Re: ll
hejka
krasnal mi się wydaje, że za wiele oczekujesz od siebie - dopiero 2 tygodnie minęły - po drugim porodzie prawie 2 miesiące wracałam do "siebie". Też myślałam, że tak już...
rozwiń
hejka
krasnal mi się wydaje, że za wiele oczekujesz od siebie - dopiero 2 tygodnie minęły - po drugim porodzie prawie 2 miesiące wracałam do "siebie". Też myślałam, że tak już zostanie. Ale nie zostało.
W każdym razie kup sobie krem ujędrniający i masuj tym kilka razy dziennie brzuch i co tam chcesz ;l)
A my dziś po kolejnej wizycie u chirurga z kikutem. Tzn. kikuta już nie ma :) ale zostały nitki od zaciskania i musimy to smarowac antybiotykiem az odpadną i znów w piątek do kontroli
Sylwia wiem co czujesz:/ Ja to miałam z Gabi, niestety ona się dławiła, krztusiła wszytskim, mlekiem, śliną, potem także przecierami... kilka razy była już fioletowa i trzeba było ją ratować. Na logikę wydawałoby się, że nie można się udławić musem owocowym :/ W kązdym razie przeszło. Ale nogi nieraz truchlały i nikomu tego nie życzę, wiec Jasiek skończ już z tym!!!
Co do pierwszego czwartego razu, to było super ;)
Mimo, że tym razem miałam najgorszą bliznę i najdłużej mi doskwierała, to nic nie czułam a nawet wydaje mi się, że było lepiej niż poprzednio :D
Odporność na piersi? Szkoda, że nieprawdziwe..
Co do diety, to Maciuś tez ma piękną cerę, kolek nie znam a jem nabiał krowi głównie. Bez tego, na diecie bezmięsnej to wiadomo - wykitowałabym. W sumie to jem głównie sery zółte, bo jestem od nich uzależniona. Jajnice, omlety, naleśniki. Co jeszcze, kasze oczywiście z warzywnymi gulaszami, ale głównie jednak kanapki z serem albo miodem.
Buraki czekają na ugotowanie własnie:/
zobacz wątek