Widok
To ta sama firma! Moja mama ciągle dostaje od nich zaproszenia. Byłam z nią dwa razy. Po zmianie nazwy nawet nie chciało im się zmienić treści zaproszenia. To co sprzedają to nic nie warte g...a po kosmicznych cenach, a do tego naciągają ludzi na kredyty z ogromnym oprocentowaniem. Nie dajcie się nabrać na pasztecik w prezencie w zamian za ponad 2 godzinne siedzenie i wysłuchiwanie bełkotu tych prezenterów. Ludzie! Nie chodźcie po prostu na tego rodzaju prezentacje a ich biznes umrze śmiercią naturalną. Również ostrzegam przed tą i podobnymi firmami!
Drodzy Czytelnicy tego forum, szefem tej firmy jest niemiec, który wymyślił sobie bardzo prosty sposób na interes. Będzie on kupował w lidlach bądź innych sklepach tego typu produkty, przyjedzie do polski i będzie je sprzedawał 10 razy drożej. Wymyślił sobie sposób sprzedaży poprzez prezentacje, na których będą wykorzystywane metody manipulacji i perswazji, że to okazja cenowa, że produkt jest genialny, niepowtarzalny, że uleczy Was z chorób bądź doleglowości, na które cierpicie. Skad wziać ludzi na takie prezentacje? Można wziac ksiazke telefoniczna, zatrudnić telefonistki, które będą dzwonily, mówily o losowaniach, o nagrodach, o okazjach, albo w zwyczajny sposob powoływały sie na aktualizowanie ksiazki telefoniczej żeby podać im swoj adres ( co chyba jest nie zgodne z prawem, ponieważ jeżeli ktoś nie wyrazi zgody na przetwarzanie danych osobowych, to nie można ich wykorzystywać ?) , na który później wysłać zaproszenie na prezentacje. Sami przyznacie, że całkiem dobry pomysl na interes ? Mówiąc w dużym skrócie, żerowanie na naiwności, na niewiedzy, na tym, że mentalność człowieka jest taka, że dostanie coś za darmo, a przecież dobrze wszyscy wiemy - że tak nigdy nie jest. Tylko pomysł zakłada również kierowanie oferty do grupy osób starszych, które, możliwe że w większości ( oczywiscie nie zawsze) są osobami bardziej ufnymi. Po paru latach takiej działalności - szef jeździ Porshe, ubrany w markowe ubrania, bo interes się kręci.
MediTech to ta sama firma co GPK Financial Group- poprostu zmienili nazwe, ponieważ narobili pod wcześniej istniejącą takiego gnoju że byli już za bardzo znani ze swych oszustw i chamstwa!!!!
Produkty tej firmy to tani szajs! a prezenterzy i właścieciele firmy chamscy do potęgi!
ostrzegam przed tą firmą!
Produkty tej firmy to tani szajs! a prezenterzy i właścieciele firmy chamscy do potęgi!
ostrzegam przed tą firmą!
Właśnie teraz czyli 2.08.2013r o godz 11:00 w Restauracji JEDYNA ul. Narcyzowa 1/8. Witomino. Ma odbyć się spotkanie związane z jubileuszem 15- lecia Firmy.Jednak zgłosili się w rejestrze 2012 r. Wstęp dla osób po 50 lat. Przestrzegam to zwykli oszuści naciągacze. To co napisane na tej ulotce (papier wszystko przyjmuje) to czysta fantazja. Zobaczcie wyżej jakie produkty dają.( jest zdjęcie ) Nie dajcie się obskubać z rent i emerytur.
ja tez wybralam sie na takie spotkanie, kupilam ten masakrycznie drogi materac( na poczatku 5800, pozniej zbijal cene zeby kogos naciagnac i spuscil na 2500), dostalam niby w prezencie odkurzacz ktory podobno w niemczech kosztuje 1800 euro u nas ponad 7 tysiecy zlotych, nie mowiac o tym ze na internecie znalazlam identyczny za 43 zlote, kolejnym prezentem byly noze na ktorych nie zostaje zaden slad, jakas antybakteryjna raczka itd, powiem krotko: JEDNO WIELKIE OSZUSTWO! Dalam sie naciagnac i tyle. Gosc, ktory prowadzil prezentacje nie chcial podac awojego numeru telefonu zeby w razie czego mozna sie bylo z nim skontaktowac, oczywscie zadnego paragonu, nic. Chyba warto zglosic to na policje.
wczoraj też byłam na takim pokazie z udziałem niemca i od początku obrażał nas wszystkich,a potem pani zadzwonił telefon i pani wyszła,ale już nie pozwolił jej wrócić.Ja myślałam ,że wyciszyłam telefon ale jednak zadzwoni więc wyszłam.Oczywiście nie pozwolił wrócić.Jedna z pań wwyszła do toalety no i oczywiście nie mogła wrócić.Sprzedawał jakieś jonowe materace po 1800zł i jak nikt nie zechciał kupić wpadł w szał zaczĄŁ ludziom ubliżać zakończyło się spotkanie wyzywając się wzajemnie ,a o obiecanych prezentach nie było mowy.Czy takie namawianie ludzi przez telefon jest legalne,bo do mnie prawie każdego dnia ktoś proponuje jakieś spotkanie.Tak z ciekawości byłam chyba ze cztery razy,ale takieGO ZACHOWANIA PREZENTERA NIE WIDZIAŁAMTERESA
Dzisiaj bylam na "pokazie" zdrowej żywności. Jakiś arogancki Niemiec wciskał ciemnotę o uzdrawiających fiolkach,patelni, która smaży i rozmraża i podjąl nieewidencjonowany przychód gotówki. Obrażał nas, Polaków mówiąc o autostradach zbudowanych przez Hitlera, "wypasionych" kościołach w najmniejszych polskich miasteczkach oraz ludziach, którzy finansują takie budowle zapominając o swoim zdrowiu. Obiecanych nagród nie było zaś po 10-minutowej przerwie prelegent sprawiał wrażenie między naćpanym lub nawąchanym i bardzo niegrzecznie wszystkich uczestników/bardzo starzy ludzie/ spotkania uciszał. Zapytana po co ta przerwa tłumaczka skwitowała "żeby była".
Nieprawdopodobne chamstwo i wbrew prawu. Szybki deal, dobry deal? Nie pozwólmy!
Nieprawdopodobne chamstwo i wbrew prawu. Szybki deal, dobry deal? Nie pozwólmy!