Widok
Mamusie sierpniowo-wrześniowe 2012 19*
Sierpień:
gianella - 02.08. - dziewczynka / Kliniczna
Eliska - 03.08 - dziewczynka / Zaspa
Sylwia- 04.08 - chłopak! :) / Kliniczna (?)
Sanszajn - 04.08 - chłopczyk / Redłowo
Mariols - 05.08.
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08 - dziewczynka:)
karing - 07.08
agag_agag - 09.08 chłopczyk Antoś albo Szymek
ania84 - 12.08.
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08. - dziewczynka
GosiaS - 18.08.
Paula - 19.08. chłopczyk Antoś :)
AgusiaB - 20.08. - chłopczyk :D
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- chyba Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek! / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
ivi83 - 09.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09.
miskab - 17.09 - synek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś
krasnal699 - 24.09.
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
link do poprzedniego
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-17-t382442,1,130.html
I to co zawsze szukamy
Siatka centylowa:
22 tc 374 gram (10 centyl) 575 gram (50 centyl) 754 gram (90 centyl)
23 tc 351 gram (10 centyl) 588 gram (50 centyl) 839 gram (90 centyl)
24 tc 364 gram (10 centyl) 640 gram (50 centyl) 958 gram (90 centyl)
25 tc 409 gram (10 centyl) 726 gram (50 centyl) 1106 gram (90 centyl)
26 tc 483 gram (10 centyl) 841 gram (50 centyl) 1280 gram (90 centyl)
27 tc 584 gram (10 centyl) 983 gram (50 centyl) 1476 gram (90 centyl)
28 tc 708 gram (10 centyl) 1148 gram (50 centyl) 1689 gram (90 centyl)
29 tc 852 gram (10 centyl) 1331 gram (50 centyl) 1915 gram (90 centyl)
30 tc 1014 gram (10 centyl) 1529 gram (50 centyl) 2151 gram (90 centyl)
31 tc 1189 gram (10 centyl) 1738 gram (50 centyl) 2392 gram (90 centyl)
32 tc 1377 gram (10 centyl) 1955 gram (50 centyl) 2634 gram (90 centyl)
33 tc 1572 gram (10 centyl) 2175 gram (50 centyl) 2873 gram (90 centyl)
34 tc 1772 gram (10 centyl) 2395 gram (50 centyl) 3105 gram (90 centyl)
35 tc 1975 gram (10 centyl) 2611 gram (50 centyl) 3326 gram (90 centyl)
36 tc 2177 gram (10 centyl) 2819 gram (50 centyl) 3531 gram (90 centyl)
37 tc 2374 gram (10 centyl) 3015 gram (50 centyl) 3718 gram (90 centyl)
38 tc 2565 gram (10 centyl) 3196 gram (50 centyl) 3880 gram (90 centyl)
39 tc 2746 gram (10 centyl) 3358 gram (50 centyl) 4015 gram (90 centyl)
40 tc 2914 gram (10 centyl) 3496 gram (50 centyl) 4119 gram (90 centyl)
- 1 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 1 do 4 tygodnia,
- 2 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 5 do 8 tygodnia,
- 3 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 9 do 13 tygodnia,
- 4 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 14 do 17 tygodnia,
- 5 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 18 do 22 tygodnia,
- 6 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 23 do 27 tygodnia,
- 7 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 28 do 31 tygodnia,
- 8 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 32 do 35 tygodnia,
- 9 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 36 do 40 tygodnia.
link do poprzedniego
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-18-t383572,1,16.html
gianella - 02.08. - dziewczynka / Kliniczna
Eliska - 03.08 - dziewczynka / Zaspa
Sylwia- 04.08 - chłopak! :) / Kliniczna (?)
Sanszajn - 04.08 - chłopczyk / Redłowo
Mariols - 05.08.
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08 - dziewczynka:)
karing - 07.08
agag_agag - 09.08 chłopczyk Antoś albo Szymek
ania84 - 12.08.
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08. - dziewczynka
GosiaS - 18.08.
Paula - 19.08. chłopczyk Antoś :)
AgusiaB - 20.08. - chłopczyk :D
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- chyba Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek! / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
ivi83 - 09.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09.
miskab - 17.09 - synek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś
krasnal699 - 24.09.
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
link do poprzedniego
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-17-t382442,1,130.html
I to co zawsze szukamy
Siatka centylowa:
22 tc 374 gram (10 centyl) 575 gram (50 centyl) 754 gram (90 centyl)
23 tc 351 gram (10 centyl) 588 gram (50 centyl) 839 gram (90 centyl)
24 tc 364 gram (10 centyl) 640 gram (50 centyl) 958 gram (90 centyl)
25 tc 409 gram (10 centyl) 726 gram (50 centyl) 1106 gram (90 centyl)
26 tc 483 gram (10 centyl) 841 gram (50 centyl) 1280 gram (90 centyl)
27 tc 584 gram (10 centyl) 983 gram (50 centyl) 1476 gram (90 centyl)
28 tc 708 gram (10 centyl) 1148 gram (50 centyl) 1689 gram (90 centyl)
29 tc 852 gram (10 centyl) 1331 gram (50 centyl) 1915 gram (90 centyl)
30 tc 1014 gram (10 centyl) 1529 gram (50 centyl) 2151 gram (90 centyl)
31 tc 1189 gram (10 centyl) 1738 gram (50 centyl) 2392 gram (90 centyl)
32 tc 1377 gram (10 centyl) 1955 gram (50 centyl) 2634 gram (90 centyl)
33 tc 1572 gram (10 centyl) 2175 gram (50 centyl) 2873 gram (90 centyl)
34 tc 1772 gram (10 centyl) 2395 gram (50 centyl) 3105 gram (90 centyl)
35 tc 1975 gram (10 centyl) 2611 gram (50 centyl) 3326 gram (90 centyl)
36 tc 2177 gram (10 centyl) 2819 gram (50 centyl) 3531 gram (90 centyl)
37 tc 2374 gram (10 centyl) 3015 gram (50 centyl) 3718 gram (90 centyl)
38 tc 2565 gram (10 centyl) 3196 gram (50 centyl) 3880 gram (90 centyl)
39 tc 2746 gram (10 centyl) 3358 gram (50 centyl) 4015 gram (90 centyl)
40 tc 2914 gram (10 centyl) 3496 gram (50 centyl) 4119 gram (90 centyl)
- 1 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 1 do 4 tygodnia,
- 2 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 5 do 8 tygodnia,
- 3 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 9 do 13 tygodnia,
- 4 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 14 do 17 tygodnia,
- 5 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 18 do 22 tygodnia,
- 6 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 23 do 27 tygodnia,
- 7 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 28 do 31 tygodnia,
- 8 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 32 do 35 tygodnia,
- 9 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 36 do 40 tygodnia.
link do poprzedniego
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-18-t383572,1,16.html
Witam w nowym, ale Wy piszecie....
My nadal mamy remont który się przeciągabo okazało się że po spryskaniu ścian i sufitu jakimś środkiem na grzyby zaczeła przy kolejnym malowaniu odchodzić stara farba i zrobiły się bąble i dziury...masakra.
Co do jedzenia mam ochotę na truskawki ale moja córcia jest uczulona i jakoś mi żal i głupio wcinać je przy niej mówiąc że ona nie może już tyle rzeczy nie je więc na razie odpuszczam...
My nadal mamy remont który się przeciągabo okazało się że po spryskaniu ścian i sufitu jakimś środkiem na grzyby zaczeła przy kolejnym malowaniu odchodzić stara farba i zrobiły się bąble i dziury...masakra.
Co do jedzenia mam ochotę na truskawki ale moja córcia jest uczulona i jakoś mi żal i głupio wcinać je przy niej mówiąc że ona nie może już tyle rzeczy nie je więc na razie odpuszczam...
A ja obiecałąm pstryknąć firanki małej, ale póki co wisi sam lambrekin bez firanki :) Może po weekendzie dowiesi się firanka bo jest tylko na rzepy :)
No i przedstawiam moją córeczkę Emilkę w swoim królestwie

Uploaded with ImageShack.us
No i przedstawiam moją córeczkę Emilkę w swoim królestwie

Uploaded with ImageShack.us
Dzień dobry Mamusie w ten piękny uroczysty dzień :)
Życzę wszystkim Mamusiom i przyszłym Mamusiom wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i uciechy z pociechy ;)
Śliczny pokoik no i królewna ;) Bardzo gustownie urządzony, i ta kanapa super :)
Ja już po zakupach i staniu w mega kolejce za kwiatkami dla Mam ;/
Jeszcze tylko na chwilkę wyskoczyć do sklepu po jakieś drobiazgi, ale na razie sił brak.
Życzę wszystkim Mamusiom i przyszłym Mamusiom wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i uciechy z pociechy ;)
Śliczny pokoik no i królewna ;) Bardzo gustownie urządzony, i ta kanapa super :)
Ja już po zakupach i staniu w mega kolejce za kwiatkami dla Mam ;/
Jeszcze tylko na chwilkę wyskoczyć do sklepu po jakieś drobiazgi, ale na razie sił brak.
Bardzo fajny pokoik no i śliczna córunia! :)
Wszystkiego najlepszego Mamusie.
A co pieluszek to każde dziecko jest inne ale z reguły dzieci zaczyna się odpieluchowywać od 2 roku życia - wcześniej dzieci chyba jeszcze nie czują i nie rozumieją o co chodzi. A kiedy się skończy odpieluchowanie - to już indywidualna sprawa ;)
Wszystkiego najlepszego Mamusie.
A co pieluszek to każde dziecko jest inne ale z reguły dzieci zaczyna się odpieluchowywać od 2 roku życia - wcześniej dzieci chyba jeszcze nie czują i nie rozumieją o co chodzi. A kiedy się skończy odpieluchowanie - to już indywidualna sprawa ;)
Sto lat stoo laaat, wszystkiego najlepszegoo MAmusieee :*
ja wstałam ... po 11 :D hahaha, ale skończy się ta laba bo Ł jutro jedzie więc trzeba będzie z Leną wstawać ...
pokój śliczny! My póki co będziemy sobie na głowie siedzieć jeszcze trochę, ciekawe jak długo :D
co do sikania, Lena gdzieś od 2 roku życia w dzień pieluch nie nosi, za to na noc cały czas, właśnie się wczoraj zastanawiałam kiedy uda się ją oduczyć, bo póki co rano pielucha taka, żę człowieka można ją zabić :D
miłego dnia Mamusie!
ja wstałam ... po 11 :D hahaha, ale skończy się ta laba bo Ł jutro jedzie więc trzeba będzie z Leną wstawać ...
pokój śliczny! My póki co będziemy sobie na głowie siedzieć jeszcze trochę, ciekawe jak długo :D
co do sikania, Lena gdzieś od 2 roku życia w dzień pieluch nie nosi, za to na noc cały czas, właśnie się wczoraj zastanawiałam kiedy uda się ją oduczyć, bo póki co rano pielucha taka, żę człowieka można ją zabić :D
miłego dnia Mamusie!
też bym chciała Madzie nauczyc nocnika, ale średnio to wychodzi, czasami zawoła czasami nie. Jak lata z gołą pupą to woła siku jak już leci :-/ Albo po fakcie przyjdzie pokazac gdzie zrobiła. Pytam czy chce siku, powie że nie, a za kilka sekund leci.
Choć czasami rzeczywiście się zdarzy że zawoła albo nawet sama usiądzie na nocnik i zrobi. Kupę robi od dłuższego czasu już tylko na nocnik.
Ale sie natachałam. Pojechałam do Gdyni to ciucholandu. MAdzia zrobiła afera, darła się w tym ciucholandzie jak opętana, ale zdązyłam kupić jej 2 pary krótkich spodenek i sobie dresy. Potem zahaczyłam o kwiaciarnię po kwiatki dla mamy i Madzia zasneła w autobusie. A ja bez wózka... Ja pierdziu... a od przystanku kawał drogi do domu... no nic... niosłam dzielnie, ale myślałam, że mi łapy odpadną razem z kręgosłupem i macicą :-/
A jeszcze w międzyczasie się zirytowałam, bo jakieś babcie mnie zaczepiały, ze Madzia ryczy z zimna! Heloł... dzisiaj jest ze 25 stopni w cieniu! A w autobusie to kurcze ze 40! Nie każdy potrzebuje beretu i pikowanej kurtki w lecie! :-/
Choć czasami rzeczywiście się zdarzy że zawoła albo nawet sama usiądzie na nocnik i zrobi. Kupę robi od dłuższego czasu już tylko na nocnik.
Ale sie natachałam. Pojechałam do Gdyni to ciucholandu. MAdzia zrobiła afera, darła się w tym ciucholandzie jak opętana, ale zdązyłam kupić jej 2 pary krótkich spodenek i sobie dresy. Potem zahaczyłam o kwiaciarnię po kwiatki dla mamy i Madzia zasneła w autobusie. A ja bez wózka... Ja pierdziu... a od przystanku kawał drogi do domu... no nic... niosłam dzielnie, ale myślałam, że mi łapy odpadną razem z kręgosłupem i macicą :-/
A jeszcze w międzyczasie się zirytowałam, bo jakieś babcie mnie zaczepiały, ze Madzia ryczy z zimna! Heloł... dzisiaj jest ze 25 stopni w cieniu! A w autobusie to kurcze ze 40! Nie każdy potrzebuje beretu i pikowanej kurtki w lecie! :-/
haha beret mocherowy trzeba bylo jej zalozyc co by sie nie darła :D co za ludzie o matko! Madzia sie sfochowała na dzien matki.
ja wam powiem ze jestem miło zaskoczona uprzejmoscia ludzi, zawsze jak jade autobusem czy pociagiem ktos mi miejsca ustapi, w skm ostatnio jak z prawka wracalam to az dwóch mężczyzn sie rzuciło zeby miejsca mi ustapic :D
a kiedys moj mąż jakis miesiac temu takiego mi psikusa zrobil, jechalismy skm ja mowie usiadz zajmij mi miejsce ja pojde kupic bilety, i wracam juz mu macham z daleka a on nagle wstaje i ustepuje miejsca kbiecie w ciazy która stała obok niego, zamiast wlasnej onie która jest w ciazy, ja taka wkurzona na niego jak nic, goraco wgtedy bylo masa ludzi i jakis facet sie politował nad moim mezem i wstal i mi miejsce zrobil bo widzial ta złosc w moich oczach haha
A ta moja spiąca królewna dalej sie nie odzywa! musze ja kawa podpoić :)
Sylwia do 11 :O to juz zdecydowanie rozpusta, taki prezent na dzien matki :D
ja wam powiem ze jestem miło zaskoczona uprzejmoscia ludzi, zawsze jak jade autobusem czy pociagiem ktos mi miejsca ustapi, w skm ostatnio jak z prawka wracalam to az dwóch mężczyzn sie rzuciło zeby miejsca mi ustapic :D
a kiedys moj mąż jakis miesiac temu takiego mi psikusa zrobil, jechalismy skm ja mowie usiadz zajmij mi miejsce ja pojde kupic bilety, i wracam juz mu macham z daleka a on nagle wstaje i ustepuje miejsca kbiecie w ciazy która stała obok niego, zamiast wlasnej onie która jest w ciazy, ja taka wkurzona na niego jak nic, goraco wgtedy bylo masa ludzi i jakis facet sie politował nad moim mezem i wstal i mi miejsce zrobil bo widzial ta złosc w moich oczach haha
A ta moja spiąca królewna dalej sie nie odzywa! musze ja kawa podpoić :)
Sylwia do 11 :O to juz zdecydowanie rozpusta, taki prezent na dzien matki :D
hehe Bimka ale się uśmiałam:D
a a propos babć i ich uwag to jak jeszcze byłam na chodzie-wyszłam z wózkiem i małą do piekarni-na Słowackiego we wrzeszczu i tuż przed piekarnią zadzwoniła kumpela z którą gadałam chyba z godzinę przed tą piekarnią, ale nagle nie wiadomo skąd podchodzi do mnie staruszka o kuli i zaczyna mi wrzucać, że dziecko wdycha spaliny a ja tak DŁUUUGO gadam przez telefon, kumacie?:D chyba musiała mnie śledzić:D powiedziałam m.in. że jak chce to niech mi zafunduje domek na wsi to wtedy dziecko pooddycha świeżym powietrzem:D teraz mi się chce z tego śmiać ale wtedy do miłych nie należałam i strasznie na nią nawrzeszczałam- tonem takim jak ona do mnie. Często rozwalają mnie uwagi starych ludzi ale chyba tego już nie da się zmienić;)
a a propos babć i ich uwag to jak jeszcze byłam na chodzie-wyszłam z wózkiem i małą do piekarni-na Słowackiego we wrzeszczu i tuż przed piekarnią zadzwoniła kumpela z którą gadałam chyba z godzinę przed tą piekarnią, ale nagle nie wiadomo skąd podchodzi do mnie staruszka o kuli i zaczyna mi wrzucać, że dziecko wdycha spaliny a ja tak DŁUUUGO gadam przez telefon, kumacie?:D chyba musiała mnie śledzić:D powiedziałam m.in. że jak chce to niech mi zafunduje domek na wsi to wtedy dziecko pooddycha świeżym powietrzem:D teraz mi się chce z tego śmiać ale wtedy do miłych nie należałam i strasznie na nią nawrzeszczałam- tonem takim jak ona do mnie. Często rozwalają mnie uwagi starych ludzi ale chyba tego już nie da się zmienić;)
ja to dzisiaj swietuje ze szmatą w ręku haha
moja córcia sprzedała mi dopiero koło 15 ze 3 kopniaki teraz przed chwila jednego i to koniec z okazywaniem uczuc na dzien matki, a juz sie martwiłam całe do poludnia, a ona po prostu ma lenia, mama zasuwa a ona sie leni no tak.. ;)
a wiesz łucja mnie ostatnio tez bolały plecy, i sie rano budzilam jakas taka obolała, dlatego moze ze ja w nocy to ruchliwa zawsze bylam, rzucalam sie po lózku jak wesz na grzebieniu, cżesto lądowalam poza łóżkiem albo budzilam sie z głową na stopach męza, gheneralnie codziennie jakis cyrk nocny, a teraz tym brzuchem spie w jednej pozycji nieruchomo.. ale wziełam sobie druga poduszke i spie tak wysoko i troche efekt jest, plecy mniej mnie bolą :))
mamuski co dostałyscie od swoich pociech ? wierszyki, piosenkii, laurki ? :)
moja córcia sprzedała mi dopiero koło 15 ze 3 kopniaki teraz przed chwila jednego i to koniec z okazywaniem uczuc na dzien matki, a juz sie martwiłam całe do poludnia, a ona po prostu ma lenia, mama zasuwa a ona sie leni no tak.. ;)
a wiesz łucja mnie ostatnio tez bolały plecy, i sie rano budzilam jakas taka obolała, dlatego moze ze ja w nocy to ruchliwa zawsze bylam, rzucalam sie po lózku jak wesz na grzebieniu, cżesto lądowalam poza łóżkiem albo budzilam sie z głową na stopach męza, gheneralnie codziennie jakis cyrk nocny, a teraz tym brzuchem spie w jednej pozycji nieruchomo.. ale wziełam sobie druga poduszke i spie tak wysoko i troche efekt jest, plecy mniej mnie bolą :))
mamuski co dostałyscie od swoich pociech ? wierszyki, piosenkii, laurki ? :)
a to musicie mieć magnez z wit. B12 i z potasem koniecznie! Np. zdrovit skurcz. Dobry też dlatego, że się łyka 1 tab. dziennie, a nie 3 razy po 2.
Ja już się uodporniłam na takie babcine zaczepki, bo jak Madzia była malutka to zawsze mi sie na spacerach darła. Ona by chciała być non stop przy cycku. Nie tolerowała smoczka wiec nie miałam nawet czym jej zatkać. I zawsze sie znalazła jakaś życzliwa z tysiącem swoich mądrych rad. Ale fakt, już dawno nikt mnie nie pouczał dlatego sie dzis lekko wnerwiłam ;)
Ja już się uodporniłam na takie babcine zaczepki, bo jak Madzia była malutka to zawsze mi sie na spacerach darła. Ona by chciała być non stop przy cycku. Nie tolerowała smoczka wiec nie miałam nawet czym jej zatkać. I zawsze sie znalazła jakaś życzliwa z tysiącem swoich mądrych rad. Ale fakt, już dawno nikt mnie nie pouczał dlatego sie dzis lekko wnerwiłam ;)
jakos biedaczek daje rade, on spi wcisniety w kąt a ja sie rzucam po całym łózku, nie raz z zakwasami sie budziłam haha, zawsze marudzi ze na statku sie wysypia a raz na jakis czas ewakuuje sie do salonu na jedna noc sie wyspac samemu haha
w ogole nienawidze okreslenia "matka polka" kojarzy mi sie z męczennica a nie z mama ktora jest zadowolona z macierzyństwa :)
w ogole nienawidze okreslenia "matka polka" kojarzy mi sie z męczennica a nie z mama ktora jest zadowolona z macierzyństwa :)
przeczytałam, na razie jedyne co mnie irytuje z tych rzeczy to takie naciągnie na kase z kazdej strony, bo to dla dobra/bezpieczenstwa/szczęscia dziecka i jak tego nie kupisz to jestes wyrodna i zła matka nie dbającą o dziecko, i tak dookoła krzycza wszyscy producenci rzeczy dla dzieci :D no a te szczepionki to w ogole zagadka stulecia, co robic :D płacić , nie płacic, dokupywac dodatkowe czy nie :D
a na reszte na razie nie moge narzekac bo jeszcze dziecko w brzuszku :))
a na reszte na razie nie moge narzekac bo jeszcze dziecko w brzuszku :))
Ja dzisiaj padam, mimo drzemki poobiedniej, idę niedługo spać.
Jutro robimy grilla imieninowego i trzeba było przygotować co nie co.
Jakoś głowa mnie do tego wszystkiego zaczęła boleć;/
Mój Małż znowu się ewakuował na wieczór na koncert a ja sama w domu:( Cały czas mi powtarza,że jeszcze tyle i tyle do Euro i później to jego będę miała dosyć... Zobaczymy jak to siedzenie jemu w domku wyjdzie :)
Jutro robimy grilla imieninowego i trzeba było przygotować co nie co.
Jakoś głowa mnie do tego wszystkiego zaczęła boleć;/
Mój Małż znowu się ewakuował na wieczór na koncert a ja sama w domu:( Cały czas mi powtarza,że jeszcze tyle i tyle do Euro i później to jego będę miała dosyć... Zobaczymy jak to siedzenie jemu w domku wyjdzie :)
a mnie ten tekst śmieszy:
"Mamy bardzo irytuje też promowanie kosztownych gadżetów dla dzieci. Ostatnio na tapecie był wózek aktorki Anny Muchy za 7,2 tys. zł, który ma materacyk wibrujący i antywstrząsowy, a po bokach ''organizery'', czyli różne pojemniki i kieszonki.
- Niechby zobaczyła, jak to jest nie mieć kasy, a potem pokazywała się z takimi rzeczami - denerwuje się Marta."
- skoro ja stać to dlaczego miałaby nie kupić swojej córce akurat takiego wózka? przecież każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej a kupuje to co wg. niej jest najlepsze i jest na jej kieszeń , po co się od razu wkurzac?
"Mamy bardzo irytuje też promowanie kosztownych gadżetów dla dzieci. Ostatnio na tapecie był wózek aktorki Anny Muchy za 7,2 tys. zł, który ma materacyk wibrujący i antywstrząsowy, a po bokach ''organizery'', czyli różne pojemniki i kieszonki.
- Niechby zobaczyła, jak to jest nie mieć kasy, a potem pokazywała się z takimi rzeczami - denerwuje się Marta."
