Widok
Mamusie sierpniowo-wrześniowe 2012 34*
Rozpakowane:
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
2-paki:
Sierpień:
Sylwia- 04.08.- chłopak! :) / Kliniczna (?)
mariols - 05.08. - dziewczynka Wiktoria :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08. - Synek Tymek / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
Zetka- 18.08 synek, Wojtuś :)/ Zaspa
Paula - 19.08. chłopczyk Antoś :)
AgusiaB - 20.08. - synek Wojtuś :) / Kliniczna
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-03.09.córcia Nina albo Maja/Wejherowo lub Redłowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synka¤ Jasia:)
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
link do poprzedniego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-33-t399630,1,130.html
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
2-paki:
Sierpień:
Sylwia- 04.08.- chłopak! :) / Kliniczna (?)
mariols - 05.08. - dziewczynka Wiktoria :*/ Kliniczna
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
asela - 15.08. - dziewczynka Gaja Daniela / Redłowo
Kasita - 17.08. - Synek Tymek / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
Zetka- 18.08 synek, Wojtuś :)/ Zaspa
Paula - 19.08. chłopczyk Antoś :)
AgusiaB - 20.08. - synek Wojtuś :) / Kliniczna
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
Martek - 25.08 - chłopczyk
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08 - dziewczynka / Kliniczna
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-03.09.córcia Nina albo Maja/Wejherowo lub Redłowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Asiunia81 - 05.09. - chłopczyk
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synka¤ Jasia:)
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
Alana - 18.09. - córeczka Laura / Redłowo
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
link do poprzedniego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-33-t399630,1,130.html
Cześć Mamuśki!
Sylwia, specjalnie dla Ciebie Nanik zrobiła wątek więc nie bądź taka uparta :D
Galuszka, ja też na śpiocha wychodzę z psiakiem i mam to gdzieś jak wyglądam :D
Jak ja się parszywie wczoraj wieczorem czułam :( Tak okropnie mnie ten brzuchol bolał, że nie mogłam się ułożyć do spania. Usnęłam po 1, ale przynajmniej spałam do 7 bez wstawania. Nie wiem czy Malutka się nie odwróciła znowu głową w dół;/ bo tak jakoś dziwnie się wypina, a wczoraj takie łupnie dostawałam od niej, że mój M. był w szoku, że ona tak szaleje. Kocham jak się rusza, ale tak mnie tak mega kopie to mniej lubie, bo mnie to najzwyczajniej boli :( Dzisiaj, żeby nie było brzuch okej, ale to pier.... więzadło odezwało się :(
Kasia urodziłaś już?;>
Sylwia, specjalnie dla Ciebie Nanik zrobiła wątek więc nie bądź taka uparta :D
Galuszka, ja też na śpiocha wychodzę z psiakiem i mam to gdzieś jak wyglądam :D
Jak ja się parszywie wczoraj wieczorem czułam :( Tak okropnie mnie ten brzuchol bolał, że nie mogłam się ułożyć do spania. Usnęłam po 1, ale przynajmniej spałam do 7 bez wstawania. Nie wiem czy Malutka się nie odwróciła znowu głową w dół;/ bo tak jakoś dziwnie się wypina, a wczoraj takie łupnie dostawałam od niej, że mój M. był w szoku, że ona tak szaleje. Kocham jak się rusza, ale tak mnie tak mega kopie to mniej lubie, bo mnie to najzwyczajniej boli :( Dzisiaj, żeby nie było brzuch okej, ale to pier.... więzadło odezwało się :(
Kasia urodziłaś już?;>
hej dziewczęta..
mam doła :/ otóż czekam na koncert J.Lo. od dzieciństwa i co? Będzie! Ale datę sobie wybrała taką że pożal się Boże!!!!! 27września! Toć ja albo będę jeszcze na finiszu ciąży (choć to akurat mniej prawdopodobna opcja) albo będę we wczesnym połogu z dzieckiem przy cycu.... wkur....się zwłaszcza że bilety nie są kosmicznie drogie!!! :( :( :( :( :(
mam doła :/ otóż czekam na koncert J.Lo. od dzieciństwa i co? Będzie! Ale datę sobie wybrała taką że pożal się Boże!!!!! 27września! Toć ja albo będę jeszcze na finiszu ciąży (choć to akurat mniej prawdopodobna opcja) albo będę we wczesnym połogu z dzieckiem przy cycu.... wkur....się zwłaszcza że bilety nie są kosmicznie drogie!!! :( :( :( :( :(
Witam na dzis.... :)
Ciekawe jak tam Kaska ... mam nadzieję ze rozgoniła te skurcze....
A ja na spiocha włączam kompa :) i dzis własnie tak was czytałam ale juz doszłam do siebie... nie moge sie oprzec z ranca ... bo czekam az Sylwia zacznie rodzic... a tu narazie nic , no teraz ma specjalnie dla siebie nowy wątek, moze sie jednak zmobilizuje jej synek :P
Ja niestety nie obserwuje zadnych wystającyk nóżek, rączek, kolan itp... moja od kiedy sie "wypycha" zawsze ułozona twarzą do moich pleców... wiec jedynie wielka gula na brzuchu sie robi i pewnie to plecki lub d*psko :P heheh .... a przepraszam raz mi cos wystawało z boku az mnie zabolałao ale sie szybko schowało ... :)
Ciekawe jak tam Kaska ... mam nadzieję ze rozgoniła te skurcze....
A ja na spiocha włączam kompa :) i dzis własnie tak was czytałam ale juz doszłam do siebie... nie moge sie oprzec z ranca ... bo czekam az Sylwia zacznie rodzic... a tu narazie nic , no teraz ma specjalnie dla siebie nowy wątek, moze sie jednak zmobilizuje jej synek :P
Ja niestety nie obserwuje zadnych wystającyk nóżek, rączek, kolan itp... moja od kiedy sie "wypycha" zawsze ułozona twarzą do moich pleców... wiec jedynie wielka gula na brzuchu sie robi i pewnie to plecki lub d*psko :P heheh .... a przepraszam raz mi cos wystawało z boku az mnie zabolałao ale sie szybko schowało ... :)
Chyba wszystkie czekamy na Sylwię:)
Okruszku nie przejmuj się...na pewno później też będzie koncert JLO i to nie będzie pierwszy i ostatni. Bilety faktycznie nie są jakieś kosmiczne...ale jestem przekonana, że lopezce się polska scena spodoba i zechce przyjeżdżać częściej, także jeszcze będziesz miała szansę ją zobaczyć na żywo.
Okruszku nie przejmuj się...na pewno później też będzie koncert JLO i to nie będzie pierwszy i ostatni. Bilety faktycznie nie są jakieś kosmiczne...ale jestem przekonana, że lopezce się polska scena spodoba i zechce przyjeżdżać częściej, także jeszcze będziesz miała szansę ją zobaczyć na żywo.
cześć kobitki w nowym wątku :)
kurde jakie to jest napięcie,włączam rano kompa,odpalam forum i czytam czy kolejna z nas już urodziła :)
heheh
Sylwia 3mamy kciuki :)
a mój mąż się bardzo ucieszył jak mu powiedziałam o integracji od przyszłego tygodnia :D
ja dziś wypoczywam u teściowej,tak więc do usłyszenia wieczorkiem
miłego dzionka życzę
kurde jakie to jest napięcie,włączam rano kompa,odpalam forum i czytam czy kolejna z nas już urodziła :)
heheh
Sylwia 3mamy kciuki :)
a mój mąż się bardzo ucieszył jak mu powiedziałam o integracji od przyszłego tygodnia :D
ja dziś wypoczywam u teściowej,tak więc do usłyszenia wieczorkiem
miłego dzionka życzę
no mój mężu pewnie też by się ucieszył z integracji ale cóż.. musimy czekać heh...
właśnie kombinuję co tu zrobić ... mysle sobie najwyzej kupie bilet i kto inny pojdzie np moja tesciowa ;) bo drugi bilet ma miec moja mama.
tylko teraz czy jest sens? BO: te bilety za 99zł to pewnie najgorsze miejsca i boje sie ze to bedzie miejsce gdzies w ogole za sceną!
właśnie kombinuję co tu zrobić ... mysle sobie najwyzej kupie bilet i kto inny pojdzie np moja tesciowa ;) bo drugi bilet ma miec moja mama.
tylko teraz czy jest sens? BO: te bilety za 99zł to pewnie najgorsze miejsca i boje sie ze to bedzie miejsce gdzies w ogole za sceną!
hej
Sylwii synek taka będzie czuł presje w tym wątku i zrobi psikusa i nie wyjdzie:)
ja dzisiaj pierwszy raz zaliczyłam bezsenność ciążowa:) od 2 do 6 nie spałam i juz nie wiedziałam o czym rozmyślać:)
własnie w tvn24 mówili,ze jakis nożownik grasuje po gdyńskim witominie
a co do tlc i "porodówki" to rozbraja mnie to, że jak kobita rodzi to pół rodziny z kamerami i aparatami zagląda jej miedzy nogi:)
Sylwii synek taka będzie czuł presje w tym wątku i zrobi psikusa i nie wyjdzie:)
ja dzisiaj pierwszy raz zaliczyłam bezsenność ciążowa:) od 2 do 6 nie spałam i juz nie wiedziałam o czym rozmyślać:)
własnie w tvn24 mówili,ze jakis nożownik grasuje po gdyńskim witominie
a co do tlc i "porodówki" to rozbraja mnie to, że jak kobita rodzi to pół rodziny z kamerami i aparatami zagląda jej miedzy nogi:)
Bimka ja tez mialam mdłosci wczoraj jak w 1 trym, i wlasnie teraz tez mnie mdli nie wiem ocb, u ciebie to moze znak przed porodem ze nie masz jesc :P ale u mnie ?
okruszku ciężka decyzja, moze warto zaryzykowac z tymi biletami ? moze juz bedziesz miala dzidzie przy sobie i bedziesz sie dobrze juz czuła:> cieżko przewidziec :D
SYLWIA ŚPI dajcie jej spokój ona do 11 sie wyleguje :P
okruszku ciężka decyzja, moze warto zaryzykowac z tymi biletami ? moze juz bedziesz miala dzidzie przy sobie i bedziesz sie dobrze juz czuła:> cieżko przewidziec :D
SYLWIA ŚPI dajcie jej spokój ona do 11 sie wyleguje :P
właśnie znalazłam rozkład miejsc :) tych za 99 zł w ogóle sie nie opłaca-lepiej w tv obejrzeć :) tak jak myślałam :) ale za to te za 140zł na trybunie górnej wydają się być ok :D chyba se zakupię i najwyżej odstąpię komuś zeby poszedł z mamą i już :D
ale w ogóle ubaw miałam jak weszłam na jedną ze stron gdzie i kiedy mozna kupic bilety i tam byl najnowszy teledysk j.lo. i Madzik zaczęła ją naśladować :D przesłodka. W ogóle-czy Wasze starszaki też lubią tak densić i śpiewać?
ale w ogóle ubaw miałam jak weszłam na jedną ze stron gdzie i kiedy mozna kupic bilety i tam byl najnowszy teledysk j.lo. i Madzik zaczęła ją naśladować :D przesłodka. W ogóle-czy Wasze starszaki też lubią tak densić i śpiewać?
okruszku zrob jak piszesz wlasnie, kup najwyzej komus oddasz, odsprzedaz ;)
moj Piotrus jak slyszy jakies fajne rytmy to tez tany tany robi, mysli ze nasladuje ale w oogle nie przypomina to ruchow z teledysku ;p
Kasia??? odezwij sie ;p
no ja tez mam nadzieje, ze w sierpniu bede rodzic a nie 1wszeo wrzesnia ;p
musze sobie numer zapsiac jakis by Wam napsiac w razie czego,ale pewnie tak szybko wroce ze szpitala hahaha ze nikt nie pomysli ze moglabym rodzic hahh
moj Piotrus jak slyszy jakies fajne rytmy to tez tany tany robi, mysli ze nasladuje ale w oogle nie przypomina to ruchow z teledysku ;p
Kasia??? odezwij sie ;p
no ja tez mam nadzieje, ze w sierpniu bede rodzic a nie 1wszeo wrzesnia ;p
musze sobie numer zapsiac jakis by Wam napsiac w razie czego,ale pewnie tak szybko wroce ze szpitala hahaha ze nikt nie pomysli ze moglabym rodzic hahh
już do niej wiadomość puściłam
Madzia lubi dencić i śpiewać ale do dziecięcych piosenek, takich z Vivy nie oglądamy, tam jest za dużo seksu :P
Nie podobają mi sie 4-latki wywijace d*pskiem i cycami jak jakieś napalone naćpane murzynki z MTV ;)
Z reszta u nas leci przeważnie Minimini, albo moje seriale i wszystkie wiadomości ;)
Madzia lubi dencić i śpiewać ale do dziecięcych piosenek, takich z Vivy nie oglądamy, tam jest za dużo seksu :P
Nie podobają mi sie 4-latki wywijace d*pskiem i cycami jak jakieś napalone naćpane murzynki z MTV ;)
Z reszta u nas leci przeważnie Minimini, albo moje seriale i wszystkie wiadomości ;)
to ja wpadlam tylko na chwilkę. Byłam wczoraj u kardiologa i z serduchem młodego wszystko OK! Wali jak dzwon i wszystko się domyka.
Dziś rano ginka zdjeła mi krążek i ......... powiedziała ze poł porodu już za mną!!! hihihihihi mam 5 cm rozwarcia i zero szyjki. Teraz czekam na skurcze albo na odejscie wód. Przepraszam ale chyba się wcisnę przed niektóre z Was w kolejkę do porodu. ;)
Aha odbierałam wyniki wymazu z Klinicznej (co mi robili jak byłam w szpitalu) i przy okazji zaszałam na IP a tam fullllll!!! Podobno porodówa pełna. Nie ma gdzie rodzić. Jak się nic nie wydarzy to mam podjechać do nich ok 18 żeby mnie lekarz zbadał i zobaczył jaki jest postep porodu. Straszą mnie tzw porodem ulicznym :O :O :O bo jak coś się zacznie to pójdzie błyskawicznie, a ja się boję bo przy pierwszym porodzie nie czulam skurczów. Nie wiem czy je już mam czy nie. Na razie lece posprzątać chatę i pomyje podłogi ;)) Dam znać jak się zacznie.
Dziś rano ginka zdjeła mi krążek i ......... powiedziała ze poł porodu już za mną!!! hihihihihi mam 5 cm rozwarcia i zero szyjki. Teraz czekam na skurcze albo na odejscie wód. Przepraszam ale chyba się wcisnę przed niektóre z Was w kolejkę do porodu. ;)
Aha odbierałam wyniki wymazu z Klinicznej (co mi robili jak byłam w szpitalu) i przy okazji zaszałam na IP a tam fullllll!!! Podobno porodówa pełna. Nie ma gdzie rodzić. Jak się nic nie wydarzy to mam podjechać do nich ok 18 żeby mnie lekarz zbadał i zobaczył jaki jest postep porodu. Straszą mnie tzw porodem ulicznym :O :O :O bo jak coś się zacznie to pójdzie błyskawicznie, a ja się boję bo przy pierwszym porodzie nie czulam skurczów. Nie wiem czy je już mam czy nie. Na razie lece posprzątać chatę i pomyje podłogi ;)) Dam znać jak się zacznie.
Oczywiście, że Sylwia nadal w dwupaku i dopiero wstała ;)
też weszłam tutaj jeszcze na oczy nie widząc i się zastanawiałam czy któraś kolejna mnie wyprzedziła ;)
Agusia Ty uważaj bo serio dziecko przy mopie urodzisz ;). Ale jak fajnie, że tak lajtowo u Ciebie przebiega i pół za Tobą ;)
i zmartwiłaś mnie trochę tą Kliniczną ... tam jakieś cuda wianki się dzieją i się obawiam, że mnie właśnie odeślą :( chociaż, jak urodzę za pół roku to kto wie co się tam będzie działo :D
kawkaa! :D
też weszłam tutaj jeszcze na oczy nie widząc i się zastanawiałam czy któraś kolejna mnie wyprzedziła ;)
Agusia Ty uważaj bo serio dziecko przy mopie urodzisz ;). Ale jak fajnie, że tak lajtowo u Ciebie przebiega i pół za Tobą ;)
i zmartwiłaś mnie trochę tą Kliniczną ... tam jakieś cuda wianki się dzieją i się obawiam, że mnie właśnie odeślą :( chociaż, jak urodzę za pół roku to kto wie co się tam będzie działo :D
kawkaa! :D
Dzień dobry dziewczynki!
Ja to pewnie nie napiszę nic nowego i niespodziewanego. Od początku tygodnia coraz bardziej upierdliwe i coraz częstsze przepowiadające:)
No właśnie Agusia...Lipa z tą Kliniczną. Ja jutro idę do mojego gina się na CC umawiać bo moje dziecko się chyba zaklinowało i uparcie tą głową pod lewym żebrem. Chyba lubi słuchać jak mi serce bije:)
A ponieważ on ma dyzury na Klinicznej to hopefully uda mu sie mnie wcisnąć tam jakoś, bo chciałabym, żeby to on robił CC.
Tylko, żeby dziecko nie postanowiło sobie wyjść wcześniej:)
Ja to pewnie nie napiszę nic nowego i niespodziewanego. Od początku tygodnia coraz bardziej upierdliwe i coraz częstsze przepowiadające:)
No właśnie Agusia...Lipa z tą Kliniczną. Ja jutro idę do mojego gina się na CC umawiać bo moje dziecko się chyba zaklinowało i uparcie tą głową pod lewym żebrem. Chyba lubi słuchać jak mi serce bije:)
A ponieważ on ma dyzury na Klinicznej to hopefully uda mu sie mnie wcisnąć tam jakoś, bo chciałabym, żeby to on robił CC.
Tylko, żeby dziecko nie postanowiło sobie wyjść wcześniej:)
"Agusia - urodziłaś już?;)"
Jeszcze nie, ale cholera nasłuchuje tego brzucha ale nie wiem czy się napina czy nie. Kurna tak to jest jak się bólu nie czuje hmmmm.
Teraz się boję żeby przy takim rozwarciu jakaś pępowina mi nie wypadła :/
Na wszelki wypadek powiedzialam zeby mąż wrócił z pracy bo nie wiem czy ok 15 zdążyłby dojechać i przebić sie przez te korki.
No dobra - nie panikuję. Sprzątam dalej ;)
Jeszcze nie, ale cholera nasłuchuje tego brzucha ale nie wiem czy się napina czy nie. Kurna tak to jest jak się bólu nie czuje hmmmm.
Teraz się boję żeby przy takim rozwarciu jakaś pępowina mi nie wypadła :/
Na wszelki wypadek powiedzialam zeby mąż wrócił z pracy bo nie wiem czy ok 15 zdążyłby dojechać i przebić sie przez te korki.
No dobra - nie panikuję. Sprzątam dalej ;)
oooo, Daria, to ta Ania od Majki? zaraz zobacze czy mam jeszcze wstep na to priv czerwcowe :)
no jo..Agusia żebyś nie urodziła na podłogę ;) wiecie co...ja też troszkę boję się porodu, ale teraz to właśnie pod tym względem że jak zdejmą mi pessar to urodzę jeszcze w domu! :) Bo mimo takiej DAWKI leków nadal mam skurcze, a leki mam zacząć powoli odstawiać już na początku 35tyg... heh...ciekawe jak to bedzie??????????
no jo..Agusia żebyś nie urodziła na podłogę ;) wiecie co...ja też troszkę boję się porodu, ale teraz to właśnie pod tym względem że jak zdejmą mi pessar to urodzę jeszcze w domu! :) Bo mimo takiej DAWKI leków nadal mam skurcze, a leki mam zacząć powoli odstawiać już na początku 35tyg... heh...ciekawe jak to bedzie??????????
hej z rana i w nowym :)
u mnie już cisza i spokój...
tylko, ze od rana studiuje warunki leasingów, i już ma takiego nerwa, że szok... odechciało mi się nowego auta...mąż mnie wkurza...
przyszła jakaś wagina, posłodziła mu o leasingu od niej i teraz żadne argumenty do niego nie trafiają...
a ona jak by mogła to by mu jeszcze laske w gratisie zrobiła...
a jaka wielce zdziwiona była jak ją o coś pytałam... ze jak to ze ja się interesuję...
mam już dosyć dzisiejszego dnia!!
u mnie już cisza i spokój...
tylko, ze od rana studiuje warunki leasingów, i już ma takiego nerwa, że szok... odechciało mi się nowego auta...mąż mnie wkurza...
przyszła jakaś wagina, posłodziła mu o leasingu od niej i teraz żadne argumenty do niego nie trafiają...
a ona jak by mogła to by mu jeszcze laske w gratisie zrobiła...
a jaka wielce zdziwiona była jak ją o coś pytałam... ze jak to ze ja się interesuję...
mam już dosyć dzisiejszego dnia!!
haha nie moge z was :D Agusia myje podłogę zeby na nia urodzic :D nie wierze w wasze mozliwosci tworcze hahaha
aa mi sie wlasnie przypomniało ze mam dentyste na 15 az sie zaczełam bac :D moja siostra zawsze mowi ze woli rodzic niz u dentysty siedziec, no ale ona urodziła w 15 min, dojechała z główką na wierzchu do spitala :D od pierwszego skurczu do wyjscia na swiat mineło tyle co droga z orłowa do redłowa haha wiec co tu sie dziwic :P
aa mi sie wlasnie przypomniało ze mam dentyste na 15 az sie zaczełam bac :D moja siostra zawsze mowi ze woli rodzic niz u dentysty siedziec, no ale ona urodziła w 15 min, dojechała z główką na wierzchu do spitala :D od pierwszego skurczu do wyjscia na swiat mineło tyle co droga z orłowa do redłowa haha wiec co tu sie dziwic :P
Oj Agusia to widzę ze ten wątek bedzie już twoj.... ja juz bym siedziała pod szpitalem jak bym miała takie rozwarcie i 0 szyjki hehehe :P
Kliniczna kliniczna... mam takie wrazenie ze tylko niezliczne tam rodzą i wybrane ... ciekawe czemu ? :/
Zetka nie dawaj się ! ta baba to pewnie jakas lafirynda :P a takim nie trzeba popuszczać .... zresztą auto ma słuzyc tez waszej rodzinie i na pewno masz cos do powiedzenia :)
Kliniczna kliniczna... mam takie wrazenie ze tylko niezliczne tam rodzą i wybrane ... ciekawe czemu ? :/
Zetka nie dawaj się ! ta baba to pewnie jakas lafirynda :P a takim nie trzeba popuszczać .... zresztą auto ma słuzyc tez waszej rodzinie i na pewno masz cos do powiedzenia :)
a ja mam lenia, ale to w sumie nic nowego ;)
Męża do sklepu wysłałam, i do weterynarza bo kuźwa się okazało, że kot nasz ma pchły!
no zawsze coś ;) jak nie choroby, kaszle, s****ia to pchły kota hahah
także, zamiast zmywać naczynia walnę się przed tv jakieś głupoty pooglądać ... obiadu nie robię! oo :D
Męża do sklepu wysłałam, i do weterynarza bo kuźwa się okazało, że kot nasz ma pchły!
no zawsze coś ;) jak nie choroby, kaszle, s****ia to pchły kota hahah
także, zamiast zmywać naczynia walnę się przed tv jakieś głupoty pooglądać ... obiadu nie robię! oo :D
Słuchajcie nadal nic. Podłoga umyta, chata posprzątana, ubranka dla starszaka przygotowane na 4 dni ;) coby maż nie mial problemu w co go ubrać.
Ustaliliśmy z małżem że ok 18 jedziemy do szpitala i już nie dam się wyrzucić. Powiem że mnie boli brzuch, ze dzidziuś się nie rusza i że wody mi się sączą. Niech mnie nawet biorą na patole. W nocy, albo jutro sama w domu to co ja zrobie jak sie zacznie?
Jak chodzę to zaczynam czuć krocze (może się tak przygotowuje do porodu i rozchodzi) i plecy. Co jakiś czas jakby twardniał mi brzuch. Sama nie wiem. Jak siedze to cisza! Nic mnie nie boli. :/
A ja nie jestem pierworódką - to moja trzecia ciąża (drugi poród)
Ustaliliśmy z małżem że ok 18 jedziemy do szpitala i już nie dam się wyrzucić. Powiem że mnie boli brzuch, ze dzidziuś się nie rusza i że wody mi się sączą. Niech mnie nawet biorą na patole. W nocy, albo jutro sama w domu to co ja zrobie jak sie zacznie?
Jak chodzę to zaczynam czuć krocze (może się tak przygotowuje do porodu i rozchodzi) i plecy. Co jakiś czas jakby twardniał mi brzuch. Sama nie wiem. Jak siedze to cisza! Nic mnie nie boli. :/
A ja nie jestem pierworódką - to moja trzecia ciąża (drugi poród)
ja dziś też kompletnie nie mam siły, dziecko wietrze na balkonie zamiast na normalnym spacerze, dobrze, ze ten balkon całkiem spory jest. Brzuch mi twardnieje więc staram się leżeć, ale trzeba by to mieszkanie troche ogarnąć i obiad zrobić, dobrze, że Zosia idzie niedługo na drzemkę. W ogóle to mam straszne wyrzuty sumienia, że jej ostatnio tak mało czasu poświęcam, tzn, że nie mam siły się z nią bawić :(
mój to tak skacze w brzuchu, że szok ;) za każdym razem mnie zadziwia :D
Agusia, myślę, że drzemka to dobry pomysł, zbierz siły ;)
ja jednak gary zmyłam i teraz idę leżeć :D
w ogóle mam jakieś dziwne uczucie, że mam lekkie skurcze, ale jak siedzę, nie wiem czy go zgniatam, czy jak siedzę to mu łatwiej się pchać ;)
łucja, padłam z tych pcheł :D.
nam w zeszłym roku zalęgły się w domu, bo za późno zareagowaliśmy i jajeczka gnojki poskładały, trzeba było wszystko dookoła sprzątać bo nas kijki gryzły :D
dlatego jak już Mąż wczoraj wyczaił, bo go jedna zaatakowała, ale kurna takie to skoczne, że uciekła hahah to go dzisiaj wysłałam, co by Jaśka nie pogryzły jak się już wykluje uparciuch ;)
Agusia, myślę, że drzemka to dobry pomysł, zbierz siły ;)
ja jednak gary zmyłam i teraz idę leżeć :D
w ogóle mam jakieś dziwne uczucie, że mam lekkie skurcze, ale jak siedzę, nie wiem czy go zgniatam, czy jak siedzę to mu łatwiej się pchać ;)
łucja, padłam z tych pcheł :D.
nam w zeszłym roku zalęgły się w domu, bo za późno zareagowaliśmy i jajeczka gnojki poskładały, trzeba było wszystko dookoła sprzątać bo nas kijki gryzły :D
dlatego jak już Mąż wczoraj wyczaił, bo go jedna zaatakowała, ale kurna takie to skoczne, że uciekła hahah to go dzisiaj wysłałam, co by Jaśka nie pogryzły jak się już wykluje uparciuch ;)
ja w sumie lubie gotować tyle ze nie dla siebie samej, jak maz jest w domu to juz inaczej :P ale najbardziej mnie odstrasza sprzatanie po gotowaniu, nienawidze zmywać, za kazdym razem jak zmywam to mnie mdli nieraz wymiotuje taka fobia od dziecka :P dlatego z dwojga złego wybieram gotowe kupcze obiady hah :D
łucja, moje koty nie wychodzą, wczoraj kotka przez okno nam uciekła i Mężu ją po ogródkach jakiś ganiał hahah ... i zaczął je przeglądać po tym, bo od razu ją wykąpał .. ( na dole sąsiad ma pełno chorych i zapchlonych na pewno kotów)
i stwierdził, że coś go gryzie, więc kota przejrzał a tam atak :D hahah ... a ten gnojek czasami na "klatkę" nam ucieka, albo do sąsiada jak są drzwi otwarte i wydaje mi się, że z tej klatki złapał bo te chore koty tu wchodzą ... więc kij wie jak długo je ma ...
dlatego pojechał do weterynarza od razu po kropelki i je odkazimy, mam nadzieję, że w domu ich nigdzie nie mam
i stwierdził, że coś go gryzie, więc kota przejrzał a tam atak :D hahah ... a ten gnojek czasami na "klatkę" nam ucieka, albo do sąsiada jak są drzwi otwarte i wydaje mi się, że z tej klatki złapał bo te chore koty tu wchodzą ... więc kij wie jak długo je ma ...
dlatego pojechał do weterynarza od razu po kropelki i je odkazimy, mam nadzieję, że w domu ich nigdzie nie mam
nie wiem zawsze mnie obrzydzało jedzenie, zgniłe, stare, jakies resztki zlweki, nigdy nie zaponmne jak na koloniach bylam i po obiedzie trzeba bylo restzki do takiej beczki wrzucic jak to zobaczyolam ta beczke to byłam zielono-fioletowa, ale to obrzydzenie do jedzenia mam od maluśkiego, jak widze zgniłke jabłko takie brązowe pod jabłonią to wymiotuje, nie wiem czemu tak, taka sie chyba urodziłam :P i dlatego zmywanie mnie obrzydza, restzki jedzenia na talerzu :/
fuuuu, wszy jakoś bardziej mnie przerażają bo mogą się na człowieka przenieść :D
łucja, jak kiedyś mieliśmy akcję z tymi pchłami to nam weterynarz tłumaczył, że one jaja składają i później z tych nowych mogą wskakiwać na kota ... albo gryźć nas :D bo na człowieku siedzieć nie będą ..
ale po porządkach, wyparzaniu, psiukaniu, pozbyliśmy się tego dziadostwa ;)
co do gotowania, Lena bardzo długo jechała na słoiczkach, z mojego lenistwa oczywiście, ale nie chciało mi się bawić w odlewanie zupek, robienie specjalnie dla niej, miksowanie itd ;).
A słoiczek był mega wygodny i przynajmniej Młoda jadła .. tyle, że koszta wyższe :/
a teraz zobaczymy, Lena w sumie je prawie wszystko z nami, chyba, ze jakąś fasolę robię albo inne cuda których ona nie zje :D więc podejrzewam, ze tym razem będzie tak samo
łucja, jak kiedyś mieliśmy akcję z tymi pchłami to nam weterynarz tłumaczył, że one jaja składają i później z tych nowych mogą wskakiwać na kota ... albo gryźć nas :D bo na człowieku siedzieć nie będą ..
ale po porządkach, wyparzaniu, psiukaniu, pozbyliśmy się tego dziadostwa ;)
co do gotowania, Lena bardzo długo jechała na słoiczkach, z mojego lenistwa oczywiście, ale nie chciało mi się bawić w odlewanie zupek, robienie specjalnie dla niej, miksowanie itd ;).
A słoiczek był mega wygodny i przynajmniej Młoda jadła .. tyle, że koszta wyższe :/
a teraz zobaczymy, Lena w sumie je prawie wszystko z nami, chyba, ze jakąś fasolę robię albo inne cuda których ona nie zje :D więc podejrzewam, ze tym razem będzie tak samo
a wszy to i ja miałam za czasów przedszkolaka. Zaraziła mnie taka żaneta-pamiętam ją :) ale całe szczęście szybko się ich pozbyłam-mama mi je wydłubywała, specjalnym szamponem myła głowę itp a ja się tylko bałam że mi do oka wejdą ;) albo do buzi jak bede spała. No i moje długie włoski musiały zostać ścięte...
ale mnie to obrzydziło o tych pchłach i morderstwie paznokciem ;)
A co do słoików to ja pewno też tym razem będę ich używać, jak przy MAdzi-ale to juz pisałam kiedys.
Aaaaa co do tańców-no właśnie mnie zdziwiło że MAdzik tak dziś naśladowała Jenny z teledysku bo my w ogóle tv nie oglądamy, jedynie Madzia mini mini albo czasem z you tube puszczam jej piosenki dziecięce :)
ale mnie to obrzydziło o tych pchłach i morderstwie paznokciem ;)
A co do słoików to ja pewno też tym razem będę ich używać, jak przy MAdzi-ale to juz pisałam kiedys.
Aaaaa co do tańców-no właśnie mnie zdziwiło że MAdzik tak dziś naśladowała Jenny z teledysku bo my w ogóle tv nie oglądamy, jedynie Madzia mini mini albo czasem z you tube puszczam jej piosenki dziecięce :)
Dobrze ze mam net w kom, dziewczyny gratulacje :-)super tu zajrzec i widziec nowe mamusie. Przyznam ze myślałam ze Sylwia juz urodzila tu Agusia moze ja wyprzedzić ,tak czy inaczej powodzenia dziewczyny.
U nas pogoda super, mala mnie ciagle kopie a synek szaleje na dworze, ale bardzo tęsknię za mężem:-(
U nas pogoda super, mala mnie ciagle kopie a synek szaleje na dworze, ale bardzo tęsknię za mężem:-(
ale temat podłapałyście :D
a ja dziś wypoczywam bo chyba przegiełam wczoraj posiedziałm u znajomych wieczorem tak ze 2 3 godziny na ogrodzie i jak wróciłam do domu to jak zdjełam klapki to miałam takie stopy napuchnięte że aż mi na prawej stopie naczynka popękały i mam wybroczyny:(
a tak mnie bolały że aż popłakiwałm i dzis mnie ta prawa stopa strasznie boli wiec siedze na fotelu z nogami powyżej dooooopy ;/
a ja dziś wypoczywam bo chyba przegiełam wczoraj posiedziałm u znajomych wieczorem tak ze 2 3 godziny na ogrodzie i jak wróciłam do domu to jak zdjełam klapki to miałam takie stopy napuchnięte że aż mi na prawej stopie naczynka popękały i mam wybroczyny:(
a tak mnie bolały że aż popłakiwałm i dzis mnie ta prawa stopa strasznie boli wiec siedze na fotelu z nogami powyżej dooooopy ;/
Ojej dziewczyny faktycznie temat nieziemski :P
co do wesz to ja miałam za dzieciaka jak kumplowałam z jedna z moich najlepszych kolezanek ... no ale raz było tak ze faktycznie sie zaraziłam od niej i pamietam ze mama mi potem w głowie gmerała :) i wybierała te wszy .. i wybrała wszytko :) wiec chyba nie byłam na tyle jeszcze zainfekowana bo pamietam ze szamponu zadnego specjalnego nie stosowałam ... moja kochana mamusia :*
a potem faktycznie sie z ta kolezanka kumplowałam jeszcze ale o zblizeniu glowami nie było mowy :)
A aj własnie piore...i bede wieszac na suszarce.... zaraz jakies amku i gary do pozmywania... a obiadu tez dzis nie robie... był wczoraj :P
co do wesz to ja miałam za dzieciaka jak kumplowałam z jedna z moich najlepszych kolezanek ... no ale raz było tak ze faktycznie sie zaraziłam od niej i pamietam ze mama mi potem w głowie gmerała :) i wybierała te wszy .. i wybrała wszytko :) wiec chyba nie byłam na tyle jeszcze zainfekowana bo pamietam ze szamponu zadnego specjalnego nie stosowałam ... moja kochana mamusia :*
a potem faktycznie sie z ta kolezanka kumplowałam jeszcze ale o zblizeniu glowami nie było mowy :)
A aj własnie piore...i bede wieszac na suszarce.... zaraz jakies amku i gary do pozmywania... a obiadu tez dzis nie robie... był wczoraj :P
matko ale naskrobałyście
Byłam w smyku w galerii i pare fajnych rzeczy jeszcze mają :) trzeba było coś kupić bo jak nie kupowac jak to połowe taniej.
Jejku Agusia jak fajnie ale ci zazdroszcze kochana informuj nas na bieżąco co się dzieje a nie spij .:D
ja tam wszelkiego typu robactw się panicznie boje fuuuuuu a jak mnie to obrzydza
Byłam w smyku w galerii i pare fajnych rzeczy jeszcze mają :) trzeba było coś kupić bo jak nie kupowac jak to połowe taniej.
Jejku Agusia jak fajnie ale ci zazdroszcze kochana informuj nas na bieżąco co się dzieje a nie spij .:D
ja tam wszelkiego typu robactw się panicznie boje fuuuuuu a jak mnie to obrzydza
mnie też wszystko dziwne brzydzi:P
ale zmywać naczynia lubię :P
w nocy tak mnie kuło w szyjce że zaczęłam się bać ... jak zasnęłam to śniło mi się, że zalałam się krwią i żaden szpital nie chciał mnie przyjąć ... bleee
piątek będę miała intensywny dzień, nie dość, że ten ZUS to jeszcze mam kontrolną wizytę u gin.
Dziewczyny z gdańska, jak z Gdyni najlepiej dojechać na Marynarki Wojska Polskiego??
ale zmywać naczynia lubię :P
w nocy tak mnie kuło w szyjce że zaczęłam się bać ... jak zasnęłam to śniło mi się, że zalałam się krwią i żaden szpital nie chciał mnie przyjąć ... bleee
piątek będę miała intensywny dzień, nie dość, że ten ZUS to jeszcze mam kontrolną wizytę u gin.
