Widok
Mamusie majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *40
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena - Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Wejherowo CC
2 w 1
Majowe:
03.05 - Aga - Marcelina lub Marcel
07.05 - czarnula
08.05 - elwirka79- Synek Staś
30.05 - SylwiaW
30.05 - kabor - Synek Filip - Kliniczna
31.05 - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka - Kliniczna
Czerwcowe:
01.06 - banka - Synek
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - bauaganiarka - Synek
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
09.06 - Wiktoria29
10.06 - marzena-rumia
10.06 - Azura - Synek Jakub - Zaspa
10.06 - majlazz25a- Synek Staś- Szpital Wojewódzki
11.06 - aneczka27- córeczka Lenka
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
16.06 - Madziuska2 - Córka Julka - Kliniczna
16.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
24.06 - jeremka - Synek Jeremi
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
07.07 - oooll - Córka Eliza
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
22.07 - KLAUDIA00 - Synek Adaś, Wojewódzki ??/Zaspa
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
Lista rzeczy do zabrania na Zaspę:
DOKUMENTY:
karta ciąży, RMUA, grupa krwi (dokument potwierdzajacy) ,dowód osobisty, ostatnie bądź też ważne USG, ostatnie wyniki lub te,które nie są wpisane w karte ciązy.
DLA MAMY (do porodu) :
koszulka (może być od męża, ale musi zakrywać pośladki), ręcznik, skarpetki,woda niegazowana,jedzenie suche typu biszkopty, ew. drożdżówka, czekolada (słodkie nie dla cukrzyków) nie kanapki ,kapcie, szlafrok, coś do czytania lub słuchania ( przyda się przy długim porodzie)
DLA MAMY (pobyt) :
2x koszula do karmienia rozpinane z przodu ,sztućce,kubek,talerzyk, codzienne kosmetyki, majtki z siateczki lub bawełniane ( na sali leży sie bez, majtki są tylko jak sie idzie do pokoju odwiedzin ;) ) paper i ręcznik papierowy ( w szpitalu najtańszy śmierdzący - położna nie poleca ), podkłady można dowieźć, bo w pierwszej dobie szpital daje swoje jałowe, laktator, wkładki laktacyjne.
DLA DZIECKA :
pieluszki 10-15szt, śpioszki x1(można wiecej), mokre chusteczki,skarpetki,niedrpaki plus ewentualnie kocyk,ale oni mają.
I w domu zostawić przygotwane ciuszki dla malucha na wyjscie,bo mąż ma je zabrac na wypisie :)
Lista rzeczy do Wojewódzkiego:
http://imageshack.us/photo/my-images/840/skanowanie0001xn.jpg/
Lista rzeczy na Kliniczną:
DOKUMENTY:
Karta ciąży, dowód osobisty, rumua, grupa krwi, p/ciała i ostatnie usg i wszelkie wazne konsultacje nie tylko ginekologiczne,
DLA MAMY:
Rzeczy osobiste typu: szlafrok, 2 koszule, kapcie + klapki pod prysznic, recznik, skarpetki, termometr, wkładki poporodowe, papier toaletowy, maszynka jednorazowa, enema (jeżeli ktos chce mieć wykonaną), wkładki laktacyjne, laktator, biustonosz do karmienia, majtki jednorazowe, cos do jedzenia, woda najlepiej z dziubkiem, kosmetyki, sztucce, kubek, talerzyk.
DLA DZIECKA :
Ciuszki, niedrapki, czapeczka, rozek, kock (do zawiniecia zaraz po porodzie) co kto woli, generalnie szpital ma swoje i można z nich skorzystac, pieluszki jednorazowe ( z tego co pamiętam to 7 szt na dobe szpital zapewnia), mokre chusteczki, pieluszki tetrowe, szczoteczka do włosków,
DLA OSOBY TOWARZYSZĄCEJ:
Najlepiej wcześniej zakupic w automacie szpitalnym byty jednorazowe i okrycie wierzchnie.
poprzedni:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowo-lipcowe-2012-39-t385010,1,16.html
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena - Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Wejherowo CC
2 w 1
Majowe:
03.05 - Aga - Marcelina lub Marcel
07.05 - czarnula
08.05 - elwirka79- Synek Staś
30.05 - SylwiaW
30.05 - kabor - Synek Filip - Kliniczna
31.05 - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka - Kliniczna
Czerwcowe:
01.06 - banka - Synek
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - bauaganiarka - Synek
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
09.06 - Wiktoria29
10.06 - marzena-rumia
10.06 - Azura - Synek Jakub - Zaspa
10.06 - majlazz25a- Synek Staś- Szpital Wojewódzki
11.06 - aneczka27- córeczka Lenka
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
16.06 - Madziuska2 - Córka Julka - Kliniczna
16.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
24.06 - jeremka - Synek Jeremi
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
07.07 - oooll - Córka Eliza
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
22.07 - KLAUDIA00 - Synek Adaś, Wojewódzki ??/Zaspa
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
Lista rzeczy do zabrania na Zaspę:
DOKUMENTY:
karta ciąży, RMUA, grupa krwi (dokument potwierdzajacy) ,dowód osobisty, ostatnie bądź też ważne USG, ostatnie wyniki lub te,które nie są wpisane w karte ciązy.
DLA MAMY (do porodu) :
koszulka (może być od męża, ale musi zakrywać pośladki), ręcznik, skarpetki,woda niegazowana,jedzenie suche typu biszkopty, ew. drożdżówka, czekolada (słodkie nie dla cukrzyków) nie kanapki ,kapcie, szlafrok, coś do czytania lub słuchania ( przyda się przy długim porodzie)
DLA MAMY (pobyt) :
2x koszula do karmienia rozpinane z przodu ,sztućce,kubek,talerzyk, codzienne kosmetyki, majtki z siateczki lub bawełniane ( na sali leży sie bez, majtki są tylko jak sie idzie do pokoju odwiedzin ;) ) paper i ręcznik papierowy ( w szpitalu najtańszy śmierdzący - położna nie poleca ), podkłady można dowieźć, bo w pierwszej dobie szpital daje swoje jałowe, laktator, wkładki laktacyjne.
DLA DZIECKA :
pieluszki 10-15szt, śpioszki x1(można wiecej), mokre chusteczki,skarpetki,niedrpaki plus ewentualnie kocyk,ale oni mają.
I w domu zostawić przygotwane ciuszki dla malucha na wyjscie,bo mąż ma je zabrac na wypisie :)
Lista rzeczy do Wojewódzkiego:
http://imageshack.us/photo/my-images/840/skanowanie0001xn.jpg/
Lista rzeczy na Kliniczną:
DOKUMENTY:
Karta ciąży, dowód osobisty, rumua, grupa krwi, p/ciała i ostatnie usg i wszelkie wazne konsultacje nie tylko ginekologiczne,
DLA MAMY:
Rzeczy osobiste typu: szlafrok, 2 koszule, kapcie + klapki pod prysznic, recznik, skarpetki, termometr, wkładki poporodowe, papier toaletowy, maszynka jednorazowa, enema (jeżeli ktos chce mieć wykonaną), wkładki laktacyjne, laktator, biustonosz do karmienia, majtki jednorazowe, cos do jedzenia, woda najlepiej z dziubkiem, kosmetyki, sztucce, kubek, talerzyk.
DLA DZIECKA :
Ciuszki, niedrapki, czapeczka, rozek, kock (do zawiniecia zaraz po porodzie) co kto woli, generalnie szpital ma swoje i można z nich skorzystac, pieluszki jednorazowe ( z tego co pamiętam to 7 szt na dobe szpital zapewnia), mokre chusteczki, pieluszki tetrowe, szczoteczka do włosków,
DLA OSOBY TOWARZYSZĄCEJ:
Najlepiej wcześniej zakupic w automacie szpitalnym byty jednorazowe i okrycie wierzchnie.
poprzedni:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowo-lipcowe-2012-39-t385010,1,16.html
Hej Dziewczyny!Właśnie dotarła do mnie przesyłka z koszulką do karmienia firmy alles. Gdyby któraś z Was szukała, to ceny mają dużo niższe niż w sklepach stacjonarnych (np.kamama) a przesyłka jest gratis.Do tego superszybka wysyłka:)a koszulka śliczna.http://www.lovemum.pl/
Dzięki za odpowiedzi odnośnie cesarki- wniosek z tego taki, że wszystko zależy od organizmu kobiety, każda znosi to inaczej, ja nabardziej martwię się o to czy będę miała pokarm:(
Dzięki za odpowiedzi odnośnie cesarki- wniosek z tego taki, że wszystko zależy od organizmu kobiety, każda znosi to inaczej, ja nabardziej martwię się o to czy będę miała pokarm:(
Wiktoria29:
z pokarmem też jest różnie, ja mimo że rodziłam naturalnie też pokarm miałam dopiero 3 dnia ...
A Ty wiedząc że może go nie być, poczytaj o karmieniu strzykawką, kieliszkiem, po palcu, czy specjalnym systemem medeli (nie pamiętam w tej chwili nazwy)- czy też butelką medela calma (ja mam zamiar na dniach ją kupić i tak). Wiedząc co robić przez pierwsze kilka dni - gdyby rzeczywiście pokarmu nie było i nie przyzwyczajając do butelki, spokojnie będziesz mogła karmić piersią ....
z pokarmem też jest różnie, ja mimo że rodziłam naturalnie też pokarm miałam dopiero 3 dnia ...
A Ty wiedząc że może go nie być, poczytaj o karmieniu strzykawką, kieliszkiem, po palcu, czy specjalnym systemem medeli (nie pamiętam w tej chwili nazwy)- czy też butelką medela calma (ja mam zamiar na dniach ją kupić i tak). Wiedząc co robić przez pierwsze kilka dni - gdyby rzeczywiście pokarmu nie było i nie przyzwyczajając do butelki, spokojnie będziesz mogła karmić piersią ....
Dzięki za pomoc ze zdjęciem!
A co do pokarmu, to tak jak pisałam poprzednio: pokarmu jak Wiktoria29 przez 1-sze 2 dni ZERO, mała nie ssie ale z pomocą "laktatorki" wszystko się baaaaardzo rozkręciło. Właśnie z mojej miseczki naturalnej A wskoczyłam w ......D. Wyglądam jak Pamela.
I 11 kg mniej !!!!!
A co do pokarmu, to tak jak pisałam poprzednio: pokarmu jak Wiktoria29 przez 1-sze 2 dni ZERO, mała nie ssie ale z pomocą "laktatorki" wszystko się baaaaardzo rozkręciło. Właśnie z mojej miseczki naturalnej A wskoczyłam w ......D. Wyglądam jak Pamela.
I 11 kg mniej !!!!!
A, i u nas super sprawdza się tzw kosliper
http://www.nowamatkapolka.pl/go/_info/?user_id=485&lang=pl
(widać go na zdjęciu, takie mini łóżeczko, które można dać w pokoju w którym się aktualnie jest. No i jesteśmy miękcy i rozpuszczamy trochę małą - śpimy z nią. W swoim łóżeczku spędziła raptem parę godzin......
http://www.nowamatkapolka.pl/go/_info/?user_id=485&lang=pl
(widać go na zdjęciu, takie mini łóżeczko, które można dać w pokoju w którym się aktualnie jest. No i jesteśmy miękcy i rozpuszczamy trochę małą - śpimy z nią. W swoim łóżeczku spędziła raptem parę godzin......
Ja tez sie melduje w nowym watku i po lekarzu. U mnie bez zmian.Tetno na ktg super ale skurczy brak, rozwarcia brak. Dostalam skierowanie do szpitala na srode jak nic sie nie wydarzy. Ehh a tak liczylam ze cos sie ruszylo :-( a na wywolanie zalecila troche winka i seks. No i ponoc to skakanie na pilce pomoga ale chyba nie w moim przypadku.
Hanulek, czuprynka obledna i Mala jest w ogole przesliczna!:)
Sylwiaagnieszka, tak mnie troche czasami ten brzuch ciagnie do dolu, ale glownie wypina sie i sterczy do przodu, co pewno spowodowalo wysyp rozstepow w tej ciazy:((( No i caly czas czuje i widze wszelkie ruchy dzidzi po brzuchu, ale to jest akurat fajne;)
Ale dzis sennie, ledwie sie powstrzymuje od spania na siedzaco;)
Sylwiaagnieszka, tak mnie troche czasami ten brzuch ciagnie do dolu, ale glownie wypina sie i sterczy do przodu, co pewno spowodowalo wysyp rozstepow w tej ciazy:((( No i caly czas czuje i widze wszelkie ruchy dzidzi po brzuchu, ale to jest akurat fajne;)
Ale dzis sennie, ledwie sie powstrzymuje od spania na siedzaco;)
Hanulek ale Ona ma boskie wloski! :D
Jolaa mysle, ze to co Cie zlapalo to przygotowywanie sie macicy do porodu :) Takie cos co Ty mialas to chyba mi sie przydazylo kilka nocy temu.
Kabor to znowu przybij piatke ;) U mnie tez nic dalej sie nie rozkreca, trzeba bedzie sprobowac tego winka, a na sama mysl to mi slinka leci :D
A ja bym spala i spala.
Jolaa mysle, ze to co Cie zlapalo to przygotowywanie sie macicy do porodu :) Takie cos co Ty mialas to chyba mi sie przydazylo kilka nocy temu.
Kabor to znowu przybij piatke ;) U mnie tez nic dalej sie nie rozkreca, trzeba bedzie sprobowac tego winka, a na sama mysl to mi slinka leci :D
A ja bym spala i spala.
Azura, sliczny kącik :))
Iron, dobrze, ze z małą lepiej :)
Agatka mały wlochacz 2 :) slicznotka !
Mała, Twój synus tez boski :))
Sylwiaagnieszka, sama nie wiem jak u mnie... wczoraj bylo lepiej, nawet pranie zrobilam, ogarnełam troche mieszkanie... dzis rano poszlismy z mezem i młoda na pierwszy spacer- spała jak zabita, ale byla cieplutka wiec chodzilismy sobie 40 min :) i jak wrócilismy zaczeło mi sie krecic w głowie, bylo mi strasznie zimno i zmierzyłam temp a tu 37.9 :/
I teraz nie wiem, czy jakies grypsko mnie łapie... czy cos mi sie w tym kroczu dzieje, chociaz 'wygląda' podobnie jak wczoraj... czy dopadło mnie zmeczenie i to z tego powodu... ogolnie czuje sie dobrze, oprócz lekkich bóli w kościach...
Jutro ide do ogolnego, jak stwierdzi, ze wszystko ok, to moze uda mi sie isc do mojej gin prywatnie i kuknie czy to to moze byc powodem...
Iron, dobrze, ze z małą lepiej :)
Agatka mały wlochacz 2 :) slicznotka !
Mała, Twój synus tez boski :))
Sylwiaagnieszka, sama nie wiem jak u mnie... wczoraj bylo lepiej, nawet pranie zrobilam, ogarnełam troche mieszkanie... dzis rano poszlismy z mezem i młoda na pierwszy spacer- spała jak zabita, ale byla cieplutka wiec chodzilismy sobie 40 min :) i jak wrócilismy zaczeło mi sie krecic w głowie, bylo mi strasznie zimno i zmierzyłam temp a tu 37.9 :/
I teraz nie wiem, czy jakies grypsko mnie łapie... czy cos mi sie w tym kroczu dzieje, chociaz 'wygląda' podobnie jak wczoraj... czy dopadło mnie zmeczenie i to z tego powodu... ogolnie czuje sie dobrze, oprócz lekkich bóli w kościach...
Jutro ide do ogolnego, jak stwierdzi, ze wszystko ok, to moze uda mi sie isc do mojej gin prywatnie i kuknie czy to to moze byc powodem...
Aha, co do staników... mi wiecej urosly niz jeden rozmiar... póki co chadzam w takim http://www.oui.pl/gatta/bielizna_damska/Biustonosz_Gatta_3K612_Sport_Top/ i wg mnie jest super, szybko mozna wyprac, szybko schnie nigdzie nie gniecie...
A jak juz sie troche ogarne to pojde sobie kupic taki z drutami na wyjscia do ludzi ;)
A jak juz sie troche ogarne to pojde sobie kupic taki z drutami na wyjscia do ludzi ;)
doczytalam poprzedni watek, co do cc to mi nie powiedzieli ze mozna wstac nastepnego dnia dopiero, ale ja nie wytrzymalam i wieczorem kustykalam sobie wokol lozka:p a na drugi dzien juz smigalam na tyle ile mialam sily po trzech tygodniach lezenia plackiem. ale sama juz dalam rade isc na ojom zaniesc mleko, wszyscy w szoku byli, bo jak sie dowiedzialam to uwazali, ze bede musiala uczyc sie chodzic po tak dlugim lezeniu, a ja sobie dalam rade;) lezalam tydzien po cc, dokladnie 6dni, ale to dlatego, ze stan zapalny mialam bardzo wysoki.
no i ja się doturlałam...;]
o boshhh...jak jednak żałowałam że nie wzięłam tej taxi ;] dobrze że po drodze mijałam okoliczne parki i ławeczki, bo chyba bym nie doszła :P
tak mnie ciągnie w dół że ledwo nogi podnoszę i brzuch cały napięty :/
ale w gościnie u Mikulki zawsze jest sympatycznie i mam już pierwsze zapasy obiadów na pierwsze dni po powrocie :)))
Bardzo zazdroszczę Wam już Dzieciaczków u waszych boków :)))))
o boshhh...jak jednak żałowałam że nie wzięłam tej taxi ;] dobrze że po drodze mijałam okoliczne parki i ławeczki, bo chyba bym nie doszła :P
tak mnie ciągnie w dół że ledwo nogi podnoszę i brzuch cały napięty :/
ale w gościnie u Mikulki zawsze jest sympatycznie i mam już pierwsze zapasy obiadów na pierwsze dni po powrocie :)))
Bardzo zazdroszczę Wam już Dzieciaczków u waszych boków :)))))
ile nam maluszków na nowym wątku obrodziło ;)
i każdy widać inny i wyjątkowy - cudo!!!!
co do cc się nie wypowiadam bo kompletnie nie wiem, mam nadzieje na sn- a jak bedzie ... kto to wie ...
ja za to juz po kosmetyczce - mogę powiedzieć z ręką na sercu że pasta cukrowa/różana jest super !!! a sama kosmetyczka bomba! i chociaż musiałam aż do sopotu jechać nie żałuję ... jeżeli któraś zastanawia się nad taką depilacją to to jest mega lepsze niż wosk!
ból odczuwalny porównałabym do regulacji brwi - więc nie ma w ogóle problemu ;) że też wcześniej nie odkryłam tego cuda hehehehhe
azura- pokoik super, nie moge sie już doczekać aż swój kącik urządzę - tzn.Liski ;))) dzisiaj ostatnie zakupy w akpolu poczynione i w sobote działamy ;)
hanulek- moja Liska dostałą takiego samego liska jak twoja Marta ;)))
Masia - tez wczoraj byłam w ieki po kosmetyczke m.in. heheheh
i każdy widać inny i wyjątkowy - cudo!!!!
co do cc się nie wypowiadam bo kompletnie nie wiem, mam nadzieje na sn- a jak bedzie ... kto to wie ...
ja za to juz po kosmetyczce - mogę powiedzieć z ręką na sercu że pasta cukrowa/różana jest super !!! a sama kosmetyczka bomba! i chociaż musiałam aż do sopotu jechać nie żałuję ... jeżeli któraś zastanawia się nad taką depilacją to to jest mega lepsze niż wosk!
ból odczuwalny porównałabym do regulacji brwi - więc nie ma w ogóle problemu ;) że też wcześniej nie odkryłam tego cuda hehehehhe
azura- pokoik super, nie moge sie już doczekać aż swój kącik urządzę - tzn.Liski ;))) dzisiaj ostatnie zakupy w akpolu poczynione i w sobote działamy ;)
hanulek- moja Liska dostałą takiego samego liska jak twoja Marta ;)))
Masia - tez wczoraj byłam w ieki po kosmetyczke m.in. heheheh
Banka, ja lezałam z dziewczyną po cc, która po pierwszym porodzie 2 lata temu miala kilkanascie szwów, popekała i ogole wspominała to jako mega traume... i powiedziala, ze jak jej powiedzieli, ze teraz musi miec CC to wtedy dopiero wpadla w depresje... nie dosc, ze musisz lezec kilka godzin, to masz rane na brzuchu to jeszcze 2 doby chodzisz z cewnikiem... masakra podobno...
Trzymam kciuki za dobrą decyzje ! :)
Trzymam kciuki za dobrą decyzje ! :)
Ja miałam CC 3 lata temu na zaspie i bardzo dobrze to wspominam. Wstałam po jakiś 10 godzinach a le to wstawanie trwało pewnie kolejne z 2 godziny. Pierwsza próba to nie lada wyczyn ale puźną nocą udało mi się iść samodzielnie pod prysznic i od tego czasu było już z górki. Na drugi dzień czułam się naprawdę ok i nawet przed odiwedzinami męża zrobiłam sobie makijaż :-) nie miał żadnych komplikacji z raną małą też super i wyszłyszmy ze szpitala po 4 dobach. Ale ogólnie chciałam wyjść już po 2 dniach ale takie są procedury :-). Ogólnie rzecz biorąc teraz też staje na rzęsach aby mieć CC, bo ja jestem za słaba psychicznie i mam słaby próg bólu. Zresztą już gdy planowaliśmy 2 dziecko to powiedziałam że pod warunkiem że będzie CC :-) Dlatego Jonka rozumiem cię w 100%
A tak po za tym moje samopoczucie coraz gorsze, w dodatku odebrałam dziś wyniki wątrobowe i mam podyższone ALAT i ASAT. Martwie się co to może znaczyć, ale jutro ide do gina.
Mało się odzywam, bo jestem na działce u rodziców bo tu Zuzka ma raj na ziemi a ja mam trochę odpoczynku
A tak po za tym moje samopoczucie coraz gorsze, w dodatku odebrałam dziś wyniki wątrobowe i mam podyższone ALAT i ASAT. Martwie się co to może znaczyć, ale jutro ide do gina.
Mało się odzywam, bo jestem na działce u rodziców bo tu Zuzka ma raj na ziemi a ja mam trochę odpoczynku
Jonka, szukalam ale nie znalazlam, wiem ze mama dzis byla na pogorzu u jakiegos gdzie w miare szybko sie dostala. Wiem jeszcze ze tego samego dnia robili jej badania... Jesli bedziesz chciala to wezme namiary.
A ja mam pytanie dot. serow plesniowych... Moj maz przyniosl mi do szpitala bo wie ze je uwielbiam ale... nie wiedzial ze nie wolno. W skladzie jest napisane mleko pasteryzowane, tzn ze wolno mi? bo az mi slina leci jak na niego patrze... W razie szybkiej odpowiedzi z waszej strony, mam go juz obok siebie, z nozem czekam w gotowosci by sie za niego zabrac :D
A ja mam pytanie dot. serow plesniowych... Moj maz przyniosl mi do szpitala bo wie ze je uwielbiam ale... nie wiedzial ze nie wolno. W skladzie jest napisane mleko pasteryzowane, tzn ze wolno mi? bo az mi slina leci jak na niego patrze... W razie szybkiej odpowiedzi z waszej strony, mam go juz obok siebie, z nozem czekam w gotowosci by sie za niego zabrac :D
dziewczyny maluszki przepiękne!
Nulka ja jak wróciłam sze szpitala to przez kilka nocy jak sie budziłam do małej tobyło mi strasznie zimno, az miałam dreszcze, ale temperatury nie mierzyłam-samo przeszło.
My bylismy dzisiaj u pediatry i wyszło na to ze połozna za pardzo panikowała, bo lekarz na razie nie kazał sie martwic tylko obserwowac. Przy okazji wizyty wazylismy Aurelie i wazy juz 3830-przybrała prawie 1kg:)
do tego mamy na koncie pierwszy sukces-dzisiaj młoda sie pierwszy raz przewróciła z brzuszka na plecy,ale zastanawiam sie czy to nie za szybko:)
Nulka ja jak wróciłam sze szpitala to przez kilka nocy jak sie budziłam do małej tobyło mi strasznie zimno, az miałam dreszcze, ale temperatury nie mierzyłam-samo przeszło.
My bylismy dzisiaj u pediatry i wyszło na to ze połozna za pardzo panikowała, bo lekarz na razie nie kazał sie martwic tylko obserwowac. Przy okazji wizyty wazylismy Aurelie i wazy juz 3830-przybrała prawie 1kg:)
do tego mamy na koncie pierwszy sukces-dzisiaj młoda sie pierwszy raz przewróciła z brzuszka na plecy,ale zastanawiam sie czy to nie za szybko:)
W kwestii CC - miałam niecałe 3 tyg temu w Wejherowie. Cięcie o 18, Córcia na świecie 18:20 a na sali byliśmy już o 18:50. Do 5:00 lezenie i najlepiej bez podnoszenia głowy żeby uniknąć ZPP. Jak znieczulenie zeszło około 23 to dostałam 3 kroplowki z przeciwbolami. O 5 wstalam pod prysznic. Czas wstawania na początku dobre 10 minut. Corcia caly czas do tej 5 spała na mnie. Kolejny dzień mąż pomagał mi wstawać i się kłaść bo rana ciągnęła. Można było brać paraceamol w czopkach. Trochę pomagał. Drugi dzień o wiele lepiej i już tak zostało do domu wróciliśmy na 3 dobę. Pokarm miałam po 2 dobach. Początkowo dokarmialam strzykawka. Opieka nad dzieckiem nie była ani taka straszna ani ciężka. Kolejna ciążę tez chce zakończyć CC.
Mikulka nie wiem czy paciorkowiec niezbędny do cc, mi to zrobili, mam w pakiecie i nie musiałam płacić więc rybka. Przy okazji wiem, że tego nie mam.
Hmmm a może gin chciała mieć ten wynik jakby mi wody odeszły, bo ona ciągle uważa, że mogę nie dotrwać do końca.
Faktycznie szybciutko Aurelka się przekręciła (ajjj brzydko to brzmi) ale przecież jej do tego nie zmuszaliście, skoro była gotowa to na pewno jest ok:)
Wychodzi na to, że podwyższona temp.po porodzie to może być osłabienie organizmu, ponoć po cc jest strasznie zimno.
Hmmm a może gin chciała mieć ten wynik jakby mi wody odeszły, bo ona ciągle uważa, że mogę nie dotrwać do końca.
Faktycznie szybciutko Aurelka się przekręciła (ajjj brzydko to brzmi) ale przecież jej do tego nie zmuszaliście, skoro była gotowa to na pewno jest ok:)
Wychodzi na to, że podwyższona temp.po porodzie to może być osłabienie organizmu, ponoć po cc jest strasznie zimno.