- skoro ja stać to dlaczego miałaby nie kupić swojej córce akurat takiego wózka? przecież każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej a kupuje to co wg. niej jest najlepsze i jest na jej kieszeń , po co się od razu wkurzac?
haha wylansowana mucha z wózkiem za 200 zł :D mnie ogolnie z tych "gwiazd" wymienionych w artykule to bardziej dobija Reni Jusis, co ta kobita juz nie wymysli to jest koniec swiata, ostatnio mowila ze kazda eko mama (czyt.dobra mama) powinna chodzic od pasa w góre nago po domu z gołym dzieciakiem przywiązanym chustą do nagiego ciała matki bo wtedy jest cudnie dla dziecka i dla matki i tak oczywiscie co najmniej ze 2/3 h dziennie :D Te jej instrukcje cudownego macierzynstwa sa na prawde rozwalajace chwilami :D
Powiem wam tak że każda z nas da wszystko swojemu dziecku na ile go stac i czy ktoś bedzię miał lepszy czy gorszy to nie wazne bo moje dziecko bedzie miało najlepsze na jakie mnie stać. to własnie beda doceniac nasze dzieci.
Alena co do tych kopniaków to tez ostatnio do 12 13 nie dostalam ani jednego juz wiecie jak to baba ma zboczenie o wszystkim mysli i wogóle. to mówie do mojej córki żeby w końcu sie nade mna i chociaz jeden raz tak słabiutko normalnie zadziałało :P oczywiście podziękowałąm jej :*
Alena co do tych kopniaków to tez ostatnio do 12 13 nie dostalam ani jednego juz wiecie jak to baba ma zboczenie o wszystkim mysli i wogóle. to mówie do mojej córki żeby w końcu sie nade mna i chociaz jeden raz tak słabiutko normalnie zadziałało :P oczywiście podziękowałąm jej :*
nanik dokładnie :)
Reni Jusis też mnie leczy. Z reszta nagle się okazuje, ze każda aktorka/piosenkarka, która urodziła dziecko staję się mega specjalistką i ekspertem od spraw ciąży, porodu i wychowywania dziecka + jeszcze dochodzenia do formy po porodzie. To ja jestem taka sama specjalistka jak i one ;)
Reni Jusis też mnie leczy. Z reszta nagle się okazuje, ze każda aktorka/piosenkarka, która urodziła dziecko staję się mega specjalistką i ekspertem od spraw ciąży, porodu i wychowywania dziecka + jeszcze dochodzenia do formy po porodzie. To ja jestem taka sama specjalistka jak i one ;)
Ledwo co przejrzalam bo duzo czasu nie mam ;)
WSZYSTKIEGO NAJ NAJ MAMUSKI ;))
Ja bylam dzis pierwszy raz nad angielskim jeziorem, mallo w ogole jezior tu maja. ALe nie mozna sie kapac, nie ma zadnej plazy czy cus... a ja mialam nadzieje,ze sie popluskam w ten upal, bo tak naszegooo morza mi brakuuuuuje !!! chlip chlip
Niezla historia z tymi spalinami ;D ;D babcia martwila sie o dziecko heheh naprawde dobre
WSZYSTKIEGO NAJ NAJ MAMUSKI ;))
Ja bylam dzis pierwszy raz nad angielskim jeziorem, mallo w ogole jezior tu maja. ALe nie mozna sie kapac, nie ma zadnej plazy czy cus... a ja mialam nadzieje,ze sie popluskam w ten upal, bo tak naszegooo morza mi brakuuuuuje !!! chlip chlip
Niezla historia z tymi spalinami ;D ;D babcia martwila sie o dziecko heheh naprawde dobre
Aguseek, właśnie pomyślałam o tej choleostazie ale od rana kremuję dłonie i póki co nie swędzi, ale na wszelki wypadek zrobię sobie badanie bo to krew się badanie tak? W ogóle jakaś uczulona jestem, na nogach mi wyszło okropnie dużo krostek i swędzi jak diabli. Od golenia :/
Jak tam muffinki truskawkowe??
Jak tam muffinki truskawkowe??
dobry :)
kurcze, sąsiad pół nocy hałasował, spać nie mogłam. NAjgorsze jest to, że on nie musi wyzwalać jakichś ponadprzeciętnych odgłosów żeby u mnie było głośno słychać. Wystarczy zwykła rozmowa a ja już spać nie mogę tak to słychać. Do tego muzyczka i ja już wychodze z siebie!
Zbieramy się żeby wygłuszyć tą ścianę, ale nigdy nie ma czasu :-/
O 5:00 Madzia już się obudziła. Myslałam że już koniec spania, dałam jej pić i zasneła jeszcze, uf...
Co by tu dziś robić? Coś dzisiaj jest na Gdyni???
kurcze, sąsiad pół nocy hałasował, spać nie mogłam. NAjgorsze jest to, że on nie musi wyzwalać jakichś ponadprzeciętnych odgłosów żeby u mnie było głośno słychać. Wystarczy zwykła rozmowa a ja już spać nie mogę tak to słychać. Do tego muzyczka i ja już wychodze z siebie!
Zbieramy się żeby wygłuszyć tą ścianę, ale nigdy nie ma czasu :-/
O 5:00 Madzia już się obudziła. Myslałam że już koniec spania, dałam jej pić i zasneła jeszcze, uf...
Co by tu dziś robić? Coś dzisiaj jest na Gdyni???
Cześć dziewczyny,
spóźnione wszystkiego najlepszego z okazji dnia mamuś :)
Ja dostałamn od córci laurkę, prawdomówne dziecko zeznało że to tatuś wszystko narysował :))
Miśka ma zawalone oskrzela, krtań, nos i oczy. Dostała antybiotyk, krople z antybiotykiem do oczu, coś do nosa i inhalacje. Nie wiem gdzie takie g.wno złapała. I wściekła jestem bo nie wiem co robić, bo jutro mam USG, we wtorek dentystę a w środę wizytę u gina a ona nie może iść do przedszkola.
Ciekawe jakiej płci będzie jutro maleństwo w brzuchu :))
spóźnione wszystkiego najlepszego z okazji dnia mamuś :)
Ja dostałamn od córci laurkę, prawdomówne dziecko zeznało że to tatuś wszystko narysował :))
Miśka ma zawalone oskrzela, krtań, nos i oczy. Dostała antybiotyk, krople z antybiotykiem do oczu, coś do nosa i inhalacje. Nie wiem gdzie takie g.wno złapała. I wściekła jestem bo nie wiem co robić, bo jutro mam USG, we wtorek dentystę a w środę wizytę u gina a ona nie może iść do przedszkola.
Ciekawe jakiej płci będzie jutro maleństwo w brzuchu :))
Bimka a zatyczki dzialaja ? moze pomoze, ja tez jestem z tych co lubia spac w ciszy ;)
Martek ;p na pewno heheh smiesznie to wyglada - anonim ;)
Ja od jakiegos czasu zmagam sie z wysypka u synka... nei byl alergikiem a nagle dostal wedlug lekarza azs... ale nie przez pokarm skoro wczesniej go nic nie uczulalo. Tylko bidulek drapie sie wciaz, a kazali smarowac tylko oilatum...
Ide robic sniadanie, bo gloda jestem i coreczka w brzuchu tez sie domaga!
Martek ;p na pewno heheh smiesznie to wyglada - anonim ;)
Ja od jakiegos czasu zmagam sie z wysypka u synka... nei byl alergikiem a nagle dostal wedlug lekarza azs... ale nie przez pokarm skoro wczesniej go nic nie uczulalo. Tylko bidulek drapie sie wciaz, a kazali smarowac tylko oilatum...
Ide robic sniadanie, bo gloda jestem i coreczka w brzuchu tez sie domaga!
witam witam ;)
dziewczyny wiecie co może oznaczać, a może nie oznacza nic? :D ból w pępku? tak mnie kurna ciągnie coś, niezależnie od sytuacji czy wysiłku ...
wczoraj Jasiek coś mnie oszukiwał i ruszać się nie chciał, aż musiałam go powkurzać i popukać w brzuch żeby dał znać, że jest ;)
Bimka współczuję, u nas też ściany wszystko noszą, ale na szczęście sąsiad grzeczny i daje spać ;)
dziewczyny wiecie co może oznaczać, a może nie oznacza nic? :D ból w pępku? tak mnie kurna ciągnie coś, niezależnie od sytuacji czy wysiłku ...
wczoraj Jasiek coś mnie oszukiwał i ruszać się nie chciał, aż musiałam go powkurzać i popukać w brzuch żeby dał znać, że jest ;)
Bimka współczuję, u nas też ściany wszystko noszą, ale na szczęście sąsiad grzeczny i daje spać ;)
no nie mam zatyczek, ale muszę się zaopatrzyć, ale wkurza mnie to że po własnym mieszkaniu mam chodzić z zatyczkami!!! W końcu płacę czynsz (i to nie mały) i mam prawo do spokoju we własnym pokoju! (sie zrymowało). Mnie to tak drażni to że aż wychodzę z siebie z nerwów!
Ale słychać od niego nawet zwykłe kaszlnięcie, dźwięk od smsa, budzik, jak sie pies trzepie, jak kanapa trzeszczy, no wszystko!
No i wiem że on też wszystko słyszy. Ale nic nigdy nie gadali, nawet jak Madzia ryczała przez pół nocy.
Teraz jak bedzie Adaś znów bedą mieli za swoje :P
ból w pępku? rozciąga się tam wszystko to dlatego, mnie też czasami boli w pępku, uczucie jakby pępek był na jakimś sznurku a ten sznurek się rozrywał, też tak masz?
Ale słychać od niego nawet zwykłe kaszlnięcie, dźwięk od smsa, budzik, jak sie pies trzepie, jak kanapa trzeszczy, no wszystko!
No i wiem że on też wszystko słyszy. Ale nic nigdy nie gadali, nawet jak Madzia ryczała przez pół nocy.
Teraz jak bedzie Adaś znów bedą mieli za swoje :P
ból w pępku? rozciąga się tam wszystko to dlatego, mnie też czasami boli w pępku, uczucie jakby pępek był na jakimś sznurku a ten sznurek się rozrywał, też tak masz?
Witam w niedzielny poranek :)
Jeśli chodzi o ból pępka to nie pomogę bo narazie nic mi nie jest :). a jeśli chodzi o pępek to każda z was ma taki wypukły no wiecie ciążowy czy taki zwykły normalny. U mnie jest dziwnie na poczatku mi się powiększyła ta dziurka a traz powróciła do normalnych kształtów i nie wiem czy to jest normalne.
Ja dzisiaj w nocy sie obudziłam bo miałam cała bluzke od piżamy po lewej stronie mokrą normalnie chyba mi tak mocno ta siara wypłyneła nie wiem czy to możliwe czy mam sie martwić
Jeśli chodzi o ból pępka to nie pomogę bo narazie nic mi nie jest :). a jeśli chodzi o pępek to każda z was ma taki wypukły no wiecie ciążowy czy taki zwykły normalny. U mnie jest dziwnie na poczatku mi się powiększyła ta dziurka a traz powróciła do normalnych kształtów i nie wiem czy to jest normalne.
Ja dzisiaj w nocy sie obudziłam bo miałam cała bluzke od piżamy po lewej stronie mokrą normalnie chyba mi tak mocno ta siara wypłyneła nie wiem czy to możliwe czy mam sie martwić
mi też cycki powoli przeciekają, czasami jak wstaję rano to mam taką zaschniętą plamkę, ale to chyba wtedy jak cycka zgniotę :D
i pępek też dziwny, taki lekko wypukły u góry i taki ślad dziwny mam nad nim :D
ale ja mam sklerozę i nie pamiętam co się ze mną działo w pierwszej ciąży ahah
Kurka, Męża zaraz odprawiam i tym razem jakoś mi wyjątkowo smutno :(
i pępek też dziwny, taki lekko wypukły u góry i taki ślad dziwny mam nad nim :D
ale ja mam sklerozę i nie pamiętam co się ze mną działo w pierwszej ciąży ahah
Kurka, Męża zaraz odprawiam i tym razem jakoś mi wyjątkowo smutno :(
To tez racja... ale tzn tez chyba, ze pierwsze dziecko musi samo do wszystkiego dojsc przez co moze byc bardziej inteligentne heheh ;p (?)
Sylwia a na dlugo maz wybywa?
My wybywamy z domu, trzeba korzystac z ladnej pogody poki sie utrzymuje i poszuukiwac czegos w aptekach na swedzenie w tej anlglyyy
Sylwia a na dlugo maz wybywa?
My wybywamy z domu, trzeba korzystac z ladnej pogody poki sie utrzymuje i poszuukiwac czegos w aptekach na swedzenie w tej anlglyyy
Cześć Dziewczynki,
Ja miałam masakryczną nockę, do 2 nie spałam. Mała skakała mi po pęcherzu, co chwila byłam w wc. Nie mogłam się ułożyć, a do tego wszystkiego krzyż mnie zaczął boleć;/ dobrze, że Małż dosyć wcześnie wrócił z koncertu to mi krzyż masował. A Mała coraz bardziej daje znać o sobie, i kopniaki coraz mniej przyjemne ;/
Siarowe plami na koszuli nocnej też mam;/
Pępek mnie nie boli, ale kłuje więzadło ;/
Idę szykować grilla! Miłego dzionka :)))
Ja miałam masakryczną nockę, do 2 nie spałam. Mała skakała mi po pęcherzu, co chwila byłam w wc. Nie mogłam się ułożyć, a do tego wszystkiego krzyż mnie zaczął boleć;/ dobrze, że Małż dosyć wcześnie wrócił z koncertu to mi krzyż masował. A Mała coraz bardziej daje znać o sobie, i kopniaki coraz mniej przyjemne ;/
Siarowe plami na koszuli nocnej też mam;/
Pępek mnie nie boli, ale kłuje więzadło ;/
Idę szykować grilla! Miłego dzionka :)))
hej
mnie tez ciągnie przy pępku od czasu do czasu i to dosyć mocno a mały mnie kopie w tył pleców a najbardziej aktywny jest po mojej wieczornej kąpieli
byliśmy na długim spacerze, jakoś moja pokraka:) dała radę a mi się najlepiej ostatnio chodzi jak stoję lęże albo siedzę boli mnie kręgosłup;(
przed chwilą mnie mąż rozwalił tekstem, że nie może chodzić i wszystko go boli przez uwaga! brak seksu:)) hahaha
mnie tez ciągnie przy pępku od czasu do czasu i to dosyć mocno a mały mnie kopie w tył pleców a najbardziej aktywny jest po mojej wieczornej kąpieli
byliśmy na długim spacerze, jakoś moja pokraka:) dała radę a mi się najlepiej ostatnio chodzi jak stoję lęże albo siedzę boli mnie kręgosłup;(
przed chwilą mnie mąż rozwalił tekstem, że nie może chodzić i wszystko go boli przez uwaga! brak seksu:)) hahaha
aha malutka muffinki bardzo dobre
robiłam z tego przepisu, tylko do zakruchów zamiast kakao dałam wiórki kokosowe
http://pod-czworka.blogspot.com/2012/05/muffinki-z-truskawkami-i-kruszonka.html
tylko jedno mnie wkurza jak robię muffinki, papilotki przyklejają się do ciasta i trudno je odkleić, więc ciasto na nich zostaje, wiadomo że z papilotkami wygodniej bo blacha prawie czysta:) też tak macie, może ja coś zle robię?
robiłam z tego przepisu, tylko do zakruchów zamiast kakao dałam wiórki kokosowe
http://pod-czworka.blogspot.com/2012/05/muffinki-z-truskawkami-i-kruszonka.html
tylko jedno mnie wkurza jak robię muffinki, papilotki przyklejają się do ciasta i trudno je odkleić, więc ciasto na nich zostaje, wiadomo że z papilotkami wygodniej bo blacha prawie czysta:) też tak macie, może ja coś zle robię?
haha dobrze to sobie wymyślił ;)
Mąż, przy dobrych wiatrach ( dla kasy, bo inaczej by nie pojechał) będzie jakoś w połowie/ pod koniec lipca, co by na poród zdążyć ;)
odwiozłyśmy go i Lena mi chyba dorasta ;), bo siedziała na ławce tak machała do niego machała, wysyłała buziaki i nagle patrzę, a tam podkówka na jej ryjku i płacz, wzięłam ją na kolana i sama się poryczałam :D
ale no mówię, jakoś mi wyjątkowo smutno tym razem i hormony pewnie robią swoje ;)
ja musze jakiś szybki obiad zrobić, bo przez te zamknięte sklepy nic nie kupiłam, i biorę się za porządki po Męzowe ;)
Mąż, przy dobrych wiatrach ( dla kasy, bo inaczej by nie pojechał) będzie jakoś w połowie/ pod koniec lipca, co by na poród zdążyć ;)
odwiozłyśmy go i Lena mi chyba dorasta ;), bo siedziała na ławce tak machała do niego machała, wysyłała buziaki i nagle patrzę, a tam podkówka na jej ryjku i płacz, wzięłam ją na kolana i sama się poryczałam :D
ale no mówię, jakoś mi wyjątkowo smutno tym razem i hormony pewnie robią swoje ;)
ja musze jakiś szybki obiad zrobić, bo przez te zamknięte sklepy nic nie kupiłam, i biorę się za porządki po Męzowe ;)
Oj smutno na pewno Sylwia, wierze...bo ja bym nie dala rady... Ale masz coreczke i to dzielna ;) wiec nie jestes sama ;) razem czas szybko zleci!
A ja nakupowalam ciast domowych wypiekanych przez polskie mamusie ;D (w kosciele byla taka okazja dzis ;p ) tyle nabralam, nie wiem od ktorego zacnze po obiedzie ;D
A ja nakupowalam ciast domowych wypiekanych przez polskie mamusie ;D (w kosciele byla taka okazja dzis ;p ) tyle nabralam, nie wiem od ktorego zacnze po obiedzie ;D
ja wlasnie tez sie zastanawiam jak takie rozstania beda wyglądać u nas za pare lat, na pewno nie jest to miłe dla dziecka a dorosli musza sobie jakos z tym radzic i juz nie ma innej opcji często, a czas szybko leci :) moj mąż juz za tydzien wraca :D wiec kolejne 6 tyg mineło :)
jeszcze 6 tyg w domu teraz i 6 tyg w pracy i dzidzia sie bedzie zibierać do wyjscia, dlatego moj maz stwierdzil ostatnio ze mu ta ciaza szybko mineła bo tylko 3 wyjazdy jego :D
a ja dzisiaj sie objadłam nalesnikami z twarogiem, truskawkami bananami i sosem truskawkowym mniaaaaaammm
a co pępka to mnie też ciągnie, od czasu do czasu wiec skoro tyle z nas tak ma to chyba normalne :))
jeszcze 6 tyg w domu teraz i 6 tyg w pracy i dzidzia sie bedzie zibierać do wyjscia, dlatego moj maz stwierdzil ostatnio ze mu ta ciaza szybko mineła bo tylko 3 wyjazdy jego :D
a ja dzisiaj sie objadłam nalesnikami z twarogiem, truskawkami bananami i sosem truskawkowym mniaaaaaammm
a co pępka to mnie też ciągnie, od czasu do czasu wiec skoro tyle z nas tak ma to chyba normalne :))
Alana, u nas coraz ciezej to wyglada. mala ciagle pyta od "daddy" A dla niego jeszcze ciezej. Mowil ze juz tak dlugo nie pociagnie szczegolnie jak bedzie synalek. Ale coz...cos za cos. Jeszcze jakies 5-6 tyg i daddy wraca i zostaje juz do porodu i troche po, dobre i to .
Ale chce mi sie loda a mala spi i nie zostawie jej samej buuuhuuu gdzie jest jakis kochanek jak jest potrzebny :)
Ale chce mi sie loda a mala spi i nie zostawie jej samej buuuhuuu gdzie jest jakis kochanek jak jest potrzebny :)
no czasami szkoda ze ten czas az tak szybko leci, zwłaszcza jak mąz w domu, tyle rzeczy mozna fajnych porobic a tu zawsze czasu brakuje, dzieciom to inaczej wlasnie, pamietam jak do podstawowki chodzilam to do piatku czas trawał wiecznosc :)
Tak własnie mysle ze bedzie u nas tak jak u ciebie sanszajn, taki to juz zawód, dobrze ze chociaz sa mozliwsoci krótkich rejsow, a nie tak jak kiedys pływali marynarze po 8 miesiecy :)
Tak własnie mysle ze bedzie u nas tak jak u ciebie sanszajn, taki to juz zawód, dobrze ze chociaz sa mozliwsoci krótkich rejsow, a nie tak jak kiedys pływali marynarze po 8 miesiecy :)
no Mąż jak wrócił ostatnio, a tylko 2 tygodnie go nie było to był w szoku jak Lena coraz ładniej i więcej gada :D
mamy kontakt przez skype praktycznie codziennie bo On u swojego ojca jest w domu, więc tyle dobrego, że mogą się zobaczyć i trochę pogadać ;)
teraz w sumie to nie problem, żeby zjechał na weekend, bo i tak co weekend jest w Polsce, ale pod granicą bo do domu się nie opłaca zjeżdzać, żeby za bilet płacić :/
moja tęsknota to wiadomo, człowiek dorosły i mimo, że smutno, to jakoś to sobie wytłumaczy, ale dziecku trudniej i wiadomo, że tęskni, zwłaszcza, że Lena strasznie za tatą jest, mama mogłaby nie istnieć ;)
mamy kontakt przez skype praktycznie codziennie bo On u swojego ojca jest w domu, więc tyle dobrego, że mogą się zobaczyć i trochę pogadać ;)
teraz w sumie to nie problem, żeby zjechał na weekend, bo i tak co weekend jest w Polsce, ale pod granicą bo do domu się nie opłaca zjeżdzać, żeby za bilet płacić :/
moja tęsknota to wiadomo, człowiek dorosły i mimo, że smutno, to jakoś to sobie wytłumaczy, ale dziecku trudniej i wiadomo, że tęskni, zwłaszcza, że Lena strasznie za tatą jest, mama mogłaby nie istnieć ;)
Witam dzis dziewczyny...
Co do pepka to nic mnie nie ciągnie a mam "trochę wystający" taki miałam zawsze :) tylko teraz sie trochę rozciągnął :)
Siara mi nie leci, nie wiem czy to dobrze czy to zle, moze narazie dobrze oby po porodzie sie pojawiła :)
a co do lodów nadal mam chec na sorbety i je wcinam,
wczoraj byłam z mezem w ikei i kupiłam jak zamierZałam te foremki do lodów:
http://produkty.ikea.pl/p14742/foremka-do-lodow
umyłam, nalałam w nich sok cappy i wio do zamrazalki, rano wciągnełam 2 lody :) były dobre i napewno zdrowsze niz te robione ze sklepu z jakimiś zagestnikami i innymi sztucznymi rzeczami....
pozniej jeszcze poszukam jak sie takie domowe lody robi to cos bede probowac i kombinowac :)
a co do kondycji to u mnie jej brak, łaze jak pokraka, ciagle cos mnie uciska, przeszkadza nie mozan sie zginac czasem miesnie w kroczu bolą jak sie za malo albo za duzo ruszam, ciagle chodze sik i robie po pare kropelek ... aby tylko dociagnac jakos do konca, ale nie ma co nazekac, inni maja gorzej :/
Co do pepka to nic mnie nie ciągnie a mam "trochę wystający" taki miałam zawsze :) tylko teraz sie trochę rozciągnął :)
Siara mi nie leci, nie wiem czy to dobrze czy to zle, moze narazie dobrze oby po porodzie sie pojawiła :)
a co do lodów nadal mam chec na sorbety i je wcinam,
wczoraj byłam z mezem w ikei i kupiłam jak zamierZałam te foremki do lodów:
http://produkty.ikea.pl/p14742/foremka-do-lodow
umyłam, nalałam w nich sok cappy i wio do zamrazalki, rano wciągnełam 2 lody :) były dobre i napewno zdrowsze niz te robione ze sklepu z jakimiś zagestnikami i innymi sztucznymi rzeczami....
pozniej jeszcze poszukam jak sie takie domowe lody robi to cos bede probowac i kombinowac :)
a co do kondycji to u mnie jej brak, łaze jak pokraka, ciagle cos mnie uciska, przeszkadza nie mozan sie zginac czasem miesnie w kroczu bolą jak sie za malo albo za duzo ruszam, ciagle chodze sik i robie po pare kropelek ... aby tylko dociagnac jakos do konca, ale nie ma co nazekac, inni maja gorzej :/
ja robie sorbety tak:
miksuje truskawki z cukrem lub miodem i dodaje do tego sok z połowy pomarancza lub jak nie mam to kupczy sok w kartonie tak gdzies pół szklanki na pol kg truskawek, zagotowuje tak ze 2 minuty czekam az wystygnie, i do foremek i na noc do zamrazarki, i tak w sumie z róznych owoców, malin, wiśni, czeresni im bardziej wodniste owoce tym mniej dodaje soku pomaranczowego, albo czasem z cytryny soku wyciskam roznie- to chyba najprostszy sposób :)) można jeszcze żelatyny dodac ale ja nie widze w tym sensu :D ale jak kto woli :))
gdzie mozna kupic miete w doniczce ? ktokolwiek widzial ? myslalam ze w Almie beda w Galeri szperk ale byly wszystkie inne ziola ale miety nie :/
miksuje truskawki z cukrem lub miodem i dodaje do tego sok z połowy pomarancza lub jak nie mam to kupczy sok w kartonie tak gdzies pół szklanki na pol kg truskawek, zagotowuje tak ze 2 minuty czekam az wystygnie, i do foremek i na noc do zamrazarki, i tak w sumie z róznych owoców, malin, wiśni, czeresni im bardziej wodniste owoce tym mniej dodaje soku pomaranczowego, albo czasem z cytryny soku wyciskam roznie- to chyba najprostszy sposób :)) można jeszcze żelatyny dodac ale ja nie widze w tym sensu :D ale jak kto woli :))
gdzie mozna kupic miete w doniczce ? ktokolwiek widzial ? myslalam ze w Almie beda w Galeri szperk ale byly wszystkie inne ziola ale miety nie :/
Ktoś pytał o namiary na lambrekiny to podaję:
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=4721802
Można się powołać na mój nick że z Gdańska to może coś opuści z ceny :) Ona ma dużo bogatszą ofertę ale przesłała mi ją na maila, tak że jak by ktoś chciał, to napiszcie mi na jaki adres mam przesłać. Dobór kolorów nie stanowi żadnego problemu dla niej.