Dziewczyny z gdańska, jak z Gdyni najlepiej dojechać na Marynarki Wojska Polskiego??
Witam!
Agusia trzymam kciuki aby było tak jak chcesz, a dżemka to zawsze się przyda;)
Hmmm pchły wszy... ale "ruchliwy" temat.. mojemu psiakowi też zawsze po wizycie na wsi wybierałam, wszy nigdy nie miałam i szczerze mówiąc nie wiem jak wyglądają.
Malutka beznadzieja z tą komisją, to już nie mają kogo sprawdzać tylko brzuchatki ! Skandal!!
Sylwia kibicuję tobie i Jaśkowi.
Mi nadal po poniedziałkowej wizycie i "gmeraniu" coś wylatuje chyba to ten czop ale tak dziwnie bo tylko na papier a na wkładce nic nie ma hmm? Zaczynam łapać schizę że w nocy obudzę się zalana lub gdzieś na spacerze mi wody odejdą...i będę wracać taka zalana...
Agusia trzymam kciuki aby było tak jak chcesz, a dżemka to zawsze się przyda;)
Hmmm pchły wszy... ale "ruchliwy" temat.. mojemu psiakowi też zawsze po wizycie na wsi wybierałam, wszy nigdy nie miałam i szczerze mówiąc nie wiem jak wyglądają.
Malutka beznadzieja z tą komisją, to już nie mają kogo sprawdzać tylko brzuchatki ! Skandal!!
Sylwia kibicuję tobie i Jaśkowi.
Mi nadal po poniedziałkowej wizycie i "gmeraniu" coś wylatuje chyba to ten czop ale tak dziwnie bo tylko na papier a na wkładce nic nie ma hmm? Zaczynam łapać schizę że w nocy obudzę się zalana lub gdzieś na spacerze mi wody odejdą...i będę wracać taka zalana...
no najlepiej malutka jakbys znalazłajakiegos sasiada czy kogos co cie zawiezie moze akurat ktos do pracy jedzie do gdanska
ja znowu w smyku nakupiłam, juz na 68 pajaca i 3 bodziaki i na 74 pajace i bodziaki :D az żal nie kupic w takiej cenie :P Bimka a w Szperku jest Smyk w ogole ?
byłam u dentysty i zaszłam do dermatologa i pytam czy ma 5 minut zeby mnie przyjac i pokazałam jej ta moja wysypke ona mowi ze to normalne w ciazy ze sie pojawia na brzuchu to w skutek estrogenów chyba i ze czyms z pantenolem smarowac i w koncu przejdzie, ale chyba zanim przejdzie to juz sie dodrapie do macicy :D
ja znowu w smyku nakupiłam, juz na 68 pajaca i 3 bodziaki i na 74 pajace i bodziaki :D az żal nie kupic w takiej cenie :P Bimka a w Szperku jest Smyk w ogole ?
byłam u dentysty i zaszłam do dermatologa i pytam czy ma 5 minut zeby mnie przyjac i pokazałam jej ta moja wysypke ona mowi ze to normalne w ciazy ze sie pojawia na brzuchu to w skutek estrogenów chyba i ze czyms z pantenolem smarowac i w koncu przejdzie, ale chyba zanim przejdzie to juz sie dodrapie do macicy :D
Malutka, no właśnie, najlepiej, żebyś miała z kim pojechać kurcze ..
Alana, czyli wszystko good ;), dobrze, że zajrzałaś do lekarza to Cię uspokoiła ;)
a powiedźcie mi, gdzieś mi się o oczy obiło, że jest tania maść na pupę dziecka i na brodawki przy okazji, to alantan był? bo nie mogę sobie przypomnieć, a nie mam nic na cycki :D
Alana, czyli wszystko good ;), dobrze, że zajrzałaś do lekarza to Cię uspokoiła ;)
a powiedźcie mi, gdzieś mi się o oczy obiło, że jest tania maść na pupę dziecka i na brodawki przy okazji, to alantan był? bo nie mogę sobie przypomnieć, a nie mam nic na cycki :D
Kurcze akurat jutro nie dam rady, ale w inny dzień to podesłałabym Ci męża chociaz na skmkę, żeby robił za taxi po Gdańsku Ale jutro mam zdjęcie szwów i pediatrę między 9-12 i nie mam pojęcia jak się wyrobimy, a potem mąż ma jechać rejestrować Szymka. Przykro mi...
A może siostry mąż albo ktoś od niej mógłby cię obwozić po Gdańsku? A może ktoś inny od nas z wątku?
Ja na Twoim miejscu dojechałabym kolejką do Gd i wzięła taxi. W twojej sytuacji nie ryzykowałabym objeżdżania autobusami...
A może siostry mąż albo ktoś od niej mógłby cię obwozić po Gdańsku? A może ktoś inny od nas z wątku?
Ja na Twoim miejscu dojechałabym kolejką do Gd i wzięła taxi. W twojej sytuacji nie ryzykowałabym objeżdżania autobusami...
No to się melduję. Jeszcze w dwupaku.
Byłam po synka w przedszkolu, na długim spacerze w parku, w sklepie i.....nic!!!
Dzwoniłam do mojej ginki i mówi że to może potrwać. Ale mam podjechać do szpitala żeby sprawdzili czy akcja postępuje czy jest tak samo. Bo może mam jednak skurcze których nie czuję.
Mówiła ze mogą podać mi w szpitalu oxy ale w 38 tyg nikt nie ma pewności czy dzidziuś jest juz gotowy do porodu. Mi się zawsze wydawało ze już od 38 tyg to poród jest bezpieczny.
Jestem zmęczona tym czekaniem.
Kurna boje się nawet isć do WC żeby mi dziecko do sedesu nie wpadło!!!
Ok 18 idę na IP i pościemniam ze mi się wody sączą.
Byłam po synka w przedszkolu, na długim spacerze w parku, w sklepie i.....nic!!!
Dzwoniłam do mojej ginki i mówi że to może potrwać. Ale mam podjechać do szpitala żeby sprawdzili czy akcja postępuje czy jest tak samo. Bo może mam jednak skurcze których nie czuję.
Mówiła ze mogą podać mi w szpitalu oxy ale w 38 tyg nikt nie ma pewności czy dzidziuś jest juz gotowy do porodu. Mi się zawsze wydawało ze już od 38 tyg to poród jest bezpieczny.
Jestem zmęczona tym czekaniem.
Kurna boje się nawet isć do WC żeby mi dziecko do sedesu nie wpadło!!!
Ok 18 idę na IP i pościemniam ze mi się wody sączą.
Malutka wysiądź na politechnice - nie ma sensu się wracać z Gdańska Głównego.
Tramwajem z głównego dojedziesz nr 14 ale ja też bym nie ryzykowała jazdy tramwajem i wzieła Taxi.
A macie numer do tańszych taxówek? Zaraz go poszukam
oooo mam:
nie wiem czy to nei reklama i mnie nie zbanują ;)))
AS TAXi tel. 660 619 660
Oni nie dają rabatów - płacisz tyle ile jest na liczniku ale za to cena za km jest połowe tańsza niż w zwykłych taxówach.
Tramwajem z głównego dojedziesz nr 14 ale ja też bym nie ryzykowała jazdy tramwajem i wzieła Taxi.
A macie numer do tańszych taxówek? Zaraz go poszukam
oooo mam:
nie wiem czy to nei reklama i mnie nie zbanują ;)))
AS TAXi tel. 660 619 660
Oni nie dają rabatów - płacisz tyle ile jest na liczniku ale za to cena za km jest połowe tańsza niż w zwykłych taxówach.
Malutka, no najlepiej TAXI wziąć.. gdyby nie mój brzuch to bym mogła za TAXI robić, bo wiem gdzie ten ZUS, ale już się boję jeździć, bo młody za bardzo kopie... :( a jak tramwajem czy autobusem dojechać to nie wiem :(
zjadłam zupę i idę jakiś film obejrzeć...Małż u moich rodziców więc chata wolna :P
zjadłam zupę i idę jakiś film obejrzeć...Małż u moich rodziców więc chata wolna :P
nie ma w Szperku smyka :(
no własciwie od 38 tyg. ciaza donoszona, ale może tak być że dziecko bedzie gotowe do porodu w 42 tyg. dopiero a to przecież aż miesiac różnicy, no i fakt nikt nie wie czy akurat to dziecko bedzie całkiem gotowe w 38 czy w 42....
małż mnie wczoraj ostrzegał że dziś bedą trąbić na godzinę W, no i faktycznie trąbili, mi sie o nim przypomniało i postanowiłam zadzwonić i mówie, że dzwonie bo jest godzina W. A on pomyślał że rodze :P
no własciwie od 38 tyg. ciaza donoszona, ale może tak być że dziecko bedzie gotowe do porodu w 42 tyg. dopiero a to przecież aż miesiac różnicy, no i fakt nikt nie wie czy akurat to dziecko bedzie całkiem gotowe w 38 czy w 42....
małż mnie wczoraj ostrzegał że dziś bedą trąbić na godzinę W, no i faktycznie trąbili, mi sie o nim przypomniało i postanowiłam zadzwonić i mówie, że dzwonie bo jest godzina W. A on pomyślał że rodze :P
http://pl.wikipedia.org/wiki/Godzina_%22W%22
No właśnie Malutka, weź tam jeszcze zadzwoń i przedstaw sytuację. Może wystarczy im faxem wysłac to zaświadczenie, no bo to paranoja żeby ciężarnej z nakazem leżenia kazali jechać skm-ką i autobusem przez całe Trójmiasto w upały tylko po to żeby sie pokazała :/
No własnie, z dzieckiem w brzuchu jest wszystko prostsze dlatego mi sie nie spieszy ;)
tak w ogóle 2 tygodnie dla siebie obstawiam jeszcze
No właśnie Malutka, weź tam jeszcze zadzwoń i przedstaw sytuację. Może wystarczy im faxem wysłac to zaświadczenie, no bo to paranoja żeby ciężarnej z nakazem leżenia kazali jechać skm-ką i autobusem przez całe Trójmiasto w upały tylko po to żeby sie pokazała :/
No własnie, z dzieckiem w brzuchu jest wszystko prostsze dlatego mi sie nie spieszy ;)
tak w ogóle 2 tygodnie dla siebie obstawiam jeszcze
Zetka faceci już są tacy...
Mój do mnie dzwonił z naszego mieszkania, mówiąc mi swoje wizje, których ja nie widzę. I on już wkur... i zbulwersowany, że jak ja tego nie widzę! Albo powtarzał mi rzeczy, które miesiąc temu mi mówił... ( a ponoć kobiety w ciąży mają sklerozę;)). I nagle do niego dochodzi, że to jednak nie tak jak on to sobie wymyślił wcześniej będzie... załamać się idzie. Jak jemu powiedziałam, że od początku było to wiadomo to nie chciał mnie słuchać to foch... ehh
Malutka, na polibudzie najlepiej wysiąść. Współczuję Tobie. A nie możesz do Zusu zadzwonić i spytać czy skanem nie możesz zaświadczenia wysłać?
Sylwia ohhh Sylwia :D Jak Ty lubisz być w ciąży :D
Agusia, nie dziwię się że boisz się iść do toalety, ja też bym się bała. Mam nadzieję, że na IP powiedzą Tobie "pełne rozwarcie -rodzimy" hihi :)
Mój do mnie dzwonił z naszego mieszkania, mówiąc mi swoje wizje, których ja nie widzę. I on już wkur... i zbulwersowany, że jak ja tego nie widzę! Albo powtarzał mi rzeczy, które miesiąc temu mi mówił... ( a ponoć kobiety w ciąży mają sklerozę;)). I nagle do niego dochodzi, że to jednak nie tak jak on to sobie wymyślił wcześniej będzie... załamać się idzie. Jak jemu powiedziałam, że od początku było to wiadomo to nie chciał mnie słuchać to foch... ehh
Malutka, na polibudzie najlepiej wysiąść. Współczuję Tobie. A nie możesz do Zusu zadzwonić i spytać czy skanem nie możesz zaświadczenia wysłać?
Sylwia ohhh Sylwia :D Jak Ty lubisz być w ciąży :D
Agusia, nie dziwię się że boisz się iść do toalety, ja też bym się bała. Mam nadzieję, że na IP powiedzą Tobie "pełne rozwarcie -rodzimy" hihi :)
zetka, ale po porodzie mu sie wcale nie odmieni, nadal wszystkie decyzje bedziesz musiała podejmowac sama a on pewnie nie bedzie nawet faktów kojarzył kiedy do lekarza, kiedy na szczepienie (już nie mówiąc o tym jakie to szczepienie ma być)
I na pewno nagle nie zacznie mu wszystko pasować, dalej bedzie marudził (może jeszcze bardziej nawet żeby zwrócić na siebie uwagę)
I na pewno nagle nie zacznie mu wszystko pasować, dalej bedzie marudził (może jeszcze bardziej nawet żeby zwrócić na siebie uwagę)
Hej, ja jakoś nie mam natchnienia na pisanie, ale czytam Was regularnie- a przyznam, że tempo pisania macie niezłe:)
Zetka, faceci to chyba ogólnie są słabi w podejmowaniu decyzji- u nas jest tak samo.
Ja już chcę rodzić, a tu jeszcze dwa tygodnie o jakoś czuję, że urodzę po terminie. Od poniedziałku robię wszystko, żeby jakoś wywabić małą- umyłam okno balkonowe, podłogi na kolanach, poprałam firanki i zasłony i poprasowałam, dziś wyprałam dywan... Mąż razem ze mną wszystko robi, bo ma wyrzuty sumienia, że ja w ciąży się przemęczam, ale wkurza się na mnie, że wymyślam jakieś sprzątanie, a on ma wakacje i by sobie odpoczął. Ale jak mu mówię, żeby odpoczywał, to nie chce, bo jak ja mam sama wszystko robić...
Zamówiliśmy dziś łóżeczko turystyczne i jeszcze naklejki na ścianę, bo już chyba wszystko mamy.
Zetka, faceci to chyba ogólnie są słabi w podejmowaniu decyzji- u nas jest tak samo.
Ja już chcę rodzić, a tu jeszcze dwa tygodnie o jakoś czuję, że urodzę po terminie. Od poniedziałku robię wszystko, żeby jakoś wywabić małą- umyłam okno balkonowe, podłogi na kolanach, poprałam firanki i zasłony i poprasowałam, dziś wyprałam dywan... Mąż razem ze mną wszystko robi, bo ma wyrzuty sumienia, że ja w ciąży się przemęczam, ale wkurza się na mnie, że wymyślam jakieś sprzątanie, a on ma wakacje i by sobie odpoczął. Ale jak mu mówię, żeby odpoczywał, to nie chce, bo jak ja mam sama wszystko robić...
Zamówiliśmy dziś łóżeczko turystyczne i jeszcze naklejki na ścianę, bo już chyba wszystko mamy.
zetka to mój tez taki jest, niestety :/ Dobrze, że jeszcze wykonawczą rolę odgrywa jako tako, ale to fakt - męczy jak wszytsko trzeba samemu załatwić, powiedziec, pokazać, przekonać. Sam z siebie nic. I nawet jak coś wytłumaczę "dlaczego tak a nie inaczej" to i tak następnym razem nie pamięta. I wtedy czuję się jakby to co mówię nie było ważne. Jakby w ogóle nic nie było dla niego ważne. Tylko ta z****na polityka...
malutka jakoś nie widze ciebie ja skmką i potem na marynarki
obdzwoń krewnych i znajomych królika moze zajdzie sie ktoś z autem ja mam tylko jedną koleżanke z autkiem ale jak na złść w robocie ;/
albo zadzwoń do gina co masz robić albo do zusu a wogóle to czemu masz aż do gdańska sie pokazać?jakaś paranoja
mój samiek jeszcze jakoś ogarnia ale rzucam go na głęboką wode znajduje wymówke żeby nie odebrać telefonu albo cuś bo oni wcale nie to że nie umieją o nie nie im sie po prostu nie chce wysilać......ale czasem trzeba :D
obdzwoń krewnych i znajomych królika moze zajdzie sie ktoś z autem ja mam tylko jedną koleżanke z autkiem ale jak na złść w robocie ;/
albo zadzwoń do gina co masz robić albo do zusu a wogóle to czemu masz aż do gdańska sie pokazać?jakaś paranoja
mój samiek jeszcze jakoś ogarnia ale rzucam go na głęboką wode znajduje wymówke żeby nie odebrać telefonu albo cuś bo oni wcale nie to że nie umieją o nie nie im sie po prostu nie chce wysilać......ale czasem trzeba :D
Witam się i od razu gratuluję nowym mamusiom :))
Nie było mnie 2 dni, a wczoraj padłam jak stałam. Za to teraz nie mogłam Was nadrobić z czytaniem.
Byłam wczoraj w swissie, decyzja podjęta, termin ustalony, 14 sierpnia synek przyjdzie na świat. Żebyśmy tylko do tego czasu zdecydowali się na jakieś imię ;)
Boli mnie wszystko i nie mogę już przy kompie wysiedzieć. Idę się walnąć na kanapę.
Nie było mnie 2 dni, a wczoraj padłam jak stałam. Za to teraz nie mogłam Was nadrobić z czytaniem.
Byłam wczoraj w swissie, decyzja podjęta, termin ustalony, 14 sierpnia synek przyjdzie na świat. Żebyśmy tylko do tego czasu zdecydowali się na jakieś imię ;)
Boli mnie wszystko i nie mogę już przy kompie wysiedzieć. Idę się walnąć na kanapę.
ja mojemu głowy "pierdołami" w ogóle nie zawracam. Twierdzi, żeby nie zawracać mu głowy sprawami, które nie bedą miały wpływu na jego życie ;) No i faktycznie nie każę mu zapamiętać terminów wizyt u lekarzy, kiedy kontrola u ortopedy, kiedy kontrola u chirurga, kiedy szczepienie itp itd. Decyzje o złobku tez podejmowałam sama. Opowiadam mu co tam, kiedy i takie tam, żeby po prostu wiedział, ale nie wymagam żeby jakoś się specjalnie tym "przejmował".
On ma dosyć spraw do ogarnięcia i do obmyślenia.
On ma dosyć spraw do ogarnięcia i do obmyślenia.
