Widok
Mamy lipcowo - sierpniowe 2014 cz. 16
Lipiec:
diablica 48 - 02.07, trojaczki-córeczki
prymulka - 04.07
kreska_85 - 05.07
afro666-5.07, synek
sylwia - 05.07
Agata905 - 08.07 - synek
baranica - 09.07
Karol... - 10.07 córeczka
Polika86 - 10.07 córeczka/Wejherowo
Ciezarowka - 10.07 córeczka
alana - 11.07, córeczka
Rozyczynka - 11.07 - Synek - Wejherowo
Martika-11.07. córeczka, Kliniczna
blatella - 14.07, córeczka Ola / Kliniczna lub Wojewódzki
joi-joi - 14.07
Olcik87 - 14.07, córeczka / Kliniczna
kaasik11 - 15.07, córeczka/ Wojewódzki
chaton - 19.07,Synek / Wojewódzki
rikaa-21.07/zaspa
Meg85- 22.07., córeczka/Wojewódzki
agamak13 - 24.07, córeczka/ Kliniczna
muminka1 - 29.07, synek/ Redłowo
jolcia - 30.07-córeczka/Wejherowo
krokus - 31.07
zerka - 31.07-chłopiec/ Redłowo/Wejherowo
Sierpień :
Ola86-03,08 córka/wojewódzki
Sabbi- 04.08, chłopiec/ Kliniczna
bauaganiarka - 4.08 córeczka
Inspired - 04.08 córeczka/ Redłowo/SwissMed
Ofelia - 04.08 chłopiec / Kliniczna
BeataI-J 5.08 synek / SwissMed
sierpniowa 6.08 córeczka / Kliniczna
Koralik-7.08 - synek
kasia28 - 8.08
Kia - 12.08 Synek / Zaspa
Lisia32 - 15.08 - córeczka / Kliniczna
Asia - 16.08 - kliniczna
Monika K. - 17.08, synek / Kliniczna lub Wojewódzki
Mamita - 17.08
Ewik - 18.08. Synek / Kliniczna lub Wojewódzki
mala84 - 20.08. - córeczka
jUstme. - 21.08
oliwia1126 - 21.08 - synek/ Wejherowo
roksana.s - 23.08 - córeczka - Oleńka
aleksandry - 23.08 - córeczka / Kliniczna
Jagunia - 23.08 - córeczka
Link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-lipcowo-sierpniowe-2014-cz-15-t545288,1,16.html
diablica 48 - 02.07, trojaczki-córeczki
prymulka - 04.07
kreska_85 - 05.07
afro666-5.07, synek
sylwia - 05.07
Agata905 - 08.07 - synek
baranica - 09.07
Karol... - 10.07 córeczka
Polika86 - 10.07 córeczka/Wejherowo
Ciezarowka - 10.07 córeczka
alana - 11.07, córeczka
Rozyczynka - 11.07 - Synek - Wejherowo
Martika-11.07. córeczka, Kliniczna
blatella - 14.07, córeczka Ola / Kliniczna lub Wojewódzki
joi-joi - 14.07
Olcik87 - 14.07, córeczka / Kliniczna
kaasik11 - 15.07, córeczka/ Wojewódzki
chaton - 19.07,Synek / Wojewódzki
rikaa-21.07/zaspa
Meg85- 22.07., córeczka/Wojewódzki
agamak13 - 24.07, córeczka/ Kliniczna
muminka1 - 29.07, synek/ Redłowo
jolcia - 30.07-córeczka/Wejherowo
krokus - 31.07
zerka - 31.07-chłopiec/ Redłowo/Wejherowo
Sierpień :
Ola86-03,08 córka/wojewódzki
Sabbi- 04.08, chłopiec/ Kliniczna
bauaganiarka - 4.08 córeczka
Inspired - 04.08 córeczka/ Redłowo/SwissMed
Ofelia - 04.08 chłopiec / Kliniczna
BeataI-J 5.08 synek / SwissMed
sierpniowa 6.08 córeczka / Kliniczna
Koralik-7.08 - synek
kasia28 - 8.08
Kia - 12.08 Synek / Zaspa
Lisia32 - 15.08 - córeczka / Kliniczna
Asia - 16.08 - kliniczna
Monika K. - 17.08, synek / Kliniczna lub Wojewódzki
Mamita - 17.08
Ewik - 18.08. Synek / Kliniczna lub Wojewódzki
mala84 - 20.08. - córeczka
jUstme. - 21.08
oliwia1126 - 21.08 - synek/ Wejherowo
roksana.s - 23.08 - córeczka - Oleńka
aleksandry - 23.08 - córeczka / Kliniczna
Jagunia - 23.08 - córeczka
Link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-lipcowo-sierpniowe-2014-cz-15-t545288,1,16.html
Różyczynka no właśnie mocno się zastanawiam nad Samsungiem Galaxy Core Duos - niby jest bliźniaczo podobny do s3. Jedynie wymiary mi się nie podobają bo wolałabym mniejszy, no i 2rdzeniowy procesor a 4 byłby wydajniejszy ale raczej na tym stanie bo niczego konkretniejszego znaleźć nie mogę :)
Nie pamiętam już Kto pisał o wynikach ale ja hemoglobiny nawet do 9 dociągnąć nie mogę od 12tc .. Obecnie jestem na Tardyferonie i też sobie nie radzi .. Żadna zielenina nie pomogła, jakaś strasznie odporna jestem na przyswajanie :/ Nie wspominając już o rzadkości odwiedzin wc w związku z taką dawką żelaza !
Udało mi się załatwić termin na poniedziałek u kardiologa :D Także zdążę się podleczyć w razie W :)
Nie pamiętam już Kto pisał o wynikach ale ja hemoglobiny nawet do 9 dociągnąć nie mogę od 12tc .. Obecnie jestem na Tardyferonie i też sobie nie radzi .. Żadna zielenina nie pomogła, jakaś strasznie odporna jestem na przyswajanie :/ Nie wspominając już o rzadkości odwiedzin wc w związku z taką dawką żelaza !
Udało mi się załatwić termin na poniedziałek u kardiologa :D Także zdążę się podleczyć w razie W :)
Dzis tylko mnie dopadla bezsennosc? Albo inaczej spalam juz 3h i wystarczy:-( a o 7-8 jak wstanie moj troll bede nie przytomna.
Ja mam weekend prania dla Juniora. Jeszcze 2 pralki jutro i chyba wypiore wozek aby czekal w pogotowiu. Po weekendzie ostatnie zakupy i musze sie spakowac bo cos czuje sie nie pewnie tym razem wiec lepiej aby torba na porodowke juz lezala w bagazniku.
A z Kliniczna to trzeba sie uprzec aby nie odeslali i w razie czego prosic na papierze ze odsylaja do innego szpitala- biora odpowiedzialnosc ze nic sie nie stanie. Przyjechac na "ostatnia"chwile albo miec farta ze porodowka pusta. Ja tak mialam ostatnim razem i teraz tez na to licze:-)
Do mnie dalej nie dociera ze za chwile bede miec drugiego synka i jak ich kochac we dwoch? Ale jak ktoras z Was napisala milosc pewnie sie pojawi z ostatnim skurczem partym:-)
Ja mam weekend prania dla Juniora. Jeszcze 2 pralki jutro i chyba wypiore wozek aby czekal w pogotowiu. Po weekendzie ostatnie zakupy i musze sie spakowac bo cos czuje sie nie pewnie tym razem wiec lepiej aby torba na porodowke juz lezala w bagazniku.
A z Kliniczna to trzeba sie uprzec aby nie odeslali i w razie czego prosic na papierze ze odsylaja do innego szpitala- biora odpowiedzialnosc ze nic sie nie stanie. Przyjechac na "ostatnia"chwile albo miec farta ze porodowka pusta. Ja tak mialam ostatnim razem i teraz tez na to licze:-)
Do mnie dalej nie dociera ze za chwile bede miec drugiego synka i jak ich kochac we dwoch? Ale jak ktoras z Was napisala milosc pewnie sie pojawi z ostatnim skurczem partym:-)
Hejka ja dziś się wyspałam wyjątkowo. Ola śpi,Zuzia szaleje już w brzuchu. Wczoraj znalazłam jeszcze wielką siatkę ubranek po Oli więc mam co prac w przyszłym tygodniu. No i zaszalałam bo jednak kupiłam baldachim-wiem zbieracz kurzu,ale taki leciutki tiulowy biały. Nie bedę raczej mieć więcej dzieci więc się skusiłam.
Czy Wy ostatnio jesteście też
takie głodne w nocy?
Czy Wy ostatnio jesteście też
takie głodne w nocy?
Ewik a szczerze to nosisz wg telefon w spodniach. Bo ja od kad mam ta cholerna Lumie, a jest raczej mniejszym ceglofonem :P nosze ja w torebce. I szkoda, ze nie jest ciut wieksza
Dziewczyny postarajcie sobie wypracować ten rytm chodzenia co toalety. A jak organizm sie przyzwyczai to będzie latwiej. Ja sie trochę obawiam pierwszej wizyty po porodzie :P
no ja od dwóch dni czuje taki wewnetrzny niepokój, ze nie mam jeszcze tej torby wiec mnie nie strasz :P a jeszcze jedziemy dzisiaj na dzialke i jak by sie cos zaczelo dziac to nie dość, ze bez torby to będę musiała sie sama zawieść na pewno. :P
Jolcia ja wcześniej jadlam śniadanie o 12 i obiad o 17.30. Teraz jem śniadanie jak sie obudzę nad ranem jak M idzie do pracy o 5, później drugie kolo 12. Do obiadu zdarzę napchać sie slodyczami i owocami, czasami jogurcik. Obiad 17.30 a o 20 jestem glodna jak wilk i dalej jem. No ii na dobry sen po polnocy tez trzeba,cos zjesc bo jakze tak spac z pustym żołądkiem :P
Dziewczyny postarajcie sobie wypracować ten rytm chodzenia co toalety. A jak organizm sie przyzwyczai to będzie latwiej. Ja sie trochę obawiam pierwszej wizyty po porodzie :P
no ja od dwóch dni czuje taki wewnetrzny niepokój, ze nie mam jeszcze tej torby wiec mnie nie strasz :P a jeszcze jedziemy dzisiaj na dzialke i jak by sie cos zaczelo dziac to nie dość, ze bez torby to będę musiała sie sama zawieść na pewno. :P
Jolcia ja wcześniej jadlam śniadanie o 12 i obiad o 17.30. Teraz jem śniadanie jak sie obudzę nad ranem jak M idzie do pracy o 5, później drugie kolo 12. Do obiadu zdarzę napchać sie slodyczami i owocami, czasami jogurcik. Obiad 17.30 a o 20 jestem glodna jak wilk i dalej jem. No ii na dobry sen po polnocy tez trzeba,cos zjesc bo jakze tak spac z pustym żołądkiem :P
A mnie z tym jedzeniem to już szlag trafia bo z cukrem co raz gorzej... :( Na czczo zawsze trochę za dużo, po jedzeniu też, cokolwiek nie zjem to z dnia na dzień ten cukier co raz wyższy. Wizytę u diabetologa mam we wtorek, zobaczymy co powie. W porównaniu do zeszłego tygodnia tgo teraz wyniki mam fatalne. Mam tylko nadzieję, że nie na tyle, żeby insulinę podawać :/ Ze spaniem u mnie trochę lepiej. Tylko z przyzwyczajenia wstaję koło 7 bo tak codziennie wstaję z młodym do przedszkola... Ale te 7-8 godzin mi w zupełności wystarcza:)
Hej dziewczyny! Ja po nocy na weselu, sams się sobie dziwię;, bo wytrzymałam do 3:00 :-) no i tanczyłam sporo, udało mi się rozruszać. Brzuch mnie nie bolał, więc poszalałam :-) teraz to mam zakwasy w każdym mięśniu ;-) ale nie żałuję, bo to była pewnie ostatnia taka impreza na następne wiele miesięcy. ..
Różyczynka w spodniach już raczej bardzo rzadko noszę , jak jeszcze byłam piękna i młoda to do szczęścia tylko tel był potrzebny i o torebce nigdy się nie myślało ;) Teraz jak torebki nie biorę to biorę M i Jego kieszenie :P Ale ogólnie drazni mnie taka paletka w ręku bo jak przez to rozmawiać ;)
Przy twoim menu leżałabym jak waleń wyrzucony z morza :P
Ja jem kanapkę ok. 12ej, później drugą ok. 16, po 17ej jakieś owoce i na kolacje albo znowu owoce albo wafle ryżowe i taaaaaa daaaaaaaaaaam 19kg ;)
Sabbi ja z Synciem też miałam farta na porodówce, byliśmy sami :) Do teraz pamiętam ten klimat :) Spokój, cisza,światła lampek choinkowych :)
Klimat się skończył jak obok w sali pojawiła się rodząca o 6ej - Kilka razy westchnęła i o 7!! już wyjechała z dzieciaczkiem ! A ja chwilę przed północą tam trafiłam i męczyłam się jeszcze do południa !
Karol w poniedziałek dowiem się,co się dzieje konkretnie. Ginka mnie wysłała do kardio ze względu na brak sił na cokolwiek od poczatku ciąży, duszności i omdlenia no i ponoć to moje nadmierne tycie w ciąży też może być od serducha.
Co z Alaną ?? Ktoś coś wie?
Przy twoim menu leżałabym jak waleń wyrzucony z morza :P
Ja jem kanapkę ok. 12ej, później drugą ok. 16, po 17ej jakieś owoce i na kolacje albo znowu owoce albo wafle ryżowe i taaaaaa daaaaaaaaaaam 19kg ;)
Sabbi ja z Synciem też miałam farta na porodówce, byliśmy sami :) Do teraz pamiętam ten klimat :) Spokój, cisza,światła lampek choinkowych :)
Klimat się skończył jak obok w sali pojawiła się rodząca o 6ej - Kilka razy westchnęła i o 7!! już wyjechała z dzieciaczkiem ! A ja chwilę przed północą tam trafiłam i męczyłam się jeszcze do południa !
Karol w poniedziałek dowiem się,co się dzieje konkretnie. Ginka mnie wysłała do kardio ze względu na brak sił na cokolwiek od poczatku ciąży, duszności i omdlenia no i ponoć to moje nadmierne tycie w ciąży też może być od serducha.
Co z Alaną ?? Ktoś coś wie?
Awanturka trzymamy mocno kciuki!!!
A ja w końcu po remoncie i po sprzątaniu. Układam rzeczy w łazience i i całym mieszkaniu i czekam na Męża który dzisiaj w końcu wraca :)) tylko to tempo ogarniania mnie przeraża bo zawsze szło całkiem szybko a teraz Junior dokucza i tempo dużo wolniejsze. Jeszcze dziś urodziny Małżonka więc trzeba zrobić dobrą kolację i siebie na ciężarówkowe bóstwo ;))
A ja w końcu po remoncie i po sprzątaniu. Układam rzeczy w łazience i i całym mieszkaniu i czekam na Męża który dzisiaj w końcu wraca :)) tylko to tempo ogarniania mnie przeraża bo zawsze szło całkiem szybko a teraz Junior dokucza i tempo dużo wolniejsze. Jeszcze dziś urodziny Małżonka więc trzeba zrobić dobrą kolację i siebie na ciężarówkowe bóstwo ;))
Hej, dziewczyny :) W którym tygodniu jest Awanturka obecnie, bo nie mogę jej dojrzeć na Naszej rozpisce? Powodzenie Awanturka!!!!
Ja wczoraj wrocilam z Wejherowa z patologii :/ również miałam podawane sterydy, bo mam bardzo krótką, rozpulchnioną szyjkę :(((
Jeszcze przed tygdniem wszystko bylo ok,łaziłam wszędzie,po różnych promocjach,zakupki, a teraz pozostało leżenie :((
Mam skończone 32 tygodnie, mały waży 1800g.
Dzisiaj mieliśmy iść na wesele przyjaciółki, ledwo co dostałam pozwolenie
na uczestniczenie we mszy św., ale nie mogę się wzruszyć :)
Ja wczoraj wrocilam z Wejherowa z patologii :/ również miałam podawane sterydy, bo mam bardzo krótką, rozpulchnioną szyjkę :(((
Jeszcze przed tygdniem wszystko bylo ok,łaziłam wszędzie,po różnych promocjach,zakupki, a teraz pozostało leżenie :((
Mam skończone 32 tygodnie, mały waży 1800g.
Dzisiaj mieliśmy iść na wesele przyjaciółki, ledwo co dostałam pozwolenie
na uczestniczenie we mszy św., ale nie mogę się wzruszyć :)
Awanturka powodzenia!
My dzisiaj chyba skończymy najgorszą robotę u małej w pokoju. Posprząta się, poustawia meble bo już czekają i pozostaną tylko dodatki, ale to już powolutku zgodnie z przypływami gotówki... ;)
Wczoraj dostaliśmy zaproszenie na grila w redzie, udało nam się własnie naprawić samochód więc jedziemy :) Mam tylko nadzieję że pogoda dopisze :)
My dzisiaj chyba skończymy najgorszą robotę u małej w pokoju. Posprząta się, poustawia meble bo już czekają i pozostaną tylko dodatki, ale to już powolutku zgodnie z przypływami gotówki... ;)
Wczoraj dostaliśmy zaproszenie na grila w redzie, udało nam się własnie naprawić samochód więc jedziemy :) Mam tylko nadzieję że pogoda dopisze :)
35 i 3 dni. Czyli 36 tc
Moj synek juz na świecie. Pierwsze rtg potwierdza niedrozność jelit. Pod wieczór będzie drugie i juz będziemy wiedzieć więcej. Miałam cc i mam nadzieje ze dziś nie przewiozą juz synka do Kopernika bo tam jest chirurgia dziecięca. A ja jutro bede mogła wstać i chciałabym go zobaczyć.
Moj synek juz na świecie. Pierwsze rtg potwierdza niedrozność jelit. Pod wieczór będzie drugie i juz będziemy wiedzieć więcej. Miałam cc i mam nadzieje ze dziś nie przewiozą juz synka do Kopernika bo tam jest chirurgia dziecięca. A ja jutro bede mogła wstać i chciałabym go zobaczyć.
Awanturka gratuluję!
Ja też od dwóch dni piorę ciuszki, chociaż to chcę mieć z głowy bo po pełną wyprawkę ruszamy na koniec czerwca. A ubranek mam zdecydowanie za dużo, a jeszcze jedna koleżanka chce mnie nimi uraczyć... Muszę pojemną szafę kupić :-)
Ja też od dwóch dni piorę ciuszki, chociaż to chcę mieć z głowy bo po pełną wyprawkę ruszamy na koniec czerwca. A ubranek mam zdecydowanie za dużo, a jeszcze jedna koleżanka chce mnie nimi uraczyć... Muszę pojemną szafę kupić :-)
Dominik urodził się 22 listopada 2007 roku
Filip urodził się 14 sierpnia 2014 roku
Filip urodził się 14 sierpnia 2014 roku
Awanturka gratulacje :) i trzymam kciuki za synka :*
Mi dziś wyleciała (sory ze tak drastycznie ) taka galaretka wiec podejrzewam ze to czop, skurcze mam cały czas chwilami przestają ciekawa jestem jak się rozwarcie posunelo :) teraz już jestem spokojna bo mąż w domu i juz 36 tydzień wiec tak jak Laure rodziłam :) jeszcze conajmniej do czwartku chciałabym wytrzymać a chociaż do wizyty u gina we wtorek :)
Mi dziś wyleciała (sory ze tak drastycznie ) taka galaretka wiec podejrzewam ze to czop, skurcze mam cały czas chwilami przestają ciekawa jestem jak się rozwarcie posunelo :) teraz już jestem spokojna bo mąż w domu i juz 36 tydzień wiec tak jak Laure rodziłam :) jeszcze conajmniej do czwartku chciałabym wytrzymać a chociaż do wizyty u gina we wtorek :)
Wazy 2530g 50 cm długości.
Śliczny mały chłopczyk. Byłam u niego, pozwolili mi wstać 6 h po cc. Bardzo wspierający anestezjolog tu na klinicznej urzęduje.
Jutro synuś karetka zostanie przewieziony na dębinki na badanie serduszka, a potem do Kopernika na chirurgie, jutro będzie operacja . Mnie najpóźniej wypisza w poniedziałek. Dlatego nastawiłem budzik na 6 i bede lecieć jeszcze do synka, moze pozwolą mi go utulic. Na 9 umówiona karetka .
Czy jak pisze w naszej grupie zamkniętej na fb to napewno jest forum zamknięte i nikt nie będzie z moich znajomych to widział ????
Śliczny mały chłopczyk. Byłam u niego, pozwolili mi wstać 6 h po cc. Bardzo wspierający anestezjolog tu na klinicznej urzęduje.
Jutro synuś karetka zostanie przewieziony na dębinki na badanie serduszka, a potem do Kopernika na chirurgie, jutro będzie operacja . Mnie najpóźniej wypisza w poniedziałek. Dlatego nastawiłem budzik na 6 i bede lecieć jeszcze do synka, moze pozwolą mi go utulic. Na 9 umówiona karetka .
Czy jak pisze w naszej grupie zamkniętej na fb to napewno jest forum zamknięte i nikt nie będzie z moich znajomych to widział ????
Awanturka gratuluję synka i z całego serca trzymam za Was kciuki, wszystko skończy się dobrze.
A my całą sobotę spędziliśmy bardzo aktywnie poza Gdańskiem, dziecko mimo tego że wybiegane usnelo dopiero o 22 ;) a ja padłam jak kawka gdy tylko przylozylam głowę do poduszki i tak mi się dobrze spało do 3.30 kiedy to bardzo wesolutcy sąsiedzi razem ze znajomymi nie wrocili z imprezy i tlukli się po domu i po balkonie prawie do 6. Wrrrrr
A my całą sobotę spędziliśmy bardzo aktywnie poza Gdańskiem, dziecko mimo tego że wybiegane usnelo dopiero o 22 ;) a ja padłam jak kawka gdy tylko przylozylam głowę do poduszki i tak mi się dobrze spało do 3.30 kiedy to bardzo wesolutcy sąsiedzi razem ze znajomymi nie wrocili z imprezy i tlukli się po domu i po balkonie prawie do 6. Wrrrrr
Ja wlasnie lezy bo mam brzuch jak skala a ze nie wzielam do mamy nospy to zostalo mi odpoczywanie. Do tego 3dzien rwie mnie posladek i prawa noga. Chodze jak kaczka boli okrutnie i nie wiem co to i co z tym zrobic:-( generalnie mam jakis slabszy dzien usiadlabym i ryczala ale ze jestem z synem sama to nie moge sie poddac. Do tego kilometrow do przejscia po samym domu mam ogrom bo pilnuje domu rodzicow. Zakrecilam ciasto na poprawe humoru tylko ciekawe co z tego wyjdzie bo ostatnio przez ciazowy budyn w glowie czegos zapominam dodac:-) wiec jak nie wyjdzie i nie bedzie pyszne jak na obrazku to sie zalamie:-)
No ja właśnie skończyłam prasować pierwszą pralkę malutkich ubranek, druga chnie na balkonie, jutro trzecia. Mogłam zrobić to wcześniej, teraz już mi ciężko. M z Olą pojechaał do parku i na rowery wodne bo żal mi jej,że ja nie mam siły a tak spędzą fajnie czas na dworze. Wykąpałam się, ogoliłam i pomalowałam paznokcie u stóp-istna joga dla zaawansowanych to była. Teraz odpoczywam.
Awanturka daj znać jak maleństwo.
Awanturka daj znać jak maleństwo.
Awanturka gratulacje i trzymam kciuki oby wszystko było dobrze
my jesteśmy w rodzinnych stronach, mąż wraca dzisiaj do domu, przez tydzień ogarnie remoncik, a my wrócimy w przyszłym tygodniu. Szybko zleci, mam nadzieję :)
czekam tylko na jakieś wyprzedaże, dokupię parę rzeczy, zaczynam potem pranie i prasowanie. Najgoorsze, że jeszcze meble chcemy zmienić w pokoju i muszą trochę wywietrzyć.
my jesteśmy w rodzinnych stronach, mąż wraca dzisiaj do domu, przez tydzień ogarnie remoncik, a my wrócimy w przyszłym tygodniu. Szybko zleci, mam nadzieję :)
czekam tylko na jakieś wyprzedaże, dokupię parę rzeczy, zaczynam potem pranie i prasowanie. Najgoorsze, że jeszcze meble chcemy zmienić w pokoju i muszą trochę wywietrzyć.
Awanturka gratulacje!! Napewno bedzie wszystko dobrze;-)
Sabbi moze Ci sie rwa kulszowa zaczynac- pozycja krzeselkowa w lezeniu + nagrzewanie ale bez przesady miejsc bolesnych moze troche ulzyc. Niestety jest to czesta przypadlosc ciezarnych w zwiazku z powiekszajaca sie lordoza ledzwiowa:-\
a ja mam zalamke- nie mamy lozeczka bo ciagle czekamy na dostawe ani wozka bo sie nie mozemy zdecydowac:-(:-(:-( no masakra a tu juz 35tydz leci:-\ i generalnie srednio sie czuje.. nie wiem.. tak jakbym przeczuwala ze cos sie zacznie niedlugo dziac:-\:-\:-\
Sabbi moze Ci sie rwa kulszowa zaczynac- pozycja krzeselkowa w lezeniu + nagrzewanie ale bez przesady miejsc bolesnych moze troche ulzyc. Niestety jest to czesta przypadlosc ciezarnych w zwiazku z powiekszajaca sie lordoza ledzwiowa:-\
a ja mam zalamke- nie mamy lozeczka bo ciagle czekamy na dostawe ani wozka bo sie nie mozemy zdecydowac:-(:-(:-( no masakra a tu juz 35tydz leci:-\ i generalnie srednio sie czuje.. nie wiem.. tak jakbym przeczuwala ze cos sie zacznie niedlugo dziac:-\:-\:-\
Dzewczyny mam do was pytanie,
W czwartek odszedł mi czop śluzowy, byłam w szpitalu ale odesłali mnie póki co do domu. Strasznie się boję bo jutro dopiero zaczynam 35 tydzień... czy któraś miała podobną sytuację i udało się jeszcze chociaż 2 tygodnie donosić ciąże?
Martwię się też tą no-spą. Nie wiedziałam, że ma takie działanie, a przymowałam około półtora mc z powodu skurczy i ryzyka porodu przedwczesnego (skracająca się szyjka)...
ech mam nadzieję, że z dzieckiem będzie dobrze...
W czwartek odszedł mi czop śluzowy, byłam w szpitalu ale odesłali mnie póki co do domu. Strasznie się boję bo jutro dopiero zaczynam 35 tydzień... czy któraś miała podobną sytuację i udało się jeszcze chociaż 2 tygodnie donosić ciąże?
Martwię się też tą no-spą. Nie wiedziałam, że ma takie działanie, a przymowałam około półtora mc z powodu skurczy i ryzyka porodu przedwczesnego (skracająca się szyjka)...
ech mam nadzieję, że z dzieckiem będzie dobrze...
Awanturka zycze duzo sily, bo teraz macie trudny okres. musi byc dobrze!
jesli chodzi o czop to kazda ma inaczej, tez slyszalam o przypadkach ze po odejsciu czopa dziewczyny rodzily po 2 tygodniach. A jestes pewna ze to byl czop?
jesli zas chodzi o zabronione rzeczy do szpitala, ja mialam czekolade i ona mnie po prostu uratowala po porodzie. Bylam tak oslabiona i wyczerpana ze taka dawka kalorii pozwolila mi normalnie funkcjonowac.
jesli chodzi o czop to kazda ma inaczej, tez slyszalam o przypadkach ze po odejsciu czopa dziewczyny rodzily po 2 tygodniach. A jestes pewna ze to byl czop?
jesli zas chodzi o zabronione rzeczy do szpitala, ja mialam czekolade i ona mnie po prostu uratowala po porodzie. Bylam tak oslabiona i wyczerpana ze taka dawka kalorii pozwolila mi normalnie funkcjonowac.
Awanturka zycze duzo sily, bo teraz macie trudny okres. musi byc dobrze!
jesli chodzi o czop to kazda ma inaczej, tez slyszalam o przypadkach ze po odejsciu czopa dziewczyny rodzily po 2 tygodniach. A jestes pewna ze to byl czop?
jesli zas chodzi o zabronione rzeczy do szpitala, ja mialam czekolade i ona mnie po prostu uratowala po porodzie. Bylam tak oslabiona i wyczerpana ze taka dawka kalorii pozwolila mi normalnie funkcjonowac.
jesli chodzi o czop to kazda ma inaczej, tez slyszalam o przypadkach ze po odejsciu czopa dziewczyny rodzily po 2 tygodniach. A jestes pewna ze to byl czop?
jesli zas chodzi o zabronione rzeczy do szpitala, ja mialam czekolade i ona mnie po prostu uratowala po porodzie. Bylam tak oslabiona i wyczerpana ze taka dawka kalorii pozwolila mi normalnie funkcjonowac.
Cześć dziewczyny,
dołączam do grona, ale tu aktywne jesteście, i na dobre juz przygotowane, jak was czytam to jeszcze daleko w polu jestem :)
dopisuję się do listy sierpniowej, ja mam termin na sam koniec, może ktoś jeszcze z końcówki dołączy
Sierpień :
Ola86-03,08 córka/wojewódzki
Sabbi- 04.08, chłopiec/ Kliniczna
bauaganiarka - 4.08 córeczka
Inspired - 04.08 córeczka/ Redłowo/SwissMed
Ofelia - 04.08 chłopiec / Kliniczna
BeataI-J 5.08 synek / SwissMed
sierpniowa 6.08 córeczka / Kliniczna
Koralik-7.08 - synek
kasia28 - 8.08
Kia - 12.08 Synek / Zaspa
Lisia32 - 15.08 - córeczka / Kliniczna
Asia - 16.08 - kliniczna
Monika K. - 17.08, synek / Kliniczna lub Wojewódzki
Mamita - 17.08
Ewik - 18.08. Synek / Kliniczna lub Wojewódzki
mala84 - 20.08. - córeczka
jUstme. - 21.08
oliwia1126 - 21.08 - synek/ Wejherowo
roksana.s - 23.08 - córeczka - Oleńka
aleksandry - 23.08 - córeczka / Kliniczna
Jagunia - 23.08 - córeczka
emilanaw - 28.08 - córeczka
dołączam do grona, ale tu aktywne jesteście, i na dobre juz przygotowane, jak was czytam to jeszcze daleko w polu jestem :)
dopisuję się do listy sierpniowej, ja mam termin na sam koniec, może ktoś jeszcze z końcówki dołączy
Sierpień :
Ola86-03,08 córka/wojewódzki
Sabbi- 04.08, chłopiec/ Kliniczna
bauaganiarka - 4.08 córeczka
Inspired - 04.08 córeczka/ Redłowo/SwissMed
Ofelia - 04.08 chłopiec / Kliniczna
BeataI-J 5.08 synek / SwissMed
sierpniowa 6.08 córeczka / Kliniczna
Koralik-7.08 - synek
kasia28 - 8.08
Kia - 12.08 Synek / Zaspa
Lisia32 - 15.08 - córeczka / Kliniczna
Asia - 16.08 - kliniczna
Monika K. - 17.08, synek / Kliniczna lub Wojewódzki
Mamita - 17.08
Ewik - 18.08. Synek / Kliniczna lub Wojewódzki
mala84 - 20.08. - córeczka
jUstme. - 21.08
oliwia1126 - 21.08 - synek/ Wejherowo
roksana.s - 23.08 - córeczka - Oleńka
aleksandry - 23.08 - córeczka / Kliniczna
Jagunia - 23.08 - córeczka
emilanaw - 28.08 - córeczka
Jolcia no co ty... :) Sama wszystko kompletowałam, ostatnio nawet jak podjechaliśmy do akpolu to mój Małż czekał w samochodzie... Ale ja tam mam to w nosie. Mi to sprawia przyjemność. Jak się w takie rzeczy nie chce angażować to trudno. Też w sumie rzadko był w domu więc nie miał okazji ale nie widzę żeby było mu z tego powodu przykro ;) Pokoje robi i styka ;)
Jolcia ja mam odmieńca, jak już nieraz to mogłam zauważyć na forum ;) Więc mój się angażuje, nie żeby z jakimś mega entuzjazmem ale zawsze przegląda co kupiłam i się wścieka jak robię zakupy bez Niego ;)
Już dawno stwierdził,że o moje pomysły się nie martwi bo wierzy w mój gust i rozsądek ;)
I już się nie mogę doczekać wizyty w akpolu :D
Ale żeby za różowo nie było to z brzuchem nie rozmawia i widać,że jeszcze nie nadszedł moment , w którym tak naprawde "poczuł" tą ciążę :) Skupia się głównie na Starszaku ale znajome powtarzają,zeby cudów nie oczekiwać bo często jest tak,ze tatusiowie nawet po porodzie mają opory w stosunku do noworodka, nie każdy zacałuje bobasa na śmierć ,czy zaśpiewa kołysanke - na to trzeba czasu i odpowiedniej osobowości :)
Ale że Cię to drażni to już calkiem oczywiste, przynajmniej dla mnie ;)
Już dawno stwierdził,że o moje pomysły się nie martwi bo wierzy w mój gust i rozsądek ;)
I już się nie mogę doczekać wizyty w akpolu :D
Ale żeby za różowo nie było to z brzuchem nie rozmawia i widać,że jeszcze nie nadszedł moment , w którym tak naprawde "poczuł" tą ciążę :) Skupia się głównie na Starszaku ale znajome powtarzają,zeby cudów nie oczekiwać bo często jest tak,ze tatusiowie nawet po porodzie mają opory w stosunku do noworodka, nie każdy zacałuje bobasa na śmierć ,czy zaśpiewa kołysanke - na to trzeba czasu i odpowiedniej osobowości :)
Ale że Cię to drażni to już calkiem oczywiste, przynajmniej dla mnie ;)
Dobrze że nie jestem sama kompletująca wyprawkę.On też nie wie co jest potrzebne. Ja wybieram, kupuję. Chyba jedyne jego zadanie to będzie skręcenie łóżeczka. Jutro kolejne pranie i prasowanie-czwarta pralka:)a we wtorek gin i usg.Ola jedzie ze mną bo to ostatnie długie usg więc jej ostatnia okazja zobaczyć siostrę w brzuszku:)
No moze hehe :)
ja nie moge spac u mnie pada i jakas poki co mini burza jest..
denerwuje sie oczywiście bo dziś mam wizyte u gin.. ale dopiero na 19.45 takze tego.. no i dzis chyba robi te wazne usg.. co jest w 28-32 tyg...
ale dzis dzien mam zawalony na 11 jazdy , na 17 szkola rodzenia no i ginekolog..
no albo spać nie mogę po prostu z tych nerwow..
ide spróbować zasnac..
ja nie moge spac u mnie pada i jakas poki co mini burza jest..
denerwuje sie oczywiście bo dziś mam wizyte u gin.. ale dopiero na 19.45 takze tego.. no i dzis chyba robi te wazne usg.. co jest w 28-32 tyg...
ale dzis dzien mam zawalony na 11 jazdy , na 17 szkola rodzenia no i ginekolog..
no albo spać nie mogę po prostu z tych nerwow..
ide spróbować zasnac..
Jeszcze sie nie rozpakowuję :D
dopiero wrocilam z dzialki. A tam zasięg jak krew z nosa tylko na gorkach i z reka u góry wiec czytalam ale napisanie poeta bylo ciezkie :P
Nie wiem czy juz gratulowalam Ci Awanturkoo wiec robie,to teraz!!! I wszystko będzie dobrze. Znacie problem i jest rozwiązanie. Trzymam za dzisiaj kciuki!!!
A wracajac do weekendu spedzilam go praktycznie caly na rybach przez co przednia czesc mojego ciala wygląda jakby mnie ktoś wrzątkiem oblal. Ale to pieczenie da sie znieść. Ale pierwszy raz w życiu tak mi spochly nogi. Nie mam KOMPLETNIE kostek z żadnej strony i opuchlizna kończy sie w połowie ud. Jak zobczylam to wczoraj wieczorem to,aż nie moglam uwierzyc, ze to mozliwe. Njgorsze jest to, ze po nocy nic nie zeszlo. Zobaczymy dzisiaj przy niższej temp. No a lepszy numer, ze od soboty przytulam 6kg. Następny powod do radosci. Pocieszam sie, ze to woda hehe
No i pobilam swój rekord życiowy chyba. Jak wpadlam w truskawki to zjadlam 3kg i pól kg cukru do tego :D
Co do przygotowań.. Z grubszych rzeczy typu meble, poscie ja szukam a M zatwierdza :P d*perele kupuje sama a on chodzi i sie tylko pyta co jeszcze trzeba ale i tak razem tego nie kupujemy. Ostatnio sie nasmialam z kkolegi bo nawet na porodówce nie wiedzial co to body wiec M stwierdzil, ze torbę dla malego pakujemy razem :D ale to,dlatego, ze nie chce wyjsc na glupka hehe
No to sie rozpisalam i idę spac :)
dopiero wrocilam z dzialki. A tam zasięg jak krew z nosa tylko na gorkach i z reka u góry wiec czytalam ale napisanie poeta bylo ciezkie :P
Nie wiem czy juz gratulowalam Ci Awanturkoo wiec robie,to teraz!!! I wszystko będzie dobrze. Znacie problem i jest rozwiązanie. Trzymam za dzisiaj kciuki!!!
A wracajac do weekendu spedzilam go praktycznie caly na rybach przez co przednia czesc mojego ciala wygląda jakby mnie ktoś wrzątkiem oblal. Ale to pieczenie da sie znieść. Ale pierwszy raz w życiu tak mi spochly nogi. Nie mam KOMPLETNIE kostek z żadnej strony i opuchlizna kończy sie w połowie ud. Jak zobczylam to wczoraj wieczorem to,aż nie moglam uwierzyc, ze to mozliwe. Njgorsze jest to, ze po nocy nic nie zeszlo. Zobaczymy dzisiaj przy niższej temp. No a lepszy numer, ze od soboty przytulam 6kg. Następny powod do radosci. Pocieszam sie, ze to woda hehe
No i pobilam swój rekord życiowy chyba. Jak wpadlam w truskawki to zjadlam 3kg i pól kg cukru do tego :D
Co do przygotowań.. Z grubszych rzeczy typu meble, poscie ja szukam a M zatwierdza :P d*perele kupuje sama a on chodzi i sie tylko pyta co jeszcze trzeba ale i tak razem tego nie kupujemy. Ostatnio sie nasmialam z kkolegi bo nawet na porodówce nie wiedzial co to body wiec M stwierdzil, ze torbę dla malego pakujemy razem :D ale to,dlatego, ze nie chce wyjsc na glupka hehe
No to sie rozpisalam i idę spac :)
Mój też nie za bardzo pali się do tych wszystkich zakupów i przygotowań. Najwazniejsze że pomógł wybrać wózek, skręci łóżeczko i przemyślał kwestię imienia i zdecydowaliśmy się na Tymoteusza więc będzie mały Tymek :)
Ciuszki go nie rajcują, za to zabawki pewnie z czasem będą dla nich obu nie tylko dla Juniora :)
Burza w Gdańsku też dała popalić. A gdy zapytałam Męża czy słyszał to mówi a co takiego? ;) więc mój sen a jego.. podejrzewam że nawet płacz Juniora nie wybudzi go ze snu :p
Ciuszki go nie rajcują, za to zabawki pewnie z czasem będą dla nich obu nie tylko dla Juniora :)
Burza w Gdańsku też dała popalić. A gdy zapytałam Męża czy słyszał to mówi a co takiego? ;) więc mój sen a jego.. podejrzewam że nawet płacz Juniora nie wybudzi go ze snu :p
Mój też się angażuje na tyle ile może, tzn. łóżeczko wybierał on, wózek razem a ciuszki raczej ja, bo jak mówi mi ma się podobać, ale wszystko mam mu pokazywać. A po akcesoria kąpielowe wybieramy się wspólnie.