Witam się w nowym wątku :)
Jejku ale słodziaki te dzieciaczki!!! Kurczę, aż się doczekać nie mogę :) A najbardziej mi się podoba zdjęcie tatusia z synkiem, że tak powiem widać jak bardzo taka dzidzia jest malutka w ramionach faceta :)
Eh, jeszcze trochę muszę poczekać :)
Iron super, ze się wszystko udało :) Buziaki dla Was!!
I jaki piękny pokoik, um..
Sylwiagnieszka owszem wybraliśmy się na logopedę :) Ogólnie babka gadała sporo i dość szybko, aby wyrobić się w ciągu 1 h :P Potem były chusty, i nie ukrywam że na tym bardziej się skupiłam :)
Dostaliśmy materiały od P.Ewy i tam jest też opisane to co logopedka (?) dziś omawiała, więc jakbyś chciała to Ci mogę zeskanować i na meila podesłać :) Nieska jakbyś chciała to również Ci prześlę :)
Apropo chust to się tak nakręciłam ze szok :) Tzn dość dawno byłam już przekonana, ale babeczka dziś rozwiała wszelkie nasze wątpliwości, pokazała parę wiązań, różne chusty :) Baaa nawet tatuśkowi się spodobało, i powiedział, że może "w tym" nosić juniora :D
Do mamusiek z dzidziusiami już na naszym świecie, któraś próbowała wsadzić malucha do chusty :D ??
A tak swoją drogą ostatnimi czasy mam problem ze snem :| tzn wystarcza mi ok 5 h i nie chce mi się już spać... dziwne, bo ponoć organizm powinien siły zbierać :P
Pozdrawiam, i spokojnej nocki dla wszystkich :)
Jejku ale słodziaki te dzieciaczki!!! Kurczę, aż się doczekać nie mogę :) A najbardziej mi się podoba zdjęcie tatusia z synkiem, że tak powiem widać jak bardzo taka dzidzia jest malutka w ramionach faceta :)
Eh, jeszcze trochę muszę poczekać :)
Iron super, ze się wszystko udało :) Buziaki dla Was!!
I jaki piękny pokoik, um..
Sylwiagnieszka owszem wybraliśmy się na logopedę :) Ogólnie babka gadała sporo i dość szybko, aby wyrobić się w ciągu 1 h :P Potem były chusty, i nie ukrywam że na tym bardziej się skupiłam :)
Dostaliśmy materiały od P.Ewy i tam jest też opisane to co logopedka (?) dziś omawiała, więc jakbyś chciała to Ci mogę zeskanować i na meila podesłać :) Nieska jakbyś chciała to również Ci prześlę :)
Apropo chust to się tak nakręciłam ze szok :) Tzn dość dawno byłam już przekonana, ale babeczka dziś rozwiała wszelkie nasze wątpliwości, pokazała parę wiązań, różne chusty :) Baaa nawet tatuśkowi się spodobało, i powiedział, że może "w tym" nosić juniora :D
Do mamusiek z dzidziusiami już na naszym świecie, któraś próbowała wsadzić malucha do chusty :D ??
A tak swoją drogą ostatnimi czasy mam problem ze snem :| tzn wystarcza mi ok 5 h i nie chce mi się już spać... dziwne, bo ponoć organizm powinien siły zbierać :P
Pozdrawiam, i spokojnej nocki dla wszystkich :)
Witam dziewczynki :) wszystkiego najlepszego dla waszych dzieciaczkow :)
Pogoda faktycznie slaba... musze dzis czekac w domu na kuriera bo przybedzie z prezentem dla Pawelka. Tylko oby to bylo dzis.
Wam tez sie tak ciezko chodzi? Wczoraj przeszlam sie z leszczynek do chyloni i w drodze powrotnej myslalam ze umre! musialam po meza dzwonic bo nie dotarlabym do domu.
Pogoda faktycznie slaba... musze dzis czekac w domu na kuriera bo przybedzie z prezentem dla Pawelka. Tylko oby to bylo dzis.
Wam tez sie tak ciezko chodzi? Wczoraj przeszlam sie z leszczynek do chyloni i w drodze powrotnej myslalam ze umre! musialam po meza dzwonic bo nie dotarlabym do domu.
I ja sie witam :)
Wszystkiego naj dla dzieciaczków ! I tych w brzuszkach i tych na swiecie :))
Jestem prawie pewna, ze ta temp to od krocza, bo juz nawet leżeć nie moge tak mnie tam wszystko .... boli... chociaz z bolem to nie ma nic wspolnego ale nie bede pisać tego co naprawde czuje...
Pół nocy przeryczałam, a drugie pół stałam pod zimnym prysznicem... koszmar !
Byle do 14 i mam nadzieje, ze moja ginka mnie przyjmie...
A jeszcze mąż dzis poszedł do pracy i jestesmy same w domku,, pogoda kiepska... ehhh...
Cos ten dzisiejszy dzien sie raczej kiepsko zapowiada...
Wszystkiego naj dla dzieciaczków ! I tych w brzuszkach i tych na swiecie :))
Jestem prawie pewna, ze ta temp to od krocza, bo juz nawet leżeć nie moge tak mnie tam wszystko .... boli... chociaz z bolem to nie ma nic wspolnego ale nie bede pisać tego co naprawde czuje...
Pół nocy przeryczałam, a drugie pół stałam pod zimnym prysznicem... koszmar !
Byle do 14 i mam nadzieje, ze moja ginka mnie przyjmie...
A jeszcze mąż dzis poszedł do pracy i jestesmy same w domku,, pogoda kiepska... ehhh...
Cos ten dzisiejszy dzien sie raczej kiepsko zapowiada...
I ja się witam, dołączając do życzeń. Moje Małe postanowiło świętować ten dzień pod żebrami Mamy i nie mogę jej "przesunąc" a mam wrażenie, że się uduszę.
Słuchajcie, któraś z Was (przepraszam, ale nie pamiętam) pytała gdzie Tantum Rosa kupić - i właśnie zobaczyłam w Dozie z tą kartą dla Mamy i Maleństwa jest za 28,84zł.
Słuchajcie, któraś z Was (przepraszam, ale nie pamiętam) pytała gdzie Tantum Rosa kupić - i właśnie zobaczyłam w Dozie z tą kartą dla Mamy i Maleństwa jest za 28,84zł.
witam się z rana
Mam pytanko z innej beczki
Czym można posmarować dziecku spuchnięte miejsce po ukąszeniu?
Gabrysie 2dni temu coś ugryzło w skroń a dzisiaj obudziła się z połową czoła spuchniętego i aż już jej na oko nachodzi Później będę mogła na chwile wyjść z domu to podskocze do apteki
Narazie dałam jej wapno
Mam pytanko z innej beczki
Czym można posmarować dziecku spuchnięte miejsce po ukąszeniu?
Gabrysie 2dni temu coś ugryzło w skroń a dzisiaj obudziła się z połową czoła spuchniętego i aż już jej na oko nachodzi Później będę mogła na chwile wyjść z domu to podskocze do apteki
Narazie dałam jej wapno
Witam:)
Dobrze mi się dzisiaj spało, w pokoju miałam zimno, opatuliłam się kołderką i spałam jak zabita, kotu chyba było za zimno bo zwiała w nocy z sypialni.
Po zajęciach z chust też byliśmy pod wielkim pozytywnym wrażeniem, Michałowi też się podobało, teraz już z perspektywy czasu (2m-ce) emocje zelżały i chyba będziemy bali się nosić takiego maluszka w chuście, poczekamy aż podrośnie i kupimy jakieś nosidełko lub hybrydę. Manduka, jeśli dobrze pamiętam nazwę, wyglądała sensownie i prosto dla laików jakimi jesteśmy:)
Martuchowata mi też ciężko się łazi, oblecenie paru sklepów sprawia mi już problem, zdecydowanie lepiej jeździ mi się autem :P Ludzie zaczynają się na mnie dziwnie patrzeć jak wysiadam-wyturluję się z madzi, pod carrefurem ostatnio widziałam jak koleś zrobił wielkie gały gdy zobaczył, że z wielkim brzuchem wysiadam zza kierownicy.
Nulka współczuję strasznie bólów, mam nadzieję, że lekarz zaradzi czymś skutecznym i szybko Ci przejdzie. Może coś nie tak się działo tam od początku i teraz tylko się nasila.
Dzisiaj będę koło LuxMedu i aż zajdę tam wyjaśnić sprawę paciorkowca, przy okazji poproszę o zmierzenie ciśnienia dobrym sprzętem, bo nadal oscyluje wokół 130/85. Mam nadzieję, że już nie zwiększy się, bo wyląduję na patologii.
Miłego dnia!
Dobrze mi się dzisiaj spało, w pokoju miałam zimno, opatuliłam się kołderką i spałam jak zabita, kotu chyba było za zimno bo zwiała w nocy z sypialni.
Po zajęciach z chust też byliśmy pod wielkim pozytywnym wrażeniem, Michałowi też się podobało, teraz już z perspektywy czasu (2m-ce) emocje zelżały i chyba będziemy bali się nosić takiego maluszka w chuście, poczekamy aż podrośnie i kupimy jakieś nosidełko lub hybrydę. Manduka, jeśli dobrze pamiętam nazwę, wyglądała sensownie i prosto dla laików jakimi jesteśmy:)
Martuchowata mi też ciężko się łazi, oblecenie paru sklepów sprawia mi już problem, zdecydowanie lepiej jeździ mi się autem :P Ludzie zaczynają się na mnie dziwnie patrzeć jak wysiadam-wyturluję się z madzi, pod carrefurem ostatnio widziałam jak koleś zrobił wielkie gały gdy zobaczył, że z wielkim brzuchem wysiadam zza kierownicy.
Nulka współczuję strasznie bólów, mam nadzieję, że lekarz zaradzi czymś skutecznym i szybko Ci przejdzie. Może coś nie tak się działo tam od początku i teraz tylko się nasila.
Dzisiaj będę koło LuxMedu i aż zajdę tam wyjaśnić sprawę paciorkowca, przy okazji poproszę o zmierzenie ciśnienia dobrym sprzętem, bo nadal oscyluje wokół 130/85. Mam nadzieję, że już nie zwiększy się, bo wyląduję na patologii.
Miłego dnia!
hello :)
Wszystkim Dzieciaczkom ( również tym w Brzuszkach !!) najlepsze życzonka z okazji Dnia Dziecka ;]
ja zaraz mykam do fryzjera, zdecydowanie ścinam włosy na krótko :) i chyba jakiś jaśniejszy kolor sobie trzasnę :P a co :D
nulka, współczuję z takim problemem ;( coś tam się tobie przypałętało :/ oby tylko lekarka szybko Ciebie przyjęła !
Wszystkim Dzieciaczkom ( również tym w Brzuszkach !!) najlepsze życzonka z okazji Dnia Dziecka ;]
ja zaraz mykam do fryzjera, zdecydowanie ścinam włosy na krótko :) i chyba jakiś jaśniejszy kolor sobie trzasnę :P a co :D
nulka, współczuję z takim problemem ;( coś tam się tobie przypałętało :/ oby tylko lekarka szybko Ciebie przyjęła !
Witam o poranku! Tak, ja jeszcze w szlafroku i dopiero po śniadaniu. Dzień luzu. Małą sama muszę budzić w nocy na karmienie, bo najchętniej całe by już przesypiała. Karmię w nocy co około 3-4 godziny. Teraz też śpi jak suseł. Aktywność największą ma około 15-18, czyli tak jak w brzuchu. Wczoraj po kąpieli o 17 spała nieprzerwanie do 22 razem z wykończoną mamą. Zaczynamy się docierać i jest coraz fajniej :)))))
A mam jeszcze pytanie: Agata ma tydzień. Troszkę boję się spaceru w taką pogodę. Co sądzicie o "pierwszym spacerze" na balkonie przez 10 min? Jak przystosowywałyście dzieci???
A mam jeszcze pytanie: Agata ma tydzień. Troszkę boję się spaceru w taką pogodę. Co sądzicie o "pierwszym spacerze" na balkonie przez 10 min? Jak przystosowywałyście dzieci???
witam w nowym wątku :) Wczoraj już nie zdążyłam wejść na forum bo od 14 siedziała u mnie koleżanka (też w ciąży z tym że ma termin na wrzesień) i żeśmy plotkowały prawie do 19. Potem byliśmy na ostatnich zajęciach z SR i był też zaproszony fotograf- matko ale miał śliczne fotki takich małych dzieciaczków, aż mi się łezka zakręciła w oku i zapragnęłam mieć swojego synka już po tej stronie a on nadal uparcie siedzi w brzuchu :( Dobrze że zaczął się już czerwiec- przyszła kolej na czerwcówki a tym samym na mnie :)
A dzisiaj czekam tylko na męża i śmigamy do ikei po rolety i do media markt po nowy aparat :)
Wszystkiego najlepszego dla naszych wszystkich maluchów w ich pierwszy dzień dziecka :)
A dzisiaj czekam tylko na męża i śmigamy do ikei po rolety i do media markt po nowy aparat :)
Wszystkiego najlepszego dla naszych wszystkich maluchów w ich pierwszy dzień dziecka :)
Azura czekamy na zdjecie nowego image :D
Co do spacerka to nie wiem jak u was ale u mnie pada... w deszcz to moze nie koniecznie bym wyszla :P ale jak nie da sie wyjsc to balkon na szerokosc, ubrac mała i niech lapie swieże powietrze :) Wydaje mi sie ze tez trzeba troszke hartowac dzieciaczka, ja przynajmniej bym tak zrobila. Jak urodzil sie Pawel to wyszlam z nim w ten sam dzien co wyszlismy ze szpitala, czyli mial 3 dni ale fakt bylo cieplo..
Co do spacerka to nie wiem jak u was ale u mnie pada... w deszcz to moze nie koniecznie bym wyszla :P ale jak nie da sie wyjsc to balkon na szerokosc, ubrac mała i niech lapie swieże powietrze :) Wydaje mi sie ze tez trzeba troszke hartowac dzieciaczka, ja przynajmniej bym tak zrobila. Jak urodzil sie Pawel to wyszlam z nim w ten sam dzien co wyszlismy ze szpitala, czyli mial 3 dni ale fakt bylo cieplo..
to i my się dołączamy do życzeń dla maluszków ;]
my już po spacerku, byliśmy w bambam i nawet tam trochę ludzi było;]
dla wszystkich nowych mamusiek wszystkiego dobrego i pociechy z maluchów;]
nulka wracaj szybko do zdrowia mam nadzieje że Januszewska szybko Cię przyjmie i pomoże.
ja wczoraj robiłam ostatnią morfologię i mam nadzieję że na tym koniec badań, o ile znów nie zgubią mojej krwi jak ostatnio.
mi się aż tak ciężko nie chodzi ale to może dlatego że w kółko z młodym spaceruję albo latam za nim bo w miejscu nie usiedzi:)
my już po spacerku, byliśmy w bambam i nawet tam trochę ludzi było;]
dla wszystkich nowych mamusiek wszystkiego dobrego i pociechy z maluchów;]
nulka wracaj szybko do zdrowia mam nadzieje że Januszewska szybko Cię przyjmie i pomoże.
ja wczoraj robiłam ostatnią morfologię i mam nadzieję że na tym koniec badań, o ile znów nie zgubią mojej krwi jak ostatnio.
mi się aż tak ciężko nie chodzi ale to może dlatego że w kółko z młodym spaceruję albo latam za nim bo w miejscu nie usiedzi:)
ja jakoś na chodzenie też nie narzekam
wczoraj miałam maraton sopocko-gdański
dzisiaj rano tez przeszłam pół centrum i potem jeszcze chełm
mi tam najgorzej jest właśnie wsiadać do auta hehehhe - się śmieję że ja po proszę teraz auto terenowe wysoko zawieszone hehehhe
no ja tez czekam na kuriera - zamówiłam młodej taką przytulankę co świeci - jak znalazł na obóz będzie miała letni - bo nie lubi zasypiać po ciemku ;))
wczoraj miałam maraton sopocko-gdański
dzisiaj rano tez przeszłam pół centrum i potem jeszcze chełm
mi tam najgorzej jest właśnie wsiadać do auta hehehhe - się śmieję że ja po proszę teraz auto terenowe wysoko zawieszone hehehhe
no ja tez czekam na kuriera - zamówiłam młodej taką przytulankę co świeci - jak znalazł na obóz będzie miała letni - bo nie lubi zasypiać po ciemku ;))
Hejka, ja też skladam życzonka wszystkim maluchom.
Ja jestem zimowa mamusia i wystawialam mloda w wozku na kilka min, mloda miala niedowage wiec ze spacerami musielismy poczekac, ale w taka pogode jak teraz smialo wychodzic, byleby niepadało ;)
Dziewczyny ortopeda znaleziony ;) jupppi musze wytrzymac do poniedzialku na wizyte ;)
Ja jestem zimowa mamusia i wystawialam mloda w wozku na kilka min, mloda miala niedowage wiec ze spacerami musielismy poczekac, ale w taka pogode jak teraz smialo wychodzic, byleby niepadało ;)
Dziewczyny ortopeda znaleziony ;) jupppi musze wytrzymac do poniedzialku na wizyte ;)
ehh, wróciłam, ale od tego siedzenia ledwo żyję...jutro walnę jakąś fotę :)
Jola, no krótkie...ale można mieć jeszcze krótsze :P mam jaśniejszy odcień i jasne refleksy...także zdecydowana zmiana ;]
z takimi włosami jest o wiele mniej zadymy :)
no ja na GLS nie narzekam, dużo zamawiam i nigdy nie dostałam awizo z firmy kurierskiej, raz tylko z Siódemki babka chciała mi zostawić paczkę w wózki sąsiadki na klatce !!
Jola, no krótkie...ale można mieć jeszcze krótsze :P mam jaśniejszy odcień i jasne refleksy...także zdecydowana zmiana ;]
z takimi włosami jest o wiele mniej zadymy :)
no ja na GLS nie narzekam, dużo zamawiam i nigdy nie dostałam awizo z firmy kurierskiej, raz tylko z Siódemki babka chciała mi zostawić paczkę w wózki sąsiadki na klatce !!
Taaaa w wózku sąsiadki pamietam hehehe a ja dzisiaj pochwalę pocztę polską, co prawda przesyłka miała przyjść jako paczka pocztowa, ale nadawca dał ciała i puścił listem. Listonosz przyszedł do mnie drzwi skruszony z awizo i mówi, że przeprasza ale nie mógł dla mnie wziąć tej przesyłki bo była za duża a to koniec jego terenu i na piechotę chodzi, i że on wie, że dla mnie to niedogodność iść na pocztę i bardzo przepraszał, normalnie nienormalne. No trudno, wizyta na poczcie mnie czeka.
Wyjasniłam sprawe wyniku na paciorkowca w luxmedzie- babki w recepcji uzyskały info z góry że tego nie podejrzy się w necie. Poszłam zmierzyć ciśnienie i 160/100 pielęgniarki się przestraszyły, ale skumałam się dlaczego takie ciśnienie, jakaś ciotka w BMW na przymorzu o mało co nie pozbawiła madzi lusterka (w BMW babka gadał przez tel. i nagle zboczyło się jej na mój pas) troszkę się zdenerwowałam i efekty były. Po 15 min. spadło do 140/90 ale i tak zostałam skonsultowana z gin i internistą, mam obserwować i jeśli będę miała pod rząd parę razy 140/90 to mam przyjść do lekarza.
W końcu pamiętam i mogę się pochwalić: przyszły wyniki badań genetycznych z Warszawy, ani ja ani Michał nie jesteśmy chorzy ani nie jesteśmy nosicielami wrodzonego przerostu nadnerczy, młody uniknie dodatkowych badań :P Tą chorobę stwierdzili u mnie na ul.Dębinki, zaszłam w ciążę i miałam w ogóle jej nie donosić i wiele wiele innych przykrych rzeczy się nasłuchałam...
Wyjasniłam sprawe wyniku na paciorkowca w luxmedzie- babki w recepcji uzyskały info z góry że tego nie podejrzy się w necie. Poszłam zmierzyć ciśnienie i 160/100 pielęgniarki się przestraszyły, ale skumałam się dlaczego takie ciśnienie, jakaś ciotka w BMW na przymorzu o mało co nie pozbawiła madzi lusterka (w BMW babka gadał przez tel. i nagle zboczyło się jej na mój pas) troszkę się zdenerwowałam i efekty były. Po 15 min. spadło do 140/90 ale i tak zostałam skonsultowana z gin i internistą, mam obserwować i jeśli będę miała pod rząd parę razy 140/90 to mam przyjść do lekarza.
W końcu pamiętam i mogę się pochwalić: przyszły wyniki badań genetycznych z Warszawy, ani ja ani Michał nie jesteśmy chorzy ani nie jesteśmy nosicielami wrodzonego przerostu nadnerczy, młody uniknie dodatkowych badań :P Tą chorobę stwierdzili u mnie na ul.Dębinki, zaszłam w ciążę i miałam w ogóle jej nie donosić i wiele wiele innych przykrych rzeczy się nasłuchałam...
Kochane ja po wizycie u lekarza:)
rozwarcie mam na opuszek:) mały przygotowuje się do wyjścia na świat, jest włochaty na głowie:) do 15-go powinnam urodzić, dzisiaj ważył 3300. Przepływy, wody itp ok.
Ale wróciłam do domu i zauważyłam plamienia, czy to możliwe, że od badania ginekologicznego dodam, że dzisiaj bolało to badanie i dłużej trwało niż zwykle.
rozwarcie mam na opuszek:) mały przygotowuje się do wyjścia na świat, jest włochaty na głowie:) do 15-go powinnam urodzić, dzisiaj ważył 3300. Przepływy, wody itp ok.
Ale wróciłam do domu i zauważyłam plamienia, czy to możliwe, że od badania ginekologicznego dodam, że dzisiaj bolało to badanie i dłużej trwało niż zwykle.
ok dziewczynki to w końcu zdam "krótką" relacje jak to było że jednak nasz Juluś pojawił się na świecie :-)
W piątek(25 maj) wizyta u ginki. Nic się nie dzieje, szyjka krótka ale zamknięta.Jednak nie podobało jej się tętno małego z KTG ze środy (23maj) i wypisała mi skierowanie do szpitala że mam się tak stawić i oni mnie zbadają i pewnie zostawią na obserwacji jak by coś się z małym zaczęło się dziać.Bardzo nie chciałam zostawać w szpitalu no ale jak trzeba to trzeba.
W piątek załatwiliśmy resztę z rozpakowywaniem rzeczy, ustaliliśmy plan na sobote(opieka nad Gabrysią i odebranie naszej lodówki)i cieszyliśmy się ostatnią nocą we dwoje :-)
W sobotę rodzice przyjechali czekać na lodówkę a my około 11:30-12 pojechaliśmy na Kliniczną.
Na IP lekarka mnie zbadała i podłączyła pod KTG.Tętno było niskie więc kazali kupić cole żeby małego pobudzić i faktycznie podziałało.
Jednak stwierdziła że to i tak nie jest zbyt normalne więc woli mnie zostawić. Ponownie zbadała i okazało się że mam rozwarcie na 2palce więc spróbujemy dzisiaj urodzić po podaniu OXYTOCYNY i powinno gładko pójść(opowiedziałam jak przebiegał pierwszy poród po OXY).
Położyli mnie na porodówkę jednak moje kochanie musiało zostac przed drzwiami bo skoro nic się nie dzieje to go nie wpuszczą.Podłączyli znowu KTG i około 14:30 dostałam OXY. Coś niby zaczynało się rozkręcać ale nie zbyt mocno więc chodziłam po porodówce, później prysznic i skakanie na piłce żeby pobudzić skurcze ale niestety nic z tego.Nic się nie ruszało.Około godziny 21(chyba) przyszedł lekarz i powiedział że poda nową kroplówkę i ja przez godzinę nic nie zacznie się dziać to damy odpocząć organizmowi i spróbujemy rano.
Już pogodziłam sie z tym że zostaje tam na noc i chyba ze złości zaczęłam płakać-chyba hormony szalały :-)
Przez cały ten czas pisałam mojemu że ma jechac do domu bo i tak nic z tego nie będzie więc po co ma siedzieć ale on się uparł i powiedział ze będzie tam nocował bo nie chce nic przegapić :-)
Kupił sobie krzyżówki i czekał :-)
Jak dostałam nową kroplówkę i znowu KTG to w pewnym momencie dostałam silny skurcz i stwierdziłam że może nowa kroplówka coś ruszy :-) Mój mi napisał że jedzie do siostry po ładowarkę bo mu telefon pada a jak w tym czasie dostałam kolejny siły skurcz i kopniaka od młodego i odeszły mi wody :-) zdarzyłam tylko w telefonie napisać że ma poczekać bo coś się ruszyło.
Sprzątnęli mi łóżko i kazali się położyć.Zadzwoniłam do mojego i powiedziałam że może już wejść do nas. Jak wszedł to akurat miałam kolejny skurcz.
Cały czas kroplówka leciała więc jak już skurcze były to coraz silniejsze, organizm dostał kopa od razu na głęboką wodę :-)
Wszystko tak szybko się potoczyło że zaraz wołaliśmy położna że już parte się zbliżają.Przyszła i stwierdziła że już sobie wszystko przygotuje bo zaraz będzie po wszystkim.
Zaczęły się parte(oczywiście ja należe do tych krzykliwych więc było mnie słychać) i położna się śmiała że tak szybko idzie że następne dziecko to już tylko w domu rodzić :-)
Mój się siał że Chylińska przy mnie tego dnia wysiadła :-)
Ale położna powiedziała że ładnie krzycze więc spoko :-)
Patrzyłam na zegarek jak często mam skurcze ale i tak nie zapamiętałam.
Przy skurczu partym poczułam już małego a mój prawie krzyknął z wrażenia że widzi główkę i wtedy wiedziałam że już powinno być z górki ale miałam jakiś problem żeby go wypchnąć-chyba za wysoko leżałam ale poprawiły mnie i poszło.
Przed ostatnim wypchnięciem miałam nie przeć ale jakoś samo tak wyszło i na szczęście że położna miała refleks i złapała małego bo chyba by spadł :-/
wtedy od razu otworzyłam oczy i ujrzałam moje kolejne wielkie, małe szczęście. Oboje uroniliśmy łezkę jak go zobaczyliśmy a mój miał taką minę z wrażenia że nigdy tego nie zapomnę.Był taki maleńki że szok. Mojemu tak się ręce trzęsły że nawet go za rączkę nie mógł złapać jak lekarka powiedziała że mamy go oboje potrzymać :-)
Bardzo się cieszę że jednak zdecydował się z nami być w tej ważnej chwili i on tez nie żałuje. Jeszcze bardziej się do sobie zbliżyliśmy.