Malutka, to niby daleko od skmki nie jest, ale też mi się wydaje jakaś chora ta sytuacja. No jak kobieta ma ciążę zagrożoną, to chyba nie powinna komunikacją z przesiadkami śmigać, bo paniom z ZUS-u się tak zamarzyło. Nawet jak nie ma nakazu leżenia, to chyba co innego wyjść do sklepu po bułki, a co innego tłuc się taki kawał. Zadzwoń może i powiedz im, że nie dasz rady dojechać, albo niech Ci wyślą pismo, że biorą na siebie odpowiedzialność jak coś się stanie Tobie albo dziecku.
ja mojemu też nie zawracam głowy drobiazgami, bo wiem, że ma inne sprawy, ale czy on sam nie może decyzji podejmować??? żadnych?? tak jak dziś.. mówi, żebym przeczytała OWUL jednego leasingu, właśnie od tej lali, to czytam, 6 stron A4 maczkiem, mówię mu, że wg mnie kiepskie warunki i że ja bym się nie zgodziła...oczywiście zanim przeczytałam całość to pretensje że długo, on tego w ogóle nie czytał... później ze ok, że inny leasing, ale że mu dziś mają wszystko załatwić i że to JA mam im to powiedzieć, bo ja ich znam!!! kurde... mi się nie spieszy... ale ok, jakoś przetrawił...
później pojechał to moje moto sprzedawać, coś tam nie wyszło to dzwoni, że nie kupili, ze na allegro wystawimy, ale że ten znajomy co chciał może na nie wsiąść i nim tu przyjechać żebyśmy na miejscu mieli. No ale mój ślubny nie mógł sam o tym zdecydować, tylko musiał dzwonić do mnie i 10 minut debatować ... kurde, czy to taka trudna decyzja?? tym bardziej, że dwa dni wcześniej ustaliliśmy, że i tak trzeba moto do Gda sprowadzić...
no i wyjechali o 18 od moich rodziców, raptem 100 km stąd i do tej pory nie wróci, bo gdzieś jeszcze pojechał... a że ja sama cały dzień siedzę to ma w d....
a jeszcze ten brzuch mam napięty, nie wiem czy z nerwów czy inny powód.. i wcześniej jakoś dziwnie się spinał jeszcze, tak jakby skurcze jakieś... i teraz siedzę i myślę... i "słucham" tego brzucha... ale chyba fałszywy alarm...
później pojechał to moje moto sprzedawać, coś tam nie wyszło to dzwoni, że nie kupili, ze na allegro wystawimy, ale że ten znajomy co chciał może na nie wsiąść i nim tu przyjechać żebyśmy na miejscu mieli. No ale mój ślubny nie mógł sam o tym zdecydować, tylko musiał dzwonić do mnie i 10 minut debatować ... kurde, czy to taka trudna decyzja?? tym bardziej, że dwa dni wcześniej ustaliliśmy, że i tak trzeba moto do Gda sprowadzić...
no i wyjechali o 18 od moich rodziców, raptem 100 km stąd i do tej pory nie wróci, bo gdzieś jeszcze pojechał... a że ja sama cały dzień siedzę to ma w d....
a jeszcze ten brzuch mam napięty, nie wiem czy z nerwów czy inny powód.. i wcześniej jakoś dziwnie się spinał jeszcze, tak jakby skurcze jakieś... i teraz siedzę i myślę... i "słucham" tego brzucha... ale chyba fałszywy alarm...
Bimka, o niczym innym nie myślę tylko o tym nieszczęsnym porodzie, od jakiś 8 miesięcy, i mi to spędza sen z powiek.
Nie chcę czekać aż się samo zacznie, a jak się zacznie to się wtedy będę martwić, a jak mi już dziecko będzie wypadać samo to sobie odpuszczę cięcie:)
Przy pierwszym porodzie do 10 cm doszło po 30 godzinach regularnych częstych skurczy, a po kolejnych 3 godzinach z pełnym rozwarciem i partymi i tak mnie cięli i tak, bo młoda się nawet do kanału nie wstawiła przez ten czas. Po czymś takim naprawdę liczy się dla mnie teraz pewność że nie będzie trzeba więcej przez to przechodzić
Nie chcę czekać aż się samo zacznie, a jak się zacznie to się wtedy będę martwić, a jak mi już dziecko będzie wypadać samo to sobie odpuszczę cięcie:)
Przy pierwszym porodzie do 10 cm doszło po 30 godzinach regularnych częstych skurczy, a po kolejnych 3 godzinach z pełnym rozwarciem i partymi i tak mnie cięli i tak, bo młoda się nawet do kanału nie wstawiła przez ten czas. Po czymś takim naprawdę liczy się dla mnie teraz pewność że nie będzie trzeba więcej przez to przechodzić
A mi chyba brzuch opadł,bo mam takie parcie na pęcherz,że szok,każdy ruch młodego czuje na pęcherzu
i jak na złość tak się wierci,że muszę leżeć by tak nie "bolało"
dobra tak czy siak na razie nie mogę rodzić,bo mój mąż jutro wyjeżdża i wraca w piątek,później w niedziele znowu i wraca w poniedziałek,no,a później...to już go nigdzie dalej nie puszcze :)
i jak na złość tak się wierci,że muszę leżeć by tak nie "bolało"
dobra tak czy siak na razie nie mogę rodzić,bo mój mąż jutro wyjeżdża i wraca w piątek,później w niedziele znowu i wraca w poniedziałek,no,a później...to już go nigdzie dalej nie puszcze :)
sikuuu o booże to masakra jakaś u mnie, co 5 minut latam do kibla a wcale nie piję tak dużo ..
i najlepsze jest to, że leżę albo siedzę i nie czuję tak mocno, że mi się chce, a jak wstaję to ledwo dochodzę do kibelka tak mnie pęcherz boli ;)
co dziwne, w nocy na siku się nie budzę, ale jak wstanę z łóżka to też ledwo wstaję i dochodzę z bólu ;)
i mam takie samo wrażenie, że brzuch mi jakoś obwisł ;), zaraz fotę muszę sobie cyknąć i porównać ;)
Martek, na pewno wszystko będzie git, oby wyszło tak jak sobie zaplanowałaś, bez większych cierpień!
i najlepsze jest to, że leżę albo siedzę i nie czuję tak mocno, że mi się chce, a jak wstaję to ledwo dochodzę do kibelka tak mnie pęcherz boli ;)
co dziwne, w nocy na siku się nie budzę, ale jak wstanę z łóżka to też ledwo wstaję i dochodzę z bólu ;)
i mam takie samo wrażenie, że brzuch mi jakoś obwisł ;), zaraz fotę muszę sobie cyknąć i porównać ;)
Martek, na pewno wszystko będzie git, oby wyszło tak jak sobie zaplanowałaś, bez większych cierpień!
Sylwia ja mam tak w nocy,muszę pamiętać by nie leżeć na plecach,bo wtedy nie ma bata lecę do kibla,bo nie mogę z bólu pęcherza wytrzymać,jak leże na boku to tak nie czuje :)
no dzisiaj tak np. miałam,że ok 3 się obudziłam na siku,a później do minimum 5.30 (wtedy ostatni raz spojrzałam na zegarek) oczy jak 5zł :/
nienawidzę tego
no dzisiaj tak np. miałam,że ok 3 się obudziłam na siku,a później do minimum 5.30 (wtedy ostatni raz spojrzałam na zegarek) oczy jak 5zł :/
nienawidzę tego
ja bym chciała sobie termin zaplanować, fajnie tak, wszyshtko przyszykowane
to Martek powodzenia :)) juz mozemy Cie do listy rozpakowanych zapisac heheh
Sylwia idealnie to opisalas bot ez tak mam ze nie czuje ze chce siku jak leże a jak wstane to ide zgięta wpół do kiibla!
To moze byc i tak ze jutro bedziemy mieli kolejne forumkowe dziecko na swiecie :)) Agusia ma farta do tej lekarki hihi :P
to Martek powodzenia :)) juz mozemy Cie do listy rozpakowanych zapisac heheh
Sylwia idealnie to opisalas bot ez tak mam ze nie czuje ze chce siku jak leże a jak wstane to ide zgięta wpół do kiibla!
To moze byc i tak ze jutro bedziemy mieli kolejne forumkowe dziecko na swiecie :)) Agusia ma farta do tej lekarki hihi :P
Bimka macie z Agusia bliski termin wg OM :) tak w ogole :P
a wiece co :P ja znowu pojechalam do smyka i kupiłam bodziaki na zapas, bo stwierdzilam ze teraz nakupie choc troche puki grosza mamy jeszcze jakiegos bo potem bedziemy mieli remont i zacznie byc krucho :) a bodziaki to sie chyba (tak mi sie wydaje) zawsze przydadzą :)
a wiece co :P ja znowu pojechalam do smyka i kupiłam bodziaki na zapas, bo stwierdzilam ze teraz nakupie choc troche puki grosza mamy jeszcze jakiegos bo potem bedziemy mieli remont i zacznie byc krucho :) a bodziaki to sie chyba (tak mi sie wydaje) zawsze przydadzą :)
"hehehehe-Daria żeś mnie rozwaliła z tą moją zezowatą :D"
- to nie ja tylko Agusia ;)
Agusia napisała:
"G*wno. Nic sie nie dzieje. Podobno są jakieś małe skurcze, których ja nie czuję, ale bez rewelacji. Za godzinę bede miała kolejne badanie. Szkoda, ze nie mam książki. Chyba pójdę spać. Nudy na tej porodówce ;) "
- to nie ja tylko Agusia ;)
Agusia napisała:
"G*wno. Nic sie nie dzieje. Podobno są jakieś małe skurcze, których ja nie czuję, ale bez rewelacji. Za godzinę bede miała kolejne badanie. Szkoda, ze nie mam książki. Chyba pójdę spać. Nudy na tej porodówce ;) "
http://img823.imageshack.us/img823/2621/obraz036c.jpg
macie, mam nadzieję, ostatnie ;)
a dzisiaj pełnia nie? :D jak to się zaczyna? dziś czy jutro? jak 2 sierpnia :D
macie, mam nadzieję, ostatnie ;)
a dzisiaj pełnia nie? :D jak to się zaczyna? dziś czy jutro? jak 2 sierpnia :D
Malutka- koniecznie dzwon do tego Zusu. Może nawet zadzwon do lekaza, położnej żeby Ci powiedziała, że to paranoja żeby zasuwać na drugi koniec 3m w Twoim stanie.
Martek - A Ty masz jakieś wskazania do cesarki, czy na życzenie? Bo ja jutro jadę do gina i pewnie się też na cesarkę będę umawiać na przyszły tydzień. Tylko, że Tymin jest odwrócony głową do góry, więc w życiu nie zgodziłabym się na poród SN.
Jeżeli chodzi o sikanie, to też nie mogę sie porządnie dosikać i latam co chwila. A do tego od jakiegos czasu zanim wyjde z psem to tez ide siku i teraz bydle sie tak wycwanilo, ze mysli, ze ilekroc ide do wc to zaraz bedzie spacer i siedzi pod drzwiami i piszczy...Nie ma spokoju nawet w łazience:)
Martek - A Ty masz jakieś wskazania do cesarki, czy na życzenie? Bo ja jutro jadę do gina i pewnie się też na cesarkę będę umawiać na przyszły tydzień. Tylko, że Tymin jest odwrócony głową do góry, więc w życiu nie zgodziłabym się na poród SN.
Jeżeli chodzi o sikanie, to też nie mogę sie porządnie dosikać i latam co chwila. A do tego od jakiegos czasu zanim wyjde z psem to tez ide siku i teraz bydle sie tak wycwanilo, ze mysli, ze ilekroc ide do wc to zaraz bedzie spacer i siedzi pod drzwiami i piszczy...Nie ma spokoju nawet w łazience:)
Mariols, w Wejherowie rodziłam pierwsze dziecko. Szczegółów oszczędzam:) Teraz tam tak jest niestety, prędzej im zejdzie matka i dziecko niż zrobią cesarkę.
Jak mi młodą wyjęli i dali mężowi na ręce, to powiedzieli "zdążyliśmy w ostatniej chwili". Jakby się kurna było czym chwalić.
Kasita, wskazania mam, pierwsza cesarka, bardzo duże dziecko teraz, dodatkowo coś tam z siatkówką, wyszło przy okazji kontroli okulistycznej, nawet papier od okulisty że wskazane cc.
Niestety, za mało żeby bez łaski zrobiono cięcie w państwowym szpitalu.
Jak mi młodą wyjęli i dali mężowi na ręce, to powiedzieli "zdążyliśmy w ostatniej chwili". Jakby się kurna było czym chwalić.
Kasita, wskazania mam, pierwsza cesarka, bardzo duże dziecko teraz, dodatkowo coś tam z siatkówką, wyszło przy okazji kontroli okulistycznej, nawet papier od okulisty że wskazane cc.
Niestety, za mało żeby bez łaski zrobiono cięcie w państwowym szpitalu.
doczytałam..szybko nie było:)
No to Sylwia czekamy:):) chuda jesteś..brzuchol nisko..tylko rodzić:)
Malutka rano zadzwoń..może trafisz na kogoś normalnego..kto powie że wystarczy faks..zapisz sobie tylko nazwisko osoby z którą rozmawiałaś - żeby się potem nie wypieli..
Zetka nie przejmuj się mężem..chyba każda z nas podejmuje decyzje, bez nich, przynajmniej niektóre..a raczej większość:)
Martek ja planuję poród w Wejherowie..ale ja chcę naturalnie....no chyba że będzie absolutna konieczność o cc..z tego co piszesz moje dwie koleżanki miały podobną sytuację ale w Redłowie..także wydaje mi się że to w zależności na jaki personel się trafi..oby:)
Ja też częściej sikam..więc może mała fiknęła już tą głową w dół bo też w dole czuję ruchy, ale takie smyrnięcia bardziej niż kopanie - nogi na bank pod prawym żebrem:)
Miłego wieczoru ja idę się położyć..bo jutro się do Wrzeszcza wybieram odwiedzić koleżankę - więc wyprawa mnie czeka:)
No to Sylwia czekamy:):) chuda jesteś..brzuchol nisko..tylko rodzić:)
Malutka rano zadzwoń..może trafisz na kogoś normalnego..kto powie że wystarczy faks..zapisz sobie tylko nazwisko osoby z którą rozmawiałaś - żeby się potem nie wypieli..
Zetka nie przejmuj się mężem..chyba każda z nas podejmuje decyzje, bez nich, przynajmniej niektóre..a raczej większość:)
Martek ja planuję poród w Wejherowie..ale ja chcę naturalnie....no chyba że będzie absolutna konieczność o cc..z tego co piszesz moje dwie koleżanki miały podobną sytuację ale w Redłowie..także wydaje mi się że to w zależności na jaki personel się trafi..oby:)
Ja też częściej sikam..więc może mała fiknęła już tą głową w dół bo też w dole czuję ruchy, ale takie smyrnięcia bardziej niż kopanie - nogi na bank pod prawym żebrem:)
Miłego wieczoru ja idę się położyć..bo jutro się do Wrzeszcza wybieram odwiedzić koleżankę - więc wyprawa mnie czeka:)
http://ksiezyc.numi.biz/
Sylwia zdecydowanie brzuch masz niżej:)
Malutka dziewczyny dobrze radzą, zadzwoń rano jeszcze raz, przefaksuj,przeskanuj to zaświadczenie, skoro masz nakaz leżenia i tylko leżenia to niech sie sami do ciebie pofatygują:)
Sylwia zdecydowanie brzuch masz niżej:)
Malutka dziewczyny dobrze radzą, zadzwoń rano jeszcze raz, przefaksuj,przeskanuj to zaświadczenie, skoro masz nakaz leżenia i tylko leżenia to niech sie sami do ciebie pofatygują:)
bo mój chyba w ogóle do dużych nie należy, więc nie ma co porównywać ;)
zresztą, w ciąży mogę być wielorybem nawet, byleby potem ładnie zeszło ;)
wróciliśmy ze sklepu, zarąbiście na dworze, chłodek taki ;) więc spacerek udany ..
no i zarąbista pełnia jest! :D
dla kogo dla kogo? bo ja jeszcze chodzę :D
zresztą, w ciąży mogę być wielorybem nawet, byleby potem ładnie zeszło ;)
wróciliśmy ze sklepu, zarąbiście na dworze, chłodek taki ;) więc spacerek udany ..
no i zarąbista pełnia jest! :D
dla kogo dla kogo? bo ja jeszcze chodzę :D
z tego co piszą to dziecko przed wyjściem się własnie uspokaja bardzo ;)
Mówię o teorii bo moja druga córka to kopała mnie w żebra jeszcze godzinę przed partymi i bardzo dobrze jej to wychodziło bo ten ból pamiętam do dziś. Tym bardziej, że jeden ancymon mi to przypomina i daje mi się dziś bardzo we znaki - szaleje jak dziki. Nawet mąż piał wręcz z zachwytu (łał..) jak przyłożył rękę i mu pod nią gula jeździła.
Zetka a Ty nie masz jeszcze trochę czasu? :>
Pamietasz Bimka jak się z czerwcowymi ciężarówkami podniecałyśmy tą pełnią i każdą warowała, że to będzie jej noc heh? No i w sumie nie pamiętam, żeby któraś urodziła w pełni jednak.
Mówię o teorii bo moja druga córka to kopała mnie w żebra jeszcze godzinę przed partymi i bardzo dobrze jej to wychodziło bo ten ból pamiętam do dziś. Tym bardziej, że jeden ancymon mi to przypomina i daje mi się dziś bardzo we znaki - szaleje jak dziki. Nawet mąż piał wręcz z zachwytu (łał..) jak przyłożył rękę i mu pod nią gula jeździła.
Zetka a Ty nie masz jeszcze trochę czasu? :>
Pamietasz Bimka jak się z czerwcowymi ciężarówkami podniecałyśmy tą pełnią i każdą warowała, że to będzie jej noc heh? No i w sumie nie pamiętam, żeby któraś urodziła w pełni jednak.
ja właśnie czytałam na necie, że rzeczywiście i lekarze i położne mówią, że jest wtedy atak na porodówki ;)
ciekawe dlaczego tak się dzieje :D
Mój Ferdek właśnie czka i się uspokoić nie chce ;)
jeszcze zadzwonili kurna do mnie, że siostrę moją karetka do szpitala zabrała bo zasłabła, ale jest przy niej jej facet to nie będę się tam pakować, bo jeszcze z torbą na porodówkę bym musiała jechać ;)
czekam na telefon czy wszystko okej, bo póki co na obserwacji pod kroplówką lezy i czekają na wyniki ...
a ja jak to ja, tzn. jak to Jasiek .. spooookój ;)
kompa nie wyłączam jeszcze, ale jakbym się jutro do 11 nie odezwała to wiecie gdzie mnie szukać, jak zwykle w łóżku :D
ciekawe dlaczego tak się dzieje :D
Mój Ferdek właśnie czka i się uspokoić nie chce ;)
jeszcze zadzwonili kurna do mnie, że siostrę moją karetka do szpitala zabrała bo zasłabła, ale jest przy niej jej facet to nie będę się tam pakować, bo jeszcze z torbą na porodówkę bym musiała jechać ;)
czekam na telefon czy wszystko okej, bo póki co na obserwacji pod kroplówką lezy i czekają na wyniki ...
a ja jak to ja, tzn. jak to Jasiek .. spooookój ;)
kompa nie wyłączam jeszcze, ale jakbym się jutro do 11 nie odezwała to wiecie gdzie mnie szukać, jak zwykle w łóżku :D
Mam nadzieje Sylwia, ze z siostra jest ok, nie stresuj sie tylko!