Bimka ja mam rolety, ale lubię firanki, więc jutro spróbuję je podczepić ale nie wiem czy mi się uda bo nagle wzrosła mi ilość obowiązków
otóż... z okazji wczorajszego święta mamy dziś przybyła mi trójeczka niemowlaczków :)
Na razie się docieramy a ja zbieram informacje jak się nimi zająć....
Zaraz wkleję Wam zdjęcia to może mi pomożecie :)
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=4721802
Można się powołać na mój nick że z Gdańska to może coś opuści z ceny :) Ona ma dużo bogatszą ofertę ale przesłała mi ją na maila, tak że jak by ktoś chciał, to napiszcie mi na jaki adres mam przesłać. Dobór kolorów nie stanowi żadnego problemu dla niej.
Bimka ja mam rolety, ale lubię firanki, więc jutro spróbuję je podczepić ale nie wiem czy mi się uda bo nagle wzrosła mi ilość obowiązków
otóż... z okazji wczorajszego święta mamy dziś przybyła mi trójeczka niemowlaczków :)
Na razie się docieramy a ja zbieram informacje jak się nimi zająć....
Zaraz wkleję Wam zdjęcia to może mi pomożecie :)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
o ja cie! skąd ty masz takie cosie???
Może najlepiej zadzwonić do jakiegoś schroniska dla dzikich zwierząt albo do związku ornitologicznego czy coś, bo bo takimi ptaszkami to ciezko się zajmować. One chyba powinny w jakimś ptasim "inkubatorze" być albo pod lampą tak jak pisklaki. Co one jedzą? Muszki? Co to w ogóle są za ptaszki?
Może najlepiej zadzwonić do jakiegoś schroniska dla dzikich zwierząt albo do związku ornitologicznego czy coś, bo bo takimi ptaszkami to ciezko się zajmować. One chyba powinny w jakimś ptasim "inkubatorze" być albo pod lampą tak jak pisklaki. Co one jedzą? Muszki? Co to w ogóle są za ptaszki?
sylwia widze ze instynkt macierzynski działa, moze chcesz takie na jakies swieto, poproś męza moze ci kupi z okazji narodzin Jaśka co by nudno nie bylo haha
moja babcia to by je nakarmiła ziemniakami z obiadu, wszystkie zwierzeta jakie sie nawiną to tak karmi haha
my mielismy na balkonie gniazdo gołębie w zesżlym roku i wykuly sie dwa małe a jak śmierdziałoo o matko , jeden nie przeżył i moj maz go z gniazda wywalał, a drugi wrocil w tym roku i chciał sobie gniazdo założyć ale juz mu nie pozwolilismy, taki smród ze masakra! tak nam sie wydaje ze to on, albo jego rodzice znowu :D
moja babcia to by je nakarmiła ziemniakami z obiadu, wszystkie zwierzeta jakie sie nawiną to tak karmi haha
my mielismy na balkonie gniazdo gołębie w zesżlym roku i wykuly sie dwa małe a jak śmierdziałoo o matko , jeden nie przeżył i moj maz go z gniazda wywalał, a drugi wrocil w tym roku i chciał sobie gniazdo założyć ale juz mu nie pozwolilismy, taki smród ze masakra! tak nam sie wydaje ze to on, albo jego rodzice znowu :D
Nie mam pojęcia co to za gatunek
Teść coś wspomniał o pliszkach na razie wygooglowałam że może faktycznie podobne na niektórych zdjęciach do pliszki żółtej czy też pleszki...
Wypadły z gniazda na działce u teściów. Gniazdo niefortunnie ulokowane pomiędzy 2 warstwami dachu (drewnianą a metalową) tak że dojścia tam w zasadzie nie ma, tym bardziej że bardzo wysoko. A rokrocznie teściowie znajdują w tym miejscu martwe pisklęta, więc tymi postanowiliśmy się zająć. generalnie opiekę miała sprawować nastoletnia siostra męża, ale że trzeba je co chwila karmić a ona po -8 godzin w szkole to mamą zostałam ja :)
Na razie dostają wykopane z ziemi dżdżownice pocięte na małe porcje, ale wystarczy ich na bardzo niedługo :/ Jutro zobaczymy co nam dadzą w zoologicznym albo wędkarskim. Doczytałam też że mogę dać papkę z jajka na twardo i wodę. No i że lepiej pudełko wyściełać papierem niż sianem bo że mniej grzybów zarazków i czegoś tam jeszcze... Tak że jak zrobię porządek z moją rodzoną to zajmę się przybranymi :)
Wszelkie wskazówki od koleżanek ornitolożek mile widziane :)
Teść coś wspomniał o pliszkach na razie wygooglowałam że może faktycznie podobne na niektórych zdjęciach do pliszki żółtej czy też pleszki...
Wypadły z gniazda na działce u teściów. Gniazdo niefortunnie ulokowane pomiędzy 2 warstwami dachu (drewnianą a metalową) tak że dojścia tam w zasadzie nie ma, tym bardziej że bardzo wysoko. A rokrocznie teściowie znajdują w tym miejscu martwe pisklęta, więc tymi postanowiliśmy się zająć. generalnie opiekę miała sprawować nastoletnia siostra męża, ale że trzeba je co chwila karmić a ona po -8 godzin w szkole to mamą zostałam ja :)
Na razie dostają wykopane z ziemi dżdżownice pocięte na małe porcje, ale wystarczy ich na bardzo niedługo :/ Jutro zobaczymy co nam dadzą w zoologicznym albo wędkarskim. Doczytałam też że mogę dać papkę z jajka na twardo i wodę. No i że lepiej pudełko wyściełać papierem niż sianem bo że mniej grzybów zarazków i czegoś tam jeszcze... Tak że jak zrobię porządek z moją rodzoną to zajmę się przybranymi :)
Wszelkie wskazówki od koleżanek ornitolożek mile widziane :)
Bimka one nie sa ani takie maleńkie ani takie gołe, więc myślę, że lampy niekoniecznie... natura skazałą je na śmierć, więc jeśli uda się je odratować, to dobrze, a jak nie, cóż...
Emi reaguje na nie fantastycznie :) Cały czas zagląda ale tak dyskretnie i delikatnie. Cieszy się do nich, czule przemawia, opowiada o nich po swojemu: potrafi powiedzieć skąd są, gdzie są, co jedzą, jak robią i że mają być już cicho :) ale ich nie dotyka, nie straszy, nie ciągnie żeby pogłaskać czy wziąć na rękę :)
Ciekawe czy tak samo będzie reagowała na braciszka :)
Emi reaguje na nie fantastycznie :) Cały czas zagląda ale tak dyskretnie i delikatnie. Cieszy się do nich, czule przemawia, opowiada o nich po swojemu: potrafi powiedzieć skąd są, gdzie są, co jedzą, jak robią i że mają być już cicho :) ale ich nie dotyka, nie straszy, nie ciągnie żeby pogłaskać czy wziąć na rękę :)
Ciekawe czy tak samo będzie reagowała na braciszka :)
Właśnie się najadły jajkiem i W CISZY odpoczywają :)
Ciekawe czy się obudzą...
Za kilka dni jedziemy na działkę znowu więc je odstawimy razem z pudełkiem, mam nadzieję, że prawdziwa mam się o nie zatroszczy.. Dziś gdybyśmy je zostawili to zjadłby je kot albo poprostu mrówki.. Zresztą w gniazdku jeszcze było dobre kilka piskląt sądząc po odgłosach
Ciekawe czy się obudzą...
Za kilka dni jedziemy na działkę znowu więc je odstawimy razem z pudełkiem, mam nadzieję, że prawdziwa mam się o nie zatroszczy.. Dziś gdybyśmy je zostawili to zjadłby je kot albo poprostu mrówki.. Zresztą w gniazdku jeszcze było dobre kilka piskląt sądząc po odgłosach
podobno ptaki nie są czułe na zapach człowieka tylko na głos i widok
Dziś nie miały tam szansy, myślę że za tydzień będą juz dużo silniejsza (jak dożyją)
Nie miałyby szans gdyby były znalezione gdzieś na polu, ale wiem gdzie jest ich gniazdo i rodzeństwo więc mam nadzieję że będzie dobrze. Będą miały cały weekend na ponowną adaptację do naturalnego środowiska. Postaram się podczepić pudełko blisko naturalnego gniazda i zobaczymy czy matka je zaakceptuje ponownie, a jak nie, to poszukamy innego rozwiązania... zobaczymy
Dziś nie miały tam szansy, myślę że za tydzień będą juz dużo silniejsza (jak dożyją)
Nie miałyby szans gdyby były znalezione gdzieś na polu, ale wiem gdzie jest ich gniazdo i rodzeństwo więc mam nadzieję że będzie dobrze. Będą miały cały weekend na ponowną adaptację do naturalnego środowiska. Postaram się podczepić pudełko blisko naturalnego gniazda i zobaczymy czy matka je zaakceptuje ponownie, a jak nie, to poszukamy innego rozwiązania... zobaczymy
hmm... no nie wiem... nie znam się za bardzo, ale zawsze gadali żeby ptasiego gniazda nie ruszać ani jajek ani piskląt bo przejdą człowieczym zapachem i matka je porzuci. Nie wiem ile w tym prawdy właściwie.
Może się uda. Skoro tam rodzeństwo zostało to może jest szansa. Szkoda że nie można ich wsadzić z powrotem do gniazdka.
Może się uda. Skoro tam rodzeństwo zostało to może jest szansa. Szkoda że nie można ich wsadzić z powrotem do gniazdka.
też mi wpajano za młodu żeby piskląt nie dotykać bo mama ich już nie zechce. Tutaj jest inna sytuacja bo gdyby nie pomoc człowieka to by zgineły ale nie sadzę żeby ptasia mama znowu je przygarnęła.
Nie zmienia to faktu ze warto spróbować. Najwyżej Agag będziesz je dokarmiać do czasu aż nauczą się latać i będa samodzielne - u ptaków az tak długo to nie trwa.
Jakby co to mam zwariowaną kuzynkę która uwielbia ptaszki i angażuje się w takie akcje - mogłaby pomóc.
Nie zmienia to faktu ze warto spróbować. Najwyżej Agag będziesz je dokarmiać do czasu aż nauczą się latać i będa samodzielne - u ptaków az tak długo to nie trwa.
Jakby co to mam zwariowaną kuzynkę która uwielbia ptaszki i angażuje się w takie akcje - mogłaby pomóc.
Byle do piątku
Nawet jak mama ich nie przygarnie, to może podpatrzą co i jak
To trochę naiwne wszystko, ale jak miała się nimi zajmować uczennica (a tyle godzin w szkole) to już lepiej chyba że ja..
Mnie uczono,żeby w ogóle nie pomagać pisklakom, ale obserwowaliśmy je przez 2 godz i one się wydawały coraz słabsze a rodzice wlatywali do gniazda a na nie nie zwracali uwagi :/ Az nadszedł czas wyjazdu i decyzji co dalej. A tam 3 metry dalej jest żerowisko kotów które przychodzą po resztki z kompostownika więc decyzja była jaka była
A to ze stołecznego towarzystwa ochrony przyrody:
"Nie jest prawdą, że dorosły ptak wyczuje zapach człowieka, który dotykał pisklę i je odrzucą. Ptaki mają bardzo słaby węch. Rozpoznają swoje pisklę dzięki wzrokowi i słuchowi."
Ale i tak nie dotykaliśmy ptaszków rękami.
Teraz smacznie śpią najedzone i wtulone w siebie piękne :)
Nawet jak mama ich nie przygarnie, to może podpatrzą co i jak
To trochę naiwne wszystko, ale jak miała się nimi zajmować uczennica (a tyle godzin w szkole) to już lepiej chyba że ja..
Mnie uczono,żeby w ogóle nie pomagać pisklakom, ale obserwowaliśmy je przez 2 godz i one się wydawały coraz słabsze a rodzice wlatywali do gniazda a na nie nie zwracali uwagi :/ Az nadszedł czas wyjazdu i decyzji co dalej. A tam 3 metry dalej jest żerowisko kotów które przychodzą po resztki z kompostownika więc decyzja była jaka była
A to ze stołecznego towarzystwa ochrony przyrody:
"Nie jest prawdą, że dorosły ptak wyczuje zapach człowieka, który dotykał pisklę i je odrzucą. Ptaki mają bardzo słaby węch. Rozpoznają swoje pisklę dzięki wzrokowi i słuchowi."
Ale i tak nie dotykaliśmy ptaszków rękami.
Teraz smacznie śpią najedzone i wtulone w siebie piękne :)
a mój właśnie mnie ryje o psa :-/ No tak, on chce mieć psa, a wychodzić karmić, jeździć do weta bede musiała ja, jeszcze może z wózkiem, Madzią na rękach i psem, super. Po co mu pies z resztą jak jego stale nie ma w domu? Dzisiaj znów wyjechał na tydzień, a z psem co?
O nieee.... My zawsze mieliśmy jakieś zwierzeta w domu, psy, koty, gryzonie, papugi... ale teraz jakoś nie mam ochoty na dodatkowe obowiązki. Jeszcze sie psiskiem przejmować... Mieliśmy psa to zawsze były kłótnie o wychodzenie, pies piszczy a ten "zaraz", sam oczywiście nie słyszał, musiałam go ryć żeby wyszedł, a czesto kończyło się tak że ja w końcu wychodziłam bo sie pies doczekać nie mógł, oł nooooł! A jak poszedł to na 5 minut, ale mi to spacer. W nocy jak pies miał s****zkę też ja latałam. I jeszcze teraz te g*wna zbieraj z trawnika... Nie ze mną te numery!
Ze zwierząt to sie mogę zgodzić ewentualnie na żółwia ;)
Chyba że dzieci beda miały po 8/6 lat to możemy wrócić do tematu, ale nic nie obiecuję. Szybciej już na kota się zgodzę chyba.
O nieee.... My zawsze mieliśmy jakieś zwierzeta w domu, psy, koty, gryzonie, papugi... ale teraz jakoś nie mam ochoty na dodatkowe obowiązki. Jeszcze sie psiskiem przejmować... Mieliśmy psa to zawsze były kłótnie o wychodzenie, pies piszczy a ten "zaraz", sam oczywiście nie słyszał, musiałam go ryć żeby wyszedł, a czesto kończyło się tak że ja w końcu wychodziłam bo sie pies doczekać nie mógł, oł nooooł! A jak poszedł to na 5 minut, ale mi to spacer. W nocy jak pies miał s****zkę też ja latałam. I jeszcze teraz te g*wna zbieraj z trawnika... Nie ze mną te numery!
Ze zwierząt to sie mogę zgodzić ewentualnie na żółwia ;)
Chyba że dzieci beda miały po 8/6 lat to możemy wrócić do tematu, ale nic nie obiecuję. Szybciej już na kota się zgodzę chyba.
Bimka ja kiedyś miałam żółwia bo rodzice nie chcieli się zgodzić na inne zwierzę. Powiem Ci że żółw jakoś mało wdzięczny jest. Nie można go przytulić, pobawić się. Poprostu jest - i trzeba się opiekować. A co do weta to mój żółw miał kiedyś rozwolnienie - mówie Wam masakra!!! W cały mieszkaniu był taki zapach jakbym trzymała słonia! Dobrze że Taty w tym czasie nie było w domu bo by pewnie go wyrzucił przez okno ;)
W końcu oddałam żółwia do ZOO bo myślałam że z kuplami - innymi żółwiami - będzie mu lepiej, a pracownicy zoo wzieli go do sklepiku i sprzedali komuś innemu. ;/
W końcu oddałam żółwia do ZOO bo myślałam że z kuplami - innymi żółwiami - będzie mu lepiej, a pracownicy zoo wzieli go do sklepiku i sprzedali komuś innemu. ;/
też mieliśmy żółwia i chociaż faktycznie mało wdzięczny to najmniej problemowy ze wszystkich (i cichutki!) ;) Nawet terrarium dla niego nie mieliśmy. Łaził wolno po chałupie. Zimą w ogóle go nie było bo zapadał w sen zimowy (jakby miał ogrzewane terrarium to by nie zapadał). Wyłaził dopiero wiosną. Potem pojawił się pies (z resztą ten co mnie później pogryzł), żółw wyszedł z zimowego snu i zonk... po żółwiu... biedny został obgryziony do kości, sie musiał namęczyć :( szkoda zwierzaka. Na zły moment trafił z tym wychodzeniem, bo nikogo w domu nie było i nikt go nie uratował :(
Hej hej poniedziałowo,
heh Bimka to coś Ty jej za szorty kupiła ;)
Z tymi rozmiarówkami to jakiś kosmos. Teściowa kupiła pajaca dla maleństwa na 62 i body na 62. Z body to się zgodzę ale pajac jest na 86 chyba, jest WIELKI. Na upartego ja bym się zmieściła :D haha
My teraz mamy pieska, ale jak tylko się wyprowadzimy na swoje to psa nie chcemy. Za dużo roboty przy nim, a nas non stop w domu nie ma to biedny samotny był.
heh Bimka to coś Ty jej za szorty kupiła ;)
Z tymi rozmiarówkami to jakiś kosmos. Teściowa kupiła pajaca dla maleństwa na 62 i body na 62. Z body to się zgodzę ale pajac jest na 86 chyba, jest WIELKI. Na upartego ja bym się zmieściła :D haha
My teraz mamy pieska, ale jak tylko się wyprowadzimy na swoje to psa nie chcemy. Za dużo roboty przy nim, a nas non stop w domu nie ma to biedny samotny był.
no to jest najgorsze, chciałam wtym roku pojechacsobie chociaz na 3 dni z mężem na kaszuby tylko co my z psem zrobimy :/ nikt nie chce sie niz zaopiekować :D
no i wychodzenie, teraz luz jak jestem sama, nawet to przyjemna motywacja do spaceru, bo jakby nie pies to bym sie ruszała tyle co do sklepu i do domu, ale jak córcia sie urodzi to juz bedzie mi ciężko samej, spacerować z psem, a jak zachoruje dzidzia to bede miala dylemat niezły, brac dziecko chore na spacer z psem czy zostawic je samo w domu, czy moze pies ma s**** na chacie :D a moj maz jeszcze mi powiedzial ze on jednak by chciał jak sie przeprowadzimy jeszcze kota, chomika i żółwia :D ja nie wiem co faceci maja w tej głowie :D Powiedział ze żółwia i tak kupi naszej córce na pierwsze urodziny haha cwaniak
no i wychodzenie, teraz luz jak jestem sama, nawet to przyjemna motywacja do spaceru, bo jakby nie pies to bym sie ruszała tyle co do sklepu i do domu, ale jak córcia sie urodzi to juz bedzie mi ciężko samej, spacerować z psem, a jak zachoruje dzidzia to bede miala dylemat niezły, brac dziecko chore na spacer z psem czy zostawic je samo w domu, czy moze pies ma s**** na chacie :D a moj maz jeszcze mi powiedzial ze on jednak by chciał jak sie przeprowadzimy jeszcze kota, chomika i żółwia :D ja nie wiem co faceci maja w tej głowie :D Powiedział ze żółwia i tak kupi naszej córce na pierwsze urodziny haha cwaniak
Hello,
My za oknem w karmniku mamy dwa młode gołębie. Ale pewnie niedługo już sobie polecą - całe szczęście :) Jedyna atrakcja dla młodego patrzeć, ale one jakies nerwowe są i dziobią w szybę ze strachu.
Ciekawe czy te ptaszki dadza radę się nauczyć wszystkiego co im będzie potrzebne. Oby :)
W sobote byliśmy w Toys'R'us i Bartek nie chciał wyjść :) Zabawek mnóstwo, ceny różne. Powiedziałam, że musi tam zaprosić babcię i dziadka :) Na pół dnia conajmniej :))
Mała szaleje na maksa, waży już ok. 1900 g. A ja powolutku robię zakupki małe typu pieluszki, smoczek itp. Jeszcze muszę zacząć marudzić w pracy że się kiepsko czuję, żeby nie było zdziwienia że zwolnienie nagle mam :)
My za oknem w karmniku mamy dwa młode gołębie. Ale pewnie niedługo już sobie polecą - całe szczęście :) Jedyna atrakcja dla młodego patrzeć, ale one jakies nerwowe są i dziobią w szybę ze strachu.
Ciekawe czy te ptaszki dadza radę się nauczyć wszystkiego co im będzie potrzebne. Oby :)
W sobote byliśmy w Toys'R'us i Bartek nie chciał wyjść :) Zabawek mnóstwo, ceny różne. Powiedziałam, że musi tam zaprosić babcię i dziadka :) Na pół dnia conajmniej :))
Mała szaleje na maksa, waży już ok. 1900 g. A ja powolutku robię zakupki małe typu pieluszki, smoczek itp. Jeszcze muszę zacząć marudzić w pracy że się kiepsko czuję, żeby nie było zdziwienia że zwolnienie nagle mam :)
Maluchy przetrwały noc bez problemu i wydaje się, że są w naprawdę dużo lepszej kondycji niż wczoraj :)
Oby do piątku
Najładniejsze są jak sobie drzemają tak we 3 wtulone w siebie opierając o siebie na wzajem główki :)
Musze je karmić co 2 godz podobno więc dziś tylko krótki spacer z Emi i bawimy się na balkonie :)
Oby do piątku
Najładniejsze są jak sobie drzemają tak we 3 wtulone w siebie opierając o siebie na wzajem główki :)
Musze je karmić co 2 godz podobno więc dziś tylko krótki spacer z Emi i bawimy się na balkonie :)
hmm... ja byłam w miarę ogolona, tzn. na całym obszarze nie było krzaczorów, tylko delikatny jeżyk taki może tygodniowy (bo ja w ogóle nie lubie mieć tam włochów). Pielęgniarka na IP co robiła mi lewatywę sprawdziła jak tam sytuacja wygląda i stwierdziła, że ok, nie trzeba poprawiać ;)
A tak w ogóle jeżeli golą to wszędzie na około, czy tylko w miejscu gdzie ma być szycie?
