Widok

Młode Pary 2015 (cz. 3)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Czerwiec
06.06.2015 ~MartaKarol, Marta&Karol, sala: agroturystyka Maciejka, fotograf: Jarek Pranga, zespół: Chilisax
13.06.2015 ~Agata_Pruszcz, Agata i Mariusz, USC Gdańsk (choć jeszcze nie potwierdzone), fotograf: FotoArs
27.06.2015 ~maja&marcin, Kościół: bł.Honorata Koźmińskiego w Chrośli
Wesele: TIRest w Grębiszewie, Fotograf/kamerzysta: AgaFoto, Zespół: Efekt
27.06.2015 ~Kasia Pg, Wesele: Pensjonat REWA, Kościół: św. Andrzeja Boboli w Gdyni, Fotograf: poszukiwany, Wodzirej: Marcin Leoniak + DJ
27.06.2015 ~Mala-Migotka, parafia Wniebowzięcia NMP we Władysławowie, Pensjonat Jasny Brzeg we Władysławowie, Foto Ars, Video Art Studio, zespół SZWAGRY
27.06.2015 ~Ajszja, Asia i Tomek, parafia św. Franciszka z Asyżu, hotel cztery brzozy

Sierpień
01.08.2015 ~Pistacja, Patrycja i Paweł, Parafia Matki Boskiej Bolesnej w Gdańsku , Sala bankietowa Pod Łabędziem w Kiełpinie, DJ Piotr.
07.08.2015 ~karolcia,Karolina i Daniel,Ślub: Parafia pw. Św. Królowej Jadwigi w Bojanie, Wesele: Folwark Dajak w Koleczkowie, Fotograf: Alternatywni, Video: Videogroszek
08.08.2015 ~Lexionek, Asia&Marek, Kolegiata pw Najświetszego Serca Pana Jezusa, sala Złota Dolina w Brodnicy, Fotogrupa, Dj Irek
22.08.2015 ~tusia_18, Marta i Krzysztof, parafia św. Mikołaja, Sala okolicznościowa "Na Wzgórzu", orkiestra "Remix"

Wrzesień
12.09.2015~Aga, Agnieszka i Radek, kościół św. Mikołaja w Szemudzie, sala weselna Tereska w Szemudzie, zespół Brassband, fotograf Hardworkstudio

Listopad
07.11.2015 ~Daria.i.Bartek, Sala Bankietowa Amelia w Zelewie, zespół: Jurek Band

najzupełniej zapomniałam, że nie byłam zalogowana :D więc zakładam jeszcze jeden wątek aby móc go edytować ;) przepraszam za zamieszanie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja tez nie mam jeszcze kwiaciarni i tortu zalatwionego, ale chyba jest czas jeszcze :)
Podziele sie tylko tym ze, od czerwca zamkniety bedzie na amen salon Lisa Ferrera, gdzie kupilam suknie, wiec bede ja musiala odbierac w Celebrity Bridal i tam tez beda ja mi dopasowywali (chyba). Nie ma to jak przygody przedslubne :)))
Przed cywilnym zamowilam buty z internetu i przyslali mi zupelnie inne, wiec musialam pojsc w starych. Jest wesolo dziewczyny! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej:) nam zostało mniej niż 3 miesiące i rzeczywiście coraz więcej rzeczy dochodzi do ogarnięcia ! Przed chwila robiłam listę i nadal nie mam kwiaciarni i cukierni ! Nie wspominając już o częściach mojej garderoby i garniturze narzeczonego :) masakraaaa

Co do sesji to chyba wezmę makijażystke tylko a włosy sama ogarnę na ślubie chce mieć upięte wiec na sesje rozpuszcze chyba. Nasza sesja zacznie sie koło południa chyba ? Nie mamy miejsc wybranych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak dokladnie, betrisa, literówka;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agata to może lepiej zachòd. Nie wiesz nigdy jaki wschòd zastaniesz, a jak będzie zachmurzenie zupełne? Z pogodą u nas kapryśnie. My będziemy mieli po południu ale do zachodu latem czekać nie będziemy. W sumie można podczas wesela jak się ma gdzieś nad np. jeziorkiem kilka zdjęć klimatycznych, dobry pomysł mi dałaś.

perla chyba twój foto to betrisa a nie beatrisa

Mam też do was pytanie. Czy ktoś z was planuje albo testował takie dorabiane rzęsy, jedwabne czy inne co to są na dłużej, to drogi zabieg czy to warto i ile się to trzyma? Ile przed imprezą ewentualnie zrobić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny tak się zastanawiam... Jak organizujecie sesję ślubną (te z Was, które mają sesję innego dnia niż ślub)? Umawiacie się na ten dzień z makijażystką i fryzjerem, czy szykujecie się same? W jakich godzinach planujecie zdjęcia?