Mojego meza zwolnili dzis z pracy, bo firmie grozi upadek i wielu handlowcow zwolnili... takze z jednej strony troche nerwow bedzie... ;/ i mam nadzieje ze szybko cos sie znajdzie,ale z drugiej storny ciesze sie ze maz pobedize ze mna troche i mnie wyreczy przy Piotrusiu bo juz nie daje rady, kazdy dzien jest juz dla mnie coooraz ciezszy...
Mojego meza zwolnili dzis z pracy, bo firmie grozi upadek i wielu handlowcow zwolnili... takze z jednej strony troche nerwow bedzie... ;/ i mam nadzieje ze szybko cos sie znajdzie,ale z drugiej storny ciesze sie ze maz pobedize ze mna troche i mnie wyreczy przy Piotrusiu bo juz nie daje rady, kazdy dzien jest juz dla mnie coooraz ciezszy...
Agusia nic nie pisała przez całą noc.
"Pamietasz Bimka jak się z czerwcowymi ciężarówkami podniecałyśmy tą pełnią i każdą warowała, że to będzie jej noc heh? No i w sumie nie pamiętam, żeby któraś urodziła w pełni jednak."
- pamiętam, pamietam. Każda sie szykowała na tą pełnię i chyba żadna jednak nie urodziła akurat w pełnię ;)
"Pamietasz Bimka jak się z czerwcowymi ciężarówkami podniecałyśmy tą pełnią i każdą warowała, że to będzie jej noc heh? No i w sumie nie pamiętam, żeby któraś urodziła w pełni jednak."
- pamiętam, pamietam. Każda sie szykowała na tą pełnię i chyba żadna jednak nie urodziła akurat w pełnię ;)
Cześć z rana...liczyłam już na jakieś newsy z porodówek:) no ale może za niedługo coś napłynie. Sylwia to na pewno śpi:) a Agusia...może spała cała noc a teraz rodzi:) zobaczymy...
Ja dzisiaj wyprawa do wrzeszcza więc sprawdzę forum popołudniu - oby ktoś się rozpakował:)
Bimka..chyba przepowiadające:):)
Ja dzisiaj wyprawa do wrzeszcza więc sprawdzę forum popołudniu - oby ktoś się rozpakował:)
Bimka..chyba przepowiadające:):)
tak tak, na pewno przepowiadajace, z Madzią miałam tak samo, ale z Madzią panikowałam i liczyłam te "skurcze" :P Teraz mam wylane, nie liczę, ale jak już były całą noc to nie dało się ich nie zauważyć. W każdym razie spałam dzisiaj dobrze (bo bez tego gorącego, wielkiego ciała chrapiącego, kładzącego na mnie ręce i bijącego mnie w głowę łokciami ;)
Co chwile patrzyłam na telefon czy smsa z porodówki nie dostałam, ale nic... cisza... Już Agusię zryłam żeby dała znać co sie z nią dzieje, bo my tu z ciekawości umieramy ;)
Co chwile patrzyłam na telefon czy smsa z porodówki nie dostałam, ale nic... cisza... Już Agusię zryłam żeby dała znać co sie z nią dzieje, bo my tu z ciekawości umieramy ;)
hejka :)
Malutka ja bym na twoim miejscu jeszcze raz tam zadzwoniła no to jest jakaś paranoja nakaz leżenia ale do ZUS-u trzeba jeździć.
Zetka nie przejmuj się chyba wszyscy faceci tacy są a my niepotrzebnie się tylko denerwujemy
Martek nawet nie wiesz jak ja ci zazdroszczę że już wiesz kiedy jak gdzie z jednej strony fajnie mieć taką niespodziankę :) ale z drugiej już pewnie odliczasz dni.
Agusia dawaj tylko na ciebie można liczyć że się rozsypiesz w tym wątku bo o Sylwii to już zapomniałam :)
Bimka a dlaczego parzyste?? Ja bym chciała urodzić 16 bo mój mężulek ma wtedy urodziny wiecie dostanie jeden prezent na całe życie i po problemie
Malutka ja bym na twoim miejscu jeszcze raz tam zadzwoniła no to jest jakaś paranoja nakaz leżenia ale do ZUS-u trzeba jeździć.
Zetka nie przejmuj się chyba wszyscy faceci tacy są a my niepotrzebnie się tylko denerwujemy
Martek nawet nie wiesz jak ja ci zazdroszczę że już wiesz kiedy jak gdzie z jednej strony fajnie mieć taką niespodziankę :) ale z drugiej już pewnie odliczasz dni.
Agusia dawaj tylko na ciebie można liczyć że się rozsypiesz w tym wątku bo o Sylwii to już zapomniałam :)
Bimka a dlaczego parzyste?? Ja bym chciała urodzić 16 bo mój mężulek ma wtedy urodziny wiecie dostanie jeden prezent na całe życie i po problemie
"Bimka a dlaczego parzyste??"
- a bo wszyscy jesteśmy z dni parzystych i mi to tak ładniej wygląda i brzmi :P Taki film ;) Ubzdurało mi sie że jak sie urodzi w dzień nieparzysty to nie bedzie do nas pasował :P
No ale jak już sie urodzi w ten nieparzysty dzień to przytoczę sobie przykład teściowej (13), szwagra (15 sierpień tak w ogóle), szwagierki (15) brata (15) i ojca (3) i jakoś przeżyję ;)
"Ja bym chciała urodzić 16 bo mój mężulek ma wtedy urodziny wiecie dostanie jeden prezent na całe życie i po problemie"
- no tak, jak nie bedziesz miała pomysłu albo zapomnisz to zawsze możesz posłużyć się dzieckiem ;)
No tak, tez sie cieszę z tego lwiątka, ale jak przenoszę i bedzie Adaś panna to sie pochlastam!
- a bo wszyscy jesteśmy z dni parzystych i mi to tak ładniej wygląda i brzmi :P Taki film ;) Ubzdurało mi sie że jak sie urodzi w dzień nieparzysty to nie bedzie do nas pasował :P
No ale jak już sie urodzi w ten nieparzysty dzień to przytoczę sobie przykład teściowej (13), szwagra (15 sierpień tak w ogóle), szwagierki (15) brata (15) i ojca (3) i jakoś przeżyję ;)
"Ja bym chciała urodzić 16 bo mój mężulek ma wtedy urodziny wiecie dostanie jeden prezent na całe życie i po problemie"
- no tak, jak nie bedziesz miała pomysłu albo zapomnisz to zawsze możesz posłużyć się dzieckiem ;)
No tak, tez sie cieszę z tego lwiątka, ale jak przenoszę i bedzie Adaś panna to sie pochlastam!
heja!
A czemu nie panna ? :/ Marcin też zapewne bedzie panną, ale ja to sie ciesze bo mój mężu tez panna z 9września i jest z niego super facet :D
Co do podejmowania decyzji..hmm...to my jesteśmy tym wyjątkiem i mniejszością bo ja w podejmowaniu decyzji jestem d*pa :) czasem sie pytam o takie pierdoły że mężu sie wkurza ;)
A czemu nie panna ? :/ Marcin też zapewne bedzie panną, ale ja to sie ciesze bo mój mężu tez panna z 9września i jest z niego super facet :D
Co do podejmowania decyzji..hmm...to my jesteśmy tym wyjątkiem i mniejszością bo ja w podejmowaniu decyzji jestem d*pa :) czasem sie pytam o takie pierdoły że mężu sie wkurza ;)
ja tez bardzo chce Panne :) z reszta jkabym przenosiła to bedzie Waga wiec tez super, moj maz jest waga i jak sie mowi ze sa sprawiedliwe wagi to jakbym miala opisac mojego meza w jednym slowie to na pewno bylaby sprawiedliwosc w czynach :) Lwy są uparte i władcze - moja babcia najwiekszy despota jakiego znam! a znam tez dwuch fajnych facetów Panny :)
Bimka..ja popieram moim przełożonym- z 11.09:) dlatego odetchnęłam z ulgą jak się okazała dziewuszka...
zresztą znak zodiaku...parzyste, nieparzyste to takie zabobony:):) więc te które będą miały chłopaków panny niech się nie przejmują:)
p.s.
ja z 10, małż z 20...po cichu liczymy że będzie parzysta data:)
zresztą znak zodiaku...parzyste, nieparzyste to takie zabobony:):) więc te które będą miały chłopaków panny niech się nie przejmują:)
p.s.
ja z 10, małż z 20...po cichu liczymy że będzie parzysta data:)
nanik..ja prałam wszystko:) i używałam samego proszku..na SR babka mówiła że w sumie chodzi o to żeby zmyć chemię, bo rzeczy w sklepach są czymś psikane i chodzi o to żeby to zmyć i jak najmniej chemii na tym było...więc płukanie samą wodą a nie płynem...w sumie po płynie ładnie pachnie ale nie o to chodzi...ponoć płyn od 3 miesiąca
mammamia -> mam jeszcze czas, bo termin na 18-go, wiec drugi lew w domu będzie...
a jak bym miała wybierać datę porodu, to odpada 16, bo męża bratanek ma wtedy urodziny, a chciałabym 23, bo rodzice dostaliby wnuka w prezencie rocznicowym :) a jeśli pytamy o to czy parzyste czy nie , to parzyste, bo i mąż i ja w parzyste urodzeni :)
też słyszałam, że dziecko przed porodem się uspokaja, ale pamiętam jak rozmawiałam z tą moją kuzynką, co już urodziła, i właśnie w dzień kiedy zaczęła się akcja jej córeczka była najaktywniejsza... rozmawiałam z nią wtedy kilka godzin przed odejściem wód, i mówiła właśnie że myślała o mnie, bo Młoda jej żyć nie daje, tak się wierciła i kopała... także chyba nie ma reguły... tak samo mówią, że rzekomo chłopcy lubią po terminie... ja znam większość przypadków, gdzie rodzili się wcześniej...
aaa....pisałam wczoraj maila do tego fotografa co nam sesję robił...bo w piątek mówił, ze zdjęcia w pon-wotrek będą...więc wczoraj pytam grzecznie, kiedy faktycznie, bo wspomniany termin minął i cisza... a on mi na to, że od kilku dni mają awarię serwera i serwis z tym walczy i że nie wie.. chyba że sobie do studia przyjedziemy.... a ze wczoraj nerwy miałam jak wiecie, to i jemu się dostało, że klientów nie szanuje, bo jak wiedział, że się opóźni to powinien poinformować... i wiem, że nawet jak zdjęcia będą super, to nie pójdę więcej do nich... bo nie lubię jak się tak ludzi traktuje...
ale się rozpisałam...
eh...
a jak bym miała wybierać datę porodu, to odpada 16, bo męża bratanek ma wtedy urodziny, a chciałabym 23, bo rodzice dostaliby wnuka w prezencie rocznicowym :) a jeśli pytamy o to czy parzyste czy nie , to parzyste, bo i mąż i ja w parzyste urodzeni :)
też słyszałam, że dziecko przed porodem się uspokaja, ale pamiętam jak rozmawiałam z tą moją kuzynką, co już urodziła, i właśnie w dzień kiedy zaczęła się akcja jej córeczka była najaktywniejsza... rozmawiałam z nią wtedy kilka godzin przed odejściem wód, i mówiła właśnie że myślała o mnie, bo Młoda jej żyć nie daje, tak się wierciła i kopała... także chyba nie ma reguły... tak samo mówią, że rzekomo chłopcy lubią po terminie... ja znam większość przypadków, gdzie rodzili się wcześniej...
aaa....pisałam wczoraj maila do tego fotografa co nam sesję robił...bo w piątek mówił, ze zdjęcia w pon-wotrek będą...więc wczoraj pytam grzecznie, kiedy faktycznie, bo wspomniany termin minął i cisza... a on mi na to, że od kilku dni mają awarię serwera i serwis z tym walczy i że nie wie.. chyba że sobie do studia przyjedziemy.... a ze wczoraj nerwy miałam jak wiecie, to i jemu się dostało, że klientów nie szanuje, bo jak wiedział, że się opóźni to powinien poinformować... i wiem, że nawet jak zdjęcia będą super, to nie pójdę więcej do nich... bo nie lubię jak się tak ludzi traktuje...
ale się rozpisałam...
eh...
Nanik, ja piorę wszystko co mam dla młodego, bez względu na to czy nowe czy nie...i to w płynie od prania dla dzieci... faktycznie, na nowych produktach jest masa chemii... wszelkie utrwalacze koloru itp... moja mama jest krawcową, wiem, jak śmierdzą materiały prosto od producenta, no i byłam kilka razy w farbiarni i tam to już w ogóle masakra... więc piorę wszystko... z resztą np. pościel jak kupuję nową dla nas, to też piorę przed użyciem...
hej
czyli na Agusię to nie mamy co dzisiaj liczyć?:) no chyba,że nas zaskoczy
nanik ja też wszystko wyprałam
"Co do podejmowania decyzji..hmm...to my jesteśmy tym wyjątkiem i mniejszością bo ja w podejmowaniu decyzji jestem d*pa :) czasem sie pytam o takie pierdoły że mężu sie wkurza ;)"- okruszku u mnie jest tak samo:)
ps. spod jakiego znaku jesteś? bo ja ryby
a że Lwy są władcze,uparte i wszystko po swojemu robią, to racja, mój tata lew często ryczy:) ale w sumie też mi sie wydaje,że lew lepszy od panny:) ale skoro się z Galuszką na 23-go umówiłam:) to będzie panna
czyli na Agusię to nie mamy co dzisiaj liczyć?:) no chyba,że nas zaskoczy
nanik ja też wszystko wyprałam
"Co do podejmowania decyzji..hmm...to my jesteśmy tym wyjątkiem i mniejszością bo ja w podejmowaniu decyzji jestem d*pa :) czasem sie pytam o takie pierdoły że mężu sie wkurza ;)"- okruszku u mnie jest tak samo:)
ps. spod jakiego znaku jesteś? bo ja ryby
a że Lwy są władcze,uparte i wszystko po swojemu robią, to racja, mój tata lew często ryczy:) ale w sumie też mi sie wydaje,że lew lepszy od panny:) ale skoro się z Galuszką na 23-go umówiłam:) to będzie panna
Ja też wszystko piorę i prasuję, w sensie dla dziecka. Wiadomo, to nie ma być sterylne, ale trzeba wykopać wszystkie chemiczne obce bakterie, a pozwolić wskoczyć domowym oswojonym :)
Dlatego też np nie chcę żadnych szpitalnych rzeczy dla siebie i dziecka, tylko wszystko domowe na pobyt.
W sumie to już się nie mogę doczekać i teraz już będę dni odliczać do tego 14 :) Nawet nie wiem jaki to będzie znak? Michalina jest lew, teraz też będzie jeszcze lew? U nas tylko mąż z nieparzystego dnia - 31. reszta parzysta, ja 8, Misiak 26.
A z drugiej strony jestem przerażona...
Miśka ma takie jazdy, że nie wyrabiamy z nią i nie dajemy rady. Bunt trzylatka jak nic a do tego wyłazi charakterek mamusi ;P i poskromić tego nijak nie idzie. Kosmos. Drze paszczę od rana do wieczora, o wszystko i o nic, ja się jakoś staram nad sobą panować, ale i tak nerwów pełno mnie to kosztuje, brzuch od razu boli. Jak wyjasnimy jedną aferę i jest na chwilę spokój, to od razu się znajdzie nowy powód. Boję się co będzie jak już młode przyjedzie do domu.
Dlatego też np nie chcę żadnych szpitalnych rzeczy dla siebie i dziecka, tylko wszystko domowe na pobyt.
W sumie to już się nie mogę doczekać i teraz już będę dni odliczać do tego 14 :) Nawet nie wiem jaki to będzie znak? Michalina jest lew, teraz też będzie jeszcze lew? U nas tylko mąż z nieparzystego dnia - 31. reszta parzysta, ja 8, Misiak 26.
A z drugiej strony jestem przerażona...
Miśka ma takie jazdy, że nie wyrabiamy z nią i nie dajemy rady. Bunt trzylatka jak nic a do tego wyłazi charakterek mamusi ;P i poskromić tego nijak nie idzie. Kosmos. Drze paszczę od rana do wieczora, o wszystko i o nic, ja się jakoś staram nad sobą panować, ale i tak nerwów pełno mnie to kosztuje, brzuch od razu boli. Jak wyjasnimy jedną aferę i jest na chwilę spokój, to od razu się znajdzie nowy powód. Boję się co będzie jak już młode przyjedzie do domu.
mój tata ma 5-go urodziny i cos takiego mu dam w prezencie:)
http://endo.pl/produkty/kategoria/72-dla-doroslego-i-dziecka/grupa/8-bluzki-i-t-shirty/10018-t-shirt-dla-taty.html?v=90356
http://endo.pl/produkty/kategoria/72-dla-doroslego-i-dziecka/grupa/8-bluzki-i-t-shirty/10018-t-shirt-dla-taty.html?v=90356
Witam!
