Widok
Mamy Marcowo - Kwietniowe 2011 - 31*
Lista mam z dzieciaczkami:
1. Karina – 21.02.2011 (01.03.11), córeczka Maja, 4030 g, 58 cm, szpital Wojewódzki.
2. I W O N K A >("_")< - 23.02.2011 (09.03.2011), córeczka Nicola, 3315g, 56 cm, szpital Zaspa
3. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
4. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
5. Monmie - 01.03.2011 (06.03.2011), córeczka Maja, 3850g, 65cm, szpital Wojewódzki
6. Nacia173 - 07.03.2011 (12.03.2011), synek Igor, 4650g, 57cm, szpitaj Wejherowo
7. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
8. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
9. Basia7 - 9.03.2011 (08.03.2011) - CÓRECZKA Rozalia, 3850g, 58cm, Szpital Zaspa,SN
10. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
11. ninkaa 10.0.2011 (02.03.2011) Synek Borys, szpital Kliniczna
12. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
13.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
14. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
15. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
16. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
17. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
18. vessea 21.03.2011 (11.03.2011) - Córeczka Laureńka - 3230g, 53 cm, Szpital Redłowo, SN
19.Kaczuszka85 23.03.2011 (17.03.2011) - Synek Kubuś - 4240g,55cm,Szpital Redłowo,SN
20. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
21. gonia445 29.03.2011 (25.03.2011) - Córeczka Daria, 3100g, 53 cm, Szpital Redłowo
22. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
23. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
24. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
25.Mlenia 07.04.2011 (02.04.2011),córeczka,wejherowo,sn
26. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
27.Karola98VS 11.04.2011(06.04.2011) - Synek ADAŚ - 3430g, 56cm,KLINICZNA sn
28. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
29. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
30. Marta00116 14.04.2011 Marysia 3780 55cm ZASPA
31. Anka0310 15.04.2011 (18.04.11r.) - Synek Marcinek, 4050g, 56cm, Szpital Wojewódzki
32. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
33. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
34. asik, 20.04.2011, synek Wiktor
35. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
36. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
37. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
38. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
39. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
40. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
link do poprzedniego : http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowo-Kwietniowe-2011-30-t281309,1,130.html
1. Karina – 21.02.2011 (01.03.11), córeczka Maja, 4030 g, 58 cm, szpital Wojewódzki.
2. I W O N K A >("_")< - 23.02.2011 (09.03.2011), córeczka Nicola, 3315g, 56 cm, szpital Zaspa
3. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
4. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
5. Monmie - 01.03.2011 (06.03.2011), córeczka Maja, 3850g, 65cm, szpital Wojewódzki
6. Nacia173 - 07.03.2011 (12.03.2011), synek Igor, 4650g, 57cm, szpitaj Wejherowo
7. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
8. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
9. Basia7 - 9.03.2011 (08.03.2011) - CÓRECZKA Rozalia, 3850g, 58cm, Szpital Zaspa,SN
10. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
11. ninkaa 10.0.2011 (02.03.2011) Synek Borys, szpital Kliniczna
12. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
13.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
14. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
15. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
16. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
17. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
18. vessea 21.03.2011 (11.03.2011) - Córeczka Laureńka - 3230g, 53 cm, Szpital Redłowo, SN
19.Kaczuszka85 23.03.2011 (17.03.2011) - Synek Kubuś - 4240g,55cm,Szpital Redłowo,SN
20. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
21. gonia445 29.03.2011 (25.03.2011) - Córeczka Daria, 3100g, 53 cm, Szpital Redłowo
22. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
23. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
24. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
25.Mlenia 07.04.2011 (02.04.2011),córeczka,wejherowo,sn
26. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
27.Karola98VS 11.04.2011(06.04.2011) - Synek ADAŚ - 3430g, 56cm,KLINICZNA sn
28. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
29. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
30. Marta00116 14.04.2011 Marysia 3780 55cm ZASPA
31. Anka0310 15.04.2011 (18.04.11r.) - Synek Marcinek, 4050g, 56cm, Szpital Wojewódzki
32. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
33. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
34. asik, 20.04.2011, synek Wiktor
35. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
36. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
37. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
38. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
39. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
40. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
link do poprzedniego : http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowo-Kwietniowe-2011-30-t281309,1,130.html
czesc dziewczyny
ja u tesciow przez tydzien i malo dostepu do netu bo komuper w pokoju gdzie Jula spi.
no wlasnie moja tez ma jeden czerwony polik, myslalam ze to alergia na bialko krowie albo inne rzeczy ale nie jest to polaczone z jedzeniam, raczej po spaniu i nawet jak je wszystko sprawdzone to tez ma.
ja u tesciow przez tydzien i malo dostepu do netu bo komuper w pokoju gdzie Jula spi.
no wlasnie moja tez ma jeden czerwony polik, myslalam ze to alergia na bialko krowie albo inne rzeczy ale nie jest to polaczone z jedzeniam, raczej po spaniu i nawet jak je wszystko sprawdzone to tez ma.
Sonia- racja, ten basen miejsca troszkę zajmuje, ja chyba cos kupie mniejszego takie z metr srednicy, a potem bedzie basenik na lato :)
Znajomi wystawiaja ten basen tak na kilka dni az mala sie znudzi, ich córa ma 15 miesiecy i świetnie sie w tym bawi, rzuca sie do srodka i krzyczy baaniiii (w tlumaczeniu bungeeee) ;)
Tea- wokół mnie to same ciezarne, kolejna bratowa, kilka kolezanek:)
Jas ma juz młodszego kuzyna, kolejne maleństwo w drodze, dla moich rodziców to bedzie 10 z wnucząt :) My jeszcze planujemy jedno, tak wiec chyba na 11stym się skończy ;)
Znajomi wystawiaja ten basen tak na kilka dni az mala sie znudzi, ich córa ma 15 miesiecy i świetnie sie w tym bawi, rzuca sie do srodka i krzyczy baaniiii (w tlumaczeniu bungeeee) ;)
Tea- wokół mnie to same ciezarne, kolejna bratowa, kilka kolezanek:)
Jas ma juz młodszego kuzyna, kolejne maleństwo w drodze, dla moich rodziców to bedzie 10 z wnucząt :) My jeszcze planujemy jedno, tak wiec chyba na 11stym się skończy ;)
Lucy ;) mieszkamy z tesciowa ;D ale jest spoko :) mala cala noc wczoraj spala z nia w wozku na dole i co chwile sie budzila dzis w nocy tesciowa mowila bo masakra ja uspac a 3 razy ja do gory przenosilam i za kazdym razem w lozeczku sie budzila i nawet jak juz szlam po schodach to oczy jak 5 zł no i zostawilismy ja na dole z tesciowa. no i teraz wlasnie zasnela ale wozek mamy u gory ;) zaraz ja musze przeniesc do wozku. a my mieszkamy jeszcze z rodzicami tescia ;) ale to juz osobne wejscie wiec z kim dziecko mam zostawic ;) Co do basenu to fajny ale baaardzo wielki :)
i Fajny Ten Twoj Jas :)
a i dzis Amelka kilka razy usiadla sama ;) wszyscy widzieli i zaczelismy jej bic brawa i mowic brawooo to sie speszyla i polozyla sie ;D ale potem znow siadala ;) i pierwsze proby raczkowania za nami ;)
i Fajny Ten Twoj Jas :)
a i dzis Amelka kilka razy usiadla sama ;) wszyscy widzieli i zaczelismy jej bic brawa i mowic brawooo to sie speszyla i polozyla sie ;D ale potem znow siadala ;) i pierwsze proby raczkowania za nami ;)
Sonia co do zabkow smaruje dentinoxem ale chyba nic nie pomaga bo ona i tak ma problemy ze spaniem . ogolnie w dzien jest ok tylko ciagle musi cos jesc bo inaczej marudzi haha ;D a ona jest nerwowa (po tacie) hah nie ma to jak zwalic na kogos ale fakt jest faktem i sie denerwuje ze nie moze szybko zasnac bo ona chce tak ze odwroci glowe i ze juz spi ale niestety tak nie da rady i wtedy sie wkurza i placze marudzi i potem trzeba z nia walczyc
super, ze Wasze dzieciaczki juz siadaja i raczkuja..moja narazie tylko sie turla i pełza..czasami przyjmuje pozycje do raczkowania ale po chwili poklada sie na brzuch..nie wiem leniwa jest czy co:)opanowala do perfekcji obracanie i chyba tak jej wygodnie..dzis chwila nieuwagi i juz byla w przedpokoju i powyciagala buty z polki:)
Julka tez ciagle budzi sie w nocy a ja ciagle czekam na ta noc kiedy przespi ja bez pobudek..czekam cierpliwie:)
Julka tez ciagle budzi sie w nocy a ja ciagle czekam na ta noc kiedy przespi ja bez pobudek..czekam cierpliwie:)
my bylismy na basenie, potem na obiedzie, moje dziecko postanowilo zabawiac cala restauracje "spiewajac" sobie bo sie nudzilo w wozku wiec szybko jedlismy i do domu bo jeszcze pamietam jak uwielbialam krzyczace dzieci w restauracji jak sobie chcialam spokojnie zjesc.
teraz probuje ogarnac mieszkanie po tygodniowej nieobecnosci ale bardzo mi sie nie chce
teraz probuje ogarnac mieszkanie po tygodniowej nieobecnosci ale bardzo mi sie nie chce
nie Tea, wchodzi w okres w ktorym potrzebuje byc i widziec cie non stop a placz to jedyna forma w ktorej umie sie porozumiewac. u nas byly roznego rodzaju przyzady do lezenia/siedzenia w roznych pomieszczeniach i Julka wedrowala ze mna tam gdzie ja szlam, wlacznie z toaleta bo jak ja zostawialam to sie az zanosila, troche jej przeszlo teraz ale dalej musi mnie przynajmniej slyszec
A ja coś ostatnio nie mam weny i nie piszę. W weekend trochę odpoczęłam, bo sprzedałam Małego mężowi a sama oddawałam się błogiemu lenistwu.
Ale wszystko co dobre szybko się kończy i czas się wziąć za jakieś życie. Chyba dojrzałam już do tego żeby zająć się czymś więcej niż macierzyństwem. Także przede mną teraz pewne trudne decyzje.
Widzę, ze u wszystkich mniej lub bardziej trudny czas. U nas też pierwsze oznaki terroryzmu no i potrzeba widzenia mnie też dość silna. Do tego mamy aktywne raczkowanie i stawanie przy wszystkim co się da. Jest przy tym oczywiście sporo wywrotek i guzów, a przy tym duzo płaczu rzecz jasna.
Dziś kolejny postęp, stojąc przy meblach przesunął się dobre 2 metry, także myślę, że szybko nam będzie chodził, choć przyznam szczerze, że jakoś m się nie spieszy;)
Ale wszystko co dobre szybko się kończy i czas się wziąć za jakieś życie. Chyba dojrzałam już do tego żeby zająć się czymś więcej niż macierzyństwem. Także przede mną teraz pewne trudne decyzje.
Widzę, ze u wszystkich mniej lub bardziej trudny czas. U nas też pierwsze oznaki terroryzmu no i potrzeba widzenia mnie też dość silna. Do tego mamy aktywne raczkowanie i stawanie przy wszystkim co się da. Jest przy tym oczywiście sporo wywrotek i guzów, a przy tym duzo płaczu rzecz jasna.
Dziś kolejny postęp, stojąc przy meblach przesunął się dobre 2 metry, także myślę, że szybko nam będzie chodził, choć przyznam szczerze, że jakoś m się nie spieszy;)
margos, gratuluje pierwszych kroczkow!
moj sie jeszcze nie zabiera nawet do raczkowania ani siadania, choc na leniwe dziecko nie wyglada, bo zasuwa nozkami caly czas tylko jakos nie w ten sposob co trzeba pozytkuje ta energie. kreci sie w kolko, odsuwa do tylu, wciaz nie uzywa kolan, bo nawet jak podnosi pupe to robi to na stopkach - taki mostek. a jak tylko kladzie sie na brzuszek to kolanka na zabke, nie sciaga ich pod siebie. no ale tesciowa mowila, ze moj maz wogole nie raczkowal wlasnie, a ja zaczelam raczkowac i siadac w wieku 10 miesiecy, wiec pewnie po mamusi i tatusiu to ma :-)
ale za to nauczyl sie szafki otwierac i robi to non stop, musimy po jakies zabezpieczenia sie wybrac juz.
moj sie jeszcze nie zabiera nawet do raczkowania ani siadania, choc na leniwe dziecko nie wyglada, bo zasuwa nozkami caly czas tylko jakos nie w ten sposob co trzeba pozytkuje ta energie. kreci sie w kolko, odsuwa do tylu, wciaz nie uzywa kolan, bo nawet jak podnosi pupe to robi to na stopkach - taki mostek. a jak tylko kladzie sie na brzuszek to kolanka na zabke, nie sciaga ich pod siebie. no ale tesciowa mowila, ze moj maz wogole nie raczkowal wlasnie, a ja zaczelam raczkowac i siadac w wieku 10 miesiecy, wiec pewnie po mamusi i tatusiu to ma :-)
ale za to nauczyl sie szafki otwierac i robi to non stop, musimy po jakies zabezpieczenia sie wybrac juz.
no to zaczynamy nowy tydzień! ale superrrr.... hehe
Żeby tylko nie padało... :/
Nie chciałyście ze mną to wybraliśmy się z mężem w sobotę nad morze. I dobre 4 h spacerowaliśmy. Mi notorycznie brakuje tlenu, więc byłam super zadowolona. Jakoś ciepło się nam zrobiło, nie ? :)
A wczoraj 2 h wytrzymałam na dworzu i skapitulowałam przez tą monotonną mrzawkę... A potem drzemka z małym hehe
I tak jestem dziś niewyspana... Idę po kawkę...
