Re: ll
czesc dziewczyny.
U nas na noc Niki zasypia sama, wlaczam jej karuzelke i wkoncu sie zamuli i spi, wiec nie ma tragedi, ale juz w nocy i to raczej z wygody dla siebie biore ja do lozka i...
rozwiń
czesc dziewczyny.
U nas na noc Niki zasypia sama, wlaczam jej karuzelke i wkoncu sie zamuli i spi, wiec nie ma tragedi, ale juz w nocy i to raczej z wygody dla siebie biore ja do lozka i spimy razem. Maks tez ze mna spal tak do 6 miesiaca pozniej juz tylko w lozeczku.
co do samodzielnego zasypiania, z pierwszymn dzieckiem mielismy masakre bo Maks byl przyzwyczajony do noszenia na rekach i tak go nosilam przed snem nawet godzine:( kregoslup mi siadal, az wkoncu zastosowalismy metode 357(jakos tak) ale to jak mial gdzies pol roku, dwa dni masakry ale pozniej juz sam zasypial, wiadomo raz szybciej raz dluzej. w nocy budzil sie bardzo dluzo i dlugo, tak naprawde cale noce przesypia dopiero od skonczonego roku a i tak jeszcze zdarza mu sie budzic. taki jego urok
asela nam tez sie zrobila taka gulajka na raczce po szczepieniu ale tym w szpitalu i lekarka powiedziala ze sie tam ropa zbiera i ze moze to peknac ale nie musi i zeby nic z tym nie robic.
zobacz wątek