Pytam bo mi się zawsze marzyła sesja o wschodzie słońca... ale jak zaczynam myśleć o kwestiach praktycznych to przestaje być tak łatwo :) wschód słońca to w czerwcu bardzo wczesna pobudka i musiałabym sama ogarnąć włosy i makijaż, a wiadomo że profesjonalista zrobi to lepiej. Poza tym nie mamy samochodu więc pozostaje kwestia transportu... wstępnie umówiliśmy się z fotografem, że oni nas odbiorą z domu.
Ale może lepiej umówić się na spokojnie na 9-10 rano w dzień powszedni? To jeszcze powinno być przed wakacjami...
Jak to u Was będzie wyglądać?

A tak w ogóle to im bliżej ślubu tym więcej takich dziwnych tematów do ogarnięcia się pojawia :)
A zostało niewiele ponad miesiąc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze tak sie wam wcięłam w połowie;), ale mam pytanie, na forum gdzieś widziałam ze ktoś również za kolor przewodni obrał sobie zielony i szuka takich butów;) I stad pytanie, czy moze juz znalazlas? Bo ja jestem na etapie poszukiwan i juz nie wiem czy nie zrezygnowac i wziac biale...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje;) a czy bylas zadowolona ze swojej fryzury, trzymała cała noc? prosiłabym o info na priv;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam, z miłą chęcią dopiszę sie na liste;)

15.08.15- Ela i Lukasz, sw Józefa i Judy, sala Szrot, foto Beatrisa, suknia Aspena :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
super relacja :D pełen spokój! ja to pewnie będę panikować już od czwartku ;p no i ksiądz też super z tego co opisujesz ;) raz jeszcze gratuluje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem pod wrażeniem, że zachowałaś taki spokój. Mam prośbę, podaj mi namiary na siostrę fryzjerkę, makijażystkę i panią od tortów na maila: pinky51@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~ola86

Bardzo fajna relacja- taka normalna :) Jak ją czytałam to czułam Twój spokój :) Super!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znalazłam trochę czasu, aby do Was napisać, ale nie bardzo wiem od czego zacząć. Spróbuję napisać relację :)

W dniu ślubu ( 11 kwietnia) jakoś spać nie mogłam i obudziłam się już ok.5.50.

Na spokojnie się wykąpałam, w między czasie córy się obudziły, potem zjedliśmy wspólnie śniadanie.

Ogarnęłam trochę mieszkanie i już o 8.30 była u mnie fryzjerka.
Zaczęłyśmy czesanie, właściwie to Ona zaczęła, ja tylko sobie siedziałam i od czasu o czymś wspomniałam ( teraz już nawet nie pamiętam hehe).
Około 10 zjawiła się makijażystka, akurat kończyłyśmy czesanie.
W czasie, gdy byłam malowana to fryzjerka-świadkowa czesała starszą córkę, która miała ważne zadanie: niosła obrączki.
Po makijażu była już gdzieś po 11. Poczekałam,aż świadkowa jako pierwsza się ubierze, a ja w tym czasie ubierałam dziewczyny oraz przygotowywałam dla nich rzeczy na przebranie.
Około 12 przyjechali już moi rodzice, a ja jeszcze w szlafroku!
Zaczęłyśmy ze świadkową skomplikowany proces obierania hehe, a ile się naśmiałam :) W tym czasie przyjechali fotografowie- Pan i Pani. Pani mnie fotografowała podczas ubierania, a pan fotograf przyszłego męża.
Gdy byłam już ubrana czekaliśmy tylko na rodziców Pana młodego, a ich jak nie ma tak nie ma...
Narzeczony już był na maxa zestresowany i chodził z kąta w kont cały w nerwach. Ja jakoś byłam dziwnie spokojna, aż sama się sobie dziwie. Myślałam przed ślubem,że w tym ważnym dniu będę od rana nerwowa czy coś, a tu taki spokój.
Wkońcu przed 13 przyjechali Teściowie na szybkie błogosławieństwo, od razu potem zbieraliśmy się do wyjścia, a pod domem już czekała brama zrobiona przez kolegę córki z klasy oraz jego mamę.

