Widok
Cześć ciężarówki:) Właśnie zaczynam przerwę świąteczną więc dopisuje mi humor.. Jutro tylko na konferencję, a potem już święta, święta... Cały tydzień laby:)
Ja też nie zrobiłam inwazyjnych badań.. Badanie przezierności wyszło dobrze, więc nawet nie robiłam wszystkich z palety testów nieinwazyjnych (są jeszcze testy krwi, bada się jakieś czynniki, które też świadczą o wadach genetycznych). Poza tym ktoś dobrze zadał pytanie: czy gdyby wyszło że coś nie gra, usunęłabym dziecko? Jeśli nie, to po co się stresować. Ponadto nie wiem czy te badania inwazyjne zawsze dają stuprocentowy wynik. One chyba tylko mówią o prawdopodobieństwie wady u dziecka. Co zrobię jeśli będzie np. 60% prawdopodobieństwa, a co jesli 20% albo 70%?
Dziewczyny, wchodzę w drugi trymestr i już zaczynają mnie boleć kości (!!!) Czyżby relaksyna już zaczęła swoje działanie?? Boli mnie kość ogonowa i krzyż (zwłaszcza wieczorem) ale też kości w kroczu.. Taki ból jakby mi gwoździe w kość wbijali... Nagłe, gorące, ale krótkie kłucie.. A może to ja jestem zbyt wrażliwa na ból i sobie "dodaję".. W każdym razie już się boję co to będzie gdy dzidziuś urośnie i zacznie rzeczywiście obciążać kregosłup i kości miednicy..
Ja też nie zrobiłam inwazyjnych badań.. Badanie przezierności wyszło dobrze, więc nawet nie robiłam wszystkich z palety testów nieinwazyjnych (są jeszcze testy krwi, bada się jakieś czynniki, które też świadczą o wadach genetycznych). Poza tym ktoś dobrze zadał pytanie: czy gdyby wyszło że coś nie gra, usunęłabym dziecko? Jeśli nie, to po co się stresować. Ponadto nie wiem czy te badania inwazyjne zawsze dają stuprocentowy wynik. One chyba tylko mówią o prawdopodobieństwie wady u dziecka. Co zrobię jeśli będzie np. 60% prawdopodobieństwa, a co jesli 20% albo 70%?
Dziewczyny, wchodzę w drugi trymestr i już zaczynają mnie boleć kości (!!!) Czyżby relaksyna już zaczęła swoje działanie?? Boli mnie kość ogonowa i krzyż (zwłaszcza wieczorem) ale też kości w kroczu.. Taki ból jakby mi gwoździe w kość wbijali... Nagłe, gorące, ale krótkie kłucie.. A może to ja jestem zbyt wrażliwa na ból i sobie "dodaję".. W każdym razie już się boję co to będzie gdy dzidziuś urośnie i zacznie rzeczywiście obciążać kregosłup i kości miednicy..
witam w nowym wątku :)
teraz pewnie więcej mamusiek dołączy.
madzia77 założyłaś pierwszy wątek i przestałaś pisać, co u Ciebie? Jak dzidzia?
Mi się te tygodnie dłużą, niby to 15 tydzień ale ... jakoś wolno leci. Brzuszka w ogóle nie widać, może wieczorem coś lekko wystaje a w ciągu dnia nic. Ogólnie nie spieszy mi się do niego bo w 1 ciąży nasłuchałam się wielu przykrych słów a teraz pewnie będzie jeszcze gorzej.
Już niedługo poczuję pewnie ruchy mojej fasolki.
Piszcie co u Was, jak się czujecie :)
teraz pewnie więcej mamusiek dołączy.
madzia77 założyłaś pierwszy wątek i przestałaś pisać, co u Ciebie? Jak dzidzia?
Mi się te tygodnie dłużą, niby to 15 tydzień ale ... jakoś wolno leci. Brzuszka w ogóle nie widać, może wieczorem coś lekko wystaje a w ciągu dnia nic. Ogólnie nie spieszy mi się do niego bo w 1 ciąży nasłuchałam się wielu przykrych słów a teraz pewnie będzie jeszcze gorzej.
Już niedługo poczuję pewnie ruchy mojej fasolki.
Piszcie co u Was, jak się czujecie :)
Kurczę fajnie masz 15 tydzień, już te najbardziej niebezpieczne tygodnie za Tobą, a ja codziennie się modlę, żeby tylko wszystko było ok...
Dzisiaj miałam straszny sen - przyśniło mi się że krwawiłam i to jeszcze w dzień naszego ślubu :(
A tak to ja czuję się dobrze, poza mdłościami wieczorami i bólami brzucha, ale nie jakimiś dokuczliwymi. Mam wrażenie że ja zawsze wszystko silniej odczuwałam i tak sobie te bóle tłumaczę... Zresztą ja nawet byłam w stanie stwierdzić owulacje kiedy mam :)
Kupiłam sobie książkę "w oczekiwaniu na dziecko" i podczytuje ją powoli. Powiem Wam, że naprawdę rozwiewa wiele wątpliwości i bardzo polecam :)))
Dzisiaj miałam straszny sen - przyśniło mi się że krwawiłam i to jeszcze w dzień naszego ślubu :(
A tak to ja czuję się dobrze, poza mdłościami wieczorami i bólami brzucha, ale nie jakimiś dokuczliwymi. Mam wrażenie że ja zawsze wszystko silniej odczuwałam i tak sobie te bóle tłumaczę... Zresztą ja nawet byłam w stanie stwierdzić owulacje kiedy mam :)
Kupiłam sobie książkę "w oczekiwaniu na dziecko" i podczytuje ją powoli. Powiem Wam, że naprawdę rozwiewa wiele wątpliwości i bardzo polecam :)))
Witam w nowym wątku!
Ja też miałam straconą ciążę, więc mega się boję, ale staram się myśleć pozytywnie. Mi leci z obliczeń lekarza 11 tydzień a z moich to chyba 9-ty wiec nie wiem kiedy będę mieć dokł. ten najgorszy trymestr za sobą, jak to liczyć, wg moich czy wg obliczeń lekarza koniec 12-ego tygodnia?
Też się zastanawiam nad książka, podobno "Ciężarówka przez 9 miesięcy" jest ciekawie opisana.
Mi już mdłości minęły, czasami brzuch pobolewa, ale nie mocno.
Nabrałam apetytu na słodycze, na które w ogóle nie miałam ochoty na początku ciąży. Apetyt mi się podwoił, co 3 godziny muszę coś zjeść. Już jestem ponad 3 na plusie i widać już ciążę, szczególnie po jedzeniu ;) a do puszystych osób nie należę, wręcz przeciwnie.
Ja też miałam straconą ciążę, więc mega się boję, ale staram się myśleć pozytywnie. Mi leci z obliczeń lekarza 11 tydzień a z moich to chyba 9-ty wiec nie wiem kiedy będę mieć dokł. ten najgorszy trymestr za sobą, jak to liczyć, wg moich czy wg obliczeń lekarza koniec 12-ego tygodnia?
Też się zastanawiam nad książka, podobno "Ciężarówka przez 9 miesięcy" jest ciekawie opisana.
Mi już mdłości minęły, czasami brzuch pobolewa, ale nie mocno.
Nabrałam apetytu na słodycze, na które w ogóle nie miałam ochoty na początku ciąży. Apetyt mi się podwoił, co 3 godziny muszę coś zjeść. Już jestem ponad 3 na plusie i widać już ciążę, szczególnie po jedzeniu ;) a do puszystych osób nie należę, wręcz przeciwnie.
Jejku nie wiedziałam że kilak z Was miało wcześniej straconą ciąże, moja dopiero pierwsza i staram się dbać o siebie ale nigdy nie wiadomo co mi jest dane przez los. Ja moja datę liczę wg USG z tego względu że według miesiączki to był by już 12 tydzień co jest nie wykonalne, po prostu owulacja była później wyjątkowo. I takiego terminu będę się trzymać. Dziewczyny 3majcie się u mnie się okaże zawsze należałam do puszystych ale od ostatniego ważenia co prawda dość dawno to teraz mam 3,5kg więcej ale nie wiem z jakiego to powodu. czy przytyłam czy to już ciążowe przytycie. :) A teraz idę się w końcu położyć mimo tej ładnej pogody bo zasypiam na stojąco po pracy.
Cześć mamuśki! Długo nie pisałam. Widzę, że u niektórych z was widać już ciążę, u innych bardziej "zaawansowanych" jeszcze nie. U każdej inaczej:) Ja nie wiem ile przytyłam, ale zdecydowanie powiększył mi się brzuch. Spodnie zrobiły się ciasne. Dziś nawet chciałam odpiąć guzik w spodniach aby sobie trochę ulżyć i wtedy okazało się, że już jest odpięty :P Niedługo będę musiała pomysleć o jakichś ciążowych strojach, no i większym biustonoszu! Nadal czasami zdarzają mi się mdłości lub kwaśny smak w ustach, ale na ogół czuję się dobrze. No może trochę szybciej się męczę- wszędzie przysiadam, wolniej chodzę. Moje przeziębienie też powoli ma się ku końcowi:)
kwaśny smak w buzi ... to jedyne moje utrapienie ciążowe ale już mnie wnerwia. Od kilku tygodni mam ten posmak i pomagają mi tylko miętowe cukierki.
Ja jestem 1kg na minusie ... 3 tygodnie temu ważyłam 48 a wczoraj 47kg. A jem dość sporo. Jeszcze zdążę pewnie przytyć :)
A macie uczucie, że nagle przyspiesza wam serce ? Ja mam co jakiś czas i wtedy muszę zawsze usiąść. W 1 ciąży wrobiłam nawet kTg bo bałam się, że coś ze mną nie tak a to ponoć normalne:P krew szybciej zaczyna płynąć:)
Ja jestem 1kg na minusie ... 3 tygodnie temu ważyłam 48 a wczoraj 47kg. A jem dość sporo. Jeszcze zdążę pewnie przytyć :)
A macie uczucie, że nagle przyspiesza wam serce ? Ja mam co jakiś czas i wtedy muszę zawsze usiąść. W 1 ciąży wrobiłam nawet kTg bo bałam się, że coś ze mną nie tak a to ponoć normalne:P krew szybciej zaczyna płynąć:)
Witam wszystkie Mamuśki w nowym rozszerzonym wątku :)))
Liczycie od pierwszego dnia ostatniego okresu, tak również liczy ginekolog.
A przykładowo jak macie 8 tydzień i 2 dzień to już jesteście w 9 tygodniu :)
Kurde Malutka Ty jesteś w 15 tygodniu, ja w 13 tygodniu i niby mamy 3 dni różnicy w terminie porodu październikowego... heh Ja tego nie ogarniam jak słowo daję :)))
Liczycie od pierwszego dnia ostatniego okresu, tak również liczy ginekolog.
A przykładowo jak macie 8 tydzień i 2 dzień to już jesteście w 9 tygodniu :)
Kurde Malutka Ty jesteś w 15 tygodniu, ja w 13 tygodniu i niby mamy 3 dni różnicy w terminie porodu październikowego... heh Ja tego nie ogarniam jak słowo daję :)))
Ivvvka, ja stosowałam na przeziębienie głównie naturalne metody- herbata z cytryną i miodem, sok z czarnej porzeczki, sok grejfrutowy... Kupiłam sobie Prenatal Grip care - kapsułki na bazie czosnku, cebuli i ekstraktu z aronii. Przez kilka dni piłam też syrop Prenalen. Do tego rutinacea, vitaral... Krople do nosa i tabletki na gardło (np. Tymianek i podbiał) też można stosować bo one działają miejscowo. Tak mi powiedziała lekarka.
No ale i tak chorowałam dwa tygodnie.. A najgorsze że zaraziłam 8tygodniowe dziecko, które wylądowało w szpitalu z zapaleniem oskrzeli.. Nie ma to jak przywlec coś ze szkoły :/
No ale i tak chorowałam dwa tygodnie.. A najgorsze że zaraziłam 8tygodniowe dziecko, które wylądowało w szpitalu z zapaleniem oskrzeli.. Nie ma to jak przywlec coś ze szkoły :/
dlatego ja się cieszę, że już nie pracuję bo tam łatwo było o przeziębienie (masa ludzi i przeciąg :/)... ja piję dużo herbaty, wczoraj skusiłam się na mleko z miodem i czosnkiem (bleeee....) i dzisiaj już jakby lepiej :)
a co do kropelek to jest na nich napisane że nie sa przeznaczone dla kobiet w ciąży, nawet na sztyfcie eukaliptusowym jest taka informacja :( jakoś to wytrzymam, oby tylko się nie pogarszało :)
ogólnie to ja jestem za Wami zawsze do tyłu i do mnie non stop wracają wieczorne mdłości i czasem wizyta w kibelku :(
a co do kropelek to jest na nich napisane że nie sa przeznaczone dla kobiet w ciąży, nawet na sztyfcie eukaliptusowym jest taka informacja :( jakoś to wytrzymam, oby tylko się nie pogarszało :)
ogólnie to ja jestem za Wami zawsze do tyłu i do mnie non stop wracają wieczorne mdłości i czasem wizyta w kibelku :(
Czesc dziewczyny! Jak samopoczucie?? Pogoda jest tak cudna, że trudno usiedzieć w domu, ale ja po chorobie wreszcie zabieram się za wiosenne porządki. Zwłaszcza że niedługo czeka mnie inspekcja - mama przyjeżdża :D Zamierzam dziś pochować wszystkie zimowe kurtki i grube swetrzyska... W środę robiłam z dzieciakami Marzannę więc mam nadzieję, że zima już nie wróci.. A co Wy porabiacie?
Witaj speedforyou!
Mamy ten sam termin:) Pozwoliłam sobie dodać Cię do listy... Może chciałabyś powiedziec cuś o sobie, byłoby nam miło..
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
28.10 Ivvvka
Witaj speedforyou!
Mamy ten sam termin:) Pozwoliłam sobie dodać Cię do listy... Może chciałabyś powiedziec cuś o sobie, byłoby nam miło..
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
28.10 Ivvvka
Cześć dziewczyny!
Jak u Was wygląda sprawa z dietą ciążową?Stosujecie? tzn. odpowiednio skomponowane posiłki, zero kawy, słodyczy, dużo wody, ryby, warzywa, owoce itp. Ja szczerze mówiąc ostatnio nie mam ochoty na konkretne rzeczy, jem aby nie być głodna, nic mi nie smakuje, nie mam jakby smaku, nie mam zachcianek ciążowych.
Brakuje mi już pomysłów co mogłabym ugotować, bo mam wrażenie że ostatnio to jadłam.
Macie jakieś fajne przepisy? Podzielcie się..
Ja na śniadanie najczęściej jem płatki z mlekiem, potem banana, a na drugie śniadanie kanapkę. Na obiad to zazwyczaj mięso, np. kurczak plus warzywka plus ryż. Nie liczę ile w międzyczasie zjadam owoców, bo jako jedyne nigdy mi się nie znudziły. Kolacja: kanapki z jakiem, wędliną, serem, sałatą, pomidorami itp.
Zauważyłam że zaczyna mnie ciągnąć w kierunku słodyczy i skuszę się na jakiś mały kawałek czekolady. Lodów nie umiem sobie odmówić, a niestety ukochaną kawę musiałam odstawić, czasem raz na 2-3 tyg. wypiję małą filiżankę.
Jak wygląda to u Was?
Pozdrawiam popołudniowo :)
Jak u Was wygląda sprawa z dietą ciążową?Stosujecie? tzn. odpowiednio skomponowane posiłki, zero kawy, słodyczy, dużo wody, ryby, warzywa, owoce itp. Ja szczerze mówiąc ostatnio nie mam ochoty na konkretne rzeczy, jem aby nie być głodna, nic mi nie smakuje, nie mam jakby smaku, nie mam zachcianek ciążowych.
Brakuje mi już pomysłów co mogłabym ugotować, bo mam wrażenie że ostatnio to jadłam.
Macie jakieś fajne przepisy? Podzielcie się..
Ja na śniadanie najczęściej jem płatki z mlekiem, potem banana, a na drugie śniadanie kanapkę. Na obiad to zazwyczaj mięso, np. kurczak plus warzywka plus ryż. Nie liczę ile w międzyczasie zjadam owoców, bo jako jedyne nigdy mi się nie znudziły. Kolacja: kanapki z jakiem, wędliną, serem, sałatą, pomidorami itp.
Zauważyłam że zaczyna mnie ciągnąć w kierunku słodyczy i skuszę się na jakiś mały kawałek czekolady. Lodów nie umiem sobie odmówić, a niestety ukochaną kawę musiałam odstawić, czasem raz na 2-3 tyg. wypiję małą filiżankę.
Jak wygląda to u Was?
Pozdrawiam popołudniowo :)
Co do diety, mam wstręt do słodyczy to po nie nie sięgnęłam od samego początku ciąży. Staram się jeść więcej owoców, jarzyn i jogurtów ale to różnie wychodzi. A i pilnuję się zjadam różne orzechy ale to zamiast ryb bo niestety ryby nie potrafię zjeść mam jakiś uraz od małego. Czy wiecie czym jeszcze można rybę zastąpić?
Poza całkowitym odstawieniem kawy i serów pleśniowych żadnych zmian w diecie nie wprowadziłam. Ale wydaje mi się że jeszcze przed ciążą dość dobrze się odżywiałam. Teraz jem tak jak wcześniej, czyli to na co mam chęć i ile mam chęć. Ostatnio najbardziej mi smakują jakieś delikatne smaki (np. kanapka z białym serkiem i pomidorem), ale potrafię też czasami wciągnąć kiełbasę na gorąco:) Bywa też tak, że otwieram lodówkę i nie znajduję w niej nic na co miałabym ochotę. Jeśli chodzi o ilość to jem mniej więcej takie same porcje tyle że częściej (niestety, ale co zrobić jak burczy w brzuchu). Częściej też piję, głównie czarnej herbaty. Wiem, że nie powinnam, ale do wody jakoś nie mogę się przekonać. Poza tym czasami dobrze rozgrzać się herbatką z miodem:)
Co do przepisów to chyba was nie zainspiruję, bo ja żywię 4dorosłe osoby a jeszcze pracuję, więc zwykle idę na łatwiznę i gotuję duże porcje, najczęściej gęste zupy, mięsa w sosie. Nic wykwintnego, ale tak mi po prostu łatwiej, bo można szybko odgrzać i gotowe. Ale w internecie jest mnóstwo ciekawych przepisów np, na stronie smaker. Może miałybyście chęć na jakieś makarony, np. z kurczakiem, suszonymi pomidorami i rukolą... Polecam!
Co do przepisów to chyba was nie zainspiruję, bo ja żywię 4dorosłe osoby a jeszcze pracuję, więc zwykle idę na łatwiznę i gotuję duże porcje, najczęściej gęste zupy, mięsa w sosie. Nic wykwintnego, ale tak mi po prostu łatwiej, bo można szybko odgrzać i gotowe. Ale w internecie jest mnóstwo ciekawych przepisów np, na stronie smaker. Może miałybyście chęć na jakieś makarony, np. z kurczakiem, suszonymi pomidorami i rukolą... Polecam!
ja porzuciłam moją ukochaną kawę jak się tylko dowiedziałam że jestem w ciąży, nie było łatwo ale się udało :) przypłaciłam do 5 dniami bólu głowy...
a tak to mam straszną ochotę na pomidory w każdej postaci :)
a moje posiłki wyglądają tak- zaraz po przebudzeniu płatki z mlekiem, potem II śniadanie - kanapki (najczęściej z twarożkiem i pomidorem), potem III śniadanie - jajecznica/parówki, potem obiad i delikatna kolacja, albo powtórka z obiadu jak wraca Narzeczony do domu :) i staram się jakiegoś owoca zarzucić w trakcie dnia, ale to nie zawsze mi się udaje... ja polecam przepisy na http://www.makecookingeasier.pl jest sporo przepisów dla przyszłych mam (koktajle, kanapki itd :) )
z serów pleśniowych nie musiałam rezygnować, bo ich nie lubiłam nigdy, za to czytałam że miękkich serów typu feta i camembert też nie wolno, a te za to uwielbiam i parę razy skusiłam się na fetę :(
a tak to mam straszną ochotę na pomidory w każdej postaci :)
a moje posiłki wyglądają tak- zaraz po przebudzeniu płatki z mlekiem, potem II śniadanie - kanapki (najczęściej z twarożkiem i pomidorem), potem III śniadanie - jajecznica/parówki, potem obiad i delikatna kolacja, albo powtórka z obiadu jak wraca Narzeczony do domu :) i staram się jakiegoś owoca zarzucić w trakcie dnia, ale to nie zawsze mi się udaje... ja polecam przepisy na http://www.makecookingeasier.pl jest sporo przepisów dla przyszłych mam (koktajle, kanapki itd :) )
z serów pleśniowych nie musiałam rezygnować, bo ich nie lubiłam nigdy, za to czytałam że miękkich serów typu feta i camembert też nie wolno, a te za to uwielbiam i parę razy skusiłam się na fetę :(
Cześć Dziewczynki :)
Ja nie świruję z jedzeniem :) Wszystko z umiarem kawa, herbata... i będzie dobrze :)
Ja na śniadanko jadam 2 kanapki ( wędlina, pomidor, twarożek, rzodkiewka), po ok. 2-3h jem zupkę, po kolejnych 2-3h obiad (mało mięsa więcej warzyw, kasza kuskus), podwieczorek przeróżnie jajko, twaróg z rzodkiewka, kolacja talerz owoców najczęściej :)
W ciągu dnia również zjem warzywko, owoc.
Jeżeli chodzi o kawę... nigdy jej nie piłam, więc mam problem z głowy. Piję herbatę czarną 1, a drugą z cytryną. A tak to owocowe herbaty, woda z sokiem.
Zazdroszczę Wam jedzenie nabiału,ja nie toleruję tego... czasami jogurt zjem :)
Ja nie świruję z jedzeniem :) Wszystko z umiarem kawa, herbata... i będzie dobrze :)
Ja na śniadanko jadam 2 kanapki ( wędlina, pomidor, twarożek, rzodkiewka), po ok. 2-3h jem zupkę, po kolejnych 2-3h obiad (mało mięsa więcej warzyw, kasza kuskus), podwieczorek przeróżnie jajko, twaróg z rzodkiewka, kolacja talerz owoców najczęściej :)
W ciągu dnia również zjem warzywko, owoc.
Jeżeli chodzi o kawę... nigdy jej nie piłam, więc mam problem z głowy. Piję herbatę czarną 1, a drugą z cytryną. A tak to owocowe herbaty, woda z sokiem.
Zazdroszczę Wam jedzenie nabiału,ja nie toleruję tego... czasami jogurt zjem :)
To widzę, że pomidory i białe serki, tudzież twarogi królują... :)
Dziewczyny, jutro mam usg! Strasznie się cieszę, bo może wreszcie zobaczę swoje dzieciątko. Na pierwszym to tylko pęcherzyk był, na drugim monitor odwrócony... No! Może teraz się uda! W sumie w 13 tygodniu to już powinno być dobrze widać. Prawdopodobnie zbadamy też przezierność karkową. Szkoda że jeszcze tyle trzeba czekać żeby poznać płeć.. A może i dobrze bo bym pewnie już wszystko kupiła, a tak muszę spokojnie czekać.
Odświeżę jeszcze temat wózków. Co prawda jeszcze nie kupuję, ale już zbieram info. Zastanawiam się nad trzema modelami:
Roan Marita
Jedo Bartatina
Mutsy Urban rider
Wiem, że może design nie za bardzo, ale niestety ze względu na wiejskie warunki muszę mieć wózek w duzymi pompowanymi kołami.
Czy może któraś z mam, która już ma malucha, sprawdziła jakiś z tych modeli?? Będę wdzięczna za opinie.
Dziewczyny, jutro mam usg! Strasznie się cieszę, bo może wreszcie zobaczę swoje dzieciątko. Na pierwszym to tylko pęcherzyk był, na drugim monitor odwrócony... No! Może teraz się uda! W sumie w 13 tygodniu to już powinno być dobrze widać. Prawdopodobnie zbadamy też przezierność karkową. Szkoda że jeszcze tyle trzeba czekać żeby poznać płeć.. A może i dobrze bo bym pewnie już wszystko kupiła, a tak muszę spokojnie czekać.
Odświeżę jeszcze temat wózków. Co prawda jeszcze nie kupuję, ale już zbieram info. Zastanawiam się nad trzema modelami:
Roan Marita
Jedo Bartatina
Mutsy Urban rider
Wiem, że może design nie za bardzo, ale niestety ze względu na wiejskie warunki muszę mieć wózek w duzymi pompowanymi kołami.
Czy może któraś z mam, która już ma malucha, sprawdziła jakiś z tych modeli?? Będę wdzięczna za opinie.
Iskierko, widzę że szukamy mniej więcej podobnych wózeczków. A orientujesz się może ile kosztuje ten Europa lux?? No i czy tam są podane wymiary zewnętrzne czy wewnętrzne gondoli??
Ja szukam wózka z jak największą gondolą, żeby do marca-kwietnia dzieciątko w kombinezonie wygodnie sobie jeździło. Z tych moich typów to chyba największą gondolę ma roan marita 82x37 (wymiary wewnętrzne). On też tak jak Europa lux ma metalowy koszyk, ale to mi akurat nie przeszkadza, bo będę nim jeździć po błocie, więc lepiej mi będzie przepłukać koła i koszyk karcherem, niż ciągle zdejmować i prać koszyk... No i taki koszyk wydaje się bardziej pakowny..
Ja szukam wózka z jak największą gondolą, żeby do marca-kwietnia dzieciątko w kombinezonie wygodnie sobie jeździło. Z tych moich typów to chyba największą gondolę ma roan marita 82x37 (wymiary wewnętrzne). On też tak jak Europa lux ma metalowy koszyk, ale to mi akurat nie przeszkadza, bo będę nim jeździć po błocie, więc lepiej mi będzie przepłukać koła i koszyk karcherem, niż ciągle zdejmować i prać koszyk... No i taki koszyk wydaje się bardziej pakowny..
Diverta, jakoś w kwietniu będę szła obejrzeć ten wózek to zmierzę ile on ma w środku :) koszt jego to ok. 1400zł (gondola+spacerówka) jeżeli chciałabyś z fotelikiem to ok 300zl więcej.
Jejku jak to jeszcze nie widziałaś swojego maleństwa?! ja bym chyba nie wytrzymała tyle ile Ty... ja już mam foty z 4 USG, w środę kolejne...
Jejku jak to jeszcze nie widziałaś swojego maleństwa?! ja bym chyba nie wytrzymała tyle ile Ty... ja już mam foty z 4 USG, w środę kolejne...
No uwierz, że trudno wytrzymać... ale chyba w przychodni nie mają zbyt dobrego sprzętu bo w 11 tygodniu to mi lekarz powiedział, że jeszcze nic nie będzie widać, po czym odwrócił monitor do siebie i do męża.. Ja więc nic nie widziałam.. ale teraz mam zamiar naciskać żeby ginekolożka mi pokazała.. Chciałabym też dostać jakieś zdjęcie.. Bo póki co to nawet żadnego nie mam na pamiątkę :( myslę też czy by się nie wybrać na USG 4D z nagraniem.. ale to już prywatnie oczywiscie.
Ja w 7 tygodniu widziałam Dziudziulka, za bardzo nie dało się rozpoznać co jest co, ale widać było jak serduszko pulsuje... :) Z tym, że ja mam narazie tylko to jedno zdjęcie no i pusty jeszcze pęcherzyk, który też dostałam :)
Ale 4 zdjęcia Iskierki to strasznie dużo... Nie za często?
Ja w przyszły tygodniu we wtorek mam dopiero wizytę i się już nie mogę doczekać :)
Ale 4 zdjęcia Iskierki to strasznie dużo... Nie za często?
Ja w przyszły tygodniu we wtorek mam dopiero wizytę i się już nie mogę doczekać :)
Speedforyou, współczuję, ale nie załamuj rąk.. będzie dobrze. Na pewno dobrali Ci taki lek żeby nie zaszkodził dziecku a Tobie jak naszybciej pomógł... Sama nie wiem co się dzieje teraz! Tyle ludzi choruje! Ja też chorowałam dwa tygodnie..
A co do lekarza, to ja chodzę do przychodni na gdyńskich Karwinach. Mam wizyty srednio co 5 tygodni.. Lekarz mi zawsze mówi, że szybciej nie ma co.. Trochę już na niego tu na forum narzekałam, ale prawdę mówiąc nie wiem gdzie indziej się wybrać, więc czekam. Jutro mam wizytę w swojej przychodni u mojej dotychczasowej ginekolożki, więc jeśli okaże się serdeczna i cierpliwie odpowie na moje najgłupsze pytania to się do niej przeniosę :) Od razu chciałam do niej, ale dali mi najbliższy termin za dwa miesiące.. więc poszłam na Karwiny.. no i teraz te dwa miesiące minęły:)
Gosiaczek witaj!! Fajnie że nas przybywa. Może dyskusja będzie żywsza.
A co do lekarza, to ja chodzę do przychodni na gdyńskich Karwinach. Mam wizyty srednio co 5 tygodni.. Lekarz mi zawsze mówi, że szybciej nie ma co.. Trochę już na niego tu na forum narzekałam, ale prawdę mówiąc nie wiem gdzie indziej się wybrać, więc czekam. Jutro mam wizytę w swojej przychodni u mojej dotychczasowej ginekolożki, więc jeśli okaże się serdeczna i cierpliwie odpowie na moje najgłupsze pytania to się do niej przeniosę :) Od razu chciałam do niej, ale dali mi najbliższy termin za dwa miesiące.. więc poszłam na Karwiny.. no i teraz te dwa miesiące minęły:)
Gosiaczek witaj!! Fajnie że nas przybywa. Może dyskusja będzie żywsza.
Dziewczyny natknęłam się dziś na określanie płci dziecka wg chińczyków :D podobno oni twierdzą że skuteczność 99%, a amerykańscy naukowcy że 85% :) ciekawe czy to się rzeczywiście sprawdza :)
mi wyszedł chłopiec z kalendarza :)
http://www.plecdzieckaplanowanie.az.pl/kalendarz_chinski_plec_dziecka.htm
mi wyszedł chłopiec z kalendarza :)
http://www.plecdzieckaplanowanie.az.pl/kalendarz_chinski_plec_dziecka.htm
Szkoda że nie każdy zna dokładną datę poczęcia by skorzystać z tego kalendarza. Bo w moim przypadku to organizm troszke powariował i najprawdopodobniej zaszłam dużo później niż spodziewana owulacja, a szkoda bo ciekawość mnie zjada. A jak by wyliczyć z USG to wychodzi przełom stycznia i lutego haa:) się okaże w sumie jak by nie patrzeć będzie albo chłopak albo dziewczynka :) 50 na 50:)
Dziewczyny jak myślicie czy to USg genetyczne w 12 tygodniu warto nagrać sobie na płytkę na pamiątkę czy dopiero połówkowe?
Dziewczyny jak myślicie czy to USg genetyczne w 12 tygodniu warto nagrać sobie na płytkę na pamiątkę czy dopiero połówkowe?
No dziewczyny, jestem po badaniu:) Dziecko ma od czubka głowy do czubka pupy 64 mm. Przezierność karkowa w normie (NW 2 mm). Torbieli brak. Badanie było przezpochwowe więc mąż nie mógł zobaczyć, ale mam zdjęcia:) Co prawda jakość zdjęć nie jest zabójcza, ale są. Pierwsze jakie mam.
Tym razem byłam u innego ginekologa. Pójdę jeszcze raz do poprzedniego i sprawdzę czy i on potwierdzi że torbiel zniknęła. Jestem szczęśliwa:)
A mi z kalendarza chińskiego wychodzi dziewczynka (ach, byłoby fajnie!).
Tym razem byłam u innego ginekologa. Pójdę jeszcze raz do poprzedniego i sprawdzę czy i on potwierdzi że torbiel zniknęła. Jestem szczęśliwa:)
A mi z kalendarza chińskiego wychodzi dziewczynka (ach, byłoby fajnie!).
Gosiaczek witaj w klubie!
Diverta - masz super wieści :) Ja mam drugą wizytę w piątek i już się lekko denerwuję. A z kalendarza wyszła mi dziewczynka, chyba :)
Co do diety to myślałam że jestem w tyle, ale nie jest tak najgorzej;)
Właśnie zamówiłam 2 książki: Ciężarówką przez 9 miesięcy oraz W oczekiwaniu na dziecko plus kupiłam spodnie takie na trochę mniejszy brzuszek i powiem że super leżą i są mega wygodne. Za wózkami jeszcze się nie rozglądałam. Będę pracować do 2 września, ciekawe czy wytrzymam ;)
Trzymam kciuki za wszystkie przed wizytą!
Diverta - masz super wieści :) Ja mam drugą wizytę w piątek i już się lekko denerwuję. A z kalendarza wyszła mi dziewczynka, chyba :)
Co do diety to myślałam że jestem w tyle, ale nie jest tak najgorzej;)
Właśnie zamówiłam 2 książki: Ciężarówką przez 9 miesięcy oraz W oczekiwaniu na dziecko plus kupiłam spodnie takie na trochę mniejszy brzuszek i powiem że super leżą i są mega wygodne. Za wózkami jeszcze się nie rozglądałam. Będę pracować do 2 września, ciekawe czy wytrzymam ;)
Trzymam kciuki za wszystkie przed wizytą!
cześć dziewczyny :)
Coś się tu pomalutku rusza :) Polecam nagrywanie na płytę, piękna pamiątka:) ja w 1 ciąży nagrałam synka dopiero w 30 Tygodniu i średnio wyszło. Mały nie mieścił się na ekranie w całości. Ponoć najładniej wychodzi 18-20 tydzień.
gratuluję pomyślnych wieści. Ciekawa jestem czy za tydzień dowiem się jaka płeć. W 13 tyg nie było jajek i oby tak zostało :D
Coś się tu pomalutku rusza :) Polecam nagrywanie na płytę, piękna pamiątka:) ja w 1 ciąży nagrałam synka dopiero w 30 Tygodniu i średnio wyszło. Mały nie mieścił się na ekranie w całości. Ponoć najładniej wychodzi 18-20 tydzień.
gratuluję pomyślnych wieści. Ciekawa jestem czy za tydzień dowiem się jaka płeć. W 13 tyg nie było jajek i oby tak zostało :D
My 6 kwietnia idziemy na genetyczne usg i będe chciała je nagrać na płytce, :) potem połówkowe i bedzie pamiątka:) Pochwale się wczoraj bylam u dentysty i zamiast jednej dziury okazaly się 3 zęby do zrobienia na raz ała. ale Co się nie robi dla orzeszka. :) Jeszcze jedna wizyta i będzie z głowy:) zobaczymy na jak długo. I jutro w końcu jeden dzień wolny w pracy czas nadgonić magisterkę i kupić jakieś spodnie na brzuszek bo powoli moje robią się takie ciasne to szkoda by uciskały. Gdzie polecacie się wybrać po spodnie?
No i co tam Iskierko?? Jakie wieści po USG?? Mi niestety jeszcze nie powiedzieli jaka płeć- za wcześnie albo za słaby sprzęt. Ale może Tobie lekarz już coś zdradził?
Powiem Wam, że ja dopiero teraz czuje, że jestem w ciąży. Dopiero gdy zobaczyłam na ekranie, że w moim brzuchu faktycznie jest dziecko, żyjące i ruszające się to dopiero to do mnie dotarło. Lepiej teraz niż na sali porodowej:) Kolejne badanie mam 16 kwietnia, a potem to zobaczę dzieciaczka dopiero w 22 tygodniu i pewnie wtedy (o ile się dobrze ułoży) poznam czy będzie Szymek czy Anka;)
Byłam już w dwóch sklepach z wózkami - Bobowózki i Mama i ja. Wiem że trochę szybko, ale ja zawesze straaaasznie długo podejmuję decyzje. Z tej wizyty to tyle wiem że zmieniły mi się typy. Teraz rozważam Navingtona na zawieszeniu corvet i Bartatinę Alu. Pierwszy ma bardzo fajny design, drugi jest tańszy i ma lepszy kosz. Szkoda, że nigdy nie ma czegoś co by spełniało wszystkie nasze oczekiwania...
Powiem Wam, że ja dopiero teraz czuje, że jestem w ciąży. Dopiero gdy zobaczyłam na ekranie, że w moim brzuchu faktycznie jest dziecko, żyjące i ruszające się to dopiero to do mnie dotarło. Lepiej teraz niż na sali porodowej:) Kolejne badanie mam 16 kwietnia, a potem to zobaczę dzieciaczka dopiero w 22 tygodniu i pewnie wtedy (o ile się dobrze ułoży) poznam czy będzie Szymek czy Anka;)
Byłam już w dwóch sklepach z wózkami - Bobowózki i Mama i ja. Wiem że trochę szybko, ale ja zawesze straaaasznie długo podejmuję decyzje. Z tej wizyty to tyle wiem że zmieniły mi się typy. Teraz rozważam Navingtona na zawieszeniu corvet i Bartatinę Alu. Pierwszy ma bardzo fajny design, drugi jest tańszy i ma lepszy kosz. Szkoda, że nigdy nie ma czegoś co by spełniało wszystkie nasze oczekiwania...
Diverta, wszystko okej :) Nawet nie liczyłam na to że ta Pani raczy mi cokolwiek powiedzieć o płci :)
Super , że w końcu widziałaś maleństwo :)
Maluszek ma 7 cm... jeżeli chcesz przeczytać pełny mój wywód na temat dzisiejszej wizyty to wpadnij na wątek sierpniowo - wrześniowy :)
Jutro idę na USG genetyczne.
Super , że w końcu widziałaś maleństwo :)
Maluszek ma 7 cm... jeżeli chcesz przeczytać pełny mój wywód na temat dzisiejszej wizyty to wpadnij na wątek sierpniowo - wrześniowy :)
Jutro idę na USG genetyczne.
toż to do rozwiązania się moda i modele wózków zmienią :)))
ale można go obstalować już dziś, a nawet wiem kto za niego zapłaci... becikowe:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=324123
ale można go obstalować już dziś, a nawet wiem kto za niego zapłaci... becikowe:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=324123
Iskierka, gratulacje!! Świetne wieści!!
Co do pieluch i mokrych chusteczek to zgadzam się z opinią, że nie ma co robić za dużych zapasów. Po pierwsze dzieci bywają uczulone na niektóre pieluchy. Po drugie dzieciaczki rodzą się różnej wielkości i bywa że jedynki używa się bardzo krótko, a potem już dwójki.. Jeśli dziecko nie jest uczuleniowcem to można pójść po taniości i wybrać pieluszki z Rossmanna lub Dada z biedronki. Wielu rodziców bardzo je sobie chwali. W promocji można też dość tanio dostać Huggies. Najmniej jakoś cenię Pampersy (o dziwo najdroższe). No ale każdy sam musi sprawdzić...
Co do pieluch i mokrych chusteczek to zgadzam się z opinią, że nie ma co robić za dużych zapasów. Po pierwsze dzieci bywają uczulone na niektóre pieluchy. Po drugie dzieciaczki rodzą się różnej wielkości i bywa że jedynki używa się bardzo krótko, a potem już dwójki.. Jeśli dziecko nie jest uczuleniowcem to można pójść po taniości i wybrać pieluszki z Rossmanna lub Dada z biedronki. Wielu rodziców bardzo je sobie chwali. W promocji można też dość tanio dostać Huggies. Najmniej jakoś cenię Pampersy (o dziwo najdroższe). No ale każdy sam musi sprawdzić...
Kurczę, moje posty jak zwykle, wyskakują nie tam gdzie trzeba.. Gdzieś w środku strony.. Grr..
Hejka ciężarówki:) Witam już niemal świątecznie, bo jutro ostatni raz do pracy przed świętami:)
Ja też nie robiłam inwazyjnych badań.. Badanie przezierności wyszło dobrze, więc nawet nie robiłam testów krwi (bada się jakieś czynniki, które też świadczą o wadach genetycznych). A inwazyjne to jeszcze krok dalej. Poza tym ktoś dobrze to podsunmował: czy gdyby wyszło że coś nie gra, usunęłabym dziecko? Jeśli nie, to po co się stresować. Ponadto te badania inwazyjne chyba nie dają 100% pewności. One chyba tylko mówią o prawdopodobieństwie wady u dziecka. Co zrobię jeśli będzie np. 60% prawdopodobieństwa, a co jesli 20% albo 70%?
Dziewczyny, wchodzę w drugi trymestr i już zaczynają mnie boleć kości (!!!) Wieczorami boli mnie kość ogonowa i krzyż, a za dnia też kości w kroczu.. Taki ból jakby mi gwoździe tam wbijali... Nagłe, gorące, ale krótkie kłucie.. Czyżby relaksyna już zaczęła swoje działanie?? A może to ja jestem zbyt wrażliwa na ból i sobie "dodaję".. W każdym razie już się boję co to będzie gdy dzidziuś urośnie i zacznie rzeczywiście obciążać kregosłup i kości miednicy.. Pozdrawiam Was ciepło!!
Hejka ciężarówki:) Witam już niemal świątecznie, bo jutro ostatni raz do pracy przed świętami:)
Ja też nie robiłam inwazyjnych badań.. Badanie przezierności wyszło dobrze, więc nawet nie robiłam testów krwi (bada się jakieś czynniki, które też świadczą o wadach genetycznych). A inwazyjne to jeszcze krok dalej. Poza tym ktoś dobrze to podsunmował: czy gdyby wyszło że coś nie gra, usunęłabym dziecko? Jeśli nie, to po co się stresować. Ponadto te badania inwazyjne chyba nie dają 100% pewności. One chyba tylko mówią o prawdopodobieństwie wady u dziecka. Co zrobię jeśli będzie np. 60% prawdopodobieństwa, a co jesli 20% albo 70%?
Dziewczyny, wchodzę w drugi trymestr i już zaczynają mnie boleć kości (!!!) Wieczorami boli mnie kość ogonowa i krzyż, a za dnia też kości w kroczu.. Taki ból jakby mi gwoździe tam wbijali... Nagłe, gorące, ale krótkie kłucie.. Czyżby relaksyna już zaczęła swoje działanie?? A może to ja jestem zbyt wrażliwa na ból i sobie "dodaję".. W każdym razie już się boję co to będzie gdy dzidziuś urośnie i zacznie rzeczywiście obciążać kregosłup i kości miednicy.. Pozdrawiam Was ciepło!!
A oto i nasza uzupełniona lista. Mamusie listopadowe nie znalazłam waszych terminów, więc wpisałam was bez...
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
alias
judina
amoruccia
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
alias
judina
amoruccia
Dziewczyny, to i ja dołączam z życzeniami - zdrowych i pogodnych świąt!!
U mnie przygotowania pełną parą już od wczoraj, bo jutro chrzciny mojej siostrzenicy, a że mieszkamy w dwie rodzinki razem (ja z mężem + siostra z mężem i córcią) no to siłą rzeczy od wczoraj albo gotuję albo noszę małą... Kość ogonowa daje mi w kość, plecy bolą że hej! ale jaka przyjemność z opiekowania takim maleństwem... Jutro przez dom przewiną się tabuny gości, będzie się działo!! Żeby jeszcze pogoda była bardziej wielkanocna... No ale kwiecień plecień...
U mnie przygotowania pełną parą już od wczoraj, bo jutro chrzciny mojej siostrzenicy, a że mieszkamy w dwie rodzinki razem (ja z mężem + siostra z mężem i córcią) no to siłą rzeczy od wczoraj albo gotuję albo noszę małą... Kość ogonowa daje mi w kość, plecy bolą że hej! ale jaka przyjemność z opiekowania takim maleństwem... Jutro przez dom przewiną się tabuny gości, będzie się działo!! Żeby jeszcze pogoda była bardziej wielkanocna... No ale kwiecień plecień...
Swięta, święta i po świętach.. Witam was dziewczyny!
Ja spędziłam święta głównie na jedzeniu i gaduleniu z rodzinką. Rodzice, z którymi nie widzialam się z pół roku zjechali, to było co nadrobić.
Brzuszek mam i owszem, ale to chyba z powodu ilości pochłoniętego jedzenia... Jem dość dużo i często i ani myślę o tych zbędnych kilogramach, które będę musiała zrzucić po ciąży... Pewnie będę jeszcze gorzko płakać, że tak się obżerałam, ale póki co...
Czuję jednak, że coś mi tam pod wałkami tłuszczu w środku rośnie.. Mam zwyczaj spać na brzuchu i wtedy czuję jak mnie uwiera jakiś balonik... Wszystkie dolegliwości mi minęły. Jedyne co mi dokucza to nocne skurcze w łydkach... No taką ciążę to ja mogę nazywać stanem błogosławionym...
Ja spędziłam święta głównie na jedzeniu i gaduleniu z rodzinką. Rodzice, z którymi nie widzialam się z pół roku zjechali, to było co nadrobić.
Brzuszek mam i owszem, ale to chyba z powodu ilości pochłoniętego jedzenia... Jem dość dużo i często i ani myślę o tych zbędnych kilogramach, które będę musiała zrzucić po ciąży... Pewnie będę jeszcze gorzko płakać, że tak się obżerałam, ale póki co...
Czuję jednak, że coś mi tam pod wałkami tłuszczu w środku rośnie.. Mam zwyczaj spać na brzuchu i wtedy czuję jak mnie uwiera jakiś balonik... Wszystkie dolegliwości mi minęły. Jedyne co mi dokucza to nocne skurcze w łydkach... No taką ciążę to ja mogę nazywać stanem błogosławionym...
Wioosnaa, wiosna! Wiosna ach to Ty! Ależ cudowna pogoda! Aż chce się żyć... No i fajnie że już prawie 16 godzina a za oknem środek dnia, a nie noc! Ehh, od razu człowiekowi raźniej!! A na Spacerowej w lesie zakwitły fioletowe kwiatki..
Mawera, witamy po przerwie! Co u Ciebie słychać, jak się czujesz??
Ja nie brałam przeciwwymiotnych tabletek, ale też nie miałam szczególnych odruchów wymiotnych. Tylko kilka razy mi się zdarzyło, a nigdy na tyle skutecznie bym musiała biec do łazienki. A może pomogłaby Ci herbata ze świeżym, wkrojonym imbirem? Podobno pomaga na mdłości, mi świetnie pomaga na zgagę, to może i Tobie pomoże na te wymioty?
Dziewczyny, wybrałam wózek (!!!) - Navington na ramie Corvet:) Jest taki ładny i (w mojej ocenie) przemyślany. Pewnie macie ze mnie niezłą polewkę, że już wózka szukam, ale na noszenie ciuchów ciążowych jeszcze za wcześnie a do tego teraz wchodzą nowe kolekcje i wszystko drogie. Lepiej poczekać do przecen. Z kolei ciuszki dla dziecka dostałam w spadku. No a łóżeczko będę kupować po przeprowadzce, którą mam pod koniec sierpnia lub we wrześniu. No to jedyne co mi pozostało to oglądać wózki!;) No to teraz czym ja się zajmę???
Mawera, witamy po przerwie! Co u Ciebie słychać, jak się czujesz??
Ja nie brałam przeciwwymiotnych tabletek, ale też nie miałam szczególnych odruchów wymiotnych. Tylko kilka razy mi się zdarzyło, a nigdy na tyle skutecznie bym musiała biec do łazienki. A może pomogłaby Ci herbata ze świeżym, wkrojonym imbirem? Podobno pomaga na mdłości, mi świetnie pomaga na zgagę, to może i Tobie pomoże na te wymioty?
Dziewczyny, wybrałam wózek (!!!) - Navington na ramie Corvet:) Jest taki ładny i (w mojej ocenie) przemyślany. Pewnie macie ze mnie niezłą polewkę, że już wózka szukam, ale na noszenie ciuchów ciążowych jeszcze za wcześnie a do tego teraz wchodzą nowe kolekcje i wszystko drogie. Lepiej poczekać do przecen. Z kolei ciuszki dla dziecka dostałam w spadku. No a łóżeczko będę kupować po przeprowadzce, którą mam pod koniec sierpnia lub we wrześniu. No to jedyne co mi pozostało to oglądać wózki!;) No to teraz czym ja się zajmę???
Czesc dziewczyny! W ten weekend świętowałam osiemnastkę:) niestety nie swoją:P Właśnie wróciłam i nadrobiłam wszystkie posty... Jutro idę do lekarza na USG. Jestem ciekawa czy poda mi płeć.. W sumie to chyba już powinno być widać, nawet na sprzęcie państwowym :P No i muszę się Wam pochwalić że pojawiła mi się już leciutka kreseczka ciążowa od pępka w dół :) ja sama nie zauważyłabym ale mąż i moja mama zwrócili na to uwagę- w dodatku całkiem niezależnie od siebie, więc to chyba nie urojenie.. :)
Ja tez po wizycie jestem .Mam wykupiony pakiet w medicoverze od 2 lat i póki co jestem bardzo zadowolona:)16/04 ide na usg oraz w ten sam dzień robie test Papp-a.Mam nadzieje ze bedzie wszytsko ok:) Niestety tez siedze w pracy ale zobaczymy do kiedy:) Jak na razie miałam nudnosci ale od dwóch tygodni jest spoko.Rodzic zamierzam w Wejherowie ,pierwsze tez tam rodziłam ale miałam CC.
pozdrawiam
pozdrawiam
Speedforyou jejku ja nawet nie zaczęłam o tym myśleć. Czasem mi sie wydaje że powinnam już zacząć myśleć a z drugiej strony jeszcze tyle czasu. Ale czytam Was na bieżąco więc mam nadzieje że jakieś informacje do mnie dotrą i zacznę już myśleć o różnych rzeczach. Ja ciągle sobie mówię że zacznę się nad wszystkim zastanawiać w momencie jak od lipca będę siedziała w domku i odpoczywała to wtedy będę miała czas na wszystko. Czy to będzie już za późno?
Dziewczyny nie stresujcie się :)
Ja na początek kupiłam jedną paczkę 1 new born pampers. Okazało się, że paczka była w sam wraz bo zaraz po niej od razu wskoczyliśmy w dwójeczki. Przez 3 miesiące kupowałam pampers a potem testowałam różne, synka nic nie uczulało, więc wybraliśmy dada z biedronki. Są rewelacyjne.
Co do chusteczek to kupowałam dzidziuś albo nivea sensitive. W realu często jest promocja 4pak. Jak mały się urodził miałam w zapasie 15 opakowań i nie musiałam się stresować, że zabraknie :) Teraz kupujemy te z biedronki i jestem zadowolona. Wychodzą chyba najtaniej.
Ja na początek kupiłam jedną paczkę 1 new born pampers. Okazało się, że paczka była w sam wraz bo zaraz po niej od razu wskoczyliśmy w dwójeczki. Przez 3 miesiące kupowałam pampers a potem testowałam różne, synka nic nie uczulało, więc wybraliśmy dada z biedronki. Są rewelacyjne.
Co do chusteczek to kupowałam dzidziuś albo nivea sensitive. W realu często jest promocja 4pak. Jak mały się urodził miałam w zapasie 15 opakowań i nie musiałam się stresować, że zabraknie :) Teraz kupujemy te z biedronki i jestem zadowolona. Wychodzą chyba najtaniej.
Wpisz sobie suwaczek ciążowy w wyszukiwarkę g**gle .
wejdź np. na stronę:
http://www.suwaczek.pl/tickers/pregnancy/
Po badaniu genetycznym moja biedroneczka jest już wielkości 7cm, przezierność karkowa 1mm, kość nosowa jest :) Jest zdrowym szkrabikiem :D
wejdź np. na stronę:
http://www.suwaczek.pl/tickers/pregnancy/
Po badaniu genetycznym moja biedroneczka jest już wielkości 7cm, przezierność karkowa 1mm, kość nosowa jest :) Jest zdrowym szkrabikiem :D
Aa i jeszcze odnośnie chusteczek, pampersów... Dopóki same nie wypróbujecie to nie będziecie wiedziały, które będą Wam odpowiadać :)
Koleżanki synek może tylko pampersy Pampersa, pozostałe jego uczulają, ale chusteczki używa z Biedry/Rossmanna, bo Nivea, pampers tzn. te drogie też uczulają :) Więc nie jestem pewna czy takie zapasy robić przed porodem :)
Koleżanki synek może tylko pampersy Pampersa, pozostałe jego uczulają, ale chusteczki używa z Biedry/Rossmanna, bo Nivea, pampers tzn. te drogie też uczulają :) Więc nie jestem pewna czy takie zapasy robić przed porodem :)
Jak uczulą to zawsze można się z inną mamusią wymienić :) chusteczki same w sobie jak nie są perfumowane nie powinny uczulać, odparzenia mogą być jak np są zbyt mokre. Wtedy mokra pupa się odparza, żeby tego uniknąć można powietrzyć chwilę pupę zanim założy się pieluszkę. Ja tak robiłam a pierwszy raz mały miał odparzenie w wieku 1.5 roku.
Każde dziecko jest też inne więc trzeba zdać się na intuicję :)
Każde dziecko jest też inne więc trzeba zdać się na intuicję :)
No to dzisiaj mogę zdać relacje z zakupów. Jakoś średnio jestem zadowolona, ale udało mi się kupić leginsy w hm. jak byście się wybierały na zakupy to albo H&m i c&a w manhatanie albo H&M w Galerii. Na matarni strasznie mały wybór w jednym i drugim sklepie. Idzie znaleźć spodnie tylko ja postanowiłam jeszcze poczekać na większy brzuszek :)
Witajcie dziewczyny!
Ju po wizycie: widziałam brykającego bąbelka :) od pupci do główki ma 53mm no i najważniejsze ze cysta sie zmniejszyla do 34mm.
W poniedziałek mam prenatalne.
Co do spodni to ja kupiłam w h&m spodnie na takie mniejsze brzuszki, tylko nie wiem czy w Polsce mozne je dostac. W Szwecji tez nie ma super wyboru, dlatego własnie zamawiam ciuchy na allegro, które teście pod koniec kwietnia przywiozą przy okazji. Kupiłam w necie 3 bawełniane o różnych kolorach bluzki plus narzutkę,a spodnie będę kupować na miejscu.
Wieczorem spadamy na domówkę:)
Miłego weekendowania!
Ju po wizycie: widziałam brykającego bąbelka :) od pupci do główki ma 53mm no i najważniejsze ze cysta sie zmniejszyla do 34mm.
W poniedziałek mam prenatalne.
Co do spodni to ja kupiłam w h&m spodnie na takie mniejsze brzuszki, tylko nie wiem czy w Polsce mozne je dostac. W Szwecji tez nie ma super wyboru, dlatego własnie zamawiam ciuchy na allegro, które teście pod koniec kwietnia przywiozą przy okazji. Kupiłam w necie 3 bawełniane o różnych kolorach bluzki plus narzutkę,a spodnie będę kupować na miejscu.
Wieczorem spadamy na domówkę:)
Miłego weekendowania!
Teraz mam suwaczek i chciałabym się z wami lepiej poznać:) Mam 25 lat jestem w mojej pierwszej ciąży..jak widać 7tydz dopiero, więc troche odstaję ale myslę ze z czasem będziemy mialy wspólne tematy do rozmow:) w czwartek idę na drugie USG i bardzo chciałabym usłyszeć serduszko:) Na pierwszym USG byłam w szpitalu w Wejherowie i widzialam dwa pachęrzyki, ale lekarz stwierdził ze nie mam nastawiac się na bliźnięta, gdyż w tak wczesnej ciąży moze się wiele zmienić i na koejnym USg będzie tylko jedno serduszko, a to drugie się wchłonie... ciekawe czego się dowiem:) Ciekawa jestem jak się czyłyście na samym początku..jakies mdłości jakie was dopadly?? Ja nie najlepiej się teraz czuję ale myslę że większość sobie wkręcam:(
Pozdrawiam Was ciepło:)
Pozdrawiam Was ciepło:)
Hej dziewczyny;)
super ze dzieciaczki zdrowe i brykające;)
Co do spodni to nie ma przeciez reguły kiedy przeskakujesz na ciązowki;) Wyluzujcie;D Zmieniasz wtedy kiedy czujesz ze cię normalne cisną, bez sensu się meczyć. Ja akurat chodzę w swoich normalnych ale mam tez jedne ciazowe i do jednych normalnych swoich doszylam pas bo zapinam nizej ale niewygodnie mi w sensie ze plery takie odkryte.
mam jedne nowe na sprzedaz m-ki jakby ktoras chciala looknac dajcie cynk. czarne proste biodrowki ciązowe, a po ciazy mozna od nich odpruc pas i zostaja zwykle fajne portki.
ja na usg smigam w poniedzialek ciekawe jak bobik;)
super ze dzieciaczki zdrowe i brykające;)
Co do spodni to nie ma przeciez reguły kiedy przeskakujesz na ciązowki;) Wyluzujcie;D Zmieniasz wtedy kiedy czujesz ze cię normalne cisną, bez sensu się meczyć. Ja akurat chodzę w swoich normalnych ale mam tez jedne ciazowe i do jednych normalnych swoich doszylam pas bo zapinam nizej ale niewygodnie mi w sensie ze plery takie odkryte.
mam jedne nowe na sprzedaz m-ki jakby ktoras chciala looknac dajcie cynk. czarne proste biodrowki ciązowe, a po ciazy mozna od nich odpruc pas i zostaja zwykle fajne portki.
ja na usg smigam w poniedzialek ciekawe jak bobik;)
mi do ciążowych jeszcze daleko, wciąż jestem płaska i zastanawiam się czy to dziecko aby na pewno jest? :D
Ja mam wizytę we wtorek, ciekawa jestem czy nadal będę musiała leżeć. Jak biorę magnez to mam mniej skurczy. Chciałabym przed świętami trochę posprzątać ... no zobaczymy.
jolga jakbyś miała rozmiar xs to bym wzięła ale w m -ce się utopię.
Ja mam wizytę we wtorek, ciekawa jestem czy nadal będę musiała leżeć. Jak biorę magnez to mam mniej skurczy. Chciałabym przed świętami trochę posprzątać ... no zobaczymy.
jolga jakbyś miała rozmiar xs to bym wzięła ale w m -ce się utopię.
Amoruccia Witaj! Jasne, że przyjmiemy :)
Malutka, kurde ja nadal też nie przytyłam ważę 49kg, ale w ciążówkach już chodzę od jakiś 2-3tygodni bo tyłek mi urósł, tzn. się rozszerzył i mnie już uwierały moje spodnie.
Co do ciążowych "schorzeń" do 12 tygodnia ciąży:
mega wzdęcia, niemoc normalnego wypróżniania się, przez 24h mdłości, zgaga, po zjedzeniu czegoś smażonego lub śmieciowego jedzenia ból brzucha, co jeszcze... brak sił.
Po 12 tygodniu:
Bóle brzucha (macica się rozrasta baaaaardzo szybko), zgaga, bóle głowy, a dziś doszedł ból biodra!
Malutka, kurde ja nadal też nie przytyłam ważę 49kg, ale w ciążówkach już chodzę od jakiś 2-3tygodni bo tyłek mi urósł, tzn. się rozszerzył i mnie już uwierały moje spodnie.
Co do ciążowych "schorzeń" do 12 tygodnia ciąży:
mega wzdęcia, niemoc normalnego wypróżniania się, przez 24h mdłości, zgaga, po zjedzeniu czegoś smażonego lub śmieciowego jedzenia ból brzucha, co jeszcze... brak sił.
Po 12 tygodniu:
Bóle brzucha (macica się rozrasta baaaaardzo szybko), zgaga, bóle głowy, a dziś doszedł ból biodra!
Witaj amoruccia! Zapraszamy:)
Ja właśnie wróciłam z basenu, czuję się super zrelaksowana:)
Mi już minęły mdłości, czasami pobolewa brzuch, ale coraz rzadziej. Mdłości i takie średnie samopoczucie miałam prze 1,5 m-ca.
Teraz czuję się lepiej, nooo w takiej ciąży to ja mogę chodzić:)aa no i zauważyłam przypływ sił witalnych :)
pozdrawiam niedzielnie!
Ja właśnie wróciłam z basenu, czuję się super zrelaksowana:)
Mi już minęły mdłości, czasami pobolewa brzuch, ale coraz rzadziej. Mdłości i takie średnie samopoczucie miałam prze 1,5 m-ca.
Teraz czuję się lepiej, nooo w takiej ciąży to ja mogę chodzić:)aa no i zauważyłam przypływ sił witalnych :)
pozdrawiam niedzielnie!
Hejka!
Dziewczyny czy decydujecie się na badania prenatalne inwazyjne - pobranie płynu owodniowego?
Ja dzis mam badanie nieinwazyjne czyli krew i USG (przeziernosc) ale wiecie ze nieinwazyjne nie daja 100% pewnosci czy dziecko bedzie zdrowe. Jeśli nie wystepowały w rodzinie choroby to lekarz nie proponuje po nieinwazyjnych wykonac badania inwazyjne - ktore wiaza sie z pewnymi ryzykami m.in. poronienie, dlatego to jest decyzja pacjentki. Jak nieinwazyjne wyjdą mi ok to teraz sie bede zastanawiala czy robic inwazyjne czy nie. Moja kolezanka miała u Doeringa robione prenatalne (chyba nieinwazyjne tylko), powiedzial ze wszystko ok a potem urodziła dziecko z ch. Downa. Powiedziala ze wiecej do niego nie pojdzie. Troche zasiałam paniki , ale nie o to mi chodziło, tylko o świadomość. Co myślicie na ten temat?
Dziewczyny czy decydujecie się na badania prenatalne inwazyjne - pobranie płynu owodniowego?
Ja dzis mam badanie nieinwazyjne czyli krew i USG (przeziernosc) ale wiecie ze nieinwazyjne nie daja 100% pewnosci czy dziecko bedzie zdrowe. Jeśli nie wystepowały w rodzinie choroby to lekarz nie proponuje po nieinwazyjnych wykonac badania inwazyjne - ktore wiaza sie z pewnymi ryzykami m.in. poronienie, dlatego to jest decyzja pacjentki. Jak nieinwazyjne wyjdą mi ok to teraz sie bede zastanawiala czy robic inwazyjne czy nie. Moja kolezanka miała u Doeringa robione prenatalne (chyba nieinwazyjne tylko), powiedzial ze wszystko ok a potem urodziła dziecko z ch. Downa. Powiedziala ze wiecej do niego nie pojdzie. Troche zasiałam paniki , ale nie o to mi chodziło, tylko o świadomość. Co myślicie na ten temat?
Moim zdaniem to jest indywidualna sprawa każdej z nas. Osobiście bym zrobiła takie badania gdyby wcześniej w rodzinach wystąpiły poważne choroby.
Gdyby dziecko było bardzo chore, bym grubo się zastanowiła nad usunięciem. I to nie ze względu na swoje wygodnictwo jak większość z Was uważa. Tylko czy ktoś się z Was zastanawiał, co będzie jak umrzecie? Co z dzieckiem? Mam wśród bliskich znajomych taka sytuację, i na rodzeństwo spadł obowiązek opieki. Przez to nie mają sami własnych rodzin. I to jest okropnie smutne...
Gdyby dziecko było bardzo chore, bym grubo się zastanowiła nad usunięciem. I to nie ze względu na swoje wygodnictwo jak większość z Was uważa. Tylko czy ktoś się z Was zastanawiał, co będzie jak umrzecie? Co z dzieckiem? Mam wśród bliskich znajomych taka sytuację, i na rodzeństwo spadł obowiązek opieki. Przez to nie mają sami własnych rodzin. I to jest okropnie smutne...
iskierka ok jezeli są wskazania ale nie popadajmy w paranoję. Moja kumpela robiła te wszystkie badania, wyniki powychodziły wątpliwe, całą ciąze przeszła w wielkim stresie a dzidzius urodzil się zdrowy. A lekarze ja tak namawiali na te badania ( dodam ze w Invikcie). Moim zdaniem często jest to naciąganie na kasę i tyle.
czesc dziewczyny:)
dokładnie tak jak pisze Iskierka28 matka zrobi wszystko dla swojego dziecka jak i w ciazy byleby maluch był zdrowy.Tylko to jest paranoja z tymi wszelkimi badaniami.Rozumiem ze dobrze byłoby wiedziec czy jest zdrowy lecz nie ma co chyba obciazac sie wszystkimi badaniami.Ja w pierwszej ciazy wiecznie po lekarzach jezdziłam ,poniewaz okazało sie ze mam przebyta toxoplazmoze i wciaz badania a mlody okazał sie silnym i zdrowym dzieckiem( wynikneły u mnie komplikacje ale zwiazane z zupelnie czyms nie zwiazanym z toxo).Widze po sobie ze zupełnie inaczej jest przy pierwszym dziecku ( my tez jezdziliśmy do szkoły rodzenia, czytaliśmy artykuły zwiazane z porodem potem noworodkiem) a wszystko i tak wyszło w praniu.Okazało sie ze niestety porodu naturalnego nie było,połozne pomagały czasami mówiły zupełnie co innego niz w ksiazkach jest opis,a z tego co wiem od kolezanki która 2 tyg.temu rodziła w wejherowie teraz jest tez zupełnie inne podejscie do matki i do dziecka niz te 5 lat temu jak rodziłam:)
Pozdrawiam
dokładnie tak jak pisze Iskierka28 matka zrobi wszystko dla swojego dziecka jak i w ciazy byleby maluch był zdrowy.Tylko to jest paranoja z tymi wszelkimi badaniami.Rozumiem ze dobrze byłoby wiedziec czy jest zdrowy lecz nie ma co chyba obciazac sie wszystkimi badaniami.Ja w pierwszej ciazy wiecznie po lekarzach jezdziłam ,poniewaz okazało sie ze mam przebyta toxoplazmoze i wciaz badania a mlody okazał sie silnym i zdrowym dzieckiem( wynikneły u mnie komplikacje ale zwiazane z zupelnie czyms nie zwiazanym z toxo).Widze po sobie ze zupełnie inaczej jest przy pierwszym dziecku ( my tez jezdziliśmy do szkoły rodzenia, czytaliśmy artykuły zwiazane z porodem potem noworodkiem) a wszystko i tak wyszło w praniu.Okazało sie ze niestety porodu naturalnego nie było,połozne pomagały czasami mówiły zupełnie co innego niz w ksiazkach jest opis,a z tego co wiem od kolezanki która 2 tyg.temu rodziła w wejherowie teraz jest tez zupełnie inne podejscie do matki i do dziecka niz te 5 lat temu jak rodziłam:)
Pozdrawiam
Ja też nie zrobiłam inwazyjnych badań.. Badanie przezierności wyszło dobrze, więc nawet nie robiłam testów krwi (bada się jakieś czynniki, które też świadczą o wadach genetycznych). Poza tym ktoś dobrze zadał pytanie: czy gdyby wyszło że coś nie gra, usunęłabym dziecko? Jeśli nie, to po co się stresować.
Dziewczyny, zaczynam drugi trymestr i już zaczynają mnie boleć kości (!!!) Wieczorem boli mnie kość ogonowa i krzyż, a za dnia też kości w kroczu.. Taki ból jakby mi gwoździe tam wbijali... Nagłe, gorące, ale krótkie kłucie.. Czyżby relaksyna już zaczęła swoje działanie?? A może to ja jestem zbyt wrażliwa na ból i sobie "dodaję".. W każdym razie już się boję co to będzie gdy bąbel urośnie i zacznie rzeczywiście obciążać kregosłup i kości miednicy..
Dziewczyny, zaczynam drugi trymestr i już zaczynają mnie boleć kości (!!!) Wieczorem boli mnie kość ogonowa i krzyż, a za dnia też kości w kroczu.. Taki ból jakby mi gwoździe tam wbijali... Nagłe, gorące, ale krótkie kłucie.. Czyżby relaksyna już zaczęła swoje działanie?? A może to ja jestem zbyt wrażliwa na ból i sobie "dodaję".. W każdym razie już się boję co to będzie gdy bąbel urośnie i zacznie rzeczywiście obciążać kregosłup i kości miednicy..
Jolga Ty już wiesz wstępnie...! O jaa zazdroszczę :)
Ostatnio byłam z Małżem na zakupach, i dział niemowlęcy zaliczyliśmy. Mój mąż na chłopięcym a ja na dziewczęcym dziale:D
Malutka trzymam kciukasy, za Waszą niespodziankę :D
Diverta, nie jesteś przewrażliwiona, mnie biodra tak bolały w weekend,że się czułam jak kuter noga... po schodach wejść nie mogłam :( Ale damy radę !
Ostatnio byłam z Małżem na zakupach, i dział niemowlęcy zaliczyliśmy. Mój mąż na chłopięcym a ja na dziewczęcym dziale:D
Malutka trzymam kciukasy, za Waszą niespodziankę :D
Diverta, nie jesteś przewrażliwiona, mnie biodra tak bolały w weekend,że się czułam jak kuter noga... po schodach wejść nie mogłam :( Ale damy radę !
Heh, Iskierko, ja też już w myślach widzę jak ciągnę za sobą prawą nogę.. :P Bo właśnie prawa mnie bardziej boli, ale nie w biodrze, tylko w pachwinie, na dole, tam gdzie udo się łączy z kroczem... No ale zobaczymy... Na kość ogonową to przykładałam sobie termofor z ciepłą (nie gorącą) wodą i było dużo lepiej, ale siostra mnie nastraszyła że od takich okładów to można dostać krwotoku.. Trochę mi się nie chce wierzyć, bo przecież nie kładę termoforu na podbrzuszu, no i nie jest gorący...
Jolga, my w tym samym dniu ciąży, ale ja jeszcze nic nie wiem o płci..:/ Jakby była córcia, to bym miała dużo zakupów z głowy, bo siostra 2,5 miesiąca temu urodziła dziewczynkę.. Kolejne USG mam za 2 tygodnie, ale wątpię by mi coś lekarz powiedział (ostatnio nawet nie widziałam monitora, a zdjęcia z usg to nawet w ręce nie miałam). Pewnie przyjdzie mi czekać do połówkowego... Myslę też o zapisaniu się na 4D, np. do Doeringa.
Jolga, my w tym samym dniu ciąży, ale ja jeszcze nic nie wiem o płci..:/ Jakby była córcia, to bym miała dużo zakupów z głowy, bo siostra 2,5 miesiąca temu urodziła dziewczynkę.. Kolejne USG mam za 2 tygodnie, ale wątpię by mi coś lekarz powiedział (ostatnio nawet nie widziałam monitora, a zdjęcia z usg to nawet w ręce nie miałam). Pewnie przyjdzie mi czekać do połówkowego... Myslę też o zapisaniu się na 4D, np. do Doeringa.
hmmm ja akurat dla dziewczynki tez mam full po Liwii a tu bedzie trza garderobe wymienic chyba;P Choc jeszcze dopuszczam do mysli ze moze sie ta plec jednak zmienic.
mi wczoraj robiła 4d ale ja wiecej widze na zwyklym niz na tym 4 d.
w kazdym razie widzialam te klejnoty na wlasne oczy ale jak ginka powiedziala ze sie jeszcze na 100% nie podpisuje to ja tez nie w takim razie;D
najwazniejsze ze zdrowe nasze bąble;)
mi wczoraj robiła 4d ale ja wiecej widze na zwyklym niz na tym 4 d.
w kazdym razie widzialam te klejnoty na wlasne oczy ale jak ginka powiedziala ze sie jeszcze na 100% nie podpisuje to ja tez nie w takim razie;D
najwazniejsze ze zdrowe nasze bąble;)
Cześć,
staram się czytać co piszecie, aby Was poznać. Z różnym skutkiem mi to wychodzi. Ostatnio Młodego rozłożyło a mnie za nim i nie mam siły chodzić.
Wy już jesteści mega zaawansowane w porównaniu do mnie:) Jak czytam to od razu przypomina mi się moja pierwsza ciąża i już nie mogę się doczekać jak to będzie teraz.
Jutro mam kolejną wizytę u gina, zobaczymy czy wszystko ok. Nie pisałam jeszcze o tym, ale moja ciąża jest zagrożona, coś tam się odkleja.. i w ogóle myśłałam że już poroniłam, bo dostałam mega krwotoku, ale na szczęście tym razem nie. Mam nadzieję, że jutro po wizycie będę maiła uśmiech na ustach:)
A tak z innej beczki.. skąd ta pogoda się wzieła?? Aż mi się nic nie chce!
staram się czytać co piszecie, aby Was poznać. Z różnym skutkiem mi to wychodzi. Ostatnio Młodego rozłożyło a mnie za nim i nie mam siły chodzić.
Wy już jesteści mega zaawansowane w porównaniu do mnie:) Jak czytam to od razu przypomina mi się moja pierwsza ciąża i już nie mogę się doczekać jak to będzie teraz.
Jutro mam kolejną wizytę u gina, zobaczymy czy wszystko ok. Nie pisałam jeszcze o tym, ale moja ciąża jest zagrożona, coś tam się odkleja.. i w ogóle myśłałam że już poroniłam, bo dostałam mega krwotoku, ale na szczęście tym razem nie. Mam nadzieję, że jutro po wizycie będę maiła uśmiech na ustach:)
A tak z innej beczki.. skąd ta pogoda się wzieła?? Aż mi się nic nie chce!
amoruccia 3maj się będzie wszystko dobrze. 3mamy kciuki i daj znać jutro po wizycie że wszystko dobrze. Ja w piątek ide na USG oby też wszystko było dobrze bo ostatnio gorzej się czuje. Od dzisiaj zaczynam tydzień wolnego i czas włączyć sobie kuracje z herbatki z sokiem malinowym i cytrynką. I dwa dni pod kołderką i będzie zemną lepiej bo ta pogoda dała mi w kość troszeczkę i jakiś kaszel i katar się przybłąkał.
Yhm... Ja pracuję w szkole. Jestem nauczycielem wspomagającym. Tak jak Ty mam zamiar pracować do końca czerwca, a od lipca będę odpoczywać:) Tylko te wieczne choróbska.. Od lutego byłam już chora cztery razy (za każdym razem tydzień lub dwa leczenia). A z malinami radzę uważać - podobno zawierają naturalne salicylany, których nie można w ciąży i mogą wywoływać skurcze.. tak usłyszałam od dwóch lekarzy pierwszego kontaktu gdy byłam chora... co prawda farmaceutka była zdziwiona (bo np. syrop dla kobiet w ciąży Prenalen jest na malinach), ale jednak dwie niezależne a zbieżne opinie lekarzy muszą coś znaczyć... może lepiej zostać przy cytrynie, miodzie i czosnku?
Ja prowadzę bufet w szkole. Dlatego jestem ściśle uzależniona od tego kiedy uczniowie są w szkole a kiedy ich niema. Mi się udawało mam dość dobrą odporność dzisiaj pierwszy raz jakoś gorzej się czuje w piątek ide do lekarza na usg co prawda ale jak dalej będę się źle czuła to zapytam o te maliny. Dzisiaj już je sobie odpuszczę tak na zapas. :)
Hej dziewczyny :)
Długo się nie odzywałam, no ale nadrabiam - byłam 2 dni temu u lekarza wszystko jest w porządku, Dzidzia ma już 4cm i jest starsza o 3 dni niż się spodziewałam :) Za niecałe 2 tygodnie idę na badanie przezierności - ale jestem dobrej myśli :) I wreszcie dostałam badania do zrobienia, ale załamał mnie koszt, który mi Pani w przychodni wyliczyła :( Także idę po wypłacie dopiero hehe :P
Witam nowe dziewczyny - nareszcie to nie ja jestem "najmłodsza" :)))
Mnie dzisiaj boli brzuch, ale skoro lekarz mnie ostatnio uspokoił, że to tylko moja macica się powiększa, to pewnie tak jest... Miałam całe życie bardzo bolące okresy więc teraz pewnie wszystko intensywniej odczuwam...
Co do malin, ja też słyszałam że nie wolno pić naparu z liści malin (chyba że jest się w 9 miesiącu bo wywołuje skurcze i poród :) )
Długo się nie odzywałam, no ale nadrabiam - byłam 2 dni temu u lekarza wszystko jest w porządku, Dzidzia ma już 4cm i jest starsza o 3 dni niż się spodziewałam :) Za niecałe 2 tygodnie idę na badanie przezierności - ale jestem dobrej myśli :) I wreszcie dostałam badania do zrobienia, ale załamał mnie koszt, który mi Pani w przychodni wyliczyła :( Także idę po wypłacie dopiero hehe :P
Witam nowe dziewczyny - nareszcie to nie ja jestem "najmłodsza" :)))
Mnie dzisiaj boli brzuch, ale skoro lekarz mnie ostatnio uspokoił, że to tylko moja macica się powiększa, to pewnie tak jest... Miałam całe życie bardzo bolące okresy więc teraz pewnie wszystko intensywniej odczuwam...
Co do malin, ja też słyszałam że nie wolno pić naparu z liści malin (chyba że jest się w 9 miesiącu bo wywołuje skurcze i poród :) )
Ivvka super, ze z dzidzia wszystko dobrze :)
No niestety tai urok ciąży, mnie dzień w dzień boli brzuch. Wczoraj miałam ochotę na makaron z sosem serowym z proszku z brokułami... nie pytajcie jak się czułam wieczorem :( Czyli nadal Maleństwo mi dowala jak zjem coś chemicznego :( Więc dalej znowu się zdrowo odzywiam. Bo po co wieczorami mam się męczyć z bólem brzucha.
No niestety tai urok ciąży, mnie dzień w dzień boli brzuch. Wczoraj miałam ochotę na makaron z sosem serowym z proszku z brokułami... nie pytajcie jak się czułam wieczorem :( Czyli nadal Maleństwo mi dowala jak zjem coś chemicznego :( Więc dalej znowu się zdrowo odzywiam. Bo po co wieczorami mam się męczyć z bólem brzucha.
Witaj Parchatku!
Dziewczynki, zaktualizowałam naszą listę. Niestety dołączyła ona do innych moich postów i znajduje się gdzieś w połowie strony, po dacie 28.marca... Nie mogę jej wkleić znowu bo będzie "powtórzenie wypowiedzi".. Jeśli któraś z mam listopadowych by ją znalazła, uzupełniła o swój termin (bo ja nie znalazłam) i dodała to byłabym wdzięczna:)
Dziewczynki, zaktualizowałam naszą listę. Niestety dołączyła ona do innych moich postów i znajduje się gdzieś w połowie strony, po dacie 28.marca... Nie mogę jej wkleić znowu bo będzie "powtórzenie wypowiedzi".. Jeśli któraś z mam listopadowych by ją znalazła, uzupełniła o swój termin (bo ja nie znalazłam) i dodała to byłabym wdzięczna:)
Witaj Parchatku!
Też dawno nie pisałam, ale po pracy w tym tygodniu byłam już zbytnio zmęczona. Wczoraj na kolacje zjadłam m.in. pomidora i po 10 min miałam taką wysypkę na całym ciele jak nigdy. Wypiłam wapno i minęło, dziwne bo niedawno jadłam pomidory i było ok. Akurat te co ostatnio kupiłam były bardzo dobre i soczyste, lecz niestety już nie dla mnie :( Dziwne bo nigdy nie miałam alergii na pomidory. Za to dzisiaj miałam biegunkę od maślanki :/ Co do malin to potwierdzam że napar z malin jest niewskazany, chyba że pod koniec ciąży to co innego :) Od dziś mam wolne do wtorku i zamierzam leniuchować:)
Też dawno nie pisałam, ale po pracy w tym tygodniu byłam już zbytnio zmęczona. Wczoraj na kolacje zjadłam m.in. pomidora i po 10 min miałam taką wysypkę na całym ciele jak nigdy. Wypiłam wapno i minęło, dziwne bo niedawno jadłam pomidory i było ok. Akurat te co ostatnio kupiłam były bardzo dobre i soczyste, lecz niestety już nie dla mnie :( Dziwne bo nigdy nie miałam alergii na pomidory. Za to dzisiaj miałam biegunkę od maślanki :/ Co do malin to potwierdzam że napar z malin jest niewskazany, chyba że pod koniec ciąży to co innego :) Od dziś mam wolne do wtorku i zamierzam leniuchować:)
Wrzucam aktualna listę:)
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
17.11 alias
judina
amoruccia
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
17.11 alias
judina
amoruccia
Cześć Dziewczęta:)
Melduję się po wizycie z uśmiechem na twarzy. Serducho bije i jest wszystko ok. Ciąża już nie jest zagrożona, tylko mam plamienia, ale delikatne. Termin na 22.11, ale wiem, ze urodzę wcześniej bo będzie cc.
Co do badań to ich cena jest kosmiczna. Mnie na szczęście troszke badań odpada, bo mam niedawno wszystkie robione. Teraz tylko mocz i morfologia, więc pestka w porównaniu do wszytskiego.
Ja na szczęście malin nie bardzo lubie więc problemu nie mam. Tylko jestem mega zakatarzona, młody z całej siły mi wszystkie wirusy przekazał. Ale na szczęście już sam się dobrze czuje.
Mam do Was pytanko, może któraś z Was ma nr tel do poradni w Gdyni Dąbrówka Dąbrowa, czy jakoś tak. Chodzi o badania prenatalne. bo ja już z tych zaliczających się do badań jestem. Będę wdzięczna.
Melduję się po wizycie z uśmiechem na twarzy. Serducho bije i jest wszystko ok. Ciąża już nie jest zagrożona, tylko mam plamienia, ale delikatne. Termin na 22.11, ale wiem, ze urodzę wcześniej bo będzie cc.
Co do badań to ich cena jest kosmiczna. Mnie na szczęście troszke badań odpada, bo mam niedawno wszystkie robione. Teraz tylko mocz i morfologia, więc pestka w porównaniu do wszytskiego.
Ja na szczęście malin nie bardzo lubie więc problemu nie mam. Tylko jestem mega zakatarzona, młody z całej siły mi wszystkie wirusy przekazał. Ale na szczęście już sam się dobrze czuje.
Mam do Was pytanko, może któraś z Was ma nr tel do poradni w Gdyni Dąbrówka Dąbrowa, czy jakoś tak. Chodzi o badania prenatalne. bo ja już z tych zaliczających się do badań jestem. Będę wdzięczna.
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
17.11 alias
18.11 judina
amoruccia
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
17.11 alias
18.11 judina
amoruccia
Ja dziś byłam u lekarza i po raz pierwszy słyszałam bijące serduszko :-)) Niezapomniane uczucie :-) Niestety od kilku dni mam plamienia, więc dostałam leki i przykazanie odpoczynku i niedenerwowania się. Mam już 2 letniego synka, więc z tym odpoczynkiem ciężko będzie :-) Przy pierwszej ciąży również miałam takie plamienia i wszystko dobrze się skończyło, więc pocieszam się, że i tym razem tak będzie.
Diverta, dziękuję za nr tel, właśnie się zapisałam. Nie jestem już z Gdyni, niedawno przeprowadziliśmy się do Pruszcza. Ale tam mam gina i tam tez jakoś tak się przyzwyczaiłam. A w sumie to w Gdyni też nie mieszkaliśmy długo, tylko rok.
karolaa, witaj wśród grona ciężarówek:)
Kurcze, mam taki katar, że normalnie czuję jakby moja głowa była wielkości wiadra. I do tego nic nie czuję i nie mam smaku.
A mój termin, możecie wpisać 22.11. Jestem "najmłodsza" ciążowo, bo wiekowo na pewno nie:)
Judina, z suwaczka wynika, że mamy taki sam termin, a w sumie masz na 18 a ja na 22 wyliczony. Nie moge się z tym połapać. A i tak malweństwa same zadecydują.
karolaa, witaj wśród grona ciężarówek:)
Kurcze, mam taki katar, że normalnie czuję jakby moja głowa była wielkości wiadra. I do tego nic nie czuję i nie mam smaku.
A mój termin, możecie wpisać 22.11. Jestem "najmłodsza" ciążowo, bo wiekowo na pewno nie:)
Judina, z suwaczka wynika, że mamy taki sam termin, a w sumie masz na 18 a ja na 22 wyliczony. Nie moge się z tym połapać. A i tak malweństwa same zadecydują.
Witam wszystkie przyszłe mamusie, fajnie że nasze grono się powiększa:) Coś się zacznie dziać na forum.
A my już po USG genetycznym, uff wszystko w normie, wszystkie parametry oki:) Orzeszek sie ruszał kręcił ale mamy filmik i możemy go oglądać kiedy tylko zechcemy. Naprawdę super sprawa z nagraniem USG, mój mąż który był dzisiaj pierwszy raz zobaczyc orzeszka na USG zachwycony. :) Teraz czekamy na czas kiedy będzie wiadomo jaka płeć, bo na razie za wcześnie by było widać doktór tylko pokazał o tutaj będzie widac płeć ale troszkę później.
Na dodatek zabraliśmy dzisiaj moją mamę pokazać jej czy wózek który wybraliśmy nie ma za małej gondoli, bo w końcu ona ma większe doświadczenie 3 dzieci miała niż ja bo nasze będzie pierwsze. I mama powiedziała że wybór bardzo dobry.
A my już po USG genetycznym, uff wszystko w normie, wszystkie parametry oki:) Orzeszek sie ruszał kręcił ale mamy filmik i możemy go oglądać kiedy tylko zechcemy. Naprawdę super sprawa z nagraniem USG, mój mąż który był dzisiaj pierwszy raz zobaczyc orzeszka na USG zachwycony. :) Teraz czekamy na czas kiedy będzie wiadomo jaka płeć, bo na razie za wcześnie by było widać doktór tylko pokazał o tutaj będzie widac płeć ale troszkę później.
Na dodatek zabraliśmy dzisiaj moją mamę pokazać jej czy wózek który wybraliśmy nie ma za małej gondoli, bo w końcu ona ma większe doświadczenie 3 dzieci miała niż ja bo nasze będzie pierwsze. I mama powiedziała że wybór bardzo dobry.
judina, ha ha ha, to zawsze jakiś sposób, mniej czekania:) Mi w sumie też z któregoś licznika wychodził 19, może tą datę powinnam przyjąć. Chociaż wiem, ze i tak te daty nie mają dużo wspólnego z narodzinami Maleństw, bo to one same najlepiej wiedzą kiedy przyjść.
Dziewczyny, dla Was i Waszych Rodzin
Wesołego Alleluja, smacznego jajka i nie koniecznie bardzo mokrego Dyngusa.
A jeżeli są wśród nas Mamusie, które nie obchodzą tych świąt, to miłego spędzenia czasu w gronie rodzinnym.
A za rok o tej porze będziemy miały półroczne urwiski:)
Dziewczyny, dla Was i Waszych Rodzin
Wesołego Alleluja, smacznego jajka i nie koniecznie bardzo mokrego Dyngusa.
A jeżeli są wśród nas Mamusie, które nie obchodzą tych świąt, to miłego spędzenia czasu w gronie rodzinnym.
A za rok o tej porze będziemy miały półroczne urwiski:)
Oj, chwila przerwy... U mnie przygotowania do świąt pełną parą już od wczoraj, bo jutro chrzciny mojej siostrzenicy, a że mieszkamy w dwie rodzinki razem (ja z mężem + siostra z mężem i córcią) no to siłą rzeczy od wczoraj albo gotuję albo noszę małą... Kość ogonowa daje mi w kość, plecy bolą że hej! ale jaka przyjemność z opiekowania takim maleństwem... Jutro przez dom przewiną się tabuny gości, będzie się działo!! Żeby jeszcze pogoda była bardziej wielkanocna... No ale kwiecień plecień...
Dziewczyny, to i ja dołączam z życzeniami - zdrowych i pogodnych świąt!!
Dziewczyny, to i ja dołączam z życzeniami - zdrowych i pogodnych świąt!!
Ja dostałam skierowanie na badania na drugiej wizycie potwierdzającej ciąże, na trzeciej została wypisana karta ciąży już z wynikami. A od drugiej wizyty brałam witaminki femibion 1 dla mam do 12 tygodnia ciaży:) a to dlatego że one mają jod a ja mam problemy z tarczyca i doktór od tarczycy tez je polecała.
Pozdrawiam i Spokojnych Świąt, ja juz zrobiłam ciasto i sałatkę dobrze że nie musiałam nic więcej bo mam tak spaczony smak że nie moge nic doprawić. Mam nadzieje że wyszło.
Pozdrawiam i Spokojnych Świąt, ja juz zrobiłam ciasto i sałatkę dobrze że nie musiałam nic więcej bo mam tak spaczony smak że nie moge nic doprawić. Mam nadzieje że wyszło.
Najpierw bralam przed ciążą folik pół roku, a potem od 3-lub 4-ego tygodnia ciąży przerzuciłam się na femibion1 do 12 tyg. , ale juz bez foliku bo w femibionie jest juz kwas foliowy.Teraz kontynuuje, ale już femibion2 i tak do końca ciąży. Ciezko mi bylo stwierdzic czy moja dieta jest urozmaicona, bo czasem mialam ochote na niezbyt zdrowe zachcianki,stąd moja własna decyzja o braniu witamin.
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam :)
Witam już prawie poświątecznie:)
Jak minęły święta?
U mnie mega choróbsko trwa, ledwo patrze na oczy. Na szczęście nie mam żadnych dolegliwości ciążowych, bo bym chyba padła. Najbardziej denerwuje mnie, że nie mam smaku i nic nie czuję. Ten nos zatkany mnie wykańcza.
Ja w żadnej ciąży nie brałam witaminek, ani niczego takiego. Miałam dobre wyniki badań, jadłam wszystko i urozmaicałam sobie jadłospis, więc nie było potrzeby. Teraz biore folik i d*phaston czy jak mu tam, bo miałam krwotoki i takie tam. Mam nadzieje jednak, że już nie długo bo nienawidze żadnych tabletek.
Pozdrowionka.
Jak minęły święta?
U mnie mega choróbsko trwa, ledwo patrze na oczy. Na szczęście nie mam żadnych dolegliwości ciążowych, bo bym chyba padła. Najbardziej denerwuje mnie, że nie mam smaku i nic nie czuję. Ten nos zatkany mnie wykańcza.
Ja w żadnej ciąży nie brałam witaminek, ani niczego takiego. Miałam dobre wyniki badań, jadłam wszystko i urozmaicałam sobie jadłospis, więc nie było potrzeby. Teraz biore folik i d*phaston czy jak mu tam, bo miałam krwotoki i takie tam. Mam nadzieje jednak, że już nie długo bo nienawidze żadnych tabletek.
Pozdrowionka.
Cześć dziewzyny po świętach:) niestety i mnie dopadło chróbsko:( idę dzisiaj do lekarza po zwolnienie...bedę leżeć i się kurować:) jak narazie leczyłam się samą cytrynką i czosnkiem ale wczoraj miałam gorączkę więc zmuszona byłam wziąć APAP. Mam teraz taki lęk przed braniem czegokolwiek..niby paracetamol jest dozwolony ale jakoś nie mam przekonania. A jak u Was po świętach? brzuchy rosną??:) Mój mąż wczoraj szukał info w internecie kiedy pojawia się brzuch ciążowy..bardzo by chciał gadać do niego:) Pozdrawiam i idę się dalej leczyć:)
Czesc dziewczyny... Jak się czujecie po świętach?
Ja spędziłam je na jedzeniu i gaduleniu z rodzinką. Rodzice, z którymi nie widzialam się z pół roku zjechali, to było co nadrobić. Jestem objedzona do granic możliwości, ale zadowolona i wypoczęta.
Alias, pytałaś o brzuszek... Ja brzuszek mam i owszem, ale to chyba z powodu ilości pochłoniętego jedzenia... Jem dość dużo i często i ani myślę o tych zbędnych kilogramach, które będę musiała zrzucić po ciąży... Pewnie będę jeszcze gorzko płakać, że tak się obżerałam, ale póki co...
Czuję jednak, że coś mi tam pod wałkami tłuszczu w środku rośnie.. Mam zwyczaj spać na brzuchu i wtedy czuję jak mnie uwiera jakiś balonik... Wszystkie dolegliwości mi minęły. Jedyne co mi dokucza to nocne skurcze w łydkach no i czasami ból kości miednicy... No taką ciążę to ja mogę nazywać stanem błogosławionym...
Ja spędziłam je na jedzeniu i gaduleniu z rodzinką. Rodzice, z którymi nie widzialam się z pół roku zjechali, to było co nadrobić. Jestem objedzona do granic możliwości, ale zadowolona i wypoczęta.
Alias, pytałaś o brzuszek... Ja brzuszek mam i owszem, ale to chyba z powodu ilości pochłoniętego jedzenia... Jem dość dużo i często i ani myślę o tych zbędnych kilogramach, które będę musiała zrzucić po ciąży... Pewnie będę jeszcze gorzko płakać, że tak się obżerałam, ale póki co...
Czuję jednak, że coś mi tam pod wałkami tłuszczu w środku rośnie.. Mam zwyczaj spać na brzuchu i wtedy czuję jak mnie uwiera jakiś balonik... Wszystkie dolegliwości mi minęły. Jedyne co mi dokucza to nocne skurcze w łydkach no i czasami ból kości miednicy... No taką ciążę to ja mogę nazywać stanem błogosławionym...
Uhh, a ja miałam takie pracowite święta, że dopiero teraz mogę Wam życzyć wszystkiego najlepszego po świętach :)
Dzisiaj byłam na pobieraniu krwi i przeżywałam to od kilku dni, bo to dla mnie traumatyczne przeżycie :/
Któraś pytałam się o badania - mój lekarz też długo nie kazał mi robić badań, na drugiej wizycie w 7tyg założyć kartę ciąży, a w 11tyg wypisał skierowanie na badania - oczywiście wszystkie płatne :/
Diverta, co do spania na brzuchu czytałam gdzieś że jest to niewskazane, jak i również spanie na plecach :| - tylko kurczę nie pamiętam z jakiego powodu, ale mam teraz takie schizy, że jak się budze na plecach to szybko przekręcam na bok, mimo że potem cierpię na ból ramion :(
A brzuszek hmm, coś tam mi wyskakuje, rano jest tyci, a wieczorem zamienia się we wzdęcie i czuje się jak napompowany balon :P
Dzisiaj byłam na pobieraniu krwi i przeżywałam to od kilku dni, bo to dla mnie traumatyczne przeżycie :/
Któraś pytałam się o badania - mój lekarz też długo nie kazał mi robić badań, na drugiej wizycie w 7tyg założyć kartę ciąży, a w 11tyg wypisał skierowanie na badania - oczywiście wszystkie płatne :/
Diverta, co do spania na brzuchu czytałam gdzieś że jest to niewskazane, jak i również spanie na plecach :| - tylko kurczę nie pamiętam z jakiego powodu, ale mam teraz takie schizy, że jak się budze na plecach to szybko przekręcam na bok, mimo że potem cierpię na ból ramion :(
A brzuszek hmm, coś tam mi wyskakuje, rano jest tyci, a wieczorem zamienia się we wzdęcie i czuje się jak napompowany balon :P
Wróciłam z wizyty..dostałam antybiotyk, apap, calcium;stodal i inhalacje z tym że antybiotyk mam zacząć brać jak te wszystkie inne pierdoły nie pomogą. Czyli dzisiaj się inhaluję i biorę wapno a w razie gorączki apap a jutro zobaczymy. Bardzo chciałabym nie brać tego antybiotyku:(
Co do spania na brzuchu to ja mam normalnie jakiś fetysz..nie potrafię zasnąć w innej pozycji i jeszcze korzystam z tego że nie ma brzucha i mogę sobie na to pozwolić:) mówicie że to niewskazane nawet jak się nie ma jeszcze żadnego brzuszka?? to może muszę zmienić przyzwyczajenia ale ciężko będzie;(
Zajrzałam do wątku sierpniowo wrześniowego tam już wrze dyskusja na temat płci:) zazdroszczę..chociaż jak to każdy mów "ważne zeby się zdrowe urodziło" to gdzieś tam podświadomie się o czymś marzy..a wy o czym marzycie??
Co do spania na brzuchu to ja mam normalnie jakiś fetysz..nie potrafię zasnąć w innej pozycji i jeszcze korzystam z tego że nie ma brzucha i mogę sobie na to pozwolić:) mówicie że to niewskazane nawet jak się nie ma jeszcze żadnego brzuszka?? to może muszę zmienić przyzwyczajenia ale ciężko będzie;(
Zajrzałam do wątku sierpniowo wrześniowego tam już wrze dyskusja na temat płci:) zazdroszczę..chociaż jak to każdy mów "ważne zeby się zdrowe urodziło" to gdzieś tam podświadomie się o czymś marzy..a wy o czym marzycie??
specjalnie otworzyłam moją mądrą książkę i w sumie jest tam napisane, że na brzuchu jest po prostu niewygodnie przy większym brzuchu, za to na plecach to macica uciska na kręgosłup, nasila problemy z hemoroidami :|, zmniejsza wydajność układu pokarmowego i może wywołać hipotensję (niskie ciśnienie krwi)... to chyba dobrze, że jednak rezygnuję ze spania na plecach :P
Ja też czytałam w książce "W oczekiwaniu na dziecko" że najlepiej spać na boku i to na lewym, z założeniem jednej nogi na drugą lub z poduszką pomiędzy nimi. Wyjaśnili to w ten sposób, że spanie na brzuchu jest po prostu niewygodne bo to tak jakby spać na arbuzie, a spanie na plecach uciska kręgosłup, zaburza krążenie krwi, może powodować hemoroidy itd.itp. Czyli to co któraś z was wyżej napisała. Ale sądzę że to dotyczy już takich większych brzuszków- no bo naszych brzuszków chyba jeszcze do arbuza porównać nie można, a i ciężar ich nie jest znowu taki duży by uciskać na kręgosłup..
Z resztą człowiek w trakcie snu zmienia pozycję kilka razy.. Ja zasypiam na brzuchu, ale w nocy przekręcam się już na lewy bok, a nad ranem jak zaczynam się wybudzać znowu lubię poleżeć na brzuchu.. Póki co nie wydaje mi się to jakoś niebezpieczne- ani dla mnie ani dla dzidziusia. Dziecko jest i tak w baloniku wypełnionym wodami, nie leżę więc na nim tylko właśnie na tym baloniku (i swojej oponce:).. No ale w miarę jak dzidziuś będzie rósł a macica z melona przejdzie w arbuza to chyba będę musiała zaoptarzyć się w taką podłużną poduchę...
Z resztą człowiek w trakcie snu zmienia pozycję kilka razy.. Ja zasypiam na brzuchu, ale w nocy przekręcam się już na lewy bok, a nad ranem jak zaczynam się wybudzać znowu lubię poleżeć na brzuchu.. Póki co nie wydaje mi się to jakoś niebezpieczne- ani dla mnie ani dla dzidziusia. Dziecko jest i tak w baloniku wypełnionym wodami, nie leżę więc na nim tylko właśnie na tym baloniku (i swojej oponce:).. No ale w miarę jak dzidziuś będzie rósł a macica z melona przejdzie w arbuza to chyba będę musiała zaoptarzyć się w taką podłużną poduchę...
Alias, pisałaś coś o inhalacjach. Ja mocno zastanawiam się nad zakupem inhalatora. Duzo choruję w ciąży (chyba dlatego że pracuję z dziećmi), zwykle mam problemy dot. górnych dróg oddechowych. Inhalator byłby jak znalazł. Poza tym myślę że to super sprawa jak się ma już maluszka. Na katar i kaszel u maleńkiego dziecka to inhalacje z soli fizjologicznej są chyba najbezpieczniejsze i można stosować jeszcze zanim trafi się do lekarza.
Witam poświątecznie!Wprawdzie nie byliśmy w Polsce na święta, ale świętowaliśmy równie wielkanocnie :) mmm uwielbiam żurek wykonany przez męża na prawdziwym zakwasie :) Mega wypoczęłam, no ale od dziś powrót do rzeczywistości. Naprawdę nie mogę narzekać, czuję się ok.Mama jak dzwoni to cały czas pytam czy mam ochote na wymioty i za każdym razem dziwi się , że mdłości tylko miałam, które już dawno minęły - oby tak dalej. Ze zdrowiem też ok, nie chorowałam w ciąży w ogóle - raz w lutym czułam się taka niewyrazna, ale wyleczyłam się dużą ilością czosnku z masłem, ciepłym mlekiem i miodem - naprawde pomogło plus kanapeczki z samym czosnkiem. Przez pierwsze 3 dni z daleko było czuć ;) ale czego się nie robi ;) No dobra nie będę się tak rozpisywać, bo tfu tfu coś przylezie...
Mi brzusio już dawno urósł, a teraz mam wrażenie że się troszkę zatrzymał, ale każdy mi mówi że jestem wygladam jak w 5-ym miesiącu ;p
a wagowo to mam +4kg na plusie.
Ja nie mam problemów ze spaniem na boku, od zawsze tak spałam, nigdy na brzuchu, oby tak dalej ;) Co do płci to my pewnie się dowiemy na następnej wizycie, która mamy dopiero 21 maja, ale spokojnie wytrzymam, bo dla mnie nie ma znaczenia czy chl czy dz. Nie mam doswiadczenia ani przy jednym ani przy drugim ;p
Mi brzusio już dawno urósł, a teraz mam wrażenie że się troszkę zatrzymał, ale każdy mi mówi że jestem wygladam jak w 5-ym miesiącu ;p
a wagowo to mam +4kg na plusie.
Ja nie mam problemów ze spaniem na boku, od zawsze tak spałam, nigdy na brzuchu, oby tak dalej ;) Co do płci to my pewnie się dowiemy na następnej wizycie, która mamy dopiero 21 maja, ale spokojnie wytrzymam, bo dla mnie nie ma znaczenia czy chl czy dz. Nie mam doswiadczenia ani przy jednym ani przy drugim ;p
Hej:)
Moja kuracja przynosi efekty:) inhalacje przeczyszczają drogi oddechowe jak żaden spray.. gorączki też się już pozbyłam także myślę że do piątku będę zdrowa:) z całej tej choroby dobre to że dolegliwości ciążowe minęły... dzisiaj zjadłam płatki z mlekiem bez odruchu wymiotnego co odczytuje jako sukces:)
tak sobie teraz myślę, że jak miałabym siedzieć w domu całą ciążę i jeszcze nie daj bóg leżeć plackiem to by mnie wywieźli w bialym kaftanie:) jak ma się już maluszka to zawsze jest się czym zająć, a teraz błąkam się po domu i nie wiem co ze sobą zrobić... od leżenia już mnie zadek boli.. w dodatku nie mam pomysłu na dzisiejszy obiad, wczoraj mama nas uraczyła "resztkami" ze świątecznego stołu ale dzisiaj muszę już coś wydziergać..a w lodówce szału nie ma:) -
Moja kuracja przynosi efekty:) inhalacje przeczyszczają drogi oddechowe jak żaden spray.. gorączki też się już pozbyłam także myślę że do piątku będę zdrowa:) z całej tej choroby dobre to że dolegliwości ciążowe minęły... dzisiaj zjadłam płatki z mlekiem bez odruchu wymiotnego co odczytuje jako sukces:)
tak sobie teraz myślę, że jak miałabym siedzieć w domu całą ciążę i jeszcze nie daj bóg leżeć plackiem to by mnie wywieźli w bialym kaftanie:) jak ma się już maluszka to zawsze jest się czym zająć, a teraz błąkam się po domu i nie wiem co ze sobą zrobić... od leżenia już mnie zadek boli.. w dodatku nie mam pomysłu na dzisiejszy obiad, wczoraj mama nas uraczyła "resztkami" ze świątecznego stołu ale dzisiaj muszę już coś wydziergać..a w lodówce szału nie ma:) -
Hej dziewczyny:)
Mnie niestety tez dopadło choróbsto poki co siedze w pracy i apikuje sobie herbate z cytryna i miodem. Juz dzis jest troche lepiej ale wczoraj to masakra. Ja czekam na usg 16/04 i wizyte 19/04 .Ogólnie mam anemie i biore Tardyfron z kwasem foliowym i juz mam wyniki o niebo lepsze od wczesniejszych.
Pozdrawiam
Mnie niestety tez dopadło choróbsto poki co siedze w pracy i apikuje sobie herbate z cytryna i miodem. Juz dzis jest troche lepiej ale wczoraj to masakra. Ja czekam na usg 16/04 i wizyte 19/04 .Ogólnie mam anemie i biore Tardyfron z kwasem foliowym i juz mam wyniki o niebo lepsze od wczesniejszych.
Pozdrawiam
Oj dawno mnie tu nie było. Ale nadrobiłam zaległości :)
Pozwoliłam sobie dopisać siebie do listy ;)
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
17.11 alias
18.11 judina
amoruccia
Pozwoliłam sobie dopisać siebie do listy ;)
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
17.11 alias
18.11 judina
amoruccia
Wioosnaa, wiosna! Wiosna ach to Ty! Ależ cudowna pogoda! Aż chce się żyć... !!Na Spacerowej w lesie zakwitły fioletowe kwiatki.. Dla mnie to zawsze sygnał, że już wiosna!! No i fajnie że już 16 godzina a za oknem środek dnia, a nie noc!
Dziewczyny, wybrałam wózek (!!!) - Navington na ramie Corvet:) Bardzo mi siępodoba i chyba jest przemyslany przez producenta. Pewnie macie ze mnie niezłą polewkę, że już wózka szukam, ale na noszenie ciuchów ciążowych jeszcze za wcześnie a do tego teraz wchodzą nowe kolekcje i wszystko drogie. Lepiej poczekać do przecen. Z kolei ciuszki dla dziecka dostałam w spadku. No a łóżeczko będę kupować po przeprowadzce, którą mam pod koniec sierpnia lub we wrześniu. No to jedyne co mi pozostało to oglądać wózki!;) No to teraz czym ja się zajmę???
Ja nie brałam przeciwwymiotnych tabletek, ale też nie miałam szczególnych odruchów wymiotnych. Tylko kilka razy mi się zdarzyło, a nigdy na tyle skutecznie bym musiała biec do łazienki. A może pomogłaby Ci herbata ze świeżym, wkrojonym imbirem? Podobno pomaga na mdłości, mi świetnie pomaga na zgagę, to może i Tobie pomoże na te wymioty?
Mawera, witamy po przerwie! Co u Ciebie słychać, jak się czujesz??
Dziewczyny, wybrałam wózek (!!!) - Navington na ramie Corvet:) Bardzo mi siępodoba i chyba jest przemyslany przez producenta. Pewnie macie ze mnie niezłą polewkę, że już wózka szukam, ale na noszenie ciuchów ciążowych jeszcze za wcześnie a do tego teraz wchodzą nowe kolekcje i wszystko drogie. Lepiej poczekać do przecen. Z kolei ciuszki dla dziecka dostałam w spadku. No a łóżeczko będę kupować po przeprowadzce, którą mam pod koniec sierpnia lub we wrześniu. No to jedyne co mi pozostało to oglądać wózki!;) No to teraz czym ja się zajmę???
Ja nie brałam przeciwwymiotnych tabletek, ale też nie miałam szczególnych odruchów wymiotnych. Tylko kilka razy mi się zdarzyło, a nigdy na tyle skutecznie bym musiała biec do łazienki. A może pomogłaby Ci herbata ze świeżym, wkrojonym imbirem? Podobno pomaga na mdłości, mi świetnie pomaga na zgagę, to może i Tobie pomoże na te wymioty?
Mawera, witamy po przerwie! Co u Ciebie słychać, jak się czujesz??
Witajcie,
witaj johana:)
a u mnie wciąż jest fatalnie jeżeli chodzi o samopoczucie nie ciążowe. Przeziębinie prawie mija, ale od przedwczoraj mam taki straszny ból głowy, że nie mogę się podnieść z wyra. Ja nigdy nie byłam aż tak chora żeby leżeć, zawsze jakoś mi się udawało wyleczyć. A tym razem ten ból głowy mnie wykańcza. Boli mnie tak dziwnie, nie jak głowa, tylko wszytskie nerwy, czy też mięśnie nie wiem. Ale ni mogę nawet ruszyć się. Mam tylko nadzieję że minie szybko bo nie wyrabiam. Od wczoraj biorę apap. Ja w ogóle jestem uczulona na większość antybiotyków i leków więc choroba u mnie to masakra.
witaj johana:)
a u mnie wciąż jest fatalnie jeżeli chodzi o samopoczucie nie ciążowe. Przeziębinie prawie mija, ale od przedwczoraj mam taki straszny ból głowy, że nie mogę się podnieść z wyra. Ja nigdy nie byłam aż tak chora żeby leżeć, zawsze jakoś mi się udawało wyleczyć. A tym razem ten ból głowy mnie wykańcza. Boli mnie tak dziwnie, nie jak głowa, tylko wszytskie nerwy, czy też mięśnie nie wiem. Ale ni mogę nawet ruszyć się. Mam tylko nadzieję że minie szybko bo nie wyrabiam. Od wczoraj biorę apap. Ja w ogóle jestem uczulona na większość antybiotyków i leków więc choroba u mnie to masakra.
ja w pierwszej ciąży byłam więcej aktywna po pierwszej połowie, i do końca czułam się super a teraz? gniję w domu z synkiem i się nudzę. Spacer zaliczamy zawsze max godzina bo nie mogę odchodzić za daleko od cywilizacji :P często robi mi się słabo, mroczki przed oczami, duszności, uderzenia gorąca :/ przez to jakoś ciężko mi się zmusić do wychodzenia ale z drugiej strony dotleniać się musimy :) Cała trójeczka :)
zazdroszczę tym które pracują, ja zostałam zmuszona iść na zwolnienie w 9 tc. :(
zazdroszczę tym które pracują, ja zostałam zmuszona iść na zwolnienie w 9 tc. :(
A ja pracuję i mam zamiar tak dotrwać do końca czerwca.. ale to nie tyle z miłości do pracy co z poczucia obowiązku wobec dzieci... gdybym teraz zostawiła swoich podopiecznych to do końca roku mieliby tylko zastępstwa doraźne, a wiadomo jak to jest jak nauczyciel przychodzi z biegu.. do końca roku by kolorowali.. tylko że teraz zaliczam po kolei wszystkie choróbska, bo wiadomo, szkoła to jedna wielka wylęgarnia... ja to raczej jestem z tych co stworzone są do pracy w domu.. urodzona ze mnie kura domowa- lubię gotować, sprzatać, dbać o dom i męża.. spokojnie mogłabym przesiedzieć w domu do rozwiązania a potem jeszcze ze 3 lata wychowawczego.. także zazdroszczę tym co to są na zwolnieniu, odpoczywają, spacerują, dotleniają się, a przede wszystkim cieszą tym szczególnym czasem...
Ja też jestem z tych co nie lubią siedzieć, a o leżeniu nie wspomne. A teraz nie wiem jak się podnieść z wyra. Ale już odkryłam skąd ten ból głowy mam. To chyba po tym D*phastonie. I dziś biore mniejszą dawke, i tak po woli będziemy zmniejszać. Choć gin mówi, że to ważne dla mojej ciąży, ale moje samopoczucie też jest ważne. Więc wcześniej w ciąży nie brałam niczego i teraz też już nie chcę. Jak wezme apap to jakoś się wloke po domu, a jak przestaje działać to nie moge nawet się podnieść. Masakra. mam nadzieje, że jak najszybciej mi to przejdzie bo od poniedziałku muszę wrócić do pracy. I do świata normalnie funkconujących. Ja zawsze byłam zdania, że ciąża to nie choroba. I teraz też nie chcę leżeć jak nie musze.
Ja mimo,że czuję się tragicznie,mdłości i te sprawy to też pracuję,myślę,że jeszcze do końca czerwca,może końca lipca...mam nadzieję,że te mdłości za chwilę miną,bo ciężko mi wyjść z łóżka, na spacer,a dzieckiem zajmować się trzeba:)
Malutka,to widzę,że mamy podobną sytuację,dwuletni maluch i drugi w drodze,no i jak wyczytałam to wagowo jesteśmy podobne,no może ja jakieś 3kg więcej:)po pierwszej ciąży chciałam zostawić sobie kilka kg,ale nie wyszło,mimo,że jem bardzo dużo,w tym dużo fast foodów,wszyscy się dziwią,że tyle jem,a nie mogę utyć:)
Malutka,to widzę,że mamy podobną sytuację,dwuletni maluch i drugi w drodze,no i jak wyczytałam to wagowo jesteśmy podobne,no może ja jakieś 3kg więcej:)po pierwszej ciąży chciałam zostawić sobie kilka kg,ale nie wyszło,mimo,że jem bardzo dużo,w tym dużo fast foodów,wszyscy się dziwią,że tyle jem,a nie mogę utyć:)
jesli dobrze sie orientuje
igG+ igG+ w trakcie choroby
igM- igG - nie ma zakarzenia i brak odpornosci
igm+ igG- trzeba po 3 tyg zrobic ponowne badanie bo wynik tzw.niepewny
igM- igG + choroba przebyta w przeszlosci i organizm jest uodporniony
ale patrzac na Twoj wynik to jest ujemny bo jako dodatnie traktowane sa jednostki 3-8 ale zalezy od laboratorium
w jednym 3 w innym 8
u mnie od 8 wynik dodatni
igG+ igG+ w trakcie choroby
igM- igG - nie ma zakarzenia i brak odpornosci
igm+ igG- trzeba po 3 tyg zrobic ponowne badanie bo wynik tzw.niepewny
igM- igG + choroba przebyta w przeszlosci i organizm jest uodporniony
ale patrzac na Twoj wynik to jest ujemny bo jako dodatnie traktowane sa jednostki 3-8 ale zalezy od laboratorium
w jednym 3 w innym 8
u mnie od 8 wynik dodatni
Czesc kobietki! Właśnie wróciłam do domu z wojaży i nadrobiłam wszystkie posty... W ten weekend świętowałam osiemnastkę:) Jaka szkoda że nie swoją :P
Jutro idę do lekarza na USG. Jestem ciekawa czy poda mi płeć.. W sumie to chyba już powinno być widać, nawet na sprzęcie państwowym :P
No i muszę się Wam pochwalić że pojawiła mi się już leciutka kreseczka ciążowa od pępka w dół :) ja sama nie zauważyłabym ale mąż i moja mama zwrócili na to uwagę- w dodatku całkiem niezależnie od siebie, więc to chyba nie urojenie.. :)
Jutro idę do lekarza na USG. Jestem ciekawa czy poda mi płeć.. W sumie to chyba już powinno być widać, nawet na sprzęcie państwowym :P
No i muszę się Wam pochwalić że pojawiła mi się już leciutka kreseczka ciążowa od pępka w dół :) ja sama nie zauważyłabym ale mąż i moja mama zwrócili na to uwagę- w dodatku całkiem niezależnie od siebie, więc to chyba nie urojenie.. :)
Dziś miałam kolejne USG. Dzidziuś waży już 150g:) Co ma między nóżkami jakoś nie chciał pokazać, ale za 4 tygodnie kolejna wizyta, więc może wtedy? Wg usg termin na 29 września, ale to i tak bez znaczenia, bo to każde usg inaczej pokazuje.. Raz dziecko wysforuje się do przodu, innym razem rośnie wolniej.. Najważniejszy jest termin a OM, także pozostaję w z wami październikówki (ale podglądam jednocześnie forum wrześniowe co by wiedzieć co mnie czeka już wkrótce)!!
Diverta, duże to Twoje szczęście :)))
Ja też się trzymam terminu wg OM, bo nasze maleństwa rosną jak chcą :)
Tak podczytuję tutaj Was i do Mamuś listopadowych, idźcie do lekarza na NFZ,żeby Wam skierowanie dał na toxo,cytomegalię, różyczkę, WR itp. bo to oni muszą dać i to bez gadania :) Bo to bardzo dużo pieniążków wychodzi. Ja tak robię :) Mam wszystkie badania zrobione, a nawet już zrobili mi wątrobowe testy, bo mnie bolało :) A to dopiero w późniejszym etapie ciąży się ponoć robi :)
Ja też się trzymam terminu wg OM, bo nasze maleństwa rosną jak chcą :)
Tak podczytuję tutaj Was i do Mamuś listopadowych, idźcie do lekarza na NFZ,żeby Wam skierowanie dał na toxo,cytomegalię, różyczkę, WR itp. bo to oni muszą dać i to bez gadania :) Bo to bardzo dużo pieniążków wychodzi. Ja tak robię :) Mam wszystkie badania zrobione, a nawet już zrobili mi wątrobowe testy, bo mnie bolało :) A to dopiero w późniejszym etapie ciąży się ponoć robi :)
Malutka, usłyszałam 150 gram, ale potem w domu spojrzałam w kalendarz ciąży no i pomyślałam, że to niemożliwe... A zdjęcia niestety nie dostałam:( Mam zdjęcia z poprzedniego usg, ale tam nie znalazłam wagi.. Hmm, czyli wiem, że nic nie wiem... :( ee tam, najważniejsze że wszystkie nóżki są, bo lekarz sporo się natrudził by je znaleźć... :P
A tak w ogóle to od ostatniego USG przytyłam już 2 kg, to może i dziecku się udzieliło?;)
A tak w ogóle to od ostatniego USG przytyłam już 2 kg, to może i dziecku się udzieliło?;)
Strasznie długo nic nie pisałam, jakoś miałam dużo pracy. Pochwale się że oddałam w końcu całą prace magisterską do sprawdzenia:) i mam nadzieje, że kosmetyka i z głowy:) i czekać do lipca do obrony. Ja mam wizytę też dzisiaj zaraz lecę:) Poukładałam wczoraj wszystkie wyniki orzeszka w koszulki i teczkę by było pod ręką. Usg genetyczne za mną wszystkie wyniki jak najbardziej w normie:) mam nadzieje ze dzisiaj USG będzie i zobaczę jak tam orzeszek. niby 6 kwietnia go widziałam ale jak by nie patrzeć do czasu aż nie będzie kopać to każda okazja do "zajrzenia" do orzeszka jest dla mnie bardzo ekscytująca. :)
No i po wizycie wyniki mam bardzo dobre:) a orzeszka nie widziałam bo 2 tygodnie temu było genetyczne to stwierdził doktor że szkoda przeszkadzać orzeszkowi niech ma spokój. Najpierw mi się to podobało ale po powrocie do domu zaczęłam się zastanawiać czy wszystko oki. W związku z tym mam pytanie co ile robicie USG?
ja robię średnio co 4 tygodnie :) Jabuszko na pewno jest wszystko dobrze :) co miały powiedzieć nasze mamy, które nie miały robionego usg ot tak :)
Ale jestem ostatnio zmęczona:( coś energia ze mnie ulatuje. Marzy mi się poleżeć ale synek niestety nie pozwala :P denerwuje się jak leżę. A mi się tak spać chce ...
Ale jestem ostatnio zmęczona:( coś energia ze mnie ulatuje. Marzy mi się poleżeć ale synek niestety nie pozwala :P denerwuje się jak leżę. A mi się tak spać chce ...
Parchatku 2i 8 m. Ale koło 2 lat tez miała jakies akcje tyle ze mega łagodne w prównaniu do tego co teraz probuje wymuszac. Pracuję nad nią dzielnie ,hehehe
dziś wyszłyśmy na dwór a ona po godzinie zwija się z placu i mowi ze idziemy do domu bo ona ma taką zasadę z poza tym to pełno owadów tu lata i ona wraca;P
padłam na cycki;)
dziś wyszłyśmy na dwór a ona po godzinie zwija się z placu i mowi ze idziemy do domu bo ona ma taką zasadę z poza tym to pełno owadów tu lata i ona wraca;P
padłam na cycki;)
Witajcie. Nie było mnie tu trochę, bo niestety spędziłam 4 dni w szpitalu. W sobotę zaczęłam nagle krwawić. Mąż pędem zawiózł mnie do szpitala. Byłam załamana,bo byłam pewna, że poroniłam. Na szczęście okazało się, że dziecko żyje, ale odkleja się kosmówka. Teraz mam nakaz leżenia plackiem i czekania. Czytam w sieci różne historie i strasznie się boję i denerwuje. Za tydzień idę na kontrolę i dowiem się czy kosmówka się przykleja.
diverta ma rację, nie czytaj tych bzdurnych wpisów w necie. Trzymam kciuki!!!
Fajnie, ze dzis piatek-weekendu początek ;)
Zmeczona dzis jestem, ale na szczescie jutro sie wyśpie:)
Dziś kupiłam legginsy ciążowe z HM i rzeczywiście są baardzo wygodne.
Dziewczyny, czy pijecie kawę?Ja uwielbiam, ale na początku ciąży nie piłam,choć ledwo sie trzymałam na nogach, a ostatnio od 3 tygodniu popijam, nie więcej nic 1 filiżankę co drugi dzień bądz codziennie. Nie mogę się dobudzic ostatnio i przez cały dzień chodzę jak zombie..
Miłego wieczoru!
Fajnie, ze dzis piatek-weekendu początek ;)
Zmeczona dzis jestem, ale na szczescie jutro sie wyśpie:)
Dziś kupiłam legginsy ciążowe z HM i rzeczywiście są baardzo wygodne.
Dziewczyny, czy pijecie kawę?Ja uwielbiam, ale na początku ciąży nie piłam,choć ledwo sie trzymałam na nogach, a ostatnio od 3 tygodniu popijam, nie więcej nic 1 filiżankę co drugi dzień bądz codziennie. Nie mogę się dobudzic ostatnio i przez cały dzień chodzę jak zombie..
Miłego wieczoru!
Super dziewczyny, że już coś tam wiecie co w waszym brzuszku rośnie! Ja niestety nadal nie wiem czy córka czy synek, bo dzidziuś nie współpracował i nie było możliwości zobaczyć go z tej perspektywy. Następne usg za 3tyg, może się wtedy objawi w całej okazałości.
Ja od poczatku ciąży, przez 3 miesiące, nie piłam kawy, ale ostatnio po prostu nie daję rady. Jestem śpiąca, zmęczona, piję więc jedną kawę z ekspresu - co dzień lub dwa.. Piję też czarną herbatę. Ale tak jak ktoś napisał, nie dajmy się zwariować! Myślę że to i tak niewielkie stężenie kofeiny i że nic dzidziusiowi się nie stanie.. Może wyjdę na wyrodną matkę, ale jak jest jakaś okazja np. chrzciny albo czyjeś urodziny, to nawet odrobinę musującego wina wypiję jako toast...
Ja od poczatku ciąży, przez 3 miesiące, nie piłam kawy, ale ostatnio po prostu nie daję rady. Jestem śpiąca, zmęczona, piję więc jedną kawę z ekspresu - co dzień lub dwa.. Piję też czarną herbatę. Ale tak jak ktoś napisał, nie dajmy się zwariować! Myślę że to i tak niewielkie stężenie kofeiny i że nic dzidziusiowi się nie stanie.. Może wyjdę na wyrodną matkę, ale jak jest jakaś okazja np. chrzciny albo czyjeś urodziny, to nawet odrobinę musującego wina wypiję jako toast...
Ja piję kawę tyle, że rozpuszczalną z dużą ilością mleka. 1 dziennie, czarnej herbaty nie piję, ale też za bardzo jej nie lubię, więc nie musiałam z niczego rezygnować. Dziewczyny mam do Was pytanko wybieracie się gdzieś na wakacje? Ja jestem teraz w 10tc,a termin mam na 14 listopada i chcieliśmy się z mężem wybrać do Chorwacji na początku lipca. (jak pojawi się dzidzia to nie będziemy sobie mogli na to pozwolić). Lekarz nie widzi przeciwwskazań, tylko muszę pić dużo wody, odpoczywać, nie wystawiać na słońce no ogólnie uważać na siebie i się nie przemęczać. Moja teściowa uważa, że ryzykuję życiem dziecka.
Hej Johana! Trudno mi cokolwiek doradzić bo nie byłam w Chorwacji, nie wiem jaka tam pogoda w lipcu bywa, czym jedziecie, na jak długo, czy to wycieczka objazdowa czy pobytowa? Jeśli nie musicie się decydować teraz to ja bym poczekała z decyzją. Wszystko zależy od tego jak się będziesz czuła, a to w tej chwili trudno przewidzieć. Myślę że jak w czerwcu ginek da ci pozwoleństwo, to śmiało możesz jechać. Ja bym jechała. Natomiast nie pojechałabym w lipcu do kraju takiego jak Egipt, bo to i za gorąco dla ciężarówki i do tego ta zemsta faraona dość wycieńczająca jest...
Teściowa przesadza :) może uważa, że powinnaś siedzieć całą ciążę w domu ?:) jeżeli nie będzie problemów to jedź i korzystaj, przy maleństwie długo nigdzie się nie wybierzecie. Poza tym ty rodzisz dopiero w listopadzie, 4 miesiące po wakacjach ...
Co do kawy, to można pić - wiadomo nie za dużo ale jak ktoś do tej pory pił to nie ma co tego zmieniać :)
Co do kawy, to można pić - wiadomo nie za dużo ale jak ktoś do tej pory pił to nie ma co tego zmieniać :)
Faktycznie mało się dzieje, ojoj, a u mnie termin jakiś zmienny i już sama na razie nie wiem do jakiego się stosować. Stanęło jednak że ja stosuje się do tego który na samym początku podał mi lekarz z USG- bo ten chyba będzie najbardziej adekwatny. Bo w porównaniu do tego z ostatniej @ to 1,5 tygodnia wcześniej. Więc coś w październiku tylko nie wiadomo kiedy.
Na Oruni jakieś 10 minut temu była pierwsza letnia błyskawica i potężny grzmot. U Was tez burza?
Na Oruni jakieś 10 minut temu była pierwsza letnia błyskawica i potężny grzmot. U Was tez burza?
Dziewczyny, jak u was z wagą? Ja mam +2kg :-(( Ale nie ma co się dziwić, skoro mam nakaz leżenia. A z nudów ciągle coś podjadam. W pierwszej ciąży przytyłam 20 kg i obiecałam sobie, że w drugiej się tak nie zapuszczę, ale jak na razie to jestem na najlepszej drodze ku temu hihihi. Poza tym mam straszne skłonności do tycia, muszę być ciągle na diecie tylko po to aby nie przytyć. A teraz sobie trochę poluzowałam (co u mnie oznacza, że do jadłospisu wrócił chleb i ziemniaki).
hejo,
ja mam podły dzień. Liwia nie dostała się do żadnego przedszkola , poza tym jakąś chrypę ma od wczoraj brzydką więc pewnie jutro czeka nas lekarz.
Co do kg to ja mam 3,5 na plusie. a Jak Wasze brzuszki? Widac cos?
No i niewiem w ktorym ja jestem wkoncu tygodniu. We srode ginka wpisala mi w karte ciazy 18 ty tydzien i mowi ze tyle jest a mi suwaczek pokazuje 17.
ja mam podły dzień. Liwia nie dostała się do żadnego przedszkola , poza tym jakąś chrypę ma od wczoraj brzydką więc pewnie jutro czeka nas lekarz.
Co do kg to ja mam 3,5 na plusie. a Jak Wasze brzuszki? Widac cos?
No i niewiem w ktorym ja jestem wkoncu tygodniu. We srode ginka wpisala mi w karte ciazy 18 ty tydzien i mowi ze tyle jest a mi suwaczek pokazuje 17.
Czesc dziewczyny!! Faktycznie mało się tu dzieje.. Wrzesniowki to chyba już 12 wątek ciągną a tu dopiero drugi.. Jakoś wolno się rozkręcamy!! Dziewczyny do roboty, bo faktycznie wątek niedługo umrze;)
Ja jestem pewnie z 5 kilo do przodu (nie ważyłam się przed ciążą), bo wcale się nie ograniczam i jem za troje.. wiem wiem, będę płakać jeszcze z tego powodu, ale póki co trudno się opanować.. Wracam czasami głodna do domu, to potem nie mogę się najeść i zwykle jest tak, że mam chęć na zmianę- na słone, na słodkie, znów na słone... I tak bez końca!
Jolga, gratulacje!! My w tym samym dniu ciąży, a ja jeszcze nic nie poczułam.. moje dziecko chyba jakieś mało ruchliwe jest, bo na USG też mało się rusza.. a może lubi spać jak ja.. Czekam i czekam na te ruchy- bulgotanie, mrowienie, falowanie, czy cokolwiek to będzie.. ,
Dziewczyny, a stosujecie jakieś kremy na brzuszek?? Ja od dłuższego już czasu stosuję ten olejek rossmanna na rozstępy.. Mąż mi pomaga w systematyczności (ja pod tym względem jestem beznadziejna i pewnie bym zrezygnowała po 2 dniach).. Mężuś smaruje, choćby nawet usypiał na stojąco... Mam nadzieję że będzie to warte świeczki...
A tak poza tym powiem wam, że jeszcze nie mam ani jednego ciążowego ciuszka!! Jednak robi mi się coraz ciaśniej i niedługo będzie trzeba się wybrać na zakupy.. Mówicie że legginsy z hm są fajne?? A w ktorej galerii mozna je uświadczyć??
Ja jestem pewnie z 5 kilo do przodu (nie ważyłam się przed ciążą), bo wcale się nie ograniczam i jem za troje.. wiem wiem, będę płakać jeszcze z tego powodu, ale póki co trudno się opanować.. Wracam czasami głodna do domu, to potem nie mogę się najeść i zwykle jest tak, że mam chęć na zmianę- na słone, na słodkie, znów na słone... I tak bez końca!
Jolga, gratulacje!! My w tym samym dniu ciąży, a ja jeszcze nic nie poczułam.. moje dziecko chyba jakieś mało ruchliwe jest, bo na USG też mało się rusza.. a może lubi spać jak ja.. Czekam i czekam na te ruchy- bulgotanie, mrowienie, falowanie, czy cokolwiek to będzie.. ,
Dziewczyny, a stosujecie jakieś kremy na brzuszek?? Ja od dłuższego już czasu stosuję ten olejek rossmanna na rozstępy.. Mąż mi pomaga w systematyczności (ja pod tym względem jestem beznadziejna i pewnie bym zrezygnowała po 2 dniach).. Mężuś smaruje, choćby nawet usypiał na stojąco... Mam nadzieję że będzie to warte świeczki...
A tak poza tym powiem wam, że jeszcze nie mam ani jednego ciążowego ciuszka!! Jednak robi mi się coraz ciaśniej i niedługo będzie trzeba się wybrać na zakupy.. Mówicie że legginsy z hm są fajne?? A w ktorej galerii mozna je uświadczyć??
Jolga zazdroszczę kopniaków - ja to pewnie jeszcze sporo poczekam :/
Co do kg, to ja na przed ciążą ważyłam jakieś 47-48kg, a w zeszłym tygodniu u lekarza już 52 :)
Dzisiaj miałam chyba pierwszą ciążową zachciankę - rosół i zjadłam 3 miski (dodam że rosół to za mną "chodził" już z dobry tydzień :P )
Co do kg, to ja na przed ciążą ważyłam jakieś 47-48kg, a w zeszłym tygodniu u lekarza już 52 :)
Dzisiaj miałam chyba pierwszą ciążową zachciankę - rosół i zjadłam 3 miski (dodam że rosół to za mną "chodził" już z dobry tydzień :P )
u mnie praktycznie nic nie widać. Z synkiem już dawno miałam piłeczkę. Ale nic poczekam, cieszę się w sumie bo bez brzucha przy dziecku lżej :P
Ja smaruję się zwykłym balsamem, ważne by skóra była nawilżona a on bardzo długo utrzymuje się na skórze :)
Z kopniakami u mnie było tak, że poczułam coś w 14 tygodniu, ale odpuściłam bo nie byłam pewna. Potem w 16 i już wiedziałam, że to moje maleństwo. Potem znowu długa cisza i w końcu mamy porozumienie :) bardzo delikatnie, dosłownie jeden, dwa kopniaczki wieczorem po kolacji :P a to pewnie dlatego, że po kanapkach pożeram czekoladę :D i też widzę różnicę z pierwszą ciążą bo w 19 tygodniu to synek już tak szalał, że aż bolało.
Ja smaruję się zwykłym balsamem, ważne by skóra była nawilżona a on bardzo długo utrzymuje się na skórze :)
Z kopniakami u mnie było tak, że poczułam coś w 14 tygodniu, ale odpuściłam bo nie byłam pewna. Potem w 16 i już wiedziałam, że to moje maleństwo. Potem znowu długa cisza i w końcu mamy porozumienie :) bardzo delikatnie, dosłownie jeden, dwa kopniaczki wieczorem po kolacji :P a to pewnie dlatego, że po kanapkach pożeram czekoladę :D i też widzę różnicę z pierwszą ciążą bo w 19 tygodniu to synek już tak szalał, że aż bolało.
A że tak Jolga zapytam niedyskretnie, OM miałaś 28 grudnia? Bo ja tak miałam i że niby z tego wynika termin na 5 października. Dodam, że ja to dłuższe cykle mam, to mój dzidziuś młodszy ze 4 dni od "standardowego", gdzie cykl 28dniowy.
Ja też po cichu liczę, że przed 23 września się wyrobię z porodem, bo jakoś tak chciałabym przed trzydziestką;) ale oczywiście będzie co ma być... dzidziuś sam będzie wiedział kiedy jest gotów.. no i przyznam że u mnie to też oponka jest, ale to właśnie w wyniku tego niepohamowania w jedzeniu.. no i ja zawsze miałam taki miękki brzuszek.. nawet jak schudłam do 51 kilo, straciłam piersi, tyłek i okres (!!) to brzuszek był... taka uroda, co zrobić!
Ja też po cichu liczę, że przed 23 września się wyrobię z porodem, bo jakoś tak chciałabym przed trzydziestką;) ale oczywiście będzie co ma być... dzidziuś sam będzie wiedział kiedy jest gotów.. no i przyznam że u mnie to też oponka jest, ale to właśnie w wyniku tego niepohamowania w jedzeniu.. no i ja zawsze miałam taki miękki brzuszek.. nawet jak schudłam do 51 kilo, straciłam piersi, tyłek i okres (!!) to brzuszek był... taka uroda, co zrobić!
No ja miałam 27 ale ja mam cykle z kosmosu więc moze dlatego te 3 dni przesunięcia.
a z porodem to ja po doświadczeniach z Li nie liczę za bardzo na szybszy poród z woli mojego dziecka;P Bo 1 termin miałam na 26 lipca a urodziła sie 6 sierpnia młoda.i to tez poród wywoływany bo wszystko na 4 spusty zamkniętne było;) za to życzę sobie tak szybkij akcji jak za pierwszym razem bo w sumie z 3 h na porodówce ale niecała godzinka sam pród.
a z porodem to ja po doświadczeniach z Li nie liczę za bardzo na szybszy poród z woli mojego dziecka;P Bo 1 termin miałam na 26 lipca a urodziła sie 6 sierpnia młoda.i to tez poród wywoływany bo wszystko na 4 spusty zamkniętne było;) za to życzę sobie tak szybkij akcji jak za pierwszym razem bo w sumie z 3 h na porodówce ale niecała godzinka sam pród.
Cudownie się rozpisałyście :)))
Malutka, ja jem w sumie od 4-6 posiłków dziennie i nie tyje :) heh
Zachcianek nadal zero. Na siłę je wymyślam :)
Ja nadal nie mam brzuszka typowego ciążowego, bardziej jak na wzdęcie to wygląda. Choć już koleżanki mówią, że pomału się pojawia.
Mnie dzisiaj rano pierwszy raz moje maleństwo 3 razy kopniaczka sprzedało :D nie do opisania uczucie :) Aż się wzruszyłam.
Co do ostatniego okresu to miałam w wigilie...
Malutka, ja jem w sumie od 4-6 posiłków dziennie i nie tyje :) heh
Zachcianek nadal zero. Na siłę je wymyślam :)
Ja nadal nie mam brzuszka typowego ciążowego, bardziej jak na wzdęcie to wygląda. Choć już koleżanki mówią, że pomału się pojawia.
Mnie dzisiaj rano pierwszy raz moje maleństwo 3 razy kopniaczka sprzedało :D nie do opisania uczucie :) Aż się wzruszyłam.
Co do ostatniego okresu to miałam w wigilie...
no to ja jestem +4kg, wazylam 56kg a teraz 60kg. Brzuszek oczywiscie ze widac, znajomi mysla ze jestem w 6-ym miesiacu:)
Niestety nic jeszcze nie czuje, zadnych kopniaczkow, wiec czekam na ten moment z utesknieniem a16sty tydzien juz leci..
Nie mam szczegolnych zachcianek i jem dosyc czesto (zawsze tak mialam czesto i malo) a teraz czesto i troszke wiecej ;), apetyt mi dopisuje
Niestety nic jeszcze nie czuje, zadnych kopniaczkow, wiec czekam na ten moment z utesknieniem a16sty tydzien juz leci..
Nie mam szczegolnych zachcianek i jem dosyc czesto (zawsze tak mialam czesto i malo) a teraz czesto i troszke wiecej ;), apetyt mi dopisuje
Jejku jeden wieczór przespałam a tu tyle do nadrobienia.
To się rozkręcamy. U mnie na -3kg już się powoli martwiłam, ale to przez wstręt do słodkiego i jedzenie tylko zdrowych rzeczy. :) Ale brzuszek rośnie :) żadne z moich wcześniejszych spodni już się nie nadają do noszenia. więc juz mam dwie pary ciążowych trzecia idzie przesyłką, Nie przepadam za leginsami więc kupiłam w HM jedne ale na razie ich nie nosze.
To się rozkręcamy. U mnie na -3kg już się powoli martwiłam, ale to przez wstręt do słodkiego i jedzenie tylko zdrowych rzeczy. :) Ale brzuszek rośnie :) żadne z moich wcześniejszych spodni już się nie nadają do noszenia. więc juz mam dwie pary ciążowych trzecia idzie przesyłką, Nie przepadam za leginsami więc kupiłam w HM jedne ale na razie ich nie nosze.
witam sie z Wami :)
u mnie narazie waga stoi,w pierwszej ciazy przytyłam ok 23 kg ale na wlasne zyczenie
bylam bardzo chuda (45 kg,mialam nadczynnosc tarczycy i bardzo wtedy schudlam no wygladalam jak kosci i skora) leki nie spowodowaly u mnie przyrostu wagi wiec jak zaszlam w ciaze stwierdzilam ,ze to jedyna okazja zeby przytyc i udalo mi sie ;)
z Mary i Ania po 9 kg
teraz mam nadzieje,ze bedzie podobnie
brzuchol u mnie raczej slaby,bardziej jak wzdecie
ciesze sie i mam nadzieje,ze bedzie zgrabniutki i malutki bo z Anka mialam giganta i siedzac przy stole rekoma nie siegalam do niego ,haha
termin u mnie z OM i USG ten sam 12 października :)
u mnie narazie waga stoi,w pierwszej ciazy przytyłam ok 23 kg ale na wlasne zyczenie
bylam bardzo chuda (45 kg,mialam nadczynnosc tarczycy i bardzo wtedy schudlam no wygladalam jak kosci i skora) leki nie spowodowaly u mnie przyrostu wagi wiec jak zaszlam w ciaze stwierdzilam ,ze to jedyna okazja zeby przytyc i udalo mi sie ;)
z Mary i Ania po 9 kg
teraz mam nadzieje,ze bedzie podobnie
brzuchol u mnie raczej slaby,bardziej jak wzdecie
ciesze sie i mam nadzieje,ze bedzie zgrabniutki i malutki bo z Anka mialam giganta i siedzac przy stole rekoma nie siegalam do niego ,haha
termin u mnie z OM i USG ten sam 12 października :)
Dziewczyny..przystopujcie..nie nadążam z czytaniem:) Ja jak narazie jeśli chodzi o wagę to jestem na minusie. A macie tez tak że rano nie macie brzucha a wieczorem jest taki bebech jakby ktoś mnie nadmuchał:) ?? Szok:) Mój mąż mówi że mam przestać sie wypinać;P Ja ostatnio jestem ciągle głodna...muszę nosic ze soba większe racje żywnosciowe do pracy:) Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać jak już będę miała tak ipokaźny brzuch, a wszyscy naokoło twierdzą że jeszcze będę chciała się go pozbyć..pewnie racja.
A nie zauważyłyście że ten rok jest wyjątkowo płodny? W mojej rodzinie w tym roku urodzi się 6 dzieciaczków. W pracy jestem ja i jak się okazało moja koleżanka z biurka obok...szok...moja mama, która jest w trakcie menopauzy mówi że zaczyna się obawiać o siebie;P
Pozdrawiam Was dziewczyny i zachęcam do pisania:)
A nie zauważyłyście że ten rok jest wyjątkowo płodny? W mojej rodzinie w tym roku urodzi się 6 dzieciaczków. W pracy jestem ja i jak się okazało moja koleżanka z biurka obok...szok...moja mama, która jest w trakcie menopauzy mówi że zaczyna się obawiać o siebie;P
Pozdrawiam Was dziewczyny i zachęcam do pisania:)
Zgadzam się że to wyjątkowo płodny rok!! Moja siostra urodziła 21 stycznia, a ja tydzień wcześniej zaszłam.. Tak więc moi rodzice zostaną w tym roku podwójnymi dziadkami. Radocha tym większa, że u nas obu to pierwsze ciąże, więc też pierwsze wnuki. Właśnie popatruję jak siostrzenica słodko śpi - sama uśpiłam :D A w pracy jestem już trzecia brzuchata + jedno dzieciątko urodzone na poczatku roku.. A mamy dopiero kwiecień.. Nieźle..
No dziewczyny, te co kupiłyście legginsy hm- to gdzie jechać? Bałtycka, klif, alfa?? Ja nie znoszę wszelkich galerii, więc jak już pojadę to chciałabym mieć gwarancję, że tam są dostępne..
Buziaki!! Idę jeść (znowu)
No dziewczyny, te co kupiłyście legginsy hm- to gdzie jechać? Bałtycka, klif, alfa?? Ja nie znoszę wszelkich galerii, więc jak już pojadę to chciałabym mieć gwarancję, że tam są dostępne..
Buziaki!! Idę jeść (znowu)
Alias ja kochałam swój wielki brzuszek od początku do końca i nie miałam go dość :) po porodzie nawet przezywałam, że już go nie mam bo uwielbiałam go głaskać, wierz mi, że w 40 tygodniu miałam ogromny :)
niektóre mamy nie podobają się sobie w ciąży bo mówią, że przez brzuch nie mają jak się ubrać by wyglądać ładnie itd. a to wiele nie trzeba, dużo zależy od nastawienia do samego siebie :)
niektóre mamy nie podobają się sobie w ciąży bo mówią, że przez brzuch nie mają jak się ubrać by wyglądać ładnie itd. a to wiele nie trzeba, dużo zależy od nastawienia do samego siebie :)
Czesc dziewczyny
Faktycznie bardzo mało sie udzielam ale postanawiam poprawe:) Pewnie jak juz bede na chorobowym to bedzie lepiej .Ja oczywiscie w pracy do 17:( Dzis otrzymałam wyniki i na szczescie sie poprawiły (mam anemie i musiałam brac TARDYFERON) teraz juz nie musze:) Bylam w zeszłym tygodniu na usg - i jestem w szoku ze wszystko tak wyraznie widac, pokazałam synowi gdzie główka,raczki ,nóżki a on pobiegł do meza i woła"TATA MAMY POTWIERDZENIE ZE JEST DZIECKO" troche sie uśmialismy przy tym , wychodzi na to ze nie wierzył nam, ze faktycznie mama jest w ciazy:) Ja jak na razie czuje sie dobrze , czasem mdłosci poranne ale nic poza tym.
Pozdrawiam
aha ,dziewczyny zastanawiłyście sie nad 4D? bo ja nie wiem do kogo iśc na to , moje dwie kumpele miały robione i nic nie było widac(moze za wczesnie były) a jedna miała robione i super wyszło ,nawet nam kiwała:)
Faktycznie bardzo mało sie udzielam ale postanawiam poprawe:) Pewnie jak juz bede na chorobowym to bedzie lepiej .Ja oczywiscie w pracy do 17:( Dzis otrzymałam wyniki i na szczescie sie poprawiły (mam anemie i musiałam brac TARDYFERON) teraz juz nie musze:) Bylam w zeszłym tygodniu na usg - i jestem w szoku ze wszystko tak wyraznie widac, pokazałam synowi gdzie główka,raczki ,nóżki a on pobiegł do meza i woła"TATA MAMY POTWIERDZENIE ZE JEST DZIECKO" troche sie uśmialismy przy tym , wychodzi na to ze nie wierzył nam, ze faktycznie mama jest w ciazy:) Ja jak na razie czuje sie dobrze , czasem mdłosci poranne ale nic poza tym.
Pozdrawiam
aha ,dziewczyny zastanawiłyście sie nad 4D? bo ja nie wiem do kogo iśc na to , moje dwie kumpele miały robione i nic nie było widac(moze za wczesnie były) a jedna miała robione i super wyszło ,nawet nam kiwała:)
Pozwoliłam sobie dopisać siebie do listy :)mam nadzieję, że wzięłam najbardziej aktualną:)
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
17.11 alias
18.11 judina
amoruccia
Dziewczyny,przepraszam,że też się mało udzielam,,ale powód ten sam co Gosiaczek2006,praca no i dziecko,więc mało czasu na swoje przyjemności:)ale na pewno jak tylko pójdę na zwolnienie to będę to często:)chyba jak większość z nas...u mnie dodatkowo urządzanie mieszkania,więc już w ogóle...czasami nie wiem w co ręce włożyć.
Przez to wszystko na razie nic nie przytyłam,a na początku raczej schudłam do 48kg(chyba,że waga oszukiwała):)teraz już jest 50kg więc tyle co normalnie:)mdłości mi przeszły jakieś 1,5tyg,temu i od wczoraj znów wróciły,a już się tak cieszyłam!
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
17.11 alias
18.11 judina
amoruccia
Dziewczyny,przepraszam,że też się mało udzielam,,ale powód ten sam co Gosiaczek2006,praca no i dziecko,więc mało czasu na swoje przyjemności:)ale na pewno jak tylko pójdę na zwolnienie to będę to często:)chyba jak większość z nas...u mnie dodatkowo urządzanie mieszkania,więc już w ogóle...czasami nie wiem w co ręce włożyć.
Przez to wszystko na razie nic nie przytyłam,a na początku raczej schudłam do 48kg(chyba,że waga oszukiwała):)teraz już jest 50kg więc tyle co normalnie:)mdłości mi przeszły jakieś 1,5tyg,temu i od wczoraj znów wróciły,a już się tak cieszyłam!
Mi mdłości powracają co jakiś czas i zastanawiam się jak długo to bedzie jeszcze trwać :(
USG 4d chyba sobie daruję, bo jakoś lubię to klasyczne i jestem przeciwniczką tego zarabiania na ciężarnych... Tak samo tyczy się ślubu i dziwnych pierdół które generalnie do niczego się nie przydadzą, ale są modne i inni trzepią kasę na naiwnych pannach młodych :)
Ja co prawda jestem na L4, ale kiedyś miałam wrażenie że się odzywam najczęściej wiec się uspokoiłam :)
USG 4d chyba sobie daruję, bo jakoś lubię to klasyczne i jestem przeciwniczką tego zarabiania na ciężarnych... Tak samo tyczy się ślubu i dziwnych pierdół które generalnie do niczego się nie przydadzą, ale są modne i inni trzepią kasę na naiwnych pannach młodych :)
Ja co prawda jestem na L4, ale kiedyś miałam wrażenie że się odzywam najczęściej wiec się uspokoiłam :)
My też odpuściliśmy 4d stwierdziliśmy że to nie jest wcale potrzebne. A na USG normalnym i dobrym sprzęcie tez widać. Dzisiaj odkryłam że mam w samochodzie zaczepy iso fix by zaczepić bazę do fotelika i bardzo się z tego ciesze. :) jupi
Obiecuje więcej się udzielać ale jak dziewczyny pisały praca nie zawsze pozwala.
Obiecuje więcej się udzielać ale jak dziewczyny pisały praca nie zawsze pozwala.
Hej dziewczęta jeśli mogę to bardzo chętnie dołączę do was, podczytuję was już od pewnego czasu ale jakoś teraz zebrałam się na odwagę :)
Jest to moja druga ciąża ale dzidzia będzie pierwsza... niestety w październiku poroniłam a teraz mam termin na październik... mam nadzieję że ten rok będzie dla mnie łaskawszy... dlatego też pewnie zwlekałam aktywnym udzielaniem się na forum.. no ale dosyć już tych smutków , obecnie przebywam już na L4 i powiem wam szczerze wcale się nie nudzę czego się najbardziej obawiałam uwielbiam sprzątać , gotować , piec taka ze mnie mała kurka domowa :) ale dobrze mi z tym właśnie teraz w piekarniku siedzą sobie ciasteczka :) gdyby ktoś był zainteresowany podaję linka do przepisu http://mojewypieki.blox.pl/2012/02/Razowe-ciastka-z-nutella-i-orzechami-laskowymi.html .
Jeśli chodzi o mnie mdłości przeszły mam nadzieję że na dobre u mnie już widać brzuszek i noszę już spodnie z gumkami ale na razie mam 1 kg do przodu , jeśli chodzi o lekarza to mam pakiet w luxmedzie w ramach tego mam bezpłatną opiekę lekarza i wszystkie badania ale i tak np genetyczne robiłam sobie dodatkowo u dr Olszewskiego a teraz zapisałam się już na usg połówkowe w czerwcu do invicty do dr Brzóski mam nadzieję że wówczas poznamy płeć :) , acha termin mam póki co na 16 października :)
Jest to moja druga ciąża ale dzidzia będzie pierwsza... niestety w październiku poroniłam a teraz mam termin na październik... mam nadzieję że ten rok będzie dla mnie łaskawszy... dlatego też pewnie zwlekałam aktywnym udzielaniem się na forum.. no ale dosyć już tych smutków , obecnie przebywam już na L4 i powiem wam szczerze wcale się nie nudzę czego się najbardziej obawiałam uwielbiam sprzątać , gotować , piec taka ze mnie mała kurka domowa :) ale dobrze mi z tym właśnie teraz w piekarniku siedzą sobie ciasteczka :) gdyby ktoś był zainteresowany podaję linka do przepisu http://mojewypieki.blox.pl/2012/02/Razowe-ciastka-z-nutella-i-orzechami-laskowymi.html .
Jeśli chodzi o mnie mdłości przeszły mam nadzieję że na dobre u mnie już widać brzuszek i noszę już spodnie z gumkami ale na razie mam 1 kg do przodu , jeśli chodzi o lekarza to mam pakiet w luxmedzie w ramach tego mam bezpłatną opiekę lekarza i wszystkie badania ale i tak np genetyczne robiłam sobie dodatkowo u dr Olszewskiego a teraz zapisałam się już na usg połówkowe w czerwcu do invicty do dr Brzóski mam nadzieję że wówczas poznamy płeć :) , acha termin mam póki co na 16 października :)
Ivvvka
Dacie radę:) Tyle ludzi nie ma potrzeby posiadania samochodu i z dzieckiem dają rade że spokojnie. Będziecie więcej czasu spędzać na spacerkach i wycieczkach z wózkiem :)
ja ze względu na to że szybko muszę wrócić do pracy i wiem że dziecko będzie ze mną jeździło :) i ogólnie robię dużo km to uznałam z mężem że na bezpieczeństwie w samochodzie nie będziemy oszczędzać. I właśnie do pełnego zadowolenia brakowało mi tych uchwytów.
Dacie radę:) Tyle ludzi nie ma potrzeby posiadania samochodu i z dzieckiem dają rade że spokojnie. Będziecie więcej czasu spędzać na spacerkach i wycieczkach z wózkiem :)
ja ze względu na to że szybko muszę wrócić do pracy i wiem że dziecko będzie ze mną jeździło :) i ogólnie robię dużo km to uznałam z mężem że na bezpieczeństwie w samochodzie nie będziemy oszczędzać. I właśnie do pełnego zadowolenia brakowało mi tych uchwytów.
Hej moniaa84,ja podobnie jak Ty,byłam na pierwszej wizycie u dr Olszewskiego,ale teraz na usg to gdzie się bada przezierność karkową idę do dr Brzóski,bo wtedy jak się okazało,że jestem w ciąży to do dr Brzóski bym czekała prawie miesiąc,takie ma długie terminy...a pierwszą ciążę też u niej prowadziłam i byłam bardzo zadowolona:)
moniaa84 witamy w naszym gronie :)
wspaniały przepis na ciasteczka :) ja co prawda zacięcie do gotowania mam, ale do pieczenia to już słabiej, nad czym wiecznie ubolewa mąż bo on jest fanem słodyczy :) daj znać jak wyszły, może się skuszę i zrobię mu niespodziankę :)
jabuszko666 my mieliśmy samochód, ale nie opłacało nam się jego utrzymanie na jeżdżenie do sklepu i z powrotem, a teraz będziemy musieli się powoli rozglądać za czymś bezpiecznym i rodzinnym :)
wspaniały przepis na ciasteczka :) ja co prawda zacięcie do gotowania mam, ale do pieczenia to już słabiej, nad czym wiecznie ubolewa mąż bo on jest fanem słodyczy :) daj znać jak wyszły, może się skuszę i zrobię mu niespodziankę :)
jabuszko666 my mieliśmy samochód, ale nie opłacało nam się jego utrzymanie na jeżdżenie do sklepu i z powrotem, a teraz będziemy musieli się powoli rozglądać za czymś bezpiecznym i rodzinnym :)
Monia witamy :)))
Ja od 6 TC na L4 jestem, i początki były ciężkie,bo ja pracoholiczka niestety. Ogólnie ja też uwielbiam gotować, a najbardziej piec, ale niestety nie dawałam rady do tej pory, bo miałam za duże boleści. Ale teraz może w końcu wrócę do formy :D
Dzisiaj byłam u lekarza, no i nadal nie wiadomo co gości w moim brzuszku, ale najważniejsze że wszystko dobrze z naszą Niunią.
W ciągu miesiąca przytyłam 0,5kg ...heh. Szaleństwo :D
Idzie któraś z Was jutro na warsztaty "moda na brzuszek"?
Ja od 6 TC na L4 jestem, i początki były ciężkie,bo ja pracoholiczka niestety. Ogólnie ja też uwielbiam gotować, a najbardziej piec, ale niestety nie dawałam rady do tej pory, bo miałam za duże boleści. Ale teraz może w końcu wrócę do formy :D
Dzisiaj byłam u lekarza, no i nadal nie wiadomo co gości w moim brzuszku, ale najważniejsze że wszystko dobrze z naszą Niunią.
W ciągu miesiąca przytyłam 0,5kg ...heh. Szaleństwo :D
Idzie któraś z Was jutro na warsztaty "moda na brzuszek"?
Czesc Dziewczyny!
Pisze po raz pierwszy. Miło mi sie czyta ... i tez postanowilam wlaczyc się. Ja mam termin na 17 listopada ale mąż mówi że dziecko będzie na dzien niepodległości tj 11.11. To pierwsza ciąża i cieszymy się! Jedynym moim udręczeniem jest dostac sie do ginekologa, byłam na 1 wizycie prywatnie, teraz próbuje dostac sie z NFZu i ciągle jeszcze nie wiem gdzie uda mi się dostać?
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki!
Pisze po raz pierwszy. Miło mi sie czyta ... i tez postanowilam wlaczyc się. Ja mam termin na 17 listopada ale mąż mówi że dziecko będzie na dzien niepodległości tj 11.11. To pierwsza ciąża i cieszymy się! Jedynym moim udręczeniem jest dostac sie do ginekologa, byłam na 1 wizycie prywatnie, teraz próbuje dostac sie z NFZu i ciągle jeszcze nie wiem gdzie uda mi się dostać?
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki!
http://modanabrzuszek.pl/
Witaj Monia :)
Dopisuję Ciebie do Listy:)
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
17.11 alias
17.11 Moni :)))
18.11 judina
amoruccia
Witaj Monia :)
Dopisuję Ciebie do Listy:)
październik:
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
17.11 alias
17.11 Moni :)))
18.11 judina
amoruccia
Iskierko ja nawet nie wiedziałam o tych warsztatach wypełniłam formularz i dostałam potwierdzenie dokonania rejestracji na @ ale tam piszą że liczba miejsc ograniczona maila pewnie wysyłają automatycznie jakby co zapisałam siebie i osobę towarzyszącą (mężusia) no zobaczymy fajnie by było się trochę rozerwać :)
Moni:):) Mamy ten sam dzień porodu:) Witaj w gronie szczęśliwych przyszłych mam:) Ja też pierwszy raz poszłam prywatnie do dr Żabinskiego do Wejherowa, potem prywatnie u mnie w przychodni bo nie chcieli mnie wcisnąć..a jutro idę już na NFZ, bo jak stwierdzą ciaże to mogę wcisnąć, z racji tego że mają jakąś pulę miejsc dla "małych ciąż"
Ciekawa jestem co jutro zobaczę..kończę 11 tydzień... podzielcie się co miałyście w brzuszku w tym czasie;)
Ciekawa jestem co jutro zobaczę..kończę 11 tydzień... podzielcie się co miałyście w brzuszku w tym czasie;)
Wow dziewczyny, rozpisałyście się!! Super, wreszcie wątek żyje!
Witam, nowe mamusie! Gorąco pozdrawiam zwłaszcza te, które jak ja lubią pichcić. Przepis na ciasteczka faktycznie apetyczny i być może się skuszę:) Ja chętnie piekę, ale raczej mięsa. Choć słodyczami nie gardzę, to jednak mięso od dziecka mi bardziej podchodziło.. Nawet mama musiała wrzucać do zupy kawałki chleba, bo już jako niemowlę nie ruszyłam zupy dopóki mnie nie oszukano, że to białe w zupie mięsko, hehe.
Wracając do tematu 4d.. To ja chyba się jednak skuszę. Chodzę do gina na NFZ i tu nawet zdjęcie trudno wydębić. Do tego jakość obrazu pozostawia dużo do życzenia.. Mnie na przykład w 12-13 tygodniu powiedziano, że jeszcze nic nie będzie widać, i faktycznie na takim sprzęcie jakim dysponuje przychodnia to za wiele widać nie było. Że o paluszkach nie wspomnę. Dlatego myślę sobie, że jednorazowy wydatek 200 złotych przeżyję, a będę miała dokładny obraz i pamiątkowe nagranie. Obawiam się też czy kiedykolwiek na NFZ powiedzą mi płeć dziecka.. Liczę że na 4D ją poznam. Wybieram się do Doeringa. Zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą, może mi podpowiecie. Otóż w rejestracji do jego gabinetu powiedziano mi że USG 4D robi się po 24 tygodniu.. W internecie spotkałam różne opinie. Co wy na ten temat myślicie? No i czy koło 24 tygodnia nie robi się połówkowego?? Może mogłabym te dwie rzeczy załatwić na jednej wizycie?
Miłego wieczoru dziewczyny!!
Witam, nowe mamusie! Gorąco pozdrawiam zwłaszcza te, które jak ja lubią pichcić. Przepis na ciasteczka faktycznie apetyczny i być może się skuszę:) Ja chętnie piekę, ale raczej mięsa. Choć słodyczami nie gardzę, to jednak mięso od dziecka mi bardziej podchodziło.. Nawet mama musiała wrzucać do zupy kawałki chleba, bo już jako niemowlę nie ruszyłam zupy dopóki mnie nie oszukano, że to białe w zupie mięsko, hehe.
Wracając do tematu 4d.. To ja chyba się jednak skuszę. Chodzę do gina na NFZ i tu nawet zdjęcie trudno wydębić. Do tego jakość obrazu pozostawia dużo do życzenia.. Mnie na przykład w 12-13 tygodniu powiedziano, że jeszcze nic nie będzie widać, i faktycznie na takim sprzęcie jakim dysponuje przychodnia to za wiele widać nie było. Że o paluszkach nie wspomnę. Dlatego myślę sobie, że jednorazowy wydatek 200 złotych przeżyję, a będę miała dokładny obraz i pamiątkowe nagranie. Obawiam się też czy kiedykolwiek na NFZ powiedzą mi płeć dziecka.. Liczę że na 4D ją poznam. Wybieram się do Doeringa. Zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą, może mi podpowiecie. Otóż w rejestracji do jego gabinetu powiedziano mi że USG 4D robi się po 24 tygodniu.. W internecie spotkałam różne opinie. Co wy na ten temat myślicie? No i czy koło 24 tygodnia nie robi się połówkowego?? Może mogłabym te dwie rzeczy załatwić na jednej wizycie?
Miłego wieczoru dziewczyny!!
Diverta, możesz tak zrobić:) umów się na połówkowe w 24 tygodniu, on Ci zrobi wszystkie pomiary a na koniec przełączy na 4d :) koszt chyba nie powinien się zmienić ale tego nie wiem. No i to fajny tydzień na 4d bo dzidzia mieści się jeszcze na ekranie i ładnie powinnaś zobaczyć buźkę. Potem już gorzej wychodzi.
Ja w 1 ciąży, jeszcze w 32 tygodniu wrobiłam szczegółowe usg, gdzie głównie bada się serce, u Prissa. I właśnie pod koniec badania mi przełączył. Mam nagrane całe badanie, ale buźka wyszła brzydko.
Ja w 1 ciąży, jeszcze w 32 tygodniu wrobiłam szczegółowe usg, gdzie głównie bada się serce, u Prissa. I właśnie pod koniec badania mi przełączył. Mam nagrane całe badanie, ale buźka wyszła brzydko.
ten deserek wygląda bardzo apetycznie dodałam sobie do zakładek pewnie kiedyś się skuszę :) Mam do was małe pytanko czy też męczy was trądzik , krostki i inne takie... ja nigdy nie narzekałam na swoją cerę i skórę ale teraz to za te wszystkie lata mam jakiś mega wysyp... wiem że hormony i tak dalej no ale może ktoś z was zna jakieś bezpieczne i sprawdzone metody najgorzej u mnie z czołem dekoltem i ramionami...
Dzięki Malutka.. Zrobię jak powiedziałaś, i mam nadzieję że koszt pozostanie bez zmian bo i tak sporo.. W sumie to dziś chciałam się już zarejestrować (myślałam że do tak osławionego lekarza to będą kolejki) ale jak Pani usłyszała że to na czerwiec to mnie grzecznie wyśmiała.. :)
Co do trądziku to nie pomogę, bo ja nie mam tego problemu. Generalnie, to chyba stan skóry i włosów mi się lekko poprawił.. Podobno dobrze wyglądam, to będzie chłopiec. Tak mi już też ktoś wcześniej wywróżył.. Ja oczywiście puszczam to mimo uszu, ale ciekawość nie daje mi spokoju.. Żeby chociać jakiś mały kopniaczek był, to może bym się zadowoliła na chwilę, a tak to dziecko takie trochę nierzeczywiste..
Co do trądziku to nie pomogę, bo ja nie mam tego problemu. Generalnie, to chyba stan skóry i włosów mi się lekko poprawił.. Podobno dobrze wyglądam, to będzie chłopiec. Tak mi już też ktoś wcześniej wywróżył.. Ja oczywiście puszczam to mimo uszu, ale ciekawość nie daje mi spokoju.. Żeby chociać jakiś mały kopniaczek był, to może bym się zadowoliła na chwilę, a tak to dziecko takie trochę nierzeczywiste..
Hej dziewczynki ale dzisiaj mamy piękną pogodę , zjadłam leniwe śniadanie idę zaraz na drobne zakupy i na spacerek czy któraś z was wybiera się może na dzisiejsze warsztaty "moda na brzuszek" ja w sumie nie wiem czy mam iść bo tak naprawdę dopiero wczoraj po informacji od Iskierki wysłałam deklarację co prawda dostałam @ potwierdzającego rejestrację ale nic więcej , więc sama nie wiem...
A ja sądzę ze spokojnie jak nie masz daleko możesz się przejechać na poprzednich warsztatach na których byłam zostały pakiety wejściowe i kilka miejsc więc pewnie się ktoś nie zgłosił. 3mam kciuki by Ci się udało załatwić:)
A nie myślałyście o tym by spróbować się jakoś odnaleźć po znakach rozpoznawczych. Bo w sumie trochę czasu jeszcze ze sobą spędzimy. Jeśli któraś by chciała ja jestem chętna. :)
Teraz znikam lecę odwiedzić bratową na zaspie bo w 20 tygodniu ciąży przyplątał jej się kamyczek w nerce i biedna nudzi się w szpitalu. Jeszcze tu zajrzę przed warsztatami.
A nie myślałyście o tym by spróbować się jakoś odnaleźć po znakach rozpoznawczych. Bo w sumie trochę czasu jeszcze ze sobą spędzimy. Jeśli któraś by chciała ja jestem chętna. :)
Teraz znikam lecę odwiedzić bratową na zaspie bo w 20 tygodniu ciąży przyplątał jej się kamyczek w nerce i biedna nudzi się w szpitalu. Jeszcze tu zajrzę przed warsztatami.
więc sprawa wygląda następująco :
zadzwoniłam tam odebrała miła pani zapytałam czy jest możliwość potwierdzenia rejestracji ponieważ nie otrzymałam @ z planem zajęć pani mi powiedziała że zadeklarowanych osób jest 150 smsy z potwierdzeniem nie były wysyłane do osób które np tak jak ja wczoraj dopiero się zarejestrowały bo oni zakładają że takie osoby przybędą no ale nie wiem pani mówiła żeby się zjawić bo są jeszcze wolne miejsca i może być tak właśnie że kogoś nie będzie szkoda że tylko tej listy nie miała no ale nic ja mieszkam na chełmie więc w sumie mam blisko...
zadzwoniłam tam odebrała miła pani zapytałam czy jest możliwość potwierdzenia rejestracji ponieważ nie otrzymałam @ z planem zajęć pani mi powiedziała że zadeklarowanych osób jest 150 smsy z potwierdzeniem nie były wysyłane do osób które np tak jak ja wczoraj dopiero się zarejestrowały bo oni zakładają że takie osoby przybędą no ale nie wiem pani mówiła żeby się zjawić bo są jeszcze wolne miejsca i może być tak właśnie że kogoś nie będzie szkoda że tylko tej listy nie miała no ale nic ja mieszkam na chełmie więc w sumie mam blisko...
ja co do takich warsztatów to narazie jakoś nieprzekonana jeszcze nie jestem, może dlatego że po mnie mało ciążę widać i dziwnie bym tam pasowała wśród osób z dużo większymi brzuszkami :) no a mąż w pracy więc samej tak jakoś nie bardzo :) ale może w przyszłości jeszcze się jakieś odbędą, a z tego co zaobserwowałam co chwilę jest jakieś :)
mnie jakoś rok temu męczyły wypryski (prawdopodobnie od podkładu który używałam) i znacznie mi się poprawiło jak przeszłam na dość drogie la roche, a teraz znowu mi się pogorszyło więc myślę że to przez ciążę :)
mnie jakoś rok temu męczyły wypryski (prawdopodobnie od podkładu który używałam) i znacznie mi się poprawiło jak przeszłam na dość drogie la roche, a teraz znowu mi się pogorszyło więc myślę że to przez ciążę :)
Cześć Dziewczęta:)
Wow, ale się rozpisałyście, miałam na ponad godz czytania:) Super!
Witam nowe Mamusie.
Ja jakoś ostatnio nie miałam weny twórczej i mało do Was zaglądałam. Do tego młody sie rozchorował, już drugi raz w tym miesiącu. Kurcze, przez cały życie nigdy nie był chory, a teraz ten kwiecień fatalny. maruda była w domu i nie pozwalał mi nawet przy kompie porządnie posiedzieć. Ale dziś już wreszcie w przedszkolu, ja w pracy i mogę coś sobie popisać.
U mnie 1 kg na plusie, ale brzuch mam spory. W poprzedniej ciąży taki miałam gdzieś koło 5 miesiąca.
Na 9 maja mam badania prenatalne.
Pozdrawiam gorąco, wreszcie mamy wiosne:)
Wow, ale się rozpisałyście, miałam na ponad godz czytania:) Super!
Witam nowe Mamusie.
Ja jakoś ostatnio nie miałam weny twórczej i mało do Was zaglądałam. Do tego młody sie rozchorował, już drugi raz w tym miesiącu. Kurcze, przez cały życie nigdy nie był chory, a teraz ten kwiecień fatalny. maruda była w domu i nie pozwalał mi nawet przy kompie porządnie posiedzieć. Ale dziś już wreszcie w przedszkolu, ja w pracy i mogę coś sobie popisać.
U mnie 1 kg na plusie, ale brzuch mam spory. W poprzedniej ciąży taki miałam gdzieś koło 5 miesiąca.
Na 9 maja mam badania prenatalne.
Pozdrawiam gorąco, wreszcie mamy wiosne:)
Hej dziewczyny ja was też nie znalazłam byłam razem z mężem na szczęście udało nam się wejść:) a tak z ciekawości w jakiej byłyście grupie ja byłam w Marsie , i po warsztatach jak wróciłam do domciu to padłam na wyrko. Z tym spotkaniem to fajna sprawa szkoda że jak na razie tak mało osób udziela się na forum...
czesc
Ja czekam do 17 zeby wyjśc z pracy i niestety wrócic w poniedziałek.Starsznie mnie bola plecy ale to raczej od krzeseł które mamy:( Ciesze sie ze mam chociaz 02/05/2012 to troche sie pobycze:) Na pewno jak co roku odwiedzimy ZOO no i któregos dnia zaprosimy znajomych na grilla bo pogoda ma dopisac:)
Pozdrawiam
Ja czekam do 17 zeby wyjśc z pracy i niestety wrócic w poniedziałek.Starsznie mnie bola plecy ale to raczej od krzeseł które mamy:( Ciesze sie ze mam chociaz 02/05/2012 to troche sie pobycze:) Na pewno jak co roku odwiedzimy ZOO no i któregos dnia zaprosimy znajomych na grilla bo pogoda ma dopisac:)
Pozdrawiam
My obie byłyśmy w słoneczku :) I dzięki temu udało nam się spotkać. Spotkania oczywiście ze fajne jak najbardziej dają możliwość zapoznania się z wieloma aspektami.
A na forum mało osób się udziela bo większość z nas jeszcze pracuje i pewnie dlatego. Jeszcze trochę i pewnie udzielających przybędzie. Ja na szczęście mogę w pracy siedzieć na kompie:)
A na forum mało osób się udziela bo większość z nas jeszcze pracuje i pewnie dlatego. Jeszcze trochę i pewnie udzielających przybędzie. Ja na szczęście mogę w pracy siedzieć na kompie:)
Cześć, pozwolę sobie skopiować naszą listę mam, ponieważ wciąż nie ma na niej wpisanego mojego terminu, więc go dopiszę na szarym końcu:)
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
17.11 alias
17.11 Moni :)))
18.11 judina
22.11 amoruccia
Ja też mam możliwość zaglądania do Was będąc w pracy, za to w domu to ciężko, bo młody jak widzi że coś piszę to też chce i nic dobrego z tego nie wynika.
Widze, że zaczynacie poznawać się osobiście. fajnie. A może ktoraś z Was jest z Pruszcza?
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
17.11 alias
17.11 Moni :)))
18.11 judina
22.11 amoruccia
Ja też mam możliwość zaglądania do Was będąc w pracy, za to w domu to ciężko, bo młody jak widzi że coś piszę to też chce i nic dobrego z tego nie wynika.
Widze, że zaczynacie poznawać się osobiście. fajnie. A może ktoraś z Was jest z Pruszcza?
tak przyglądam się tej liście i nie manie na niej więc jeśli pozwolicie to się po prostu też sama dopiszę
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
16.10 moniaa84
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
17.11 alias
17.11 Moni :)))
18.11 judina
22.11 amoruccia
Ach jaką piękną mamy dzisiaj pogodę ja już zaliczyłam spacerek i zakupy w Tesco (jak zwykle pooglądałam sobie niemowlaczkowe rzeczy i powdychałam:) )
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
16.10 moniaa84
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
17.11 alias
17.11 Moni :)))
18.11 judina
22.11 amoruccia
Ach jaką piękną mamy dzisiaj pogodę ja już zaliczyłam spacerek i zakupy w Tesco (jak zwykle pooglądałam sobie niemowlaczkowe rzeczy i powdychałam:) )
http://www.youtube.com/watch?v=2rq3j2jGKec&feature=related
mogłabym na nich patrzeć bez końca:) chociaż mówi mąż mówi że to seksualne tańce i napewno ze mną tak tańczyć nie będzie, chyba ze w sypialni:)
mogłabym na nich patrzeć bez końca:) chociaż mówi mąż mówi że to seksualne tańce i napewno ze mną tak tańczyć nie będzie, chyba ze w sypialni:)
cześć :)
Byliśmy dzisiaj 4 godziny na placu zabaw i mam dość:D ale dotleniliśmy się za wszystkie czasy :)
Miałyśmy dzisiaj spotkanie mam majowo czerwcowo lipcowych 2010 i było super dlatego fajnie jest się poznawać :) Była jedna dziewczyna co ma pół roczną córeczkę i jak poczułam ten zapach niemowlaka to zwariowałam:D
Byliśmy dzisiaj 4 godziny na placu zabaw i mam dość:D ale dotleniliśmy się za wszystkie czasy :)
Miałyśmy dzisiaj spotkanie mam majowo czerwcowo lipcowych 2010 i było super dlatego fajnie jest się poznawać :) Była jedna dziewczyna co ma pół roczną córeczkę i jak poczułam ten zapach niemowlaka to zwariowałam:D
Hej witam wszystkich w ten piękny sobotni dzionek :) za mną już zaliczone zakupki , byliśmy z mężem na Matarni i średnio co 30-40 minut chodziłam siusiu a nie powiem parę godzinek tam spędziliśmy , kupiłam sobie w obi dużo różnych kwiatów i ziółek i od razu w domu zrobiło się wiosennie , niestety zaliczyliśmy jedzenie w KFC i teraz mam wyrzuty sumienia i zajadam się jabłuszkami ,ja pewnie teraz położę się na chwilę do wyrka bo trochę mnie muli a potem oczywiście spacerek.
Mam takie małe pytanko zapewne są tu dziewczyny które są mamusiami powiedzcie mi jak to wyglądało u was z pierwszym dzieckiem tzn kiedy poczułyście pierwsze ruchy , wiem że przede mną że parę tygodni...ale bardzo wyczekuję tego momentu z niecierpliwością...
Acha i jeszcze jedno czy faktycznie muszę już zapisać swoje nienarodzone jeszcze dziecko do żłobka i jak to się odbywa?
Dobra kończę bo wyjdę tu największą gadułę:)
Miłego dzionka :)
Mam takie małe pytanko zapewne są tu dziewczyny które są mamusiami powiedzcie mi jak to wyglądało u was z pierwszym dzieckiem tzn kiedy poczułyście pierwsze ruchy , wiem że przede mną że parę tygodni...ale bardzo wyczekuję tego momentu z niecierpliwością...
Acha i jeszcze jedno czy faktycznie muszę już zapisać swoje nienarodzone jeszcze dziecko do żłobka i jak to się odbywa?
Dobra kończę bo wyjdę tu największą gadułę:)
Miłego dzionka :)
Czesc dziewczyny! Pogoda piękna i aż chce się wyjść na dwór, ale mała śpi i śpi.. czekam aż się obudzi to skoczymy na drugi spacerek. A tymczasem zajrzałam na forum.
Ja też czekam niecierpliwie na ruchy. Ale chyba jestem topornej budowy lub wyjątkowo mało wrażliwa bo jeszcze nic nie poczułam. A tak z drugiej strony to chyba mam jeszcze na to czas. W poradnikach piszą że przy pierwszej ciąży to około 18-20 tygodnia dopiero czuje się ruchy dziecka. Tak więc czekam..
Z ciążowych dolegliwości to pojawiły mi się nocne skurcze łydek.. Co noc się to powtarza mimo że łykam centrum materna i dodatkowo magnez+B6. Niby powinnam mieć wszytskie witaminy, makro i mikroelementy w porządku. Może to brak potasu? Postanowiłam zmusić się do picia soku pomidorowego i zobaczymy czy mi przejdzie.
Zauważyłam też że coraz bardziej zaznacza mi się linia od pępka w dół i ciemnieją sutki. Co mi przypomina o jeszcze jednej ważnej sprawie.. Dziewczyny, podobno w ciąży nie powinno się za bardzo eksponować skóry na słońce bo łatwo powstają plamy, których potem trudno się pozbyć. Noszę się z zamiarem kupna jakiegoś kremu na dzień, takiego 30+ który by miał jakiś wysoki w miarę filtr. Może możecie coś polecić??
Ja też czekam niecierpliwie na ruchy. Ale chyba jestem topornej budowy lub wyjątkowo mało wrażliwa bo jeszcze nic nie poczułam. A tak z drugiej strony to chyba mam jeszcze na to czas. W poradnikach piszą że przy pierwszej ciąży to około 18-20 tygodnia dopiero czuje się ruchy dziecka. Tak więc czekam..
Z ciążowych dolegliwości to pojawiły mi się nocne skurcze łydek.. Co noc się to powtarza mimo że łykam centrum materna i dodatkowo magnez+B6. Niby powinnam mieć wszytskie witaminy, makro i mikroelementy w porządku. Może to brak potasu? Postanowiłam zmusić się do picia soku pomidorowego i zobaczymy czy mi przejdzie.
Zauważyłam też że coraz bardziej zaznacza mi się linia od pępka w dół i ciemnieją sutki. Co mi przypomina o jeszcze jednej ważnej sprawie.. Dziewczyny, podobno w ciąży nie powinno się za bardzo eksponować skóry na słońce bo łatwo powstają plamy, których potem trudno się pozbyć. Noszę się z zamiarem kupna jakiegoś kremu na dzień, takiego 30+ który by miał jakiś wysoki w miarę filtr. Może możecie coś polecić??
No ja już wstałam, dziewczyny miałam taki straszny sen... śniło mi się że byłam na badaniu usg i nie było już dzidzi w brzuszku... lekarz szukał i szukał a tu czarna dziura...ale mnie ten sen szybko postawił na nogi , ostatnio dużo mam takich dzieciowych snów ale ten był bardzo brzydki...
Iskierko w takim razie ja też będę musiała zapisać swojego szkraba do żłobka i wezmę się za to w przyszłym tygodniu , co za kraj o wszystkim musisz myśleć za w czasu a i tak nie wiadomo czy dziecko się dostanie... no ale trzeba mieć kilka alternatyw u nas przyszli dziadkowie odpadają raz że pracują, a dwa że mieszkają jakieś 100 km od nas... tak więc niania albo żłobek bo ja będę musiała wrócić do pracy i zarabiać pieniążki.
Diverta mi też robi się taka ciemna kreska jak to mówią fachowo linea nigra :) a jeśli chodzi o sutki to też są takie ciemne i w ogóle cycuszki mi urosły więc zaopatrzyłam się już w większe staniki jeden kupiłam sobie taki rosnący , jeśli chodzi o krem z filtrem to też będę musiała się rozejrzeć więc póki co nic nie polecam ale może w przyszłym tygodniu coś upatrzę.
Iskierko w takim razie ja też będę musiała zapisać swojego szkraba do żłobka i wezmę się za to w przyszłym tygodniu , co za kraj o wszystkim musisz myśleć za w czasu a i tak nie wiadomo czy dziecko się dostanie... no ale trzeba mieć kilka alternatyw u nas przyszli dziadkowie odpadają raz że pracują, a dwa że mieszkają jakieś 100 km od nas... tak więc niania albo żłobek bo ja będę musiała wrócić do pracy i zarabiać pieniążki.
Diverta mi też robi się taka ciemna kreska jak to mówią fachowo linea nigra :) a jeśli chodzi o sutki to też są takie ciemne i w ogóle cycuszki mi urosły więc zaopatrzyłam się już w większe staniki jeden kupiłam sobie taki rosnący , jeśli chodzi o krem z filtrem to też będę musiała się rozejrzeć więc póki co nic nie polecam ale może w przyszłym tygodniu coś upatrzę.
ja w 1 ciąży poczułam dokładnie 1 dnia 16 tygodnia. I z każdym dniem były coraz częściej i bardziej intensywniej. A teraz ? zaczęłam 20 tydzień i każdego dnia wyczekuję tego jednego kopniaka bo choć czuję, że się rusza to jest to ledwo odczuwalne. Czasami aż się denerwuję czy na pewno jest wszystko ok.
Cześć,
ja dziś spędziłam ponad 2 godz na placu zabaw i już miałam wszystkiego dość. Później szybki obiad i mały spać a ja...razem z nim:)
Jeszcze śpi więc postanowiłam szybko do was wpaść.
Ja pierwsze ruchy poczułam pod koniec 15 tyg ale to nie były kopniaki tylko takie głaskanie raczej. Co do zapisywania dożłobka to pozostawię to bez komentarza, bo nie chcę się denerwować. Nasz kochany kraj..
Diverta, kiedyś podawałaś mi nr tel do przychodni na Dąbrówce, a czy znasz ich adres? Niedługo wizyta, a ja w sumie nie wiem gdzie jechać.
ja dziś spędziłam ponad 2 godz na placu zabaw i już miałam wszystkiego dość. Później szybki obiad i mały spać a ja...razem z nim:)
Jeszcze śpi więc postanowiłam szybko do was wpaść.
Ja pierwsze ruchy poczułam pod koniec 15 tyg ale to nie były kopniaki tylko takie głaskanie raczej. Co do zapisywania dożłobka to pozostawię to bez komentarza, bo nie chcę się denerwować. Nasz kochany kraj..
Diverta, kiedyś podawałaś mi nr tel do przychodni na Dąbrówce, a czy znasz ich adres? Niedługo wizyta, a ja w sumie nie wiem gdzie jechać.
Pozwolę się dopisać :) Witam wszystkie przyszłe mamy :) ja aktualnie jestem w 12 tyg. od jutra zacznie się 13 :) w tym tygodniu mam także badania usg przezierności karku (2-05-2012 u dr Boćkowskiego w klif-medzie), jeśli któraś robiła u tego pana badania bardzo proszę o opinię. Brzuszek lekko widać, po jedzeniu jeszcze bardziej :) mam pytanie czy w ciąży można jeździć na rowerze? przed ciążą byłam strasznie aktywna, siłownia, bieżnia, siłownia i maszyny. rower, jak zaszłam zaprzestałam wszystkiego z lęku o pierwsze 3 miesiące życia dzidzi w brzuszku. Ponoć są najważniejsze i trzeba bardzo uważać. Chciałabym bardzo coś robić, ale nie wiem w co mam ręce włożyć. Poradzcie coś kochane. Powiedzcie co wy robicie na co dzień. Ja jestem już na l4 ze względu na pracę zagrażającą maluszkowi. i czuje że powoli zwariuję. Koleżanki, które należały do aktywnej grupy lekko mnie odsunęły na drugi plan zapominając o mnie. Przyjaciółki mam daleko bo się wyprowadziłam... Czuję się trochę jak alien. Bardzo się cieszę że będę miała dzidzię bo bardzo długo się z mężem o to staraliśmy. Myślałam też o basenie ale czy chlor nie szkodzi? Myślałam też o chodzeniu z kijkami, ale samemu to tak trochę smutnawo... mieszkam w Gdyni. Jeśli macie jakieś pomysły to zapraszam. Może stworzymy coś razem. Jesli i Wy się nudzicie może wymyslimy coś razem. Serdecznie pozdrawiam Was kochane :)
Elfica
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
16.10 moniaa84
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
8.11 elfica
17.11 alias
17.11 Moni :)))
18.11 judina
22.11 amoruccia
Elfica
1.10 -malutka22
2.10 - iskierka28
5.10- jolga
5.10.- diverta
5.10.- speedforyou
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
16.10 moniaa84
17.10 medullah
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
23.10 mawera
25.10 jabuszko66
27.10 gosiaczek2006
28.10 Ivvvka
listopad:
6.11 karolaa
8.11 elfica
17.11 alias
17.11 Moni :)))
18.11 judina
22.11 amoruccia
Przychodnia Dąbrowa Dąbrówka ulica Sojowa 22.. Ja widzę przychodnię ze swojego okna:) a przez okno w poczekalni do gina widać mój balkon:)
Domyślam się że GPS cię pokieruje, ale jesli nie to napisałam ci jak trafić:
Musisz zjechać z obwodnicy na wysokości Karwin, będzie to pierwszy zjazd po minięciu Reala. Potem w lewo w kierunku centrum Gdyni, trzymaj się lewego pasa bo zaraz znów w lewo na Dąbrowę. Miniesz pętlę autobusową, Tesco, wiadukt. Na światłach (Biedronka) znów w lewo. Miniesz z prawej strony dwie wiaty przystankowe, za tą drugą skręcasz w lewo i jesteś:)
Domyślam się że GPS cię pokieruje, ale jesli nie to napisałam ci jak trafić:
Musisz zjechać z obwodnicy na wysokości Karwin, będzie to pierwszy zjazd po minięciu Reala. Potem w lewo w kierunku centrum Gdyni, trzymaj się lewego pasa bo zaraz znów w lewo na Dąbrowę. Miniesz pętlę autobusową, Tesco, wiadukt. Na światłach (Biedronka) znów w lewo. Miniesz z prawej strony dwie wiaty przystankowe, za tą drugą skręcasz w lewo i jesteś:)
Elfcia ... wielu lekarzy zabrania jazdy na rowerze. I ja to rozumiem. Możesz jechać spokojnie itd ale nie daj Boże ktoś w ciebie wjedzie, stracisz równowagę, źle upadniesz i będzie tragedia. WG mnie nie warto ryzykować. Za to pływanie polecam - żabką :) Ćwiczysz mięśnie, usprawniasz ciało :) wybierz basen gdzie woda jest ozonowana np u Jezuitów, co prawda oni mają mieszaną, bo jest trochę chloru ale bez obaw można spokojnie się relaksować i ćwiczyć :)
Hej :) Ależ jestem dzisiaj wymęczona najpierw po śniadaniu długi spacer a później mieliśmy gości na obiedzie i posiedzieli u nas w sumie do wieczorka ale było wesoło, potańczyliśmy na wii :)
Co do ćwiczeń ja kupiłam sobie taką piłkę gimnastyczną ( http://allegro.pl/pilka-rehabilitacyjna-thera-band-65-cm-gdansk-i2256220779.html ) i w sumie bardzo pomaga mi na kręgosłup na Youtube są pokazane nawet takie przykładowe ćwiczenia dla kobiet w ciąży z taką piłką a dodatkowo robię ćwiczenia Kegla i dużo spaceruję czyli w sumie bez szału ale dla mnie jest to wystarczające.
Co do ćwiczeń ja kupiłam sobie taką piłkę gimnastyczną ( http://allegro.pl/pilka-rehabilitacyjna-thera-band-65-cm-gdansk-i2256220779.html ) i w sumie bardzo pomaga mi na kręgosłup na Youtube są pokazane nawet takie przykładowe ćwiczenia dla kobiet w ciąży z taką piłką a dodatkowo robię ćwiczenia Kegla i dużo spaceruję czyli w sumie bez szału ale dla mnie jest to wystarczające.
hej dziołchy;)
kurdę ja miałam męczący weekend, Zero odpoczynku niestety;( w szkole zaliecznia i zalegalam w niej całe 3 dni;/
dziś wróciłam to męzuś kochany z Liwcią czekali z obiadkiem na mnie ale niestety po 3 dniach nieogranięcia chaty to dopiero co skonczyłam sprzątać;P bo Ł stwierdził ze posprztątał no ale wiecie jak wygląda sprzątanie facetów,hehe
no i w przyszłą sobotę umówiłam się na usg do Doeringa a więc oczekuję już ostatecznego potwierdzenia płci;) a ruchy czuję juz codziennie;)))
ja na rowerze też miałabym ochotę pojezdzic i jezdziłam troszkę jak byłam w ciazy z Liwią ale tylko na wsi u rodziców gdzie jest zero ruchu, zadnych aut itd. w miescie nie odwazyłabym się z obawy własnie na jakiś niefortunny wypadek;(
a na basen nie mogę bo łapię w tej ciąży infekcje często;(((( chlip chlip bo uwielbiam pływać!
kurdę ja miałam męczący weekend, Zero odpoczynku niestety;( w szkole zaliecznia i zalegalam w niej całe 3 dni;/
dziś wróciłam to męzuś kochany z Liwcią czekali z obiadkiem na mnie ale niestety po 3 dniach nieogranięcia chaty to dopiero co skonczyłam sprzątać;P bo Ł stwierdził ze posprztątał no ale wiecie jak wygląda sprzątanie facetów,hehe
no i w przyszłą sobotę umówiłam się na usg do Doeringa a więc oczekuję już ostatecznego potwierdzenia płci;) a ruchy czuję juz codziennie;)))
ja na rowerze też miałabym ochotę pojezdzic i jezdziłam troszkę jak byłam w ciazy z Liwią ale tylko na wsi u rodziców gdzie jest zero ruchu, zadnych aut itd. w miescie nie odwazyłabym się z obawy własnie na jakiś niefortunny wypadek;(
a na basen nie mogę bo łapię w tej ciąży infekcje często;(((( chlip chlip bo uwielbiam pływać!
Czesc kobitki!
Uff.. wreszcie oficjalnie zaczynam majówkę! Dziś ostatni dzień w pracy i wolne do poniedziałku. Rodzice wyjeżdżają, to akurat będę miała czas by przywrócić życie i mieszkanie do normy.
Jak na 60 metrach mieszka 6 dorosłych ludzi i niemowlę, to trudno zapanować nad wszechogarniającym bałaganem. Już mnie to zaczyna męczyć. Nic mi się nie mieści w szafach, rzeczy walają się po kątach. Żeby się gdziekolwiek dostać trzeba najpierw coś przestawić albo podnieść. Czas podjąć strategiczne kroki, dobrze się zastanowić gdzie całe "dobro" upchać. Muszę to zrobić, bo niebawem będzie jeszcze gorzej- rodzice zaczną zjeżdżać na dobre i zwozić swoje rzeczy (chwilowo zajmujemy ich mieszkanie, bo oni byli przez kilka lat zagranicą a my szykujemy swoje gniazdko). Tak więc mam ambitny plan na długi weekend. A jakie Wy macie plany???
W temacie ciąży u mnie bez zmian, świetnie. Chyba jestem stworzona do bycia w ciąży:) Skurcze łydek przeszły. Codziennie wypijam mały sok pomidorowy, by uzupełniać potas i chyba to właśnie na mnie tak pozytywnie działa. Jakby któraś z was miała podobny problem, to polecam wypróbować- jesli zdołacie zdzierżyć smak soku pomidorowego;) Zauwazyłam za to nowy objaw ciązowy- dziury w mózgu. Wszystko zapominam i gubię. Ostatnio pismo od dyra i klucz do pokoju nauczycielskiego. Obie rzeczy na szczęście się znalazły, ale ile było przy tym zamieszania.. NO i spieszę donieść że u mnie ruchów jak nie było tak nie ma- chyba rośnie we mnie wyjątkowy leniuszek!
No i dziewczyny, nie wyśmiejcie mnie proszę, ale kupiłam wózek!!!!! Była wyjątkowa okazja- Navington na ramie corvet, czarno zielony. Taki jaki sobie wymarzyłam. Używany, ale bardzo mało (spacerówka wcale, wciąż z metką), do tego ma jeszcze 2,5 letnią gwarancję. Nie mam z tym problemu że po innym dziecku- na nowy nie za bardzo mnie stać, tzn. miałabym kasę na to, ale jest tyle innych ważniejszych wydatków. Jestem przeszczęsliwa, mam nadzieje że się sprawdzi w wiejskim terenie. Planuję jeszcze zakup fotelika, ale na to mogę poczekać, chyba że znów trafi się"okazja".
Wczoraj kupiłam sobie jeszcze kremy do twarzy na dzień- Lirene Cera wrażliwa i alergiczna SPF 30, i Dr Irena Eris Y&U krem pobudzający SPF 10. Żadnego wcześniej nie uzywałam, mam nadzieję że się sprawdzą w bardziej i mniej słoneczne dni.
No!! Rozpisałam się! Pozdrawiam Was dziewczyny i miłego wieczorku!!
Uff.. wreszcie oficjalnie zaczynam majówkę! Dziś ostatni dzień w pracy i wolne do poniedziałku. Rodzice wyjeżdżają, to akurat będę miała czas by przywrócić życie i mieszkanie do normy.
Jak na 60 metrach mieszka 6 dorosłych ludzi i niemowlę, to trudno zapanować nad wszechogarniającym bałaganem. Już mnie to zaczyna męczyć. Nic mi się nie mieści w szafach, rzeczy walają się po kątach. Żeby się gdziekolwiek dostać trzeba najpierw coś przestawić albo podnieść. Czas podjąć strategiczne kroki, dobrze się zastanowić gdzie całe "dobro" upchać. Muszę to zrobić, bo niebawem będzie jeszcze gorzej- rodzice zaczną zjeżdżać na dobre i zwozić swoje rzeczy (chwilowo zajmujemy ich mieszkanie, bo oni byli przez kilka lat zagranicą a my szykujemy swoje gniazdko). Tak więc mam ambitny plan na długi weekend. A jakie Wy macie plany???
W temacie ciąży u mnie bez zmian, świetnie. Chyba jestem stworzona do bycia w ciąży:) Skurcze łydek przeszły. Codziennie wypijam mały sok pomidorowy, by uzupełniać potas i chyba to właśnie na mnie tak pozytywnie działa. Jakby któraś z was miała podobny problem, to polecam wypróbować- jesli zdołacie zdzierżyć smak soku pomidorowego;) Zauwazyłam za to nowy objaw ciązowy- dziury w mózgu. Wszystko zapominam i gubię. Ostatnio pismo od dyra i klucz do pokoju nauczycielskiego. Obie rzeczy na szczęście się znalazły, ale ile było przy tym zamieszania.. NO i spieszę donieść że u mnie ruchów jak nie było tak nie ma- chyba rośnie we mnie wyjątkowy leniuszek!
No i dziewczyny, nie wyśmiejcie mnie proszę, ale kupiłam wózek!!!!! Była wyjątkowa okazja- Navington na ramie corvet, czarno zielony. Taki jaki sobie wymarzyłam. Używany, ale bardzo mało (spacerówka wcale, wciąż z metką), do tego ma jeszcze 2,5 letnią gwarancję. Nie mam z tym problemu że po innym dziecku- na nowy nie za bardzo mnie stać, tzn. miałabym kasę na to, ale jest tyle innych ważniejszych wydatków. Jestem przeszczęsliwa, mam nadzieje że się sprawdzi w wiejskim terenie. Planuję jeszcze zakup fotelika, ale na to mogę poczekać, chyba że znów trafi się"okazja".
Wczoraj kupiłam sobie jeszcze kremy do twarzy na dzień- Lirene Cera wrażliwa i alergiczna SPF 30, i Dr Irena Eris Y&U krem pobudzający SPF 10. Żadnego wcześniej nie uzywałam, mam nadzieję że się sprawdzą w bardziej i mniej słoneczne dni.
No!! Rozpisałam się! Pozdrawiam Was dziewczyny i miłego wieczorku!!
Heh, wygląda to tak jakbym chciała wam szczegółowo opisywać każde swoje zakupy.. Spokojnie moje drogie.. Ja o tych kremach to tak a propos tych plam ciązowych, które powstają od słońca. Pomyślałam, że może was zainteresują, zwłaszcza ten co ma taki wysoki filtr. No dość pisania na dziś bo wyjdę na maniaczkę. Pa!
Diverta - super, że kupiłaś wózek !! :) nie ma w tym nic złego, jeżeli masz go gdzie teraz trzymać :) można wiedzieć ile daliście ?? ja cały czas przeglądam ogłoszenia. Z reguły jest tak, że jak mówimy, że jest czas na zakupy to jest pełno w super cenie, super wózków. Jak szukamy na poważnie by kupić bo już czas to nic nie ma ... i przepłacamy. Dlatego cieszę się, że zdecydowałaś się kupić.
My też kupimy używkę. Nie mam z tym problemu. Ja chcę tylko gondolę bo spacerówkę będzie miał po braciszki.
Sama sprzedałam z rok temu fajny zestaw - gondola, spacerówka i fotelik za 400zł a zapłaciłam 1100zł. gondola prawie nie była używana. Stan był super ale chciałam się pozbyć.
Tak samo dziewczyny przeglądajcie forum. Można kupić potrzebne rzeczy za czekoladę albo niewielką kwotę. Sama niedługo zacznę poszukiwania tego czego nie mam :)
My też kupimy używkę. Nie mam z tym problemu. Ja chcę tylko gondolę bo spacerówkę będzie miał po braciszki.
Sama sprzedałam z rok temu fajny zestaw - gondola, spacerówka i fotelik za 400zł a zapłaciłam 1100zł. gondola prawie nie była używana. Stan był super ale chciałam się pozbyć.
Tak samo dziewczyny przeglądajcie forum. Można kupić potrzebne rzeczy za czekoladę albo niewielką kwotę. Sama niedługo zacznę poszukiwania tego czego nie mam :)
Malutka, jak podałaś swoją cenę wózeczka to powiem szczerze, że zwątpiłam w "okazyjność" mojego zakupu. Ja kupiłam stelaż, gondolę i spacerówkę + oryginalne dodatki: parasol, torbę, spiworek. Jak policzyłam w sklepie to wyszłoby 2330 złotych, a ja kupiłam za 1500 (i to po negocjacjach :P) No pewnie powiecie że dużo, więc od razu przedstawię swoje argumenty:)
- wózek kupiony w listopadzie, ciągle na gwarancji (jeszcze 2,5 roku)
- wygląda jak nowy (zima była ostra i pewnie rzadko wyjeżdżali z dzidziusiem), stan techniczny mąż ocenił na wzorowy, brak nawet naturalnych oznak użytkowania typu ryski na stelażu
- gondola czyściutka, niezasikana bo dziecko jeździło w śpioworku w niej
- spacerówka w ogóle nieużyta, podobnie parasol
Tak więc mam wrażenie jakbym kupiła nowiutki wózek, ale 830 złotych taniej.
- wózek kupiony w listopadzie, ciągle na gwarancji (jeszcze 2,5 roku)
- wygląda jak nowy (zima była ostra i pewnie rzadko wyjeżdżali z dzidziusiem), stan techniczny mąż ocenił na wzorowy, brak nawet naturalnych oznak użytkowania typu ryski na stelażu
- gondola czyściutka, niezasikana bo dziecko jeździło w śpioworku w niej
- spacerówka w ogóle nieużyta, podobnie parasol
Tak więc mam wrażenie jakbym kupiła nowiutki wózek, ale 830 złotych taniej.
No właśnie ta cena.. też nie dla mnie, dlatego szukałam używanego w dobrym stanie, co by obsłużył dwójkę dzieci .. Ja niestety miałam ograniczony wybór ze względu na wiejski piaszczysty teren w jakim przyjdzie mi jeździć. Musiał to być wózek o pompowanych kołach i z maksymalnie dużą gondolą- więc zostało tylko kilka. Mąż odrzucił 99% z nich, bo to albo mu się nie podobał druciany koszyk na dole, a to kształt budy "babciny", a to materiał wzorzysty.. No i dużą wątpliwość wzbudzał sposób mocowania gondoli do stelaża- taki jakiś druciany. Tak więc został tylko navington. Wydaje się solidny no i składa się do małych rozmiarów, no ale zobaczymy w praniu.
Dziewczyny co porabiacie w majówkę? Jak wasze maluszki??
Dziewczyny co porabiacie w majówkę? Jak wasze maluszki??
Diverta, ja wprawdzie w mieście mieszkam, ale od początku wiedziałam,że nie chce ruchomych/skrętnych kółek, bo się szybko psują.
Zawsze chciałam duże koła.
Mój Małż pracuje;/ Dzisiaj będę się obijać cały dzień. Pomaluję paznokcie, poczytam książkę. Relaks :)
Dzieciątko rano kilka kopniaków mi sprzeda a później cały dzień spokój,i na wieczór się zaczyna znowu :))))
Zawsze chciałam duże koła.
Mój Małż pracuje;/ Dzisiaj będę się obijać cały dzień. Pomaluję paznokcie, poczytam książkę. Relaks :)
Dzieciątko rano kilka kopniaków mi sprzeda a później cały dzień spokój,i na wieczór się zaczyna znowu :))))
Iskierka, mój też pracuje. Wszyscy z domu wybyli na budowę, a ja jako niezdatna do ciężkiej pracy fizycznej siedzę w domu i zajmuję się małą siostrzenicą- karmienie, zabawa, usypianie, przewijanie, spacer, karmienie, zabawa, usypianie, przewijanie.. Tylko że mała coś dziś nie chce spać, to i niczym na dłużej się zająć nie można. Ledwie zdążyłam przygotować obiad. Taka opieka nad dzieckiem to dopiero jest praca! Do tej pory zawsze pogardzałam młodymi matkami, które miały rozgardiasz w domu, naczynia nie zmyte, pranie nie zrobione, one w szlafroku cały dzień. Myślałam, że są leniwe, bo przecież dziecko tylko śpi i można w tym czasie tyle rzeczy zrobić. Pewnie siedzą na d*pie i oglądają seriale- myślałam. Teraz biję się w piersi i kajam... Ciężka praca taka opieka nad dzidziusiem! Nie zrozumie tego chyba nikt, dopóki sam nie doświadczy.
Dziękuję Malutka22 i Wam Wszystkim kochane za cenne rady :) Rower sobie odpuszczę całkowicie, zdecydowałam się na pływanie (przed ciążą ani na razie odpukać w jej trakcie nie miałam żadnych infekcji więc może spróbuje) i zainwestuje w piłkę i poszukam ćwiczeń dla kobiet w ciąży :) na spacerki cały czas chodzę codziennie :) Jutro usg genetyczne (przezierność karku). i zastanawiam się nad testem PAPa (czy jakoś tak się go pisze). Czy uważacie że jest sens go robić? koleżanka zrobiła i wyszło jej z krwi że jej dzidzia jest chora, teraz czeka na wiz. u genetyka i na punkcję i pobranie płynu owodniowego. Ja mam 27 l. I nie wiem czy powinnam robić to badanie. Choć chyba zrobię dla świętego spokoju. Co o tym sądzicie? buziaki i pozdrawiam.
Elfica
Elfica
Witam was kochane właśnie niedawno wróciłam ze spacerku, ależ dzisiaj zimno i pomyśleć na południu mieli dzisiaj 30 stopni...
Czy też miewacie bezsenne noce tzn z zaśnięciem nie mam problemów ale czasami zdarza się tak że budzę się w nocy i już nie mogę zasnąć np dzisiaj tak było pobudka około trzeciej w nocy i tak do piątej przekręcałam się z boku na bok...
Elfica jeśli chodzi o test PAPa ja nie robiłam w październiku skończę 28 lat moja ginka która mnie prowadzi powiedziała mi tak że jeśli na genetycznym będzie ok to w sumie nie jestem jeszcze w takim wieku gdzie jest ta konieczność ale wybór pozostawiła mi genetyczne robiłam w luxmedzie bo tam mam pakiet i prywatnie czyli dwa razy i jest ok wiem że te usg nie daje 100 % pewności ale jestem dobrej myśli , kocham moje maleństwo bez względu na wszystko, ale pamiętaj że jest to twoja decyzja cokolwiek zrobisz wszystko będzie dobrze :)
Czy też miewacie bezsenne noce tzn z zaśnięciem nie mam problemów ale czasami zdarza się tak że budzę się w nocy i już nie mogę zasnąć np dzisiaj tak było pobudka około trzeciej w nocy i tak do piątej przekręcałam się z boku na bok...
Elfica jeśli chodzi o test PAPa ja nie robiłam w październiku skończę 28 lat moja ginka która mnie prowadzi powiedziała mi tak że jeśli na genetycznym będzie ok to w sumie nie jestem jeszcze w takim wieku gdzie jest ta konieczność ale wybór pozostawiła mi genetyczne robiłam w luxmedzie bo tam mam pakiet i prywatnie czyli dwa razy i jest ok wiem że te usg nie daje 100 % pewności ale jestem dobrej myśli , kocham moje maleństwo bez względu na wszystko, ale pamiętaj że jest to twoja decyzja cokolwiek zrobisz wszystko będzie dobrze :)
Cześć Babeczki:)
jak się zimno zrobiło, brrr:(
U mnie majówka w sumie w pracy, a dodatkowo mały jest ze mną więc podwójna praca.
Diverta, dziękuję za mape dojazdu:) A może 9 maja jesteś rano w domu, to byśmy się mogły poznać?
Z wózkiem słuszna decyzja! Ja w pierwszej ciąży kupiłam w 5 miesiącu, z resztą większość rzeczy miałam kupionych do 6 miesiąca. Dziewczyny się dziwiły, że zapeszam itp. A później z wielkimi brzuchami latały za wszystkim , a wtedy ja się dziwiłam jak można tak odkładać na ostatnią chwile. Ja pod koniec to już tylko oczekiwałam dzidziusia a nie latałam i się przeciskałam między sklepowymi półkami z brzuchem.
Ja właśnie 9 maja mam te badania dla mam po 35 roku, bo cóż jestem od Was sporo starsza. I trochę mam stracha, bo poprzednią ciąże poroniłam właśnie dlatego, że płód był nieprawidłowo ukształtowany i organizm sam go odrzucił. Mam nadzieję, że tym razem będzie oki.
O zapomniałam się zalogować:)
jak się zimno zrobiło, brrr:(
U mnie majówka w sumie w pracy, a dodatkowo mały jest ze mną więc podwójna praca.
Diverta, dziękuję za mape dojazdu:) A może 9 maja jesteś rano w domu, to byśmy się mogły poznać?
Z wózkiem słuszna decyzja! Ja w pierwszej ciąży kupiłam w 5 miesiącu, z resztą większość rzeczy miałam kupionych do 6 miesiąca. Dziewczyny się dziwiły, że zapeszam itp. A później z wielkimi brzuchami latały za wszystkim , a wtedy ja się dziwiłam jak można tak odkładać na ostatnią chwile. Ja pod koniec to już tylko oczekiwałam dzidziusia a nie latałam i się przeciskałam między sklepowymi półkami z brzuchem.
Ja właśnie 9 maja mam te badania dla mam po 35 roku, bo cóż jestem od Was sporo starsza. I trochę mam stracha, bo poprzednią ciąże poroniłam właśnie dlatego, że płód był nieprawidłowo ukształtowany i organizm sam go odrzucił. Mam nadzieję, że tym razem będzie oki.
O zapomniałam się zalogować:)
Dobry wieczór! Amoruccia, ja niestety 9 maja rano w pracy będę :/ Ale co się odwlecze... pewnie to nie ostatnia Twoja wizyta na Dąbrówce, a ja już niedługo mam wakacje:)
A tak odpowiadając na pytanie dotyczące badań genetycznych. To jest bardzo indywidualna sprawa. Nikt nie może Ci ani stanowczo odradzić, ani nie powie że powinnaś je robić. Ja kończę w tym roku 30 lat i też się nad nimi zastanawiałam. Ale zapytałam siebie: co jeśli wykażą że jest duże prawdopodobieństwo wady wrodzonej? Co jesli dziecko jest chore? Czy usunęłabym? A jesli zdecydowałabym się je zostawić to czy chciałabym wiedzieć wcześniej aby przygotować się na ten moment? Czy na to się można przygotować? Czy nie lepiej w spokoju przeżyć ciąży, a martwić się potem? No i... nie zdecydowałam się!
A tak odpowiadając na pytanie dotyczące badań genetycznych. To jest bardzo indywidualna sprawa. Nikt nie może Ci ani stanowczo odradzić, ani nie powie że powinnaś je robić. Ja kończę w tym roku 30 lat i też się nad nimi zastanawiałam. Ale zapytałam siebie: co jeśli wykażą że jest duże prawdopodobieństwo wady wrodzonej? Co jesli dziecko jest chore? Czy usunęłabym? A jesli zdecydowałabym się je zostawić to czy chciałabym wiedzieć wcześniej aby przygotować się na ten moment? Czy na to się można przygotować? Czy nie lepiej w spokoju przeżyć ciąży, a martwić się potem? No i... nie zdecydowałam się!
Dzien dobry dziewczyny:)Dzis kolejny dzien z piekna pogoda:)Miejmy nadzieje ze bedzie cieplej, niz wczoraj.
Czy mowiac o badaniach genetycznych macie na mysli testa Pappa?Przy ostatniej wizycie u ginekologa zostalam poinformowana, gdzie mozna je zrobic i powiem Wam ze moze sama to nie zdecydowalabym sie na nie ale małż podjal decyzje za nas oboje i po godzinie juz wyladowalismy w Inviccie.Na wynik czekalam 7 dni i wszystko jest w jak najlepszym porzadku.Powiem Wam ze jestem jakas spokojniejsza...
Moniaa 84 tez mam problemy ze snem w nocy.Tak samo jak Ty budze sie na okolo 1, dwie godziny w nocy i nie moge usnac.A rano o 6 juz wstaje bo nie moge wytrzymac w lozku. Za to o 20ej ledwo chodze z przemeczenia.
Ammoruccia upatrzylam sobie i wozek, i lozeczko i najchetniej juz zakupilabym je ale wszyscy na okolo strasza ze nie mozna zapeszac przed porodem i wogole gdyby sie okazalo przy rozwiazaniu ze cos jest nie tak to cos tam... co o tym myslicie??
Do dziewczyn z pierwsza ciaza- czy tez zapisalyscie sie juz do szkoly rodzenia?By uniknac sleczenia na kursie w gorace dni w wakacje,zapisalam sie na intensywny kurs w maju, trwa 3tygodnie i zaczynam 10go:)Mam nadzieje ze one wogole w czyms pomagaja..
Zycze Wam duzo sloneczka dzis:)
Czy mowiac o badaniach genetycznych macie na mysli testa Pappa?Przy ostatniej wizycie u ginekologa zostalam poinformowana, gdzie mozna je zrobic i powiem Wam ze moze sama to nie zdecydowalabym sie na nie ale małż podjal decyzje za nas oboje i po godzinie juz wyladowalismy w Inviccie.Na wynik czekalam 7 dni i wszystko jest w jak najlepszym porzadku.Powiem Wam ze jestem jakas spokojniejsza...
Moniaa 84 tez mam problemy ze snem w nocy.Tak samo jak Ty budze sie na okolo 1, dwie godziny w nocy i nie moge usnac.A rano o 6 juz wstaje bo nie moge wytrzymac w lozku. Za to o 20ej ledwo chodze z przemeczenia.
Ammoruccia upatrzylam sobie i wozek, i lozeczko i najchetniej juz zakupilabym je ale wszyscy na okolo strasza ze nie mozna zapeszac przed porodem i wogole gdyby sie okazalo przy rozwiazaniu ze cos jest nie tak to cos tam... co o tym myslicie??
Do dziewczyn z pierwsza ciaza- czy tez zapisalyscie sie juz do szkoly rodzenia?By uniknac sleczenia na kursie w gorace dni w wakacje,zapisalam sie na intensywny kurs w maju, trwa 3tygodnie i zaczynam 10go:)Mam nadzieje ze one wogole w czyms pomagaja..
Zycze Wam duzo sloneczka dzis:)
Hej:) Ja dzisiaj dokończyłam już sprawę żłobkową także maleństwo zapisane jest do trzech żłobków i teraz trzeba co miesiąc pilnować i potwierdzać co by z listy nie wylecieć...
Jeśli chodzi o zakupy takie maluszkowe to mnie już też bardzo korci... bardzo lubię oglądać wystawy sklepowe często wchodzę do środka i patrzę jak zaczarowana i w sumie doszliśmy z mężem do wniosku że można się już powoli za to zabierać raz nie lubię kupować wszystkiego na ostatnią chwilę a dwa rozłożymy sobie to na miesiące wtedy trochę mniej odczujemy w kasie.
Jeśli chodzi o zakupy takie maluszkowe to mnie już też bardzo korci... bardzo lubię oglądać wystawy sklepowe często wchodzę do środka i patrzę jak zaczarowana i w sumie doszliśmy z mężem do wniosku że można się już powoli za to zabierać raz nie lubię kupować wszystkiego na ostatnią chwilę a dwa rozłożymy sobie to na miesiące wtedy trochę mniej odczujemy w kasie.
z tym kupowaniem to taki zabobony, już nawet moja babcia mówi, że to naciągane ale coś musiały babki kiedyś robić. Jednej zmarło dziecko, a miała już wyprawkę więc uznały, że to przynosi peca :P
ja w takie rzeczy nie wierzę, Monia kupowanie na raty rzeczywiście mniej szarpie portfel :) można też na spokojnie powybierać :)
ja w takie rzeczy nie wierzę, Monia kupowanie na raty rzeczywiście mniej szarpie portfel :) można też na spokojnie powybierać :)
Mi też wszyscy mówią że trzeba czekać do 8-9 miesiaca bo wczesniej się zapeszy...ale byłam osatnio w sobotę w lumpku i mimo że dopiero kończę 3 m-c kupiłam śliczne body za 2 zł:D nie mogłam sie powstrzymać:) Z kolei mój mąż najlepiej co miesiąc kupowałby pampersy wanienku, wózek, żeby potem nam to się na głowę wszystko nie zwaliło. Dlatego mamy zamiar od 6 miesiąca kupować sukcesywnie wszystkie potrzebne rzeczy..a bodziaki, które kupiłam co jakiś czas wyciągam i się cieszę jak dziecko:)
A mam pytanie..macie w swoim otoczeniu takie osoby, które najlepiej posadziłyby was w złotej klatce i zabroniły ruszać? Ja spotykam co raz więcej takich osób... co prawda nie jestem bezmyślna i nie dźwigam ciężkich rzeczy czy też nie uprawiam ekstremalnych sportów...ale też nie cackam się ze sobą jak ze zgnitym jajem. Dzisiaj na przykład schodziłam ze schodów po trzy na raz i zostałam zakrzyczana że zaraz mi się urwie macica(!!???) Szok... trochę mam wyrzuty sumiania, bo moze faktycznie zbyt niefrasobliwie do tego podchodzę? Co o tym myslicie?
A mam pytanie..macie w swoim otoczeniu takie osoby, które najlepiej posadziłyby was w złotej klatce i zabroniły ruszać? Ja spotykam co raz więcej takich osób... co prawda nie jestem bezmyślna i nie dźwigam ciężkich rzeczy czy też nie uprawiam ekstremalnych sportów...ale też nie cackam się ze sobą jak ze zgnitym jajem. Dzisiaj na przykład schodziłam ze schodów po trzy na raz i zostałam zakrzyczana że zaraz mi się urwie macica(!!???) Szok... trochę mam wyrzuty sumiania, bo moze faktycznie zbyt niefrasobliwie do tego podchodzę? Co o tym myslicie?
ja na siebie uważam, chociaż przy 2 latku jest to czasem trudne bo często jestem zmuszona np podnieść go z ziemi, bo lubi się kłaść jak coś mu nie pasuje i wtedy z kucek podnieść 15kg nie jest lekko ...
Jestem dzisiaj tak ospała, że szok. Od wczoraj bolą mnie plecy, w nocy prawie nie spałam bo nie mogłam się ułożyć a jak zasnęłam to młody wstał ... o 6 rano. Nie zna litości:)
kończę już 20 tydzień więc połowę mam już za sobą :) jupi jeeee :)
Jestem dzisiaj tak ospała, że szok. Od wczoraj bolą mnie plecy, w nocy prawie nie spałam bo nie mogłam się ułożyć a jak zasnęłam to młody wstał ... o 6 rano. Nie zna litości:)
kończę już 20 tydzień więc połowę mam już za sobą :) jupi jeeee :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=378739&c=1&k=160
nowy wątek:) ale zapomniałam dodać 2012 :P doda się następnym razem
nowy wątek:) ale zapomniałam dodać 2012 :P doda się następnym razem