Trafiliśmy na super ekipę na porodówce i dużo lepiej nam się dzięki temu rodziło i w ogóle.
Na położnictwie znaleźliśmy się dopiero następnego dnia około 16 ponieważ nie było miejsc wcześniej.
Wszystkie wyniki mieliśmy super tylko czekaliśmy na USG małego miedniczek nerkowych i mogliśmy iść do domku.Jakoś szybko zleciał nam czas i chwila moment byliśmy całą rodzinką w domku :-)
Najśmieszniejsze dla mnie było to że rodziłam na tej samej porodówce co Gabrysie a później na położnictwie leżałam w tej samej sali i nawet na tym samym łóżku co z Gabrysią :-)
Ale się rozpisałam :-)
Ale to chyba tak z grubsza :-)
pozdrawiam
W piątek(25 maj) wizyta u ginki. Nic się nie dzieje, szyjka krótka ale zamknięta.Jednak nie podobało jej się tętno małego z KTG ze środy (23maj) i wypisała mi skierowanie do szpitala że mam się tak stawić i oni mnie zbadają i pewnie zostawią na obserwacji jak by coś się z małym zaczęło się dziać.Bardzo nie chciałam zostawać w szpitalu no ale jak trzeba to trzeba.
W piątek załatwiliśmy resztę z rozpakowywaniem rzeczy, ustaliliśmy plan na sobote(opieka nad Gabrysią i odebranie naszej lodówki)i cieszyliśmy się ostatnią nocą we dwoje :-)
W sobotę rodzice przyjechali czekać na lodówkę a my około 11:30-12 pojechaliśmy na Kliniczną.
Na IP lekarka mnie zbadała i podłączyła pod KTG.Tętno było niskie więc kazali kupić cole żeby małego pobudzić i faktycznie podziałało.
Jednak stwierdziła że to i tak nie jest zbyt normalne więc woli mnie zostawić. Ponownie zbadała i okazało się że mam rozwarcie na 2palce więc spróbujemy dzisiaj urodzić po podaniu OXYTOCYNY i powinno gładko pójść(opowiedziałam jak przebiegał pierwszy poród po OXY).
Położyli mnie na porodówkę jednak moje kochanie musiało zostac przed drzwiami bo skoro nic się nie dzieje to go nie wpuszczą.Podłączyli znowu KTG i około 14:30 dostałam OXY. Coś niby zaczynało się rozkręcać ale nie zbyt mocno więc chodziłam po porodówce, później prysznic i skakanie na piłce żeby pobudzić skurcze ale niestety nic z tego.Nic się nie ruszało.Około godziny 21(chyba) przyszedł lekarz i powiedział że poda nową kroplówkę i ja przez godzinę nic nie zacznie się dziać to damy odpocząć organizmowi i spróbujemy rano.
Już pogodziłam sie z tym że zostaje tam na noc i chyba ze złości zaczęłam płakać-chyba hormony szalały :-)
Przez cały ten czas pisałam mojemu że ma jechac do domu bo i tak nic z tego nie będzie więc po co ma siedzieć ale on się uparł i powiedział ze będzie tam nocował bo nie chce nic przegapić :-)
Kupił sobie krzyżówki i czekał :-)
Jak dostałam nową kroplówkę i znowu KTG to w pewnym momencie dostałam silny skurcz i stwierdziłam że może nowa kroplówka coś ruszy :-) Mój mi napisał że jedzie do siostry po ładowarkę bo mu telefon pada a jak w tym czasie dostałam kolejny siły skurcz i kopniaka od młodego i odeszły mi wody :-) zdarzyłam tylko w telefonie napisać że ma poczekać bo coś się ruszyło.
Sprzątnęli mi łóżko i kazali się położyć.Zadzwoniłam do mojego i powiedziałam że może już wejść do nas. Jak wszedł to akurat miałam kolejny skurcz.
Cały czas kroplówka leciała więc jak już skurcze były to coraz silniejsze, organizm dostał kopa od razu na głęboką wodę :-)
Wszystko tak szybko się potoczyło że zaraz wołaliśmy położna że już parte się zbliżają.Przyszła i stwierdziła że już sobie wszystko przygotuje bo zaraz będzie po wszystkim.
Zaczęły się parte(oczywiście ja należe do tych krzykliwych więc było mnie słychać) i położna się śmiała że tak szybko idzie że następne dziecko to już tylko w domu rodzić :-)
Mój się siał że Chylińska przy mnie tego dnia wysiadła :-)
Ale położna powiedziała że ładnie krzycze więc spoko :-)
Patrzyłam na zegarek jak często mam skurcze ale i tak nie zapamiętałam.
Przy skurczu partym poczułam już małego a mój prawie krzyknął z wrażenia że widzi główkę i wtedy wiedziałam że już powinno być z górki ale miałam jakiś problem żeby go wypchnąć-chyba za wysoko leżałam ale poprawiły mnie i poszło.
Przed ostatnim wypchnięciem miałam nie przeć ale jakoś samo tak wyszło i na szczęście że położna miała refleks i złapała małego bo chyba by spadł :-/
wtedy od razu otworzyłam oczy i ujrzałam moje kolejne wielkie, małe szczęście. Oboje uroniliśmy łezkę jak go zobaczyliśmy a mój miał taką minę z wrażenia że nigdy tego nie zapomnę.Był taki maleńki że szok. Mojemu tak się ręce trzęsły że nawet go za rączkę nie mógł złapać jak lekarka powiedziała że mamy go oboje potrzymać :-)
Bardzo się cieszę że jednak zdecydował się z nami być w tej ważnej chwili i on tez nie żałuje. Jeszcze bardziej się do sobie zbliżyliśmy.
Trafiliśmy na super ekipę na porodówce i dużo lepiej nam się dzięki temu rodziło i w ogóle.
Na położnictwie znaleźliśmy się dopiero następnego dnia około 16 ponieważ nie było miejsc wcześniej.
Wszystkie wyniki mieliśmy super tylko czekaliśmy na USG małego miedniczek nerkowych i mogliśmy iść do domku.Jakoś szybko zleciał nam czas i chwila moment byliśmy całą rodzinką w domku :-)
Najśmieszniejsze dla mnie było to że rodziłam na tej samej porodówce co Gabrysie a później na położnictwie leżałam w tej samej sali i nawet na tym samym łóżku co z Gabrysią :-)
Ale się rozpisałam :-)
Ale to chyba tak z grubsza :-)
pozdrawiam
ja jak patrzyłam na zegarek to wydawało mi się że wody odeszły mi około 21: 30/40 czyli że poród trwał trochę ponad godzinę ale w książeczce napisane że Ietap 1:40 a IIetap 10 minut. nie wiem jak oni liczą ale chyba lepiej wiedzą :-)
W sumie to cały poród miałam super humor i dopiero przy partych było troche masakry :-)
Mój był bardziej przerażony niż ja :-)
zastanawiał się jak ja mając takie skurcze mogę jeszcze żartować i coś mu opowiadać :-)
ale tak było mi dużo łatwiej :-)
W sumie to cały poród miałam super humor i dopiero przy partych było troche masakry :-)
Mój był bardziej przerażony niż ja :-)
zastanawiał się jak ja mając takie skurcze mogę jeszcze żartować i coś mu opowiadać :-)
ale tak było mi dużo łatwiej :-)
Cześć kobitki,
29.05 przyszedł na świat nasz synek Jeremi:-)))) 2580 i 51cm SN Kliniczna.
Synek się z lekka pośpieszył:-) więc teraz musi jeszcze trochę poleżeć w inkubatorze, a ja już od dzisiaj w domku.
Więcej szczegółów jak się ogarnę w domku, na razie walczę z nawałem, macie jakieś sprawdzone sposoby?
Pozdrawiam
29.05 przyszedł na świat nasz synek Jeremi:-)))) 2580 i 51cm SN Kliniczna.
Synek się z lekka pośpieszył:-) więc teraz musi jeszcze trochę poleżeć w inkubatorze, a ja już od dzisiaj w domku.
Więcej szczegółów jak się ogarnę w domku, na razie walczę z nawałem, macie jakieś sprawdzone sposoby?
Pozdrawiam
Mała - jestem pod wrażeniem. Czyli jednak jest coś w tym, że nie taki diabeł (czytaj poród) straszny jakim go malują ;)
Ja gorzej od porodu znoszę połóg. Chciałabym już normalnie funkcjonować, przestać chodzić jak John Wayne.....
U mnie masaż krocza itp nie pomógł - miałam 7 szwów i pękniętą jednostronnie szyjkę, tam też szew.....I do tego 2 krwaiki, które bolą przy chodzeniu jak cholera. Jednym słowem kicha....
A tantum rosa mi średnio pomaga ...
Ja gorzej od porodu znoszę połóg. Chciałabym już normalnie funkcjonować, przestać chodzić jak John Wayne.....
U mnie masaż krocza itp nie pomógł - miałam 7 szwów i pękniętą jednostronnie szyjkę, tam też szew.....I do tego 2 krwaiki, które bolą przy chodzeniu jak cholera. Jednym słowem kicha....
A tantum rosa mi średnio pomaga ...
No super Mikulka :))) to niech te 10 dni Anie ponosi za Ciebie ;]
ja po wczorajszym powrocie definitywnie sobie obiecałam koniec z łażeniem ;]
dziś u fryzjera dowiedziałam się o nowym fitness clubie u siebie, teraz tam zaglądam i widzę
http://www.fitness-house.pl/wydarzenia/Aktywna-mama_16451
oczywiście w grafiku zajęć niema :/ ale jak tylko "ogarnę się" w matkowaniu, to się tam zakręcę i dowiem ile potrzeba mam, aby takie zajęcia ruszyły.
Wiem o zajęciach Magdy na Oruni, ale dla mnie to wyprawa na drugi koniec miasta, a ten klub mieści się za ETC na Zaspie, także mam nadzieje że chętne się znajdą...:)
Ja uwielbiam takie zajęcia, nie mogłam przeboleć że koniec z Medisonem :/
ja po wczorajszym powrocie definitywnie sobie obiecałam koniec z łażeniem ;]
dziś u fryzjera dowiedziałam się o nowym fitness clubie u siebie, teraz tam zaglądam i widzę
http://www.fitness-house.pl/wydarzenia/Aktywna-mama_16451
oczywiście w grafiku zajęć niema :/ ale jak tylko "ogarnę się" w matkowaniu, to się tam zakręcę i dowiem ile potrzeba mam, aby takie zajęcia ruszyły.
Wiem o zajęciach Magdy na Oruni, ale dla mnie to wyprawa na drugi koniec miasta, a ten klub mieści się za ETC na Zaspie, także mam nadzieje że chętne się znajdą...:)
Ja uwielbiam takie zajęcia, nie mogłam przeboleć że koniec z Medisonem :/
jeremka, gratulacje :)
mała, super relacja :)
Hanulek, moja jest troche starsza od Twojej a pierwszy raz bylismy wczoraj na spacerze na 40 min, dzis na godzine... a przedwczoraj stala pół godziny na balkonie...
A ubralam w bodziaki,spodenki, skarpetki, na to bluze w wiekszym rozmiarze, wiec siegała do kolan... owinełam w kocyk i przykryłam polarowym kocykiem plus czapeczka, kaptur i niedrapki... buźke i rączki miała ciepłe po spacerze wiec mysle, ze było jej ok :)
Jak mnie dr zobaczyla,to sie przestraszyla, od razu mnie wziela do gabinetu, bylam blada, spocona- masakra ! Jak ktos jest wrazliwy, to niech nie czyta - zebrala mi sie ropa, wiec dr musiala wycisnac- a ja myslalam, ze umieram... ale dostalam antybiotyk- augmentin, okłady z Rivanolu i dalej płukac tantum rosa- chociaz mam wrazenie, ze to mi w ogole nie pomaga... mam nadzieje, ze bedzie lepiej...
mała, super relacja :)
Hanulek, moja jest troche starsza od Twojej a pierwszy raz bylismy wczoraj na spacerze na 40 min, dzis na godzine... a przedwczoraj stala pół godziny na balkonie...
A ubralam w bodziaki,spodenki, skarpetki, na to bluze w wiekszym rozmiarze, wiec siegała do kolan... owinełam w kocyk i przykryłam polarowym kocykiem plus czapeczka, kaptur i niedrapki... buźke i rączki miała ciepłe po spacerze wiec mysle, ze było jej ok :)
Jak mnie dr zobaczyla,to sie przestraszyla, od razu mnie wziela do gabinetu, bylam blada, spocona- masakra ! Jak ktos jest wrazliwy, to niech nie czyta - zebrala mi sie ropa, wiec dr musiala wycisnac- a ja myslalam, ze umieram... ale dostalam antybiotyk- augmentin, okłady z Rivanolu i dalej płukac tantum rosa- chociaz mam wrazenie, ze to mi w ogole nie pomaga... mam nadzieje, ze bedzie lepiej...
Gratki dla kolejnej mamuśki!
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena - Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Wejherowo CC
2 w 1
Majowe:
03.05 - Aga - Marcelina lub Marcel
07.05 - czarnula
08.05 - elwirka79- Synek Staś
30.05 - SylwiaW
30.05 - kabor - Synek Filip - Kliniczna
31.05 - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka - Kliniczna
Czerwcowe:
01.06 - banka - Synek
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - bauaganiarka - Synek
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
09.06 - Wiktoria29
10.06 - marzena-rumia
10.06 - Azura - Synek Jakub - Zaspa
10.06 - majlazz25a- Synek Staś- Szpital Wojewódzki
11.06 - aneczka27- córeczka Lenka
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
16.06 - Madziuska2 - Córka Julka - Kliniczna
16.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
07.07 - oooll - Córka Eliza
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
22.07 - KLAUDIA00 - Synek Adaś, Wojewódzki ??/Zaspa
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena - Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Wejherowo CC
2 w 1
Majowe:
03.05 - Aga - Marcelina lub Marcel
07.05 - czarnula
08.05 - elwirka79- Synek Staś
30.05 - SylwiaW
30.05 - kabor - Synek Filip - Kliniczna
31.05 - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka - Kliniczna
Czerwcowe:
01.06 - banka - Synek
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - bauaganiarka - Synek
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
09.06 - Wiktoria29
10.06 - marzena-rumia
10.06 - Azura - Synek Jakub - Zaspa
10.06 - majlazz25a- Synek Staś- Szpital Wojewódzki
11.06 - aneczka27- córeczka Lenka
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
16.06 - Madziuska2 - Córka Julka - Kliniczna
16.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
07.07 - oooll - Córka Eliza
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
22.07 - KLAUDIA00 - Synek Adaś, Wojewódzki ??/Zaspa
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
Ajjj Nulka tylko żeby to w nic poważniejszego się nie przemieniło,
Chodzić jak John Wayne- nowe powiedzonko:P troszkę się uśmiałam jak to sobie wyobraziłam, ale wiem nieładnie z mojej strony, ja nie będę lepiej chodzić po cc.
Mała świetna relacja, pokaże mężowi.
A mój dzisiaj dzwoni i mówi a co Ty taka nie w humorze, a ja po prostu zmęczona po całym, dość intensywnym dniu pfiii chętnię bym mu dała ten brzuch do ponoszenia.
Azura książeczka przyszła ale listem a nie paczką, musiałam na pocztę drałować po nią, ale myślę, że warto. Młody ma akurat prezencik na dzień dziecka:)
Chodzić jak John Wayne- nowe powiedzonko:P troszkę się uśmiałam jak to sobie wyobraziłam, ale wiem nieładnie z mojej strony, ja nie będę lepiej chodzić po cc.
Mała świetna relacja, pokaże mężowi.
A mój dzisiaj dzwoni i mówi a co Ty taka nie w humorze, a ja po prostu zmęczona po całym, dość intensywnym dniu pfiii chętnię bym mu dała ten brzuch do ponoszenia.
Azura książeczka przyszła ale listem a nie paczką, musiałam na pocztę drałować po nią, ale myślę, że warto. Młody ma akurat prezencik na dzień dziecka:)
a moja radosc z hulajnogi nie trwaa dlugo =( kiedy przyszedl maz z pracy i zaczal ją skladac okazalo sie ze rama jest cala podrapana kiedy zadzwonilam do Pani z reklamacją to juz chciala mi wcisnac scieme bo pytala czy otwieralam paczke przy kurierze i czy spisalam protokol, oczywiscie ze nie! bo jak sie okazalo hulajmoga byla starannie zapakowana w folie bąbelkową a karton nie byl uszkodzony wiec to nie wina kuriera! Po prostu jakiś buc ktory ją pakowal nie widzial mocnych rys na ramie bądz nie chcial widziec. Oczywiscie kolor tez sie nie zgadza bo miala byc czarna a jest niebieska :/ ale gdyby to byly jedyne mankamenty to jeszcze bym machneła na to ręką ale... hamulce nie sprawne :| brakuje część śrub, rama jest krzywa ze nie dało sie idealnie spasowac kierownicy a z łożysk wypadają kuleczki. Pani byla bardzo zdziwiona i nie bardzo chciala dac sobie wytlumaczyc ze dostalam wadliwy towar ale udalo mi sie ją przekrzyczec i w poniedzialek odsylam hulajnoge i mam dostac nową. Mina Pawelka kiedy zobaczyl hulajnoge byla niesamowita bo byl szczesliwy ale spokojnie mu wyjasnilam ze musimy ja odeslac bo jest zepsuta... a Ja wścieka!
jeremka, Gratuluję synusia :)))))
Sylwia, to masz pierwsza książeczkę !!!, ja co prawda od wczoraj mam awizo, ale dziś moje Kochanie nie mogło odebrać, no nic...prezencik odbierze się w poniedziałek, to cieszę się że warto :)))
nulka, teraz będzie już tylko lepiej, Trzymaj się, antybiotyk szybko zadziała.
Hanulek, ehh...nie pozbawiaj mnie nadziei z tym masażem...;]
jak czytam o tych Waszych połogach to zaczynam się bać ... połogu.
ehh, a ja jestem zacną właścicielką paciorkowca... i już oczywiście zaczęłam czytać...sepsa...śmierć...istna masakra, lepiej tego nie czytać.
Ginek wystawi mi receptę z antybiotykiem w poniedziałek, ale jeszcze nie wiem kiedy miałabym to wziąć, bo czytam że podają kroplówkę w szpitalu :/
Sylwia, to masz pierwsza książeczkę !!!, ja co prawda od wczoraj mam awizo, ale dziś moje Kochanie nie mogło odebrać, no nic...prezencik odbierze się w poniedziałek, to cieszę się że warto :)))
nulka, teraz będzie już tylko lepiej, Trzymaj się, antybiotyk szybko zadziała.
Hanulek, ehh...nie pozbawiaj mnie nadziei z tym masażem...;]
jak czytam o tych Waszych połogach to zaczynam się bać ... połogu.
ehh, a ja jestem zacną właścicielką paciorkowca... i już oczywiście zaczęłam czytać...sepsa...śmierć...istna masakra, lepiej tego nie czytać.
Ginek wystawi mi receptę z antybiotykiem w poniedziałek, ale jeszcze nie wiem kiedy miałabym to wziąć, bo czytam że podają kroplówkę w szpitalu :/
jaremka - gratki, oby mały szybciuttko siły zbierał i dołączył do ciebie ;))
martuchowata - ależ pech !!! reklamuj nie ma co !
nulka- biedaczku ... oby antyb szybko zadziałał .. aż dreszcze miałam brr jak cię musi bolec ...
ja już wymiekam młoda chyba chce mi wyjśc bokiem ... a to tak boliii ... musi mieć już sporo siły ...
azura - mówisz że magda na oruni prowadzi ;))) to to mam pod nosem - fajnie ;))
martuchowata - ależ pech !!! reklamuj nie ma co !
nulka- biedaczku ... oby antyb szybko zadziałał .. aż dreszcze miałam brr jak cię musi bolec ...
ja już wymiekam młoda chyba chce mi wyjśc bokiem ... a to tak boliii ... musi mieć już sporo siły ...
azura - mówisz że magda na oruni prowadzi ;))) to to mam pod nosem - fajnie ;))
No Azura, ale to chyba nic strasznego jak się wie, że się to ma. Akamara chyba miała. Mi gin od razu powiedziała, że mam nic na ten temat nie czytać na necie i nie martwić się póki nie ma wyniku.
Martuchowata ja wiem o co chodzi, sama nie otwieram kartonów od kuriera, nie licząc droższego sprzętu tj. lodówka, pralka
Martuchowata ja wiem o co chodzi, sama nie otwieram kartonów od kuriera, nie licząc droższego sprzętu tj. lodówka, pralka
Azura spokojnie. Ja też niestety jestem właścicielką paciorkowca. I też czytałam o tym w necie. Można sie załamać. Dlatego lepiej nic nie czytac. Moja gin mnie uspokoiła. Dostane antybiotyk przy porodzie i luzik. Dzieciakom też napewno nic nie będzie. Zresztą pochwa nigdy nie jest sterylna wiec czemu miałyby sie zarazić. Podobno w stanach już sie odchodzi od podawania antybiotyku przy porodzie.
Jeremka Gratulacje!!!
Jeremka Gratulacje!!!
hehe, dokładnie ;)
a ja dziś posprzątałam mieszkanie, zrobiłam pranie, prasowanie, skakałam na piłce,zrobiłam kilka przysiadów. Nawet trochę sutki szczypałam. A na koniec wyciągnęłam męża na spacer po morenie i wlazłam na 4 piętro po schodach. I czuje się tak samo jak miesiąc, dwa, trzy temu. Nawet nie wiem co to są skurcze bo nigdy nie miałam. No masakra jakaś :)
a ja dziś posprzątałam mieszkanie, zrobiłam pranie, prasowanie, skakałam na piłce,zrobiłam kilka przysiadów. Nawet trochę sutki szczypałam. A na koniec wyciągnęłam męża na spacer po morenie i wlazłam na 4 piętro po schodach. I czuje się tak samo jak miesiąc, dwa, trzy temu. Nawet nie wiem co to są skurcze bo nigdy nie miałam. No masakra jakaś :)
Ale sie uśmiałam... wysłałam męża po pracy zeby odebrał moje wyniki badań, no i dzwoni do mnie...
-"Kochanie, Pani w rejestracji mówi że nie ma twoich wyników"
- " Jak nie ma" " Musza być"
-"No Pani już wszedzie szukała" "Aaaaaa słuchaj bo te wyniki miałem odebrać tam gdzie byliśmy na USG ?????"
-"YYYYYYY gdzie ty jestes???"
Co sie okazało poszedł do innej przychodni, a biedna kobieta sie naszukała , i to niby my kobiety w ciązy mamy problemy z myśleniem heheheh
No ale wyniki średnie bo wychodzi na to ze mam anemie ;/
-"Kochanie, Pani w rejestracji mówi że nie ma twoich wyników"
- " Jak nie ma" " Musza być"
-"No Pani już wszedzie szukała" "Aaaaaa słuchaj bo te wyniki miałem odebrać tam gdzie byliśmy na USG ?????"
-"YYYYYYY gdzie ty jestes???"
Co sie okazało poszedł do innej przychodni, a biedna kobieta sie naszukała , i to niby my kobiety w ciązy mamy problemy z myśleniem heheheh
No ale wyniki średnie bo wychodzi na to ze mam anemie ;/
Hej mamuśki :)
Sylwiagnieszka- "logopedyczne" materiały przesłane :)
Jeremka- gratulacja i dużo zdrówka dla Was :)
Mała -normalnie aż mi się nie chce wierzyć, ze poród to taki pikuś :D Powiem Ci że Twoja relacja jest moją nadzieją :D Tzn póki co nic a nic się nie stresuje :) a jeszcze jak czytam Wasze przeżycia to nic tylko rodzić i rodzić :D
Martuchowata z tą hulajnogą to niezłe jaja;/ Lecą sobie w kulki jak nic, dali ciała i szkoda tylko Twoich nerwów, i dobrze że maluch zrozumiał sytuację :)
Nulka kurczę nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak to musi boleć... Mam nadzieję, ze antybiotyk szybciutko zacznie działać. Trzymam mocno kciuki.
Cóż a ja dziś przeżyłam szok... Od środy pobolewało mnie oko, więc robiłam jakieś tam okłady z rumianku i zbytnio się tym nie przejmowałam. Ale dziś w nocy to masakra.. nie mogłam spać, więc zdecydowaliśmy ze idę rano do lekarze. I wyszła lipa. Mam uszkodzoną rogówkę z jakimiś brakami w prawym oku, które leczy się tylko sterydami, których to w ciąży nie można brać :| że tak powiem się nie spodziewałam. Teraz mam raz w tyg chodzić na kontrolę i sprawdzać czy się nie pogłębia i wytrzymać do porodu... A potem będziemy myśleć. A póki co dostałam jakiś antybiotyk, krople nawilżające i co godz (w nocy co 3, hehe) mam przemywać solą fizjologiczną i ponoć w ten sposób mam tworzyć sztuczną powłokę oka, aby się żadna infekcja nie wdała. Że tak powiem cyrk na kółkach :D
Cóż tatusiek chyba się bardziej przejął niż ja.
Generalnie doszłam do wniosku, ze jak nie urok to s****z...
A tak chciałam się wygadać :)
Lecę pod prysznic i do łóżka bo padam z nóg, może tą nockę prześpię :)
Pozdrawiam!
Sylwiagnieszka- "logopedyczne" materiały przesłane :)
Jeremka- gratulacja i dużo zdrówka dla Was :)
Mała -normalnie aż mi się nie chce wierzyć, ze poród to taki pikuś :D Powiem Ci że Twoja relacja jest moją nadzieją :D Tzn póki co nic a nic się nie stresuje :) a jeszcze jak czytam Wasze przeżycia to nic tylko rodzić i rodzić :D
Martuchowata z tą hulajnogą to niezłe jaja;/ Lecą sobie w kulki jak nic, dali ciała i szkoda tylko Twoich nerwów, i dobrze że maluch zrozumiał sytuację :)
Nulka kurczę nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak to musi boleć... Mam nadzieję, ze antybiotyk szybciutko zacznie działać. Trzymam mocno kciuki.
Cóż a ja dziś przeżyłam szok... Od środy pobolewało mnie oko, więc robiłam jakieś tam okłady z rumianku i zbytnio się tym nie przejmowałam. Ale dziś w nocy to masakra.. nie mogłam spać, więc zdecydowaliśmy ze idę rano do lekarze. I wyszła lipa. Mam uszkodzoną rogówkę z jakimiś brakami w prawym oku, które leczy się tylko sterydami, których to w ciąży nie można brać :| że tak powiem się nie spodziewałam. Teraz mam raz w tyg chodzić na kontrolę i sprawdzać czy się nie pogłębia i wytrzymać do porodu... A potem będziemy myśleć. A póki co dostałam jakiś antybiotyk, krople nawilżające i co godz (w nocy co 3, hehe) mam przemywać solą fizjologiczną i ponoć w ten sposób mam tworzyć sztuczną powłokę oka, aby się żadna infekcja nie wdała. Że tak powiem cyrk na kółkach :D
Cóż tatusiek chyba się bardziej przejął niż ja.