A tak w ogóle jeżeli golą to wszędzie na około, czy tylko w miejscu gdzie ma być szycie?
Ja sama sie depilowalam przed porodem ;)
Maz jest alergikiem, jak wrocimy to kupujemy gekona ;p
Agag napisalam do kolezanki odnosnie ptaszkow ;)
Dzis ide do poloznej znow, moze dzis bedzie ;D hahha musza mi zrobic jeszcze raz badanie na grupe krwi!!!
Bo zle mi oznaczyli !, mam w ksiazeczce (zauwazylam ost) inna grupe niz ta o ktorej mi wiadomo O_O
Maz jest alergikiem, jak wrocimy to kupujemy gekona ;p
Agag napisalam do kolezanki odnosnie ptaszkow ;)
Dzis ide do poloznej znow, moze dzis bedzie ;D hahha musza mi zrobic jeszcze raz badanie na grupe krwi!!!
Bo zle mi oznaczyli !, mam w ksiazeczce (zauwazylam ost) inna grupe niz ta o ktorej mi wiadomo O_O
Wrocilam jaki czas temu z Lidla, ze jest blisko rodzicow to chcialam troche zarla kupic. Dzizas ile luydzie jakby za darmo cos dawali. Owszem bylu ciuszki dla dzieci i sandalki, nawet jakies koszulki 3 za 19.99 kupilam malej ale naprawde bylam w szoku ze tyle ludzi a specjalnie pojechalam po 8.00 zeby ludzi nie bylo bo niestety zakupy z moja mala to nie lada wyzwanie. Czy naprawde te Lidlowskie rzeczy sa takie dobre? Babki braly po 3 pary sandalkow.
Zmykamy zaraz na polanke jak tylko pulpeciki zrobie na obiad.
Zmykamy zaraz na polanke jak tylko pulpeciki zrobie na obiad.
W nocy spały gdzieś tak do 5 rano a potem narobiły alarmu na całe mieszkanie (a może to ja je obudziłam idąc do wc)
Ale czytałam, że one śpią od zmierzchu do świtu więc luzik
Śmiesznie jak Emilka je naśladuje tym swoim wysokim głosikiem, to od razu dziobki otwierają i skrzeczą :) W ogóle reagują na niektóre odgłosy jak "pi pi" a nie które w ogóle mają w nosie - w dziobie znaczy :P
Dziś Emilka od samiutkiego rana tylko rysuje: wzięła sobie podkładkę kartki i kredki, rozłożyła się na podłodze obok pudełka z ptaszkami i dla nich maluje, albo je maluje - bo cały czas zagląda do pudełka ukradkiem. A one grzecznie pozują, czasami wtrącą parę uwag.
Ale czytałam, że one śpią od zmierzchu do świtu więc luzik
Śmiesznie jak Emilka je naśladuje tym swoim wysokim głosikiem, to od razu dziobki otwierają i skrzeczą :) W ogóle reagują na niektóre odgłosy jak "pi pi" a nie które w ogóle mają w nosie - w dziobie znaczy :P
Dziś Emilka od samiutkiego rana tylko rysuje: wzięła sobie podkładkę kartki i kredki, rozłożyła się na podłodze obok pudełka z ptaszkami i dla nich maluje, albo je maluje - bo cały czas zagląda do pudełka ukradkiem. A one grzecznie pozują, czasami wtrącą parę uwag.
Mamuśki ale lecicie z tematem, mnie z powodów zdrowotnych niestety nie bylo hohoho i jeszcze troche....
Oficjalnie zostało ustalone przez lekarza, że będzie dziewczynka :D
Skoro płeć znajoma pora zacząć kompletować wyprawkę i tu zaczynają się schody jak tu nie dać sie zwariować w tym morzu różności, dostaje paniki ze jeszcze nic nie kupione, a nie moge sie za to zabrac ahh
Oficjalnie zostało ustalone przez lekarza, że będzie dziewczynka :D
Skoro płeć znajoma pora zacząć kompletować wyprawkę i tu zaczynają się schody jak tu nie dać sie zwariować w tym morzu różności, dostaje paniki ze jeszcze nic nie kupione, a nie moge sie za to zabrac ahh
gommaried gratuluje coreczki ;)
jakby polaczyc naszych polskich lekarzy, specjalsitow i angielski system
(darmowe leki dla dzieci, kobiet w ciazy, znizki dla kobiet w ciazy.Wszystkie badania gratis a wyniki trafiaja do lekarza - jak cos jest zle to on CIe powiadamia listownie, nie trzeba samemu analizowac w domu)
to bylaby idealna sluzba zdrowia ;D
ja nie robie Bimka botwinki,nie pomogem
jakby polaczyc naszych polskich lekarzy, specjalsitow i angielski system
(darmowe leki dla dzieci, kobiet w ciazy, znizki dla kobiet w ciazy.Wszystkie badania gratis a wyniki trafiaja do lekarza - jak cos jest zle to on CIe powiadamia listownie, nie trzeba samemu analizowac w domu)
to bylaby idealna sluzba zdrowia ;D
ja nie robie Bimka botwinki,nie pomogem
hejka po weeekendzie!
Boże co za ptaszki, co za przygoda! Oby Wam się udało je odchować, to dopiero wyzwanie!
Botwinkę myję, buraczki obieram, kroję wszytsko w drobną kostkę i gotuję w osolonej wodzie z pokrojonym czosnkiem. Czasem dodaję biokostkę czasem nie.
No i po 20 minutach tak, odstawiam do ostygnięcia. W międzyczasie kroję rzodkiewki, świezego ogórka, koperek, szczypiorek ( w innej mojej wersji dodaję tez kiszonego). Wrzucam do miski, zalewam kefirem, maslanką, mlekiem acidofilnym (whatever). Doprawiam solą, pieprzem, sokiem z cytryny, tak by mi smak pasował ;)
Potem łączę to z wywarem i botwinką. I gotowe różowe :>
Boże co za ptaszki, co za przygoda! Oby Wam się udało je odchować, to dopiero wyzwanie!
Botwinkę myję, buraczki obieram, kroję wszytsko w drobną kostkę i gotuję w osolonej wodzie z pokrojonym czosnkiem. Czasem dodaję biokostkę czasem nie.
No i po 20 minutach tak, odstawiam do ostygnięcia. W międzyczasie kroję rzodkiewki, świezego ogórka, koperek, szczypiorek ( w innej mojej wersji dodaję tez kiszonego). Wrzucam do miski, zalewam kefirem, maslanką, mlekiem acidofilnym (whatever). Doprawiam solą, pieprzem, sokiem z cytryny, tak by mi smak pasował ;)
Potem łączę to z wywarem i botwinką. I gotowe różowe :>
Ja się sama ogoliłam w domu przed wyjazdem do szpitala także byłam gładziutka, ja mam ten problem, że mi szybko wrosną i jak zdejmowali mi szwy to już zdążyły wrosnąć we włoski i bolało :(
Nic mi się nie chce, kolejny dzień bez planów :/ jutro mamy ortopedę więc jest jakiś cel i w końcu środa z tatusiem :)
Nic mi się nie chce, kolejny dzień bez planów :/ jutro mamy ortopedę więc jest jakiś cel i w końcu środa z tatusiem :)
aktualna lista rzeczy na Kliniczną:
DOKUMENTY:
Karta ciąży, dowód osobisty, RMUA, grupa krwi, ostatnie usg i wszelkie ważne konsultacje nie tylko ginekologiczne,
DLA MAMY:
Rzeczy osobiste typu: szlafrok, 3 koszule, kapcie + klapki pod prysznic, ręcznik, skarpetki, termometr, wkładki poporodowe, papier toaletowy, maszynka jednorazowa, enema, wkładki laktacyjne, krem na brodawki, tantum rosa, podkłady porodowe, biustonosz do karmienia, majtki jednorazowe, coś do jedzenia, woda najlepiej z dziubkiem-3 butelki, kosmetyki, sztućce, kubek, talerzyk, aparat fotograficzny, czekolada Milka
DLA DZIECKA :
Ciuszki, niedrapki, czapeczka, rożek, pieluszki jednorazowe, mokre chusteczki, pieluszki tetrowe, szczoteczka do włosków
DLA OSOBY TOWARZYSZĄCEJ:
Najlepiej wcześniej zakupić w automacie szpitalnym buty jednorazowe i okrycie wierzchnie.
DOKUMENTY:
Karta ciąży, dowód osobisty, RMUA, grupa krwi, ostatnie usg i wszelkie ważne konsultacje nie tylko ginekologiczne,
DLA MAMY:
Rzeczy osobiste typu: szlafrok, 3 koszule, kapcie + klapki pod prysznic, ręcznik, skarpetki, termometr, wkładki poporodowe, papier toaletowy, maszynka jednorazowa, enema, wkładki laktacyjne, krem na brodawki, tantum rosa, podkłady porodowe, biustonosz do karmienia, majtki jednorazowe, coś do jedzenia, woda najlepiej z dziubkiem-3 butelki, kosmetyki, sztućce, kubek, talerzyk, aparat fotograficzny, czekolada Milka
DLA DZIECKA :
Ciuszki, niedrapki, czapeczka, rożek, pieluszki jednorazowe, mokre chusteczki, pieluszki tetrowe, szczoteczka do włosków
DLA OSOBY TOWARZYSZĄCEJ:
Najlepiej wcześniej zakupić w automacie szpitalnym buty jednorazowe i okrycie wierzchnie.
znajoma bliska i siostra ktora ur na zaspie dwoch chlopcow chwalila sobie porod na zaspie gorzej jest z opieka poporodowa glownie z karmieniem piersia ;ja sie nie zastanawialam dlugo na kliniczna aczkolwiek wiem ze tez czesto z klinicznej odsylaja ;jedyny minus jaki slyszalam aktualnie o klinicznej to sa do pozna odwiedziny i czasem to przeszkadza bo chcesz sie przespac a tu ciagle ktos kogos odwiedza ;ja wybralam kliniczna bo tak czuje :-) rozne sa opinie ;kazdy szpital jest inny ;kazda osoba jest inna, jeden powie tak drugi inaczej :-)
hey hey ;)
napisałam do Was rano, ale jakaś blokada antyspamowa mi się pojawiła i już mi się drugi raz nie chciało ;)
super, że ptaszki przespały pięknie nockę, oby tak dalej ;). Zdrowia i siły dla nich!!
z Leną u dentysty byłam i kurna jestem dumna z mojego dziecka, bo to, że zdrowe piękne zęby to jedno, ale pierwszy raz, siedziała sama na fotelu, pokazywała pięknie buzię, wszystkie ząbki ;)
potem lidl i więcej nie wychodzę na zakupy bo nic nie kupiłam a 100 pękła :D.
Ale kupiłam te sławetne sandały co się ludzie na nie rzucali :D może i racja, bo kilka par dosłownie zostało haha ..
nie lubię Lenie butów kupować, bo nigdy nie wiem jaki rozmiar .. i oczywiście nie wiem, czy nie kupiłam za dużych, ale w mniejszych, paluszki miała praktycznie na styk, na końcu buta ...
no i oczywiście! W tym moim nowym lidlu, kolejki takie, że wózkiem nie da się przejechać .. i najlepsze, gapią się na mój brzuch, którego noo już się ukryć nie da .. i nic :D
teraz olewam, bo daję radę stać sama, ale jeszcze miesiąc i będę robić pogrom w kolejkach ahha
co do golenia, goliłam się sama, ale tak po omacku bo już teraz ledwo pod brzuchem cokolwiek widzę ;)
i wiecie co mnie wkurza w tych porodach ... jestem mega nastawiona na poród SN, ale nie chciałabym, gdyby się okazało, że będę rodzić dłużej i się naprawdę męczyć, żeby przeciągali cesarkę ... dla mnie to bez sensu ...
a widać że często długo czekają :/
ja już pisałam, rodziłam na Zaspie i było, o ile można tak powiedzieć, super ;). Wiadomo, są ludzie i taborety :D ..
teraz ze względu na odwiedziny i to, że długo leżałam na Zaspie, wybieram Kliniczną ...
nie mówię, że nie będą mi przeszkadzały długie odwiedziny u koleżanek z sali, ale chce mieć świadomość, że Łukasz może przy mnie być w każdej chwili ...
napisałam do Was rano, ale jakaś blokada antyspamowa mi się pojawiła i już mi się drugi raz nie chciało ;)
super, że ptaszki przespały pięknie nockę, oby tak dalej ;). Zdrowia i siły dla nich!!
z Leną u dentysty byłam i kurna jestem dumna z mojego dziecka, bo to, że zdrowe piękne zęby to jedno, ale pierwszy raz, siedziała sama na fotelu, pokazywała pięknie buzię, wszystkie ząbki ;)
potem lidl i więcej nie wychodzę na zakupy bo nic nie kupiłam a 100 pękła :D.
Ale kupiłam te sławetne sandały co się ludzie na nie rzucali :D może i racja, bo kilka par dosłownie zostało haha ..
nie lubię Lenie butów kupować, bo nigdy nie wiem jaki rozmiar .. i oczywiście nie wiem, czy nie kupiłam za dużych, ale w mniejszych, paluszki miała praktycznie na styk, na końcu buta ...
no i oczywiście! W tym moim nowym lidlu, kolejki takie, że wózkiem nie da się przejechać .. i najlepsze, gapią się na mój brzuch, którego noo już się ukryć nie da .. i nic :D
teraz olewam, bo daję radę stać sama, ale jeszcze miesiąc i będę robić pogrom w kolejkach ahha
co do golenia, goliłam się sama, ale tak po omacku bo już teraz ledwo pod brzuchem cokolwiek widzę ;)
i wiecie co mnie wkurza w tych porodach ... jestem mega nastawiona na poród SN, ale nie chciałabym, gdyby się okazało, że będę rodzić dłużej i się naprawdę męczyć, żeby przeciągali cesarkę ... dla mnie to bez sensu ...
a widać że często długo czekają :/
ja już pisałam, rodziłam na Zaspie i było, o ile można tak powiedzieć, super ;). Wiadomo, są ludzie i taborety :D ..
teraz ze względu na odwiedziny i to, że długo leżałam na Zaspie, wybieram Kliniczną ...
nie mówię, że nie będą mi przeszkadzały długie odwiedziny u koleżanek z sali, ale chce mieć świadomość, że Łukasz może przy mnie być w każdej chwili ...
agag tu mam info od kolezanki:
"Hej Aniu tak na szybkiego
Pisklęta ze zdjecia to sikory bogatki (przynajmniej na takie mi wyglądają ) Do jedzenia należy im przygotowac tzw. mieszankę nabiałową (np. przepis tu: http://forum.przyroda.org/topics2/ptasie-pogotowie-vt1040,1485.htm ) do tego trzeba je regularni poić świeżą wodą (np. z małej strzykawki w kącik dzioba kilka kropelek) jeżeli od znalezienia piskląt nie minęło zbyt wiele czasu to można sprobować odstawić je na miejsce w jakimś prowizorycznym schronieniu - np mały kartonik. Jeżeli pisklęta są już kilka dni w domu to nie ma sensu odstawiać. Najlepszą próbą będzie wyniesienie piskląt do podwórka w kartoniku i sprawdzenie czy rodzice jeszcze do nich przylatują. Jak tak to wtedy zostawić. I wywalcie te dżdżownice!!Później napisze coś więcej"
"Hej Aniu tak na szybkiego
Pisklęta ze zdjecia to sikory bogatki (przynajmniej na takie mi wyglądają ) Do jedzenia należy im przygotowac tzw. mieszankę nabiałową (np. przepis tu: http://forum.przyroda.org/topics2/ptasie-pogotowie-vt1040,1485.htm ) do tego trzeba je regularni poić świeżą wodą (np. z małej strzykawki w kącik dzioba kilka kropelek) jeżeli od znalezienia piskląt nie minęło zbyt wiele czasu to można sprobować odstawić je na miejsce w jakimś prowizorycznym schronieniu - np mały kartonik. Jeżeli pisklęta są już kilka dni w domu to nie ma sensu odstawiać. Najlepszą próbą będzie wyniesienie piskląt do podwórka w kartoniku i sprawdzenie czy rodzice jeszcze do nich przylatują. Jak tak to wtedy zostawić. I wywalcie te dżdżownice!!Później napisze coś więcej"
Malutka mnie poprawiła, bo poniższego posta wpisałam do październikowego wątku :D Tak więc wklejam i tutaj :)
Z tego co się naczytałam i nasłuchałam opinii, kwestia czekania na CC to jest podyktowana kto w danej chwili ma dyżur i ile jest rodzących.
Najwięcej cesarek jest właśnie na Zaspie, najmniej w Wojewódzkim, Kliniczna z racji swojej specyfikacji jest INNA :D
O Redłowie, Wejherowo nic nie wiem.
Z tego co się naczytałam i nasłuchałam opinii, kwestia czekania na CC to jest podyktowana kto w danej chwili ma dyżur i ile jest rodzących.
Najwięcej cesarek jest właśnie na Zaspie, najmniej w Wojewódzkim, Kliniczna z racji swojej specyfikacji jest INNA :D
O Redłowie, Wejherowo nic nie wiem.
mi sie marzy poród w 2 h max siłami natury bez naciecia i popękania haha :D
a ja własnie z nad jeziorka wrócilam, zrelaxowana na maxa:) woda jaka juz ciepła :O w ogole ile ludzi sie kąpało, sama miałam ochote wskoczyc do wody cała :)
Ania jak dobrze ze masz koleżanke ornitolożke :D
w ogole mi dzis koleżanka zrobila zdjecia i stwierdzam ze faktycznie wyglądam jak w ciazy haha bo nie mam duzego lustra w domu a jak patrze na swoj brzuch od gory to inaczej z reszta na zdjeciach to inaczej niz w witrynach sklepowych :))
a ja własnie z nad jeziorka wrócilam, zrelaxowana na maxa:) woda jaka juz ciepła :O w ogole ile ludzi sie kąpało, sama miałam ochote wskoczyc do wody cała :)
Ania jak dobrze ze masz koleżanke ornitolożke :D
w ogole mi dzis koleżanka zrobila zdjecia i stwierdzam ze faktycznie wyglądam jak w ciazy haha bo nie mam duzego lustra w domu a jak patrze na swoj brzuch od gory to inaczej z reszta na zdjeciach to inaczej niz w witrynach sklepowych :))
Witam na dziś :)
Niedawno wróciłam z USG :) wszystko niby w porzadku, 2-gi lekarz potwierdził , że będzie dziewczynka :) nawet mi w zblizeniu pokazywał i sie pytał tez mnie czy wdze tu jakies " jajka" :) a ja ze nie i ze nic tam nie odstaje :) ..... pokazał mi na zdjeciu tez "wargi stromowe" w prawdzie leciutko zarysowane ale mam nadzieje ze sie nie myli :)
Waga córci w przyblizeniu 1250g i tak sie zastanawiam czy nie za mało :/ bo z siatki centylowej wynika ze to miedzy niska a srednia wagą w tym tyg.
Eliska w porównaniu do twojej córci to moja niunka jakas malutka :/
Niedawno wróciłam z USG :) wszystko niby w porzadku, 2-gi lekarz potwierdził , że będzie dziewczynka :) nawet mi w zblizeniu pokazywał i sie pytał tez mnie czy wdze tu jakies " jajka" :) a ja ze nie i ze nic tam nie odstaje :) ..... pokazał mi na zdjeciu tez "wargi stromowe" w prawdzie leciutko zarysowane ale mam nadzieje ze sie nie myli :)
Waga córci w przyblizeniu 1250g i tak sie zastanawiam czy nie za mało :/ bo z siatki centylowej wynika ze to miedzy niska a srednia wagą w tym tyg.
Eliska w porównaniu do twojej córci to moja niunka jakas malutka :/
To ja sie oficjalnie dopisuję do listy :)
Sierpień:
gianella - 02.08. - dziewczynka / Kliniczna
Eliska - 03.08 - dziewczynka / Zaspa
Sylwia- 04.08 - chłopak! :) / Kliniczna (?)
Sanszajn - 04.08 - chłopczyk / Redłowo
mariols - 05.08. - dziewczynka :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08 - dziewczynka:)
karing - 07.08
agag_agag - 09.08 chłopczyk Antoś albo Szymek
ania84 - 12.08.
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08. - dziewczynka
GosiaS - 18.08.
Paula - 19.08. chłopczyk Antoś :)
AgusiaB - 20.08. - chłopczyk :D
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- chyba Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek! / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
ivi83 - 09.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09.
miskab - 17.09 - synek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś
krasnal699 - 24.09.
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
Sierpień:
gianella - 02.08. - dziewczynka / Kliniczna
Eliska - 03.08 - dziewczynka / Zaspa
Sylwia- 04.08 - chłopak! :) / Kliniczna (?)
Sanszajn - 04.08 - chłopczyk / Redłowo
mariols - 05.08. - dziewczynka :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08 - dziewczynka:)
karing - 07.08
agag_agag - 09.08 chłopczyk Antoś albo Szymek
ania84 - 12.08.
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08. - dziewczynka
GosiaS - 18.08.
Paula - 19.08. chłopczyk Antoś :)
AgusiaB - 20.08. - chłopczyk :D
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- chyba Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek! / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
ivi83 - 09.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09.
miskab - 17.09 - synek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś
krasnal699 - 24.09.
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
Oj tak wiem coś o studentach na Klinicznej. Podczas obchodu zapełnia się nimi cała sala :)
Przy przyjęciu do szpitala dają różne papiery do podpisania i min. jest tam że w przpadku utraty świadomości lekarz przejmuje inicjatywę i decyduje za nas ale jest też klauzula o tym czy wyrażamy zgodę na badania przez studentów. Przeważnie lekarze nawet tego kobietom nie pokazuję i dziewczyny tego nie podpisują. Więc gdyby któraś mocno nie chciała mozna podpisać taką klauzulę.
Mój gin opowiadał że kiedyś przyjął swoją znajomą. Potem jak nie miał dyżuru babka miała badanie. Zbadał ją lekarz, a po nim sześciu studentów i każdy wkładał łapy!! Wiadomo nie każdy jeszcze wie jak to robić......
Na mnie studenci mogą się uczuć np. pobierania krwi ale na takie badanie jak jeszcze jestem w ciąży to nie wyrazam zgody i już!
Przy przyjęciu do szpitala dają różne papiery do podpisania i min. jest tam że w przpadku utraty świadomości lekarz przejmuje inicjatywę i decyduje za nas ale jest też klauzula o tym czy wyrażamy zgodę na badania przez studentów. Przeważnie lekarze nawet tego kobietom nie pokazuję i dziewczyny tego nie podpisują. Więc gdyby któraś mocno nie chciała mozna podpisać taką klauzulę.
Mój gin opowiadał że kiedyś przyjął swoją znajomą. Potem jak nie miał dyżuru babka miała badanie. Zbadał ją lekarz, a po nim sześciu studentów i każdy wkładał łapy!! Wiadomo nie każdy jeszcze wie jak to robić......
Na mnie studenci mogą się uczuć np. pobierania krwi ale na takie badanie jak jeszcze jestem w ciąży to nie wyrazam zgody i już!
