Widok

Mamusie styczniowo-lutowe 2018

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej babeczki, czekacie na maluszki z terminem na początek 2018? Ja mam termin na 11.01, nie mogę się już doczekać :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Hej Kasia. U nas dziś 21 tydzień :)
Pozdrawiamy cieplutko *
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

heeejka :)

dawno mnie nie było :)

u nas różnie - głownie ze mną bo chłopaki w brzuchu mają się całkiem dobrze. Ważą już ok210g każdy ;) Za to ja niedomagam na każdym polu- dzieci tak ze mnie wszystko wyciągają, że bardzo słabo się czuję, a wyglądam ... hmmm szkoda gadać. Panie w przedszkolu wzięły mojego męza na bok i dyskretnie zapytały czy z żoną wszystko w porządku, czy jakaś choroba? Przez jakiśczas niew woziłam starszego synka i chwilę mnie nei widziały, a brzuszka jeszcze ni ebyło widać. Kobiety doszły do wniosku, ze mam raka....i za pytały czy trzeba jakoś pomóc :) z jednej strony dobrze, że są jeszcze ludzie na świecie, których interesuje los innych :)

U nas płeć objawiła się już w 12tc na USG genetycznym - sama byłąm w szoku. W pon mój gin potwierdził, że to chłopcy. Diverta słyszałam taką teorię, że jak na wczesnym USG wychodzi chłopiec to raczej sięto nie zmieni, natomiast jak wychodzi dziewczynka to moze być błędnie odczytany wyrostek płociowy. Także jak wróżą Ci chłopaka, jest duże prawdopodobieństwo, że tak zostanie ;)

Umówiłam się na 02/10 na połókowe do Doeringa - ciekawe co tam wyparzy. Muszę umóić siędo jakiegoś lekarza na Klinicznej, bo tam najprawdopodobniej będę rodzić. Wy gdzie planujecie poród?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hejka. Gratuluję Chłopców :).
Moja sąsiadke zaczepil sąsiad zaniepokojony moim wyglądem, podejrzewał u mnie właśnie poważna chorobę :)
Jestem spoza 3miasta, będę rodziła w prywatnym szpitalu, którym już lekko jestem poirytowana kiedy dochodzi do konkretów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja mieszkam tez poza scislym trojmiastem, na wsi za Pruszczem Gd. Ale chcialabym rodzic na klinicznej, bo tam tez rodzilam w zeszlym roku córkę i bylam zadowolona z opieki. Moja lekarka niestety wlasnie urodzila i tez musze szukac nowego gina :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O, ale się złożyło :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć dziewczyny!

Też troszkę czasu minęło od kiedy się tu pokazałam... Zaglądam niemal codziennie, ale niewiele działo się u mnie nowego i ciekawego czym warto byłoby się podzielić. Poza tym ostatnio pochłaniało mnie nowe wyzwanie przed jakim stanęła moja córka, a wraz z nią i my- mianowicie edukacja w oddziale przedszkolnym publicznej szkoły podst. Troszkę to inaczej wygląda niż w prywatnym przedszkolu, więc próbuję odnaleźć się w nowej rzeczywistości:)

Jeśli chodzi o moje drugie dzieciątko... Od tygodnia (dokładnie od soboty) czuję ruchy dzidziusia, tzn. mam pewność, że to dzidziuś a nie coś innego. Dziecko bardzo się rozbrykało, wykonuje już nie tylko pojedyncze kopnięcia, ale całe serie kopniaków. Stąd też brak wątpliwości;) Jeszcze nie czuć tych kopnięć przez powłoki brzucha, więc póki co cieszę się nimi tylko ja, mąż musi poczekać.

Miewam też dziwne, lekko bolesne po uciśnięciu stwardnienia z jednej strony podbrzusza, które zanikają.. nie wiem czy to macica się tak stawia, czy to możliwe że to dziecko się tak układa i wpycha w jeden kąt, powodując takie wybrzuszenie.. a może coś złego dzieje się z jajnikami? trochę się tym martwię więc jeśli mi to nie minie to chyba przyspieszę wizytę u gina..

Od kilku dni miewam także nocne skurcze łydek.. pamiętam je doskonale z pierwszej ciąży.. łykam tabletki z magnezem i potasem na skurcze, popijam sok pomidorowy, ale póki co z marnym skutkiem...

Jeśli chodzi o wybór szpitala, to prawdopodobnie zostanę przy tym samym, w którym przeszłam pierwszy poród czyli Wejherowo. Odpowiada mi to, że są tam pokoje rodzinne, gdzie za dopłatą może przebywać mama z dzieckiem i jego tatą. Zależy mi na intymnej atmosferze, budowaniu bliskości pomiędzy dzieckiem a jego tatą w tych pierwszych dniach. Można powiedzieć, że mam tam nawet "swój" pokój. Moja siostra rodziła tam dwa razy, ja raz, ale zawsze potem trafiałyśmy do tego samego pokoju:) Mam także dobre doświadczenia z samego porodu, ponieważ nie nacinano mnie rutynowo, jak to czasem bywa, tylko wstrzymano się i udało się urodzić bez nacinania. Wadą tego szpitala jest na pewno to, że nie ma znieczulenia, nie ma nawet takiej opcji. Żadne umawianie się na spotkania z anestezjologiem, wpisywania na listy. Nie ma i już. Jest jedynie gaz rozweselający i ciepły natrysk. No chyba że w ciągu ostatnich 5 lat coś się zmieniło. Wiem, że dla niektórych już samo to, że szpital jest w Wejherowie i dziecko na zawsze będzie miało w dokumentach właśnie takie miejsce urodzenia a nie np. dumny Gdańsk, jest argumentem dyskwalifikującym ten szpital. Dla mnie jest to jednak słaby argument.

Czy Wasze starsze pociechy wiedzą już że będą miały rodzeństwo??? Kiedy im powiedziałyście??
My jeszcze nie mówiliśmy córce, że będzie miała rodzeństwo. Początkowo z obawy ze coś może pójść nie tak i jak wyjaśnić dziecku że miało być rodzeństwo a nie ma. Teraz takie zagrożenie jest niewielkie, ale jednak zwlekamy z tą informacją. Wiem że córka bardzo by chciała mieć rodzeństwo, gdy spotyka jakieś niemowlęta to podchodzi, zabawia, powtarza że chciałaby żebyśmy mieli w domu dzidziusia. Wydaje mi się jednak że jest jeszcze tyle czasu, dla 5-latki to wręcz wieczność... nie mogłaby się doczekać, zadręczałaby nas pytaniami kiedy i kiedy.. przecież jak jej powiem że w lutym to nie zrozumie:) myślę że za miesiąc lub półtora jej powiemy, gdy ruchy dziecka będą wyczuwalne przez brzuch i będzie mogła sama je poczuć.. na przygotowanie się mentalne zostanie jeszcze dużo czasu, z resztą nie wiem czy o takim przygotowaniu w ogóle może być mowa, przecież taki 5-latek i tak nie ma pojęcia co niesie ze sobą pojawienie się drugiego dziecka... a tak mi się wydaje że nie ma co uprzedzać dziecka jakie problemy mogą się pojawić, skoro nie wiadomo czy się pojawią... tak czy siak, wkrótce ciążowy brzuch stanie się bardziej widoczny, i wtedy trzeba będzie już działać, bo ktoś postronny może przy córce skomentować mój stan i niechcący zdradzić jej naszą niespodziankę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Diverta ja tez chciałabym rodzic w Wejherowie. Byłam zadowolona z opieki i ogólnych warunków. Niestety w tej ciszy wchodzi w grę kliniczna lub zaspa ze względu na oddział noworodkowy. Wejherowo przyjmie mnie do porodu tylko po 37tc a do takiego raczej nie dociągnę ze względu na pojedyncze łożysko
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Dziewczyny,

Bardzo dużo dobrego słyszałam od koleżanki o szpitalu w Wejherowie, urodziła tam swojego syna. Ciekawe z ta odmowa znieczulenia. Argument, że dziecko nie jest urodzone w Gdańsku a w Wejherowie dla mnie absurdalny, jakie to ma znaczenie :)

Co do ruchów, to ja poczułam w 20 tygodniu plus kilka dni, i tak samo, nie można było ich z niczym pomylić :) teraz Córka ma swoje okresy aktywności w ciągu doby i o sobie przypomina :)

Z drugim dzieckiem nie pomogę, to będzie nasze pierwsze malenstwo:)

Miłego Dnia *
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja tez slyszalam dobre opinie o Wejherowie, ale ja ze wzgledu na odleglosc nie biore totalnie pod uwagę. Nie wiem jak to jest z 5 latkami, ja mojej 1.5 rocznej juz tlumacze od jakiegoś czasu ze mama ma dzidziusia w brzuszku, ale to tylko dlatego że to taki maly dynamit i skacze mi po brzuchu albo chce ciagle na rekach byc noszona. Ale to tylko tyle. Oczywiscie nie mowie kiedy dzidzius bedzie z.nami ani nic innego, bo to nie ma na razie sensu ;)
A co do porodowek, slyszalam ze od polowy zeszlego roku jest bardzo duzy wzrost urodzen, podobno nawet do innych wojewodztw odsylaja rodzace, np. do Elbląga. Powiem szczerze ze przy takiej pracy jaka ma moj maz i przy malym dziecku, a jednocześnie braku babc na miejscu, nie wyobrazam sobie nie rodzic w Gdansku. Juz nawet mniejsza o to w którym szpitalu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A dodam jeszcze ze rok temu w kwietniu jak lezalam na poporodowym to tez odsylali kobiety, a te ktore nie pojechały z jakichs powodow, pewnie z powodu zbyt zaawansowanej akcji albo braku transportu, siedzialy w poczekalni na wozkach inwalidzkich bo nie bylo w szpitalach miejsc. Zreszta jak bylam w 8 miesiacu na Zaspie na pogotowiu to tez rodzace siedzialy kilka godzin w poczekalni i czekaly na rozwiniecie akcji, przyjmowali natychmiast tylko kobiety z partymi albo po odejściu wod. Takze nieciekawie. Oby w przyszlym roku trafic na jakiś wiekszy luz na porodowkach ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli chodzi o informację o ciąży to my Młodemy dość wcześnie powiedzieliśmy, ale to bardziej dlatego ż einformacja o bliźniakach wywołałą tyle emocji, że nie sposób było je ukryć :) Adaś baaaardzo się cieszy, ma specjalną szufladę, do któej pakuje rzeczy, któe chce chłopakom przekazać. Na przykłąd wczoraj mierzył wszystkie swoje skarpetki i te które wydawały mu się za małe odlładał dla Maluchów :D Jeśli chodzi o termin to powiedzieliśmy mu, ze maluchy pojawią się zimą - pewnie niedługo po tym jak przyjdzie Mikołąj. Niby skumał ale ostatanio siępopłąkał, bo zima już kilka razy była i Mikołąj też już był w zeszłym roku, a dzidzie się nie urodziły. Także chyba nie do końca rozumie upływ czasu-- a moze myśli, że co roku zimą będą rodzićnam się dzieci :)

Ja od wczoraj jestem mocno zaniepokojona moim brzuchem, Stawia mi się na sztywno, boki jak na okres, i do tego kręgosłup w dolenj cześci bardzo boli. Od kilku dni bardzo powiększył mi się brzuch - moze to jest przyczyna. a jak u Was z dolegliwościami ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kurczę nie wpadłam na to, że teraz może być taki baby boom.. widać 500+ robi swoje... No ale dla nas to rzeczywiście nieciekawa perspektywa jak nas rodzące będą odsyłać od szpitala do szpitala. Moje marzenia o pokoju rodzinnym też pewnie mogę włożyć między bajki, bo jaka szansa że przy takim obłożeniu jakiś pokój rodzinny będzie wolny... zmartwiłam się trochę... pozostaje wierzyć że jakoś się ułoży, szczęście dopisze...
Alias, właśnie ja też mam takie dziwne reakcje brzucha- wydaje mi się że to mogą być te skurcze Braxtona-Hicksa, czy jakoś tak... choć brzuch jeszcze niewielki to jednak bóle w krzyżu też już mnie dotykają, zwłaszcza jak dłużej posiedzę lub postoję... od kilku dni śpię na boku z poduszką między nogami.. zauważyłam że jak śpię bez poduszki to łupie mnie potem w biodrach i między nogami... bardzo mnie dziwi, że przy tak niewielkim obciążeniu z przodu mam już takie dolegliwości... wydaje mi się że 5 lat temu z Anią było łatwiej... biegałam jeszcze do pracy, dojeżdżałam autobusami, czasami jak autobus zawiódł trzeba było walić z buta by zdążyć na drugi autobus... może przy drugim dziecku, albo w sędziwym wieku prawie 35 lat tak się ma;) Ty z racji tego że z dwójeczką na pewno masz prawo czuć się znużona.. brzuszek pewnie już odstaje:) mam nadzieję że to nic groźnego.. jeśli masz możliwość skonsultowania się choćby telefonicznego z ginekologiem może warto spróbować... ja korzystam z opieki nfz, to mogę pomarzyć:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Alias, u mnie takie stawianie się macicy i twardnienienie brzucha skończyło się na IP i luteinie i magnezie, ryzyko porodu przedwczesnego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

witam sie i ja... noc spedziłam w szpitalu :(

moje bóle brzucha i kregosłupa przerodziły sie w a'la bóle porodowe-wylądowałam na sorze okazało się, że to kolka nerkowa :( macica zablokowała kanalik i w nerce zrobił sie zastój :( nikomu nie życzę- nawet teściowej :D

dostałam kroplówki, nospe. chcieli mnie zostawic na oddziale, ale badziej ze wzgledu na uśmierzanie bólu niż na jakies zagrożenie dla dzieci. wole jednak własne łóżko i własną wanne.

