Widok

Maraton MTB Trophy 2008

Zapraszam do oglądania galerii zdjęć na żywo naszych kolegów z GER'u
http://rowery.gda.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki!
niestety na 4 etapie dosc powazny defekt sprawil ze spadlem w generalce...cudem ukonczylem wyscig :)
brawo dla Naszych!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozmawialem dzis z Wojtkiem, zmeczony jest ale zadowolony,
moze uda sie go rzeczywiscie naklonic do popelnienia relacji...

pozdrower,
Peter
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję!
A tak zbaczając z tematu to oprócz mnie, Wojtka z Sopot Killers (na MTBT w barwach OldSchool 3Miasto) i Kuby Krzyżaka ktoś jeszcze z trójmiasta ukończył tą mordownie?

p.s. Zapomniałbym bo osobiście już nie zdążyłem - Gratulacje dla Kuby Krzyżaka! (5 z Polaków)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mariusz1 napisał(a):

> AKI napisał(a):
>
> > a mowia, ze najwiekszego power'a kobitki maja po urodzeniu
> > dzieciątka...
>
> Zaraz po zajściu w ciąże maja. Zapytaj enerdowskich pływaczek.



nooo tak, tak bylo w NRD... ale ja troche z innej beki- z reguly jest tak, ze babka urodzi, odchowa i po powrocie do sportu osiaga najlepsze wyniki..tak przynjamniej gdzies czytalem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AKI napisał(a):

> a mowia, ze najwiekszego power'a kobitki maja po urodzeniu
> dzieciątka...

Zaraz po zajściu w ciąże maja. Zapytaj enerdowskich pływaczek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ps. mct - gratuluje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie zbaczajmy z tematu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Seba.C napisał(a):

> Tak tak, zdecydowanie nie ta sama..... teraz jest znacznie
> mocniejsza :-D

a mowia, ze najwiekszego power'a kobitki maja po urodzeniu dzieciątka...
Aniu czy my o czyms nie wiemy ?? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AKI napisał:

> te priorytety - kurcze, musze przyznac, ze strasznie schudłaś,
> to juz nie ta sama Ania, co kiedys :/


Tak tak, zdecydowanie nie ta sama..... teraz jest znacznie mocniejsza :-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć!
Właśnie przyjechałem z koszulką FINISHERa z Trophy. Zająłem 100 miejsce w M3 i 227 w Open. Jechałem prawie 25 godzin, z czego ponad 8 drugiego najcięższego dnia. Przeczytałem relację na stronie GERu, przeczytałem opinie na tym forum i postanowiłem dorzucić swoje 3 grosze jako uczestnik. Na start zostałem namówiony w ostatniej chwili i pojechałem za kolegę z Bydgoszczy. Przed wyjazdem pytałem się znajomych (dzięki za nastawienie i cierpliwość dla chłopaków z Treka) jak tam jest, bo nigdy wcześniej w Beskidach nie byłem, obejrzałem film z zeszłego roku, pogadałem z ludźmi którzy rok temu na Wielkiej Raczy zostawili klocki aby odpowiednio się na ten wyścig nastawić. Patrzyłem w prognozy, czytałem forum i doskonale wiedziałem, że jadę do rowerowego piekła. I wszystko czego się spodziewałem było, a nawet więcej. Przez pierwsze dwa dni pchałem rower jak 100 osób wokół mnie w błocku po osie,w padającym gradzie, w strumieniach błota lecących ze szczytów, po kamieniach i śliskich korzeniach ale doskonale wiedziałem że tak tam będzie. Dlatego zacisnąłem zęby i pchałem... pchałem... i moja cierpliwość została wynagrodzona, piękny rowerowy 3 i 4 dzień. Tak jak reklamuje to p.Golonko ESENCJA MTB!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inez napisał(a):

> Mariuszu, jak się nie jest przygotowanym do prawdziwego
> ścigania to sie ogląda je właśnie na zdjęciach.

Jesli do mnie pijesz, to wydaje mi sie ze nie trafiła(e)ś celnie.
Ale jak zwykle w internecie, najwięcej 'mądrego' do powiedzenia mają osoby, które najmniej na dany temat wiedzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania_TG napisał(a):

> W tym roku mam inne priorytety po prostu.

te priorytety - kurcze, musze przyznac, ze strasznie schudłaś,
to juz nie ta sama Ania, co kiedys :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy według Ciebie jak się jest "przygotowanym do prawdziwego ścigania" to trzeba wszystkie imprezy w kraju zaliczyć ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mariuszu, jak się nie jest przygotowanym do prawdziwego ścigania to sie ogląda je właśnie na zdjęciach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eeee tam, besss przesady, mi pchanie w blocie nie przeszkadza az tak. W tym roku mam inne priorytety po prostu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trek Gdynia był na tej imprezie w zeszłym roku i, tak jak cała masa zeszłorocznych uczestników, w tym roku wolał pchanie rowerów po kolana w błocie obejrzec na zdjęciach. Nie dla wszystkich ściganie sie na rowerach oznacza to samo i bardzo dobrze. Jedni lubią brodzić 4 dni w błocie, drudzy lubią wyscigi XC, inni jeżdża na mega nazywając 'maratonem' to co trwa tyle co zwykłe XC, tylko z reguły po wiele łatwiejszej trasie, a jeszcze inni startuja w solo 24. Ot i cała filozofia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to zapraszamy Kuba do opowiesci :)

pozdorwer,
Peter
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe kolejne filozofie "Treka Gdynia..." :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czekam na możliwość rozmowy z Wojtkeim, który tam był i na jego opowieści z pierwszej ręki. Na chwilę obecną rzeczywiście można mieć wątpliwości, odnośnie tego wyścigu... poczekajmy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaraz zaraz. Według mnie fakt, że w tym roku było tak dużo pchania roweru nie wynikał z tego, że trasa sama w sobie była tak hardcorowa tylko z ogromnych ilości błota na niej zalegających. Organizator przecież nie jest w stanie zagwarantować dobrych warunków atmosferycznych. Nie mniej jednak nazywanie takiego taplania się w błocie i pchania rowerów "kwintesencją MTB" też wydaje mi się lekkim nieporozumieniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry