Widok
Mieszkanie na wynajem. Za ile?
Zwracam sie z prosba do studentow i innych osob wynajmujacych mieszkania/pokoje o info czego oczekuja od mieszkania/pokoju i ile sa w stanie za to zaplacic.
Remontuje mieszkanie, ktore bedzie przeznaczone na najem w zwiazku z tym bede wdzieczna za sugestie.
Mieszkanie bedzie w nowym budynku z winda, garazem. Wyposazone w meble (kanapa i reszta mebli, biurko w kazdym pokoju) oraz w wyposazona kuchnie (zmywarka, piekarnik i reszta). Ladny widok na okolice, komunikacja (skm,tramwaj, autobus) do 5min od domu. Dzielnica Przymorze. Prosze o Wasze sugestie, doswiadczenia i inne.
Remontuje mieszkanie, ktore bedzie przeznaczone na najem w zwiazku z tym bede wdzieczna za sugestie.
Mieszkanie bedzie w nowym budynku z winda, garazem. Wyposazone w meble (kanapa i reszta mebli, biurko w kazdym pokoju) oraz w wyposazona kuchnie (zmywarka, piekarnik i reszta). Ladny widok na okolice, komunikacja (skm,tramwaj, autobus) do 5min od domu. Dzielnica Przymorze. Prosze o Wasze sugestie, doswiadczenia i inne.
To są BARDZO wysokie ceny. Ta wypowiedź trochę mi przypomina inną wypowiedź, gdzie ktoś odpowiadał na pytanie: Za ile byś chciał sprzedać własne mieszkanie.
Ceny ustala rynek i prośba była do studentów, więc osoby wynajmujące mieszkania innym niech się w temacie nie udzielają.
Ja mogę powiedzieć, że jako najemca płacę 800 PLN za kawalerkę w nowym budownictwie, na trasie SKM w "małym trójmieście" więcej bym w tym rejonie nie zapłacił. Oczywiście w trójmieście ceny nie są takie same, ale więcej jak 1300 za kawalerkę bym nie dał, oczywiście bez karaluchów, mieszkanie nie wymagające żadnych nakładów.
Ceny ustala rynek i prośba była do studentów, więc osoby wynajmujące mieszkania innym niech się w temacie nie udzielają.
Ja mogę powiedzieć, że jako najemca płacę 800 PLN za kawalerkę w nowym budownictwie, na trasie SKM w "małym trójmieście" więcej bym w tym rejonie nie zapłacił. Oczywiście w trójmieście ceny nie są takie same, ale więcej jak 1300 za kawalerkę bym nie dał, oczywiście bez karaluchów, mieszkanie nie wymagające żadnych nakładów.
Wynajmuję mieszkanie. Podzielę się moim doświadczeniem. Kawalerkę około 30m2 na nowym osiedlu w dzielnicy Chełm (blisko tramwaj) wynajmuję za około 900zł do 1200zł (kwota z której rozliczam się z fiskusem, czyli nie zawiera opłat za media i czynszu do "spółdzielni"). Kwota zależy od tego na ile pasuje mi klient. Wynajmując potrafię sam zaproponować niższą cenę, jeśli widzę, że potrafiłbym danemu najemcy bardziej zaufać. Jestem biegły w sprawach socjotechniki i psychologii i potrafię rozpoznać, kiedy osoba tylko robi miłe wrażenie a kiedy osoba jest konkretna i uporządkowana.
Jestem studentem, wynajmuję mieszkanie w samym centrum Gdańska, vis-a-vis Madisona. Za małe w pokojowe mieszkanie z aneksem w dużym pokoju płacimy 1300zł bez opłat. Opłaty za media przy rozsądnym użytkowaniu przez 2 osoby zamykają się spokojnie w 200zł, plus czynsz dla wspólnoty. Mieszkanie jest w kamienicy z lat 50, ale po kapitalnym remoncie, doprowadzone do perfekcyjnego stanu, wymienione wszystkie instalacje, na podłogach dębowy parkiet. W pełni urządzone i to nie w studenckim stylu, co oznacza, że właściciel wrzuca do mieszkania wszystko co mu nie pasuje w domu. Pełno oświetlenia punktowego, na ścianach obrazy.
Przyznam, że to standard, na który rzadko pozwalają sobie studenci, ale za taką samą cenę oglądałem mieszkanie klatkę obok i było w totalnej ruinie, z meblościankami na wysoki połysk, odpadającymi tynkami w łazience i przerażającym gazowym piecykiem. Jeżeli wynajmujący podchodzi do sprawy uczciwie, to za taką cenę przygotowuje mieszkanie nie wymagające kompletnie żadnych nakładów finansowych.
Powodzenia!
Przyznam, że to standard, na który rzadko pozwalają sobie studenci, ale za taką samą cenę oglądałem mieszkanie klatkę obok i było w totalnej ruinie, z meblościankami na wysoki połysk, odpadającymi tynkami w łazience i przerażającym gazowym piecykiem. Jeżeli wynajmujący podchodzi do sprawy uczciwie, to za taką cenę przygotowuje mieszkanie nie wymagające kompletnie żadnych nakładów finansowych.
Powodzenia!
Dojeżdżam do Gdynii, 40 minut samochodem, nawet mniej jak się zna objazdy (nawet latem jak były remonty) i 30 minut skm. Ale masz rację, że jest to wieś i to widać w szczególności po ludziach, którzy tam mieszkają, a uwierz mi, można trafić nawet na taki element jak w starych kumanlych blokach się zdarza.
Faktem jest, że nasze własne mieszkanie będzie prawdopodobnie w Gdynii lub okolicach, bo mieszkać na stałe w Tych rejonach sobie nie wyobrażam. I czywiście odradzam.
Faktem jest, że nasze własne mieszkanie będzie prawdopodobnie w Gdynii lub okolicach, bo mieszkać na stałe w Tych rejonach sobie nie wyobrażam. I czywiście odradzam.
I takie ceny powinny być. Wszystko powyżej tej kwoty to zwykła pazerność jakiej nie mało.
A jak pazerni ludzie potrafią być, to się ostatnio przekonałem, jak zobaczyłem mieszkanie na zdiałkach leśnych po małym remoncie do sprzedania za 390k, gdzie mieszkanie facet kupił za 250k (fakt, nie domysł) i może włożył kilkanaście tys w remont.
Pazerność wynika oczywiście z faktu, że te 390 to jest o wiele powyżej wartości rynkowe, jeśli porównać to do innych mieszkań na sprzedaż. Sory za off-top.
A jak pazerni ludzie potrafią być, to się ostatnio przekonałem, jak zobaczyłem mieszkanie na zdiałkach leśnych po małym remoncie do sprzedania za 390k, gdzie mieszkanie facet kupił za 250k (fakt, nie domysł) i może włożył kilkanaście tys w remont.
Pazerność wynika oczywiście z faktu, że te 390 to jest o wiele powyżej wartości rynkowe, jeśli porównać to do innych mieszkań na sprzedaż. Sory za off-top.
Rodziny nie mają pieniędzy,niestety i jest ogromne ryzyko,że nie będą chcieli opuścić mieszkania w razie kłopotów finansowych.Trzeba się ogłaszać w sierpniu i wrześniu.Można wybrać spokojnych studentów,którzy nie doprowadzą mieszkania do ruiny.Prawie co roku się ogłaszam i jest z czego wybierać zwłaszcza na Przymorzu.
8,5% podatku płaci się od całej sumy jaką otrzymamy od wynajmującego,łącznie z pieniędzmi na czynsz i media i nawet jak w umowie zaznaczymy że czynsz i media płaci wynajmujący.Nie płacimy podatku za czynsz i media tylko wtedy jeżeli opłat dokona bezpośrednio sam wynajmujący.Podatek od kaucji płacimy tylko wtedy jak jej nie zwrócimy przeznaczając na zaległości czy naprawy.Prowadząc działalność gospodarczą możemy naprawy wrzucać w koszty ale podatek też jest wyższy,chyba 19%
Witam!
Najmowałem kilka pokoi w ostatnich latach i to co najbardziej się w oczy rzuca to to że ludzie wynajmujący oczekują masakrycznych pieniędzy za masakryczne mieszkania... oczywiście są wyjątki i da się trafić na kogoś naprawdę wporządku. Raz trafiłem na młodego właściciela mieszkania na żabiance, mieszkanie po kapitalnym remoncie, winda, naprawdę fajny standard, umeblowane, internet itp. najmowałem pokój z dziewczyną i za ten pokój właściciel chciał od nas 1200zł (wliczone opłaty) i to było bardzo uczciwe. Rozmawiałem z nim już po wyprowadzeniu się od niego i mówił że wziął kredyt na remont tego mieszkania, i za to co mu ludzie za wynajem płacą (3 pokoje) spokojnie mu starczy na pokrycie kredytu, wszystkich opłat i jeszcze mu trochę zostaje.
Natomiast są też przypadki gdzie np płacimy po 900 zł za spanie na połamanym łóżku, z jedną szafką w pokoju która pamięta jeszcze czasy Gierka... w łazience syf jakich mało, kuchenka taka że strach włączyć...
Czego oczekuję ja jako najemca ? Poważnego traktowania. Jeśli ktoś chce mieć pieniądze to niech najpierw zainwestuje, inaczej się nie da. Teraz mam żonę i dziecko i nie stać mnie na najmowanie pokoju, a tym bardziej mieszkania.
Cieszyłoby mnie gdyby te mieszkania które ludzie wynajmują, nadawały się do mieszkania, a nie tylko do "bytowania". Jeśli ktoś się boi o swoje mieszkanie to albo niech nie wynajmuje, albo niech się odpowiednio zabezpieczy w umowie.
Tyle mojego wywodu.
Najmowałem kilka pokoi w ostatnich latach i to co najbardziej się w oczy rzuca to to że ludzie wynajmujący oczekują masakrycznych pieniędzy za masakryczne mieszkania... oczywiście są wyjątki i da się trafić na kogoś naprawdę wporządku. Raz trafiłem na młodego właściciela mieszkania na żabiance, mieszkanie po kapitalnym remoncie, winda, naprawdę fajny standard, umeblowane, internet itp. najmowałem pokój z dziewczyną i za ten pokój właściciel chciał od nas 1200zł (wliczone opłaty) i to było bardzo uczciwe. Rozmawiałem z nim już po wyprowadzeniu się od niego i mówił że wziął kredyt na remont tego mieszkania, i za to co mu ludzie za wynajem płacą (3 pokoje) spokojnie mu starczy na pokrycie kredytu, wszystkich opłat i jeszcze mu trochę zostaje.
Natomiast są też przypadki gdzie np płacimy po 900 zł za spanie na połamanym łóżku, z jedną szafką w pokoju która pamięta jeszcze czasy Gierka... w łazience syf jakich mało, kuchenka taka że strach włączyć...
Czego oczekuję ja jako najemca ? Poważnego traktowania. Jeśli ktoś chce mieć pieniądze to niech najpierw zainwestuje, inaczej się nie da. Teraz mam żonę i dziecko i nie stać mnie na najmowanie pokoju, a tym bardziej mieszkania.
Cieszyłoby mnie gdyby te mieszkania które ludzie wynajmują, nadawały się do mieszkania, a nie tylko do "bytowania". Jeśli ktoś się boi o swoje mieszkanie to albo niech nie wynajmuje, albo niech się odpowiednio zabezpieczy w umowie.
Tyle mojego wywodu.