Także nie mogę narzekać :)
Poza tym to czeka nas ciężki tydzień, bo ma by w granicach 26-30 stopni, opuchlizna nóg będzie nam rosła :(
Także nie mogę narzekać :)
Poza tym to czeka nas ciężki tydzień, bo ma by w granicach 26-30 stopni, opuchlizna nóg będzie nam rosła :(
Ja własnie wróciłam, z krótkiego wypadu do sklepu. Strasznie parno i upalnie. Kusi mnie plaża, ale na takim słońcu to nie wytrzymam. Może znacie jakieś zacienione miejsce w okolicy Gdyni? Najlepiej, żeby komunikacja dojeżdżała, bo bez samochodu jestem.
U mnie zakupy i przygotowania raczej tez na mojej głowie. Ja jestem z tych, co 3 razy oglądają, czytają i sprawdzają zanim kupią, gdybym w moje zwiedzanie spróbowała zaangazować Tatusia to skończyłoby się na niecierpliwych zakupach w pierwszym sklepie. Więc przyjemność kompletowania pierwszej wyprawki zostawiam sobie (na głowie :)).
Czy kupujecie nowe materace? Jestem na etapie materaca i wyczytałam, że najlepiej kupować nowy dla maluszka. Jakie macie materace? Ja myślę o połączeniu pianka kokos lub lateks kokos (tylko boje się że może uczulić). Najbardziej popularne gryka kokos mają trochę negatywnych opinii (że za twarde, plesnieją, nie polecane przez lekarzy) i jakoś mnie nie przekonują. Co wy na to?
U mnie zakupy i przygotowania raczej tez na mojej głowie. Ja jestem z tych, co 3 razy oglądają, czytają i sprawdzają zanim kupią, gdybym w moje zwiedzanie spróbowała zaangazować Tatusia to skończyłoby się na niecierpliwych zakupach w pierwszym sklepie. Więc przyjemność kompletowania pierwszej wyprawki zostawiam sobie (na głowie :)).
Czy kupujecie nowe materace? Jestem na etapie materaca i wyczytałam, że najlepiej kupować nowy dla maluszka. Jakie macie materace? Ja myślę o połączeniu pianka kokos lub lateks kokos (tylko boje się że może uczulić). Najbardziej popularne gryka kokos mają trochę negatywnych opinii (że za twarde, plesnieją, nie polecane przez lekarzy) i jakoś mnie nie przekonują. Co wy na to?
Mój M przy pierwszym dziecku był bardziej zaangażowany w wyprawkę dla córy ale chyba bardziej kierowała nim ciekawość :) teraz zakupy robiłam sama ale po powrocie do domu wszystko skrupulatnie przejrzał i zapytał czy dużo wydałam ;) jak narazie pomalował pokój skręcił łóżeczko przestawił meble i na tym zakończył działalność. Po porodzie nie obawiam się o niego bo przy Amelce bardzo się zaangażował więc myślę że i tym razem będzie tak samo tym bardziej iż już w pracy poinformował że po porodzie będzie brał taciezynski
Jeśli chodzi o materac to mam lateksowy po synku, zupełnie w dobrym stanie, nic się nie odkształcił, więc nie planuje kupować nowego. A tak generalnie , to ja kupując , pokierowałam się tym co mówi Zawitkowski i dlatego wybór padł na lateksowy. Młody bardzo dobrze na nim spał. Teraz do większego łóżeczka też ma lateksowy. Nie uczulał go i nie uczula, także polecam.
Rikaa glowa do gory, 35 tydzien to juz tez ogromna szansa ze obejdzie sie bez komplikacji a moze jeszcze i pare tygodni zleci.
Rizyczynka ja pamietam ze przy pierwszej ciazy tez strasznie puchlam, wszystkie buty mialam roznoszone i pozniej byly za duze. Moja rada to wypoczywac jak najwiecej i siedziec z nogami wyzej ulozonymi.
jesli chodzi o meza i pomoc, to w sumie ja wszytsko tez sama przygotowywalam ale u nas to drugie dziecko, wiec dokupilam tylko troche rzeczy i bardziej dla siebie do szpitala, wiec trudno zeby sie angazowal. ale przy pierwszym to razem szukalismy tych wiekszych rzeczy typu lozeczko, wozek itd, ciuszki to raczej ja, ale maz czasami tez cos wypatrzyl.
Rizyczynka ja pamietam ze przy pierwszej ciazy tez strasznie puchlam, wszystkie buty mialam roznoszone i pozniej byly za duze. Moja rada to wypoczywac jak najwiecej i siedziec z nogami wyzej ulozonymi.
jesli chodzi o meza i pomoc, to w sumie ja wszytsko tez sama przygotowywalam ale u nas to drugie dziecko, wiec dokupilam tylko troche rzeczy i bardziej dla siebie do szpitala, wiec trudno zeby sie angazowal. ale przy pierwszym to razem szukalismy tych wiekszych rzeczy typu lozeczko, wozek itd, ciuszki to raczej ja, ale maz czasami tez cos wypatrzyl.
Dziewczyny juz ze starsza pociecha czy planujecie cos kupic dla starszaka jak juz wrocicie ze szpitala z noworodkiem? slyszalam od kolezanek i duzo tez na forum o tym jest ze taki prezent na ''niby'' od siostry/brata dziala na plus. my chyba cos kupimy, bo moj to jest straszny zadrosnik i przylepa, to moze prezent sprawi ze szybciej i latwiej zniesie nowa sytuacje.
cześć :)
Dawno się nie udzielałam ponieważ przeprowadziliśmy się do Gdańska i nie mamy jeszcze neta piszę z komórki, a to mi jakoś opornie idzie. Na bieżąco Was sledze :)
Avanturko gratuluję synka i trzymam mocno kciuki !
Co do nóg dziewczyny ja mam takie balony, że poszłam do lekarza. Okazało się, że i tak nie może mi sprawdzić co z moją prawą kostką, ponieważ nie mogę mieć żadnego prześwietlenia i tylko może mi usztywnić. Nie zgodziłam się bo i tak prawie leżę z nogami do góry.
W weekend byliśmy na działce z rodzicami i rodzeństwem taka piękna pogoda :)
My juz jesteśmy prawie urządzani tzn na tyle ile nam finanse pozwoliły i dzisiaj jadę z mamą po wanienkę, materac i wszytko to czego mi brakuje. jutro chciałabym zacząć prać i w tym tygodniu torbę spakować.
A mój m angażuję się w zakup tylko tych ważniejszych rzeczy tzn wózek, łóżeczko. I już też się ogląda za zabawkami dla Matiego hehe.
Chciałam się zapytać co do spotkania aktualne?
Dawno się nie udzielałam ponieważ przeprowadziliśmy się do Gdańska i nie mamy jeszcze neta piszę z komórki, a to mi jakoś opornie idzie. Na bieżąco Was sledze :)
Avanturko gratuluję synka i trzymam mocno kciuki !
Co do nóg dziewczyny ja mam takie balony, że poszłam do lekarza. Okazało się, że i tak nie może mi sprawdzić co z moją prawą kostką, ponieważ nie mogę mieć żadnego prześwietlenia i tylko może mi usztywnić. Nie zgodziłam się bo i tak prawie leżę z nogami do góry.
W weekend byliśmy na działce z rodzicami i rodzeństwem taka piękna pogoda :)
My juz jesteśmy prawie urządzani tzn na tyle ile nam finanse pozwoliły i dzisiaj jadę z mamą po wanienkę, materac i wszytko to czego mi brakuje. jutro chciałabym zacząć prać i w tym tygodniu torbę spakować.
A mój m angażuję się w zakup tylko tych ważniejszych rzeczy tzn wózek, łóżeczko. I już też się ogląda za zabawkami dla Matiego hehe.
Chciałam się zapytać co do spotkania aktualne?
Jakby kogoś z Was interesowały pieluchy 3 Pampersa to za 45zł jest 82szt
http://www.rossnet.pl/Produkt/Pampers-Active-Baby-JP-rozne-rozmiary,103146,promocja14
http://www.rossnet.pl/Produkt/Pampers-Active-Baby-JP-rozne-rozmiary,103146,promocja14
Chaton Spotkanie aktualne :) 11.06.14r. godz. 11 Pod Kościołem na Monciaku :)
Blatella My też planujemy prezent tylko trochę inaczej to ząlatwiliśmy bo jednak Synek już 6 lat będzie miał i nie dałby sobie wmowić,że Jego młodszy brat odłożył kase w brzuchu i poszedł na zakupy po porodzie ;)
Zapytaliśmy , coby chciał z okazji narodzin brata , wybrał sobie grę samochodowa i takiej bedziemy szukać w sierpniu :)
A sam od siebie dodał,że dla brata też chce kupić prezent ale to chłopaki będą ogarniać , jak ja będę w Szpitalu :)
Materac mam po Synku kokos-pianka-gryka i nic nie pogniło, odkształceń nie ma żadnych bo Mlody raczej ze mną spał ;)
Ale teraz wyprałam go w wysokiej temperaturze i ta gryka się chyba podgotowała :P ;)
Zostawiłam wiadomość na forum bo tu się średnio nadaje ;)
Blatella My też planujemy prezent tylko trochę inaczej to ząlatwiliśmy bo jednak Synek już 6 lat będzie miał i nie dałby sobie wmowić,że Jego młodszy brat odłożył kase w brzuchu i poszedł na zakupy po porodzie ;)
Zapytaliśmy , coby chciał z okazji narodzin brata , wybrał sobie grę samochodowa i takiej bedziemy szukać w sierpniu :)
A sam od siebie dodał,że dla brata też chce kupić prezent ale to chłopaki będą ogarniać , jak ja będę w Szpitalu :)
Materac mam po Synku kokos-pianka-gryka i nic nie pogniło, odkształceń nie ma żadnych bo Mlody raczej ze mną spał ;)
Ale teraz wyprałam go w wysokiej temperaturze i ta gryka się chyba podgotowała :P ;)
Zostawiłam wiadomość na forum bo tu się średnio nadaje ;)
Ja też myślałam o prezencie dla starszej córy po powrocie ona też jest straszna zazdrosnica już teraz jak robiłam zakupy w akpolu dla malej to dla starszej też kupiłam zeby nie czuła się gorzej. Ciekawe jak to będzie gdy maluszek przyjdzie na świat? Narazie mi też ciężko oswoić się z myślą że będzie dwójka dzieciaczkow w domu :)
Też czytałam gdzieś artykół o tym, że taki prezent dobrze działa. Ja pewnie coś młodemu też kupię, jakiegoś transformersa i będzie najszczęśliwszy na świecie ;) A tak w ogóle mój młody co raz lepiej reaguje na moją ciążę i fakt że młoda niedługo pojawi się na świecie. Całuje mnie w brzuch i bardzo się interesuje wszystkim. Mam przeczucie, że nie będzie tragedii której się spodziewałam ;)
Co do psa to przy starszej gdy ja urodziłam mąż zabierał ode mnie ze szpitala ciuszki i pampersa aby dać się psu oswoić z nowym zapachem ciuszki kładł na łóżeczko i na nasze łóżko aby pies czuł ten zapach cały czas. Muszę powiedzieć że podzialalo, gdy wróciłam psiak obwachal małą i przyjął do wiadomości że to swój, nie mieliśmy problemów ale to wszystko zależy od psiaka
My nie mamy zwierzaka i na razie nie chcemy :)
Jestem już po ostatecznych zakupach tzn kupiłam dzisiaj wanienkę, przewijak, materacyk, butelki itp brakuje tylko wózka ale to w następnym miesiącu bo tyle kasy wydałam, że szok. Dobrze że mama ze mną była a nie mąż. Kupiłam najpotrzebniejsze rzeczy i nie myślałam, że tyle wyjdzie :(
Jestem już po ostatecznych zakupach tzn kupiłam dzisiaj wanienkę, przewijak, materacyk, butelki itp brakuje tylko wózka ale to w następnym miesiącu bo tyle kasy wydałam, że szok. Dobrze że mama ze mną była a nie mąż. Kupiłam najpotrzebniejsze rzeczy i nie myślałam, że tyle wyjdzie :(
i na spotkaniu na pewno będę mimo moich opuchniętych nóg.
