Wynik boreliozy w piątek będzie, niestety tydzień czekania.
Marcjanka choć zaśnie to i tak ma jakiś automat w nogach, staram się ją przykryć przynajmniej pieluchą.
Marcjanka też...
rozwiń
Wynik boreliozy w piątek będzie, niestety tydzień czekania.
Marcjanka choć zaśnie to i tak ma jakiś automat w nogach, staram się ją przykryć przynajmniej pieluchą.
Marcjanka też płaczliwa wieczorem i nie śpi całej nocy. Zwalam na skok rozwojowy, Nie wiem o co jej chodzi, tylko noszenie ją uspokaja a wrzeszczy jakby ją ktoś krzywdził, krzyczy aaa więc jest zmęczona ale do łóżeczka nie chce,
zobacz wątek