Generalnie doszłam do wniosku, ze jak nie urok to s****z...
A tak chciałam się wygadać :)
Lecę pod prysznic i do łóżka bo padam z nóg, może tą nockę prześpię :)
Pozdrawiam!
Hejka,
to jakis dzis hulajnogowy dzien, bo dziadek kupil dzis Mai taka mala w Toys'4'us - otworzyli olbrzymi sklep z zabawkami tuz kolo Auchana w Gdansku i wybor jest przeogromny! Nie tylko dzieciom oczy sie lsnily, ale i rodzicom i dziadkom;) I smieszny byl ochroniarz, ktoremu jak odpowiedzialam na pytanie 'kiedy termin', ze dzis, to tak dziwnie zbladl..;)
Mala, Twoj opis porodu daje nadzieje:)
Jeremka, gratulacje i oby Maluszek jak najszybciej byl juz z Wami w domku. Nawal pewnie sie szybko unormuje, a najlepiej poradz sie poloznej, no ale pewno powinnas odciagac sobie mleko co ok. 3 godziny, aby sie mleko utrzymalo w takiej ilosci, jak Maly bedzie potrzebowal, jak wyjdzie z inkubatora...
Nulka, dobrze, ze udalo Ci sie dostac do gin - oby leki pomogly!!
Dzis mija moj termin - dziwne uczucie. Jutro jade na KTG, ciekawe, czy cos wykaze. Mam jednak wrazenie, ze troche przechodze ten 1 czerwiec..:(
to jakis dzis hulajnogowy dzien, bo dziadek kupil dzis Mai taka mala w Toys'4'us - otworzyli olbrzymi sklep z zabawkami tuz kolo Auchana w Gdansku i wybor jest przeogromny! Nie tylko dzieciom oczy sie lsnily, ale i rodzicom i dziadkom;) I smieszny byl ochroniarz, ktoremu jak odpowiedzialam na pytanie 'kiedy termin', ze dzis, to tak dziwnie zbladl..;)
Mala, Twoj opis porodu daje nadzieje:)
Jeremka, gratulacje i oby Maluszek jak najszybciej byl juz z Wami w domku. Nawal pewnie sie szybko unormuje, a najlepiej poradz sie poloznej, no ale pewno powinnas odciagac sobie mleko co ok. 3 godziny, aby sie mleko utrzymalo w takiej ilosci, jak Maly bedzie potrzebowal, jak wyjdzie z inkubatora...
Nulka, dobrze, ze udalo Ci sie dostac do gin - oby leki pomogly!!
Dzis mija moj termin - dziwne uczucie. Jutro jade na KTG, ciekawe, czy cos wykaze. Mam jednak wrazenie, ze troche przechodze ten 1 czerwiec..:(
Kate, strasznie wspolczuje, ale staraj sie nie przejmowac! Po pierwsze, moze juz sama sol filzjolog i antybiotyk pomoga - ja tak raz mialam przy zapaleniu dna siatkowki oka. A jakby nie pomagalo, to skonsultowalabym z drugim lekarzem - na pogotowiu okulistycznym we Wrzeszczu, dokad trafilam dwukrotnie z tym zapaleniem, to jedna lekarz zakazala sterydow (Maja miala 2 msc i karmilam piersia), a druga powiedziala, ze mozna, tylko omijac rogowke... Do tego zdania wszystkich lekarzy sa podzielone, bo nikt nie chce ryzykowac, ale generalnie wiekszosc lekow jest juz w 3 trymestrze dozwolona - tak mi mowili i dermatolog i laryngolog, wlasnie odnosnie sterydow, na Akademii... No, ale wiadomo, ze czlowiek by dmuchal na zimne i boi sie..:/ Trzymaj sie cieplutko
Nulka trzymaj sie dzielnie i szybko wracaj do zdrowia!
kolejnej Mamusi gratulacje!
Azura ja tez miałam to swinstwo, ale jak odebrałam wyniki to postanowiłam, ze nie czytam na ten temat w necie tym bardziej,że ginka mnie uspokoiła, ze podadza mi kroplowke z antybiotykiem podczas porodu i ze nic złego nie ma prawa sie zdazyc.
kolejnej Mamusi gratulacje!
Azura ja tez miałam to swinstwo, ale jak odebrałam wyniki to postanowiłam, ze nie czytam na ten temat w necie tym bardziej,że ginka mnie uspokoiła, ze podadza mi kroplowke z antybiotykiem podczas porodu i ze nic złego nie ma prawa sie zdazyc.
Hej, gratulacje dla Jaremki (chociaż aż mnie zmroziło jak zobaczyłam, że miałaś termin zbliżony do mojego...mi się poród wydaje póki co bardzo odległym zjawiskiem), Mała super relacja- chociaż, Twój poród po wszystkich wygibasach związanych z przeprowadzką to musiał być pikuś...hehehe :)
Kate88 współczuję, ale musi być dobrze.
A do dziewczyn paciorkowych to powiem Wam, że mój gin podczas pobierania powiedział, że awet jak wyjdzie + to żadna tragedia...tylko są trochę inne procedury i ewentualnie mogą troszkę dłużej na obserwacji zostawić, ale to nie reguła...więc myslę, że to nic strasznego.
Kate88 współczuję, ale musi być dobrze.
A do dziewczyn paciorkowych to powiem Wam, że mój gin podczas pobierania powiedział, że awet jak wyjdzie + to żadna tragedia...tylko są trochę inne procedury i ewentualnie mogą troszkę dłużej na obserwacji zostawić, ale to nie reguła...więc myslę, że to nic strasznego.
No bo niepotrzebnie naczytamy się głupot na necie, gdzie piszą różne dziwne osoby a potem się stresujemy.
Dokładnie to samo myślę JAK NIE UROK TO s****.., zawsze coś wyjdzie, tylko trzeba poszukać :/
Kate jeszcze raz dzięki za materiały i powodzenia z okiem:)
Banka mnie dzisiaj pani w warzywniaku poprosiła z końca kolejki: "bo Pani nam zaraz tutaj zacznie rodzić" a mina"Twojego" ochroniarza pewnie bezcenna hehehe :P
Jonka6 mój mąż pewnie nie byłby gorszy, czasami jak coś odwali to nie wiem czy się śmiać czy płakać ;)
Dokładnie to samo myślę JAK NIE UROK TO s****.., zawsze coś wyjdzie, tylko trzeba poszukać :/
Kate jeszcze raz dzięki za materiały i powodzenia z okiem:)
Banka mnie dzisiaj pani w warzywniaku poprosiła z końca kolejki: "bo Pani nam zaraz tutaj zacznie rodzić" a mina"Twojego" ochroniarza pewnie bezcenna hehehe :P
Jonka6 mój mąż pewnie nie byłby gorszy, czasami jak coś odwali to nie wiem czy się śmiać czy płakać ;)
hejka wieczorkiem
Gratulacje dla kolejnej rozpakowanej :) No ale jeremka nieładnie że się wepchnęłaś w kolejkę :D Życzę zdrówka dla ciebie i synusia.
Dla dziewczyn które mają problemy zdrowotne też życzę szybkiego powrotu do zdrówka.
Co do paciorkowca to mi też gin powiedział że jak by ewentualnie wyszedł pozytywny to się nie przejmować bo ponoć jedna na trzy kobiety to ma.
Myśmy właśnie wrócili z matarni, przeszliśmy całe AGD, Media Markt, Obi, Ikeę, Smyka, Sklep zoologiczny i na koniec wylądowaliśmy w KFC. Normalnie padam na pysk, brzusio się troszkę spina ale nie boli, także u nas nadal cisza. Ale jak szłam po którymś tam sklepie z kolei to jakoś tak mi się lekko wilgotno zrobiło i pierwsze co to oczywiście wielkie oczy że może to wody :D Chyba przestanę wybierać się na takie wojarze :D
No ale kupiliśmy żaluzje drewniane i lampkę do pokoju malucha i nowy aparat aby móc robić tysiące zdjęć gdy mały przyjdzie na świat :)
Dobrej nocki brzuchatki i mamuśki :)
Gratulacje dla kolejnej rozpakowanej :) No ale jeremka nieładnie że się wepchnęłaś w kolejkę :D Życzę zdrówka dla ciebie i synusia.
Dla dziewczyn które mają problemy zdrowotne też życzę szybkiego powrotu do zdrówka.
Co do paciorkowca to mi też gin powiedział że jak by ewentualnie wyszedł pozytywny to się nie przejmować bo ponoć jedna na trzy kobiety to ma.
Myśmy właśnie wrócili z matarni, przeszliśmy całe AGD, Media Markt, Obi, Ikeę, Smyka, Sklep zoologiczny i na koniec wylądowaliśmy w KFC. Normalnie padam na pysk, brzusio się troszkę spina ale nie boli, także u nas nadal cisza. Ale jak szłam po którymś tam sklepie z kolei to jakoś tak mi się lekko wilgotno zrobiło i pierwsze co to oczywiście wielkie oczy że może to wody :D Chyba przestanę wybierać się na takie wojarze :D
No ale kupiliśmy żaluzje drewniane i lampkę do pokoju malucha i nowy aparat aby móc robić tysiące zdjęć gdy mały przyjdzie na świat :)
Dobrej nocki brzuchatki i mamuśki :)
Kate- wspolczuje bardzo. Ale trzymaj sie!
bo z tymi badaniami czasami i tak bywa ale nie ma co sie martwic na zapas dziewczyny! bedzie dobrze!! Nie ma co czytac w necie o wynikach badan :) Mozna sie nabawic tyle chorob ze ho ho :) Ja np jak chcialam zobaczyc wyniki krwi to wyszlo mi ze mam bialaczke :P i nie powiem bo tez sie przerazilam ale jak powiedzialam lekarzowi to smialam sie razem z nim :)
bo z tymi badaniami czasami i tak bywa ale nie ma co sie martwic na zapas dziewczyny! bedzie dobrze!! Nie ma co czytac w necie o wynikach badan :) Mozna sie nabawic tyle chorob ze ho ho :) Ja np jak chcialam zobaczyc wyniki krwi to wyszlo mi ze mam bialaczke :P i nie powiem bo tez sie przerazilam ale jak powiedzialam lekarzowi to smialam sie razem z nim :)
i tak dla przestrogi przed sprzedawca hulajnogi...
http://allegro.pl/hulajnoga-12cali-pompowane-kola-3-kolory-v-break-i2362499836.html
http://allegro.pl/hulajnoga-12cali-pompowane-kola-3-kolory-v-break-i2362499836.html
Dla dziewczyn z problemami zdrowotnymi dużo zdrówka życzę.
Mała tylko pozazdrościć takiego porodu. Mam nadzieję, że mój z racji tego że drugi będzie równie szybki jak Twój.
Ja się dziś nie doczekałam kuriera, mimo że jak dzwoniłam przedwczoraj z zapytaniem o paczkę to pan zapewniał, że na pewno przyjdzie.
U mnie kolejne ktg w poniedziałek i w zależności od wyniku gin. powie co dalej. Mi również dziś mija termin i jeszcze się łudzę, że w week urodzę. Na razie ćwiczymy naturalne sposoby wywołania porodu, mąż niezbędny:):):)
Mała tylko pozazdrościć takiego porodu. Mam nadzieję, że mój z racji tego że drugi będzie równie szybki jak Twój.
Ja się dziś nie doczekałam kuriera, mimo że jak dzwoniłam przedwczoraj z zapytaniem o paczkę to pan zapewniał, że na pewno przyjdzie.
U mnie kolejne ktg w poniedziałek i w zależności od wyniku gin. powie co dalej. Mi również dziś mija termin i jeszcze się łudzę, że w week urodzę. Na razie ćwiczymy naturalne sposoby wywołania porodu, mąż niezbędny:):):)
martuchowata, ktoś tak napisał o tej samej aukcji, także albo się mineliście, albo niedoczytałaś...ja bym w ogóle dała sobie z nim spokój, tzn, zwrot i koniec.
nie 27 maj 2012 15:03:10 CEST2255348840
Towar masakra, totalny Chińczyk !!!! czego zabrakło w opisie, BUBEL !!!! Hamulce popękały i rozpadły sie na kawałki, towar przyszedł nie kompletny, otrzymałem części ale wogule nie pasowały, dostarczone na chybił trafił(może będą pasowały!) PORAŻKA !
nie 27 maj 2012 15:03:10 CEST2255348840
Towar masakra, totalny Chińczyk !!!! czego zabrakło w opisie, BUBEL !!!! Hamulce popękały i rozpadły sie na kawałki, towar przyszedł nie kompletny, otrzymałem części ale wogule nie pasowały, dostarczone na chybił trafił(może będą pasowały!) PORAŻKA !
to i ja się witam z rana
wczoraj wieczorem znowu musiałam zaliczyc półgodzinne moczenie w wannie - nie wiem czy to juz taka świecka tradycja że w piątek mam takie skórcze ze hoho ... no ale przeszło
dzisiaj od rana troche słońce troche deszcz .... oby sie rozpogodziło już całkowicie ...
miłego dnia !!!
wczoraj wieczorem znowu musiałam zaliczyc półgodzinne moczenie w wannie - nie wiem czy to juz taka świecka tradycja że w piątek mam takie skórcze ze hoho ... no ale przeszło
dzisiaj od rana troche słońce troche deszcz .... oby sie rozpogodziło już całkowicie ...
miłego dnia !!!
Również się witam z rana :)
Eh nocka rewelacyjna w porównaniu do poprzedniej :) Tzn pobudka co 3 h na kropelki, ale dzięki temu chyba tak nie bolało i jak wczoraj zasnęłam ok 21 to spałam dziś do 10.30 (a co do przerw co 3 h to się śmiejemy że taki kurs przygotowawczy na juniora :P), także od razu humor o niebo lepszy :)
Cóż pogoda faktycznie taka niezdecydowana, ale i tak udanego dzionka życzę :)
Eh nocka rewelacyjna w porównaniu do poprzedniej :) Tzn pobudka co 3 h na kropelki, ale dzięki temu chyba tak nie bolało i jak wczoraj zasnęłam ok 21 to spałam dziś do 10.30 (a co do przerw co 3 h to się śmiejemy że taki kurs przygotowawczy na juniora :P), także od razu humor o niebo lepszy :)
Cóż pogoda faktycznie taka niezdecydowana, ale i tak udanego dzionka życzę :)
Hej mamusie:)
ja dzisiaj z rana z mężem po zakupki, oczywiście obowiązkowo truskawki no i w poniedziałek zażyczę sobie czereśni, a co tam:)
Pościel dla synka cudna!!! już wyprana, wyprasowana. Zastanawiam się kiedy mogę przygotować łóżeczko tzn. żeby już wszystko w nim było, nie chce by teraz kurz łykało.
ja dzisiaj z rana z mężem po zakupki, oczywiście obowiązkowo truskawki no i w poniedziałek zażyczę sobie czereśni, a co tam:)
Pościel dla synka cudna!!! już wyprana, wyprasowana. Zastanawiam się kiedy mogę przygotować łóżeczko tzn. żeby już wszystko w nim było, nie chce by teraz kurz łykało.
Martuchowata, wspolczuje tych awantur :/ mam nadzieje, ze za drugim razem dostaniesz wszystko i młody bedzie mogl wykorzystać swoja zabawke :)
Azura, nie przejmuj sie tym paciorkowcem !
Kate, mam nadzieje,ze leki pomoga i omina Cie sterydy... !
Ze mna duzo lepiej,tzn boli ale moge juz lezec, z siedzeniem jeszcze nie do konca.... młoda tez dała pospać, bo jadla o połnocy, o 4 i po 8 wiec obie jestesmy wyspane :))
Mam pytanie, bo ona ma prawie 2 tyg a od wczoraj, po co drugim karmieniu nie chce spac, tylko sie rozglada, chce zeby do niej mówić, sama cos tam gada, juz sie rozkopuje... ja myslalam, ze takie maluchy tylko spią i jedza :P
No i dzis idziemy do moich rodziców na obiad, dla mnie rosolek, reszta pewnie bedzie jadła jakies pysznosci.. mmm... ;)
Azura, nie przejmuj sie tym paciorkowcem !
Kate, mam nadzieje,ze leki pomoga i omina Cie sterydy... !
Ze mna duzo lepiej,tzn boli ale moge juz lezec, z siedzeniem jeszcze nie do konca.... młoda tez dała pospać, bo jadla o połnocy, o 4 i po 8 wiec obie jestesmy wyspane :))
Mam pytanie, bo ona ma prawie 2 tyg a od wczoraj, po co drugim karmieniu nie chce spac, tylko sie rozglada, chce zeby do niej mówić, sama cos tam gada, juz sie rozkopuje... ja myslalam, ze takie maluchy tylko spią i jedza :P
No i dzis idziemy do moich rodziców na obiad, dla mnie rosolek, reszta pewnie bedzie jadła jakies pysznosci.. mmm... ;)
To i my się meldujemy :)
Gratulacje dla kolejnej mamuśki!!
Wczoraj postanowiłam uzupełnić wyprawkę i z braków okazało się ze brakuje mi całych 3 pozycji, bo reszta to z apteki i łóżeczko z materacem.
Łóżeczko z materacem kupimy w przyszły piątek a dziś ogarniamy pokój Franusia który był do wszystkiego i do niczego... ale tak się pokłóciliśmy że dostałam skurczy, które jak doszły co 6 min to zaczęłam w pośpiechu pakować torbę do szpitala, ale na szczęście odpuściły a na męża jeszcze nakrzyczałam i dobrze mi z tym ;)
Miłego dnia mamuśki :)
Gratulacje dla kolejnej mamuśki!!
Wczoraj postanowiłam uzupełnić wyprawkę i z braków okazało się ze brakuje mi całych 3 pozycji, bo reszta to z apteki i łóżeczko z materacem.
Łóżeczko z materacem kupimy w przyszły piątek a dziś ogarniamy pokój Franusia który był do wszystkiego i do niczego... ale tak się pokłóciliśmy że dostałam skurczy, które jak doszły co 6 min to zaczęłam w pośpiechu pakować torbę do szpitala, ale na szczęście odpuściły a na męża jeszcze nakrzyczałam i dobrze mi z tym ;)
Miłego dnia mamuśki :)
hejka :) melduje się po południu :)
my już po obiedzie i zakupach :)
no oczywiście stwierdziałam że za mało mam ciuchów 56 więc kierunek GB :)
na fejsie był kupon do reserved kids na 30 %, to myślę idealnie. jak nie miło się zdziwiłam że u nich rozmiarówka zaczyna się od 62 :/ no nic...miałam jeszcze kupon 20% do smyka, także tam kupiłam 3 paki body i śpioszków 56, jeszcze jeden kaftanik i niedrapki...wyprane się suszą ;]
jutro chcę jeszcze skoczyć do klifu do mothercare po zasłonkę na boczne okno samochodu, oczywiście z Kubusiem Puchatkiem :)
masia, no co za mąż...aby tak denerwować, z ciężarną się nie dyskutuje ;]
no nic, rzucę okiem na ten mecz Polski z Andorą :D
miłego popołudnia
my już po obiedzie i zakupach :)
no oczywiście stwierdziałam że za mało mam ciuchów 56 więc kierunek GB :)
na fejsie był kupon do reserved kids na 30 %, to myślę idealnie. jak nie miło się zdziwiłam że u nich rozmiarówka zaczyna się od 62 :/ no nic...miałam jeszcze kupon 20% do smyka, także tam kupiłam 3 paki body i śpioszków 56, jeszcze jeden kaftanik i niedrapki...wyprane się suszą ;]
jutro chcę jeszcze skoczyć do klifu do mothercare po zasłonkę na boczne okno samochodu, oczywiście z Kubusiem Puchatkiem :)
masia, no co za mąż...aby tak denerwować, z ciężarną się nie dyskutuje ;]
no nic, rzucę okiem na ten mecz Polski z Andorą :D
miłego popołudnia
;) a ja mam już łóżeczkoprzygotowane ;) dzisiaj skręcaliśmy - ładnie się wszystko skomponowalo kolorystycznie - jeszcze komode trzeba złożyć ... ;) i będzie git ;)
i póki co stopuje z zakupami i przygotowaniami ;) udało mi się nadgonić heheh
teraz tylko czekam aż przesyłki spłyną ;) i trochę jeszcze popiore i poprasuje i resztę już można załatwić bliżej porodu ;)
mi z wyprawki też brakuje tylko 3-4 rzeczy - co prawda w tym wózka ale jakoś nie potrafię póki co nic zdecydować ... liczę że w końcu się na coś zdecyduję heheheh
i póki co stopuje z zakupami i przygotowaniami ;) udało mi się nadgonić heheh
teraz tylko czekam aż przesyłki spłyną ;) i trochę jeszcze popiore i poprasuje i resztę już można załatwić bliżej porodu ;)
mi z wyprawki też brakuje tylko 3-4 rzeczy - co prawda w tym wózka ale jakoś nie potrafię póki co nic zdecydować ... liczę że w końcu się na coś zdecyduję heheheh
oolll, Ty tak nie czekaj, bo jak coś wykombinujesz z wózkiem, to bedziesz na niego czekac kilka tyg :P zebys zdazyla :P
a ja sie melduje od rodziców... zgrzeszylam, zjadlam lody muffinkowe... omijajac czesc czekoladowa... mam nadzieje, ze małej nic nie bedzie.. ale musialam skonczyc te co zaczelam w dzien porodu :P
Mała z babcią śpią w sypialni a my z dziadkiem oglądamy meczyk i siedze na necie- nadrabiam co nieco ;)
A w ogole wczoraj rodzice zrobili pępkowe i mała wzbogacila sie o kilka zabawek i ciuszków :D ale w rozm 62-68 wiec jeszcze troche poczekają, bo moja ciągle smiga w 50-56 :P
a ja sie melduje od rodziców... zgrzeszylam, zjadlam lody muffinkowe... omijajac czesc czekoladowa... mam nadzieje, ze małej nic nie bedzie.. ale musialam skonczyc te co zaczelam w dzien porodu :P
Mała z babcią śpią w sypialni a my z dziadkiem oglądamy meczyk i siedze na necie- nadrabiam co nieco ;)
A w ogole wczoraj rodzice zrobili pępkowe i mała wzbogacila sie o kilka zabawek i ciuszków :D ale w rozm 62-68 wiec jeszcze troche poczekają, bo moja ciągle smiga w 50-56 :P
Melduję się i ja:)
Dzisiaj megaleniwy dzień, który prawie cały przespałam. Mieliśmy podjechać do Ikei po lampę na ścianę ale coś kiepsko się czułam z rana- taka chlapnięta i doszłam do wniosku, że nie ma sensu.
Przepakowałam torbę, z jednej zrobiłam 2 mniejsze: dla mnie i dla młodego, tak chyba będzie wygodniej.
Z racji tego, że leżę prawie cały czas to junior dzisiaj niezwykle aktywny i daje popalić raz nóżkami raz rączkami, coraz silniejszy skubaniec jest.
Miłego wieczorku Mamusie!
Dzisiaj megaleniwy dzień, który prawie cały przespałam. Mieliśmy podjechać do Ikei po lampę na ścianę ale coś kiepsko się czułam z rana- taka chlapnięta i doszłam do wniosku, że nie ma sensu.
Przepakowałam torbę, z jednej zrobiłam 2 mniejsze: dla mnie i dla młodego, tak chyba będzie wygodniej.
Z racji tego, że leżę prawie cały czas to junior dzisiaj niezwykle aktywny i daje popalić raz nóżkami raz rączkami, coraz silniejszy skubaniec jest.
Miłego wieczorku Mamusie!
witam, ja własnie po wycieczce z Klifa,
w cubusie jest wszystko 30% taniej do tego mają trochę bodziaków i pajacy dla dzie i po 9,99.
no i dla mam które mają jeszcze starsze córki, są super dziewczęce kastiumy za 9,99, ja kupiłam mojej sąsiadce i pieje z zachwytu (2 komplety jej zakupiłam), pozaa tym w smyku też jest pełno bodziaków i pajacy na przecenach.
po klifie byłam u koleżanki na ślubie no i w ikea po śpiworek dla Młodej, no i pod koniec tych wojaży w ikea dostałam mega skurczy, mój mąż się troszkę wkurzył bo jutro mam rodziców i dziadków na kawie i upiekł 2 cista, więc bał się że trzeba będzie oddać :)
ale teraz już skurcze przeszły a ja biore się za pranie
w cubusie jest wszystko 30% taniej do tego mają trochę bodziaków i pajacy dla dzie i po 9,99.
no i dla mam które mają jeszcze starsze córki, są super dziewczęce kastiumy za 9,99, ja kupiłam mojej sąsiadce i pieje z zachwytu (2 komplety jej zakupiłam), pozaa tym w smyku też jest pełno bodziaków i pajacy na przecenach.
po klifie byłam u koleżanki na ślubie no i w ikea po śpiworek dla Młodej, no i pod koniec tych wojaży w ikea dostałam mega skurczy, mój mąż się troszkę wkurzył bo jutro mam rodziców i dziadków na kawie i upiekł 2 cista, więc bał się że trzeba będzie oddać :)
ale teraz już skurcze przeszły a ja biore się za pranie
Melduję się ciągle jako nierozpakowana :/
Kabor, a jak u Ciebie?
Zaczynam się już denerwować, bo w poniedziałek mam się zgłosić do szpitala. Dziś będę uskuteczniać Wasze fejsbookowe porady przyspieszające ;) Winko już sobie zafundowałam :D Co prawda białe słodkie japońskie, ale mam nadzieje, że lampka choć troszkę ruszy to co samo się nie chce zadziać :)
Masia, łączę się z Tobą w złości na Męża! Miał mnie zabrać na długi spacer i zabrał, ale zamiast patrzeć na drogę to był zainteresowany otoczeniem i wjechał w taaaaką dziurę, że cała kawa, którą piłam wylądowała na moich spodniach i trzeba było wrócić do domu :/ A taka byłam zdeterminowana na długi spacer ech
Jutro za to jak dzisiejsze metody nie podziałają to jadę do mojej siostry, mieszka w wieżowcu i będę sobie wjeżdżać na ostatnie piętro i będę i tak z kilka razy, może to coś da :)
A na forum też jest leniwy dzień :)
Kabor, a jak u Ciebie?
Zaczynam się już denerwować, bo w poniedziałek mam się zgłosić do szpitala. Dziś będę uskuteczniać Wasze fejsbookowe porady przyspieszające ;) Winko już sobie zafundowałam :D Co prawda białe słodkie japońskie, ale mam nadzieje, że lampka choć troszkę ruszy to co samo się nie chce zadziać :)
Masia, łączę się z Tobą w złości na Męża! Miał mnie zabrać na długi spacer i zabrał, ale zamiast patrzeć na drogę to był zainteresowany otoczeniem i wjechał w taaaaką dziurę, że cała kawa, którą piłam wylądowała na moich spodniach i trzeba było wrócić do domu :/ A taka byłam zdeterminowana na długi spacer ech
Jutro za to jak dzisiejsze metody nie podziałają to jadę do mojej siostry, mieszka w wieżowcu i będę sobie wjeżdżać na ostatnie piętro i będę i tak z kilka razy, może to coś da :)
A na forum też jest leniwy dzień :)
Hejka!
biala katarzynka-u mnie tez nic. Rano minimalnie bolal mnie brzuch jak na okres ale szybko przeszlo. No ja mam sie w srode zglosic do szpitala. Chyba tez dzis sproboje troszke winka i meza zmolestuje :-D moze cos pomoze.Niby 3 dni po terminie to niewiele ale to czekanie jest okropne.
To zycze powodzenia biala kasiu :-) daj znac czy winko pomoglo:-)
biala katarzynka-u mnie tez nic. Rano minimalnie bolal mnie brzuch jak na okres ale szybko przeszlo. No ja mam sie w srode zglosic do szpitala. Chyba tez dzis sproboje troszke winka i meza zmolestuje :-D moze cos pomoze.Niby 3 dni po terminie to niewiele ale to czekanie jest okropne.
To zycze powodzenia biala kasiu :-) daj znac czy winko pomoglo:-)
Biala-katarzynko, ja i kobritta tez prawie jak Wy terminowo:) Ciekawe, czy sie nie sypniemy wszystkie jednoczesnie;) Z jezdzeniem winda to nie slyszalam...
Ja od 3 dni pije herbatke z lisci malin i tak jakby cos sie ruszylo - od nocy boli mnie brzuch. Tak jakos dziwnie - myslalam, ze sie czyms zatrulam, ale dzis mialam umowione pierwsze ktg na Zaspie i wyszlo, ze mam skurcze - nieregularne, ale dosc silne. Pocieszylo mnie to, bo to znaczy, ze tym razem zaczelo sie od skurczy, a nie jak ostatnio - od odejscia wod przy totalnym braku skurczy. Zastanawia mnie jednak, ze u niektorych z Was skurcze byly, nawet bardzo regularne, a potem ustapily - wiec sie jeszcze nie nastawiam;))
Mikulka, a w Cubusie byly tez stroje kapielowe dla 2latki za 9,99?
Milego wieczorku Wszystkim!
Ja od 3 dni pije herbatke z lisci malin i tak jakby cos sie ruszylo - od nocy boli mnie brzuch. Tak jakos dziwnie - myslalam, ze sie czyms zatrulam, ale dzis mialam umowione pierwsze ktg na Zaspie i wyszlo, ze mam skurcze - nieregularne, ale dosc silne. Pocieszylo mnie to, bo to znaczy, ze tym razem zaczelo sie od skurczy, a nie jak ostatnio - od odejscia wod przy totalnym braku skurczy. Zastanawia mnie jednak, ze u niektorych z Was skurcze byly, nawet bardzo regularne, a potem ustapily - wiec sie jeszcze nie nastawiam;))
Mikulka, a w Cubusie byly tez stroje kapielowe dla 2latki za 9,99?
Milego wieczorku Wszystkim!
Witam wszystkich po kilku dniowej przerwie,
Niestety nie nadrobiłam wszystkich postów, przeczytałam tylko pobieżnie więc wybaczcie braki w info :)
Gratuluję kolejnym rozpakowanym!!
Jak już wiecie od Małej(dziękuję za przekazanie wieści) doczekałam się jednego z najpiękniejszych momentów w moim życiu.
Oto moja relacja z tego dnia :)
28.05 czułam lekkie skurcze, jak zwykle stwierdziłam, że pewnie mi się wydaje. Około 2 nad ranem odeszły mi wody. Nie powiem lekko im z tatusiem pomogliśmy:) Przestraszona zaczęłam płakać, moje kochanie mnie uspokoiło, że to pewnie coś innego. A ja dalej swoje :) Uspokoiłam się, weszłam oczywiście na Google sprawdzić czy to możliwe( nie wiem po co, bo to logiczne, ŻE TAK). Sprawdziłam mój obwód w pasie, był on o 5 cm mniejszy więc już miałam pewność! Przekazałam informację tatuśkowi, teraz on zaczął panikować a ja spokojnie zaczęłam się szykować do szpitala. Na IP dostałam głupawki, śmiałam się, żartowałam, po wypełnieniu wszystkiego(trochę to trwało) znalazłam się na porodówce. Daniela nie wpuścili do póki nie potwierdzili,że na pewno się zaczęła akcja porodowa. Po około 1 godzinie od odejścia wód dostałam skurczy co 3 min... Moje kochanie było wykończone po całym dniu pracy więc go puściłam do domu by zregenerował siły na później bo przecież nie rodzi się w 5 min, i tym też sposobem pomiędzy partymi dzwoniłam do Daniela, gdzie on jest! Położne nie mogły ze śmiechu ze mnie.. Na szczęście po wycieczce krajoznawczej zafundowanej przez taksówkarza Daniel dotarł na sam koniec akcji porodowej. Dumny ale przerażony jak cholera przeciął pępowinę.. Co do klinicznej to jestem zadowolona. Było kilka wpadek z ich strony ale w sumie wybaczalnych. Jedną z nich był brak znieczulenia przy porodzie. Od 5 rano poprosiłam o znieczulenie, którego aż do końca się nie doczekałam bo nie było wyników moich, bo lekarz był zajęty itd.ale po wszystkim nie żałuje bo bałam się znieczulenia trochę. Lekarze rewelacyjni, położne również. Przy porodzie asystowały studentki, co bardzo pozytywnie odebrałam, były bardzo pomocne a trakcie I etapu zagadywały mnie i sprawdzały czy wszystko jest ok ze mną. Poród trał do 8.45 więc dość szybko poszło, tym bardziej,że o 6 lekarz poinformował mnie, że jeszcze z 5h potrwa. Szwy troszkę ciągną, bardziej bolą mnie biodra od mega miękkiego materaca:D był on az tak mięciutki, że wbijały mi się pręty łóżka.
Pobyt nam się przedłużył w szpitalu ponieważ, mały miał wahania wyników glikemii. Alex jest cuuudowny, napatrzeć się na niego nie mogę. Urodził się malutki po mimo mojego dużego brzucha, ale cały i zdrowy co najważniejsze.
Po powrocie do domu czekał na nas nasz pies, na początku odebrał naszą kruszynkę jako zabawkę( chwycił delikatnie zębami za nogawkę małego (wszystko jest za duże na niego) bo przystawiłam go do niego by miał możliwość powąchania ciuszków i małego. Reszta poza nogawkami była chroniona przez nas więc nie obawialiśmy się, że coś mu może zrobić ale reakcja na nogawki mnie przeraziła, teraz nie odstępuje go na krok, biega do łożeczka jak mały tylko zaskomla, mnie również nie odstępuje na krok :) jak Alex płacze to sprawdza czy nic mu nie robimy :)
Miało być krótko ale jak zwykle mi nie wyszło...
Mały głody więc uciekam, tym bardziej,że walczę z karmieniem go :( ("butelki" mają za duże "smoczki" a on ma za maleńką buźkę stąd problemy)
Niestety nie nadrobiłam wszystkich postów, przeczytałam tylko pobieżnie więc wybaczcie braki w info :)
Gratuluję kolejnym rozpakowanym!!
Jak już wiecie od Małej(dziękuję za przekazanie wieści) doczekałam się jednego z najpiękniejszych momentów w moim życiu.
Oto moja relacja z tego dnia :)
28.05 czułam lekkie skurcze, jak zwykle stwierdziłam, że pewnie mi się wydaje. Około 2 nad ranem odeszły mi wody. Nie powiem lekko im z tatusiem pomogliśmy:) Przestraszona zaczęłam płakać, moje kochanie mnie uspokoiło, że to pewnie coś innego. A ja dalej swoje :) Uspokoiłam się, weszłam oczywiście na Google sprawdzić czy to możliwe( nie wiem po co, bo to logiczne, ŻE TAK). Sprawdziłam mój obwód w pasie, był on o 5 cm mniejszy więc już miałam pewność! Przekazałam informację tatuśkowi, teraz on zaczął panikować a ja spokojnie zaczęłam się szykować do szpitala. Na IP dostałam głupawki, śmiałam się, żartowałam, po wypełnieniu wszystkiego(trochę to trwało) znalazłam się na porodówce. Daniela nie wpuścili do póki nie potwierdzili,że na pewno się zaczęła akcja porodowa. Po około 1 godzinie od odejścia wód dostałam skurczy co 3 min... Moje kochanie było wykończone po całym dniu pracy więc go puściłam do domu by zregenerował siły na później bo przecież nie rodzi się w 5 min, i tym też sposobem pomiędzy partymi dzwoniłam do Daniela, gdzie on jest! Położne nie mogły ze śmiechu ze mnie.. Na szczęście po wycieczce krajoznawczej zafundowanej przez taksówkarza Daniel dotarł na sam koniec akcji porodowej. Dumny ale przerażony jak cholera przeciął pępowinę.. Co do klinicznej to jestem zadowolona. Było kilka wpadek z ich strony ale w sumie wybaczalnych. Jedną z nich był brak znieczulenia przy porodzie. Od 5 rano poprosiłam o znieczulenie, którego aż do końca się nie doczekałam bo nie było wyników moich, bo lekarz był zajęty itd.ale po wszystkim nie żałuje bo bałam się znieczulenia trochę. Lekarze rewelacyjni, położne również. Przy porodzie asystowały studentki, co bardzo pozytywnie odebrałam, były bardzo pomocne a trakcie I etapu zagadywały mnie i sprawdzały czy wszystko jest ok ze mną. Poród trał do 8.45 więc dość szybko poszło, tym bardziej,że o 6 lekarz poinformował mnie, że jeszcze z 5h potrwa. Szwy troszkę ciągną, bardziej bolą mnie biodra od mega miękkiego materaca:D był on az tak mięciutki, że wbijały mi się pręty łóżka.
Pobyt nam się przedłużył w szpitalu ponieważ, mały miał wahania wyników glikemii. Alex jest cuuudowny, napatrzeć się na niego nie mogę. Urodził się malutki po mimo mojego dużego brzucha, ale cały i zdrowy co najważniejsze.
Po powrocie do domu czekał na nas nasz pies, na początku odebrał naszą kruszynkę jako zabawkę( chwycił delikatnie zębami za nogawkę małego (wszystko jest za duże na niego) bo przystawiłam go do niego by miał możliwość powąchania ciuszków i małego. Reszta poza nogawkami była chroniona przez nas więc nie obawialiśmy się, że coś mu może zrobić ale reakcja na nogawki mnie przeraziła, teraz nie odstępuje go na krok, biega do łożeczka jak mały tylko zaskomla, mnie również nie odstępuje na krok :) jak Alex płacze to sprawdza czy nic mu nie robimy :)
Miało być krótko ale jak zwykle mi nie wyszło...
Mały głody więc uciekam, tym bardziej,że walczę z karmieniem go :( ("butelki" mają za duże "smoczki" a on ma za maleńką buźkę stąd problemy)
Hej dziewczyny. Chyba nie dam rady nadrobić wszystkich postów:)Ale was się rozpakowało:)gratuluje nowym Mamusiom i w razie intensywnego baby bluesa polecam się jako pocieszyciel:):)sama wiem jak było strasznie i jak tego potrzebowałam:)widziałam, że nawet dwie dziewczyny idealnie w termin się wstrzeliły:)ja wróciłam po tygodniu z kaszub, ale nie zabawię długo, bo tylko tydzień i ewakuuje się znowu:)mała ma tam raj:)cały dzień na świeżym powietrzu:)ale Tata się stęsknił więc wróciłyśmy:)pisałam sms Azurze jak to mądra mama (czytajcie ja) najadła się kiełbachy z grilla i potem się dziwiłam, że mała ma kolkę:)Ale już sytuacja opanowana:)ale powiem wam, że nie moge nigdzie znaleźć fajnego jadłospisu dla matek karmiących, może macie coś godne polecenia?:)miłego wieczoru:)
WITAM SIĘ I JA W KOŃCU :-)
my dzisiaj w tę nie najlepsza pogode zaliczyliśmy pierwszy spacerek :-)
małemu było cieplutko i cichutko w wózeczku a ja w końcu przeszłam się dalej niż na balkon :-)
Alicja11 fajnie ze już w domku jesteście.
pozdrawiam wszystkie serdecznie
Pewnie się jutro wieczorem odezwe bo korzystamy że moje kochanie w domku i cieszymy się rodzinką :-)
spokojnego wieczoru
my dzisiaj w tę nie najlepsza pogode zaliczyliśmy pierwszy spacerek :-)
małemu było cieplutko i cichutko w wózeczku a ja w końcu przeszłam się dalej niż na balkon :-)
Alicja11 fajnie ze już w domku jesteście.
pozdrawiam wszystkie serdecznie
Pewnie się jutro wieczorem odezwe bo korzystamy że moje kochanie w domku i cieszymy się rodzinką :-)
spokojnego wieczoru
I ja sie witam choc dopiero z wieczora :)
Azura, wiem wlasnie to widzialam ale dopiero jak dostalam hulajnoge, mam zwyczaj czytac komentarze zanim cos kupie i wtedy jeszcze tego nie bylo. Najwidoczniej to ich nowy nabytek-bubel...
Jola, ja juz mam dawno przygotowane lozeczko tylko ze przykryte dwoma kocami zeby sie nie kurzylo :)
Biała_katarzynka, jak Ci idzie? działasz tam? :) daj znac jakie sa efekty moze mnie to tez zmobilizuje do dalszych prob :)
Ja dzis caly dzien cos robie albo gdzies jestem i zapewne jutro tez taki dzien mnie czeka, Bylismy dzis na dzialce bo wynajmujemy ją takim ludziom zeby mogli sobie pomieszkac, i sie spozniaja juz 3 tyg z platnoscia wiec pojechalismy. Moj maz przy okazji pogrzebal cos przy aucie i zobaczyl wychodzacego z domku Pana ktory tam mieszkal i nagle sie schowal, juz wiedzielismy ze nie bedzie wesolo... Po ok 30 minutach postanowilismy zapukac... i tak staismy przed drzwiami z kolejne 30 minut. Pukamy, pukamy i nic, po prostu mieli nas w d*p... Wtedy moj maz sie zdenerwowal i zaczal zabijac gwozdzmi wyjscie od tylu podworka. Wtedy wybiegla jego zona twierdzac ze spala i ze maza nie ma. Hahaha dobre ;) i w zlosci powiedzialam ze ma przestac klamac bo juz go widzieismy no to Pan nie mial wyjscia i wyszedl. Powiedzielismy mu ze gdyby sie zachowal ladnie i wyszedl z nami od razu porozmawiac to bylaby inna rozmowa ze moglibysmy poczekac jeszcze a tak kazalismy mu sie wyniesc do poniedzialku. No chybaze bedzie mial pieniadze. I nie dajmy sie zwariowac bo placa nam 150zl miesiecznie... Podobno do poniedzialku cos tam uzbiera, no zobaczymy. A najlepsze jest z tego wszystkiego to ze jak moj maz kazal mu sie wyniesc to ten facet zaczal sie awanturowac :] heheh
Azura, wiem wlasnie to widzialam ale dopiero jak dostalam hulajnoge, mam zwyczaj czytac komentarze zanim cos kupie i wtedy jeszcze tego nie bylo. Najwidoczniej to ich nowy nabytek-bubel...
Jola, ja juz mam dawno przygotowane lozeczko tylko ze przykryte dwoma kocami zeby sie nie kurzylo :)
Biała_katarzynka, jak Ci idzie? działasz tam? :) daj znac jakie sa efekty moze mnie to tez zmobilizuje do dalszych prob :)
Ja dzis caly dzien cos robie albo gdzies jestem i zapewne jutro tez taki dzien mnie czeka, Bylismy dzis na dzialce bo wynajmujemy ją takim ludziom zeby mogli sobie pomieszkac, i sie spozniaja juz 3 tyg z platnoscia wiec pojechalismy. Moj maz przy okazji pogrzebal cos przy aucie i zobaczyl wychodzacego z domku Pana ktory tam mieszkal i nagle sie schowal, juz wiedzielismy ze nie bedzie wesolo... Po ok 30 minutach postanowilismy zapukac... i tak staismy przed drzwiami z kolejne 30 minut. Pukamy, pukamy i nic, po prostu mieli nas w d*p... Wtedy moj maz sie zdenerwowal i zaczal zabijac gwozdzmi wyjscie od tylu podworka. Wtedy wybiegla jego zona twierdzac ze spala i ze maza nie ma. Hahaha dobre ;) i w zlosci powiedzialam ze ma przestac klamac bo juz go widzieismy no to Pan nie mial wyjscia i wyszedl. Powiedzielismy mu ze gdyby sie zachowal ladnie i wyszedl z nami od razu porozmawiac to bylaby inna rozmowa ze moglibysmy poczekac jeszcze a tak kazalismy mu sie wyniesc do poniedzialku. No chybaze bedzie mial pieniadze. I nie dajmy sie zwariowac bo placa nam 150zl miesiecznie... Podobno do poniedzialku cos tam uzbiera, no zobaczymy. A najlepsze jest z tego wszystkiego to ze jak moj maz kazal mu sie wyniesc to ten facet zaczal sie awanturowac :] heheh
Alicja11, gratulacje!!!:) Fajny opis - dobrze, ze brak znieczulenia nie dal Ci sie tak we znaki.
Martuchowata, wspolczuje stresow!
Biala-katarzynko, jeszcze do dzisiaj bylam niepewna co do szpitala, ale zdecyduje sie najpewniej na wojewodzki. Wczesniej sie wahalam, bo tam podobno niechetnie decyduja sie na CC jak cos sie dzieje, a ja nie bylam pewna, czy Maly nie lezy bokiem - taki mam brzuch kanciasty - ale dzis mnie lekarz upewnil, ze glowka jest definitywnie na dole:)) Wojewodzki juz znam, jest blisko domu, odpowiada mi to, ze jest zakaz odwiedzin potem w salach, no i daja znieczulenie:)
Na Zaspie dzis bylam, bo moj gin tam pracuje, ale na IP z reszta tam dzis tez mi sie podobalo - jest napewno bardziej nowoczesny sprzet niz w wojewodzkim... A Ty na Klinicznej, dobrze pamietam..?
Martuchowata, wspolczuje stresow!
Biala-katarzynko, jeszcze do dzisiaj bylam niepewna co do szpitala, ale zdecyduje sie najpewniej na wojewodzki. Wczesniej sie wahalam, bo tam podobno niechetnie decyduja sie na CC jak cos sie dzieje, a ja nie bylam pewna, czy Maly nie lezy bokiem - taki mam brzuch kanciasty - ale dzis mnie lekarz upewnil, ze glowka jest definitywnie na dole:)) Wojewodzki juz znam, jest blisko domu, odpowiada mi to, ze jest zakaz odwiedzin potem w salach, no i daja znieczulenie:)
Na Zaspie dzis bylam, bo moj gin tam pracuje, ale na IP z reszta tam dzis tez mi sie podobalo - jest napewno bardziej nowoczesny sprzet niz w wojewodzkim... A Ty na Klinicznej, dobrze pamietam..?
Cześć dziewczyny,
u nas dziś aktywny dzień przy stole, dwie imprezy rodzinne zaliczone :)
Bierzemy z mężem udział w konkursie i chciałabym Was prosić o głosy na nasz projekt znajdujący się na stronie
http://www.twojprojekt.meble.vox.pl/pawel
będziemy bardzo wdzięczni wraz z naszym synem za każdy oddany głos :)
u nas dziś aktywny dzień przy stole, dwie imprezy rodzinne zaliczone :)
Bierzemy z mężem udział w konkursie i chciałabym Was prosić o głosy na nasz projekt znajdujący się na stronie
http://www.twojprojekt.meble.vox.pl/pawel
będziemy bardzo wdzięczni wraz z naszym synem za każdy oddany głos :)
minika86 zagłosowane, Fajnie Wam to wyszło.
:)
Ja też się pochwalę naszym bobaskiem. To zdjęcie było zrobione 2h po porodzie stąd te plamki.
http://imageshack.us/photo/my-images/684/201205296.jpg/
:)
Ja też się pochwalę naszym bobaskiem. To zdjęcie było zrobione 2h po porodzie stąd te plamki.
http://imageshack.us/photo/my-images/684/201205296.jpg/
minika, zagłosowane :)
alicja, super chłopaczek :)) i fajnie, ze dałaś rade bez znieczulenia ! :)
Ja wczoraj zaczełam doczytywac, ale niestety mała sie obudzila, wiec szybka kąpiel, cycek i spać... no i zasnełam razem z nią ;)
Jola, co do 'diety' to ja narazie sie oszczedzam, tzn jem narazie to co wiem, ze młodej nie szkodzi.... rosoł, makaron z twarogiem... ser zólty, serek wiejski, dzem, twaróg,chleb razowy, biszkopty plus okazyjnie sernik, drożdzówka, lody muffinkowe i 3 ptasie mleczka :P a pije wode i soki jabłkowe...
No i póki co mam 12.5kg mniej od porodu, czyli niecale 2 tyg :)
Ale na dzis mam w planie zjesc kotleciki mielone robione na oliwie z oliwek, bez przypraw... zobaczymy.
alicja, super chłopaczek :)) i fajnie, ze dałaś rade bez znieczulenia ! :)
Ja wczoraj zaczełam doczytywac, ale niestety mała sie obudzila, wiec szybka kąpiel, cycek i spać... no i zasnełam razem z nią ;)
Jola, co do 'diety' to ja narazie sie oszczedzam, tzn jem narazie to co wiem, ze młodej nie szkodzi.... rosoł, makaron z twarogiem... ser zólty, serek wiejski, dzem, twaróg,chleb razowy, biszkopty plus okazyjnie sernik, drożdzówka, lody muffinkowe i 3 ptasie mleczka :P a pije wode i soki jabłkowe...
No i póki co mam 12.5kg mniej od porodu, czyli niecale 2 tyg :)
Ale na dzis mam w planie zjesc kotleciki mielone robione na oliwie z oliwek, bez przypraw... zobaczymy.
Zaglosowane:)
Alex przesliczny!
Mikulka, a jakie to ciasta zrobiliscie..?;) Nas przez wczorajsze ktg i skurcze ominely 2 urodzinki kolezanki Mai i najbardziej zaluje tortu urodzinowego;)))
A tak w ogole, to staralismy sie wczoraj z mezem przyspieszyc porod i dzisiaj skurcze totalnie odeszly - mimo, ze wieczorem byly nawet czeste, ehh:/
Za to sie super wyspalam;)
Milego dnia Wszystkim!
Alex przesliczny!
Mikulka, a jakie to ciasta zrobiliscie..?;) Nas przez wczorajsze ktg i skurcze ominely 2 urodzinki kolezanki Mai i najbardziej zaluje tortu urodzinowego;)))
A tak w ogole, to staralismy sie wczoraj z mezem przyspieszyc porod i dzisiaj skurcze totalnie odeszly - mimo, ze wieczorem byly nawet czeste, ehh:/
Za to sie super wyspalam;)
Milego dnia Wszystkim!
I ja się witam z rana :)
Mikulka, jak goście nie dadzą rady tym dwóm ciastom to weź podrzuć choć po kawałeczku, bo ja mam ciągotę taką do słodkiego, że zapanować nad tym nie mogę :)
banka, Ty to chociaż miałaś jakieś skurcze, a u mnie niiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiic :/
Lampka wina wypita, Mąż użyty i ja ciągle czuję absolutnie nic :(
Mikulka, jak goście nie dadzą rady tym dwóm ciastom to weź podrzuć choć po kawałeczku, bo ja mam ciągotę taką do słodkiego, że zapanować nad tym nie mogę :)
banka, Ty to chociaż miałaś jakieś skurcze, a u mnie niiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiic :/
Lampka wina wypita, Mąż użyty i ja ciągle czuję absolutnie nic :(
Witam, witam :)
Minika86 głos oddany i potwierdzony :)
Alcija śliczny synuś!! Normalnie się swojego juniora doczekać nie mogę :)
Byliśmy dziś na 8 w kościele i śmiac mi się chciało po po prawej był chłopczyk (na ok 1,5-2 lata), który spał całą mszę, a po lewej drugi w podobnym wieku i całą godzinę ciągną butlę i wypił 3 !!! chyba go całą sobotę głodzili :D a się nabijaliśmy, że mama w torebce nic oprócz butelek z mlekiem/kaszką nie nosi :D
Kurcze słodkie są dzieciaczki :)
Minika86 głos oddany i potwierdzony :)
Alcija śliczny synuś!! Normalnie się swojego juniora doczekać nie mogę :)
Byliśmy dziś na 8 w kościele i śmiac mi się chciało po po prawej był chłopczyk (na ok 1,5-2 lata), który spał całą mszę, a po lewej drugi w podobnym wieku i całą godzinę ciągną butlę i wypił 3 !!! chyba go całą sobotę głodzili :D a się nabijaliśmy, że mama w torebce nic oprócz butelek z mlekiem/kaszką nie nosi :D
Kurcze słodkie są dzieciaczki :)
Alicja synek prześliczny.
Głos ode mnie również oddany.
Hej Azura zdradź nam sekret jak to zrobiłaś, że u Ciebie już się zaczęło?? P.S. POWODZENIA:)
U mnie również cisza. Wczoraj wysprzątałam całą łazienkę łącznie z wyszorowaniem kafli i kabiny. Zrobiłam tort truskawkowy z bitą śmietaną, bo teść ma dziś imieniny i obiecałam mu, że jak do tego czasu nie urodzę to dostanie w prezencie. NADAL CZEKAMY NA AKCJĘ:)
Głos ode mnie również oddany.