Dziewczyny mam pytanie bo mi tak autobus nie bardzo pasuje będę albo o 10:30 albo coś 11:30. czy poczekałybyście na mnie?
Chyba, że uproszę tatę aby mnie podwiózł na dworzec. Ale to dam Wam znac jutro. Bo mój M jeździ samochodem a nie chcę brać od niego, bo późno wraca.
Dziewczyny mam pytanie bo mi tak autobus nie bardzo pasuje będę albo o 10:30 albo coś 11:30. czy poczekałybyście na mnie?
Chyba, że uproszę tatę aby mnie podwiózł na dworzec. Ale to dam Wam znac jutro. Bo mój M jeździ samochodem a nie chcę brać od niego, bo późno wraca.
Wczoraj spędziłam 2,5 godz czekając do gina do którego chodziłam na NFZ do rejestracji,gadalam z babka w ciąży na temat zaspy i podobno cholernie oblegana jest w tym roku ...mówi że była świadkiem jak 2 ciężarne po terminie ok tygodnia musiały czekać bo miejsc na porodowce nie było : / w efekcie czekania zapisałam się i tak prywatnie bo miejsc to nie ma Chyba do końca roku......potem pojechaliśmy do akpolu po ostatnie pitolki dla małego,i nastąpił przełom...mój piękny wczul się w wybieranie skarpetek :)))))
Hehe Afro te skarpetki mają coś w sobie ;D mój też nie zwracał ostatnio uwagi na bodziaki czy cuś a koniecznie musiał kupić skarpetki ;D
No i nasz syncio ma pierwsze auto od taty... Tylko takie, którym pewnie będzie bawił się za dwa lata hehe ;D Ale jest! ;p
Muminka ja bym tez nie weszła do morza... Na samą myśl robi się zimno ;p
Ja po ostatnie zakupy jade chyba jutro. CO prawda brakuje mi 3 rzeczy na krzyż, ale mam tak dość tej temperatury, ze sobie odpuszczę...
Dobrze, że chociaż pranie schnie ;p
No i nasz syncio ma pierwsze auto od taty... Tylko takie, którym pewnie będzie bawił się za dwa lata hehe ;D Ale jest! ;p
Muminka ja bym tez nie weszła do morza... Na samą myśl robi się zimno ;p
Ja po ostatnie zakupy jade chyba jutro. CO prawda brakuje mi 3 rzeczy na krzyż, ale mam tak dość tej temperatury, ze sobie odpuszczę...
Dobrze, że chociaż pranie schnie ;p
No wlasnie a propo prania..
W ilu stopniach? Bo ja dzis chce sie za to zabrac przynajmiej wyschnie raz dwa..
Gorąco jest jak nie wiem.. ja ktora w lipcu w Egipcie moze mieszkac.. to w ciazy.. oj wszystko to zmienia :P
Ola wazy juz 1426 gram :) ale minus taki ze jest posladkowo.. takze modlic sie do 35-36 tyg aby bylo inaczej.. bo bedzie cc..
bylismy na szkole rodzenia , duzo papierologi.. na next zajęciach bedzie chyba lepiej:)
Fajna polozna dodatkowo z klinicznej także mi to pasuje bardzo :)
utylam tylko 1 kg w ostatnich 4 tyg wiec sie ciesze.. a mala przybiera tak jak powinna ;) i ma dlugiieee nogi :)
W ilu stopniach? Bo ja dzis chce sie za to zabrac przynajmiej wyschnie raz dwa..
Gorąco jest jak nie wiem.. ja ktora w lipcu w Egipcie moze mieszkac.. to w ciazy.. oj wszystko to zmienia :P
Ola wazy juz 1426 gram :) ale minus taki ze jest posladkowo.. takze modlic sie do 35-36 tyg aby bylo inaczej.. bo bedzie cc..
bylismy na szkole rodzenia , duzo papierologi.. na next zajęciach bedzie chyba lepiej:)
Fajna polozna dodatkowo z klinicznej także mi to pasuje bardzo :)
utylam tylko 1 kg w ostatnich 4 tyg wiec sie ciesze.. a mala przybiera tak jak powinna ;) i ma dlugiieee nogi :)
Chaton lista wyprawkowa jest na facebooku wgrana. Ja się będę wg niej pakować ale jak to wyjdzie powiem Ci dopiero jutro.
Ciuszki piorę w 30 albo 40st. Zalezy jak bardzo są kolorowe. I tak je jeszcze później prasujesz b. wysoka temp. No ale ja podchodze to tej meeeega sterylności wszystkiego z przymrużeniem oka ...
Ciuszki piorę w 30 albo 40st. Zalezy jak bardzo są kolorowe. I tak je jeszcze później prasujesz b. wysoka temp. No ale ja podchodze to tej meeeega sterylności wszystkiego z przymrużeniem oka ...
Tak Juliettę ;)
Domku jeszcze nie ma razie stoi tylko WC ;P ale działke obok są rodzice i u nich śpimy bo ja się w tym roku na namiot nie nadaję ;p A domek będzie w przyszłym roku dopiero.
Ale fakt, że jest to fajne odcięcie się zwłaszcza, ze u mnie w domu "rodzinnym" miałam wieeeelki ogród a teraz mieszkamy gdzie indziej i niby jest tu mały kawałek żeby posadzić d*psko na świeżym powietrzu ale to nie to samo.
Dlatego działkę pod dom kupiliśmy taka, ze jeszcze tam wielkie oczko pierdzielne ;D Jak się doczekamy budowy hehe
Domku jeszcze nie ma razie stoi tylko WC ;P ale działke obok są rodzice i u nich śpimy bo ja się w tym roku na namiot nie nadaję ;p A domek będzie w przyszłym roku dopiero.
Ale fakt, że jest to fajne odcięcie się zwłaszcza, ze u mnie w domu "rodzinnym" miałam wieeeelki ogród a teraz mieszkamy gdzie indziej i niby jest tu mały kawałek żeby posadzić d*psko na świeżym powietrzu ale to nie to samo.
Dlatego działkę pod dom kupiliśmy taka, ze jeszcze tam wielkie oczko pierdzielne ;D Jak się doczekamy budowy hehe
Tak mi się wydaje, że to było to ;p A dzisiaj za to (chyba) pęcherz przy chodzeniu jest nie do zniesienia a spojenia nie mogę dotknąć tak boli. Już mi się nie chce chodzić w tej ciąży ;p Sorry człapać bo chodzeniem bym tego nie nazwała ;p
Tylko tak sobie teraz myślę, że jak urodzę to będę uwiązana w domu na pewno na noce, zero kąpieli właśnie nad jeziorem w połogu. Ajć i tak źle i tak niedobrze ;p
Jolcia idziesz jutro na spotkanie?. Jade autem więc bym Cię zwieła.
Tylko tak sobie teraz myślę, że jak urodzę to będę uwiązana w domu na pewno na noce, zero kąpieli właśnie nad jeziorem w połogu. Ajć i tak źle i tak niedobrze ;p
Jolcia idziesz jutro na spotkanie?. Jade autem więc bym Cię zwieła.
Ja się zastanawiam czy iść, czuję się okropnie w te upały, dziś byłam u gina i ledwo żyję bolą mnie plecy, brzuch, nogi.
Mała waży ok 2100 i jest nadal główką do dołu więc chyba tak już zostanie. Za 2 tygodnie dokładne usg bo mu dziś padł monitor i robił na takim zastępczym i wtedy pobierze mi gbsy.
Mała waży ok 2100 i jest nadal główką do dołu więc chyba tak już zostanie. Za 2 tygodnie dokładne usg bo mu dziś padł monitor i robił na takim zastępczym i wtedy pobierze mi gbsy.
Jolcia ja też ledwo zipię ale jakoś się zmusze. Jeżeli będzie naprawdę fatalnie to po prostu znajdziemy miejsca siedzące - ja na spacer, taki jak ostatnio na pewno się nie nadaję - podreptam co najwyżej Monciakiem i tyle ze mnie ;)
Mimmossa pewnie,że możesz dołączyć :)
Różyczynko a podpowiedz, gdzie niedaleko Monciaka parking znajdziemy ? Nie wiem jeszcze czym podjadę ..
Mimmossa pewnie,że możesz dołączyć :)
Różyczynko a podpowiedz, gdzie niedaleko Monciaka parking znajdziemy ? Nie wiem jeszcze czym podjadę ..
Hej mamuśki, ja też nie wiem jak z jutrem. Dziś miałam od cholery spraw do załatwiania w Gdańsku i cały dzień na nogach i biegiem, a teraz od paru godzin leżę bo tak mnie brzuch boli jak wstaję, że ledwo człapię do łazienki...
Dominik urodził się 22 listopada 2007 roku
Filip urodził się 14 sierpnia 2014 roku
Filip urodził się 14 sierpnia 2014 roku
Hej Dziewczyny:) wreszcie nadrobiłam zaległości na forum:)
Awanturka gratulacje!!!! Napisz koniecznie co u Was.
W zeszły czwartek byliśmy u lekarza, mała waży ponad 2 kilo i wszystko ok. Co do mnie to muszę brać nospe na twardnienie brzucha,to nic poważnego ale nie mogę za dużo chodzić i jeździć autem, mój to najlepiej przywiązałby mnie do łóżka taki przewrażliwiony;/
Bardzo bym chciała jutro do Was dołączyć ale nie nie jestem pewna czy dam radę w taką pogodę.
W domu remont, na całe szczęście mieszkam u rodziców i omija mnie to całe zamieszanie. Miał potrwać tydzień a potrwa jeszcze dwa.
Mam nadzieję, że do zobaczenia:)
Awanturka gratulacje!!!! Napisz koniecznie co u Was.
W zeszły czwartek byliśmy u lekarza, mała waży ponad 2 kilo i wszystko ok. Co do mnie to muszę brać nospe na twardnienie brzucha,to nic poważnego ale nie mogę za dużo chodzić i jeździć autem, mój to najlepiej przywiązałby mnie do łóżka taki przewrażliwiony;/
Bardzo bym chciała jutro do Was dołączyć ale nie nie jestem pewna czy dam radę w taką pogodę.
W domu remont, na całe szczęście mieszkam u rodziców i omija mnie to całe zamieszanie. Miał potrwać tydzień a potrwa jeszcze dwa.
Mam nadzieję, że do zobaczenia:)
Dzisiaj jest cos chyBa nie tak ze światem ciężarnych. Ja tez nie mam sily dojsc do,lazienki. Bylismy na zakupach i padam na pysk.
Ewik nie mam pojęcia gdzie,zaparkuje :P Nawet nie wiem teraz czy mi auto odpali bo zapalil sie silnik w kontrolkach i przy zapalaniu kreci strsznie dlugo zanim zajarzy. Ale mam nadzieje, ze jednak nie będę miala takiego szczęścia bo nie wiem czy dojdę na peron. Ale będę na pewno :P
Mimmossa oczywiscie, ze mozesz :)
Ewik nie mam pojęcia gdzie,zaparkuje :P Nawet nie wiem teraz czy mi auto odpali bo zapalil sie silnik w kontrolkach i przy zapalaniu kreci strsznie dlugo zanim zajarzy. Ale mam nadzieje, ze jednak nie będę miala takiego szczęścia bo nie wiem czy dojdę na peron. Ale będę na pewno :P
Mimmossa oczywiscie, ze mozesz :)
do nas możesz :)
ja chyba nie dotrę jutro, z dziećmi komunikacją się zwykle poruszam, nie bardzo mi się chce w upał taki...
wczoraj na Kowale wyprawa nam 2h zajęła :O a tylko 1 przesiadka :)
byłam dziś na usg, najmłodsza nasza waży ok1767g, termin na 9.sierpnia obliczył komputer (ok31w+3d), co mi się nie uśmiecha, bo planowałam urodzić trochę wcześniej, 'odchować' i 15.sierpnia na wesele do Lublina jechać :]
nocne stworzonko mi w brzuchu rośnie, skacze sobie w najlepsze :)
a i Rozyczynka, znów łączę się z Tobą w bólu - spojenia...
dobranoc!
chyba jeszcze sobie skoczę na strych do maszyny usiąść ;)
ja chyba nie dotrę jutro, z dziećmi komunikacją się zwykle poruszam, nie bardzo mi się chce w upał taki...
wczoraj na Kowale wyprawa nam 2h zajęła :O a tylko 1 przesiadka :)
byłam dziś na usg, najmłodsza nasza waży ok1767g, termin na 9.sierpnia obliczył komputer (ok31w+3d), co mi się nie uśmiecha, bo planowałam urodzić trochę wcześniej, 'odchować' i 15.sierpnia na wesele do Lublina jechać :]
nocne stworzonko mi w brzuchu rośnie, skacze sobie w najlepsze :)
a i Rozyczynka, znów łączę się z Tobą w bólu - spojenia...
dobranoc!
chyba jeszcze sobie skoczę na strych do maszyny usiąść ;)
Hej, dziewczyny, życzę udanego spotkania, może w przyszłości do was dołączę, jeśli nie będziecie miały nic przeciwko temu.
My jesteśmy po pierwszym spotkaniu w szkole rodzenia. Temat o zdrowym trybie życia i żywienia w czasie ciąży - niby wszystko się wie, a jednak dowiedziałam się nowych rzeczy.
Np. o kurczakach, żeby nie jeść w ciąży i nie karmić dziewczynek. Ze względu na hormony wzrostu w tym mięsie dzieciaki są wielkie, a dziewczynki duuuuużo szybciej dojerzewają. No chyba, że ktoś ma dostęp do takich zdrowych wiejskich, ja niestety nie...
Nie pić mleka UHT - bo powoduje o dzieciaczka w przyszłości alergię i skazę białkową i najlepiej w ogóle unikać nawet tego z krótkim terminem.
Zalecane 6-7 jaj w tygodniu!!! (ze względu na lecytynę, która wpływa na mózg dziecaczka), tych zdrowych z nr ) lub 1.
To tyle co mi utkwiło w głowę, gdyby któraś była ciekawa to mogę jeszcze sięgnąć do notatek.
Miłego spacerku, tu w Gdyni trochę wiaterek zawiewa więc może nie będzie tak źle. Pozdrawiam
My jesteśmy po pierwszym spotkaniu w szkole rodzenia. Temat o zdrowym trybie życia i żywienia w czasie ciąży - niby wszystko się wie, a jednak dowiedziałam się nowych rzeczy.
Np. o kurczakach, żeby nie jeść w ciąży i nie karmić dziewczynek. Ze względu na hormony wzrostu w tym mięsie dzieciaki są wielkie, a dziewczynki duuuuużo szybciej dojerzewają. No chyba, że ktoś ma dostęp do takich zdrowych wiejskich, ja niestety nie...
Nie pić mleka UHT - bo powoduje o dzieciaczka w przyszłości alergię i skazę białkową i najlepiej w ogóle unikać nawet tego z krótkim terminem.
Zalecane 6-7 jaj w tygodniu!!! (ze względu na lecytynę, która wpływa na mózg dziecaczka), tych zdrowych z nr ) lub 1.
To tyle co mi utkwiło w głowę, gdyby któraś była ciekawa to mogę jeszcze sięgnąć do notatek.
Miłego spacerku, tu w Gdyni trochę wiaterek zawiewa więc może nie będzie tak źle. Pozdrawiam
A to dziwne, bo pamiętam, ze jak miałam psa to na sierść weterynarz kazał dawać jej żółtko od jajka ale też powiedział, ze szybciej dostanie od tego cieczkę. Może na zwierzęta działa to inaczej... A o kurczakach pierwszy raz słyszę. Ale jakoś nie potrafię sobie ich odmówić ;p Wystarczy, że wędzonych ryb nie jem a to i tak jest wyczyn ;p
Ja niestety też dziś do Was nie dołączę. Musiałabym jechać autobusem i kolejką, a potem wracać w korkach, w ten upał nie dam rady. Od kilku dni piecze mnie przełyk nawet po wypiciu wody, więc mam trudne noce. Śpię praktycznie na siedząco i zajadam tony migdałów, ale pomaga na któtką chwilę :(
Z tymi kurczakami to wiadomo od dawna, że nafaszerowane są hormonami i antybiotykami, ale bez przesady, nie żywimy się nimi samymi. Jak we wszystkim trzeba zachować umiar i rozsądek.
Dziewczyny parkować to można albo na płatnym parkingu koło dworca (kiedyś był) albo przy almie jak się jedzie na uniwerek. Tam też jest płatny, ale można wejśc kupić wodę i jest ok.
Udanego spaceru :)
Z tymi kurczakami to wiadomo od dawna, że nafaszerowane są hormonami i antybiotykami, ale bez przesady, nie żywimy się nimi samymi. Jak we wszystkim trzeba zachować umiar i rozsądek.
Dziewczyny parkować to można albo na płatnym parkingu koło dworca (kiedyś był) albo przy almie jak się jedzie na uniwerek. Tam też jest płatny, ale można wejśc kupić wodę i jest ok.
Udanego spaceru :)
Ja idealnie zdazylam po młodego, weszlismy do domu i poprosilam cypisa zeby sie poszedl pobawic a ja odpoczne 15 min no i otwieram oczy po 17... :) młody zasnal z nudow tez ;) takie wypady wyciagaja cala energie... :) za to musze powiedziec ze chyba lody w ilosciach maxxx nie szkodza w sopocie bo cukier po powrocie mialam idealny :)
Było bardzo miło i mam nadzieje ze jeszcze sie kiedys ogarniemy z maluszkami :)
Było bardzo miło i mam nadzieje ze jeszcze sie kiedys ogarniemy z maluszkami :)
Eh a ja dopiero dotarłam do domu, podjechalam pod klatkę tylko i pojechaliśmy do agata meble po dywanik, a ja nie wiedziałam że to tak daleko i takie duże jest, no i korek był w jedną stronę....padam na cyce już ....było bardzo fajnie mogłabym tak częściej....szkoda że tak późno postanowiłysmy się spotkać
Mnie dzisiejszy dzien wykonczyl. Wrocilismy kolo 18 do domu wiec to troche na nasza dwojke duzo. Wpadlam jeszcze na nowe mieszkanie zmierzyc ile metrow podlogi na pewno musimy kupic jutro no i zlapalam mega cisnienie bo bable przy malowaniu na scianach sie robia. Zawsze cos! I rano wycieczka.po dodatkowe puszki z farba:-(
Generalnie po rozpakowaniu spotkac sie juz nie bedzie pewnie latwo ale mozemy sprobowac!
Generalnie po rozpakowaniu spotkac sie juz nie bedzie pewnie latwo ale mozemy sprobowac!
Cześć dziewczyny,
dawno mnie nie było i tu już nowy wątek. Ciężko za Wami nadążyć.
Byłam od piątku na klinicznej w szpitalu i dopiero dziś mnie wypuścili.
Było to kilka dni obserwacji, głównie małej bo podejrzewali małogłowie.
Na szczęście okazało się że wszystko jest ok,ale tam jest taki ruch,że wcale się nie dziwię tym,że odsyłają rodzące.
dawno mnie nie było i tu już nowy wątek. Ciężko za Wami nadążyć.
Byłam od piątku na klinicznej w szpitalu i dopiero dziś mnie wypuścili.
Było to kilka dni obserwacji, głównie małej bo podejrzewali małogłowie.
Na szczęście okazało się że wszystko jest ok,ale tam jest taki ruch,że wcale się nie dziwię tym,że odsyłają rodzące.
Hej dziewczyny fajnie że się spotkanie Wam udało. Ja niestety dostałam rano takich dziwnych bóli, że poszłam do łóżka i oczy otworzyłam o 14:30. Przespałam cały dzień.
U mnie remont przystanął więc i zakupy dla maluszka opóźnione i miałam wszystko kupić pod koniec czerwca początek lipca, ale jak wczoraj jechaliśmy do makro to zobaczyłam, że na bramie sklepu MAPU jest obiekt do wynajęcia, czy jakoś tak, po powrocie szybko do neta i rzeczywiście wczoraj umieścili, że sklep likwidują.
Dla tych co nie wiedzą jest to sklep z artykułami dziecięcymi na tej prostej co hutnicza, ale nie wiem czy jeszcze to gdynia czy już rumia.
Dziś z mężem szybko po jego pracy wybraliśmy się na zakupy i obkupiliśmy się w co tylko było można. Niestety część rzeczy już nie było np ręczniki kąpielowe. Ale polecam bardzo, wszystko przecenione, albo cena na metce już przekreślona albo rabat na kasie. Nawet nocnik już kupiliśmy, duużo za wcześnie ale cena 2,65 baaardzo nas przekonała.
Polecam i spieszyć się.
U mnie remont przystanął więc i zakupy dla maluszka opóźnione i miałam wszystko kupić pod koniec czerwca początek lipca, ale jak wczoraj jechaliśmy do makro to zobaczyłam, że na bramie sklepu MAPU jest obiekt do wynajęcia, czy jakoś tak, po powrocie szybko do neta i rzeczywiście wczoraj umieścili, że sklep likwidują.
Dla tych co nie wiedzą jest to sklep z artykułami dziecięcymi na tej prostej co hutnicza, ale nie wiem czy jeszcze to gdynia czy już rumia.
Dziś z mężem szybko po jego pracy wybraliśmy się na zakupy i obkupiliśmy się w co tylko było można. Niestety część rzeczy już nie było np ręczniki kąpielowe. Ale polecam bardzo, wszystko przecenione, albo cena na metce już przekreślona albo rabat na kasie. Nawet nocnik już kupiliśmy, duużo za wcześnie ale cena 2,65 baaardzo nas przekonała.
Polecam i spieszyć się.
Ja dziś zamówiłam wózek, wynalazłam kocyk z podusią minky, m w końcu coś kupil-przewijam, ręcznik, butelkę i pieluszki tetrowe. Zostało mi kupić pampersy i rzeczy z apteki i mogę się pakować.Koleżanka mi jeszcze dziś ochraniacz do łóżeczka dala ale chyba na sam początek nie będę zakładać bo maluszek i tak się nie przemieszcza a będę ją widzieć z lóżka swojego.
A ja tylko czekam na męża jak wróci z pracy i jedziemy do Mapu, mam nadzieje, że jeszcze coś dla nas zostanie :)) akurat jeszcze dużo nam brakuje :) Miałam w planach też tam zamowić wózek, wózki też są likwidowane? Czy tylko dolne piętro?
Gdybym nie musiała leżeć, to już dawno bym tam była, nawet na piechotę ;)
Wczoraj zamówiliśmy dywan do pokoju dla Małego
ten:
http://www.galeria-dywanow.com/pl/dywany-syntetyczne/229-jedyny-nowoczesny-super-dywan-carving-art-jakosc.html#
Moje serce skradł ten z misiem NICI, ale mąż nie chciał :/
http://www.galeria-dywanow.com/pl/dywany-akrylowe/2734-piekny-dywan-do-dzieciecego-pokoiku-80x160-nici-lovely-bear-2-dywany-dla-dzieci-tani-misio.html#
Jeśli szukacie dywanu to zajrzyjcie do tego sklepu, bo przeceny mają naprawdę bardzo fajne, jak z jakością bedę mogła powiedzieć jak dojdzie :) ale wygląda obiecująco ;)
Gdybym nie musiała leżeć, to już dawno bym tam była, nawet na piechotę ;)
Wczoraj zamówiliśmy dywan do pokoju dla Małego
ten:
http://www.galeria-dywanow.com/pl/dywany-syntetyczne/229-jedyny-nowoczesny-super-dywan-carving-art-jakosc.html#
Moje serce skradł ten z misiem NICI, ale mąż nie chciał :/
http://www.galeria-dywanow.com/pl/dywany-akrylowe/2734-piekny-dywan-do-dzieciecego-pokoiku-80x160-nici-lovely-bear-2-dywany-dla-dzieci-tani-misio.html#
Jeśli szukacie dywanu to zajrzyjcie do tego sklepu, bo przeceny mają naprawdę bardzo fajne, jak z jakością bedę mogła powiedzieć jak dojdzie :) ale wygląda obiecująco ;)
Jak mnie ten dziad wnerwia wróciłam z ręcznikiem i oczywiście ma jakieś ale po co kupiłam skoro on kupił co tam,że kupił 3 razy większy dla noworodka, kupiłam w aptece herbatkę bocianek 2 paczki i po co mi 2 mogłam 1 kupić a później by się dokupiło. Chyba kupię w aptece 1 pampersa a później się dokupi wrrrrrrrrrrrrrr.
http://www.ceneo.pl/10260429#tab=spec
BabycareTENS Elle TENS urządzenie łagodzące ból porodowy
Co sądzicie o tym urządzeniu? Może znacie kogoś, komu to pomogło zniwelować ból porodowy?
BabycareTENS Elle TENS urządzenie łagodzące ból porodowy
Co sądzicie o tym urządzeniu? Może znacie kogoś, komu to pomogło zniwelować ból porodowy?
Mój to tylko się pyta czy jeszcze dużo tego heh
Spakowałam torbę. I myślałam, ze jakoś tak więcej czasu i miejsca mi to zajmie. Mam walizeczke do kolana tylko i osobna torbę z podkładami pieluchami szlafrokiem i rożkiem w który wsadziłam rzeczy na porodówkę. Więc nie jest tak źle.
A powiedzcie mi jak pakujecie osobno rzeczy na porodówkę to co wkładacie.
Ja mam 1 pamersa. Body, półśpiochy, skarpetki, niedrapki i koszulę dla siebie, klapki, majty siateczkowe, wodę
Spakowałam torbę. I myślałam, ze jakoś tak więcej czasu i miejsca mi to zajmie. Mam walizeczke do kolana tylko i osobna torbę z podkładami pieluchami szlafrokiem i rożkiem w który wsadziłam rzeczy na porodówkę. Więc nie jest tak źle.