Ania spoko :) W niedzielę na działce nie mieliśmy nic poza dżdżownicami ale im najwyraźniej nie zaszkodziły. Od wieczora dostawały jajko a od popołudniu larwy mącznika
Na szczęście pleszki i sikory to ta sama grupa dietetyczna :)
Kieruję się tutejszymi instrukcjami:
http://www.stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=article&id=18
Ptaszki mają się dobrze hałasują jak najęte :)
Odstawić je możemy dopiero w piątek pod wieczór
Jakby ktoś uaktualniał listę to u nas stanęło na imieniu Szymek i zdecydowanie szpital Zaspa (jakoś tak nie mam zaufania do studentów na klinicznej, chociaż prawdę mówiąc to jak rodziłam na zaspie to też w towarzystwie studentek)
Na szczęście pleszki i sikory to ta sama grupa dietetyczna :)
Kieruję się tutejszymi instrukcjami:
http://www.stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=article&id=18
Ptaszki mają się dobrze hałasują jak najęte :)
Odstawić je możemy dopiero w piątek pod wieczór
Jakby ktoś uaktualniał listę to u nas stanęło na imieniu Szymek i zdecydowanie szpital Zaspa (jakoś tak nie mam zaufania do studentów na klinicznej, chociaż prawdę mówiąc to jak rodziłam na zaspie to też w towarzystwie studentek)
Ja też dziś byłam na USG, u wasewicza, i więcej do niego nie pójdę już a nie przepraszam - pójdę w srodę na wizytę przedłuzyć zwolnienie i wziąć skierowanie. Potem i tak już pewnie do swissmedu będę jeździć a jak nie to prywatnie do swojego gina. Tak mnie wkurnił że już nie wytrzmam, musiałam się pokłócić z nim żeby mi łaskę zrobił i cokolowiek powiedział po tym usg bo on mi tylko zdjęcia w łapę i wyprasza z gabinetu. a jak się oburzał że chce wiedzieć jakiej płci jest dziecko.. bo kurna nie wiem do tej pory. ja pierdziu, w życiu takiego typa nie spotkałam, burak i cham. i dalej się upiera ze chłopak. a dwóch lekarzy wcześniej powiedziało że dziewczynka. mam dość i znów się poryczałam po tej gadce z nim.
Agussek, mammamia dobrze napisała o klinicznej. Z tego co się orientuję to tam nie można odmówić badania przez studentów ;/ Bo to kliniczny szpital, i on jest specyficzny :)
Alanka śliczne masz te fotki z nad jeziorka.
Wróciłam od Doeringa, wszystkie narządy okej, ogólnie okej, na 120% dziewczynka, ale... jest dosyć mała waży 413g ... I wg USG jest tydzień młodsza... wg siatki centylowej mieści się w normie 10centyla... Mąż już się zestresował... Doktor oprosił, żebyśmy przyszli jeszcze na początku sierpnia na USG sprawdzające.
Alanka śliczne masz te fotki z nad jeziorka.
Wróciłam od Doeringa, wszystkie narządy okej, ogólnie okej, na 120% dziewczynka, ale... jest dosyć mała waży 413g ... I wg USG jest tydzień młodsza... wg siatki centylowej mieści się w normie 10centyla... Mąż już się zestresował... Doktor oprosił, żebyśmy przyszli jeszcze na początku sierpnia na USG sprawdzające.
Iskierka, Madzia w 22 tygodniu ważyła 460 gram a urodziła się z wagą 3350 czyli zupełnie w normie. Nie ma się czym stresować, jest ok :)
Martek, w ciązy z Madzią wszyscy mi mówili że bedzie chłopak a jeden Wąsewicz stwierdził że dziewczynka, nie uwierzyłam mu oczywiście, ale się okazało ze miał jednak rację ;) Ciekawe jak bedzie z Tobą ;)
Mi nie marudzi z płcią, na poczatku marudził, ale tak już po 16 tygodniu zawsze mi dżądra pokazuje i drukuje i długopisem zaznacza...
Mnie on jakoś nie denerwuje.
Martek, w ciązy z Madzią wszyscy mi mówili że bedzie chłopak a jeden Wąsewicz stwierdził że dziewczynka, nie uwierzyłam mu oczywiście, ale się okazało ze miał jednak rację ;) Ciekawe jak bedzie z Tobą ;)
Mi nie marudzi z płcią, na poczatku marudził, ale tak już po 16 tygodniu zawsze mi dżądra pokazuje i drukuje i długopisem zaznacza...
Mnie on jakoś nie denerwuje.
czesc kochane caly czas was podczytuje ale nie nadazam sie udzielac a poza tym jestem takim leniwcem ze sama siebie nie poznaje, cale szczescie ze w wakacje bede leniuchowac:)
Co do studentow na klinicznej co prawda jeszcze nie rodzilam ale bylam juz 2 razy i naprawde sa mili, troche skrepowani, wcale mi nie przeszkadzali ale co prawda badan zadnych mi nie robili tylko obserwowali:)
pozdrawiam was serdecznie:))))
Co do studentow na klinicznej co prawda jeszcze nie rodzilam ale bylam juz 2 razy i naprawde sa mili, troche skrepowani, wcale mi nie przeszkadzali ale co prawda badan zadnych mi nie robili tylko obserwowali:)
pozdrawiam was serdecznie:))))
to chyba mozliwe w sumie Bimka ze sie uspokoił bez tych dopalaczy :))
chociaz moja córka to sie nie ozywia po kawie, a pije codziennie :)
dziewcyzny czy któras z was robiła Glukoze w BRUSSie ? bo ja tam dzisiaj dzwoniłam i babka mi powiedziala ze musze byc do 8 na pierwszym badaniu na czczo i ze nie mam nic przywozic ze soba zadnej glukozy i kosztuje to 17 zł, dobrze ja zrozumiałam ? bo cos przerywało mi rozmowe i tak połowy sie domyslałam z kontekstu :)
chociaz moja córka to sie nie ozywia po kawie, a pije codziennie :)
dziewcyzny czy któras z was robiła Glukoze w BRUSSie ? bo ja tam dzisiaj dzwoniłam i babka mi powiedziala ze musze byc do 8 na pierwszym badaniu na czczo i ze nie mam nic przywozic ze soba zadnej glukozy i kosztuje to 17 zł, dobrze ja zrozumiałam ? bo cos przerywało mi rozmowe i tak połowy sie domyslałam z kontekstu :)
hej
ja po kolejnych zajęciach w SR, dzisiaj było o porodzie, tak więc bardzo ciekawie:)
z takich ciekawostek, to w wejherowie:
- na życzenie golą i robią lewatywę
- nie ma zzo
- do porodu jest piłka, worek sako, jakieś tam krzesełko, gaz rozweselający, maja tens ale aktualnie nie jest wykorzystywany bo nie ma nowych elektrod
- nie ma studentów ewentualnie lekarze stażyści ale jak nie chcesz to nie uczestniczą przy porodzie
ja po kolejnych zajęciach w SR, dzisiaj było o porodzie, tak więc bardzo ciekawie:)
z takich ciekawostek, to w wejherowie:
- na życzenie golą i robią lewatywę
- nie ma zzo
- do porodu jest piłka, worek sako, jakieś tam krzesełko, gaz rozweselający, maja tens ale aktualnie nie jest wykorzystywany bo nie ma nowych elektrod
- nie ma studentów ewentualnie lekarze stażyści ale jak nie chcesz to nie uczestniczą przy porodzie
Iskierka mogę Ci tylko napisac, że obie moje córeczki od około połowy ciąży zawsze były na USG do tyłu z wagą i pomiarami o około 10 dni. I tak tez się urodziły - 10 i 11 dni po terminie z OM. Dla mnie to znaczy tyle, że były młodsze niż się wydawało. A drobne były swoją drogą. I dobrze! :>
A teraz z kolei, mój synek jest stale o tydzień starszy wg USG. Dziś np. byłam znowu i wyszło mu 1100g. I bardzo bym chciała, żeby on jeden urodził się ciut szybciej, nie za szybko, ale na tyle bym nie musiała stękac odliczając kolejne dni po terminie zaznaczonym w kalendarzu ;>
A teraz z kolei, mój synek jest stale o tydzień starszy wg USG. Dziś np. byłam znowu i wyszło mu 1100g. I bardzo bym chciała, żeby on jeden urodził się ciut szybciej, nie za szybko, ale na tyle bym nie musiała stękac odliczając kolejne dni po terminie zaznaczonym w kalendarzu ;>
Trzy lata temu też to wszystko było w Wejherowie, a i tak najlepiej dla położnych żeby leżeć na wyrku przez cały poród pod KTG i się nie ruszać, lewatywę i tak zrobią bo tak lepiej, student czy inny stażysta jakiś był i się na izbie pytali czy może mnie zbadać, potem już nikogo nie obchodziło czy się zgadzam czy nie.
Dobrego słowa na Wejherowo nie powiem :)
Dobrego słowa na Wejherowo nie powiem :)
kurcze a położna dzisiaj mówiła, żeby podczas 1fazy porodu byc na stojąco jak najdłużej, ewentualnie siedząco a najmniej leżeć:) no cóz pożyjemy zobaczymy, wiadomo teoria swoje a wyjdzie co wyjdzie
martek mam pytanko, bo na stronie tygryska są dwa adresy wałowa i rzeźnicka, oni mają 2 sklepy w wejherowie?
martek mam pytanko, bo na stronie tygryska są dwa adresy wałowa i rzeźnicka, oni mają 2 sklepy w wejherowie?
ja juz sie tak nie moge tej dziecinki doczekać, że jeżeli bedzie chciała wyjsc po terminie to ja chyba wycisne haha
licze ze dwa tyg szybciej sie urodzi tak 4 września, codziennie przed snem jej to powtarzam ze ma sie na 4 szykować, jakos tak sobie ubzdurałam i licze ze tak bedzie hehe
ja ostatnio mialam nawet mysli czy nie jechać do Weja ale zrezygnowałam , a chciałam jechac bo mam bliżej z tej Rumi do Weja, ale wszyscy mowia ze zdąże na lajcie dojechac do Redlowa no to bede sie tam przeciskac mam nadzieje ze nie w godzinach szczytu bo mąz mi na zawał padnie on juz 2 razy jechał ze stoperem włączonym od nas z domu do Redłowa i liczył ile to zajmuje haha
licze ze dwa tyg szybciej sie urodzi tak 4 września, codziennie przed snem jej to powtarzam ze ma sie na 4 szykować, jakos tak sobie ubzdurałam i licze ze tak bedzie hehe
ja ostatnio mialam nawet mysli czy nie jechać do Weja ale zrezygnowałam , a chciałam jechac bo mam bliżej z tej Rumi do Weja, ale wszyscy mowia ze zdąże na lajcie dojechac do Redlowa no to bede sie tam przeciskac mam nadzieje ze nie w godzinach szczytu bo mąz mi na zawał padnie on juz 2 razy jechał ze stoperem włączonym od nas z domu do Redłowa i liczył ile to zajmuje haha
"moja córka to sie nie ozywia po kawie, a pije codziennie "
Alana Twoja córcia się już przezwyczaiła to i kawka to dla niej pikuś dlatego się nie ożywia ;)
Ja pierwszy raz rodziłam na Zaspie, a tam nie robią lewatywy. przed porodem i w jego trakcie strasznie stresowałam się że w czasie parcia zrobię kupę. ;/ Myślalam żeby sama ją zrobić w domu ale przyjeli mnie do szpitala z zaskoczenia. Cały poród byłam zastresowana - dobrze ze trwał krótko.
Alana Twoja córcia się już przezwyczaiła to i kawka to dla niej pikuś dlatego się nie ożywia ;)
Ja pierwszy raz rodziłam na Zaspie, a tam nie robią lewatywy. przed porodem i w jego trakcie strasznie stresowałam się że w czasie parcia zrobię kupę. ;/ Myślalam żeby sama ją zrobić w domu ale przyjeli mnie do szpitala z zaskoczenia. Cały poród byłam zastresowana - dobrze ze trwał krótko.
łucja, mi tez tak gadali, zeby jak najwięcej na stojąco, bo przyciąganie ziemskie tez robi swoje ;) No i fakt, w pozycji stojącej, klęczącej, kucającej było mi najwygodniej. Ja tam latałam po tej sali jak dzika. Nie mogłam leżeć, bo mnie w bezruchu bardziej bolało. Wolałam stać przy parapecie i sie kiwać ;) to była najwygodniejsza dla mnie pozycja. A mąż stał za mną i trzymał mnie za boki i sie ze mną kiwał ;) To musiało śmiesznie wyglądać ;)
Położyłam się dopiero na parte, ale w innych pozycjach bym nie dała rady, bo sobie odstępy między skurczami przesypiałam ;)
Nikt mi nie kazał być pod KTG, byłam łącznie chyba tylko z pół godziny na porodówce i tyle co na IP. Położne same namawiały żeby coś robić, żeby chodzić, piłke przyniosła, jakieś wałki, materac i kazała sie ruszać.
Jak oglądam te porody na "Porodówce" to sie dziwię że one cały czas leżą. No ale one dostają znieczulenie to też inaczej, wiedzą kiedy przeć tylko dzięki temu KTG, bo nawet skurczów nie wyczuwają.
Położyłam się dopiero na parte, ale w innych pozycjach bym nie dała rady, bo sobie odstępy między skurczami przesypiałam ;)
Nikt mi nie kazał być pod KTG, byłam łącznie chyba tylko z pół godziny na porodówce i tyle co na IP. Położne same namawiały żeby coś robić, żeby chodzić, piłke przyniosła, jakieś wałki, materac i kazała sie ruszać.
Jak oglądam te porody na "Porodówce" to sie dziwię że one cały czas leżą. No ale one dostają znieczulenie to też inaczej, wiedzą kiedy przeć tylko dzięki temu KTG, bo nawet skurczów nie wyczuwają.
Alana no ja jutro zamierzam isc do Brusa na badanie glukozy, bo dzis mi sie jakos nie chciało, ale dobrze wiedziec aby sie zjawic tam do 8-mej :D
Zrobie sobie jeszcze magnez ( bo dzis mnie skurcz w nocy złapał i te oko wcale sie nie uspokaja a juz wyzarłam prawie całe opakowanie magnezu) i d-dimery ( kontrolnie na zakrzepice zył).
A ostatnio w aptece nie chcieli mi sprzedac kremu clotrimazolum :) tzn babka do mnie czy konsultowalam to z lekarzem a ja jej ze na to nie trzeba recepty :) - nie powiedziała nic poszła po to ale jak mi dawała to - prosze tylko uwazac bo pani nie mozna tego stosowac w ciazy :P - kurde ale mądra heh ... raz na jakis czas chyba mozna co ? zreszta nigdy zadnego leku nie naduzywałam wiec chyba mi to nie zaszkodzi ..
Zrobie sobie jeszcze magnez ( bo dzis mnie skurcz w nocy złapał i te oko wcale sie nie uspokaja a juz wyzarłam prawie całe opakowanie magnezu) i d-dimery ( kontrolnie na zakrzepice zył).
A ostatnio w aptece nie chcieli mi sprzedac kremu clotrimazolum :) tzn babka do mnie czy konsultowalam to z lekarzem a ja jej ze na to nie trzeba recepty :) - nie powiedziała nic poszła po to ale jak mi dawała to - prosze tylko uwazac bo pani nie mozna tego stosowac w ciazy :P - kurde ale mądra heh ... raz na jakis czas chyba mozna co ? zreszta nigdy zadnego leku nie naduzywałam wiec chyba mi to nie zaszkodzi ..
Uaktualniam na zyczenie :) agag i ania84
Sierpień:
gianella - 02.08. - dziewczynka / Kliniczna
Eliska - 03.08. - dziewczynka / Zaspa
Sylwia- 04.08.- chłopak! :) / Kliniczna (?)
Sanszajn - 04.08. - chłopczyk / Redłowo
mariols - 05.08. - dziewczynka :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
agag_agag - 09.08 - chłopczyk Szymek /Zaspa
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia /
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08. - dziewczynka
GosiaS - 18.08.
Paula - 19.08. chłopczyk Antoś :)
AgusiaB - 20.08. - chłopczyk :D
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- chyba Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek! / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
ivi83 - 09.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09.
miskab - 17.09 - synek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś
krasnal699 - 24.09.
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
Sierpień:
gianella - 02.08. - dziewczynka / Kliniczna
Eliska - 03.08. - dziewczynka / Zaspa
Sylwia- 04.08.- chłopak! :) / Kliniczna (?)
Sanszajn - 04.08. - chłopczyk / Redłowo
mariols - 05.08. - dziewczynka :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
agag_agag - 09.08 - chłopczyk Szymek /Zaspa
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia /
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08. - dziewczynka
GosiaS - 18.08.
Paula - 19.08. chłopczyk Antoś :)
AgusiaB - 20.08. - chłopczyk :D
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- chyba Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek! / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
ivi83 - 09.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09.
miskab - 17.09 - synek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś
krasnal699 - 24.09.
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
jasne, że można clotrimazolum w ciązy, lekarze albo to dają albo pimafucort, czasami Ci farmaceuci naprawde nadgorliwi
Kiedyś mi babka nie chciala sprzedać Melisalu, bo sie podaje dzieciom od 6 roku życia, a ja chciałam podać Madzi, pediatra mi pozwoliła, a farmaceuta nie sprzedał :/
sanszajn, byłaś w Lidlu? I jak te sandałki? Po ile one w ogóle są?
Kiedyś mi babka nie chciala sprzedać Melisalu, bo sie podaje dzieciom od 6 roku życia, a ja chciałam podać Madzi, pediatra mi pozwoliła, a farmaceuta nie sprzedał :/
sanszajn, byłaś w Lidlu? I jak te sandałki? Po ile one w ogóle są?
no w lilach rano przy dostawie jest w ogole walka wielka, mnie keidys taka stara babcia popchnela tak chamsko w lidlu haha a ja sie tam przez przypadek znalazłam w tym dzikim tlumie bo nie przyszłam na łowy tylko akurat o 8 przechodzilam obok i stwierdzilam ze zrobie zakupy haha
a ja tez jestem ciekawa co o tym goleniu mowili!
a ja tez jestem ciekawa co o tym goleniu mowili!
moja młodsza właśnie zasnęła (tata ją wrzucił niemal siłą do łóżka - w ogóle nie miała ochoty zasnąć, wyskakiwała z łóżeczka kilka razy) więc ja tez mogę iść spać - może za ciepło jest? Ale kurde, mam u dzieci uchylone 2 okna :/
Dobranoc...
glukozę robi się od 24 do 28 tygodnia więc nie powinno być za szybko
Dobranoc...
glukozę robi się od 24 do 28 tygodnia więc nie powinno być za szybko
Dzien doberek.
Ale sie ladnie wyspalam, kundel w nogach i wtulona we mnie od wczora dwuletnia cora :)
Z Lidlem to ja tam lubie jezdzic z rana bo my ranne ptaszki i z reguly nie ma tam ludzi i spokojnie mi sie chodzi ale wczoraj byl obled. Fakt ze kupilam malej koszulki 3 za 19.99 i te sandalki tez ale to tylko dlatego ze akurat tam byli. Tak jak Bimka pisala normalne jak dla mnie sandalki wszedzie mozna dostac takie same...
Ale lubie ich bagietki i parowki oraz zelki kwasne jabluszka:) i w sumie po to pojechalam acha i koniecznie musialam kupic zmywacz do paznokci :)
Milego dzionka
Ale sie ladnie wyspalam, kundel w nogach i wtulona we mnie od wczora dwuletnia cora :)
Z Lidlem to ja tam lubie jezdzic z rana bo my ranne ptaszki i z reguly nie ma tam ludzi i spokojnie mi sie chodzi ale wczoraj byl obled. Fakt ze kupilam malej koszulki 3 za 19.99 i te sandalki tez ale to tylko dlatego ze akurat tam byli. Tak jak Bimka pisala normalne jak dla mnie sandalki wszedzie mozna dostac takie same...
Ale lubie ich bagietki i parowki oraz zelki kwasne jabluszka:) i w sumie po to pojechalam acha i koniecznie musialam kupic zmywacz do paznokci :)
Milego dzionka
Witam!!
Łucja w Wejherowie są 2 Tygryski jak już dziewczyny pisały ten na Rzeźnickiej jest malutki (to mało powiedziane mieszczą się w nim max 2 osoby) Ten na wałowej duży samoobsługowy, masz wszystko od ciuszków przyborów po zabawki, łóżeczka wózki.
Jak dostaniesz na SR listę co potrzeba do Wejherowo to mogłabyś ją wkleić? bo już nie pamiętam co się brało lub co zmienili.
Jak rodziłam Agę to większość przechodziłam, byłam pod prysznicem, pytali czy chcę lewatywę(chciałam pomimo iż przy skurczach mam "s****zkę" no i dobrze że wzięłam;), położna radziła abym przyjmowała różne pozycje podczas skurczu abym mogła coś wybrać, wybrałam jednak to łóżko/fotel?
Myślę że to kwestia na jaką osobę się trafi.
Cieszę się jak gwizdek jutro wracamy do domu po remoncie, dziś jadę poprać powycierać itp
Po wszystkich przejściach już myślałam że nic z tego nie wyjdzie jedynie co to czyszczenie dywanu nie zawiodło a było wybrane z grupera.Polecam firmę z Rumi.
Łucja w Wejherowie są 2 Tygryski jak już dziewczyny pisały ten na Rzeźnickiej jest malutki (to mało powiedziane mieszczą się w nim max 2 osoby) Ten na wałowej duży samoobsługowy, masz wszystko od ciuszków przyborów po zabawki, łóżeczka wózki.
Jak dostaniesz na SR listę co potrzeba do Wejherowo to mogłabyś ją wkleić? bo już nie pamiętam co się brało lub co zmienili.
Jak rodziłam Agę to większość przechodziłam, byłam pod prysznicem, pytali czy chcę lewatywę(chciałam pomimo iż przy skurczach mam "s****zkę" no i dobrze że wzięłam;), położna radziła abym przyjmowała różne pozycje podczas skurczu abym mogła coś wybrać, wybrałam jednak to łóżko/fotel?
Myślę że to kwestia na jaką osobę się trafi.
Cieszę się jak gwizdek jutro wracamy do domu po remoncie, dziś jadę poprać powycierać itp
Po wszystkich przejściach już myślałam że nic z tego nie wyjdzie jedynie co to czyszczenie dywanu nie zawiodło a było wybrane z grupera.Polecam firmę z Rumi.
Kiedyś mój małżu robił Lidla (jakiś remont, przerabiali całego i na ten czas był zamknięty). Kartki wiszą a Ci ludzie i tak się robotników pytają Czy na pewno zamknięte? A kiedy bedzie otwarte? A będą pomidory? A po ile?
A ta gazetka jeszcze bedzie aktualna? Milion pytań do...
Na poczatku sie z tego śmiał i odpowiadał, potem sie zaczał już wkurzać, a na koniec już zlewał totalnie tych ludzi, udawał że nie słyszy. Co to informacja? Z resztą czy taki robotnik mógł wiedzieć po ile będą pomidory???
A ta gazetka jeszcze bedzie aktualna? Milion pytań do...
Na poczatku sie z tego śmiał i odpowiadał, potem sie zaczał już wkurzać, a na koniec już zlewał totalnie tych ludzi, udawał że nie słyszy. Co to informacja? Z resztą czy taki robotnik mógł wiedzieć po ile będą pomidory???
Hejka
Tak piszecie o tym lidlu to i ja napiszę :)
Wczoraj był z niespodziewaną wizytą mój tata i dzwonił chwilkę przed, że jest w lidlu i że chciałby coś Emilce kupić ale nie wie co: czy jakiś soczek czy kaszkę czy owoce, co bym wybrała... A musze tu dodać że mój tata NIGDY nie robił żadnych zakupów, bo tym zajmowała się mama. On nawet nie wiedział na jakiej półce jest chleb z sklepo-piekrani pod blokiem, bo po prostu tam nie chodził :)
No a tu zaskoczenie że jest w lidlu :) Wiec ja mu na to, że ma poczekać 2 minuty zaraz oddzwonię. troszkę się zdziwił ale ok. A ja w internet oferta lidla i oddzwaniam :)
Udało mu sie odnaleźć ten trzypak bluzeczek za 19.99 i trzypak skarpetek (bo o to go poprosiłam), tylko przez tel mówił, że nie ma już rozmiarów które podałam, więc powiedziałam że mogą być większe, przecież do nich dorośnie. (nie będę facetowi jeszcze pod górkę z rozmiarami robić i w stres wpędzać) Ale udało mu się najwyrażniej upolować nawet ten właściwy rozmiar.
A Emilka ZACHWYCONA!
