Widok
witajcie:) ja też myślałam o kołysce, ale jednak postawiłam na łóżeczko i kupiłam takie - zakochalam sie w tej żyrafce;P I chcemy też taką ogromną namalować na ścianie :)
http://allegro.pl/zestaw-zyrafka-lozeczko-materac-posciel-17el-i1440312872.html
A chusta, znalam jedną babkę, która wszystkie swoje dzieciaczki (3) przenosiła w tych chustach, żadnych wózków itd. Ale ja nie mam odwagi, chyba prędzej już bym wybrała nosidełko.
A co do ruchu - z chęcią poszlabym na spacer czy do sklepu, ale boję się odkąd gin kazała mi naprawdę leżeć i brać leki na podtrzymanie :(
http://allegro.pl/zestaw-zyrafka-lozeczko-materac-posciel-17el-i1440312872.html
A chusta, znalam jedną babkę, która wszystkie swoje dzieciaczki (3) przenosiła w tych chustach, żadnych wózków itd. Ale ja nie mam odwagi, chyba prędzej już bym wybrała nosidełko.
A co do ruchu - z chęcią poszlabym na spacer czy do sklepu, ale boję się odkąd gin kazała mi naprawdę leżeć i brać leki na podtrzymanie :(
Ja jakoś nie jestem za chustami więc na pewno nie zdecyduje się na żadną:)
Jak już kiedyś wspominałam czasem podczytuję sobie wątek mam S-L i przeraża mnie że np o 13 dziewczyna pisze normalnie beż żadnych objawów zbliżającego się porodu a o 20 jest już na sali z nowo narodzonym dzieciątkiem:) Jak to szybko potrafi pójść:)
Życzę nam wszystkim takich szybkich akcji porodowych jakie one mają:)
Jak już kiedyś wspominałam czasem podczytuję sobie wątek mam S-L i przeraża mnie że np o 13 dziewczyna pisze normalnie beż żadnych objawów zbliżającego się porodu a o 20 jest już na sali z nowo narodzonym dzieciątkiem:) Jak to szybko potrafi pójść:)
Życzę nam wszystkim takich szybkich akcji porodowych jakie one mają:)
My jednak zdecydowaliśmy się na kołyskę, ale odkupiliśmy od koleżanki. Oto ona: http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/lozeczko-kolyska-ogl3418595.html
Ale w sumie tylko dlatego, że przez chwilkę po porodzie będę u mamy (bo u nas za ścianą idzie remont pełna parą tak, że sama nie mogę spać jak wiercą, a co dopiero dziecko) i kołyska się przyda:-)
Ale w sumie tylko dlatego, że przez chwilkę po porodzie będę u mamy (bo u nas za ścianą idzie remont pełna parą tak, że sama nie mogę spać jak wiercą, a co dopiero dziecko) i kołyska się przyda:-)
Ja dzis pierwsza partie prasowania synkowego zrobilam.
Kosyske mamy bujana(dostalismy), ale ja chce ja uzywac okazjonalnie, w ciagu dnia, kosz jest zdejmowany, wiec wlasnie przenosic mozna wygodnie.
Chusty podobno fajne sa na http://www.chusty.pl Tez sie zastanawiam nad zakupem. Moim zdaniem plusem chusty jest to ze mozna dziecko od pierwszych dni nosic, a nosidelko pozniej.
Karuzeli jeszcze nie kupilismy.
Wogole to wydaje mi sie, ze moja lista zakupow dla synka chyba nigdy sie nie skonczy :-) Niby caly czas cos dokupuje, ale wciaz cos do niej dopisuje! Chyba im blizej to juz wymyslac zaczynam i zastanawiam sie nad coraz bardziej zbednymi rzeczami.
Kosyske mamy bujana(dostalismy), ale ja chce ja uzywac okazjonalnie, w ciagu dnia, kosz jest zdejmowany, wiec wlasnie przenosic mozna wygodnie.
Chusty podobno fajne sa na http://www.chusty.pl Tez sie zastanawiam nad zakupem. Moim zdaniem plusem chusty jest to ze mozna dziecko od pierwszych dni nosic, a nosidelko pozniej.
Karuzeli jeszcze nie kupilismy.
Wogole to wydaje mi sie, ze moja lista zakupow dla synka chyba nigdy sie nie skonczy :-) Niby caly czas cos dokupuje, ale wciaz cos do niej dopisuje! Chyba im blizej to juz wymyslac zaczynam i zastanawiam sie nad coraz bardziej zbednymi rzeczami.
Hej
Piekne te kolyski i łózeczko z zyrafka :)
Ja wlasnie wrocilam do domu myslalam ze mi glowe urwie.
Zrobilam morfologie i mocz tez wyniki bede miala juz wieczorem ale nie wiem czy dotre co centrum.Jakos na dzis mam dosc.
Zostaje mi jeszcze posiew boje sie troszke .....
Stalam w sklepie w kolejce to myslam ze kregoslup mi wyskoczy az dreszczy z bolu dostalam ale ja mam brzuch jeszcze dosc wysoko.
Pozatym bylam w ubezpieczlni wykupic OC bo juz mi sie skonczylo,doznalam szoku strasznie poszly ceny do gory:(
A karuzele mam taka
http://www.dzieciowy.pl/bfisher-priceb-karuzela-tropikalny-rainforest-pilotem-k3799-p-911.html
Piekne te kolyski i łózeczko z zyrafka :)
Ja wlasnie wrocilam do domu myslalam ze mi glowe urwie.
Zrobilam morfologie i mocz tez wyniki bede miala juz wieczorem ale nie wiem czy dotre co centrum.Jakos na dzis mam dosc.
Zostaje mi jeszcze posiew boje sie troszke .....
Stalam w sklepie w kolejce to myslam ze kregoslup mi wyskoczy az dreszczy z bolu dostalam ale ja mam brzuch jeszcze dosc wysoko.
Pozatym bylam w ubezpieczlni wykupic OC bo juz mi sie skonczylo,doznalam szoku strasznie poszly ceny do gory:(
A karuzele mam taka
http://www.dzieciowy.pl/bfisher-priceb-karuzela-tropikalny-rainforest-pilotem-k3799-p-911.html
bardzo ladna.
och tych gadzetow dla dzieci jest kupa i az prosza zeby je kupic. zrobilam bilans tego co kupilam i niby pierdoly, niby tanio ale juz niezla sumka sie zebrala a jeszcze 2 duze wydatki i dosc sporo mniejszych nas czeka, dobrze ze troche mamy pozyczonych a troche odkupionych bo to zawsze taniej.
ja mam jutro wizyte, usg a najbardziej mnie interesuje stan mojej szyjki, do tego wyczytalam ze dziecko ma juz wyksztalcone pluc po 34 tyg i 99% szans na przezycie i bez powiklan jezeli by sie urodzilo teraz.
apropo ruszania sie, jak ktos musi lezec lub jest na podtrzymaniu to pewnie, zero chodzenia, mus to mus, jak by to bylo najbardziej nudne.
ja mam zamiar nadrobic zaleglosci filmowe, zobaczymy co mi z tego wyjdzie
och tych gadzetow dla dzieci jest kupa i az prosza zeby je kupic. zrobilam bilans tego co kupilam i niby pierdoly, niby tanio ale juz niezla sumka sie zebrala a jeszcze 2 duze wydatki i dosc sporo mniejszych nas czeka, dobrze ze troche mamy pozyczonych a troche odkupionych bo to zawsze taniej.
ja mam jutro wizyte, usg a najbardziej mnie interesuje stan mojej szyjki, do tego wyczytalam ze dziecko ma juz wyksztalcone pluc po 34 tyg i 99% szans na przezycie i bez powiklan jezeli by sie urodzilo teraz.
apropo ruszania sie, jak ktos musi lezec lub jest na podtrzymaniu to pewnie, zero chodzenia, mus to mus, jak by to bylo najbardziej nudne.
ja mam zamiar nadrobic zaleglosci filmowe, zobaczymy co mi z tego wyjdzie
A jesli chodzi o synkowe pranie to teraz jak mam tego duzo to piore oddzielnie, a pozniej chyba bede prala razem z naszymi, tyle ze wszystko w dzieciowych proszkach. Sa jakies przeciwwskazania do tego?
Tak wogole to ubranek mam juz mysle wystarczajaca ilosc, ale jak wchodze do dzieciowego sklepu i jeszcze jak sa przeceny to nie moge sie oprzec! Chociaz jedna sztuke musze dokupic, takie te ciuszki sa sliczne :-) Najgorsze jest to, ze jak cos mi sie spodoba to nie patrze, ze np zapinane z tylu, ale takie ladne, heh...
Tak wogole to ubranek mam juz mysle wystarczajaca ilosc, ale jak wchodze do dzieciowego sklepu i jeszcze jak sa przeceny to nie moge sie oprzec! Chociaz jedna sztuke musze dokupic, takie te ciuszki sa sliczne :-) Najgorsze jest to, ze jak cos mi sie spodoba to nie patrze, ze np zapinane z tylu, ale takie ladne, heh...
Moja mamam bedac niemowlakiem byla bujana 24h na dobe przyzwyczaila ja moja prababcia do noszenia i bujania.Do tego stopnia ze nawet w nocy kazdy mial dyzur.Moj dziadek poszedl na łatwizne i przywiazywal sobie sznurkiem noge do wozka i bujal chcac lezec w swoim lozku.A jak nie bujali to sie darla w niebo glosy bo podobno to nie byl placz:))
tylko w tamtych czasach to wozki byly na tych sprezynach wiec bujanie bylo lepsze...
Ale i tak bym nie chciala tego przezywac.
A najlepsze jest to ze nawet teraz jako kobieta dorosla przez sen potrafi sie bujac. Wiec sobie wobrazcie..
tylko w tamtych czasach to wozki byly na tych sprezynach wiec bujanie bylo lepsze...
Ale i tak bym nie chciala tego przezywac.
A najlepsze jest to ze nawet teraz jako kobieta dorosla przez sen potrafi sie bujac. Wiec sobie wobrazcie..
wow prawie mnie przekonalas do niebujanego stojaka.
jak mi moi rodzice opowiedzieli jak sie ze mna cackali to mi wlosy na glowie stanely, kapali mnie w maszczkach przez miesiac zeby nie zarazic (zabij mnie dlaczego akurat przy kapaniu a nie rowniez przy karmieniu), wciskali mi mleko, nosili godzinami, moj tata przyjezdzal z pracy 2 razy w ciagu dnia bo od nikogo ineego nie chcialam jesc, mam nadzieje ze mi a tak nie odpali.
jak mi moi rodzice opowiedzieli jak sie ze mna cackali to mi wlosy na glowie stanely, kapali mnie w maszczkach przez miesiac zeby nie zarazic (zabij mnie dlaczego akurat przy kapaniu a nie rowniez przy karmieniu), wciskali mi mleko, nosili godzinami, moj tata przyjezdzal z pracy 2 razy w ciagu dnia bo od nikogo ineego nie chcialam jesc, mam nadzieje ze mi a tak nie odpali.