A powiedzcie mi jak pakujecie osobno rzeczy na porodówkę to co wkładacie.
Ja mam 1 pamersa. Body, półśpiochy, skarpetki, niedrapki i koszulę dla siebie, klapki, majty siateczkowe, wodę
Ja torby jeszcze nie spakowałam ale planuję zabrać koszulę,klapki, ręcznik,pasta,szczotka,żel pod prysznic, wkładki laktacyjne,stanik,majtki jednorazowe.
Dla Zuzi body,śpiochy,niedrapki,ręcznik, pieluchy,chusteczki, maść do pupki, pieluszkę tetrową,skarpetki, rożek, czapeczkę.
I koniecznie ładowarkę do telefonu i aparat fotograficzny.
Dla Zuzi body,śpiochy,niedrapki,ręcznik, pieluchy,chusteczki, maść do pupki, pieluszkę tetrową,skarpetki, rożek, czapeczkę.
I koniecznie ładowarkę do telefonu i aparat fotograficzny.
http://diamedica.pl/pol_m_Elektrostymulatory_Elektrody-i-akcesoria_Samoprzylepne-236.html?gclid=CjgKEAjwn-WcBRD61NHM-uqDrm4SJADrP4tPwjtL94_Or73L40XLk-4F1Ab1q5dJr-32q3ln-9n9CvD_BwE
Znalazłam coś takiego. Nie jestem pewna czy o to chodzi, ale chyba tak;)
Ale to pomaga tylko na ból krzyża.
Znalazłam coś takiego. Nie jestem pewna czy o to chodzi, ale chyba tak;)
Ale to pomaga tylko na ból krzyża.
Podobno to urządzenie łagodzi ból też po cięciu cesarskim. Wczoraj na wizycie polecił mi to gin, który pracował kilka lat w UK. Tam podobno to standard. Przywiózł to swojej siostrze, która skorzystała i była zadowolona. Nie wiem co tym sądzić, chciałabym pozbierać kilka opinii.
W Gdańsku tego jeszcze nie ma, tak słyszałam.
W Gdańsku tego jeszcze nie ma, tak słyszałam.
CHATON JA DZISIAJ PIERWSZY RAZ OD SOBOTY OBACZYŁAM SWOJĄ WEWNĘTRZNĄ KOSTKĘ, a Tobie dalej puchną?. A chodziłaś dużo?. Położna wczoraj mi powiedziała, ze niby pomaga moczenie w gorzkiej soli. Tylko nie wiem gdzie takową można kupić... Pewnie w jakiś zielarskich
Jolcia no mój będzie tez miał. Heh tylko nie wiem czy będę chciała oglądać te zdjęcia ;p
Jolcia no mój będzie tez miał. Heh tylko nie wiem czy będę chciała oglądać te zdjęcia ;p
Cześć laski ;)
fajnie ze spotkanie sie udało :))
we wtorek miałam wizyte u swojego gina, rozwarcie takie jak miałam wtedy na IP na dwa palce, czop odszedł no i kazał mi odstawic leki i normalnie juz zyć i czekac na rozwoj wydarzeń wiec korzystam z tego ze jest maz i wycieczkujemy sie, dzis przeszłam całe zoo i skurcze mam okropne aktualnie ;)
lekarz podał mi terminy swoich dyzurów od 16 czerwca i powiedział ze mam przyjechac kiedy chce tylko wysłac mu smsa rano :) no i powiedział tez ze kobieta ktora miała pierwsze CC ma prawo wybrac sobie jak chce rodzic i jesli chce znowu CC to w Redłowie tego przestrzegaja i nikt nie bedzie mi kazał rodzic naturalnie bo nikt sie nie odważy na to i ze mam byc spokojna :))
wiec ciesze sie ze jeszcze jestesmy we trojkie i mozemy pokorzystac troche z pogody :)
ciekawa jestem która sie rozpakuje teraz :))
fajnie ze spotkanie sie udało :))
we wtorek miałam wizyte u swojego gina, rozwarcie takie jak miałam wtedy na IP na dwa palce, czop odszedł no i kazał mi odstawic leki i normalnie juz zyć i czekac na rozwoj wydarzeń wiec korzystam z tego ze jest maz i wycieczkujemy sie, dzis przeszłam całe zoo i skurcze mam okropne aktualnie ;)
lekarz podał mi terminy swoich dyzurów od 16 czerwca i powiedział ze mam przyjechac kiedy chce tylko wysłac mu smsa rano :) no i powiedział tez ze kobieta ktora miała pierwsze CC ma prawo wybrac sobie jak chce rodzic i jesli chce znowu CC to w Redłowie tego przestrzegaja i nikt nie bedzie mi kazał rodzic naturalnie bo nikt sie nie odważy na to i ze mam byc spokojna :))
wiec ciesze sie ze jeszcze jestesmy we trojkie i mozemy pokorzystac troche z pogody :)
ciekawa jestem która sie rozpakuje teraz :))
zerka- daj znac jak z jakoscia dywanu i wspolpraca w sklepie :)
bo na naszym to widac kazdy paproch juz cos mnie strzela jak musze go 5x dziennie odkurzac :P
jesli chodzi o tens, to maja w swissmedzie dostepny a do reszty gdanskich szpitali (nie wiem jak z gdynia, puckiem czy wejherowem) to trzeba albo kupic caly albo wypozyczyc
wyporzyczyc mozna np w mama i ja albo w szkole rodzenia majka:
http://szkolarodzenia-majka.pl/tens
my mamy okrycie 75x75 i jak na razie jest ok :)
bo na naszym to widac kazdy paproch juz cos mnie strzela jak musze go 5x dziennie odkurzac :P
jesli chodzi o tens, to maja w swissmedzie dostepny a do reszty gdanskich szpitali (nie wiem jak z gdynia, puckiem czy wejherowem) to trzeba albo kupic caly albo wypozyczyc
wyporzyczyc mozna np w mama i ja albo w szkole rodzenia majka:
http://szkolarodzenia-majka.pl/tens
my mamy okrycie 75x75 i jak na razie jest ok :)
No dziewczyny, dzisiaj piątek 13, pełnia... ;) Urodzi któraś może ;) Ja teraz szykuję się na jutrzejszy wyjazd 200 km od domu na osiemnastkę szwagra. Takie wyjazdy mnie stresują okropnie zwłaszcza, że za tydzień następny, na wesele. Ciekawe czy wytrwam na tych imprezach. Pewnie o 22 padne spać :) Dzisiaj zaczęłam 37 tydzień i nie mogę uwierzyć, że to już tuż tuż ! :) W każdym razie na weekendowe wypady jadę z zapakowaną torbą szpitalną w razie czego. Moja mama twierdzi, że jestem nie normalna i urodzę w Pszczółkach po drodze ;)
Miłego piątku trzynastego ! :)
Miłego piątku trzynastego ! :)
Nasz kochany NFZ
Streszcze Wam dzień w przychodni. Chirurg przyjmował tam od 8:30 więc pojechałyśmy tam na 8:20. Ludzi full!. W efekcie weszliśmy o 12:40 i jak się okazało nie mają naszej karty. To sru do rejestracji. Dali kartę ale akurat przyjechał pacjent z karetki i miał pierwszeństwo. No to o 13:00 weszliśmy do gabinetu. Po 4,5h siedzenia... Dodam jeszcze, ze byłysmy tam bo potrzebowalyśmy skierowanie na USG Doppler'a bo tylko tam jest refundowane (normalnie 200zł). No i dostałyśmy to skierowanie. Idziemy do rejestracji a tam Pani mówi, że do końca roku nie ma wolnego terminu i mamy powtórzyć cały ten cyrk jak już będzie kalendarz na rok 2015.
Przecież myślałam, że wścieklizny dostane! Nie wspominając o dziadku, który mi podniósł ciśnienie do 250 bo wepchnął się bez kolejki po 3h mojego siedzenia tam.
No to postękałam i idę odpoczywać ;) Miłego FANTASTYCZNEGO piątku 13!
Streszcze Wam dzień w przychodni. Chirurg przyjmował tam od 8:30 więc pojechałyśmy tam na 8:20. Ludzi full!. W efekcie weszliśmy o 12:40 i jak się okazało nie mają naszej karty. To sru do rejestracji. Dali kartę ale akurat przyjechał pacjent z karetki i miał pierwszeństwo. No to o 13:00 weszliśmy do gabinetu. Po 4,5h siedzenia... Dodam jeszcze, ze byłysmy tam bo potrzebowalyśmy skierowanie na USG Doppler'a bo tylko tam jest refundowane (normalnie 200zł). No i dostałyśmy to skierowanie. Idziemy do rejestracji a tam Pani mówi, że do końca roku nie ma wolnego terminu i mamy powtórzyć cały ten cyrk jak już będzie kalendarz na rok 2015.
Przecież myślałam, że wścieklizny dostane! Nie wspominając o dziadku, który mi podniósł ciśnienie do 250 bo wepchnął się bez kolejki po 3h mojego siedzenia tam.
No to postękałam i idę odpoczywać ;) Miłego FANTASTYCZNEGO piątku 13!
chaton i weź bądź człowieku mądry... :/ Współczuję leżenia na patologii... Kiedyś spędziłam tam 2 tygodnie i myślałam, że zwariuję jak się nasłuchałam dziewczyn, które jedna po drugiej zaczynały rodzić ;) Ciekawe co powiedzą po badaniach.
Ja też się z domu daleko nie wypuszczam ale stwierdziłam, że skoro młodego przenosiłam 3 tygodnie to równie dobrze teraz tak może być no a tak się już uwiązać na amen nie chcę. Póki co chcę skorzystać z możliwości. Szczególnie jak babcia chce młodego przygarnąć dwa weekendy z rzędu co się chyba jeszcze w moim życiu nie zdarzyło :)
A dzisiaj przespałam pół dnia. Właśnie z ciężkim sercem i tyłkiem podniosłam się z wyrka. Jak tak się rozejrzałam dookoła i stwierdziłam ile muszę zrobić to mam ochotę znowu się położyć ;)
Różyczynka ja nawet nie chce sobie wyobrazić ile nerwów zjadłaś dzisiaj czekając w kolejce. Śmiechu warte to wszystko i nic się nie zmienia. Ja na rezonans czekam ponad rok. Termin na koniec lipca...
Ja też się z domu daleko nie wypuszczam ale stwierdziłam, że skoro młodego przenosiłam 3 tygodnie to równie dobrze teraz tak może być no a tak się już uwiązać na amen nie chcę. Póki co chcę skorzystać z możliwości. Szczególnie jak babcia chce młodego przygarnąć dwa weekendy z rzędu co się chyba jeszcze w moim życiu nie zdarzyło :)
A dzisiaj przespałam pół dnia. Właśnie z ciężkim sercem i tyłkiem podniosłam się z wyrka. Jak tak się rozejrzałam dookoła i stwierdziłam ile muszę zrobić to mam ochotę znowu się położyć ;)
Różyczynka ja nawet nie chce sobie wyobrazić ile nerwów zjadłaś dzisiaj czekając w kolejce. Śmiechu warte to wszystko i nic się nie zmienia. Ja na rezonans czekam ponad rok. Termin na koniec lipca...
Dostałam linka od koleżanki:) Uśmiałam się po pachy :)
Opowieść uczestniczki warsztatów dla rodziców:
"O tym, na co mamuśka nie była wcale przygotowana
Gdy jesteś w zaawansowanej ciąży, to cały świat wydaje się bajeczny, a ty w tym świecie jesteś co najmniej dobrą wróżką. Taką okrąglutką dobrą wróżką. Twoje oczy lśnią, tajemniczo się uśmiechasz, stąpasz dobra, pominę kwestię stąpania Czekasz. Myślisz sobie, pożerając drugą porcję lodów na ławeczce w parku, że TUŻ-TUŻ! Że jeszcze ciut i pojawi się twoje największe szczęście.
Wiele czytałaś, dopytywałaś, rozmawiałaś i teraz potrafisz sobie wszystko wyobrazić. Więc siedzisz na ławce i wyobrażasz, obserwując kaczki i gołębie.
Na te, co nie są w ciąży, patrzysz i myślisz: Ech co ty wiesz o życiu. Na te, które już urodziły patrzysz, z jakiegoś powodu, podobnie. A potem nagle TADAM! urodziłaś! Krzyki, łzy, uśmiechy, radość, telefony, smsy, śliniaczki, bekanie!... Mija czas zaczynasz pojmować, że to NIEPRAWDA! Dlaczego nikt cię nie uprzedził?! Dlaczego wszyscy milczeli?! Spisek! To, na co nie byłam absolutnie przygotowana:
1. Karmienie piersią. Wszędzie piszą, że jest to wspaniałe uczucie. Wierzyłam. Czasem są wzmianki na temat pęknięć i laktostazy, ale w najgorszych snach nie przypuszczałam, że pęknięcie oznacza ranę na sutku i że to cholernie boli. Zaś laktostaza oznacza wzrost temperatury w ciągu pół godziny do 40 stopni, a wówczas leżysz trupem z nabrzmiałymi cyckami. Obok leży dziecko, które aktywnie domaga się twojej uwagi.
2. Nikt nigdzie nie napisał, co należy robić, gdy dziecko przez 3 godziny było usypiane przez oboje rodziców na zmianę, a gdy wreszcie usnęło to zrobiło kupę Zmiana pieluchy oznacza: Rozpoczyna się sezon drugi, prosimy o zajęcie miejsc w pierwszym rzędzie! Mąż dostał nerwowego tiku, gdy tylko usłyszał przeciągłego bąka. Perspektywa, że przez następną godzinę będzie skakał na piłce, przeraziła go bardziej, niż kontrola skarbowa w firmie. Piłka należała do jego obowiązków. Dzięki temu mąż ma teraz ładny, jędrny tyłek. Ja natomiast kołysałam na stojąco: w przód i w tył. Przez pierwszy miesiąc bujałam się tak odruchowo wszędzie: w sklepie, na ulicy, w tramwaju. Wystarczyło, że na chwilę przystanęłam i heja: w przód-w tył, w przód-w tył Nie miałam nerwowego tiku. Włożyłam malucha do łóżeczka. W kupie.
3. Nikt nie powiedział, że po porodzie przestanę sikać. Całkiem. Jak gdybym urodziła również pęcherz moczowy. Położne przychodziły do nas i powtarzały: Mamuśki! Pamiętajcie o siusianiu! I wówczas posłusznie dreptałyśmy do toalety. O zrobieniu czegoś większego nawet nie wspomnę, chyba, że ktoś potrafi wydalać motylki
4. Nikt nie wspomniał, że jeśli w czasie ciąży na brzuchu wyrośnie dodatkowe owłosienie, to po porodzie i obkurczeniu twój brzuch będzie wyglądał jak brzuch Gruzina sprzedającego szaszłyki na plaży w szczycie sezonu Dzięki Bogu, potem wszystko samo odpadnie Ale najpierw przeżywasz szok!
5. Nie było też mowy o tym, że po porodzie będę mogła wreszcie poleżeć na brzuchu najwyżej parę dni, aż będę miała mleko. Potem koniec. Maksymalnie, na co mogę sobie pozwolić, to pozycja sfinksa ze smutnym spojrzeniem w dal Leżenie na brzuchu z czterokrotnie powiększonymi piersiami, wypełnionymi mlekiem, jest możliwe jedynie na stole do masażu, posiadającym dwa wycięte na twarz otwory
6. Gdy mówili, że nie będziesz miała czasu dla siebie, to wyobrażasz to sobie zupełnie inaczej. Pojęcia siebie i ja w ogóle przestają istnieć. Umyć się i umyć zęby? Jasne, nie ma sprawy! Gdzieś około 15 Zjeść śniadanie? Co za problem mąż wróci wieczorem z pracy i cię nakarmi Fryzura? Proste zbierasz kołtuny w kucyk i już jesteś piękna! Pójść do toalety? A czy ty czasem nie przesadzasz w swojej roszczeniowości?
7. Nikt nie uprzedził, że przez pierwsze tygodnie dzieci, gdy się je przebiera lub zmienia pieluchę drą się wniebogłosy Początkowo to przeraża i zaczynasz się spieszyć, próbując po raz osiemnasty trafić nóżką noworodka w nogawkę śpiochów. Maluch zaś wywija tymi nóżkami tam i z powrotem. Zanim założysz na prawą nóżkę lewa się już wywinęła z nogawki I wrzask! Gdybym nie podpatrzyła, że inne matki mają tak samo, to myślałabym, że urodziłam histeryczkę.
8. Gdy rodzi się dziecko, wszystko, co jego dotyczy musi być absolutnie higieniczne, wyjałowione. Zabawki, smoczki, butelki trzeba myć, wygotowywać, polewać wrzątkiem. Mija czas Dziecko zaczyna raczkować, a arsenał jego zabawek i rzeczy, których dotyka dawno przekroczył granicę paru grzechotek. To cała szuflada zabawek, telefon, łyżki, garnki, przewody i kot. Nikt nie wspomina, co z tym robić. Zawsze myć? Zawsze wrzątkiem? Kota? Zgłupiejesz! Problem sam się rozwiązuje, gdy dziecko po raz pierwszy wyliże kółka od wózka
9. W internecie wszystko jest takie słitaśne, przez co realny obraz się mocno wypacza Ojej, misiaczek zrobił kupkę! to znaczy, że misiaczek z****** się i leży w GUANie po uszy. Beknęliśmy! to znaczy, że misiaczek rzygnął i wszyscy się przebierają: i misiaczek i mama. Kot, który akurat przechodził obok siedzi w kącie i się myje. Jemy kaszkę! to znaczy, że wszystko jest w kaszce: misiaczek, mama, krzesełko, podłoga, ściany. Jeśli misiaczek robi pffffff to również kot jest w kaszce, bez kota się nie obejdzie
10. Nikt nie powiedział, że gdy urodzisz, to nie kochasz swojego dziecka. To nie jest miłość, nie wierzcie w to! Po prostu jeszcze żaden człowiek na świecie nie znalazł słów, by opisać TO UCZUCIE. Nieziemskie, niewiarygodne. Zdziwienie, zachwyt. Patrzysz i nie możesz się napatrzeć. Szok! Ona ma wszystko! Rzęski, brewki, uszka, paznokietki na paluszkach, a nawet dziurkę w pupie! Wyobrażasz sobie??? Ona ma dziurkę w pupie!!! Jak to jest możliwe? W jaki sposób moje ciało stworzyło coś takiego! Ona oddycha. Porusza się. Marszczy nosek! Patrzy! Wielki ukłon dla tego, kto to wszystko tak stworzył! A miłość? Miłość przychodzi potem z czasem".
Opowieść uczestniczki warsztatów dla rodziców:
"O tym, na co mamuśka nie była wcale przygotowana
Gdy jesteś w zaawansowanej ciąży, to cały świat wydaje się bajeczny, a ty w tym świecie jesteś co najmniej dobrą wróżką. Taką okrąglutką dobrą wróżką. Twoje oczy lśnią, tajemniczo się uśmiechasz, stąpasz dobra, pominę kwestię stąpania Czekasz. Myślisz sobie, pożerając drugą porcję lodów na ławeczce w parku, że TUŻ-TUŻ! Że jeszcze ciut i pojawi się twoje największe szczęście.
Wiele czytałaś, dopytywałaś, rozmawiałaś i teraz potrafisz sobie wszystko wyobrazić. Więc siedzisz na ławce i wyobrażasz, obserwując kaczki i gołębie.
Na te, co nie są w ciąży, patrzysz i myślisz: Ech co ty wiesz o życiu. Na te, które już urodziły patrzysz, z jakiegoś powodu, podobnie. A potem nagle TADAM! urodziłaś! Krzyki, łzy, uśmiechy, radość, telefony, smsy, śliniaczki, bekanie!... Mija czas zaczynasz pojmować, że to NIEPRAWDA! Dlaczego nikt cię nie uprzedził?! Dlaczego wszyscy milczeli?! Spisek! To, na co nie byłam absolutnie przygotowana:
1. Karmienie piersią. Wszędzie piszą, że jest to wspaniałe uczucie. Wierzyłam. Czasem są wzmianki na temat pęknięć i laktostazy, ale w najgorszych snach nie przypuszczałam, że pęknięcie oznacza ranę na sutku i że to cholernie boli. Zaś laktostaza oznacza wzrost temperatury w ciągu pół godziny do 40 stopni, a wówczas leżysz trupem z nabrzmiałymi cyckami. Obok leży dziecko, które aktywnie domaga się twojej uwagi.
2. Nikt nigdzie nie napisał, co należy robić, gdy dziecko przez 3 godziny było usypiane przez oboje rodziców na zmianę, a gdy wreszcie usnęło to zrobiło kupę Zmiana pieluchy oznacza: Rozpoczyna się sezon drugi, prosimy o zajęcie miejsc w pierwszym rzędzie! Mąż dostał nerwowego tiku, gdy tylko usłyszał przeciągłego bąka. Perspektywa, że przez następną godzinę będzie skakał na piłce, przeraziła go bardziej, niż kontrola skarbowa w firmie. Piłka należała do jego obowiązków. Dzięki temu mąż ma teraz ładny, jędrny tyłek. Ja natomiast kołysałam na stojąco: w przód i w tył. Przez pierwszy miesiąc bujałam się tak odruchowo wszędzie: w sklepie, na ulicy, w tramwaju. Wystarczyło, że na chwilę przystanęłam i heja: w przód-w tył, w przód-w tył Nie miałam nerwowego tiku. Włożyłam malucha do łóżeczka. W kupie.
3. Nikt nie powiedział, że po porodzie przestanę sikać. Całkiem. Jak gdybym urodziła również pęcherz moczowy. Położne przychodziły do nas i powtarzały: Mamuśki! Pamiętajcie o siusianiu! I wówczas posłusznie dreptałyśmy do toalety. O zrobieniu czegoś większego nawet nie wspomnę, chyba, że ktoś potrafi wydalać motylki
4. Nikt nie wspomniał, że jeśli w czasie ciąży na brzuchu wyrośnie dodatkowe owłosienie, to po porodzie i obkurczeniu twój brzuch będzie wyglądał jak brzuch Gruzina sprzedającego szaszłyki na plaży w szczycie sezonu Dzięki Bogu, potem wszystko samo odpadnie Ale najpierw przeżywasz szok!
5. Nie było też mowy o tym, że po porodzie będę mogła wreszcie poleżeć na brzuchu najwyżej parę dni, aż będę miała mleko. Potem koniec. Maksymalnie, na co mogę sobie pozwolić, to pozycja sfinksa ze smutnym spojrzeniem w dal Leżenie na brzuchu z czterokrotnie powiększonymi piersiami, wypełnionymi mlekiem, jest możliwe jedynie na stole do masażu, posiadającym dwa wycięte na twarz otwory
6. Gdy mówili, że nie będziesz miała czasu dla siebie, to wyobrażasz to sobie zupełnie inaczej. Pojęcia siebie i ja w ogóle przestają istnieć. Umyć się i umyć zęby? Jasne, nie ma sprawy! Gdzieś około 15 Zjeść śniadanie? Co za problem mąż wróci wieczorem z pracy i cię nakarmi Fryzura? Proste zbierasz kołtuny w kucyk i już jesteś piękna! Pójść do toalety? A czy ty czasem nie przesadzasz w swojej roszczeniowości?
7. Nikt nie uprzedził, że przez pierwsze tygodnie dzieci, gdy się je przebiera lub zmienia pieluchę drą się wniebogłosy Początkowo to przeraża i zaczynasz się spieszyć, próbując po raz osiemnasty trafić nóżką noworodka w nogawkę śpiochów. Maluch zaś wywija tymi nóżkami tam i z powrotem. Zanim założysz na prawą nóżkę lewa się już wywinęła z nogawki I wrzask! Gdybym nie podpatrzyła, że inne matki mają tak samo, to myślałabym, że urodziłam histeryczkę.
8. Gdy rodzi się dziecko, wszystko, co jego dotyczy musi być absolutnie higieniczne, wyjałowione. Zabawki, smoczki, butelki trzeba myć, wygotowywać, polewać wrzątkiem. Mija czas Dziecko zaczyna raczkować, a arsenał jego zabawek i rzeczy, których dotyka dawno przekroczył granicę paru grzechotek. To cała szuflada zabawek, telefon, łyżki, garnki, przewody i kot. Nikt nie wspomina, co z tym robić. Zawsze myć? Zawsze wrzątkiem? Kota? Zgłupiejesz! Problem sam się rozwiązuje, gdy dziecko po raz pierwszy wyliże kółka od wózka
9. W internecie wszystko jest takie słitaśne, przez co realny obraz się mocno wypacza Ojej, misiaczek zrobił kupkę! to znaczy, że misiaczek z****** się i leży w GUANie po uszy. Beknęliśmy! to znaczy, że misiaczek rzygnął i wszyscy się przebierają: i misiaczek i mama. Kot, który akurat przechodził obok siedzi w kącie i się myje. Jemy kaszkę! to znaczy, że wszystko jest w kaszce: misiaczek, mama, krzesełko, podłoga, ściany. Jeśli misiaczek robi pffffff to również kot jest w kaszce, bez kota się nie obejdzie
10. Nikt nie powiedział, że gdy urodzisz, to nie kochasz swojego dziecka. To nie jest miłość, nie wierzcie w to! Po prostu jeszcze żaden człowiek na świecie nie znalazł słów, by opisać TO UCZUCIE. Nieziemskie, niewiarygodne. Zdziwienie, zachwyt. Patrzysz i nie możesz się napatrzeć. Szok! Ona ma wszystko! Rzęski, brewki, uszka, paznokietki na paluszkach, a nawet dziurkę w pupie! Wyobrażasz sobie??? Ona ma dziurkę w pupie!!! Jak to jest możliwe? W jaki sposób moje ciało stworzyło coś takiego! Ona oddycha. Porusza się. Marszczy nosek! Patrzy! Wielki ukłon dla tego, kto to wszystko tak stworzył! A miłość? Miłość przychodzi potem z czasem".