Żeby tylko nie padało... :/
Nie chciałyście ze mną to wybraliśmy się z mężem w sobotę nad morze. I dobre 4 h spacerowaliśmy. Mi notorycznie brakuje tlenu, więc byłam super zadowolona. Jakoś ciepło się nam zrobiło, nie ? :)
A wczoraj 2 h wytrzymałam na dworzu i skapitulowałam przez tą monotonną mrzawkę... A potem drzemka z małym hehe
I tak jestem dziś niewyspana... Idę po kawkę...
no mysle ze jezeli myslalysmy ze bylo ciezko wczesniej to sie mylilysmy. definitywnie mialam wiecej czasu jak byla mniejsza.
ten lek seaparacyjny jest ciezki ale na szczescie przechodzi, z drugiej strony to takie niesamowite uczucie jak dziecko sie czegos boi i placze a sama obecnosc mamy wystarczy zeby bylo od razu lepiej. ostatnio wpadlam do pracy z dzieckiem zeby przetrenowac nowa dziewczyne a ze nie moglam zabrac Juli do labu wyskoczylam na 15 min, musialam leciec na dol bo sie darla tak ze ja na gorze slyszalam, tzn wytrzymala ok 10 min. tak sie do mnie przytulila i lkala mi w ramie, poczulam sie jak najbardziej wyrodna matka na swiecie ze ja zostawilam. definitywnie 8 miesiecy to nie czas zostawiania. z tego co mi mowila kolezanka to albo kolo 6-7 miesiecy albo 10-11 miesiecy bo po tem po roczku znowu zaczyna sie okres leku.
ide ogladac przedszkole i bede podejmowac decyzje niania lub zlobek.
jestem w Polsce od 13.12 i tak sobie myslalam zeby moze zrobic takie mini spotkanie swiateczne. wiem ze grudzien to ciezki miesiac finansowo ale moze bysmy mogly kupic po jednym unisexowym drobnym prezencie (najlepiej ustalic max cene prezentu) i dzieciaki mogly by sobie wylosowac. ale tak jak pisze wiem ze jest duzo wydatkow i mozemy sie tylko ot tak spotkac. acha jestem do 9.01 wiec nie robi mi roznicy czy po czy przed swietami.
ten lek seaparacyjny jest ciezki ale na szczescie przechodzi, z drugiej strony to takie niesamowite uczucie jak dziecko sie czegos boi i placze a sama obecnosc mamy wystarczy zeby bylo od razu lepiej. ostatnio wpadlam do pracy z dzieckiem zeby przetrenowac nowa dziewczyne a ze nie moglam zabrac Juli do labu wyskoczylam na 15 min, musialam leciec na dol bo sie darla tak ze ja na gorze slyszalam, tzn wytrzymala ok 10 min. tak sie do mnie przytulila i lkala mi w ramie, poczulam sie jak najbardziej wyrodna matka na swiecie ze ja zostawilam. definitywnie 8 miesiecy to nie czas zostawiania. z tego co mi mowila kolezanka to albo kolo 6-7 miesiecy albo 10-11 miesiecy bo po tem po roczku znowu zaczyna sie okres leku.
ide ogladac przedszkole i bede podejmowac decyzje niania lub zlobek.
jestem w Polsce od 13.12 i tak sobie myslalam zeby moze zrobic takie mini spotkanie swiateczne. wiem ze grudzien to ciezki miesiac finansowo ale moze bysmy mogly kupic po jednym unisexowym drobnym prezencie (najlepiej ustalic max cene prezentu) i dzieciaki mogly by sobie wylosowac. ale tak jak pisze wiem ze jest duzo wydatkow i mozemy sie tylko ot tak spotkac. acha jestem do 9.01 wiec nie robi mi roznicy czy po czy przed swietami.
witam po przerwie
ja znów wybyłam z trójmiasta na ponad tydzień i mały niestety ma mały kaszel i mały katar...
no i najlepiej śpi się jednak z swoim łóżeczku :)
gratulacje dla ząbków i dla raczkujących i siadających :) u nas bez zębów,mały jeszcze nie siada i nie raczkuje :)
wczoraj dostał bączka i go chwyta i nim wymachuje... oczywiście co jakiś czas uderza się w głowę - z innymi zabawkami tak nie robił a ten bączek jakoś go uaktywnił :)
ja znów wybyłam z trójmiasta na ponad tydzień i mały niestety ma mały kaszel i mały katar...
no i najlepiej śpi się jednak z swoim łóżeczku :)
gratulacje dla ząbków i dla raczkujących i siadających :) u nas bez zębów,mały jeszcze nie siada i nie raczkuje :)
wczoraj dostał bączka i go chwyta i nim wymachuje... oczywiście co jakiś czas uderza się w głowę - z innymi zabawkami tak nie robił a ten bączek jakoś go uaktywnił :)
Widzę, że z mojego się leniuch na maxa zrobił. Ale spokojnie narazie. Rzeczywiście opanować przemieszczające się dziecko nie jest łatwo, więc są i dobre strony leniuszków ;)
A myjecie dziewczyny ząbki czymś?
Mój się lula wieczornym karmieniem, więc nie chce go już rozbudzać. Ale jakoś przyszło mi na myśl, czy aby już się nie powinno myć ząbków.
A myjecie dziewczyny ząbki czymś?
Mój się lula wieczornym karmieniem, więc nie chce go już rozbudzać. Ale jakoś przyszło mi na myśl, czy aby już się nie powinno myć ząbków.
witajcie, znow po dluzszej przerwie; bylismy poza trojmiastem. widze, ze dzieciaczki dojrzewaja; ggratulaujemy wszelkich postepow zabkowo-ruchowych:)u nas poki co 2 zabki na dole, raczkowanie pelna para, proby do wstawania(podciaganie sie o meble); ale mały nie chce siadac.
margos, widze ze jestesmy w podobnym momencie zycia...trzeba wziasc sie w garsc i do przodu:)
margos, widze ze jestesmy w podobnym momencie zycia...trzeba wziasc sie w garsc i do przodu:)
Witamy w naszym gronie ;)
Zaktualizowalam liste ;)
Lista mam z dzieciaczkami:
1. Karina – 21.02.2011 (01.03.11), córeczka Maja, 4030 g, 58 cm, szpital Wojewódzki.
2. I W O N K A >("_")< - 23.02.2011 (09.03.2011), córeczka Nicola, 3315g, 56 cm, szpital Zaspa
3. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
4. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
5. Monmie - 01.03.2011 (06.03.2011), córeczka Maja, 3850g, 65cm, szpital Wojewódzki
6. Nacia173 - 07.03.2011 (12.03.2011), synek Igor, 4650g, 57cm, szpitaj Wejherowo
7. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
8. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
9. Basia7 - 9.03.2011 (08.03.2011) - CÓRECZKA Rozalia, 3850g, 58cm, Szpital Zaspa,SN
10. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
11. ninkaa 10.0.2011 (02.03.2011) Synek Borys, szpital Kliniczna
12. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
13.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
14. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
15. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
16. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
17. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
18. vessea 21.03.2011 (11.03.2011) - Córeczka Laureńka - 3230g, 53 cm, Szpital Redłowo, SN
19.Kaczuszka85 23.03.2011 (17.03.2011) - Synek Kubuś - 4240g,55cm,Szpital Redłowo,SN
20. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
21. gonia445 29.03.2011 (25.03.2011) - Córeczka Daria, 3100g, 53 cm, Szpital Redłowo
22. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
23. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
24. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
25.Mlenia 07.04.2011 (02.04.2011),córeczka,wejherowo,sn
26. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
27.Karola98VS 11.04.2011(06.04.2011) - Synek ADAŚ - 3430g, 56cm,KLINICZNA sn
28. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
29. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
30. Marta00116 14.04.2011 Marysia 3780 55cm ZASPA
31. Anka0310 15.04.2011 (18.04.11r.) - Synek Marcinek, 4050g, 56cm, Szpital Wojewódzki
32. Agateczka 15.04.2011 Córeczka Emilia Aleksandra 2930g, 51 cm CC
33. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
34. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
35. asik, 20.04.2011, synek Wiktor
36. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
37. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
38. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
39. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
40. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
41. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Zaktualizowalam liste ;)
Lista mam z dzieciaczkami:
1. Karina – 21.02.2011 (01.03.11), córeczka Maja, 4030 g, 58 cm, szpital Wojewódzki.
2. I W O N K A >("_")< - 23.02.2011 (09.03.2011), córeczka Nicola, 3315g, 56 cm, szpital Zaspa
3. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
4. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
5. Monmie - 01.03.2011 (06.03.2011), córeczka Maja, 3850g, 65cm, szpital Wojewódzki
6. Nacia173 - 07.03.2011 (12.03.2011), synek Igor, 4650g, 57cm, szpitaj Wejherowo
7. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
8. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
9. Basia7 - 9.03.2011 (08.03.2011) - CÓRECZKA Rozalia, 3850g, 58cm, Szpital Zaspa,SN
10. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
11. ninkaa 10.0.2011 (02.03.2011) Synek Borys, szpital Kliniczna
12. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
13.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
14. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
15. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
16. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
17. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
18. vessea 21.03.2011 (11.03.2011) - Córeczka Laureńka - 3230g, 53 cm, Szpital Redłowo, SN
19.Kaczuszka85 23.03.2011 (17.03.2011) - Synek Kubuś - 4240g,55cm,Szpital Redłowo,SN
20. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
21. gonia445 29.03.2011 (25.03.2011) - Córeczka Daria, 3100g, 53 cm, Szpital Redłowo
22. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
23. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
24. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
25.Mlenia 07.04.2011 (02.04.2011),córeczka,wejherowo,sn
26. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
27.Karola98VS 11.04.2011(06.04.2011) - Synek ADAŚ - 3430g, 56cm,KLINICZNA sn
28. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
29. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
30. Marta00116 14.04.2011 Marysia 3780 55cm ZASPA
31. Anka0310 15.04.2011 (18.04.11r.) - Synek Marcinek, 4050g, 56cm, Szpital Wojewódzki
32. Agateczka 15.04.2011 Córeczka Emilia Aleksandra 2930g, 51 cm CC
33. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
34. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
35. asik, 20.04.2011, synek Wiktor
36. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
37. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
38. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
39. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
40. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
41. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
witam w gronie.
margos ja tez cie rozumiem, z jednej strony troche sie boje tego powrotu, z drugiej nie moge sie doczekac jak bede miala cos innego do robienia niz zajmowanie sie dzieckiem. pomaga mi mysl ze bede w domu o 16 i ze mam srode wolna. mam nadzieje ze nie bede spedzac czasu w pracy martwiac sie o dziecko a z dzieckiem martwic sie o prace. pracujace dziewczyny jak sobie radzice i czy da sie wylaczyc myslenie tak zeby byc w stanie sie skupic na tym co sie robi?
margos ja tez cie rozumiem, z jednej strony troche sie boje tego powrotu, z drugiej nie moge sie doczekac jak bede miala cos innego do robienia niz zajmowanie sie dzieckiem. pomaga mi mysl ze bede w domu o 16 i ze mam srode wolna. mam nadzieje ze nie bede spedzac czasu w pracy martwiac sie o dziecko a z dzieckiem martwic sie o prace. pracujace dziewczyny jak sobie radzice i czy da sie wylaczyc myslenie tak zeby byc w stanie sie skupic na tym co sie robi?
Witam nowa kolezanke:)
Kosmisia my mamy coneco galileo:
http://www.coneco.pl/index.php?go=galileo
ma regulowane oparcie
Kosmisia my mamy coneco galileo:
http://www.coneco.pl/index.php?go=galileo
ma regulowane oparcie
http://allegro.pl/nowoczesne-krzeselko-do-karmienia-kidsplay-i1868849352.html
Ja mam niebieskie:) Jak dla mnie super:)
Ja mam niebieskie:) Jak dla mnie super:)
My mamy to:
http://allegro.pl/max-wypas2011-krzeselko-chicco-jazzy-i1941488792.html
Ma regulowane oparcie, jesteśmy bardzo zadowoleni.
Walerka - ja jestem pewna, że idąc do pracy będę lepszą matką i nie martwię się o to czy się będę zamartwiać. U mnie raczej inna sprawa mnie męczy. Niestety, prozaiczny problem czyli forsa. Chciałabym już pracować, ale nie mogę dokładać do tego interesu, a przy aktualnych cenach niań to na to właśnie się zapowiada. I tu jest mój dół największy.
http://allegro.pl/max-wypas2011-krzeselko-chicco-jazzy-i1941488792.html
Ma regulowane oparcie, jesteśmy bardzo zadowoleni.
Walerka - ja jestem pewna, że idąc do pracy będę lepszą matką i nie martwię się o to czy się będę zamartwiać. U mnie raczej inna sprawa mnie męczy. Niestety, prozaiczny problem czyli forsa. Chciałabym już pracować, ale nie mogę dokładać do tego interesu, a przy aktualnych cenach niań to na to właśnie się zapowiada. I tu jest mój dół największy.
Witam po dłuższej przerwie. Niestety po powrocie do pracy nie mam już za dużo czasu wolnego:-(. Ja pracuję już ponad m-c i jestem zadowolona z powrotu do pracy. Jedyny minus jest taki, że mam mało czasu poza pracą. Kończę pracę o 16, odbieram Maluchy i po 17 jesteśmy w domu. Chwila zabawy, kolacja, kapiel i spanie. Po 20 nadrabiam jakieś prasowanie lub coś poczytam no i koniec dnia :-(
My mamy nianię sprawdzoną więc jak jestem w pracy to się nie denerwuję co się dzieje ze smykiem. Jeżeli coś jest nie tak (np mało je, ma gorączkę itp) niania do mnie dzwoni i ustalamy co dalej. Jeżeli trzeba zrobić inhalacje lub podać lekarstwo to wiem, że ona to zrobi.
pozdrawiam wszystkie maluchy i ich mamusie :-)
My mamy nianię sprawdzoną więc jak jestem w pracy to się nie denerwuję co się dzieje ze smykiem. Jeżeli coś jest nie tak (np mało je, ma gorączkę itp) niania do mnie dzwoni i ustalamy co dalej. Jeżeli trzeba zrobić inhalacje lub podać lekarstwo to wiem, że ona to zrobi.
pozdrawiam wszystkie maluchy i ich mamusie :-)
Witam wszytskie mamy:)
ja rowniez po powrocie do pracy mam mało czasu, ale szczerze moiwac powrot do pracy to jak dla mnie najlepsza decyzja ostataniego czasu:) maly jest z babcia lub z mezem ja pracuje na 3/4 etatu a reszta etatu z urlopu czyli tydzien w miesiacu mam wolny:) nie jest zle a wrecz jest bardzo dobrze. ja bardzo swoja prace lubie wiec moze tez dlatego bylo mi latwiej wrocic do niej. no i teraz tez maz widzi siedzac z malym w weekendy ze wcale nie jest tak latwo:)hihi
jedyny nasz problem ostatnio to nie przespane noce Maksa, chyba ida zeby bo od 2 tygodni zadna noc cala nie przespana a bylo juz tak pieknie:(
dziewczyny a jakie ilosci obiadkow dajecie malucha? ja do tej pory dawalam maly sloiczek i chyba to juz za malo
pozdrwaiam
ja rowniez po powrocie do pracy mam mało czasu, ale szczerze moiwac powrot do pracy to jak dla mnie najlepsza decyzja ostataniego czasu:) maly jest z babcia lub z mezem ja pracuje na 3/4 etatu a reszta etatu z urlopu czyli tydzien w miesiacu mam wolny:) nie jest zle a wrecz jest bardzo dobrze. ja bardzo swoja prace lubie wiec moze tez dlatego bylo mi latwiej wrocic do niej. no i teraz tez maz widzi siedzac z malym w weekendy ze wcale nie jest tak latwo:)hihi
jedyny nasz problem ostatnio to nie przespane noce Maksa, chyba ida zeby bo od 2 tygodni zadna noc cala nie przespana a bylo juz tak pieknie:(
dziewczyny a jakie ilosci obiadkow dajecie malucha? ja do tej pory dawalam maly sloiczek i chyba to juz za malo
pozdrwaiam
ja 2 tygodnie temu dawalam 1 sloiczek owocow i 1 duzy sloiczek obiadku ale jak bylam na wizycie to mi lekarka powiedziala, ze mam jeden posilek mleczny zastapic samymi warzywami..
ja wczoraj ok 22 szlam spac i znowu nieprzytomna jestem..wczesniej budzila sie 2x i nie bylo tak zle a ostatnio sie budzi 6-8 razy dlatego, ze zle lezy,albo noge zakleszczy w lozeczku musze ja ulozyc i spi dalej ale musze wstawac no i 2x na jedzenie..takze nic mi sie nie chce..
zastanawiam sie czy nie sprobowac ja polozyc na tydzien w lozeczku turystycznym i chyba tak zrobie.
milego dnia dziewczyny!!!
ja wczoraj ok 22 szlam spac i znowu nieprzytomna jestem..wczesniej budzila sie 2x i nie bylo tak zle a ostatnio sie budzi 6-8 razy dlatego, ze zle lezy,albo noge zakleszczy w lozeczku musze ja ulozyc i spi dalej ale musze wstawac no i 2x na jedzenie..takze nic mi sie nie chce..
zastanawiam sie czy nie sprobowac ja polozyc na tydzien w lozeczku turystycznym i chyba tak zrobie.
milego dnia dziewczyny!!!