Całe popołudnie wczoraj przykładała sobie te bluzeczki na zmianę do brzuszka i mierzyła i komentowała "yhyhy ładne" "guzik ładny" "paski ładne".. mało tego próbowała składać je z kostkę :) później chwilę zajęła się czymś innym i spowrotem do tych bluzeczek i skarpetek. Skarpetki tez poprosiła żeby jej rozpakować i zakładała i zdejmowała po kolei na nogi i mieszała i porządkowała i układała równiusieńko jedna na drugą :) Mówię Wam jaki zachwyt na te kilka ciuszków :) A jak się dziadek cieszył "że trafił"
Jeszcze dziś rano mała się nimi bawi i opowiada że dziadek jej dał niespodziankę ale ładne :)
Tak piszecie o tym lidlu to i ja napiszę :)
Wczoraj był z niespodziewaną wizytą mój tata i dzwonił chwilkę przed, że jest w lidlu i że chciałby coś Emilce kupić ale nie wie co: czy jakiś soczek czy kaszkę czy owoce, co bym wybrała... A musze tu dodać że mój tata NIGDY nie robił żadnych zakupów, bo tym zajmowała się mama. On nawet nie wiedział na jakiej półce jest chleb z sklepo-piekrani pod blokiem, bo po prostu tam nie chodził :)
No a tu zaskoczenie że jest w lidlu :) Wiec ja mu na to, że ma poczekać 2 minuty zaraz oddzwonię. troszkę się zdziwił ale ok. A ja w internet oferta lidla i oddzwaniam :)
Udało mu sie odnaleźć ten trzypak bluzeczek za 19.99 i trzypak skarpetek (bo o to go poprosiłam), tylko przez tel mówił, że nie ma już rozmiarów które podałam, więc powiedziałam że mogą być większe, przecież do nich dorośnie. (nie będę facetowi jeszcze pod górkę z rozmiarami robić i w stres wpędzać) Ale udało mu się najwyrażniej upolować nawet ten właściwy rozmiar.
A Emilka ZACHWYCONA!
Całe popołudnie wczoraj przykładała sobie te bluzeczki na zmianę do brzuszka i mierzyła i komentowała "yhyhy ładne" "guzik ładny" "paski ładne".. mało tego próbowała składać je z kostkę :) później chwilę zajęła się czymś innym i spowrotem do tych bluzeczek i skarpetek. Skarpetki tez poprosiła żeby jej rozpakować i zakładała i zdejmowała po kolei na nogi i mieszała i porządkowała i układała równiusieńko jedna na drugą :) Mówię Wam jaki zachwyt na te kilka ciuszków :) A jak się dziadek cieszył "że trafił"
Jeszcze dziś rano mała się nimi bawi i opowiada że dziadek jej dał niespodziankę ale ładne :)
eh.. te dziewczynki.. od małego rosną małe strojnisie. Madzia od małego lubi sobie zakładać różne rzeczy na głowę i z tym chodzi od lustra do lustra i sie mizdrzy ;) Bez czapki nie wyjdzie z domu. Zimą jeszcze musiał szalik koniecznie być, potem był problem, bo już ciepło było a Madzia koniecznie chciała być w szaliku ;) Na spacer obowiązkowo musi mieć torebkę i okulary! Torebkę sama sobie pakuje, czasami takie cuda w niej znajduje, że szok ;) No ale to normalne w damskiej torebce ;)
hehe ja wlasnie widze po dziewczynkach u nas rodzinnych jak w genach maja to strojenie tą Helloł Kitty tez! ale moj maz kiedys byl zdziwiona jak jedna w sklepie ciuchy na wieszakach oglądała, jak stara!!
ale to jest takie urocze, ze one juz od małego wiedzą ze maja byc sliczne! juz sie nie moge doczekac az moja córcia bedzie juz to miała :) chociaz na takie stojenia tata musi portfel wiekszy skombinowac haha
ale to jest takie urocze, ze one juz od małego wiedzą ze maja byc sliczne! juz sie nie moge doczekac az moja córcia bedzie juz to miała :) chociaz na takie stojenia tata musi portfel wiekszy skombinowac haha
Hej!
Alana - w Brussie trzeba być przed 8 bo jak potem czekasz 2 godziny na kolejne badanie to oni chcą się w czasie wyrobić :) Glukozę mają swoją, weź tylko sobie cytrynę :)
mariols - zobaczysz że Twoja córcia urośnie! Moja jest duża - ale to po tacie. Ja mam 158 cm, a mąz 187 :) I ginek mówi że Mała będzie większa niż przeciętne dziecko przy porodzie. A wolałabym żeby była mniejsza. Zresztą podobno drugie dziecko jest zawsze większe..
Ja podczas porodu chodziłam cały czas i skakałam na piłce. Dopiero na parte kazały mi się na fotelu rozłożyć. A właściwie pod sam koniec, bo już miałam parte a podobno Bartek nie miał jeszcze główki w kanale rodnym więc kazały skakac na piłce... Miałam tez wannę do dyspozycji ale jak położna chciała mi już wody nalać to się okazało że już za późno i nei ma co :)
Mnie w Wojewódzkim zszywała jakaś studentka/stażystka - i trwało to dłuuuugo. I mam wrażenie że nie do końca jej wyszło, bo czasem mi dokucza to miejsce zszycia.
Sanszajn - spóźnione życzenia urodzinowe dla Sandry! :) Niech rosnie zdrowo dalej i korzysta z uroków dzieciństwa :)
Alana - w Brussie trzeba być przed 8 bo jak potem czekasz 2 godziny na kolejne badanie to oni chcą się w czasie wyrobić :) Glukozę mają swoją, weź tylko sobie cytrynę :)
mariols - zobaczysz że Twoja córcia urośnie! Moja jest duża - ale to po tacie. Ja mam 158 cm, a mąz 187 :) I ginek mówi że Mała będzie większa niż przeciętne dziecko przy porodzie. A wolałabym żeby była mniejsza. Zresztą podobno drugie dziecko jest zawsze większe..
Ja podczas porodu chodziłam cały czas i skakałam na piłce. Dopiero na parte kazały mi się na fotelu rozłożyć. A właściwie pod sam koniec, bo już miałam parte a podobno Bartek nie miał jeszcze główki w kanale rodnym więc kazały skakac na piłce... Miałam tez wannę do dyspozycji ale jak położna chciała mi już wody nalać to się okazało że już za późno i nei ma co :)
Mnie w Wojewódzkim zszywała jakaś studentka/stażystka - i trwało to dłuuuugo. I mam wrażenie że nie do końca jej wyszło, bo czasem mi dokucza to miejsce zszycia.
Sanszajn - spóźnione życzenia urodzinowe dla Sandry! :) Niech rosnie zdrowo dalej i korzysta z uroków dzieciństwa :)
Hey hey ;).
Ja też takiego genu nie posiadam haha ...
Lena też nie bardzo się stroi, za to ma etap wszystkiego LÓŻOWEGO!
nie wiem skąd to się wzięło, bo mało rzeczy różowych mamy, to chyba takie dziewczyńskie po prostu ;)
ja już po dentyście, Lena po spacerze i placu zabaw, myślę, czy nie podjechać na rynek po truskawki, ale Lenie coś na policzku wyskoczyło i nie wiem czy to nie od truskawek przypadkiem :/
Sanszajn- najlepszego dla Córeczki ;)
Ja też takiego genu nie posiadam haha ...
Lena też nie bardzo się stroi, za to ma etap wszystkiego LÓŻOWEGO!
nie wiem skąd to się wzięło, bo mało rzeczy różowych mamy, to chyba takie dziewczyńskie po prostu ;)
ja już po dentyście, Lena po spacerze i placu zabaw, myślę, czy nie podjechać na rynek po truskawki, ale Lenie coś na policzku wyskoczyło i nie wiem czy to nie od truskawek przypadkiem :/
Sanszajn- najlepszego dla Córeczki ;)
hejka
dzięki za info o tygrysku, muszę pojechać do starostwa to przy okazji tam zajdę i może coś w końcu kupię;)
ola jak będę miała listę to wkleję, ja tam lewatywę będę chciała, wolę to niż rodzić i robić to drugie:) na raz
juz nie pamiętam co chciałam napisać;)
aha sanszan wszystkiego naj dla córci
dzięki za info o tygrysku, muszę pojechać do starostwa to przy okazji tam zajdę i może coś w końcu kupię;)
ola jak będę miała listę to wkleję, ja tam lewatywę będę chciała, wolę to niż rodzić i robić to drugie:) na raz
juz nie pamiętam co chciałam napisać;)
aha sanszan wszystkiego naj dla córci
A właśnie, ja lewatywe i golenie robiłam w domu przed wyjazdem do szpitala, ale generalnie miałam jakąs godzinę czasu na przygotowanie się :) A w szpitalu babka chciała mi robić lewatywę ale powiedziałam że juz sobie w domu zrobiłam. Ona na to - acha.
Z tymi ciuszkami to rzeczywiście ciężko znaleźć dla dziewczynki coś nieróżowego. Ja jakoś nie przepadam aż tak za tym kolorem, a mój mąż to chyba ma uczulenie na niego hahah :))
Z tymi ciuszkami to rzeczywiście ciężko znaleźć dla dziewczynki coś nieróżowego. Ja jakoś nie przepadam aż tak za tym kolorem, a mój mąż to chyba ma uczulenie na niego hahah :))
Cześć dziewczyny.
Wczoraj wyszłam ze szpitala ale miałam tyle rzeczy do załatwienie, że nie siadałam już do kompa. Podejrzewam, że nawet nie uda mi się nadrobić pisania Waszego ;)
Wróciłam jeszcze w dwupaku ale moje maleństwo ma coraz mniej miejsca i w każdej chwili jak przestanę czuć ruchy czy coś mnie zacznie niepokoić ubieram się i znowu szpital witaj. Będę miała najprawdopodobniej cesarkę, gdyż są znikome szanse na odwrócenie się naszej córeczki no a po drugie poród na sucho praktycznie by się odbył. Lekarz mój chce abym dotrwała do 36 tyg, ale po ostatnim usg stwierdziła, że są małe szanse, no ale ja jestem dobrej nadziei gdyż mała narazie sobie dobrze radzi w ekstremalnych warunkach hehehe Najważniejsze że się prawidłowo rozwija i waży juz prawie 2 kg ;)
Wczoraj wyszłam ze szpitala ale miałam tyle rzeczy do załatwienie, że nie siadałam już do kompa. Podejrzewam, że nawet nie uda mi się nadrobić pisania Waszego ;)
Wróciłam jeszcze w dwupaku ale moje maleństwo ma coraz mniej miejsca i w każdej chwili jak przestanę czuć ruchy czy coś mnie zacznie niepokoić ubieram się i znowu szpital witaj. Będę miała najprawdopodobniej cesarkę, gdyż są znikome szanse na odwrócenie się naszej córeczki no a po drugie poród na sucho praktycznie by się odbył. Lekarz mój chce abym dotrwała do 36 tyg, ale po ostatnim usg stwierdziła, że są małe szanse, no ale ja jestem dobrej nadziei gdyż mała narazie sobie dobrze radzi w ekstremalnych warunkach hehehe Najważniejsze że się prawidłowo rozwija i waży juz prawie 2 kg ;)
Hej, co do tego różu, to ja też miałam plan, żeby nie kupować żadnych różowych ubranek, ale prawda jest taka, że w sklepach większość ubranek dla dziewczynek jest różowa. No i niestety, kilka różowych mamy... Ale też staram się wybierać ten ciemny róż, a nie ten pastelowy.
My w weekend mieliśmy zakończenie kursu w SR- był tort i taka mini imprezka:)
My w weekend mieliśmy zakończenie kursu w SR- był tort i taka mini imprezka:)
Hej na dzis :)
ale wrociłam głodna z tej glukozy, od razu poł chleba wszamałam.
Alana wszytsko co pisałas sie potwierdza.
Glukoza 75 w Brussie kosztuje 12zł+ 5 zł za pobranie =17zł
magnez 6zł a d-dimer 38zł :/
na badanie glukozy najlepeij zjawic sie z rana bo babka mowila ze zalecenia dla kobiet w ciazy do tego badania sa takie ze poprzedniego dnia ostatnie jedzonko o 18-19-stej, ewentualnie potem tylko woda, a rano najlepei do 8-mej na badanie na czczo. Powiedziała ze najlepiej godziny poranne bo kobieta w ciazy nie moze byc tak dlugo bez jedzenia :) ze takie sa zalecenia do tego badania dla kobiet w ciazy.
Dalej tematu nie drazyłam :D ale oni tam mieli napisane ze do 17-stej moga robic pobrania.
Wez sobie cytryne ze soba jak radzi Eliska (ja niestety zapomniałam) bo daja do wypicia 1 kubeczek i po nim mnie scieło, 7 poty mnie oblały i juz czułam stresta i ciemno przed oczami ale jakos po 20 min doszłam do siebie i potem bylo w porzadku.
Aha i po 2 h sama sie pzypomniałąm ze to juz czas :) na powtorne pobranie.
Alana daja ci na takiej karteczce indywidualny numer klienta oraz strone gdzie mozna sie logowac aby wynik znac (nie musisz specjalnie po niego wtedy przyjezdzac).
ale wrociłam głodna z tej glukozy, od razu poł chleba wszamałam.
Alana wszytsko co pisałas sie potwierdza.
Glukoza 75 w Brussie kosztuje 12zł+ 5 zł za pobranie =17zł
magnez 6zł a d-dimer 38zł :/
na badanie glukozy najlepeij zjawic sie z rana bo babka mowila ze zalecenia dla kobiet w ciazy do tego badania sa takie ze poprzedniego dnia ostatnie jedzonko o 18-19-stej, ewentualnie potem tylko woda, a rano najlepei do 8-mej na badanie na czczo. Powiedziała ze najlepiej godziny poranne bo kobieta w ciazy nie moze byc tak dlugo bez jedzenia :) ze takie sa zalecenia do tego badania dla kobiet w ciazy.
Dalej tematu nie drazyłam :D ale oni tam mieli napisane ze do 17-stej moga robic pobrania.
Wez sobie cytryne ze soba jak radzi Eliska (ja niestety zapomniałam) bo daja do wypicia 1 kubeczek i po nim mnie scieło, 7 poty mnie oblały i juz czułam stresta i ciemno przed oczami ale jakos po 20 min doszłam do siebie i potem bylo w porzadku.
Aha i po 2 h sama sie pzypomniałąm ze to juz czas :) na powtorne pobranie.
Alana daja ci na takiej karteczce indywidualny numer klienta oraz strone gdzie mozna sie logowac aby wynik znac (nie musisz specjalnie po niego wtedy przyjezdzac).
Eliska, no ja mam 170 cm a maz 192 cm... wiec corcia miala by po kim byc "wieksza" ale poki co moze i dobrze ze jak sie urodzi to bedzie 3 do 3,5 kg .... moze bedzie łatwiejszy poród a najwazniejsze ze nikt nic nie wykrył niepokojacego.
Gianella bedzie wszytko dobrze :) , chociaz waga dzidzi jest niezla.
Gianella bedzie wszytko dobrze :) , chociaz waga dzidzi jest niezla.
hej mamuśki, troche mnie nei było i nie wiem kiedy i czy w ogóle uda mi sie nadrobic :) w każdym bądź razie u nas wszystko ok tylko dwa dni wolnego plus weekend bardzo rodzinny i tak o :) a teraz drugi dzien w pracy nie moge sie odnaleźć po dwóch dniach wolnych.
no i dzis to co tygryski lubią najbardziej czyli czekamy na wizytę ;) strasznie jestem ciekawa co tam u mojego szrkabika. mam juz za sobą glukozę :) i wyniki chyba ok
no i dzis to co tygryski lubią najbardziej czyli czekamy na wizytę ;) strasznie jestem ciekawa co tam u mojego szrkabika. mam juz za sobą glukozę :) i wyniki chyba ok
Gianella jesteś już tak daleko! Teraz tak czy siak będzie dobrze!!!! Oby jak najlepiej :>
Jak to nie ma nic nieróżowego? Jest i to sporo. Ja mam mnóstwo zielonych, żółtych, fioletowych, czerwonych i szarych ciuszków. Można też dostać beżowe, pomarańczowe, co tam jeszcze. Może tak wzrokowo wyłapuje się ten różowy, nie wiem. Ja bodziaki lubiłam kupować z działu chłopięcego bo uwielbiam paseczki niebiesko białe a nie wiedziec czemu takie robili dla chłopaczków.
Jak to nie ma nic nieróżowego? Jest i to sporo. Ja mam mnóstwo zielonych, żółtych, fioletowych, czerwonych i szarych ciuszków. Można też dostać beżowe, pomarańczowe, co tam jeszcze. Może tak wzrokowo wyłapuje się ten różowy, nie wiem. Ja bodziaki lubiłam kupować z działu chłopięcego bo uwielbiam paseczki niebiesko białe a nie wiedziec czemu takie robili dla chłopaczków.
dziewczyny a znacie taki laktator
http://www.ceneo.pl/;0156392242-10.htm
ta sama koleżanka chce mi odsprzedać i nie wiem czy jest dobry, może któraś ma lub miała?
http://www.ceneo.pl/;0156392242-10.htm
ta sama koleżanka chce mi odsprzedać i nie wiem czy jest dobry, może któraś ma lub miała?
łucja ja mam dokładnie taki laktator. Powiem ci szczerze że pracowałam na 3 laktatorach : ręczny medeli, elektryczny medeli i elektryczny TT i jak dla mnie TT jest bezkonkurencyjny, rewelacyjnie ściągał pokarm ma 3 funkcje ssania, jest cichy i piersi w przeciwieństwie do Medeli nie bolą. Mogę ci z ręką na sercu polecić.W razie pytań pisz.
nanik nie dostałam zaproszenia :(
nanik nie dostałam zaproszenia :(
nanik moim zdaniem laktator jest niezbędny w moim przypadku doskonale sprawdził się kiedy na początku musiałam rozbujać laktację mimo że często synka przystawiałam, natomiast około po paru tygodniach pojawia się nawał laktacyjny i jest on jeszcze bardziej potrzebny aby ściągać pokarm i nie dostać zapalenia piersi. Osobiście nie polecam ręcznych jak już kupować to elektryczny bo namachacie się niepotrzebnie rękami a pokarm wolno z piersi leci to nie jest jak z kranem ;)
o aguseek to super, że ci się ten tt sprawdził, najważniejsze, że cichy i ewentualnie nie będę sie czuła jak przy dojarce:)
nanik chce kupić a czy będę używać tego nie wiem, nie przewidzę tego czy będzie pokarm, no ale koleżanka, która sama używała go zaledwie 2 m-ce chce mi go odsprzedać za w miarę rozsądna cenę, jakby co to go sprzedam dalej;)
nanik chce kupić a czy będę używać tego nie wiem, nie przewidzę tego czy będzie pokarm, no ale koleżanka, która sama używała go zaledwie 2 m-ce chce mi go odsprzedać za w miarę rozsądna cenę, jakby co to go sprzedam dalej;)
z laktatorem to trudno przewidziec czy będzie niezbędny - to się zawsze okazuje w "praniu" - niektórym w ogóle się nie przydaje, innym ratuje życie.
Ja bym laktatora nie kupowała na tzw. wszelki wypadek, maz kupił mi w aptece kiedy był kryzys. Wcześniej nie planowałam go używac, ale wyszło jak wyszło.
Ja bym laktatora nie kupowała na tzw. wszelki wypadek, maz kupił mi w aptece kiedy był kryzys. Wcześniej nie planowałam go używac, ale wyszło jak wyszło.
Łucja - już dziewczyny napisały - tygrysek na wałowej, niedawno otworzyli po remoncie i jest super, bo samoobsługowy. I najtaniej, jakby nie patrzeć. I chyba wszystko się tam dostanie.
Ja miałam laktator ręczny aventu, używałam go dokładnie dwa dni po wyjściu ze szpitala żeby rozbujać laktację, a potem już nie był potrzebny. Ale chyba dzięki niemu karmiłam. A w ogóle to byłam laktatoro- i ściągaczoodporna :) Miśka ciągnęła i leciało jej fontanną, a mi laktatorem nie udało się ściągnąć nigdy nic, a ręcznie 20 ml przez pół godziny :D
Ja miałam laktator ręczny aventu, używałam go dokładnie dwa dni po wyjściu ze szpitala żeby rozbujać laktację, a potem już nie był potrzebny. Ale chyba dzięki niemu karmiłam. A w ogóle to byłam laktatoro- i ściągaczoodporna :) Miśka ciągnęła i leciało jej fontanną, a mi laktatorem nie udało się ściągnąć nigdy nic, a ręcznie 20 ml przez pół godziny :D
ale zimno na dworzu brrr jak jesień!
co do laktatora to ja nie kupuje, jak bedzie mi potrzebny to kupie po porodzie w ogole o nim nie mysle nawet :) a wozek juz mam :) jak macie miejsce gdzie trzymac to czemu nie kupowac skoro jest okazja :)
cos mnie dzis brzuch boli ale jelita nieprzyjemnie ;/
Gianella wyslij którejs z nas na prv numer telefonu, zebysmy mogły sie do Ciebie odezwać a my ci wyslemy liste z naszymi niumerami zebys mogła do kogos napisać!! tak samo dziewczyny reszta co nie macie fejsbuka! :)
co do laktatora to ja nie kupuje, jak bedzie mi potrzebny to kupie po porodzie w ogole o nim nie mysle nawet :) a wozek juz mam :) jak macie miejsce gdzie trzymac to czemu nie kupowac skoro jest okazja :)
cos mnie dzis brzuch boli ale jelita nieprzyjemnie ;/
Gianella wyslij którejs z nas na prv numer telefonu, zebysmy mogły sie do Ciebie odezwać a my ci wyslemy liste z naszymi niumerami zebys mogła do kogos napisać!! tak samo dziewczyny reszta co nie macie fejsbuka! :)
z reszta na poczatku ta laktacja nie musi płynąć rzeką całą, dziecko w pierwszej dobie wypija tyle ile mieści sie na małej łyżeczce. Nie ma potrzeby od razu mieć 100 ml z każdej piersi. Dziecko samo sobie potrafi rozbujać laktację wedle swoich potrzeb. Piersi muszą się nauczyć ile produkować. Czasami produkują za mało, czasami za dużo, ale to dlatego że się muszą nauczyć tego rytmu, a ściągając laktatorem zaburzamy ten rytm. Tak ja myślę.
Bimka no niestety nie mogę się z tobą zgodzić...dziecko od razu niekoniecznie wie jak rozbujać laktację także musi się tego nauczyć wszystko zależy od dziecka a nie wiecie jakie wasze dzieci będą, druga sprawa że przy bolących piersiach różnie mamy podchodzą i czasami psychicznie nie dają rady i laktator jest zbawieniem. Natomiast nie dziwię się dziewczynom które zraziły się do laktatora ręcznego dla mnie to też porażka....
Ja karmiłam piersią 6 miesięcy i zdarzały się też momenty że chciałam gdzieś wyjść i ściągałam pokarm i zostawiałam mężowi w butelce, chociaż wiem że dla was to może teraz abstrakcja ale zobaczycie jak będziecie marzyły o chwili tylko dla siebie ;)
Ja karmiłam piersią 6 miesięcy i zdarzały się też momenty że chciałam gdzieś wyjść i ściągałam pokarm i zostawiałam mężowi w butelce, chociaż wiem że dla was to może teraz abstrakcja ale zobaczycie jak będziecie marzyły o chwili tylko dla siebie ;)
no ja niestety także długo walczyłam z piersiami, miałam takie rany, że musiałam odstawiac od jednej piersi dziecko żeby się zagoiła w tym czasie odciągając laktatorem i potem to samo z drugą - tak długo aż rzeźnia ustała - niestety moje dzieci miały zaburzenia ssania i nie umiały sobie radzić tak jak trzeba, dopiero długa walka i ćwiczenia sprawiły, że po ok. 3 miesiącach karmienie piersią mogłam nazywać przyjemnym. Także mi laktator w zasadzie uratował życie. Ale na szczęście nie zdarza się to każdej mamie i nie ma co z góry inwestowac w nie tak znowu tanie laktatory. Oby udało się bez nich!
oo ja z karmieniem też przeboje miałam ...
dwa jakieś zwykłe laktatory miałam, które ściągały tak, że więcej ściągałam używając rąk ;)
tym razem mi się udało, bo dostałam od koleżanki elektryczny, zobaczymy jak się sprawdzi ... ;)
a mnie coś "skurczy" w brzuchu .. Młody się rusza jak zwykle, ale jakoś dziwnie mnie łapie, więc chyba nospę połknę i kładę się do wyrka ...
może w końcu odeśpię te 2 dni bez Męża :D
dwa jakieś zwykłe laktatory miałam, które ściągały tak, że więcej ściągałam używając rąk ;)
tym razem mi się udało, bo dostałam od koleżanki elektryczny, zobaczymy jak się sprawdzi ... ;)
a mnie coś "skurczy" w brzuchu .. Młody się rusza jak zwykle, ale jakoś dziwnie mnie łapie, więc chyba nospę połknę i kładę się do wyrka ...
może w końcu odeśpię te 2 dni bez Męża :D
Ja tutaj juz na pewno nie kupie laktatora, najwyzej sie kupi jakby byla potrzeba.