Po tych przygodach zajechaliśmy nareszcie pod kościół, tam już czekali goście, szybko do księdza pędziliśmy by podpisać dokumenty (nasze ślubne oraz córki, która miała być chrzczona podczas naszego ślubu). Byliśmy my, nasi świadkowie i chrzestny tylko chrzestnej brakowało. Dzwonimy do niej a tu cisza. Ksiądz się niecierpliwił, my także bo za chwile miała zacząć się msza. Na szczęście pojawiła się moja siostra- chrzestna. Okazało się,że w drodze do kościoła miała stłuczkę i stąd to spóźnienie.
Po podpisaniu dokumentów poszliśmy czekać na księdza na końcu kościoła. No i się zaczęło, przeszedł po nas ksiądz, "przyprowadził" nas pod ołtarz i zaczęła się msza.
Było spokojnie, momentami wesoło, aż do momentu nakładania obrączek, które najpierw spadły mi pod sukienkę( na szczęście szybko się znalazły), potem okazało się, że spuchły mi palce i narzeczony wielce zdziwiony do mikrofonu PALCE CI SPUCHŁY...Ledwie powstrzymałam śmiech, czego nie mogę powiedzieć o naszych gościach. Na szczęście ksiądz okazał się "Profesjonalistą" i nie dał po sobie nic poznać. Po małych problemach udało się założyć obrączkę hehe.
Po naszej ceremonii nadszedł czas na ochrzczenie Laury, troszkę była marudna, bo nie wyspana, ale nie było tak tragicznie, jednak dzieci (moja starsza córka oraz córka chrzestnej) najwyraźniej się nudziły i postanowiły zrobić sobie wycieczkę po kościele. Zaczęły biegać i tańcować przy ołtarzu, na co ledwie się powstrzymałam od wybuchnięcia śmiechem. Tym razem znów okazało się, że ksiądz ma anielską cierpliwość i nawet nic nie powiedział.

Po całej mszy wyszliśmy z kościoła, był wtedy czas na życzenia, gdyż część gości nie szła do restauracji.

W czasie przyjęcia weselnego pojechaliśmy na sesję do brzeźna na plażę, gdyż miałam wypożyczoną suknię i już w poniedziałek musiałam ją zwrócić.

Okazało się, że na plaży jest mnóstwo ludzi, czemu się nie dziwię, bo pogoda nam rzeczywiście dopisała. Oczywiście mieliśmy publiczność hehe. Dziwnie się czułam od tych wszystkich spojrzeń, ale później już nie zwracałam na to uwagi.
Sesja była na wesoło, zabraliśmy na nią też naszych świadków. Ile przy tym śmiechu było:)
Nie obejrzeliśmy się nawet a tu minęły już dwie godziny, więc pora wracać do gości.

Całe przyjęcie trwało do 2. Myślę, że to nie było za krótko, biorąc pod uwagę, że ślub mieliśmy na 13.30.

Nie wiem co jeszcze napisać, może kogo polecam?

Suknia wypożyczona była z Salonu Beauty- polecam, panie spisały się super dopasowały suknię i doradziły co do dodatków,
Restauracja Lucynka- obsługa super, często zmieniane nakrycia i dobre jedzenie.
Fryzjerką była moja świadkowa, jeśli któraś by chciała to podam namiar,
Makijażystkę znalazłam tu na forum, musiałabym poszukać namiarów, ale spisała się super. Na codzień się nie maluję i miałam obawy, że będę miała maskę na twarzy, ale wyszło super, podkreślone to co trzeba a ukryte to co powinno.

Torty pyszne od pani z fb, sama robi w domu, goście byli pod wrażeniem wykonania i smaku.

Jakieś pytania?
Piszcie śmiało.
Cieszę się że jestem już po:)

Pozdrawiam
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ola koniecznie napisz więcej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ola, wcale się nie dziwię, że tyle radości z tej obrączki.
Nasze są już w szufladzie i jak na nie patrzę, to nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła swoją nosić :) Gratulacje raz jeszcze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chcemy więcej szczegółów :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, ja już po...

Było fajnie, ale cieszę się że mam za sobą.
Ogólnie wszystko się udało, ale za to po ślubie córy mi się rozchorowały.

Najbardziej cieszę się z obrączki na palcu- niby taka mała rzecz a cieszy:)

Jakbyście miały pytania to piszcie śmiało.

Pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ola, jesteś chyba pierwszą z naszego wątku, która zostanie żoną :)
Powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powodzenia!!!! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pogoda jak na zamówienie! :D na pewno wszystko się super uda, trzymam kciuki i oczywiście czekam na relacje :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!
Jeszcze nie czuję stresu. Sukienka dziś odebrana, jutro ciasta i torty, a w sobote rano kwiaty.
Narazie jest luz.
A najważniejsze, że pogoda się super zapowiada :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry