4 miesiącu życia już się nie mieści, a na sadzanie go jest jeszcze za wcześnie. Myślę, że na to warto zwrócić uwagę. I pytanie też gdzie chcesz tym wózkiem jeździć. Ja mieszkam w Redzie, tu jest bardzo dużo wiejskich terenów gdzie chodziłam na spacery, a drogi były masakryczne (dla mnie idealne do usypiania, bo bujało ;)). Ale na wiejskich drogach warto zadbać o duże pompowane koła. I dla mnie był ważny też duży kosz na zakupy pod wózkiem z łatwym dojściem, bo całe dnie jestem sama w domu i to ja robię wszystkie zakupy. To zależy od Twoich potrzeb tak naprawdę. Mój wózek ma za to jedną ogromną wadę. Waży 12 kg! Mieszkam na parterze, więc mi to nie robi, ale pakowanie go co jakiś czas do bagażnika to wyczyn. Po schodach bym go na bank nie wniosła. Warto też więc spojrzeć na to żeby się później z nim nie męczyć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka dziewczyny,
ja byłam wczoraj na połówkowym i sunuś ma się dobrze, tylko "łożysko brzegiem dochodzi do ujścia wewnętrznego" niby martwić się trzeba dopiero w 25 tygodniu, ale oczywiście już się martwię, bo oczywiście czytałam w internecie co i jak, czy któraś może się wypowiedzieć w temacie?
jutro mam tez wizytę u mojej pani ginkolog, mam nadzieję że coś więcej powie.
co do prezentów, to mam już wszystko, w tym roku góra gry, kupiłam większość na targach i już nawet popakowałam :)
Co do wózków to przy córce mieliśmy jedo, z uwagi na brak miejsca do przechowywania sprzedaliśmy, ale tym razem tez kupimy. Też dużo jeździliśmy, czytaliśmy. Jak dla mnie minusem wózka był wygląd spacerówki, a dokładniej przekładanej z gondoli budy, ale te nowe modele mają już osobno budę do spacerówki i wygląda o niebo lepiej. Wózek jest naprawdę wielki a do tego składa się do małych rozmiarów, mało miejsca zajmuje w bagażniku, minus to waga, ale my akurat mamy windę i nie musiałam nigdy dźwigać, jedynie spakować do samochodu. Patrzyłam też na nawingtona cadet i mutsy evo, ale ... miałam okazję przetestować, koleżanki miały, pierwszy gorzej do prowadzenia zimą przez przednie koła, a drugi lekki ale maleńka gondola.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karina nie martw sięna zapas mi lłożysko przykrywa całe ujście i właśnie wczoraj na wizycie dowiedziałam się że jjuż jest ok się przesunęło:) mi gin tylko wcześniej odradzala współżycie ze względu na ryzyko plamienia a poza tym kazała cierpliwie czekać i miała racje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorry za przekroczenie nicka kararinah ale pisze z tel i on oczywiście wie lepiej co chce napisac:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do łożyska, to tak jak pisze Mieta - zero seksu i wyczynów ;-) zostaje czekać aż się przekrece samo, co bardzo często się zdarza.
Co do wozka- tak jak pisze Groszkowa - gdzie się mieszka, co się nosi i ile kupuje i czy ma się auto, czy nie... Dużo wytycznych. Ale też polecałbym duża gondole- my używaliśmy do 8mies, bo nasza Mała się nie dzwigala - problem z mięśniami i asymetria, mieliśmy Emajunge i mamy! Nasz wózek ma ok.17 lat. Wymienilabym go tylko ze względu na kolka- bieżnik juz zjechany... I ciężko spakować go do Matiza ;-) Szukaj kół pompowanych! Duża wygoda...
Dysia, Ty kochana masz jutro lekarza, to spokojnie! Obyś tylko usg miała.
My mamy jutro genetyka w Gamecie... Się pewnie znów naslucham. Pewnie będą mi proponować amniopunkcje... Chyba zabiorę ze sobą wyniki sekcji zwłok mojej Małej, to się znowu czegoś dowiem... Teorii śmierci jest tyle, że można wybierać jak w ulegalkach... Apeluje do Was Babki, proście i wyraźnie zaznaczajcie podczas usg po 32tyg, żeby Wam lekarze dopplerem przepływy w łożysku sprawdzali i mówili czy wszystko ok.
A prócz tego mam dziś tyle nerwów... Jedna matka głupoty o mnie w szkole opowiada. Człowiek chce pomóc, a później jeszcze się denerwuje niepotrzebnie... Po prostu jestem zbyt wymagająca, trzeba mieć wszystko w nosie, przyjść do roboty, zrobić minimum i pracy do domu nie zabierać. Człowiek tyle lat w tym zawodzie pracuje, a taki głupi jest... Wam życzę mniej nerwów.Trzeba brać zwolnienie i odpoczywać w domu ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzięki dziewczyny, mam nadzieję ze jutro dowiem się więcej od mojej pani dr.
podziwiam że chcecie tak długo pracować, ja już na zwolnieniu, z uwagi na nerwy, daleką drogę, przy córce pracowałam bardzo dlugo, a potem nawet torby nie mialam spakowane bo córcia postanowiła szybciej wyjść.
My z gondoli korzystaliśmy do 10 m-ca bo miała obniżone napięcie mięśniowe i nie w głowie jej było siadanie :)
Dysia a może to nie tyle były ruchy dziecka co jelita się układały? U mnie tak było, akurat bylam na usg i pani dr powiedziała ze to jelita :)
Ale teraz to już ruchy czuję bardzo dobrze, jak sie najem to szaleje. A no i imię mamy wybrane, Aleksander, chociaż córcia wszystkim mówi że będzie miała braciszka Krzysia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja akurat jeśli mielibyśmy synka to chciałam Krzysia ale mąż powiedział NIE! Tylko nie Krzysiek. Hehe no i co mam z nim walczyć :-) każdy ma swoje jakieś tam uprzedzenia widać :-)

Co do ruchów to wiem na 100% że to była moja mała, bo jelita to czuję czasami tak po prostu i wiem, że to nie to. A kiedy ona mnie kopnęła czy się przekrecila to nagle zamarzlam. Tak mi się w środku wszystko napielo nagle i czułam jakby coś od środka mi tam przeplynelo :-) więc już wątpliwości nie miałam :-) mam nadzieję, że jutro okaże się że ma się dobrze :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny!

Ostatnio rzadko bywam bo strasznie zalatana jestem. Praca, dom - przygotowania do świąt, ciągłe latanie po lekarzach i sklepach - u nas każdy każdemu robi prezent, a jest nas dosyć sporo ... a ja nawet połowy jeszcze nie mam :/ nienawidzę tego zastanawiania się co i komu ...
Prezenty powinno się robić tylko dzieciom :) to już i tak wystarczająco duży wydatek :)

Co do wózków to z żadnym do czynienia nie miałam, ale już parę lat temu wymarzyłam sobie Emmaljunge i zawsze twierdziłam ze taki właśnie będziemy mieli :) - Moje marzenia to jedno, ale poza tym ma bardzo dobre opinie. Co prawda nie jest lekki, ale mi to osobiście nie przeszkadza - jestem przyzwyczajona do dźwigania :) No i cena jest powalająca ... ale od kilku lat odkładałam "piątki", i sobie na niego uzbierałam :) Tak więc spełnię swoje drugie marzenie :)

A Ty AMO uciekaj na zwolnienie! Odpoczywaj póki mozesz :)

No - chwila odpoczynku była, to biorę się dalej za robotę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczynki! Ja dziś od wczesnych godzin nie śpię, na 9:00 mam Wizytę o jakoś Dziwnie zdenerwowana jestem. Wczoraj zrobiłam mężowi awanturę za nic czując napływający stres i jakaś bezradność. Zawsze był lekki stresik przed Wizytą ale dziś to mi jakas szajba odbija :( Wy też tak macie? Po wizycie jadę do pracy ze zwolnieniem no i odwiedzić koleżanki, na zwolnieniu jestem już prawie 2 miesiące właśnie ze Względu na stresy w pracy. Widzę, że powrócił temat wózków i Zaczynam mieć wątpliwości, co do swojego wyboru.... Tak mi się podoba ten mutsy Evo ale boję się tej mej gondoli :( prezenty załatwione, łatwo poszło bo tylko dla chrzesniaka a prezent wybrany z listu do Mikołaja ;) Sorki, za niektóre duże litery ale pisze z telefonu i coś mi tu nadaje swój rytm ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, dajcie znać co Wam lekarze powiedzą :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie śpię już od 5. Zawsze przed wizytą mam stresa i śpię jak na czuwaniu. Mam na 12 więc napiszę później :-)
Powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny za info o wózkach - zaczyanmy skłaniać się do Jedo Nevo, ale decyzję podejmiemy po nowym roku.

Co do stresu to ja przed każdą wizytą się denerwuję, ale największy stres miałam przed usg genetycznym miesiąc temu. Wtedy pielęgniarka nie mogła zmierzyć ciśnienia - takie wysokie było, po odczekaniu 15 minut "spadło" do 160/95. Wcześniej nie robiłam pomiarów bo nigdy z ciśnieniem nic się nie działo, pani doktor trochę postraszyła, ja poszłam na zwolnienie (choć planowałam pracować do końca roku), kupiliśmy ciśnieniomierz, robię codziennie pomiary ale oczywiście średnio wychodzi 120/70. Tak więc największą robotę robi głowa i troska o maluszka - czy aby wszystko z nim w porządku.

A co do spania to dziś cała noc przespana!!! Pierwszy raz od prawie 2 miesięcy. Chyba Franek poczuł magię świąt i dał mi prezent :)

Czekam na informacje po Waszych wizytach i trzymam kciuki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny :)
Ja już po, nie mam się co martwić, łożysko napewno się podniesie, bo schodzi z jednej strony, no ale wiadomo że muszę się oszczędzać :)
U mnie z nerwami różnie, za to mój mąż jest nie do zniesienia, niby wie że powinnam odpoczywać, ale obraża się że coś nie zrobione, tak mam gi dość że najchętniej pojechała bym do rodziców, on niestety z tych vo nie lubią w domu nic robić :( to sie wyzalilam, od razu lepiej.
trzymam kciuki za pozostałe wizyty
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Koszulki z nadrukiem (19 odpowiedzi)

Poszukuje strony na allegro( sama nie moge znalezc od godziny) , gdzie mozna zakupić te koszulki...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

do góry