A mój maluszek coś kichał dziś rano. Mam nadzieję, że w nic się to nie przerodzi.
Postanowil dziś obudzić sie o 6.15, wiec jeszcze przed moja pobudką do pracy. Przynajmniej mielismy chwilkę dla siebie ;)
Wychodząc zaniosłam go do męża do łóżka i zrobiliśmy sobie "papa".
Wracając do pracy na pewno z większą radością spędza się czas z dzieckiem. Moja mama na razie opiekuje się małym, więc nie stresuje się co się z nim dzieje i mogę się skupić na pracy. Większy problem to ciągła walka z czasem, mimo ze jestem ok. 15.05 w domu. Jak wroce na 8h to juz bedzie gorzej..ale może wtedy rozważe zmniejszenie etatu... i tak się jeszcze napracuję do 67-mego roku życia! heh :)
Postanowil dziś obudzić sie o 6.15, wiec jeszcze przed moja pobudką do pracy. Przynajmniej mielismy chwilkę dla siebie ;)
Wychodząc zaniosłam go do męża do łóżka i zrobiliśmy sobie "papa".
Wracając do pracy na pewno z większą radością spędza się czas z dzieckiem. Moja mama na razie opiekuje się małym, więc nie stresuje się co się z nim dzieje i mogę się skupić na pracy. Większy problem to ciągła walka z czasem, mimo ze jestem ok. 15.05 w domu. Jak wroce na 8h to juz bedzie gorzej..ale może wtedy rozważe zmniejszenie etatu... i tak się jeszcze napracuję do 67-mego roku życia! heh :)
Oj mimo wszystko Wam zazdroszczę pracujące dziewczyny. Zwłaszcza tego że macie z kim dzieci zostawić.
Co do obiadku to u nas w normalny dzień maly zjada ten duży obiadek po 8 miesiącu (to jest bodajże 220) i mały słoiczek owoców albo bezpośrednio po albo godzinkę po.
No to jak tam, kiedy spotkanko jakieś organizujemy?
Co do obiadku to u nas w normalny dzień maly zjada ten duży obiadek po 8 miesiącu (to jest bodajże 220) i mały słoiczek owoców albo bezpośrednio po albo godzinkę po.
No to jak tam, kiedy spotkanko jakieś organizujemy?
my krzeselko mamy takie :
http://www.amazon.co.uk/Chicco-04064837300930-Polly-Highchair-Savannah/dp/B004MKNOF2
jest super, 3 poziomy regulacji oparcia.
obiadku daje tak blizej duzego sloiczka, dokladnie nie powiem, bo jak gotuje to raz wyjdzie troche wiecej innym razem mniej.
http://www.amazon.co.uk/Chicco-04064837300930-Polly-Highchair-Savannah/dp/B004MKNOF2
jest super, 3 poziomy regulacji oparcia.
obiadku daje tak blizej duzego sloiczka, dokladnie nie powiem, bo jak gotuje to raz wyjdzie troche wiecej innym razem mniej.
Ja mam taki sam problem jak Margos jesli chodzi o prace;/nie mam z kim malej zostawic a jak mialabym wynajac nianie to mi sie nie oplaca isc do pracy;/drozyzna straszna jesli chodzi o nianie...
Sonia jak tylko zobaczylam dzis slonko za oknem to juz po sniadaniu wystartowalam z mala na spacer i chyba jeszcze popoludniu tez wyskocze:)
Sonia jak tylko zobaczylam dzis slonko za oknem to juz po sniadaniu wystartowalam z mala na spacer i chyba jeszcze popoludniu tez wyskocze:)
ja w sumie tez ostatnio stwierdzilam, ze moglabym juz pojsc do pracy, ale jak zaczelam rozgryzac temat i dowiedzialam sie jakie sa tutaj ceny zlobkow to zwatpilam. wyszloby na to ze pracuje na zlobek, a to bez sensu. i tak puki czegos nie wymysle to zostaje w domu.
ulka, a z tymi 67-latami to niezly czad. moja mama jest jeszcze przed 60-tka, a uwazam, ze przydalaby sie juz jej emerytura. na szczescie ona zalapie sie jeszcze na ta emeryture od 60-ciu lat.
ulka, a z tymi 67-latami to niezly czad. moja mama jest jeszcze przed 60-tka, a uwazam, ze przydalaby sie juz jej emerytura. na szczescie ona zalapie sie jeszcze na ta emeryture od 60-ciu lat.
no ja kombinuje jak moge ale akurat moge tzn bede robic caly etat w 4 dni zeby mi sie oplacalo wrocic do pracy bo gdybym obciela pensje o 20% to praktycznie pracowalabym na nianie lub zlobek. tyle ze jak nie wroce to strace prace bo tu nie ma wychowawczego a nie wiem czy uda mi sie dostac znowu prace, zwlaszcza w dobie kryzysu a definitywnie na siedzenie w domu sie nie nadaje. zreszta jak to moj maz powtaza ze to dla zdrowia psychicznego mojego i jego.
wynika z tego, ze nie tylko w Pl takie paradoksalne rozwiazania czasami.
ja to i tak nowa prace musialabym sobie znalezc. choc ja akurat nie narzekam na siedzenie w domu. zreszta ja mam taka pozytywna ceche cieszenia sie z tego co mam i tak teraz ciesze sie, ze mam taka mozliwosc, zeby posiedziec z dzieckiem w domu i je sama wychowywac. a jak jest czas na prace to nie narzekam, ze ide do pracy :-)
ja to i tak nowa prace musialabym sobie znalezc. choc ja akurat nie narzekam na siedzenie w domu. zreszta ja mam taka pozytywna ceche cieszenia sie z tego co mam i tak teraz ciesze sie, ze mam taka mozliwosc, zeby posiedziec z dzieckiem w domu i je sama wychowywac. a jak jest czas na prace to nie narzekam, ze ide do pracy :-)
Hej Dziewczyny!!
Nie odzywałam się wieki :)
Zosia nie pozostawia mi zbyt wiele czasu, troszkę miałyśmy problemów na początku i dlatego tak ucichłam na wieki można powiedzieć :]
aktualnie jestem jeszcze przez kilka dni w 3city i z chęcią mogłabym się spotkać z Wami w ten piątek :) w końcu bym Was poznała!!
13 mi pasuje, także mogę powiedzieć, że zaklepuję sobie miejscówke przy Waszym stoliku ;)
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i maluszki :)
Nie odzywałam się wieki :)
Zosia nie pozostawia mi zbyt wiele czasu, troszkę miałyśmy problemów na początku i dlatego tak ucichłam na wieki można powiedzieć :]
aktualnie jestem jeszcze przez kilka dni w 3city i z chęcią mogłabym się spotkać z Wami w ten piątek :) w końcu bym Was poznała!!
13 mi pasuje, także mogę powiedzieć, że zaklepuję sobie miejscówke przy Waszym stoliku ;)
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i maluszki :)
Aha, dziewczyny, jeśli szukacie Niani, to mam znajomą godną polecenia, miałam sama ją wziąć, ale miała jeszcze dzieciaczka, którym opiekowała się, w czasie kiedy ja poszukiwałam niani. Teraz akurat wyszło, że jej pracodawcy wyjeżdżają i musi szukać nowego dzieciaczka. Znajoma ma około 55 lat, opiekowała się kilkoma dziećmi od niemowlaczka plus zajmowała się wnuczkami. Piszcie na koozioleek@wp.pl jeśli jesteście zainteresowane.
Ja też chodziłam do Kowalewskiej Włas i bardzo bym poleciła...gdyby nie fakt że Pani Agnieszka już tam nie pracuje:( Ale ja jej tak zaufałam że i tak do niej chodzę tyle że prywatnie...
W Medicover nawet jak znajdziesz fajnego lekarza to jest taka rotacja że marna szansa, że całą ciążę pochodzisz do jednego...niestety.
W Medicover nawet jak znajdziesz fajnego lekarza to jest taka rotacja że marna szansa, że całą ciążę pochodzisz do jednego...niestety.
Kasia wielkie wielkie gratulacje!!!!!!
Ja przez całą ciążę chodziłam do p.Kowalewskiej-Włas i z czystym sumieniem mogę ją polecić, tylko ja chodziłam prywatnie.
Ja z chęcią bym wróciła do pracy ale mam podobną sytuację - pracowałabym tylko na nianię... dlatego zostaję jeszcze w domu.
Tymek już zdrowy, ale musiał brać antybiotyk. Po pierwszym dostał uczulenie i musieliśmy zmienić na inny. Powiem Wam, że pierwszy raz tak się bałam, brr... masakra. My niestety siedzimy jeszcze w domu na pierwszy spacer po chorobie ruszamy w weekend. A Wam miłego spotkania:)
Ja przez całą ciążę chodziłam do p.Kowalewskiej-Włas i z czystym sumieniem mogę ją polecić, tylko ja chodziłam prywatnie.
Ja z chęcią bym wróciła do pracy ale mam podobną sytuację - pracowałabym tylko na nianię... dlatego zostaję jeszcze w domu.
Tymek już zdrowy, ale musiał brać antybiotyk. Po pierwszym dostał uczulenie i musieliśmy zmienić na inny. Powiem Wam, że pierwszy raz tak się bałam, brr... masakra. My niestety siedzimy jeszcze w domu na pierwszy spacer po chorobie ruszamy w weekend. A Wam miłego spotkania:)
Dzięki dziewczyny. U mojego mężą w pracy zmienili ubezpieczyciela na Medicover i myślałam, że tam znajdę sobie lekarza prowadzącego ciążę. Bo moja ostatnia lekarka, która prowadziła mi ciążę skąpa była z badaniami, i tylko dzięki swojej kobiecej intuicji z tydzień przed porodem zrobiłam sobie sama posiew z pochwy i wykryto u mnie bakterie i na 1 dzień przed porodem (musiałam mieć cesarkę)dostałam antybiotyk. Także teraz przy drugiej ciąży chciałabym mieć lekarza bardziej kompetentnego. Myślałam też nad dr Olszewską z Gdańska, ale o niej też najróżniejsze opinie czytałam.
No w Medicoverze, przynajmniej z mojego doświadczenia, nie musisz się martwić o badania - kierują na wszystko co tylko możliwe. Nie wiem jak inni ale byłam tam u kilku ginekologów i zawsze dostawałam mnóstwo skierowań na wszystko co trzeba. Gorzej, że wizyta jest krótka, zwłaszcza kiedy jesteś w ciąży. Ja wiec robiłam tak, ze na wizyty, jak już Kowalewska nie pracowała w Medicoverze chodzilam prywatnie, a potem po skierowania i na badania w Medicoverze w ramach abonamentu.
Kasia serdeczne gratulacje!!! :) Ale fajnie :)
Margos ale śliczny Twój Stach!!
Dobrze, że z Tymkiem już ok :)
Z lekarzem nie pomogę bo chodziłam do Wejherowa na NFZ. O Olszewskiej słyszałam raczej dobre opinie. Tylko podobno nie można dać się za bardzo naciągać.
Nas oczywiście nie będzie jutro :(
Ivvka i jak zmiana łóżeczka pomogła?
Margos ale śliczny Twój Stach!!
Dobrze, że z Tymkiem już ok :)
Z lekarzem nie pomogę bo chodziłam do Wejherowa na NFZ. O Olszewskiej słyszałam raczej dobre opinie. Tylko podobno nie można dać się za bardzo naciągać.
Nas oczywiście nie będzie jutro :(
Ivvka i jak zmiana łóżeczka pomogła?
hej,
KasiaKoziolek serdecznie gratuluje i zycze zeby wszystko przebiegalo pomyslnie!!!
Margos ale Ci zazdroszcze takiego widoku:)brawo dla Stacha!!!
Ula jeszcze jej nie przenioslam, planuje w week.
U nas chyba idzie zabek na gorze..pojawila sie biala kropka..wczoraj od 22 zaczela sie ciezka noc..jak ja wzielam z lozeczka to zasypiala na rekach ale nie chciala zebym ja odkladala z powrotem no i czeste pobudki..dzis tez troche marudna..
KasiaKoziolek serdecznie gratuluje i zycze zeby wszystko przebiegalo pomyslnie!!!
Margos ale Ci zazdroszcze takiego widoku:)brawo dla Stacha!!!
Ula jeszcze jej nie przenioslam, planuje w week.
U nas chyba idzie zabek na gorze..pojawila sie biala kropka..wczoraj od 22 zaczela sie ciezka noc..jak ja wzielam z lozeczka to zasypiala na rekach ale nie chciala zebym ja odkladala z powrotem no i czeste pobudki..dzis tez troche marudna..
Piątek, Baby Cafe, 13.
1. Margos i Stach.
2. Mała Me i Zosia
3. Tea i Wojtek
Kasia ogromne gratulacje:) A nic ci nie mówili że tak krótko po cesarce druga ciąża?
Ja chodziłam do dr Zinkiewicza na Jagielońskiej. Jak dla mnie fajny bo wszystko tłumaczył, badania robił... konkretny lekarz na NFZ. Jeżeli uważa że nie potrzeba dodatkowych badań to nie skieruje, ale posiew miałam robiony.
1. Margos i Stach.
2. Mała Me i Zosia
3. Tea i Wojtek
Kasia ogromne gratulacje:) A nic ci nie mówili że tak krótko po cesarce druga ciąża?
Ja chodziłam do dr Zinkiewicza na Jagielońskiej. Jak dla mnie fajny bo wszystko tłumaczył, badania robił... konkretny lekarz na NFZ. Jeżeli uważa że nie potrzeba dodatkowych badań to nie skieruje, ale posiew miałam robiony.
witam, na szybko bo sie przeprowadzilismy i nie ma neta ;p Ninka spi juz w normalnym lozeczku i niestety budzi sie ok 4 i chetna do zabawy ;/ wiec walczymy i po ok 40 min zasypia i spi max do 7,15.... ;/ a ja złamana stope mam, ale na spotkanie zostaniemy dowiezione :)
Piątek, Baby Cafe, 13.
1. Margos i Stach.
2. Mała Me i Zosia
3. Tea i Wojtek
4. Karina i Nina
Piątek, Baby Cafe, 13.
1. Margos i Stach.
2. Mała Me i Zosia
3. Tea i Wojtek
4. Karina i Nina
Ninuska chcesz kluska?
8 miesiecy po porodzie zaszłam w ciąże wiec chyba nie jest tak zle. Minimum to 6miesiecy. A rana mi sie super zagoiła, wogole lekarka swietnie mnie zszyla takze mam nadzieje, ze bedzie ok. Jezeli cos bedzie nie tak, to druga cesarke bede musialam miec. Mam jednak nadzieje, ze wszystko bedzie super :))
Kasia Gratulacje :) Tez bym chciala ale wiem ze nie mozemy sobie na to pozwolic.
W poniedzialek obnizylam Amelii lozeczko i od poniadzialku zaczela sie budzic sie w nocy .. z pon na wt obudzila sie o 4 chetna do zabawy w miedzy czasie zrobila kupe .. z wt na srode obudzila sie o 2 i tez kupa i ciagle chetna do zabawy podnosi pupe i sie buja .. dzis w nocy obudzila sie o 1 i bez kupy ale mam taka cicha nadzieje ze jak coraz wczesniej sie budzi to wkoncu znow bedzie spala normalnie ;) Amelka juz sama siedzi bez problemow ani razu sie nie przewrocila i jest sztywna . i cos ostatnio ma z kupami bo sa doslownie co 30 minut i to takie wodniste .. mysle ze od jedzenia .. i raczkowanie i pelzanie tez juz mamy zaliczone :)
W poniedzialek obnizylam Amelii lozeczko i od poniadzialku zaczela sie budzic sie w nocy .. z pon na wt obudzila sie o 4 chetna do zabawy w miedzy czasie zrobila kupe .. z wt na srode obudzila sie o 2 i tez kupa i ciagle chetna do zabawy podnosi pupe i sie buja .. dzis w nocy obudzila sie o 1 i bez kupy ale mam taka cicha nadzieje ze jak coraz wczesniej sie budzi to wkoncu znow bedzie spala normalnie ;) Amelka juz sama siedzi bez problemow ani razu sie nie przewrocila i jest sztywna . i cos ostatnio ma z kupami bo sa doslownie co 30 minut i to takie wodniste .. mysle ze od jedzenia .. i raczkowanie i pelzanie tez juz mamy zaliczone :)
Gratulacje Stachowi!
Moj dopiero odkryl do czego sluza kolanka i podnosi pupe juz na kolankach, a nie jak wczesniej na stopkach.
I mialam dzis awanture przy jedzeniu, bo moje dziecko chcialoby juz samo jesc :-) Moze bym mu nawet dala ta lyzeczke, gdyby nie fakt, ze mam popsuta pralke i dopiero w weekend jedziemy po nowa i jade juz na oparach czystych ciuchow.
Moj dopiero odkryl do czego sluza kolanka i podnosi pupe juz na kolankach, a nie jak wczesniej na stopkach.
I mialam dzis awanture przy jedzeniu, bo moje dziecko chcialoby juz samo jesc :-) Moze bym mu nawet dala ta lyzeczke, gdyby nie fakt, ze mam popsuta pralke i dopiero w weekend jedziemy po nowa i jade juz na oparach czystych ciuchow.
kasia gratuluje.
ja musze przyznac jak slysze o ciazy to mnie az dreszcze przechodza, nie mam za nic ochoty na nastepna. mam nadzieje mi sie zmieni. wlasciwie w pewnym momencie myslalam ze jestem w ciazy i bylam szczerze przerazona wiec tym bardziej widze ze na mnie jeszcze nie czas, a moze wogle nie czas. pomimo watoliwosci ciesze sie z powrotu do pracy i bycia mna.
u nas tez juz pupsko zaczyna wedrowac do gory i nawet przesunela nozke do przodu wiec jestesmy na dobrej drodze. widze ze rehabilitacja duzo jej daje.
ja musze przyznac jak slysze o ciazy to mnie az dreszcze przechodza, nie mam za nic ochoty na nastepna. mam nadzieje mi sie zmieni. wlasciwie w pewnym momencie myslalam ze jestem w ciazy i bylam szczerze przerazona wiec tym bardziej widze ze na mnie jeszcze nie czas, a moze wogle nie czas. pomimo watoliwosci ciesze sie z powrotu do pracy i bycia mna.
u nas tez juz pupsko zaczyna wedrowac do gory i nawet przesunela nozke do przodu wiec jestesmy na dobrej drodze. widze ze rehabilitacja duzo jej daje.
Kasia -gratulacje!!! :)
Margos -Stachu jest niezły :) a jakie ma oczęta :)
Iza -kurujcie się-może sie w końcu spotkamy :)
Sonia-oby Ksawery tak dalej spał :)
u nas ostatnio tylko jedna pobudka w nocy ...tfu tfu tfu-żeby nie zapeszać :)
i niestety mam coraz mniej pokarmu - nawet zaczęłam wczoraj ściągać laktatorem żeby sprawdzić ile tam siedzi i ściągnęłam raptem 30ml po ok 5h od karmienia!!! masakra.... jestem ciekawa czy jeszcze uda mi się zwiększyć laktację bo bym chciała jeszcze pokarmić piersią...
no i dziewczyny udanego spotkania :) może któraś weźmie aparat i zrobi foto ? :)
Margos -Stachu jest niezły :) a jakie ma oczęta :)
Iza -kurujcie się-może sie w końcu spotkamy :)
Sonia-oby Ksawery tak dalej spał :)
u nas ostatnio tylko jedna pobudka w nocy ...tfu tfu tfu-żeby nie zapeszać :)
i niestety mam coraz mniej pokarmu - nawet zaczęłam wczoraj ściągać laktatorem żeby sprawdzić ile tam siedzi i ściągnęłam raptem 30ml po ok 5h od karmienia!!! masakra.... jestem ciekawa czy jeszcze uda mi się zwiększyć laktację bo bym chciała jeszcze pokarmić piersią...
no i dziewczyny udanego spotkania :) może któraś weźmie aparat i zrobi foto ? :)
ivvka- moja mała też jeszcze nie siedzi i nie raczkuje i też już nie mogę się tego doczekac, chciałam się zapytać czy twoja córeczka chętnie spędza w pozycji leżącej?
bo u mnie to koszmar, tak wymusza branie na ręce lub na kolanka, oczywiście ją rozumiem bo już jest ciekawa świata nie z pozycji leżącej, ale z kolei nigdy nie wzmoćni mięsni gdy bedę ja ciągle nosiła
oczywiście ją biore i sama nie wiem czy nie za często
bo u mnie to koszmar, tak wymusza branie na ręce lub na kolanka, oczywiście ją rozumiem bo już jest ciekawa świata nie z pozycji leżącej, ale z kolei nigdy nie wzmoćni mięsni gdy bedę ja ciągle nosiła
oczywiście ją biore i sama nie wiem czy nie za często
Ja mam taką matę http://www.skapiec.pl/site/cat/2684/comp/2139482
Ze względu na ten super wiatr poszliśmy z Ksawerym na spacer po akpolu i sklepie spożywczym :) Teraz młody zasypia a ja robię obiadek....i dalej brak planu....nudzi mi się tak samej :/
Ze względu na ten super wiatr poszliśmy z Ksawerym na spacer po akpolu i sklepie spożywczym :) Teraz młody zasypia a ja robię obiadek....i dalej brak planu....nudzi mi się tak samej :/
fajna ta mata
Właśnie mam zamiar kupić jakąś matę bo leżenie na kocu sprawdza się średnio. Mam wrażenie że po jednym dniu pełno w nim kurzu, szczególnie w małym mieszkaniu.
Możecie polecić jeszcze jakieś maty bezpieczne dla zdrowia dziecka, bo ostanio tyle czytałam o jakiś rakotwórczych matach, że wolałabym kupic coś sprawdzonego:)
Właśnie mam zamiar kupić jakąś matę bo leżenie na kocu sprawdza się średnio. Mam wrażenie że po jednym dniu pełno w nim kurzu, szczególnie w małym mieszkaniu.
Możecie polecić jeszcze jakieś maty bezpieczne dla zdrowia dziecka, bo ostanio tyle czytałam o jakiś rakotwórczych matach, że wolałabym kupic coś sprawdzonego:)
ja nie mam dywanów, a na panelach jest bardzo zimno, więc na razie koc, ale jak dla mnie to zbyt duzo kurzu:(
więc taka mata jest dobrym pomysłem, z kolei przeczytałam cos takiego i juz sama nie wiem:
http://dzieci.pl/breedingAid,12953908,cid,1024253,title,Popularne-maty-puzzle-sa-toksyczne,wychowanie_artykul.html?smgputicaid=6d74a
więc taka mata jest dobrym pomysłem, z kolei przeczytałam cos takiego i juz sama nie wiem:
http://dzieci.pl/breedingAid,12953908,cid,1024253,title,Popularne-maty-puzzle-sa-toksyczne,wychowanie_artykul.html?smgputicaid=6d74a
No niestety - to chodzi o wszystkie puzzle piankowe. I o ile ja jestem za rozsądnym traktowaniem wszelkich tego typu ostrzeżeń, bo wszystko szkodzi...to jednak przemówilo do mnie to że w ciągu najbliższych dwóch lat mają wycofać je w całej UE. Więc my w końcu zdecydowaliśmy się na matę materiałową.
Jak tam, w tym tygodniu też jakieś spotkanie na sali zabaw w baby?? Ja chętnie:)
Jak tam, w tym tygodniu też jakieś spotkanie na sali zabaw w baby?? Ja chętnie:)
No przyznam szczerze, że my mamy dokładnie taką matę jak na zdjęciu z artykułu. No i raczej idzie w odstawkę, coś musi w tym być skoro mają ją wycofać. Zastanawia mnie tylko czemu nie robią tego od razu a dopiero w ciągu kilku lat mają wycofać.
Wstępny termin był jutro w baby cafe. Są dalej chętni? A jak tak to na którą godzinę?
Wstępny termin był jutro w baby cafe. Są dalej chętni? A jak tak to na którą godzinę?
no dokladnie od razu powinni to wycofac!!!moj maz jak to przeczytal to sie wkurzyl i chcial jechac do Akpolu zrobic afere:)ale i tak nic by nie wskórał bo u nas jeszcze nie ma zakazu sprzedazy..
u mnie tez zimna podloga bo nie mieszkam na pietrze wiec od ziemi chlodno ale lepiej dziecko cieplej ubrac i niech chodzi po podlodze nic po czyms co jest toksyczne..
jutro chyba nie dam rady do baby cafe..mam kilka spraw do zalatwienia ale jakis inny termin czemu by nie..bardzo mi sie spodobal ten pokoik zabaw:)
u mnie tez zimna podloga bo nie mieszkam na pietrze wiec od ziemi chlodno ale lepiej dziecko cieplej ubrac i niech chodzi po podlodze nic po czyms co jest toksyczne..
jutro chyba nie dam rady do baby cafe..mam kilka spraw do zalatwienia ale jakis inny termin czemu by nie..bardzo mi sie spodobal ten pokoik zabaw:)
to dobrze ze nie kupilam pianki bo sie zbieralam.
kurz jest wszedzie a jak dziecko zacznie raczkowac to przeciez nie bedzies leciala przed nim ze szmata i myla podloge zeby sie nie ubrudzilo. potem i tak raczki pojda do buzi, musi sie troche brudu najesc zeby sie uodpornic, przynajmniej takie moje podejscie dlatego u nas lezy na dywanie bo z koca i tak sie przemieszcza.
bede w pl za 2 tyg wiec wtedy chetnie dolacze na spotkanie
kurz jest wszedzie a jak dziecko zacznie raczkowac to przeciez nie bedzies leciala przed nim ze szmata i myla podloge zeby sie nie ubrudzilo. potem i tak raczki pojda do buzi, musi sie troche brudu najesc zeby sie uodpornic, przynajmniej takie moje podejscie dlatego u nas lezy na dywanie bo z koca i tak sie przemieszcza.
bede w pl za 2 tyg wiec wtedy chetnie dolacze na spotkanie
ja wiem, że kurz jest wszędzie, ale martwi mnie bo moje dziecko mam wrażenie żę ma ciagle zapchany nos, ciągle bardzo mocno trze oczka i nosek i tak cięzko oddycha, wczoraj wezwałam lekarza,
obsłuchał ją i niby czysto, zalecił nawilżanie śluzówki przez inhalacje, obnizenie temperatury do ok 19 stopni i dał coś na alergie, no i zobaczymy
obsłuchał ją i niby czysto, zalecił nawilżanie śluzówki przez inhalacje, obnizenie temperatury do ok 19 stopni i dał coś na alergie, no i zobaczymy
ja absolutnie nie należe do matek które wychowują dziecko w sterylnych warunkach, ale najlepszymi obserwatorami naszych dzieci jestesmy my same i jeżeli coś się zaczyna dziać niepokojacego zaczynam dociekać dlaczego
czyli według Waś nie mam się dać zwariować i nie powinnam się przejmować dziwnymi objawami u mojego dziecka?
czyli według Waś nie mam się dać zwariować i nie powinnam się przejmować dziwnymi objawami u mojego dziecka?
Nie, no ja takie objawy na Twoim miejscu zdecydowanie bym zareagowała. Zwłaszcza u alergologa. Jak ja dowiadywałam się u naszej pediatry o ryzyko alergii na kocią sierść to uczulałam mnie wlaśnie na takie objawy. Oczy, katar, zaczerwienienia, opuchlizny, świszczący oddech.
U nas na szczęście nic takiego się nie dzieje, więc chodzi i wcina cały ten syf :D:D:D
U nas na szczęście nic takiego się nie dzieje, więc chodzi i wcina cały ten syf :D:D:D
w Uk wszystko zwalaja na zeby. powiem szczerze ze tu sie matki mniej przejmuja, glownie z powodu nieswiadomosci i chyba im sie lepiej zyje bo nikt nie zamartwia sie wszystkimi mozliwymi chorobami i dzieci lataja z katarem po pachy ale nic wiekszego im sie nie dzieje, porozbierane, w podkolanowkach zima. czasami bym tak chciala. pewnie ze na alergie trzeba uwazac ale jak dziecko ruszy to nie upilnujesz.
Też uważam, że czasami nadmierna opiekuńczość nie wpływa dobrze. Sama mam kuzynke, która za każdym razem wyparzała smoczki, ipd. itd, chroniła jak mogła, aż do przesady, a mały wszystko łapał.
Ale wszystko ma swoje granice.
Wiesz Walerko - w Polsce też sporo dzieci jest w ten sposób wychowywana, ale tak do końca czy im się nic złego nie dzieje to nie powiedziałabym. Z takimi wiecznie smarkającymi dziećmi spotykam się w szkole, i szkoda mi tych dzieci. Ostatnio mieliśmy takie profilaktyczne badania i u części dzieci wyszły przeróżne rzeczy, czasami ewidentnie zaniedbania rodziców.
Ale wszystko ma swoje granice.
Wiesz Walerko - w Polsce też sporo dzieci jest w ten sposób wychowywana, ale tak do końca czy im się nic złego nie dzieje to nie powiedziałabym. Z takimi wiecznie smarkającymi dziećmi spotykam się w szkole, i szkoda mi tych dzieci. Ostatnio mieliśmy takie profilaktyczne badania i u części dzieci wyszły przeróżne rzeczy, czasami ewidentnie zaniedbania rodziców.
dlatego najlepszy ten cholerny zloty srodek, tylko gdzie on jest. nie do konca sie zgadzam z takim jakos to bedzie podejsciem, tylko mowie ze takim matkom sie latwiej zyje, bo sie nie zamartwiaja.
moje dziecko wczoraj spalo 2 dni do prawie 8 ale sie wyspalam. do tego po obudzeniu gada do siebie i sobie klaszcze wiec mam jeszcze z 15min spokoju dopoki ktores z nas sie nie ruszy. jak tylko slyszy ze ktos idzie do lazienki to koniec, trzeba brac. ida jej zeby a nie marudzi a jak jej niby szly a nic z tego nie bylo to marudzila, ach zeby ona mogla juz mowic i powiedziec mi o co jej chodzi.
zycze wszystkim milego dnia, u nas powoli robi sie zimno, przynajmniej w nocy a jak w Gdansku poza wichura?
moje dziecko wczoraj spalo 2 dni do prawie 8 ale sie wyspalam. do tego po obudzeniu gada do siebie i sobie klaszcze wiec mam jeszcze z 15min spokoju dopoki ktores z nas sie nie ruszy. jak tylko slyszy ze ktos idzie do lazienki to koniec, trzeba brac. ida jej zeby a nie marudzi a jak jej niby szly a nic z tego nie bylo to marudzila, ach zeby ona mogla juz mowic i powiedziec mi o co jej chodzi.
zycze wszystkim milego dnia, u nas powoli robi sie zimno, przynajmniej w nocy a jak w Gdansku poza wichura?
Tutaj w Nl tak jak w Uk hartuja dzieci bardzo, ale ja az tak nie potrafie. Jak jeszcze bylo cieplo bylismy swiadkami takiej scenki jak dziewczynka raczkowala sobie po chodniku przed sklepem. Masa przechodzacych ludzi, smieci, kipy, a tu maluszek gole nozki i raczki i pelza po ziemi. Nas z mezem zamurowalo, ale chyba tylko nas :-)
Ja tez wczesniej przejmowalam sie jak to bedzie z lazeniem malego po podlodze, bo nie tyle kurz, co jeszcze siersc psa, a moj pies caly rok lnieje, ale juz sie z tym oswoilam i wedruja oboje po jednym dywanie. Przeciez ich nie odseparuje. Swego czasu Olaf kichal sporo i tarl oczka i obawialam sie czy to nie na sierc, ale jakos mu przeszlo na szczescie.
Ja tez wczesniej przejmowalam sie jak to bedzie z lazeniem malego po podlodze, bo nie tyle kurz, co jeszcze siersc psa, a moj pies caly rok lnieje, ale juz sie z tym oswoilam i wedruja oboje po jednym dywanie. Przeciez ich nie odseparuje. Swego czasu Olaf kichal sporo i tarl oczka i obawialam sie czy to nie na sierc, ale jakos mu przeszlo na szczescie.
Jestem. Z tymi lekarzami można oszaleć. Tea my będziemy dopiero o 14 w baby bo Ksawery zasnął teraz po tych "atrakcjach" i pewnie z 2 godz pośpi.
W poczekalni siedziała koło mnie babcia taka...i Ksaweremu spadł smoczek ale tak że ta strona co bierze do buzi była u góry więc podniosłam smoczek i chciałam mu dać...a babcia do mnie...niech Pani najpierw do swojej buzi wsadzi ten smoczek a potem mu da....MASAKRA!
W poczekalni siedziała koło mnie babcia taka...i Ksaweremu spadł smoczek ale tak że ta strona co bierze do buzi była u góry więc podniosłam smoczek i chciałam mu dać...a babcia do mnie...niech Pani najpierw do swojej buzi wsadzi ten smoczek a potem mu da....MASAKRA!
Jedna z nielicznych rzeczy które pamiętam z zajęć to to że absolutnie nie można wsadzać smoczka ani żadnej innej rzeczy dziecka do własnej buzi bo można np przenieść próchnice.
A to nie wiem czy się wybiorę bo dla mnie i 13 późno.
No ale na wszelki wypadek jak byście zmieniły zdanie i wcale nie szły to dajcie znać co bym sama tam nie siedziała.
A to nie wiem czy się wybiorę bo dla mnie i 13 późno.
No ale na wszelki wypadek jak byście zmieniły zdanie i wcale nie szły to dajcie znać co bym sama tam nie siedziała.
Enjoy, niezłe z tym raczkowaniem :)
Dobrze, że w NL pewnie choć psich kup nie ma na chodnikach ;)
Stachu ma koce - co z tego jak i tak baraszkuje po całym mieszkaniu. Uwielbia zbierać paprochy i drapać sęki w deskach hihi. Odkurzamy codziennie ale kurzu nie da sie uniknąć. Cóż począć ;)
Ale się dziewczyny ze spotkaniami rozszalały ;)
Słońce wciąż się do nas uśmiecha, a i wieje już chyba słabiej. Ale noc to jakaś masakra była...
Dobrze, że w NL pewnie choć psich kup nie ma na chodnikach ;)
Stachu ma koce - co z tego jak i tak baraszkuje po całym mieszkaniu. Uwielbia zbierać paprochy i drapać sęki w deskach hihi. Odkurzamy codziennie ale kurzu nie da sie uniknąć. Cóż począć ;)
Ale się dziewczyny ze spotkaniami rozszalały ;)
Słońce wciąż się do nas uśmiecha, a i wieje już chyba słabiej. Ale noc to jakaś masakra była...
ulka, tu tez sa kupy na chodnikach i nikt nie zbiera po swoich pupilach (poza mna oczywiscie). nie jest tak brudno jak w Pl dzieki temu, ze jezdza regularnie sluzby porzadkowe i zbieraja ten syf.
ale zazdroszcze Wam teraz szczegolnie tych spotkan, jak dzieciaki juz zaczynaja sie bawic i socjalizowac.
ale zazdroszcze Wam teraz szczegolnie tych spotkan, jak dzieciaki juz zaczynaja sie bawic i socjalizowac.
faktycznie tu cisza...
ja też chciałam kupić puzzle piankowe ale teraz to na pewno ich już nie kupię ... chyba skończy się jednak na jakimś dywaniku bo niestety koce się ślizgają/rozjeżdżają na kaflach...
a u nas pierwsza krew-mały sie zadrapał w nocy na szyi bo ma tam zaczerwienione i chyba go swędzi a smarowanie maścią chłodzącą działa na kilka godzin i niestety jak się w nocy przebudził to się zaczął drapać..wrrr... i o 3 w nocy skracałam mu jeszcze bardziej paznokcie.
może macie sprawdzone jakąś maść łagodzącą swędzenie ? ja mam robioną maść w aptece i niestety niedługo mi się skończy więc albo znów do lekarza albo coś zamiennego może znajdę...
a mam pytanie do mam pracujących-czy któraś jeszcze karmi piersią? ile razy na dobę karmicie?
ja w sumie teraz ściągam i wychodzi mi 3-4 razy na dzień a w nocy już nie karmię i się zastanawiam czy jak tak mało karmię to czy niestety mi mleko nie zaniknie... i mam dylemat czy jeszcze karmić czy nie bo od stycznia do pracy ....
a dziewczyny co dajecie jako przekąski między posiłkami? chrupki, biszkopty-glutenowe czy bezglutenowe?czy coś jeszcze? ja dziś próbowałam wafle ryżowe i mały wciął-tzn.rozmiękczył sobie i buzia cała obklejona :) i chwila ciszy była bo marudził strasznie....
ja też chciałam kupić puzzle piankowe ale teraz to na pewno ich już nie kupię ... chyba skończy się jednak na jakimś dywaniku bo niestety koce się ślizgają/rozjeżdżają na kaflach...
a u nas pierwsza krew-mały sie zadrapał w nocy na szyi bo ma tam zaczerwienione i chyba go swędzi a smarowanie maścią chłodzącą działa na kilka godzin i niestety jak się w nocy przebudził to się zaczął drapać..wrrr... i o 3 w nocy skracałam mu jeszcze bardziej paznokcie.
może macie sprawdzone jakąś maść łagodzącą swędzenie ? ja mam robioną maść w aptece i niestety niedługo mi się skończy więc albo znów do lekarza albo coś zamiennego może znajdę...
a mam pytanie do mam pracujących-czy któraś jeszcze karmi piersią? ile razy na dobę karmicie?
ja w sumie teraz ściągam i wychodzi mi 3-4 razy na dzień a w nocy już nie karmię i się zastanawiam czy jak tak mało karmię to czy niestety mi mleko nie zaniknie... i mam dylemat czy jeszcze karmić czy nie bo od stycznia do pracy ....
a dziewczyny co dajecie jako przekąski między posiłkami? chrupki, biszkopty-glutenowe czy bezglutenowe?czy coś jeszcze? ja dziś próbowałam wafle ryżowe i mały wciął-tzn.rozmiękczył sobie i buzia cała obklejona :) i chwila ciszy była bo marudził strasznie....
fajny etap ale ja najbardziej lubie tak kolo 2 lat, juz mniej wiecej gadaja ale jeszcze nie sa za przemadrzale.
ja stoczylam przegrana bitwe w pracy o kolejnosc na artykule ktory publikujemy, dowiedzialam sie ze musze zaplacic cene za wziecie macierzynskiego, jakbym byla wredna i poszla z tym do mojego HR to by mi zaplacili zebym ich nie sadzila za takie stwierdzenie. ale przynajmniej cos z tym zrobilam.
ja stoczylam przegrana bitwe w pracy o kolejnosc na artykule ktory publikujemy, dowiedzialam sie ze musze zaplacic cene za wziecie macierzynskiego, jakbym byla wredna i poszla z tym do mojego HR to by mi zaplacili zebym ich nie sadzila za takie stwierdzenie. ale przynajmniej cos z tym zrobilam.
swietne sa teraz dzieciaczki - takie kumate juz i pocieszne.
a ja dzis o malo nie przesiedzialam calego dnia w domu z przymusu. moj wspanialy maz zabral ze soba do pracy przez pomylke oba komplety kluczy :-) wscieklam sie strasznie, bo wybrani juz dopiero na korytarzu zobaczylam, ze nie mam klucza, wiec spowrotem do domu i rozbieranie. ale w koncu wybralismy sie poprostu do niego do pracy po klucz.
a ja dzis o malo nie przesiedzialam calego dnia w domu z przymusu. moj wspanialy maz zabral ze soba do pracy przez pomylke oba komplety kluczy :-) wscieklam sie strasznie, bo wybrani juz dopiero na korytarzu zobaczylam, ze nie mam klucza, wiec spowrotem do domu i rozbieranie. ale w koncu wybralismy sie poprostu do niego do pracy po klucz.
A ja od wczorajszego poranka nie widziałam mego dziecka!!
Moi rodzice porwali go na wieś, żeby sobie jeszcze świeżym powietrzem pooddychał :)
Prosili to dałam ;)
Po pracy poszwędałam się po GB,potem pojechaliśmy coś zjeść i do kina.
Ostatnio przed porodem byłam w kinie hehe
I już się nie mogę doczekać Staśka jak wrócę po pracy!!
Moi rodzice porwali go na wieś, żeby sobie jeszcze świeżym powietrzem pooddychał :)
Prosili to dałam ;)
Po pracy poszwędałam się po GB,potem pojechaliśmy coś zjeść i do kina.
Ostatnio przed porodem byłam w kinie hehe
I już się nie mogę doczekać Staśka jak wrócę po pracy!!
ja tez w kinie w ciazy ostatnio bylam..a z mezem razem to nie wiem kiedy wyjdziemy..ale jak sie uda to bedzie wielkie wydarzenie hehe :)
moja ostatnio lubi sie przemiescic z kocyka do kuchni..bardzo ja interesuja szuflady, szafki itd a kafle takie zimneeeee..powinnam ten kocyk chyba do kuchni przeniesc bo to jej ulubione miejsce ostatnio...
a wczoraj zaturlala sie pod drzwi wyjsciowe..chyba chciala wyjsc na spacerek;)
coraz czesciej znajduje sie w pozycji do raczkowania ale nie umie sie przemiescic..stoi i sie buja:)
moja ostatnio lubi sie przemiescic z kocyka do kuchni..bardzo ja interesuja szuflady, szafki itd a kafle takie zimneeeee..powinnam ten kocyk chyba do kuchni przeniesc bo to jej ulubione miejsce ostatnio...
a wczoraj zaturlala sie pod drzwi wyjsciowe..chyba chciala wyjsc na spacerek;)
coraz czesciej znajduje sie w pozycji do raczkowania ale nie umie sie przemiescic..stoi i sie buja:)
Widzę, że postępy ruchowe są:) Gratulujemy małym turlaczom i raczkowiczom.