Marta już myślałam że tylko moja Aga jest taka...taka...aż brak mi czasem słów, ryczy o wszystko wrzeszczy już czasami nie wyrabiam psychicznie szczególnie że ma takie serie np jest kochana grzeczna parę dni a potem mały diabeł złośliwy...też się zastanawiam jak to będzie jak już urodzę...najwyżej z psychiatryka będę przesyłać pozdrowienia ;)
Marta już myślałam że tylko moja Aga jest taka...taka...aż brak mi czasem słów, ryczy o wszystko wrzeszczy już czasami nie wyrabiam psychicznie szczególnie że ma takie serie np jest kochana grzeczna parę dni a potem mały diabeł złośliwy...też się zastanawiam jak to będzie jak już urodzę...najwyżej z psychiatryka będę przesyłać pozdrowienia ;)
a mnie mdli :P przypominaja mi sie poczatki ciazy ech :(
a u nas z podejmowaniem decyzji jest równowaga, wszystko konsultujemy ze soba no chyba ze maz nie ma zasiegu to podejmuje decyzje sama, no ale sa rozne rzeczy w ktore sie nie wtracamy nawzajem, moze to przez nasze znaki zodiaku ? Waga i Wodnik - mówią ze to bardzo dobre połączenie :P
a u nas z podejmowaniem decyzji jest równowaga, wszystko konsultujemy ze soba no chyba ze maz nie ma zasiegu to podejmuje decyzje sama, no ale sa rozne rzeczy w ktore sie nie wtracamy nawzajem, moze to przez nasze znaki zodiaku ? Waga i Wodnik - mówią ze to bardzo dobre połączenie :P
jezeli chodzi o te decyzje to u nas ta kwestia jest dograna, nie ma na tym tle zgrzytów żadnych
ale my Strzelec i Ryby, niby też dobrana para bo woda i ogień to dobre połączenie ;)
jak sobie przypomnę to mój taki jeden były był Panna i pipa z niego była, że szok :P
Za to znam pełno fajnych Lwów :)
a znów męża była jest Waga i on zawsze sie zarzekał, że Wagi nie chce chociażby nie wiem co, wiec byłaby przerwa w zalewaniu foremki ;)
a ja nie chciałam Wodnika :P
ale my Strzelec i Ryby, niby też dobrana para bo woda i ogień to dobre połączenie ;)
jak sobie przypomnę to mój taki jeden były był Panna i pipa z niego była, że szok :P
Za to znam pełno fajnych Lwów :)
a znów męża była jest Waga i on zawsze sie zarzekał, że Wagi nie chce chociażby nie wiem co, wiec byłaby przerwa w zalewaniu foremki ;)
a ja nie chciałam Wodnika :P
Cześć dziewczyny :)
Jako również sierpniowo - wrześniowa mamusia szukam u was pomocy. Jestem w 35 tyg. ciąży i zbliża się sądny dzień - 29.08 - 04.09 :) Jestem z Zaspy.
Wybaczcie jeśli zaśmiecam, starałam się znaleźć odpowiedź na forum,ale nie znalazłam obecnych informacji.Tylko z 2008-9r. Jeśli wątek już był odeślijcie proszę do liku a jeśli nie, czy któraś z mam, orientuje się co do szpitala na zaspie co potrzeba zabrać do porodu i jakie obecnie na Zaspie panują warunki?
Pozdrawiam wszystkie Mamusie!
Jako również sierpniowo - wrześniowa mamusia szukam u was pomocy. Jestem w 35 tyg. ciąży i zbliża się sądny dzień - 29.08 - 04.09 :) Jestem z Zaspy.
Wybaczcie jeśli zaśmiecam, starałam się znaleźć odpowiedź na forum,ale nie znalazłam obecnych informacji.Tylko z 2008-9r. Jeśli wątek już był odeślijcie proszę do liku a jeśli nie, czy któraś z mam, orientuje się co do szpitala na zaspie co potrzeba zabrać do porodu i jakie obecnie na Zaspie panują warunki?
Pozdrawiam wszystkie Mamusie!
jokerkowo wejdz sobie do tego wątku, tam, pod listą mamusiek jest lista dokumentów na zaspę
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-i-dzieciaczki-majowo-czerwcowo-lipcowe-2012-51-t398575,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-i-dzieciaczki-majowo-czerwcowo-lipcowe-2012-51-t398575,1,160.html
Dobra napiszę od końca.
Byłam u ginesa. Nasza Córcia ma ok. 1800g. Jest taka pucołowata, że aż lekarz się uśmiał. Ogólnie wg OM i USG termin mam ten sam, wychodzi równo 31w5d :D Idzie na wagę ok. 3200g ale stwierdził, że jak ma takie lico to może być i 4kg ale tego to on mi nie życzy :) heh
Szyjka zamknięta, długa. Niunia nurkuje sobie już, i namiętnie okopuje prawy bok :)
Na zaparcia czepki glicerynowe, albo lactuloza czy jakoś tak. Ogólnie lepiej brać niż męczyć się na WC, bo to hemoroidom nie służy...
Kolejna wizyta 29sierpnia.
Malutka i jak załatwiłaś z tym Zusem??
Co do znaków zodiaku. Myślę, że one coś w sobie mają. U mnie większość to Barany w tym ja również i jest okropnie uparta. Mój brat Panna i jest fantastycznym ojcem dla swoich córek, ogólnie jest bardzo troskliwy, opiekuńczy, rodzinny.
Mój M. ryba... cóż ja mogę powiedzieć o tym znaku - nerwowość :D
Córcia będzie z pewnością Wagą, więc może będzie najbardziej zrównoważona :D heh
Agusia co za du... z tych lekarzy. Może Wojtusiowi samemu się zachce wyjść na świat :)
Ja też tylko w proszku piorę.
co to ja jeszcze chciałam...
Martek super, że już masz termin ustalony :) jeszcze tylko 12 dni do wielkiego BOOM :D
Byłam u ginesa. Nasza Córcia ma ok. 1800g. Jest taka pucołowata, że aż lekarz się uśmiał. Ogólnie wg OM i USG termin mam ten sam, wychodzi równo 31w5d :D Idzie na wagę ok. 3200g ale stwierdził, że jak ma takie lico to może być i 4kg ale tego to on mi nie życzy :) heh
Szyjka zamknięta, długa. Niunia nurkuje sobie już, i namiętnie okopuje prawy bok :)
Na zaparcia czepki glicerynowe, albo lactuloza czy jakoś tak. Ogólnie lepiej brać niż męczyć się na WC, bo to hemoroidom nie służy...
Kolejna wizyta 29sierpnia.
Malutka i jak załatwiłaś z tym Zusem??
Co do znaków zodiaku. Myślę, że one coś w sobie mają. U mnie większość to Barany w tym ja również i jest okropnie uparta. Mój brat Panna i jest fantastycznym ojcem dla swoich córek, ogólnie jest bardzo troskliwy, opiekuńczy, rodzinny.
Mój M. ryba... cóż ja mogę powiedzieć o tym znaku - nerwowość :D
Córcia będzie z pewnością Wagą, więc może będzie najbardziej zrównoważona :D heh
Agusia co za du... z tych lekarzy. Może Wojtusiowi samemu się zachce wyjść na świat :)
Ja też tylko w proszku piorę.
co to ja jeszcze chciałam...
Martek super, że już masz termin ustalony :) jeszcze tylko 12 dni do wielkiego BOOM :D
hejka
Ja zawsze miałam film na parzyste. Ale to dotyczy wszystkiego. Moja mama o tym wiedziała i jak byłam z nią na zakupach (to za panieńskich czasów jeszcze) to kupowała np. 7 serków waniliowych, żeby mnie wkurzać. I bardzo mnie wkurzała! Do dziś mam tak, że nic nie kupię "niesymetrycznie". Niestety Tosia urodziła się 7. czerwca ;) ale przezyłam to jakoś tłumacząc sobie, że siódemka w wielu kulturach jest magiczną cyfrą heh
A propos facetów spod Panny, to ja znam absolutnie męskich, większość z nich to sportowcy hheh. Wprawdzie nie lubię tego znaku jakoś z zasady, ale co poradzić - do 21 sierpnia raczej nie urodzę. Zresztą lwy mają trudne charaktery więc do każdego można by się przyczepić. Oczywiście poza Bykami :P
Agusia gdzie leży na tej patologii? Fuu, jak ja nie lubię tego słowa (miejsca też...)
Ja zawsze miałam film na parzyste. Ale to dotyczy wszystkiego. Moja mama o tym wiedziała i jak byłam z nią na zakupach (to za panieńskich czasów jeszcze) to kupowała np. 7 serków waniliowych, żeby mnie wkurzać. I bardzo mnie wkurzała! Do dziś mam tak, że nic nie kupię "niesymetrycznie". Niestety Tosia urodziła się 7. czerwca ;) ale przezyłam to jakoś tłumacząc sobie, że siódemka w wielu kulturach jest magiczną cyfrą heh
A propos facetów spod Panny, to ja znam absolutnie męskich, większość z nich to sportowcy hheh. Wprawdzie nie lubię tego znaku jakoś z zasady, ale co poradzić - do 21 sierpnia raczej nie urodzę. Zresztą lwy mają trudne charaktery więc do każdego można by się przyczepić. Oczywiście poza Bykami :P
Agusia gdzie leży na tej patologii? Fuu, jak ja nie lubię tego słowa (miejsca też...)
no bo bez sensu że oni ten oddział PATOLOGIA nazwali :P Gorzej już nazwać chyba nie mogli
mogło być Oddział opieki przedporodowej / okołoporodowej?, a nie patologia :-/
no to trochę mnie pocieszyłaś Kama z tymi Pannami :P
ale i tak wolę żeby było parzyście ;)
jak miałam numer w dzienniku nieparzysty to byłam niezadowolona i cały rok do d*py ;)
mogło być Oddział opieki przedporodowej / okołoporodowej?, a nie patologia :-/
no to trochę mnie pocieszyłaś Kama z tymi Pannami :P
ale i tak wolę żeby było parzyście ;)
jak miałam numer w dzienniku nieparzysty to byłam niezadowolona i cały rok do d*py ;)
Niestety, ja też mam skierowanie na patologię,ale jakoś się nie kwapią,żeby mnie tam przyjąć, mimo, że skierowanie mam konkretne i niezbyt błahe. Usłyszałam,że teraz czekamy już aż przyjadę do porodu a nie się kłaść na patologię w 35 tygodniu. Zawężona oscylacja w KTG nie jest dla nich dość przekonująca...
Myślę,że aż tak źle nie będzie :D A naaaawet jeśli to będą uśmiechnięte snujące się zmory, bo z maluszkami :)
Myślę,że aż tak źle nie będzie :D A naaaawet jeśli to będą uśmiechnięte snujące się zmory, bo z maluszkami :)
no bo tak właśnie jest że znaki zodiaku ludzie nie kojarzą z tym co o nich się pisze, a z tym jakie osoby spod danego znaku znają :) a że u mnie różnie to bywa to ja raczej staram się nie zwracać na to uwagi. No akurat męża mego uwielbiam więc panna facet jest dla mnie si ;) ale np panna dziewczyna już nie bardzo bo charakter mojej kuzynki daje wiele do życzenia. Tak samo znam kilka lwów-moją byłą bratową, która okazała się... (nie wypowiadam się głośno ;)) albo mój były chłopak z którym byłam 6 zmarnowanych lat i żadnych innych cech poza próżnością i narcyzmu w sobie nie miał...wręcz kilku moich znajomych go o gejostwo podejrzewało, ale to już inna bajka ;) i tak mogłabym wymieniać i wymieniać ale to chyba bez sera :)
Noooo także mnie tam znaki zodiaku w ogóle jakoś nie robią ani daty ani tym podobne.
Pamiętam jeszcze jak planowaliśmy ślub-1,5roku do przodu i chciałam jakiś "ładny" termin, ale wszystkie ładne były JUŻ pozajmowane a kolejny ładny wolny był na za 2-3lata!!!!! Se myślę-w d*pie! Nie będziemy tyle czekać. I "wybraliśmy" ten co był wolny-25lipca. Żadna to data właściwie. Nic mi do siebie nie pasowało. Ale stwierdziłam że trudno, a obecnie jest to dla mnie jeden z najpiękniejszych i najważniejszych dni w roku :D
Noooo także mnie tam znaki zodiaku w ogóle jakoś nie robią ani daty ani tym podobne.
Pamiętam jeszcze jak planowaliśmy ślub-1,5roku do przodu i chciałam jakiś "ładny" termin, ale wszystkie ładne były JUŻ pozajmowane a kolejny ładny wolny był na za 2-3lata!!!!! Se myślę-w d*pie! Nie będziemy tyle czekać. I "wybraliśmy" ten co był wolny-25lipca. Żadna to data właściwie. Nic mi do siebie nie pasowało. Ale stwierdziłam że trudno, a obecnie jest to dla mnie jeden z najpiękniejszych i najważniejszych dni w roku :D
Mammmamia to ja zacznę od byków :) uparte, ankurne, nieustepliwe i obrazalskie, zadufane w sobie ...nie popuszczą ... a znam takich z 3 osoby i w kazdym z nich jest cos co napisałam... choc pewnie i sa wyjatki ... np moja kolezanka ale za mało ja znam by powiedziec ze nie jest taka sama .. ale zawsze sie oburza ze to nieprawda jak mowie tak o bykach :P
co do facetów spod panny to ja mam takie samo zdanie jak Bimka ... bo moj ojciec jest spod panny a juz sie na jego temat wypowiadałam :P ... nie poradny, nie zaradny, nic nie załatwi, rozlazły wszystko na glowie matki ..a jak co do czego to on sie dorobil i wszystko jego ..... to dla mnie niestety nie chłop :P nawet jako ojciec sie nie sprawdził
a Lwa znam jednego mojego m ... napewno pracowity..a czy władczy ? hm.... zawsze mi mowi "dlaczego musi byc na twoim " ale ja tak tego nie odbieram bo wszystkie wazne decyzje konsultujemy ze soba albo on decyduje .. bo ja czasem lubie spasowac by ktos sie zajal jakas sprawa :P
a ja jestem skorpionem ... i na pewno jestem pamietliwa ..a wroga mam do smierci :P ale jesli ktos mnie nie zawiedzie to bede przyjacielem na całe zycie .......ogolnie nie jestem taka zła bo idzie sie ze mna dogadac ... a połaczenie lwa i skorpiona ponoc tez nie jest najlepsze ale z mezem sie czesto raczej nie kłocimy ... wiec cos tu jest nie tak jak pisza:)
Nanik .. ja zawse płyn do płukania wlewałam bo jakby nie patrzec to proszek tez chemia a niektore ubranka itp rzeczy naprawde smierdziały :) .... kołderki i ochraniacza nie praąłm ale posciel juz tak prałam i prasowałam
A u gin byłam .. wszystko pozamykane...wiec chyba do 5-go to nie urodzę :) a i mam grzyba :/ wiec musze tantum rose zastosowac i clotrimazolum...
łucja fajna kaszulka dla taty:P
co do facetów spod panny to ja mam takie samo zdanie jak Bimka ... bo moj ojciec jest spod panny a juz sie na jego temat wypowiadałam :P ... nie poradny, nie zaradny, nic nie załatwi, rozlazły wszystko na glowie matki ..a jak co do czego to on sie dorobil i wszystko jego ..... to dla mnie niestety nie chłop :P nawet jako ojciec sie nie sprawdził
a Lwa znam jednego mojego m ... napewno pracowity..a czy władczy ? hm.... zawsze mi mowi "dlaczego musi byc na twoim " ale ja tak tego nie odbieram bo wszystkie wazne decyzje konsultujemy ze soba albo on decyduje .. bo ja czasem lubie spasowac by ktos sie zajal jakas sprawa :P
a ja jestem skorpionem ... i na pewno jestem pamietliwa ..a wroga mam do smierci :P ale jesli ktos mnie nie zawiedzie to bede przyjacielem na całe zycie .......ogolnie nie jestem taka zła bo idzie sie ze mna dogadac ... a połaczenie lwa i skorpiona ponoc tez nie jest najlepsze ale z mezem sie czesto raczej nie kłocimy ... wiec cos tu jest nie tak jak pisza:)
Nanik .. ja zawse płyn do płukania wlewałam bo jakby nie patrzec to proszek tez chemia a niektore ubranka itp rzeczy naprawde smierdziały :) .... kołderki i ochraniacza nie praąłm ale posciel juz tak prałam i prasowałam
A u gin byłam .. wszystko pozamykane...wiec chyba do 5-go to nie urodzę :) a i mam grzyba :/ wiec musze tantum rose zastosowac i clotrimazolum...
łucja fajna kaszulka dla taty:P
aha! Co do wagi... jeśli miałabym na te znaki patrzeć to każdej wagi bym nienawidziła :/ Mój brat jest wagą i jest takim wybrykiem natury że szkoda gadać.... A to co Iskierko napisałaś o facetach pannach to u mojego meża faktycznie się sprawdza-jest bardzo rodzinny i Magdą zajmuje się na medal.
aha! A ja piorę od samego początku MAdzika rzeczy w płynie do prania-Lovela i używam także płynu do płukania Lovela. I jest oki. Miałam teraz u niej przejść na coś dorosłego ale stwierdziłam że skoro i tak znowu trzebaby kupować dla Młodego to dalej będę prała ich rzeczy razem w loveli. A co do prasowania-Madzika rzeczy prasowałam do 6m-ca i to i tak było długo jak dla mnie :D nienawidzę prasować ;)
aha! A ja piorę od samego początku MAdzika rzeczy w płynie do prania-Lovela i używam także płynu do płukania Lovela. I jest oki. Miałam teraz u niej przejść na coś dorosłego ale stwierdziłam że skoro i tak znowu trzebaby kupować dla Młodego to dalej będę prała ich rzeczy razem w loveli. A co do prasowania-Madzika rzeczy prasowałam do 6m-ca i to i tak było długo jak dla mnie :D nienawidzę prasować ;)
http://www.citeam.pl/oferty/trojmiasto/profesjonalna-sesja-zdjeciowa-2
Jeżeli, któraś chętna na sesję :) I robią plenery w Trójmieście :)
Jeżeli, któraś chętna na sesję :) I robią plenery w Trójmieście :)
Ja też wolę być w domu, oj i to jak. Przerażają mnie szpitale, bo mam złe wspomnienia, kojarzą mi się z umieralnią, choć szczerze mówiąc miałam nadzieję chociaż na dokładniejsze badania. Mam zagrożenie porodem przedwczesnym, nadciśnienie no i te wahania tętna dzidzi, jakby tego było mało przez kilka dni plamiłam. Jakoś mi się tak skumulowało pod koniec :( Ale na szczęście na prowadzącego ciąże nie mogłam trafić lepiej.
Szykuje się dziewczynka - Maja
Szykuje się dziewczynka - Maja
Hej,
u mnie szykuje się mały lewek i ja się bardzo z tego cieszę, bo moja Mama była spod lwa i była najcudowniejszą i najcieplejszą osobą jaką znałam.
Ja jestem spod koziorożca, a mój mąż spod skorpiona- podobno skorpiony wredne i samolubne, mój mąż dodatkowo jedynak, ale u niego się to nie sprawdza.