Hej Azura zdradź nam sekret jak to zrobiłaś, że u Ciebie już się zaczęło?? P.S. POWODZENIA:)
U mnie również cisza. Wczoraj wysprzątałam całą łazienkę łącznie z wyszorowaniem kafli i kabiny. Zrobiłam tort truskawkowy z bitą śmietaną, bo teść ma dziś imieniny i obiecałam mu, że jak do tego czasu nie urodzę to dostanie w prezencie. NADAL CZEKAMY NA AKCJĘ:)
azura - no ładnie swojej kolejki sie doczekać nie mogła ;))) powodzenia żeby ci szybko poszło i nudno nie było ;))
pq - hymm mi chyba opadł tak z tydzień temu - tzn. po 1. czuję młodą już teraz od połowy brzucha i na dole ... a po 2. moge sobie spokojnie rękę położyć pod piersiami i lżej mi się oddycha ....więc na moje toto to ;)) ale u ginki bede jutro to sie dowiem co i jak ;)
pq - hymm mi chyba opadł tak z tydzień temu - tzn. po 1. czuję młodą już teraz od połowy brzucha i na dole ... a po 2. moge sobie spokojnie rękę położyć pod piersiami i lżej mi się oddycha ....więc na moje toto to ;)) ale u ginki bede jutro to sie dowiem co i jak ;)
Azura ! Super ! Powodzenia !! :)))
Pq, ja w sumie nie wiem czy mi opadł czy nie, bo jedni mówili ze tak, drudzy ze nie ;) ja jakos mega tego nie czułam, chociaz jakos 2 tyg przed porodem mialam wrazenie, ze jak siadam to lezy mi na udach... ale moze po prostu jakos mocniej urósł w tym czasie...
A moja mała mi dzis w czasie karmienia zwymiotowała :/ tak chlusneło 3 razy... biedna :( teraz odsypia... mam nadzieje, ze to jednorazowy wybryk, bo nie powiem, przestraszylam sie...
Pq, ja w sumie nie wiem czy mi opadł czy nie, bo jedni mówili ze tak, drudzy ze nie ;) ja jakos mega tego nie czułam, chociaz jakos 2 tyg przed porodem mialam wrazenie, ze jak siadam to lezy mi na udach... ale moze po prostu jakos mocniej urósł w tym czasie...
A moja mała mi dzis w czasie karmienia zwymiotowała :/ tak chlusneło 3 razy... biedna :( teraz odsypia... mam nadzieje, ze to jednorazowy wybryk, bo nie powiem, przestraszylam sie...
Dzień dobry,
Mój bąbelek właśnie spi, nie robią go żadne hałasy :) pies biega, sąsiedzi remontują, TV włączone, mama gada przez telefon i stuka na klawiaturze a on nic :)
Mi brzuch opadł jakieś 2 tygodnie przed rozwiązaniem, od tego czasu miałam, białe upławy dość wodniste wiec CHYBA to był czop tym bardziej, że po jednej akcji przyspieszającej byłam na porodówce.
Azura trzymamy kciuki :) Oby szybko poszło. Lae ja jestem głuuupia :) Czytając post Azury pomyślałam, że mogłabym być na jej miejscu. Jak można dobrze wspominać poród!!! :) To chyba jakieś cuda matki matury bym chciała kolejnego bobaska. A chcę i to bardzo :) ale za jakieś 2 lata :)
Mój bąbelek właśnie spi, nie robią go żadne hałasy :) pies biega, sąsiedzi remontują, TV włączone, mama gada przez telefon i stuka na klawiaturze a on nic :)
Mi brzuch opadł jakieś 2 tygodnie przed rozwiązaniem, od tego czasu miałam, białe upławy dość wodniste wiec CHYBA to był czop tym bardziej, że po jednej akcji przyspieszającej byłam na porodówce.
Azura trzymamy kciuki :) Oby szybko poszło. Lae ja jestem głuuupia :) Czytając post Azury pomyślałam, że mogłabym być na jej miejscu. Jak można dobrze wspominać poród!!! :) To chyba jakieś cuda matki matury bym chciała kolejnego bobaska. A chcę i to bardzo :) ale za jakieś 2 lata :)
hej dziewczynki
Nasze dzieciaczki właśnie sobie smacznie śpią więc skorzystałam z możliwości zajżenia do was :-)
Mi mały wczoraj też tak mocno zwymiotował że się przestraszyłąm ale to tylko raz tak mu poleciało, łakomczuch najpierw za dużo zje a później oddaje nadmiar a i tak za chwile musi dojeść i wtedy idzie spać :-)
Jutro położna przyjedzie i zdejmie mi szwy, już się nie mogę doczekać bo już mnie kują i przeszkadzają :-/
pozdrawiamy
Nasze dzieciaczki właśnie sobie smacznie śpią więc skorzystałam z możliwości zajżenia do was :-)
Mi mały wczoraj też tak mocno zwymiotował że się przestraszyłąm ale to tylko raz tak mu poleciało, łakomczuch najpierw za dużo zje a później oddaje nadmiar a i tak za chwile musi dojeść i wtedy idzie spać :-)
Jutro położna przyjedzie i zdejmie mi szwy, już się nie mogę doczekać bo już mnie kują i przeszkadzają :-/
pozdrawiamy
no i wynika, że Azura będzie miała niedzilnego synka :)
3mam kciuki :)
z ciast to mamy słynnego 3 bita i biszkopt z musem wiśniowym, bitą smetaną w polewie z białej czekolady. 3bit jak to 3bit dobry a ten biszkpot z musem to nawy nabytek i jeszcze nie wiemy jak smakuje :)
wieczorem zdam relację
moje dziecko jakoś takie mało ruchliwe dzisaj, coś się jej chyba nie chce, tylko mamusia się martwi :(
3mam kciuki :)
z ciast to mamy słynnego 3 bita i biszkopt z musem wiśniowym, bitą smetaną w polewie z białej czekolady. 3bit jak to 3bit dobry a ten biszkpot z musem to nawy nabytek i jeszcze nie wiemy jak smakuje :)
wieczorem zdam relację
moje dziecko jakoś takie mało ruchliwe dzisaj, coś się jej chyba nie chce, tylko mamusia się martwi :(
hej dziewczyny:)ale się sytuacja rozkręca:)widze, że coraz więcej się nas rozpakowywuje:)
Azura trzymam kciuki, żeby było szybko i bezboleśnie:)
Mi brzuch opadł ok 2 tygodni wcześniej...ale ja tego nie widziałam...tylko mama z babacią:)ja też jestem niska i może dlatego nie było to widoczne:)
ponawiam pytanie o jadłospis ciężarówki:)mała już ma miesiąc i już powoli mam dość jak to mówi mój mężuś "szpitalnego jedzenia"
Miłej niedzieli dziewczyny:)
Azura trzymam kciuki, żeby było szybko i bezboleśnie:)
Mi brzuch opadł ok 2 tygodni wcześniej...ale ja tego nie widziałam...tylko mama z babacią:)ja też jestem niska i może dlatego nie było to widoczne:)
ponawiam pytanie o jadłospis ciężarówki:)mała już ma miesiąc i już powoli mam dość jak to mówi mój mężuś "szpitalnego jedzenia"
Miłej niedzieli dziewczyny:)
Nulka jeżeli chodzi o rozglądanie się. To powiem Ci, że piszą w książkach, że dziecko śpi 20 godzin przez pierwszy miesiąc. Nie wiem które...bo ja takich nie znam:)Moja mała je o 9 rano i wtedy czuwa do 12 potem jedzenie i spanie do ok 3-4 potem czuwanie do ok 8 i o 9 kończymy karmienie. Potem budzi się ok 3-4 i potem ok 7-8:)także w sumie śpi w ciągu dnia ok 3 godzin, a resztę płacze (kolki) bądź też obserwuje, czasem się zdrzemnie. Także ja od 3 tygodnia z nią już śpiewamy, czytamy i się sobą zajmujemy...No chyba że ją wystawiam w wózku na ogródek czy balkon to wtedy się kokosi w wózku i obserwuje wszystko. Także to, że dzieci śpią aż tyle to chyba jakaś bujda:)
Pomelo, to mnie troche pocieszyłaś ;)
Fajnie, ze macie juz taki regularny tryb zycia bo u nas to jest karmienie na zadanie,wiec przystawiam ja czesto do cycka... raz ssie 5 min i usypia, a raz musimy dwa cycki po 20 min i potem chce zwiedzać mieszkanie ;)
Na szczescie od wieczora staramy sie jakos juz normować, bo kąpiel koło 20, wtedy cycek i spanie i budzi sie koło północy-1, potem koło 4 i kolo 8... i od nowa zaczynamy dzien :)
A póki co idziemy rodzinnie na spacer do parku :)
Fajnie, ze macie juz taki regularny tryb zycia bo u nas to jest karmienie na zadanie,wiec przystawiam ja czesto do cycka... raz ssie 5 min i usypia, a raz musimy dwa cycki po 20 min i potem chce zwiedzać mieszkanie ;)
Na szczescie od wieczora staramy sie jakos juz normować, bo kąpiel koło 20, wtedy cycek i spanie i budzi sie koło północy-1, potem koło 4 i kolo 8... i od nowa zaczynamy dzien :)
A póki co idziemy rodzinnie na spacer do parku :)
witam w niedzielne popołudnie. Myśmy wczoraj też mieli intensywny dzionek- z rana zakupy, potem sprzątanie, wtedy jechaliśmy na urodziny do mojego taty, przy okazji odwiedziliśmy teściów. Po urodzinach pojechaliśmy z psem do weta na zastrzyk i do akpolu po ostatnie zakupy. Wieczorkiem spakowałam definitywnie torby do szpitala a mężuś zamontował żaluzje w pokoju małego. No i wieczorkiem oglądaliśmy Opole :)
A dzisiaj rano wstałam z mega bólem głowy, a koło 12 złapały mnie skurcze- no ale po pół godziny przeszły, więc fałszywy alarm mały nadal siedzi w brzuchu :( Trochę się martwię bo wkładki mam lekko wilgotne i nie wiem czy to mogą być wody, a do szpitala nie chcę jeszcze jechać aby nie wyjść na panikarę. Zobaczymy do wieczora czy coś się zmieni, bo wizyta u gina dopiero za 10 dni :(
Azura powodzenia!! A dla Alicji gratulacje- synek jest śliczny :)
A dzisiaj rano wstałam z mega bólem głowy, a koło 12 złapały mnie skurcze- no ale po pół godziny przeszły, więc fałszywy alarm mały nadal siedzi w brzuchu :( Trochę się martwię bo wkładki mam lekko wilgotne i nie wiem czy to mogą być wody, a do szpitala nie chcę jeszcze jechać aby nie wyjść na panikarę. Zobaczymy do wieczora czy coś się zmieni, bo wizyta u gina dopiero za 10 dni :(
Azura powodzenia!! A dla Alicji gratulacje- synek jest śliczny :)
Ja pichcę obiad a tu takie wieści!!!!
Azura powodzenia!!!
Niedzielne dzieci to niby leniwe, ale ja w to nie wierzę, mój mąż, jego brat i ojciec urodzili się w niedzielę-mam nadzieję, że nasz maluch nie zachowa tradycji bo cc mam na poniedziałek.
Alicja jaki słodki maluszek, śliczny jest, taki delikatniutki.
Pq wcale nie jest powiedziane, że brzuch Ci opadnie bo nie wszystkim opada.
Ja w tej chwili też mam dolną część brzucha na udach, ale ręki sobie nie położę pionowo pod biustem, no ale mi do terminu wg OM sporo zostało.
Tak dzisiaj żużel, pogoda w sam raz, ale to już zdecydowanie nie dla mnie. Trójmiasto.pl nadaje wyniki na bieżąco więc będę zerkać.
Z samego rana podjechałam z moim tatą do Ikei po lampkę na ścianę KSIĘŻYC, tatusiek będzie montował bo dziadek nie chce wychodzić przed szereg;)
Zrobiłam botwinkę, na żeberkach Jolaaa :).
Pomelo może próbuj wprowadzać pojedynczo nowe rzeczy do jadłospisu, od razu będziesz wiedziała co małej nie odpowiada. Położna=doradca laktacyjny mówiła, żeby nie przesadzać z dietą.
Narobiłyście mi smaka na ciasto ehhh ale jak mężuś będzie miał wrócić to robię sernik na zimno z truskawkami i galaretką oczywiście:)
Azura powodzenia!!!
Niedzielne dzieci to niby leniwe, ale ja w to nie wierzę, mój mąż, jego brat i ojciec urodzili się w niedzielę-mam nadzieję, że nasz maluch nie zachowa tradycji bo cc mam na poniedziałek.
Alicja jaki słodki maluszek, śliczny jest, taki delikatniutki.
Pq wcale nie jest powiedziane, że brzuch Ci opadnie bo nie wszystkim opada.
Ja w tej chwili też mam dolną część brzucha na udach, ale ręki sobie nie położę pionowo pod biustem, no ale mi do terminu wg OM sporo zostało.
Tak dzisiaj żużel, pogoda w sam raz, ale to już zdecydowanie nie dla mnie. Trójmiasto.pl nadaje wyniki na bieżąco więc będę zerkać.
Z samego rana podjechałam z moim tatą do Ikei po lampkę na ścianę KSIĘŻYC, tatusiek będzie montował bo dziadek nie chce wychodzić przed szereg;)
Zrobiłam botwinkę, na żeberkach Jolaaa :).
Pomelo może próbuj wprowadzać pojedynczo nowe rzeczy do jadłospisu, od razu będziesz wiedziała co małej nie odpowiada. Położna=doradca laktacyjny mówiła, żeby nie przesadzać z dietą.
Narobiłyście mi smaka na ciasto ehhh ale jak mężuś będzie miał wrócić to robię sernik na zimno z truskawkami i galaretką oczywiście:)
mi na ostatnim żużlu udało się być i nawet kiełbaskę z grilla sobie zjadłam :-)
teraz niestety nie pojade chociażby z tego powodu że nie miała bym jak nakarmić małego :-/
też będę śledzić na bieżąco wyniki :-)
chyba że zasnę bo mi się oczy zamykają :-/
ale może zrobie sobie jakiś mały spacerek bo jest dość ciepło na dworku :-)
teraz niestety nie pojade chociażby z tego powodu że nie miała bym jak nakarmić małego :-/
też będę śledzić na bieżąco wyniki :-)
chyba że zasnę bo mi się oczy zamykają :-/
ale może zrobie sobie jakiś mały spacerek bo jest dość ciepło na dworku :-)
No nie wiem co z tym brzuchem, czuję Niunię nisko, a czasem nawet bardzo nisko...ale kopniak w żebra mamy też się zdarza...no i oddycha mi się ciężko...zobaczymy...coś jej nie spieszno. Mogłaby się zebrać! Ogólnie z tego co widzę to nasze dzieciaki raczej przed czasem przychodzą na świat.
Dziewczyny, jak się w ogóle czujecie? Ja tuż przed 38 tyg. mam wrażenie, że jestem wrakiem człowieka...wszystko przychodzi mi z trudem...
Dziewczyny, jak się w ogóle czujecie? Ja tuż przed 38 tyg. mam wrażenie, że jestem wrakiem człowieka...wszystko przychodzi mi z trudem...
Mój mały śpi dość dużo.. Musiałam go obudzić ok 15 bo spał 4h a powinien jeść dość często. Ze względu na wyniki glikemii boje się by go nie głodzić, ciekawa jestem ile przybierze na wadze. Noce na razie są gorsze od dnia.. Muszę to jakoś ustawić nam. Na razie dziele się pomiędzy moich facetów(w tym psa:))
Od jutra biorę się za załatwianie formalności. Tylko od czego zacząć?!
Wiecie coś na temat tacierzyńskiego?? Czy jest on zależny od długości macierzyńskiego? Czy zupełnie od niego nie zależny? Już tłumacze o co mi chodzi. Wydawało mi się, że nasi tatuśkowie mają 2 tygodnie do wykorzystania w ciągu roku od narodzin dziecka mimo, że ja wykorzystuję cały swój urlop macierzyński. Wczoraj moja bratowa mi mówi, że chyba tak nie jest. Że urlop ten jest zależny od tego czy ja wykorzystam swój cały, jeśli będę chciała zrezygnować to mój może wtedy wziąć swój. Czy któraś z was ma informację na ten temat?? Mam nadzieję, że nie zamieszałam za bardzo ;)
Od jutra biorę się za załatwianie formalności. Tylko od czego zacząć?!
Wiecie coś na temat tacierzyńskiego?? Czy jest on zależny od długości macierzyńskiego? Czy zupełnie od niego nie zależny? Już tłumacze o co mi chodzi. Wydawało mi się, że nasi tatuśkowie mają 2 tygodnie do wykorzystania w ciągu roku od narodzin dziecka mimo, że ja wykorzystuję cały swój urlop macierzyński. Wczoraj moja bratowa mi mówi, że chyba tak nie jest. Że urlop ten jest zależny od tego czy ja wykorzystam swój cały, jeśli będę chciała zrezygnować to mój może wtedy wziąć swój. Czy któraś z was ma informację na ten temat?? Mam nadzieję, że nie zamieszałam za bardzo ;)
http://biznes.interia.pl/szukaj/news/urlop-ojcowski-wylacznie-dla-pracownika-ojca,1707546
chyba jednak ja mam rację :) o ile dobrze rozumiem artykuł, kurcze ale mi namieszała
chyba jednak ja mam rację :) o ile dobrze rozumiem artykuł, kurcze ale mi namieszała
Niestety z tacierzyńskim nie pomogę :-/
Ja teraz czekam jak mały się obudzi nakarmię go i idę się przejść chociaż na pare minut bo padnę chyba dzisiaj :-/
My w środę załatwiamy wszystkie formalności i mam nadzieje że o niczym nie zapomnę.
Czy słyszałyście coś że MOPS gdzie składa się dokumenty na becikowe zmieniło swoją siedzibę?
Ja teraz czekam jak mały się obudzi nakarmię go i idę się przejść chociaż na pare minut bo padnę chyba dzisiaj :-/
My w środę załatwiamy wszystkie formalności i mam nadzieje że o niczym nie zapomnę.
Czy słyszałyście coś że MOPS gdzie składa się dokumenty na becikowe zmieniło swoją siedzibę?
Nasz Julek to najbardziej się hihra jak albo właśnie ma cycka w buzialbo zaraz po jedzeniu :-)
wygląda to cudownie-oczywiście jest to nie świadome, tak naprawdę to to jest takie ćwiczenie mięśni twarzy :-)
w sumie o nie pamietam kiedy dziecko zaczyna świadomie się uśmiechać ale wydaje mi się że nawet jak ma około 4-5 miesięcy a może i szybciej
wygląda to cudownie-oczywiście jest to nie świadome, tak naprawdę to to jest takie ćwiczenie mięśni twarzy :-)
w sumie o nie pamietam kiedy dziecko zaczyna świadomie się uśmiechać ale wydaje mi się że nawet jak ma około 4-5 miesięcy a może i szybciej
Cześć dziewczyny!
Naprawdę nisko kłaniam się w stronę wszystkich Mam. Coś jest w tym, że kobieta bez dziecka nigdy nie zrozumie mamy. Teraz dopiero rozumiem, jak bardzo czasem byłam mało wyrozumiała dla innych.....
A ja mam za sobą naprawdę dobry, spokojny dzień - trzymam kciuki też za noc, bo wczoraj od 19 do 3 nad ranem płakała jak tylko nie była przy cycu. A jak jest za często, pociumka 5x i zasypia. Ewidentnie traktuje mnie jak smoczek i inaczej nie potrafi się uspokoić. A jak je za często to się nienajada, bo na początku mleko mamy tylko gasi pragnienie. Jednym słowem błędne koło trochę......
Ale jest najśliczniejsza i najkochańsza na świecie. Bez dwóch zdań. Dzisiaj ściągnęłam kołysanki Turnau i Umer - zasypia przy nich bardzo ładnie (podobnie jak mama;) No tak - dziecko wchodzi w życie z nielegalną muzą ;)
A co do tacierzyńskiego - te 2 tyg są do wykorzystania w 1-szym roku dziecka, jednym ciągniem (nie można dzielić) i są niezależne od urlopu mamy. Pytałam w moich kadrach jeszcze przed zwolnieniem.
Azura - trzymam kciuki za lekki poród !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Próbuję sił na gmailu, bo wcześniej przez poród to przegapiłam, ale jestem max rozkojarzona i różnie mi wychodzi :)
Mała - od razu widać, że chłopak. Jest cudny!
Naprawdę nisko kłaniam się w stronę wszystkich Mam. Coś jest w tym, że kobieta bez dziecka nigdy nie zrozumie mamy. Teraz dopiero rozumiem, jak bardzo czasem byłam mało wyrozumiała dla innych.....
A ja mam za sobą naprawdę dobry, spokojny dzień - trzymam kciuki też za noc, bo wczoraj od 19 do 3 nad ranem płakała jak tylko nie była przy cycu. A jak jest za często, pociumka 5x i zasypia. Ewidentnie traktuje mnie jak smoczek i inaczej nie potrafi się uspokoić. A jak je za często to się nienajada, bo na początku mleko mamy tylko gasi pragnienie. Jednym słowem błędne koło trochę......
Ale jest najśliczniejsza i najkochańsza na świecie. Bez dwóch zdań. Dzisiaj ściągnęłam kołysanki Turnau i Umer - zasypia przy nich bardzo ładnie (podobnie jak mama;) No tak - dziecko wchodzi w życie z nielegalną muzą ;)
A co do tacierzyńskiego - te 2 tyg są do wykorzystania w 1-szym roku dziecka, jednym ciągniem (nie można dzielić) i są niezależne od urlopu mamy. Pytałam w moich kadrach jeszcze przed zwolnieniem.
Azura - trzymam kciuki za lekki poród !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Próbuję sił na gmailu, bo wcześniej przez poród to przegapiłam, ale jestem max rozkojarzona i różnie mi wychodzi :)
Mała - od razu widać, że chłopak. Jest cudny!
Hanulek to też miałaś umowę do końca ciąży?? Ja właśnie się zastanawiam, co teraz zrobić :) Poinformować kadry i co dalej :) muszę w mądrym necie poszukać..
Mała moje rozpoczęcie formalności to na początku zebranie dokumentów i wszystkich info co do czego :) a kiedy pojadę do urzędu ehh, na pewno nie w piątek :) bo wpadają znajomi poznać małego i na mecz :) zobaczymy jak mój mały kibic będzie reagował, na razie tak ja pisałam nic go nie rusza :)
Dziękuje jeszcze raz za potwierdzenie dziewczyny mojej wersji zdarzeń z tacierzyńskim.
Mała moje rozpoczęcie formalności to na początku zebranie dokumentów i wszystkich info co do czego :) a kiedy pojadę do urzędu ehh, na pewno nie w piątek :) bo wpadają znajomi poznać małego i na mecz :) zobaczymy jak mój mały kibic będzie reagował, na razie tak ja pisałam nic go nie rusza :)
Dziękuje jeszcze raz za potwierdzenie dziewczyny mojej wersji zdarzeń z tacierzyńskim.
No a moja Młoda dzisaj się nie ruszała prawie cały dzień, tak więc w końcu pojachalismy na KTG, na co Młoda delikatnie mówiąc zaczęła wierzgać i wierzga do teraz....
no a na KTG miała taki zapis, że Pani doktor mówiła, że już dawno nie widzała takiego książkowego zapisu.....
jednym słowem trochę nam stracha napędziła dziewczynka,
no a swoją drogą to nbie odczuwanie ruchów płodu jest zaleceniem do zatrzymania w szpitalu więc gdyby nie tłok i idealne KTG to zostawili by mnie na patologi
ehhhh
idę spać
no a na KTG miała taki zapis, że Pani doktor mówiła, że już dawno nie widzała takiego książkowego zapisu.....
jednym słowem trochę nam stracha napędziła dziewczynka,
no a swoją drogą to nbie odczuwanie ruchów płodu jest zaleceniem do zatrzymania w szpitalu więc gdyby nie tłok i idealne KTG to zostawili by mnie na patologi
ehhhh
idę spać
gratulacje wszystkim nowym mamuska. Ja wróciłam do domku i stwierdzam nie ma to jak byc u siebie! Z nowości to młoda fikneła fikołka i jest ułożona pośladkowo. Jednym słowem idzie w ślady siostry. Niestety od 3 dni wpycha mi głowe pod żebra i nie jest to miłe:-( no ale co tam trzeba to przeżyc. Muszę się pochwalić że u rodziców są już czeresnie tak się napadła prosto z drzewa że na drugi dzien musiałam odcierpiec ale było pycha:-)szkoda że dostałam zakaz wchodzenia powyżej 3 stopnia drabiny:-)
Czlowiek sie wypusci do rodziny na imprezke a tu kolejna rozpakowana. Azura gratulacje!! Duuuzo zdrowka dla synka i sil dla Ciebie :)
Ciekawe czy dalej pelnia podziala na kolejne mamuski :)
Z tym opadnietym brzuchem to mi opadl jak bylam w szpitalu. Znaczy ja tego nie widze ale polozne zwrocily uwage ze jest nizej, pozniej moj maz i mama mowila wiec moze cos w tym jest.
Laski a jak ten czop odchodzi to moze odchodzic przez dwa- trzy dni? Ja czekalam na cos zabarwionego krwia a to bylo bardziej biale i nie pomyslalam ze to moze byc czop i nawet do gin na jutro sie umowilam bo myslalam ze cos sie przypaletalo :)
Ciekawe czy dalej pelnia podziala na kolejne mamuski :)
Z tym opadnietym brzuchem to mi opadl jak bylam w szpitalu. Znaczy ja tego nie widze ale polozne zwrocily uwage ze jest nizej, pozniej moj maz i mama mowila wiec moze cos w tym jest.
Laski a jak ten czop odchodzi to moze odchodzic przez dwa- trzy dni? Ja czekalam na cos zabarwionego krwia a to bylo bardziej biale i nie pomyslalam ze to moze byc czop i nawet do gin na jutro sie umowilam bo myslalam ze cos sie przypaletalo :)
Hej mamuśki,
Azura gratulacje, to jednak Kliniczna?? nie Zaspa??
Ja od kilki dni mam bóle dłoni w stawach, czytałam o tym i niby miewają to kobiety w ciąży zwłaszcza pod jej koniec.
Więc mąż nie jest jednak wróżką, bo ani 01go ani w sobotę, czy niedzielę nie urodziłam. Miewam skurcze, więc podejrzewam, że się przygotowujemy z młodym do opuszczenia. Mąż wczoraj namawiał Antka, żeby szedł już w stronę "światła" taki on dowcipny.....
Azura gratulacje, to jednak Kliniczna?? nie Zaspa??
Ja od kilki dni mam bóle dłoni w stawach, czytałam o tym i niby miewają to kobiety w ciąży zwłaszcza pod jej koniec.
Więc mąż nie jest jednak wróżką, bo ani 01go ani w sobotę, czy niedzielę nie urodziłam. Miewam skurcze, więc podejrzewam, że się przygotowujemy z młodym do opuszczenia. Mąż wczoraj namawiał Antka, żeby szedł już w stronę "światła" taki on dowcipny.....
