Widok
shanti, jestem z was dumna :)
My mieszkaliśmy ze sobą tylko przez parę miesięcy (za granicą), i wiemy że początki (mieszkania na stałe) nie będą łatwe, ale potrafimy już wychodzić z kryzysowych sytuacji... Potrafimy się dopełnić i sobie pomagać.
Będzie wspaniale, ale jestem gotowa na ciężkie początki :) np. nie schowane wyprane ubrania ;P które kobietę w stanie PMS mogą doprowadzić do szału ;D.
My mieszkaliśmy ze sobą tylko przez parę miesięcy (za granicą), i wiemy że początki (mieszkania na stałe) nie będą łatwe, ale potrafimy już wychodzić z kryzysowych sytuacji... Potrafimy się dopełnić i sobie pomagać.
Będzie wspaniale, ale jestem gotowa na ciężkie początki :) np. nie schowane wyprane ubrania ;P które kobietę w stanie PMS mogą doprowadzić do szału ;D.
:-) niezłe zróżnicowanie wiekowe ...... ale ciesze się bo już myślałam, że będziemy najstarsi :-)
ale szczerze mówiąc podziwiam Was Dziewczyny, że w tak młodym wieku decydujecie się na ślub .... jeszcze jak ktoś jest ze sobą dłuższy czas to mogę zrozumieć ale do 2 lat znajomości to bym się nie zdecydowała :-)
ale to już jest sprawa indywidualna i cieszę się, że jesteście bo można fanie pogawedzić na forum :-)
My zaręczyliśmy się po 5 latach i pomimo tego, że było nam ze sobą bardzo dobrze, byliśmy mega szczęśliwi i dogadywaliśmy się bez problemu postanowiliśmy najpierw ze sobą zamieszkać i sprawdzić jak to jest dzielić się typowymi rodzinnymi obowiązkami i to była bardzo dobra decyzja. Wzieliśmy wspólny kredyt i mieszkamy ze sobą juz od 2 lat. Początki nie były łatwe - dwoje ludzi z różnych domów, różne nawyki i przyzwyczajenia, różna kuchnia itd. itp. - ale teraz jest cudnie i stworzyliśmy swoj wlasny świat :-)
i teraz czas na ślub :-)
ale szczerze mówiąc podziwiam Was Dziewczyny, że w tak młodym wieku decydujecie się na ślub .... jeszcze jak ktoś jest ze sobą dłuższy czas to mogę zrozumieć ale do 2 lat znajomości to bym się nie zdecydowała :-)
ale to już jest sprawa indywidualna i cieszę się, że jesteście bo można fanie pogawedzić na forum :-)
My zaręczyliśmy się po 5 latach i pomimo tego, że było nam ze sobą bardzo dobrze, byliśmy mega szczęśliwi i dogadywaliśmy się bez problemu postanowiliśmy najpierw ze sobą zamieszkać i sprawdzić jak to jest dzielić się typowymi rodzinnymi obowiązkami i to była bardzo dobra decyzja. Wzieliśmy wspólny kredyt i mieszkamy ze sobą juz od 2 lat. Początki nie były łatwe - dwoje ludzi z różnych domów, różne nawyki i przyzwyczajenia, różna kuchnia itd. itp. - ale teraz jest cudnie i stworzyliśmy swoj wlasny świat :-)
i teraz czas na ślub :-)
Jesteśmy razem dwa lata ;-). Niby nie długo ale prawie rok mieszkamy ze sobą i myślę że po ślubie nic już mnie nie zaskoczy ;-).
Ciesze sie ze zamieszkaliśmy razem przed ;-). Bo pierwsze dwa tygodnie wspolnego mieszkania to byl jeden wielki kryzys.. Człowiek jest inny jak sie spedza zw soba 24 godziny na dobe. Przez pare dni... Potem było coraz lepiej :D! I wydaje mi sie ze juz umiemy zyc razem ;-)
Ciesze sie ze zamieszkaliśmy razem przed ;-). Bo pierwsze dwa tygodnie wspolnego mieszkania to byl jeden wielki kryzys.. Człowiek jest inny jak sie spedza zw soba 24 godziny na dobe. Przez pare dni... Potem było coraz lepiej :D! I wydaje mi sie ze juz umiemy zyc razem ;-)
Jeeśli chodzi o kolor przewodni, to jeszcze nie jesteśmy zdecydowani. Sala ma dodatki bordowe i jak kiedyś wspomniałam, panują tam też kaszubskie klimaty czyli dużo wzorów kaszubskich itd.
Mojemu B. podobają się bordowe dodatki do męskiego stroju, natomiast mnie średnio to odpowiada, ale napewno to wypośrodkujemy, (bo ja chciałam różowy ;)).
Nie wiem czy wogóle taki kolor wybierzemy, myślę, że możemy do siebie pasować bez 'koloru przewodniego' :)
Mojemu B. podobają się bordowe dodatki do męskiego stroju, natomiast mnie średnio to odpowiada, ale napewno to wypośrodkujemy, (bo ja chciałam różowy ;)).
Nie wiem czy wogóle taki kolor wybierzemy, myślę, że możemy do siebie pasować bez 'koloru przewodniego' :)
znam małżeństwa które w minimalnym wymaganym do tego wieku brały ślub i są do dziś szczęśliwi.
Tak więc to chyba indywidualna sprawa pary.
Wiem że wiele osób w tym wieku nie zdecydowałoby się na ślub, ale to kwestia tego kto czego chce od życia. Poza tym, niektóre połówki na siebie szybko nie wpadają ;).
No i trzeba być gotowym nie tylko na pranie brudnych gatków chłopa :D, gotowanie i sprzątanie ;).
Będzie ciężej, ale problemy rozwiązujemy razem, możemy na sobie polegać, więc będzie dobrze :)).
Tak więc to chyba indywidualna sprawa pary.
Wiem że wiele osób w tym wieku nie zdecydowałoby się na ślub, ale to kwestia tego kto czego chce od życia. Poza tym, niektóre połówki na siebie szybko nie wpadają ;).
No i trzeba być gotowym nie tylko na pranie brudnych gatków chłopa :D, gotowanie i sprzątanie ;).
Będzie ciężej, ale problemy rozwiązujemy razem, możemy na sobie polegać, więc będzie dobrze :)).
Ja też mam ślub w tym roku i w dniu ślubu będe mieć 22 lata i 2 miesiace ;-). Za to mój D. będzie miał 23,5 roku ;-).
Ja myślę, że wiek nie ma znaczenia takiego ;-). Ale jakby mi ktoś powiedzial jak miałam 20 lat że za dwa lata będę już mężatką to chyba bym się popukała w czoło i wyśmiała ;D. Chwilę później zmieniłam na ten temat zdanie i już się nie mogę doczekać zostania żoną ;-)..
Ja myślę, że wiek nie ma znaczenia takiego ;-). Ale jakby mi ktoś powiedzial jak miałam 20 lat że za dwa lata będę już mężatką to chyba bym się popukała w czoło i wyśmiała ;D. Chwilę później zmieniłam na ten temat zdanie i już się nie mogę doczekać zostania żoną ;-)..
o a jednak nie jestem najmłodsza ;) Nie wiem czy szybko czy nie, dla mnie akurat :)
Jaki macie kolor przewodni sali i w ogóle? Wiem, ze już o tym pisałyśmy ale może coś się u Was zmieniło? Bo ja miałam wybrany zielony, no i do wczoraj byłam pewna, ze chce zielony ale teraz nie wiem. Może fioletowy albo czerwony?
Jaki macie kolor przewodni sali i w ogóle? Wiem, ze już o tym pisałyśmy ale może coś się u Was zmieniło? Bo ja miałam wybrany zielony, no i do wczoraj byłam pewna, ze chce zielony ale teraz nie wiem. Może fioletowy albo czerwony?