A u nas dziś 3 kroczki przy pchaczu który podarował Stachowi przedwczoraj mój brat. "Specerek" zakończony oczywiście spektakularnym upadkiem, ale na szczęście asekurowałam, więc tym razem bez guza.
My dziś mamy drugą dawkę pneumo, po pierwszej nic mu nie było, mam nadzieję, ze po drugiej będzie równie bezproblemowo.
Moje dziecko śpi, a ja powinnam posprzątać ale tak mi się nie chce!!!!
A co do wychodzenia to my czasem sobie robimy wieczory tylko dla siebie. Raz w miesiącu przyjeżdża na weekend moja mama i wtedy się szlajamy, kino, imprezki jakieś. Baaardzo jest nam to potrzebne, potem od razu widzę, że lepiej z moją cierpliwością.
Teraz mamy w planach wziąć nianię, która docelowo zajmie się małym jak pójdę do pracy w nowym roku, a póki co będzie dorywczo zajmować się małym, przyzwyczajjać go do siebie. I pewnie czasem będziemy ją wykorzystywać, żeby pilnowała małego wieczorami, właśnie żeby zaliczyć kino czy kolację.
A u nas dziś 3 kroczki przy pchaczu który podarował Stachowi przedwczoraj mój brat. "Specerek" zakończony oczywiście spektakularnym upadkiem, ale na szczęście asekurowałam, więc tym razem bez guza.
My dziś mamy drugą dawkę pneumo, po pierwszej nic mu nie było, mam nadzieję, ze po drugiej będzie równie bezproblemowo.
Moje dziecko śpi, a ja powinnam posprzątać ale tak mi się nie chce!!!!
A co do wychodzenia to my czasem sobie robimy wieczory tylko dla siebie. Raz w miesiącu przyjeżdża na weekend moja mama i wtedy się szlajamy, kino, imprezki jakieś. Baaardzo jest nam to potrzebne, potem od razu widzę, że lepiej z moją cierpliwością.
Teraz mamy w planach wziąć nianię, która docelowo zajmie się małym jak pójdę do pracy w nowym roku, a póki co będzie dorywczo zajmować się małym, przyzwyczajjać go do siebie. I pewnie czasem będziemy ją wykorzystywać, żeby pilnowała małego wieczorami, właśnie żeby zaliczyć kino czy kolację.
u nas jak sa moi rodzice to wychodzimy, albo w Polsce albo u tesciow. jak byli ostanim razem przez10 dni to bylismy chyba z 5 razy, miedzy innymi w kinie.
u nas proby podnoszenia tylka, no i przesowanie sie w kazda strone poza do przodu. ostatnio ja dorwalam jak celowala paluszkiem do dziurki w kontakcie wiec powoli zaczelam zabezpieczac wszystko, naj gorsze ze mam wielki grzejnik na cala sciane ktory sie robi dosc goracy wiec chyba go musze kanapa zastawic bo to oczywiscie jej ulubione miejsce
u nas proby podnoszenia tylka, no i przesowanie sie w kazda strone poza do przodu. ostatnio ja dorwalam jak celowala paluszkiem do dziurki w kontakcie wiec powoli zaczelam zabezpieczac wszystko, naj gorsze ze mam wielki grzejnik na cala sciane ktory sie robi dosc goracy wiec chyba go musze kanapa zastawic bo to oczywiscie jej ulubione miejsce
u mnie to norma ze 2-3 pobudki i wstaje ok 7 ;/w dzien nie odsypiam bo mala spi tylko raz i wtedy mam szanse cos zrobic wiec czasem juz o 16 bym poszla spac:)
ja jeszcze nie zasmakowalam jak to jest przespac cala noc i spac do 8 wiec u mnie jest masakrycznie jak sie budzi 7razy..wtedy to jestem dopiero nieprzytomna..
fajnie Karinkaka, że masz neta zastanawialam sie ostatnio czemu sie nie udzielasz;)a jak dajesz rade z ta zlamana noga??
ja jeszcze nie zasmakowalam jak to jest przespac cala noc i spac do 8 wiec u mnie jest masakrycznie jak sie budzi 7razy..wtedy to jestem dopiero nieprzytomna..
fajnie Karinkaka, że masz neta zastanawialam sie ostatnio czemu sie nie udzielasz;)a jak dajesz rade z ta zlamana noga??
no to ja sie nie powinnam odzywac bo u nas przespane nocki, budzi sie o 7 i gada do siebie jeszcze z 20min az uslyszy ze maz sie szykuje i wtedy uwaza ze nalezy ja wziac. mysle ze u was moze to byc zwiazane z mobilnoscia, slyszalam ze jak dzieci zaczynaja sie ruszac to nie bardzo sobie radza z ta nowo nabyta wolnoscia i czesto to sie odbija w nocy.
u nas ze spaniem troche sie unormowalo ostatnio, no ale o przespanej calej nocy to moge sobie pomarzyc. standardowa pobudka na jedzenie okolo 1.00 jest (choc jakies 3 miesiace temu spal nawet do 5.00), a pozniej budzi sie gdzies o 6.00, ale wtedy juz ide do niego i przytrzymuje go przy cycu tak do 8.00.
a z kaloryferami tez mam problem, bo mam wszystkie odkryte, a do tego jeszcze rury pionowe na wierzchu. maly lezie do nich oczywiscie, pcha lapki, a pozniej krzyczy.
a z kaloryferami tez mam problem, bo mam wszystkie odkryte, a do tego jeszcze rury pionowe na wierzchu. maly lezie do nich oczywiscie, pcha lapki, a pozniej krzyczy.
no dziewczyny to mnie pocieszyłyście z tym spaniem... u nas było kilka nocy ok, a teraz znów się budzi ok.2-4 i się kręci i nie chce spać i kończy się na tym że biorę go do nas do łóżka :/ i niestety znów śpię przy zapalonej lampce bo jak się przebudza to się po chwili zaczyna drapać na szyi - a musimy zaleczyć jego zadrapanie...
a do wyjść z mężem to na razie bida... może od stycznia się zmieni - jak babcie się będą opiekować małym w tygodniu to może się uda gdzięś wyskoczyć :)
mamoNinki- mój mały na razie nie siedzi - tzn,sam nie siada, ale jak po posadze na chwilę to już się utrzymuje sam i nawet się bawi zabawkami,ale za długo tak nie trzymam żeby się nie męczył bo sam musi się nauczyć siadać.raczkować nie raczkuje- na razie tylko na brzuchu wokół osi się przemieszcza i podnosi pupę na kolanach i nawet kolana ale tylko jak coś trzyma w rączkach.czyli jak widać na razie u mnie nie za wiele
hehe i odkrył że można język wytykać ... śmiesznie to wygląda :)
i się obudził :) a spał ok 1:20 na tarasie :)
a do wyjść z mężem to na razie bida... może od stycznia się zmieni - jak babcie się będą opiekować małym w tygodniu to może się uda gdzięś wyskoczyć :)
mamoNinki- mój mały na razie nie siedzi - tzn,sam nie siada, ale jak po posadze na chwilę to już się utrzymuje sam i nawet się bawi zabawkami,ale za długo tak nie trzymam żeby się nie męczył bo sam musi się nauczyć siadać.raczkować nie raczkuje- na razie tylko na brzuchu wokół osi się przemieszcza i podnosi pupę na kolanach i nawet kolana ale tylko jak coś trzyma w rączkach.czyli jak widać na razie u mnie nie za wiele
hehe i odkrył że można język wytykać ... śmiesznie to wygląda :)
i się obudził :) a spał ok 1:20 na tarasie :)
mamoNinki, moja Ninka tez jeszcze sama nie siada ani nie raczkuje, pelza i przyjmuje pozycje do raczkowania ale nie wie co dalej :) najwyżej cofa sie i szybko zmienia zdanie i pelznie do celu, ja jeszcze sie nie martwie tylko ciesze sie ostatnimi chwilami kiedy nie jest zbyt mobilna :)
Ninuska chcesz kluska?
mamoNinki moja ma skonczone juz 8 miesiecy i nie siedzi nie raczkuje ani nie wstaje..obraca sie z plecow na brzuch i odwrotnie, kreci wokol wlasniej osi pelza czolga sie generalnie sie przemieszcza ale po swojemu:)jak przyjmie pozycje do raczkowania to sie buja albo pupe opiera na nogach jak by chciala usiasc ale nie wie jak ruszyc...
bylismy u neurologa, mowil ze wszystko ok wiec czekamy az ruszy:)
bylismy u neurologa, mowil ze wszystko ok wiec czekamy az ruszy:)
kurcze próbuję zrobić suwaczek ze zdjęciem ale chyba nie potrafię:(

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sjw4zbzagnp1y.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sjw4zbzagnp1y.png
MamoNinki - nie martw się, ma jeszcze czas.:)
Mój raczkuje i wstaje i stawia pierwsze kroki przy jeździku i oczywiście cieszę się z tego bardzo...ale czasem po cichu wspominam czasy kiedy był mniej absorbujący z dużym rozrzewnieniem:)
U nas waga z wczoraj - 8500. Przybrał 100g w miesiąc ale podobno jak się tyle rusza to normalne. Bo je straaasznie dużo ostatnio, a mimo to przybiera mało.
No i niestety musimy odstawić gluten, zdaniem lekarki następna próbę podawania mamy zrobić za 3 miesiące. Więc jeszcze jakis czas kanapek wcinał nie będzie:)
Mój raczkuje i wstaje i stawia pierwsze kroki przy jeździku i oczywiście cieszę się z tego bardzo...ale czasem po cichu wspominam czasy kiedy był mniej absorbujący z dużym rozrzewnieniem:)
U nas waga z wczoraj - 8500. Przybrał 100g w miesiąc ale podobno jak się tyle rusza to normalne. Bo je straaasznie dużo ostatnio, a mimo to przybiera mało.
No i niestety musimy odstawić gluten, zdaniem lekarki następna próbę podawania mamy zrobić za 3 miesiące. Więc jeszcze jakis czas kanapek wcinał nie będzie:)
a to tak jak kilka razy i ten sam efekt. ja dalej nie moge wykumac bo ostatnio dalam i nic nie bylo ani na buzi ani kupy. zreszta dalam mleko kilka razy a tylko raz na drugi dzien miala lekkie rozwolnienie, a tego samego dnia pojawila sie linia na dziaslach. wlasciwie nie wiem czy sie sama nie nakrecam zeby to byly zeby a nie nabial bo to owiele latwo. kupilam dzis jogurty, nic nie ma na twarzy to sprobuje dac, tyle ze dzis miala zadka kupe a nic nie jadla co by to moglo spowodowac.
Amelka sliczna, zazdroszcze tej mobilnosci. u nas to bedzie jeszcze dluga droga, jak na razie proby podnoszenia pupy
Amelka sliczna, zazdroszcze tej mobilnosci. u nas to bedzie jeszcze dluga droga, jak na razie proby podnoszenia pupy
widze ze przygotowania do swiat w toku bo tu tak cicho.
dalam wczoraj jogurt i nic wiec mam nadzieje ze teraz juz wsio ok z nabialek z czego bardzo sie ciesze bo to jednak troche ogranicza.
moje dziecko karmi sie butelka a ja mam spokojne 10 min bo cala idea polega na jedzeniu i bawieniu sie i tym ze moze sobie wybrac kiedy je a kiedy nie, obie jestesmy zachwycone
dalam wczoraj jogurt i nic wiec mam nadzieje ze teraz juz wsio ok z nabialek z czego bardzo sie ciesze bo to jednak troche ogranicza.
moje dziecko karmi sie butelka a ja mam spokojne 10 min bo cala idea polega na jedzeniu i bawieniu sie i tym ze moze sobie wybrac kiedy je a kiedy nie, obie jestesmy zachwycone
no to fajnie, że nie nabiał :)
Ja mojego też muszę zacząć baczniej obserwować. Myślałam że problemy kupkowe za nami a tu... kupa ;)
robi po 4-5 dziennie i zdarzają się "wodne" Aż się bidulek odparzeń nabawił. A tych od urodzenia ani razu nie miał.
I zaczął płakać. Mój Stach generalnie nie płakał - tylko jęczał raczej jak mu coś nie pasowało. A od soboty normalnie płaczek się zrobił. Mam nadzieję, że nic mu nie dolega!
Ja mojego też muszę zacząć baczniej obserwować. Myślałam że problemy kupkowe za nami a tu... kupa ;)
robi po 4-5 dziennie i zdarzają się "wodne" Aż się bidulek odparzeń nabawił. A tych od urodzenia ani razu nie miał.
I zaczął płakać. Mój Stach generalnie nie płakał - tylko jęczał raczej jak mu coś nie pasowało. A od soboty normalnie płaczek się zrobił. Mam nadzieję, że nic mu nie dolega!
dziewczyny piekne zdjecia!
dziekujemy za zyczenia! czas leci...
my dalej bezmelcznie ale jakos niedlygo bede próbować z jogurtem i maslem :) i zobaczymy, jak jej robilam probe z bebilonem HA to odrazu wysypka i kupa ;p
z glutem u nas nie ma problemu i cale szczescie bo niewiele by jej do jedzenia zostalo :)
dziekujemy za zyczenia! czas leci...
my dalej bezmelcznie ale jakos niedlygo bede próbować z jogurtem i maslem :) i zobaczymy, jak jej robilam probe z bebilonem HA to odrazu wysypka i kupa ;p
z glutem u nas nie ma problemu i cale szczescie bo niewiele by jej do jedzenia zostalo :)
Ninuska chcesz kluska?
Ulka - oj pragnęłabym tych zębów, ale nadal nic. Znaczy od wczoraj są białe kreski na dziąsłach więc liczę, ze już niedługo.
A w czasie porannej drzemki na szczęście się nie połozyłam, bo długo bym nie pospała - całe 30 minut spał. Liczę, ze za to popołudniu sobie odbije...Choć przy tych zębach teraz to nigdy nic nie wiadomo...
A w czasie porannej drzemki na szczęście się nie połozyłam, bo długo bym nie pospała - całe 30 minut spał. Liczę, ze za to popołudniu sobie odbije...Choć przy tych zębach teraz to nigdy nic nie wiadomo...
u nas dzis tez jakies pogorszenie ale na gorze chyba zeby ida i biale kropki widac i przeciete dziaslo..pospala pol godz i koniec a tez chcialam pospac z nia..ehh..tak pewnie trzeba bedzie do 19 wytrzymac..dawno juz taka stekajaca i placzliwa nie byla..oby szybko ten nastroj minal..
i ta pogoda dolujaca..aaaaaaaaaaaaaaaaaa
i ta pogoda dolujaca..aaaaaaaaaaaaaaaaaa
to moja do kompletu - rano cale 20min i jak ja probowalam przekonac to miala mnie gdzies. teraz ja znowu probuje namowic ze warto i chyba mi sie udalo.
Ulka - ja tez nie mysle ze gluten bo to raczej od razu i tez stawialabym na zeby, zwlaszcza przy odparzeniach bo to podobno czesty objaw zebow.
ja teraz probuje wprowadzac jedzenie samemu, idzie nam swietnie z flipsami, ciasteczkami ryzowymi i takimi specjalnymi biszkopcikami dla dzieci ale z gruszka mamy problm bo jak niedojrzala to nie umie pogryz a jak dojrzala to wyskakuje z reki i sie denerwuje, marchewki nie lubi, banana tez nie, musze sprobowac slodkiego ziemniaka i brokuly. no i ze moze nabial to damy chlebka z maslem. chcialabym zeby jeden posilek byl wlasnie skladany z roznych rzeczy ktore moze jesc sama, nawet jak wiekszosc wyladuje na podlodze to mam nadzieje ze sie nauczy w koncu.
u nas tez bezzebnie a kreska na dziasle od tygodnia i podobno tak moze byc jeszcze z 3 tyg i nic.
Ulka - ja tez nie mysle ze gluten bo to raczej od razu i tez stawialabym na zeby, zwlaszcza przy odparzeniach bo to podobno czesty objaw zebow.
ja teraz probuje wprowadzac jedzenie samemu, idzie nam swietnie z flipsami, ciasteczkami ryzowymi i takimi specjalnymi biszkopcikami dla dzieci ale z gruszka mamy problm bo jak niedojrzala to nie umie pogryz a jak dojrzala to wyskakuje z reki i sie denerwuje, marchewki nie lubi, banana tez nie, musze sprobowac slodkiego ziemniaka i brokuly. no i ze moze nabial to damy chlebka z maslem. chcialabym zeby jeden posilek byl wlasnie skladany z roznych rzeczy ktore moze jesc sama, nawet jak wiekszosc wyladuje na podlodze to mam nadzieje ze sie nauczy w koncu.
u nas tez bezzebnie a kreska na dziasle od tygodnia i podobno tak moze byc jeszcze z 3 tyg i nic.
no to u nas jeszcze lepiej, bo z 15min pospal rano, ale to przez to, ze dzwonek go zbudzil i juz nie chcial usnac.
a wiecie, slyszalam kiedys, ze jesli dzieci zaczynaja szybko chodzic to moga miec pozno zeby. brzmi glupio, ale to podobno jakos jest wytlumaczone, cos z koscmi - nie pamietam o co chodzilo.
a wiecie, slyszalam kiedys, ze jesli dzieci zaczynaja szybko chodzic to moga miec pozno zeby. brzmi glupio, ale to podobno jakos jest wytlumaczone, cos z koscmi - nie pamietam o co chodzilo.
Witam witam po długiej nieobecności ja już od października w pracy mała w żłobku i praktycznie od połowy listopada jak mi się mała rozchorowała to ciągnie się to do teraz i ciągle z nią na zwolnieniu masakra ogólnie katarzysko już ma 2 miesiące i to ponoć związane jest z zębami bo możemy się pochwalić mamy ich 8 ;) i w między czasie był rotawirus trzydniówka gorączka 39,5 uczulenie na syrop wysypka biegunka i teraz doszedł mokry kaszel ehhh ręce opadają co człowiek wychucha i wykuruje zaprowadzi do złobka to znów się coś przypałęta dobrze ze jak narazie w pracy są wyrozumiali i nic nie mówią bo wiedzą ze taka sytuacja i mam babcie pracujące niestety ;(

Uploaded with ImageShack.us
Hop górne tylko ciężko było złapać 4 bo jedne większe drugie mniejsze ;)
Jej też wyszły dwie pierwsze jedynki na dole w wieku 4 miesięcy i potem się posypały dwie dójki na dole i kolejno dwie jedynki u góry i dwie dwójki u góry jak widać parami chociaż zębów ma dużo po czuprynka mizerna kitków jeszcze nie mogę robić ;) i jak widać siedzi stabilnie i swobodnie się turla i pełza do tyłu i dookoła swojej osi i od kilku dni zaczęła pupę podnosić i siadać na kolanach czyżby pierwszy krok do raczkowania obserwujemy ;) a i mówi mama tata heh z czego mama tez dopiero od kilku dni to tyle u nas z nowinek tak więc na zwolnieniu jeszcze do środy siedzimy i w czwartek mam nadzieje ze juz wróce do pracy a mała do żłobka bo prawie 3 tygodnie nas nie było
Madzik - wow:) Gartulacje z powodu ząbków no i szybkiego powrotu do zdrowia życzymy.
Tea - nie pomogę, bo u nas jeszcze nie było żadnego przeziębienia. ale ja to juz chyba jednak z takim maluchem przespacerowałabym się do lekarza żeby osłuchał. Zwłaszcza, ze u takich dzieci od przeziębienia do rzutu na oskrzela jest moment.
Tea - nie pomogę, bo u nas jeszcze nie było żadnego przeziębienia. ale ja to juz chyba jednak z takim maluchem przespacerowałabym się do lekarza żeby osłuchał. Zwłaszcza, ze u takich dzieci od przeziębienia do rzutu na oskrzela jest moment.
Margos dobrze mówi my non stop do lekarza latamy ale na szczęście wszystko jest na poziomie nos gardło i praktycznie większość rzeczy jest bez recepty bo dostaje wapno smakowe, witaminę c w kroplach, fenistil w kroplach( to chyba było na receptę ), daje jej tran, nosek to oczywiście frida i przepłukiwanie solą morską i solą fizjologiczna i kropelki wcześniej używaliśmy nasivin ale coś słabo działało i teraz dostaje euforbium, maść majerankowa pod nosek, kropelki olbas, kilka kropie na pieluszkę i wieszam na łóżeczku do spania i też jak małą kąpie to kilka daje do wody no i inhalujemy 3 razy dziennie po 2,5ml soli fizjologicznej. Różka dostała na mikołaja inhalator philipsa i całe szczęście że jej się to podoba ;) więc póki co antybiotyku żadnego nie mieliśmy
a ja od kiedy mlody smiga po calym mieszkaniu to mam masakre z przebieraniem, co chwile ufajtany, moze byc swiezo posprzatane, a on i tak cos gdzies wynajdzie, do miski psa wejdzie, albo cos sobie napluje a pozniej oczywiscie soba wytrze :-)
przydatny jest na porzadki przedswiateczne, bo wszedzie wejdzie, wszystko chce sprobowac, wiec ja doczyszczam wszelakie zakamarki, kurki od grzejnikow i takie tam. tak to byc moze nie zwrocilabym na to uwagi.
przydatny jest na porzadki przedswiateczne, bo wszedzie wejdzie, wszystko chce sprobowac, wiec ja doczyszczam wszelakie zakamarki, kurki od grzejnikow i takie tam. tak to byc moze nie zwrocilabym na to uwagi.
hehe to mnie to jeszcze czeka.
ja wczoraj dalam czadu bo o16.40 Jula upierdliwa, ja zmeczona wiec postanowilam zaladowac nas obie do swoich lozek na drzemke na 30min. no i obudzilam sie dziwnie wypoczeta, okazalo sie ze byla 18.10. nie wiem co ja tak zmoglo, po lunchu jakos nie mogla tak, tylko spala 30min.
nic dziwnego ze zasnela o 21 ale na szczescie godzine gadla do siebie i karuzeli.
a propo lazenia to musze pogonic meza bo on gdzie jest tam gubi monety a ostatnio moja kolezanka wstawila na facebooku rendgen swojego 2 letniego synka z moneta 5p w brzuchu. u niego samo wyjdzie a u naszych maluchow to sie moze skonczyc gozej.
ja wczoraj dalam czadu bo o16.40 Jula upierdliwa, ja zmeczona wiec postanowilam zaladowac nas obie do swoich lozek na drzemke na 30min. no i obudzilam sie dziwnie wypoczeta, okazalo sie ze byla 18.10. nie wiem co ja tak zmoglo, po lunchu jakos nie mogla tak, tylko spala 30min.
nic dziwnego ze zasnela o 21 ale na szczescie godzine gadla do siebie i karuzeli.
a propo lazenia to musze pogonic meza bo on gdzie jest tam gubi monety a ostatnio moja kolezanka wstawila na facebooku rendgen swojego 2 letniego synka z moneta 5p w brzuchu. u niego samo wyjdzie a u naszych maluchow to sie moze skonczyc gozej.
witajcie:)
Walerka - u ciebie monety a u mnie wszędzie walają się jakieś śrubki i kabelki od kompów, tak to jest mieć w domu informatyka;/
U nas małe problemy z siusiakiem - pojawiło się jakieś małe zapalenie i jestem wypompowana. Tymek budził się w nocy, bo bolało go przy siuisianiu, potem nie może zasnąć czasem nawet przez 2, 3 godz. Dostaliśmy jakieś maści do smarowania i przemywamy rumiankiem, mam nadzieję, że pomoże.
Margos - Tymek jeszcze chudszy, bo waży 8200 ale cały czas idzie równo więc mamy się nie martwic, a poza tym jest dość długi.
Tylko przez to, że taką ma chydą pupę - to każda próba z nocnikiem kończy się awanturą - nie chce siedzieć, bo pupa mocno wpada mu do środka ;)
Walerka - u ciebie monety a u mnie wszędzie walają się jakieś śrubki i kabelki od kompów, tak to jest mieć w domu informatyka;/
U nas małe problemy z siusiakiem - pojawiło się jakieś małe zapalenie i jestem wypompowana. Tymek budził się w nocy, bo bolało go przy siuisianiu, potem nie może zasnąć czasem nawet przez 2, 3 godz. Dostaliśmy jakieś maści do smarowania i przemywamy rumiankiem, mam nadzieję, że pomoże.
Margos - Tymek jeszcze chudszy, bo waży 8200 ale cały czas idzie równo więc mamy się nie martwic, a poza tym jest dość długi.
Tylko przez to, że taką ma chydą pupę - to każda próba z nocnikiem kończy się awanturą - nie chce siedzieć, bo pupa mocno wpada mu do środka ;)
Iza - mój też długi...A na wagę nie narzekam, przynajmniej jeszcze daję radę go wnosić na to 4 piętro.
Szybko sadzasz na nocnik - ja też chcę szybko, ale u nas jeszcze siedzenie takie sobie więc na razie nie ma o tym mowy. Postanowiliśmy się za to wziąć po zimie, po pierwszych urodzinach. Wtedy mniej wiecej mama nas odpieluchowywała i taki też mam plan ze Stachem. Zobaczymy co wyjdzie z tych planów...
Szybko sadzasz na nocnik - ja też chcę szybko, ale u nas jeszcze siedzenie takie sobie więc na razie nie ma o tym mowy. Postanowiliśmy się za to wziąć po zimie, po pierwszych urodzinach. Wtedy mniej wiecej mama nas odpieluchowywała i taki też mam plan ze Stachem. Zobaczymy co wyjdzie z tych planów...
ja dzis odkrylam drugiego zeba, to dlatego gryzl mnie przez ostatnie dni. tylko ciekawe kiedy sie wyrownaja, bo pierwszy wyszedl miesiac temu.
ten Olbas Oil rzeczywiscie od 3-go roku zycia, ale ja stosuje mniej niz w zaleceniach. 2-3 krople co drugi dzien kropilam na ochraniacz lozeczka i katar minal.
walerka, niezle z ta moneta w brzuchu, u nas tez walaja sie standardowo tu i tam, musze uczulic meza.
IzaSJ, powrotu do zdrowka Tymkowi.
ten Olbas Oil rzeczywiscie od 3-go roku zycia, ale ja stosuje mniej niz w zaleceniach. 2-3 krople co drugi dzien kropilam na ochraniacz lozeczka i katar minal.
walerka, niezle z ta moneta w brzuchu, u nas tez walaja sie standardowo tu i tam, musze uczulic meza.