Hey dziewczyny, tak poczytuję Wasz wątek bo u mnie jeszcze chwila do porodu i mam pytanie do dziewczyn, które rodziły na Klinicznej ;)
Kiedy wpuszczają Męża na porodówkę?
bo tak Was czytam i widzę, że Mąż czeka na zewnątrz dopóki akcja się nie rozkręci, co to oznacza? że na sam koniec wołają Męża? na parte?? :)
i czy kategorycznie zabraniają mu wcześniej wejść czy tylko proszą i można się sprzeciwić?? :)
Pytam, bo od koleżanek które rodziły wcześniej mam trochę inne informacje i szczerze mówiąc liczyłam na to, że Mąż cały czas będzie ze mną mógł być ..
dziękuję za odpowiedź ;)
no i gratuluję wszystkim rozpakowanym, trzymam kciuki za te, które na to czekają ;)
Kiedy wpuszczają Męża na porodówkę?
bo tak Was czytam i widzę, że Mąż czeka na zewnątrz dopóki akcja się nie rozkręci, co to oznacza? że na sam koniec wołają Męża? na parte?? :)
i czy kategorycznie zabraniają mu wcześniej wejść czy tylko proszą i można się sprzeciwić?? :)
Pytam, bo od koleżanek które rodziły wcześniej mam trochę inne informacje i szczerze mówiąc liczyłam na to, że Mąż cały czas będzie ze mną mógł być ..
dziękuję za odpowiedź ;)
no i gratuluję wszystkim rozpakowanym, trzymam kciuki za te, które na to czekają ;)
azura - gratulacje ;))) no to masz synusia przy sobie ...;)))
mnie za to dopadł jakiś dół ... pod tytułem nie chce rodzić ... i jak to bedzie ... ehhhh
masia- ja sie dzisiaj bede pytać o ten czop to jak sie czegoś dowiem napisze ;)
w ogole mam tysiąc pytań - bo ja nie wiem czy ja świruje czy co
a wieczorem ide podobno na trening niemców - matylda jest mega ciekawa ja tez - no zobaczymy jak urodze na stadionie to moze młoda dostanie karnet na lechie heheheheh albo jeszcze lepiej od niemców heheheheh
mnie za to dopadł jakiś dół ... pod tytułem nie chce rodzić ... i jak to bedzie ... ehhhh
masia- ja sie dzisiaj bede pytać o ten czop to jak sie czegoś dowiem napisze ;)
w ogole mam tysiąc pytań - bo ja nie wiem czy ja świruje czy co
a wieczorem ide podobno na trening niemców - matylda jest mega ciekawa ja tez - no zobaczymy jak urodze na stadionie to moze młoda dostanie karnet na lechie heheheheh albo jeszcze lepiej od niemców heheheheh
no więc i ja się witam,
właśnie wróciłam z oststnich badan i padam na pysk :)
kondycja zdecydowanie nie ta a jeszczę muszę popłacić dzisaj rachunki i to nie przez internet więc czeka mnie kolejn=a wyprawa, no a na koniec tego wszystkiego lekarz,
ehhhh
a dzisaj nasza I rocznica śluibu i ja naiwna myślałam, że nie potrzeba prezentu bo Młoda wyjdzie a tutaj cisza......
właśnie wróciłam z oststnich badan i padam na pysk :)
kondycja zdecydowanie nie ta a jeszczę muszę popłacić dzisaj rachunki i to nie przez internet więc czeka mnie kolejn=a wyprawa, no a na koniec tego wszystkiego lekarz,
ehhhh
a dzisaj nasza I rocznica śluibu i ja naiwna myślałam, że nie potrzeba prezentu bo Młoda wyjdzie a tutaj cisza......
Witam po weekendzie, miałam szkołę więc nie zaglądałam. Wczoraj czterogodzinny spacer po lesie w ramach zajęć terenowych wykończył mnie i jak tylko poczułam łózko to padłam i spałam. Niestety moje dziecko nadal uparcie głową w górze. Jutro mam wizytę to wypytam co z tym fantem będzie.
Gratulacje dla nowych mam :)
Irongirl może udaj się do poradni laktacyjnej w szpitalu gdzie urodziłaś bo chyba taka tam powinna być, tam powinni Ci pomóc w jaki sposób utrzymać mleko.
Pozdrawiam i zyczemiłego dnia
Gratulacje dla nowych mam :)
Irongirl może udaj się do poradni laktacyjnej w szpitalu gdzie urodziłaś bo chyba taka tam powinna być, tam powinni Ci pomóc w jaki sposób utrzymać mleko.
Pozdrawiam i zyczemiłego dnia
Mikulka, najlepsze życzenia z okazji rocznicy...ale ta Twoja Maleńka nie usłuchana, ale może chce na popołudnie Rodzicom prezent zrobić i teraz zbiera siły.
Oooll nie mów, że stałaś w tej okropnej kolejce po bilety, o której mówili w TV.
Ja w weekend miałam starcie z mężem a propos Euro, zapowiedział mi, że wszystkie mecze oglądamy w domu...bo coś może się stać (swoją drogą ciekawe co)...
Iron, nam położna radziła picie herbatek ( ale nie takich "komercyjnych" - bo one podobo nie mają właściwych składników tj. kozieradka pospolita, rutwica lub czarnuszka). Podobno najlepszy jest "BOCIANEK" Medeli, ale trudno go dostać w aptekach - najlepiej przez neta zamówić, albo w jakiejś SR... w mojej można było kupić.
pozdrowionka :)
Oooll nie mów, że stałaś w tej okropnej kolejce po bilety, o której mówili w TV.
Ja w weekend miałam starcie z mężem a propos Euro, zapowiedział mi, że wszystkie mecze oglądamy w domu...bo coś może się stać (swoją drogą ciekawe co)...
Iron, nam położna radziła picie herbatek ( ale nie takich "komercyjnych" - bo one podobo nie mają właściwych składników tj. kozieradka pospolita, rutwica lub czarnuszka). Podobno najlepszy jest "BOCIANEK" Medeli, ale trudno go dostać w aptekach - najlepiej przez neta zamówić, albo w jakiejś SR... w mojej można było kupić.
pozdrowionka :)
Witam z rana!
Mikulka wszystkiego naj z okazji rocznicy no i żeby Młoda zdecydowała się do wieczora na wyjście:)
Co za koszmarna noc, junior dawał w bebechy a zwłaszcza w pęcherz, jestem półprzytomna teraz. Ja też mam coraz więcej śluzu ale jest on raczej bezbarwny, więc chyba jest ok.
Popołudniu też czeka mnie lekarz, ale kardiolog bo ciśnienie niestety powolutku wzrasta, mam nadzieję, że nie wyśle mnie do szpitala.
Miłego dnia!
Mikulka wszystkiego naj z okazji rocznicy no i żeby Młoda zdecydowała się do wieczora na wyjście:)
Co za koszmarna noc, junior dawał w bebechy a zwłaszcza w pęcherz, jestem półprzytomna teraz. Ja też mam coraz więcej śluzu ale jest on raczej bezbarwny, więc chyba jest ok.
Popołudniu też czeka mnie lekarz, ale kardiolog bo ciśnienie niestety powolutku wzrasta, mam nadzieję, że nie wyśle mnie do szpitala.
Miłego dnia!
Mikulka, gratulacje z okazji rocznicy :) I moze ja teraz okaze sie wróżka, ale życze Ci takiego szybkiego porodu jak mój, wiec jeszcze może dzis urodzisz ;) ja 2 tyg temu o tej porze jadłam kabanosy z musztardą i nic mnie nie bolalo :P
Azura, super ze wszystko ok, tylko zastanawia mnie czemu pojechalas na kliniczną...
My dziś miałysmy troche gorszą nocke, nie wiem, młoda sie kaprysna robi.. niby chce cycka, ale go wypluwa, zaczyna krzyczec, to ją bujam, chwile ok, znowu cycek... masakra !
Teraz spi, ciekawe jak długo... bo zaraz musze pranie powiesic i paznokcie ogarnac, bo rosną na potęge jak w ciąży...
No i najważniejsze- moge siedzieć :D jeszcze lekki dyskomfort jest, ale normalnie juz siadam pełnym tyłkiem na kanape :D:D:D
Azura, super ze wszystko ok, tylko zastanawia mnie czemu pojechalas na kliniczną...
My dziś miałysmy troche gorszą nocke, nie wiem, młoda sie kaprysna robi.. niby chce cycka, ale go wypluwa, zaczyna krzyczec, to ją bujam, chwile ok, znowu cycek... masakra !
Teraz spi, ciekawe jak długo... bo zaraz musze pranie powiesic i paznokcie ogarnac, bo rosną na potęge jak w ciąży...
No i najważniejsze- moge siedzieć :D jeszcze lekki dyskomfort jest, ale normalnie juz siadam pełnym tyłkiem na kanape :D:D:D
hej dziewczynki
Sylwia a rodziłam na Klinicznej i było tak że ja szłam na porodówkę bez skurczy i dlatego tylko mnie wpuścili a mąż może wejść w momencie albo jak ci wody odejdą albo zaczniesz mieć już jakiekolwiek regularne skurcze.
Przy poprzednim porodzie miałam skurcze co 7minut na początku(które w ostateczności ustały)i oboje od razu weszliśmy na porodówkę.
Mimo że szaro za oknami to nawet ciepło jest więc pewnie zaliczymy dzisiaj spacerek a jak na razie czekam na położną żeby szwy mi ściągnęła :-) i będę już w siódmym niebie :-)
Sylwia a rodziłam na Klinicznej i było tak że ja szłam na porodówkę bez skurczy i dlatego tylko mnie wpuścili a mąż może wejść w momencie albo jak ci wody odejdą albo zaczniesz mieć już jakiekolwiek regularne skurcze.
Przy poprzednim porodzie miałam skurcze co 7minut na początku(które w ostateczności ustały)i oboje od razu weszliśmy na porodówkę.
Mimo że szaro za oknami to nawet ciepło jest więc pewnie zaliczymy dzisiaj spacerek a jak na razie czekam na położną żeby szwy mi ściągnęła :-) i będę już w siódmym niebie :-)
Mikulka to najlepsze zyczenia z ojazji rocznicy slubu! Ja bym nie tracila nadzieji na to oczyszczanie bo moze jeszcze Cie chwycic zaraz pitem di szpitala :)
Sylwia z ta Kliniczna zalezalo na jakim etapie dziewczyny trafialy na porodowke. Jak wywoluja porod i lezysz z oksy maz czeka przed wejsciem na sale porodowa. Generalnie polozne pozwola mu wejsc ale na jakues 10 min i pozniej wyprosza. A jak trafiasz juz ze skorczami maz moze wejsc z Toba.
Sylwia z ta Kliniczna zalezalo na jakim etapie dziewczyny trafialy na porodowke. Jak wywoluja porod i lezysz z oksy maz czeka przed wejsciem na sale porodowa. Generalnie polozne pozwola mu wejsc ale na jakues 10 min i pozniej wyprosza. A jak trafiasz juz ze skorczami maz moze wejsc z Toba.
No to aktualizujemy listę:)
Azura przecież wkurzyła się na Zaspę bo nie chcieli jej tam z TENS.
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena - Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Wejherowo CC
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
2 w 1
Majowe:
03.05 - Aga - Marcelina lub Marcel
07.05 - czarnula
08.05 - elwirka79- Synek Staś
30.05 - SylwiaW
30.05 - kabor - Synek Filip - Kliniczna
31.05 - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka - Kliniczna
Czerwcowe:
01.06 - banka - Synek
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - bauaganiarka - Synek
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
09.06 - Wiktoria29
10.06 - marzena-rumia
10.06 - majlazz25a- Synek Staś- Szpital Wojewódzki
11.06 - aneczka27- córeczka Lenka
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
16.06 - Madziuska2 - Córka Julka - Kliniczna
16.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
07.07 - oooll - Córka Eliza
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
22.07 - KLAUDIA00 - Synek Adaś, Wojewódzki ??/Zaspa
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
Azura przecież wkurzyła się na Zaspę bo nie chcieli jej tam z TENS.
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena - Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Wejherowo CC
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
2 w 1
Majowe:
03.05 - Aga - Marcelina lub Marcel
07.05 - czarnula
08.05 - elwirka79- Synek Staś
30.05 - SylwiaW
30.05 - kabor - Synek Filip - Kliniczna
31.05 - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka - Kliniczna
Czerwcowe:
01.06 - banka - Synek
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - bauaganiarka - Synek
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
09.06 - Wiktoria29
10.06 - marzena-rumia
10.06 - majlazz25a- Synek Staś- Szpital Wojewódzki
11.06 - aneczka27- córeczka Lenka
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
16.06 - Madziuska2 - Córka Julka - Kliniczna
16.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
07.07 - oooll - Córka Eliza
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
22.07 - KLAUDIA00 - Synek Adaś, Wojewódzki ??/Zaspa
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
Witam na początku kolejnego tygodnia :)
Ja miałam też koszmarną noc, teraz na koniec łapie mnie chyba jakieś choróbsko, mam katar, ból gardła i łep mi pęka. Dosłownie nie mam na nic siły, a wieczorem jeszcze mi krew z nosa leciała :( Zawsze coś... mam nadzieję że do porodu mi przejdzie. Po wczorajszych skórczach niestety nic się nie rozkręciło a dzisiaj w zasadzie młody zrobił sobie wolne i się nie rusza :(
Azura gratulacje pierwsze mamy czerwcowe zaczynają się rozpakowywać także tylko czekać aż przyjdzie czas na mnie :) Mikulka Tobie też życzę dziesiejszego ropakowania- fajny prezent byście mieli na rocznicę :)
Irongirl Bocianek jest w akpolu ja zakupiłam sobie w sobotę.
No nic idę wyprasować i do wyra się kurować :(
Ja miałam też koszmarną noc, teraz na koniec łapie mnie chyba jakieś choróbsko, mam katar, ból gardła i łep mi pęka. Dosłownie nie mam na nic siły, a wieczorem jeszcze mi krew z nosa leciała :( Zawsze coś... mam nadzieję że do porodu mi przejdzie. Po wczorajszych skórczach niestety nic się nie rozkręciło a dzisiaj w zasadzie młody zrobił sobie wolne i się nie rusza :(
Azura gratulacje pierwsze mamy czerwcowe zaczynają się rozpakowywać także tylko czekać aż przyjdzie czas na mnie :) Mikulka Tobie też życzę dziesiejszego ropakowania- fajny prezent byście mieli na rocznicę :)
Irongirl Bocianek jest w akpolu ja zakupiłam sobie w sobotę.
No nic idę wyprasować i do wyra się kurować :(
no to poprawiam :-)
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena - Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Wejherowo CC
Czerwiec
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
2 w 1
Majowe:
03.05 - Aga - Marcelina lub Marcel
07.05 - czarnula
08.05 - elwirka79- Synek Staś
30.05 - SylwiaW
30.05 - kabor - Synek Filip - Kliniczna
31.05 - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka - Kliniczna
Czerwcowe:
01.06 - banka - Synek
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - bauaganiarka - Synek
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
09.06 - Wiktoria29
10.06 - marzena-rumia
10.06 - majlazz25a- Synek Staś- Szpital Wojewódzki
11.06 - aneczka27- córeczka Lenka
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
16.06 - Madziuska2 - Córka Julka - Kliniczna
16.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
07.07 - oooll - Córka Eliza
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
22.07 - KLAUDIA00 - Synek Adaś, Wojewódzki ??/Zaspa
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena - Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Wejherowo CC
Czerwiec
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
2 w 1
Majowe:
03.05 - Aga - Marcelina lub Marcel
07.05 - czarnula
08.05 - elwirka79- Synek Staś
30.05 - SylwiaW
30.05 - kabor - Synek Filip - Kliniczna
31.05 - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka - Kliniczna
Czerwcowe:
01.06 - banka - Synek
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - bauaganiarka - Synek
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
09.06 - Wiktoria29
10.06 - marzena-rumia
10.06 - majlazz25a- Synek Staś- Szpital Wojewódzki
11.06 - aneczka27- córeczka Lenka
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
16.06 - Madziuska2 - Córka Julka - Kliniczna
16.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
07.07 - oooll - Córka Eliza
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
22.07 - KLAUDIA00 - Synek Adaś, Wojewódzki ??/Zaspa
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
Witam po ciężkiej nocy:)
Moj maluszek spi, zaraz lecę do niego się przytulic i też się troszkę zregenerować.
Mikulka gratulację z okazji pierwszej rocznicy!!
Sylwia, tatusiów nie wpuszczają tak jak napisała Mała do memonetu do póki nie masz regularnych skurczy. Mi odeszły wody i nie czułam skurczy. Po ok. 1h godzinie miałam już regularne co 3 min, byłam podłączona pod KTG, jak tylko weszła sprawdzić co ze mną z usmiechem poinformowałam, że to już bo mam skurcze co 3 min i że chcę by moje kochanie dołączyło do mnie :)
Moj maluszek spi, zaraz lecę do niego się przytulic i też się troszkę zregenerować.
Mikulka gratulację z okazji pierwszej rocznicy!!
Sylwia, tatusiów nie wpuszczają tak jak napisała Mała do memonetu do póki nie masz regularnych skurczy. Mi odeszły wody i nie czułam skurczy. Po ok. 1h godzinie miałam już regularne co 3 min, byłam podłączona pod KTG, jak tylko weszła sprawdzić co ze mną z usmiechem poinformowałam, że to już bo mam skurcze co 3 min i że chcę by moje kochanie dołączyło do mnie :)
hejka po weekendzie, ja cale szczescie jeszcze 2w1 ale mam juz dość, jest mi tak cieżko ze szok, doslownie sie tocze ;/
Mikulka najlepszego , tak jak dziewczyny pisza wszystko moze sie rozkrecic ;)
Azura, gratulacje ;)
Jesli chodzi o poród na klinicznej to u mnie byo tak :
Przyjeli mnie na patologie wieczorem, mezulek siedział ze mna do 22 bo jeszcze mialam KTG, pozniej poszlam spac i jak o 4 odeszły mi wody to mąż był dopiero miedzy 6-7 bo zanim oni mnie zbadali i przeniesli na porodowke to troszke zeszło i mowili zeby po męża nie dzwonić bo nie urodze w ciagu 5 min ;) i wyszlo tak że mąż przyszedł jak zaczeły sie mega bolesne skorcze wiec na czas zeby mi pomagac i mnie wspierać.
Skoro padło pytanie o porody to ja tez mam , chodzi mi o to jak jest przy CC czyli jak to wyglada krok po kroku, czyli jest przyjecie na oddzial przebiearmy sie i co dalej? bo na sale to chyba na golaska a co z naszymi rzeczami? one czekaja na nas na sali czy mężulek chodzi z torba?jak juz jest po cc i lezymy na sali to tez na golaska? skoro nie mozemy sie ruszac to jak jest z podkladami zeby je wymieniac?
Sorki za takie pytania ale jestem ciekawa.
I na koniec tez powiem że miałam koszmarna noc, raz że cały czas biegałam na siusiu to jeszcze moja młoda była jakaś niespokojna, od 2 spała z niami a ok 3 zaczeła tak płakać ze nie mogłam jej obudzic, i skonczylo sie na tym ze ja siedziałam a ona spała mi na brzuchu, a rano dziecko obudziło sie z mega katarem;/ ehhhhh
Mikulka najlepszego , tak jak dziewczyny pisza wszystko moze sie rozkrecic ;)
Azura, gratulacje ;)
Jesli chodzi o poród na klinicznej to u mnie byo tak :
Przyjeli mnie na patologie wieczorem, mezulek siedział ze mna do 22 bo jeszcze mialam KTG, pozniej poszlam spac i jak o 4 odeszły mi wody to mąż był dopiero miedzy 6-7 bo zanim oni mnie zbadali i przeniesli na porodowke to troszke zeszło i mowili zeby po męża nie dzwonić bo nie urodze w ciagu 5 min ;) i wyszlo tak że mąż przyszedł jak zaczeły sie mega bolesne skorcze wiec na czas zeby mi pomagac i mnie wspierać.
Skoro padło pytanie o porody to ja tez mam , chodzi mi o to jak jest przy CC czyli jak to wyglada krok po kroku, czyli jest przyjecie na oddzial przebiearmy sie i co dalej? bo na sale to chyba na golaska a co z naszymi rzeczami? one czekaja na nas na sali czy mężulek chodzi z torba?jak juz jest po cc i lezymy na sali to tez na golaska? skoro nie mozemy sie ruszac to jak jest z podkladami zeby je wymieniac?
Sorki za takie pytania ale jestem ciekawa.
I na koniec tez powiem że miałam koszmarna noc, raz że cały czas biegałam na siusiu to jeszcze moja młoda była jakaś niespokojna, od 2 spała z niami a ok 3 zaczeła tak płakać ze nie mogłam jej obudzic, i skonczylo sie na tym ze ja siedziałam a ona spała mi na brzuchu, a rano dziecko obudziło sie z mega katarem;/ ehhhhh
Witam się po wizycie, na ktg brak skurczy i na razie na nic się nie zapowiada. W środę kolejny zapis i jeśli do końca tyg. sama nie urodzę to w poniedziałek do szpitala na wywołanie. Więc Mikulka jak co to czekaj z akcją na mnie, będzie nam razem raźniej na klinicznej. A mała pewnie specjalnie nie wychodzi co by rodzice mogli się jeszcze sobą nacieszyć wieczorem. Najlepszego z okazji rocznicy.
Hejka!
Azura GRATULACJE jeszcze raz :)
Mikulka wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)
Ja też się melduję dalej w dwupaku :/ zaczyna mnie to powoli dołować że nic się nie dzieje :(
W środę mam się stawić na kliniczną. Pewnie i tak mnie od razu nie przyjmą tylko zrobią ktg i puszczą do domu dlatego zastanawiam się czy już jutro nie pojechać do nich na to ktg bo ostatnie miałam w czwartek. Sama nie wiem :/ ciekawe jak tam biala_katarzynka..
Azura GRATULACJE jeszcze raz :)
Mikulka wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)
Ja też się melduję dalej w dwupaku :/ zaczyna mnie to powoli dołować że nic się nie dzieje :(
W środę mam się stawić na kliniczną. Pewnie i tak mnie od razu nie przyjmą tylko zrobią ktg i puszczą do domu dlatego zastanawiam się czy już jutro nie pojechać do nich na to ktg bo ostatnie miałam w czwartek. Sama nie wiem :/ ciekawe jak tam biala_katarzynka..
dziewczyny ktore miały lub bedą miały cc- jak to w koncu jest? dzis dostałam skierownie od gina na cc - pojechałam na kliniczną, powiedzieli, ze ok, wskazanie jest - wszystko jasne, ale na konkretny termin nie umawiają, trzeba przyjechać jak zacznie się akcja. Podobnie powiedzieli mi na Zaspie. Czy ktoraś ma inne informacje?
Podobno dziś na klinicznej na patologii mają komplet i odsyłają do innych szpitali, tak bynajmniej powiedział gin na IP, gdyby kogoś interesowało ;-)
Podobno dziś na klinicznej na patologii mają komplet i odsyłają do innych szpitali, tak bynajmniej powiedział gin na IP, gdyby kogoś interesowało ;-)
Mała zdjęcie szwów to piękna rzecz:):):):)
Irongirl...możesz spróbować zadzwonić do poradni laktacyjnej i może coś Ci doradzą...
Azura gratuluję Kubusia:)
Mikulka wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy:):)
My też dzisiaj mamy 1 rocznicę ślubu a Agatka jutro kończy miesiąc:):)
Nasz mały pulpecik przybiera i waży już 4080 :):):)dzisiaj byłam u lekarza:)wszystko jest OK:) nasza mała miała nabrzmiałe sutki, ale już przeszło:):):)miłego dnia dziewczynki idę gotować, a mała wietrzy się na balkonie:)to niesamowite na powietrzu śpi jak suseł:)
Irongirl...możesz spróbować zadzwonić do poradni laktacyjnej i może coś Ci doradzą...
Azura gratuluję Kubusia:)
Mikulka wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy:):)
My też dzisiaj mamy 1 rocznicę ślubu a Agatka jutro kończy miesiąc:):)
Nasz mały pulpecik przybiera i waży już 4080 :):):)dzisiaj byłam u lekarza:)wszystko jest OK:) nasza mała miała nabrzmiałe sutki, ale już przeszło:):):)miłego dnia dziewczynki idę gotować, a mała wietrzy się na balkonie:)to niesamowite na powietrzu śpi jak suseł:)
Fajnie, co osoba to inna informacja dot. cesarki, ale chyba jest więcej tych, że nie można się umówić na cc na Klinicznej i na Zaspie.
W wojewódzkim umawiają na konkretny termin. Atta chyba czekała na miejsce na Klinicznej na cc, dzwoniła tam i się dowiadywała czy może już przyjechać- jeśli dobrze pamiętam.
Ja dzisiaj też przespałam większość przedpołudnia i spałabym dalej ale trzeba wstać i pokrzątać się po mieszkaniu.
Właśnie zobaczyłam,że Niemcy mają trening na 18:00 a ja na 17:40 mam na Zwycięstwa lekarza, bo to ma być na Traugutta, tak?
W wojewódzkim umawiają na konkretny termin. Atta chyba czekała na miejsce na Klinicznej na cc, dzwoniła tam i się dowiadywała czy może już przyjechać- jeśli dobrze pamiętam.
Ja dzisiaj też przespałam większość przedpołudnia i spałabym dalej ale trzeba wstać i pokrzątać się po mieszkaniu.
Właśnie zobaczyłam,że Niemcy mają trening na 18:00 a ja na 17:40 mam na Zwycięstwa lekarza, bo to ma być na Traugutta, tak?
mi się wydaje, że z tą CC to jeszcze jest różnica czy jest ona z powodu matki czy dziecka i czy przykładowe rozpoczęcie akcji skurczowej niesie jakieś ryzyko - bo jeśli nie niesie uważa się, że lepiej czekać do rozpoczęcia akcji.
u ciebie może jest tak, że boją się, że jak zaczną się skurczę to coś tam może popękać, a jak masz wskazanie od ortopedy to przez moment skurczy nic się nie wydarzy.
ale to jest tylko moja dedukcja
u ciebie może jest tak, że boją się, że jak zaczną się skurczę to coś tam może popękać, a jak masz wskazanie od ortopedy to przez moment skurczy nic się nie wydarzy.
ale to jest tylko moja dedukcja
gratulki dla nowo rozpakowanych!
ja jeszcze w dwupaku jakby co :) jakoś się toczę, brzuch mam nisko od kilku tygodni - jak usiądę w rozkroku na kanapie, to brzuch jej dotyka ;) a Mauryś cały czas skacze jak szalony, podobno czasem dzieci tuż przed porodem trochę stopują, więc nasz synek chyba jeszcze nie wychodzi; jutro na ktg jadę; ogólnie się wyluzowałam, bo do wczoraj starałam się nie urodzić - był fajny firmowy piknik Męża i spędziliśmy super dzień rodzinny, potem naszej chrześniaczki 7 urodziny i odetchnęłam :)
jeny Wy nawet w weekend piszecie jak szalone! mam nowy system nadrabiania - czytam od dołu dopóki mi starczy możliwości :)
i tak będę trzy po trzy odpisywać :P
dziewczyny jakby co to mamy prawo, żeby przy każdym badaniu była z nami osoba towarzysząca, więc przy porodzie tym bardziej - ja planuję się oburzać na każde wyproszenie Męża - tym razem się nie damy ;) (wyczytałam to w Prawach Pacjenta w ramce na patologii ciąży na Klinicznej, jak się nudziłam 2 lata temu ;)
co do zaniku pokarmu to dużo sił życzę, walcz Iron...! może częściej ściągaj, dzidziuś co chwilę przecież chce czasem ssać ;)
jak to jest z tym wywoływaniem? niby do 42t.c. jest poród w terminie, a już w 41 wzywają na wywołanie... ja bym tego chciała uniknąć.
ja jeszcze w dwupaku jakby co :) jakoś się toczę, brzuch mam nisko od kilku tygodni - jak usiądę w rozkroku na kanapie, to brzuch jej dotyka ;) a Mauryś cały czas skacze jak szalony, podobno czasem dzieci tuż przed porodem trochę stopują, więc nasz synek chyba jeszcze nie wychodzi; jutro na ktg jadę; ogólnie się wyluzowałam, bo do wczoraj starałam się nie urodzić - był fajny firmowy piknik Męża i spędziliśmy super dzień rodzinny, potem naszej chrześniaczki 7 urodziny i odetchnęłam :)
jeny Wy nawet w weekend piszecie jak szalone! mam nowy system nadrabiania - czytam od dołu dopóki mi starczy możliwości :)
i tak będę trzy po trzy odpisywać :P
dziewczyny jakby co to mamy prawo, żeby przy każdym badaniu była z nami osoba towarzysząca, więc przy porodzie tym bardziej - ja planuję się oburzać na każde wyproszenie Męża - tym razem się nie damy ;) (wyczytałam to w Prawach Pacjenta w ramce na patologii ciąży na Klinicznej, jak się nudziłam 2 lata temu ;)
co do zaniku pokarmu to dużo sił życzę, walcz Iron...! może częściej ściągaj, dzidziuś co chwilę przecież chce czasem ssać ;)
jak to jest z tym wywoływaniem? niby do 42t.c. jest poród w terminie, a już w 41 wzywają na wywołanie... ja bym tego chciała uniknąć.
Co do cc, u mnie to wyglądało tak, że w rejestracji powiedziałam że mam skierowanie, kazały czekać, gdy w końcu mnie zawołali to babeczka wzięła kalendarz w rękę, spytała się który to tydzień i kiedy chciałabym rodzić, dopiero po chwili poprosiła o skierowanie na cc z opisem powodu, więc Mikulka to chyba nie o to chodzi, choć Twoja dedukcja brzmi logicznie:)
Sylpiw też najpierw próbowała na Zaspie i Klinicznej się zapisać, ale ją odesłali. W wojew.od razu zapisali, widocznie różne szpitale mają różną politykę.
Wiem, że jeśli cokolwiek zaczęło by się dziać to mam od razu do szpitala, nie ma że czekam na regularne skurcze albo że mam jeszcze chwilę po odejściu wód płodowych.
Sylpiw też najpierw próbowała na Zaspie i Klinicznej się zapisać, ale ją odesłali. W wojew.od razu zapisali, widocznie różne szpitale mają różną politykę.
Wiem, że jeśli cokolwiek zaczęło by się dziać to mam od razu do szpitala, nie ma że czekam na regularne skurcze albo że mam jeszcze chwilę po odejściu wód płodowych.
hejka
mikulka- słodkiego miłego życia ;))
pq- no co ty nie stałam w kolejce .. heheh
ale na moje nieszczęście moje kochanie pracuje przy euro
niestety qrcze po tym co usłyszałam dzisiaj u lekarki to mam mega stres
bo wiem ze on nie moze wszystkiego rzucić tak po prostu w czasie tego piep... euro ...
juz sie do niego śmiałam że nocy odbierze smsa ode mnie ze o 19 urodzila mu sie córka ;)) chociaż oczywiście do śmiechu mi nei jest ... najważniejsze to nie urodzic w dni meczowe i na otwarciu fanzony .... jaaaaa żeby jeszcze dzidzia chciała ten harmonogram zaakceptować ...
na trening dzisiaj nie ide .. niestety...a tak chciałam ...
dostałam zakaz właściwie wszystkiego po tym jak lekarka w czasie badania stwierdziła... o czuje główkę .. o nie ma pani szyjki ...
a ja tylko coraz mocniej zaciskalam rece na tym oparciu od fotela ...
do tego mam mega wysokie ciśnienie i białkow moczu na granicy ... ehhhh
mam jeszcze 2 tygodnie wytrzymać... chociaż wizyta za tydzień - o ile pani do tego czasu nie urodzi .... - jaaaaa
teraz to ja mam dopiero stracha wam powiem .....
do tego okazało sie ze na sam koniec nabawiłam sie jakiejś grzybicy i dostałam uderzeniowe leki dowcipne zeby w ciągu kilku dni sie tego pozbyc ....
mikulka- słodkiego miłego życia ;))
pq- no co ty nie stałam w kolejce .. heheh
ale na moje nieszczęście moje kochanie pracuje przy euro
niestety qrcze po tym co usłyszałam dzisiaj u lekarki to mam mega stres
bo wiem ze on nie moze wszystkiego rzucić tak po prostu w czasie tego piep... euro ...
juz sie do niego śmiałam że nocy odbierze smsa ode mnie ze o 19 urodzila mu sie córka ;)) chociaż oczywiście do śmiechu mi nei jest ... najważniejsze to nie urodzic w dni meczowe i na otwarciu fanzony .... jaaaaa żeby jeszcze dzidzia chciała ten harmonogram zaakceptować ...
na trening dzisiaj nie ide .. niestety...a tak chciałam ...
dostałam zakaz właściwie wszystkiego po tym jak lekarka w czasie badania stwierdziła... o czuje główkę .. o nie ma pani szyjki ...
a ja tylko coraz mocniej zaciskalam rece na tym oparciu od fotela ...
do tego mam mega wysokie ciśnienie i białkow moczu na granicy ... ehhhh
mam jeszcze 2 tygodnie wytrzymać... chociaż wizyta za tydzień - o ile pani do tego czasu nie urodzi .... - jaaaaa
teraz to ja mam dopiero stracha wam powiem .....
do tego okazało sie ze na sam koniec nabawiłam sie jakiejś grzybicy i dostałam uderzeniowe leki dowcipne zeby w ciągu kilku dni sie tego pozbyc ....
ahahhah cisnienie miałam 158/95
a leukocytów nie pamiętam - ale byłam dokładnie w granice - kwitek zostawiłam u lekarza standartowo ... zawsze coś tam zostawiam ... ostatnio zwolnienie .. tym razem wyniki ;)))
nooo niech siedzi niech siedzi .. do dnia ojca ;)
ja sie w kolejke nie wpycham
do dnia ojca chetnie posiedze w dwupaku ;))
a leukocytów nie pamiętam - ale byłam dokładnie w granice - kwitek zostawiłam u lekarza standartowo ... zawsze coś tam zostawiam ... ostatnio zwolnienie .. tym razem wyniki ;)))
nooo niech siedzi niech siedzi .. do dnia ojca ;)
ja sie w kolejke nie wpycham
do dnia ojca chetnie posiedze w dwupaku ;))
I juz po lekarzu, w karte ciazy wpisane zeby rodzic przez cc, zaswiadczenie od ortopedy ze mam rwe wiec jest spoko ;) dzis podjade jeszcze na kliniczna i zobacze co powiedza, ale moj gin i ortopeda powiedzieli ze jak cos to mam robic dym, tym bardziej ze jak rodziłam Bianke to straciłam przytomnosc i byly problemy.
hehehe...ale wy juz tresujecie swoje dzieciaczki :P
Zapisałam małą do przychodni, do Baltimedu na górnej... wizyte poszpitalną mamy za tydzien we wtorek ;) a patronażową za tydzien w piątek... :)
Kurde, mam wrazenie, ze nie umiem dobrze doczyscic tego pępka małej... tzn połozne w szpitalu tak mocno go wciskały, naciskały... ja tak nie umiem... bo młoda ma juz 2 tyg a u nas ciągle jest kikut... :/
No i na cipce i jednym udzie wyskoczyły jej takie tycie kropeczki, 4 tu i chyba 3 tu... nie wiem czy to moze byc odparzenie ? uczulenie raczej bym wykluczyła...
Zapisałam małą do przychodni, do Baltimedu na górnej... wizyte poszpitalną mamy za tydzien we wtorek ;) a patronażową za tydzien w piątek... :)
Kurde, mam wrazenie, ze nie umiem dobrze doczyscic tego pępka małej... tzn połozne w szpitalu tak mocno go wciskały, naciskały... ja tak nie umiem... bo młoda ma juz 2 tyg a u nas ciągle jest kikut... :/
No i na cipce i jednym udzie wyskoczyły jej takie tycie kropeczki, 4 tu i chyba 3 tu... nie wiem czy to moze byc odparzenie ? uczulenie raczej bym wykluczyła...
martuchowata ty dalej w 2paku?? skoro tak boli to może to już?? chociaż tak jak mówię że jak nie jesteś pewna to znaczy że to jeszcze nie to:-) poczekaj aż zaczniesz chodzić po ścianach:-)
dawno mnie nie było i widze że sporo juz rozpakowanych dziewczyn:-)
komus z listy jednak nie podrodze by sie zameldować majówki chyba 3 dalej wiszą:-)
dawno mnie nie było i widze że sporo juz rozpakowanych dziewczyn:-)
komus z listy jednak nie podrodze by sie zameldować majówki chyba 3 dalej wiszą:-)
irongirl:
ściągaj dużo częściej - co półtorej godziny w dzień, a w nocy max co 3 h - jak się uda to częściej jeszcze
- i pij tak dużo jak tylko jesteś w stanie, nie tylko herbatek laktacyjnych ale i wody
Próbowałaś już system 9-6-3 przy karmieniu? Tzn 9 minut odciągasz laktatorem z jednej piersi, potem 9 minut z drugiej, następnie z jednej i drugiej po 6,a potem 3 minuty. No i niestety aby rozwinąć laktację, szczególnie gdy używa się laktatora potrzebne jest częstsze ściąganie niż co 3h, tak piersi są troszkę inaczej pobudzane i szczególnie na początku trzeba częściej.
ściągaj dużo częściej - co półtorej godziny w dzień, a w nocy max co 3 h - jak się uda to częściej jeszcze
- i pij tak dużo jak tylko jesteś w stanie, nie tylko herbatek laktacyjnych ale i wody
Próbowałaś już system 9-6-3 przy karmieniu? Tzn 9 minut odciągasz laktatorem z jednej piersi, potem 9 minut z drugiej, następnie z jednej i drugiej po 6,a potem 3 minuty. No i niestety aby rozwinąć laktację, szczególnie gdy używa się laktatora potrzebne jest częstsze ściąganie niż co 3h, tak piersi są troszkę inaczej pobudzane i szczególnie na początku trzeba częściej.
cierpliwości martuchowata już niedługo:-)
to jak widze twoje drugie dzieciątko więc nie zazdroszczę ci bóli obkurczającej się macicy!!! ja myślałam że to powikłania bo strasznie bolało przy karmieniu szczególnie, a w pierwszej ciąży nic mnie nie bolało, ale okazało się że przy drugim dziecku to standard!!! Przypominają bóle porodowe więc jak już zaczniesz je mieć to nastaw się że po porodzie jakieś 2,3dni będą jeszcze trwały. Można tylko paracetamol, ale nie pomaga. Trzeba przejść przez to i tyle.
to jak widze twoje drugie dzieciątko więc nie zazdroszczę ci bóli obkurczającej się macicy!!! ja myślałam że to powikłania bo strasznie bolało przy karmieniu szczególnie, a w pierwszej ciąży nic mnie nie bolało, ale okazało się że przy drugim dziecku to standard!!! Przypominają bóle porodowe więc jak już zaczniesz je mieć to nastaw się że po porodzie jakieś 2,3dni będą jeszcze trwały. Można tylko paracetamol, ale nie pomaga. Trzeba przejść przez to i tyle.
Witam dziewczyny.
Azura- moje gratulacje! Czekamy na relację :)
Mikulka -najlepszego z okazji rocznicy :)
Sylwiaagnieszka - trzymaj się, mam nadzieję, że zbiją Ci to ciśnienie i będziesz mogła spokojnie doczekać w domku do terminu cc
Jak ten czas leci, już czerwcówki rodzą, ani się obejrzę, a przyjdzie kolej i na lipcóweczki :)
Ja przez ostatnich kilka dni chodzę ciągle jakaś mega zmęczona, dzisiaj znowu noc nie przespana.... ta pogoda mogłaby być jednak lepsza, chociaż w upały też nie było najlepiej :)
Azura- moje gratulacje! Czekamy na relację :)
Mikulka -najlepszego z okazji rocznicy :)
Sylwiaagnieszka - trzymaj się, mam nadzieję, że zbiją Ci to ciśnienie i będziesz mogła spokojnie doczekać w domku do terminu cc
Jak ten czas leci, już czerwcówki rodzą, ani się obejrzę, a przyjdzie kolej i na lipcóweczki :)
Ja przez ostatnich kilka dni chodzę ciągle jakaś mega zmęczona, dzisiaj znowu noc nie przespana.... ta pogoda mogłaby być jednak lepsza, chociaż w upały też nie było najlepiej :)
cześć Mamuśki,
relacja z mojego Wielkiego Dnia a właściwie kilku dni;-)
W piątek 25.05 zaczęły mi się nieregularne skurcze takie jak na miesiączkę, wieczorem przybrały na sile a w nocny były już regularne co 7-5 minut, brałam nospe i kąpiele ale nie przechodziły, przeleżałam z nimi tak do rana w sobotę, obudziłam męża i pojechaliśmy na IP na Kliniczną. Tam mnie zbadali, lekarka stwierdziła rozwarcie na 2 palce i szyjkę zgładzoną, a ponieważ był to przełom 36/37 tc postanowiono jeszcze spróbować rozgonić skurcze, tak żebym parę dni jeszcze pobyła w dwupaku do 37 tc. Jak to lekarze stwierdzili każdy dzień więcej będzie dobry. Zabrali mnie na salę porodową tam podpięli pod ktg, dostałam zastrzyk rozkurczowy i leżałam sobie kilka godzin, w tym czasie skurcze ustały. Przeniesiono mnie na patologie gdzie bez skurczy leżałam do poniedziałku 28.05. W poniedziałek po badaniu mnie wypisano (lekarka stwierdziła, ze mogę urodzić za dzień, dwa, tydzień albo i jeszcze później więc nie ma sensu mnie trzymać) dojechaliśmy do domku, trochę się ogarnęłam a już o 18-19:00 skurcze zaczęły wracać, synkowi ewidentnie się spieszyło:-) Akcja się rozkręcała na dobre więc tak po północy pojechaliśmy znowu na IP, położyli mnie na patologii bo skurcze były jeszcze nieregularne, całą noc akcja się rozkręcała. Rano na badaniu stwierdzono rozwarcie na 2,5 -3 palce, (czop odszedł już wcześniej) szyjka już miękka na maxa więc przeniesiono mnie na porodówkę ale taką "zastępczą" na oddziale izolacyjnym, bo nie było w tym czasie miejsc na głównej - jakiś wysyp rodzących był:-). Tam oczywiście jak na złość wszystko zaczęło uspokajać co mnie już lekko wkurzyło bo byłam już zmęczona i niewyspana a zresztą ile można rodzić:-P zaczęłam skakać na piłce, dużo chodzić, kucać i tym sposobem uzyskałam po ok 2 godz. regularne skurcze co 5 minut, rozwarcie było już na 4 palce, wtedy przebito mi pęcherz płodowy i przewieziono na główną salę porodową, gdzie opiekowała się mną cudowna położna pani Danusia. Potem to już lawina, mocne skurcze co 3-2 minuty, za chwilę skurcze parte, które były mega bolesne jak dla mnie ale całe szczęście nie trwało to długo i synuś pojawił się na świecie. Potem szycie, sala adaptacyjna i sala poporodowa. Mąż był cały czas przy mnie i super się sprawdził. Położna pani Danusia była rewelacyjna, super miłe i fajne były też studentki, zagadywały, już po porodzie przynosiły herbatę jedzenie, lekarze też ok zresztą cała obsada, która się mną opiekowała przez te kilka dni ekstra!
Gratulacje dla świeżo rozpakowanych i trzymam kciuki za rodzące:-)
relacja z mojego Wielkiego Dnia a właściwie kilku dni;-)
W piątek 25.05 zaczęły mi się nieregularne skurcze takie jak na miesiączkę, wieczorem przybrały na sile a w nocny były już regularne co 7-5 minut, brałam nospe i kąpiele ale nie przechodziły, przeleżałam z nimi tak do rana w sobotę, obudziłam męża i pojechaliśmy na IP na Kliniczną. Tam mnie zbadali, lekarka stwierdziła rozwarcie na 2 palce i szyjkę zgładzoną, a ponieważ był to przełom 36/37 tc postanowiono jeszcze spróbować rozgonić skurcze, tak żebym parę dni jeszcze pobyła w dwupaku do 37 tc. Jak to lekarze stwierdzili każdy dzień więcej będzie dobry. Zabrali mnie na salę porodową tam podpięli pod ktg, dostałam zastrzyk rozkurczowy i leżałam sobie kilka godzin, w tym czasie skurcze ustały. Przeniesiono mnie na patologie gdzie bez skurczy leżałam do poniedziałku 28.05. W poniedziałek po badaniu mnie wypisano (lekarka stwierdziła, ze mogę urodzić za dzień, dwa, tydzień albo i jeszcze później więc nie ma sensu mnie trzymać) dojechaliśmy do domku, trochę się ogarnęłam a już o 18-19:00 skurcze zaczęły wracać, synkowi ewidentnie się spieszyło:-) Akcja się rozkręcała na dobre więc tak po północy pojechaliśmy znowu na IP, położyli mnie na patologii bo skurcze były jeszcze nieregularne, całą noc akcja się rozkręcała. Rano na badaniu stwierdzono rozwarcie na 2,5 -3 palce, (czop odszedł już wcześniej) szyjka już miękka na maxa więc przeniesiono mnie na porodówkę ale taką "zastępczą" na oddziale izolacyjnym, bo nie było w tym czasie miejsc na głównej - jakiś wysyp rodzących był:-). Tam oczywiście jak na złość wszystko zaczęło uspokajać co mnie już lekko wkurzyło bo byłam już zmęczona i niewyspana a zresztą ile można rodzić:-P zaczęłam skakać na piłce, dużo chodzić, kucać i tym sposobem uzyskałam po ok 2 godz. regularne skurcze co 5 minut, rozwarcie było już na 4 palce, wtedy przebito mi pęcherz płodowy i przewieziono na główną salę porodową, gdzie opiekowała się mną cudowna położna pani Danusia. Potem to już lawina, mocne skurcze co 3-2 minuty, za chwilę skurcze parte, które były mega bolesne jak dla mnie ale całe szczęście nie trwało to długo i synuś pojawił się na świecie. Potem szycie, sala adaptacyjna i sala poporodowa. Mąż był cały czas przy mnie i super się sprawdził. Położna pani Danusia była rewelacyjna, super miłe i fajne były też studentki, zagadywały, już po porodzie przynosiły herbatę jedzenie, lekarze też ok zresztą cała obsada, która się mną opiekowała przez te kilka dni ekstra!
Gratulacje dla świeżo rozpakowanych i trzymam kciuki za rodzące:-)
Masia pewnie mijałyśmy się na korytarzu na patologii albo nawet leżałyśmy w tym samym czasie podpięte pod ktg na tej salce przy dyżurce:-)
Mnie tam najbardziej rozwalało to nocne sprawdzanie tętna dziecka, co człowiek przysną to położna już przy tobie:-))))
Mój słodziak cały czas w inkubatorze, wczoraj się opalał na solarce, ale całe szczęście żółtaczka się nie rozwija, więc dzisiaj już się nie opala. Podają mu jeszcze antybiotyk na infekcję, do końca tygodnia jak nic synusia przetrzymają. No nic całe szczęście ma dobrą opiekę.
Ja się jakoś regeneruję, jutro zdjęcie szwów (przyjedzie do mnie położna) ale nie powiem rana od nacięcia boli cały czas, a ja myślałam że po tych paru dniach to już będzie luz i w samochód sama wsiądę a tu lipa jeszcze...
Mnie tam najbardziej rozwalało to nocne sprawdzanie tętna dziecka, co człowiek przysną to położna już przy tobie:-))))
Mój słodziak cały czas w inkubatorze, wczoraj się opalał na solarce, ale całe szczęście żółtaczka się nie rozwija, więc dzisiaj już się nie opala. Podają mu jeszcze antybiotyk na infekcję, do końca tygodnia jak nic synusia przetrzymają. No nic całe szczęście ma dobrą opiekę.
Ja się jakoś regeneruję, jutro zdjęcie szwów (przyjedzie do mnie położna) ale nie powiem rana od nacięcia boli cały czas, a ja myślałam że po tych paru dniach to już będzie luz i w samochód sama wsiądę a tu lipa jeszcze...
pq- ja to imie dostałam od taty kibica - mam imie jak jego ulubiony klub sportowy - zonk
więc się śmiałam żbey podtrzymać rodzinną tradycję dać młodej na imie Lechia hehehehehehehe na szczęście lech nie ma odpowiednika żeńskiego hehehehheh
ja tam osobiście piłkę średnio wolę kosza- ale ostatnio coś moi faworyci cieniują ... może dlatego że mnie już moje kochanie nie puściło w sobotę na mecz to nie miał kto kibicowac heheheh
więc się śmiałam żbey podtrzymać rodzinną tradycję dać młodej na imie Lechia hehehehehehehe na szczęście lech nie ma odpowiednika żeńskiego hehehehheh
ja tam osobiście piłkę średnio wolę kosza- ale ostatnio coś moi faworyci cieniują ... może dlatego że mnie już moje kochanie nie puściło w sobotę na mecz to nie miał kto kibicowac heheheh
ooo jaremka- to ty urodziłaś tak jak ja teraz jestem .... się właśnie zastanawiałam jak to jest ... dzidzia w inkubatorze zostaje bez względu na wagę i stan??? a mama do domku?? jak to jest ...
ja dzisiaj zaczęłam 36 tc. ..... żeby jeszcze tydzień choc wytrzymać ....
póki co załatwiłam sobie u koleżanki opiekę nad matyśką ;) jeden kamyk mniej na serduszku ;)
ja dzisiaj zaczęłam 36 tc. ..... żeby jeszcze tydzień choc wytrzymać ....
póki co załatwiłam sobie u koleżanki opiekę nad matyśką ;) jeden kamyk mniej na serduszku ;)
Otoz melduje sie, ze pisze z patologii na Klinicznej. Do momentu przyjecia na oddzial liczylam na to, ze jednak mnie nie przyjma ;) Poki co zle nie jest, bo nie mecza mnie badaniami, ale pewnie jutro na obchodzie sie dowiem co ze mna i wtedy zacznie sie sajgon. A tego boje sie najbardziej. Patologia wcale taka zapchana nie jest, wiec jak cos to zapraszam ;)
PS. Zalozcie nowy watek, bo ten dlugo sie otwiera :)
PS. Zalozcie nowy watek, bo ten dlugo sie otwiera :)
no to ja już też po lekarzu, Młoda się dzisaj nie urodzi :(
kiedy sę urodzi to nikt nie wie, wizytę mam na 19 czerwca ale już nei w gabinecie tylko mam podejść do szpitala, aczkolwiek już nie sądzi abym podeszła :)
no ale lipa z prezentu na rocznicę więc poszliśmy na kolację....
ehhhh
idę chyba spać
kiedy sę urodzi to nikt nie wie, wizytę mam na 19 czerwca ale już nei w gabinecie tylko mam podejść do szpitala, aczkolwiek już nie sądzi abym podeszła :)
no ale lipa z prezentu na rocznicę więc poszliśmy na kolację....
ehhhh
idę chyba spać
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowo-lipcowe-2012-41-t386842,1,16.html
zapraszam do nowego wątku
zapraszam do nowego wątku
i jeszcze jedno,
podpytałam lekarza o liście malin i olej z wiesiołka,
nie powinno się go pić przed porodem ponieważ można dostać krwotoku....
Jonka, ja mam za dużą krzepliwość krwi (nie wiem czy to miała twoja gin na myśli mówiąc gęstość) ale w normie więc też mam więcej pić,
miałaś to z jakiś badań?
podpytałam lekarza o liście malin i olej z wiesiołka,
nie powinno się go pić przed porodem ponieważ można dostać krwotoku....
Jonka, ja mam za dużą krzepliwość krwi (nie wiem czy to miała twoja gin na myśli mówiąc gęstość) ale w normie więc też mam więcej pić,
miałaś to z jakiś badań?
ooolll to jest z tym inkubatorem, że jak się urodzi przedwcześnie do 37 tc to zwykle profilaktycznie dzidziuś trafia do inkubatora na dobę albo dwie żeby się szybciej zaadoptował nawet jak ma wagę w normie. W takiej sytuacji dziecko wypisują wraz z mamą na trzecią dobę.
Jeżeli waga urodzeniowa jest za niska to trzymają aż dojdzie do prawidłowej, chyba powyżej 2500 ale nie jestem pewna.
W moim przypadku pobyt synusia się przedłuża bo ma infekcję, którą leczą antybiotykami i problemy z brzuszkiem/trawieniem no i ta żółtaczka, ale to akurat najmniejszy problem. W takich sytuacjach wiadomo trzymają dzidziusia aż do wyleczenia, a mama jest zwykle wypisywana wcześniej albo trafia na oddział przedłużonego pobytu.
Jeżeli waga urodzeniowa jest za niska to trzymają aż dojdzie do prawidłowej, chyba powyżej 2500 ale nie jestem pewna.
W moim przypadku pobyt synusia się przedłuża bo ma infekcję, którą leczą antybiotykami i problemy z brzuszkiem/trawieniem no i ta żółtaczka, ale to akurat najmniejszy problem. W takich sytuacjach wiadomo trzymają dzidziusia aż do wyleczenia, a mama jest zwykle wypisywana wcześniej albo trafia na oddział przedłużonego pobytu.