Uwaga! Dzis pierwsza noc kiedy PIotrus nie "wołał" mnie do pokoju w nocy. SPalam do rana przy mezu ;D
Ma juz 19 miesiecy, ale najpierw spal z nami w lozku,potem tylko w pokoju a 3 miesiece temu zaczal spac w swoim pokoju i zawsze sie przebudzal bo byl sam ;D Mam nadzieje,ze tak zostanie bo niedlugo coreczka bedzie mnie budzic w nocy ;D I mam nadzieje,ze to nie efekt krpelek na swedzenie, ktore powoduja sennosc a dojrzalosc mojego synka ;D
Uwaga! Dzis pierwsza noc kiedy PIotrus nie "wołał" mnie do pokoju w nocy. SPalam do rana przy mezu ;D
Ma juz 19 miesiecy, ale najpierw spal z nami w lozku,potem tylko w pokoju a 3 miesiece temu zaczal spac w swoim pokoju i zawsze sie przebudzal bo byl sam ;D Mam nadzieje,ze tak zostanie bo niedlugo coreczka bedzie mnie budzic w nocy ;D I mam nadzieje,ze to nie efekt krpelek na swedzenie, ktore powoduja sennosc a dojrzalosc mojego synka ;D
jeżeli chodzi o karmienie piersią i laktator, to bez laktatora nie mogłabym karmić. mała nie umiała się przystawiać, miałam wklęsłe brodawki, co jeszcze sprawę utrudniało, przez jedne z pierwszych dni była przeniesiona na inny oddział..
Walczyłam o pokarm systemem 775533 po pół godziny po każdym karmieniu czyli co 3 godziny... i tak non stop przez ok 2 tygodnie, a później olejne 3 miesiące tylko może już nie tak często i nie z takim zapałem... Tak czy inaczej dzięki laktatorowi w ogóle mogłam karmić (bo w szpitalu już postawili krzyżyk i kazali sztucznym bo mała była duża i mocno spadła z wagi po urodzeniu a ja nie miałam jak jej karmić)
Mało tego: późńiej może już nie tak często ale cały czas raz albo 2 razy dziennie ściągałam laktatorem i mroziłam ten pokarm którego mała w danej chwili nie potrzebowała i suma sumarum nie dość że ja osobiście karmiłam Emilkę przez ponad rok, to jeszcze jak wróciłam zaraz po macierzyńskim do pracy, to niania cały czas podawała jej moje mleko podczas mojej nieobecności.
Efekt: przez pierwszy rok życia moje dziecko nei było ani raz chore ani przeziębione i doskonale sie rozwija :) WARTO POWALCZYĆ
Walczyłam o pokarm systemem 775533 po pół godziny po każdym karmieniu czyli co 3 godziny... i tak non stop przez ok 2 tygodnie, a później olejne 3 miesiące tylko może już nie tak często i nie z takim zapałem... Tak czy inaczej dzięki laktatorowi w ogóle mogłam karmić (bo w szpitalu już postawili krzyżyk i kazali sztucznym bo mała była duża i mocno spadła z wagi po urodzeniu a ja nie miałam jak jej karmić)
Mało tego: późńiej może już nie tak często ale cały czas raz albo 2 razy dziennie ściągałam laktatorem i mroziłam ten pokarm którego mała w danej chwili nie potrzebowała i suma sumarum nie dość że ja osobiście karmiłam Emilkę przez ponad rok, to jeszcze jak wróciłam zaraz po macierzyńskim do pracy, to niania cały czas podawała jej moje mleko podczas mojej nieobecności.
Efekt: przez pierwszy rok życia moje dziecko nei było ani raz chore ani przeziębione i doskonale sie rozwija :) WARTO POWALCZYĆ
masakra... ja nie wiem czy byłabym skłonna do takiej walki, chyba bym odpuściła
ale pomijając fakt rzeczywistych problemów niektóre kobiety mają pokarm a myślą że mają za mało, albo myślą że jest "za słaby", bo dziecko ciągle chce być przy piersi. A to tak naprawdę o niczym nie świadczy, bo czesto dziecko przez wiekszość czasu takiego wiszenia na cycku nawet efektywnie nie ssie. Naje się a potem tylko wisi (Madzia tak miała). Koleżanka karmiła 1 m-c, stwierdziła że nie ma pokarmu bo dziecko co chwile chce jeść i odpuściła. Mówie jej żeby ściągneła sobie laktatorem, zobaczymy ile ściągnie. I ściągneła 150 ml z jednego cycka!
Ale nie dała się przekonać :-/ Bo skoro wystarczająco dużo to widocznie sama woda, bo po sztucznym śpi 4 godziny, a po cycku godzine. No trudno. Jej sprawa.
ale pomijając fakt rzeczywistych problemów niektóre kobiety mają pokarm a myślą że mają za mało, albo myślą że jest "za słaby", bo dziecko ciągle chce być przy piersi. A to tak naprawdę o niczym nie świadczy, bo czesto dziecko przez wiekszość czasu takiego wiszenia na cycku nawet efektywnie nie ssie. Naje się a potem tylko wisi (Madzia tak miała). Koleżanka karmiła 1 m-c, stwierdziła że nie ma pokarmu bo dziecko co chwile chce jeść i odpuściła. Mówie jej żeby ściągneła sobie laktatorem, zobaczymy ile ściągnie. I ściągneła 150 ml z jednego cycka!
Ale nie dała się przekonać :-/ Bo skoro wystarczająco dużo to widocznie sama woda, bo po sztucznym śpi 4 godziny, a po cycku godzine. No trudno. Jej sprawa.
Raz jeszcze wklejam bo cos sie nie chce cała wiadomosc pokazac :/
witam,
laktator napewno zakupie bo nie wiem co mnie czeka :/ chciala bym piersia karmic chociaz pol roku ale nie wiadomo jak bedzie.
Dziewczyny juz mam wyniki:
magnez ok, przy dolnej granicy wiec bez obaw moge jeszcze lykac go
glukoza 75, tym razem ok, na czczo 86, po 2h 92 (norma
witam,
laktator napewno zakupie bo nie wiem co mnie czeka :/ chciala bym piersia karmic chociaz pol roku ale nie wiadomo jak bedzie.
Dziewczyny juz mam wyniki:
magnez ok, przy dolnej granicy wiec bez obaw moge jeszcze lykac go
glukoza 75, tym razem ok, na czczo 86, po 2h 92 (norma
Ja tez sie nastawilam na karmienie. Sandra bardzo malo przybierala a kazde karmienie u nas trwalo kolo godz. Pilam herbatki, wode i cudawianki. A ona co godz max 2 byla glodna i za kazdym razem nawet w nocy znowu godzina czy poltora karmienia. Laktatorem sciagalam nawet o 3 nad ranem przez godz to max 90ml a czasem tylko 60ml, no i oczywiscie po kazdym karmieniu tez. Wiec w sumie tylko karmilam mala, przewijalam i sciagalam pokarm. Spalam po 5-6 h na dobe ale po 3 miesiacach chyba juz bylo dobrze i karmilam Sandre 8 czy 9 miesiecy i bylam z siebie dumna. Tym razem sie ludze ze bedzie lepiej bo niestety ale bede musiala dwojka dzieci sie zajmowac. Wiec u nas laktator bedzie od poczatku.
a malutka ty czemu nie karmiłas ? nie miałas pokarmu czy nie chciałas ? a twoj synek chorował ?
bo wiece ja jestem jakos tak neutralnie nastawiona, nie mam cisnienia zeby karmic, mam obraz mojej siostrzenicy przyczepionej do cyca 24 na dobe i mojej siostry na wykonczeniu a dziecko chorowało non stop do 7 roku zycia co chwile cos, szpitale itp, a moja szwagierka ani jednej córki nie karmila i dzieci zdrowe i nawet w pojscie do przedszkola nie spowodowało chorowania u starszej, młodsza jeszcze nie chodzi do przedszkola wiec nie wiem czy to jest reguła jakas: )
bo wiece ja jestem jakos tak neutralnie nastawiona, nie mam cisnienia zeby karmic, mam obraz mojej siostrzenicy przyczepionej do cyca 24 na dobe i mojej siostry na wykonczeniu a dziecko chorowało non stop do 7 roku zycia co chwile cos, szpitale itp, a moja szwagierka ani jednej córki nie karmila i dzieci zdrowe i nawet w pojscie do przedszkola nie spowodowało chorowania u starszej, młodsza jeszcze nie chodzi do przedszkola wiec nie wiem czy to jest reguła jakas: )
Witam!
Laktator mam po córci ale kupiłam go później bo na początku miałam taką wyidealizowaną wizję karmienia że dziecko ładnie je super się przystawia a ja mam pokarmu idealną ilość. Niestety okazało się że mała słabo się przystawiała mnie to pkropnie bolało i liczyłam do 3 i mąż przysówał główkę małej bo jakoś ja miałam opory tak mnie gryzła... potem okazało się że mało pokarmu mam i trzeba rozbujać więc został zakupiony jakiś badziew z apteki masakra ... Po jakimś czasie miałam konsultacje z panią od laktacji i kupiłam medelę ręczną, a żeby małą zachęcić to karmiłam z drenem dzięki temu udało mi się karmić do 7 m-ca (potem się rozchorowałam zastrzyki itp i niestety nie udało się utrzymać)
Ale się rozpisałam. No i fakt Aga nie chorowała, jazdy się zaczeły jak skończyła15 m-cy.
Laktator mam po córci ale kupiłam go później bo na początku miałam taką wyidealizowaną wizję karmienia że dziecko ładnie je super się przystawia a ja mam pokarmu idealną ilość. Niestety okazało się że mała słabo się przystawiała mnie to pkropnie bolało i liczyłam do 3 i mąż przysówał główkę małej bo jakoś ja miałam opory tak mnie gryzła... potem okazało się że mało pokarmu mam i trzeba rozbujać więc został zakupiony jakiś badziew z apteki masakra ... Po jakimś czasie miałam konsultacje z panią od laktacji i kupiłam medelę ręczną, a żeby małą zachęcić to karmiłam z drenem dzięki temu udało mi się karmić do 7 m-ca (potem się rozchorowałam zastrzyki itp i niestety nie udało się utrzymać)
Ale się rozpisałam. No i fakt Aga nie chorowała, jazdy się zaczeły jak skończyła15 m-cy.
A przez kłopoty z przystawianiem i te nieszczęsne brodawki my tez przechodziliśmy przez karmienie po palcu i z drenem (z drenem bardzo długo) i nakładki.. Butelki nei dawałam niemal wcale, bo to by przekreśliło całą dotychczasową pracę
O matko jak sobie tak przypominam to jeszcze bardziej marzy mi się bezproblemowe karmienie... Może inne dziecko lepiej chwyci o co kaman :)
O matko jak sobie tak przypominam to jeszcze bardziej marzy mi się bezproblemowe karmienie... Może inne dziecko lepiej chwyci o co kaman :)
nie zazdroszczę
ciśnienia na karmienie nie mam i przy Madzi też w ogóle nie miałam, Madzia była za to zafisiowana na punkcie cycka i przez to ja wyboru nie miałam ;) Ogólnie myslę sobie, że karmienie piersią jest przereklamowane ;)
Chociaż w sumie bywa wygodne i tanie, nie trzeba kupować mleka, zawsze jest ciepłe, świeże i gotowe do podania. To plusy.
Ale minusów też jest dużo ;)
Ja karmiłam tylko piersią do 13 m-ca. Madzia była chora 3 razy. Ostatnio na Wielkanoc zeszłego roku.
ciśnienia na karmienie nie mam i przy Madzi też w ogóle nie miałam, Madzia była za to zafisiowana na punkcie cycka i przez to ja wyboru nie miałam ;) Ogólnie myslę sobie, że karmienie piersią jest przereklamowane ;)
Chociaż w sumie bywa wygodne i tanie, nie trzeba kupować mleka, zawsze jest ciepłe, świeże i gotowe do podania. To plusy.
Ale minusów też jest dużo ;)
Ja karmiłam tylko piersią do 13 m-ca. Madzia była chora 3 razy. Ostatnio na Wielkanoc zeszłego roku.
Hej!
Ja tez miałam problemy z karmieniem, miałam mało mleka, młody chyba nie do końca umiał się przystawić a baba z poradni laktacyjnej stwierdziła, że nie mam pokarmu .. i wyszła. Nikt mi nei pomógł. PO 2 dobie zaczęli dawać małemu sztuczne mleko, bo spadał na wadze. Ja go ciągle przystawiałam ale nie wiedziałam nawet czy coś pije. W domu walczyłam przez miesiąc, ściągając ile się da, ale to były naprawde małe ilości. A Bartek sie przyzwyczaił do butelki i cyckiami się raczej bawił niż coś pił. Żałuję bardzo że mało karmiłam. Teraz mam laktator elektryczny Medeli i mam nadzieję, że mi pomoże :)
A tu super film o kapieli noworodka! Szkoda, że tego nie ucza na SR..
http://www.wykop.pl/link/1147057/kapiel-relaks-dla-noworodka/
Ja tez miałam problemy z karmieniem, miałam mało mleka, młody chyba nie do końca umiał się przystawić a baba z poradni laktacyjnej stwierdziła, że nie mam pokarmu .. i wyszła. Nikt mi nei pomógł. PO 2 dobie zaczęli dawać małemu sztuczne mleko, bo spadał na wadze. Ja go ciągle przystawiałam ale nie wiedziałam nawet czy coś pije. W domu walczyłam przez miesiąc, ściągając ile się da, ale to były naprawde małe ilości. A Bartek sie przyzwyczaił do butelki i cyckiami się raczej bawił niż coś pił. Żałuję bardzo że mało karmiłam. Teraz mam laktator elektryczny Medeli i mam nadzieję, że mi pomoże :)
A tu super film o kapieli noworodka! Szkoda, że tego nie ucza na SR..
http://www.wykop.pl/link/1147057/kapiel-relaks-dla-noworodka/
chyba szpital, bo mają opaski na rączkach
ale wydaje mi się, że jest trochę zwolnione tempo, to widać po r******h ust dzieci jak im woda wlatuje. No ale nawet mimo to uważam, że zarąbiście :) Ja nie miałam siły po porodzie czegoś takiego robić chociaż bardzo chciałam. Dopiero później robiłyśmy sobie sesyjki kąpielowe. Wcześniej kąpał tata, podobnie te kąpiele wyglądały w sumie, tylko muzyczki nie było ;) Ale warto jakąś relaksacyjną muzyczkę sobie zapuścić. Ciekawe jak teraz, przy Madzi, bedą wyglądały te kąpiele. Na pewno tez bedzie chciała mieć w tym swój udział, hehe ;)
ale wydaje mi się, że jest trochę zwolnione tempo, to widać po r******h ust dzieci jak im woda wlatuje. No ale nawet mimo to uważam, że zarąbiście :) Ja nie miałam siły po porodzie czegoś takiego robić chociaż bardzo chciałam. Dopiero później robiłyśmy sobie sesyjki kąpielowe. Wcześniej kąpał tata, podobnie te kąpiele wyglądały w sumie, tylko muzyczki nie było ;) Ale warto jakąś relaksacyjną muzyczkę sobie zapuścić. Ciekawe jak teraz, przy Madzi, bedą wyglądały te kąpiele. Na pewno tez bedzie chciała mieć w tym swój udział, hehe ;)
hmm no to chyba musi być taki bez fiszbin, żeby było wygodnie:)
pamiętam ja na studiach po imprezie nie byłam w stanie sie przebrać w piżamę i zasnęłam tak jak stałam;D i jak obudziłam sie nad ranem to myślałam,że mam zawał bo tak mnie serce bolało a okazało sie,że to fiszbina ze stanika mi sie wbiła;)
pamiętam ja na studiach po imprezie nie byłam w stanie sie przebrać w piżamę i zasnęłam tak jak stałam;D i jak obudziłam sie nad ranem to myślałam,że mam zawał bo tak mnie serce bolało a okazało sie,że to fiszbina ze stanika mi sie wbiła;)
eliska mi medela elektryczna bardzo się sprawdziła mimo że jest trochę głośna, używałam kilka razy dziennie ale teraz sobie myślę, że nie dam rady walczyć o laktację przy małej bo jak mały będzie mi wisiał tak jak ona po 2-3 h przy cycku to nie ma szans
też mi się wydaje, że karmienie jest przereklamowane, ja miałam takie parcie aby karmić, że płakałam a przystawiałam, krew leciała z mlekiem ale się nie poddawałam. Teraz z perspektywy czasu wydaje mi się to głupie, że miałam wyrzuty sumienia jak musiałam 2 czy 3 razy podać sztuczne. Odciągałam, mroziłam, cudowałam, karmiłam 8,5 miecha, po 6 miesiącach dopiero było to w miarę przyjemne.
Na początku nakładki silikonowe uratowały mi życie a w zasadzie piersi bo bez nich miałabym je chyba zeżarte:D babka laktacyjna jak je zobaczyła to powiedziała:,,ale mała panią urządziła!" W domu jak miałam nawał laktator był niezbędny ale ręczny się nie sprawdził i wysłałam męża po elektryczny i nie ma porównania:)ale po 8 miesiącach nie mogłam na niego patrzeć i jak sobie pomyślę, że znowu mnie to czeka to mam ciary:D spróbuję dać radę bez niego ale zobaczymy jak będzie:)
w ogóle dziś doznałam szoku, stanęłam na wagę, przez ostatni miesiąc przytyłam 4 kg! mam już 8,5 na plusie a dopiero koniec 25 tyg. I wcale się nie objadam, wręcz przeciwnie... w poprzedniej ciąży miałam łącznie 13 na plusie, a teraz nie wiem o co chodzi:/
też mi się wydaje, że karmienie jest przereklamowane, ja miałam takie parcie aby karmić, że płakałam a przystawiałam, krew leciała z mlekiem ale się nie poddawałam. Teraz z perspektywy czasu wydaje mi się to głupie, że miałam wyrzuty sumienia jak musiałam 2 czy 3 razy podać sztuczne. Odciągałam, mroziłam, cudowałam, karmiłam 8,5 miecha, po 6 miesiącach dopiero było to w miarę przyjemne.
Na początku nakładki silikonowe uratowały mi życie a w zasadzie piersi bo bez nich miałabym je chyba zeżarte:D babka laktacyjna jak je zobaczyła to powiedziała:,,ale mała panią urządziła!" W domu jak miałam nawał laktator był niezbędny ale ręczny się nie sprawdził i wysłałam męża po elektryczny i nie ma porównania:)ale po 8 miesiącach nie mogłam na niego patrzeć i jak sobie pomyślę, że znowu mnie to czeka to mam ciary:D spróbuję dać radę bez niego ale zobaczymy jak będzie:)
w ogóle dziś doznałam szoku, stanęłam na wagę, przez ostatni miesiąc przytyłam 4 kg! mam już 8,5 na plusie a dopiero koniec 25 tyg. I wcale się nie objadam, wręcz przeciwnie... w poprzedniej ciąży miałam łącznie 13 na plusie, a teraz nie wiem o co chodzi:/
no i dobrze :)
Mój gin mówi że 14-16 kg to spoko, wiec mam jeszcze lekki zapas ;)
Zadanie: W pierwszej ciąży przybrałam 14 kg, dotarłam do 74 kg. Teraz też mogę dotrzeć do 74 kg, a ważę dopiero 65 :) Przybrałam już 12 kg.
Pytanie: Ile kg zrzuciłam po pierwszej ciąży?
Dżizys, jak ja nie lubiłam zadań z treścią :-/
Mój gin mówi że 14-16 kg to spoko, wiec mam jeszcze lekki zapas ;)
Zadanie: W pierwszej ciąży przybrałam 14 kg, dotarłam do 74 kg. Teraz też mogę dotrzeć do 74 kg, a ważę dopiero 65 :) Przybrałam już 12 kg.
Pytanie: Ile kg zrzuciłam po pierwszej ciąży?
Dżizys, jak ja nie lubiłam zadań z treścią :-/
ale on był duży, miał z czego gubić ;)
joo, wychodzi na to że 7 kg (nie liczac tych "ciązowych kg")
jakoś do tej pory myślałam, że ze 4 :P
Jak zobaczycie na FB zdjęcie z ZOO to wtedy mąż mi mówił że już jestem za chuda. Ale ja sie w ogóle nie odchudzałam, wystarczyło że karmiłam ;) Jak odstawiłam to zaczełam troszkę lepiej wyglądać i zaszłam w ciąże :P
Agrrr... kiedy znów bede piękna!? Czy jeszcze kiedyś zagram na skrzypcach??!! (to ze Shreka)
joo, wychodzi na to że 7 kg (nie liczac tych "ciązowych kg")
jakoś do tej pory myślałam, że ze 4 :P
Jak zobaczycie na FB zdjęcie z ZOO to wtedy mąż mi mówił że już jestem za chuda. Ale ja sie w ogóle nie odchudzałam, wystarczyło że karmiłam ;) Jak odstawiłam to zaczełam troszkę lepiej wyglądać i zaszłam w ciąże :P
Agrrr... kiedy znów bede piękna!? Czy jeszcze kiedyś zagram na skrzypcach??!! (to ze Shreka)
łucja, stanik to chyba nie...zależy jak ci leci. O staniku pomysłałabym w momencie gdyby było tego tyle, ze wymagałoby włożenia wkładki.
A tak to ja po wczorajszym podgladaniu maluszka ;) Rośnie skubany. Waży już ok. 780gram i to podobno sporo. Syrę też ma długą ale mam się nie stresować bo moze byc tak, ze teraz roooośnie a potem przystopuje ;) ja też rosne ;) kolejne dwa kg na plusie ;]
A tak to ja po wczorajszym podgladaniu maluszka ;) Rośnie skubany. Waży już ok. 780gram i to podobno sporo. Syrę też ma długą ale mam się nie stresować bo moze byc tak, ze teraz roooośnie a potem przystopuje ;) ja też rosne ;) kolejne dwa kg na plusie ;]
Fretka - ja miałam ręczny laktator Aventa a potem TT. I nie dawałam rady. Ściągałam ręką. Tez miałam nakładki silikonowe bo byłam 'pogryziona'. Miałam lekkie parcie na karmienie piersią ze względu na wygodę (bo wstawanie, grzanie wody, robienie sztucznego mleka trwało tyle że młody się bardzo niecierpliwił), no i ze względu na odporność. Choć Bartek raz tylko był chory a reszta zaczęła się jak poszedł do przedszkola.
Teraz kupiłam Medelę swing - i jest cicha - bo juz ją włączałam :) Ale kto wie, może uda sie bez niej jakoś rozbujac laktację. Chociaz moja mama też nie miała pokarmu. A mi siara leci jak mocno ponaduszam, więc obawiam się, że moge znów mieć mało mleka.. Ale powalczę :)
Teraz kupiłam Medelę swing - i jest cicha - bo juz ją włączałam :) Ale kto wie, może uda sie bez niej jakoś rozbujac laktację. Chociaz moja mama też nie miała pokarmu. A mi siara leci jak mocno ponaduszam, więc obawiam się, że moge znów mieć mało mleka.. Ale powalczę :)
Mi siara jeszcze wcale nie leci nawet jak "męczę" piersi. Mam nadzieję że to nie jest związane z ilością pokarmu.
