Widok

Masa Krytyczna Gdańsk

Dlaczego masa krytyczna w Gdańsku nie jest organizowana co miesiąc jak wszędzie?
Infrastruktura Trójmiasta (wąskie gardło) nie pozwala na organizację przejazdu takiej grupy rowerowej częściej?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Dlatego, że na przykład:
1. Gdańsk jest najbardziej sprzyjającym rowerom miastem w Polsce, odstaje o conajmniej dekadę pod względem infrastruktury i stref przyjaznych rowerzystom...
2. Wielki przejazd rowerowy 1-2x w roku w zupełności wystarcza, i jest to NAJWIĘKSZA tego typu impreza w Polsce - masa krytyczna innych miast się chowa... Cel jest taki sam, personalnie uważam, że Gdańsk robi to lepiej ;)
3. Masa krytyczna tylko wku***a kierowców - chyba nie taki cel jest tego prawda? Odnosi efekt przeciwny do zamierzonego... Lepiej zrobić raz w roku porządnie, niż co miesiąc wnerwiać ludzi... Na siłę nikogo i tak się nie przekona
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jakie częściej? W Gdańsku nie przejazdów masy krytycznej. Myslisz chyba Przejazd Rowerowy, ktory jest normalną legalną imprezą, działającą podobnie do mas, ale kulturalną i na poziomie, a nie skrzykiwaną ad hoc.

Masy krytyczne robi się tam gdzie rowerzysci są olewani, w Gdańsku nie ma to miejsca i jest chyba ostatnim miastem w Polsce, w ktorym ktoś by chciał robić masy krytyczne zgodnie z ich ideą. Gdańsk jest chyba najbardziej prorowerowym miastem w kraju.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i w przejeździe bierze udział pełen przekrój rowerzystów od rodzin z dziećmi po kurierów, a w masach krytycznych tylko ta "wojująca" część
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bo Gdańsk masę krytyczną przekroczył już dawno i dążymy do korków rowerowych na co dzień ;)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Gdańsk jest najbardziej sprzyjającym rowerom miastem w Polsce". Zdanie 1000 razy powtórzone nie staje się automatycznie prawdą. Mam porównanie i nie potwierdzam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6
"Eine Lüge, tausendmal wiederholt, wird zur Wahrheit" Dr J G
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
bośmy tu leniwi i przekupieni
jak nasze sądy

critical mass bywają w miastach srylion razy bardziej prorowerowych od GDN

mass to także... msza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
No to napisz które i czemu, bo póki co to jest takie "nie bo nie".
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe czym przekupiono rowerzystów w Gdańsku, że im sie nie chce robić mas jak w Gdyni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
przyjazną infrastrukturą?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie nie bo nie tylko tak bo tak. Gdzie indziej sprzyjają równie "bardzo". A masa krytyczna to może niepotrzebna jest w Oslo. Ale to nie w Polsce chyba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
https://web.facebook.com/criticalmassoslo

ktos tu porównuje urowerowienie Oslo (masa jest i jest potrzebna) i Gduńska (masa rzekomo niepotrzebna)? jaja sobie robicie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie skumałeś. Masa jest potrzebna w KAŻDYM dużym polskim mieście. W subiektywnej skali przyjazności rowerowej miast, po których jeździłem, od 1 do 100 to by było tak: Oslo 98, Londyn 96, Monachium 74, Marsylia 66, Gdańsk 4, Warszawa 4. Po Berlinie nie jeździłem, pewnie by skali nie starczyło. Natomiast głoszenie, że Gdańsk, który nawet nie potrafi stworzyć systemu roweru miejskiego, jest "najbardziej" to czysta megalomania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
"najbardziej" owszem, ale była mowa o "najbardziej w Polsce". Wiec porównujmy do miast polskich, a nie do Oslo, Londynu czy Monachium.

Poza tym ja myślę ze nawet przy porządnej infrastrukturze zawsze się znajdą tacy ktorym bedzie mało, ktorzy bedą w kontrze do wstretnych władz ktore nic nie robią itd itp. Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skoro masa w Gdańsku taka potrzebna, to czemu nikt nie organizuje?
Poza tym co miałaby wnieść nowego do dialogu, o co walczyć (konkrety)?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo walczyć o sprawy rowerowe można na różne sposoby. Robienie mas krytycznych to chyba jakaś ostateczność gdy nie można się dogadać normalnie. U nas widać da się prowadzić dialog bez uciekania się do takich środków.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo ktos, gdzies, w pierwocinach, uznal zesmy tu w Polszcze som za gupi i nie zniesiemy ciezaru dwóch nieprzetlumaczonych angielskich slow, z calym ich bagazem znaczen, tak jak zrobili Niemcy, Norwedzy, Francuzi, itd. Nawet Czesi z ich zwyczajem czechizowania wszelkich nazw, uzywają Cyklojizdy przelamane przez Critical Mass.

Przez analogię kierowcom trzeba by sprzedawac swiatowy uklad umieszczania na mapie, oraz hamulce z urządzeniem zapobiegającym zablokowaniu obrotu, bo inaczej dotrze do nich Gips i Absolutnie Bez Karku.

Polska masa krytyczna nie tylko motoburactu ale i niezorientowanej publicznosci kojarzy sie semantycznie, ale jednoznacznie z krytyką, i krytykanctwem, z protestem, a nie afirmacją, z ostatecznościa, i niedogadywaniem sie nikogo z nikim. Slusznie nasz "homoś sowjetikuś" żąda niezgody "WUAC". Niestety, po ostatnich zmianach onych wuac, o tę niezgodę będzie zapewne łatwiej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie może być "najbardziej" w Polsce bez roweru miejskiego, więc nie jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
eee. No dobra, to już przeszłość...

Gdy next robił sopocki rower antytrójmiejski do promocji namówił Stowarzyszenie Rowerowa Gdynia, a po tej zabawie ludzie SRG dostali albo (dziś już nie pamiętam które) kompletny pakiet przywilejów Karty Sopociaka, albo samą ino sopocką taryfę tj. darmowe pierwsze pół godziny jazdy i pół ceny później a SRG to mieszkańcy Gdyni, lub jak ja, Oliwy. Sam se rozstrzygaj, czy to było wynagrodzenie, czy soft korupcja.

Podobnych historyjek z terenu Gdańska (tu było sop i gdy) znam kilka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry