Widok
witam w nowym wątku :)
teraz pewnie więcej mamusiek dołączy.
madzia77 założyłaś pierwszy wątek i przestałaś pisać, co u Ciebie? Jak dzidzia?
Mi się te tygodnie dłużą, niby to 15 tydzień ale ... jakoś wolno leci. Brzuszka w ogóle nie widać, może wieczorem coś lekko wystaje a w ciągu dnia nic. Ogólnie nie spieszy mi się do niego bo w 1 ciąży nasłuchałam się wielu przykrych słów a teraz pewnie będzie jeszcze gorzej.
Już niedługo poczuję pewnie ruchy mojej fasolki.
Piszcie co u Was, jak się czujecie :)
teraz pewnie więcej mamusiek dołączy.
madzia77 założyłaś pierwszy wątek i przestałaś pisać, co u Ciebie? Jak dzidzia?
Mi się te tygodnie dłużą, niby to 15 tydzień ale ... jakoś wolno leci. Brzuszka w ogóle nie widać, może wieczorem coś lekko wystaje a w ciągu dnia nic. Ogólnie nie spieszy mi się do niego bo w 1 ciąży nasłuchałam się wielu przykrych słów a teraz pewnie będzie jeszcze gorzej.
Już niedługo poczuję pewnie ruchy mojej fasolki.
Piszcie co u Was, jak się czujecie :)
Kurczę fajnie masz 15 tydzień, już te najbardziej niebezpieczne tygodnie za Tobą, a ja codziennie się modlę, żeby tylko wszystko było ok...
Dzisiaj miałam straszny sen - przyśniło mi się że krwawiłam i to jeszcze w dzień naszego ślubu :(
A tak to ja czuję się dobrze, poza mdłościami wieczorami i bólami brzucha, ale nie jakimiś dokuczliwymi. Mam wrażenie że ja zawsze wszystko silniej odczuwałam i tak sobie te bóle tłumaczę... Zresztą ja nawet byłam w stanie stwierdzić owulacje kiedy mam :)
Kupiłam sobie książkę "w oczekiwaniu na dziecko" i podczytuje ją powoli. Powiem Wam, że naprawdę rozwiewa wiele wątpliwości i bardzo polecam :)))
Dzisiaj miałam straszny sen - przyśniło mi się że krwawiłam i to jeszcze w dzień naszego ślubu :(
A tak to ja czuję się dobrze, poza mdłościami wieczorami i bólami brzucha, ale nie jakimiś dokuczliwymi. Mam wrażenie że ja zawsze wszystko silniej odczuwałam i tak sobie te bóle tłumaczę... Zresztą ja nawet byłam w stanie stwierdzić owulacje kiedy mam :)
Kupiłam sobie książkę "w oczekiwaniu na dziecko" i podczytuje ją powoli. Powiem Wam, że naprawdę rozwiewa wiele wątpliwości i bardzo polecam :)))
Witam w nowym wątku!
Ja też miałam straconą ciążę, więc mega się boję, ale staram się myśleć pozytywnie. Mi leci z obliczeń lekarza 11 tydzień a z moich to chyba 9-ty wiec nie wiem kiedy będę mieć dokł. ten najgorszy trymestr za sobą, jak to liczyć, wg moich czy wg obliczeń lekarza koniec 12-ego tygodnia?
Też się zastanawiam nad książka, podobno "Ciężarówka przez 9 miesięcy" jest ciekawie opisana.
Mi już mdłości minęły, czasami brzuch pobolewa, ale nie mocno.
Nabrałam apetytu na słodycze, na które w ogóle nie miałam ochoty na początku ciąży. Apetyt mi się podwoił, co 3 godziny muszę coś zjeść. Już jestem ponad 3 na plusie i widać już ciążę, szczególnie po jedzeniu ;) a do puszystych osób nie należę, wręcz przeciwnie.
Ja też miałam straconą ciążę, więc mega się boję, ale staram się myśleć pozytywnie. Mi leci z obliczeń lekarza 11 tydzień a z moich to chyba 9-ty wiec nie wiem kiedy będę mieć dokł. ten najgorszy trymestr za sobą, jak to liczyć, wg moich czy wg obliczeń lekarza koniec 12-ego tygodnia?
Też się zastanawiam nad książka, podobno "Ciężarówka przez 9 miesięcy" jest ciekawie opisana.
Mi już mdłości minęły, czasami brzuch pobolewa, ale nie mocno.
Nabrałam apetytu na słodycze, na które w ogóle nie miałam ochoty na początku ciąży. Apetyt mi się podwoił, co 3 godziny muszę coś zjeść. Już jestem ponad 3 na plusie i widać już ciążę, szczególnie po jedzeniu ;) a do puszystych osób nie należę, wręcz przeciwnie.
Jejku nie wiedziałam że kilak z Was miało wcześniej straconą ciąże, moja dopiero pierwsza i staram się dbać o siebie ale nigdy nie wiadomo co mi jest dane przez los. Ja moja datę liczę wg USG z tego względu że według miesiączki to był by już 12 tydzień co jest nie wykonalne, po prostu owulacja była później wyjątkowo. I takiego terminu będę się trzymać. Dziewczyny 3majcie się u mnie się okaże zawsze należałam do puszystych ale od ostatniego ważenia co prawda dość dawno to teraz mam 3,5kg więcej ale nie wiem z jakiego to powodu. czy przytyłam czy to już ciążowe przytycie. :) A teraz idę się w końcu położyć mimo tej ładnej pogody bo zasypiam na stojąco po pracy.
Cześć mamuśki! Długo nie pisałam. Widzę, że u niektórych z was widać już ciążę, u innych bardziej "zaawansowanych" jeszcze nie. U każdej inaczej:) Ja nie wiem ile przytyłam, ale zdecydowanie powiększył mi się brzuch. Spodnie zrobiły się ciasne. Dziś nawet chciałam odpiąć guzik w spodniach aby sobie trochę ulżyć i wtedy okazało się, że już jest odpięty :P Niedługo będę musiała pomysleć o jakichś ciążowych strojach, no i większym biustonoszu! Nadal czasami zdarzają mi się mdłości lub kwaśny smak w ustach, ale na ogół czuję się dobrze. No może trochę szybciej się męczę- wszędzie przysiadam, wolniej chodzę. Moje przeziębienie też powoli ma się ku końcowi:)
kwaśny smak w buzi ... to jedyne moje utrapienie ciążowe ale już mnie wnerwia. Od kilku tygodni mam ten posmak i pomagają mi tylko miętowe cukierki.
Ja jestem 1kg na minusie ... 3 tygodnie temu ważyłam 48 a wczoraj 47kg. A jem dość sporo. Jeszcze zdążę pewnie przytyć :)
A macie uczucie, że nagle przyspiesza wam serce ? Ja mam co jakiś czas i wtedy muszę zawsze usiąść. W 1 ciąży wrobiłam nawet kTg bo bałam się, że coś ze mną nie tak a to ponoć normalne:P krew szybciej zaczyna płynąć:)
Ja jestem 1kg na minusie ... 3 tygodnie temu ważyłam 48 a wczoraj 47kg. A jem dość sporo. Jeszcze zdążę pewnie przytyć :)
A macie uczucie, że nagle przyspiesza wam serce ? Ja mam co jakiś czas i wtedy muszę zawsze usiąść. W 1 ciąży wrobiłam nawet kTg bo bałam się, że coś ze mną nie tak a to ponoć normalne:P krew szybciej zaczyna płynąć:)
Witam wszystkie Mamuśki w nowym rozszerzonym wątku :)))
Liczycie od pierwszego dnia ostatniego okresu, tak również liczy ginekolog.
A przykładowo jak macie 8 tydzień i 2 dzień to już jesteście w 9 tygodniu :)
Kurde Malutka Ty jesteś w 15 tygodniu, ja w 13 tygodniu i niby mamy 3 dni różnicy w terminie porodu październikowego... heh Ja tego nie ogarniam jak słowo daję :)))
Liczycie od pierwszego dnia ostatniego okresu, tak również liczy ginekolog.
A przykładowo jak macie 8 tydzień i 2 dzień to już jesteście w 9 tygodniu :)
Kurde Malutka Ty jesteś w 15 tygodniu, ja w 13 tygodniu i niby mamy 3 dni różnicy w terminie porodu październikowego... heh Ja tego nie ogarniam jak słowo daję :)))