IzaSJ, powrotu do zdrowka Tymkowi.
wszystkiego dobrego dla dzieciaczkow na te 8 miesiecy:)
dla chorych zdrowka!!!
ja bym byla chetna tylko, ze kuzynka z dziecmi przyjezdza a pozniej chce mnie wyciagnac na zakupy..zobacze czy dam rade ale jak by sie udalo to by bylo fajnie:)
u nas tez ząbkowanie pelna para..jeden zab na gorze wyczuwalny, drugi zab na gorze ale tylko biala kropka no i dziaslo na dole przeciete i tez widac zab..narazie mamy 4 ząbki :)
Sonia fajnie, ze Ksawery tyle spi..masz czas dla siebie!!!korzystaj!!!
dla chorych zdrowka!!!
ja bym byla chetna tylko, ze kuzynka z dziecmi przyjezdza a pozniej chce mnie wyciagnac na zakupy..zobacze czy dam rade ale jak by sie udalo to by bylo fajnie:)
u nas tez ząbkowanie pelna para..jeden zab na gorze wyczuwalny, drugi zab na gorze ale tylko biala kropka no i dziaslo na dole przeciete i tez widac zab..narazie mamy 4 ząbki :)
Sonia fajnie, ze Ksawery tyle spi..masz czas dla siebie!!!korzystaj!!!
no ladne drzemki sobie Ksawery urzadza hehe:)
my dzis bylismy na kontrolnej wizycie u pediatry..ogolnie wszystko ok..mala chudzinka wazy tylko 7400 i ma 74cm..
ale w nocy nie dala mi pospac...ja pozno sie polozylam ona sie obudzila ok 1..chcialam dac jej mleko jak zawsze ale zjadla tylko 50ml i byla bardzo wesola jak by to byla 7 rano no i chciala sie bawic..gadala, smiala sie zaczepiala..na poczatku bylo to zabawne ale jak tak nie spala przez 1,5h to juz nie bylo mi do smiechu bo chcialam isc spac..pozniej pobudka po 5..a teraz fika i nie ma zamiaru spac...skad ona ma tyle energii????w dzien malo spi w nocy szaleje:)
aaa szczepilyscie przeciwko ospie??to szczepionka platna po 9 miesiacu..
my dzis bylismy na kontrolnej wizycie u pediatry..ogolnie wszystko ok..mala chudzinka wazy tylko 7400 i ma 74cm..
ale w nocy nie dala mi pospac...ja pozno sie polozylam ona sie obudzila ok 1..chcialam dac jej mleko jak zawsze ale zjadla tylko 50ml i byla bardzo wesola jak by to byla 7 rano no i chciala sie bawic..gadala, smiala sie zaczepiala..na poczatku bylo to zabawne ale jak tak nie spala przez 1,5h to juz nie bylo mi do smiechu bo chcialam isc spac..pozniej pobudka po 5..a teraz fika i nie ma zamiaru spac...skad ona ma tyle energii????w dzien malo spi w nocy szaleje:)
aaa szczepilyscie przeciwko ospie??to szczepionka platna po 9 miesiacu..
super fotki dziewczyny umieściłyście :) margos- u Ciebie to normalnie jak profesjonalna sesja :)
tym co chorzy -wszystkiego dobrego :)
u nas ostatnio też ze spaniem różnie... raz lepiej raz gorzej :)
a zębów dalej nie widać :)
a mam pytanie czy coś jeszcze fajnego znalazłyście na prezenty na święta? bo wcześniej była mowa o fontannie kulek
ja myślałam nad sankami,ale nie wiem czy mały będzie stabilnie siedział do tego czasu...
tym co chorzy -wszystkiego dobrego :)
u nas ostatnio też ze spaniem różnie... raz lepiej raz gorzej :)
a zębów dalej nie widać :)
a mam pytanie czy coś jeszcze fajnego znalazłyście na prezenty na święta? bo wcześniej była mowa o fontannie kulek
ja myślałam nad sankami,ale nie wiem czy mały będzie stabilnie siedział do tego czasu...
u nas poza tym wieczornym wybrykiem powrot do 30min drzemek i do tego walka zeby zasnela, tego nigdy nie mielismy a do tego zlosnica straszna, jak probuje dac smoka to krzyczy i odpycha rece. Jula ma 73.5cm i 8.7kg. no i coraz bardziej ruchliwa. wlasciwie sie juz wszedzie przemieszcza, odpychajac sie do tylu i wkolo. wlasnie odkryla modem i dekoder do kablowki, cos mi sie wydaje ze mamy przemeblowanie w ten weekend.
A ja dopiero teraz zrozumiałam jak to jest nie przesypiać nocy. Wieczorem mały budzi się nawet co 20 m a później co godzinę, i to jeszcze ze straszną histerią, więc co do łóżka się położę i już prawie zasypiam znowu lecę do małego.
Katar był bardzo krótko, więc nawet do lekarza nie doszliśmy.
Chyba ząbki mu idą choć ja nic nie widzę. Dwa dolne mu wyszły bez jednej łzy a teraz to ja już sama nie wiem co się dzieje.
Jak taki model jak Stachu pozuje to i jednorazówką zdjęcia będą boskie:)
Katar był bardzo krótko, więc nawet do lekarza nie doszliśmy.
Chyba ząbki mu idą choć ja nic nie widzę. Dwa dolne mu wyszły bez jednej łzy a teraz to ja już sama nie wiem co się dzieje.
Jak taki model jak Stachu pozuje to i jednorazówką zdjęcia będą boskie:)
jezeli przezroczysty i tylko chwile i nie cieknie ciagiem to zeby, my tez tak mamy i chyba znowu sie zaczyna bo upierdas straszny, troche wysypka na buzi (ale dalam wolowine wiec znowu nie wiem). czy takie uczulenie wyskakuje od razu czy po jakims czasie bo dalam o 11.30 a teraz cos dostala, tzn jakies 30min temu i teraz juz zeszlo. jestem zakrecona
dzien dobry dziewczynki i chlopcy
podobno u was wieje a ja sie chyba przejde po paszport brytyjski bo mnie stad deportuja jak UK wyjdzie z uni :-)
za to moja angielska Julka spiewala dzis od 6 rano, skapitulowalismy o 6.40 i zabawiala nas w naszym lozku, skad te dzieci biora energie o tak nieludzkiej godzinie?
tyle ze zaraz ona wedruje do lozka a ja sobie zaprosilam gosci na lunch wiec musze cos przygotowac. no nic zycze wszystkim milego dnia i spotkania. u nas niestety niezbyt dobre wiadomosci rodzinne i zostajemy w UK na swieta, ale powinnismy przyjechac po wiec moze uda mi sie dolaczyc do was do tego pokoju zabaw,moze ktos pokaze Juli ze fajnie sie chodzi do przpdu a nie tylko do tylu i naookolo
podobno u was wieje a ja sie chyba przejde po paszport brytyjski bo mnie stad deportuja jak UK wyjdzie z uni :-)
za to moja angielska Julka spiewala dzis od 6 rano, skapitulowalismy o 6.40 i zabawiala nas w naszym lozku, skad te dzieci biora energie o tak nieludzkiej godzinie?
tyle ze zaraz ona wedruje do lozka a ja sobie zaprosilam gosci na lunch wiec musze cos przygotowac. no nic zycze wszystkim milego dnia i spotkania. u nas niestety niezbyt dobre wiadomosci rodzinne i zostajemy w UK na swieta, ale powinnismy przyjechac po wiec moze uda mi sie dolaczyc do was do tego pokoju zabaw,moze ktos pokaze Juli ze fajnie sie chodzi do przpdu a nie tylko do tylu i naookolo
Walerka po świętach to Julka już będzie sama tak śmigać że zatęsknisz jeszcze za chwilami spokoju :)
Ksawery dał mi się wyspać dzisiaj...spaliśmy do 8 :) Zaraz się zbieramy do pediatry ale ta pogoda....masakra nie chce się z domu wychodzić. ALE ALE w baby cafe sobie wypijemy pyszną kawkę więc mam nadzieję że się nie rozmyśliłyście!
Ksawery dał mi się wyspać dzisiaj...spaliśmy do 8 :) Zaraz się zbieramy do pediatry ale ta pogoda....masakra nie chce się z domu wychodzić. ALE ALE w baby cafe sobie wypijemy pyszną kawkę więc mam nadzieję że się nie rozmyśliłyście!
wczesnie zaczynacie z nocnikami, z jakiegos konkretnego powodu poza checia wyjscia z pieluch?
tu dzieci sie odpieluchowuje po 2 roku zycia co zawsze myslalam ze bardzo pozno ale moje doswiadczenie jedyne z tym bylo takie ze dziewczynka miala prawie 2 lata i porazka na calej lini a jak zaczekalismy 6 miesiecy to odpieluchowana byla w 3 dni wlacznie z noca. co wiecej te ktore juz nie mialy pieluchy na dzien wieki przed nia dlugo po niej jeszcze nosily piluche w nocy. przeciez dziecko musi byc w stanie skomunikowac ze chce siusiu albo kupe no i byc w stanie utrzymac az do dojscia do nocnika.
sama myslalam o lecie i sie zastanawialam czy to nie za wczesnie ale widze ze to pozno.
ach zycie takie jest ze nic nie mozna zaplanowac. moge wam powiedziec ze spedzajcie jak najwiecej czasu z dziadkami bo nigdy nie wiadomo ile im czasu zostalo z wami i wnukami.
tu dzieci sie odpieluchowuje po 2 roku zycia co zawsze myslalam ze bardzo pozno ale moje doswiadczenie jedyne z tym bylo takie ze dziewczynka miala prawie 2 lata i porazka na calej lini a jak zaczekalismy 6 miesiecy to odpieluchowana byla w 3 dni wlacznie z noca. co wiecej te ktore juz nie mialy pieluchy na dzien wieki przed nia dlugo po niej jeszcze nosily piluche w nocy. przeciez dziecko musi byc w stanie skomunikowac ze chce siusiu albo kupe no i byc w stanie utrzymac az do dojscia do nocnika.
sama myslalam o lecie i sie zastanawialam czy to nie za wczesnie ale widze ze to pozno.
ach zycie takie jest ze nic nie mozna zaplanowac. moge wam powiedziec ze spedzajcie jak najwiecej czasu z dziadkami bo nigdy nie wiadomo ile im czasu zostalo z wami i wnukami.
no niezłe nocnikowe próby :)
u nas postęp - nauczył się w końcu przekręcać z pleców na brzuch ,przed wczoraj raz mu się udało a teraz zanim zdążę się odwrócić już na brzuchu... :)
no i u nas była pobudka o 7, ale o 8:40 już spaliśmy dalej do 10ej i już marudzi więc pewnie znów będzie spać :)
miłego spotkania w baby :)
u nas postęp - nauczył się w końcu przekręcać z pleców na brzuch ,przed wczoraj raz mu się udało a teraz zanim zdążę się odwrócić już na brzuchu... :)
no i u nas była pobudka o 7, ale o 8:40 już spaliśmy dalej do 10ej i już marudzi więc pewnie znów będzie spać :)
miłego spotkania w baby :)
Niria a to nie trochę późno na przekręcanie z pleców na brzuch?
Walerka ja chcę podjąć pierwsze próby nocnikowe dopiero jak skończy roczek...teraz też uważam że on jeszcze nie zakuma o co chodzi. Wyczytałam gdzieś nawet że dzieci na tym etapie jeszcze nie zauważają związku między siusianiem a mokrą pieluchą...
Walerka ja chcę podjąć pierwsze próby nocnikowe dopiero jak skończy roczek...teraz też uważam że on jeszcze nie zakuma o co chodzi. Wyczytałam gdzieś nawet że dzieci na tym etapie jeszcze nie zauważają związku między siusianiem a mokrą pieluchą...
u nas podubka jak zawsze przed 7... :(
No ale z siusiakiem już lepiej i Tymek tez już weselszy:)
I muszę się pochwalić - dzisiaj pierwsza kupka właśnie do nocnika ;)
Nam też chodzi tylko o to, żeby się oswoił i wiedzial, że coś takiego jest. A tak śmiesznie zaglądał do środka i był bardzo zdziwiony, że coś tam zostawił hehehe
I jeszcze jedno wydarzenie - wczoraj sam wstał z kucków i stał przez 12 sekund!
Niria - gratuluje;)
Bawcie się dobrze na spotkaniu:)
No ale z siusiakiem już lepiej i Tymek tez już weselszy:)
I muszę się pochwalić - dzisiaj pierwsza kupka właśnie do nocnika ;)
Nam też chodzi tylko o to, żeby się oswoił i wiedzial, że coś takiego jest. A tak śmiesznie zaglądał do środka i był bardzo zdziwiony, że coś tam zostawił hehehe
I jeszcze jedno wydarzenie - wczoraj sam wstał z kucków i stał przez 12 sekund!
Niria - gratuluje;)
Bawcie się dobrze na spotkaniu:)
a ja dopiero wstalam z Julka i na spotkanie nie dotarlam:(nie najlepiej sie czuje..jakies mdlosci mnie dopadly ale to chyba nie ciaza:)
podziwiam dzieciaki na nocnikach..moja jeszcze nie siedzi sama wiec nawet o tym nie myslalam a tak powaznie wydawalo mi sie, ze po roczku to bedzie ten czas..wszystko idzie do przodu nawet w temacie nocnikowym:)
podziwiam dzieciaki na nocnikach..moja jeszcze nie siedzi sama wiec nawet o tym nie myslalam a tak powaznie wydawalo mi sie, ze po roczku to bedzie ten czas..wszystko idzie do przodu nawet w temacie nocnikowym:)
u nas od 3 dni pobudka o 11 ;D a zasypia ok. 21-22 ;) no ale czasami budzi sie o 23 i chetna do zabawy i znow trzeba ja usypiac ;) wstaje ogolnie o 8 ale daje jej mleko u nas w lozku i dalej zasypiamy razem :) i wstajemy sobie o 11 ;D moje dziecko wlasnie znow zasnelo :) bedzie spala ok. 2 godzin :) to jedyna jej drzemka w ciagu dnia ;) no my narazie nie kupujemy nocnika :) ale pod choinka bedzie czekal ;) i gratulujemy akcji nocnikowych :)
no pewnie, ze w takim wieku sadzanie na nocnik ma na celu poprostu oswajanie. unikamy w ten sposob sytuacji, ze np dwulatek nie usiadzie na nocnik, bo sie jego boi, co sie czesto zdarza. moj mlody chetnie siada na nocniku i sie sobie bawi. choc na odpieluchowanie trzeba bedzie jeszcze dluuugo poczekac.
a my dzis po wizycie u pediatry, moje dziecie rosnie jak na drozdzach - 10330gr i 74cm :-)
a my dzis po wizycie u pediatry, moje dziecie rosnie jak na drozdzach - 10330gr i 74cm :-)
no nie lecial.
wlasnie byla u mnie kolezanka ktora wlasnie miala 12tyg usg i tak sobie wspominalam ten okres.
mysle ze Jula pomykac to nie bedzie ale ladnie sie przystawia do czworakowania co u nas jest duzym sukcesem. u nas tez zaczela sie przekrecac dopiero w 7 miesiacu ale to bylo wycwiczone i przynajmniej robi to poprawnie. teraz cwiczymy czworaki i wzmacnianie miesni kregoslupa.
no i dalej bezzebnie i wlasciwie mam dosc przewidywania kiedy beda bo wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazuja ze juz a tu jak nie bylo tak nie ma.
wlasnie byla u mnie kolezanka ktora wlasnie miala 12tyg usg i tak sobie wspominalam ten okres.
mysle ze Jula pomykac to nie bedzie ale ladnie sie przystawia do czworakowania co u nas jest duzym sukcesem. u nas tez zaczela sie przekrecac dopiero w 7 miesiacu ale to bylo wycwiczone i przynajmniej robi to poprawnie. teraz cwiczymy czworaki i wzmacnianie miesni kregoslupa.
no i dalej bezzebnie i wlasciwie mam dosc przewidywania kiedy beda bo wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazuja ze juz a tu jak nie bylo tak nie ma.
a moja dzis troche ruszyla:)jeszcze ma troche problemy z nogami i ciagnie pupe ale wszystkiego sie nauczy;)
http://www.youtube.com/watch?v=1T_N7nTI5-s&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=1T_N7nTI5-s&feature=player_embedded
link do nowego wątku http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=292786&c=1&k=160





