Re: Mamy sierpiowo-wrześniowe 2012
hmm.. u nas z kaszka zaczeło sie od dnia kiedy nagle musiałam zastąpic kolegę popołudniu w pracy (jestem na urlopie) i mąż w akcie rozpaczy:) kupił kaszkę- potem mieliśmy plan żeby małego nauczyć,...
rozwiń
hmm.. u nas z kaszka zaczeło sie od dnia kiedy nagle musiałam zastąpic kolegę popołudniu w pracy (jestem na urlopie) i mąż w akcie rozpaczy:) kupił kaszkę- potem mieliśmy plan żeby małego nauczyć, ze obok piersi (której czasami zabraknie bo ja w pracy) będzie kaszka no i tak jakoś zostało..
ja do pracy wracam w czerwcu i najpierw urlop ma mój mąż, potem mama, no a potem trzeba nianę zatrudnic.. i szczerze mówiąc już się boje :) no ale może uda nam się znależć kogoś poczciwego:) myślę,że babcia , która chce zajmować się wnukami to Skarb:)
zobacz wątek