Co do panny, to zawsze miałam bardzo dobre koleżanki spod tego znaku, moja przyjaciółka też panna, więc chyba koziorożec i panna dobrze się dogadują, a facetów spod panny znam niewielu, ale właśnie jacyś tacy pipowaci w większości.
Co do prania, to ja wszystko prałam, wsad pościeli i ochraniacza też. Ubranka płukałam w samej wodzie, ale pościele, ręczniczki itp. z płynem, jakoś lubię jak takie rzeczy pachną- kupiłam biały Softlan niemiecki i super zapach ma. Wszystko też prasuję, ale ja akurat lubię to robić, nawet mojego S. bokserki prasuję:)
u mnie szykuje się mały lewek i ja się bardzo z tego cieszę, bo moja Mama była spod lwa i była najcudowniejszą i najcieplejszą osobą jaką znałam.
Ja jestem spod koziorożca, a mój mąż spod skorpiona- podobno skorpiony wredne i samolubne, mój mąż dodatkowo jedynak, ale u niego się to nie sprawdza.
Co do panny, to zawsze miałam bardzo dobre koleżanki spod tego znaku, moja przyjaciółka też panna, więc chyba koziorożec i panna dobrze się dogadują, a facetów spod panny znam niewielu, ale właśnie jacyś tacy pipowaci w większości.
Co do prania, to ja wszystko prałam, wsad pościeli i ochraniacza też. Ubranka płukałam w samej wodzie, ale pościele, ręczniczki itp. z płynem, jakoś lubię jak takie rzeczy pachną- kupiłam biały Softlan niemiecki i super zapach ma. Wszystko też prasuję, ale ja akurat lubię to robić, nawet mojego S. bokserki prasuję:)
Lenę 3 dni po terminie urodziłam, tylko wtedy nie byłam tak nakręcona i nic mi się nie działo .. żadnych oznak, a teraz codziennie mnie brzuch jak na okres boli, co chwile mnie kuje w szyjce, paranoja jakaś :D
mój Mąż nie chciał, żeby Młody się rakiem urodził haha bo mamy dwóch psychicznych raków w rodzinie ;).
teraz będzie lew, moja siostra jest lwem i jakoś nie zauważam tych lwich cech u niej ;)
ja też baran jestem! :D a Mężu bliźniak, LEna wodnik ;)
mój Mąż nie chciał, żeby Młody się rakiem urodził haha bo mamy dwóch psychicznych raków w rodzinie ;).
teraz będzie lew, moja siostra jest lwem i jakoś nie zauważam tych lwich cech u niej ;)
ja też baran jestem! :D a Mężu bliźniak, LEna wodnik ;)
nanik ... no to sie cieszę ze cos sie w naszych znakach zgadza :P
a w ogole stwierdzam ze matka skorpion jest wspaniała matką :) moja mama taka jest i znam jeszcze inna mame skorpion i tez git kobitka ... wiec mysle ze ja tez sie sprawdze w roli mamy :)
Liczyłam sobie termin porodu metodą
1.Naegelego i :
przy 28 dniowym cyklu wychodzi 06.08.
przy 32 dniowym cyklu wychodzi 10.08. (miałam raczej takie)
2. na podst. dnia zapłodnienia
wychodzi 06.08.
a w ogole stwierdzam ze matka skorpion jest wspaniała matką :) moja mama taka jest i znam jeszcze inna mame skorpion i tez git kobitka ... wiec mysle ze ja tez sie sprawdze w roli mamy :)
Liczyłam sobie termin porodu metodą
1.Naegelego i :
przy 28 dniowym cyklu wychodzi 06.08.
przy 32 dniowym cyklu wychodzi 10.08. (miałam raczej takie)
2. na podst. dnia zapłodnienia
wychodzi 06.08.
Kurczę!
Napisałam i mi zniknęło!
Mariols, ja jestem byk a mój P. to panna:) Bardzo byśmy chcieli, żeby Tymo też był panna ale raczej nie doczekamy:)
Jeżeli chodzi o byki to ja się trochę bym spierała:) Każdy jest trochę uparty, ale żeby zaraz nieustępliwy;) A jakieś dobre cechy mają?;)
Zresztą nie będe się rozpisywać jaka to nie jestem, bo to nie byłoby obiektywne. Natomiast mój mąż to w ogóle nie pasuje do opisu. Jest zaradny i pracowity z wielkim poczuciem obowiązku. Jest też troskliwy i bardzo pomaga w domu. Ma dla mnie wręcz anielską cierpliwość. My chyba w ogóle na siebie dobrze działamy:) No i jestem przekonana, że będzie świetnym ojcem:)
Zresztą wychodzę z założenia, że znaki, znakami ale też dużo daje wychowanie i to co się z domu wyniesie:)
Napisałam i mi zniknęło!
Mariols, ja jestem byk a mój P. to panna:) Bardzo byśmy chcieli, żeby Tymo też był panna ale raczej nie doczekamy:)
Jeżeli chodzi o byki to ja się trochę bym spierała:) Każdy jest trochę uparty, ale żeby zaraz nieustępliwy;) A jakieś dobre cechy mają?;)
Zresztą nie będe się rozpisywać jaka to nie jestem, bo to nie byłoby obiektywne. Natomiast mój mąż to w ogóle nie pasuje do opisu. Jest zaradny i pracowity z wielkim poczuciem obowiązku. Jest też troskliwy i bardzo pomaga w domu. Ma dla mnie wręcz anielską cierpliwość. My chyba w ogóle na siebie dobrze działamy:) No i jestem przekonana, że będzie świetnym ojcem:)
Zresztą wychodzę z założenia, że znaki, znakami ale też dużo daje wychowanie i to co się z domu wyniesie:)
moja macica, według Pani doktor, to już od dwóch tygodni jest gotowa ;). Także to zdecydowanie mój Syn zwariował ;)
ja się właśnie zastanawiam, gdybym nie urodziła, mam przyjść do gina 9 sierpnia, a koleżanka mi poradziła, żeby np. w niedzielę podjechać na ip i powiedzieć że jestem po terminie, żeby looknęłi co się dzieje ..
co o tym myślicie?
ja się właśnie zastanawiam, gdybym nie urodziła, mam przyjść do gina 9 sierpnia, a koleżanka mi poradziła, żeby np. w niedzielę podjechać na ip i powiedzieć że jestem po terminie, żeby looknęłi co się dzieje ..
co o tym myślicie?
O jaa Gianella, ale Rozalka już duuża :))) super dziewuszka :)
Fajnie to sobie wymyślaliście z tym ślubem i chrzcinami :)
Sylwik Ty czekasz na jakąś specjalną datę?! heh Mimo wszystko myślę, że to nie Twój Syn jest uparty tylko cała Ty :P i wcale Tobie nie prędko na porodówkę w ten upał :))))
bym pojechala na IP ale bym mówiła, że dziecko mało sie rusza i jest po terminie :D
Fajnie to sobie wymyślaliście z tym ślubem i chrzcinami :)
Sylwik Ty czekasz na jakąś specjalną datę?! heh Mimo wszystko myślę, że to nie Twój Syn jest uparty tylko cała Ty :P i wcale Tobie nie prędko na porodówkę w ten upał :))))
bym pojechala na IP ale bym mówiła, że dziecko mało sie rusza i jest po terminie :D
Ja po ostatniej wizycie na IP stwierdziłam,że najlepiej trzymać się decyzji swojego gin. (jeśli się mu oczywiście solidnie ufa) ,bo nigdy nie wiadomo jak zostaniesz przyjęta na izbie-a słyszałam nie raz jak mamuśki bez skierowania i rozpoczętej akcji porodowej były traktowane jakby zawracały niepotrzebnie głowę a szkoda niedługo przed porodem się zrazić, bo to tylko niepotrzebne nerwy. Podjechać zapytać,sprawdzić oczywiście nie zawadzi :)
Bimka, Twoje teksty sprawiają, że się śmieje w głos!! biedni sąsiedzi :P
co co zodiaków... ja jestem przełom koziorożca i wodnika i co horoskop to inny znak czytam... generalnie jak ktoś mnie wkurzy to już lepiej niech się nie zbliża, chyba ze to mój M, to co innego... rzadko kiedy pierwsza ustępuję... szybciej będę siedziała i beczała niż pójdę się dogadać... jestem podobno wredna i chamska... ale ja po prostu nie lubię być sztucznie miła :P na co dzień grzeczna i poukładana, ale potrafię pokazać pazur i zdecydowanie potrafię walczyć o swoje...
mąż Lew - pracowity, bardzo... rodzinno-gościnny średnio, ale troskliwy i czuły... z reguły pierwszy wyciąga rękę po kłótni.. ale jak sobie coś wbije do główki to ciężko mu przetłumaczyć...
Młody będzie też Lew... zobaczymy jak, ja z nimi lub oni ze mną, wytrzymamy...póki co się nie pozabijaliśmy... chyba mimo wszystko za bardzo się kochamy :)
idę się ogarnąć i do sklepu po chleb i cebulę, bo koleżanka mi smaka narobiła na kanapki z pomidorem i cebulką :P
a później pierogi będę w końcu robiła, bo miały być w poniedziałek... ooo i śmietanę muszę do nich kupić koniecznie !!!!
co co zodiaków... ja jestem przełom koziorożca i wodnika i co horoskop to inny znak czytam... generalnie jak ktoś mnie wkurzy to już lepiej niech się nie zbliża, chyba ze to mój M, to co innego... rzadko kiedy pierwsza ustępuję... szybciej będę siedziała i beczała niż pójdę się dogadać... jestem podobno wredna i chamska... ale ja po prostu nie lubię być sztucznie miła :P na co dzień grzeczna i poukładana, ale potrafię pokazać pazur i zdecydowanie potrafię walczyć o swoje...
mąż Lew - pracowity, bardzo... rodzinno-gościnny średnio, ale troskliwy i czuły... z reguły pierwszy wyciąga rękę po kłótni.. ale jak sobie coś wbije do główki to ciężko mu przetłumaczyć...
Młody będzie też Lew... zobaczymy jak, ja z nimi lub oni ze mną, wytrzymamy...póki co się nie pozabijaliśmy... chyba mimo wszystko za bardzo się kochamy :)
idę się ogarnąć i do sklepu po chleb i cebulę, bo koleżanka mi smaka narobiła na kanapki z pomidorem i cebulką :P
a później pierogi będę w końcu robiła, bo miały być w poniedziałek... ooo i śmietanę muszę do nich kupić koniecznie !!!!
już wiem o co chodzi zusowi. pamiętacie pisałam wam ze brałam ostatnio zwolnienie u rodzinnej i ta pi*** zamiast kodu b wstawiła chorobę kręgosłupa .... muszę teraz udowodnić albo ze lek się pomyliła albo ze mam chory kręgosłup. mam czas do jutra. dzięki tej babce jestem już w plecy 20% pensji bo policzyli to jak zwykła chorobę a nie ciążę.
Ludzie, co za matoł z tej lekarki, jak mnie wkurzają takie akcje:/ A najlepsze, że ona pewnie nawet nieświadoma swojej głupoty, a komuś pod górkę robi... To ona powinna teraz do ZUS-u jechać się tłumaczyć, a nie Ty Malutka.
A ja jeśli chodzi o charakter, to jestem typowy koziorożec- uparta, nie potrafię się przyznać do błędu, ambitna (aż do przesady czasem).
A ja jeśli chodzi o charakter, to jestem typowy koziorożec- uparta, nie potrafię się przyznać do błędu, ambitna (aż do przesady czasem).
Malutka współczuję, ja swojemu rodzinnemu powiedziałam, że ma wpisać B bo by nie wpisał. ale też pomysłowa baba, że dała na kręgosłup. Mój to przynajmniej wpisał KOD odpowiadający ciąży i powikłaniom! Lepiej zadzwoń do przychodni, ale do szefowej przychodni. Bo jak mi źle wypisali L4, to musiałam czekać aż wróci z urlopu lekarka! Bo tylko ona mogła to odkręcić. ;/
o mamo...Malutka...co za przeboje. Pani doktor gratuluje wyobraźni...
Gianella, córcia super :) i ślicznie rośnie.
Sylwia, ja bym sobie odpuscila tą IP. wychodze z założenia, ze jak sie nic nie dzieje to lepiej "nie zawracać" głowy szpitalowi bo przewaznie jest tak, ze co by im nikt nic nie zarzucil potem to cie przyjmą i na patologię polożą... a po co...ja bym wolała w domu posiedziec niz tam bez powodu.
A co do znaków zodiaku to ja chyba nie mam innego wyjscia jak tylko panna, a srednio mi sie to usmiecha bo moj brat panna i masakrycznie nieogarniety facet ;) lew mój maz i super facet ale on chyba nie jest taki zodiakalny lew. ale na lwa to nie mam co liczyc bo to sporo za szybko by bylo, a waga znow ja ;) ale to chyba tez az tyle nie przenosze :)
Gianella, córcia super :) i ślicznie rośnie.
Sylwia, ja bym sobie odpuscila tą IP. wychodze z założenia, ze jak sie nic nie dzieje to lepiej "nie zawracać" głowy szpitalowi bo przewaznie jest tak, ze co by im nikt nic nie zarzucil potem to cie przyjmą i na patologię polożą... a po co...ja bym wolała w domu posiedziec niz tam bez powodu.
A co do znaków zodiaku to ja chyba nie mam innego wyjscia jak tylko panna, a srednio mi sie to usmiecha bo moj brat panna i masakrycznie nieogarniety facet ;) lew mój maz i super facet ale on chyba nie jest taki zodiakalny lew. ale na lwa to nie mam co liczyc bo to sporo za szybko by bylo, a waga znow ja ;) ale to chyba tez az tyle nie przenosze :)
Kasita .... nie no maja byki dobre strony :) ... czasem by ci serce oddały ... moj brat byk zawsze mowi po pijaku ze on siostrę kocha :) i nie pozwoli jej skrzywdzic a wiecznie sie ze mną bił :P i ogolnie nie mozemy sie dogadac....
A mojego męza brat tez jest bykiem, ale on zawsze był po naszej stronie jak sie cos działo i nawet nam w pewnym sensie pomógł za co go doceniam :) i zawsze mezowi mowie ze o tym pamietam :P i nigdy nie zapomnę ... mysle ze bedzie teraz chrzestnym naszej Wiki :)
Kasita oczywiscie znak zodiaku to nie reguła ....... a zreszta kazdy znak ma swoje plusy i minusy :P
A mojego męza brat tez jest bykiem, ale on zawsze był po naszej stronie jak sie cos działo i nawet nam w pewnym sensie pomógł za co go doceniam :) i zawsze mezowi mowie ze o tym pamietam :P i nigdy nie zapomnę ... mysle ze bedzie teraz chrzestnym naszej Wiki :)
Kasita oczywiscie znak zodiaku to nie reguła ....... a zreszta kazdy znak ma swoje plusy i minusy :P
Gianella a Rozalka jest sliczna i jaka juz duza :) taka pyzia :) dobrze ja tam karmisz widac :P ...
Sylwia mi ginka kazała w dniu terminu isc na IP by mnie zbadali :) nawet jak nie bedzie nic sie działo ... ale nie pojde bo 06.08. mam wizyte u drugiej gin wiec bez sensu ...
zreszta ... jak bedziesz po terminie to moga cie zatrzymac na patologi :) a juz stamtad cie nie puszczą az nie urodzisz :P
Sylwia mi ginka kazała w dniu terminu isc na IP by mnie zbadali :) nawet jak nie bedzie nic sie działo ... ale nie pojde bo 06.08. mam wizyte u drugiej gin wiec bez sensu ...
zreszta ... jak bedziesz po terminie to moga cie zatrzymac na patologi :) a juz stamtad cie nie puszczą az nie urodzisz :P
Malutka, oby Ci w przychodni pomogli... ja jak miałam błąd na L4 to tez lekarz wystawiający musiał poprawiać :( kurcze, ja się już nauczyłam, że niestety wszystkim na ręce trzeba patrzeć, żeby ok było :(
kurde, podjechałam do sklepu,żeby chleb kupić .. i co?? nieogarnięta ciężarówka kupiła lody zamiast chleba, bo o nim zapomniała :( teraz muszę czekać aż M z pracy wróci, i że on nie zapomni :(
dostałam dziś fotki z sesji, opr zadziałał... ale nie pokaże dziś bo są całe w logo studia więc bez sensu... dziś wybierzemy co chcemy i jak dostaniemy właściwe to się pochwalę :)
a jak mi się teraz tej kanapki z pomidorem i cebulą chce... o nie, chyba nie wytrzymam :(
kurde, podjechałam do sklepu,żeby chleb kupić .. i co?? nieogarnięta ciężarówka kupiła lody zamiast chleba, bo o nim zapomniała :( teraz muszę czekać aż M z pracy wróci, i że on nie zapomni :(
dostałam dziś fotki z sesji, opr zadziałał... ale nie pokaże dziś bo są całe w logo studia więc bez sensu... dziś wybierzemy co chcemy i jak dostaniemy właściwe to się pochwalę :)
a jak mi się teraz tej kanapki z pomidorem i cebulą chce... o nie, chyba nie wytrzymam :(
zetka wspólczuję :/ Szłaś po ten chleb z myślą o kanapkach a teraz masz lody... Też mi się to zdarza choć ja z listą chodzę! Potem zapominam na nią spojrzeć...
Rozalka rośniesz rośniesz dziewuszko! I rośnij zdrowo nadal!
Malutka tak mi się właśnie dziwna ta Twoja sprawa wydawała, żeby ZUS aż tak zareagował. Co za ludzie, po medycynie a zwolnienia nie umieją wystawić prawidłowo :/
Rozalka rośniesz rośniesz dziewuszko! I rośnij zdrowo nadal!
Malutka tak mi się właśnie dziwna ta Twoja sprawa wydawała, żeby ZUS aż tak zareagował. Co za ludzie, po medycynie a zwolnienia nie umieją wystawić prawidłowo :/
kurka Malutka i pewnie dlatego Cie wzywają, ciąża ciąża a nagle choroba kręgosłupa :-/ Dżizys! :-/
To że boli kręgosłup w czasie ciązy to nie pierwszyzna wiec nie bedzie trudno udowodnić, boli i koniec. Nie Twoja wina że wstawiła chorobę kręgosłupa zamiast ciąży. Ja pierdziele!
Sylwia, też bym sobie tą IP odpuściła. 2 dni po terminie to znów nie takie po terminie. Szkoda czasu Twojego i nerwów.
To że boli kręgosłup w czasie ciązy to nie pierwszyzna wiec nie bedzie trudno udowodnić, boli i koniec. Nie Twoja wina że wstawiła chorobę kręgosłupa zamiast ciąży. Ja pierdziele!