No wstałam się wzarzyć i zmierzyć - zmobilizowałyście mnie ;)
29 tc i 11 kg na plusie. Ciekawe z iloma kg skończe skoro jem normalnie, a cały czas leżę i się nie ruszam.
W pasie mam 2 cm mniej niż przy poprzednim mierzeniu :/ - 95 cm. Chyba przez to że młody obrócił się główką w dół i innaczej leży.
No wstałam się wzarzyć i zmierzyć - zmobilizowałyście mnie ;)
29 tc i 11 kg na plusie. Ciekawe z iloma kg skończe skoro jem normalnie, a cały czas leżę i się nie ruszam.
W pasie mam 2 cm mniej niż przy poprzednim mierzeniu :/ - 95 cm. Chyba przez to że młody obrócił się główką w dół i innaczej leży.
Ja się boję karmienia piersią :/ W pamięci mam już te późniejsze miesiące kiedy było pięknie i super i tego się staram trzymać, ale te początki to była sama krew i łzy i jakoś .... :/
Też uważam, że karmienie piersią jest trochę przereklamowane bo u nas poza wygodą nie przyniosło innych wymiernych korzyści i uważam, że dzieci karmione piersią nawet jeśli nie chorują to jest to przypadek a nie wynik takiego stylu karmienia.
Znam mnóstwo dzieci od poczatku na mm i zdrowych jak rydz. Moje własne dostało zapalenia płuc już w 3 tygodniu życia a potem choroby i szpitale sypały się jedna za drugą. A była tylko na cycku.
Pierwsza córka tez karmiona piersią 14 mies. i nie chorowała wcale. Myślałam, że to dzięki temu, że była na cycku. Druga córka i jej chorowanie zweryfikowały te moje przekonania.
Jeśli będę miała szansę karmić piersią jak poprzednio, nawet jesli okupię to takim cierpieniem, to okej. Ale jesli się nie uda, to tez będzie okej.
A jak Wam każą w szpitalu dokarmiać, to nie dajcie się tak łatwo, bo to może być pierwszy krok do utraty pokarmu. Ani nie dajcie sobie wciskac kitu, że mleko może być "chude" albo "mało sycące" jak to nierzadko słyszałam od niemądrych bab.
Wasze mleko jest idealne akurat dla Waszego dziecka i amen.
Też uważam, że karmienie piersią jest trochę przereklamowane bo u nas poza wygodą nie przyniosło innych wymiernych korzyści i uważam, że dzieci karmione piersią nawet jeśli nie chorują to jest to przypadek a nie wynik takiego stylu karmienia.
Znam mnóstwo dzieci od poczatku na mm i zdrowych jak rydz. Moje własne dostało zapalenia płuc już w 3 tygodniu życia a potem choroby i szpitale sypały się jedna za drugą. A była tylko na cycku.
Pierwsza córka tez karmiona piersią 14 mies. i nie chorowała wcale. Myślałam, że to dzięki temu, że była na cycku. Druga córka i jej chorowanie zweryfikowały te moje przekonania.
Jeśli będę miała szansę karmić piersią jak poprzednio, nawet jesli okupię to takim cierpieniem, to okej. Ale jesli się nie uda, to tez będzie okej.
A jak Wam każą w szpitalu dokarmiać, to nie dajcie się tak łatwo, bo to może być pierwszy krok do utraty pokarmu. Ani nie dajcie sobie wciskac kitu, że mleko może być "chude" albo "mało sycące" jak to nierzadko słyszałam od niemądrych bab.
Wasze mleko jest idealne akurat dla Waszego dziecka i amen.
ale się rozpisałyście ;)
Dzień dobry!
co do karmienia, ja Wam powiem, że z doświadczenia mojego niewielkiego, i doświadczenia koleżanek wychodzę z założenia, że karmienie wychodzi z głowy ;)
wiele osób za bardzo chce, a się nie udaje, a te co mają w nosie co będzie, mają pełno mleka ;)
ja luzik, chciałabym karmić, ale nie za wszelką cenę, spróbuję z tym laktatorem, jak będzie szło jak przy Lenie, jak się nie uda ..trudno ;)
mnie trochę zalało dzisiaj w nocy, więc chyba czas poszukać ciążowego poprzedniego stanika ;)
Dzień dobry!
co do karmienia, ja Wam powiem, że z doświadczenia mojego niewielkiego, i doświadczenia koleżanek wychodzę z założenia, że karmienie wychodzi z głowy ;)
wiele osób za bardzo chce, a się nie udaje, a te co mają w nosie co będzie, mają pełno mleka ;)
ja luzik, chciałabym karmić, ale nie za wszelką cenę, spróbuję z tym laktatorem, jak będzie szło jak przy Lenie, jak się nie uda ..trudno ;)
mnie trochę zalało dzisiaj w nocy, więc chyba czas poszukać ciążowego poprzedniego stanika ;)
ania, to 12 kg zaledwie ;) Tyle co ja :)
Te 12 kg stoi mi już jakiś miesiac czasu.
Senny dzień, fakt, ja sobie chwilke pospałam, robie obiad, czekam aż się Madzi obudzi (zasneła po 12:00, a u niej to aż dziwne że tak szybko). No ale potem jedziemy na urodzinki do forumowego kolegi to bardzo dobrze, że już bedziemy po spaniu :)
Te 12 kg stoi mi już jakiś miesiac czasu.
Senny dzień, fakt, ja sobie chwilke pospałam, robie obiad, czekam aż się Madzi obudzi (zasneła po 12:00, a u niej to aż dziwne że tak szybko). No ale potem jedziemy na urodzinki do forumowego kolegi to bardzo dobrze, że już bedziemy po spaniu :)
Bimka wiem, ze to jeszcze nie duzo.Ale ja w 1 ciazy wazylam ... 29kg wiecej... O_O i waga szla podobnie. BYlam cala spuchnieta. Fakt,ze po porodzie wiekszosc zeszla b. szybko,ale 9 miesiac byl ciezki dla mnie. i sie boje ,ze znow sie moze to powtorzyc ...
NIe zpaomne nigdy jak juz bylam w domu i mialam takie stopy,nogi jak dawniej... hahha, zachwycalam sie moimi chudymi kostkami jak wariatka ;D
NIe zpaomne nigdy jak juz bylam w domu i mialam takie stopy,nogi jak dawniej... hahha, zachwycalam sie moimi chudymi kostkami jak wariatka ;D
Dziewczyny, mam pytanie: ma któraś z Was kartę dla mamy i maleństwa z apteki doz? Bo ja właśnie dostałam i patrzę sobie u nich na stronie ile kosztują rzeczy z mojej listy zakupów i niektóre na kartę są sporo tańsze. I tak się zastanawiam, czy jak kupuję na miejscu to ceny są takie jak w necie, czy jest jakoś drożej? A może wiecie, do której apteki doz będę miała najbliżej z Chyloni? Z góry dzięki:)
Bimka własnie te wyniki ok, ale rano mialam problem z kompem nie wiem co sie stało :(
wynik d- dimerów (jeden z wskaznikow zakrzepicy zył ) 742 a norma do 500 ng/ml , ginka kazała mi sie zglosic do ogolnego ... kurde troche sie martwie bo kiedys bralam 4 lata pigulki anty (juz dawno) i mi rece czesto cierpły i miałam takie ciezke a nogi dretwiały i bolały ale zaden gin nie kazał mi zrobic takiego badania i teraz sie zastanwiam czy to od tabl anty czy gorszy wynik bo jestem w ciazy :(
A tak poza tym gin stwierdzila ze niunia mi sie obnizyła ( jakis czas temu zauwazylam ze brzuch jak by mi opadl) i dlatego mnie miesnie krocza bola i przepisała mi d*phaston , ze niby po tym mi to przejdzie ... czy ktoras z was tak miała ???
czy moge ciazy nie donosic do konca??? :(
wynik d- dimerów (jeden z wskaznikow zakrzepicy zył ) 742 a norma do 500 ng/ml , ginka kazała mi sie zglosic do ogolnego ... kurde troche sie martwie bo kiedys bralam 4 lata pigulki anty (juz dawno) i mi rece czesto cierpły i miałam takie ciezke a nogi dretwiały i bolały ale zaden gin nie kazał mi zrobic takiego badania i teraz sie zastanwiam czy to od tabl anty czy gorszy wynik bo jestem w ciazy :(
A tak poza tym gin stwierdzila ze niunia mi sie obnizyła ( jakis czas temu zauwazylam ze brzuch jak by mi opadl) i dlatego mnie miesnie krocza bola i przepisała mi d*phaston , ze niby po tym mi to przejdzie ... czy ktoras z was tak miała ???
czy moge ciazy nie donosic do konca??? :(
moze ja tez bym załozyla sobie taka karte :> jak to wyglada ? jakies warunki trzeba spelniac czy cos ? bo juz wiele razy slyszalam ze to taniej duzo :)
mariols niestety ja tez Ci nie pomoge :(
a mi sie dni zaczynaja juz dluzyc w nieskonczonosc, dzisiaj to trwa prawie jak tydzień ;/ tak zawsze mam te ostatnie dni przed powrotem meza, katusze przechodze, miejsca sobie nie moge znaleźć, a do tego mam tyyyyyyyyle sprzatania, a nie moge sie zorganizowac jakos :(
ale za to moja dzidiza dzisiaj taka ruchliwa, a ja tak to lubie jak sie rusza :)) - zawsze jakis plus :P
mariols niestety ja tez Ci nie pomoge :(
a mi sie dni zaczynaja juz dluzyc w nieskonczonosc, dzisiaj to trwa prawie jak tydzień ;/ tak zawsze mam te ostatnie dni przed powrotem meza, katusze przechodze, miejsca sobie nie moge znaleźć, a do tego mam tyyyyyyyyle sprzatania, a nie moge sie zorganizowac jakos :(
ale za to moja dzidiza dzisiaj taka ruchliwa, a ja tak to lubie jak sie rusza :)) - zawsze jakis plus :P
alana wejdź na tą stronę zarejestruj sie a karte dostaniesz do domu
http://www.doz.pl/dlamamyimalenstwa/
http://www.doz.pl/dlamamyimalenstwa/
hejka
my po forumkowej urodzinowej imprezce dwulatków :D
Ale to męczy takie mnóstwo dzieci w jednej klatce :D
mariols spokojnie, bądź dobrej myśli - jesteś już w 31 tygodniu!
Mi ddimery na początku ciąży wyszły ok.400. Teraz mam znów zrobić bo mnie ta łydka z żylakami zaczęła boleć. Ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Tym bardziej, że biorę tę heparynę.
my po forumkowej urodzinowej imprezce dwulatków :D
Ale to męczy takie mnóstwo dzieci w jednej klatce :D
mariols spokojnie, bądź dobrej myśli - jesteś już w 31 tygodniu!
Mi ddimery na początku ciąży wyszły ok.400. Teraz mam znów zrobić bo mnie ta łydka z żylakami zaczęła boleć. Ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Tym bardziej, że biorę tę heparynę.
dziewczyny ja też mam zakrzepicę tzn lekarka stwierdziła to na podstawie dużych i bolesnych wylewów nad lewę kostką ale nie zlecała mi żednego badania tylko od razu leki
Czy na to badanie można dostać skierowanie czy trzeba prywatnie tylko robić? Bo za tydzień mam wizytę i bym ją poprosiła o takie skierowanie a jeżeli nie to już pójdę do niej z wynikami
Czy na to badanie można dostać skierowanie czy trzeba prywatnie tylko robić? Bo za tydzień mam wizytę i bym ją poprosiła o takie skierowanie a jeżeli nie to już pójdę do niej z wynikami
ja miałam taki jeden dzień do tej pory że ból jak na okres i taki dosyc silnawy chwilami i krzyz bolał i nie przechodzilo po nospach i sie juz zamartwiałam ale w koncu przeszło po polowie dnia i juz wiecej nie przyszlo, ale mam czasem ze boli tak jak na okres ale to tak minuta dwie i koniec :)
Własnie cos tam powpisywałam zeby ta karte zamowic ale nie wiem czy dobrze :D Pampersy w ogole jakie tam tanie!
Własnie cos tam powpisywałam zeby ta karte zamowic ale nie wiem czy dobrze :D Pampersy w ogole jakie tam tanie!
no ja to płacze nad swoim losem, bo pierwszą ciążę przeleciałam jak burza .. żadnych dolegliwości, bóli, skurczy, no poza tymi na samym końcu :D
czop nie odszedł albo go nawet nie zauważyłam, wody nie poleciały ...
a teraz tak wszystko inaczej, że się czuję jak pierworódka i wszystko co mnie spotyka jest dla mnie nowe ;)
no nic, życzę sobie jeszcze maks 2 miechy ;)
czop nie odszedł albo go nawet nie zauważyłam, wody nie poleciały ...
a teraz tak wszystko inaczej, że się czuję jak pierworódka i wszystko co mnie spotyka jest dla mnie nowe ;)
no nic, życzę sobie jeszcze maks 2 miechy ;)
Dziewczyny, jak golicie się w "tamtych miejscach" ?
bo kurcze ja miałam dzisiaj problem, nie dość że nic nie widzę, to jeszcze ciężko mi ustać żeby się ogolić w takiej pozycji rozkraczonej z głową w dół i na bezdechu ;) pozacinałam się.... niedokładnie sie ogoliłam... szkoda gadać...
Może można jakimiś kremami? To jest bezpieczne? Nie szczypie? Dokładnie usuwa włoski?
bo kurcze ja miałam dzisiaj problem, nie dość że nic nie widzę, to jeszcze ciężko mi ustać żeby się ogolić w takiej pozycji rozkraczonej z głową w dół i na bezdechu ;) pozacinałam się.... niedokładnie sie ogoliłam... szkoda gadać...
Może można jakimiś kremami? To jest bezpieczne? Nie szczypie? Dokładnie usuwa włoski?
agag ja na twoim miejscu bym wolala skierowanie na lekarza tym bardziej, ze wizyte masz za tydzien (oczywiscie jesli chodzisz na nfz albo leczysz sie prywatnie i masz w pakiecie darmowe wykonanie badan ze skierowaniem)
Powiedz babce ze chcesz sie dowiedziec czy lek ktory stosujesz ci pomaga. A jak bedzie skapic skierowania wtedy idz prywatnie (w brusie 38 zl+5zl pobranie)
Powiedz babce ze chcesz sie dowiedziec czy lek ktory stosujesz ci pomaga. A jak bedzie skapic skierowania wtedy idz prywatnie (w brusie 38 zl+5zl pobranie)
ja sobie z lusterkiem radze i torche na slepo tez ;)
no i ogolnie to ide juz spać, jakas deprecha mnie dopadla od wczoraj, jestem tykajacą bombą, wyje, krzycze, krzycze, wyje i tak w kółko :/ brak sił, brak chęci, mam nadzieje ze jutro juz mi sie poprawi bo sama sobie przywale :) Dobrej nocy życzę :)
no i ogolnie to ide juz spać, jakas deprecha mnie dopadla od wczoraj, jestem tykajacą bombą, wyje, krzycze, krzycze, wyje i tak w kółko :/ brak sił, brak chęci, mam nadzieje ze jutro juz mi sie poprawi bo sama sobie przywale :) Dobrej nocy życzę :)
agag mi gin na nfz powiedzala ze mam skonsultowac d-dimer z ogolnym lekarzem choc mi sie to nie klei do konca bo zakrzepica tez jest scisle zwiazana z ginekologia (antykoncepcja) i gin takie badanie tez powinien moc zlecac a na magnez to podejrzewam ze ogolny powinien dac skierowanie
ja tez mam problemy z tym goleniem, zwlaszcza przed wizytami u gin :/ na 0 narazie sie nie gole ale zrobie tak jak bede szla do porodu.
A w ogole to po goleniu maszynka mi zaraz czerwone krosteczki wyskakuja :(
ja tez mam problemy z tym goleniem, zwlaszcza przed wizytami u gin :/ na 0 narazie sie nie gole ale zrobie tak jak bede szla do porodu.
A w ogole to po goleniu maszynka mi zaraz czerwone krosteczki wyskakuja :(
Co do golenia to ja od dawna kremami, jeden mam już sprawdzony, a w mniej "newralgicznych" rejonach depilatorem.
Weźcie mnie oświećcie, bo jak raz się pojechałam maszynką to myślałam że wyjdę z siebie - raz, żeby się nie pociąć, dwa żeby było w miarę dokładnie, a takiego nerwa jak potem gdy odrastało to w życiu nie miałam...Wy tak nie macie? może ja coś źle robiłam albo jestem jakaś mniej odporna..?
Weźcie mnie oświećcie, bo jak raz się pojechałam maszynką to myślałam że wyjdę z siebie - raz, żeby się nie pociąć, dwa żeby było w miarę dokładnie, a takiego nerwa jak potem gdy odrastało to w życiu nie miałam...Wy tak nie macie? może ja coś źle robiłam albo jestem jakaś mniej odporna..?
Hej z rana, ale niewyspana jestem. Piotrus mial ciezka noc... przed snem przewrocil sie jakos niefortunnie z boku na bok, ze raczka mu sie jakos przekrecila i go bolala.Ruszal nia, ale w nocy juz w czasie snu nie mogl ruszac i byla bezwladna i nie ruszal,.Juz myslalam,ze trzeba bedzie jechac z rana,ale jak sie obudzial to juz calkowice rusza,tyle,ze na poczatku niepewnie.Moze juz mu cos sie z powrotem przestawilo.ALe kamien spadl z serca jak zaczal ruszac.... ;/ ech te dzieciaczki
pewnie mu zcierpła ta rączka
ja miałam fajną noc, bo Madzia po tych wszystkich imprezach (rano z ciocią na balik do przedszkola, a potem te urodzinki) dobrze spała. Bałam się, bo przeważnie po takich wrażeniach źle śpi, a tym razem przespała całą noc do 7:30 :) Ale i tak się nie wyspałam. Ledwo wstałam z tego wyra...
ja miałam fajną noc, bo Madzia po tych wszystkich imprezach (rano z ciocią na balik do przedszkola, a potem te urodzinki) dobrze spała. Bałam się, bo przeważnie po takich wrażeniach źle śpi, a tym razem przespała całą noc do 7:30 :) Ale i tak się nie wyspałam. Ledwo wstałam z tego wyra...
Siema z rano babeczki:d
Z tą depilacją to faktycznie mamy teraz niezłłe cyrki:D
ja jeszcze na bezdechu usiłuje paznokcie u nóg pomalowac też jest zabawnie :)
Odebrałam wyniki glukozy i nie wiem co o nich myśleć ;/
glukoza na czczo 89 gdzie górna granica 99
po godzinie 138 gdzie górna granica to 140
po 2 godzinach 111 i też góra to 140
niby wszystko poniżej górnych pułapów ale ...............
no właśnie ;/
miała któraś z was podobnie cuś lekarz co wtedy mówi?
Z tą depilacją to faktycznie mamy teraz niezłłe cyrki:D
ja jeszcze na bezdechu usiłuje paznokcie u nóg pomalowac też jest zabawnie :)
Odebrałam wyniki glukozy i nie wiem co o nich myśleć ;/
glukoza na czczo 89 gdzie górna granica 99
po godzinie 138 gdzie górna granica to 140
po 2 godzinach 111 i też góra to 140
niby wszystko poniżej górnych pułapów ale ...............
no właśnie ;/
miała któraś z was podobnie cuś lekarz co wtedy mówi?
ja tak zawsze czesto sikam, przed ciążą tez, ale tez duuuzoo pije wiec nie dziwie sie sobie :)
ja nie wiem jak radza sobie w zyciu ci faceci z takjimi wielkimi brzuchami jakby piłke połkneli :D my tak przez 9 miesiecy a oni latami hmm :D no moze sie nie golą :P ale skarpetki założyc czy buty to jest wyzwanie a najgorzej jak mi cos spadnie, ostatnio w sklepie drobne mi sie rozsypały a to taki wyczyn zeby je pozbierac byłam zdyszana jakbym maraton przebiegła :d
ja nie wiem jak radza sobie w zyciu ci faceci z takjimi wielkimi brzuchami jakby piłke połkneli :D my tak przez 9 miesiecy a oni latami hmm :D no moze sie nie golą :P ale skarpetki założyc czy buty to jest wyzwanie a najgorzej jak mi cos spadnie, ostatnio w sklepie drobne mi sie rozsypały a to taki wyczyn zeby je pozbierac byłam zdyszana jakbym maraton przebiegła :d
Ja na razie gole sie bez problemu ale na lekkim bezdechu:) Wczoraj cos piesek moich rodzicow nadwyrezyl lape i sie balam ze skonczy sie to weterynarzem a ja tego kloca bym nigdy do samochodu nie wrzucila ale na szczescie dzis jest troche lepiej i juz dzis rodzice wracaja uffff.
Jejku ale sie nudze. Musze jakis obiad skolowac a nie mam pomyslu.
Jejku ale sie nudze. Musze jakis obiad skolowac a nie mam pomyslu.
ale oni chyba mają miękkie brzuchy a my mamy twarde ;)
Z resztą oni sobie kupę lat na te brzuszki pracowali, tam jest sam tłuszcz i bebechy, a nasz organizm "dostał" ten brzuch z płodem w środku + te dodatkowe kilogramy + dodatkowe obowiązki (takie jak na przykład przetaczanie dodatkowej ilości krwi i ogólnie "utrzymywanie" ciąży) w kilka m-cy i musi sobie z tym radzić, a to nie lada wyczyn.
Z resztą oni sobie kupę lat na te brzuszki pracowali, tam jest sam tłuszcz i bebechy, a nasz organizm "dostał" ten brzuch z płodem w środku + te dodatkowe kilogramy + dodatkowe obowiązki (takie jak na przykład przetaczanie dodatkowej ilości krwi i ogólnie "utrzymywanie" ciąży) w kilka m-cy i musi sobie z tym radzić, a to nie lada wyczyn.
ja też golę się z lusterkiem:/masakra ale pod koniec ciąży pierwszej to zdarzało mi się że mąż trzymał lusterko i przesuwał je w prawo-lewo wg moich wskazówek heheheh.p
Na krostki po goleniu ja polecam posmarować miejsce golenia dezodorantem w sztyfcie typu Lady Speed Stick ale tylko tym z białą masą ani nie żel ani nie w kulce,po nim nie wyskakują ani krostki ani nie swędzi jak włoski odrastają :)
Moja mała ostatnio mocno szaleje i nie wiem czy to po odstawieniu d*phastonu czy przypadek...
Tak na marginesie fajnie was poznać na FB :)Tylko jeszcze mam problem ze skojarzeniem która ma jaki nick :)
Na krostki po goleniu ja polecam posmarować miejsce golenia dezodorantem w sztyfcie typu Lady Speed Stick ale tylko tym z białą masą ani nie żel ani nie w kulce,po nim nie wyskakują ani krostki ani nie swędzi jak włoski odrastają :)
Moja mała ostatnio mocno szaleje i nie wiem czy to po odstawieniu d*phastonu czy przypadek...
Tak na marginesie fajnie was poznać na FB :)Tylko jeszcze mam problem ze skojarzeniem która ma jaki nick :)
Hej!
Ania - dobrze, że z ręką synka lepiej :) Może go bolała bo faktycznie ścierpła? Najwazniejsze, że jest OK :)
Krasnal - masz dobre wyniki glukozy - nie masz się co martwić :))
Z tym goleniem to faktycznie ciężko :( Ale trzeba jakoś dac radę!
Ja niewyspana bo się budzę w nocy kilka razy, wstaję do kibelka i tak w kółko. I czasem wyskakuję jak mnie skurcz w nodze łapie :)
Chyba czas na małą kawkę :)
Ania - dobrze, że z ręką synka lepiej :) Może go bolała bo faktycznie ścierpła? Najwazniejsze, że jest OK :)
Krasnal - masz dobre wyniki glukozy - nie masz się co martwić :))
Z tym goleniem to faktycznie ciężko :( Ale trzeba jakoś dac radę!
Ja niewyspana bo się budzę w nocy kilka razy, wstaję do kibelka i tak w kółko. I czasem wyskakuję jak mnie skurcz w nodze łapie :)
Chyba czas na małą kawkę :)