dodatkowo skraca mi się szyjka - ma 27mm - mam leżec :(

co do oblężenia porodówek to wczoraj byłam w szoku- jak przyjechałam na ip to było puściutko :) od razu zostałam przyjęta - mega fajny lekarz mnie oglądał - generalnie w weju wczoraj na sorze było sennie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ojeny, nieciekawie :( ale dobrze, ze pojechalas i dowiedZiałas sie o szyjce. No to teraz nic tylko lezec i pachniec ;) nie zazdroszcze, na pewno ciezko bedzie tak wylezec kilka miesiecy, ja bym chyba nie ulezala :P a widzisz, no to moze zalezy jak sie trafi, dobrze ze nie musialas czekac w kolejce tylko od razu sie zajeli Toba i brzuszkiem :) a ja mam kolejna nirprzespana noc za soba. Nie mogę ostatnio spac. Troche przez to, ze w nocy wstaje do toalety 3 razy, do tego dochodzi kopanie maluszka w nocy, kolo 4 pobudka starszej corki (zęby...) a do tego jeszcze ostatnio mam nerwy zwiazane z zupelnie prywatna sprawa, o której nie chce pisac na forum :( jestem wykonczona psychicznie i fizycznie ostatnio. Brzuch mi tez czasem twardnieje, ale zwykle w nocy kiedy probuje zmienic pozycje spania. W dzien zdarzylo mi sie moze ze 2 razy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szpileczka ja trochę nie zdwałam sobie sprawy z tego, że to twarnienie powoduje skracanie szyjki :( bierzesz luteine albo nospę?mi też najszęsciej brzuch staje dęba jka zmieniam pozycje, albo za długo leżę na plecach. Właśnie poszukuję na allegro poduszki dla ciężarnych :) dużo dziewczyn chwali- może da jakąś ulgę ;)

nie zazdroszczę ząbkowania... jak sobie to przypomnę mam dreszcze brrrr :) ja sama teraz ząbkuję- ósemka pcha się na świat już drugi rok :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mi osemki zaczely wychodzic kolo osiemnastki i zadna do tej pory w calosci sie nie pojawiła ;D rok temu tuz po urodzeniu dala o sobie znac ostatni raz, pamietam ból i teraz jestem wyrozumiala dla dziecka ;D ja biore luteine, ale tylko doraznie. Ja mam ta poduszke do spania i jestem tez zadowolona. Ale ja i tak sie wierce w nocy, nie umiem spac na lewym boku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Alias, no to masz to co ja powyżej...
Ja przyjmuje luteine i magnez.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Dziewczyny :-)
U mnie póki co nic szczególnego się nie dzieje. W czwartek mam badania prenatalne i trochę się denerwuje. Mam 39 lat, problemy z tarczycą, długie cykle i pierwsze Dzieciątko w drodze. Staram się nie panikować i skupiać na pracy, żeby nie błądzić myślami i nie dopowiadać sobie niepotrzebnych rzeczy.
Zaglądam do Was często i bardzo się zmartwiłam Waszymi wpisami.... alias jak się czujesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Alias, całe szczęście że trafiłaś na oddział i zadziałali jak trzeba. Mam nadzieję, że jesteś w domu i mimo że synek na pewno wymaga obsługi udaje Ci się dużo odpoczywać.

Moje skurcze jakby zmalały, zdarzają się rzadziej, więc nie podjęłam żadnych dalszych kroków. Ale też nie miałam jakichś bóli krzyżowych czy okresowych. Wszystko byłoby już naprawdę cudownie gdyby nie jakiś tępy ból i jakby zesztywnienie w miednicy. Najwyraźniej wszystko się tam rozłazi. Czuję się momentami jak jakaś stara baba. Jak muszę wstać po dłuższym siedzeniu, czy zmienić pozycję ud względem siebie to mnie rwie tam na dole. Poruszam się nogami sztywno, jak staruszka... Ktoś inny powie, że dla lekarzy to ja jeszcze nie jestem nawet w ciąży, a tak narzekam. No ale widzę ogromną różnicę pomiędzy tym co było 5 lat temu w pierwszej ciąży a co jest teraz...

W dalszym ciągu nie widać żadnego kompromisu pomiędzy mną a mężem jeśli chodzi o imię dla ewentualnego męskiego potomka... dla dziewczynki mamy jeden wspólny mianownik w naszych typach, ale dla chłopca... ja przyjmuję tylko jeden wariant, mąż go stanowczo odrzuca... tragikomedia...

Kasiu, bardzo się cieszę że się odezwałaś. Martwiłam się o Ciebie po tym wpisie o WZW. Proszę powiedz, czy wszystko dobrze się skończyło? Trzymam kciuki by prenatalne dobrze wyszło i byś poczuła się uspokojona. Ja jestem w podobnym wieku, mam 35 lat, też robiłam prenatalne i wiem że są nerwy. Dobrze jednak zrobić by nie martwić się całą ciążę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

powrot z zagranicy a praca w Polsce? (200 odpowiedzi)

dziewczyny czy ktoras z Was wrocila z zagranicy i znalazla prace w Polsce???

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

do góry