Sylwia, też bym sobie tą IP odpuściła. 2 dni po terminie to znów nie takie po terminie. Szkoda czasu Twojego i nerwów.
Bo moja pierwsza ciąża to cud ;) niepokalane poczęcie niemalze ;D miałam troche perypetii po odstawieniu pigułek, brak miesiaczkowania itd. jedynie jak wywoływane były. I tak ostatnią wywołaną mialam w maju, potem nic nic nic i nagle w październiku nie wiadomo co i jak a tu dwie teście ;) ot taka ciekawostka przyrodnicza ;D
Dziewczyny z tym L4 to ja juz stwierdziłam na poczatku ze trzeba niestety lekarzy pilnować :) bo kiedys ginka w lux med mi powiedziała ze nie moze mi wystawic zwolnienia (2-giego przedłuzającego) bo przyszłam/zarejestrowałam sie do niej za wczesnie... wrociłam do domu i zaczełam drązyc temat, to sie okazało ze jednak mogła mi wystawić..... no i wydrukowałam ustawe i wrocilam do lux medu :) na recepcje/tamci wzieli ustawe i poszli sami do ginki z tym ...... a ta oczywiscie nadal utrzymywała ze nie moze i takie jest jej zdanie :) i ze czasu dla mnie nie ma :) nie bedzie czytac ustawy bo pacjenci czekaja.. no to powiedziałam ze ok, że trudno ... i sobie poszłam ... potem juz bez problemu mi zwolnienia wystawiała.. chyba mnie natręta zapamietała :)
łucja poduszki wypierz jeszcze raz i włóż z nimi do pralki piłeczki do tenisa ze 4 sztuki, rozbija ci te podusie i bedzie ok :)
aa co do byków to znam 3 byczki kobitki i wszystkie sa sprzątaczkoholiczkami :P zeby nie powiedziec pedantkami bo sie wypieraja jak moga i glownie mi sie z ta cecha kojarzą :D
za gorąco znów ;/
Syliwa tez bym nie jechała na IP, spróbuj mniej drastycznych metod zeby Jaśka przekonać :D
Malutka Ci powiem ze bym lekarke dorwała i kudły jej wytargała :D
aa co do byków to znam 3 byczki kobitki i wszystkie sa sprzątaczkoholiczkami :P zeby nie powiedziec pedantkami bo sie wypieraja jak moga i glownie mi sie z ta cecha kojarzą :D
za gorąco znów ;/
Syliwa tez bym nie jechała na IP, spróbuj mniej drastycznych metod zeby Jaśka przekonać :D
Malutka Ci powiem ze bym lekarke dorwała i kudły jej wytargała :D
no póki co łażę i nigdzie się nie wybieram ;)
na patolę chętnie bym się położyła, jakby mi oksy dali od razu, a tak czekać w szpitalu na zbawienie to bez sensu ;)
z zakupów wróciliśmy i padam z głodu, ze zmęczenia i z upałuu aaaa ... chyba jakieś tańce dzisiaj odprawie na deszcz :D
Malutka, to Cię załatwiła zołza! Daj znać czy udało Ci się odkręcić!
na patolę chętnie bym się położyła, jakby mi oksy dali od razu, a tak czekać w szpitalu na zbawienie to bez sensu ;)
z zakupów wróciliśmy i padam z głodu, ze zmęczenia i z upałuu aaaa ... chyba jakieś tańce dzisiaj odprawie na deszcz :D
Malutka, to Cię załatwiła zołza! Daj znać czy udało Ci się odkręcić!
doczytałam...przed chwilą wywaliłam nogi i leżę...bo delikatnie zaczęły już puchnąć...byłam we wrzeszczu w galerii z koleżanką na kawie i zakupach..no łał przeceny są...ale co z tego jak marzą mi się kolorowe spodnie i do tego jakaś kolorowa marynarka...a bezsensu przymierzać z wielkim brzuchem..więc sobie nic nie kupiłam..ona poszalała..ale było jej to potrzebne. spotkałam koleżankę, która podwiozła mnie do sopotu, potem jechałam S...zagotowałam się w niej..lekko zważyłam..jak wracałam zaszlłam jeszcze po zakupy bo łukasz chciał placki ziemniaczane..dotarłam do kauflandu...obłożyłam siatami i zasuwałam do domu..wracając łukasz mnie zabrał ..więc szybko z leną na spacer poszliśmy...potem te placki..ale wspólnie i raz dwa poszło...wzięłam prysznic i nareszcie leżę...
niezłe te wasze posty odnośnie znaków..ja jestem Rak..mąż Rybo-baran:)bo z 20.03..ale dogadujemy się całkiem całkiem..zresztą nigdy się tym nie sugerowałam i jakoś nie zwracam na to uwagi.
Coś wiadomo co z Agusią?
Malutka uff z tym urzędem...ale babka od L4 powinna dostać z bańki..
niezłe te wasze posty odnośnie znaków..ja jestem Rak..mąż Rybo-baran:)bo z 20.03..ale dogadujemy się całkiem całkiem..zresztą nigdy się tym nie sugerowałam i jakoś nie zwracam na to uwagi.
Coś wiadomo co z Agusią?
Malutka uff z tym urzędem...ale babka od L4 powinna dostać z bańki..
byłam w przychodni i rozmawiałam z kierowniczką. Jutro napisze sprostowanie, że lekarka pomyliła kody. Na zwolnieniu jest kod B ale jest też inny określający chorobę kręgosłupa, kod jest bardzo zbliżony do kodu i przewlekłym zmęczeniu różnica jest R a K ... W każdym razie jutro rano napisze mi stosowne pismo i to im wyślę.
Ja jestem Baran, synek Byk a mąż Strzelec :P ja jestem typowym uparciuchem :P Co do byków to fakt są trudni ... moja mama, tata i siostra to byki i nigdy nie było łatwo :P
a ja wiem kiedy Sylwia urodzi !!! :D:D:D
Jak przestaniemy o niej gadać i damy Jaśkowi spokój :)
Ja jestem Baran, synek Byk a mąż Strzelec :P ja jestem typowym uparciuchem :P Co do byków to fakt są trudni ... moja mama, tata i siostra to byki i nigdy nie było łatwo :P
a ja wiem kiedy Sylwia urodzi !!! :D:D:D
Jak przestaniemy o niej gadać i damy Jaśkowi spokój :)
Gianella Rozalka rośnie jak na drożdżach! Widać że je dobrze :)
Malutka a jak logistycznie rozwiązałąś dzisiejsze podróżowanie? Dałąś radę? Weź się teraz połóż z nogami u góry i niech ci usługują :P
sylwia odpuść sobie ip bo oddziały przepełnione i na pewno cię nie przyjmą z otwartymi ramionami, a póki czujesz sie ok to chyba tym bardziej nie ma sensu pakować się tam na siłę...
ja się na znakach zodiaku nie znam w ogóle. Nawet nie wiem jaki emi (12 maj) i szymek mają znak :) Męża też w sumie nie pamiętam hehe A ja jestem ryba ale zupełnie nierybiasta hersztbaba (chociaż trochę płaczliwa co podobno domeną ryb)
Malutka a jak logistycznie rozwiązałąś dzisiejsze podróżowanie? Dałąś radę? Weź się teraz połóż z nogami u góry i niech ci usługują :P
sylwia odpuść sobie ip bo oddziały przepełnione i na pewno cię nie przyjmą z otwartymi ramionami, a póki czujesz sie ok to chyba tym bardziej nie ma sensu pakować się tam na siłę...
ja się na znakach zodiaku nie znam w ogóle. Nawet nie wiem jaki emi (12 maj) i szymek mają znak :) Męża też w sumie nie pamiętam hehe A ja jestem ryba ale zupełnie nierybiasta hersztbaba (chociaż trochę płaczliwa co podobno domeną ryb)
Jokerkowo:):) no podobnie podobnie te nasze suwaczki lecą:)
Rozalka przepiękna...rośnie błyskawicznie:)
Moje dziecko chce mnie dobić...od środka...ja już nie mam na nic siły a ta mi jeszcze daje czadu...jeszcze mąż się zintegrował...ale teraz juz jestem sama w domu i odpoczywam...nareszcie...coś słodkiego bym zjadła:D
Rozalka przepiękna...rośnie błyskawicznie:)
Moje dziecko chce mnie dobić...od środka...ja już nie mam na nic siły a ta mi jeszcze daje czadu...jeszcze mąż się zintegrował...ale teraz juz jestem sama w domu i odpoczywam...nareszcie...coś słodkiego bym zjadła:D
A czasem zaglądałam na forum mamazone, ale mało czasu spędzałam przy komputerze więc nie miałam okazji pomyśleć, co by tu zajrzeć,do tego praca, remont,trochę problemów z ciążą i wszystko na łeb na szyję :( teraz ciesze się tylko,że mnie nie przyjęli na patologię, nie wyleżałabym w szpitalu w taką pogodę.Z resztą słyszałam,że na zaspie miejsca powoli braknie ;P
Hej kobitki :)
ja dziś u mojej mamuśki byłam,mężuś wyjechał i jesteśmy z Jaśkiem sami,trochę się nachodziłam dziś,więc padam,a tu jeszcze dziecko do snu trzeba przygotować :) ostatnio to mój mąż się tym zajmował
Jokerkowo witaj,a z której części Zaspy jesteś?ja też z Zaspy :)
dziewczyny coś za dużą przerwę mamy w rodzeniu,no już dziś musi się coś ruszyć :)
ja dziś u mojej mamuśki byłam,mężuś wyjechał i jesteśmy z Jaśkiem sami,trochę się nachodziłam dziś,więc padam,a tu jeszcze dziecko do snu trzeba przygotować :) ostatnio to mój mąż się tym zajmował
Jokerkowo witaj,a z której części Zaspy jesteś?ja też z Zaspy :)
dziewczyny coś za dużą przerwę mamy w rodzeniu,no już dziś musi się coś ruszyć :)
To prawda, dopiero tak naprawdę włączają się największe emocje, sama zaczynam się zastanawiać czy donoszę, jak to będzie przy porodzie itd. Ach za pierwszym razem musi tak być :) Ciekawe która będzie następna :)
Do pełni szczęścia przydała by mi się troszkę dłuższa szyjka co bym mogła pobiegać jeszcze troszkę po sklepach i skończyć remont :P
paula123 - Okolice lotni :)
Do pełni szczęścia przydała by mi się troszkę dłuższa szyjka co bym mogła pobiegać jeszcze troszkę po sklepach i skończyć remont :P
paula123 - Okolice lotni :)
Krasnal, podziel się!!!
Bosz uwielbiam kompot z czereśni!!!
No i co? Ja tu chciałam rodzić w przyszłym tygodni a najlepiej to od razu 6 a tu lekarz mówi żeby czekać... Oststecznie pewnie się umówimy na 11.
A tak apropo znaków zodiaku: to tutaj są opisy charakterków dla każdego dnia roku:):
http://astroportal.pl/index.php?page=horoskop-urodzonych-kazdego-dnia-w-roku
Bosz uwielbiam kompot z czereśni!!!
No i co? Ja tu chciałam rodzić w przyszłym tygodni a najlepiej to od razu 6 a tu lekarz mówi żeby czekać... Oststecznie pewnie się umówimy na 11.
A tak apropo znaków zodiaku: to tutaj są opisy charakterków dla każdego dnia roku:):
http://astroportal.pl/index.php?page=horoskop-urodzonych-kazdego-dnia-w-roku
Krasnal czuję się zaproszona zimową porą na kompocik :D hihi
Mam pół dnia twardy brzuch :( Wzięłam właśnie nospę, oby mi przeszło.
Pierwszy raz Niuńka mnie kopnęła dotkliwie w żebro... ałć.
M. mnie wkur... i siedzę z Mamą w pokoju, bo jego nie mogę zdzierżyć! Chyba nawet pójdę spać do innego pokoju, bo mnie szlag trafi obok niego leżeć!
Mam pół dnia twardy brzuch :( Wzięłam właśnie nospę, oby mi przeszło.
Pierwszy raz Niuńka mnie kopnęła dotkliwie w żebro... ałć.
M. mnie wkur... i siedzę z Mamą w pokoju, bo jego nie mogę zdzierżyć! Chyba nawet pójdę spać do innego pokoju, bo mnie szlag trafi obok niego leżeć!
hehehe, mi sie ten opis w ogóle nie zgadza! (26 listopad)
wojownicza natura? - nie! raczej wolę podążać z prądem ;)
"niebezpieczeństwo dla zdrowia stanowi jego nadmierna aktywność ciała i umysłu" - buahahaha! niebezpieczeństwo dla mojego zdrowia stanowi brak jakiejkolwiek aktywności :P
"Porusza się szybko" - zapomnieli dodać "jak na leniwca" :P
wojownicza natura? - nie! raczej wolę podążać z prądem ;)
"niebezpieczeństwo dla zdrowia stanowi jego nadmierna aktywność ciała i umysłu" - buahahaha! niebezpieczeństwo dla mojego zdrowia stanowi brak jakiejkolwiek aktywności :P
"Porusza się szybko" - zapomnieli dodać "jak na leniwca" :P
Patologia jest okropna, mojej siostrze przez tydzień robili próby oksytocynowe, po czym i tak musieli jej zrobic cesarke, a podczas tych prob, to tylko ciagle tetno maluchowi zanikało, takze jakie to ryzyko :-(((
Sylwia, ja Zosie urodziłam 10 dni po terminie, a jak minal 40 tydzień, to ginka kazała mi jechać jakos tak najpierw 3 dni po terminie, a pozniej 6 na IP na ktg, zeby tylko sprawdzic, ze wszystko w porzadku i oni wcale nie maja najmniejszego zamiaru zatrzymywac jak sie nic nie dzieje, tylko dlatego, ze po terminie, zatrzymali mnie dopiero 9 dni po, bo wody mi sie zaczely saczyc.
Ja dzisiaj tez odwiedzilam galerie i tak jak piszesz Galuszka, fajne rzeczy ale co z tego, jak narazie nic kupic nie moge :-( Dla malucha ogólnie poza smykiem to nic ciekawego, chociaz tam tez zdecydowanie wiecej jest dla dziewczynek, a i tak nic nie kupiłam, bo tyle juz tego mam od mojej siostry, ze szkoda mi kasy.
Dzisiaj zrobiłam tez juz prawie wszystkie zakupy apteczne, takze jeszcze troche i bedzie wszystko :-)
Krasnalku, a moja mama zrobiła pyszny soczek jabłkowy, taki nie za słodki, idealny na ta pogode, mniam, a ty Galuszka narobiłas mi takiej ochoty na placki ziemniaczane, ze nie wytrzymam ;-)
Sylwia, ja Zosie urodziłam 10 dni po terminie, a jak minal 40 tydzień, to ginka kazała mi jechać jakos tak najpierw 3 dni po terminie, a pozniej 6 na IP na ktg, zeby tylko sprawdzic, ze wszystko w porzadku i oni wcale nie maja najmniejszego zamiaru zatrzymywac jak sie nic nie dzieje, tylko dlatego, ze po terminie, zatrzymali mnie dopiero 9 dni po, bo wody mi sie zaczely saczyc.
Ja dzisiaj tez odwiedzilam galerie i tak jak piszesz Galuszka, fajne rzeczy ale co z tego, jak narazie nic kupic nie moge :-( Dla malucha ogólnie poza smykiem to nic ciekawego, chociaz tam tez zdecydowanie wiecej jest dla dziewczynek, a i tak nic nie kupiłam, bo tyle juz tego mam od mojej siostry, ze szkoda mi kasy.
Dzisiaj zrobiłam tez juz prawie wszystkie zakupy apteczne, takze jeszcze troche i bedzie wszystko :-)
Krasnalku, a moja mama zrobiła pyszny soczek jabłkowy, taki nie za słodki, idealny na ta pogode, mniam, a ty Galuszka narobiłas mi takiej ochoty na placki ziemniaczane, ze nie wytrzymam ;-)
Sylwia, dzisiaj sie przekonałam że najlepsze na wywołanie jest bieganie ;) Biegłam na ten autobus (w tym z górki i ze schodów), biegło mi sie ok, ale jak tylko wsiadłam do tego autobusu to taki skurcz mnie pitolnął że aż łzy w oczach mi stanęły ;) Ale za 3 przystanki już się uspokoiło, więc luz ;) Jak już bede chciała wywoływać to pójdę pobiegać ;)
heja, byłam na Matarni :D tata mnie zabrał :D co prawda szłam jak słonica, powoli i ociężale ale "obleciałam" 3sklepy w 3godziny :D
W dodatku tata kupił mi kilka bluzek, ale jesli chodzi o przeceny dla dzieci to takie se. Lepsze rzeczy i tańsze pokupowałam przez allegro i na forum ;) No ale cieszę się ze wyszłam, że se pooglądałam i powdychałam powietrze itp :) Mam teraz tylko nadzieję że obejdzie się bez skurczy ;)
W dodatku tata kupił mi kilka bluzek, ale jesli chodzi o przeceny dla dzieci to takie se. Lepsze rzeczy i tańsze pokupowałam przez allegro i na forum ;) No ale cieszę się ze wyszłam, że se pooglądałam i powdychałam powietrze itp :) Mam teraz tylko nadzieję że obejdzie się bez skurczy ;)
nowy na dobranoc i żeby nie było bez żadnych dedykacji:)
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-35-t400516,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-35-t400516,1,160.html
Bimka, ale z Ciebie jest agentka.
Ja dziś kawałek przeszłam w tym upale i myślałam że zejdę, a Ty biegłaś na autobus, urywając macicę po drodze!!!
Może jednak ten horoskop coś w sobie ma:) Zagrożeniem dla Ciebie jest nadmierna aktywność fizyczna i umysłowa:>
A czy chwaliłam się już, że Tyminek ma 3,5 kg?:D I, że mi urywa więzadła!:)
Ja dziś kawałek przeszłam w tym upale i myślałam że zejdę, a Ty biegłaś na autobus, urywając macicę po drodze!!!
Może jednak ten horoskop coś w sobie ma:) Zagrożeniem dla Ciebie jest nadmierna aktywność fizyczna i umysłowa:>
A czy chwaliłam się już, że Tyminek ma 3,5 kg?:D I, że mi urywa więzadła!:)
Kasita, nowy wątek jest ;)
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-35-t400516,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-35-t400516,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-sierpniowo-wrzesniowe-2012-35-t400516,1,160.html
Kasita nowy wątek jest :D
Kasita nowy wątek jest :D


